netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Mam żonę, ona narzeczonego - co robić

93 odpowiedzi13 702 wyświetleniazałożony przez Elementloken, 27.11.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Mam żonę, ona narzeczonego - co robić

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 94 z 94 ]

66

Odp: Mam żonę, ona narzeczonego - co robić

a ten facet i tak ja pewnie kiedys zdradzi. A TERAZ KOMUNIKAT DO WSZYSTKICH NETKOBIET!! Nie poprawiajcie wlosow, nie przygryzajcie warg, nie drapcie sie po nogach ani nie pilujcie paznokci bo jakis duuuuuupek pomysli ze jest boskim Adonisem i ze wszystki na niego leca:) buahahahahahahaa

67 Ostatnio edytowany przez Pirx (2014-11-28 14:26:35)

Odp: Mam żonę, ona narzeczonego - co robić

Zaczynam wstydzić się swojego gatunku...

Jeśli już było Ci tak źle z żoną, trzeba było odejść. Zastanowić się nad uczuciami do żony, bez wpływu zauroczenia tamtą, z którą nic Cię nie łączy de facto poza Twoją iluzją.
Źle Ci? Nie chcesz żyć już ze swoją żoną pod jednym dachem? Załatw to jak mężczyzna, rozstań się z nią i najpierw zajmij rolą ojca, potem szukaj kogoś kto będzie chciał cokolwiek mieć wspólnego z Tobą...
A tłumacząc że się kimś zauroczyłeś, pokazałeś tylko swój poziom. Nie zdziwiłbym się jakby tamta słysząc to kopnęła Cię w d**ę, i jeszcze wyśmiała kiedy do niej przyjdziesz...

Nie musisz się z tym co napisałem zgadzać, ale nie odchodzi się 'do kogoś' ani dla kaprysu.Nie w małżeństwie.

Skorzystaj z psychologa może?... tak z 10 sesji?... Bo nie masz bladego pojęcia jakie piekło Cię czeka, z zupełnie nieprzemyślanych przez siebie powodów... I jakie piekło zafundujesz córce i żonie.
Po drodze może znajdziesz odpowiedzi, co Tobą teraz kierowało.Bo na pewno nie miłość ani jakakolwiek odpowiedzialność.

68

Odp: Mam żonę, ona narzeczonego - co robić

bo jak dziecko spyta kiedyś dlaczego rozwiodles się z mama, to on odpowie bo ta druga poprawiała włosy,:)

69

Odp: Mam żonę, ona narzeczonego - co robić

..."bo jak dziecko spyta kiedyś dlaczego rozwiodles się z mama, to on odpowie bo ta druga poprawiała włosy,:)..."


lubie to:)

70

Odp: Mam żonę, ona narzeczonego - co robić

Facet chce być szczęśliwy a wy tak po nim jedziecie. Rozumiem, że żona biedna, że opisane przez niego znaki wydają się banalne... Ale nadal nikt nie powinien kogoś aż tak zjeżdżać za chęć zyskania rady od osób nie związanych, że tak powiem "z tematem", bardziej obiektywnych.
Nie mówię, że facet nie ma problemu ale wyzywanie kogoś nic nie zmieni.

71

Odp: Mam żonę, ona narzeczonego - co robić
Karol87 napisał/a:

Facet chce być szczęśliwy a wy tak po nim jedziecie. Rozumiem, że żona biedna, że opisane przez niego znaki wydają się banalne... Ale nadal nikt nie powinien kogoś aż tak zjeżdżać za chęć zyskania rady od osób nie związanych, że tak powiem "z tematem", bardziej obiektywnych.
Nie mówię, że facet nie ma problemu ale wyzywanie kogoś nic nie zmieni.

Dzięki za szczerą opinie.

72 Ostatnio edytowany przez niunia77 (2014-11-28 16:15:14)

Odp: Mam żonę, ona narzeczonego - co robić

Szczęśliwy kosztem innych?
Mógł być uczciwy, od 2 lat ciągle myśli o innej a więc mógł spakować swoje gacie i skarpetki i iść w siną dal odczytywać "znaki" koleżanki.
Dlaczego tego nie zrobił? Bo nie ma jaj, jest wygodny.
Sam napisał, że gdyby miał pewność że będzie z tamtą wziąłby rozwód.
A więc jak on traktuje żonę i matkę swojego dziecka?
Ta kobieta zasługuje na prawdziwego mężczyznę, a przez mendę jest jak jest.

