netkobietyWszystkie działy
Psychologia

no patologia!!!

70 odpowiedzi9 597 wyświetleńzałożony przez taka_jedna_, 30.12.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » no patologia!!!

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 71 ]

1

Temat: no patologia!!!

Wrzucam tą dzisiejszą historię w neta wszędzie to i tu wrzucę, może matki trochę bardziej zwrócą uwagę na wychowanie swoich dzieciaków, żeby takie coś nie wyrosło jak poniżej.

Moja córka z synem budowali dzisiaj wielkiego bałwana przed blokiem. Wyszedł im całkiem ładnie, taki duży, sama im pomagałam większe kule podnieść, bo nie dawały rady. Dałam im marchewkę a syn wyciągnął z kuchni praktycznie nowy duży garnek na głowę (nie chciałam dać, ale mówił że zrobi zdjęcie i odda).
Zwołałam je na obiad, ledwo 10 min nie minęło, patrzę przez okno a tam idą dwie panny w wieku licealno-gimnazjalnym. I jak się nie rzucą na tego bałwana, nie zaczną niszczyć, kopać. Nawet jedna garnkowi nie podarowała i kopała butem na szpilce aż go podziurawiła i pogięła!!
Co z tą młodzieżą teraz, co im ten bałwan przeszkadzał?? Dzieciom teraz bardzo przykro, nie wiem czy drugiego robić czy już sobie darować, a garnka też mi szkoda. Chciałabym mieć własny dom i kawałek własnego ogródka:(

2

Odp: no patologia!!!

taka jest dzisiejsza młodziez niestety , to jest corazto czestrze zachowanie

3

Odp: no patologia!!!

Na takie zachowanie nie wiele można poradzić. Ale można zawsze pomyśleć o ROD, jeśli masz blisko jakiś. Tam można swobodnie się z dzieciakami bawić, odpoczywać a w lecie grillować wink polecam smile

4

Odp: no patologia!!!

Winy za zachowanie współczesnych nastolatków upatruję w nadmiarze wolnego czasu. Przerwa świąteczna w szkołach trwająca ponad dwa tygodnie? Czy ktokolwiek zaplanował bądź przewidział jak mają w tym okresie produktywnie spędzać czas? Powinno się organizować jakieś specjalne warsztaty, wycieczki w szkołach - obecność dobrowolna. Należy zapewnić im zamiast smartfonu w ręce książkę, pędzel do malowania, pióro, instrument, cokolwiek. Tymczasem wielu młodym ludziom po prostu brakuje pomysłu, motywacji.

5

Odp: no patologia!!!

alez tak to bezstresowe wychowanie gdzie dzieciakom wszystko wolno  bo ich prawa sa gora i takie niestety nam społeczenstwo rosnie bezduszne

6

Odp: no patologia!!!

Witam

To prawda że z łezką w oku wspomina się , jak to było troszkę temu.... kiedy młodzież zajmowała się pożytecznymi rzeczami nie tylko dla siebie, ale i dla innych obcych . Potrafili wyjść z własną inicjatywą  aby pomóc nanieść drzewa starszej pani. Sprawić radość robiąc zakupy sąsiadce,,, organizować akcję nawet na miarę dzisiejszych czasów nie biorąc nic w zamian i mieli satysfakcję z pomocy , to było coś wielkiego.

Dzisiaj co niektórzy każą sobie płacić  za okazaną pomoc,,,,,,,,,,,,, no ale to temat złożony.  Co do zachowań ... jaki podałaś  , jednak podstawą w wychowaniu są rodzice,,, potem szkoła  no i środowisko w którym młodzież przebywa. \jakie wartości  zostały im przekazane,  co jest dobre  a co złe....

7

Odp: no patologia!!!

ja bym jeszcze tego bałwana przebolała, dzieci szkoda ale można drugiego zrobić.
A dziewczyny może chciały coś odreagować.
Ale już tego garnka to mi trochę szkoda (nowy był z kompletu)...

8

Odp: no patologia!!!

Cokolwiek by to nie było  zachowanie  wspomnianych dziewczyn nie było normalne.
Często słyszy  się  , czyta że Młodzi  się nudzą ............  dlaczego ? pisał ktoś wyżej nie mają motywacji,,,,  ale w większości  to  chyba nie chcą ,  choć  nie mówię za wszystkich widzę tylko  to co w naszym miasteczku.... i ogólnie  jak rozmawia się wśród znajomych, Faktem jest że ktoś musi im pokazać, muszą mieć przykłady z góry.... tak być powinno.
Kiedyś były kluby osiedlowe , gdzie Młodzież spotykała się w celu rozwijania swoich zdolności , twórczość kwitła , teatr , muzyka , gry na gitarze ... grali w gry planszowe. 

Teraz niestety w te miejsca powstały lokale z alkoholem.... gdzie  Młodzież się upija  robiąc szkody nie tylko sobie... stają się agresywni i coraz słabsi  zdrowotnie...

9

Odp: no patologia!!!

tak my rodzice przekazujemy wartsci naszym dzieciom to co jest dobre i to co jest złe .
Dzisiaj wszystko przelicza sie na pieniadze , mało kto bezinteresownie pomaga .
Dzisiaj nikt drewna staruszce nie przyniesie , zakupow nie zrobi bo zaraz jest za ile ...

10

Odp: no patologia!!!

Jacy rodzice takie dzieci. Jak wychowujesz tak masz...

11

Odp: no patologia!!!
Made of glass napisał/a:

Winy za zachowanie współczesnych nastolatków upatruję w nadmiarze wolnego czasu. Przerwa świąteczna w szkołach trwająca ponad dwa tygodnie? Czy ktokolwiek zaplanował bądź przewidział jak mają w tym okresie produktywnie spędzać czas? Powinno się organizować jakieś specjalne warsztaty, wycieczki w szkołach - obecność dobrowolna. Należy zapewnić im zamiast smartfonu w ręce książkę, pędzel do malowania, pióro, instrument, cokolwiek. Tymczasem wielu młodym ludziom po prostu brakuje pomysłu, motywacji.

Organizowanie czasu w przerwie świątecznej powinno należec do rodziców.

12

Odp: no patologia!!!

