netkobietyWszystkie działy
Ciąża i poród

Nie chce karmic piersia

203 odpowiedzi15 008 wyświetleńzałożony przez ZlaKobieta33))))), 09.10.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Nie chce karmic piersia

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 204 ]

131

Odp: Nie chce karmic piersia
Ewika99 napisał/a:

No właśnie najśmieszniejsze jest to, że nie mam jakiegokolwiek kompleksu "gorszej matki".

Co do szkoły- nie będę miała problemu, bo w mojej okolicy jest jedna, a więc i wyboru nie mam. Z karmieniem wręcz przeciwnie- mam wybór i korzystam. To prawie jak te kobiety, które miały sposobność skorzystania z "dobrodziejstw" medycyny i usunęły ciążę, bo to w końcu ich ciało. Czyż nie?

Uwialbiam cię za ten post smile jak można nazywać ,nawet pośrednio,gorszą matką kogoś tylko dlatego ,że nie karmi piersią a jednocześnie uznawać aborcję,czyli zabicie swojego dziecka, za prawo kobiet ?! to może doga Iceni za dziesięć lat powie swojemu dziecku że co prawda miała w możliwości j wyskobać,ale wspaniałomyślnie postanowiła jednak pozwolić mu przyjść na świat,a żeby nie czuło sie pokrzywdzone i traktowane jak kolejny towar na taśmie jej łona,postanowiła jak każda kochająca i dbająca matka karmić je piersią...nigdy nie dokonałabym aborcji,mimo że lekarz ją zalecał,a moje dwoje dzieci karmilam po 1 tygodniu,no ale to Ja raczej powinnam nazywać sie wyrodną matką...gratuluję wielkości ego i samozachwytu Iceni...:)
ZlaKobieta33)))) miłość w oczach dziecka i jego szczęście nie zależy od cycka na wierzchu ale od Ciebie i twojej Miłości...wiem to z doświadczenia swojego i wielu innych tak samo ''wyrodnych'' jak ja...

132

Odp: Nie chce karmic piersia

Tak... to dokładnie tak samo - mogę z czystym sumieniem popiera aborcję, bo i tak ona jest niedozwolona i wyboru nie ma - tak jak u ciebie ze szkołą smile



Tak jak wspomniałam już wcześniej - autorka podkreśla, że wie co robi i przemyślała decyzję, po czym wykłada się w argumentach - że się jej wygląd piersi popsuje - po czym ktoś inny ją wyprowadza z błędu, że to, czy będzie karmiła, czy nie, w zasadzie na wygląd piersi nie ma wpływu, bo to jest uwarunkowane samą laktacją - a laktację pobudza sam poród - więc jeżeli urodzi dziecko  to piersi i tak jej ucierpią, też ją czeka nawał pokarmu,. nabrzmiałe do granic możliwości piersi, odciąganie pokarmu itd - bez względu na to jak będzie karmić - czyli powód bez sensu.

Kolejna "przemyslana" decyzja to spokój i wygoda przy karmieniu - tak czy inaczej noworodek jada nieregularnie, bo nie ma wyrobionego nawyku jadania o stałych porach, więc też ją czeka dokładnie taka sama zabawa jak przy karmieniu piersią.. sposób nie m tu wiekszego znaczenia - czy na piersi, czy na butelce pewne procesy zachodza tak samo, między innymi uregulowanie pór karmienia.

Kolejnym argumentem było to, że będzie sobie mogła w końcu jeść normalnie - większość kobiet pomijając krótki okres na początku i tak jada normalnie - w wyjątkowych sytuacjach można po ekstrawaganckim posiłku czy alkoholu kilka razy podać butelkę - nie trzeba w tym celu zupełnie odstawiać karmienia naturalnego...

Dlatego owszem, uważam, że decyzja autorki NIE JEST przemyślana, tylko powzięła jakieś postanowienie o nie karmieniu piersią kierując się tym, co jej się WYDAJE, a nie faktami.

I te jej argumenty obalałam nie ja, tylko inne użytkowniczki smile ja tylko co najwyżej zbieram wszystko do kupy tongue

Więc owszem, masz droga autorko prawo do takiej, a nie innej decyzji, są kobiety, które były w takiej samej sytuacji i dostałaś od nich poparcie i informację jak to wygląda, a ja po prostu jedynie obalam twoje twierdzenie, że wiesz co robisz... bo nie wiesz smile

I to wszystko na ten temat.

133

Odp: Nie chce karmic piersia
ladybird 27 napisał/a:

to może doga Iceni za dziesięć lat powie swojemu dziecku że co prawda miała w możliwości j wyskobać,ale wspaniałomyślnie postanowiła jednak pozwolić mu przyjść na świat,a żeby nie czuło sie pokrzywdzone i traktowane jak kolejny towar na taśmie jej łona,postanowiła jak każda kochająca i dbająca matka karmić je piersią

Zagalopowałaś się. Po co? Iceni nikogo w swoich postach nie obraziła, a Ty już tak.

P.S To jest temat o karmieniu piersią, a nie o aborcji, więc nie rób offtopu.

134

Odp: Nie chce karmic piersia
Cynicznahipo napisał/a:
ladybird 27 napisał/a:

to może doga Iceni za dziesięć lat powie swojemu dziecku że co prawda miała w możliwości j wyskobać,ale wspaniałomyślnie postanowiła jednak pozwolić mu przyjść na świat,a żeby nie czuło sie pokrzywdzone i traktowane jak kolejny towar na taśmie jej łona,postanowiła jak każda kochająca i dbająca matka karmić je piersią

Zagalopowałaś się. Po co? Iceni nikogo w swoich postach nie obraziła, a Ty już tak.

P.S To jest temat o karmieniu piersią, a nie o aborcji, więc nie rób offtopu.

Tak samo jak i nie o szkole, prawda? Nie rozumiem dlaczego zarzuca się autorce, że nie przemyslala tematu? Widocznie jej pasuje takie, a nie inne karmienie i już. Ma prawo, ma wybór. Żeby nie było- miałam zamiar karmić piersią. W szpitalu, przez około 9 dni karmiłam, ale za każdym razem potrzebowałam pomocy położnej. W domu zrezygnowalam bez poczucia, że wyrządza dziecku jakąś wielką krzywdę. Każda matka wie, jak chce żywić swoje dziecko. Jakim sposobem, jej sprawa. Grunt, by nie zaglodzila. Bo i takie "mamusie" się trafiają.

135

Odp: Nie chce karmic piersia

Spookojnie moje dorogie kobietki nie mam zamiaru zaglodzic swojego brzdaca:))))).

Droga Iceni dosc niechlujnie przytoczylas argumenty dlaczego nie chce i niebede karmic piersia ale ok.

Mowisz caly czas o faktach ktorych rzekomo nie wzielam pod uwage i ze moja decyzja nie jest przemylsana i ze opieram sie na  doswiadczeniach sasiadek ew kuzynek kolezanek czy kogo tam jeszcze masz w rekawie.

Akurat jedynie na czym sie moge oprzec to 2 osoby ktore barzo komcham a sa nimi moja Mama i siostra, nie mam w zwyczaju wsluchiwac sie w Historie typu a bo sasiadka mojej kolezanki i siostra znajomej miala tak i tak no to ja tez tak bede miec.

Nie jest poewiedziane ze bede przyzywac to podobnie jak moja Mama czy siostra ale ja juz podjelam decyzje wiec nierozumiem wciaz twojego bulwersu.
Starasz sie na sile mi wcisnac ze niewiem co robie i ze to zle, bo ty karmilas piersia i cierpialas ew masz obwisly biust w zwiazku z tym ja mam tez cierpiec czy jak , jak tu ktos kiedys naipsal najwazniejsze zeby cierpiec wtedy czuje sie co to maciezynstwo czy cos w tym stylu no to prosze bardzo cierpcie ale ja nie mam zamiaru byc matka teresa cierpiaca jakos nie wydaje mi sie zebym sie przez to cierpienie miala lepiej poczuc ale niektorym najwyrazniej lepiej na duszy jak sobie tak troszke pocierpi.