Przede wszystkim za to jest wyzywany i jechany.
Bo jest bezjajecznym gnojkiem.

73 Ostatnio edytowany przez maga81 (2014-11-28 16:19:44)

Odp: Mam żonę, ona narzeczonego - co robić

Facet galareta przez 2 lata oszukuje żonę bo myśli o innej i co mamy dać mu medal bo się męczy tyle lat z tą nie(dobrą) żoną?bo on chce być szczęśliwy?to z jakiego powodu żenił się z tą kobietą skoro jej niekocha?

na miejscu żony spakowałabym walizeczki mężusia i niech idzie do swojego szcześcia

74

Odp: Mam żonę, ona narzeczonego - co robić

kojarzycie bajke Jonny Bravo?? on tez mial piekny fryz i z gracja poprawial wlosy;)

75

Odp: Mam żonę, ona narzeczonego - co robić

Witam..
Doceń to, ze masz RODZINE... - to jest twój realny świat..
Zauroczenie inną potraktuj jako niepotrzebną, ale dającą ci do myślenia sytuacje..
Masz jakieś życiowe priorytety?..
Na miejscu twojej żony (napisaleś ,ze jej o tym wszystkim powiedzialeś ) odeszla bym od ciebie..

76

Odp: Mam żonę, ona narzeczonego - co robić

A Ja tam nie oceniałabym tak źle autora wątku. Uważam że zachował się bardzo fer wobec żony. Zakochał się, a na uczucie tak silne jak zakochanie nie mamy wpływu, przychodzi i jest.  Przecież z góry wiadomo, że wcześniej, czy później, ta czy inna, by się zdarzyło. A skąd wiadomo ? Ano dojrzały facet bierze odpowiedzialność za swoje wybory, i jak nawet zdarzy się takie uczucie to robi wszystko aby go nie podsycać, bo podjął już jedno zobowiązanie, obiecał żonie  ...........no wiecie ,a i jeszcze dodał, że jest świadomy praw i obowiązków. Ale zapomniało mu się , że był świadomy i że przysięgał i zamiast unikać pokus, to sygnały wysyłał, zamiast ożywić swój związek, to o dziuni w łóżku myśli. Chce być szczęśliwy .Hm.No cóż Ja będąc na miejscu jego żony chyba wolałabym aby sobie poszedł w cho... rę jasną. I nie dlatego, że się zakochał, bo na to nie miał wpływu, ale dlatego, że nie uszanował swojego słowa, że jest ono dla niego tak mało ważne. A jak swojego słowa nie szanuje to co dopiero żony. Mam w rodzinie takiego 8 latka, który też wie jak być szczęśliwym. Jego mama stale się z nim targuje,  "pozwolę ci na ....  jak będziesz, zrobisz.... "I pozwala mu i owszem, ale On wcale nie jest i nie robi....
No cóż, mam bardzo ambiwalentny stosunek do autora wątku, z jednej strony uważam go za niedojrzałego dup....a, który w imię szczęścia robi sobie z "gęby  du...ę" , a swoją drogą ciekawe, czy bardziej świadomie niż 10 lat wcześniej? Ale z drugiej strony ma mój szacun, za to że przy całej swojej niedojrzałości,   nie wciąga żony w ten piekielny taniec w trójkącie. A żona no cóż, pewnie ucierpi się , upłacze, ale kiedyś to przetrawi i wierzę, że zasłużyła na dojrzałego faceta, z honorem. Więc lepiej teraz kiedy jest młoda niż gdy będzie bogatsza o 1o lat związku z dzieckiem w skórze dorosłego człowieka.

77

Odp: Mam żonę, ona narzeczonego - co robić
Elementloken napisał/a:

Dziękuje za odpowiedzi oraz wyzywanie mnie.

