netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Czy ta dziewczyna jest łatwa?

166 odpowiedzi13 138 wyświetleńzałożony przez facett, 20.01.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy ta dziewczyna jest łatwa?

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 167 ]

66

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?
Anemonne napisał/a:

Rozumiem, że jeśli taka kobieta w wieku 30-40 lat rozstaje się z partnerem (i tym samym nagle staje się singielką), to musi natychmiast szukać nowego i związać się z pierwszym lepszym, który będzie ją chciał, byle tylko być tą singielką jak najkrócej? Żeby tylko, broń Boże, nikt nie pomyślał że jej takie "singlowskie" życie odpowiada?

Smutna prawda o życiu jest taka, że wraz z upływem lat wybór trochę się kurczy i mądry człowiek to wie. Głupi o tym nie wie. A jak mamy księżniczkę, która przebiera, przebiera i przebiera w tych partnerach bo ten za biedny, tamten za młody, trzeci wiekowo dobry, ale jakiś taki dziwny, itd. to później taka osoba ma problem. Ja wiem skąd ten problem takiej Pani się bierze ... Niby wszystko fajnie tylko niech później nie wyżywa się na otoczeniu bo latka lecą, adoratorów mniej, a ona sama i szlag jasny ją trafia i z satysfakcji utrudnia życie innym lub wolne chwile spędza wśród zwierząt bo w ludzi przestała wierzyć ... A ten scenariusz jest baaaardzo częsty. Niektóre myślą, że czas pokonały, ale na ich nieszczęście czas o tym nie wie i następuje koniec. Odpowiedz mi na pytanie : dlaczego ten wartościowy mężczyzna, przedsiębiorczy, przystojny itd. miałby się zadowolić przechodzoną kobietą, która swoje najlepsze lata dała innym mężczyznom ? Dlaczego ??? I dlaczego taka kobieta 30-40 lat później oczekuje księcia z bajki mimo, że sama nie ma wiele do zaoferowania ? Wydaje Ci się to brutalne ? Nie, takie są prawidła natury, która być może w naszym odczuciu jest brutalna. Ale tak to już jest.

Za wszystko w życiu płacimy choć nie od razu o tym wiemy.

I tak, kobieta w wieku około 36+ (ergo zatwardziała "singielka") do związku się z reguły nie nadaje, a raczej do romansu. Im mężczyzna to szybciej zrozumie to tym lepiej dla niego i dla niej samej. Oczywiście są odstępstwa od reguły i pewnie trafi się jakaś wartościowa i w tym wieku, ale to jest raczej błąd statystyczny. Mężczyzna ma troszkę więcej czasu choć też nie ma go zbyt wiele, ale jednak ciut ciut więcej.

67

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?
ezail napisał/a:
Akiko napisał/a:

ezail, a ja czekam aż odniesiesz się do mojego pytania z samej góry.
Bo jak dojdziemy do tego, że żadnej zdrady ze strony tej pani nie było (bo w końcu nie była w związku), to widzę, że na spokojnie zaczniemy rozważać czy dziewczyna jest "łatwa" z samej definicji bez żadnego tła, ze ktoś ją skrzywdził albo i nie.

Już to tłumaczyłem jak zerwę z dziewczyną na godzinę i pójdę w tym czasie zerżnąć dziwkę z burdelu to jest zdrada i koniec. Co z tego, że powiedziałbym, że odchodzę? I co gorsza po zerżnięciu wracam i mówię - ee tam jesteś jednak lepsza od tej dziwki i wolę ciebie.

pitagoras napisał/a:

...a kobiet podzielających ten pogląd całe watahy, aż po horyzont....

Jestem z pierwszą i jedyną kobietą w moim życiu więc nie takie watahy. A jak jakaś kobieta chce mieć dziwkarza to jej wybór.




Cynicznahipo napisał/a:

Ogólny wniosek z Waszych wypowiedzi jest taki, że jak kobieta jest singlem, a chce jej się (co jest normalne fizjologicznie), to nie ma prawa dać temu upustu, BO NIE JEST W ZWIĄZKU. Jak dla mnie to jest dyskryminacja.

A pewnie że nie zrozumiemy bo nie chcesz zrozumieć. Cały czas tłumaczę, że dotyczy to wszystko obu płci - nazewnictwo swoją drogą, ale niestety jak grochem o ścianę. Jak byłem singlem nie szukałem łatwego seksu, nie dlatego że nie miałem potrzeb, nie jestem męski - ale właśnie dlatego, że wiedziałem czego chcę i jakiej relacji z kobietą szukam. To była chęć poznania czegoś więcej niż seks, jaki by on nie był wspaniały. Owszem seks uwielbiam i nie siedzę z narzeczoną cały dzień oglądając filmy dokumentalne ale piękniejsze jest to wszystko gdy jest potwierdzone miłością. Ale puszczalskie i dziwkarze tego pewnie nie znają i skoro już mają takie prymitywne wyobrażenia na temat seksu z pewnością nigdy się nie dowiedzą.

Nie, to Ty nie potrafisz zrozumieć, że są osoby (kobiety i mężczyźni), które nie łączą miłości z seksem. Wolisz napisać, że są łatwi. Nie, nie są.

68

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?
Bergman napisał/a:
Anemonne napisał/a:

Rozumiem, że jeśli taka kobieta w wieku 30-40 lat rozstaje się z partnerem (i tym samym nagle staje się singielką), to musi natychmiast szukać nowego i związać się z pierwszym lepszym, który będzie ją chciał, byle tylko być tą singielką jak najkrócej? Żeby tylko, broń Boże, nikt nie pomyślał że jej takie "singlowskie" życie odpowiada?

Smutna prawda o życiu jest taka, że wraz z upływem lat wybór trochę się kurczy i mądry człowiek to wie. Głupi o tym nie wie. A jak mamy księżniczkę, która przebiera, przebiera i przebiera w tych partnerach bo ten za biedny, tamten za młody, trzeci wiekowo dobry, ale jakiś taki dziwny, itd. to później taka osoba ma problem. Ja wiem skąd ten problem takiej Pani się bierze ... Niby wszystko fajnie tylko niech później nie wyżywa się na otoczeniu bo latka lecą, adoratorów mniej, a ona sama i szlag jasny ją trafia i z satysfakcji utrudnia życie innym lub wolne chwile spędza wśród zwierząt bo w ludzi przestała wierzyć ... A ten scenariusz jest baaaardzo częsty. Niektóre myślą, że czas pokonały, ale na ich nieszczęście czas o tym nie wie i następuje koniec. Odpowiedz mi na pytanie : dlaczego ten wartościowy mężczyzna, przedsiębiorczy, przystojny itd. miałby się zadowolić przechodzoną kobietą, która swoje najlepsze lata dała innym mężczyznom ? Dlaczego ??? I dlaczego taka kobieta 30-40 lat później oczekuje księcia z bajki mimo, że sama nie ma wiele do zaoferowania ? Wydaje Ci się to brutalne ? Nie, takie są prawidła natury, która być może w naszym odczuciu jest brutalna. Ale tak to już jest.

Za wszystko w życiu płacimy choć nie od razu o tym wiemy.

I tak, kobieta w wieku około 36+ (ergo zatwardziała "singielka") do związku się z reguły nie nadaje, a raczej do romansu. Im mężczyzna to szybciej zrozumie to tym lepiej dla niego i dla niej samej. Oczywiście są odstępstwa od reguły i pewnie trafi się jakaś wartościowa i w tym wieku, ale to jest raczej błąd statystyczny. Mężczyzna ma troszkę więcej czasu choć też nie ma go zbyt wiele, ale jednak ciut ciut więcej.

Otóż to smile Mówisz jak prorok. Ale niestety dodam tylko tyle, że w dzisiejszych czasach niekiedy i 20-latki są bardziej przechodzone, niż 90% 40-latek. Wynika to z wspomnianego wcześniej przez Mańka braku zasad. Czasy mamy inne. Ja miałem szczęście ale wiele mężczyzn i kobiet o takich poglądach będzie niestety wieść samotne życie - nie ze względu na chęć bycia samemu ale bardzo ograniczonego wyboru. Ewentualnie dokonają "byle jakiego" wyboru z "braku laku" i będą wieść jałowe życie. Wiem, że to by nie było dla mnie i wolałbym być sam ale strach przed samotnością i brak miłości z czasem mogą robić swoje.

69

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?
Cynicznahipo napisał/a:
ezail napisał/a:
Akiko napisał/a:

ezail, a ja czekam aż odniesiesz się do mojego pytania z samej góry.
Bo jak dojdziemy do tego, że żadnej zdrady ze strony tej pani nie było (bo w końcu nie była w związku), to widzę, że na spokojnie zaczniemy rozważać czy dziewczyna jest "łatwa" z samej definicji bez żadnego tła, ze ktoś ją skrzywdził albo i nie.

Już to tłumaczyłem jak zerwę z dziewczyną na godzinę i pójdę w tym czasie zerżnąć dziwkę z burdelu to jest zdrada i koniec. Co z tego, że powiedziałbym, że odchodzę? I co gorsza po zerżnięciu wracam i mówię - ee tam jesteś jednak lepsza od tej dziwki i wolę ciebie.

pitagoras napisał/a:

...a kobiet podzielających ten pogląd całe watahy, aż po horyzont....

Jestem z pierwszą i jedyną kobietą w moim życiu więc nie takie watahy. A jak jakaś kobieta chce mieć dziwkarza to jej wybór.




Cynicznahipo napisał/a:

Ogólny wniosek z Waszych wypowiedzi jest taki, że jak kobieta jest singlem, a chce jej się (co jest normalne fizjologicznie), to nie ma prawa dać temu upustu, BO NIE JEST W ZWIĄZKU. Jak dla mnie to jest dyskryminacja.

A pewnie że nie zrozumiemy bo nie chcesz zrozumieć. Cały czas tłumaczę, że dotyczy to wszystko obu płci - nazewnictwo swoją drogą, ale niestety jak grochem o ścianę. Jak byłem singlem nie szukałem łatwego seksu, nie dlatego że nie miałem potrzeb, nie jestem męski - ale właśnie dlatego, że wiedziałem czego chcę i jakiej relacji z kobietą szukam. To była chęć poznania czegoś więcej niż seks, jaki by on nie był wspaniały. Owszem seks uwielbiam i nie siedzę z narzeczoną cały dzień oglądając filmy dokumentalne ale piękniejsze jest to wszystko gdy jest potwierdzone miłością. Ale puszczalskie i dziwkarze tego pewnie nie znają i skoro już mają takie prymitywne wyobrażenia na temat seksu z pewnością nigdy się nie dowiedzą.

Nie, to Ty nie potrafisz zrozumieć, że są osoby (kobiety i mężczyźni), które nie łączą miłości z seksem. Wolisz napisać, że są łatwi. Nie, nie są.

Mylisz się. Wg nich nie są a wg mnie są i mam absolutne prawo tak uważać.

70

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?
ezail napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
ezail napisał/a:
Akiko napisał/a:

ezail, a ja czekam aż odniesiesz się do mojego pytania z samej góry.
Bo jak dojdziemy do tego, że żadnej zdrady ze strony tej pani nie było (bo w końcu nie była w związku), to widzę, że na spokojnie zaczniemy rozważać czy dziewczyna jest "łatwa" z samej definicji bez żadnego tła, ze ktoś ją skrzywdził albo i nie.

Już to tłumaczyłem jak zerwę z dziewczyną na godzinę i pójdę w tym czasie zerżnąć dziwkę z burdelu to jest zdrada i koniec. Co z tego, że powiedziałbym, że odchodzę? I co gorsza po zerżnięciu wracam i mówię - ee tam jesteś jednak lepsza od tej dziwki i wolę ciebie.

pitagoras napisał/a:

...a kobiet podzielających ten pogląd całe watahy, aż po horyzont....

Jestem z pierwszą i jedyną kobietą w moim życiu więc nie takie watahy. A jak jakaś kobieta chce mieć dziwkarza to jej wybór.





A pewnie że nie zrozumiemy bo nie chcesz zrozumieć. Cały czas tłumaczę, że dotyczy to wszystko obu płci - nazewnictwo swoją drogą, ale niestety jak grochem o ścianę. Jak byłem singlem nie szukałem łatwego seksu, nie dlatego że nie miałem potrzeb, nie jestem męski - ale właśnie dlatego, że wiedziałem czego chcę i jakiej relacji z kobietą szukam. To była chęć poznania czegoś więcej niż seks, jaki by on nie był wspaniały. Owszem seks uwielbiam i nie siedzę z narzeczoną cały dzień oglądając filmy dokumentalne ale piękniejsze jest to wszystko gdy jest potwierdzone miłością. Ale puszczalskie i dziwkarze tego pewnie nie znają i skoro już mają takie prymitywne wyobrażenia na temat seksu z pewnością nigdy się nie dowiedzą.

Nie, to Ty nie potrafisz zrozumieć, że są osoby (kobiety i mężczyźni), które nie łączą miłości z seksem. Wolisz napisać, że są łatwi. Nie, nie są.

