netkobietyWszystkie działy
Ciąża i poród

Czerwcowe mamy 2015

794 odpowiedzi133 424 wyświetleniazałożony przez Nadina, 17.11.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Czerwcowe mamy 2015

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 … 13 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 795 ]

131

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Nie odkładaj, bo ja odkładałam i teraz mam...

To odpoczywaj Kochana.
Ja dzisiaj wieczorem sama z córą, bo Staruszek na popołudniówce w pracy.
I tyle pożytku z chłopa big_smile

Nawet mu się seksu nie bardzo chce od kiedy jestem w ciąży i to mnie najbardziej wkurza.
Nie wiem czy się boi czy co?
Woli mnie po brzuchu głaskać smile

A u Ciebie jak jest?
Tylko nie pisz, że też Cię tylko głaska, bo nie wytrzymam big_smile

132

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Haha mój też!! big_smile muszę go sama napastować bo on się boi że coś narobi i bardzo ostrożnie do sexu podchodzi, na samym początku jak się dowiedział o ciąży to w ogóle nie chciał... mówił że dopiero jak lekarz pozwoli, a ja mam teraz taką ochotę że szook smile i te erotyczne sny, nie myślałam że to prawda a jednak, aż się głupio z tym czuję big_smile

133

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Ja też mam ochotę dlatego się tak wściekam na tego mojego Osła.
Mój lekarz mu powiedział, że jak najbardziej możemy, ale bez "wydziwiania"
A on nie wiem co zrozumiał, że ma tylko głaskać?
Jeszcze trochę, a będzie mi kołysanki do snu śpiewał big_smile
Ha ha myślałam, że tylko u mnie tak jest big_smile
Oj mi się też śni dużo ciekawych rzeczy tongue

134

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Witam wszystkie!
Już środa, do piątku blisko smile

Dzisiaj dla odmiany śniło mi się, że urodziłam.
Ha ha. Ładną miałam dzidzię tylko nie wiem czy to dziewczynka czy chłopiec.

U mnie za oknem ohyda, aż wychodzić się nie chce...

Monia????
Madzia???

Miłego dnia

135

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Witam :*
Ja sobie dziś nareszcie pospałaaam big_smile dla mnie to ŚWIĘTO. Znów nam dziś odwołali zajęcia i mam wolne smile nawet nie ruszam się z mieszkania, ale zaraz zabieram się za pisanie pracy. Jeszcze tylko jutro i przerwa świąteczna, pojadę do domu!
U mnie za oknem też tragedia, w święta też ma lać sad a szkoda, bo ja tak uwielbiam zimę i śnieg, co to za święta bez śniegu? hmm
Buźka ;*

136

Odp: Czerwcowe mamy 2015

U mnie słońce świeci, ale wieje i ciepło raczej nie jest...

No ja do wtorku do pracy chodzę i Mój też.
Od razu po wyjściu z pracy jedziemy do moich rodziców.
Nie wiem co mam z młodą zrobić, bo ona idzie ostatni dzień w piątek do szkoły, a my jeszcze potem do pracy, a nie chce żeby sama siedziała. Chyba zawiozę ją wcześniej do mojej mamy i tyle.

Ogólnie choinki wszędzie, lampki itd. a ja też świątek nie czuję.
Jednak śnieg swoje robi...

Buziaki i miłego dnia :*

137

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej mamuśki kochane ! smile

Nadina kOCHANA mOJA Jestem jestem smile

u mnie powoli koniec 15 tygodnia smile 100% dziewczynka smile jestem teraz przeziębiona a tak to jakoś nie miałam czasu smile

Jak się czujesz ? smile Wiadomo co będziesz miała ? smile Ucałuj Nadie smile :*
Buziaczki smile

138 Ostatnio edytowany przez Nadina (2014-12-18 15:54:54)

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Monia !!!!!!!!!!!
Uduszę Cię!
Martwiłam się strasznie, jakbyś mieszkała w Poznaniu to bym Cię znalazła i udusiła smile

Pisz co u Ciebie? Co porabiałaś?
Mężem tak byłaś zajęta? tongue

Do łóżka i odpoczywaj, ciepła herbatka, cytrynka i leż.

U mnie szaro, buro i pada. Okropna pogoda, jeszcze wieje.

Ale pierwszy raz od tygodnia się wyspałam.
Byłam wczoraj u mojej dentystki, zrobiła mi ten bolący ząb.
Przypomniałam sobie co to znaczy czyste szczęście i błogi spokój smile

No ja dzisiaj zaczynam 14 tydzień smile
Jutro do lekarza to może się dowiem czy będzie druga Nadia smile
Ale Nadia obstawia na brata więc zobaczymy.

Zdrówka Kobietki.

I gdzie Madzia?

Yessa:*
Monia :*
Madzia :*

Miłego dnia :*


Mam nadzieję, że macie lepszą pogodę u siebie niż ja.
Buziole :*






EDIT:  Halo, ktoś tu żyje???
         Meldować się proszę

139

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Żyję żyję smile dopiero do domu dotarłam, uff nareszcie!
Objadłam się jak świnka :x a teraz gorącą herbatkę popijam. Tutaj pogoda beznadziejna, leje.
Brzuszek sobie rośnie pomalutku, tylko mam wrażenie, że trochę mi w boczki idzie hmm a tego najbardziej się obawiałam, no ale trudno, takie uroki ciąży, że trzeba urosnąć tongue
Nadina jak ja Ci zazdroszczę, że jutro masz wizytę! MoniczkaXX a Tobie, że znasz płeć smile:)
Ja chyba jajo zniosę do 5 stycznia tongue

140

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej wszystkim!

Yessa ha ha jaja to zniesiemy wszystkie w czerwcu big_smile
No właśnie, wreszcie piątek, oby szybko minął i do lekarza!
Jak się cieszę, nie wysiedzę chyba w pracy.
Może faktycznie poznam płeć, bo już 14 tydzień zaczęłam.

Szef mnie wczoraj zaskoczył i wywalił mnie na urlop i dzisiaj jestem ostatni dzień smile
Więc cieszę się podwójnie.
Tylko pogoda marna.
Jest naprawdę u mnie ciepło, ale wieje i pada.
Jak te święta będą wyglądać?
Nawet Nadia chodzi i pyta kiedy śnieg.

Mi też trochę brzuch w przód poszedł, a nie przytyłam nawet grama.
Nie przejmuj się, najważniejsze żeby dzieciątko było zdrowe, a resztę, no cóż, będziemy zrzucały jak urodzimy smile

Prezenty kupione?

141

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej smile
Ja się znowu wybyczyłam w łóżku chyba z 12 godzin big_smile nareszcie mogę sobie na to pozwolić, tego mi brakowało od początku ciąży!
No ale wszystko co dobre szybko się kończy i trzeba się zabrać za pisanie hmm
Nadina to super, będziesz miała wolne przed świętami smile a pogoda no trudno... nic nie poradzimy, taka ma być i to się prędko nie zmieni
U mnie prezentów się już nie robi, tylko na Mikołaja, jakoś zawsze tak było. Raz jak najbardziej wystarczy bo już nawet nie miałabym więcej pomysłów.
Jakie plany na Sylwestra?

Buźka :*

142

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Z prezentami to się pewnie u Ciebie zmieni jak się małe urodzi.
Nadia na Mikołajki czyści buty, a po Wigilii czeka na gwiazdora i jest przyjęte, że jednak Gwiazdor konkrety przynosi smile

Moja mama wyprawia swoje urodziny w lokalu z orkiestrą z Sylwka, więc idziemy wszyscy na balangę big_smile

I ogólnie większość wolnego też jadę do rodziców na wieś.
Przynajmniej Nadia nie będzie się nudzić, a mi brakuje kontaktu z rodziną, więc same plusy.

A Wy co robicie??

143 Ostatnio edytowany przez yessa (2014-12-19 20:57:31)

Odp: Czerwcowe mamy 2015

hmm nie wiem big_smile u mnie od zawsze tak było, że prezenty tylko 6 grudnia a później się już nie robiło, nawet jak byłam dzieckiem więc tak nauczona jestem smile no ale może i się to zmieni jak swoje Dzidzi będę miała smile
My nie mamy planów na Sylwestra, tzn. mamy opcję siedzenia w domu tylko trzeba wybrać, czy u mnie w rodzinnym mieście, czy u mojego TŻ, czy w mieszkaniu tam gdzie studiuję smile
Rozumiem Cię z tym kontaktem z rodziną, mam to samo, dlatego tak lubię u siebie siedzieć. Szkoda tylko że znajomi się wykruszyli, ale to już dłuższa historia, z resztą, ze znajomymi przeważnie tak bywa, że są tylko wtedy jak im wygodnie. Ale szkoda, bo miałam tutaj dosyć fajną paczkę.
Coś mi dziś chyba siadło na żołądku i źle się czuję, miętę popijam ale nie pomaga sad

Nadina bym zapomniała! Pisz jak po lekarzu?? Ale zaraz!! smile No i czy znasz płeć, jestem taka ciekawa big_smile big_smile

144

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Witam wieczorkiem.
Pogoda paskuda taka, że słów brak.

Wczoraj byłam u lekarza.
Wszystko super.
Mam bardzo dobre wyniki, dzidzka zdrowa i wszystko jest prawidłowo, nie będę tu rzucać cyframi, bo są tacy znawcy na forum, że wolę się nie denerwować. Ale ogólnie jest bardzo dobrze.
Miałam trochę bakterii w moczu, ale mam przez siedem dni brać urosept i będzie dobrze.
Jestem mega szczęśliwa!!!!