Ciaza w moim przypadku to jeden z kolejnych etapow w moim zyciu, zawsze pragnelam dziecka ale nie byla to ani moja obsesja ani moj zyciowy cel, bo mam ich w zyciu wiele , nie zamierzam tak dostac calkowitego bzika na punkcie dziecka jak co poniektore mamuski ktore obserwuje , bo wazny jest jeszcze moj maz moja praca w ktorej sie spelniam i moje zainteresowania.

Dziecko jest i bedzie dla mnie najwiekszym sczcesciem ale nie nie bede w zwiazku z tym rezygnowala z siebie.!!!!!


Chce byc rownie atrakcyjna po ciazy jak i przed nia a nie za 3 lata pisac tu maz chyba ma inna albo niewiem co sie dzieje w moim malzenstwie  on mnie juz chyba nie kocha no tak moze byc jak calkowicie poswiece sie malemu a reszta???? a co tam przeciez ja dziecko urodzilam !!!!!!!!!! no i co w zwiazku z tym???? Widze co poniekztore babki jakie byly przed ciaza a jakie sa po tragedia 30 na plusie i Zero dbania o siebie.

Krotko streszczajac nie chce poswiecac calej siebie tylko dlatego ze mam dziecko.


Ps jeszcze do Iceni nie chce ci wbijac szpilek w zwiazku z aborcja ( tematu nie znam i nie czytalam ) ale to co tu piszezs zakrawa na niezla hipokryzje.


Dziekuje

136 Ostatnio edytowany przez slonce180 (2014-10-11 17:54:47)

Odp: Nie chce karmic piersia

Powiem wam cos. Moja siostra byla karmiona piersia przez pare miesiecy a ja nie bo moja mama miala zapalenie piersi I nie mogla. Ja zdrowa jak ryba nigdy nie chorowalam poza lekkim przeziebieniem a moja siostra wiecznie po lekarzach od niemowlaka I bardzo chorowita byla takze w tym nie ma reguly. Czy karmione piersia czy mm wazne zeby bylo nakarmione,  przewiniete I kochane.

Ps: a karmienie piersia to nie jest tylko kila razy dziennie.  Przez pierwsze tyg to co 1-1,5  24 godz na dobe bo to karmienie na zyczenie. Bynajmniej u mnie tak bylo. A jak jest na mm od urodzenia? podobnie sie domyslam bo noworodki maja bardzo male brzuszki I duzo nie zmieszcza. No ale co dziecko to inaczej.

137

Odp: Nie chce karmic piersia
ZlaKobieta33))))) napisał/a:

nie zamierzam tak dostac calkowitego bzika na punkcie dziecka jak co poniektore mamuski ktore obserwuje , bo wazny jest jeszcze moj maz moja praca w ktorej sie spelniam i moje zainteresowania.

Oj nie mów póki nie urodzisz. smile ja też tak mówiłam.  Cała ciąża tez mnie męczyła, nie czułam jakoś specjalnej więzi z dzieckiem w brzuchu, to była dla mnie abstrakcja. Dziwilam się matkom, które mialy opory zostawić dziecko na kilka godzin czy wrócić do pracy po pół roku albo i szybciej. Mało tego nie pokochałam mojego dziecka od pierwszej chwili. Trwało kilka tygodni niż zanim przestałam myśleć na co mi to było. Duży wpływ na takie myślenie miały straszliwe kolki od drugiej doby życia. .

Ale życie szybko weryfikuje nasze wyobrażenia. I choć nie jestem typem matki dla której jedyny temat to dzieci (wręcz stronię od takich tematów) to na punkcie swojego dziecka oszalałam i na dzień dzisiejszy nie ma nic ważniejszego niż ono. Prace, męża, wszystko można zmienić natomiast dziecko to coś niezmiennego.
Ale co ja Ci tu będę pisać smile urodzisz to zobaczysz

138

Odp: Nie chce karmic piersia
LeeBee napisał/a:
ZlaKobieta33))))) napisał/a:

nie zamierzam tak dostac calkowitego bzika na punkcie dziecka jak co poniektore mamuski ktore obserwuje , bo wazny jest jeszcze moj maz moja praca w ktorej sie spelniam i moje zainteresowania.

Oj nie mów póki nie urodzisz. smile ja też tak mówiłam.  Cała ciąża tez mnie męczyła, nie czułam jakoś specjalnej więzi z dzieckiem w brzuchu, to była dla mnie abstrakcja. Dziwilam się matkom, które mialy opory zostawić dziecko na kilka godzin czy wrócić do pracy po pół roku albo i szybciej. Mało tego nie pokochałam mojego dziecka od pierwszej chwili. Trwało kilka tygodni niż zanim przestałam myśleć na co mi to było. Duży wpływ na takie myślenie miały straszliwe kolki od drugiej doby życia. .

Ale życie szybko weryfikuje nasze wyobrażenia. I choć nie jestem typem matki dla której jedyny temat to dzieci (wręcz stronię od takich tematów) to na punkcie swojego dziecka oszalałam i na dzień dzisiejszy nie ma nic ważniejszego niż ono. Prace, męża, wszystko można zmienić natomiast dziecko to coś niezmiennego.
Ale co ja Ci tu będę pisać smile urodzisz to zobaczysz

Calkiem mozliwe ze bedzie tak jak mowisz, i ze to moje nastawienie zwiazane jest z calym przebiegiem ciazy ktory jest dla mnie nienajfajniejszy, zloszcze sie na siebie ´czesto ze nie ma we mnie juz wogole zycia ani energi, ze ciagle jestem zmeczona ze wstanie z lozka to dla mnie wyczyn akrobacki i ze wiecznie cos mnie boli

Prosze napisz mi ze to wszystko po ciazy wroci do stanu sprzed  mam na mysli chec zycia i sily witalne bo jak ja sie mam tak czuc do dupy po urodzeniu ( nie mam namysli boi krocza tylko raczej brak sil ) jak teraz i cala ciaze sie czuje to ja niewiem jak dam sobie rade:( przy maluchu.

139

Odp: Nie chce karmic piersia

Zla kobieta masz termin na polowe listopada prawda?? To juz za miesiac! Ja mam jeszcze przed soba 2 miesiace i tez nie czuje sie najlepiej. Niby fizycznie jeszcze daje rade, ale nie czuje sie atrakcyjna, dokucza mi ten brzuch, proste czynnosci sprawiaja trudnosc. Czasami mam lepszy dzien ale czasami budze sie rano i wiem ze bedzie do dupy i najchetniej przelezala bym w lozku, kompletny brak sil. To moja druga dzidzia. Jak sie twoja urodzi to nie ukrywam ze zabierze 90% twojego czasu i uwagi ale trzeba to przetrwac. Pozniej bedzie juz coraz lepiej i staniesz na nogi smile Ciezko jest przy dziecku i chyba kazda mama przyzna mi racje, ale z uplywem kolejnych miesiecy jest coraz lepiej. Czesto mowi sie ze ciazy to cudowny, magiczny czas dla kobiety....bullshit!!! Dasz sobie rade po porodzie tez nie martw sie. Powoli bedziesz stawala na nogi i wrocisz do formy. Nie mowie ze odrazu nastepnego dnia po porodzie, ale cierpliwosci.

140

Odp: Nie chce karmic piersia
kahaa napisał/a:

Zla kobieta masz termin na polowe listopada prawda?? To juz za miesiac! Ja mam jeszcze przed soba 2 miesiace i tez nie czuje sie najlepiej. Niby fizycznie jeszcze daje rade, ale nie czuje sie atrakcyjna, dokucza mi ten brzuch, proste czynnosci sprawiaja trudnosc. Czasami mam lepszy dzien ale czasami budze sie rano i wiem ze bedzie do dupy i najchetniej przelezala bym w lozku, kompletny brak sil. To moja druga dzidzia. Jak sie twoja urodzi to nie ukrywam ze zabierze 90% twojego czasu i uwagi ale trzeba to przetrwac. Pozniej bedzie juz coraz lepiej i staniesz na nogi smile Ciezko jest przy dziecku i chyba kazda mama przyzna mi racje, ale z uplywem kolejnych miesiecy jest coraz lepiej. Czesto mowi sie ze ciazy to cudowny, magiczny czas dla kobiety....bullshit!!! Dasz sobie rade po porodzie tez nie martw sie. Powoli bedziesz stawala na nogi i wrocisz do formy. Nie mowie ze odrazu nastepnego dnia po porodzie, ale cierpliwosci.

