idą święta... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » OGŁOSZENIA » idą święta...

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 127 z 127 ]

66 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2014-12-08 23:02:38)

Odp: idą święta...
Patrycja19 napisał/a:

Fakt. Dokładnie opłata za mieszkanie wynosi 690. Z groszami. Myśli pani, że nie próbowalismy zamienić.sprzedać mieszkania? Ot tak nie idzie. A o alimenty sprawa jest założona z dniem 29 lipca tego roku. Sprawa jest w toku bo tata tam gdzie siedzi nie ma tymczasowego zameldowania i papiery leżą. Czekamy za decyzja sądu. To od nas nie zależy kiedy sąd wyznaczy sprawę.  Mam wrażenie, że bardziej się panie czepiacie o moje nie dopowiedzenie jakiej informacji, niż faktycznie udzielić jakąś formę pomocy.

Idzie, idzie sprzedać, jak brak kupca do bezpośredniej transakcji to przez developera.
Często wywieszane są ogłoszenia kupna, sprzedaży i zamiany mieszkań w siedzibie Zarządu Spółdzielni, trzeba tam zaglądać.
Płacicie więcej czynszu, bo matka, czy też ojciec utracili prawa członkowskie i wtedy stawka opłat jest większa.
Poza tym płacicie za ojca te składniki czynszu, które naliczane są od ilości zamieszkujących osób.
Należałoby go wymeldować.

Telefon macie, komputer.....telewizor też?

Jak tata nie ma tymczasowego zameldowania, to Sąd wyznacza kuratora sądowego dla pozwanego, nieznanego z miejsca pobytu, który w jego imieniu odbiera pocztę. Zatem nie pisz, że czekacie w kolejce, tylko wyrażaj się jasno. Niech mama interweniuje w Sądzie, napisze pismo o przyspieszenie działań z uwagi na waszą trudną sytuację. Trzeba działać koło swoich spraw, a nie czekać biernie i użalać się na swój los.
Poza tym, ta sytuacja trwa już od 22 miesięcy, a dopiero 5 miesięcy temu matka założyła sprawę o alimenty.

Patrycja, poznaj taką prawdę życiową: DOBRA RADA JEST NA WAGĘ ZŁOTA, a otrzymałaś ich wiele.
Nie można udzielić rad, skoro się nie zna całej sytuacji życiowej, a ty to nazywasz "czepianiem się".
Ty byś chciała otrzymać to "złoto" do ręki, bo za dobrą radą musiałyby iść z waszej strony działania, aby poprawić swój los. A jak widać niespieszno wam, bo to wymaga pewnego wysiłku, nie tylko klikania w klawiaturę.
Poza tym nie odpowiedziałaś na moje pytania........

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: idą święta...

sprawy sadowe trwaja troszke to prawda , ale faktycznie dopiero teraz ktos składa pozew skoro rostali sie juz dawno to troche dziwne . bo zazwyczaj pierwsze kroki stawia sie do sadu o alimenty na dziecia jesli jest rozstanie z winy meza to takze mama moze na siebie .
racja jesli ktos tylko czeka na pomoc to sama nie przyjdzie , trzeba samemu pukac to karitasu  mopsu czy pck . samemu zabiegac nit z tych instytucji nie przyjdze sam z pomoca . składa sie wnioski ale samemu i osobiscie

68

Odp: idą święta...

Patrycja19, pisałaś, ze macie wyłączony prąd...
To jakom cudem umieszczasz tu trzeci dzień z rzędu posty? Bateria w telefonie przy ciągłym użytkowaniu tez raczej tyle nie wytrzyma....
Pomijając to, że internet też za darmo z reguły nie jest....

69

Odp: idą święta...

Patrycja, jeśli się okażesz kolejną oszustką, to chyba całkiem stracę wiarę w ludzi. Serio.

70

Odp: idą święta...

Pomyslala pani, ze jako mloda dziewczyna mam kolezanke, ktora MA W DOMU PRAD, KOMPUTER,I TELEFON Z INTERNETEM? to jest smieszne. nie mam telefonu, moj brat rowniez....

71

Odp: idą święta...

Napisze juz ogolnie. Tlumaczylam jaka mamy na obecna chwile sytuacje. Teraz jest kwestia sporna, bo nie napisalam szczegolowo co do grosza ile za mieszkanie, teraz, ze skad pisze. powtarzalam, ze nie jestem oszustka, ze moge okazac sie poszczegolnym papierem co i jak. Ci, ktorzy udzielili mi jakiejkolwiek rady: bardzo dziekuje, Ci ktorzy zechca nam jeszcze pomoc zapraszam na poczte. Tu juz rozdrapywac nic nie bede, bo wiekszosc i tak to oleje, bo dowie sie wszystkiego i na tym koniec.
Pozdrawiam.

72 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2014-12-09 14:14:45)

Odp: idą święta...
Patrycja19 napisał/a:

Pomyslala pani, ze jako mloda dziewczyna mam kolezanke, ktora MA W DOMU PRAD, KOMPUTER,I TELEFON Z INTERNETEM? to jest smieszne. nie mam telefonu, moj brat rowniez....

Patrycja, spodziewałam się takiej wypowiedzi.
Nie pisz całych zdań dużymi literami, bo w necie w ten sposób wyraża się emocje. Ty, tak pisząc okazujesz zdenerwowanie i irytację - no jak można, jak śmiemy pytać?????

Nie chce mi się wypisywać godzin, w jakich piszesz posty, ale piszesz je rankiem jak np. dzisiaj, po południu i późną nocą. Można powiedzieć, że siedzisz na okrągło u tej koleżanki.

Pytałam o matkę.
Dlaczego nie ma renty, przy tylu schorzeniach, a teraz jeszcze zapytam, czy w ogóle kiedykolwiek pracowała.
Kto Ciebie i matkę ubezpiecza, bo skoro leczysz się w ramach NFZ, to ubezpieczenie musi być, brat to może w szkole być ubezpieczony.
O rodzeństwie też zamilkłaś.
Dla mnie stajesz się coraz bardziej mniej wiarygodna.
Może powiem tak, idziecie z matką na łatwiznę, zamiast wziąć życie w swoje ręce i zadbać o swój byt materialny.
A może ona nawet nie wie, że prosisz o pomoc na forach.

Edit:
I proszę nie pisz, że piszesz o swojej "obecnej sytuacji", bo ta sytuacja trwa 1 rok i 10 miesięcy!
Taki stan śmiało mogę nazwać stałym.

73 Ostatnio edytowany przez Patrycja19 (2014-12-09 15:52:56)

Odp: idą święta...