A ja inaczej.
Zawsze miałem zabawę w niszczenie bałwana-program agresywnych zachowań,
być może, ale zawsze sprawiało mi to frajdę.
Igloo , czy też przynajmniej ściana śniegu do obrony przed wojną śnieżek to było coś. smile

Tu widzę dziewczyny, sfrustrowane na max-sa . Wyżyły się, bo gdzieś pojawiła się w nich frustracja czymś. Pytanie czym?
Może to jest pytanie do was dziewczyny , wszakże to wasze forum.

Jeszcze jedno, nie bądźmy rodzicami tylko w przerwie świątecznej, nie organizujmy czasu dzieciom, tylko oddajmy im swój czas. A później dajmy im takie zajęcia dodatkowe jakie zechcą.
Dzieci łakną zainteresowania, bo w dzisiejszym świecie nie ma na to czasu. By wsłuchać się w to czego one chcą naprawdę. Nie chcą lego, basenu , tenisa, skrzypiec, tableta, chcą mamy i taty , przytulenia, zrozumienia, bezpieczeństwa, akceptacji, rady, Spokoju-normalności-by mogły żyć swoją rzeczywistością. Nie życiem dorosłych.
Na to jeszcze będzie czas i tego musimy ich przede wszystkim uczyć.
One mają prawo żyć dziecinnie, beztrosko, bez układania im puzzli przyszłości.

13 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-12-31 09:01:00)

Odp: no patologia!!!

A ja uważam dla odmiany, że patologią np. jest kradzież, albo pobicie, albo gwałt. Nie zniszczenie bałwana ze śniegu smile
I trochę mnie oburzenie Wasze śmieszy...

Żadne z Was nigdy nie rozwaliło np. zamku z piasku na plaży/w piaskownicy?

Co się tyczy zniszczonego garnka - trzeba było nie dawać nowego. Poszłabym oczywiście do rodziców tych dziewczyn i zażądała rekompensaty - gdyby mi aż tak zależało.

14

Odp: no patologia!!!

to nie jest oburzenie ..
Ja zawsze tłumaczyłam swoim dzieciom nierob komus tego co tobie byloby tez niemile .
A dzisiejsz młodziez niestety ma duzo agresji , i przyznam racje przedmowczyniom , ze to wina rodzicow bo miłosc i zainteresowanie mamy taty zastepuja drogimi prezentami typu tablet basen itp
A niema wspolnych gier zabaw wspolnego czasu spedzania razem .
Mam sasiadke ktora tez ma syna i i niestety jest narkomanem i zlodziejem i wszystko niszczy , przed wejsciem dodomu było cos w kształcie ganka z pleksy to ma polamane i poopalane od papierosow , mialam kwiatki posadzone to mi wszystkie polamal . latem doniczki powyzucał i mama niema nad nim kontroli bo jest juz dorosły ma prawie 19 lat a jak cos sie mowi to uwaza , ze jest dobry chlopak

15 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-12-31 09:57:03)

Odp: no patologia!!!

Jest różnica pomiędzy wandalizmem (zepsuciem ganku) a zburzeniem bałwana ze śniegu.

A za garnek powinni po prostu zapłacić rodzice tych dziewczyn.
A tak a propos, syn jakąś karę dostał za to, że nie dotrzymał słowa? Miał przecież tylko zrobić zdjęcie bałwanowi i garnek odnieść smile


spanowany napisał/a:

Nie chcą lego, basenu , tenisa, skrzypiec, tableta, chcą mamy i taty , przytulenia, zrozumienia, bezpieczeństwa, akceptacji, rady, Spokoju-normalności-by mogły żyć swoją rzeczywistością.

Oj, zdziwiłbyś się.. Masz swoje dzieci? Z ciekawości pytam.
Notorycznie mylone są pojęcia dziecko/nastolatek. Spróbuj przytulić zbuntowanego buzującego hormonami nastolatka.

16

Odp: no patologia!!!

Ja mam chłopcow nastolatki i wiem maja 16 i 15 lat .
I wiem jak to jest w trakcie buntu , ze tez nieraz trzeba odpuscic i odejsc pozostawic i sam przychodzi i wtedy rozmawia

17

Odp: no patologia!!!
elzbieta47 napisał/a:

Ja mam chłopcow nastolatki i wiem maja 16 i 15 lat .
I wiem jak to jest w trakcie buntu , ze tez nieraz trzeba odpuscic i odejsc pozostawic i sam przychodzi i wtedy rozmawia

Dokładnie smile

Pamiętam, jak sama wkraczałam w okres dojrzewania - bez kija nie podchodź. Wkurzało mnie wszystko, bez większej przyczyny.

18

Odp: no patologia!!!

tak jest u nastolatkow  a to niestety trzeba przetrwac . I tez nic na sile

19

Odp: no patologia!!!

W blokowiskach mieszkają różni ludzie i różnie wychowują lub nie swoje dzieci. Ja bym nie dała nowego garnka, bo wiedziałabym, że może zniknąć.Takie zachowania jak tych nastolatek już nie dziwią. Takich przykładów  jest mnóstwo w mojej okolicy. A dzieci rzeczywiście szkoda, bo  tak się cieszyły. Nauczą się, że nawet ulepionego ze śniegu bałwana nie wolno spuszczać z oczu.

20

Odp: no patologia!!!
spanowany napisał/a:

A ja inaczej.
Zawsze miałem zabawę w niszczenie bałwana-program agresywnych zachowań,
być może, ale zawsze sprawiało mi to frajdę.
Igloo , czy też przynajmniej ściana śniegu do obrony przed wojną śnieżek to było coś. smile

Tu widzę dziewczyny, sfrustrowane na max-sa . Wyżyły się, bo gdzieś pojawiła się w nich frustracja czymś. Pytanie czym?
Może to jest pytanie do was dziewczyny , wszakże to wasze forum.

Sama też nie tak znowu strasznie dawno byłam nastolatką i doskonale rozumiem okres zbuntowanie. Czasem w nerwach się coś powie, albo nawet czymś rzuci.
Tyle że te panny nie zdawały się być akurat wtedy sfrustrowane i jakby coś odreagowywały, wręcz przeciwnie, miały z tego uciechę i się śmiały. Rozumiem jeszcze jakoś to zniszczenie bałwana, ale jaką frajdę można mieć ze niszczenia tego nieszczęsnego garnka?

21

Odp: no patologia!!!

Skoro obserwowałaś całą akcję to dlaczego nie wyszłaś/wyjrzałaś przez okno i nie kazałaś im zostawić bałwana w spokoju? Lub chociaż garnek?