Mylisz się. Wg nich nie są a wg mnie są i mam absolutne prawo tak uważać.

Jasne, że masz. A ja mam prawo uważać, że to bzdura.

71

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?

"Maniek widzę że też maż wrażenie że ludzie, media pod przykrywką tolerancji i wolności seksualnej próbują Ci wmówić że coś co jest niemoralne i nienormalne jest standardem?"

Dokladnie. Ale ma to swoj powod. Jest nauka, nazywana socjologia. I tak samo jak bajki i zabawki o samochodzikach maja na celu ugruntowanie checi posiadania samochodu, tak samo wszelkie dzialania majace na celu oslabienie prawdziwych wiezi rodzinnych, zasad maja na celu zwiekszenie konsumpcji i obrotu gospodarczego. Rzad idacy w kirunku zyskow nie ma wiec celu w utrwalaniu zasad rodzinnych czy zasad wogole. Sa to rzeczy od dawna znane i skutecznie stosowane. Te powizania sa znane.

72

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?
Cynicznahipo napisał/a:
ezail napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Nie, to Ty nie potrafisz zrozumieć, że są osoby (kobiety i mężczyźni), które nie łączą miłości z seksem. Wolisz napisać, że są łatwi. Nie, nie są.

Mylisz się. Wg nich nie są a wg mnie są i mam absolutne prawo tak uważać.

Jasne, że masz. A ja mam prawo uważać, że to bzdura.

I ja mam prawo uważać, że ci ludzie są pozbawieni zasad, bezwartościowi i bez moralności. Najzabawniejsze jest to, że cały czas argumentujesz w taki sam sposób i tylko to co jest Ci wygodne. To jeszcze bardziej utwierdza mnie w tym że racje mam ja.

73

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?
ezail napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
ezail napisał/a:

Mylisz się. Wg nich nie są a wg mnie są i mam absolutne prawo tak uważać.

Jasne, że masz. A ja mam prawo uważać, że to bzdura.

I ja mam prawo uważać, że ci ludzie są pozbawieni zasad, bezwartościowi i bez moralności. Najzabawniejsze jest to, że cały czas argumentujesz w taki sam sposób i tylko to co jest Ci wygodne. To jeszcze bardziej utwierdza mnie w tym że racje mam ja.

Moją argumentację podałam w którymś z poprzednich postów i nie będę się powtarzać.
Za to Twoim jedynym argumentem jest ''bo to puszczalska i mam prawo tak myśleć''.
Kończę, bo to sensu nie ma.

74

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?

Na szczęście są na tym świecie faceci, którym do głowy nawet nie przyjdzie żeby pytać ilu kobieta miała partnerów, a ile stałych związków itd. Na szczęście są ludzie, którzy są ponad takie durnowate generalizowanie, nie rozkładają na czynniki pierwsze przeszłości seksualnej partnera/partnerki i nie patrzą na człowiek za przeproszeniem przez pryzmat dupy.
Co to? Zawody z serii, która ma mniej "na liczniku"? Ja sama bym kazała spadać facetowi, który by mnie za szybko pytał co, z kim ile razy i dlaczego długo nie jestem w związku. Ja nie wiem po co komu na początkowym etapie znajomości taka wiedza. Jak już z kimś jestem blisko przez jakiś czas, jak się kogoś dobrze zna, to takie pytanie przychodzi naturalnie - przynajmniej u mnie zawsze tak było.
Nie zmienia to faktu, że nie zdarzyło mi się żeby mężczyzna, z którym byłam w jakikolwiek sposób miał mi za złe, że posiadam coś takiego jak przeszłość seksualna i nie wszystkie te relacje to były stałe związki.
Ja nie zamierzam żyć tak żeby moim jedynym celem było zostać czyjąś wymarzoną żoną, najlepiej taką, której nie miał nikt wcześniej i która pół roku zgrywała niedostępną żeby facet czasem nie pomyślał, że mogłaby być "łatwa". Ja tam sobie wolę takich dramatów w życiu zaoszczędzić. Zdrowiej, szczęśliwiej, przyjemniej. I kompletnie mnie nie obchodzi co ktoś o tym sądzi i jaki straszny scenariusz mi przepowiada, bo ile osób tyle poglądów na sprawy damsko-męskie. Z mojego życia mam być zadowolona ja, a nie ogół społeczeństwa.

75 Ostatnio edytowany przez MamaMamusia (2015-01-21 16:04:53)

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?

Wychodzi na to, że singielka po trzydziestce jest mocno podejrzana, przechodzona i nadaje się jedynie do łóżka jako chwilowa rozrywka dla dojrzałego singla po trzydziestce, który w przeciwieństwie do niej prezentuje klasę samą w sobie. Owszem zdarzyło się mu to i owo, ale co tam - taka przecież jego męska natura. Ona jest łatwa, on poszukujący.On ma zabiegać o seks, ona dawać.  Ale doczytałam się, że są podobno i wartościowe dojrzałe singielki ( w mniejszości, ale jednak...).Wartościowe, czyli jakie? Dziewice? No bo przecież nie takie, które, o zgrozo, odeszły z jakiegoś związku w przeszłości i mają coś na liczniku.

Tak więc dziewczyny, jeśli jesteście jeszcze młode i cnotliwe, poszukajcie sobie adoratora - zdobywcę, który będzie rycersko zabiegał o wasze względy, a jak już dostanie nagrodę w postaci seksu, nie odstępujcie go na krok i nie myślcie  o rozstaniu nawet gdyby ten związek okazał się kompletnym dnem. Jesteście już przechodzone, więc  i tak was nikt nie zechce. Pamiętajcie - licznik!!!

Zaś wy mężczyźni bądźcie pobłażliwi dla swojego gatunku, gdyż taka wasza natura. Zaspokajajcie więc swoje żądze wśród pijanych uczestniczek dyskotek ale na żony bierzcie niewiasty pełne czci i godności

A wy dojrzałe singielki...Cóż, niestety jesteście już stracone...

Ja nie nazwę tego nawet średniowieczem. Dla mnie to jest szowinizm w czystej postaci połączony z retoryką ambony w jakiejś pipidówce tudzież z muzułmańskim kultem kobiecej cnotliwośći i męskiej chuci.

Żadna ze mnie feministka, jestem absolutną zwolenniczka monogamii, a seks bardzo ściśle łączę z uczuciem, ale wiem że jesteśmy tylko ludźmi i nie uważam, żeby nawet przygodny kontakt fizyczny był czymś godnym piętnowania i linczu. Jeśli nikogo się takim zdarzeniem nie krzywdzi to co w tym  strasznego, że dwoje dorosłych ludzi chce iść ze sobą do łóżka? Przerażą was fakt, że kobieta w takiej sytuacji nie "daje" zdobywcy, a ma zwyczajną ochotę?
Ja też znam kilka związków, które zaczęły sie od seksu i są szczęśliwe od lat. Są "łatwi". ale nie narzekają. Znam też kilka dojrzałych, przechodzonych singielek oraz kilku dojrzałych , przechodzonych singli. I powiem wam że te singielki są fajnymi, ustawionymi finansowo i pod każdym innym względem babkami, zaś single zachowują sie w stylu podtatusiałych playboyów, czyli obleśnie i zwykle za dużo piją...Fakt, kobiety starzeją sie szybciej, ale niejednokrotnie z większa klasą niz mężczyźni.

76 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-01-21 17:18:31)

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?

1. Nawet jeśli z punktu widzenia tego, że zerwała nie jest to zdradą (teoretycznie), to dla mnie też nie, a na pewno nielojalnością. Taki chłopak powinien się ocknąć i nie wracać do dziewczyny, która jak widać wraca do niego tylko z braku laku i dojrzałością nie grzeszy.

2. Tak, dla mnie to też głupota, naiwność i powiedziałabym, że duża nieostrożność, bo przecież zamieszkała z facetem, którego znała ledwie 2 dni. Nie to, że wszędzie widzę zagrożenie, bo wiadomo różnie bywa, ale w takiej sytuacji to dla mnie jednak duża głupota, nigdy nie wiadomo na kogo trafiliśmy po 2 dniach od poznania, to może być każdy. Dziewczyna nie myśli jak dla mnie rozsądnie za grosz.

3. Tutaj dla mnie nie ma reguły, bo skoro dwoje dorosłych ludzi chce seksu to nie jestem za przypinaniem łatek. Niemniej wszystkie punkty razem wzięte owszem tworzą dla mnie obraz niedojrzałej dziewczyny jak dla mnie. No, ale bardziej o jej głupocie dla mnie świadczą punkty 1 i 2, a nie 3, bo czas kiedy idzie się do łózka moim zdaniem to już bardziej indywidualna sprawa, obie osoby chcą i ok. A kto kiedy i czemu idzie do łóżka, czy chuci czy z miłości czy coś pomiędzy to już sprawa tych osób, więc tego bym ne rozbijała na czynniki pierwsze.

4. Tak, jest nierozsądna i moim zdaniem taka osoba jak chce mieć szczęśliwy związek, to najpierw musi pobyć sama ze sobą. Ta dziewczyna na dzień dzisiejszy widać tego nie potrafi, jest to niedojrzałe owszem i z tego względu pewnie dalej będzie tworzyć kiepskie związki, skoro nie kieruje się nic a nic rozsądkiem.

5. Tak, poniekąd, aczkolwiek lepiej na forum z takimi określeniami uważać. Niemniej dla mnie bardziej ona bardzo naiwna, bardzo nierozsądna. A obecny facet powinien ją kopnąć w tyłek. Związek nie powinien polegać na męczeniu się razem. A moim zdaniem właśnie obecny facet wcale nie jest tak, że nie jest jej obojętny, po prostu uznała, że przyjmie ją, a ona "wygodna", by nie być sama wróciła do niego. Żadnych większych uczuć bym się tutaj nie doszukiwała. Oczywiście, jest nierozsądna, ale to jej nie usprawiedliwia, bo dla mnie ogólnie owszem, jest bardzo kiepskie moralnie, że tak postąpiła. Dlatego jak mówię lepiej ją kopnąć w tylną część ciała jak pisałam i nie tracić czasu na nią. Ona nie ma też za grosz przyzwoitości, by zerwać z kimś, z kim nie jest szczęśliwa. Może jest pogubiona, ale to jej nie usprawiedliwia. Mam wrażenie, że to Ty autorze tematu jesteś jej facetem i chcesz wybadać co o niej myślimy, mam rację? No i ostatnie, że jednak coś czuje do faceta skoro do niego wróciła trochę myślę sugeruje, że jesteś tym facetem i masz nadzieję, że ona do Ciebie z uczucia wróciła... No, a moim zdaniem wcale tak nie jest, a jak jesteś tym facetem, to pewnie też to wiesz, tylko nie chcesz tego przyjąć do wiadomości.

Edit: Doczytałam, że jej facetem ją bił. Wcześniej tego nie widziałam. W takim razie trochę inaczej można spojrzeć. Ona owszem zagubiona, robi źle, ale jest to pewien mechanizm psychologiczny i szkoda jej, bo pewnie uzależniła się od bycia z kimś, nawet byle jakim... A prawdziwie zły to jest jej facet, dla mnie facet, który bije kobietę itp nie ma żadnej wartości, bo to jest właśnie poniżej wszelkiej krytyki... A wcześniej pisząc to co wyżej to głównie myślałam, że mieli problemy, ale jak to każda para, ale bez bicia i zdrad, więc wtedy owszem to ona byłaby dużo bardziej winna, niedojrzała i to jak, a jego było mi szkoda. No, ale skoro jednak on ją bił, zdradzał, to już mi go wcale nie szkoda, szkoda tylko dziewczyny, że się pogubiła i że z nim znowu jest...

77

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?
MamaMamusia napisał/a:

Ja nie nazwę tego nawet średniowieczem. Dla mnie to jest szowinizm w czystej postaci połączony z.....

Jako szowinista czuję się urażony takim stwierdzeniem.Szowinizm skupia się na odnajdywaniu transcendentalnych więzi między kobietą a garnkiem.
To co wypisuje Autor jest zwykłą głupotą.

78

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?
pitagoras napisał/a:

Jako szowinista czuję się urażony takim stwierdzeniem.Szowinizm skupia się na odnajdywaniu transcendentalnych więzi między kobietą a garnkiem.

Raz jest to garnek, raz seks. Chodzi o to , że kobieta ma dawać ... garnek bigosu, albo....
Jak nie daje, a sama ma ochotę , to zdobywca czuje sie urażony. Stąd to wielkie halo o kobiety,  które mają chęć na seks niekoniecznie z wielkiej miłości i niekoniecznie z rycerzem na białym koniu, który pokonał smoka, żeby znaleźć klucz do pasa cnoty

79 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-01-21 17:27:03)

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?