Wczoraj wieczorem przedstawiłem żonie sprawę jak jest. Odpowiedz była następująca:
Wiedziałam że coś jest nie tak. Na razie nie mogę na ciebie patrzeć i muszę przemyśleć to wszystko.

Rozumiem ją.

W sprawie niektórych odpowiedzi to dziwi mnie, szczególnie odpowiedzi Pań. Tu kobieta daje takie znaki (napisałem tylko że poprawia włosy i gryzie wargi ale też są inne) a dostaje takie odpowiedzi. Jak bym był wolny i dał takie zapytanie podając takie przykłady to było by od razu "startuj do niej, co nie masz jaj" itp odzywki.
Wiem jak kobieta się zachowuje jak jest zainteresowana, i wiem jak się zachowuje jak jej to tylko schlebia.

PLACZE ZE SMIECHU

1. skoro dla ciebie poprawianie wlosow i gryzienie wargi to znaki to jak do ciebie zagada uznasz ze cie kocha i chce miec z toba dzieci ? HAHAHAHAAHAHHAHA
2. " gdybys byl wolny " ALE NIE JESTES WOLNY. MASZ ZONE I DZIECKO. WBIJ SOBIE TO PUSTEJ GLOWY ZE MASZ RODZINE I ZACHOWUJESZ SIE JAK 15 LETNI GOWNIARZ
3. czego ty oczekiwales? ze poglaszczemy cie po glowce i powiemy ze robisz dobrze " masz prawo do szczescia kochanienki " ??? grubo sie pomyliles smile))


ciekawe co by bylo gdyby sytuacja byla odwrotna  wink zal mi tej kobiety ze ma takiego dupka w domu

78

Odp: Mam żonę, ona narzeczonego - co robić
Pirx napisał/a:

Zaczynam wstydzić się swojego gatunku...

Jeśli już było Ci tak źle z żoną, trzeba było odejść. Zastanowić się nad uczuciami do żony, bez wpływu zauroczenia tamtą, z którą nic Cię nie łączy de facto poza Twoją iluzją.
Źle Ci? Nie chcesz żyć już ze swoją żoną pod jednym dachem? Załatw to jak mężczyzna, rozstań się z nią i najpierw zajmij rolą ojca, potem szukaj kogoś kto będzie chciał cokolwiek mieć wspólnego z Tobą...
A tłumacząc że się kimś zauroczyłeś, pokazałeś tylko swój poziom. Nie zdziwiłbym się jakby tamta słysząc to kopnęła Cię w d**ę, i jeszcze wyśmiała kiedy do niej przyjdziesz...

Nie musisz się z tym co napisałem zgadzać, ale nie odchodzi się 'do kogoś' ani dla kaprysu.Nie w małżeństwie.

Skorzystaj z psychologa może?... tak z 10 sesji?... Bo nie masz bladego pojęcia jakie piekło Cię czeka, z zupełnie nieprzemyślanych przez siebie powodów... I jakie piekło zafundujesz córce i żonie.
Po drodze może znajdziesz odpowiedzi, co Tobą teraz kierowało.Bo na pewno nie miłość ani jakakolwiek odpowiedzialność.

a co jak psycholog zacznie poprawiac wlosy ?:D:D:D:D

79 Ostatnio edytowany przez nastuszka (2014-11-29 04:55:29)

Odp: Mam żonę, ona narzeczonego - co robić

btw moze powiesz nam co znaczy twoj post w innym temacie ... mowiac prosciej

Elementloken napisał/a:

Nie jest to zdrada.
Prawda jest taka że każdy facet się onanizuje. Nieważne jak często uprawia sex. Chodzi tutaj o temperament seksualny mężczyzny. Na przykład ja uprawiam seks z moją żoną 3 razy dziennie. A i tak znajduje chęć na zabawę solo myśląc o innej kobiecie
Jeżeli cyber seks to zdrada, to tak samo jak pomyśleć namiętnie o innej osobie.
Osobiście nie miał bym nic przeciwko gdyby moja żona coś takiego uprawiała.

a znajduje sie on tu: http://www.netkobiety.pl/t37449.html

byles taki nieszczesliwy ...fajny z ciebie troll albo naprawde totalny dran.

