Niemieckie koleje maja jedna zalete: jak sie wsiadzie, nie mozna zawrocic, trzeba jechac do celu ;-)
Taaakkk, jestem twarda, ale on tak samo... Musze przez noc wykombinowac jakis plan na jutro... Dziekuje dziekuje :-)
Podobne tematy
67 2009-10-15 22:42:22 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-16 08:41:57)
Plan na jutro...może nowa sexowna koszulka nocna i balsam po kąpieli o nowym wabiącym zapachu? hihi
Z tym wyimaginowanym kolega raczej nie przeginaj ..bo a nóż się spełni,jak w filmie
" Czarownice z Eastwood ")))))))))))
Dopiero by było Don,że do zdrady namawiamy))))))))))))))
EBa2308 jak tam minęła nocka i poranek?
68 2009-10-16 08:44:57 Ostatnio edytowany przez EBa2308 (2009-10-16 09:08:19)
Dzien dobryyy :-)
No i maz po przytuleniu mnie pojechal do pracy...
Zrezygnowanaaa, wskazowki przyjelam ;-) Tylko, czy wrocic do domu znow pozno, czy raczej byc, jak on wroci i znow go nie zauwazac??
Jesli chodzi o zdrade... do tego nikt nigdy by mnie nie namowil
Moje osobiste zdanie na ten temat: zdrade uwazam za cos strasznie obrzydliwego, za najgorsza rzecz,jaka mozna wyrzadzic drugiej osobie... Do zdrady posuwaja sie tylko te osoby, ktore juz nie kochaja... Bo kto kocha, bliskosc fizyczna z kims innym nawet nie powinna przejsc mu przez mysl... Moze powiecie, ze jestem staroswiecka i mam sredniowieczne poglady, ale wiem, ze poki naprawde kocham, nie grozi mi to ![]()
Hmmm... Jak to na dzisiaj zaplanowac...
P.S. Sprawdzalam go... Do swojego przyjaciela A. w ciagu tych naszych dni ani nie dzwonil, ani nie pisal... Narazie chyba wykorzystuje sytuacje i delektuje sie xxx-filmami...
Pozdrawiam Was i zycze milego dnia!!
69 2009-10-16 09:05:31 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-16 09:06:38)
Wróć dzis tez późno -odwiedź sklepik z piżamkami hihi,gorąca aromatyczna kapiel,nowy balsam polecam -dove z nowej serii super nawilża ,ujędrnia i pachnie, skóra jest bardzo delikatna (taka babska reklama))))
A filmy zaraz mu sie znudzą -no mam taka nadzieję,zwłaszcza jak widzi tyle nowości fizycznych u Ciebie.Myślę,że nie przesadzisz jak do pracy pójdziesz w krótkiej spódniczce i kozaczkach-z myśla oczywiście o powrocie do domku w takim stroju.Niech widzi ,że coś sie dzieje.
Hihi :-)
Wiec zaloze spodniczke i pojade ;-) I wroce pozniej, ale nie tak bardzo jak wczoraj i przedwczoraj, niech pomysli, gdzie o ja bylam taka wystrojona...
W domu tez kompletnie nic nie robie, brudne naczynia leza dookola, proszac sie chociazby o wrzucenie do zmywarki... Pranie tez nie byloby zle zrobic... I poodkurzac... Ale jeszcze wytrzymam - w koncu my, baby nalezymy do tych twardych!! :-)
Ale tak szczerze mowiac, jak sobie pomysle, po co te wszystkie zagrywki i te cale sytuacje... Czy nie mozna po prostu byc dla siebie dobrym i cieszyc sie wspolnie kazdym dniem? Kto wie, ile ich nam jeszcze zostalo....:(
71 2009-10-16 09:21:17 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-16 09:23:11)
No kochana tak by było najprościej,ale próbowałaś i jaki efekt-marny on Cie olewał uciekał do kumpla ,przed kompa, a Ty oczy wypłakiwałaś.Teraz niech on sie wykaże .
Cały plan to taki,że ma byc inaczej niz dotychczas.Przecież z tego co pisałaś każdy dzień taki sam,prosiłaś o rozmowy,nadskakiwałaś....A teraz nie dość ,że olew to i zmiana wizualna.
Niech sie kłębi w myślach co sie dzieje..
Swoja droga mięczak facet po jednym wieczorku juz wymięka hihi
A może on to wszystko czyta? ![]()
Permanentna inwigilacja powiadasz?