Ezail, Bergman, ale Wy czarno-biało to widzicie. Tzn, że kobieta jak po którym miesiącu pójdzie z facetem to nie jest łatwa? tongue Mam wrażenie, że i tutaj jakieś kalkulacje dokładnie wprowadziliście wink Jak pisałam dla mnie to kwestia indywidualna akurat, więc uważam inaczej niż Wy.
Kiedyś zanim miałam chłopaka, to owszem myślałam, że z seksem będę czekać dłużej, ale jednak potem zrozumiałam, że nie i o zgrozo (jak według Was pewnie hehe) z byłym miałam pierwszy raz w wieku 15 lat. Z obecnym poszłam do łóżka po 2 tygodniach i jestem ponad 6 lat, mamy poważne plany. W naszym związku mimo tego nie dominuje seks, a ja nie czuję się łatwa, mimo że wcześnie zaczęłam współżycie- 15 lat, a potem seks po 2 tygodniach z obecnym. Dla mnie to nie jest nic złego teraz, tak uważam. To, że szybko był seks to nie znaczy, że mój facet mógł przestać mnie zdobywać. Nie znaczy to, że nie mam wymagań. Właśnie mam. Oboje w związku się staramy, nie dla mnie coś takiego, że facet tylko bierze, a ja daje. Tylko dawanie dla mnie nie odnosi się do seksu konkretnie, bo dla mnie to nie jest tak. Oboje ludzi chcą, my chcieliśmy i tyle.

A sytuacja autorki to ja wiem, że co innego, zrobiła źle, że zdradziła, ale fakt jest taki, że pewnie jest uzależniona od tego faceta. A powinna dawno odejść, bo ją krzywdzi jak napisane było. Tak samo, jakby facet napisał, że kobieta go zdradza, bije, to też widziałabym pewną okoliczność łagodzącą,, jakby ją zdradził czy coś zrobił złego wobec niej. Choć oczywiście uważam zdradę za złą.

MamaMamusia, może tak być albo i jakieś głupie myślenie, że jak miała chłopaka, z którym szybciej poszła do łóżka, to nie wiem zdradzi czy coś. Ja nie mam takiego myślenia i nie rozumiem go osobiście, ale niektórzy takie mają. Ja też mam zasady, ale o seks się nie rozbijają, bo skoro byłam wolna, to mogłam iść do łózka, kiedy chciałam. My i tak wiedzieliśmy, że będziemy razem, a szybkie pójście do łóżka nam nie zaszkodziło. Nie widzieliśmy potrzeby, by sztucznie i na siłę się stopować. No, ale jak ktoś chce i ma takie tutaj zasady, to jego sprawa, ale niefajne jest to, że obraża kogoś kto ma inne. Zwłaszcza, że te osoby nikogo nie krzywdzą. Kogoś kto zdradza obrazić rozumiem, bo to już jest krzywda w czystej postaci, ale takie pisanie po forach i pisanie tak o kobietach jest dla mnie niesmaczne dosyć, wygląda na czyste dowalanie, by dowalić, na jakieś kompleksy. No bo jednak większość ludzi nie obchodzi kto z kim idzie do łóżka i po jakim czasie, wie, że to, że sam czeka z seksem nie jest wyznacznikiem, że każdy może. Bergman jeszcze kulturalnie, a ezail epitety i mnie też się to nie podoba.

80 Ostatnio edytowany przez ezail (2015-01-21 18:41:53)

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?
truskaweczka19 napisał/a:

Ezail, Bergman, ale Wy czarno-biało to widzicie. Tzn, że kobieta jak po którym miesiącu pójdzie z facetem to nie jest łatwa? tongue Mam wrażenie, że i tutaj jakieś kalkulacje dokładnie wprowadziliście wink Jak pisałam dla mnie to kwestia indywidualna akurat, więc uważam inaczej niż Wy.
Kiedyś zanim miałam chłopaka, to owszem myślałam, że z seksem będę czekać dłużej, ale jednak potem zrozumiałam, że nie i o zgrozo (jak według Was pewnie hehe) z byłym miałam pierwszy raz w wieku 15 lat. Z obecnym poszłam do łóżka po 2 tygodniach i jestem ponad 6 lat, mamy poważne plany. W naszym związku mimo tego nie dominuje seks, a ja nie czuję się łatwa, mimo że wcześnie zaczęłam współżycie- 15 lat, a potem seks po 2 tygodniach z obecnym. Dla mnie to nie jest nic złego teraz, tak uważam. To, że szybko był seks to nie znaczy, że mój facet mógł przestać mnie zdobywać. Nie znaczy to, że nie mam wymagań. Właśnie mam. Oboje w związku się staramy, nie dla mnie coś takiego, że facet tylko bierze, a ja daje. Tylko dawanie dla mnie nie odnosi się do seksu konkretnie, bo dla mnie to nie jest tak. Oboje ludzi chcą, my chcieliśmy i tyle.

A sytuacja autorki to ja wiem, że co innego, zrobiła źle, że zdradziła, ale fakt jest taki, że pewnie jest uzależniona od tego faceta. A powinna dawno odejść, bo ją krzywdzi jak napisane było. Tak samo, jakby facet napisał, że kobieta go zdradza, bije, to też widziałabym pewną okoliczność łagodzącą,, jakby ją zdradził czy coś zrobił złego wobec niej. Choć oczywiście uważam zdradę za złą.

MamaMamusia, może tak być albo i jakieś głupie myślenie, że jak miała chłopaka, z którym szybciej poszła do łóżka, to nie wiem zdradzi czy coś. Ja nie mam takiego myślenia i nie rozumiem go osobiście, ale niektórzy takie mają. Ja też mam zasady, ale o seks się nie rozbijają, bo skoro byłam wolna, to mogłam iść do łózka, kiedy chciałam. My i tak wiedzieliśmy, że będziemy razem, a szybkie pójście do łóżka nam nie zaszkodziło. Nie widzieliśmy potrzeby, by sztucznie i na siłę się stopować. No, ale jak ktoś chce i ma takie tutaj zasady, to jego sprawa, ale niefajne jest to, że obraża kogoś kto ma inne. Zwłaszcza, że te osoby nikogo nie krzywdzą. Kogoś kto zdradza obrazić rozumiem, bo to już jest krzywda w czystej postaci, ale takie pisanie po forach i pisanie tak o kobietach jest dla mnie niesmaczne dosyć, wygląda na czyste dowalanie, by dowalić, na jakieś kompleksy. No bo jednak większość ludzi nie obchodzi kto z kim idzie do łóżka i po jakim czasie, wie, że to, że sam czeka z seksem nie jest wyznacznikiem, że każdy może. Bergman jeszcze kulturalnie, a ezail epitety i mnie też się to nie podoba.

To że Bergman użyje określenia "gościnna w kroku" kiedy ja powiem wywłoka, łatwa, albo puszczalska nie zmienia stanu rzeczy tylko formę przekazu. Owszem, pewnie ma to znaczenie ale ja widzę to wszystko takim jakim jest. Mam prawo oceniać kobietę pod kątem seksualnym bo zwyczajnie oczekuję że nie będę mieć kobiety przedymanej przez pół osiedla. Szacunek do siebie, własnego ciała to dla mnie istotne kryterium. Nie wiem skąd tu przeświadczenie, że "facet to zdobywa doświadczenie" a dziewczyna jest "łatwa". Zwykłe feministyczne hasełka usprawiedliwiające wywłoki. Płeć nie jest wyznacznikiem traktowania i zdradzający dziwkarz nie ma u mnie większych zalet niż zdradzająca puszczalska. Ty miałaś farta bo Twój facet nie okazał się dupkiem i miał inny system wartości niż ja(ogólnie rzecz biorąc nie był ani "oblatywaczem", ani człowiekiem o takich poglądach jak np. ja). Tego nie poznasz po tygodniu znajomości i równie dobrze zanim na takiego człowieka trafiłaś, mogłaś trafić na 20 dupków którzy by Ciebie zwyczajnie wykorzystali a potem byś wylewała tu swoje żale, ewentualnie poszłabyś w stronę swoich feministycznych koleżanek i stwierdziła że to Ty ich wyruchałaś i rzuciłaś i ślepo wmawiała sobie że to zwykła potrzeba fizjologiczna jak sikanie i bo prostu lubisz jak Ciebie co tydzień inny facet posuwa.

81 Ostatnio edytowany przez arcania (2015-01-21 18:22:06)

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?

"Łatwa".... nie Autorze, może porównaj ja do kobyły, też jest trudna do ułożenia....

82 Ostatnio edytowany przez filezila (2015-01-21 18:45:13)

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?

tak, ta kobieta jest puszczalska, bo nawet do niego sama pojechała a on nawet palcem nie musiał kiwnąć i nogi rozłożyła. łatwa to by była gdyby ją chociaż z godzinę bajerował. Myślę, że mogła zdradzać już wcześniej. Facet, który pozwolił jej wrócić to frajer, być może jej wart. Gdyby był pewnym siebie i mającym godność mężczyzną nawet by z nią nie rozmawiał.

83

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?
arcania napisał/a:

"Łatwa".... nie Autorze, może porównaj ja do kobyły, też jest trudna do ułożenia....

Jak ktoś nie widzi różnicy między tym, że czasami uprawia się seks nie będąc w związku, a robienie to z każdym kto się napatoczy, czy tam z "połową osiedla" to myślę, że porównanie do kobyły też jest zbyt wymyślne. tongue

84

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?
truskaweczka19 napisał/a:

Ezail, Bergman, ale Wy czarno-biało to widzicie.

No tak, gdybyś doczytała dokładniej to zauważyłabyś, że ja pisałem o kobietach, które wybrały model życia solo (choć starają się oszukiwać wszystkich wokół, że to nie model życia solo bo im o monogamię i związek chodzi ... jaaaaasnee ...), a nie o tych, które jednak wybierają związek. Poza tym pisałem coś o dojrzalszych kobietach i zatwardziałych singielkach, a nie tych około 20 lat co dopiero życia się uczą. Niby coś czytałaś, ale sama nie wiesz co i taka trochę z tego zabawa w głuchy telefon wyszła za co obwiniłaś mnie, że niby ja tak twierdzę jak tobie się wydaje. Życie jest trochę bardziej skomplikowane, a nie takie płytkie jak mi to wmawiasz, że ja tak uważam. 

Znam trochę życie bardziej od Ciebie i rzeczy, które Ciebie by zszokowały stawiając Ci włosy dębem na głowie mnie by obeszły. Uwierz mi, że mnie fakt iż kobieta miała romans z tym czy tamtym nie szokuje i też zupełnie nie o tym pisałem. Więc nie wmawiaj mi, że mam 16 lat i pryszcze na nosie bo to ja raczej mogę w stosunku do Ciebie napisać.

85

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?
WitchQueen napisał/a:
arcania napisał/a:

"Łatwa".... nie Autorze, może porównaj ja do kobyły, też jest trudna do ułożenia....

Jak ktoś nie widzi różnicy między tym, że czasami uprawia się seks nie będąc w związku, a robienie to z każdym kto się napatoczy, czy tam z "połową osiedla" to myślę, że porównanie do kobyły też jest zbyt wymyślne. tongue

Uprawiać to można buraki. Właśnie dlatego utwierdzam się w przekonaniu, że mam rację. Puszczalskie, dziwkarze, oblatywacze nigdy nie zrozumieją ile magii ma w sobie pełen miłości święty akt zwany seksem. Sprowadzenie tego do poziomu fizjologii jak sranie czy sikanie uwłacza człowieczeństwu i zawsze będę to piętnować.

86

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?
MamaMamusia napisał/a:

Żadna ze mnie feministka, jestem absolutną zwolenniczka monogamii, a seks bardzo ściśle łączę z uczuciem, ale wiem że jesteśmy tylko ludźmi i nie uważam, żeby nawet przygodny kontakt fizyczny był czymś godnym piętnowania i linczu. Jeśli nikogo się takim zdarzeniem nie krzywdzi to co w tym  strasznego, że dwoje dorosłych ludzi chce iść ze sobą do łóżka? Przerażą was fakt, że kobieta w takiej sytuacji nie "daje" zdobywcy, a ma zwyczajną ochotę?

My się wybitnie nie rozumiemy. Mnie nie przeraża fakt, że kobieta idzie sobie do łóżka z kim chce. Mnie przeraża, gdy taka dojrzała kobieta nie widzi w tym nic nie stosownego by mieć za złe mężczyźnie, że ten nie pali się do żeniaczki z nią ani do budowania niczego trwałego. A niby dlaczego by miał skoro swoje również przeżył ? Frajera szuka czy jak ? Dlaczego podnosi rwetes, gdy zdaje sobie sprawę, że mężczyzna chce ją tylko do łóżka ? Bo niby co w tym złego ??? No przecież sama twierdzisz, że kobiety mają do tego prawo to po co w takim razie robicie kłótnie o damski ch..., gdy mężczyzna wam to zaproponuje ? Gdzie tu logika ? To jak to w końcu jest - dobre jest to przypadkowe chodzenie do łóżka czy nie ? Albo w lewo albo w prawo.