22

Odp: no patologia!!!
vinnga napisał/a:

Skoro obserwowałaś całą akcję to dlaczego nie wyszłaś/wyjrzałaś przez okno i nie kazałaś im zostawić bałwana w spokoju? Lub chociaż garnek?

No właśnie?

23

Odp: no patologia!!!
vinnga napisał/a:

Skoro obserwowałaś całą akcję to dlaczego nie wyszłaś/wyjrzałaś przez okno i nie kazałaś im zostawić bałwana w spokoju? Lub chociaż garnek?

Sama nie wiem, ale chyba zdurniałam lekko, a poza tym teraz nie wiadomo jak taka pannica zareaguje jak się jej zwróci uwagę...
Swoją drogą zanim ten garnek przedziurawiła to kopała tak mocno, że pół bloku pewnie słyszało i też nikt nie zareagował?

24

Odp: no patologia!!!

ja pewnie bym tez zdurniała . Kiedys jak małe były moje dzieci to tez jak lepilismy bałwana to sasiadki rozwalały ale zaraz uwage zwrocilam jak widzialam

25

Odp: no patologia!!!
taka_jedna_ napisał/a:
vinnga napisał/a:

Skoro obserwowałaś całą akcję to dlaczego nie wyszłaś/wyjrzałaś przez okno i nie kazałaś im zostawić bałwana w spokoju? Lub chociaż garnek?

Sama nie wiem, ale chyba zdurniałam lekko, a poza tym teraz nie wiadomo jak taka pannica zareaguje jak się jej zwróci uwagę...
Swoją drogą zanim ten garnek przedziurawiła to kopała tak mocno, że pół bloku pewnie słyszało i też nikt nie zareagował?

A nie odpowiedziałaś na moje pytanie - jak to się stało, że syn nie odniósł garnka do domu po zrobieniu zdjęcia?
Przecież tak się umawialiście. Nie dopilnowałaś, a masz pretensje do innych.

Jasne, nie miały prawa niszczyć tego garnka, ale Ty też nie musiałaś go zostawić na dworze. Mogły sobie nawet pomyśleć, że nikomu nie był potrzebny.

Ogólnie jestem zdania, by każdy brał odpowiedzialność za siebie. Bo za innych raczej się nie da.

26

Odp: no patologia!!!

wiecie mlodziez niszczy wszystko co napodka na swej drodze i to niema znaczenia , ze niedopilnowała , ze syn niewzioł garka do domy .
One tez niemialy prawa wyładowywac swej frustracji na bałwanie  , tego bałwana nie zrobily aby mogly go zepsuc .
Wiec nie szanuja rzeczy nienalezacych do innych , bo tego balwana ulepily dzieci i to była ich frajda i mogła postac az sniegi stopnieja

27

Odp: no patologia!!!
vinnga napisał/a:

Skoro obserwowałaś całą akcję to dlaczego nie wyszłaś/wyjrzałaś przez okno i nie kazałaś im zostawić bałwana w spokoju? Lub chociaż garnek?

Ponieważ tolerancja tego typu zachowan ze strony autorki, która potem się dziwi ze mlodziez się w jakiś sposób zachowuje, utrwala tego typu zachowania. Nastolatki były w tzw. przestrzeni społecznej, wspólnej i to co probuja, jest tym samym mechanizmem, który jest obecny w domu, kiedy dzieci probuja rodzicow. Skoro wiec nie zareagowala może się tylko dziwic, dlaczego się cos dzieje i nikt nie reaguje. Nalezalo interweniować i zlapana na gorącym uczynku nastolatke zobowiazac do naprawy szkody poprzez nawet wezwanie policji. Tak to kiedys dzialalo a skoro dziś spoleczenstwo nie raguje na takie zachowania to one sa tylko przez ten brak reakcji utrwalane.

28 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-12-31 12:49:25)

Odp: no patologia!!!
elzbieta47 napisał/a:

wiecie mlodziez niszczy wszystko co napodka na swej drodze i to niema znaczenia , ze niedopilnowała , ze syn niewzioł garka do domy .
One tez niemialy prawa wyładowywac swej frustracji na bałwanie  , tego bałwana nie zrobily aby mogly go zepsuc .
Wiec nie szanuja rzeczy nienalezacych do innych , bo tego balwana ulepily dzieci i to była ich frajda i mogła postac az sniegi stopnieja

Ma znaczenie. Jak nam na czymś zależy, to nie zostawiamy tego byle gdzie. Np. otwartego samochodu, albo roweru bez zabezpieczenia pod klatką - wiadomo, że ktoś ukradnie.

Nie zostawiamy telefonów na ławce w parku, ani innych rzeczy. Dba się o swoją własność i tyle.

Poza tym, pisząc o własności, mam na myśli TYLKO garnek. Bałwan nie należy do nikogo, ponieważ powstał ze śniegu, który również nie jest niczyją własnością.

Dzieciaki wyjdą na dwór następnego dnia, zrobią następnego bałwana i znowu będą mieć frajdę.

Jak dla mnie, to jest robienie problemu z niczego - garnek był dla niej ważny, trzeba było go pilnować. A jeśli już nie dopilnowała, mogła zwrócić małolatom uwagę - nie zwróciła. Mogła też zmusić je do zwrócenia pieniędzy, bądź odkupienia garnka - tego też nie zrobiła. A teraz magluje to na forum. Po co?

29

Odp: no patologia!!!

na innym forum jakaś nastolatka w podobnym wieku napisała mi coś takiego:

Moim zdaniem przesadzasz.
Zniszczenie bałwana nie jest żadną patologią, ot zwykła zabawa, dzieci i nastolatki się tak bawią, zawsze można odbudować.
Jeśli chodzi o garnek, to myślę, że chciała się też pobawić, sprawdzić czy będzie w stanie go np. przebić szpilką. Może od niedawna nosi szpilki i się jeszcze nimi ?jara?, testuje co może nimi zrobić. Sama nie noszę jeszcze szpilek, ale nie raz słyszałam od koleżanek z klasy jakie to one pewne siebie i silne się czują po ich założeniu. Koleżanka rok temu dostała od siostry z UK takie na stalowej szpilce i się tak nimi ?jarała? z miesiąc. Pokazywała znajomym jakie one mocne i co to ona nie może w nich zrobić i też niejedna napotkaną rzecz potrafiła dla frajdy potraktować obcasem. Po miesiącu jej przeszło, przywykła do nich i teraz raczej w nic już nie kopie.
Może ta dziewczyna też dopiero co dostała te szpilki i chciała się pochwalić koleżance, że umie nimi nawet garnek rozbić? A że garnek leżał na zewnątrz, to myślała, że i tak jest niepotrzebny i nie stanie się krzywda jak go zniszczy?

widać panna chciała się tylko popisać swoimi "nowymi szpileczkami", szkoda, że tylko moim kosztem i kosztem dzieci

30

Odp: no patologia!!!

