netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

120 odpowiedzi9 638 wyświetleńzałożony przez Marvie, 13.10.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 121 z 121 ]

66

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

Niemieckie koleje maja jedna zalete: jak sie wsiadzie, nie mozna zawrocic, trzeba jechac do celu ;-)
Taaakkk, jestem twarda, ale on tak samo... Musze przez noc wykombinowac jakis plan na jutro... Dziekuje dziekuje :-)

67 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-16 08:41:57)

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

Plan na jutro...może nowa sexowna koszulka nocna i balsam po kąpieli o nowym wabiącym zapachu? hihi
Z tym wyimaginowanym kolega raczej nie przeginaj ..bo a nóż się spełni,jak w filmie
" Czarownice z Eastwood ")))))))))))
Dopiero by było Don,że do zdrady namawiamy))))))))))))))


EBa2308 jak tam minęła nocka i poranek?

68 Ostatnio edytowany przez EBa2308 (2009-10-16 09:08:19)

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

Dzien dobryyy :-)
No i maz po przytuleniu mnie pojechal do pracy...
Zrezygnowanaaa, wskazowki przyjelam ;-) Tylko, czy wrocic do domu znow pozno, czy raczej byc, jak on wroci i znow go nie zauwazac??
Jesli chodzi o zdrade... do tego nikt nigdy by mnie nie namowil tongue Moje osobiste zdanie na ten temat: zdrade uwazam za cos strasznie obrzydliwego, za najgorsza rzecz,jaka mozna wyrzadzic drugiej osobie... Do zdrady posuwaja sie tylko te osoby, ktore juz nie kochaja... Bo kto kocha, bliskosc fizyczna z kims innym nawet nie powinna przejsc mu przez mysl... Moze powiecie, ze jestem staroswiecka i mam sredniowieczne poglady, ale wiem, ze poki naprawde kocham, nie grozi mi to wink
Hmmm... Jak to na dzisiaj zaplanowac...
P.S. Sprawdzalam go... Do swojego przyjaciela A. w ciagu tych naszych dni ani nie dzwonil, ani nie pisal... Narazie chyba wykorzystuje sytuacje i delektuje sie xxx-filmami...
Pozdrawiam Was i zycze milego dnia!!

69 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-16 09:06:38)

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

Wróć dzis tez późno -odwiedź sklepik z piżamkami hihi,gorąca aromatyczna kapiel,nowy balsam polecam -dove z nowej serii super nawilża ,ujędrnia i pachnie, skóra jest bardzo delikatna (taka babska reklama))))
A filmy zaraz mu sie znudzą -no mam taka nadzieję,zwłaszcza jak widzi tyle nowości fizycznych u Ciebie.Myślę,że nie przesadzisz jak do pracy pójdziesz w krótkiej spódniczce i kozaczkach-z myśla oczywiście o   powrocie do domku w takim stroju.Niech widzi ,że coś sie dzieje.

70

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

Hihi :-)
Wiec zaloze spodniczke i pojade ;-) I wroce pozniej, ale nie tak bardzo jak wczoraj i przedwczoraj, niech pomysli, gdzie o ja bylam taka wystrojona...
W domu tez kompletnie nic nie robie, brudne naczynia leza dookola, proszac sie chociazby o wrzucenie do zmywarki... Pranie tez nie byloby zle zrobic... I poodkurzac... Ale jeszcze wytrzymam - w koncu my, baby nalezymy do tych twardych!! :-)
Ale tak szczerze mowiac, jak sobie pomysle, po co te wszystkie zagrywki i te cale sytuacje... Czy nie mozna po prostu byc dla siebie dobrym i cieszyc sie wspolnie kazdym dniem? Kto wie, ile ich nam jeszcze zostalo....:(

71 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-16 09:23:11)

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

No kochana tak by było najprościej,ale próbowałaś i jaki efekt-marny on Cie olewał uciekał do kumpla ,przed kompa, a Ty oczy wypłakiwałaś.Teraz niech on sie wykaże .
Cały plan to taki,że ma byc inaczej niz dotychczas.Przecież z tego co pisałaś każdy dzień taki sam,prosiłaś o rozmowy,nadskakiwałaś....A teraz nie dość ,że olew to i zmiana wizualna.
Niech sie kłębi w myślach co sie dzieje..

72

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...
zrezygnowanaaa napisał/a:

Swoja droga mięczak facet po jednym wieczorku juz wymięka hihi

A może on to wszystko czyta? big_smile

73

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

Permanentna inwigilacja  powiadasz?

