netkobietyWszystkie działy
Emigracja i życie za granicą

jak się wam żyje na obczyznie ?

163 odpowiedzi42 745 wyświetleńzałożony przez Lady29, 11.03.2008

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » EMIGRACJA I ŻYCIE ZA GRANICĄ » jak się wam żyje na obczyznie ?

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 164 z 164 ]

131

Odp: jak się wam żyje na obczyznie ?
Sadie napisał/a:
viper napisał/a:

witajcie

Od półtora roku mieszkam w Niemczech i muszę przyznać, że zdecydowanie mi się tutaj podoba. Trzy miesiące temu zostałam mamą i jak porównuję, jak wyglądają kwestie związane z opieką medyczną w ciąży, porodem i wychowaniem dziecka tutaj i w PL, to niestety ale Polska wypada czasem jak trzeci świat. Podobnie ze sprawami urzędowymi, tutaj kiedy idę do urzedu jestem traktowana jak klient, którego trzeba jak najlepiej obsłużyć, w Polsce zaś kiedy załatwiam cokolwiek  to aż się we mnie gotuje.
Mam wrażenie, że ludzie tutaj są milsi, nie są tak sfrustrowani. W Polsce mam rodzinę, znajomych i za nimi tęsknię, ale zdecydowanie nie brakuje mi panującej w PL wzajemnej wrogości.

Zalatwianie formalnosci po slubie (nowego dowodu, wpisu do ksiegi) zajelo mi 8 mcy big_smile w Pl. Paszport robilam juz w UK bo nie dalam juz rady psychicznie big_smile

Ostatnio umiejscowiałam akt urodzenia córki. Do tego potrzebne były dwie decyzje Urzędu Stanu Cywilnego. Pierwsza za 50 zł, na podstawie której do aktu urodzenia wpisane zostały imiona i nazwiska moje i ojca dziecka, druga decyzja za 39 zł, na podstawie której do aktu urodzenia zostały wpisane nasze daty i miejsca urodzenia, na koniec zaś okazało się jeszcze, że muszę dopłacić 22 zł za to że na odpisie aktu urodzenia ojca dziecka nie było napisane w jakim celu został wzięty. Myślałam, że walnę tam głową w biurko big_smile

132

Odp: jak się wam żyje na obczyznie ?
viper napisał/a:

Ostatnio umiejscowiałam akt urodzenia córki. Do tego potrzebne były dwie decyzje Urzędu Stanu Cywilnego. Pierwsza za 50 zł, na podstawie której do aktu urodzenia wpisane zostały imiona i nazwiska moje i ojca dziecka, druga decyzja za 39 zł, na podstawie której do aktu urodzenia zostały wpisane nasze daty i miejsca urodzenia, na koniec zaś okazało się jeszcze, że muszę dopłacić 22 zł za to że na odpisie aktu urodzenia ojca dziecka nie było napisane w jakim celu został wzięty. Myślałam, że walnę tam głową w biurko big_smile

To mnie odeslano z kwitkiem bo potrzebowalam wziac odpis aktu urodzenia (swojego) i zamiast pelnego wzielam skrocony. Idiotka ja Jedyna roznica to taka ze na skroconym bylo napisane po skosie "skrocony". Reszta informacji dokladnie taka sama big_smile Tylko ze mnie sie scyzoryk w kieszen otworzyl na to.

133

Odp: jak się wam żyje na obczyznie ?
viper napisał/a:

Ostatnio umiejscowiałam akt urodzenia córki. Do tego potrzebne były dwie decyzje Urzędu Stanu Cywilnego.

tak sie  zapytam troche off topic - a musialas umiejscowic ja w PL? czy polski konsulat nie wydalby jej paszportu bez tego?

A ja juz nie mam specjalnego kontaktu z urzedami w PL -ale  ze trzy lata temu wymienilam dowod i musze powedziec ze super poszlo smile zlozylam papiery bez problemu - dowod odebralam poltora roku pozniej - cymes smile zupelnie innaczej niz kiedys smile

teraz zastanawiam sie czy wyrobie paszport polski bo powiem wam ze bardzo nie lubie konsulatu pl ....

134

Odp: jak się wam żyje na obczyznie ?
maugosha napisał/a:
viper napisał/a:

Ostatnio umiejscowiałam akt urodzenia córki. Do tego potrzebne były dwie decyzje Urzędu Stanu Cywilnego.

tak sie  zapytam troche off topic - a musialas umiejscowic ja w PL? czy polski konsulat nie wydalby jej paszportu bez tego?

A ja juz nie mam specjalnego kontaktu z urzedami w PL -ale  ze trzy lata temu wymienilam dowod i musze powedziec ze super poszlo smile zlozylam papiery bez problemu - dowod odebralam poltora roku pozniej - cymes smile zupelnie innaczej niz kiedys smile

teraz zastanawiam sie czy wyrobie paszport polski bo powiem wam ze bardzo nie lubie konsulatu pl ....

Nie nie musiałam, ale akurat byłam w Polsce i mogłam to załatwić,a przez konsulat to zajmuje 2 miesiące. Pierwszy paszport można wyrobić na podstawie niemieckiego aktu, ale ja wolałam wszystkie formalności załatwić jak najszybciej po urodzeniu małej.