Znam też kilka dojrzałych, przechodzonych singieleki. I powiem wam że te singielki są fajnymi, ustawionymi finansowo i pod każdym innym względem babkami

No miejmy nadzieję, że te dzielne kobiety same doszły do majątku, a nie na garbie eks partnera/partnerów.

87 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-01-21 20:03:07)

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?
ezail napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

Ezail, Bergman, ale Wy czarno-biało to widzicie. Tzn, że kobieta jak po którym miesiącu pójdzie z facetem to nie jest łatwa? tongue Mam wrażenie, że i tutaj jakieś kalkulacje dokładnie wprowadziliście wink Jak pisałam dla mnie to kwestia indywidualna akurat, więc uważam inaczej niż Wy.
Kiedyś zanim miałam chłopaka, to owszem myślałam, że z seksem będę czekać dłużej, ale jednak potem zrozumiałam, że nie i o zgrozo (jak według Was pewnie hehe) z byłym miałam pierwszy raz w wieku 15 lat. Z obecnym poszłam do łóżka po 2 tygodniach i jestem ponad 6 lat, mamy poważne plany. W naszym związku mimo tego nie dominuje seks, a ja nie czuję się łatwa, mimo że wcześnie zaczęłam współżycie- 15 lat, a potem seks po 2 tygodniach z obecnym. Dla mnie to nie jest nic złego teraz, tak uważam. To, że szybko był seks to nie znaczy, że mój facet mógł przestać mnie zdobywać. Nie znaczy to, że nie mam wymagań. Właśnie mam. Oboje w związku się staramy, nie dla mnie coś takiego, że facet tylko bierze, a ja daje. Tylko dawanie dla mnie nie odnosi się do seksu konkretnie, bo dla mnie to nie jest tak. Oboje ludzi chcą, my chcieliśmy i tyle.

A sytuacja autorki to ja wiem, że co innego, zrobiła źle, że zdradziła, ale fakt jest taki, że pewnie jest uzależniona od tego faceta. A powinna dawno odejść, bo ją krzywdzi jak napisane było. Tak samo, jakby facet napisał, że kobieta go zdradza, bije, to też widziałabym pewną okoliczność łagodzącą,, jakby ją zdradził czy coś zrobił złego wobec niej. Choć oczywiście uważam zdradę za złą.

MamaMamusia, może tak być albo i jakieś głupie myślenie, że jak miała chłopaka, z którym szybciej poszła do łóżka, to nie wiem zdradzi czy coś. Ja nie mam takiego myślenia i nie rozumiem go osobiście, ale niektórzy takie mają. Ja też mam zasady, ale o seks się nie rozbijają, bo skoro byłam wolna, to mogłam iść do łózka, kiedy chciałam. My i tak wiedzieliśmy, że będziemy razem, a szybkie pójście do łóżka nam nie zaszkodziło. Nie widzieliśmy potrzeby, by sztucznie i na siłę się stopować. No, ale jak ktoś chce i ma takie tutaj zasady, to jego sprawa, ale niefajne jest to, że obraża kogoś kto ma inne. Zwłaszcza, że te osoby nikogo nie krzywdzą. Kogoś kto zdradza obrazić rozumiem, bo to już jest krzywda w czystej postaci, ale takie pisanie po forach i pisanie tak o kobietach jest dla mnie niesmaczne dosyć, wygląda na czyste dowalanie, by dowalić, na jakieś kompleksy. No bo jednak większość ludzi nie obchodzi kto z kim idzie do łóżka i po jakim czasie, wie, że to, że sam czeka z seksem nie jest wyznacznikiem, że każdy może. Bergman jeszcze kulturalnie, a ezail epitety i mnie też się to nie podoba.

To że Bergman użyje określenia "gościnna w kroku" kiedy ja powiem wywłoka, łatwa, albo puszczalska nie zmienia stanu rzeczy tylko formę przekazu. Owszem, pewnie ma to znaczenie ale ja widzę to wszystko takim jakim jest. Mam prawo oceniać kobietę pod kątem seksualnym bo zwyczajnie oczekuję że nie będę mieć kobiety przedymanej przez pół osiedla. Szacunek do siebie, własnego ciała to dla mnie istotne kryterium. Nie wiem skąd tu przeświadczenie, że "facet to zdobywa doświadczenie" a dziewczyna jest "łatwa". Zwykłe feministyczne hasełka usprawiedliwiające wywłoki. Płeć nie jest wyznacznikiem traktowania i zdradzający dziwkarz nie ma u mnie większych zalet niż zdradzająca puszczalska. Ty miałaś farta bo Twój facet nie okazał się dupkiem i miał inny system wartości niż ja(ogólnie rzecz biorąc nie był ani "oblatywaczem", ani człowiekiem o takich poglądach jak np. ja). Tego nie poznasz po tygodniu znajomości i równie dobrze zanim na takiego człowieka trafiłaś, mogłaś trafić na 20 dupków którzy by Ciebie zwyczajnie wykorzystali a potem byś wylewała tu swoje żale, ewentualnie poszłabyś w stronę swoich feministycznych koleżanek i stwierdziła że to Ty ich wyruchałaś i rzuciłaś i ślepo wmawiała sobie że to zwykła potrzeba fizjologiczna jak sikanie i bo prostu lubisz jak Ciebie co tydzień inny facet posuwa.

No niby tak, ja rozumiem, że każdy ma prawo do swoich poglądów, masz inne niż ja, rozumiem, ale jednak co innego pomyślałam napisać kulturalnie, a co innego obrazić myślę. Tak mi się wydaje.

Tak mogłabym, ale wiedziałabym, że po prostu on chciał, ja chciałam, no a nie wyszło. W przypadku mojego chłopaka mogłoby to mnie boleć, bo od początku mi na nim mocno zależało, ale i tak nie żałuję. Tak myślałam, że nam się uda tak czy siak, a że oboje mieliśmy ochotę na seks, to wiesz, tak to wyglądało. Także wiesz, to nie jest już tak, że kobieta nie ma ochoty na seks, może mieć i miałam, bardzo mi się podobał, zależało mi na nim, mimo że mało czasu minęło i chciałam tego. Oczywiście wiedziałam jakie mogą być konsekwencje, że nie wiadomo czy uda nam się tego, tego nie wiadomo, ale wiedziałam, że w razie czego sobie poradzę wink Gdybym wiedziała, że nie, to jasne, wtedy poczekałabym z seksem. Nie mówiłabym nawet wtedy, że to ja ich "wyruchałam", bo nie byłoby sensu. To nie jest tak, że jakaś strona koniecznie wykorzystuje. Mogłoby po prostu nam nie wyjść. Wtedy bym powiedziała, że był seks, ale nam nie wyszło. Przecież mogłoby nie wyjść i wcale też nie dlatego, że był seks. No, ale nic, bywa. A jakby wykorzystał mnie, w sensie, że okazałoby się, że mu nie zależało w ogóle, to bym wiedziała, że to on nie był ok, skoro kłamał, zmieniłabym wtedy kryteria odnośnie partnera, zastanawiałabym się czemu wybieram źle. Myślę jednak nadal, że nie byłaby to sprawa szybkości pójścia do łóżka tylko tego, że w takiej sytuacji może podświadomie bym spotykała się z kimś niefajnym, więc potem próbowałabym to zmienić i tyle. No, ale nie powiedziałabym, że ja go wykorzystałam, śmiało bym mówiła prawdę, że trafiłam na dupka, który oszukiwał, zwodził.


Bergman, no ok, ale ja po prostu miałam wrażenie, że piszesz jednak ogólnie, że każda kobieta, która idzie szybko do łóżka czy tam kiedyś szybko do łóżka poszła to jest taka i taka. Takie odniosłam wrażenie po przeczytaniu tego co pisałeś.

Co do samego seksu to dla mnie nie jest on osobiście jak zwykła czynność fizjologiczna, dlatego np wiadomo jak byłam bez faceta, nie było nikogo ciekawego, to dla mnie nie było problemu, że nie ma seksu, z przygodnego seksu nie chciałam, no to nie było seksu i ok. Owszem, długo może nie byłam sama, bo poznałam mojego faceta i jestem bardzo zadowolona, ale jakby i dłużej było, bo nie byłoby nikogo fajnego, no to trudno. Radziłam sobie. To nie to samo co jedzenie i picie, mogłabym żyć bez tego, ale jak już jest związek i mamy fajny seks, to teraz w związku jasne, że bym nie zrezygnowała smile Nie jest dla mnie też bardzo mistyczny z drugiej strony, dlatego w łóżku lubię bardzo wiele z moim facetem, ale to też kwestia zaufania, ufamy sobie i na wiele razem możemy pozwolić, zwłaszcza, że w łóżku sporo rzeczy lubimy. Czasem może być delikatnie, czasem ostro, jak na ostro to też przecież kochamy się, a do tego jest bardzo przyjemnie wink

88 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-01-21 20:20:09)

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?

Wniosek tego wątku jest krótki i przeraźliwy: jeśli miałaś seks poza związkiem, to jesteś wywłoką, puszczadłem i dziwką.
Dziwię się, że tu jeszcze moderacja nie zajrzała.

Gratuluję co niektórym ograniczonego myślenia, naprawdę. Człowieka nie ocenia się po ilości stosunków.
Z moim mężem poszłam do łóżka dopiero po trzech latach znajomości, seks był celebrowany, następnym krokiem był ślub i dziecko.
Nie czuję się lepsza od innych kobiet, które nie powielają takiego schematu. Nie czuję się nawet odpowiednią osobą do oceniania takich kobiet. To jest wielce nie na miejscu.

89 Ostatnio edytowany przez Bergman (2015-01-21 20:26:40)

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?
truskaweczka19 napisał/a:

ja po prostu miałam wrażenie, że każda kobieta, która idzie szybko do łóżka to jest taka i taka.

Tylko te, które robią z tego rutynę bo natura je upośledziła w ten sposób, że zwyczajnie NIE POTRAFIĄ stworzyć związku z nikim i (oszukując same siebie bo jednak w kłamstwie niektórym wygodniej żyć aniżeli spojrzeć prawdzie w oczy) bredzą coś o tym, że to nie średniowiecze, że ona ma prawo i blablablablabla i każdy facet co układ na seksie zaproponuje takiej kobiecie to świnią jest. Po prostu, są kobiety które nadają się do związku i są te które się do tego nie nadają (podobnie jest z mężczyznami, ale o nich akurat nie piszę bo mnie od tej strony nie interesują). Dlatego wnerwia mnie dorabianie ideologii do pewnych prawd życiowych.

truskaweczka19 napisał/a:

Co do samego seksu to dla mnie nie jest on osobiście jak zwykła czynność fizjologiczna, dlatego np wiadomo jak byłam bez faceta, nie było nikogo ciekawego, to dla mnie nie było problemu, że nie ma seksu.

No i właśnie o to chodzi, że bez tego można żyć. Ale są takie, które bardziej bez tego nie mogą żyć aniżeli bez stałego partnera i o tym piszę bo zęby na nich zjadłem.

Cynicznahipo napisał/a:

Wniosek tego wątku jest krótki i przeraźliwy: jeśli miałaś seks poza związkiem, to jesteś wywłoką, puszczadłem i dziwką.

Wyciągasz błędne wnioski.

Dziwię się, że tu jeszcze moderacja nie zajrzała.

Zawsze przecież możesz ich zawołać ...

90

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?
Bergman napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

ja po prostu miałam wrażenie, że każda kobieta, która idzie szybko do łóżka to jest taka i taka.

Tylko te, które robią z tego rutynę bo natura je upośledziła w ten sposób, że zwyczajnie NIE POTRAFIĄ stworzyć związku z nikim i (oszukując same siebie bo jednak w kłamstwie niektórym wygodniej żyć aniżeli spojrzeć prawdzie w oczy) bredzą coś o tym, że to nie średniowiecze, że ona ma prawo i blablablablabla i każdy facet co układ na seksie zaproponuje takiej kobiecie to świnią jest. Po prostu, są kobiety które nadają się do związku i są te które się do tego nie nadają (podobnie jest z mężczyznami, ale o nich akurat nie piszę bo mnie od tej strony nie interesują). Dlatego wnerwia mnie dorabianie ideologii do pewnych prawd życiowych.

truskaweczka19 napisał/a:

Co do samego seksu to dla mnie nie jest on osobiście jak zwykła czynność fizjologiczna, dlatego np wiadomo jak byłam bez faceta, nie było nikogo ciekawego, to dla mnie nie było problemu, że nie ma seksu.

No i właśnie o to chodzi, że bez tego można żyć. Ale są takie, które bardziej bez tego nie mogą żyć aniżeli bez stałego partnera i o tym piszę bo zęby na nich zjadłem.

Cynicznahipo napisał/a:

Wniosek tego wątku jest krótki i przeraźliwy: jeśli miałaś seks poza związkiem, to jesteś wywłoką, puszczadłem i dziwką.

Wyciągasz błędne wnioski.

Dziwię się, że tu jeszcze moderacja nie zajrzała.

Zawsze przecież możesz ich zawołać ...