Odpowiesz na pytania?

31

Odp: no patologia!!!

Kobieto, nie masz poważniejszych problemów w życiu. 2 dni rozstrząsasz spra tego baławana i nieszczęsnego gara. Jak ci tak zalezy niech małolaty go odkupią, jak nie to kup sobie drugi. A bałwan to tyllko zbity śnieg, a nie jakieś dzieło sztuki. Jak się roztopi też będziesz miała pretensje do matki natury...

32

Odp: no patologia!!!
Cynicznahipo napisał/a:

Odpowiesz na pytania?

Już odpowiadam

Cynicznahipo napisał/a:

Jak to się stało, że syn nie odniósł garnka do domu po zrobieniu zdjęcia?

Dzieci, jak to dzieci, zapomniały, minęło ledwo kilka minut, sama je na obiad zawołałam i przybiegły. A ja też o garnku zapomniałam przez chwilę.

Cynicznahipo napisał/a:

Żadne z Was nigdy nie rozwaliło np. zamku z piasku na plaży/w piaskownicy?

Tak, jak byłam mała to zapewne też zniszczyłam coś z piasku/śniegu. Za to w szpilkach nie chodzę, ale jak bym chodziła to w życiu by mi do głowy nie przyszło, żeby walić nimi w garnek w ramach popisywania się znajomym!


Lily89 napisał/a:

Kobieto, nie masz poważniejszych problemów w życiu. 2 dni rozstrząsasz spra tego baławana i nieszczęsnego gara. Jak ci tak zalezy niech małolaty go odkupią, jak nie to kup sobie drugi. A bałwan to tyllko zbity śnieg, a nie jakieś dzieło sztuki. Jak się roztopi też będziesz miała pretensje do matki natury...

nie znam tych dziewczyn, garnek sama sobie nowy kupię. Wkurzyło mnie po prostu strasznie takie zachowanie i uważam, że należy je piętnować niszczyć w zarodku, poprzez zwracanie rodzicom uwagi co robią ich pociechy.

33

Odp: no patologia!!!

Stało się, po co to rozstrząsać?

34

Odp: no patologia!!!

Przyznajesz, że o garnku zapomniałaś. Nie uważasz, że trochę w tym Twojej winy? O swoją własność należy dbać.

35

Odp: no patologia!!!

no tak trzeba pilnowac  , tylko nie chodzi o to , ze ktos niedopilnował nie przypilnował  . o samo zachowanie bo to brak kultury czy bałwan miał własciciela czy tez nie .
place zabaw tez nie sa własnoscia poszczegolnych osob a sa niszczone , lawki w parkach tak samo sa niszczone , nawet kosze na smieci i mozna by wymieniac bez liku
I jezeli takich zachowan niebedzie sie pietnowac to nietylko bałwan ze sniegu zostanie zniszczony  bo młodziezy brak dobrego wychowania , a tych co sa pozadna mładzieza to niestety juz bardzo malutko

36

Odp: no patologia!!!

Szlam ostatnio na skróty przez park i moja małolata zburzyła bałwana stojącego w krzakach , marchewkę zostawila w spokoju, marchewka nietknięta w nienaruszonym stanie została tongue  taki miniwandalizm  przez małego patola .

37

Odp: no patologia!!!

Tak było, jest i będzie. Dzieci niech się uczą, że świat sprawiedliwy nie jest i swojego trzeba pilnować. Ty się naucz, że jak masz coś nowego, co nie chcesz, aby zostało zniszczone, czy zgubione to się dzieciom zwyczajnie do zabawy NIE DAJE wszystko jedno co naobiecują.

A Ty zamiast patrzeć, to trzeba było zimną wodą niewiasty polać zaraz by im się odechciało agresji przeciwko bałwanowi big_smile

38

Odp: no patologia!!!

Wybacz, ale przeczytałam i rozbawiła trochę ta historia:)
Patologia to jest jak ktoś kradnie, bije albo jeszcze co gorsze, a tu jest pewnie dokładnie tak jak Ci napisała tamta dziewczyna.
Laska dostała jakieś wymarzone szpilki i nie zdążyła się nimi nacieszyć/nabawić, zobaczyła garnek, uznała że i tak niepotrzebny a ona sobie nowe buty sprawdzi i tyle w tym całej ?patologii?:)



taka_jedna_ napisał/a:

na innym forum jakaś nastolatka w podobnym wieku napisała mi coś takiego:

Moim zdaniem przesadzasz.
Zniszczenie bałwana nie jest żadną patologią, ot zwykła zabawa, dzieci i nastolatki się tak bawią, zawsze można odbudować.
Jeśli chodzi o garnek, to myślę, że chciała się też pobawić, sprawdzić czy będzie w stanie go np. przebić szpilką. Może od niedawna nosi szpilki i się jeszcze nimi ?jara?, testuje co może nimi zrobić. Sama nie noszę jeszcze szpilek, ale nie raz słyszałam od koleżanek z klasy jakie to one pewne siebie i silne się czują po ich założeniu. Koleżanka rok temu dostała od siostry z UK takie na stalowej szpilce i się tak nimi ?jarała? z miesiąc. Pokazywała znajomym jakie one mocne i co to ona nie może w nich zrobić i też niejedna napotkaną rzecz potrafiła dla frajdy potraktować obcasem. Po miesiącu jej przeszło, przywykła do nich i teraz raczej w nic już nie kopie.
Może ta dziewczyna też dopiero co dostała te szpilki i chciała się pochwalić koleżance, że umie nimi nawet garnek rozbić? A że garnek leżał na zewnątrz, to myślała, że i tak jest niepotrzebny i nie stanie się krzywda jak go zniszczy?

widać panna chciała się tylko popisać swoimi "nowymi szpileczkami", szkoda, że tylko moim kosztem i kosztem dzieci

39

Odp: no patologia!!!
rennna napisał/a:

Wybacz, ale przeczytałam i rozbawiła trochę ta historia:)
Patologia to jest jak ktoś kradnie, bije albo jeszcze co gorsze, a tu jest pewnie dokładnie tak jak Ci napisała tamta dziewczyna.
Laska dostała jakieś wymarzone szpilki i nie zdążyła się nimi nacieszyć/nabawić, zobaczyła garnek, uznała że i tak niepotrzebny a ona sobie nowe buty sprawdzi i tyle w tym całej ?patologii?:)



taka_jedna_ napisał/a:

na innym forum jakaś nastolatka w podobnym wieku napisała mi coś takiego:

Moim zdaniem przesadzasz.
Zniszczenie bałwana nie jest żadną patologią, ot zwykła zabawa, dzieci i nastolatki się tak bawią, zawsze można odbudować.
Jeśli chodzi o garnek, to myślę, że chciała się też pobawić, sprawdzić czy będzie w stanie go np. przebić szpilką. Może od niedawna nosi szpilki i się jeszcze nimi ?jara?, testuje co może nimi zrobić. Sama nie noszę jeszcze szpilek, ale nie raz słyszałam od koleżanek z klasy jakie to one pewne siebie i silne się czują po ich założeniu. Koleżanka rok temu dostała od siostry z UK takie na stalowej szpilce i się tak nimi ?jarała? z miesiąc. Pokazywała znajomym jakie one mocne i co to ona nie może w nich zrobić i też niejedna napotkaną rzecz potrafiła dla frajdy potraktować obcasem. Po miesiącu jej przeszło, przywykła do nich i teraz raczej w nic już nie kopie.
Może ta dziewczyna też dopiero co dostała te szpilki i chciała się pochwalić koleżance, że umie nimi nawet garnek rozbić? A że garnek leżał na zewnątrz, to myślała, że i tak jest niepotrzebny i nie stanie się krzywda jak go zniszczy?

widać panna chciała się tylko popisać swoimi "nowymi szpileczkami", szkoda, że tylko moim kosztem i kosztem dzieci

Wybacz ale jakoś nie pojmuję co w tym śmiesznego. Ok., zostawiłam garnek, trochę w tym moja winy i może i panna uznała że jest nie potrzebny. Ale nie przemawia do mnie argumentacja, że ta nie winna panna (bo w końcu już nie dziecko) co zniszczyła ten garnek, to tylko się bawiła i wypróbowywała/demonstrowała koleżance jakie to fajne ostre i mocne ma te swoje szpile, bo od niedawna nosi i to taka normalna młodzieńcza radość ze szpilek. Moim zdaniem mocno to naciągane i na siłę próbujesz ją bronić.

40

Odp: no patologia!!!

Ale skąd wiesz, że chodziło o szpanowanie szpilkami? Bo Ci tak jakaś małolata na forum napisała?

Zresztą, co to za znaczenie, nie dopilnowałaś swojej własności i teraz robisz halo, bo ktoś ją zniszczył. Następnym razem pilnuj, albo reaguj, jak widzisz coś takiego.

41

Odp: no patologia!!!
Cynicznahipo napisał/a:

Ale skąd wiesz, że chodziło o szpanowanie szpilkami? Bo Ci tak jakaś małolata na forum napisała?

Tak, jakaś dziewczyna mi napisała, że to teraz normalne. Niektóre młode panny kupują sobie pierwsze buty na takich maksymalnie ostrych szpilkach i mają z nich początkową frajdę, bo to dla nich coś nowego, jak wcześniej całe dzieciństwo w trampkach chodziły. I że ona pewnie tylko tak sprawdzała co może tymi szpilami zrobić albo właśnie przed koleżanką szpanowała, bo myślała, że garnek to i tak do wyrzucenia ktoś zostawił.
Może i to prawda bo trochę wyglądała jakby miała z tego zabawę, śmiała się i pokazywała koleżance...
Zresztą żaliłam się miedzy innymi na forum dla rodziców i tam można poczytać inne odpowiedzi:
http://forum.gazeta.pl/forum/w,566,156055354,156055354,no_patologia_.html

42

Odp: no patologia!!!
Made of glass napisał/a:

Winy za zachowanie współczesnych nastolatków upatruję w nadmiarze wolnego czasu. Przerwa świąteczna w szkołach trwająca ponad dwa tygodnie? Czy ktokolwiek zaplanował bądź przewidział jak mają w tym okresie produktywnie spędzać czas? Powinno się organizować jakieś specjalne warsztaty, wycieczki w szkołach - obecność dobrowolna. Należy zapewnić im zamiast smartfonu w ręce książkę, pędzel do malowania, pióro, instrument, cokolwiek. Tymczasem wielu młodym ludziom po prostu brakuje pomysłu, motywacji.

Moim zdaniem wina leży po stronie szkoły!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Bo kto to widział, żeby dzieci w domu siedziały i rodzice musieli się nimi zajmować, szczególnie w tak trudnym wieku???
A jak nie szkoły to telewizji, radia, papieża i wszystkich świętych...
A tak na serio to jest efekt chowu dzieci . Kiedyś rodzice pomimo większych obowiązków, bo standard życia  był inny, wychowywali swoje dzieci- teraz większość chowa ... a nie wychowuje.Niestety...Czas jest tym czego rodzice nie dają dzieciom i efekty widać gołym okiem!!!

43

Odp: no patologia!!!
taka_jedna_ napisał/a:
rennna napisał/a:

Wybacz, ale przeczytałam i rozbawiła trochę ta historia:)
Patologia to jest jak ktoś kradnie, bije albo jeszcze co gorsze, a tu jest pewnie dokładnie tak jak Ci napisała tamta dziewczyna.
Laska dostała jakieś wymarzone szpilki i nie zdążyła się nimi nacieszyć/nabawić, zobaczyła garnek, uznała że i tak niepotrzebny a ona sobie nowe buty sprawdzi i tyle w tym całej ?patologii?:)



taka_jedna_ napisał/a:

na innym forum jakaś nastolatka w podobnym wieku napisała mi coś takiego:


widać panna chciała się tylko popisać swoimi "nowymi szpileczkami", szkoda, że tylko moim kosztem i kosztem dzieci

Wybacz ale jakoś nie pojmuję co w tym śmiesznego. Ok., zostawiłam garnek, trochę w tym moja winy i może i panna uznała że jest nie potrzebny. Ale nie przemawia do mnie argumentacja, że ta nie winna panna (bo w końcu już nie dziecko) co zniszczyła ten garnek, to tylko się bawiła i wypróbowywała/demonstrowała koleżance jakie to fajne ostre i mocne ma te swoje szpile, bo od niedawna nosi i to taka normalna młodzieńcza radość ze szpilek. Moim zdaniem mocno to naciągane i na siłę próbujesz ją bronić.

