netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zdradziłam , a teraz żałuję ...

84 odpowiedzi22 080 wyświetleńzałożony przez remaybe, 27.06.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradziłam , a teraz żałuję ...

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 85 ]

1

Temat: Zdradziłam , a teraz żałuję ...

Witam , nie mam już siły dusić w sobie ... zdrady . Moje małżeństwo było raczej długą , krętą drogą . Z mężem pobrałam się w wieku 23 lat , na studiach . Potem długie lata starania o dziecko , w końcu się udało po ośmiu latach codziennych starań . Mamy pracę , mieszkanie , siebie . Jakiś czas temu mąż wyjechał na obóz wspinaczkowy ze swoimi uczniami . Nie było go dwa miesiące . W naszym związku brakowało mi czułości , bliskości , poczucia bezpieczeństwa . W zapracowanym świecie rzadko mieliśmy czas tylko dla siebie . Podczas nieobecności męża na mieście spotkałam dawnego znajomego "pierwszą miłość " , spotkaliśmy się na kawe , raz ,drugi , za trzecim razem wylądowaliśmy w łóżku . Oboje jesteśmy po czterdziestce . Kocham męża , nie wiem dlaczego zdradziłam . Żałuje , nie wiem co dalej ...

Po powrocie mąż stał się jakby inny , czuły , częściej mówi , że kocha , dawno nie słyszałam z jego ust żadnego komplementu ... a teraz słyszę codziennie , odwozi mnie do pracy , całuje na pożegnanie , a ja czuje teraz blokadę . Moje sumienie podpowiada mi , że muszę powiedzieć mężowi o zdradzie .Nie chcę go stracić , zawiniłam ....Co dalej , przyznać się , czy może nie przyznawać ? Nie chcę zranić męża jeszcze bardziej

2

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...

Lepiej się nie przyznawaj,w końcu z czasem wyrzuty sumienia miną a tak bez wątpienia stracisz męża.

3 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-06-27 18:59:33)

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...
remaybe napisał/a:

Witam , nie mam już siły dusić w sobie ... zdrady . Moje małżeństwo było raczej długą , krętą drogą . Z mężem pobrałam się w wieku 23 lat , na studiach . Potem długie lata starania o dziecko , w końcu się udało po ośmiu latach codziennych starań . Mamy pracę , mieszkanie , siebie . Jakiś czas temu mąż wyjechał na obóz wspinaczkowy ze swoimi uczniami . Nie było go dwa miesiące . W naszym związku brakowało mi czułości , bliskości , poczucia bezpieczeństwa . W zapracowanym świecie rzadko mieliśmy czas tylko dla siebie . Podczas nieobecności męża na mieście spotkałam dawnego znajomego "pierwszą miłość " , spotkaliśmy się na kawe , raz ,drugi , za trzecim razem wylądowaliśmy w łóżku . Oboje jesteśmy po czterdziestce . Kocham męża , nie wiem dlaczego zdradziłam . Żałuje , nie wiem co dalej ...

Po powrocie mąż stał się jakby inny , czuły , częściej mówi , że kocha , dawno nie słyszałam z jego ust żadnego komplementu ... a teraz słyszę codziennie , odwozi mnie do pracy , całuje na pożegnanie , a ja czuje teraz blokadę . Moje sumienie podpowiada mi , że muszę powiedzieć mężowi o zdradzie .Nie chcę go stracić , zawiniłam ....Co dalej , przyznać się , czy może nie przyznawać ? Nie chcę zranić męża jeszcze bardziej

Żeby się jeszcze nie okazało, że oboje zdradziliście, bo zachowujecie się każde z was inaczej niż dotychczas, z drugiej strony, to może gdyby okazało się to prawdą, moglibyście naprawić wasze małżeństwo, bo oboje zbłądziliście czy coś w tym stylu.

A czy mówić? Jeśli miałoby to służyć tylko temu, żeby sobie ulżyć, to już lepiej tego nie robić. Chyba.

4

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...

Jeżeli to jednorazowa akcja, która tylko uświadomiła Ci, jak bardzo kochasz męża, to nie mówić.

5

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...

To jednorazowa akcja . Więcej na pewno się nie powtórzy . Kocham męża , a ten "skok w bok " dał mi ... ? No właśnie nic mi nie dał , zniszczyłam tylko swoje małżeństwo (prawie ) . Mam nadzieję , że mój mąż nie popełnił takiej gafy jak ja ... Tak czy inaczej nie wiem jak postąpić dalej.

6

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...

Ja kiedyś w ramach lojalności przyznałam się kumpeli, że całowałam się z jej facetem (który był wtedy moim byłym facetem, nadal zakochanym we mnie, skomplikowane smile ). Efekt był taki, że znienawidzili mnie oboje. Rozumiem, że chcesz oczyścić sumienie, ale oczyścisz je przez samo cierpienie, którego doświaczasz. Powiedzenie o tym mężowi Tobie sprawi ulgę, a między Wami wykopie niepotrzebny rów. Nie warto - oszczędź mu tego cierpienia, a i sobie po wyciągnięciu wniosków wybacz i zamknij ten rozdział.

7

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...

Po pierwsze, dyskusję powiedzieć/nie powiedzieć można sobie darować, bo i tak Autorko będziesz trzymać buzię na kłódkę, bo masz zbyt wiele do stracenia. Czemu mąż wrócił jakby odmieniony, długa rozłąka, post itd. Głównym problemem jest fakt, czemu w ogóle puściły Ci hamulce i na tym powinnaś się skupić.

8 Ostatnio edytowany przez szczęście111 (2014-06-27 19:50:31)

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...

ja bym powiedziała, nie dałabym rady z sumieniem. Widać każdy jest inny.
Bardziej zastanawia mnie to czemu on przyjechał taki odmieniony, czyżby też coś miał za uszami???

9 Ostatnio edytowany przez kavrosmen (2014-06-27 19:55:55)

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...

Przyjechał odmieniony , bo stęsknił się za kimś kogo kocha ? Pomyśl , to , że nie okazuje codziennie jak bardzo Cię kocha , nie znaczy , że przestał coś do Ciebie czuć . Taka rozłąka nieraz dobrze robi w małżeństwie . Mąż zrozumiał jak tęskni ,gdy nie ma go blisko Ciebie . Autorko , Tobie puściły hamulce , ale ja na Twoim miejscu bym nie mówił.

10

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...

A nie boisz się autorko, że nawet jeśli mu nie powiesz, to zdrada i tak się wyda?

11

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...
assassin napisał/a:

Po pierwsze, dyskusję powiedzieć/nie powiedzieć można sobie darować, bo i tak Autorko będziesz trzymać buzię na kłódkę, bo masz zbyt wiele do stracenia. Czemu mąż wrócił jakby odmieniony, długa rozłąka, post itd. Głównym problemem jest fakt, czemu w ogóle puściły Ci hamulce i na tym powinnaś się skupić.