No to skoro pani wiedziala, ze tak napisze to po co takie pytanie? a to zakaz, ze nie moge isc do kolezanki i odpisac ktorys raz z rzedu na to samo pytanie? o rodzinie juz pisalam, pytajac poraz kolejny mozna cofnac i sprawdzic czy juz nikt tego nie poruszal. rodzina sie odizolowala, tata mieszka w innym wojewodztwie nie mamy z nim kontaktu.
jestesmy ubezpieczone w up, a mama zostala dwa razy odrzucona na komisji jak starala sie o grupe, i o rente. Logiczne, ze za jakis czas zlozy ponownie i bedzie probowac.
Wyrazalam duzymi literami, bo mam wrazenie, ze jak mamy odciety prad to nie moge isc do kolezanki by odpisac na forum... czepianie skad pisze. trwa nagonka, bo czy wiarygodna czy nie. zamierza mi pani pomoc? pewnie, tylko dowiedziec sie wszystkiego i zostaeic ten post bez odzewu.
Mama pracowala roznie sezonowo interwencyjnie brala sie za co mogla.


"obecna sytuacja" to ta w ktorej sie znalezlismy na obecna chwile. i tak jak zyjemy na dzien dzisiejszy.
teraz nastala taka chwila, ze potrzebujemy pomocy,dlatego napisalam.
wczesniej bylo zle, ale radzilismy sobie dorabiajac w pracach sezonowych. nastal okres zimowy nie ma prac dorywczych na wsi. teraz pani rozumie dlaczego pisze tak a nie inaczej?

74

Odp: idą święta...

Patrycjo, nie, nie radziłyście sobie, skoro zrobił się kilkunastotysięczny dług.

75

Odp: idą święta...

ja tez zadłuzen nie rozumiem , bo ja zawsze płace rachunki na pierwszym mniejscu i aby dopuscic sie takiego zadluzenia to sporo

76 Ostatnio edytowany przez flores18261 (2014-12-10 19:34:19)

Odp: idą święta...
Patrycja19 napisał/a:

Wymyśliłam sobie kwotę... bo inaczej nie potrafię zinterpretować tej wypowiedzi, tym bardziej, że pytam o to mamę, a ona musi być chyba na bieżąco. To jest już trochę śmieszne, bo z tego co wiem to eksmisja jest dopiero , gdy zadłużenie wynosi większa wartość mieszkania. Od tamtego roku jest 10 miesięcy, + ten cały rok to 12 miesięcy to raczej wychodzi 22 miesiące nie płacone czynszu, 22 x 700 zł, wynosi 15 tysięcy z kawałkiem, wiec bez przesady.
Mieszkanie 53 m2 niecałe. Gdyby mama miała już na nas alimenty, to nie prosiłabym o pomoc. Złożyła papiery, a nie my jedni czekamy w kolejce, a  żyć jakoś trzeba. Trochę dystansu...

Jak mieli by Was eksmitować to należy Wam się lokal zastępczy a po drugie nie można tak od tak wyrzucić z mieszkania.... Mój były facet teraz jest w ZK.Jego mieszkanie też było zadłużone na kilkanaście tysięcy złotych w końcu spółdzielnia podjeła decyzje o eksmisji nie przydzielili nawet im lokalu zastępczego dlaczego piszę im On miał brata blizniaka i jeszcze siostrę która mieszka w Niemczech 2 braci nie mieszkało z nimi a rodzice nie żyją . Miast nie dało im mieszkania ponieważ Oni dwoje zdemolowali to mieszkanie w bloku bo czasami myślę , ze Ci bracia byli nie poczytalni bo znam ich ponad 14 lat tylko teraz jak byłam z Przemkiem poznałam jego prawdziwe oblicze i otworzyłam swoje oczy. Patrycja19 Ty myślisz , że jak tu napiszesz na forum to ludzie staną na głowie i Ci pomogą , nie jesteś pierwsza i ostatnia takie rzeczy się zdarzają ludzie są nie ufni . Postaw się w podobnej sytuacji pisząc na forach też byś miała inne myśli ludzie chcą inaczej Ci pomoc o Twój ojciec wydaje mi się powinien płacić na matkę albo nawet na Was alimenty i powiedziałam Ci wcześniej umiesz liczyć licz na siebie napisz do szlachetnej paczki na pewno pomogą widziałam w tv., ile jest darczyńców tak jak i obdarowywanych ludzi.A z tmi odstępami jak piszesz na forum nie wiem czy tak jesteś często u swojej koleżanki jakoś nie chcę mi się wierzyć .... Ale to nie moja sprawa bo Ci nie umiem pomóc może po prostu jestem mniej naiwna może kiedyś to nawet bym potrafiła wysłać jedzenie , ciuchy i pieniądze ale za dużo ludzi moje dobre serce wykorzystało i jestem zwyczajnie nie ufna.

77

Odp: idą święta...

Patrycjo, niedługo Ci odpiszę na maila. Ja Ci wierzę, nic mi nie stanie się jak wyślę Ci jedzenie. Sami pomyślcie jak wyślecie jedzenie, to co na tym stracicie? Rozumiem obawę przed wysyłaniem pieniędzy, ale jak jest oszust/oszustka, to raczej nie chciałaby choćby jedzenia. Ja tak nie zbiednieję bardzo (jasne, że sama wiele nie mam), ale wyślę parę rzeczy do jedzenia.

78

Odp: idą święta...

Wiesz truskaweczko w moim otoczeniu jest pełno ludzi głodnych, kilku przychodzi do mnie gdy nie mają na jedzenie, ale tam mam pewność co do prawdziwości, tu niestety nie i wiele rzeczy się tu kupy nie trzyma. Pomoge takiemu randomowi to nie będę już miała na pomoc komuś kto serio jej potrzebuje, to się stanie. Nie będę już mówiła co tu się nie zgadza, dziewczyny już dość zauważyły. Może się mylą, ale tu coś śmierdzi na serio.

79

Odp: idą święta...

No niby tak, poczytam wątek dokładnie jeszcze.

80

Odp: idą święta...

A nie mieszka któraś z Was w okolicach Chełmna, żeby podjechać i sprawdzić, jaką mają sytuację?

81 Ostatnio edytowany przez flores18261 (2014-12-11 12:12:38)

Odp: idą święta...
Małpa69 napisał/a:

Wiesz truskaweczko w moim otoczeniu jest pełno ludzi głodnych, kilku przychodzi do mnie gdy nie mają na jedzenie, ale tam mam pewność co do prawdziwości, tu niestety nie i wiele rzeczy się tu kupy nie trzyma. Pomoge takiemu randomowi to nie będę już miała na pomoc komuś kto serio jej potrzebuje, to się stanie. Nie będę już mówiła co tu się nie zgadza, dziewczyny już dość zauważyły. Może się mylą, ale tu coś śmierdzi na serio.