A co do konsulatu, to ja akurat miałam styczność z tym w Kolonii i byłam mile zaskoczona smile

135

Odp: jak się wam żyje na obczyznie ?

Jak Wam się udało dziewczyny zasymilować tu w Niemczech, bo ja probuje kolejny raz i czuje się inna. Niemców jako tako nie pojmę - przeszkadza przesadny perfekcjonizm, punktualność, sztuczność, hermetyczność, brak wyobrazni, życie schematami, ... Nie wyobrazam sobie Niemca jako partnera. Usmiecham się do nich, kiwam glową, staram się byc miła - ale ich nie rozumiem.
Jakoś z Polakami tu żyjacymi lepiej dochodze do porozumienia.

136

Odp: jak się wam żyje na obczyznie ?

motylku ja nie czuję się zasymilowana, za krótko tu jeszcze jestem. Po prostu jest wiele rzeczy, które mi się w Niemczech podobają, jak chociażby wspomniania przez Ciebie punktualność czy perfekcjonizm, a nie wszechobecna bylejakość w Polsce.
Musze też przyznać, że jestem w szoku ile razy byłam zagadywana, jak chodziłam gdzieś w ciąży czy teraz z córką. Nie spodziewałam się po Niemcach takiej serdeczności.
Myślę sobie też, że mamy po prostu inną mentalność, ktora w dużej mierze wynika z systemu jaki przez lata panował w Polsce i do dzisiaj pokutuje w głowach także młodszych pokoleń. Wydaje mi się, że cechy, które mają Niemcy ułatwiają im w dużej mierze życie.

137

Odp: jak się wam żyje na obczyznie ?
viper napisał/a:

motylku ja nie czuję się zasymilowana, za krótko tu jeszcze jestem. Po prostu jest wiele rzeczy, które mi się w Niemczech podobają, jak chociażby wspomniania przez Ciebie punktualność czy perfekcjonizm, a nie wszechobecna bylejakość w Polsce.
Musze też przyznać, że jestem w szoku ile razy byłam zagadywana, jak chodziłam gdzieś w ciąży czy teraz z córką. Nie spodziewałam się po Niemcach takiej serdeczności.
Myślę sobie też, że mamy po prostu inną mentalność, ktora w dużej mierze wynika z systemu jaki przez lata panował w Polsce i do dzisiaj pokutuje w głowach także młodszych pokoleń. Wydaje mi się, że cechy, które mają Niemcy ułatwiają im w dużej mierze życie.

Sluszna uwaga viper. Musimy pamietac ze zachodnie panstwa europejskie nie przeszly dwoch wojen (ok byly mniej czy bardziej zaangazowane ale zadne z nich nie mialo w historii 100letniej niewoli)  i ich mentalnosc bedzie inna niz nasza. Ja nie siedze w Niemczech ale w UK i szczerze powiem ze zasymilowalam sie szybko. Podoba mi sie fakt ze tu stereotypy nie maja racji bytu. Podoba mi sie delikatnosc i uprzejmosc. Podoba mi sie fakt ze ogolne zasady szacunku do drugiego czlowieka sa w wiekszosci respektowane (wiecie np ze u nas jest taki zwyczaj ze jak sie wysiada z autobusu to mowi sie kierowcy dziekuje? smile  ) Niby takie nic a jak pomaga... Podoba mi sie to jak wszystko tu mozna prosto zalatwic. Wystarczy tel, email czy internet i wszystko jest zalatwione porzadnie i na czas. Moglabym dlugo wymieniac.
Podobaja mi sie mozliwosci finansowe, mozliwosci edukacyjne i mozliwosci podrozowania. Generalnie mozliwosci zyciowe.

138

Odp: jak się wam żyje na obczyznie ?
viper napisał/a:

A co do konsulatu, to ja akurat miałam styczność z tym w Kolonii i byłam mile zaskoczona smile

a widzisz  jak wiele zalezy od milych urzednikow wink big_smile

motylek79 napisał/a:

bo ja probuje kolejny raz i czuje się inna. Niemców jako tako nie pojmę - przeszkadza przesadny perfekcjonizm, punktualność, sztuczność, hermetyczność, brak wyobrazni, życie schematami, ... Nie wyobrazam sobie Niemca jako partnera. Usmiecham się do nich, kiwam glową, staram się byc miła - ale ich nie rozumiem.

zapomnialas odac ze sa falszywi , rasistoscy i nie lubia polakow... wkoncu ty inna  , wolna slowianska dusza tylko sie tam meczysz...biedna emigrantka...:/

wymiekam ...naprawde ...

139

Odp: jak się wam żyje na obczyznie ?

Ja o niemcach mam nieco inne zdanie...

140

Odp: jak się wam żyje na obczyznie ?

Ja zyje juz 4 lata w Czechach i przyznam ze jest mi tu bardzo dobrze, wrecz lepiej sie czuje niz w Polsce.

141 Ostatnio edytowany przez motylek79 (2012-06-28 14:28:46)

Odp: jak się wam żyje na obczyznie ?