Aha i prawdopodobnie będzie dziewuszka smile
Ale kwestia jeszcze do potwierdzenia.

Piszcie co u Was??
Co robicie, jak mija weekend??

Pozdrawiam, buziaki :*

145

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Witam :*
U mnie w ten weekend wielkie lenistwooo i obżarstwo big_smile jeszcze się święta nie zaczęły a ja już nic tylko leżę i jem, ale tego właśnie potrzebowałam! Trzeba było naładować baterie. Chłopak przyjechał to razem leniuchowaliśmy, ale dziś musiał wracać bo jutro jeszcze do pracy idzie hmm
Ja jutro mam zamiar ubierać choinkę smile no i dalej pisać, pisać pracę...
Nadina liczby to nie wszystko smile wyniki lekarze interpretują poprzez wiele innych czynników i nie do końca wszystko tłumaczą każdemu pacjentowi po kolei, bo czasu w dobie by im brakło, ale "znawcy" na forum tego nie wiedzą i przez jedną cyfrę potrafią zinterpretować wynik big_smile bo to są GENIUSZE!
Jeżeli lekarz mówi, że wszystko jest OK to jest OK smile
Same dziewczynki dookoła! Jak słyszę od każdego, że dziewczynka to u siebie obstawiam chłopczyka big_smile

146

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Cześć Wszystkim.
Co tu taka cisza???
Tylko ja i Yessa się udzielamy.
Monia where are you???
Wszystko dobrze.
Melduj się chociaż raz na dwa, trzy dni.

Madzia??

Yessa no ja dzisiaj też lekki dzień, Mój mi kazał odpoczywać, ale wyskoczyłam jeszcze na ostatnie zakupy.
Popakowałam prezenty i teraz sobie odpoczywam.
Staruszek w pracy, córka u babci i pusto mi trochę smile
Nadia ubierała choinkę w sobotę, więc mamy już piękną, świecącą choinkę.
Robiłyśmy też w sobotę pierniki, nie wyobrażasz sobie jak wyglądała kuchnia i moja córka w roli głównej.
Sprzątania miałam trzy razy tyle niż zwykle, ale frajda fajna smile

Właśnie, to miałam na myśli, dlatego cyframi nie rzucałam. A jestem szczęśliwa, że wszystko jest w porządku smile
Nie nastawiaj się, bo ja się nastawiałam na syna i cóż. Póki co nic nie "wyrosło" żeby był chłopcem big_smile
Ale w sumie jest mi obojętnie, jest zdrowa i wszystko dobrze, więc cieszymy się wszyscy.

Jak dzień mija??
U mnie pada i wieje tak, że głowę by urwało.

Buziaki

147

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Pojeździłam dziś trochę po sklepach, bo dłużej w domu nie wysiedzę, chociaż pogoda taka, że psa by z domu nie wygonił hmm
Nadina zazdroszczę Ci takich chwil jak to wspólne gotowanie z córką smile Tobie jest teraz pusto przez chwilę, a ja taką pustkę mam przez większość swojego czasu. Albo siedzę ciągle sama w mieszkaniu (dzielę niby mieszkanie z 2 koleżankami, ale to nie to samo co rodzina), albo sama u siebie w domu, bo tata pracuje za granicą, brat też za granicą a mama ciągle w pracy. Z chłopakiem nie widzę się codziennie, a jak już się widzimy to wieczorem, a rano znów ucieka do pracy. Do puki nie byłam w ciąży jakoś mi to nie przeszkadzało, a wolne chwile sobie wypełniałam znajomymi, czasem jakaś impreza, a teraz, chwilami czuję się po prostu samotna sad
Czekam niecierpliwie na pierwsze kopniaki maleństwa smile może wtedy naprawdę poczuję, że ktoś jest ciągle przy mnie.

148

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej Kobietki!!
Pogoda bez zmian, czyli lepiej siedzieć w domu.
Gdzie śnieg, gdzie te święta?

Yessa ja jestem od dawna przyzwyczajona, że nigdy nie siedzę sama dlatego czuję pustkę, dzisiaj to samo, Mój w pracy, Młoda u babci, a ja ściemniam.
Od zeszłego roku, dokładnie od września mieszkamy w trójkę na swoim i wierz mi, też było mi ciężko i dziwnie na początku, a teraz nie wyobrażam sobie innego życia, zwłaszcza teraz jak ma przyjść na świat drugie dziecko.
U rodziców jak mieszkałam też nigdy sama nie byłam, bo rodzice mają duże gospodarstwo i jakby nie było mają pracę na miejscu, najmłodszy brat będzie kontynuował tę pracę więc też na miejscu, a drugi brat mieszka w tej samej miejscowości co rodzice, wię kontakt był zawsze dobry, aczkolwiek trochę się ochłodziło między tym jednym bratem a nami wszystkimi, bo żonę to ma okropną (jeśli chodzi o charakter) i raczej rodzina nie tyle że unika, ale też nie są do niej mega wylewni.
Zresztą wiesz pewnie jak to wygląda, z bratową najlepiej na zdjęciu i żeby była z boku, aby w razie co można ją było odciąć tongue

A nie myśleliście razem zamieszkać?
Jak się w ogóle czujesz??
A ruchy Kochana to jeszcze z dwa, trzy tygodnie. Też nie mogę się doczekać smile

Buziaki :*

149

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Moje Słoneczka Kochane smile:*



Życzę Wam, abyście nie zatracili tego, co w świętach najważniejsze i byście choć na chwilę się zatrzymali i oddali zadumie, abyście spędzili te niezwykłe chwile bez pośpiechu, z dala od wszystkich trosk i zmartwień.
Nastrojowych i pachnących choinką świąt Bożego Narodzenia, a także samych pogodnych dni w nowym nadchodzącym roku życzy : Monika smile

Wesołych Świąt <3 :*

150 Ostatnio edytowany przez yessa (2014-12-23 20:42:59)

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej smile
Nadina i tak Ci zazdroszczę, masz faceta i córkę przy sobie, widujecie się codziennie, wracasz do pełnego a nie codziennie pustego mieszkania/pokoju jak ja, a to bardzo dużo, tym bardziej w ciąży.
Ja mam brata, ale bratowej jeszcze nie mam. Myślę, że to zależy od człowieka. Ludzie są różni sama wiesz, ja bym chciała, żeby rodzeństwo mojego TŻ mnie lubiło (nawet jeszcze wszystkich nie poznałam:/) ale jestem raczej bezkonfliktową osobą i mało w życiu miałam wrogów, lubię ludzi i żyć z nimi w zgodzie tak ogólnie mówiąc, chociaż wiem, że różnie to bywa.

Oczywiście, że myśleliśmy razem zamieszkać, ale na razie, do puki studiuję (czyli prawie do rozwiązania) i tak muszę wynajmować mieszkanie tam gdzie jest uczelnia, bo dojazdy jeszcze w ciąży to byłoby za dużo. Nie chcę jednak zostawać w tym mieście, bo to dla mnie za duże miasto i nie wyobrażam sobie życia tam na stałe. Najbardziej chciałabym wrócić tu, do siebie, ale niestety, nie ma warunków (mamy tylko małe 2 pokojowe mieszkanie, jak tato albo brat przyjadą to ledwo się mieścimy) i gdzie tu my? W końcu stanęło na tym, że zamieszkamy u mojego TŻ, bo on mieszka w domu prywatnym z rodzicami i też mają gospodarstwo, a jego rodzeństwo już dawno się wyprowadziło więc ma całą górę dla siebie i już zaczął robić tam remonty (kuchnia, łazienka).
Szkoda tylko, że ja prawie nie znam jego rodziny bo nigdy tam nie byłam. Jak komukolwiek o tym mówię, to wywala oczy i się dziwi, ale co ja mam poradzić? Przecież nie mogę mieć do niego pretensji, że mnie nigdy nie zaprosił bo to trochę nie w porządku by było. Próbowałam już kilkakrotnie dać mu do zrozumienia, że może byśmy do niego pojechali, nawet proponowałam, że przyjadę ale zawsze jakieś wymówki. Szczerze mówiąc, miałam nawet cichą nadzieję, że zabierze mnie tam na wigilię albo święta, ale nie padła żadna propozycja z jego strony. Nie rozumiem tego, tym bardziej, że jestem już jego narzeczoną i będziemy mieli dziecko, ale przecież nie będę się wpraszać, bo trochę głupio. Beznadziejna sytuacja i dla mnie nie zrozumiała, ale on nie widzi w tym żadnego problemu i zachowuje się, jakby to wcale nie było ważne.
Tylko że dla mnie jest to ważne skoro mam tam zamieszkać. Jak mam zamieszkać, w zupełnie obcym dla siebie domu, na dodatek zaraz po porodzie. Jak ja się będę wtedy czuła? Wyć mi się chce na samą myśl. Przecież do nowego miejsca i otoczenia trzeba się przyzwyczaić, to nie jest tak hop-siup, tym bardziej że nigdy nie mieszkałam na wsi. Ja wiem ile kosztowało mnie przyzwyczajenie się do nowego miasta i mieszkania, jak wyprowadziłam się na studia i to nie trwało tydzień, czy dwa, tylko długie miesiące. Doceniam jego starania i nie chcę wyjść na Paniusię, której wszystko dają a ona jeszcze kręci nosem, ale potrzebuję trochę zrozumienia.

Rozpisałam się jak nie wiem, ale przynajmniej tutaj się mogę wygadać. Do szału mnie to doprowadza, jak w koło pyta rodzinka kiedy do niego jadę albo czy jadę tam na święta. I co mam mówić? Nie bo nie zostałam zaproszona, aż mi samej robi się głupio. Tylko co JA mogę w tej sytuacji zrobić? Bo wydaje mi się, że niewiele.