Błędne wnioski? To sobie przeczytaj posty kolegi Ezaila.

91

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?

W sensie, że np ciągle uprawiają ten seks bez zobowiązań z wieloma facetami w odstępach czasu, taki żywot wiecznej singielki, a tak naprawdę nie umieją z nikim być, boją się bliskości emocjonalnej? O to chodzi Bergman? Teraz rozumiem, ale jak piszę po innych postach rozumiałam Cię inaczej, dobrze, że teraz wyjaśniłeś. No i nie przeczę, że są pewnie i takie kobiety jak piszesz. No, ale to i tak trzeba patrzeć na całokształt jaka jest kobieta, a nie z kim sypia i dlaczego. Dla mnie dużo gorsze są kobiety, które zakochują się i za tydzień w kolejnym, miałam kiedyś znajomą, co zakochała się niby w jednym, a za tydzień mówiła, że kocha innego, a za tydzień, że jeszcze innego. Choć kto wie, może już taka nie jest, nie mamy kontaktu hehe.

92

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?
truskaweczka19 napisał/a:

W sensie, że np ciągle uprawiają ten seks bez zobowiązań z wieloma facetami w odstępach czasu, taki żywot wiecznej singielki, a tak naprawdę nie umieją z nikim być, boją się bliskości emocjonalnej?

Osobiście nie znam żadnej takiej osoby. Owszem, mam kilka koleżanek, które są na etapie poszukiwań ''tego jedynego'', zdarza im się iść do
łóżka z facetami. Ja to rozumiem - każdy ma ochotę na seks. Dlaczego kobiety wolne mają sobie tego odmawiać?

93

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?
truskaweczka19 napisał/a:

W sensie, że np ciągle uprawiają ten seks bez zobowiązań z wieloma facetami w odstępach czasu, taki żywot wiecznej singielki, a tak naprawdę nie umieją z nikim być, boją się bliskości emocjonalnej?

Nie wiem czy boją się bliskości i czego się boją lub czy w ogóle się boją, ale nieumiejętność znalezienia kompromisu z drugim człowiekiem, jest pewną ułomnością. Tak o to chodzi. Ważne żeby mówić dosłownie, że ktoś ma pewien deficyt, a nie fałszować obrazu twierdząc, że tutaj o "wolność" jednostki do samostanowienia poszło ... Bo jeżeli kobieta nie potrafi żyć bez seksu, ale potrafi żyć bez partnera to jest to bardzo wymowne.

94

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?
Cynicznahipo napisał/a:

Ja to rozumiem - każdy ma ochotę na seks. Dlaczego kobiety wolne mają sobie tego odmawiać?

A niech się rżną na potęgę... W swojej niszy na pewno kogoś znajdą. Jak to kiedyś jedna polska wywłoka powiedziała na wizji "Bo mi się bzykać chciało". Nie bardzo wiem co moderacja ma tu do zrobienia. Personalnie tutaj nikogo nie obrażam a moje poglądy są jasne i klarowne - owszem radykalne ale nie mam sobie nic do zarzucenia. Ale widzę, że Ci pioruny w głowie strzelają bo nie potrafisz zaakceptować mojego punktu widzenia, sama uznając swoją rację za wyższą (to rozumiem) ale że nie potrafisz się logicznie do moich argumentów odnieść no to tak - najlepiej pozbyć się niewygodnego rozmówcy. Swojego zdania nie zmienię a te wszystkie posty tylko potwierdzają moją rację. smile

truskaweczka19 ja nie miałem na celu oceny ale pokazania Ci różnych możliwych toków Twojej sytuacji - jak już wspomniałem miałaś szczęście, trafioną intuicję, cokolwiek... Ale spójrz na te wszystkie posty Cynicznahipo i zastanów się - czy moje czarne scenariusze (a przynajmniej ich część) mogły się spełnić? I dodaj do tego teraz fakty jak negatywny obraz w Twojej psychice wytworzyłyby te sytuacje gdybyś załóżmy tak 10 razy przejechała się na mężczyznach.

95

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?
ezail napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Ja to rozumiem - każdy ma ochotę na seks. Dlaczego kobiety wolne mają sobie tego odmawiać?

A niech się rżną na potęgę... W swojej niszy na pewno kogoś znajdą. Jak to kiedyś jedna polska wywłoka powiedziała na wizji "Bo mi się bzykać chciało". Nie bardzo wiem co moderacja ma tu do zrobienia. Personalnie tutaj nikogo nie obrażam a moje poglądy są jasne i klarowne - owszem radykalne ale nie mam sobie nic do zarzucenia. Ale widzę, że Ci pioruny w głowie strzelają bo nie potrafisz zaakceptować mojego punktu widzenia, sama uznając swoją rację za wyższą (to rozumiem) ale że nie potrafisz się logicznie do moich argumentów odnieść no to tak - najlepiej pozbyć się niewygodnego rozmówcy. Swojego zdania nie zmienię a te wszystkie posty tylko potwierdzają moją rację. smile

truskaweczka19 ja nie miałem na celu oceny ale pokazania Ci różnych możliwych toków Twojej sytuacji - jak już wspomniałem miałaś szczęście, trafioną intuicję, cokolwiek... Ale spójrz na te wszystkie posty Cynicznahipo i zastanów się - czy moje czarne scenariusze (a przynajmniej ich część) mogły się spełnić? I dodaj do tego teraz fakty jak negatywny obraz w Twojej psychice wytworzyłyby te sytuacje gdybyś załóżmy tak 10 razy przejechała się na mężczyznach.

Ja już skończyłam z Tobą dyskusję, nie lubię się powtarzać. Moja argumentacja znajduje się bodajże na drugiej stronie wątku.
Nie mam nic do powiedzenia/napisania osobie, której spojrzenie na świat/kobiety jest tak ogólnikowe, prymitywne i upośledzone.
Więc uszanuj moją decyzję i daj mi spokój.

P.S Ja akceptuję WSZYSTKIE punkty widzenia. Nie akceptuję tylko chamstwa i generalizowania, co w tym wątku robisz nagminnie.

96

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?
Cynicznahipo napisał/a:

P.S Ja akceptuję WSZYSTKIE punkty widzenia. Nie akceptuję tylko chamstwa i generalizowania, co w tym wątku robisz nagminnie.

Uważam, że się mylisz. Myślę, że to jest tak, że gdy ktoś jest całkowicie opozycyjnie nastawiony i ma inny system wartości, to wciskasz mu na siłę, że to bzdura, nietolerancja potem, że szowinista ... a gdy wszystkie próby zawodzą i wiesz, że ten człowiek tylko utwierdził się, że ma rację - to zarzucasz mu chamstwo, i prymitywność - i agitacja do moderatorów - WYWALIĆ CHAMA!. Mimo, że jedyną obrażającą tutaj osobą jesteś Ty - obrażasz mnie i mój system wartości. Przykro mi - ale z każdym postem tylko udowadniasz mi coraz bardziej, że nie masz najmniejszych argumentów.

97

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?
ezail napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Ja to rozumiem - każdy ma ochotę na seks. Dlaczego kobiety wolne mają sobie tego odmawiać?

A niech się rżną na potęgę... W swojej niszy na pewno kogoś znajdą. Jak to kiedyś jedna polska wywłoka powiedziała na wizji "Bo mi się bzykać chciało". Nie bardzo wiem co moderacja ma tu do zrobienia. Personalnie tutaj nikogo nie obrażam a moje poglądy są jasne i klarowne - owszem radykalne ale nie mam sobie nic do zarzucenia. Ale widzę, że Ci pioruny w głowie strzelają bo nie potrafisz zaakceptować mojego punktu widzenia, sama uznając swoją rację za wyższą (to rozumiem) ale że nie potrafisz się logicznie do moich argumentów odnieść no to tak - najlepiej pozbyć się niewygodnego rozmówcy. Swojego zdania nie zmienię a te wszystkie posty tylko potwierdzają moją rację. smile

truskaweczka19 ja nie miałem na celu oceny ale pokazania Ci różnych możliwych toków Twojej sytuacji - jak już wspomniałem miałaś szczęście, trafioną intuicję, cokolwiek... Ale spójrz na te wszystkie posty Cynicznahipo i zastanów się - czy moje czarne scenariusze (a przynajmniej ich część) mogły się spełnić? I dodaj do tego teraz fakty jak negatywny obraz w Twojej psychice wytworzyłyby te sytuacje gdybyś załóżmy tak 10 razy przejechała się na mężczyznach.

Aha ale o co chodzi w postach Cynicznahipo? Nie wiem, jaki by wtedy wytworzyły, nie sądzę, bym miała aż 10 razy miała się tak czy siak przejechać, bo po prostu szybciej bym wyciągnęła wnioski i myślę, że tak źle by nie było, zwłaszcza, że mam dopiero 23 lata. Po prostu do tej pory nawet jakby mi nie wyszło, to nie miałabym 10 chłopaków raczej wink

98

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?
ezail napisał/a:
WitchQueen napisał/a:
arcania napisał/a:

"Łatwa".... nie Autorze, może porównaj ja do kobyły, też jest trudna do ułożenia....

Jak ktoś nie widzi różnicy między tym, że czasami uprawia się seks nie będąc w związku, a robienie to z każdym kto się napatoczy, czy tam z "połową osiedla" to myślę, że porównanie do kobyły też jest zbyt wymyślne. tongue

Uprawiać to można buraki. Właśnie dlatego utwierdzam się w przekonaniu, że mam rację. Puszczalskie, dziwkarze, oblatywacze nigdy nie zrozumieją ile magii ma w sobie pełen miłości święty akt zwany seksem. Sprowadzenie tego do poziomu fizjologii jak sranie czy sikanie uwłacza człowieczeństwu i zawsze będę to piętnować.

Znaczy masz misję??? to ja Ci współczuję, bo dużo pracy przed Tobą cały internet zawalony jest tą "fizjologią", nie wspomnę o tv i literaturze... a masz jakiś czas dla siebie?

99

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?
truskaweczka19 napisał/a:

Aha ale o co chodzi w postach Cynicznahipo?

Zauważ jak można postrzegać świat. Z tego co zauważyłem to sama pisałaś, że nie sprowadzasz seksu do czynności fizjologicznej, łączysz to z uczuciem, miłością itd. Pomijam, że inaczej zrozumiałaś mój tekst, że seks jest wg mnie "świętym aktem". Nie miałem na myśli tego, że kładzie się na Ciebie facet i wykonuje ruchy frykcyjne. To co się dzieje w sypialni jak sama zauważyłaś w swoim długim związku jest kwestią zaufania i też należę do osób lubiących próbować wiele nowych rzeczy. Mi chodziło konkretnie o fakt bardzo intensywnego nie tylko fizycznego ale i emocjonalnego przeżycia.

Ale wróćmy do tematu, no może i przesada z tymi 10 ze względu na Twój wiek, ale nie o to chodzi. Zauważ w postach Cynicznahipo gdzie uważa, że seks na starcie z bardzo prostej i prymitywnej przyczyny jak popęd (ale to ja jestem podobno prymitywny) jest spoko i na takich parszywych typów byś wyłącznie trafiała, a wierz mi niektóre świnie wśród mojej płci doskonale wiedzą jak nabierać kobiety by tylko "zaliczyć". Nie sądzisz, że mogłoby to w żaden sposób na Ciebie wpłynąć? Przecież przespać możesz się z każdym tak jak do WC możesz iść w domu, w pracy, w restauracji... Bo tak to niestety wygląda.

100

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?
arcania napisał/a:
ezail napisał/a:
WitchQueen napisał/a:

Jak ktoś nie widzi różnicy między tym, że czasami uprawia się seks nie będąc w związku, a robienie to z każdym kto się napatoczy, czy tam z "połową osiedla" to myślę, że porównanie do kobyły też jest zbyt wymyślne. tongue

Uprawiać to można buraki. Właśnie dlatego utwierdzam się w przekonaniu, że mam rację. Puszczalskie, dziwkarze, oblatywacze nigdy nie zrozumieją ile magii ma w sobie pełen miłości święty akt zwany seksem. Sprowadzenie tego do poziomu fizjologii jak sranie czy sikanie uwłacza człowieczeństwu i zawsze będę to piętnować.

Znaczy masz misję??? to ja Ci współczuję, bo dużo pracy przed Tobą cały internet zawalony jest tą "fizjologią", nie wspomnę o tv i literaturze... a masz jakiś czas dla siebie?

Spoko mam 2 nudne dni dyżuru więc niedługo zniknę co z pewnością niektórych ucieszy. smile

101

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?
ezail napisał/a:
WitchQueen napisał/a:
arcania napisał/a:

"Łatwa".... nie Autorze, może porównaj ja do kobyły, też jest trudna do ułożenia....