Viper
Tak, to prawda, to ich poukładanie, punktualność niekoniecznie jest wadą...oczywiscie.
Poznalam tu wieleu b. milych i serdecznych ludzi, ale tez wielu dziwnych i płytkich.
Chyba bardziej tolerancyjni niz w Polsce. Zyja spokojniej, sa milsi niz polacy , pewnie dlatego ze lepsze maja zarobki, spokojniejsi, i to jest fajne.  Natomiast ich przesadny perfrkcjonizm i dbalośc o porządek mnie   irytuje, zwlaszcza ze z natury jestem chaotyczna.

Falszywi bywaja - jak i wszedzie...w pl tez sa falszywi ludzie.
Rasistowscy - chyba nie...
Nie lubia Polaków? Też nie, no chyba ze opowiadaja o nas kawaly, jak to kradniemy auta ;-)

Opiekunka13 a jakie jest Twoje zdanie?

142

Odp: jak się wam żyje na obczyznie ?
motylek79 napisał/a:

Falszywi bywaja - jak i wszedzie...w pl tez sa falszywi ludzie.
Rasistowscy - chyba nie...
Nie lubia Polaków? Też nie, no chyba ze opowiadaja o nas kawaly, jak to kradniemy auta ;-)

Niemcow nie rozumiesz  i mnie tez .... ale taki jest zycie, ze czlek bliznego nie rozumie  wink smile mimo to trzymaj sie - moze wkoncu  bedzie lepiej smile

143

Odp: jak się wam żyje na obczyznie ?

Tja ;-)

144

Odp: jak się wam żyje na obczyznie ?
motylek79 napisał/a:

Viper
Tak, to prawda, to ich poukładanie, punktualność niekoniecznie jest wadą...oczywiscie.
Poznalam tu wieleu b. milych i serdecznych ludzi, ale tez wielu dziwnych i płytkich.
Chyba bardziej tolerancyjni niz w Polsce. Zyja spokojniej, sa milsi niz polacy , pewnie dlatego ze lepsze maja zarobki, spokojniejsi, i to jest fajne.  Natomiast ich przesadny perfrkcjonizm i dbalośc o porządek mnie   irytuje, zwlaszcza ze z natury jestem chaotyczna.

Falszywi bywaja - jak i wszedzie...w pl tez sa falszywi ludzie.
Rasistowscy - chyba nie...
Nie lubia Polaków? Też nie, no chyba ze opowiadaja o nas kawaly, jak to kradniemy auta ;-)

Opiekunka13 a jakie jest Twoje zdanie?

Jak wszędzie - są ludzie i ludziska. Czasami się trafi na osobę ciepłą i serdeczną a czasami na prostaka.

145 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2012-07-04 09:38:59)

Odp: jak się wam żyje na obczyznie ?
motylek79 napisał/a:

Jak Wam się udało dziewczyny zasymilować tu w Niemczech, bo ja probuje kolejny raz i czuje się inna. Niemców jako tako nie pojmę - przeszkadza przesadny perfekcjonizm, punktualność, sztuczność, hermetyczność, brak wyobrazni, życie schematami, ... Nie wyobrazam sobie Niemca jako partnera. Usmiecham się do nich, kiwam glową, staram się byc miła - ale ich nie rozumiem.
Jakoś z Polakami tu żyjacymi lepiej dochodze do porozumienia.

nie, z takim nastawieniem daleko nie zajdziesz, motylku.To takie przyklejanie latek jest. Nie lubie.

Ja wychodze z zalozenia, ze ludzie sa ludzmi. Te same cechy znajdziesz w kazdej narodowosci. Znam tu takich Niemcow, ze przyjaznimy sie od lat.Nie sa sztuczni ani hermetyczni.Znam tez takich od ktorych stronie, bo nie odpowiadaja mi jako ludzie.
Pokaz mi kraj , gdzie dojdziesz do porozumienia z WSZYSTKIMI ???
Mnie tez kazdy lubic nie musi.


Poza tym uwazam,ze wyjezdzajac z wlasnego kraju nie mozna zadac od "tubylcow" ze dostosuja sie do Ciebie.Idac dalej musialabys oczekiwac, ze powinni nauczyc sie polskiego , zeby Ci ulatwic ?

146

Odp: jak się wam żyje na obczyznie ?
pomaranczowa 1 napisał/a:

Poza tym uwazam,ze wyjezdzajac z wlasnego kraju nie mozna zadac od "tubylcow" ze dostosuja sie do Ciebie.Idac dalej musialabys oczekiwac, ze powinni nauczyc sie polskiego , zeby Ci ulatwic ?

I to jest niestety podstawowy problem wielu ludzi wyjeżdżających zagranicę: oni nawet nie próbują się zasymilować i dostosować. Tworzą swoje małe getta i nie dopuszczają "obcych". Mi się to strasznie nie podoba. A i wielokrotnie słyszałam od Polaków, że taki Anglik, Niemiec, czy Szwed powinien się polskiego nauczyć. I gadają do nich po polsku i się śmieją, że tamten nie rozumie. Nie wiem co w tym śmiesznego... Po cholerę ktokolwiek miałby chcieć się uczyć polskiego?

147

Odp: jak się wam żyje na obczyznie ?