Wiem , że mam dużo do stracenia . Wszystko co dla mnie najcenniejsze . Dlaczego puściły mi hamulce ? Bo czegoś mi brakowało ... Brakowało bliskości , nie miał dla mnie czasu , seks trwał chwile , a potem szedł na mecz do salonu , ja czułam się samotna , nawet będąc w małżeństwie tyle lat. Wiem , że to żadne usprawiedliwienie .

12

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...
szczęście111 napisał/a:

ja bym powiedziała, nie dałabym rady z sumieniem. Widać każdy jest inny.
Bardziej zastanawia mnie to czemu on przyjechał taki odmieniony, czyżby też coś miał za uszami???

Też początkowo tak pomyślałam , ale w końcu sama nie jestem święta ...

13

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...
mysterious_chocolate napisał/a:

A nie boisz się autorko, że nawet jeśli mu nie powiesz, to zdrada i tak się wyda?

Pewnie , że się boje . Zdrada może wyjść przypadkiem . Dlatego właśnie mam wątpliwości .

14

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...

Remaybe, a ta twoja "pierwsza miłość" może się wygadać? Jak myślisz?

15

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...
Dominisia21 napisał/a:

Remaybe, a ta twoja "pierwsza miłość" może się wygadać? Jak myślisz?

Myślę , że nie . Wtedy automatycznie jego żona dowiedziałaby się o jego zdradzie .

16

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...
remaybe napisał/a:
Dominisia21 napisał/a:

Remaybe, a ta twoja "pierwsza miłość" może się wygadać? Jak myślisz?

Myślę , że nie . Wtedy automatycznie jego żona dowiedziałaby się o jego zdradzie .

Jeju... no w takim razie, to nie powie.
Co do tej zdrady, nie będzie cię kusiło ponownie to zrobić? Czy tamten facet chce powtórki z rozrywki itd.?

17

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...

Skoro masz tak "głośne" sumienie to będzie Ci cholernie ciężko. Stawiam, że nawet jeśli teraz zataisz sprawę to w przyszłości nie dalekiej lub dalekiej i tak mu powiesz lub samo się wyda.

18

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...
Dominisia21 napisał/a:
remaybe napisał/a:
Dominisia21 napisał/a:

Remaybe, a ta twoja "pierwsza miłość" może się wygadać? Jak myślisz?

Myślę , że nie . Wtedy automatycznie jego żona dowiedziałaby się o jego zdradzie .

Jeju... no w takim razie, to nie powie.
Co do tej zdrady, nie będzie cię kusiło ponownie to zrobić? Czy tamten facet chce powtórki z rozrywki itd.?

On z pewnością chciałby powtórki z rozrywki , proponował "cichy romans " , ale szybko sprowadziłam go na ziemie . A ja ..? Na pewno nie będzie mnie już kusiło . Przynajmniej na razie tak mi się wydaje , jak mąż całkiem się zmienił . Teraz od niego dostaje to czego szukałam u kochanka.

19 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-06-27 20:25:59)

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...

Dobre, że chociaż ty nie chcesz.

To pracuj nad relacjami w swoim małżeństwie, chociaż sama sobie skomplikowałaś sprawę, bo jeśli mąż po prostu zrozumiał swój błąd, a nie zdradził i dowie się o twoim wybryku, to będzie problem. Zresztą jaki stosunek ma twój mąż do zdrad? I jak bardzo cię korci wyznać prawdę? No i ważne jakie miałaby być motywy wyjawienia tego czegoś.

20

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...
Dominisia21 napisał/a:

Dobre, że chociaż ty nie chcesz.

To pracuj nad relacjami w swoim małżeństwie, chociaż sama sobie skomplikowałaś sprawę, bo jeśli mąż po prostu zrozumiał swój błąd, a nie zdradził i dowie się o twoim wybryku, to będzie problem. Zresztą jaki stosunek ma twój mąż do zdrad?I jak bardzo cię korci wyznać prawdę?

Hmm szczerze mówiąc nigdy nie rozmawialiśmy co by było gdyby któreś z nas zdradziło . Nie tak bardzo mnie korci wyznanie prawde jak po prostu blokada przed zbliżeniem np: gdy całuje mnie w szyje ,jak robię obiad , a ja automatycznie się odsuwam . Nie chcę tego , to dzieję się na przekór mnie .

21

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...
remaybe napisał/a:

Hmm szczerze mówiąc nigdy nie rozmawialiśmy co by było gdyby któreś z nas zdradziło . Nie tak bardzo mnie korci wyznanie prawde jak po prostu blokada przed zbliżeniem np: gdy całuje mnie w szyje ,jak robię obiad , a ja automatycznie się odsuwam . Nie chcę tego , to dzieję się na przekór mnie .

Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że ta twoja blokada może cię zdradzić? Bo może mąż myśli, że się odsuwasz, bo długo o ciebie nie dbał, ale jak to dalej potrwa, to sama sobie kłopotów jeszcze większych narobisz.

22

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...
Dominisia21 napisał/a:
remaybe napisał/a:

Hmm szczerze mówiąc nigdy nie rozmawialiśmy co by było gdyby któreś z nas zdradziło . Nie tak bardzo mnie korci wyznanie prawde jak po prostu blokada przed zbliżeniem np: gdy całuje mnie w szyje ,jak robię obiad , a ja automatycznie się odsuwam . Nie chcę tego , to dzieję się na przekór mnie .

Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że ta twoja blokada może cię zdradzić? Bo może mąż myśli, że się odsuwasz, bo długo o ciebie nie dbał, ale jak to dalej potrwa, to sama sobie kłopotów jeszcze większych narobisz.

Zdaję sobie z tego sprawę . Teraz ,gdy się odsuwam , to zazwyczaj mówię , że po prostu jestem zmęczona , że nie mam nastroju , ale przecież długo tak nie pociągnę ... Może to minie , oby . Jak mi mówi , że jestem jego największym skarbem czy coś tego typu to w myślach sobie mówię "boże ja na Ciebie nie zasługuje "  i mam ochotę wykrzyczeć całemu światu jaka jestem beznadziejna .

23

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...

A ile minęło od powrotu męża?

24

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...
Dominisia21 napisał/a:

A ile minęło od powrotu męża?

Z dwa tygodnie ....

25 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-06-27 20:49:41)

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...

Czyli dwa tygodnie jesteś "zmęczona"... nie wiem czy to dużo czy mało (zależy jak wcześniej bywałaś zmęczona), jeśli jeszcze nie jesteś w stanie "się zmusić" do czułości (choćby te małe gesty), to tak łatwo ci to jednak nie minie. Powinnaś coś postanowić i tego się trzymać.