Jak ktoś nie widzi różnicy między tym, że czasami uprawia się seks nie będąc w związku, a robienie to z każdym kto się napatoczy, czy tam z "połową osiedla" to myślę, że porównanie do kobyły też jest zbyt wymyślne. tongue

Uprawiać to można buraki. Właśnie dlatego utwierdzam się w przekonaniu, że mam rację. Puszczalskie, dziwkarze, oblatywacze nigdy nie zrozumieją ile magii ma w sobie pełen miłości święty akt zwany seksem. Sprowadzenie tego do poziomu fizjologii jak sranie czy sikanie uwłacza człowieczeństwu i zawsze będę to piętnować.

Święci to tylko w niebie, jeśli ktoś wierzy tongue
Ja święta nie jestem i się do tego otwarcie przyznaję, nie mam ambicji żeby być świętą, mam ambicje żeby być szczęśliwą.
Ale dlaczego uważasz, że osoba, która seksu nie traktuje zaraz jako "święty akt" nie może uprawiać go z miłości? To nie wyklucza możliwości bycia w związku z mężczyzną, którego się kocha. Życie nie jest zero-jedynkowe. Zwłaszcza jeśli chodzi o miłość i seks bywa dużo bardziej skomplikowane. Ja mam za sobą również udany stały i dość długi związek oparty między innymi na miłości właśnie i nie widzę powodów dla których miałabym jeszcze kiedyś nie być w takiej relacji. Kwestia spotkania właściwego mężczyzny.

Możesz sobie myśleć, że masz rację, nikt Ci nie broni. Ale to wciąż jest tylko Twoja subiektywna opinia i to, że część ludzi się z Tobą nie zgodzi nie czyni ich gorszymi. Ja nazywanie kogoś w sposób chamski ze względu na to jakie życie seksualne prowadzi uważam po prostu za prymitywne, bo myślę, że nie mój seks to nie jest moja sprawa.

102

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?
ezail napisał/a:
arcania napisał/a:
ezail napisał/a:

Uprawiać to można buraki. Właśnie dlatego utwierdzam się w przekonaniu, że mam rację. Puszczalskie, dziwkarze, oblatywacze nigdy nie zrozumieją ile magii ma w sobie pełen miłości święty akt zwany seksem. Sprowadzenie tego do poziomu fizjologii jak sranie czy sikanie uwłacza człowieczeństwu i zawsze będę to piętnować.

Znaczy masz misję??? to ja Ci współczuję, bo dużo pracy przed Tobą cały internet zawalony jest tą "fizjologią", nie wspomnę o tv i literaturze... a masz jakiś czas dla siebie?

Spoko mam 2 nudne dni dyżuru więc niedługo zniknę co z pewnością niektórych ucieszy. smile

Nudne???  i dlaczego akurat buraki???

103 Ostatnio edytowany przez kicur (2015-01-21 23:47:49)

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?
ezail napisał/a:
Akiko napisał/a:
MaciekM napisał/a:

Dobrze zrobiła że zostawia nagle osobę z którą była X czasu dla osoby którą zna od 2 dni. Aha.
Spoko, życzę żeby Tobie ktoś sprawił taką niespodziankę skoro to takie przyjemne, have a fun.

Tak dobrze zrobiła, ze odeszła skoro facet ją zaniedbuje, wyzywa, bije i zdradza.
To co zrobiła potem mam w nosie.

Myślę, że wyrwanie się z toksycznego związku jest o wiele przyjemniejsze niż pozostanie w nim. Szkoda tylko, że wyrwała się na tak krótko.
Jeśli Ty lubisz znęcać się nad swoimi dziewczynami, to nie życzę im wszystkim by z Tobą były. Miłe?

Czy to jest przymus tego puszczadła że wróciła? Siłą jej do swojego miasta nie sprowadził.  Ja dla niej nie mam szacunku i gdybym miał być jej chłopakiem musiałbym stracić 99,5% własnego poczucia wartości. Jak widać ma kogoś na kogo zasługuje.

A jak on się puszcza to ona i tak tylko raz musiała by chyba z 40 razy by wyszło na zero. I jestem facet. I jeszcze jedno zauważyłeś ile kobiet jest w toksycznych związkach. To że spróbowała to może moja zasługa bo ja namawiam do takiego czegoś każdą kobietę "klin klinem. Oko za oko ząb za ząb" ale nie jako zemsta tylko forma ucieczki. Zdrada to nie jakaś pseudo moralny pozerski religijny bełkot a krzywda osoby która KOCHA. Jak bije i zdradza to NIE KOCHA a więc zdrady NIEMA. To tak jak kibice którzy kochają klub sportowy a mózg mają wielkości ziarnka piasku więc i uczucia nie ma tak samo "uczucia" religijnego, jakby nie było obrazy niereligijnych uczuć. Generalne wszystko to pseudo moralne-zasady wymyślone przez pseudo-moralistów. I jeszcze jedno tak samo jak efekt fali wojskowej, efekt alkoholika tak i jest nie rzadko efekt zdradzonego więc nie rzadko osoba zdradzana w toksycznym związku(i długo z tym żyła) odpłaca tym samym w przyszłych związkach.

104 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-01-22 00:39:23)

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?
ezail napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

P.S Ja akceptuję WSZYSTKIE punkty widzenia. Nie akceptuję tylko chamstwa i generalizowania, co w tym wątku robisz nagminnie.

a gdy wszystkie próby zawodzą i wiesz, że ten człowiek tylko utwierdził się, że ma rację - to zarzucasz mu chamstwo, i prymitywność

Nie chce mi się wyprowadzać Ciebie z błędu.
Chamstwo zarzuciłam Ci już w pierwszym moim poście, zanim przedstawiłam swoją argumentację, także - kulą w płot, sorry.

WitchQueen napisał/a:

Możesz sobie myśleć, że masz rację, nikt Ci nie broni. Ale to wciąż jest tylko Twoja subiektywna opinia i to, że część ludzi się z Tobą nie zgodzi nie czyni ich gorszymi. Ja nazywanie kogoś w sposób chamski ze względu na to jakie życie seksualne prowadzi uważam po prostu za prymitywne, bo myślę, że nie mój seks to nie jest moja sprawa.

Zgadzam się z Twoją wypowiedzią w 100%.

105

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?

To ja jeszcze dodam od siebie jedną różnicę między płciami - kobietom często imponuje, gdy facet ma powodzenie u innych kobiet. To umacnia jego pozycję jako "samca alfa". Stąd tak wielu facetów przechwala się swoimi podbojami.
Oczywiście nie do przesady, 100 kochanek raczej kobietę zniechęci. Chociaż... Mick Jagger czy August II mieli ich znacznie więcej a ich licznik nabijał coraz to kolejne...

Z kolei faceci mają totalnie w nosie czy inni faceci lecą na nią, to NAM ona ma się podobać a nie naszym kumplom; tak samo zwykle mamy w nosie ilu kobieta miała partnerów, ALE - jeśli miała ich zbyt wielu, to zwykle facetowi zapala się lampka, że:

- albo jest z nią coś nie tak i wszyscy wieją
- albo ona potrzebuje ciągłej zmiany, łatwo się nudzi a to znaczy, że sama szybko odejdzie

tak więc facet spotykając taką kobietę z góry stargetuje się na jednonocną przygodę i tyle bo wie, że z tą kobietą trwałego związku nie stworzy.

106 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-01-22 03:12:48)

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?
MaciekM napisał/a:

- albo jest z nią coś nie tak i wszyscy wieją
- albo ona potrzebuje ciągłej zmiany, łatwo się nudzi a to znaczy, że sama szybko odejdzie

Ciekawe, bo ja w podobny sposób oceniam Panów z "powodzeniem". Odstrasza jak nic. Dlatego wielu mężczyzn CHWALI się podbojami WŚRÓD MĘSKIEGO GRONA (chce zaimponować, że nie ma problemu ze znalezieniem dziewczyny), a nie KOBIECIE. Chyba, że nie ma czym innym zaimponować partnerce (dużo dziewczyn chciało ze mną być, więc coś "musi" być we mnie - wiem żałosne), bądź kobietę bardziej interesuje "popularność" chłopaka, niż on sam (wzbudzenie zazdrości wśród koleżanek). No to już trudno wink.

107 Ostatnio edytowany przez zrozumieckobiety (2015-01-22 05:47:26)

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?
Nektarynka53 napisał/a:
MaciekM napisał/a:

- albo jest z nią coś nie tak i wszyscy wieją
- albo ona potrzebuje ciągłej zmiany, łatwo się nudzi a to znaczy, że sama szybko odejdzie

Ciekawe, bo ja w podobny sposób oceniam Panów z "powodzeniem". Odstrasza jak nic. Dlatego wielu mężczyzn CHWALI się podbojami WŚRÓD MĘSKIEGO GRONA (chce zaimponować, że nie ma problemu ze znalezieniem dziewczyny), a nie KOBIECIE. Chyba, że nie ma czym innym zaimponować partnerce (dużo dziewczyn chciało ze mną być, więc coś "musi" być we mnie - wiem żałosne), bądź kobietę bardziej interesuje "popularność" chłopaka, niż on sam (wzbudzenie zazdrości wśród koleżanek). No to już trudno wink.

słowami wiele sie nie wskora u kobiety
jesli bedzie umial ja zaciagnac do lozka i bedzie mial powodzenie u innych (inne tez beda marzyc o sytuacji lozkowej z nim)
to wtedy te wszystkie "odstraszacze" stana sie przyciagaczami
doswiadczenie robi swoje
brak mowienia o nim dodaje idealizacji
kiedy doswiadczony i umiejetny (wprawny) bedzie udawal ze to jego pierwszy raz to kobieta bedzie zachwycona duzo bardziej
jesli bedzie nieporadny, nieatrakcyjny, a powie ze ma wielkie doswiadczenie to wtedy odstraszy potrojnie
dlatego slowa sie nie licza, a to co kobieta czuje
jak wyczuje ze jest i bedzie dobrze, to slowa niewiele tu zmienia
wazne by sie podniecila i chciala tego seksu
pozniej mozna klamac i udawac ofiare losu
taki doswiadczony, taki dobry, taki swietny, taki wspanialy a rzucaly mnie sad
i pozniej trafia sie kolejna jedna z druga ktora pociesza go.. w lozku smile
ale musi sie jej najpierw zachciec, to roznica

mnogosc kontaktow seksualnych jest potwierdzeniem atrakcyjnosci seksualnej
kobieta chce atrakcyjnego, ktorego pożądają takze inne kobiety
my chcemy takiej ktora jest pożądana, ale nie korzysta z tego bo to bardzo proste jest
kobieta musi tylko wygladac i byc chętna, a zjawi sie stado napalencow
u mezczyzn wyglada to z grubsza inaczej, dlatego jesli ma duzo kontaktow to musi byc naprawde atrakcyjny
a ze mu nie wychodzi tworzyc zwiazki to juz do obgadania jest i wytrozenia zaufania...
za to pozadanie bedzie, cos najwaznijeszego w zwiazkach i wcale nie dla mnie, a wlasnie dla was
bo nam zeby stanął wiele nie trzeba, zeby z wami sie dogadac zyciowo takze wiele nie trzeba
wy macie duze wymogi, nie my, stad zdobywamy doswiadczenie i umiejetnosci latami, a szczyt atrakcyjnosci osiagamy dosc pozno
stad wolicie starszych

porownanie do zamka jest swietne.
ciezko otworzyc twardy zamek. wiele kluczy probuje, ale tylko jeden z wielu bedzie pasował.
zamek jest w tej rozgrywce pasywny. strzeże drzwi (ciała).
jesli strzeże to musi byc oceniany jako łatwy, przecietny, trudny, nie do zdobycia. im lepiej strzeże tym ma wyzsza cene. kobieta oporna i atrakcyjna jest wysoko ceniona na rynku, stąd duze zainteresowanie i wieksza pewnosc, ze bedzie wierna oraz stała w uczuciach. bardzo ciezko jednak spotkac bardzo atrakcyjną dziewicę.

aktywną stroną jest klucz, który próbuje otworzyc. w jaki sposob on ma byc łatwy, jesli jest stroną czynną? strona czynna moze mieć umiejętności lub nie mieć. być dobrym w otwieraniu lub nie. jeśli strona czynna łatwo otwiera zamki, tzn że nie tyle jest łatwa co ma bardzo dobre umiejetnosci i jest to atrakcyjne. umiejetnosci mają cenę. posiadanie umiejetnosci u mezczyzny traktowane jest jako pewnosc siebie i zaradność, a także inteligencja. jesli umiesz rozpalic kobietę (sama chce seksu) z góry masz kilka ciekawych cech dodanych do charakteru i następuje idealizacja.