80

Odp: Mam żonę, ona narzeczonego - co robić
nastuszka napisał/a:

btw moze powiesz nam co znaczy twoj post w innym temacie ... mowiac prosciej

Elementloken napisał/a:

Nie jest to zdrada.
Prawda jest taka że każdy facet się onanizuje. Nieważne jak często uprawia sex. Chodzi tutaj o temperament seksualny mężczyzny. Na przykład ja uprawiam seks z moją żoną 3 razy dziennie. A i tak znajduje chęć na zabawę solo myśląc o innej kobiecie
Jeżeli cyber seks to zdrada, to tak samo jak pomyśleć namiętnie o innej osobie.
Osobiście nie miał bym nic przeciwko gdyby moja żona coś takiego uprawiała.

a znajduje sie on tu: http://www.netkobiety.pl/t37449.html

byles taki nieszczesliwy ...fajny z ciebie troll albo naprawde totalny dran.

Szczerze, nie kumam o co tobie chodzi. Ktoś zapytał o opinie. Napisałem to co uważam czyli moją opinię. To co ja uważam za zdradę a co ty uważasz, się różni. Oznacza to że mamy różne opinie. Ja uprawiając sex myślę o kimś innym. Według mnie to nie zdrada. Według ciebie to jest. TO JEST RÓŻNICA OPINI. Wchodząc tutaj chciałem tylko się dowiedzieć innych osób opini.
Nie chciałem i nie chce przytulania czy głaskania i pocieszenia. A to czy mnie zbluzgacie, jak mówimy to w Anglii, it's like water of a ducks back. Mniej wiecej znaczenie jest takie ze koło ch*ja mi to lata.
Ale wdzięczny jestem za szczere opinie bez bluzgania.

81

Odp: Mam żonę, ona narzeczonego - co robić
Elementloken napisał/a:

A to czy mnie zbluzgacie, jak mówimy to w Anglii, it's like water of a ducks back. Miejwiecej znaczenie jest takie ze koło ch*ja mi to lata.

no to już chyba wszystko w tym temacie

82

Odp: Mam żonę, ona narzeczonego - co robić
in_ka napisał/a:
Elementloken napisał/a:

A to czy mnie zbluzgacie, jak mówimy to w Anglii, it's like water of a ducks back. Miejwiecej znaczenie jest takie ze koło ch*ja mi to lata.

no to już chyba wszystko w tym temacie

az mi brak slow neutral

83 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-11-29 10:44:12)

Odp: Mam żonę, ona narzeczonego - co robić
Elementloken napisał/a:
nastuszka napisał/a:

btw moze powiesz nam co znaczy twoj post w innym temacie ... mowiac prosciej

Elementloken napisał/a:

Nie jest to zdrada.
Prawda jest taka że każdy facet się onanizuje. Nieważne jak często uprawia sex. Chodzi tutaj o temperament seksualny mężczyzny. Na przykład ja uprawiam seks z moją żoną 3 razy dziennie. A i tak znajduje chęć na zabawę solo myśląc o innej kobiecie
Jeżeli cyber seks to zdrada, to tak samo jak pomyśleć namiętnie o innej osobie.
Osobiście nie miał bym nic przeciwko gdyby moja żona coś takiego uprawiała.

a znajduje sie on tu: http://www.netkobiety.pl/t37449.html

byles taki nieszczesliwy ...fajny z ciebie troll albo naprawde totalny dran.

Szczerze, nie kumam o co tobie chodzi. Ktoś zapytał o opinie. Napisałem to co uważam czyli moją opinię. To co ja uważam za zdradę a co ty uważasz, się różni. Oznacza to że mamy różne opinie. Ja uprawiając sex myślę o kimś innym. Według mnie to nie zdrada. Według ciebie to jest. TO JEST RÓŻNICA OPINI. Wchodząc tutaj chciałem tylko się dowiedzieć innych osób opini.
Nie chciałem i nie chce przytulania czy głaskania i pocieszenia. A to czy mnie zbluzgacie, jak mówimy to w Anglii, it's like water of a ducks back. Mniej wiecej znaczenie jest takie ze koło ch*ja mi to lata.
Ale wdzięczny jestem za szczere opinie bez bluzgania.