Dzieki kahaa za slowa otuchy, zdaje sobie sprawe ze nie odrazu po porodzie wroci wszystko do normy ale dla mnie wazne jest zeby wrocilo wogole to juz bede szczesliwa.
Co do wygladu zewnetrznego wygladam ladnie nie lapie Jakis dolow z tego powodu, wiadomo ze prztylam ale na szczescie mam w domu wspanialego faceta ktory codziennie mowi mi jaka jestem cudowna´,
Ciaza powoli mnie juz meczy i ten brak sil przedewszytskim

Ehhh ale damy jakos rady co nie mamuska:)

141

Odp: Nie chce karmic piersia

Dasz rade wszystko ogarniesz w dodatku masz wsparcie bliskich .
Z pierwszym dzieckiem jest troche ciężej ale w twoim przypadku może być całkiem inaczej .Zazdroszcze troche maluszka bo moje już troche odrosły.pozdrawiam

142

Odp: Nie chce karmic piersia

Jasne ze damy rade. Kto jak nie my smile mamy wsparcie a to juz polowa drogi do sukcesu. Ostatnich kilka tygodni nam zostalo wiec juz teraz z gorki. Ten caly "magiczny" stan sie skonczy i zacznie sie nowy smile trzymam kciuki zeby byl lepszy i czesto pojawial sie usmiech na mordeczce

143

Odp: Nie chce karmic piersia

Hm zazdroszcze ..zapach maluszka zaraz po porodzie ....i to spojrzenie maluszka ....wszystkie doległości ciążowe ida w niepamięć.

144

Odp: Nie chce karmic piersia

I te kupy rozmazane az po same plecy haha tongue ale i tak nie moge sie doczekac!

145

Odp: Nie chce karmic piersia

No tak ale kto ma pszczoły ten ma miód kto ma dzieci ten ma ....kupy ha ha .

146

Odp: Nie chce karmic piersia
ZlaKobieta33))))) napisał/a:

Zanim zaszlam w ciaze wyobrazalam soebie wlasnie jak to wiekszosc kobiet tu pisze jakie to wspaniale uczucie , bliskosc, niesamowity okres w zyciu kobiety itd itp mowie tu o samej ciazy no bo jak by nie bylo wiekszosc opini o ciazy wlasnie taka jest , wlasnie opini rzeczywistosc w moim przypadku byla inna sorry ale do 8 miesiaca to byl najgorszy okres w moim zyciu pelny ciaglego bolu, problemow z krazeniem sercem, nieprzespanych nocy, zlego samopoczucia dopiero od jakiegos miesiaca czuje sie lepiej choc nadal nie przesypaim zadnej nocy od deski do deski ale jak juz zaczelam sie cieszyc ciaza jesli tak to mozna nazwac to juz mnie ona meczy jestem zmeczona wykonczona dzwiganiem wielkiego brzucha , slaba kondycja zadyszka brakiem obuwia dla mnie puchnietymi wszytskimi konczynami mam dosc ciaglego strachu czy z malym wszystko ok czy napewno zdrowy czy porod bedzie bolal itd.

czytajac ten post odnosze wrazenie ze nie chcialas byc w ciazy ale wyszlo inaczej, dlatego tez nie chcesz karmic piersia. Ale to jest twoj wybor, ja mimo wielkiego bolu (zatkane kanaliki) nie przestalam karmic, lecz przez to mialam mniej pokarmu i musialam zaczac dokarmiac mm i mala tak si eprzyzywczaila do butelki ze cycka w ciagu dnia nie chce chwytac tylko w nocy. I bede ja karmic do ostatniej kropli.

147

Odp: Nie chce karmic piersia
ZlaKobieta33))))) napisał/a:

Chce byc rownie atrakcyjna po ciazy jak i przed nia a nie za 3 lata pisac tu maz chyba ma inna albo niewiem co sie dzieje w moim malzenstwie  on mnie juz chyba nie kocha no tak moze byc jak calkowicie poswiece sie malemu a reszta???? a co tam przeciez ja dziecko urodzilam !!!!!!!!!! no i co w zwiazku z tym???? Widze co poniekztore babki jakie byly przed ciaza a jakie sa po tragedia 30 na plusie i Zero dbania o siebie.

Naprawdę myślisz, że po ciąży będziesz tak samo atrakcyjna? Jeśli atrakcyjność to dla ciebie tylko i wyłącznie biust, to szczerze współczuję. Opieka nad dzieckiem sprawi, że przybędzie ci siwych włosów i zmarszczek, a do tego podkrążone oczy o nieprzespanej nocy itp., itd.
Jesteś przekonana, że mąż zacznie cię zdradzać, kiedy twoje ciało po ciąży się zmieni? Sądzisz, że przestaniesz być dla niego atrakcyjna i poleci na pierwszy lepszy damski tyłek, który jest tylko kapkę bardziej jędrny? To współczuję męża. Kobieta to nie przedmiot, nasze ciała podlegają naturalnym zmianom, mężczyzn zresztą też, starzejemy się, a będąc w związku trzeba te zmiany akceptować. Znasz swojego mężczyznę, skoro piszesz to, co piszesz, to znaczy, że on ma takie podejście... Nic więc dziwnego, że tak bardzo boisz się naturalnego karmienia.
A przyczyn zdrady jest wiele i nie znam przypadku, by mąż zdradzał, bo żona zajmuje się dzieckiem i nie wygląda jak nastolatka...
Ciąża, poród sn, karmienie piersią i opieka nad niemowlakiem nie oznacza zapuszczenia się i utraty atrakcyjności. Obracasz się w dziwnym środowisku, skoro większość twoich znajomych 30+ jest zaniedbana. To jest kwestia mentalności i podejścia do życia, a nie opieki nad dzieckiem. Moje znajome zaprzestały treningów na czas ciąży, powrót do formy zajął im około roku, trenowały z dzieckiem przy piersi, większość na diecie wegetariańskiej do tego, a po roku zaczęły startować w zawodach osiągają takie wyniki, jak przed ciążą i mając te trzydzieści kilka lat. Cycki mają super, sama widziałam smile. Ale tu są potrzebne wytrenowane mięśnie, na których ów biust wisi. Jak ich nie ma, to piersi opadają, to naturalne. Masz bardzo spaczony obraz macierzyństwa, strasznie to przykre.

A w kwestii Iceni, to nie widzę hipokryzji. Usunąć ciężko upośledzony płód, a dbać o zdrowie i życie swojego narodzonego dziecka, mając pełny wybór wybierać najlepiej dla niego, potrzeby swojego ego odkładając chwilowo na bok to zupełnie dwie różne rzeczy.

148

Odp: Nie chce karmic piersia
Emilia napisał/a:
ZlaKobieta33))))) napisał/a:

Chce byc rownie atrakcyjna po ciazy jak i przed nia a nie za 3 lata pisac tu maz chyba ma inna albo niewiem co sie dzieje w moim malzenstwie  on mnie juz chyba nie kocha no tak moze byc jak calkowicie poswiece sie malemu a reszta???? a co tam przeciez ja dziecko urodzilam !!!!!!!!!! no i co w zwiazku z tym???? Widze co poniekztore babki jakie byly przed ciaza a jakie sa po tragedia 30 na plusie i Zero dbania o siebie.