Wtrącę swoje trzy grosze-Patologia to odstępstwo od normy! A więc zachowanie tych nastoletnich panienek jest patologią, ponieważ jest odstępstwem od normalnego, patrz "kulturalnego" zachowania... I też jestem zdania , że nic śmiesznego w zachowaniu tych panienek nie było. Bo jeśli tak to powinny nas również śmieszyć rozwalone kosze i ławki w parku, zniszczone głupimi napisami elewacje domów itp. rzeczy. Szkoda, że takie "dowcipy" nie spotykają właśnie tych "tolerancyjnych ponad miarę".

44

Odp: no patologia!!!
taka_jedna_ napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Ale skąd wiesz, że chodziło o szpanowanie szpilkami? Bo Ci tak jakaś małolata na forum napisała?

Tak, jakaś dziewczyna mi napisała, że to teraz normalne. Niektóre młode panny kupują sobie pierwsze buty na takich maksymalnie ostrych szpilkach i mają z nich początkową frajdę, bo to dla nich coś nowego, jak wcześniej całe dzieciństwo w trampkach chodziły. I że ona pewnie tylko tak sprawdzała co może tymi szpilami zrobić albo właśnie przed koleżanką szpanowała, bo myślała, że garnek to i tak do wyrzucenia ktoś zostawił.
Może i to prawda bo trochę wyglądała jakby miała z tego zabawę, śmiała się i pokazywała koleżance...
Zresztą żaliłam się miedzy innymi na forum dla rodziców i tam można poczytać inne odpowiedzi:
http://forum.gazeta.pl/forum/w,566,156055354,156055354,no_patologia_.html

Ja nie uważam czegoś takiego za normalne.
Nie popieram takich zachowań.

Ale danie dziecku nowego garnka na podwórko też mądre nie jest.
A już fakt, że nie zwróciłaś gówniarom uwagi, to już w ogóle szok dla mnie.

45

Odp: no patologia!!!
Wiejska baba napisał/a:

A tak na serio to jest efekt chowu dzieci . Kiedyś rodzice pomimo większych obowiązków, bo standard życia  był inny, wychowywali swoje dzieci- teraz większość chowa ... a nie wychowuje.Niestety...Czas jest tym czego rodzice nie dają dzieciom i efekty widać gołym okiem!!!

Kiedyś dzieci wychowywali wszyscy. Nie tylko rodzice. Każdy maiła prawo zwrócić uwagę, albo - o zgrozo w dzisiejszych czasach -  dać klapsa za bardzo rozwydrzonemu dziecku, i nikt się za to nie obrażał i nie miał pretensji. A teraz jak rodzic nie wychowa, to nauczyciel w szkole nic nie może, sąsiad na w d..., a sąd małolatowi, to najwyżej palcem pogrozi.

46

Odp: no patologia!!!

Budujecie przez godzinę zamek z piasku. Widzicie jak staje się coraz większy i ładniejszy. Potem przychodzi ktoś i Wam go niszczy, jest biedny i sfrustrowany, więc ma prawo. Tak?
Przestępstwem to jest, chamstwem jak najbardziej.

47

Odp: no patologia!!!

dla mnie to tez chamstwo bo ja tez uwazam , ze jesli my sobie cos tam zbudujemy z dziecmi to zrobimy to dla swej przyjemnosci i radosci  , a nie po to aby to ktos zaraz niszczył  bo mu staneło na drodze .
A w dzisiejszych czasach spojz krzywo na dzieciaka a niedaj boze uwage zwroc to zaraz rodzic do sadu idzie bo skrzywdzone zostało , a dzieciaki rosna w pyche i zarozumiałosc

48

Odp: no patologia!!!

Co wy z tym "kiedyś"? "Kiedyś" to się żaby nadmuchiwało i rozdeptywało lub przywiązywało kotu puszkę do ogona radośnie obserwując na którym drzewie się powiesi zwiewając przed tą puszką. Więc nie idealizujmy "kiedyś" i nie demonizujmy "teraz".

Jeszcze nie widziałam, żeby ktoś zniszczył dzieciom zamek z piasku przed ich nosem lub bałwana, którego właśnie lepią. Ale porzucony zamek z piasku i porzucony bałwan pozwala przypuszczać, że "właściciel" zabawę zakończył i arcydzieło jest niczyje. Zabawą jest budowanie, zabawą jest też niszczenie. Te same dzieci, które mozolnie budują zamki z piasku czerpią taką samą radość z rozdeptywania zamku, który napotkają na plaży bez opieki. Nie widzę w tym patologii, wyładowywania frustracji, następstw braku opieki rodzicielskiej i innych tragicznych znaków "teraz".

49

Odp: no patologia!!!
vinnga napisał/a:

Jeszcze nie widziałam, żeby ktoś zniszczył dzieciom zamek z piasku przed ich nosem lub bałwana, którego właśnie lepią.

Ja widziałam.
Niszczenie może być zabawą, ale rzeczy, którą się samemu zbudowało lub nabyło, albo wiadomo, że artysta poszedł sobie lub jest mu wszystko jedno.
Zamek z piasku, który na plaży pełnej ludzi wygląda na porzucony, bo nie ma nikogo w promieniu metra, albo bałwan na osiedlu pełnym ludzi pozwalają przypuszczać, że twórca arcydzieła przebywa w pobliżu i może jednak warto zostawić arcydzieło w spokoju.
Potrzebujesz się wyładować, kup zestaw tanich talerzy, albo zapisz się na boks.

50

Odp: no patologia!!!

Złóż zawiadomienie na policję ;-). Może Ci ulży.

51

Odp: no patologia!!!

Patologia??? No weź... od zawsze dzieci budowały i miały zabawę z niszczenia. Ile razy runęły zbudowane zamki z paisków, bałwany ze śniegu i wieże z klocków? Nie policzysz.

To Twoja wina, że nie masz garnka. Własności się pilnuje. Bo spójrzmy na to INACZEJ-  gdyby to był jakiś stary, podziurawiony gar, to byś tych dziewczyn patologią nie nazwała. A że zniszczyły ci nową rzecz, której nie dopilnowały ani dzieci ani ty, to musisz na kogoś zrzucić winę. Przecież dzieci niewinne, one tylko "zapomniały" a i Ciebie dopadła chwilowa skleroza.