MoniczkaXX Dziękujemy za życzenia :*
Ja Wam również życzę dużo zdrówka i miłości, szczęścia i wszystkiego o czym tylko zamarzycie w te święta! :*

151

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Cześć Dziewczyny!
Dziękuję Wam i życzę też wszystkiego dobrego, dużo dobrego jedzonka, dobrego samopoczucia, dobrego pożycie z Waszymi facetami i wszystkiego co najlepsze. Wesołych  Świąt :*****

Yessa przeczytałam Twojego posta całego. Dobrze, że piszesz co Cię boli. Z doświadczenia wiem, że lepiej wyrzucić wszystko z siebie, bo potem jest lżej.
W pełni Cię rozumiem, dla mnie to trochę dziwna sytuacja jaką masz.
A powiedz mi jeszcze, bo układam sobie wszystko w głowie, ile się znacie? I czy on zna Twoją rodzinę? Daleko macie do siebie?
Wybacz, że rzuciłam pytaniami, ale żeby w pełni Ci poradzić coś bądź podpowiedzieć muszę więcej tych informacji mieć, ale na dzisiajszy "podgląd" uważam, że sytuacja trochę dziwna i wcale Ci się nie dziwię, mi byłby przykro jakby Mój tak robił. On przez pierwsze pół roku znajomości mi przedstawił przyjaciół, znajomych i na dzień dzisiejszy cała rodzina mnie zna, także ja nie miałam z tym problemu.

I jeszcze jedno jak dzidzia się urodzi idziesz do niego mieszkać nikogo tam nie znając i daleko od rodziny, znajomych, przyjaciół?
Kurcze dziwna sytuacja. Napisz mi więcej to Ci napiszę jak ja to widzę.

Trzymaj się ciepło Kochana.
Ściskam mocno, buziaki :*

152 Ostatnio edytowany przez yessa (2014-12-29 20:08:54)

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Witam :*
Na wstępie powiem, że od wczoraj leżę w szpitalu sad dostałam zatrucia pokarmowego, całą noc tragicznie wymiotowałam i rano pojechaliśmy na pogotowie, zostawili mnie na oddziale dostaję kroplówy i dieta lekkostrawna. Myślałam że dziś wyjdę to mnie zostawili do jutra, żeby jeszcze nawodnić, masakra sad bardzo bałam się o Dzidzie ale zrobili mi USG i wszystko ok. Lekarz powiedział że zatrucie i wymioty nie miały wpływu na ciążę. Dziś już czuję się o niebo lepiej, ale trzeba tu jeszcze trochę poleżeć hmm

Nadina dobrze że pytasz smile nie znamy się długo, w styczniu będzie rok od pierwszego spotkania ale od razu się w sobie zakochaliśmy na zabój. Wcześniej byłam 5 i pół roku w związku, wiec wiem że na przeciw tego to bardzo krótko, ale mój obecny partner jest naprawdę bardzo dobrym człowiekiem. Mieszkamy od siebie jakąś niecałą godzinę drogi, on mieszka bliżej miasta gdzie studiuję i tam pracuje. Poznał już całą moją rodzinę i u nas był już nie raz, właściwie prawie zawsze przyjeżdża jak ja jestem w domu. W drugi dzień świąt przyjechał z rodzicami, bo moja mama ich zaprosiła. Było fajnie, polubili się, fajni ludzie. Nie wiem tylko dlaczego przez rok czasu jakoś nie było okazji żebym do niego pojechała.
Jeśli chodzi o znajomych to mi nawet nie szkoda, bo odkąd rozstałam się z byłym chłopakiem niewielu ich zostało, a odkąd dowiedzieli się że jestem w ciąży to już w ogóle totalna cisza smile nawet najlepsza koleżanka przestała się nagle odzywać. A znajomych miałam naprawdę sporo, no ale po co komu potrzebny ktoś, kto się teraz nawet z nimi piwa nie napije? Tacy są właśnie "znajomi", dlatego lepiej liczyć na siebie i zadbać o własną rodzinę, bo inaczej człowiek by został sam jak palec.
A u Ciebie jak zdrówko? Mam nadzieje że dobrze wszystko! Uważaj na jedzenie, bo ja się nieźle załatwiłam sad

153

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Cześć Kochane!!
Szczęścia w Nowym Roku!
Szczęśliwego rozwiązania i samych dobrych chwil :*

Rzadko zaglądam, bo trochę w rozjazdach jestem. Mam wolne do 6 stycznia, więc korzystam. Ale jutro już wracam do domu, więc będę częściej zaglądać smile

Yessa Kochana zdrówka. Jesteś już w domu?
Pisz co u Ciebie????
U mnie na szczęście wszystko dobrze.
Muszę po tych wszystkich świętach umówić się do mojego gina, bo już myślę, jak u mojego maluszka :0

Wiesz sytuacja trochę zagmatwana. A jak czujesz?
Bo ja bym chyba się jeszcze wstrzymała z mieszkaniem razem. Wiesz jak przyjdzie dziecko, dojdzie dużo obowiązków i to czasem nie wyglada tak różowo jakby się chciało. Wiem z doświadczenia, że czasem człowiek ma ochotę je**ąć drzwiami i wyjść.
A jesteś go pewna? Kurczę nie wiem co Ci doradzić.
A nazwisko dziecku z tego co pamiętam dajesz po ojcu??

154

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Nadina tak jestem już w domu smile wybadali mnie dokładnie i wypuścili przed Sylwestrem, ale Sylwestra niestety spędziłam w domu bo jeszcze nie najlepiej się czułam.
Jeśli chodzi o partnera to tak, jestem jego pewna i chcę wyjść za niego. Chciałabym też od początku żebyśmy byli wszyscy razem tzn. ja, on i nasze dzidzi, dlatego chcę z nim zamieszkać. Wiem, że zamieszkanie razem u mnie jest niemożliwe, więc nie mam za bardzo innego wyjścia. Tylko się obawiam, bo dla mnie wszystko będzie takie nowe i inne, bo nigdy nie mieszkałam na wsi, ale planuję przynajmniej na samym początku jakiś czas spędzać u siebie w domu ze swoją mamą, przynajmniej wtedy, kiedy tatuś dziecka będzie pracował albo np. miał poligon. Myślę, że da się to jakoś ogarnąć i ta cała przeprowadzka to nie będzie dla mnie aż tak "wielki szok". Ja tylko chciałabym mieć NORMALNĄ, szczęśliwą rodzinę, taką jaką ma większość ludzi, bo ja nigdy takiej nie miałam, więc chyba nie wymagam od życia nie wiadomo czego.
Cieszę się, że u Ciebie dobrze smile ja wizytę u gin. mam w poniedziałek i już doczekać się nie mogę. Mam wolne jeszcze do środy i umieram z nudów, dlatego ciągle tutaj zaglądam tongue
Całuję :*

155

Odp: Czerwcowe mamy 2015

No ja też mam wolne do środy. Póki co jesteśmy u moich rodziców, ale jutro zmykamy do domu.
My Sylwestra spędziliśmy hucznie, naturalnie oszczędzałam się, więc czuję się dobrze.
Nie przytyłam ani kilograma jeszcze, ale brzuszek mi już wystaje smile

Ale to będziecie mieszkać z jego rodzicami??
Wiesz najlepiej jakbyście zamieszkali sami. Wtedy jest najlepiej. Wiem po sobie.
Z dala od rodziców i teściów, święty spokój i nikt Ci nigdzie się nie wtraca i "dobrych" rad nie daje.

Nie wiem jak Ty, ale ja odkąd przeszły mi mdłości chodzę cały czas na pełnym wkurzeniu.
Zła jestem jak coś mi się nie podoba, a co najgorsze potrafię powiedzieć co myślę komuś wprost, a wcześniej wolałam dużo rzeczy zachować żeby hałasu nie robić.
Masakra. Teraz po prostu muszę gryść się w język.
Nie podoba mi się to smile

156

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Nadina to super, że Sylwester się udał! smile Ja poza tym, że średnio się czułam też nieźle się bawiłam, na 00 pojechaliśmy na rynek na fajerwerki i widoki były mega smile Ja troszkę przybrałam na wadze, ale niewiele. Nie ma się co dziwić, często mam mdłości, to zatrucie też mnie wymęczyło i z czego tu przytyć... Tylko brzuszek rośnie smile ale to dobrze, lepiej mniej niż tyć za dużo, a Dzidzi tam swoje i tak dostaje wink
Wiadomo, że osobno zamieszkać byłoby najlepiej, ale nie bardzo chcemy wynajmować mieszkanie i wywalać całą jedną wypłatę w czynsz. Rozmawialiśmy i zamiast tego stwierdziliśmy, że lepiej zamieszkać na razie u niego, i może pomału coś budować skoro jest działka. Niby mieszkanie z jego rodzicami, ale my na górze z osobną kuchnią i łazienką. Wiadomo że i tak różnie może być, ale mi też się wydaje, że to najrozsądniejsza opcja... a jak będzie, czas pokaże. Znam ludzi którzy mieszkają z rodzicami i są zadowoleni, ale są i tacy, gdzie ciągłe konflikty. Tego chyba nie odgadniesz, do puki nie spróbujesz.
Z tymi nerwami to mam identycznie, tylko jak coś mnie zdenerwuje, to zaraz lecą mi łzy i ryczę. Nie potrafię tego opanować. Masakra jakaś, i te mdłości dalej nie chcą mi odpuścić hmm
Jadę zaraz do fryzjera i może humorek się poprawi, muszę w końcu zafarbować odrosty! Rozpytywałam się czy w ogóle mogę, i niby nie ma przeciwwskazań ale jeszcze dla pewności zapytam tongue
A Ty farbujesz się? wink

157

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej.
Farbuję. Jeśli wcześniej nic się nie działo to teraz też nie powinno.
Super, też muszę iść do fryzjera, bo dawno nie byłam, bo ostatnio odrosty sama sobie zrobiłam.
Ale włosy już mi mocno urosły więc najwyższy czas ściąć.