Jej zdanie na ten temat nie ma dla Ciebie znaczenia, ale Twojej zony ma. Wiec czy dla Twojej zony to zdrada?

off duck's back*  kotku wink Swoja droga w Polsce jest prawie identyczne powiedzenie. Wiec po co te popisy?

84

Odp: Mam żonę, ona narzeczonego - co robić

Hmm...jedyna zastanawiająca rzecz w tym temacie to fakt, że jeszcze nie został zamknięty...

85

Odp: Mam żonę, ona narzeczonego - co robić

a ja jestem ciekawa, jak dalej ten wątek się potoczy. Nie uważam Autora za trolla. Wierzę, że są takie kwiatki. Jest on po prostu znudzony małżeństwem, co pokazują zarówno jego posty tutaj, jak i w innym wątku. Napisał między wierszami, że ma wysokie libido, więc często uprawiał sex z żoną, uczucia a raczej ich brak mu w tym nie przeszkadzały. Mało takich przypadków? Czy kryzys uczuć musi zawsze odbić się na sferze łóżkowej? Mam znajomego, który miał oziębłą żonę. Nigdy nie chciała urozmaiceń i nigdy nie wychodziła z inicjatywą (przynajmniej mój znajomy tak to przedstawiał). W pewnym momencie nastąpił przełom: obudziła się w niej dzika kotka, a potem okazało się, że babeczka ma romans. Ciekawy przypadek...
Widocznie autor ma taki temperament, że motorem do seksu ze starą i nudną żoną są bodźce z zewnątrz. A to w sklepie zobaczy ładną dziewczynę, a to z kimś zamieni słówko, popatrzy jak ta przygryza wargę, nabiera apetytu, a stołuje się w domu. smile Nie on jeden tak ma. smile Który podczas seksu z żoną nie odpływał myślami, niech pierwszy rzuci kamieniem. ;P
Gdyby jednak problem ograniczał się tu tylko do małżeńskiej rutyny i fantazji męża. Autorze jesteś wygłodniały wrażeń. Bardzo dobrze zrobiłeś mówiąc o zauroczeniu żonie. Czas zweryfikuje, czy okaże się ono prawdziwe, czy chodzi tu tylko o zwykłe pożądanie. Co do sygnałów koleżanki, to podtrzymuje, to co powiedziałam w poprzednim poście. Zaufaj słowom kobiety...

86

Odp: Mam żonę, ona narzeczonego - co robić

Nie wiem kim jest ten Lancacter ale nie podoba mi się jego usprawiedliwianie zdrad.
@anemonka2 to że ktoś ma wysokie libido facet czy kobieta nie usprawiedliwia żadnych zdrad. Nie podoba się odchodzę proste.

87

Odp: Mam żonę, ona narzeczonego - co robić
kicur napisał/a:

Nie wiem kim jest ten Lancacter ale nie podoba mi się jego usprawiedliwianie zdrad.
@anemonka2 to że ktoś ma wysokie libido facet czy kobieta nie usprawiedliwia żadnych zdrad. Nie podoba się odchodzę proste.

zgadzam się z Tobą. Jednak to nie zmienia faktu, że tacy faceci i takie kobiety istnieją. O zgrozo....

88

Odp: Mam żonę, ona narzeczonego - co robić
kicur napisał/a:

Nie wiem kim jest ten Lancacter ale nie podoba mi się jego usprawiedliwianie zdrad.

Usprawiedliwiam zdrady? Pierwsze slysze...

89

Odp: Mam żonę, ona narzeczonego - co robić

Jak znam życie ten kto zdradzi automatycznie odbierze to jako usprawiedliwienie zdrady. Ja myślicie po co on tu pisze  ano dla siebie by poprawić sobie poprzez dowartościowanie się, usłyszenia tego co chce. Teraz pewnie autor pomyśli mam wysokie libito to jest normalne to czemu dalej nie kombinować.