W pełni się z Tobą zgadzam. truskaweczko niby się nie zbiednieje to fakt od wysłania żywności ale jaka pewność , że Ona jej naprawdę potrzebuje wierzysz w słowa napisane na forum? Wiem są różni ludzie ale tu jest pisać najprościej ale bo znajdzie taka sobie naiwnych ludzi a już w urzędach to jest pod górkę bo tam jest instytucja . Cynicznahipo zobacz jak teraz ucichła Nasza autorka widać , że jest wiel nie jasności myśli sobie taka napiszę na forum to znajdę naiwnych ludzi zwłaszcza przed świętami o chorobie pewno poczytała na forach bo sam nie umie swojej choroby wyjaśnić aj może jestem ostra za ostra ale mnie dużo ludzi wykorzystało i teraz nie jestem taka ufna i wspaniałomyślna. truskaweczka pomyśl proszę za nim pomożesz bo powiem teraz jeszcze coś co mnie spotkało teraz w mieście nie dawno . Idąc miastem od dawna jest pewien niewidomy facet ciągle slyszę  z jego ust znajdzie się jakiś grosik na jedzenie więc tego dnia przyuważyłam jak odkłada biała laskę i czyta SMSa Ja pytam i co taki pan niewidomy a On do mnie ty kxx Ja zdębiałam a On od lat jest na Naszym rynku a teraz najlepsze facet ma dom basen i dzieci tyle , że On jest na rencie i z nudów to chyba wyłudza pieniądze . Znany jest w całej Polsce więc proszę o rozwagę forumowicze za nim pomożecie . Pewna kobieta też wmawiała sobie różne choroby a po pewnym czasie faktycznie zachorowała.

82

Odp: idą święta...

Wczesniej, ze pisze za czesto, teraz, ze ucichlam... Naprawde myslalam, ze jak to forum jest dla osob, ktore mysla racjonalnie... Dlaczego zadna  z pan nie napisala emaila z trescia wyslij mi wypisy ze szpitala, jesli faktycznie jestes chora? dostalam takiego az jednego. sa oszusci, ale zadna nie potrafi uwierzyc, jak jest u nas. ja sie prosic nie bede, bo jakby ktoras serio nie wierzyla, to napiasalaby prywatna wiadomosc o "dowody" albo  pofatygowala się i przyjechala sprawdzic czy serio nie klamie, a jak by juz sie przekonala to oficjalnie przeprosila za nie potrzebne oczernianie. Ale lepiej miec wlasne domysly, strzelac w cirmno i oceniac wszystkich sswoja miara. Tym bardziej, ze wspominalam, ze drzwi dla kazdej z pan bylby otwarte, i udostepnilabym wypisy czy papiery odnosnie mieszkania itd. Czy nie samym dowodem jest fakt, ze nie mam problemy by co kolwiek komus udowodnic? Gdybym byla oszustka dawno usunelabym post, konto, bo napisala do mnie jedna dziewczyna, ze chce wypisy odnosnie szpitala. Zapytala, wyslalam, ma dowod. Inne wolaly twierdzic, ze probuje wykorzystac, zamiast sprawdzic faktycznie czy mamy zle  .. A czytajac to jest mi przykro, ze mimo, ze pisze prawde panie twierdza, ze klamie zamiast pofatygowac sie czy jestem oszustka czy nie.

83

Odp: idą święta...

Patrycja19 ja ci bardzo współczuję, ale forum nie jest instytucją charytatywną, która ma obowiązek wszystko sprawdzić, zanim udzieli pomocy.

84

Odp: idą święta...

Tylko, ze ja nie napisalam tu,zeby ludzie stad wyslali mi kilka tysiecy, i kilkanascie paczek z jedzeniem. Rady, i same slowa wsparcia tez wspieraja, bo ktos nas jednak rozumie.
Chodzilo mi o sam fakt, ze nikt nie napisal wyslij mi Patrycja wypisy czy cos, tylko od razu, ze klamie i ze chce cos wyludzic. To przykre, bo jestesmy mierzeni jedna miara przez kazda.

85

Odp: idą święta...

Gdybyś się udała do odpowiedniej instytucji, to nikt nie zarzuciłby ci kłamstwa, tylko przedstawiłabyś dokumenty, a tu masz takie ryzyko to tak, jak z chodzeniem po domach, gdzie jedni dają, co mogą, a inni się denerwują, ponieważ nikomu pieniądze nie przyszły darmo

86

Odp: idą święta...

Pisalysmy z mama do caritasu,szlachetnej paczki, do stowarzyszen roznych dwa i trzy tygodnie bez odzewu, dlatego napisalam tez tutaj. Najwidoczniej nie potrzebnie..

87

Odp: idą święta...

ja juz wspomniałam niejednokrotnie , ze do karitasu trzeba udac sie osobiscie . bo karitas nie przyjdzie do ciebie patrycjo . Do szlachetnej paczki musi was wytypowac parafia lub szkoła lub mops . Tez niema nic tak ze napiszesz i dostaniesz . wszedzie trzeba samemu isc .
Zazucasz , ze ci nie wierza wiesz niewiem  , ja ci nie pomoge bo sama tez niemam wiec wiadomosci na priw tez mi nic nieda .

kiedus tu kobieta na forum tez prosiłam o rzeczy wiec wysłałam bo daje rzeczy ktore sa zamałe na chłopcow rozdaje , ale zawiodlam sie bo zapłaciłam za przesyłke i nie chciałam zwrotu a paczka przyszła spowrtem izapłaciłam drugi raz i juz od tej nauczki nie wysylam , a daje tym ktorzy mieszkaja tu na mniejscu

88

Odp: idą święta...
Patrycja19 napisał/a:

Pisalysmy z mama do caritasu,szlachetnej paczki, do stowarzyszen roznych dwa i trzy tygodnie bez odzewu, dlatego napisalam tez tutaj. Najwidoczniej nie potrzebnie..

Czasami trzeba długo chodzić by coś osiągnąć . Nie wystarczą słowa a jak starasz się dajmy na to o pracę to co na rozmowę nie pójdziesz bo wolisz napisać dziwna jesteś.

89

Odp: idą święta...

http://pl.wikipedia.org/wiki/Towarzystwo_Pomocy_im._%C5%9Bw._Brata_Alberta
http://pl.wikipedia.org/wiki/Emmaus_%28organizacja%29
http://www.fundacja-kubus.pl/fundacja/o-fundacji/

90 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-12-12 06:25:55)

Odp: idą święta...

No ja nie jestem z okolic Chełmna.
Flores wiem, autorka jednak wyśle mi na maila dokumenty apropo choroby, wtedy sądzę, że nie mam co już tak bardzo obawiać się o autentyczność. Jasne, że i wtedy może nie ma 100 % pewności, ale jest już spora, a mi szkoda, jakby nie mieli co jeść, więc co tam mogę pomogę. Instytucje są, ale jestem skłonna uwierzyć, że nie zawsze pomogą. No albo duża biurokracja. Pieniędzy za bardzo po prostu nie mogę, ale jakieś jedzenie chętnie wyślę.

91

Odp: idą święta...

Wiadomosc na emaila poszla.