74

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...
EBa2308 napisał/a:

Dzien dobryyy :-)
No i maz po przytuleniu mnie pojechal do pracy...
Zrezygnowanaaa, wskazowki przyjelam ;-) Tylko, czy wrocic do domu znow pozno, czy raczej byc, jak on wroci i znow go nie zauwazac??
Jesli chodzi o zdrade... do tego nikt nigdy by mnie nie namowil tongue Moje osobiste zdanie na ten temat: zdrade uwazam za cos strasznie obrzydliwego, za najgorsza rzecz,jaka mozna wyrzadzic drugiej osobie... Do zdrady posuwaja sie tylko te osoby, ktore juz nie kochaja... Bo kto kocha, bliskosc fizyczna z kims innym nawet nie powinna przejsc mu przez mysl... Moze powiecie, ze jestem staroswiecka i mam sredniowieczne poglady, ale wiem, ze poki naprawde kocham, nie grozi mi to wink
Hmmm... Jak to na dzisiaj zaplanowac...
P.S. Sprawdzalam go... Do swojego przyjaciela A. w ciagu tych naszych dni ani nie dzwonil, ani nie pisal... Narazie chyba wykorzystuje sytuacje i delektuje sie xxx-filmami...
Pozdrawiam Was i zycze milego dnia!!

Nie jesteś staroświecka!!! Jesteś mądra i uczciwa!!!
Trzymam za Ciebie kciuki z całej siły - POWODZENIA!!!!

75 Ostatnio edytowany przez EBa2308 (2009-10-16 11:38:05)

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...
Don Pedro napisał/a:

A może on to wszystko czyta? big_smile

To na 100% NIE :-) Po pierwsze on nigdy nie grzebie w moich rzeczach, po drugie raczej go to nie interesuje, co ja robie (najczesciej po klotniach), po trzecie nie chcialoby mu sie czytac takich dluuuuuugich tekstow po polsku tongue

Za oknem plucha, deszcz bije o szyby.... Brrrrr.... Moze jednak zostane w cieplym lozeczku??? Zajme sie jeszcze troche moja magisterka... Mini zaloze, jak on bedzie mial wrocic, niech mysli, ze wlasnie przed chwilka skads wrocilam... Opcja do przyjecia? Czy wyganiacie mnie na dwor w taka pogode?? Jak powiecie, tak zrobie... :-))

alex29 napisał/a:

Jesteś mądra i uczciwa!!!

I tego samego oczekuje od mojego partnera, jednak jakos mnie ostatnio zawodzi...
Dzieki Alex za wsparcie wink

76

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

To zostań w domku bo na wietrze fryzurkę popsujesz hhi
Ale przed jego przyjściem zakładaj mini ,albo wyjdź z domku chwilke zanim wróci tak,żeby widział,ze właśnie wracasz..

77

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

Dziekuje za pozwolenie, kierowniczko wink
Wedlug nakazu, makijaz i fryzura perfekcyjne, najsexowniejsza bielizna, najlepszy zapach, wyzywajace ubranko... Niedlugo przyjdzie... Jak nie bedzie mial zamiaru zmienic dotychczasowej sytuacji, bede juz przygotowana, zeby gdzies wyjsc i sie zabawic wink

78

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

Fajnie,że dopisuje Tobie humorek ,pomimo pogody)))))))))))))

79

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

Hmmm... Przyjechal po pracy, powiedzial "dzien dobry", zaczal sprzatac wszystko (bo ja nic nie ruszam)... Posiedzial przed komputerem i poszedl do sypialni... Czyli dzis bedzie 4. osobno spedzona noc... Ale nie martwcie sie, nie poddam sie tak latwo, choc chyba powoli zbliza sie trzecia faza...
Faza pierwsza: placz i rozpacz - minela...
Faza druga: obojetnosc - trwa (jeszcze... hmm)
Faza trzecia: zwatpnienie, chec przytulenia... (chyba niedlugo nastapi...)
Faza czwarta: pogodzenie na sile, bo juz dluzej nie wytrzymam...

Ojojjoj, musze sie koniecznie czyms zajac, bo zglupieje niedlugo... sad

80

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

No i spytalam go w koncu, czy jeszcze dlugo ma zamiar tak kolo mnie chodzic... Odpowiedzial tylko, ze nie wie... Czy dzien, czy tydzien, czy dwa, czy miesiac... Odpowiedzial tylko, ze nie wie... Spytalam, czy mam stad zniknac... Odpowiedzial, ze nie musze... Ale moze ja bym chciala... Odpowiedzial, ze nie wie...
Jak dalej tak  ma byc, to we wtorek jade do Polski, ale sie nie poddam :-)) Na pewno sie wszyscy uciesza :-)) A w srode mamy rocznice... Ale mi sie juz ryczec chce...