Pomieszkasz zobaczysz, oby było wszystko dobrze. Tylko od razu zastrzeż, że nie ma Ci sie nikt wpiepszać.
Ja mam w porządku teściów, ale wiadomo mają inne zdanie ode mnie.
I zawsze, a dlaczego Nadia chodzi na tańce, a dlaczego to, a tak nie powinnam robić, bo lepiej tak, za dużo wymagam, nawet potrafią stwierdzić, że po co piekę jak można kupić.
Nie słucham i mam swoje zdanie. I uważaj jak będą Twojemu opowiadać farmazony, a potem w domu będzie nowościami i mądrościami Ci świecił.
Mój tak robił przez jakiś czas,ale pogromiłam raz i drugi i jest spokój.
Wiesz nie mówię, jak będą chcieli pomóc, jak najbardziej, ale trzeba uważać.
Wiem z własnego doświadczenia smile
Życzę Ci jak najlepiej, oby wszystko się ułożyło :*

Jak fryzurka??

158

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Ja na samym początku ciąży pytałam lekarza jak to z tym farbowaniem jest, to powiedział, że można ale lepiej dla ostrożności poczekać do II trymestru. No to poczekałam smile chociaż moja fryzjerka na początku nie była za bardzo przekonana i mówiła, że to moja decyzja. Chwilę się zastanawiałyśmy, ale pomyślałam, że skoro lekarz tak powiedział to raczej nie ma ryzyka. Ja rozjaśniam włosy na blond, więc i musi być amoniak hmm a to głównie chodzi o to, żeby go nie wdychać. Zdecydowałyśmy, że zafarbujemy, ale z mniejszym stężeniem amoniaku, i mimo to wyszło OK i nie ma śladu po odrostach, a były już straszne! hmm więc jestem zadowolona smile

U mnie w domu panuje grypa żołądkowa hmm nie wiem, czy nie miałam tego samego jak wylądowałam w szpitalu, strasznie się boję, żeby znów czegoś nie złapać! sad Jak nie urok to... wiadomo hmm na dodatek ucho mnie boli, a mnie lubi łapać zapalenie. Przeważnie brałam ibuprom, w gorszych sytuacjach dostawałam antybiotyki i było po sprawie, a teraz... Byleby się to tylko nie rozwinęło, bo nie widzi mi się znów jechać na pogotowie, chciałabym ograniczyć przyjmowanie jakichkolwiek leków w ciąży do minimum. Fatalny początek roku pod tym względem.

Nadina dziękuję za rady :* na pewno się przydadzą smile jesteś bardziej doświadczona w tej kwestii, fajnie mieć kogoś takiego smile

Zdrówka życzę!

159

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Ja farbuję na brąz, więc amoniaku nie posiada farba, to też trochę inaczej.

Nadii właśnie grypa żołądkowa przeszła i Mój ma. Modlę się żebym ja nie dostała...
A na dodatek Nadia chora, gardło, gorączka. Jedno jej przeszło i drugie się zaczęło...
Masakra, ale już dostała antybiotyk i myślę, że jutro będzie lepiej chociaż na razie jak nieżywa leży w łóżku od ponad godziny.
Chodzę i doglądam czy wszystko ok. Jak gorączka zejdzie to powinno być lepiej.
Boję się też, że się na mnie przejdzie.

A ja sny?
Ja mam coraz ostrzejsze tongue
A seksu w realu brak....

Zdrówka :*****

160

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Przewalone z tymi chorobami hmm jeszcze w ciąży odporność niższa, trzeba uważać, pozytywnie się nastawić i nie dać się.

Mnie dziś promotor wkurzył, znów się czepia o pracę, każe wszystko poprawiać, a tyle nad tym siedziałam sad aż buch mnie rozbolał z nerwów, czasem to żałuję, że dziekanki nie wzięłam, miałabym spokój przynajmniej na czas ciąży. Najgorsze jest to, że ja nie potrafię tych nerwów opanować i to mnie dołuje bo obwiniam się, że robię krzywdę dziecku. I to tylko z powodu jakichś głupich studiów, które teraz powinny zejść na 2 plan... hmm a najbardziej wkurza mnie to, że człowiek się stara, siedzi całymi dniami w tej uczelni, czyta, pisze a i tak nic z tego nie ma (taki zawód). Na dobrą sprawę mogłam już odpuścić tego mgr, ale widocznie tak miało być, bo gdyby nie te studia nie poznałabym mojego obecnego partnera i nie nosiłabym teraz w brzuchu naszej kruszynki, więc żałować i tak nigdy nie będę smile tylko denerwuje mnie takie ciągłe mówienie, że to źle, tamto źle, że się nie postarałam jak siedziałam nad tym długimi godzinami. To jest teraz robienie ze mnie matoła, a głupia nie jestem bo przy poprzednim promotorze prace napisałam na piątkę, prawie bez poprawek. Szkoda mi już nerwów na to!! hmm

Sny hmm, u mnie raczej bez zmian smile ale zauważyłam, że jak dłużej się nie kochamy to się nasilają smile może dlatego u Ciebie są coraz ostrzejsze big_smile u mnie libido ogrooomne big_smile ale to akurat jest fajne smile tylko mój TŻ ma jakieś opory hmm ciągle mówi, że się boi że coś zrobi dziecku i jest taki delikatny, że aż za bardzo tongue a mnie nachodzi na coś "ostrzejszego" ]:->

161

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej hej.
Póki co wybroniłam się od chorób, przynajmniej mam taką nadzieję.
Nadii już lepiej, antybiotyk swoje zrobił, i oczywiście nosi ją cały dzień i mnie wkurza smile

Wiem, że łatwo mówić, ale nie denerwuj się.
Wierzę, że jest ciężko i nerwy jedzą.
Ja jak pomyślę, że najwyższy czas w pracy powiedzieć o mojej ciąży, to też mam stracha.
Nie wiem co będzie, Mój stwierdził, że jak będą źle się do mnie przez to odnosić albo jakieś mega fochy strzelać to mam iść na L4.
I chyba tak będę musiała zrobić.
Zobaczymy.
Wszystko wyjdzie w praniu.
Ale myślę o tym...

U mnie z seksem kiepsko. Codziennie go duszę żeby się pokochać to słyszę, że jest zmęczony, albo że jutro. Pogłaska mnie po brzuchu i idzie spać. A tłumaczę osłowi, że musimy korzystać, bo po porodzie będzie 6 tygodni postu i cholera wie jak dalej się będę czuć, ale nie rozumie.
Chyba zostaje tylko śnić....

A jak samopoczucie??
Mnie troszkę brzuch pobolewa

162 Ostatnio edytowany przez yessa (2015-01-06 16:43:25)

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hejka :*
To dobrze że nic Cię nie złapało, oby tak dalej. Do mnie się przyplątało zapalenie ucha i 2 nocy z bólu nie przespałam, miałam stracha żeby się to nie rozwinęło bo nie chciałam żadnych leków łykać, nawet apapu hmm zmusiłam się do jedzenia czosnku, fuj:P a do ucha trochę soku z imbiru, o dziwo przeszło jak ręką odjął smile nawet nie wiedziałam że naturalne sposoby są takie cudowne smile

Nadina to długo w pracy nie mówiłaś, myślałam że już dawno wiedzą, wiem jaki to stres bo przechodziłam to na początku ciąży, tylko że ja musiałam od razu powiedzieć, a potem zrezygnowałam, dużo mnie to kosztowało stresu wtedy, ale wszyscy byli wyrozumiali i jak się później okazało, nie było się czego bać smile u Ciebie na pewno też tak będzie. Jak nie to idź na L4 bez zastanowienia i ciesz się że masz taką możliwość, bo ja nawet takiej nie miałam. U mnie wszystkie koleżanki które są w ciąży a pracują siedzą na chorobowym, u mojej mamy w pracy jest to samo. Nawet się tym nie przejmuj (tak wiem też, że łatwo się mówi a człowiek swoje przeżywa).

Ja też mam takie lekkie "bóle" brzucha dołem, choć nawet nie wiem czy bólem można to nazwać, bardziej takie ciągnięcie, popiekiwanie. Miałam też 2 razy twardnienie macicy :-/ nieprzyjemne uczucie. Wczoraj miałam wizytę u gin. i mu o tym mówiłam, powiedział że to normalne, a te lekkie piekące pociągania, to pociąganie więzadeł macicy i nie ma się kompletnie czym przejmować, tylko ruszać się pomału i delikatnie, a nie porywczo. Tym twardnieniem też się mam nie martwić, pod warunkiem że nie zdarza się za często. Od połowy ciąży może być już częściej.