92

Odp: idą święta...
Summerka napisał/a:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Towarzystwo_Pomocy_im._%C5%9Bw._Brata_Alberta
http://pl.wikipedia.org/wiki/Emmaus_%28organizacja%29
http://www.fundacja-kubus.pl/fundacja/o-fundacji/

dziekuje za podeslanie.

93

Odp: idą święta...

tak przyznam racje ze niezawsze instytucje skłonne sa pomoc . pomagaja ale alkoholikom

94

Odp: idą święta...
elzbieta47 napisał/a:

tak przyznam racje ze niezawsze instytucje skłonne sa pomoc . pomagaja ale alkoholikom

O tak tym alkoholikom to pomagają , wiem coś na ten temat ale ten kto prosi o pomoc i nie ma nałogów to zamykają drzwi przed nosem...

95

Odp: idą święta...

No to wiecie pewien znajomy ma padaczkę po wypadku, rzecz w tym, że codziennie ją sobie pielęgnuje za pomocą ogromnych ilości alkoholu i siedzi sobie na rencie i jeszcze ma jakieś tam inne zasiłki, paczki, a na prawdę biednym ludziom brakuje.

96

Odp: idą święta...
Patrycja19 napisał/a:

Wczesniej, ze pisze za czesto, teraz, ze ucichlam... Naprawde myslalam, ze jak to forum jest dla osob, ktore mysla racjonalnie... Dlaczego zadna  z pan nie napisala emaila z trescia wyslij mi wypisy ze szpitala, jesli faktycznie jestes chora? dostalam takiego az jednego. sa oszusci, ale zadna nie potrafi uwierzyc, jak jest u nas. ja sie prosic nie bede, bo jakby ktoras serio nie wierzyla, to napiasalaby prywatna wiadomosc o "dowody" albo  pofatygowala się i przyjechala sprawdzic czy serio nie klamie, a jak by juz sie przekonala to oficjalnie przeprosila za nie potrzebne oczernianie. Ale lepiej miec wlasne domysly, strzelac w cirmno i oceniac wszystkich sswoja miara. Tym bardziej, ze wspominalam, ze drzwi dla kazdej z pan bylby otwarte, i udostepnilabym wypisy czy papiery odnosnie mieszkania itd. Czy nie samym dowodem jest fakt, ze nie mam problemy by co kolwiek komus udowodnic? Gdybym byla oszustka dawno usunelabym post, konto, bo napisala do mnie jedna dziewczyna, ze chce wypisy odnosnie szpitala. Zapytala, wyslalam, ma dowod. Inne wolaly twierdzic, ze probuje wykorzystac, zamiast sprawdzic faktycznie czy mamy zle  .. A czytajac to jest mi przykro, ze mimo, ze pisze prawde panie twierdza, ze klamie zamiast pofatygowac sie czy jestem oszustka czy nie.

Patrycjo, ja z zasady nie prowadzę korespondencji poza forum.
Mieszkam w innej części Polski, więc też nie odwiedzę cię.
Poza tym, pomagam tym osobom, z którymi mam bezpośredni kontakt.
Czasami wysyłam też sms-y do fundacji, które pomagają dzieciom dotkniętym ciężkimi chorobami, tragediami.
U was nie ma tragedii, tylko życiowa nieporadność i pójście na łatwiznę.
Poczytaj posty Elżbiety, jak stara się zaradzić swojej trudnej sytuacji i jej rad, które kieruje do ciebie.
Gdyby mieszkała w moim rejonie, to tak, jej bym pomogła.

Jeżeli prawdą jest to, co piszesz o waszej sytuacji materialnej (już pomijam choroby, bo na to wpływu nie masz), to faktycznie nie jest wesoło.
Ale.....ale, należy sobie zadać pytanie dlaczego?
Jest takie przysłowie: biednyś, boś głupi.....
Bo jak inaczej nazwać TO, że matka dopuściła do takiego zadłużenia mieszkania.
To nie jest kwestia krótkiego okresu, tylko 22-dwóch miesięcy i prawdopodobnie dojdą kolejne miesiące.
Piszesz, że teraz macie najgorzej, bo w okresie letnim dorabiałyście sezonowo.
Ale przecież, macie już za sobą dwa święta Wielkanocne i jedno Bożonarodzeniowe,.......to też wówczas pisałaś na fora o pomoc?

Matka nie ma wypracowanych lat pracy, bo tylko sezonowo pracuje.
Domniemywam, że wasze problemy finansowe zaczęły się z chwilą odejścia ojca, czyli był on jedynym żywicielem rodziny.
Przez 1,5 roku nie podała ojca o alimenty dla was (ciebie i brata) i dla siebie.
Obie z matką jesteście zarejestrowane w UP, bez prawa do zasiłku.
Zatem TOTALNA beztroska i bezmyślność.

A gdzie w tym czasie byłaś ty?
Dlaczego nie zdopingowałaś matkę do działania? Jawisz się jako osoba dosyć operatywna, skoro szukasz na forum pomocy.
Tylko nie rozumiem dlaczego prosisz u obcych, skoro obowiązkiem rodziców jest utrzymać dom.
To od męża, waszego ojca, matka powinna egzekwować finanse na życie.
I od dzieci również, o czym już pisałam.

97

Odp: idą święta...

Tak sama doswiadczyłam przykrych słow ze strony pan z mopsu . A znam rodziny alkoholikow gdzie dostaja wszystko . tam pomagaja i maja wzgledy . W naszym rejonie jest bauer  ktory ma plantacje truskawek w sezonie zgarnia kase ze z jednego dnia kupił se auto . a po sezonie idzie do mopsu i stara sie o zasiłki i dostaje takie , ze ja mieszkajac sama wychowujac dzieci , nie dostałam wogole nawet jak moje dzieci były malutkie i niemiałam zadnej mozliwosci dorobienia sobie bo gdzie z dwojka dzieci 3 i 4 latka mogłam podjac jakakolwiek prace tymbardziej , ze mieszkam zdala od rodziny całkiem sama . jest to kasa spora 800 zl co miesiac bo niema na chleb .
tez sobie radze bo zima robie na drutach szydelku

98

Odp: idą święta...

Żyworódko, pewna część Twojej wypowiedzi wywołała we mnie dość duże poruszenie. A mianowicie: "A gdzie w tym czasie byłaś ty?" Czy rozsądnym jest, by Patrycję obwiniać za nieporadność jej mamy? Jest już dorosła, zgadza się, ale nie tak łatwo jest wpłynąć na rodziców. Moja mama np ma depresję, staram się ją wspierać, mobilizować ją do pewnych zmian, ale gdyby ktoś powiedział mi, że powinnam ją ogarnąć, bo od tego jestem, to chyba wyszłabym z siebie. Wiesz co to bezsilność? Wsparcie jest ważne, ale niestety często jest tak, że wsparcie to jedyna rzecz, którą możemy służyć. Mama Patrycji jest już dorosłą kobietą i ona nie może jej do niczego zmusić.