26

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...
remaybe napisał/a:
assassin napisał/a:

Po pierwsze, dyskusję powiedzieć/nie powiedzieć można sobie darować, bo i tak Autorko będziesz trzymać buzię na kłódkę, bo masz zbyt wiele do stracenia. Czemu mąż wrócił jakby odmieniony, długa rozłąka, post itd. Głównym problemem jest fakt, czemu w ogóle puściły Ci hamulce i na tym powinnaś się skupić.

Wiem , że mam dużo do stracenia . Wszystko co dla mnie najcenniejsze . Dlaczego puściły mi hamulce ? Bo czegoś mi brakowało ... Brakowało bliskości , nie miał dla mnie czasu , seks trwał chwile , a potem szedł na mecz do salonu , ja czułam się samotna , nawet będąc w małżeństwie tyle lat. Wiem , że to żadne usprawiedliwienie .

Rozmawiałaś o tym z mężem? Mówiłaś mu, czego Ci brakuje?

Chociaż zdrada to coś co budzi we mnie obrzydzenie, to nie zamierzam Cię autorko potępiać, bo mleko i tak już się rozlało, ale czy jesteś pewna, że uda się to wytrzeć tak, by nikt nie zauważył plamy? Trudno mi się postawić w Twojej sytuacji, ale chyba by mnie zjadło sumienie i bym powiedziała.

Jeśli jesteś pewna, że to się nie wyda to mu nie mów. Ale widać, że masz wątpliwości. Czy jest tak, że czujesz się jak na szpilkach?


remaybe napisał/a:
szczęście111 napisał/a:

ja bym powiedziała, nie dałabym rady z sumieniem. Widać każdy jest inny.
Bardziej zastanawia mnie to czemu on przyjechał taki odmieniony, czyżby też coś miał za uszami???

Też początkowo tak pomyślałam , ale w końcu sama nie jestem święta ...

Tak hipotetycznie...gdyby się okazało, że również zdradził myślisz, że byłabyś w stanie to przerobić i dać szansę?


remaybe napisał/a:
Dominisia21 napisał/a:
remaybe napisał/a:

Hmm szczerze mówiąc nigdy nie rozmawialiśmy co by było gdyby któreś z nas zdradziło . Nie tak bardzo mnie korci wyznanie prawde jak po prostu blokada przed zbliżeniem np: gdy całuje mnie w szyje ,jak robię obiad , a ja automatycznie się odsuwam . Nie chcę tego , to dzieję się na przekór mnie .

Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że ta twoja blokada może cię zdradzić? Bo może mąż myśli, że się odsuwasz, bo długo o ciebie nie dbał, ale jak to dalej potrwa, to sama sobie kłopotów jeszcze większych narobisz.

Zdaję sobie z tego sprawę . Teraz ,gdy się odsuwam , to zazwyczaj mówię , że po prostu jestem zmęczona , że nie mam nastroju , ale przecież długo tak nie pociągnę ... Może to minie , oby . Jak mi mówi , że jestem jego największym skarbem czy coś tego typu to w myślach sobie mówię "boże ja na Ciebie nie zasługuje "  i mam ochotę wykrzyczeć całemu światu jaka jestem beznadziejna .

Czemu się odsuwasz? Dlatego, że Twoim zdaniem na niego nie zasługujesz?


Szczerzę Ci współczuję autorko.

27

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...
Dominisia21 napisał/a:

Czyli dwa tygodnie jesteś "zmęczona"... nie wiem czy to dużo czy mało (zależy jak wcześniej bywałaś zmęczona), jeśli jeszcze nie jesteś w stanie "się zmusić" do czułości, to tak łatwo ci to jednak nie minie.

Gdy mąż wrócił te dwa tygodnie temu , to już w drzwiach się na mnie "rzucił " córcia spała , a ja w tamtym momencie chyba byłam taka stęskniona , że zapomniałam o tym co zrobiłam i poszłam z nim do łóżka bez żadnych oporów , dopiero po tej nocy wyszły wyrzuty sumienia i nie umiem ich pokonać , może potrzeba czasu tylko z drugiej strony wiem , że mąż zacznie się czegoś domyślać....

28

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...
mysterious_chocolate napisał/a:
remaybe napisał/a:
assassin napisał/a:

Po pierwsze, dyskusję powiedzieć/nie powiedzieć można sobie darować, bo i tak Autorko będziesz trzymać buzię na kłódkę, bo masz zbyt wiele do stracenia. Czemu mąż wrócił jakby odmieniony, długa rozłąka, post itd. Głównym problemem jest fakt, czemu w ogóle puściły Ci hamulce i na tym powinnaś się skupić.

Wiem , że mam dużo do stracenia . Wszystko co dla mnie najcenniejsze . Dlaczego puściły mi hamulce ? Bo czegoś mi brakowało ... Brakowało bliskości , nie miał dla mnie czasu , seks trwał chwile , a potem szedł na mecz do salonu , ja czułam się samotna , nawet będąc w małżeństwie tyle lat. Wiem , że to żadne usprawiedliwienie .

Rozmawiałaś o tym z mężem? Mówiłaś mu, czego Ci brakuje?

Chociaż zdrada to coś co budzi we mnie obrzydzenie, to nie zamierzam Cię autorko potępiać, bo mleko i tak już się rozlało, ale czy jesteś pewna, że uda się to wytrzeć tak, by nikt nie zauważył plamy? Trudno mi się postawić w Twojej sytuacji, ale chyba by mnie zjadło sumienie i bym powiedziała.

Jeśli jesteś pewna, że to się nie wyda to mu nie mów. Ale widać, że masz wątpliwości. Czy jest tak, że czujesz się jak na szpilkach?


remaybe napisał/a:
szczęście111 napisał/a:

ja bym powiedziała, nie dałabym rady z sumieniem. Widać każdy jest inny.
Bardziej zastanawia mnie to czemu on przyjechał taki odmieniony, czyżby też coś miał za uszami???

Też początkowo tak pomyślałam , ale w końcu sama nie jestem święta ...

Tak hipotetycznie...gdyby się okazało, że również zdradził myślisz, że byłabyś w stanie to przerobić i dać szansę?


remaybe napisał/a:
Dominisia21 napisał/a:

Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że ta twoja blokada może cię zdradzić? Bo może mąż myśli, że się odsuwasz, bo długo o ciebie nie dbał, ale jak to dalej potrwa, to sama sobie kłopotów jeszcze większych narobisz.

Zdaję sobie z tego sprawę . Teraz ,gdy się odsuwam , to zazwyczaj mówię , że po prostu jestem zmęczona , że nie mam nastroju , ale przecież długo tak nie pociągnę ... Może to minie , oby . Jak mi mówi , że jestem jego największym skarbem czy coś tego typu to w myślach sobie mówię "boże ja na Ciebie nie zasługuje "  i mam ochotę wykrzyczeć całemu światu jaka jestem beznadziejna .