rozmysł jest prosty
kobiety chca isc ze mna do lozka weic jestem atrakcyjny
nie chcą, nie jestem

jak faceci chca isc z toba kobieto do lozka to jak sie czujesz? wiekszosc normalnie, bo to norma. dobrze wiesz, ze oni tego chcą i nie musisz nic robic tylko wyglądać, czasem potrzepac rzęsami

nie badzcie hipokrytkami tylko dlatego, ze boli was ze natura nie stworzyla was tak jak nas, a chcecie robic to samo (prawie, bo jednak nie decydujecie sie często na seks z roznymi osobami dowolnej jakosci wizualnej, charakterologicznej i to na trzezwo)
facet znajacy sie na rzeczy (seks) jest lepszy niz ten ktory sie nie zna
ten ktorego pol swiata chce zagarnac, a jednak wybrał was, nizeli ten ktorego zadna nie zechciała
facet bogaty jest lepszy od biednego
przystojny od brzydkiego
zaradny od niezaradnego
silny od słabego
itd

jakby bylo inaczej to i seks stałby się dobrem nieszczególnym. teraz jest jedna z największych broni kobiet, by faceta usidlić, stad taka obrona przed nim. gdyby on był łatwo dostępny to prawdopodobnie wielu związków i dzieci by nie było, a kobieta nie miałaby zadnych argumentow by jej chcieć (oprocz tego ze mozna sie pochwalic ze sie kogos ma, oraz jesli chce sie miec dzieci). ciało kobiety bardzo mocno działa na mężczyzne (do czasu) i dlatego kobiety czesto uwazaja je za swoj "bożek" oraz bron w manipulacji, osiagania zyskow (metoda kar i nagrod), przyciagniecia kogo sie wymarzy. jesli kobieta sama chce seksu dla seksu to ma prawo. jesli facet chce to dlatego ze jest zboczony, zalezy mu tylko na jednym, desperat i c otam jeszcze kboieta sobie wymysli by tego seksu nie bylo, a powodem jest tylko jedno. to kobieta wybiera z kims seks uprawiac i stad wiekszosc w mlodosci jest bardzo zadufanych jakby nie wiadomo kim były, a jak zle wybiorą to i tak grają ofiary niezaleznie czy rzeczywiscie to one blad popelnily, czy ktos je faktycznie oszukal (a ilu ona oszukala to nie liczy)

108

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?
Nektarynka53 napisał/a:
MaciekM napisał/a:

- albo jest z nią coś nie tak i wszyscy wieją
- albo ona potrzebuje ciągłej zmiany, łatwo się nudzi a to znaczy, że sama szybko odejdzie

Ciekawe, bo ja w podobny sposób oceniam Panów z "powodzeniem". Odstrasza jak nic. Dlatego wielu mężczyzn CHWALI się podbojami WŚRÓD MĘSKIEGO GRONA (chce zaimponować, że nie ma problemu ze znalezieniem dziewczyny), a nie KOBIECIE. Chyba, że nie ma czym innym zaimponować partnerce (dużo dziewczyn chciało ze mną być, więc coś "musi" być we mnie - wiem żałosne), bądź kobietę bardziej interesuje "popularność" chłopaka, niż on sam (wzbudzenie zazdrości wśród koleżanek). No to już trudno wink.

Ja nie mówię o gadaniu tylko o fakcie, że to, że facet ma powodzenie (objawiające się choćby tym że inne się za nim oglądają) zwiększa jego notowania u kobiety. Brak powodzenia - znacząco zmniejsza.

109

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?
MaciekM napisał/a:
Nektarynka53 napisał/a:
MaciekM napisał/a:

- albo jest z nią coś nie tak i wszyscy wieją
- albo ona potrzebuje ciągłej zmiany, łatwo się nudzi a to znaczy, że sama szybko odejdzie

Ciekawe, bo ja w podobny sposób oceniam Panów z "powodzeniem". Odstrasza jak nic. Dlatego wielu mężczyzn CHWALI się podbojami WŚRÓD MĘSKIEGO GRONA (chce zaimponować, że nie ma problemu ze znalezieniem dziewczyny), a nie KOBIECIE. Chyba, że nie ma czym innym zaimponować partnerce (dużo dziewczyn chciało ze mną być, więc coś "musi" być we mnie - wiem żałosne), bądź kobietę bardziej interesuje "popularność" chłopaka, niż on sam (wzbudzenie zazdrości wśród koleżanek). No to już trudno wink.

Ja nie mówię o gadaniu tylko o fakcie, że to, że facet ma powodzenie (objawiające się choćby tym że inne się za nim oglądają) zwiększa jego notowania u kobiety. Brak powodzenia - znacząco zmniejsza.

Ja odniosłam się do części Twojego posta: "jestem popularny, bo miałem dużo kobiet", które może się mieć nijak do "(objawiające się choćby tym że inne się za nim oglądają)". Osobiście znam mężczyznę, który miał tylko dwa (!) związki, teraz jest zaręczony, a  powodzenie ma tylko, że starannie wybiera Sobie partnerki/jest bardzo dojrzały.
Takie coś (duże powodzenie = wiele kobiet) w ogóle MI nie imponuje i raczej do myśli przychodzą przytoczone dwa myślniki. Ogólnie popularność/powodzenie nie mają/miały u mnie wpływu na zainteresowanie się mężczyzną. Powinno się patrzeć na własne potrzeby, niż innych (subiektywne).
Jeśli komuś podoba się mężczyzna mający duże powodzenie itp., bo ma również wiele dla niej atrakcyjnych cech. To dobrze. Ale jeśli ktoś decyduje się na związek z mężczyzną głównie z tego powodu. To słabo.

110 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-01-22 08:54:22)

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?
Nektarynka53 napisał/a:
MaciekM napisał/a:

- albo jest z nią coś nie tak i wszyscy wieją
- albo ona potrzebuje ciągłej zmiany, łatwo się nudzi a to znaczy, że sama szybko odejdzie

Ciekawe, bo ja w podobny sposób oceniam Panów z "powodzeniem". Odstrasza jak nic. Dlatego wielu mężczyzn CHWALI się podbojami WŚRÓD MĘSKIEGO GRONA (chce zaimponować, że nie ma problemu ze znalezieniem dziewczyny), a nie KOBIECIE. Chyba, że nie ma czym innym zaimponować partnerce (dużo dziewczyn chciało ze mną być, więc coś "musi" być we mnie - wiem żałosne), bądź kobietę bardziej interesuje "popularność" chłopaka, niż on sam (wzbudzenie zazdrości wśród koleżanek). No to już trudno wink.

Dla mnie to jest czarna magia totalna. Takie rzeczy, to gówniarze w gimnazjum/liceum robią, a nie w dorosłym życiu.

zrozumieckobiety, z taką pewnością to piszesz... aż mi się śmiać chce.

Wiesz, większość kobiet oglądając się za przystojnym facetem, ma to gdzieś, z kim on spał i z iloma. I nie myśli o wskoczeniu mu do łóżka, tylko po prostu sobie myśli, że to przystojny facet i tyle! Ot, cała historia. Chyba się za dużo polskich komedii naoglądałeś, typu Testosteron albo Lejdis...

111

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?

niesetty nie trafilas, nigdy nie ogladalem takiego typu filmow ale slyszalem ze Testosteron bardzo dobre obrazuje relacje damsko meskie
bede musial sprobowac

wystarczy ze ogladam i slucham kobiet, bo tutaj piszecie calkiem na odwrot niz jest w zyciu
piszac jako mezczyzna jetsem obiektywny bo na swojej skorze odczuwam to jak sie zachowuecie i moi przyjaciele takze
pisze tu juz o relacji, a nie o przypadkowym mezczyznie gdy idzie ulica
gdy juz sie nia zainteresowal, ona nim, randkuja
wtedy juz doswiadczenie ma znaczenie kolosalne bo do niczego nie dojdzie, nie bedzie iskry bo nawet nie wiadomo jak i kiedy dotknac, jak flirtowac, o czym rozmawiac. wsyzstko to bylo kwestia nauki, a kobiety wymagaja by miec to naturalnie
dobze ze raz w zyciu mnie milosc spotkala wiec moglem trenowac z partnerka gdy piszczała z rozkoszy na sama mysl ze dotkne ja, ze spedza ze mna czas, nie musze sie wysilac godzine by wogole jej sie zachcialo a pozniej nie wspomne

doswiadczenie jest spore, ale osiagnalem je po trupach i wiem jak wygladaly poczatki
dzieki doswiadczenuu kobiety szybciej mnie idealizują, fascynuja i moga sie zakochac, wczesniej traktowanie jak gowniarza co nie zasluguje by potrzymac ja za reke, kompletny brak mozliwosci dotyku
czasem zachowuje sie jak niedoswiadczony chlopiec sprawdzajac podwojne standardy kobiet
jak zmienia sie im perspektywa checi na seks i zwiazek w przeciagu chwili
podobnie nie mowiac dokladnie jakie mam stanowisko i sugerujac ze jestem zwyklym robolem

112

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?

....Jesssssuuuuu...masakra..do zrozumienia bardzo daleko..jedyne co może ogarniasz to manipulacja....

113

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?
zrozumieckobiety napisał/a:

bo tutaj piszecie calkiem na odwrot niz jest w zyciu

Ja wszystko rozumiem, ale może przestań generalizować? Nie każda kobieta to manipulantka bez skrupułów, która idzie do łóżka z pierwszym lepszym typem, bo jest przystojny.

114

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?
alcybiades napisał/a:

jedyne co może ogarniasz to manipulacja....

tak tego nauczyly mnie kobiety i nie tylko tego
wlos sie na glowie im jezy gdyu przewiduje kazde nieczyste zagranie i nie moga uzyskac nadeemna wladzy poprzez swoje sztuczki
mam dzieki nim swoje, by odseparowac np materialiski od bardziej wartosciowych kobiet
za to dziekuje, ale za uswiadomienie jakie niektore sa zaklamane mniej
bo tak to bym zyl w blogiej nieswiadomosci ze wszystko jest w porzadku
albo ze moja wina z cos sie rozpadlo
dzis roznica jest taka ze wiem ze nigdy nie zaczelo
a ja z wiekiem zyskuje, bogace, ksztalce i ciesze sie zyciem
kobietami mniej a szkoda
znalezienie milosci jest praktycznie niemozliwe co pokazuje temat uzytkowniczki "kroteczki"
wpisuja sie tam panie

"gdybym nie poczula dzis chemii to do dzis nie wiedzialabym co to milosc, wczesniej mialam marna ubozsza tego kopie"
poczula raz w zyciu w wieku 40 lat
wczesniej oszukujac mezczyzn co do milosci, bo nie wiedziala cyzm milosc jest, oni jej wierzyli i pragneli calym sercem
dzis juz wie

115

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?

Ech koledzy proponuję odpuścić, to jak rozmowa z feministką - totalne wyparcie faktów (w tym wypadku często występującej u kobiet na poziomie PODSWIADOMYM reguły) + inwektywy, ja wysiadam, dajcie koleżance żyć w jej własnym świecie.

116 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-01-22 11:26:11)

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?
MaciekM napisał/a:

Ech koledzy proponuję odpuścić, to jak rozmowa z feministką - totalne wyparcie faktów (w tym wypadku często występującej u kobiet na poziomie PODSWIADOMYM reguły) + inwektywy, ja wysiadam, dajcie koleżance żyć w jej własnym świecie.

Wypraszam sobie. Zauważ, że opinii podobnych mojej jest w tym wątku o wiele więcej.
Maciek, czy Ty sobie zdajesz sprawę, że znowu wchodzisz w podwójne standardy? Jakie inwektywy? Kogo ja obraziłam?
Bo co, bo napisałam, że posty Ezaila są chamskie i pozbawione kultury? Miałam podstawy, gdyż w swoich postach jasno i wyraźnie OBRAZIŁ kobiety. Słowa typu ''puszczadło'', ''wywłoka'', ''dziwka'' to NIE są słowa melioratywne. To są właśnie INWEKTYWY.

Ja jedyne, o co proszę, to zaprzestanie obrażania kobiet, zaprzestania wchodzenia ludziom do łóżka z butami i przede wszystkim, zaprzestanie generalizowania.
Ostatnie szczególnie dotyczy kolegi zrozumieckobiety, któremu się chyba wydaje, że poznał wszystkie kobiety, jakie żyją na kuli ziemskiej.
Nie wiem, tak trudno pojąć, że nie wszystkie kobiety manipulują, stosują sztuczki?

Odwróćcie sytuację - kobieta zakłada wątek, a w nim razem z grupką popleczniczek pisze o facetach, że nie mają honoru, że to zdradzacze, nie potrafią być wierni, zrobią wszystko dla seksu, tylko jedno im w głowie, etc.etc. Żaden z Was nie poczułby się urażony? No chyba, że taka opinia Wam odpowiada...