Naprawdę myślisz, że po ciąży będziesz tak samo atrakcyjna? Jeśli atrakcyjność to dla ciebie tylko i wyłącznie biust, to szczerze współczuję. Opieka nad dzieckiem sprawi, że przybędzie ci siwych włosów i zmarszczek, a do tego podkrążone oczy o nieprzespanej nocy itp., itd.
Jesteś przekonana, że mąż zacznie cię zdradzać, kiedy twoje ciało po ciąży się zmieni? Sądzisz, że przestaniesz być dla niego atrakcyjna i poleci na pierwszy lepszy damski tyłek, który jest tylko kapkę bardziej jędrny? To współczuję męża. Kobieta to nie przedmiot, nasze ciała podlegają naturalnym zmianom, mężczyzn zresztą też, starzejemy się, a będąc w związku trzeba te zmiany akceptować. Znasz swojego mężczyznę, skoro piszesz to, co piszesz, to znaczy, że on ma takie podejście... Nic więc dziwnego, że tak bardzo boisz się naturalnego karmienia.
A przyczyn zdrady jest wiele i nie znam przypadku, by mąż zdradzał, bo żona zajmuje się dzieckiem i nie wygląda jak nastolatka...
Ciąża, poród sn, karmienie piersią i opieka nad niemowlakiem nie oznacza zapuszczenia się i utraty atrakcyjności. Obracasz się w dziwnym środowisku, skoro większość twoich znajomych 30+ jest zaniedbana. To jest kwestia mentalności i podejścia do życia, a nie opieki nad dzieckiem. Moje znajome zaprzestały treningów na czas ciąży, powrót do formy zajął im około roku, trenowały z dzieckiem przy piersi, większość na diecie wegetariańskiej do tego, a po roku zaczęły startować w zawodach osiągają takie wyniki, jak przed ciążą i mając te trzydzieści kilka lat. Cycki mają super, sama widziałam smile. Ale tu są potrzebne wytrenowane mięśnie, na których ów biust wisi. Jak ich nie ma, to piersi opadają, to naturalne. Masz bardzo spaczony obraz macierzyństwa, strasznie to przykre.

A w kwestii Iceni, to nie widzę hipokryzji. Usunąć ciężko upośledzony płód, a dbać o zdrowie i życie swojego narodzonego dziecka, mając pełny wybór wybierać najlepiej dla niego, potrzeby swojego ego odkładając chwilowo na bok to zupełnie dwie różne rzeczy.

Drogie Panie Iskierka i Emilia

Tak macie racje moj maz to wyjatkowy lajdak ktroy mnie notorycznie zdradza i ma 2 Baby na boku , nie chce karmic piersia bo boje sie ze bedzie mnie dalej zdradzal w zwiazku z moimi obwislymi piersiami, w ciaze zaszlam przez wpadke wiec coz mam zrobic jakos bede musiala wychowac , przy nastepnej wizyci eu lekarza chyba bede musiala popytac o jakies osrodki adopcyjne.


Dziunik75 i kaaha fajnie ze sa takie babki jak wy dziekuje za wsparcie smile)))

149

Odp: Nie chce karmic piersia
ZlaKobieta33))))) napisał/a:
Emilia napisał/a:
ZlaKobieta33))))) napisał/a:

Chce byc rownie atrakcyjna po ciazy jak i przed nia a nie za 3 lata pisac tu maz chyba ma inna albo niewiem co sie dzieje w moim malzenstwie  on mnie juz chyba nie kocha no tak moze byc jak calkowicie poswiece sie malemu a reszta???? a co tam przeciez ja dziecko urodzilam !!!!!!!!!! no i co w zwiazku z tym???? Widze co poniekztore babki jakie byly przed ciaza a jakie sa po tragedia 30 na plusie i Zero dbania o siebie.

Naprawdę myślisz, że po ciąży będziesz tak samo atrakcyjna? Jeśli atrakcyjność to dla ciebie tylko i wyłącznie biust, to szczerze współczuję. Opieka nad dzieckiem sprawi, że przybędzie ci siwych włosów i zmarszczek, a do tego podkrążone oczy o nieprzespanej nocy itp., itd.
Jesteś przekonana, że mąż zacznie cię zdradzać, kiedy twoje ciało po ciąży się zmieni? Sądzisz, że przestaniesz być dla niego atrakcyjna i poleci na pierwszy lepszy damski tyłek, który jest tylko kapkę bardziej jędrny? To współczuję męża. Kobieta to nie przedmiot, nasze ciała podlegają naturalnym zmianom, mężczyzn zresztą też, starzejemy się, a będąc w związku trzeba te zmiany akceptować. Znasz swojego mężczyznę, skoro piszesz to, co piszesz, to znaczy, że on ma takie podejście... Nic więc dziwnego, że tak bardzo boisz się naturalnego karmienia.
A przyczyn zdrady jest wiele i nie znam przypadku, by mąż zdradzał, bo żona zajmuje się dzieckiem i nie wygląda jak nastolatka...
Ciąża, poród sn, karmienie piersią i opieka nad niemowlakiem nie oznacza zapuszczenia się i utraty atrakcyjności. Obracasz się w dziwnym środowisku, skoro większość twoich znajomych 30+ jest zaniedbana. To jest kwestia mentalności i podejścia do życia, a nie opieki nad dzieckiem. Moje znajome zaprzestały treningów na czas ciąży, powrót do formy zajął im około roku, trenowały z dzieckiem przy piersi, większość na diecie wegetariańskiej do tego, a po roku zaczęły startować w zawodach osiągają takie wyniki, jak przed ciążą i mając te trzydzieści kilka lat. Cycki mają super, sama widziałam smile. Ale tu są potrzebne wytrenowane mięśnie, na których ów biust wisi. Jak ich nie ma, to piersi opadają, to naturalne. Masz bardzo spaczony obraz macierzyństwa, strasznie to przykre.

A w kwestii Iceni, to nie widzę hipokryzji. Usunąć ciężko upośledzony płód, a dbać o zdrowie i życie swojego narodzonego dziecka, mając pełny wybór wybierać najlepiej dla niego, potrzeby swojego ego odkładając chwilowo na bok to zupełnie dwie różne rzeczy.

Drogie Panie Iskierka i Emilia

Tak macie racje moj maz to wyjatkowy lajdak ktroy mnie notorycznie zdradza i ma 2 Baby na boku , nie chce karmic piersia bo boje sie ze bedzie mnie dalej zdradzal w zwiazku z moimi obwislymi piersiami, w ciaze zaszlam przez wpadke wiec coz mam zrobic jakos bede musiala wychowac , przy nastepnej wizyci eu lekarza chyba bede musiala popytac o jakies osrodki adopcyjne.


Dziunik75 i kaaha fajnie ze sa takie babki jak wy dziekuje za wsparcie smile)))

Ty sama nie wiesz co piszesz yikes Najpierw jest tekst, że chcesz być dalej atrakcyjna by po 3 latach nie pisać o zdradach męża a wyżej piszesz te wypociny hmm Przecież skoro boisz się o przyszłe zdrady męża to radzę męża zmienić a dziecko spokojnie karmić piersią bo jak mąż zechce to sobie znajdzie inną nawet jak będziesz miała najjędrniejszy biust pod słońcem wink A co jak zostaną Ci kilogramy po ciąży ? A jak nie będziesz miała ochoty na seks ? ...W takim razie współczuję męża z całego serca!
A i jeszcze jedno:) Można dbać o dziecko i męża jednocześnie smile Karmienie piersią nie wyklucza atrakcyjności oraz udanego pożycia małżeńskiego! No ale skoro masz obawy, że mężuś może Cię porzucić dla panny z lepszym biustem to masz rację-NIE KARM !!!

150

Odp: Nie chce karmic piersia

Tez nie chcialam karmic z obawy o biust i nikomu nic do tego. To ze jestem matka nie znaczy ze nie jest wazny dla mnie wyglad bo chce czuc i wygladac dobrze. Moja corka na mm miala sie dobrze a i ja szczesliwa bo nic mi nie obwisa. A szczesliwa matka to szczesliwe dziecko

151

Odp: Nie chce karmic piersia
Julia UK napisał/a:
ZlaKobieta33))))) napisał/a:
Emilia napisał/a:

Naprawdę myślisz, że po ciąży będziesz tak samo atrakcyjna? Jeśli atrakcyjność to dla ciebie tylko i wyłącznie biust, to szczerze współczuję. Opieka nad dzieckiem sprawi, że przybędzie ci siwych włosów i zmarszczek, a do tego podkrążone oczy o nieprzespanej nocy itp., itd.
Jesteś przekonana, że mąż zacznie cię zdradzać, kiedy twoje ciało po ciąży się zmieni? Sądzisz, że przestaniesz być dla niego atrakcyjna i poleci na pierwszy lepszy damski tyłek, który jest tylko kapkę bardziej jędrny? To współczuję męża. Kobieta to nie przedmiot, nasze ciała podlegają naturalnym zmianom, mężczyzn zresztą też, starzejemy się, a będąc w związku trzeba te zmiany akceptować. Znasz swojego mężczyznę, skoro piszesz to, co piszesz, to znaczy, że on ma takie podejście... Nic więc dziwnego, że tak bardzo boisz się naturalnego karmienia.
A przyczyn zdrady jest wiele i nie znam przypadku, by mąż zdradzał, bo żona zajmuje się dzieckiem i nie wygląda jak nastolatka...
Ciąża, poród sn, karmienie piersią i opieka nad niemowlakiem nie oznacza zapuszczenia się i utraty atrakcyjności. Obracasz się w dziwnym środowisku, skoro większość twoich znajomych 30+ jest zaniedbana. To jest kwestia mentalności i podejścia do życia, a nie opieki nad dzieckiem. Moje znajome zaprzestały treningów na czas ciąży, powrót do formy zajął im około roku, trenowały z dzieckiem przy piersi, większość na diecie wegetariańskiej do tego, a po roku zaczęły startować w zawodach osiągają takie wyniki, jak przed ciążą i mając te trzydzieści kilka lat. Cycki mają super, sama widziałam smile. Ale tu są potrzebne wytrenowane mięśnie, na których ów biust wisi. Jak ich nie ma, to piersi opadają, to naturalne. Masz bardzo spaczony obraz macierzyństwa, strasznie to przykre.

A w kwestii Iceni, to nie widzę hipokryzji. Usunąć ciężko upośledzony płód, a dbać o zdrowie i życie swojego narodzonego dziecka, mając pełny wybór wybierać najlepiej dla niego, potrzeby swojego ego odkładając chwilowo na bok to zupełnie dwie różne rzeczy.

Drogie Panie Iskierka i Emilia

Tak macie racje moj maz to wyjatkowy lajdak ktroy mnie notorycznie zdradza i ma 2 Baby na boku , nie chce karmic piersia bo boje sie ze bedzie mnie dalej zdradzal w zwiazku z moimi obwislymi piersiami, w ciaze zaszlam przez wpadke wiec coz mam zrobic jakos bede musiala wychowac , przy nastepnej wizyci eu lekarza chyba bede musiala popytac o jakies osrodki adopcyjne.


Dziunik75 i kaaha fajnie ze sa takie babki jak wy dziekuje za wsparcie smile)))

Ty sama nie wiesz co piszesz yikes Najpierw jest tekst, że chcesz być dalej atrakcyjna by po 3 latach nie pisać o zdradach męża a wyżej piszesz te wypociny hmm Przecież skoro boisz się o przyszłe zdrady męża to radzę męża zmienić a dziecko spokojnie karmić piersią bo jak mąż zechce to sobie znajdzie inną nawet jak będziesz miała najjędrniejszy biust pod słońcem wink A co jak zostaną Ci kilogramy po ciąży ? A jak nie będziesz miała ochoty na seks ? ...W takim razie współczuję męża z całego serca!
A i jeszcze jedno:) Można dbać o dziecko i męża jednocześnie smile Karmienie piersią nie wyklucza atrakcyjności oraz udanego pożycia małżeńskiego! No ale skoro masz obawy, że mężuś może Cię porzucić dla panny z lepszym biustem to masz rację-NIE KARM !!!

Boszeeeeeeeeeeee  nawet mi sie tego komentowac nie chce, cos mi sie wydaje ze tu co poniektore Panie straszne kompleksy Maja i moze zaluja pewnych decyzji i w zwiazku z frustracjA wypisuja jadowite komentarze , jak napisala kolezanka ponizej bede karmila mm i nikomu nic do tego smile))))))))))

152

Odp: Nie chce karmic piersia

Pokarm matki jest dla niemowlęcia najlepszy, ale nie ma obowiązku karmienia piersią. Możesz z tego zrezygnować.
Dla noworodków (i dzieci do 4. miesiąca życia) niekarmionych piersią przeznaczone jest mleko początkowe, oznaczone cyfrą 1 (np. Bebiko 1, Bebilon 1, Nan 1). Mleka bardziej wyspecjalizowane, np. dla dzieci alergicznych, kupuje się na receptę, ale ty jeszcze nie wiesz, czy twoje dziecko będzie wymagało specjalnych mieszanek. Zresztą, w ogóle nie musisz kupować mleka zawczasu, bo nie ma potrzeby zabierania go do szpitala ? na oddziałach noworodkowych zawsze takie mleko jest dostępne. Pediatra opiekujący się dzieckiem w szpitalu po kilku dniach powinien już wiedzieć, czy mieszanka, którą się karmi malucha, odpowiada mu. Wtedy wypisze receptę na to mleko lub zaproponuje inne.
Do szpitala warto zabrać natomiast własne 2?3 butelki do karmienia, wraz ze smoczkami. Na początek wystarczą małe butelki o pojemności 125 ml i smoczki mini o wolnym przepływie (czyli z małym otworem). Smoczki i butelki trzeba wysterylizować ? przed pierwszym użyciem, a potem po każdym karmieniu. Do szpitala nie trzeba jednak zabierać własnego sterylizatora ? powinien być dostępny na oddziale (ale lepiej zapytać o to wcześniej).

153

Odp: Nie chce karmic piersia
Paula934 napisał/a:

Pokarm matki jest dla niemowlęcia najlepszy, ale nie ma obowiązku karmienia piersią. Możesz z tego zrezygnować.
Dla noworodków (i dzieci do 4. miesiąca życia) niekarmionych piersią przeznaczone jest mleko początkowe, oznaczone cyfrą 1 (np. Bebiko 1, Bebilon 1, Nan 1). Mleka bardziej wyspecjalizowane, np. dla dzieci alergicznych, kupuje się na receptę, ale ty jeszcze nie wiesz, czy twoje dziecko będzie wymagało specjalnych mieszanek. Zresztą, w ogóle nie musisz kupować mleka zawczasu, bo nie ma potrzeby zabierania go do szpitala ? na oddziałach noworodkowych zawsze takie mleko jest dostępne. Pediatra opiekujący się dzieckiem w szpitalu po kilku dniach powinien już wiedzieć, czy mieszanka, którą się karmi malucha, odpowiada mu. Wtedy wypisze receptę na to mleko lub zaproponuje inne.
Do szpitala warto zabrać natomiast własne 2?3 butelki do karmienia, wraz ze smoczkami. Na początek wystarczą małe butelki o pojemności 125 ml i smoczki mini o wolnym przepływie (czyli z małym otworem). Smoczki i butelki trzeba wysterylizować ? przed pierwszym użyciem, a potem po każdym karmieniu. Do szpitala nie trzeba jednak zabierać własnego sterylizatora ? powinien być dostępny na oddziale (ale lepiej zapytać o to wcześniej).

Dzieki Paula z tymi butelkami to nie pomyslalaM; musze je dopakowac

154

Odp: Nie chce karmic piersia
ZlaKobieta33))))) napisał/a:
Julia UK napisał/a:
ZlaKobieta33))))) napisał/a:

Drogie Panie Iskierka i Emilia

Tak macie racje moj maz to wyjatkowy lajdak ktroy mnie notorycznie zdradza i ma 2 Baby na boku , nie chce karmic piersia bo boje sie ze bedzie mnie dalej zdradzal w zwiazku z moimi obwislymi piersiami, w ciaze zaszlam przez wpadke wiec coz mam zrobic jakos bede musiala wychowac , przy nastepnej wizyci eu lekarza chyba bede musiala popytac o jakies osrodki adopcyjne.


Dziunik75 i kaaha fajnie ze sa takie babki jak wy dziekuje za wsparcie smile)))

Ty sama nie wiesz co piszesz yikes Najpierw jest tekst, że chcesz być dalej atrakcyjna by po 3 latach nie pisać o zdradach męża a wyżej piszesz te wypociny hmm Przecież skoro boisz się o przyszłe zdrady męża to radzę męża zmienić a dziecko spokojnie karmić piersią bo jak mąż zechce to sobie znajdzie inną nawet jak będziesz miała najjędrniejszy biust pod słońcem wink A co jak zostaną Ci kilogramy po ciąży ? A jak nie będziesz miała ochoty na seks ? ...W takim razie współczuję męża z całego serca!
A i jeszcze jedno:) Można dbać o dziecko i męża jednocześnie smile Karmienie piersią nie wyklucza atrakcyjności oraz udanego pożycia małżeńskiego! No ale skoro masz obawy, że mężuś może Cię porzucić dla panny z lepszym biustem to masz rację-NIE KARM !!!