Ojj, jak ciezko.... :-(

81

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

Isc do niego?? Bo robi sie miedzy nami coraz wieksza bariera... Ale obraczki jeszcze nie sciagnal... Miec jeszcze nadzieje??????????

82 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-16 19:02:12)

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

Nie idź przeczekaj.Jeżeli teraz sie złamiesz będziesz znowu w tym samym miejscu,z którego zaczynałaś.
Absolutnie nie ma opcji fazy czwartej!!!!!!!!!!!!

83

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

zrezygnowanaaa mnie ubiegła. Zaczynam widzieć oznaki poddawania się, czyli tak jak się obawiałem wink  EBa czy ktoś Ci powiedział, że walka będzie krótkotrwała? Nie chcę Cię załamywać ale to może iść w tygodnie. Głowa do góry, walcz choćby po to by mieć pewność, że zrobiłaś wszystko smile Masz wytrwać i tyle.

84 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-16 19:29:35)

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

Kurka jakie to wszystko popieprzone.......sama jak czytam  te wszystkie posty o zdradach i staraniach nachodzi mnie zwątpienie we wszystko.

85

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

No to pięknie. Zwątpienie - słowo budzące ciarki na plecach. Czy na jednym frajerze lub frajerce świat ma się kończyć? No dajcie spokój, przecież całe życie przed Wami. Poza tym jest zbyt krótkie żeby się frustrować. Mówcie co chcecie, że łatwo tak mówić itd. Ja sobie tak będę myślał i trudno, pozostanę gruboskórny smile

86 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-16 19:39:23)

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

Don .......łatwo mówić,zwłaszcza jak jesteś singlem.Gdyby nie papier, dzieci wszystko wyglądałoby inaczej.
Nie wiem czy ludzie nie maja dzis wartości czy co?Wkurzam sie gdy czytam z jaka łatwościa komplikuja sobie sami zycie.Jednym posunięciem burzą to co budowali tyle lat wryyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy

87

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

Don Pedro, obawiam sie, ze tygodni moge nie wytrzymac... Zrezygnowanaaa, zebys wiedziala, ze popieprzone... Wszystko... Wszyscy sa doroslymi ludzmi, a jak sie czyta te historie (rownie z moja), to odzwierciedla sie zachowanie na poziomie malych dzieci... Zastanawiam sie tylko: i po co to wszystko????? Po co sie nawzajem ranic??? Zeby cos sie dzialo??? Bo czlowiek potrzebuje urozmaicenia w zyciu???? Bez sensu...
Dobrze, ze sie pojawiliscie, bo juz sie poddawalam... Kurcze, z dnia na dzien coraz gorzej... Im dluzej to trwa, tym wiecej zaczynam watpic, czy on mnie naprawde kocha... Ale OBIECUJE, ze wytrzymam... Wytrzymam do srody... Jak juz wspominalam, w srode mamy rocznice, jesli on do tego dnia niczego nie zmieni, jade do rodzicow, chocby na kilka tylko dni... Jestem twarda, jakos dam sobie rade...
Narazie mam na dzisiaj kilka filmow w zapasie, zaraz zreszta zaczyna sie "Na dobre i na zle", do tego maly drink i bedzie ookk wink Na dworze taki ziab, ze nosa sie nie chce wystawiac...
Dziekuje, ze Was tu mam...

88 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-16 19:45:03)

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

A własnie Don...Twoja gruboskórność tez się skądś wzięła........słuchamy))))))))))))))

EBa2308 u mnie taka oziębłość,dystans trwała przez trzy tygodnie,aż oboje doszliśmy do wniosku albo wóz albo przewóz.
Posadzilismy tyłki na fotelu i wygarnęliśmy sobie wszystko,aż sięgnelismy do momenty "chodzenia ze sobą" .