Z tym seksem to też musimy bardziej uważać, gdyż na wizycie okazało się że lekko podkrwawiam po stosunku z szyjki macicy. Pierwszy raz od początku ciąży widziałam krwawienie, nie licząc lekkiego po pobraniu cytologii hmm no i teraz jak to powiedziałam swojemu, to chyba się przeraził no i coś czuję że z tym seksem będzie jeszcze ciężej tongue niestety, jakoś to przeżyjemy... nie zostaje nic innego jak uzbroić się w cierpliwość smile

Aa no i najważniejsze! Będzie córeczka!!! big_smile

Buziakii :*

163

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej.
Masakra jakaś, te choróbska....
Ale cieszę się bardzo, że Ci przeszło.
Moi już zdrowi, ale mimo wszystko się trochę jeszcze boję, że coś chwycę.

No ja jutro dzwonię się umówić do lekarza.
Umówię się na przyszły piątek.

Dziewczynka? Ha ha, super, ale był pewny??
Bo mój nie był jeszcze pewny, teraz pewnie mi powie dokładniej czy będzie córa czy coś wyrosło i będzie chłopak smile

Te lekkie bóle pamiętam też miałam przy pierwszej ciąży, więc się nie przejmuję, bo przecież macica rosnie, więc odczuwamy jak się nasze córki rozpychają smile

No jak już mojego namówię na seks to czuję się potem dobrze i obserwuję czy nic się nie dzieje po.
Kurdę, to co abstynentcja do porodu?? Przerąbane

164

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Witam Kochane.

Monia odezwij się.
Madzia gdzie jesteś??

Ja dzisiaj pierwszy dzień w pracy po 18-dniowej przerwie.
O wstawaniu nie wspomnę, bo to jakaś porażka...
Dobrze, że dzisiaj już środa smile

Yessa jak tam nastrój??

165

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Nadina ja też zaraz idę na zajęcia po długiej przerwie, i aż mi się niedobrze robi na samą myśl. Straszny mam stres teraz przez tą szkołę, najbardziej przez promotora i ciągle zastanawiam się, czy warto. Tak naprawdę marzę, żeby mieć teraz z tym spokój i przesunąć obronę na kiedy indziej. Będę miała pewnie suszenie głowy przez to, i to mnie najbardziej denerwuje.

Lekarz był pewien że córeczka smile mówił, że gdyby teraz jej coś wyrosło, to musiałaby być patologia, więc raczej na 100% córeczka smile

Może aż abstynencja od seksu nie, ale powiedział, że musimy ostrożniej np. nie wprowadzać członka do końca, ale znając mojego TŻ, to będzie shizował tongue

Wczoraj rozmawialiśmy na temat ślubu no i tak wstępnie zacząć by coś załatwiać. On chce na jesień, a ja chyba chciałabym odczekać dłużej po porodzie, głównie chodzi mi o to żeby dojść do siebie fizycznie... No nie wiem, ile to może trwać hmm mama i babcia też mi suszą głowę, że najlepiej wesele zrobić zaraz po porodzie, a nie np. pół roku po, tak jak mówiłam. Sama nie wiem... a Ty jak myślisz?

Zdrówka życzę i wytrwałości w pracy :*

166 Ostatnio edytowany przez Nadina (2015-01-07 16:55:01)

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Kurcze, mnie od samego rana mdli.
Chyba powrót do pracy tak na mnie działa tongue
Dzisiaj był Szef w biurze, ale nie miałam odwagi mu powiedzieć...
Wiesz problem jest w tym, że to firma budowlana i tylko ja jestem w biurze, reszta pracowników jest na budowie. Czasem siedzi ze mną żona Szefa albo sam Szef. I chodzi o to, że ONA będzie strzelać fochy, że za jej pieniądze "zrobiłam sobie brzuch". Wiesz o co mi chodzi?? Mój cały czas mówi, że nie mam się przejmować, powiedzieć, a jak będą mnie denerwować to wziąć L4 i finał.
Poczekam i powkurzam ich po wypłacie smile

Może być i Córa byle zdrowe.
Ja w przyszłym tygodniu Ci napiszę czy córa. ale myślę, że raczej zmian nie będzie smile
Dwie córki też fajnie.
Najpierw jedna będzie podbierać mi kosmetyki, perfumy, ciuchy i buty, a po paru latach druga big_smile

To, że Ci suszą głowę się nie przejmuj. Patrz tylko na siebie i narzeczonego. Powiem Ci tak, ja bym zaczekała dłużej, bo jest różnie. Możesz miesiąc po porodzie dojść do siebie, skakać, czuć się dobrze i dobrze wyglądać. Ale też jest ta druga opcja. Ja dochodziłam do siebie po porodzie cztery miesiące póki mogłam swobodnie usiąść bo szwy mi się rozeszły po naturalnym porodzie. Nie życzę i nie wróże tego, ale w życiu jest różnie. Jest też opcja, że córka niesforna obróci się i będzie cesarka. Nie można niczego przewidzieć. A zresztą jak dziecko większe to też możesz zostawić na czas wesela, a tak? Dziecko przy cycuchu trzeba trzymać. Przemyśl to Kochana. To musi być tylko i wyłącznie Twoja decyzja. A rozważaliście opcje przed urodzeniem dziecka?





Monia melduj mi się tu zaraz!

167

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Witajcie Kochane!

Co tu taka cisza?


Yessa :*
Monia :*

Meldować mi się smile

W piątek lecę do gina. Zobaczymy czy dziurka nadal jest tongue

Miłego dnia Kobietki

168

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Witam :*

Nadina jak to "zrobiłaś brzuch za jej pieniądze"? hmm Nie bardzo rozumiem... To człowiek już nie ma prawa zajść w ciążę, bo praca? Jak mnie to wkurza w naszym kraju. Trąbią o przyroście naturalnym, a jak kobieta zajdzie w ciążę to nagle 1500 problemów i krzywego patrzenia ze strony innych ludzi, i jak tu bezstresowo przejść okres ciąży? Który powinien być czasem odpoczynku i dbania o siebie.

Ja też nie mam spokoju, bo w szkole to samo. Ciągle straszenie, problemy, wymogi wzięte Bóg wie skąd. Mam dość. Człowiek 5 rok studiuje a nawet trochę nie odpuszczą, tylko co rok to coraz gorzej. Rzygam już tym, dosłownie. Od 2 dni nic przełknąć nie mogę, takiego jadłowstrętu dostałam i nudności, wiem, że to wszystko z nerwów sad wpycham w siebie jedzenie na siłę, bo mam wyrzuty sumienia, że nie karmię własnego dziecka. Wczoraj aż się popłakałam. To nie może tak być... Nie może, żeby jakaś głupia praca mgr tak mną rządziła. Drżę przed jutrzejszym dniem, bo mają być jakieś kontrole w szkole i wszyscy dookoła straszą, do tego promotor każe mi przyjść a już przez tel. mnie opieprzył. Mam już serdecznie dość...

Jak słyszę od znajomych z innych kierunków, że mgr to luz i że oni się nudzą, to się we mnie się gotuje. Ja 3 raz poprawiam swoją pracę siedząc dniami i godzinami, i ciągle jest źle, jakieś większe wymagania, kombinowania, poprawki itp. A pomijam już fakt, że zbliża się sesja i mam 11 egzaminów, podczas kiedy koleżanki z innych kierunków mają po 3-4. To samo przechodziłam przez wszystkie lata na tym zakichanym kierunku i trzeba było to walnąć w kąt puki czas, a nie niszczyć sobie nerwów. MAM DOŚĆ.

Nadina jeśli chodzi o wesele, to opcja przed urodzeniem dziecka nie wchodzi w grę. Ja ostatnie czego bym chciała, to brać ślub i robić wesele z brzuchem, narażać dziecko na kolejny stres, i tak ma go wystarczająco. Ja też myślę, że najlepiej byłoby zrobić jak będzie większe, ale wszyscy dookoła mówią mi, że lepiej jak mniejsze i ja już sama mam mętlik w głowie. No ale o czym tu gadać, najpierw trzeba się porozglądać za terminami, bo może się okazać, że wcześniej i tak się nie da smile

Oglądam ciągle zdjęcie USG mojego maleństwa, akurat tak ładnie się odwróciła, że i płeć, i buźkę widać doskonale big_smile mam buźkę w 3d i nie mogę oderwać wzroku, od razu mi lepiej jak na nią patrzę, jest taka śliczna... Jestem w niej TAKA ZAKOCHANA!! <3

Pozdrawiam :*

169

Odp: Czerwcowe mamy 2015

No jak? Przecież pracuję za jej pieniądze, ona mi płaci i musi odprowadzać za mnie składki. Jak choruję też za jej pieniądze.
Taka filozofia zony szefa. Dlatego liczę się z szybkim odpoczynkiem w domu smile
Nawet się nie przejmuję, bo w pracy też stres, dużo rzeczy pozałatwiać i siedzę 8 godzin w jednej pozycji, więc nawet mi nie żal.
Na pewno się "pochwalę" jak im powiem.

Kurczę, faktycznie nie dobrze. Ale tak z drugiej strony to szkoda teraz odpuścić. Sama nie wiem co Ci doradzić. A jakie masz opcje??

Wiem, że mówią smile. Jak zaszłam  z Nadią w ciążę to też teście mówili i to bardzo dużo. Więc wzięłam ślub. W moim przypadku się nie udało. Dużo by pisać, było minęło, ale obiecałam sobie, że z niczym się śpieszyć nie będę. Też się nie śpiesz. Rób jak TY uważasz. Twoje życie. Reszta może Ci doradzić smile

Ojej Kochana, ale super. Poczekaj, aż dadzą Ci ją zaraz po porodzie pierwszy raz na piersi. Tego się nie zapomina. Pomimo zmęczenia, wysiłku i bólu,  to ta właśnie chwila wynagradza wszystko smile

Dzisiaj trochę wolnego??