A ja mieszkam w Emiratach i jest w spaniale - uwielbiam upaly, morze, to jst to o czym zawsze marzylam.
I nie chce wracac do Polski, jak juz ktos tu napisal poza natura i widokami nic mnie tam nie ciagnie.

Zazdroszcze jeszcze tym, ktorzy sa w Hiszpani - moj drugi ukochany kraj <3

148

Odp: jak się wam żyje na obczyznie ?

hiszpania piękny kraj - prawda smile ja jestem w uk, już kilka lat, zbieram teraz na kupno domu w uk, chciałabym tutaj juz zostać na stałe i pewnie smile

149

Odp: jak się wam żyje na obczyznie ?

Nie musi się nikt do mnie dostosowywać ani tego od nikogo nie wymagam...za granicą mieszkam tylko przez wzgląd na dziecko oraz aby zaoszczędzić kasę na cel który zamierzam zrealizować w Polsce.
Nie uważam abym pana boga za nogi chwyciła mieszkając tu gdzie mieszkam, więc i nie szczególnie interesują mnie panujące tu zwyczaje których ...najzwyczajniej jest brak bądź nie wiele.
Urodziłam się i wychowałam w Polsce moja mentalność jest inna moje wartości jak i oczekiwania również, tutejsza zupełnie mi nie odpowiada i nie kryję się z tym wcale. Wykorzystuję szansę jaką mi dało życie i nikogo za to wielbić nie będę.
Motylka ,rozumiem doskonale smile a innym nie zamierzam bronić zachwytów nad urokami życia poza granicami ojczyzny.
Każdemu według jego potrzeb.
Ale też nie każdemu aklimatyzacja w nowym miejscu przychodzi łatwo i to również doskonale rozumiem.

150

Odp: jak się wam żyje na obczyznie ?
kaisa_malene napisał/a:
pomaranczowa 1 napisał/a:

Poza tym uwazam,ze wyjezdzajac z wlasnego kraju nie mozna zadac od "tubylcow" ze dostosuja sie do Ciebie.Idac dalej musialabys oczekiwac, ze powinni nauczyc sie polskiego , zeby Ci ulatwic ?

I to jest niestety podstawowy problem wielu ludzi wyjeżdżających zagranicę: oni nawet nie próbują się zasymilować i dostosować. Tworzą swoje małe getta i nie dopuszczają "obcych". Mi się to strasznie nie podoba. A i wielokrotnie słyszałam od Polaków, że taki Anglik, Niemiec, czy Szwed powinien się polskiego nauczyć. I gadają do nich po polsku i się śmieją, że tamten nie rozumie. Nie wiem co w tym śmiesznego... Po cholerę ktokolwiek miałby chcieć się uczyć polskiego?

Tez reaguje na takie cos alergia. Nie rozumiem jak mozna wymagac od calego swiata zeby sie podporzadkowywal nam?? Nawet nie wiem jak to nazwac...

151 Ostatnio edytowany przez maugosha (2012-08-04 15:42:09)

Odp: jak się wam żyje na obczyznie ?

Mnie  razi najwiecej  brak szacunku  polakow do  kultury i ludzi  kraju w  ktorym z jakis powodow sie znalezli  ... I tu nie chodzi o zachwyt  nad  danym krajem, czy poczucie ze sie  zlapalo pana boga za nogi,  tylko ta zupelnie normalna toelrancje na innosc,  ktorej  zreszta, brakuje wileu polakom  i sie z tym wcale "nie kryja" hmm .... Nikt nie kaze nikomu zachwycac sie  kultura,struktura i mentalnoscia ludzi innego kraju ale tez nie ma potrzeby posiaczenia na nia- Polacy maja  inna mentalnosc? ok  ale to nie znaczy  ze  lepsza ... i  czasami, jak sie   "przymknie  buzie"  i  zyje wlasnym zyciem we wlasnej mentalnosci  i podchodzi sie  torelrancyjnie  do tej narodowasci w ktorej przyszlo zyc - ulatwi zycie nawet jak  sie czlowiek zaaklimatyzowac nie moze ...dlatego nigdzy nie zrozumiem  tych "biednych  emigrantow" paczacych, narzekajacych  widzacycch  same negatywy  w tym nowym kraju zamieszkania a jednak  nie wrazajcych do kraju ...

Troche pokory by sie tez niektorym polakom przydlalo  wszekze to polskie przyslowie mowi  ze "pokorne ciele  dwie matki ssie" ... wkoncu nasi  drodzy "zagraniczni" rodzacu  nie  sa  zapraszani do innych  krajow, nikt  ich nie prosi  i nie obiecuje zlotych gor - wyjezdzaja  bo chca  z czystej i nie przymuszonej woli .... siedza pracuja i  realizuja sie  i  narzekaja , psiacza  a nie  wyjezdzaja ... kazdego cos tam  trzyma za ta zagranica  nawet jak to nie spelnia ich marzen ...

152

Odp: jak się wam żyje na obczyznie ?