Dlaczego nic z tym nie zrobiłaś? Jak jakieś dziecko będzie biło Twoje, to też "zdurniejesz" i bedziesz czekać na rozwój wypadków?

52

Odp: no patologia!!!
McMiodek napisał/a:

Dlaczego nic z tym nie zrobiłaś? Jak jakieś dziecko będzie biło Twoje, to też "zdurniejesz" i bedziesz czekać na rozwój wypadków?

Też chciałam o to zapytać..

53

Odp: no patologia!!!

A ja rozumiem rozżalenie autorki ,,bałwanka'',bo dzieciom na pewno było przykro,że nie mogą popatrzeć na swoje dzieło.Sama mieszkam w bloku i jak dzieci były małe to często lepiliśmy bałwana i co jakiś czas sprawdzały czy jeszcze stoi.
Nie wiem dlaczego ludziom się wydaje,że jak stoi koło bloku to można zniszczyć.Gdyby stał w czyimś ogródku toby na pewno tego nie zrobiły.Ja bym tam  zaraz otworzyła okno i ''gębę''co nie raz czyniłam-jak coś się niedobrego działo.Nie jestem za bardzo zbulwersowana,bo chamstwo  było jest i będzie.Ale generalizować też nie ma co,bo nie wszystkie dziewczyny tak się zachowują.

Taka-jedna,-- sama z chamstwem nie wygrasz,ale następnym razem nie czekaj ,tylko działaj.

54

Odp: no patologia!!!
zulka66 napisał/a:

A ja rozumiem rozżalenie autorki ,,bałwanka'',bo dzieciom na pewno było przykro,że nie mogą popatrzeć na swoje dzieło.Sama mieszkam w bloku i jak dzieci były małe to często lepiliśmy bałwana i co jakiś czas sprawdzały czy jeszcze stoi.
Nie wiem dlaczego ludziom się wydaje,że jak stoi koło bloku to można zniszczyć.Gdyby stał w czyimś ogródku toby na pewno tego nie zrobiły.Ja bym tam  zaraz otworzyła okno i ''gębę''co nie raz czyniłam-jak coś się niedobrego działo.Nie jestem za bardzo zbulwersowana,bo chamstwo  było jest i będzie.Ale generalizować też nie ma co,bo nie wszystkie dziewczyny tak się zachowują.

Taka-jedna,-- sama z chamstwem nie wygrasz,ale następnym razem nie czekaj ,tylko działaj.

Może dlatego, że bałwan ze śniegu nie jest niczyją własnością.

55

Odp: no patologia!!!
Cynicznahipo napisał/a:

Może dlatego, że bałwan ze śniegu nie jest niczyją własnością.

A "niczyje" można niszczyć? hmm

56 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-01-04 11:10:07)

Odp: no patologia!!!
luc napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Może dlatego, że bałwan ze śniegu nie jest niczyją własnością.

A "niczyje" można niszczyć? hmm

Ludzie, wystarczy 1 stopień powyżej zera i bałwan by się sam zniszczył.

Nie porównujmy bałwana śnieżnego do rzeczy materialnych typu właśnie garnek.

Jak już pisałam, nie miały prawa tego garnka niszczyć, ale swojej własności się nie zostawia ot tak, bo wiadomo, że ktoś może ukraść/zniszczyć. Autorka widziała całą akcję, mogła zareagować, mogła do rodziców tych gówniar pójść, ale nie zrobiła nic.

57

Odp: no patologia!!!
Cynicznahipo napisał/a:
luc napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Może dlatego, że bałwan ze śniegu nie jest niczyją własnością.

A "niczyje" można niszczyć? hmm

Ludzie, wystarczy 1 stopień powyżej zera i bałwan by się sam zniszczył.

Nie rozumiesz czy udajesz? Przecież nie o to chodzi. Nieważne czy została zniszczona własność "niczyja" choćby najbardziej ulotna, czy prywatna. Wątek nie jest przecież w dziale prawnym. Chodzi o ocenę zachowania.
Nie wiem dlaczego większość je bagatelizuje. Dla mnie taka ocena jest negatywna, jakkolwiek nie demonizowałabym samego zjawiska.

58

Odp: no patologia!!!
luc napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
luc napisał/a:

A "niczyje" można niszczyć? hmm

Ludzie, wystarczy 1 stopień powyżej zera i bałwan by się sam zniszczył.

Nie rozumiesz czy udajesz? Przecież nie o to chodzi. Nieważne czy została zniszczona własność "niczyja" choćby najbardziej ulotna, czy prywatna. Wątek nie jest przecież w dziale prawnym. Chodzi o ocenę zachowania.
Nie wiem dlaczego większość je bagatelizuje. Dla mnie taka ocena jest negatywna, jakkolwiek nie demonizowałabym samego zjawiska.

Nie, nie. Ja nie bagatelizuję. Napisałam wcześniej, że nie akceptuję takich zachowań i nie rozumiem, dlaczego Autorka nie zareagowała.
Tyle.

59

Odp: no patologia!!!
Lily89 napisał/a:

Jacy rodzice takie dzieci. Jak wychowujesz tak masz...

nareszcie głos rozsadku! Przecież to My wychowujemy nasze dzieci, oczywiście kto ma  jeszcze maluchy temu się wydaje,że jego dzieci nigdy, że czas im zorganizuję ,że to i owo. A jak zajrzymy do gimnazjów to włos się jeży...a przecież tych dzieciaków wilczyce nie wychowywały tylko nasze koleżanki z pracy, sąsiadki i siostry....

60

Odp: no patologia!!!
elzbieta47 napisał/a:

alez tak to bezstresowe wychowanie gdzie dzieciakom wszystko wolno  bo ich prawa sa gora i takie niestety nam społeczenstwo rosnie bezduszne

Zgadzam się z tym, a potem jak już są dorośli są wielce usprawiedliwiani że tacy już są i dlatego są ok, bo są sobą.  Żenada...

61

Odp: no patologia!!!
McMiodek napisał/a:

Patologia??? No weź... od zawsze dzieci budowały i miały zabawę z niszczenia. Ile razy runęły zbudowane zamki z paisków, bałwany ze śniegu i wieże z klocków? Nie policzysz.