Czemu się odsuwasz? Dlatego, że Twoim zdaniem na niego nie zasługujesz?


Szczerzę Ci współczuję autorko.

Nie rozmawiałam z mężem nigdy o tym czego mi brakowało . Nigdy nie jestem zbyt otwarta do rozmów z mężem w tym temacie ( może dlatego też nie dawał mi tego czego potrzebowałam .
Mam wątpliwości . Hmmm gdybym dowiedziała się o jego zdradzie ? Kocham go , myślę , że potrafiłabym dać drugą szansę . Odsuwam się od niego, bo wiem , że jakby dowiedział się jakie świństwo mu zrobiłam nie próbował by się do mnie zbliżyć ...

29 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-06-27 21:01:05)

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...

Musisz pomyśleć jaka jest szansa, że zdrada się wyda, i wobec tego jaki wynik będzie, zdecydować się czy mówić. Ja chyba innego wyjścia nie widzę. Chociaż to się chyba wyrachowane może wydawać, sama nie wiem. hmm Sytuacja nie do pozazdroszczenia.

Zresztą Mysterious Chocolate dobre pytania ci zadała.

PS. Doczytałam. To źle, że nie jesteś w tym względzie otwarta. Powinnaś spróbować coś w tym względzie zrobić.

30

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...

Zdrada to nie koniec świata.  Zlamalas umowę...
Teraz kochaj męża i nie grzesz więcej.

31

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...

Zastanawia mnie Twoj maz .
Często wyjeżdża na tak długi okres ?
Zawsze jest taki kochany po takim wyjeździe ? Czy teraz jest to jakies wyjątkowe i dziwne dla Ciebie ?
Jak wyglądał wasz kontakt podczas tej jego nieobecności. ?

32

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...

Nie ma sensu tego rozpamiętywać. Każdy może popełnić błąd. Przyznanie się w żaden sposób nie pomniejszy twojej winy.
Wyciągnij wnioski,nie utrzymuj żadnych kontaktów z tym facetem i spróbuj odświeżyć swoją relację z mężem. I nie zadręczaj się tym. Większość z nas ma jakiś niechlubny epizod w swoim życiorysie. Ważne żeby umieć wyciągać konstruktywne wnioski i nie powielać błędów.

A zachowanie twojego męża też jest trochę podejrzane, wcale by mnie nie zdziwiło gdyby on coś też miał jakąś historię na sumieniu, ale sobie coś przewartościował.

Skup się na waszym małżeństwie i niech ta cała sytuacja będzie dla ciebie "lekcją" na przyszłość.

33

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...
Gary napisał/a:

Zdrada to nie koniec świata.  Zlamalas umowę...
Teraz kochaj męża i nie grzesz więcej.

Gary potrafisz rozbawić, w pozytywnym tego znaczeniu smile

34

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...
ryba81 napisał/a:

Zastanawia mnie Twoj maz .
Często wyjeżdża na tak długi okres ?
Zawsze jest taki kochany po takim wyjeździe ? Czy teraz jest to jakies wyjątkowe i dziwne dla Ciebie ?
Jak wyglądał wasz kontakt podczas tej jego nieobecności. ?

Nie , wyjechał po raz pierwszy . Hmm czy dziwne i wyjątkowe ? Trochę tak , nigdy nie był taki wylewny w uczuciach , ale co do jego wyimaginowanej zdrady to nie widzę możliwości . Znam osoby , które były z mężem na wyjeździe , sami mężczyźni , wiem , że to może wydać się banalne , ale nie sądzę by zrobił mi to co ja jemu . Kontaktowaliśmy się codziennie w sumie , córka rozmawiała z nim rano , ja wieczorem przez Skype .

35

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...
Szarlotkanagorąco napisał/a:

Nie ma sensu tego rozpamiętywać. Każdy może popełnić błąd. Przyznanie się w żaden sposób nie pomniejszy twojej winy.
Wyciągnij wnioski,nie utrzymuj żadnych kontaktów z tym facetem i spróbuj odświeżyć swoją relację z mężem. I nie zadręczaj się tym. Większość z nas ma jakiś niechlubny epizod w swoim życiorysie. Ważne żeby umieć wyciągać konstruktywne wnioski i nie powielać błędów.

A zachowanie twojego męża też jest trochę podejrzane, wcale by mnie nie zdziwiło gdyby on coś też miał jakąś historię na sumieniu, ale sobie coś przewartościował.

Skup się na waszym małżeństwie i niech ta cała sytuacja będzie dla ciebie "lekcją" na przyszłość.

No , na pewno wyciągnę z tego jakieś wnioski :-)

36

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...
remaybe napisał/a:
ryba81 napisał/a:

Zastanawia mnie Twoj maz .
Często wyjeżdża na tak długi okres ?
Zawsze jest taki kochany po takim wyjeździe ? Czy teraz jest to jakies wyjątkowe i dziwne dla Ciebie ?
Jak wyglądał wasz kontakt podczas tej jego nieobecności. ?

Nie , wyjechał po raz pierwszy . Hmm czy dziwne i wyjątkowe ? Trochę tak , nigdy nie był taki wylewny w uczuciach , ale co do jego wyimaginowanej zdrady to nie widzę możliwości . Znam osoby , które były z mężem na wyjeździe , sami mężczyźni , wiem , że to może wydać się banalne , ale nie sądzę by zrobił mi to co ja jemu . Kontaktowaliśmy się codziennie w sumie , córka rozmawiała z nim rano , ja wieczorem przez Skype .

To trzymajmy  sie optymistycznej opcji:)
Pierwsza taka rozłąka , on stęsknił sie i nie ma drugiego dna smile

37

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...
Gary napisał/a:

Zdrada to nie koniec świata.  Zlamalas umowę...
Teraz kochaj męża i nie grzesz więcej.

To zależy od podejścia, chociaż po niektórych to nawet spłynie jak po kaczce, ale łamanie umów nie jest fajne.
Tym bardziej, że wygląda na to, iż mąż autorki ma konserwatywne podejście do zdrad.

Moim zdaniem najgorsze jest tu właśnie to zamknięcie się, brak umiejętności rozmawiania o problemach. Moim zdaniem umiejętność powiedzenia co nam leży na sercu, wyłożeniu swoich oczekiwań i też wykazaniu co możemy dla kogoś zrobić jest bardzo ważna, mało tego, to powinno być jeden z fundamentów związku.
A autorce współczuję, bo wpakowała się w niezły kłopot, a teraz ma wyrzuty sumienia.


Szarlotkanagorąco napisał/a:

Nie ma sensu tego rozpamiętywać. Każdy może popełnić błąd. Przyznanie się w żaden sposób nie pomniejszy twojej winy.
Wyciągnij wnioski,nie utrzymuj żadnych kontaktów z tym facetem i spróbuj odświeżyć swoją relację z mężem. I nie zadręczaj się tym. Większość z nas ma jakiś niechlubny epizod w swoim życiorysie. Ważne żeby umieć wyciągać konstruktywne wnioski i nie powielać błędów.