Ściskam mocno :*

170

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Nadina no tak, ale ona płaci Ci za Twoją pracę, więc łaski nie robi. Składki odprowadza bo to jej obowiązek, z taką umową się z Tobą związała. Jak chorujesz, to nie jest do końca tak, że ona Tobie płaci. Pierwszy miesiąc chorobowego owszem, płaci szef, ale kolejne wypłaca już ZUS. Niech ona się cieszy, że ma takiego pracownika ja Ty, bo mogłabyś siedzieć od 1 dnia odkąd się dowiedziałaś, że jesteś w ciąży na chorobowym, a Ty dalej pracujesz. Kompletnie się nią nie przejmuj.

Szkoda mi odpuścić teraz wiadomo, chciałabym się obronić przed porodem i mieć już spokój. To byłaby najlepsza opcja ale wiem, ile nerwów i zdrowia ta opcja mnie będzie kosztować, a przy okazji moje maleństwo hmm. Mam jeszcze opcje, żeby starać się pozaliczać egzaminy a pracę odpuścić i bronić za rok, albo starać się o urlop dziekański na przyszły semestr (to byłby chyba rok urlopu), czyli rok wolnego a przy tym ciągle miałabym status studenta (ubezpieczenie zdrowotne, zniżki itp.) Sama nie wiem co robić sad

Czytałam kiedyś Twój post na forum, w którym opisywałaś swoją przeszłość i mniej więcej wiem o co chodzi. U nas nie ma nacisku na ślub, ani moi rodzice ani rodzice narzeczonego się raczej nie wtrącają. Mówią, że zrobimy jak uważamy i że to nasza sprawa. Tylko mój TŻ chce już na jesień załatwiać. Tak naprawdę ja też bym chciała już wyjść za niego, ale muszę patrzeć na te inne sprawy jak właśnie m. in. dojście do siebie po porodzie, że nigdy nie wiadomo jak to będzie itp.

Dzisiaj wolne, ale w ogóle sobie nie odpoczęłam bo musiałam posprzątać całe mieszkanie (współlokatorki się nie wysilają i już mnie to irytować zaczyna, bo jakie zostało przed świętami taki syf był nadal, a one prawie całą przerwę świąteczną tu siedziały i nic, a ja byłam w domu prawie 3 tyg. hmm) ja nie mogę siedzieć w takim chlewie, jakoś przemęczę tu do czerwca i nie będę się odzywać bo wolę się dodatkowo nie denerwować. Do tego zakupy, obiad który ledwo na siłę wcisnęłam i tak zleciało do popołudnia, no a teraz pasowałoby się zabrać po raz kolejny za poprawianie pracy, tylko mam już jakąś blokadę i na samą myśl, że mam tą pracę otworzyć brzuch mnie boli!

Na tą chwilę aż przytulę swoją córeczkę czekam jak na zbawienie smile
Czujesz już pierwsze ruchy?? smile Bo ja jeszcze rzadko, ale czuję lekkie kopniaczki, coś wspaniałego big_smile

171

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Witam piątkowo smile
Jeszcze osiem godzin i weekend tongue

Yessa ja wiem, że tak jest. Przepisy są takie, a nie inne, ja wykonuję swoją pracę, mam umowę, ale ona to widzi tak, że jak podpisujesz umowę to stajesz się niewolnikiem. Nie te czasy.
Ale tak jest u nas w Polsce.
Pożyjemy zobaczymy. Najwyżej posiedzę w domu dłużej.

No szkoda odpuścić, ale przemyśl też ten urlop dziekański. Chociaż może lepiej skończyć to w tym roku, a potem skoncentrować się tylko na dziecku.

A będzie należał Ci się macierzyński albo inne świadczenia?

Też muszę za porządki się zabrać. Najbardziej mnie zawsze przeraża kabina prysznicowa...
Ale już nie mogę na nią patrzeć. A moim świnkom nie przeszkadza smile
Kochana to Ty chlewika nie widziałaś. Zapraszam obejrzeć pokój Nadii.
To jest dopiero wyzwanie smile
Chociaż ostatnio się trochę poprawiła, ale nie wiem po kim ona to ma. Bałaganiarz straszny.

Wiesz coś tam czuję i Mój też wieczorami trzyma rękę na moim brzuchu i nasłuchuje, ale jeszcze trochę i będzie to wyraźne smile
Nie mogę się tego doczekać smile

Jaki na dziś plan dnia??

Pozdrawiam

P.S. Monia melduj się Kochana

172

Odp: Czerwcowe mamy 2015

czesc dziewczyny smile zawitalam big_smile bylam na swieta w polsce i jakos nie bylo kiedy smile ale przeczytalam posty i jestem na biezaco.. tydzien temu mialam usg niestety jeszcze plci nie znam sad ale na szczescie wszystko w porzadku.. nastepne usg bedzie za 3 tyg- polowkowe.. czuje sie dobrze tylko meczy mnie jakis tydzien juz zgaga i sie wykonczyc idzie no i mdlosci dalej sie trzymaja niestety, wiadomo nie z takim natezeniem co na poczatku ale jednak.... brzuszek mam dosc duzy, nie da sie pomylic z objedzeniem po obiedzie.. ruchow nie czuje jeszcze sad albo sama o tym nie wiem ale raczej nie.. a co u Was ? spowiadac sie wink sciskam mocno :* bede czesciej sie odzywac smile

173

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Madzia! No jesteś wreszcie.
Ty i Monia powinnyście po dupsku dostać za nie odzywanie się!
Ale cieszę się bardzo, że się w końcu odezwałaś i że wszystko ok smile

Pisz Ty lepiej jak spędzałaś ten czas bez nas tutaj.

U mnie w porządku, za tydzień do lekarza w piątek.
Mi brzuchol już też wyszedł tongue
Ale się ważyłam i 1 kg przytyłam, a po brzuchu to widać jak bym jakieś 4 kilo sobie dorzuciła smile

Który masz tydzień? ja kończę 17 tydzień.
Ten czas tak szybko leci, że za chwilę będziemy pisać ile ważą nasze pociechy smile

Dobrze, że do nas wróciłaś.
Bo już czasem myślałam, że jedyne czerwcówki to Yessa i ja.
U Moni też nie wiem co się dzieje.

Ściskam:*

174

Odp: Czerwcowe mamy 2015

W Polsce byłam na swieta niedawno wróciłam spowrotem bo mieszkam w Niemczech od 5 lat;) u mnie dzisiaj sie zaczął 17 tydzień wink ja przytyłam 1,5 kg a właśnie po brzuchu wyglada na więcej :d buziaki :*

175

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Brakowało Cię tu smile
Cieszę się, że wszystko dobrze.

Mnie czasem boli podbrzusze.
Może nie tyle boli, co ciągnie, nie wiem

Młoda rośnie to się rozpycha pewnie smile

Co porabiasz?? Siedzisz w domku?

176

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Mnie zgaga meczy hmm siedzę i sie nudze.. Czasami juz kota dostaje wink czekam niecierpliwie by tez poznać płeć!!!;) bo nawet za bardzo nic kupić nie mogę jedynie neutralne wink wszyscy mówią, ze bedzie synek - sie okaże;) a ty jeszcze pracujesz? Do którego tyg zamierzasz?;)

177 Ostatnio edytowany przez yessa (2015-01-09 21:49:32)

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Witam Was dziewczyny :*
Mój dzień dopiero się kończy uff... nawet nie odczułam, że weekend się zaczął hmm

Nadina to beznadziejny typ szefowej masz, ale chyba większość w naszym kraju jest taka. Jednak pracownik ma też swoje prawa i nie jest żadnym niewolnikiem. Prawda jest taka, że Polska jest 100 lat za murzynami, tak samo jest w moim zawodzie.

Byłam dziś u promotora, trochę nerwów mnie to kosztowało ale jakoś poszło smile będę się starała to dokończyć teraz, może jeszcze przed porodem się uda. Ciężko będzie jak cholera, jak wiem ile stresu, roboty i móżdżenia mnie czeka to jestem załamana. Ale z drugiej strony zawsze to jakieś zajęcie, a nie siedzenie bezczynnie. Potem miałabym już spokój i mogła skupić się tylko na Dzidzi, marzę o tym!

Niestety nie należy mi się żaden macierzyński ani świadczenia, a nawet okazuje się, że żadnej zapomogi z tytułu urodzenia od szkoły nie dostanę. Kiedyś dawali, ale teraz to znieśli bo chyba im się nie opłacało. No niestety, takie prawa studenta, zostaje mi liczyć na rodziców i przyszłego męża. Od faceta kasy jakoś nigdy nie lubiłam brać, a od rodziców pod względem finansowym nigdy problemu u mnie nie było, to przynajmniej tyle mam zapewnione smile

Jeśli o chlew chodzi to nie jestem jakąś pedantką że muszę mieć ciągle czysto, ale po prostu mnie to denerwuje, bo jak się dzieli z kimś mieszkanie to pasuje przynajmniej OD czasu DO czasu ogarnąć wspólne pomieszczenia (kuchnia, łazienka) a tu NIC hmm co innego jak się mieszka z rodziną, można wybaczyć, ale co innego z współlokatorami. Nie mówię nawet raz w tygodniu, ale przynajmniej raz na miesiąc niech COŚ zrobią... Oj widzę, że nerwowa bardzo się zrobiłam tongue

To Wy 17 tydzień, a ja zaczęłam już 20 smile moja mała waży około 220 g big_smile tyle obliczył gin. na ostatnim USG smile
Wczoraj z narzeczonym wybraliśmy imię smile smile Olga smile smile

Buziaki :*

178

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Ładne imię smile) u mnie bedzie Lilianna albo Tymek smile Yessa na kiedy masz termin ?:)