Dzien dobryyy :-)
No i maz po przytuleniu mnie pojechal do pracy...
Zrezygnowanaaa, wskazowki przyjelam ;-) Tylko, czy wrocic do domu znow pozno, czy raczej byc, jak on wroci i znow go nie zauwazac??
Jesli chodzi o zdrade... do tego nikt nigdy by mnie nie namowilMoje osobiste zdanie na ten temat: zdrade uwazam za cos strasznie obrzydliwego, za najgorsza rzecz,jaka mozna wyrzadzic drugiej osobie... Do zdrady posuwaja sie tylko te osoby, ktore juz nie kochaja... Bo kto kocha, bliskosc fizyczna z kims innym nawet nie powinna przejsc mu przez mysl... Moze powiecie, ze jestem staroswiecka i mam sredniowieczne poglady, ale wiem, ze poki naprawde kocham, nie grozi mi to
Hmmm... Jak to na dzisiaj zaplanowac...
P.S. Sprawdzalam go... Do swojego przyjaciela A. w ciagu tych naszych dni ani nie dzwonil, ani nie pisal... Narazie chyba wykorzystuje sytuacje i delektuje sie xxx-filmami...
Pozdrawiam Was i zycze milego dnia!!
Nie jesteś staroświecka!!! Jesteś mądra i uczciwa!!!
Trzymam za Ciebie kciuki z całej siły - POWODZENIA!!!!
75 2009-10-16 11:35:57 Ostatnio edytowany przez EBa2308 (2009-10-16 11:38:05)
A może on to wszystko czyta?
To na 100% NIE :-) Po pierwsze on nigdy nie grzebie w moich rzeczach, po drugie raczej go to nie interesuje, co ja robie (najczesciej po klotniach), po trzecie nie chcialoby mu sie czytac takich dluuuuuugich tekstow po polsku ![]()
Za oknem plucha, deszcz bije o szyby.... Brrrrr.... Moze jednak zostane w cieplym lozeczku??? Zajme sie jeszcze troche moja magisterka... Mini zaloze, jak on bedzie mial wrocic, niech mysli, ze wlasnie przed chwilka skads wrocilam... Opcja do przyjecia? Czy wyganiacie mnie na dwor w taka pogode?? Jak powiecie, tak zrobie... :-))
Jesteś mądra i uczciwa!!!
I tego samego oczekuje od mojego partnera, jednak jakos mnie ostatnio zawodzi...
Dzieki Alex za wsparcie ![]()
To zostań w domku bo na wietrze fryzurkę popsujesz hhi
Ale przed jego przyjściem zakładaj mini ,albo wyjdź z domku chwilke zanim wróci tak,żeby widział,ze właśnie wracasz..
Dziekuje za pozwolenie, kierowniczko ![]()
Wedlug nakazu, makijaz i fryzura perfekcyjne, najsexowniejsza bielizna, najlepszy zapach, wyzywajace ubranko... Niedlugo przyjdzie... Jak nie bedzie mial zamiaru zmienic dotychczasowej sytuacji, bede juz przygotowana, zeby gdzies wyjsc i sie zabawic ![]()
Fajnie,że dopisuje Tobie humorek ,pomimo pogody)))))))))))))
Hmmm... Przyjechal po pracy, powiedzial "dzien dobry", zaczal sprzatac wszystko (bo ja nic nie ruszam)... Posiedzial przed komputerem i poszedl do sypialni... Czyli dzis bedzie 4. osobno spedzona noc... Ale nie martwcie sie, nie poddam sie tak latwo, choc chyba powoli zbliza sie trzecia faza...
Faza pierwsza: placz i rozpacz - minela...
Faza druga: obojetnosc - trwa (jeszcze...
)
Faza trzecia: zwatpnienie, chec przytulenia... (chyba niedlugo nastapi...)
Faza czwarta: pogodzenie na sile, bo juz dluzej nie wytrzymam...
Ojojjoj, musze sie koniecznie czyms zajac, bo zglupieje niedlugo... ![]()
No i spytalam go w koncu, czy jeszcze dlugo ma zamiar tak kolo mnie chodzic... Odpowiedzial tylko, ze nie wie... Czy dzien, czy tydzien, czy dwa, czy miesiac... Odpowiedzial tylko, ze nie wie... Spytalam, czy mam stad zniknac... Odpowiedzial, ze nie musze... Ale moze ja bym chciala... Odpowiedzial, ze nie wie...