Boszeeeeeeeeeeee  nawet mi sie tego komentowac nie chce, cos mi sie wydaje ze tu co poniektore Panie straszne kompleksy Maja i moze zaluja pewnych decyzji i w zwiazku z frustracjA wypisuja jadowite komentarze , jak napisala kolezanka ponizej bede karmila mm i nikomu nic do tego smile))))))))))

Po tym co napisalas o swoim facecie to sie zastanawiam dlaczego go jeszcze nie zostawilas, bo po tym co on robi to ma Ciebie i dziecko gleboko w d... i bedzie mial, bo niestety ale jak dzidzia sie urodzi to bedziesz musiala mu poswiecic bardzo duzo czasu. Przez jakis czas napewno nie bedziesz mogla uprawiac sexu wiec niestety ale on dalej bedzie Cie zdradzal bez wzgledu na to czy bedziesz miec jedrne piersi czy obwisle. Powinnas miec faceta ktory zaakceptuje Cie taka jaka bedziesz po porodzie bo niestety ale pare kilo Ci zostanie i tak szybko nie zrzucisz i nie bedziesz miec zbyt wiele czasu by go powiecic sobie i facetowi.
I po takim pisaniu widac ze wybierasz swoje dobro ponad dobro dziecka.
I sory ale ja nie mam zadnych kompleksow i nie zaluje zadnej decyzji jaka podjelam. Mam faceta ktory chcial miec dziecko, nie przeszkadza mu to ze przez tak dlugi czas nie uprawialismy sexu, nie przeszkadza mu to ze mam troche nadwagi ktora mi zostala, ale nad ktora pracuje pomalu oraz ze mam obwisle piersi. I myslimy o 2 dziecku za jakis czas. A macierzynstwo wiaze sie z wieloma wyrzeczeniami niestety i trzeba sie pogodzi ze swoim wygladem po ciazy.

155

Odp: Nie chce karmic piersia
ZlaKobieta33))))) napisał/a:

Prosze napisz mi ze to wszystko po ciazy wroci do stanu sprzed  mam na mysli chec zycia i sily witalne bo jak ja sie mam tak czuc do dupy po urodzeniu ( nie mam namysli boi krocza tylko raczej brak sil ) jak teraz i cala ciaze sie czuje to ja niewiem jak dam sobie rade:( przy maluchu.

Po wszystkich Twoich postach wnioskuję, że jesteś osobą bardzo energiczną, nielubiącą przestojów, spokojnego odpoczynku. Ciążę miałaś nadzieję przejść nie zwalniając nawet na chwilkę. Ale widzisz. Organizm kobiety umie zadbać w cudowny sposób o to dzieciątko rozwijające się w nas. Znając twoje możliwości "zmusił" cię do zwolnienia tempa czy ci się to podoba czy nie. A Ty, ze swoją żywiołowością, nie umiałaś i zresztą nadal nie umiesz tego zaakceptować.

Powinnaś była na czas ciąży zmienić podejście do życia. Mnie ciąża nauczyła spacerować, bo przyszedł taki moment, że moje tempo przemieszczania było tak powolne (zadyszka, bolące więzadła), że śmiałam się, że zanim gdzieś dojdę to zdążę trzy razy zapomnieć gdzie i po co idę.

Zaraz po porodzie nie będzie idealnie, ale na pewno lepiej niż w ciąży. Ja tak po tygodniu czułam się jakbym nigdy nie rodziła, ale ciało jeszcze jakiś czas potrzebowało do powrotu do pełnej sprawności. łatwo wtedy o kontuzje, bo wydaje Ci się, że czujesz się ok, ale kości, więzadła i mięśnie jeszcze dużo potrzebują do powrotu sprzed ciąży.

Podejdź do czasu połogu w sposób inny niż do ciąży. Niech te 6 tygodni będzie takim czasem maksymalnego odpoczynku. Skup się na sobie i  dziecku.

Co do karmienia piersią. każdy Cię może przekonywać, ale jeśli Ty sama tego nie czujesz to zbędne gadanie. Ja sama karmiłam piersią, ale bardzo tego chciałam. Mimo to pierwsze 10 tygodni było dla mnie straszne. Mój syn wisiał na piersi średnio co 1,5h przez 40 min. (ale może to było spowodowane kolkami - wiadomo pierś uspokaja). KP zaczęło mnie cieszyć dopiero po 4 m-cu a teraz to już w ogóle.

Co do piersi, nie wiem co będzie jak skończę KP, ale jak widzę się w lustrze to już wiem, że to nie będzie to samo. Mam tylko nadzieję, że nie będzie bardzo źle smile

156

Odp: Nie chce karmic piersia
LeeBee napisał/a:
ZlaKobieta33))))) napisał/a:

Prosze napisz mi ze to wszystko po ciazy wroci do stanu sprzed  mam na mysli chec zycia i sily witalne bo jak ja sie mam tak czuc do dupy po urodzeniu ( nie mam namysli boi krocza tylko raczej brak sil ) jak teraz i cala ciaze sie czuje to ja niewiem jak dam sobie rade:( przy maluchu.

Po wszystkich Twoich postach wnioskuję, że jesteś osobą bardzo energiczną, nielubiącą przestojów, spokojnego odpoczynku. Ciążę miałaś nadzieję przejść nie zwalniając nawet na chwilkę. Ale widzisz. Organizm kobiety umie zadbać w cudowny sposób o to dzieciątko rozwijające się w nas. Znając twoje możliwości "zmusił" cię do zwolnienia tempa czy ci się to podoba czy nie. A Ty, ze swoją żywiołowością, nie umiałaś i zresztą nadal nie umiesz tego zaakceptować.

Powinnaś była na czas ciąży zmienić podejście do życia. Mnie ciąża nauczyła spacerować, bo przyszedł taki moment, że moje tempo przemieszczania było tak powolne (zadyszka, bolące więzadła), że śmiałam się, że zanim gdzieś dojdę to zdążę trzy razy zapomnieć gdzie i po co idę.

Zaraz po porodzie nie będzie idealnie, ale na pewno lepiej niż w ciąży. Ja tak po tygodniu czułam się jakbym nigdy nie rodziła, ale ciało jeszcze jakiś czas potrzebowało do powrotu do pełnej sprawności. łatwo wtedy o kontuzje, bo wydaje Ci się, że czujesz się ok, ale kości, więzadła i mięśnie jeszcze dużo potrzebują do powrotu sprzed ciąży.

Podejdź do czasu połogu w sposób inny niż do ciąży. Niech te 6 tygodni będzie takim czasem maksymalnego odpoczynku. Skup się na sobie i  dziecku.

Co do karmienia piersią. każdy Cię może przekonywać, ale jeśli Ty sama tego nie czujesz to zbędne gadanie. Ja sama karmiłam piersią, ale bardzo tego chciałam. Mimo to pierwsze 10 tygodni było dla mnie straszne. Mój syn wisiał na piersi średnio co 1,5h przez 40 min. (ale może to było spowodowane kolkami - wiadomo pierś uspokaja). KP zaczęło mnie cieszyć dopiero po 4 m-cu a teraz to już w ogóle.

Co do piersi, nie wiem co będzie jak skończę KP, ale jak widzę się w lustrze to już wiem, że to nie będzie to samo. Mam tylko nadzieję, że nie będzie bardzo źle smile

ISKIERKA  ty tak powaznie?????:))))), proponuje poczytac o genezie slowa Ironia:))) polecam slownik wyrazow obcych smile)


LEEBEE dziekuje za posta i wreszcie cos konkretnego, co do mojej osoby masz 100% racje , bardzo sie cieszylismy z mezem na dzidzie jak dowiedzialam sie ze jestem w ciazy i jak to niektore kobiety z mojego otoczenia mowily mi jaki to piekny magiczny czas a tu zonk zawsze bylam szybka zorganizowana wszytsko na swoim miejscu itd a tu ten stan mnie kompletnie jak by to nazwac upsledzil tak dokladnie czuje sie nieraz jak uposledzona zanim cos zrobie w domu ew ugotuje musze pare rezy w miedzy czasie przysiasc bo moje nogi nie chce mnie unosic ze tak to nazwe.