Witam Was...jestem nowa na forum od dzis i trafilam teraz na forum emigracyjne. Mieszkam w Niemczech od 10 lat.  Mam meza Niemca i corke.  Jak mi sie tu zyje?  Dobre pytanie.  Z jednej strony lepiej...pod wzgledem materialnym a z drugiej strony bardziej samotnie.  Brakuje wlasnie tej naszej polskiej mentalnosci i kultury...wyrazania mysli we wlasnym jezyku.  Ale ja nie narzekam Malgosha tylko odpowiadam na pytanie.  Jasne, ze jestem swiadoma, ze to ja u nich zyje  i respektuje tutejsze prawa i obyczaje.  Ale jesli mam powiedziec jak sie tu czuje...to niestety nie czuje sie tutaj u siebie.  A jestem osoba otwarta i probowalam nawiazac kontakty...ale Nimecy sa powierzchowni i tacy   powazni...oczywisice, ze nie wszyscy i znam tez kilka wspanialych osob...ale na ogol nie moge tej mentalnosci udygac...

153 Ostatnio edytowany przez maugosha (2012-08-26 15:36:53)

Odp: jak się wam żyje na obczyznie ?
Maca napisał/a:

.  Ale ja nie narzekam Malgosha tylko odpowiadam na pytanie.  Jasne, ze jestem swiadoma, ze to ja u nich zyje  i respektuje tutejsze prawa i obyczaje. .

A dlaczego sie  do mnie zwracasz? ja nigdzie  nie napislam ze "zabraniam"  komus narzekania  i pisania  o tym  wink  ale zostawiam sobie  prawo  na  pisanie co ja myle  tez wink

A to  oplakiwanie swojej  samotnosci  za garnica jest,   za tak powiem,  troche  przesadzone dla mnie i  o tym pisze, bo nikt nikogo nie trzyma nigdzie na sile ... woz  albo  przewoz ...  rob tak zebys nie czyla sie samotnie, zebys czula sie dobrze.
Zreszta  zwalanie  swojej samotnosci na  kulture i mentalnosc innego narodu  jest tez (dla mnie ) doszukiwaniem sie problemu nie  tam  gdzie on jest wink, bo jak otworzy sie  watki, na tym forum  zreszta, to jest wiele ludzi  czujacych sie  samotnie i  wyobcowanych  i w PL ... czyli moge szybki ( moze bledny) wniosek wyciagnac ze to od osobowosci "nieszczesnika" zalerzy  a nie od metalnosci i kultury srodowiska ...
Czyli krotko  - "swiata" zmienic nie mozemy, wiec zobaczmy co mozemy  zmienic u siebie,  zeby sie dobrze czuc w "swiecie" wink smile

154

Odp: jak się wam żyje na obczyznie ?

Po czesci masz racje...ale...ja w Polsce mialam zawsze mase znajomych i przyjaciol tez bo jestem poprostu osoba otwarta.  Ale tutaj jakby mur...troche sie tez Niemcow boje ale jestem tez swiadoma, ze oni nie lubia Auslanderow za bardzo.  I nie rozumiem ich a oni mnie.  Tak ogolnie...bo poszczegolnie to znam kilka osob, z ktorymi mam dobry lub dostateczny kontakt.  Ale zawsze zostane osoba z zewnatrz bo wsumie duchowo przynaleze do polskiej kultury.   Oczywiscie, ze poznaje Niemcy jako kraj i ludzi i jestem ciekawa ich kultury.  Lubie niektorych ich rezyserow i niektorych komikow...Wiele rzeczy zasluguje na pochwale. Ale jak wszedzie sa plusy i minusy.  ja sobie czasami ponarzekac lubie...a potem mi to mija.  Bo na co dzien zyje w tym kraju i oczywisice radze sobie jakos...

155 Ostatnio edytowany przez maugosha (2012-08-27 19:17:36)

Odp: jak się wam żyje na obczyznie ?

Maca przeciez napislas ze twoj maz  jest Niemcem  ... to jak to nie lubia Auslanderow  jesli  sie z nimi zenia wink  zreszta gdzie ich lubia  ..pomysl  jak podchodzi sie  do ukrainki szukajacej pracy w Pl  ...naprawde tak ja  wszyscy z otwartymi  ramionami przyjmuja ? raczej nie,   musi  sie, ta przykladowa ukrainka, dobrze nagimnastykowac zeby wejsc  w  polskie spoleczenistwo wink smile   taka  "gimnastyke"  przechodzi kazda  emigrantaka .. wazne jest znac swoja wartosc i  respektuajc  prawa i tradycje kraju  oczekiwac respektu  z powrotem .... glupoli, ludzi zle nastwionych  do przyjezdnyc i t d   znajdziesz wszedzie w kazdym kraju  ale fokus nalezy przeniesc na tych "normalnych"  ktorzy zyja i daja nam zyc wink
Wielu "biednych" emigrantow zyje jedna nogla w Pl i jedna w "nowym" kraju ... a jedno zle  a drugie jeszcze  gorsze  wink  moze  trzeba naprawde wybrac  i poniesc konsekwencje  wyboru  a wtedy  latwiej jest albo sie zaaklimatyzowac  za granica albo docenia sie  zycie w Pl ...to robienie z siebie nieszczesnika  dzial mi na smiech  i daltego pisze wink smile ale nie zabranim nikomu  narzekac - zeby nie bylo - wszyscy piszemy  co myslimy wink smile

156

Odp: jak się wam żyje na obczyznie ?