Zgadzam się, że autorka wraz z mamą powinny dążyć do zmian i walki o to co im się należy, ale sytuacja jest taka, że to całe "bagno" odbija się na autorce i jej bratu. Ojciec umył ręcę, mama podejrzewam cierpi na depresję i oni są wszystkim obarczeni. Czy wysłanie paczki z produktami spożywczymi to aż takie obciążenie? Też nie mam dużo kasy, ale gdyby chociaż kilka osób wysłało jakieś drobiazgi, to coś by się z tego uzbierało.

99 Ostatnio edytowany przez flores18261 (2014-12-12 21:51:19)

Odp: idą święta...
żyworódka napisał/a:
Patrycja19 napisał/a:

Wczesniej, ze pisze za czesto, teraz, ze ucichlam... Naprawde myslalam, ze jak to forum jest dla osob, ktore mysla racjonalnie... Dlaczego zadna  z pan nie napisala emaila z trescia wyslij mi wypisy ze szpitala, jesli faktycznie jestes chora? dostalam takiego az jednego. sa oszusci, ale zadna nie potrafi uwierzyc, jak jest u nas. ja sie prosic nie bede, bo jakby ktoras serio nie wierzyla, to napiasalaby prywatna wiadomosc o "dowody" albo  pofatygowala się i przyjechala sprawdzic czy serio nie klamie, a jak by juz sie przekonala to oficjalnie przeprosila za nie potrzebne oczernianie. Ale lepiej miec wlasne domysly, strzelac w cirmno i oceniac wszystkich sswoja miara. Tym bardziej, ze wspominalam, ze drzwi dla kazdej z pan bylby otwarte, i udostepnilabym wypisy czy papiery odnosnie mieszkania itd. Czy nie samym dowodem jest fakt, ze nie mam problemy by co kolwiek komus udowodnic? Gdybym byla oszustka dawno usunelabym post, konto, bo napisala do mnie jedna dziewczyna, ze chce wypisy odnosnie szpitala. Zapytala, wyslalam, ma dowod. Inne wolaly twierdzic, ze probuje wykorzystac, zamiast sprawdzic faktycznie czy mamy zle  .. A czytajac to jest mi przykro, ze mimo, ze pisze prawde panie twierdza, ze klamie zamiast pofatygowac sie czy jestem oszustka czy nie.

Patrycjo, ja z zasady nie prowadzę korespondencji poza forum.
Mieszkam w innej części Polski, więc też nie odwiedzę cię.
Poza tym, pomagam tym osobom, z którymi mam bezpośredni kontakt.
Czasami wysyłam też sms-y do fundacji, które pomagają dzieciom dotkniętym ciężkimi chorobami, tragediami.
U was nie ma tragedii, tylko życiowa nieporadność i pójście na łatwiznę.
Poczytaj posty Elżbiety, jak stara się zaradzić swojej trudnej sytuacji i jej rad, które kieruje do ciebie.
Gdyby mieszkała w moim rejonie, to tak, jej bym pomogła.

Jeżeli prawdą jest to, co piszesz o waszej sytuacji materialnej (już pomijam choroby, bo na to wpływu nie masz), to faktycznie nie jest wesoło.
Ale.....ale, należy sobie zadać pytanie dlaczego?
Jest takie przysłowie: biednyś, boś głupi.....
Bo jak inaczej nazwać TO, że matka dopuściła do takiego zadłużenia mieszkania.
To nie jest kwestia krótkiego okresu, tylko 22-dwóch miesięcy i prawdopodobnie dojdą kolejne miesiące.
Piszesz, że teraz macie najgorzej, bo w okresie letnim dorabiałyście sezonowo.
Ale przecież, macie już za sobą dwa święta Wielkanocne i jedno Bożonarodzeniowe,.......to też wówczas pisałaś na fora o pomoc?

Matka nie ma wypracowanych lat pracy, bo tylko sezonowo pracuje.
Domniemywam, że wasze problemy finansowe zaczęły się z chwilą odejścia ojca, czyli był on jedynym żywicielem rodziny.
Przez 1,5 roku nie podała ojca o alimenty dla was (ciebie i brata) i dla siebie.
Obie z matką jesteście zarejestrowane w UP, bez prawa do zasiłku.
Zatem TOTALNA beztroska i bezmyślność.

A gdzie w tym czasie byłaś ty?
Dlaczego nie zdopingowałaś matkę do działania? Jawisz się jako osoba dosyć operatywna, skoro szukasz na forum pomocy.
Tylko nie rozumiem dlaczego prosisz u obcych, skoro obowiązkiem rodziców jest utrzymać dom.
To od męża, waszego ojca, matka powinna egzekwować finanse na życie.
I od dzieci również, o czym już pisałam.

W końcu któraś powiedziała co myśli... Nie powiem masz też trochę racji daenerys7 bo co Ona może za matkę . Ale fakt idą na łatwiznę i są nie poradni życiowo ale takich ludzi jest wiele...

100

Odp: idą święta...

Daenerys7, zauważ, że Patrycję postrzegam jako osobę dosyć operatywną, o czym już pisałam.

Tylko jej działania, powinny iść w odpowiednim kierunku.
Chyba nie dokładnie przeczytałaś jej wypowiedzi, ona z matką pisze do różnych instytucji......a tak jak radzi Elżbieta, trzeba iść osobiście, a nie korespondować. Ma przecież na to czas, bo nie pracuje.
Piszesz, że jej matka może być w depresji, to całkiem możliwe, chociaż nie ma o tym wzmianki.
A kto by nie był przy takim zadłużeniu.

Ja po to tu piszę, żeby ją zmotywować do działania, a nie żeby tylko klikała w klawiaturę.
Patrycja, też już jest dorosłą osobą + matka i prawie dorosły brat/syn.
Troje osób dorosłych liczących na litość nieznanych im ludzi.

Zresztą poczytaj inne wątki, w których proszą o pomoc, a jak się człowiek wgłębi, to nie mają tak źle.

101 Ostatnio edytowany przez flores18261 (2014-12-12 23:25:31)

Odp: idą święta...
żyworódka napisał/a:

Daenerys7, zauważ, że Patrycję postrzegam jako osobę dosyć operatywną, o czym już pisałam.

Tylko jej działania, powinny iść w odpowiednim kierunku.
Chyba nie dokładnie przeczytałaś jej wypowiedzi, ona z matką pisze do różnych instytucji......a tak jak radzi Elżbieta, trzeba iść osobiście, a nie korespondować. Ma przecież na to czas, bo nie pracuje.
Piszesz, że jej matka może być w depresji, to całkiem możliwe, chociaż nie ma o tym wzmianki.
A kto by nie był przy takim zadłużeniu.

Ja po to tu piszę, żeby ją zmotywować do działania, a nie żeby tylko klikała w klawiaturę.
Patrycja, też już jest dorosłą osobą + matka i prawie dorosły brat/syn.
Troje osób dorosłych liczących na litość nieznanych im ludzi.