89 Ostatnio edytowany przez EBa2308 (2009-10-16 19:45:29)

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

Wlasnie, to nie przychodzi ot tak sobie znikad wink

Nie chce nic mowic, ale jak juz wspomnialas, to nastepna w kolejce do zwierzen jestes Ty, Zrezygnowanaaa tongue

90

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

hihi no i uciekł Don ze spowiedzi)))))))))))))))))

91 Ostatnio edytowany przez EBa2308 (2009-10-16 19:56:57)

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

To moze juz go nie pytajmy, bo jeszcze zrezygnuje z udzielnia nam dobrych rad wink

A moze sie tak rozpisal?? smile

92

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

hihi nie no twardziel z niego)))))))))))))))))

93

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...
zrezygnowanaaa napisał/a:

A własnie Don...Twoja gruboskórność tez się skądś wzięła........słuchamy))))))))))))))

A bo to się jedno w życiu przeżyło? Ehh, dużo by gadać. W każdym razie ja nie z tych co się wywnętrzniają na forum wink Jestem jaki jestem choć uwierzcie miałem ideały, byłem wrażliwcem i myślałem, że miłość to coś pięknego. A takie cóś na M to nie istnieje to tylko krótsze lub dłuższe zauroczenie, fascynacja. Pomyślicie, że to wypowiedź smutnego i zgorzkniałego gościa - nic z tych rzeczy. Jestem po prostu świadomy pewnych mechanizmów i mam dystans do wielu spraw. A nauczyłem się samemu walczyć ze swoimi słabościami i mimo, że mam wielu znajomych to nic mi tak nie daje kopa jak ja sobie sam smile No i jest dobrze, choć parę razy muszę z sobą poważnie pogadać wink

94 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-16 20:04:50)

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

No tak patrze na Twój wiek...........staruszkowie już z nas ,kawał życia za nami i wiele sie przeżyło hehe

95

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

Mój wiek to zmyła. Netto coś oznacza... wink Poza tym i tak czuję się jakbym miał mniej (głupawki mnie często łapią) a dojrzałość mam jakbym miał duuużo więcej, hehe - dobra średnio to przejrzyste ale tak musi zostać wink

96 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-16 20:09:42)

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

hehe, a wracając do Twojej wypowiedzi ...uważasz,ze wypowiadanie sie na forum to oznaka słabości czy co?

97

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

Tajemniczy Don Pedro... O nas (a raczej o mnie) juz wie chyba wszystko, a sam cholera nic nie zdradzi ;-)

98

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...
zrezygnowanaaa napisał/a:

hehe, a wracając do Twojej wypowiedzi ...uważasz,ze wypowiadanie sie na forum to oznaka słabości czy co?

To raczej "terapeutyczna" potrzeba. O rzeczach zamierzchłych nie jest mi to potrzebne. Ale gdy coś mnie dopada, tak jak zresztą niedawno to napisałem o tym na forum i zniknąłem się z tym uporać. Teraz jestem bo się udało pokonać słabości smile

A w gruncie rzeczy obnażanie się z problemami na forum chyba ociera się o słabość a raczej bezsilność, nie uważasz?

99

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

Dokładnie bezsilność, chyba każdy z nas sie tutaj własnie dlatego znalazł(((((((((((((((((

100

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

Osobiście nie widzę w tym nic złego jeśli ktoś czuje, że może mu to pomóc.

101

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

Wiesz czasami potrzebujesz opinii osób trzecich-obcych.Bo zdanie przyjaciół w realu doskonale znasz,wiesz co i kiedy powiedzą, a nie zawsze o to chodzi.

102

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

Wytrzymam wytrzymam wytrzymam.....
Bedziecie tu jutro, zeby mi pomoc???
Teraz jeszcze jeden film i spac, bo jakos tak bardzo mi zle... Sen jest najlepszym lekartwem... Nawet, gdy spi sie samotnie...:-(

103

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

Dasz radę))))))))))))Tylko sie nie złam.

104

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

Bede myslec o Was i poradze sobie.... I bede robic odliczanie do srody... Jutro zaczynam od 5ciu...

105

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

Ja zaraz tez zmykam jakos mnie pogoda dzis przytłacza buuuuuuuuuu

106

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...
EBa2308 napisał/a:

Wytrzymam wytrzymam wytrzymam.....
Bedziecie tu jutro, zeby mi pomoc???

Pewnie będziemy tylko się od nas nie uzależniaj wink

107

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

Za pozno mnie ostrzegasz Don Pedro tongue

108

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

No i masz Pedro placek big_smile

109

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

Zeby chociaz smaczny byl tongue A teraz z wielkim zalem zawiadamiam, ze na dzis limit wyczerpany i musze opuscic me zacne towarzystwo sad Zycze dobranoc i mam nadzieje na pogawedke jutro wink Juz sie ciesze, hihi

110

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

Nie mam w domu internetu :-(

111 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-10-19 12:17:46)