To Twoja wina, że nie masz garnka. Własności się pilnuje. Bo spójrzmy na to INACZEJ-  gdyby to był jakiś stary, podziurawiony gar, to byś tych dziewczyn patologią nie nazwała. A że zniszczyły ci nową rzecz, której nie dopilnowały ani dzieci ani ty, to musisz na kogoś zrzucić winę. Przecież dzieci niewinne, one tylko "zapomniały" a i Ciebie dopadła chwilowa skleroza.

Dlaczego nic z tym nie zrobiłaś? Jak jakieś dziecko będzie biło Twoje, to też "zdurniejesz" i bedziesz czekać na rozwój wypadków?

Tyle że to wiek gimnazjalno-licealny a nie dzieciaczków z podstawówki... Ale jak widać poziom w rozwoju stale się obniża w społeczeństwie.

62

Odp: no patologia!!!
Cynicznahipo napisał/a:

Ale skąd wiesz, że chodziło o szpanowanie szpilkami? Bo Ci tak jakaś małolata na forum napisała?

Zresztą, co to za znaczenie, nie dopilnowałaś swojej własności i teraz robisz halo, bo ktoś ją zniszczył. Następnym razem pilnuj, albo reaguj, jak widzisz coś takiego.

Ja osobiście na pewno bym zarreagowała, bo nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem teraz, ale wyciągnąc wnioski na przyszłość. No chyba że chodziło Ci o poznanie opinii innych na ten temat. Niestety tolerancyjnych ponad miarę jest wielu.

63

Odp: no patologia!!!
Forest_Elf napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Ale skąd wiesz, że chodziło o szpanowanie szpilkami? Bo Ci tak jakaś małolata na forum napisała?

Zresztą, co to za znaczenie, nie dopilnowałaś swojej własności i teraz robisz halo, bo ktoś ją zniszczył. Następnym razem pilnuj, albo reaguj, jak widzisz coś takiego.

Ja osobiście na pewno bym zarreagowała, bo nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem teraz, ale wyciągnąc wnioski na przyszłość. No chyba że chodziło Ci o poznanie opinii innych na ten temat. Niestety tolerancyjnych ponad miarę jest wielu.

Ja też bym zareagowała. I skończyłoby się wizytą u rodziców tych małolat i odkupieniu garnka. I tyle. Bo tak się załatwia sprawy tego typu, a nie obserwuje z okna, a potem ma się pretensje.

64

Odp: no patologia!!!
Cynicznahipo napisał/a:

Ja też bym zareagowała. I skończyłoby się wizytą u rodziców tych małolat i odkupieniu garnka. I tyle. Bo tak się załatwia sprawy tego typu, a nie obserwuje z okna, a potem ma się pretensje.

Zgadzam się. Bo i bałwan byłby zachowany i garnek ocalony, gdyby autorkę przypadkiem nie "zamurowało". Jak zależy, to się pilnuje, bo nie odpowiadamy za obcych ludzi, tylko za samych siebie i swoją "trzodę" ;)
Dziewczyny zniszczyły, no trudno. Tak było od zawsze- zawsze znalazł się ktoś, kto przyjdzie i zniszczy "bo tak". Nie tylko teraz. "Moje" bałwany też runeły i to nie raz przez "starszych" i było mi z tego powodu bardzo smutno. Ale też nie raz moj tata ingerował w tego typu zachowania, gdy np. szliśmy na obiad z nadzieją, że jeszcze wyjdziemy na dwór i się pobawimy.  Wystarczyło, ze się wydarł przez to okno i bałwany i igloo były ocalone.

To nie jest tak, że teraz ta młodzież jest taka okrona i beznadziejna. ja to słyszę od przeszło 10 lat, odkąd sama byłam nastolatką. Teraz młodzież nie jest gorsza, niż wtedy, bo każdy próbował używek, tylko po cichu. Wydaje mi się, ze teraz jest to po prostu bardziej nagłaśniane. wcześniej to był wstyd, że syn/córka pali, pije etc.. teraz jest na to jakby.. hmm... przyzwolenie? Gdy przyjeżdżam do rodziców w odwiedziny, gdzie się wyhowałam, to chyba już tylko ja zwracam uwagę młodzieży, którą pamiętam jako małe bajtle. Skoro większość przymyka oko na wszelkiego rodzaju zachowania, to nic dziwnego, że i te dziewczyny pozwoliły sobie na tyle. Nikt im uwagi nie zwrócił, więc czuły się bezkarne.

65

Odp: no patologia!!!
McMiodek napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Ja też bym zareagowała. I skończyłoby się wizytą u rodziców tych małolat i odkupieniu garnka. I tyle. Bo tak się załatwia sprawy tego typu, a nie obserwuje z okna, a potem ma się pretensje.

Zgadzam się. Bo i bałwan byłby zachowany i garnek ocalony, gdyby autorkę przypadkiem nie "zamurowało". Jak zależy, to się pilnuje, bo nie odpowiadamy za obcych ludzi, tylko za samych siebie i swoją "trzodę" wink
Dziewczyny zniszczyły, no trudno. Tak było od zawsze- zawsze znalazł się ktoś, kto przyjdzie i zniszczy "bo tak". Nie tylko teraz. "Moje" bałwany też runeły i to nie raz przez "starszych" i było mi z tego powodu bardzo smutno. Ale też nie raz moj tata ingerował w tego typu zachowania, gdy np. szliśmy na obiad z nadzieją, że jeszcze wyjdziemy na dwór i się pobawimy.  Wystarczyło, ze się wydarł przez to okno i bałwany i igloo były ocalone.

To nie jest tak, że teraz ta młodzież jest taka okrona i beznadziejna. ja to słyszę od przeszło 10 lat, odkąd sama byłam nastolatką. Teraz młodzież nie jest gorsza, niż wtedy, bo każdy próbował używek, tylko po cichu. Wydaje mi się, ze teraz jest to po prostu bardziej nagłaśniane. wcześniej to był wstyd, że syn/córka pali, pije etc.. teraz jest na to jakby.. hmm... przyzwolenie? Gdy przyjeżdżam do rodziców w odwiedziny, gdzie się wyhowałam, to chyba już tylko ja zwracam uwagę młodzieży, którą pamiętam jako małe bajtle. Skoro większość przymyka oko na wszelkiego rodzaju zachowania, to nic dziwnego, że i te dziewczyny pozwoliły sobie na tyle. Nikt im uwagi nie zwrócił, więc czuły się bezkarne.

Właśnie. Grunt to sobie na to nie pozwalać.

Posty [ 1 do 65 z 71 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » no patologia!!!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026