Zresztą poczytaj inne wątki, w których proszą o pomoc, a jak się człowiek wgłębi, to nie mają tak źle.

mądrze piszesz . Autorka faktycznie jak tak się wszystko przeczyta na spokojnie to jest kilka nie jasności ale nie jest to ważne Ona zachowanie ma dziecka którego trzeba prowdzić za rękę nie wystarczy pisać do instytucji tam trzeba iść a tu na forum napisze swoją historię i szuka naiwnych do pracy jak by musiała iść to też przez pisanie by załatwiała rozmowę . Autorko myślisz , że takie pisanie coś pomoże wychódz do ludzi i załatwiaj swoje sprawy bo nikt za Ciebie tego nie zrobi nie bój się ludzie nie gryzą najwyżej spotkasz się z odmową i walcz z matką o alimenty od ojca bo wydaje mi się , że Wam się należą i zaradności życzę wszystkim . Więcej już nie napiszę w tym temacie bo kobiety tu już też wiedzą swoje...

102 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-12-13 04:52:08)

Odp: idą święta...
Patrycja19 napisał/a:

Wiadomosc na emaila poszla.

Wybacz zwłokę, nie miałam czasu, jutro na pewno odczytam.

daenerys7, dla mnie wysłanie tej paczki to nie jest obciążenie, a oni będą mieli choć na jakiś czas co jeść. Dlatego wkrótce ją wyślę autorce. Tzn oczywiście warto, by poszli do odpowiednich instytucji, podjęli działania, ale oprócz tego chcę im sama pomóc jak po prostu mogę, tą paczką. W realu też pomagam jak mogę, a tu dostanę jeszcze dokumenty od autorki, więc no.. ja wierzę. No i nie zbiednieję, a mogę pomóc komuś kto ma gorzej - nieważne już dlaczego gorzej, ale no ma i pomogę.

103

Odp: idą święta...

Nie rozumiem jednego... jak mozna miec do mnie pretensje o nieporadnosc zyciowa mamy czy taty? Moja czy brata wina, ze tata obmyl rece i nie placi mamie na nas? Ja mialam wybor w jakiej rodzinie mam sie znalezc? Fakt 2 - jak mamy nie miec zadluzen, skoro jak juz pisalam jest dochod 506 zl miesiecznie. czynsz wynosi 690 zl, gaz raz na miesiac 55 zl, prad w zaleznosci ile jest korzystane. Wiec jakim cudem mama ma zaplacic za czynsz skoro jest wiekszy niz dochod? a co z reszta? a co z jedzeniem przez caly miesiac?
fakt 3. do najblizszej instytucji Caritas jest od nas 35 km, kursuje autobus, w jedna i druga strone przejazd kosztuje ok. 20 zl. skad wziac nawet te 20 zl? dla nas to sa dwa dni jedzenia... i nie stac by jechac stawic sie osobiscie. dlatego napisalysmy pismo. A nas teraz jest nagonka, tak jakbysmy mieli miliony, i chcielibysmy wykorzystac dobre serce innych... Jestesmy mierzeni jedna miara, niektore domysly bola, ale co sie dziwic. Na postawie kilku zdan, ktorych tu napisalam, ktos juz smie twierdzic, ze "nie mamy najgorzej".

104 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-12-13 15:16:44)

Odp: idą święta...

Ja nie umiem uwierzyć w ten czynsz, jak mówiłam ja płacę w miasteczku, a nie na wsi za 70 m 490 zł z ogrzewaniem i ciepłą wodą, jak nie było ogrzewania płaciliśmy 200, rodzice w płacą w Warszawie za 40m około 460 zł, więc skąd taki czynsz na wsi? Chciałabym w to wierzyć, ale nie potrafię.

Edit: Zorientowałam się jednak trochę i faktycznie jeśli mieszkanie nie jest wykupione to we wsi niedaleko mnie płaci się... 800. Masakra jakaś.

105

Odp: idą święta...
Małpa69 napisał/a:

Ja nie umiem uwierzyć w ten czynsz, jak mówiłam ja płacę w miasteczku, a nie na wsi za 70 m 490 zł z ogrzewaniem i ciepłą wodą, jak nie było ogrzewania płaciliśmy 200, rodzice w płacą w Warszawie za 40m około 460 zł, więc skąd taki czynsz na wsi? Chciałabym w to wierzyć, ale nie potrafię.

Ja też nie wierzę,tak jak teraz z gazem napisałas 55 zł na miesiąc,więc sorry ale spytam co robicie z tym gazem że tak duzo go idzie?
Ja tez tyle płacę,ale przy 4 osobowej rodzinie gdzie obiady sa codziennie gotowane,gaz jest uzywany na okrągło,to butla starcza mi na ponad 2 miesiące.Patrycja nie obraź się za takie rozliczanie Ciebie,ale w niektóre fakty mi sie nie chce wierzyć.

106

Odp: idą święta...

Ja też nie wierzę,tak jak teraz z gazem napisałas 55 zł na miesiąc,więc sorry ale spytam co robicie z tym gazem że tak duzo go idzie?

Gaz wystarcza raz kupic w miesiacu. Jak jest obiad codziennie. Wystarcza czasami na poltora miesiaca.
Wode na gazie gotujemy do herbaty. A skoro nie ma pradu to nie mozemy grzac wody w czajniku elektrycznym.
Kazdy rozlicza, zamiast uwierzyc, gdybym byla oszustka to nie odpisywalabym, a szukalabym gdzir indziej.

107

Odp: idą święta...

To żaden argument.

108

Odp: idą święta...
Małpa69 napisał/a:

(...)
Edit: Zorientowałam się jednak trochę i faktycznie jeśli mieszkanie nie jest wykupione to we wsi niedaleko mnie płaci się... 800. Masakra jakaś.

Mieszkanie mają własnościowe - zadłużone, więc mogą płacić nieco więcej od m2. U mnie jest to rzędu 0,27 zł. Przepisy spółdzielcze są ogólne, chociaż niektóre uchwały podejmuje wewnętrznie Rada Nadzorcza.
Ojciec nie wymeldowany, to płacą za niego za wywóz śmieci.
Wodę mają w czynszu, tu też można szukać oszczędności.

Patrycja, przecież można się zabrać z jakimś sąsiadem/sąsiadką do miasta, którzy jeżdżą samochodem do pracy. Pewnie wiedzą, jaką macie sytuację, to nic nie wezmą za podwiezienie. Przez te dwa lata zrobiłabyś kilka kursów, ty albo matka.
Dowiedz się, w jakie dni i w jakich godzinach urzęduje biuro Caritasu i wybierzcie się tam osobiście.
Znajoma dostaje: mąkę, kaszę, puszki z wędliną, mleko, nawet kawę, czasem i ser żółty.

