to zaczne od tego :
Maca napisał/a:Takie jest moje zdanie...mam do niego prawo...
Kazdy ma prawo do swojego zdania i ty, i ja i mamy tez prawo o tym pisac czy sie komus to podoba czy nie - a najwiedoczniej nie brdzo podoba ci sie co napisalam w czesniej bo mnie "wywolalas" w swojej wypowiedzi wczesniejszej
- i nie zmierzam nikogo do niczego przekonowyac , czy namawiac, czy co tam komu na mysl przyjdzie - a dyskusja wywiazuje sie gdzy ludzie innaczej mysla - ja dyskutuje i tak to nalezy traktowac;)
Maca napisał/a:Mimo wszystko sa wilekie roznice..
Wielkie roznice beda nawet jak sie przeprowadzisz z poludnia Pl na polnac. Rozniece sa jak sie przeprowadzisz z duzego miasta na wies, nie musisz przprowadzac sie do innego kraju - jak sie zadomowisz przy zmianie srodowiska zalezy wylacznie od ciebie 
Maca napisał/a:np jadac w pociagu w Polsce zaraz nawiazuje sie rozmowa...a w Niemczech kazdy jest zajety soba...ma w dupie sasiada.
Przyklad nie trafiony ( dla mnie ) o tyle ze zdarzylo mi sie jezdzic pociagiem w Pl i nie zwrocilam specjalnej uwagi na to ze ktos bardzo chcial ze mna rozmawiac, wprost przeciwnie. Kazdy zajety byl soba, byc moze dlatego ze pociag byl podmiejski i ludzie jezdza z domu do pracy i na odwrot. Nikt nie ma sily i natchnienia na gadanie o niczym z nieznamym pasazerem ...na dluzszych dystansach nie wiem jak teraz jest ...a kiedys tez, nie powiem zeby nagle kazdy ze mna rozmawial i dziwne moze bo mi to nie bylo i nie jest potrzebne 
Maca napisał/a:Podobnie bylam 2 lata temu w Polsce na weselu i prawie nikogo nie znalam..ale zaraz jacys ludzie zaczeli gadac, ktos podchodzil, rozmawial...i czulam sie doskonale.
A ja bylam na imprezie mieszanej i na tej imprezie , mimo ze miejsca przy stolach byly wyliczone do iliosci gosci, polacy zaczeli wnosic stoly i krzesla, szykujac sobie osobne miejsce do siedzenia i zabawy - bylo to okropne - nie bede Ci mowic ze wiekszosc z nich jest wyobcowana -ale rzadne nie zrobilo odrobiny wysilku jak mili szanse... jak sie popili, co prawda, to nawet do tanca prosili tybylcow a oni/one byli/ly na tyle grzeczni ze sie zgadzali - ja calkiem po polsku bym im pokazala co o tym mysle
Maca napisał/a:Tutaj bedac na jakims party nie gadalam z nikim bo nikt nie zaczal ze mna rozmowy...wiadomo, ze bedac sama w jakiejs grupie nie ma sie tej smialosci co ludzie przynalezacy do grupy...Naprawde wiem o czym mowie....to sa moje obserwacje.
A dlaczego ktos miala zaczac z toba rozmawiac ? jestes otwarta dlaczego nie zagadalas sam do kogos? buce co prawda sie zdrzaja, w kazdej nacji ale z mojego doswiatcznia nie ma takiego czlowieka ( bez wzgledu na kraj)ktrory sie od ciebie odwroci i nie chce miec z toba kontaktu jak widzi ze wkladasz odrobine serca i pracy w nawiazanie kontaktu ...Jestes przyjezdna i otwarta to co za problem, jak to nie masz smialosci? - musisz ( czy chesz czy nie ) pokazac tym ludzia ze jestes tu po to by na rowni z nimi zyc, nie jestes gorsza ale i nie lepsza ... jesli jestes niesmiala to juz pewnien problem - jest wtedy ciezej ale wiesz wszystkiego mozna sie nauczyc jak sie chce - bo nie ma nic za "darmo" , tylko trzeba zdecydowac sie co sie chce i do tego dazyc - a czasem moze kosztowac to duzo pracy ... tez wiem o czym mowie i mam tez wieloletnie obserwacje ..
Maca napisał/a:Ale tego nie ma w zadnym innym kraju...tylko Niemcy sa tacy zamknieci i egoistyczni...oczywisice, ze nie wszyscy ale ogolnie tak wlasnie jest...i o tym mowia mi prawie wszyscy moi znajomi z przeroznych krajow, ktorzy tu zyja.
Ni wiem ile ty krajow znasz ... ale ja spotykam dosc sporo niemcow i nie mam z nimi problemu ... a zanim sama wyrobilam sobie zdanie o ludziach i kraju w ktorym mieszkam, to slyszalam takie opowiesci ze cos okropnego, od przedstawicieli roznych nacji - ale poniewaz slepa nie jestem wiec zwrocilam uwage ze sa ludzi i ludziska - i to po miedzy tybylcami i emigrantami ... 
Maca napisał/a:Ostatnio staram sie tez inaczej do tego podchodzic ale przestalo mi tez zalezec na przyjazniach z Niemcami...odpuscilam sobie....ciesze sie, ze znam ludzi z Lity, Bialorusi, Czech...mam z nimi super kontakt....Slowianie rozumieja sie lepiej niz z racjonalnymi do bolu Germanami...
To odbrze ze znalazlas nacje z ktorymi mozesz sie przyjaznic, bo ja juz dawno przestala ludzi dzielic na kolor skory, wyznanie czy kraj w jakim sie urodzili - z jakiego pochadza, ja dziele ludzi na tych z ktorymi lubie i chce z przebywac i tych ktorzy mi nie pasuja ...
I dobrze chociaz ze twoj maz i ta jedna niemka sa ok ... bo o otwartosci i przyjazni nietorych nacji tez moglabym podyskutoawac
bo nie zawsze to "zimne i nie przyjazne" co z zewnatrz tak wyglada a "gorace i przyjazne" co wlasnie tak wyglada...czasem mozna sie naciac ....