90

Odp: Mam żonę, ona narzeczonego - co robić

Czyli potrzeba picia usprawiedliwa upijanie sie? Bo mnie sie wydaje ze mile sa zlego poczatki oraz apetyt rosnie w miare jedzenia.

91 Ostatnio edytowany przez śliczna nielogiczna (2014-12-04 00:19:02)

Odp: Mam żonę, ona narzeczonego - co robić

Jeśli jest choć odrobina prawdy w tym co napisałeś, to kicha.
W sensie, że masz przekichane.
Sama jestem kochliwa. Wiem ja to jest kiedy serce wali, a pożądanie utrudnia funkcjonowanie.
Gdyby to nie było złe... takie podwójne życie, gdyby dało się być z takim kimś nie krzywdząc innych...
gdyby decyzje które podejmujemy nie były nieodwracalne...
gdyby...
kicha

Sama wpakowałam się po uszy i bardzo cięzko mi oprzeć sie pokusie.
Nie mogę przestać o nim myśleć, najgorsze jednak, że zaczęam myśleć o "rozwodzie", bo skoro ktoś obcy budzi we mnie takie uczucia to czy powinnam tkwić w związku z innym? z tym drugi nie będę, ale chyba temu pierwszemu należałby dac szanse na ułożenie sobie życia z kimś kto będzie tylko jego.

Dodam jeszcze, że nie jestem zwolenniczką małżeństwa.
Uważam, że to świetne rozwiązanie dla kobiety i okropne dla mężczyzny smile
i tu nawet nie chodzi o to jak mu jest, sama świadomość "kajdan" zabija, zmienia.
Rodzinne porody, których mężczyźnie nie mogą odmówić i cała masa naszych babskich wynalazków.
Kastrujemy ich mentalnie, sprawiamy, ze czują się niedowartościowani, niewolimy.

92 Ostatnio edytowany przez bullet (2014-12-04 10:40:55)

Odp: Mam żonę, ona narzeczonego - co robić
śliczna nielogiczna napisał/a:

.. chyba temu pierwszemu należałby dac szanse na ułożenie sobie życia z kimś kto będzie tylko jego.
...

cóż za perfidia w ustach zdradzającego. Nie wiem czym kierują się osoby wypowiadające to zdanie ale na pewno nie dbałością o męża/żonę. Przecież q..wa on miał ułożone życie !
Tu chodzi o zniszczenie czyjejś stabilności w życiu i bezpieczeństwa w imię nieznanej przyszłości swojej i swojego partnera, do którego odnosicie te słowa i szukanie jakiegokolwiek uzasadnienia do swojej podłości.
TO JEST PODEJMOWANIE DECYZJI ZA KOGOŚ !! Decyzji wiążących na całe życie.

To tak jakby powiedzieć, ukradnę mu samochód, który co prawda bardzo lubił ale dzięki temu będzie mógł sobie kupić nowy lepszy, albo spalę mu mieszkanie, by mógł kupić sobie lepsze, z lepszym widokiem i nie ważne, że jwg niego miał dobry widok, dam mu szanse na lepszy.
Cóż za cynizm.

93

Odp: Mam żonę, ona narzeczonego - co robić

TO JEST PODEJMOWANIE DECYZJI ZA KOGOŚ !! Decyzji wiążących na całe życie.

To tak jakby powiedzieć, ukradnę mu samochód, który co prawda bardzo lubił ale dzięki temu będzie mógł sobie kupić nowy lepszy, albo spalę mu mieszkanie, by mógł kupić sobie lepsze, z lepszym widokiem i nie ważne, że jwg niego miał dobry widok, dam mu szanse na lepszy.
Cóż za cynizm.

ale ja właśnie chce dać mu szansę, żeby to od zdecydował
jakie jest w takim razie wyjście z tej sytuacji
nic nie mówić? ja chyba wolałabym wiedzieć


życie się toczy, czy chcemy czy nie
wszystko się zmienia, ludzie, relacje

Posty [ 66 do 94 z 94 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Mam żonę, ona narzeczonego - co robić

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026