A zachowanie twojego męża też jest trochę podejrzane, wcale by mnie nie zdziwiło gdyby on coś też miał jakąś historię na sumieniu, ale sobie coś przewartościował.

Skup się na waszym małżeństwie i niech ta cała sytuacja będzie dla ciebie "lekcją" na przyszłość.

Może i ma coś za uszami. Uważam, że nie należy również wykluczać, że dwa miesiące z dala dały mu pewien dystans, że spojrzał na swój związek trzeźwym okiem i zrozumiał, że żona jest spragniona czułości.

38

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...
mysterious_chocolate napisał/a:
Gary napisał/a:

Zdrada to nie koniec świata.  Zlamalas umowę...
Teraz kochaj męża i nie grzesz więcej.

To zależy od podejścia, chociaż po niektórych to nawet spłynie jak po kaczce, ale łamanie umów nie jest fajne.
Tym bardziej, że wygląda na to, iż mąż autorki ma konserwatywne podejście do zdrad.

Moim zdaniem najgorsze jest tu właśnie to zamknięcie się, brak umiejętności rozmawiania o problemach. Moim zdaniem umiejętność powiedzenia co nam leży na sercu, wyłożeniu swoich oczekiwań i też wykazaniu co możemy dla kogoś zrobić jest bardzo ważna, mało tego, to powinno być jeden z fundamentów związku.
A autorce współczuję, bo wpakowała się w niezły kłopot, a teraz ma wyrzuty sumienia.


Szarlotkanagorąco napisał/a:

Nie ma sensu tego rozpamiętywać. Każdy może popełnić błąd. Przyznanie się w żaden sposób nie pomniejszy twojej winy.
Wyciągnij wnioski,nie utrzymuj żadnych kontaktów z tym facetem i spróbuj odświeżyć swoją relację z mężem. I nie zadręczaj się tym. Większość z nas ma jakiś niechlubny epizod w swoim życiorysie. Ważne żeby umieć wyciągać konstruktywne wnioski i nie powielać błędów.

A zachowanie twojego męża też jest trochę podejrzane, wcale by mnie nie zdziwiło gdyby on coś też miał jakąś historię na sumieniu, ale sobie coś przewartościował.

Skup się na waszym małżeństwie i niech ta cała sytuacja będzie dla ciebie "lekcją" na przyszłość.

Może i ma coś za uszami. Uważam, że nie należy również wykluczać, że dwa miesiące z dala dały mu pewien dystans, że spojrzał na swój związek trzeźwym okiem i zrozumiał, że żona jest spragniona czułości.

Mam taką nadzieję :-)

39

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...

a nawet jak Cie zdradzil i sobie uswiadomil tym ze tylko ciebie naprawde kocha to jestescie kwita. Nie maa co rozpamietywac, musisz zapomniec i zyc na nowo. Kochasz jestes kochana wytarczy. Ty masz niesc odpowiadac za swoje niecne uczynki nie on. Dlatego rusz tylek, przytul ie do niego, poczuj milosc . Tego co sie stalo nie odwrocisz ale mozesz zaczac nowy etap w swoim zyciu. Z Mezem. Tylko musis chciec tego

40

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...

Wiem , że ja jestem odpowiedzialna za to co się stało . Bardzo chcę zacząć na nowo .

41

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...

A może wizyta u psychologa mogłaby Ci pomóc uporządkować myśli, ogarnąć chaos?

42

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...
mysterious_chocolate napisał/a:

A może wizyta u psychologa mogłaby Ci pomóc uporządkować myśli, ogarnąć chaos?

Myślę , że masz rację . Sama chyba sobie nie poradze .

43

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...
remaybe napisał/a:

Wiem , że ja jestem odpowiedzialna za to co się stało . Bardzo chcę zacząć na nowo .

ale co chcesz zacząć na nowo?
swoje małżeństwo?
spieprzyłaś sprawę...
małżeństwo zostanie to samo - może ty inna
może mąż inny jak dowie się, że doprawiłaś mu rogi
warto chociaż było?
w czym ma pomóc psycholog? jak poradzić sobie z nieuczciwością ?
jak żyć w kłamstwie?

jak dasz radę żyj dalej i ... wyciągnij wnioski na przyszlość

44

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...
in_ka napisał/a:
remaybe napisał/a:

Wiem , że ja jestem odpowiedzialna za to co się stało . Bardzo chcę zacząć na nowo .

ale co chcesz zacząć na nowo?
swoje małżeństwo?
spieprzyłaś sprawę...
małżeństwo zostanie to samo - może ty inna
może mąż inny jak dowie się, że doprawiłaś mu rogi
warto chociaż było?
w czym ma pomóc psycholog? jak poradzić sobie z nieuczciwością ?
jak żyć w kłamstwie?

jak dasz radę żyj dalej i ... wyciągnij wnioski na przyszlość

Nie było warto ....

45

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...
in_ka napisał/a:
remaybe napisał/a:

Wiem , że ja jestem odpowiedzialna za to co się stało . Bardzo chcę zacząć na nowo .

ale co chcesz zacząć na nowo?
swoje małżeństwo?
spieprzyłaś sprawę...
małżeństwo zostanie to samo - może ty inna
może mąż inny jak dowie się, że doprawiłaś mu rogi
warto chociaż było?
w czym ma pomóc psycholog? jak poradzić sobie z nieuczciwością ?
jak żyć w kłamstwie?

jak dasz radę żyj dalej i ... wyciągnij wnioski na przyszlość

Miałam na myśli raczej przepracowanie problemu przez autorkę i jej męża. Ponieważ moim zdaniem powinna powiedzieć prawdę. Myślę, że coś takiego jak zdrada prędzej czy później wyjdzie na jaw.

46 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-06-27 22:26:40)

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...

Prawde trzeba powiedzieć kiedy chcemy w tym związku zostać. Wtedy
- maz ma szanse poznac z kim jest naprawdę i podjac decyzje co dalej (oczywiscie jest to zrzucenie odpowiedzialnosci, wiec kwestia problemowa)
- zdradzajaca nie bedzie miała usprawiedliwienia do kolejnych zdrad, do dalszego zycia w klamstwie
- moze wyniknac z tego dyskusja, ktora rozswietli problemy w zwiazku

Jesli zdradzajaca chce odejsc to nie powinna mowic, bo to bedzie podwojna krzywda.

47

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...

Dla mnie autorko nie nadajesz się do związku a tym bardziej do małżeństwa.
Kulejesz w podstawowym punkcie w którym cechuje się normalny związek, czyli umiejętność rozmowy.
Co do zdrady to mąż powinien wiedzieć i co zrobi to jego sprawa, pamiętaj o jednym, zdrada zawsze wyjdzie na jaw, prędzej czy później.