A brat chodzi do technikum, to chyba nie na wsi, tylko dojeżdża.
Jeśli dobrze pamiętam, to otrzymuje obiady i jeszcze jakąś pomoc.

Pytasz, "jak mamy nie mieć zadłużeń itd....." a, ja ci odpowiadam jak MACIE NIE MIEĆ ZADŁUŻEŃ, skoro żadne z was nie ruszy za przeproszeniem pupci, aby ich nie mieć, albo przynajmniej ograniczyć je do minimum.
Tak sobie siedzicie, jak u Pana Boga za piecem i myślicie, że samo przyjdzie.

Tak, pośrednio też wina jest wasza, że tak długo matka nie występowała o alimenty od ojca, w sytuacji, gdy nie ma co do garnka włożyć.
Matka nie dba o was, to sami powinniście ją do tego zobligować, zaraz po odejściu ojca.

Poza tym, można egzekwować też alimenty od rodzeństwa, na rzecz matki - już o tym pisałam.

109

Odp: idą święta...

Opłatę za śmieci płaci się za ilość osób zamieszkałych a nie zameldowanych. Robi się to na podstawie oświadczenia właściciela lokalu.
Jak kogoś nie stać na czynsz to można udać się do ośrodka pomocy społecznej gdzie dostaje się dodatek mieszkaniowy. Warunkiem jest potem regularne dopłacanie tej różnicy. Przy dochodach jakie podaje autorka wątku dopłata wynosi  jest prawie 100%. Dodatek dostaje się na pół roku, wiec odpada argument, że nie ma jak dojechać. Raz na sześc miesięcy można nawet rowerem. Zarządca nie może odmówić wypełnienia wniosku.
O ile znam konstrukcję bloków popegeerowskich na wsi - to wszystkie były wyposażone w kuchnie węglowe, które zapewniała również ciepłą wodę. Wiec pewnie można jeszcze gdzieś znaleźć niepotrzebną komuś westwalkę i pozbierać sobie chrustu i ugotować na kuchni węglowej oszczędzając gaz....

110

Odp: idą święta...

tak jesli sa zasadzone alimenty sklada sie wniosek u komornika i jak komornik nie jest wstanie wyegzekfowac to stara sie z gminy a tam na osobe mozna dostac do 500 zł na osobe w zaleznosci od zasadzenia alimentow przez sad

A co do gazu to ja mam na 3 miesiace butle i gotuje obiady , grzeje wode nietylko do herbaty ale tez do mycia bo nie mam cieplej wody .

Patrycjo nie mysl , ze to jest nagonka na ciebie , ale ludzie zyja i sobie radza staraja sie .
Tak jak ktos wspomniał napewno jezdza sasiedzi do miasta mozna sie z nimi zabrac i napewno zabiora . Troszke wiecej wiary i wiecej własnej incjatywy .
Niemowie , ze nie jest ciezko mi tez jest ciezko i wiem jak to jest . Wiem jak swieta sa skromne  bo niema na prezenty czy sa skromne  . Ale takie jest zycie
W karitasie tez odziez mozna dostac  . Jezeli jest to wieksze miasto to napewno sa banki zywnosci ktore wspolpracuja z mopsem i tez tam dostaje sie zywnosc . Tylko trzeba chciec troszke własnej incjatywy  i checi .
A jezeli mama zyciowo jest nieudolna to napewno w opiece mozna starac sie o osobe ktora pomoze aby nauczyc sie gospodazyc bedzie wam pomagac .
Napewno stawiacie sie do mopsu bo jesli brat kozysta z obiadow w szkole to 2 razy do roku trzeba tam sie udac aby wypelnic wniosek .wiec sa tez zasilki celowe i zasilki okresowe z ktorych mozna kozystac tylko mowic ze niema za co kupic zywnosci czy tez odziezy . A majac taki dochod jak piszesz to nie przekraczacie kryterium dochodowego  .
Jest tez dodatek mieszkaniowy i tez mozna sie o niego starac .
Mama jak nieradzi sobie to moze psycholog by sie przydal i tez w urzedzie gminy dysponuja bezplatnymi  poradami psychologicznymi i tez warto by bylo skozystac
moze znajda sie tu osoby ktore wespra cie zywnoscia i szacun im za to .
ale wasze zadluzenie to niemozna sobie wyobrazic , ze tak mozna dopuscic , sama wspominalas , ze sezonowo pracowalyscie wiec opłaty trzeba regulowac

Ojciec moich dzieci nie interesuje sie nimi wogole . ale ten osad nie nalezy do mnie . A sama o wszystko sie staram i zabiegam jak nie drzwiami to oknem , aby moje dzieci miały i sama chodze .

111

Odp: idą święta...
truskaweczka19 napisał/a:

No ja nie jestem z okolic Chełmna.
Flores wiem, autorka jednak wyśle mi na maila dokumenty apropo choroby, wtedy sądzę, że nie mam co już tak bardzo obawiać się o autentyczność. Jasne, że i wtedy może nie ma 100 % pewności, ale jest już spora, a mi szkoda, jakby nie mieli co jeść, więc co tam mogę pomogę. Instytucje są, ale jestem skłonna uwierzyć, że nie zawsze pomogą. No albo duża biurokracja. Pieniędzy za bardzo po prostu nie mogę, ale jakieś jedzenie chętnie wyślę.

Truskaweczko, ja jak zwykle pesymistka, ale wysyłanie skanów dokumentów... W ciągu godziny mogę Ci dosłać skany kompletu dokumentów jakichkolwiek, z pieczątkami, podpisami... To naprawdę nie jest problem. wink

112

Odp: idą święta...
Eileen napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

No ja nie jestem z okolic Chełmna.
Flores wiem, autorka jednak wyśle mi na maila dokumenty apropo choroby, wtedy sądzę, że nie mam co już tak bardzo obawiać się o autentyczność. Jasne, że i wtedy może nie ma 100 % pewności, ale jest już spora, a mi szkoda, jakby nie mieli co jeść, więc co tam mogę pomogę. Instytucje są, ale jestem skłonna uwierzyć, że nie zawsze pomogą. No albo duża biurokracja. Pieniędzy za bardzo po prostu nie mogę, ale jakieś jedzenie chętnie wyślę.

Truskaweczko, ja jak zwykle pesymistka, ale wysyłanie skanów dokumentów... W ciągu godziny mogę Ci dosłać skany kompletu dokumentów jakichkolwiek, z pieczątkami, podpisami... To naprawdę nie jest problem. wink

Chodzi Ci o podrabianie? Może i tak, ale ja tam wierzę, w tym przypadku.

113

Odp: idą święta...
Eileen napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

No ja nie jestem z okolic Chełmna.
Flores wiem, autorka jednak wyśle mi na maila dokumenty apropo choroby, wtedy sądzę, że nie mam co już tak bardzo obawiać się o autentyczność. Jasne, że i wtedy może nie ma 100 % pewności, ale jest już spora, a mi szkoda, jakby nie mieli co jeść, więc co tam mogę pomogę. Instytucje są, ale jestem skłonna uwierzyć, że nie zawsze pomogą. No albo duża biurokracja. Pieniędzy za bardzo po prostu nie mogę, ale jakieś jedzenie chętnie wyślę.