Jak dalej tak ma byc, to we wtorek jade do Polski, ale sie nie poddam :-)) Na pewno sie wszyscy uciesza :-)) A w srode mamy rocznice... Ale mi sie juz ryczec chce...
Ojj, jak ciezko.... :-(
Isc do niego?? Bo robi sie miedzy nami coraz wieksza bariera... Ale obraczki jeszcze nie sciagnal... Miec jeszcze nadzieje??????????
82 2009-10-16 18:59:24 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-16 19:02:12)
Nie idź przeczekaj.Jeżeli teraz sie złamiesz będziesz znowu w tym samym miejscu,z którego zaczynałaś.
Absolutnie nie ma opcji fazy czwartej!!!!!!!!!!!!
zrezygnowanaaa mnie ubiegła. Zaczynam widzieć oznaki poddawania się, czyli tak jak się obawiałem
EBa czy ktoś Ci powiedział, że walka będzie krótkotrwała? Nie chcę Cię załamywać ale to może iść w tygodnie. Głowa do góry, walcz choćby po to by mieć pewność, że zrobiłaś wszystko
Masz wytrwać i tyle.
84 2009-10-16 19:28:58 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-16 19:29:35)
Kurka jakie to wszystko popieprzone.......sama jak czytam te wszystkie posty o zdradach i staraniach nachodzi mnie zwątpienie we wszystko.
No to pięknie. Zwątpienie - słowo budzące ciarki na plecach. Czy na jednym frajerze lub frajerce świat ma się kończyć? No dajcie spokój, przecież całe życie przed Wami. Poza tym jest zbyt krótkie żeby się frustrować. Mówcie co chcecie, że łatwo tak mówić itd. Ja sobie tak będę myślał i trudno, pozostanę gruboskórny ![]()
86 2009-10-16 19:37:59 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-16 19:39:23)
Don .......łatwo mówić,zwłaszcza jak jesteś singlem.Gdyby nie papier, dzieci wszystko wyglądałoby inaczej.
Nie wiem czy ludzie nie maja dzis wartości czy co?Wkurzam sie gdy czytam z jaka łatwościa komplikuja sobie sami zycie.Jednym posunięciem burzą to co budowali tyle lat wryyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy
Don Pedro, obawiam sie, ze tygodni moge nie wytrzymac... Zrezygnowanaaa, zebys wiedziala, ze popieprzone... Wszystko... Wszyscy sa doroslymi ludzmi, a jak sie czyta te historie (rownie z moja), to odzwierciedla sie zachowanie na poziomie malych dzieci... Zastanawiam sie tylko: i po co to wszystko????? Po co sie nawzajem ranic??? Zeby cos sie dzialo??? Bo czlowiek potrzebuje urozmaicenia w zyciu???? Bez sensu...
Dobrze, ze sie pojawiliscie, bo juz sie poddawalam... Kurcze, z dnia na dzien coraz gorzej... Im dluzej to trwa, tym wiecej zaczynam watpic, czy on mnie naprawde kocha... Ale OBIECUJE, ze wytrzymam... Wytrzymam do srody... Jak juz wspominalam, w srode mamy rocznice, jesli on do tego dnia niczego nie zmieni, jade do rodzicow, chocby na kilka tylko dni... Jestem twarda, jakos dam sobie rade...
Narazie mam na dzisiaj kilka filmow w zapasie, zaraz zreszta zaczyna sie "Na dobre i na zle", do tego maly drink i bedzie ookk
Na dworze taki ziab, ze nosa sie nie chce wystawiac...
Dziekuje, ze Was tu mam...
88 2009-10-16 19:42:01 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-16 19:45:03)
A własnie Don...Twoja gruboskórność tez się skądś wzięła........słuchamy))))))))))))))
EBa2308 u mnie taka oziębłość,dystans trwała przez trzy tygodnie,aż oboje doszliśmy do wniosku albo wóz albo przewóz.
Posadzilismy tyłki na fotelu i wygarnęliśmy sobie wszystko,aż sięgnelismy do momenty "chodzenia ze sobą" .