48

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...

I znow musze wtracic swoje 3 slowa,
Dominisia21:
"Żeby się jeszcze nie okazało, że oboje zdradziliście, bo zachowujecie się każde z was inaczej niż dotychczas, z drugiej strony, to może gdyby okazało się to prawdą, moglibyście naprawić wasze małżeństwo, bo oboje zbłądziliście czy coś w tym stylu"
szczęście111:
"Bardziej zastanawia mnie to czemu on przyjechał taki odmieniony, czyżby też coś miał za uszami???"
ryba81:
"Zastanawia mnie Twoj maz .
Często wyjeżdża na tak długi okres ?
Zawsze jest taki kochany po takim wyjeździe ? Czy teraz jest to jakies wyjątkowe i dziwne dla Ciebie ?
Jak wyglądał wasz kontakt podczas tej jego nieobecności. ?"

co za durne podejrzenia, autorka zdradza i juz domysly ze moze on tez zdradzil i heja huzia na Jozia. Jakby autorem byl facet to inna byla by rozmowa, dobic gada i tyle. Tutaj na gwalt sie szuka dziwnych konstrukcji ze pojechal, byl steskniony i spragniony zony po 2 m-cach i na pewno ma cos za uszami! Infantylne podejscie do sprawy. Zastanawiam sie jak na maxa na forum kobiecym szuka sie kija na faceta. To ze jakis przedstawiciel plci meskiem ktoras tam zdradzil to od razu doszukiwanie sie ze inny tez tak musial zrobic. Co za glupoty!!! Podejrzenia tylko z powodu ze to mezczyzna wrocil i byl steskniony zony.
remaybe, no coz zrobilas swoje doswiadczenie na boku. Musisz z tym zyc, pytynie teraz tylko co chcesz uzyskac? Powiesz mezowi, nie mozesz przewidzec skutkow tego, nie powiesz sa szanse ze nigdy sie nie wyda. Jak to mowia czego oczy nie widza sercu nie zal. To tyle do Twojego meza. Jezeli oczywiscie szukasz powodu do zakonczenia zwiazku powiedz, ale powiedz tez wszystko i bedziesz miala spokoj, sumienie nie bedzie Cie gryzc i cala inna otoczka sprawy. Jak chcesz zachowac swoj zwiazek, to pracuj nad nim, a jak kiedys czasami by sie sprawa wydala, to przeciez wiesz jak to bylo, ze popelnilas falszywy krok i ze zalujesz, taka prawde zawsze mozesz przedstawic. Ale teraz obarczyc Twojego meza, to marnie to widze, poczytaj sobie jakie sa skutki, niejedna, niejeden sie wypowiadal.

Gdybym ja mial sie dowiedziec cos na temat zdrady, wolalbym by bylo to przykryte kurzem czasu niz na goraco. Szczegolnie gdybym mial mozliwosc powiedziec, tak starala sie i probowala naprawic. A tak wogole to chyba nawet nie chcialbym wiedziec jak to byl jeden nierozwazny krok. Ale na forum sa tez inni przedstawiciele mowienia prawdy w prost, posluchaj ich a zobaczysz jaki bedzie final.

49 Ostatnio edytowany przez Gary (2014-06-28 10:00:26)

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...
szczęście111 napisał/a:
Gary napisał/a:

Zdrada to nie koniec świata.  Zlamalas umowę...
Teraz kochaj męża i nie grzesz więcej.

Gary potrafisz rozbawić, w pozytywnym tego znaczeniu smile

Ja to pisałem poważnie. Zamiast lamentować nad swoimi grzechami powinna po prostu więcej ich nie robić i dobrze z mężem zyć, w szczególności wybaczyć mu w przyszłości jego potknięcia.

Co do rozbawiania miałem napisać  "Idź córko i nie grzesz więcej..." ale myślałęm, że może to obrazić kogoś uczucia religijne, albo zę sobie kpię z tematu. Ale nie kpię. TAk myślę.

Absolutnie nie mówić o swojej zdradzie. Absolutnie nie sondować czy mąż zdradził. Ja bym takiej puszki pandory nie otwierał, bo mogą z niej wyjść demony, które zniszczą małżeńśtwo. Slogan "związek oparty na kłamstwie" jest fałszywy. Liczą się uczucia, relajce, szczęście. Prawda nie zawsze temu służy niestety. I w życiu też nieraz nei wiedziałem prawdy... i bardzo dobrze. Ale dopeiro po latach wiem, że dobrze...

50

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...

Każdy jest inny. To jasne. Ja z kolei wolałabym wiedzieć od razu. Często jest też tak, że wiele trzecich osób wie, tylko nie ta zdradzona. Nie chciałabym być w takiej sytuacji, że któregoś razu dowiaduję się, że moja ukochana osoba od lat mnie okłamywała zatajając przede mną coś takiego.

Gary, tak, ale co jeśli ta puszka pandory się otworzy bez udziału autorki?

51

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...

Nie mów. Jeżeli  masz takie wyrzuty sumienia to drugi raz tego nie zrobisz.Skomplikujesz, o ile nie rozwalisz swoje małżeństwo. Postaraj się zakopać ten fakt głęboko w swojej świadomości i nie wracaj już nigdy do tego tak samo nie zrób drugi raz tej głupoty (jeżeli kochasz męża). Moja rada wypływa z faktu że ja wiem o zdradzie swej żony i uwierz mi jest naprawdę trudno pomimo to że jej wybryk nie miał dla niej większego znaczenia i był jednorazowy a do tego moje zachowanie też przyczyniło się do tego że stało się jak się stało.UWIERZ MI ....WOLAŁBYM NIE WIEDZIEĆ O ZDRADZIE ŻONY. Nasze życie stanęło przez to na głowie (przeczytaj mój tema t).Jedynie fakt że się kochamy jak wariaci pozwala nam się z tym faktem zmierzyć. Jeżeli go kochasz to nie mów mu tego dla jego dobra...nie zdajesz nawet sobie sprawy jak go to będzie boleć.Sama wyciągnij wnioski i dbaj o swoje małżeństwo jak najlepiej potrafisz i KOCHAJ KOCHAJ KOCHAJ !!!.