Truskaweczko, ja jak zwykle pesymistka, ale wysyłanie skanów dokumentów... W ciągu godziny mogę Ci dosłać skany kompletu dokumentów jakichkolwiek, z pieczątkami, podpisami... To naprawdę nie jest problem. wink

Miałam się już w ten wątek nie wtrącać ale masz racje dziś już wszystko można a są ludzie naiwni i wierzą .... A tamci po drugiej stronie się śmieją , ze kolejną osobę dało im się oszukać....

114

Odp: idą święta...

Trudno, ja zaryzykuję, nie zbiednieję za bardzo od paru produktów żywnościowych, a oprócz tego może komuś pomogę wink Oczywiście tak zwyczajnie jak w pobliżu moim ktoś potrzebuje pomocy, to też staram się pomóc.

115

Odp: idą święta...
truskaweczka19 napisał/a:

Trudno, ja zaryzykuję, nie zbiednieję za bardzo od paru produktów żywnościowych, a oprócz tego może komuś pomogę wink Oczywiście tak zwyczajnie jak w pobliżu moim ktoś potrzebuje pomocy, to też staram się pomóc.

Ja zawsze pomagałam ludziom w pobliżu swojego miejsca zamieszkania . Długa historia i przykra ludzie są różni teraz jestem nieufna ale to nie znaczy , ze jestem ta zła staram się teraz inaczej pomagać .... Dużo ludzi mnie zawiodło i rozczarowało stawałam na głowie by pomóc w zamian dostałam najgorsze.:(

116

Odp: idą święta...
flores18261 napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

Trudno, ja zaryzykuję, nie zbiednieję za bardzo od paru produktów żywnościowych, a oprócz tego może komuś pomogę wink Oczywiście tak zwyczajnie jak w pobliżu moim ktoś potrzebuje pomocy, to też staram się pomóc.

Ja zawsze pomagałam ludziom w pobliżu swojego miejsca zamieszkania . Długa historia i przykra ludzie są różni teraz jestem nieufna ale to nie znaczy , ze jestem ta zła staram się teraz inaczej pomagać .... Dużo ludzi mnie zawiodło i rozczarowało stawałam na głowie by pomóc w zamian dostałam najgorsze.:(

flores myślę, że większość pomagających ma takie doświadczenia na swoim koncie i one rzeczywiście czasami zniechęcają do dobroczynności. Jednak zawsze w takich sytuacjach powtarzam sobie w duchu, że chyba lepiej dać się oszukać, niż odwrócić się od człowieka rzeczywiście potrzebującego... smile

117

Odp: idą święta...

Patrycjo, wyślij mi swój adres. Pomogę niewiele, ale jednak. Po świętach.
Co do pomagania i wykorzystywania. Spotkałam się i z jednym, i z drugim, niemniej jednak to dla mnie nie ma znaczenia,
bowiem spotkałam się również z wdzięcznością.
Dam najwyżej mniej na tacę smile

118

Odp: idą święta...

ja tez mimo ze niemam bo mam niewiele . oddaje rzeczy po dzieciach . A rowniez spodkałam sie z zyczliwoscia ludzi .

119

Odp: idą święta...

Truskaweczko, a może Ty dasz mi do nich namiary?
Patrycja może teraz być w szpitalu. Skontaktowałam się z koleżanką, która mieszka niedaleko i może ich odwiedzić.

120

Odp: idą święta...
streska napisał/a:

Truskaweczko, a może Ty dasz mi do nich namiary?
Patrycja może teraz być w szpitalu. Skontaktowałam się z koleżanką, która mieszka niedaleko i może ich odwiedzić.

Zaraz Ci wyślę. wink

121 Ostatnio edytowany przez streska (2014-12-23 19:31:57)

Odp: idą święta...

Dwie paczki od forumowiczek dotarły, smile
a jutro rano dostaną duuużą dostawę produktów spożywczych od moich znajomych, którzy sprawdzili rodzinę.
Postaramy się również opłacić  jeden rachunek za prąd, a może uda się wyrównać zaległości.
Kwota jest wysoka i zobaczymy ile jeszcze zbierzemy.

122 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-12-24 02:32:19)

Odp: idą święta...

Ja pomogę jednak po świętach, tak mi się niestety ułożyło. No, ale pomóc pomogę, co mogę, wyślę właśnie parę rzeczy po świętach.
To dobrze stresko, że już adres masz, jak pisałaś, to nie było mnie na forum.
Stresko, to wysłaliście? Ja po świętach wyślę, tak się złożyło. Super,. że też chcecie pomóc smile No i że sprawdziła koleżanka nawet Patrycję, skoro mieszka blisko. Już macie czarno na białym, a ja po prostu czułam, że to nie ściema, a przyznam, intuicja tak często to mnie nie myli, więc spoko wink Ja dużej paczki nie będę mogła wysłać, jednak tyle ile mogę jak najbardziej, wiadomo, każdy jak chce pomóc, to pomaga ile może i ok smile

123

Odp: idą święta...

Moja koleżanka zebrała bardzo, bardzo dużą ilość jedzenia, powiedziała, że na dwie rodziny by wystarczyło i dzisiaj im zawiezie.

124

Odp: idą święta...

Zycze wszystkim Wam Wesołych Swiat , duzo zdrowia i radosci w gronie rodzinnym  i za dobre Wasze serduszka ktore posiadacie .

Rowniez dla Patrycjii i jej rodziny Aby te swieta były lepsze i dla niej samej duzo zdrowia  aby  była szczesliwa

125

Odp: idą święta...
streska napisał/a:

Moja koleżanka zebrała bardzo, bardzo dużą ilość jedzenia, powiedziała, że na dwie rodziny by wystarczyło i dzisiaj im zawiezie.

Oo, ale świetnie smile

Wesołych i spokojnych świąt życzę dla wszystkich smile

126 Ostatnio edytowany przez Iris7 (2015-03-04 21:50:53)

Odp: idą święta...

Odkop!!!

Jedzenie jest niezbędne nie tylko w Święta, ale także w pozostałe dni roku. Koszt paczki z jedzeniem jest naprawdę niewielki, a dla pewnych ludzi taka paczka jest bardzo cenna. smile Zachęcam do wysłania.

127

Odp: idą święta...

To prawda.
Akurat ta rodzina będzie eksmitowana w marcu, nie jest to duży dług, bo mieszkają na wsi, a tam mieszkania są tanie.
Tym razem im nie pomogę, ale jeśli ktoś ma ochotę wspomóc ich, proszę o wiadomość, prześlę adres.

Posty [ 66 do 127 z 127 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » OGŁOSZENIA » idą święta...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024