Maugosha madrze piszesz smile

To czy jest nam dobrze w danym kraju zalezy tylko od nas. Ja zyje za granica od ponad trzech lat. Wciaz sie aklimatyzuje. Powoli nawiazuje nowe przyjaznie, staram sie cieszyc z mozliwosci jakie daje mi ten kraj. W koncu sama podjelam decyzje o wyjezdzie. Czasem dopada mnie straszna tesknota za rodzina i mam dosyc emigracji. Ale szybko mi przechodzi.

A z tymi przyjaciolmi to mi sie wydaje, ze to jest tak, ze ci co zostali w Polsce to nasi znajomi i przyjaciele czesto z dziecinstwa, lat szkolnych, z ktorymi sie wychowywalismy i czesto oczekujemy ze gdy wyjedziemy za granice to nawiazemy podobne relacje z nowo poznanymi ludzmi. A to nie do konca tak. Oczywiscie mozna znalezc prawdziwych przyjaciol w kazdym wieku, na kazdym etapie zycia, ale ciezko prownywac takie znajomosci z tymi, ktore pielegnowalismy latami, z osobami z ktorymi laczy nas pewnego rodzaju historia.

157

Odp: jak się wam żyje na obczyznie ?

Mimo wszystko sa wilekie roznice...np jadac w pociagu w Polsce zaraz nawiazuje sie rozmowa...a w Niemczech kazdy jest zajety soba...ma w dupie sasiada. Podobnie bylam 2 lata temu w Polsce na weselu i prawie nikogo nie znalam..ale zaraz jacys ludzie zaczeli gadac, ktos podchodzil, rozmawial...i czulam sie doskonale.  Tutaj bedac na jakims party nie gadalam z nikim bo nikt nie zaczal ze mna rozmowy...wiadomo, ze bedac sama w jakiejs grupie nie ma sie tej smialosci co ludzie przynalezacy do grupy...Naprawde wiem o czym mowie....to sa moje obserwacje.  Ale tego nie ma w zadnym innym kraju...tylko Niemcy sa tacy zamknieci i egoistyczni...oczywisice, ze nie wszyscy ale ogolnie tak wlasnie jest...i o tym mowia mi prawie wszyscy moi znajomi z przeroznych krajow, ktorzy tu zyja. 

Ostatnio staram sie tez inaczej do tego podchodzic ale przestalo mi tez zalezec na przyjazniach z Niemcami...odpuscilam sobie....ciesze sie, ze znam ludzi z Lity, Bialorusi, Czech...mam z nimi super kontakt....Slowianie rozumieja sie lepiej niz z racjonalnymi do bolu Germanami...
Takie jest moje zdanie...mam do niego prawo...

158

Odp: jak się wam żyje na obczyznie ?

Zreszta znam swietna Niemke, ktora jest moja terapeutka...zajmuje sie osteopatia...pomaga mi rozluznic miesnie w odcinku szyjnym...otoz ona sama twierdzi, ze jej rodacy sa jacys sztywni i ponurzy i formalni a jak byla w USA przez jakis czas to nie mogla sie nadziwic, ze tam ludzie sa tacy otwarci i przyjazni...

159 Ostatnio edytowany przez maugosha (2012-08-28 19:36:19)

Odp: jak się wam żyje na obczyznie ?

to zaczne od tego :

Maca napisał/a:

Takie jest moje zdanie...mam do niego prawo...

Kazdy ma prawo do swojego zdania i ty, i ja  i mamy tez  prawo o tym pisac  czy  sie komus to podoba czy nie - a najwiedoczniej nie  brdzo podoba ci sie co napisalam w czesniej bo mnie "wywolalas" w swojej wypowiedzi wczesniejszej smile  - i nie zmierzam  nikogo  do niczego przekonowyac , czy namawiac, czy  co tam komu na mysl przyjdzie - a dyskusja wywiazuje sie  gdzy  ludzie innaczej mysla - ja dyskutuje i tak to nalezy traktowac;)

Maca napisał/a:

Mimo wszystko sa wilekie roznice..

Wielkie  roznice beda nawet jak sie przeprowadzisz z  poludnia Pl na polnac. Rozniece sa jak sie przeprowadzisz z  duzego miasta  na wies, nie musisz  przprowadzac sie  do innego kraju - jak sie zadomowisz przy zmianie srodowiska zalezy  wylacznie od ciebie  smile

Maca napisał/a:

np jadac w pociagu w Polsce zaraz nawiazuje sie rozmowa...a w Niemczech kazdy jest zajety soba...ma w dupie sasiada.

Przyklad nie trafiony ( dla mnie ) o tyle ze zdarzylo mi sie jezdzic pociagiem w Pl i nie  zwrocilam  specjalnej uwagi na to ze ktos  bardzo  chcial ze mna  rozmawiac,  wprost przeciwnie.  Kazdy zajety byl soba,  byc moze dlatego ze pociag byl podmiejski i ludzie jezdza  z domu do pracy i na odwrot. Nikt nie ma sily i natchnienia na  gadanie o niczym z nieznamym pasazerem ...na dluzszych  dystansach nie wiem jak teraz jest ...a kiedys tez, nie powiem zeby nagle kazdy ze mna rozmawial  i dziwne moze bo mi to nie bylo i nie jest potrzebne smile

Maca napisał/a:

Podobnie bylam 2 lata temu w Polsce na weselu i prawie nikogo nie znalam..ale zaraz jacys ludzie zaczeli gadac, ktos podchodzil, rozmawial...i czulam sie doskonale.