89 2009-10-16 19:45:13 Ostatnio edytowany przez EBa2308 (2009-10-16 19:45:29)
Wlasnie, to nie przychodzi ot tak sobie znikad ![]()
Nie chce nic mowic, ale jak juz wspomnialas, to nastepna w kolejce do zwierzen jestes Ty, Zrezygnowanaaa ![]()
hihi no i uciekł Don ze spowiedzi)))))))))))))))))
91 2009-10-16 19:56:21 Ostatnio edytowany przez EBa2308 (2009-10-16 19:56:57)
To moze juz go nie pytajmy, bo jeszcze zrezygnuje z udzielnia nam dobrych rad ![]()
A moze sie tak rozpisal?? ![]()
hihi nie no twardziel z niego)))))))))))))))))
A własnie Don...Twoja gruboskórność tez się skądś wzięła........słuchamy))))))))))))))
A bo to się jedno w życiu przeżyło? Ehh, dużo by gadać. W każdym razie ja nie z tych co się wywnętrzniają na forum
Jestem jaki jestem choć uwierzcie miałem ideały, byłem wrażliwcem i myślałem, że miłość to coś pięknego. A takie cóś na M to nie istnieje to tylko krótsze lub dłuższe zauroczenie, fascynacja. Pomyślicie, że to wypowiedź smutnego i zgorzkniałego gościa - nic z tych rzeczy. Jestem po prostu świadomy pewnych mechanizmów i mam dystans do wielu spraw. A nauczyłem się samemu walczyć ze swoimi słabościami i mimo, że mam wielu znajomych to nic mi tak nie daje kopa jak ja sobie sam
No i jest dobrze, choć parę razy muszę z sobą poważnie pogadać ![]()
94 2009-10-16 20:02:47 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-16 20:04:50)
No tak patrze na Twój wiek...........staruszkowie już z nas ,kawał życia za nami i wiele sie przeżyło hehe
Mój wiek to zmyła. Netto coś oznacza...
Poza tym i tak czuję się jakbym miał mniej (głupawki mnie często łapią) a dojrzałość mam jakbym miał duuużo więcej, hehe - dobra średnio to przejrzyste ale tak musi zostać ![]()
96 2009-10-16 20:09:06 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-16 20:09:42)
hehe, a wracając do Twojej wypowiedzi ...uważasz,ze wypowiadanie sie na forum to oznaka słabości czy co?
Tajemniczy Don Pedro... O nas (a raczej o mnie) juz wie chyba wszystko, a sam cholera nic nie zdradzi ;-)
hehe, a wracając do Twojej wypowiedzi ...uważasz,ze wypowiadanie sie na forum to oznaka słabości czy co?
To raczej "terapeutyczna" potrzeba. O rzeczach zamierzchłych nie jest mi to potrzebne. Ale gdy coś mnie dopada, tak jak zresztą niedawno to napisałem o tym na forum i zniknąłem się z tym uporać. Teraz jestem bo się udało pokonać słabości ![]()
A w gruncie rzeczy obnażanie się z problemami na forum chyba ociera się o słabość a raczej bezsilność, nie uważasz?
Dokładnie bezsilność, chyba każdy z nas sie tutaj własnie dlatego znalazł(((((((((((((((((
Osobiście nie widzę w tym nic złego jeśli ktoś czuje, że może mu to pomóc.
Wiesz czasami potrzebujesz opinii osób trzecich-obcych.Bo zdanie przyjaciół w realu doskonale znasz,wiesz co i kiedy powiedzą, a nie zawsze o to chodzi.
Wytrzymam wytrzymam wytrzymam.....
Bedziecie tu jutro, zeby mi pomoc???
Teraz jeszcze jeden film i spac, bo jakos tak bardzo mi zle... Sen jest najlepszym lekartwem... Nawet, gdy spi sie samotnie...:-(
Dasz radę))))))))))))Tylko sie nie złam.
Bede myslec o Was i poradze sobie.... I bede robic odliczanie do srody... Jutro zaczynam od 5ciu...
Ja zaraz tez zmykam jakos mnie pogoda dzis przytłacza buuuuuuuuuu
Wytrzymam wytrzymam wytrzymam.....
Bedziecie tu jutro, zeby mi pomoc???
Pewnie będziemy tylko się od nas nie uzależniaj ![]()
Za pozno mnie ostrzegasz Don Pedro ![]()
No i masz Pedro placek ![]()
Zeby chociaz smaczny byl
A teraz z wielkim zalem zawiadamiam, ze na dzis limit wyczerpany i musze opuscic me zacne towarzystwo
Zycze dobranoc i mam nadzieje na pogawedke jutro
Juz sie ciesze, hihi
Nie mam w domu internetu :-(
111 2009-10-19 12:06:38 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-19 12:17:46)
EBa2308 jak tam w domku?
Chciałam dopisac na chwilke obecna cos co może całkiem zmieni Twoje nastawienie.Jak zmieniło moje.