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

EBa2308 jak tam w domku?
Chciałam dopisac na chwilke obecna cos co może całkiem zmieni Twoje nastawienie.Jak zmieniło moje.
Te wszystkie sztuczki,jakie doradzaliśmy z Donem..nie warto,żenujące,aby zazdrością wzbudzać czy wywoływać czyjeś uczucia.
Jeszcze raz ostatni zdobądź sie na rozmowę...jeżeli i tym razem bez rezultatu.Odejdź.Nie ma juz czego ratować.Nie łudź,ze coś sie zmieni,bo sie nie zmieni.
Zaczerpnij powietrza,złap dystans i zaczynaj zycie od nowa.Warto czekac nawet gdybyś czekała 50 lat na te miłość,szczerą,dla której chcesz odrzucić laseczke i tańczyc na stole.
Nie marnuj czasu ,uczucia dla osoby,która tego nie docenia i spłyca Wasza więź do filmów,fotek ,portali.Nie daj sobie wmówić,ze to odskocznia,zapomnienie  nic wspólnego z Tobą.Ma to duzo wspólnego z Tobą bo lekceważy Twoje uczucia.

112

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

Tez dawalam sobie czas do srody... Jakby do tego czasu nic sie nie wydarzylo z jego strony, fakt z bolem, ale zakonczylabym to... Ale w sobote cos w nim peklo... Przyjechal z pracy, posprzatal sam caly dom, przygotowal obiad, deser i powoli powoli zaczelo sie przejasniac... W niedziele spedzil czas przy mnie nie puszczajac mojej reki i ciagle mnie przytulajac... Wiem, ze to jeszcze niewiele, ze wszystko za 2 miesiace moze sie powtorzyc... Ale teraz wlasnie zaczne byc egoistka i myslec tez o sobie, nie tylko o tym, zeby jemu bylo dobrze... Trzymajcie kciuki!! Jesli w ogole warto... Dziekuje Wam!!

113

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

EBa2308 po braku kolejnych wpisów można wywnioskować,ze Twój czas jest wypełniony ))))))))))))))))))))))))?

114

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

No właśnie, jakie wieści? smile

115

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

Dzien dobry :-) Brak wiesci - dobre wiesci? Tak, K. stara sie jak moze, spedzamy ze soba duzo czasu i (o dziwo!) rozmawiamy - rowniez o problemach... Nie wiem tylko, jak dlugo potrwa ta sielanka... Biorac pod uwage statystyki naszych wspolnie spedzonych 3 lat, po 2 miesiacach powtorzy sie caly scenariusz. Ale dzis jest dzis i to jest najwazniejsze :-) Dziekuje, ze jeszcze pamietacie o mnie ;-) Pozdrawiam mocno!!

116

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...
EBa2308 napisał/a:

Biorac pod uwage statystyki naszych wspolnie spedzonych 3 lat, po 2 miesiacach powtorzy sie caly scenariusz. Ale dzis jest dzis i to jest najwazniejsze :-) Dziekuje, ze jeszcze pamietacie o mnie ;-) Pozdrawiam mocno!!

Spoko, więcej optymizmu smile Dobrze, że jest ok. Warto było coś zrobić? Pewnie warto. Życzę, żeby było dobrze jak najdłużej.

Aha, no i jak mielibyśmy nie pamiętać? wink

117

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

Dziekuje Don Pedro wink
Ale w moim mysleniu tez sie troche zmienilo, nie dam sie juz wiecej kopac w tylek, bo sobie na to nie zasluzylam!! smile
Teraz zalozylam watek grupa wsparcia - ciche dni, gdzie mozemy pomoc innym przetrwac te ciezkie chwile, tak jak Wy pomogliscie mi smile Nawet nie wiecie, jak wiele sil moze dac takie wsparcie jak Wasze smile

118

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

No EBA rozkręciłaś się! Własny wątek i to jak ważny. Super. Teraz możesz doradzać i wspierać. Brawo smile

119

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

Noooo, a jaka przyjemnosc mi to sprawia :-) Bo dzieki Wam uwierzylam, ze jest mozliwe przezwyciezyc ciezkie chwile :-) Hihi
Mam nadzieje, ze sie do nas dolaczysz, Twoje rady chyba kazdemu wyjda tu na zdrowie :-)

120

Odp: BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...
EBa2308 napisał/a:

Noooo, a jaka przyjemnosc mi to sprawia :-) Bo dzieki Wam uwierzylam, ze jest mozliwe przezwyciezyc ciezkie chwile :-) Hihi
Mam nadzieje, ze sie do nas dolaczysz, Twoje rady chyba kazdemu wyjda tu na zdrowie :-)

Spoko, podglądam Was i dobrze idzie smile

Posty [ 66 do 121 z 121 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » BYLE DZIEWCZYNY MOJEGO MEZA W SASIEDZTWIE...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026