A ja bylam na imprezie mieszanej i na tej imprezie , mimo ze  miejsca przy stolach  byly wyliczone do iliosci gosci,  polacy zaczeli wnosic stoly i krzesla, szykujac sobie osobne miejsce do siedzenia i zabawy  - bylo to okropne - nie  bede  Ci mowic ze wiekszosc z nich jest  wyobcowana -ale rzadne nie  zrobilo odrobiny wysilku  jak mili szanse... jak sie popili, co prawda, to  nawet do tanca prosili  tybylcow a oni/one  byli/ly  na tyle  grzeczni ze sie zgadzali - ja  calkiem po polsku  bym im pokazala co o tym mysle wink 

Maca napisał/a:

Tutaj bedac na jakims party nie gadalam z nikim bo nikt nie zaczal ze mna rozmowy...wiadomo, ze bedac sama w jakiejs grupie nie ma sie tej smialosci co ludzie przynalezacy do grupy...Naprawde wiem o czym mowie....to sa moje obserwacje.

A dlaczego  ktos miala zaczac z toba  rozmawiac ? jestes  otwarta dlaczego nie zagadalas sam  do kogos? buce  co  prawda  sie zdrzaja,  w kazdej nacji ale  z mojego doswiatcznia nie ma takiego czlowieka ( bez wzgledu na  kraj)ktrory  sie  od ciebie odwroci i nie chce miec z toba kontaktu jak widzi  ze wkladasz odrobine serca i pracy w nawiazanie kontaktu ...Jestes  przyjezdna i  otwarta  to co za problem, jak to nie masz smialosci? - musisz ( czy chesz czy nie ) pokazac  tym ludzia ze jestes  tu po to  by na rowni z nimi zyc,  nie jestes gorsza ale i nie lepsza ... jesli jestes niesmiala  to juz pewnien problem - jest  wtedy  ciezej ale wiesz wszystkiego mozna sie nauczyc  jak sie chce - bo nie ma nic za "darmo" , tylko trzeba zdecydowac sie co sie chce i  do tego dazyc - a czasem moze kosztowac  to duzo pracy ... tez wiem o czym mowie  i  mam tez wieloletnie obserwacje ..

Maca napisał/a:

Ale tego nie ma w zadnym innym kraju...tylko Niemcy sa tacy zamknieci i egoistyczni...oczywisice, ze nie wszyscy ale ogolnie tak wlasnie jest...i o tym mowia mi prawie wszyscy moi znajomi z przeroznych krajow, ktorzy tu zyja.

Ni wiem ile ty  krajow znasz ... ale   ja  spotykam dosc sporo niemcow  i nie mam z nimi problemu ... a zanim sama  wyrobilam sobie zdanie o ludziach i kraju  w ktorym  mieszkam, to slyszalam takie opowiesci  ze  cos  okropnego,  od  przedstawicieli  roznych nacji - ale  poniewaz slepa nie jestem  wiec zwrocilam uwage ze  sa ludzi i ludziska - i to po miedzy tybylcami i  emigrantami ... smile

Maca napisał/a:

Ostatnio staram sie tez inaczej do tego podchodzic ale przestalo mi tez zalezec na przyjazniach z Niemcami...odpuscilam sobie....ciesze sie, ze znam ludzi z Lity, Bialorusi, Czech...mam z nimi super kontakt....Slowianie rozumieja sie lepiej niz z racjonalnymi do bolu Germanami...

To  odbrze ze znalazlas nacje z  ktorymi mozesz sie przyjaznic, bo ja juz dawno przestala  ludzi dzielic na kolor skory, wyznanie  czy kraj  w  jakim sie urodzili - z jakiego pochadza,  ja  dziele  ludzi na  tych z  ktorymi lubie i chce  z  przebywac i tych  ktorzy mi nie pasuja ... 
I dobrze  chociaz ze twoj maz i ta jedna niemka sa  ok  ... bo  o otwartosci i  przyjazni nietorych nacji  tez moglabym podyskutoawac wink  bo nie zawsze to "zimne i nie przyjazne" co z zewnatrz tak wyglada   a "gorace  i przyjazne" co wlasnie tak wyglada...czasem mozna sie naciac ....

160

Odp: jak się wam żyje na obczyznie ?
maugosha napisał/a:

Mnie  razi najwiecej  brak szacunku  polakow do  kultury i ludzi  kraju w  ktorym z jakis powodow sie znalezli  ... I tu nie chodzi o zachwyt  nad  danym krajem, czy poczucie ze sie  zlapalo pana boga za nogi,  tylko ta zupelnie normalna toelrancje na innosc,  ktorej  zreszta, brakuje wileu polakom  i sie z tym wcale "nie kryja" hmm .... Nikt nie kaze nikomu zachwycac sie  kultura,struktura i mentalnoscia ludzi innego kraju ale tez nie ma potrzeby posiaczenia na nia- Polacy maja  inna mentalnosc? ok  ale to nie znaczy  ze  lepsza ... i  czasami, jak sie   "przymknie  buzie"  i  zyje wlasnym zyciem we wlasnej mentalnosci  i podchodzi sie  torelrancyjnie  do tej narodowasci w ktorej przyszlo zyc - ulatwi zycie nawet jak  sie czlowiek zaaklimatyzowac nie moze ...dlatego nigdzy nie zrozumiem  tych "biednych  emigrantow" paczacych, narzekajacych  widzacycch  same negatywy  w tym nowym kraju zamieszkania a jednak  nie wrazajcych do kraju ...

