McMiodek napisał/a:Cynicznahipo napisał/a:Ja też bym zareagowała. I skończyłoby się wizytą u rodziców tych małolat i odkupieniu garnka. I tyle. Bo tak się załatwia sprawy tego typu, a nie obserwuje z okna, a potem ma się pretensje.
Zgadzam się. Bo i bałwan byłby zachowany i garnek ocalony, gdyby autorkę przypadkiem nie "zamurowało". Jak zależy, to się pilnuje, bo nie odpowiadamy za obcych ludzi, tylko za samych siebie i swoją "trzodę"
![]()
Dziewczyny zniszczyły, no trudno. Tak było od zawsze- zawsze znalazł się ktoś, kto przyjdzie i zniszczy "bo tak". Nie tylko teraz. "Moje" bałwany też runeły i to nie raz przez "starszych" i było mi z tego powodu bardzo smutno. Ale też nie raz moj tata ingerował w tego typu zachowania, gdy np. szliśmy na obiad z nadzieją, że jeszcze wyjdziemy na dwór i się pobawimy. Wystarczyło, ze się wydarł przez to okno i bałwany i igloo były ocalone.To nie jest tak, że teraz ta młodzież jest taka okrona i beznadziejna. ja to słyszę od przeszło 10 lat, odkąd sama byłam nastolatką. Teraz młodzież nie jest gorsza, niż wtedy, bo każdy próbował używek, tylko po cichu. Wydaje mi się, ze teraz jest to po prostu bardziej nagłaśniane. wcześniej to był wstyd, że syn/córka pali, pije etc.. teraz jest na to jakby.. hmm... przyzwolenie? Gdy przyjeżdżam do rodziców w odwiedziny, gdzie się wyhowałam, to chyba już tylko ja zwracam uwagę młodzieży, którą pamiętam jako małe bajtle. Skoro większość przymyka oko na wszelkiego rodzaju zachowania, to nic dziwnego, że i te dziewczyny pozwoliły sobie na tyle. Nikt im uwagi nie zwrócił, więc czuły się bezkarne.
Właśnie. Grunt to sobie na to nie pozwalać.
No!!! grunt to sobie nie pozwalać a jeśli się widzi i pozwala to do kogo te płacze?
A Ty Forest _ELF również nie pozwalaj sobie pisania postów jeden pod drugim , a widzę ze nagminnie to robisz w większości tematów
Tak nie wolno. Co innego jeśli zdarzyłoby się to sporadycznie ![]()