179

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Madzia mnie też męczy zgaga.
Ale zapijam mlekiem big_smile
Pracuję cały czas. Jak powiem im w końcu, że jestem w ciąży to zdecyduję kiedy na L4. Jak będą się na mnie za dużo fochać i mnie denerwować to od połowy tego miesiąca fundnę sobie wolne. A jak będzie ok to tak myślałam, że może koniec marca dopiero. Zobaczymy

Boże kobiety ja mleko litrami pije.
Nigdy tak nie miałam. Mój się śmieje, że krowę mi kupi big_smile

Madzia mi też wszyscy mówili, że raczej na synka wygląda...
A lekarz mówi, że 60% dziewczynka. Dokładnie się dowiem za tydzień w piątek.
Oczywiście odliczam dni smile

Yessa takie uroki życia w naszym pięknym kraju. Liczyłam się z tym jak zaczęliśmy się starać. Tak samo jak mam świadomość, że po macierzyńskim i wychowawczym zostanę na 98% bez pracy.
Polska mój piękny kraj......
Też nie jestem pedantką, ale lubię mieć porządek.
A moja Nadia to autentyczny Prosiak big_smile
Ale uczę ją porządku. Wychodzi jak wychodzi, ale się staram smile
Ale masz rację, współlokatorzy to obcy ludzie, nie będziesz ich uczyła tak jak ja dziecko porządku.
Kochana byle do czerwca, a potem będziesz miała spokój smile

Ja mam czasem takiego nerwa, że sama się nad soba zaczęłam zastanawiać, ale moja znajoma mówi mi, że ona jak była w ciąży też miała taką kur**ce.
Nie wiem z czego to się bierze smile

Moja druga córka będzie Anastazja.
Było glosowanie i wszyscy za smile
Będzie Nadia i Nastia. Samej mi też się mega podoba smile

A Ty Madzia zostajesz przy swoich ostatnich imionach?? Tzn. przy tych co pisałaś??

180

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Ja byłam nerwowa na poczatku ciąży teraz mi troche przeszło bo az przesadzalam;) Anastazja! Prześliczne imię smile! Ja jeszcze myślałam o OSkarze.. Ale będziemy decydować jak bedzie wiadomo na która płeć wink

181

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Tymek się bardzo podoba mojej Nadii.
Cały czas mówiła, że jej brat będzie miał tak na imię smile
A tu psikus tongue
Mi się jeszcze podoba Emilian.
Moja kuzynka ma synka Oskara.
Też super imię.
Olga też mi się podoba. Myślałam nad tym imieniem, ale bratowej siostra tak ma na imię i uznałam, że nie będę dublować.
Moje dwie bratanice mają Oliwia i Iga. Też mi się podoba smile

182 Ostatnio edytowany przez yessa (2015-01-10 11:32:33)

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Witajcie Kochane :*
Wczoraj padłam jak mucha wink najadłyśmy się z małą na noc i nawet nie wiem kiedy smile

Cieszę się że Wam się imię podoba, mi się Olga zawsze podobało i okazało się, że mojemu narzeczonemu też od razu wpadło w ucho, no i została Olga big_smile mogę już zwracać się do brzuszka po imieniu. U Nas w rodzinie właśnie nie ma żadnej Olgi, wybieraliśmy pomiędzy Basią, Madzią i Alą, ale wszystkie są już w rodzinie albo wśród znajomych i chyba Olga najładniejsze smile
Oliwka i Iga też mi się podoba smile dla chłopczyka ciężko by mi było wybrać i tego trochę się obawiałam, podoba mi się Bartek smile
Anastazja też jest OK, ale nie wpadłabym na nie smile i Tymek super smile

Madziunia227 mój termin ciągle się przesuwa, najpierw był 31 maj, później 10 czerwiec a z ostatniego USG wyszło, że 5 czerwiec, a kiedy małej się zachce wyjść na świat to Bóg jeden wie big_smile Z tymi mdłościami i zgagą to już myślałam, że jestem sama... Niby 2 trymestr a mnie ciągle mdłości męczą, szczególnie się nasilają jak się stresuję. Apetytu też nie mam, czasem mnie na coś najdzie, ale większość jedzenia mi śmierdzi. Chyba do końca ciąży będę się z tym męczyć, ale jeden jest plus, że się za dużo nie spasę przy takim jedzeniu tongue na dodatek Mała chyba "wepchała mi się" na żołądek, bo jestem w stanie zjeść góra 2 kanapki jednorazowo i jestem pełna, jakbym miała żołądek o połowę mniejszy niż przed ciążą.

Nadina słyszałam, że w ciąży powinno się pić dużo mleka bo później dziecko chętniej je z piersi smile nie wiem ile w tym prawdy, ale myślę lepiej pić mleko niż nie pić, tylko takie powyżej 1% wink ja niestety mam na odwrót, przed ciążą uwielbiałam mleko a teraz prawie nie piję sad tylko w kawie. Kurcze no z tej kawy jakoś nie potrafię zrezygnować tongue
W Polsce jest, było i będzie do dupy. Może trochę ze mnie pesymistka, ale ja nie wierzę, że coś się zmieni bo na razie zmienia się, ale tylko na gorsze. Czasem myślałam o wyjeździe za granicę, ale wybrałam studia w Pl i teraz często biję się z myślami, że może można było zrobić inaczej. Miałabym gdzie i do kogo jechać, bo pół rodziny mam za granicą. A tak pomimo lat starań i ciężkiej nauki, dalej proponuje mi się pracę za najniższą krajową. Trochę to nie fair, ale co zrobić.

Wrr, pogoda fatalna, ale pomyślcie co to by było, gdyby teraz były upały, albo jak będziemy miały większe brzuszki? To dopiero byłaby męczarnia!

Miłego dnia życzę! :*

183

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Dzień dobry dziewczyny smile za mna ciężka noc.. Od ok 22 wydawało mi sie ze mam mocno twardy brzuch... Chciałam zasnąć i myślałam ze moze samo przejdzie? O 2 Zabrałam mojego M na pogotowie pewnie powiecie Ze panikara jestem ale musiałam wiedziec czy wszystko ok... Zrobili mi usg na brzuchu dzidzius całkowicie zdrowy smile potem badali szyjke nic sie nie skraca zamknięta, potem usg dopochwowe..potem na 20 min podłączyli mnie pod taki sprzęt i sprawdzali czy nie ma skurczy -nic:) podsumowując dzięki Bogu wszystko ok:) kazali brać magnez i odpoczywać wink ale ja spokojniejsza... Buziaki na miły dzień :*

184

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Madziunia227 są to skurcze Braxtona-Hicksa, ja miałam je już 3 razy ale zawsze rano po przebudzeniu. Brzuch dołem miałam twardy jak kamień, ale po około 5 minutach przechodziło. Wcale nie jesteś panikarą smile ja pewnie sama od razu jechałabym z tym na pogotowie albo dzwoniła do mojego lekarza, ale moja mama mnie uspokoiła, że to normalne i ona przy 2 ciążach też to miała. Na ostatniej wizycie mówiłam o tym mojemu gin. i też powiedział, że to normalne i dopiero gdyby pojawiały się bardzo często to można się niepokoić, i że po 20 tygodniu takie skurcze mogą być nawet codziennie. Macica "trenuje" w ten sposób do porodu i jest to naturalne zjawisko, a naszym Dzidziusiom nic nie grozi.
Też słyszałam, że można magnez na to brać. Czasem zalecają dodatkowo no spe, ale ja bym tego leku nie brała. Istnieją badania (ale jeszcze nie potwierdzone), że zażywanie no spy w ciąży powoduje spastyczność mięśni u noworodków. Może to prawda, a może bzdura, pal licho, lepiej chuchać na zimne i jeśli nie ma konieczności to nie zażywać. W szpitalu 3 x dziennie dawali mi no spe ale nie wzięłam ani 1 tabletki hmm (nic mnie nie bolało ani nie miałam żadnych skurczy, więc nie wiem po co w ogóle ta no spa).

185

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Cześć Kobietki.
U mnie taka pogoda, że masakra. Deszcz wali po oknach, a wiatr taki, że chyba głowę by mi urwało gdybym wyszła.

Mnie tylko czasem mdli. Zwłaszcza w pracy, teraz te ostatnie dni to było mi mega nie dobrze.
Ja oczywiście siedzę przed kompem ze szklanką mleka big_smile

Ha ha mi też dużo jedzenia śmierdzi, dlatego jem tylko to co chcę , a nie co mi wmuszają, bo wymiot gwarantowany tongue

Mleko powinno się pić, bo ma wapń. A że potem dziecko cyca pije to pierwsze słyszę. Z Nadią nie piłam w ogóle mleka, a cycusia ssała prawie do 11 miesiąca.

Nie jesteś pesymistką jeśli chodzi o prawo i to wszystko co się dzieje w Polsce. Raczej realistką. Jest, było i będzie do dupy. Ale jakoś trzeba ciągnąć i żyć.

Najgorsze upały są w sierpniu. Nie polecam zwłaszcza na "ostatnich nogach". Ja Nadię rodziłam we wrześniu, także sierpień był u mnie okropny, upały, puchły mi nogi, a i samopoczucie złe. My to ominiemy smile

Madzia ja też bym pojechała do szpitala. Mi wczoraj się też napiął brzuch dwa razy, ale trwało to chwilę, więc nie siałam paniki. Za 6 dni do lekarza, to go pomęczę.

Co robicie Kobietki??