Troche pokory by sie tez niektorym polakom przydlalo  wszekze to polskie przyslowie mowi  ze "pokorne ciele  dwie matki ssie" ... wkoncu nasi  drodzy "zagraniczni" rodzacu  nie  sa  zapraszani do innych  krajow, nikt  ich nie prosi  i nie obiecuje zlotych gor - wyjezdzaja  bo chca  z czystej i nie przymuszonej woli .... siedza pracuja i  realizuja sie  i  narzekaja , psiacza  a nie  wyjezdzaja ... kazdego cos tam  trzyma za ta zagranica  nawet jak to nie spelnia ich marzen ...

o kurcze jak ty to SWIETNIE ujelas! zgadzam sie z toba w 100% ja mam bardzo dobry przyklad polakow tu gdzie mieszkam !

161

Odp: jak się wam żyje na obczyznie ?

No coz...kazdy z nas ma swoje doswiadczenia i na ich podstawie wyciaga wnioski...takze dajmy sobie zyc i pozwolmy, ze kazdy przyjazni sie z tymi, ktorzy mu bardziej pasuja...Pozdrawiam!  Mimo roznicy zdan...ciesze sie, ze jest dyskusja...i ze nie potrzeba sie klocic aby moc wyrazic wlasne zdanie...

162

Odp: jak się wam żyje na obczyznie ?
Maca napisał/a:

No coz...kazdy z nas ma swoje doswiadczenia i na ich podstawie wyciaga wnioski...takze dajmy sobie zyc i pozwolmy, ze kazdy przyjazni sie z tymi, ktorzy mu bardziej pasuja...Pozdrawiam!  Mimo roznicy zdan...ciesze sie, ze jest dyskusja...i ze nie potrzeba sie klocic aby moc wyrazic wlasne zdanie...

Prawda .... wink smile

163

Odp: jak się wam żyje na obczyznie ?
Maca napisał/a:

Mimo wszystko sa wilekie roznice...np jadac w pociagu w Polsce zaraz nawiazuje sie rozmowa...a w Niemczech kazdy jest zajety soba...ma w dupie sasiada.

Tyle co ja sie w Pl najedzilam pociagami to moje i szczerze ci powiem...nikt nigdy ze mna nie rozmawial. Kazdy albo chowa sie za gazeta albo w telefon i smsy.

Maca napisał/a:

Podobnie bylam 2 lata temu w Polsce na weselu i prawie nikogo nie znalam..ale zaraz jacys ludzie zaczeli gadac, ktos podchodzil, rozmawial...i czulam sie doskonale.  Tutaj bedac na jakims party nie gadalam z nikim bo nikt nie zaczal ze mna rozmowy...wiadomo, ze bedac sama w jakiejs grupie nie ma sie tej smialosci co ludzie przynalezacy do grupy...

A ja tam nie mam problemow. Czy to w pracy czy to na przyjeciu czy to w szkole...gadam z kim chce i kiedy chce. A jak nie chce to nie gadam. I nigdy nie mialam problemow zeby ktos nie chcial ze mna gadac. Jezyk znam plynnie ale nie czarujmy sie. Akcent mnie zawsze zdradzi. I jasno mowie ze nie jestem stad, ze jestem emigrantka i nigdy z tym problemow nikt nie mial. smile

Maca napisał/a:

tylko Niemcy sa tacy zamknieci i egoistyczni...oczywisice, ze nie wszyscy ale ogolnie tak wlasnie jest...i o tym mowia mi prawie wszyscy moi znajomi z przeroznych krajow, ktorzy tu zyja.

Eeee tam przesadzasz. Czesciej w pl spotykam sie z egoizmem i waskimi horyzontami niz w innych krajach. Co dziwne...wiecej problemow mam w pl kiedy sie przyznam ze mieszkam za granica. Nagle jestem istota gorszego gatunku smile

Maca napisał/a:

Ostatnio staram sie tez inaczej do tego podchodzic ale przestalo mi tez zalezec na przyjazniach z Niemcami...odpuscilam sobie....ciesze sie, ze znam ludzi z Lity, Bialorusi, Czech...mam z nimi super kontakt....Slowianie rozumieja sie lepiej niz z racjonalnymi do bolu Germanami...
Takie jest moje zdanie...mam do niego prawo...

Prawdziwa przyjazn jest rzadka. Nie da sie zaprzyjaznic absolutnie ze wszystkimi, z calym narodem smile
Wszedzie sa "kolki" i "normalni" smile Grunt to nie uogolniac.

Posty [ 131 do 164 z 164 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » EMIGRACJA I ŻYCIE ZA GRANICĄ » jak się wam żyje na obczyznie ?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026