117 Ostatnio edytowany przez zrozumieckobiety (2015-01-22 11:56:45)

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?

jednak statystyki mowia cos innego co podalem badania GUS co do rozwodow i ich powodow, w wiekszosci wina jest niewiernosc kobiety i jej nuda, brak umiejetnosci tworzenia uczuc wyzszych
mialem przelotne zwiazki ale zachowania byly podobne, takze przy probie zapoznawania
80% kobiet zawierajacych malzenstwo to podle, klamliwe, zdradliwe, wymagajace niemozliwego, same nie oferując co najmniej tego samego ...
mozecie przeciez sie cieszyc ze jestescie w tych 20% i nie musiec obrazac za fakty przytoczone
te nie zawierajace sa jeszcze "latwiejsze" bo kompletnie nie wyznaja wartosci

badania GUS to nie dowod? musza prowadzic statystyki ktore sa oficjalnie wpisane w tresc pozwow
nieoficjalne ankiety podaja jeszcze wyzsze wyniki
wykrywalnosc zdrad kobiet inteligentnych i wyksztalconych jest duzo nizsza, lepiej tają

"
jedna na cztery Polki przyznaje się, że zdradziła partnera przynajmniej raz w życiu, a 15% mężatek miało kochanka przez przynajmniej rok. "

te co sie przyznały to juz 1/4 a ile sie przyznaje, ile wychodzi na jaw

118 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-01-22 11:52:05)

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?
zrozumieckobiety napisał/a:

jednak statystyki mowia cos innego co podalem badania GUS co do rozwodow
ja mialem przelotne zwiazki ale zachowania byly podobne, takze przy probie zapoznawania
80% kobiet to podle, klamliwe, zdradliwe, wymagajace niemozliwego, same nie oferując co najmniej tego samego ...
mozecie przeciez sie cieszyc ze jestescie w tych 20% i nie musiec obrazac za fakty przytoczone

Może 80% z kobiet, które TY poznałeś... Może masz po prostu pecha.
Tych 80% mi nie potwierdziłeś.

119

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?

zrozumieć.....smutny jesteś, to przyczynę widzę w tobie samym, w twoim podejściu do rzeczywistości a szczególnie do innych ludzi..dokładniej do kobiet...opieram się na tym jak tutaj się prezentujesz....po wypowiedziach widać że nie jesteś szczęśliwy i innych chcesz swym smutkiem obdarzyć..znajdź w otaczającym cię świecie jasne strony, wzbudź w sobie optymizm, nawet na siłę...ja po rozstaniu chodziłam jak zbity pies, serce mi pękło...nieszczęśliwą osobę większość wyczuwa na kilometr i większość nie chce mieć z takimi osobami do czynienia...ty aby nie chcesz kobiety "idealnej"...nie ma ideałów...musisz zaakceptować kobietę taką jaka jest, ewentualnie popracować nad nią...może szukałeś nie tam gdzie trzeba, zawsze można coś wybaczyć...nie nastawiaj się tak: jedna czy dwie kobiety są nie w porządku i nie warto .... te statystyki do mnie nie trafiają i są tendencyjne...

120

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?
Bergman napisał/a:

Dlaczego podnosi rwetes, gdy zdaje sobie sprawę, że mężczyzna chce ją tylko do łóżka ? Bo niby co w tym złego ??? No przecież sama twierdzisz, że kobiety mają do tego prawo to po co w takim razie robicie kłótnie o damski ch..., gdy mężczyzna wam to zaproponuje ? Gdzie tu logika ? To jak to w końcu jest - dobre jest to przypadkowe chodzenie do łóżka czy nie ? Albo w lewo albo w prawo.

Kto robi kłótnie? Ja nie znam takich kobiet, które idą do łóżka z facetem a potem żądają natychmiast ślubu. Na pewno mówimy o kobietach po trzydziestce, czy raczej o dziewczynkach, którym mama nagadała- jak "dałaś" to prowadź do ołtarza choćby siłą-?

Odpowiadając na twoje pytanie - dla każdego dobre jest coś innego, każdy ma swoją drogę i swoje buty.

Ja jeśli o seks chodzi jestem cicha woda, mam niewiele na liczniku, lubię pierdoły w stylu budowanie więzi, intymność, ciepło domowego ogniska, spełniam się w relacjach długodystansowych. Jestem w bardzo udanym związku od wielu lat i na chwilę obecną niczego mi nie brakuje

Natomiast jedna moja koleżanka, singielka po trzydziestce ciągle szuka. Wiele przeszła w poprzednich relacjach i jest ostrożna, ale brakuje jej bliskości, związku, miłości. Umawia się więc na randki, spotyka sie z mężczyznami, czasem idzie z którymś do łóżka mimo iż nie pada obietnica ślubu, czasem okaże się, że nic z tego nie wyjdzie jednak i trzeba się pożegnać mimo iż miał miejsce święty akt miłości

Z kolei druga jest trzydziestoletnia dziewicą, katoliczką nieuznającą seksu pozamałżeńskiego. Na chwilę obecna jest samotna, gdyż niejeden szlachetny rycerz poszukujący wartościowej dziewczyny uciekł od niej niemalże z wrzaskiem gdy okazało się, że jej poglądy nie są tylko kokieterią. Zdaje sobie sprawę, że z taką postawą może mieć problem ze znalezieniem partnera, ale nie robi z tego tragedii. Spełnia sie w innych dziedzinach życia i jest szczęśliwa

Trzecia zaś lubi seks jak koń owies, nudzą ją stałe związki, nie znosi zobowiązań. Zdarzają sie jej przygody seksualne, które traktuje jak rozrywkę. Nie dąży do żadnego ślubu, nie che mieć dzieci.

Ilu ludzi tyle dróg, potrzeb, temperamentów. Można być kimkolwiek pod warunkiem, że nikogo sie nie krzywdzi.Mi nie przeszkadza ani dziewica, ani kobieta mająca wielu mężczyzn na koncie. I nic mi do tego kto z kim sypia i dlaczego.

Panowie, jeśli przeszłość seksualna kobiety jest taka istotna , to po prostu wiążcie się z dziewicami. Uznajcie, że panie z dużym przebiegiem to nie wasza liga, nie wasz świat i przestańcie je obrażać. To święte oburzenie, które tu prezentujecie jest strasznie słabe i pokazuje tylko wasze biedne, urażone ego.

Bergman, jest dokładnie tak jak piszesz - dzielne kobiety, o których wspomniałam same doszły do swoich pozycji, a byli partnerzy zostawili im po sobie raczej problemy a nie korzyści. Potrafisz uwierzyć w to, że kobieta może sama do czegoś dojść i nie każda marzy tylko o tym by być męskim trofeum i ślizgać się po silnych rycerskich plecach?

121

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?

Kobieta która nie umie utrzymać swojej seksualności nie nadaje się na kogoś z kim można by było wiązać przyszłość.
Z dziewicami może być gorzej, ponieważ z jakichś powodów są nieruszone i mogą to być poważne objawy braku zdrowia psychicznego. Skrajności są niedobre. I ktoś kto nie umie nad sobą panować i ktoś kto kompletnie unika seksu, nie potrzebuje go. Ryzyko tego, że dziewica będzie chciała spróbować jak to jest z innym.

Myślę, że nie chodzi tu o liczbę partnerów, a łatwość
- w zakochiwaniu się, zauraczaniu, czy w rozpoczynaniu odczuwania pociągu seksualnego do danego mężczyzny w krótkim czasie od zapoznania i nieumiejętności jego opanowania
- w udostępnaniu swojego ciała komuś kogo się nie zna, ledwo zna, nie ma więzi emocjonalnej która predysponuje do stworzenia zdrowego związku opartego na trwałych wartościach

Kobieta z opisu nie tylko jest łatwa, ale i pusta.
Prawdopodobnie opis jest niekompletny ponieważ ta kobieta mogła zdradzać partnera od dłuższego czasu zrywając dopiero gdy mieli zaklepane wspólne mieszkanie. Manipulacja trwała do momentu aż nie mogła przeskoczyć z gałęzi w gałąź.

122 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-01-22 12:47:28)

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?
nigdycieniezawiodlem napisał/a:

Kobieta która nie umie utrzymać swojej seksualności nie nadaje się na kogoś z kim można by było wiązać przyszłość.

Dlaczego nie umie? Może po prostu nie chce. Seks jest dla ludzi, dla kobiet i mężczyzn. Kwestia moralności i światopoglądu.
To, że ktoś miał seks bez zobowiązań, to nie znaczy, że nie może stworzyć szczęśliwego związku.

Edit: oczywiście piszę o singlach, zdrad nie tolerują, brzydzą mnie.

123

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?

Wszystkie kobiety, które znam i które miały seks bez zobowiązań do dziś nie umieją stworzyć trwałego związku (choć próbują i te związki trwają rok, dwa maksymalnie).
Przedkładają seks nad uczucia co nadaje seksowi sens ich życia. Człowiek się dla nich nie liczy, a zaspokojenie. Wpadają w nałóg.
Co innego te które powiedziały: "miałam taki seks, ale to nie dla mnie". Myślę, że seks bez przywiązania, zaufania i bliskości dla kobiet jest mocno nienaturalny.

124 Ostatnio edytowany przez alcybiades (2015-01-22 13:10:53)

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?

"Myślę, że seks bez przywiązania, zaufania i bliskości dla kobiet jest mocno nienaturalny."

..tak..

125

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?

Tyle jest tematów na forum, tyle wątków i w każdym z nich generalizowanie i opluwanie albo jednej albo drugiej płci. Czy Wam się to nie nudzi???? Ile można pisać o tym samym? Strasznie jałowe, często odbiegające od głównego tematu i nic nie wnoszące dyskusje...no może poza obrzucaniem się błotem...ale może to o to Wam chodzi i to Wam się podoba.

126

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?
nigdycieniezawiodlem napisał/a:

Wszystkie kobiety, które znam i które miały seks bez zobowiązań do dziś nie umieją stworzyć trwałego związku (choć próbują i te związki trwają rok, dwa maksymalnie).

Może kiepsko trafiłeś? Ile znasz tych kobiet, 5, 10, 15? To jeszcze o niczym nie świadczy.

nigdycieniezawiodlem napisał/a:

Przedkładają seks nad uczucia co nadaje seksowi sens ich życia. Człowiek się dla nich nie liczy, a zaspokojenie. Wpadają w nałóg.

Nie twierdzę, że nie ma takich kobiet, ale osobiście żadnej takiej nie znam.

nigdycieniezawiodlem napisał/a:

Myślę, że seks bez przywiązania, zaufania i bliskości dla kobiet jest mocno nienaturalny.

Rozumiem, aczkolwiek myślę, że każda kobieta powinna sama ocenić, czy jest to dla niej naturalne, czy nie.
Ale zgodzę się, że kobieca natura raczej schyla się w kierunku romantyczności i seksu z wielkiej miłości.

127

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?

Tyle, że wielka miłość nie przydarza się i w konsekwencji tego kobieta zastanawia
- czy to z nią coś nie tak
- czy z mężczyznami, którzy nie mogą jej dać tego czego chce
- czy istnieje coś takiego jak miłość i czy warto upatrywać w niej szczęścia

Niestety romantyczna miłość bardzo głęboko związana jest z seksem i zaburzona kobieta próbuje przez seks ten romantyzm wydobyć. Wmawia otoczeniu, że uprawia seks dla przyjemności, a w głębi marzy o uczuciu i byciu dla kogoś perełką na dnie oceanu. To jest jednak możliwe tylko, gdy między ludźmi tworzy się bliskość, zrozumienie.

Faktycznie nawet jak poznałem 15 takich kobiet to jest to mało. Jeśli taka kobieta jest szczęśliwa to pewnie jest to dla niej naturalne. Czy dla jej partnerów także?

128

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?
nigdycieniezawiodlem napisał/a:

Tyle, że wielka miłość nie przydarza się i w konsekwencji tego kobieta zastanawia
- czy to z nią coś nie tak
- czy z mężczyznami, którzy nie mogą jej dać tego czego chce
- czy istnieje coś takiego jak miłość i czy warto upatrywać w niej szczęścia

Niestety romantyczna miłość bardzo głęboko związana jest z seksem i zaburzona kobieta próbuje przez seks ten romantyzm wydobyć. Wmawia otoczeniu, że uprawia seks dla przyjemności, a w głębi marzy o uczuciu i byciu dla kogoś perełką na dnie oceanu. To jest jednak możliwe tylko, gdy między ludźmi tworzy się bliskość, zrozumienie.

Faktycznie nawet jak poznałem 15 takich kobiet to jest to mało. Jeśli taka kobieta jest szczęśliwa to pewnie jest to dla niej naturalne. Czy dla jej partnerów także?

Zgadzam się z tym, co napisałeś. Jest w tym dużo prawdy. I napisane bardzo kulturalnie.
Takie posty lubię.

Głęboko wierzę jednak, że istnieją kobiety, które po prostu lubią seks i takie właśnie są. Nie zaburzone.

129

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?

Ja zakochuje się po seksie, dlatego wolę "trudne" kobiety.
Trudne nie tylko dla mnie. Dla wszystkich. Głęboko wierzę, że takie istnieją.

130

Odp: Czy ta dziewczyna jest łatwa?
nigdycieniezawiodlem napisał/a:

Ja zakochuje się po seksie, dlatego wolę "trudne" kobiety.
Trudne nie tylko dla mnie. Dla wszystkich. Głęboko wierzę, że takie istnieją.

Czyli ona musi być już w Tobie zakochana? bo inaczej będzie ta łatwą?

Posty [ 66 do 130 z 167 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy ta dziewczyna jest łatwa?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026