Te wszystkie sztuczki,jakie doradzaliśmy z Donem..nie warto,żenujące,aby zazdrością wzbudzać czy wywoływać czyjeś uczucia.
Jeszcze raz ostatni zdobądź sie na rozmowę...jeżeli i tym razem bez rezultatu.Odejdź.Nie ma juz czego ratować.Nie łudź,ze coś sie zmieni,bo sie nie zmieni.
Zaczerpnij powietrza,złap dystans i zaczynaj zycie od nowa.Warto czekac nawet gdybyś czekała 50 lat na te miłość,szczerą,dla której chcesz odrzucić laseczke i tańczyc na stole.
Nie marnuj czasu ,uczucia dla osoby,która tego nie docenia i spłyca Wasza więź do filmów,fotek ,portali.Nie daj sobie wmówić,ze to odskocznia,zapomnienie nic wspólnego z Tobą.Ma to duzo wspólnego z Tobą bo lekceważy Twoje uczucia.
Tez dawalam sobie czas do srody... Jakby do tego czasu nic sie nie wydarzylo z jego strony, fakt z bolem, ale zakonczylabym to... Ale w sobote cos w nim peklo... Przyjechal z pracy, posprzatal sam caly dom, przygotowal obiad, deser i powoli powoli zaczelo sie przejasniac... W niedziele spedzil czas przy mnie nie puszczajac mojej reki i ciagle mnie przytulajac... Wiem, ze to jeszcze niewiele, ze wszystko za 2 miesiace moze sie powtorzyc... Ale teraz wlasnie zaczne byc egoistka i myslec tez o sobie, nie tylko o tym, zeby jemu bylo dobrze... Trzymajcie kciuki!! Jesli w ogole warto... Dziekuje Wam!!
EBa2308 po braku kolejnych wpisów można wywnioskować,ze Twój czas jest wypełniony ))))))))))))))))))))))))?
No właśnie, jakie wieści? ![]()
Dzien dobry :-) Brak wiesci - dobre wiesci? Tak, K. stara sie jak moze, spedzamy ze soba duzo czasu i (o dziwo!) rozmawiamy - rowniez o problemach... Nie wiem tylko, jak dlugo potrwa ta sielanka... Biorac pod uwage statystyki naszych wspolnie spedzonych 3 lat, po 2 miesiacach powtorzy sie caly scenariusz. Ale dzis jest dzis i to jest najwazniejsze :-) Dziekuje, ze jeszcze pamietacie o mnie ;-) Pozdrawiam mocno!!
Biorac pod uwage statystyki naszych wspolnie spedzonych 3 lat, po 2 miesiacach powtorzy sie caly scenariusz. Ale dzis jest dzis i to jest najwazniejsze :-) Dziekuje, ze jeszcze pamietacie o mnie ;-) Pozdrawiam mocno!!
Spoko, więcej optymizmu
Dobrze, że jest ok. Warto było coś zrobić? Pewnie warto. Życzę, żeby było dobrze jak najdłużej.
Aha, no i jak mielibyśmy nie pamiętać? ![]()
Dziekuje Don Pedro ![]()
Ale w moim mysleniu tez sie troche zmienilo, nie dam sie juz wiecej kopac w tylek, bo sobie na to nie zasluzylam!! ![]()
Teraz zalozylam watek grupa wsparcia - ciche dni, gdzie mozemy pomoc innym przetrwac te ciezkie chwile, tak jak Wy pomogliscie mi
Nawet nie wiecie, jak wiele sil moze dac takie wsparcie jak Wasze ![]()
No EBA rozkręciłaś się! Własny wątek i to jak ważny. Super. Teraz możesz doradzać i wspierać. Brawo ![]()
Noooo, a jaka przyjemnosc mi to sprawia :-) Bo dzieki Wam uwierzylam, ze jest mozliwe przezwyciezyc ciezkie chwile :-) Hihi
Mam nadzieje, ze sie do nas dolaczysz, Twoje rady chyba kazdemu wyjda tu na zdrowie :-)
Noooo, a jaka przyjemnosc mi to sprawia :-) Bo dzieki Wam uwierzylam, ze jest mozliwe przezwyciezyc ciezkie chwile :-) Hihi
Mam nadzieje, ze sie do nas dolaczysz, Twoje rady chyba kazdemu wyjda tu na zdrowie :-)
Spoko, podglądam Was i dobrze idzie ![]()