186 Ostatnio edytowany przez MoniczkaXX (2015-01-11 10:38:52)

Odp: Czerwcowe mamy 2015

:***

187

Odp: Czerwcowe mamy 2015

My jutro z Natalką zaczynamy 20 tydzień smile




Obrazek dodany przez użytkowniczkę
ZDJĘCIE POWIĘKSZONE WIĘC MOŻE WYDAWAĆ SIĘ ON WIELKIIIIIII smile
CAŁUJĘ WAS WSZYSTKIE smile !!!!! :*

188

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Witam Was wszystkie :*

Monia brzuszek cudowny :******
Też już mnie trochę wybrzuszyło.
Ja niestety zdjęcia nie wrzucę ponieważ mam rozstępy po poprzedniej ciąży, więc nie będzie to tak fajnie wyglądać jak u Ciebie.
Ale super.
Odzywaj się częściej tu do Nas.
Czytałam na Nadziejkach o domku.
Super!! Gratulacje i życzę Ci aby z mężem się wszystko dobrze ułożyło :*

Ja jutro zaczynam 18 tydzień smile

Jak u Was pogoda?
U mnie okropna, więc nie wychylam się dzisiaj z domu smile

Jak samopoczucie

Ściskam mocno smile

189

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej Wszystkim!

Co tu taka cisza?

Gdzie jesteście Kobietki?

Taka masakra od poniedziałku??

Piszcie co u Was.

Yessa :*
Monia ;*
Madzia :*

Buziaki

190 Ostatnio edytowany przez yessa (2015-01-12 15:32:53)

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Witajcie :*

Żyję, żyję smile wczoraj cały dzień spędziłam z narzeczonym, niestety dziś pojechał na poligon sad na całe 6 tygodni... ;( i zostałyśmy z Maleństwem same sad

Akurat w tym czasie mam sesję, pisanie pracy i do tego zajęcia (na szczęście już mniej niż przed świętami) więc będę miała głowę pełną zajęć. Dziś wolne ale wolnym tego nie nazwę, bo nauki w pieron tongue

a tak poza tym, z nowości to w weekend załatwiliśmy salę na wesele smile normalnie jestem w szoku, bo tam gdzie najbardziej chciałam! (u mnie w mieście, w najlepszej restauracji na wesela). Nawet nie marzyłam, że tam się uda bo terminy to min. na 2 lata w przód, ale był jeden wolny w tym roku! Jakby czekał akurat na nas big_smile no i poszliśmy na kompromis bo mój TŻ chciał zaraz jak mała się urodzi, a ja chciałam odczekać tak z pół roku albo więcej... i będzie akurat jak mała będzie miała niecałe pół roczku smile myślę, że przez 5 miesięcy dojdę do siebie. Będzie to ostatni weekend listopada - Andrzejki. Jestem prze szczęśliwa, że tutaj się udało! Byleby resztę spraw udało się w miarę bezproblemowo ogarnąć do tego czasu...

Brzuch coraz częściej mi się napina, wczoraj prawie cały wieczór miałam skurcze i dziś rano raz był hmm trochę się boję, chyba kupię sobie magnez i będę pić. Nie chcę z tym lecieć od razu na pogotowie ani do lekarza, bo niby nic złego poza tym się nie dzieje, a lekarz mnie uspokajał... Mam na to też swoją teorię, może to kwestia tego, że przed ciążą bardzo dużo ćwiczyłam i mam ogólnie twarde i spięte mięśnie. Dużo robiłam też brzuszków, więc ogólnie zawsze brzuch był twardy. Mojej macicy chyba brakuje treningów, dlatego się tak spina big_smile (żartuję oczywiście). Kto wie, może coś w tym jest smile jak nie przejdzie po magnezie, to lekarz.

Ja mdłości mam najgorsze wieczorem i w nocy hmm prawie nie jem kolacji bo nie daję rady, za to rano zjadłabym konia z kopytami tongue

U mnie pogoda też fatalna hmm jutro wracam do miasta gdzie studiuję sad nie chce mi się tam jechać przeokropnie...

Buziaki ;* piszcie co u Was

PS. MoniczkaXX super brzuszek smile postaram się moim też pochwalić

191

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej smile
Super, że wszystko poszło po Twojej myśli smile
Najważniejsze, że się dogadaliście i już termin zaklepany smile

A może lepiej umów się wcześniej na wizytę??
Sama nie wiem, ja chyba bym raczej poszła szybciej do lekarza...

Mi też nie dobrze dzisiaj. A wieczorami mam zgagę!
Jak nie urok to sra**ka.
Zauważyłam, że dużo rzeczy mi się "nudzi" do jedzenia i nawet zapach mnie odstrasza.
Z tego wszystkiego nawet nie wiem co mam brać do pracy do jedzenia, bo nie wiem czy wcisnę coś z tego co wzięłam z domu.
Masakra
Kolacji nie jadam wcale, chyba, że wcisnę jakiś owoc.
Ale potem ta zgaga...
Najgorsze dla mnie jest wymyślanie obiadów dla nas wszystkich, ale ostatnio Naducha wymyśla, a ona ma bardzo bujne pomysły big_smile

I najlepsze, wyobraźcie sobie dzisiaj spałam na materacu.
Nie wyspałam się, wszystko mnie boli i jak pomyślę, że dzisiaj mam też spać na materacu to mam w nosie.
Mój dzisiaj na nockę to pójdę spać do Nadii tongue

192

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hejka :*

Jak u Was? smile Tu pogoda dziś lepsza, świeci słoneczko. Niestety musiałam wracać dziś na zajęcia sad a tak dobrze się w domu siedziało...

Nadina mam z jedzeniem identycznie, męcząąące to hmm w domu mam większy apetyt bo są obiadki od mamy tongue a jak sama sobie muszę ugotować i się nawdycham tych zapachów to odechciewa mi się jeść, ble hmm dlatego wolę być w domu big_smile

Na zgagę dobre Rennie i można w ciąży, ja już nie biorę ale na początku ciąży po prostu musiałam, bo NIC mi nie pomagało a zgagę miałam okropną, nie taką jak przed ciążą czy teraz, że da się wytrzymać, tylko cały przełyk mnie bolał i musiałam kupić tabletki.

Doła mam że muszę sama tutaj siedzieć hmm tzn. z Dzidzią tongue ale z nią sobie jeszcze nie pogadam hehe

Dziś siedziałam 2 godz. na zajęciach i już mnie wszystko bolało, a co dopiero jak mi przyjdzie siedzieć całymi dniami... chyba tam umrę!

Śniło mi się dziś że moja niunia zmieniła się w chłopczyka tongue mam nadzieję, że to nie był proroczy sen big_smile

Zdrówka życzę :* i piszcie co u Was!

193

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej hej!
Połowa tygodnia już prawie za nami big_smile
Jak miło...

Ja oczywiście w pracy.
Powiedziałam wczoraj Szefowi.
Popatrzył i zapytał " A czy to jakaś tragedia?"
1:0 dla mnie. Ciekawe jak jego żona zareagowała jak jej powiedział..
Dzisiaj się dowiem czy będzie zafochana czy pójdzie bez echa.

Obiadki mamy najlepsze. Ja niestety muszę gotować wszystko sama, chociaż Nadia ma czasem takie pomysły na obiad, że sama z chęcią je robię i potem ze smakiem jem smile. Chociaż tak czy inaczej omijam dużo rzeczy.
Ale mleko litr na dzień piję smile
Mleczna mama tongue

Nie dziwię się, bo mi też nie chce się siedzieć te 8 godzin. Ale byle do weekendu smile

Ha ha mi się ostatnio śniło, że urodziłam chłopca.

Słuchaj jak jest dziurka to już zostanie smile
Mój tylko się łudzi, że może do następnej wizyty "coś" wyrośnie smile

Miłego dnia


A gdzie reszta????
Madzia?  Monia?

194

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Heej smile

Jak samopoczucie? U mnie wczoraj było OK, zero mdłości i w ogóle ale dziś już mnie mdli od rana hmm oczywiście ze stresu bo dziś 2 zaliczenia, jutro jedno... hmm dopiero się zaczyna, a ja już mam dość, niech to już się skończy! sad

Nadina pisz jak szefowa zareagowała? smile

Od wczoraj chodzę i coś bym zjadła ale nie wiem co hmm w rezultacie tylko podjadam a nic mi nie smakuje neutral ble.

Prawie nie czuję ruchów i już zaczynam się martwić, chociaż jak przyłożę stetoskop to słyszę jak się wierci smile ale wcześniej od czasu do czasu w dzień dostawałam takie pojedyncze kopniaczki, super uczucie, zaczyna mi tego brakować, bo teraz tylko wieczorem jak się położę i wsłucham, to czasem poczuję małego kopniaka.

Buźka :*

195

Odp: Czerwcowe mamy 2015

Hej hej.
Ja dzisiaj miałam wolne i mnie nie było cały dzień w domu, dlatego dopiero teraz się odzywam smile

Jak tam?

Szefowa wczoraj nawet się w biurze u mnie nie pokazała, więc nie wiem co jest.
Śmieję się sama do siebie, że pewnie siedziała wczoraj u siebie w domu i opracowywała jak mnie wypieprzyć z pracy  big_smile
Żartuję
Zobaczę jutro.
Ja czuję rzadko ruchy, ale się nie przejmuję ponieważ będziemy bardziej czuły przy 20 tygodniu, a teraz to jest naturalne.
Więc spokojnie mamy czas smile

Jeszcze jutro i weekend więc uszy do góry smile

Buziaczki

Posty [ 131 do 195 z 795 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 … 13 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Czerwcowe mamy 2015

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026