Pozdrawiam rumpel

52

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...
TEO50 napisał/a:

I znow musze wtracic swoje 3 slowa,
Dominisia21:
"Żeby się jeszcze nie okazało, że oboje zdradziliście, bo zachowujecie się każde z was inaczej niż dotychczas, z drugiej strony, to może gdyby okazało się to prawdą, moglibyście naprawić wasze małżeństwo, bo oboje zbłądziliście czy coś w tym stylu"
szczęście111:
"Bardziej zastanawia mnie to czemu on przyjechał taki odmieniony, czyżby też coś miał za uszami???"
ryba81:
"Zastanawia mnie Twoj maz .
Często wyjeżdża na tak długi okres ?
Zawsze jest taki kochany po takim wyjeździe ? Czy teraz jest to jakies wyjątkowe i dziwne dla Ciebie ?
Jak wyglądał wasz kontakt podczas tej jego nieobecności. ?"

co za durne podejrzenia, autorka zdradza i juz domysly ze moze on tez zdradzil i heja huzia na Jozia. Jakby autorem byl facet to inna byla by rozmowa, dobic gada i tyle. Tutaj na gwalt sie szuka dziwnych konstrukcji ze pojechal, byl steskniony i spragniony zony po 2 m-cach i na pewno ma cos za uszami! Infantylne podejscie do sprawy. Zastanawiam sie jak na maxa na forum kobiecym szuka sie kija na faceta. To ze jakis przedstawiciel plci meskiem ktoras tam zdradzil to od razu doszukiwanie sie ze inny tez tak musial zrobic. Co za glupoty!!! Podejrzenia tylko z powodu ze to mezczyzna wrocil i byl steskniony zony.

Dobić gada? Masz na myśli jakiegoś żółwia? big_smile
Zresztą moim zdaniem za bardzo kombinujesz co nam w głowach siedzi, akurat u mnie nie zgadłeś, więcej tłumaczyć nie potrzeba.

53 Ostatnio edytowany przez TEO50 (2014-06-28 15:56:59)

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...

Dominisia21,
dlaczego akurat bezpodstawnie przypuszczenie ze jej maz tez ma cos na sumieniu?
tak tylko pro forma bo kazdy facet ma cos na sumieniu?
Dla mnie bardzo jasne nie widzieli sie dlugo stesknil sie za zona, bardzo mu bliskosci brakowalo itd.
Calkowicie nie rozumie domyslow. A zabic gada... gdybys duzo czytala na forum to bys wiedziala jak to jest ........
Nam? to komu, dla mnie nam jest liczba mnoga. Ja pisze za siebie i swoje poglady wyrazam. Lubie Garego jak pisze zwiezle i po mesku, a nigdy by mi na mysl nie przyszlo sie z nim identyfikowac. No chyba ze dostalas glejt jakis kurek i w ich imieniu piszesz
A co do kombinowania.... ach szkoda gadac kto wieksze kombinatorstwo w swoim poscie napisal

54 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-06-28 16:47:59)

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...

Teo50, nigdy nie uważałam, że każdy facet ma coś na sumieniu, a kobiety są święte, nic z tych rzeczy. Z innych powodów napisałam co napisałam.

Dlaczego "nam"? A jakoś tak po prostu wyszło (możliwe, że dlatego, że zostałam zacytowana z kimś innym jeszcze), ale masz rację, powinnam pisać za siebie. A z tym gadem, to był mój żart, nie załapałeś?

Rzeczywiście chyba z tym kombinowaniem wpadłam. tongue Ale na pewno nie powiedziałabym, że kombinuję tutaj bardziej od ciebie, co to, to nie. wink

Przepraszam za off-top.

55 Ostatnio edytowany przez Secondo1 (2014-06-29 00:02:57)

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...

"zdradziłam a teraz żałuję"
to brzmi o wiele bardziej normalnie, tak po ludzku, niż :
"Zdradziłam/em i nie żałuję"
Kilka takich wpisów już tutaj było.
M.inn. osób które się wypowiadały w Twoim wątku.

To decydująca różnica dlatego, że tchnie nadzieją.
Nadzieją dla Ciebie, że znajdziesz w sobie siłę, żeby ten jeden błąd nie stał się chlebem powszednim.
To, że nie spowszednieje wynika również z tego, że nie starasz siebie usprawiedliwiać.

Dlatego, nie możesz pozwolić na to żeby ten jeden błąd zdominował, przekreślił Twoje życie.
Wybacz sobie ten błąd.
Wybacz, ale nie zapominaj o nim.

56

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...

Secondo1,
wiem ze do mnie pijesz bo mnie cytujesz i jeszcze wskazowke dajesz ze osob ktore pisza w Twoim watku.
Brak Ci jaj zeby dokladniej napisac?
wiesz co jest normalne, bo pochodzi od normy: pobrali sie i zyli dlugo i szczesliwie, Ty tak nie chcialas?
Zdradzila i teraz zaluje to dla Ciebie normalne? bo co? bo tak wypada?
Akurat autorka zaluje, i nie wie co z tym zrobic, akurat Ty moze nie podpowiadasz ale inni: powiedz prawde.
Czytej wody idiotyzm, juz wam nie wystarcza ze jedna osoba jest w rozsypce, koniecznie chcecie dwoch.
Dla mnie z jej postu wynika, ze zaluje i nie chce stracic tego co ma. Traktujecie jak male dziecko, ze nie spowszednieje ze nauki wyciagnac.
Przeciez ona juz dawno to zrobila! Jest istota myslaca i tyle.

A jezeli chodzi o tych wszystkich prawych, to sie tak zastanawiam, czy przypadkiem jak jakiegos przepisu nie zlamia, np. na drodze, czy tak od razu na policje leca.
Jest forum gdzie wypelnieni gorycza zdradzeni sie wypowiadaja, wiec nic dziwnego ze kazdy tak powiedz powiedz, zaluj, nie zdradzaj, i inne dobre rady.
Tyle macie zrozumienia dla innych ile sami przezyliscie, a najlepiej jeszcze byc surowym do bolu. I to pod przykrywka ja Ci dobrze zycze, ale rob tak bys na wojenna sciezke weszla.
Jedynie rumpel, zdradzony, i z serca powiedzial, wolalby nie wiedziec.
a Ty thepass, jestes taki psychoanalityk, co o swoj interes dba. Jest jedna osoba co nie daje sobie z soba rady, a Ty chcesz koniecznie dwie!! Byleby zdala sie teraz na laske lub nielaske swojego meza.
Tom94, szkoda gadac, pomocna dlon jak kop w dupe. I znow wychodzi norma ze w zwiazku trzeba rozmawiac. Jakby to takie latwe bylo, to swiat bylby rozowy, nie byloby wojen i wszyscy zyli by szczesliwie, dla kazdego slonce. Moze masz tak ze wszystko z partnerka omawiacie, moze masz nawet tak ze na wskros rozumiesz ludzi i jestes ekspertem w rozumieniu kobiet. Ciesz sie z tego, jestes wyjatkiem w populacji ludzkiej. A mouze to tylko pobozne zyczenie? Jakby nie bylo kazdy/kazda by chciala rozmawiac, a jakos nie za bardzo potrafimy.