Gdziekolwiekddie mam podobnie sad( zanim gdzies dojde boje sie ze zapone dokad ja wogole zmierzam to dla mnie straszne:((((.

Ja wiem ze niektorzy Maja gorzej sa naprawde chorzy ew Maja taka prspektywe do konca zyccia i nie mam co jekolic bo jeszce nie jest tak zle ale nie moge jakos do tego przywyknac na szcescie jeszce 4 tygodnie i mam nadzieje ze bedzie lepiej , wiem ze jak piszezs to nie wroci tak odrazu po porodzie ale jest nadzieja smile

A do szpitala to pojade chyba odrazu w popciach bo rzadne ale to rzadne buty na mnie nie pasuje ew mojego meza sad((((((((, dobrze ze mam szpital za rogiem:))))

Ostatnia rzecza to praca ktorej mi naprawe brakuje tu w Wiedniu dosc szybko wysylaja cie na tzw Karenz czyli maciezynski i jestem juz od sierpnia w domu wiec tez idzie zwariowac tesknie za swoja praca i ludzmi.

157 Ostatnio edytowany przez Emilia (2014-10-13 12:20:21)

Odp: Nie chce karmic piersia
ZlaKobieta33))))) napisał/a:
Emilia napisał/a:
ZlaKobieta33))))) napisał/a:

Chce byc rownie atrakcyjna po ciazy jak i przed nia a nie za 3 lata pisac tu maz chyba ma inna albo niewiem co sie dzieje w moim malzenstwie  on mnie juz chyba nie kocha no tak moze byc jak calkowicie poswiece sie malemu a reszta???? a co tam przeciez ja dziecko urodzilam !!!!!!!!!! no i co w zwiazku z tym???? Widze co poniekztore babki jakie byly przed ciaza a jakie sa po tragedia 30 na plusie i Zero dbania o siebie.

Naprawdę myślisz, że po ciąży będziesz tak samo atrakcyjna? Jeśli atrakcyjność to dla ciebie tylko i wyłącznie biust, to szczerze współczuję. Opieka nad dzieckiem sprawi, że przybędzie ci siwych włosów i zmarszczek, a do tego podkrążone oczy o nieprzespanej nocy itp., itd.
Jesteś przekonana, że mąż zacznie cię zdradzać, kiedy twoje ciało po ciąży się zmieni? Sądzisz, że przestaniesz być dla niego atrakcyjna i poleci na pierwszy lepszy damski tyłek, który jest tylko kapkę bardziej jędrny? To współczuję męża. Kobieta to nie przedmiot, nasze ciała podlegają naturalnym zmianom, mężczyzn zresztą też, starzejemy się, a będąc w związku trzeba te zmiany akceptować. Znasz swojego mężczyznę, skoro piszesz to, co piszesz, to znaczy, że on ma takie podejście... Nic więc dziwnego, że tak bardzo boisz się naturalnego karmienia.
A przyczyn zdrady jest wiele i nie znam przypadku, by mąż zdradzał, bo żona zajmuje się dzieckiem i nie wygląda jak nastolatka...
Ciąża, poród sn, karmienie piersią i opieka nad niemowlakiem nie oznacza zapuszczenia się i utraty atrakcyjności. Obracasz się w dziwnym środowisku, skoro większość twoich znajomych 30+ jest zaniedbana. To jest kwestia mentalności i podejścia do życia, a nie opieki nad dzieckiem. Moje znajome zaprzestały treningów na czas ciąży, powrót do formy zajął im około roku, trenowały z dzieckiem przy piersi, większość na diecie wegetariańskiej do tego, a po roku zaczęły startować w zawodach osiągają takie wyniki, jak przed ciążą i mając te trzydzieści kilka lat. Cycki mają super, sama widziałam smile. Ale tu są potrzebne wytrenowane mięśnie, na których ów biust wisi. Jak ich nie ma, to piersi opadają, to naturalne. Masz bardzo spaczony obraz macierzyństwa, strasznie to przykre.

A w kwestii Iceni, to nie widzę hipokryzji. Usunąć ciężko upośledzony płód, a dbać o zdrowie i życie swojego narodzonego dziecka, mając pełny wybór wybierać najlepiej dla niego, potrzeby swojego ego odkładając chwilowo na bok to zupełnie dwie różne rzeczy.

Drogie Panie Iskierka i Emilia

Tak macie racje moj maz to wyjatkowy lajdak ktroy mnie notorycznie zdradza i ma 2 Baby na boku , nie chce karmic piersia bo boje sie ze bedzie mnie dalej zdradzal w zwiazku z moimi obwislymi piersiami, w ciaze zaszlam przez wpadke wiec coz mam zrobic jakos bede musiala wychowac , przy nastepnej wizyci eu lekarza chyba bede musiala popytac o jakies osrodki adopcyjne.


Dziunik75 i kaaha fajnie ze sa takie babki jak wy dziekuje za wsparcie smile)))

Ty w ogóle czytasz, co piszesz? Czy tylko klepiesz na klawiaturze dla samego pisania? Odniosłam się wprost do twoich słów:

Chce byc rownie atrakcyjna po ciazy jak i przed nia a nie za 3 lata pisac tu maz chyba ma inna albo niewiem co sie dzieje w moim malzenstwie  on mnie juz chyba nie kocha no tak moze byc jak calkowicie poswiece sie malemu a reszta???? a co tam przeciez ja dziecko urodzilam !!!!!!!!!! no i co w zwiazku z tym???? Widze co poniekztore babki jakie byly przed ciaza a jakie sa po tragedia 30 na plusie i Zero dbania o siebie.

Wyrażasz jasną obawę o to, że w przypadku utraty atrakcyjności po ciąży twój małżonek może zacząć szukać kochanki ze zgrabniejszym ciałem. Moja odpowiedź dotyczyła powyższego fragmentu twojego posta. Masz wyraźny problem z czytaniem ze zrozumieniem, nawet własnych słów. Rozumiem, że jesteś w ciąży i twoja sprawność intelektualna nie jest na najwyższym poziomie, ale wierzę, że jesteś w stanie skupić się nieco bardziej podczas czytania tego forum.

158

Odp: Nie chce karmic piersia
Paula934 napisał/a:

Zresztą, w ogóle nie musisz kupować mleka zawczasu, bo nie ma potrzeby zabierania go do szpitala ? na oddziałach noworodkowych zawsze takie mleko jest dostępne.
Do szpitala warto zabrać natomiast własne 2?3 butelki do karmienia, wraz ze smoczkami. Na początek wystarczą małe butelki o pojemności 125 ml i smoczki mini o wolnym przepływie (czyli z małym otworem). Smoczki i butelki trzeba wysterylizować ? przed pierwszym użyciem, a potem po każdym karmieniu. Do szpitala nie trzeba jednak zabierać własnego sterylizatora ? powinien być dostępny na oddziale (ale lepiej zapytać o to wcześniej).

Chyba opisujesz jakąś prywatną klinikę, albo szpital z serialu telewizyjnego.
W szpitalu powiatowym, w którym rodziłam, trzeba było kupić i przynieść mieszankę. Nie można również było mieć swoich butelek. O sterylizator nie pytałam, ale nie zauważyłam go na oddziale.

Aha i dziewczyny, powtarzam jeszcze raz - piersi nie obwisają, bo się karmiło piersią. Obwisają, jeśli miało się dużo pokarmu. Pełne pokarmu piersi robią się cięższe, dlatego też skóra się rozciąga.

159

Odp: Nie chce karmic piersia

Droga Iskierko i Emilio!!!

Nie nie czytam co kto pisze i tak klepie bez sensu od rana w klawiature bo moja koncntracja ii poziom inteligencji spadl w czasie ciazy do zera smile)))))

A tak na powaznie pisze tylko to co chcecie przeczytac smile))) bo najwyraznie jestescie rzadne jakiegos 2 dana mojej histori czyt niewiemrny maz w tle itp.

