netkobietyWszystkie działy
Psychologia

zraniona żona

7 odpowiedzi3 980 wyświetleńzałożony przez monti, 30.12.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » zraniona żona

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: zraniona żona

Witam serdecznie jeżeli mogę prosić o poradę będę z góry wdzięczny. Mój problem polega na tym iż mocnymi słowami obraziłem żonę, użyłem słów których nigdy w normalnej zdrowej sytuacji bym nie użył cytuje : Wypier.... z domu, sama nie dasz rady ponieważ prowadzi działalność w naszym mieszkaniu, chodź notarialnie jest moje sad. Słowa wypowiedziałem  w amoku który prawdopodobnie spowodował podstawiony drink, ponieważ kolega również miał dziwny odjazd. Po tej sytuacji śpimy w osobnych pokojach, nie narzucamy się sobie. Rozmowa między nami polega na mini zdaniach. W lipcu br żona mnie skrzywdziła romansując przez facebooka z innym facetem, kiedy ja remontowałem nasze duże mieszkanie. Było trochę winy z mojej strony ponieważ przez dwa miesiące ona sama opiekowała się synem a ja tylko byłem w domu chwilami i nie poświęcałem jej wystarczająco uwagi i czułości. Ja starałem się zapomnieć ale spier.... to w sobotę. Co mam zrobić jakie kroki podjąć żeby nie zabić cząstki która myślę w niej jeszcze tkwi.

2

Odp: zraniona żona
monti napisał/a:

Witam serdecznie jeżeli mogę prosić o poradę będę z góry wdzięczny. Mój problem polega na tym iż mocnymi słowami obraziłem żonę, użyłem słów których nigdy w normalnej zdrowej sytuacji bym nie użył cytuje : Wypier.... z domu, sama nie dasz rady ponieważ prowadzi działalność w naszym mieszkaniu, chodź notarialnie jest moje sad. Słowa wypowiedziałem  w amoku który prawdopodobnie spowodował podstawiony drink, ponieważ kolega również miał dziwny odjazd. Po tej sytuacji śpimy w osobnych pokojach, nie narzucamy się sobie. Rozmowa między nami polega na mini zdaniach. W lipcu br żona mnie skrzywdziła romansując przez facebooka z innym facetem, kiedy ja remontowałem nasze duże mieszkanie. Było trochę winy z mojej strony ponieważ przez dwa miesiące ona sama opiekowała się synem a ja tylko byłem w domu chwilami i nie poświęcałem jej wystarczająco uwagi i czułości. Ja starałem się zapomnieć ale spier.... to w sobotę. Co mam zrobić jakie kroki podjąć żeby nie zabić cząstki która myślę w niej jeszcze tkwi.

po pierwsze to się zastanowić, nad sensem bycia z tą osobą
no chyba że chcesz tak raz na pewien czas jak to piszesz sytuacje "spierd...ić"

po drugie porozmawiać z żoną, może przeprosić

może inaczej, zacząć od przeprosin
wtedy chyba można to wszystko powiedzieć, wyjaśnić,

i

dojrzeć do tego, że jak nie kontroluje się zachowania po alkoholu, czy czym kolwiek innym
to się tego nie spożywa big_smile

nie umniejszać swojej winy, nie szukać wytłumaczenia w zdarzeniach które były wcześniej

no chyba że chcesz aby twoje życie kontrolowało Ciebie a nie ty je big_smile

to tak z grubsza, kobietą nie jestem,

kiedyś bym powiedział że jak sie żonie należało to słusznie

dziś mam odmienne zdanie

ale to inna para kaloszy

3

Odp: zraniona żona

Przede wszystkim rozmawiać bo ciche dni sa zabojstwem dla związku. Poza tym obawiam się ze powody tamtego kontaktu dalej tkwia w waszym związku a sa nimi relacje miedzy wami. Nie zostało przepracowane co powinno być przepracowane np. to co zrobila Twoja zona a zamietliście pod dywan. Bo może i powody były obopólne, ale wina tylko po stronie zony a Ty ja usprawiedliwiasz. Dalej jest to samo co było. Oboje musiscie się starac. Może brakuje motoru, którym jest zwykle jakiś poważny wstrząs w związku, swiadomosc totalnego zakończenia, itp. Mnie w takiej sytuacji zona polecala terapie. Nie zgodziłem się, nie widziałem takiej potrzeby, potem doszło do zdrady. Dlatego jeśli nie potraficie sobie sami pomoc, to musicie poszukać pomocy na zewnątrz.

4

Odp: zraniona żona

trzeba rozmawiac  , ze soba  bo przez rozmowe i wyjasnienie sobie wielu spraw kazde z was ma jasnosc nikt nie snuje domysłow

5 Ostatnio edytowany przez Sponi (2014-12-30 11:18:34)

Odp: zraniona żona

chcesz powiedzieć, ze Twoja żona rozpisywała się z jakimś facetem na faceboku, bo nie poświęcałeś jej zbyt dostatecznej ilości uwagi? Nie zdołam w to uwierzyć.

Podjęcie takiego kroku być może jest i chwilą, ale poprzedzone wieloma mniejszymi  i nie znaczącymi na pozór dla was zdarzeniami.

Twój wybuch złości, jakże okrutny w swej wewnętrznej treści, odsunął ja tylko od Ciebie. A sypianie w osobnych pokojach jest tego widoczna konsekwencją.

Byłam w związku, w którym takie teksty docierały do moich uszu średnio raz w tygodniu. Tyle, że wiem, że nie zasłużyłam sobie na nie. Bolą niemiłosiernie. I zostawiają ślady w naszym wnętrzu.

Karce Twoją żonę za takie zachowanie. Neguje również i Twoje. Przeprosić za swoje słowa powinieneś i to od razu.

Zastanów się jednak czy oby na pewno nie macie sobie oboje nic do zarzucenia. Będziesz miał ochotę, napisz o tym.

6

Odp: zraniona żona

witam żona zdecydowała się iść do psychologa, dziś ma pierwsze spotkanie. Mam nadzieję że to pierwszy krok do uzdrowienia naszego związku. Czytałem że psycholodzy lubią pracować z młodymi kobietami i nasz problem jest brzydko to zabrzmi ale popularny. Mam pozytywne odczucia co do tego kroku i pełen wiary

7

Odp: zraniona żona

Moim zdaniem do psychologa powinniście iść oboje. Wysyłanie samej żony dla mnie nic nie da.  Terapia dwustronna może  pomoże wam w  kontynuacji.  Ale może sprawi że  dojdziecie razem do wniosku o braku sensu dalszego trwania razem. A wcześniej od serducha sobie porozmawiajcie. Tak bardzo szczerze

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » zraniona żona

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026