Najwazniejsze zeby doradzic, rozmawiaj w malzenstwie. Ale czy moment zdrady jest tym najlepszym punktem. Lepiej bylo przed, tez dobrze pozniej, ale nie zaczynaj od slow: musze Ci powiedziec ze Cie zdradzilam..., Szukaj tej rozmowy, ale to przemilcz, taka moja rada

57

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...
mysterious_chocolate napisał/a:

Gary, tak, ale co jeśli ta puszka pandory się otworzy bez udziału autorki?

To będzie trzeba walczyć z takim losem. Lepiej samemu puszki pandory nie otwierać.

58 Ostatnio edytowany przez Secondo1 (2014-06-29 17:12:02)

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...

TEO50,
To prawda, nie mam jaj sad
z tym że, akurat nie Ciebie miałam na myśli, pisząc o osobach wypowiadających się w tym wątku,
ale...uderz w stól a nożyce się odezwą.

Co do reszty łęz które wylałeś...
- jeżeli chciałeś powiedzieć, że nie lepiej gdyby nie mówiła mężowi, to tak, zgadzam się.
Oczywiście zależy to od okoliczności, jeżeli jest duża szansa że mąż miałby się o tym dowiedzieć od osoby postronnej,
to lepiej gdyby żona mu o tym powiedziała.

Napisałam, żeby wybaczyła sobie, wyciągnęła wnioski i wróciła do normalnego życia.
Tak Cię to oburza....
Widać za skomplikowane dla Ciebie ....

59

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...
remaybe napisał/a:

Kocham męża , nie wiem dlaczego zdradziłam .

To lepiej pomyśl nad sobą i dojdź przyczyn bo tak to powtórka murowana....

A co do męża to jestem zdania , że powinnaś mu powiedzieć. On ma prawo wiedzieć z kim żyje i czy nadal z Tobą chce być.
Swoją drogą masz większe szanse na uratowanie związku, jak mąż dowie się od Ciebie, a nie wyjawi mu to ktoś trzeci, a takie rzeczy lubią wychodzić na jaw... nawet po latach.

60

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...

Przedwczoraj , gdy przeczytałam odpowiedzi wielu z Was miałam ogromny mętlik w głowie . Jedni z Was pisali by przyznała się do zdrady , drudzy znowu , że nie .  Postanowiłam szybko , że przyznam się do błędu .Nie ze względu zaspokojenia własnego sumienia , ale ze względu możliwości wyboru przez mojego męża czy chce być z kimś takim jak ja nadal , po tym co mu zrobiłam . Po obiedzie usiadłam z mężem , miałam łzy w oczach ,mąż powoli domyślał się o co chodzi . Powiedziałam , że żałuje , że nie chciałam ... Mąż najpierw wybuchnął złością , krzyczał , że mnie nienawidzi . Widziałam , że to koniec naszego małżeństwa ... Ale po szybkim czasie jakoś koło wieczora przyszedł do mnie , ku wielkiemu zdziwieniu przytulił mnie , powiedział , że to jego wina , że mnie zaniedbywał , że to on przeprasza ...Nie wiedziałam co mu powiedzieć . Mąż powiedział , że ma ogromny żal , że na razie czuje ból , ale powiedział też , że nikomu mnie nie odda i razem musimy naprawić nasze błędy ... Może się uda , nie żałuję , że wyznałam prawdę

61

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...

remaybe.

Masz wspaniałego męża.
Kochaj go bardziej za te słowa i gesty, nie każdego byłoby stać.

Życzę Wam szczęścia i siły w tej walce, którą teraz będziecie musieli stoczyć, każdy z Was ze sobą samym.

62

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...

Cieszę się autorko, wiesz? Oby powoli, stopniowo udało się wam odzyskać równowagę smile
Nie będzie łatwo, ale najważniejsze to spróbować smile Trzymam za was kciuki

Myślałaś o pomocy specjalisty, jakiejś terapii dla małżeństw? Trudno jest rozpracować takie rzeczy samemu. Może psycholog albo coś w tym rodzaju smile

Trzymajcie się, pozdrawiam

63

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...

No to życzę wam POWODZENIA. Czeka was naprawdę trudny okres w waszym życiu. Oboje będziecie musieli mieć dużo samozaparcia i wytrwałości. Jeżeli jest w was tyle miłości by pokonać wszystkie bóle i żale to wam się uda. Jest też prawdą że wasz związek przetrwa to najprawdopodobniej będzie pełniejszy i mądrzejszy o błędy które oboje popełniliście i nie zapomnijcie teraz o szczerości do bólu Czy będzie taki jakim sobie go wymarzyliście kiedyś ? Na pewno nie. Radziłem ci nie przyznawać się do zdrady ze względu na męża ....dlaczego ...bo jego największym problemem po zrozumieniu tego dlaczego to zrobiłaś i jak mogłaś to zrobić  będzie wyobrażenie o tym że kochałaś się z innym facetem,że byłaś w jego ramionach i tak dalej ....uwierz to jest horror, który będzie mu najprawdopodobniej spędzał sen z powiek nie wspomnę o wspomnieniu przez niego tego faktu w trakcie sexu. Sam borykam się z takim samym faktem od miesiąca i wiem jak trudno,trudno jeszcze raz trudno (choć dajemy radę) z tym żyć. Mamy z żoną nadzieję że czas zabliźni rany. A na razie mówimy sobie po sto i więcej razy że się kochamy (i dajemy to sobie odczuć) Powtarzamy też nasze takie motto że TO SIĘ NAM MUSI UDAĆ !!! Życzę wam z całego mego pokaleczonego serca aby się wam udało bo naprawdę szkoda związku w którym jest MIŁOŚĆ.

64

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...

Masz wspaniałego męża , który bardzo bardzo mocno Cię kocha . Na początku będzie ciężko , ale wierzę , że Wam się uda . Trzymam kciuki i pozdrawiam :-)

65

Odp: Zdradziłam , a teraz żałuję ...

Wiem , że będzie ciężko , ale bardzo go kocham i zrobię wszystko by naprawić swój błąd . Jesteśmy bogatsi o nowe doświadczenia , jak ja tak i mąż w jakimś sensie . Mieliśmy też okazje szczerze porozmawiać , tak jak mówiłam nie byłam otwarta na niektóre tematy , zmieniło się również w tej kwestii . Postaram się w prost mówić o swoich potrzebach . Co do wyobrażeń męża . Oczywiście Rumpel masz rację . Zdziwiło mnie jedynie zachowanie męża . Byłam  pewna , że z seksem będę musiała długo poczekać aż ból u Niego trochę minie ( co jak najbardziej bym rozumiała ) A kochaliśmy wczoraj po "naszej poważnej rozmowie " . Właściwie to mąż zrobił pierwszy krok ... Nie wiem jakie myśli kołatały się w jego głowie . Domyślam się , że było mu ciężko .

Posty [ 1 do 65 z 85 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradziłam , a teraz żałuję ...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026