Ollo, odpuść i wybacz swojej żonie..
Każdy z nas popełnia błędy..
Ona żałuje i jestem pewna że zrobi wszystko aby odzyskać Twoje zaufanie..
i życzę Ci abyś tego nie spierniczył..
Nie poruszaj tego tematu, nie karaj jej "podświadomie" tylko pomóż jej pozbierać się po tym, bo jest jej naprawdę ciężko..
Podobne tematy
67 2014-12-23 13:35:28 Ostatnio edytowany przez Olo99 (2014-12-23 13:38:40)
Tak, rozmów było wiele, w cztery oczy, przez gg (czasami lepiej się gada bo np. ja bardziej umiem kontrolować emocje). Ultimatum nie postawiłem, można powiedzieć, że sama sobie postawiła. Powiedziałem, że jak chce mu jeszcze coś przekazać to może to zrobić, odpowiedziała, że nie widzi takiej potrzeby. Teraz już nie wracamy do tego. Ja już też nie chce się tym męczyć i tego rozpamiętywać. Nie jest to proste bo czasami przy sprzeczce coś mi się palnie co wydaje mi się ona rozumie i nie bierze tego do siebie.
Określiła się (co wynikło też z wspomnianej rozmowy), że kochaś won, że to był flirt/romans ale widocznie on sobie za wiele wyobraził. Przyznała, że była głupia i chce to naprawić, że zawsze mnie kochała i kocha.
Co do kochasia to było parę rozmów tel. i na końcu sms do niego, gdzie w dyplomatyczny sposób powiedziałem, żeby się od...lił od naszej rodziny, bo dorośli jak dorośli ale jak to się źle skończy to najbardziej ucierpią na tym dzieci, a ja nie puszczę tego płazem nikomu.
Skoro to z żoną uzgodniliście, więc nie drążcie już tego tematu. Nie nękaj jej przypominaniem tej historii i pozwól jej udowodnić to i pokazać Ci że naprawdę kocha tylko ciebie i to właśnie ty jesteś dla niej najważniejsz. Ludzką rzeczą jest nieraz zbłądzić, ale i ludzką to naprawić.