Zapraszam do wątku wszystkie osoby, których aktualni i byli partnerzy/partnerki zachowują się przynajmniej głupio. Proszę podajcie przykłady takich zachowań.
Podobne tematy
Zapraszam do wątku wszystkie osoby, których aktualni i byli partnerzy/partnerki zachowują się przynajmniej głupio. Proszę podajcie przykłady takich zachowań.
A te głupie zachowania, to w kontekście czego miałyby być?
Jesteśmy w dziale dotyczącym rozstań z powodu, m. in. zdrady, więc jak?
Dotyczące związków, rozstań.
Mój mąż zachowuje sie głupio, jezeli to wystarczające slowo, zawinil, znalazlam jego konto na fb gdzie pisal z innymi, a ma na mnie focha twierdząc ze moglam nie szukac to bym nie znalazła, twierdzi ze to bylo w zeszlym roku i id tamtej pory tego nie robi i koniec kwestii, nie oddzywa sie, nie przeprasza, wróci sobie z pracy późno, przytuli i myśli, ze będzie po sprawie. Jak zapytałam jakby sie czul gdyby to ja zrobila, odpowiedzialne nie jest taki dobry jak ja w szukaniu, wiec mi nie udowodni... Jednocześnie twierdzi ze kocha mnie i chce ze mm byc bo jakby nie kochal to by go tu nie bylo... Jakas porażka...nie wiem co faceci mysla w takich sytuacjach, bo moim zdaniem jesli ktos zawinil i zalowalby tego to prosilby o wybaczenie, staral sie... A tu nie ma nic... Samo ma mi przejść...
Ja mam idealny przykład ![]()
Pamiętam jak kiedyś mój X został na noc. W pewnym momencie z przerażeniem powiedział, że widzi (przez zamknięte powieki) jakieś wielobarwne robaki które się ruszają.
Rozmawiałam o tym kiedyś z kolegą, on to określił jako "kolorowe obręcze" a dla mnie to kolorowe plamki i nic więcej.
Cóż to jest?
Coś zupełnie normalnego podczas zasypiania gdy wpatrujesz się w swoje zamknięte oczęta.
Tłumaczę mu to, nie, on tak nigdy nie miał, co to jest, pomocy. Mówię, wstań, potrząśnij głową, przetrzyj oczy. Zrobił to. Pytam czy minęło?
W jego spojrzeniu widzę, że tak, ale przyznać mi rację? Nieeee, to niemożliwe, więc dalej mu te robaki łaziły a ja się tylko śmiałam " i czego to jest objawa, X, raka?
"
On często miał właśnie takie akcje, że już umiera np. zacinał się w palec a następnie mi tłumaczył cały dzień że mu palec dziwnie pulsuje i to jest nienormalne. Wcisnęłam mu wtedy, że ma gangrenę :3
Moj byly narzeczony zrobil mi kanapke ,ktorej nie chcialam zjesc,i potem marudzil o tym przez...3 mies!Dal kiedys mozliwosc zaparkowania samochodu sasiadce pod blokiem,cofajac swoje auto do tylu i..marudzil o tym cala noc-dopoki nie usnal-i jeszcze rano,wyglaszal rano mantre"ona powinna mi podziekowac,a nie podziekowala.Ja wlaczylem silnik,a nie musialem.Powinna podziekowac itd".Raz nie moglismy znalezc auta pod centrum handlowym,wiec moj byly ,w przyplywie szalu,skakal po chodniku i wyzywal mnie.Raz tez bylismy w Berlinie,byla zima,mialam sliskie buty.Poprosilam go zeby prowadzil mnie pod reke.dostal szalu,ze za wolno ide!A poza tym,wg niego "lansowalam "sie przed Turkami,ktorych tam bylo pelno.duzo by tego wymieniac...pzdr.