Jesli nie odrozniacie ironi od pisania do rzeczy to raczej z wasza inteligencja jest cos nie tak:)))))


Przyklad ktory podalam o mezu pozalowalam zaraz jak go napisalam bo tak wlasnie myslalam ze zareagujecie ale niestety bylo juz za pozno na skasowanie mojego postu, nie mam obowiazku prostowania tego co piszecie i nawet mi sie nie chce, niektorw Panie wiecdza najwyrazniej ´lepiej niz ja z kim jestem w zwiazku.

I prosze nie pisac mi tu zaraz ale przeciez sama tak napisalas bo najnormaniej w swiecei zle sie wyrazilam moj zamysl byl inny od tego cco napisalam. ( czyt wyzej ).


Genrralizujac i prostujac moje wczesniejsze posty specjalnie dla was smile
Chodzilo mi o moje samopoczucie o moj wyglad nie dlatego ze maz mnie zdradzi tylko zebym to ja nie popadla w jaksa depresje z powodu tego jak wygladam ew jak bym chciala wygladac, uwierzcie mi ja zdaje sobie sprawe ze moje cialo sie zmienia i ze wraz z ciaza i prtzyjsciem na swiat zmienia sie wszytsko o 180 stopni ale chce zrobic wszytsko zeby choc troszke poczuc sie lepiej czy wymienione wyzej soby wreszczei zrozumialy o co mi chodzi???????


Uwierzcie jakbym miala mozliwosc to bym wam to narysowala ale sie nie da myslalm ze wam jako kobieta nie bede tego musiala tak tlumaczyc

Ps to tak jeszcze w gwoli scislowsci i wyjasnienia moj maz nie ma 2 kobiet na boku, nie zdradzil mnie ani tez nie mamy problemow w malzenstwie czy wyrazilam sie jasno i wszyscy dobrze zrozumieli ?????

160

Odp: Nie chce karmic piersia
Cynicznahipo napisał/a:
Paula934 napisał/a:

Zresztą, w ogóle nie musisz kupować mleka zawczasu, bo nie ma potrzeby zabierania go do szpitala ? na oddziałach noworodkowych zawsze takie mleko jest dostępne.
Do szpitala warto zabrać natomiast własne 2?3 butelki do karmienia, wraz ze smoczkami. Na początek wystarczą małe butelki o pojemności 125 ml i smoczki mini o wolnym przepływie (czyli z małym otworem). Smoczki i butelki trzeba wysterylizować ? przed pierwszym użyciem, a potem po każdym karmieniu. Do szpitala nie trzeba jednak zabierać własnego sterylizatora ? powinien być dostępny na oddziale (ale lepiej zapytać o to wcześniej).

Chyba opisujesz jakąś prywatną klinikę, albo szpital z serialu telewizyjnego.
W szpitalu powiatowym, w którym rodziłam, trzeba było kupić i przynieść mieszankę. Nie można również było mieć swoich butelek. O sterylizator nie pytałam, ale nie zauważyłam go na oddziale.

Aha i dziewczyny, powtarzam jeszcze raz - piersi nie obwisają, bo się karmiło piersią. Obwisają, jeśli miało się dużo pokarmu. Pełne pokarmu piersi robią się cięższe, dlatego też skóra się rozciąga.

Hej cyniczna witaj

Ja bede rodzic w Wiedniu niewiem jak to wyglada z mlekiem i butelkami tutaj ale pod koniec pazdiernika mam ostatnia wizyte kontrolna wlasnie w szpitalu to zapytam ale mysle ze tu Maja wszytsko wlacznie z mlekiem  podgrzewaczami i wyparzaczami niektore odzialy Maja extra kuchnie dla mam i tam samemu sobie to mozna przygotowac, butelki wezme napewno bo co moje to moje.

Wiem jedno ze tu dzidzia dostaje po urodzeniu swieze ubranka ze szpitala i cala wyprawke ze szpitala jedyne co musze wziasc to pizniej cos cielego dla niego na wierzch jak bedziemy wypisywaNI:

161

Odp: Nie chce karmic piersia
Cynicznahipo napisał/a:
Paula934 napisał/a:

Zresztą, w ogóle nie musisz kupować mleka zawczasu, bo nie ma potrzeby zabierania go do szpitala ? na oddziałach noworodkowych zawsze takie mleko jest dostępne.
Do szpitala warto zabrać natomiast własne 2?3 butelki do karmienia, wraz ze smoczkami. Na początek wystarczą małe butelki o pojemności 125 ml i smoczki mini o wolnym przepływie (czyli z małym otworem). Smoczki i butelki trzeba wysterylizować ? przed pierwszym użyciem, a potem po każdym karmieniu. Do szpitala nie trzeba jednak zabierać własnego sterylizatora ? powinien być dostępny na oddziale (ale lepiej zapytać o to wcześniej).

Chyba opisujesz jakąś prywatną klinikę, albo szpital z serialu telewizyjnego.
W szpitalu powiatowym, w którym rodziłam, trzeba było kupić i przynieść mieszankę. Nie można również było mieć swoich butelek. O sterylizator nie pytałam, ale nie zauważyłam go na oddziale.

Aha i dziewczyny, powtarzam jeszcze raz - piersi nie obwisają, bo się karmiło piersią. Obwisają, jeśli miało się dużo pokarmu. Pełne pokarmu piersi robią się cięższe, dlatego też skóra się rozciąga.

To zalezy od szpitala,tu gdzie ja rodziłam mleko i butelki udostępnia szpital bez problemu

162 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-10-13 12:57:56)

Odp: Nie chce karmic piersia
Cynicznahipo napisał/a:

Aha i dziewczyny, powtarzam jeszcze raz - piersi nie obwisają, bo się karmiło piersią. Obwisają, jeśli miało się dużo pokarmu. Pełne pokarmu piersi robią się cięższe, dlatego też skóra się rozciąga.

Ja bym jeszcze dodała, że piersi obwisają, jeżeli ma się dużo pokarmu i nie nosi odpowiedniego dobranego rozmiaru stanika.

Ja miałam dużo pokarmu - piersi uroały mi ogromnie, bo przed ciążą miałam niecałe 90 w biuście (jakieś 88 o ile dobrze pamiętam) i rozmiar B/C, a w trakcie karmienia mi piersi urosły do rozmiaru D/E - w obwodzie w szczytowym momencie, przy pełnych piersiach miałam jakieś 115cm - więc to było +25cm ;P

Ale staniki nosiłam pierwszorzędnie dobrane i niemal non stop. I w zasadzie takich typowych do karmienia używałam tylko przez kilka pierwszych miesięcy kiedy się karmiło co 2h, potem, ponieważ przyszło lato przeszłam już na noemalne staniki. Ale wciąż dla mnie noszenie stanika było obowiązkiem.

A po karmieniu, o dziwo, zostało D, tylko już nie takie napompowane melony, ale normalne, kształtne piersi tongue

163

Odp: Nie chce karmic piersia

Dziekuje za wszytskie rady dziewczny i pisze to calkiem powaznie  stanik zawsze nosze i nosilam odpowiedni do mojego biustu jako ze moj rozmiar to D jak juz wczesniej pisalam jak narazie moj biust nie urosl ale to bardzo mozliwe ze sie po urodzeniu zmieni.

Nie chce tu nikogo obrazac zeby nie bylo ale niewiem jakie macie moje drogie Panie rozmiary biustow,  byc moze nie widzicie problemu bo macie male miseczki i u was nawet jak lekko piersi po karmieniu obwisna to nie bedzie tego tak az widac ale ja jak juz pisalam mam miske D to dosc duzy Problem bo u mnie jakby to powiedziec grawitacja dziala mocniej w zwiazku z ciezrem i obawiam sie moge iec pozniej zwis do samej pipki tak jak to jest u mojej siostry i uwierzcie mi ona przed porode i ciaza tez miala ladyn biust D A DZIS DOSLOWNIE nie sciemniam upycha skore do biustonosza a bez biustonosza jej biust siega po lono , i rzadna z was nie napisze mi ze to jest sexy ;(((

Mozecie mi wierzyc zawsze zazdroscilam kobieta majacym mniejszce piersi.

Jak ktoras z was juz napisala piersi obwisaja jak sie ma duzo pokarmu i czy bede karmic czy nie bede miala obwisle, nie zgadzam sie z tym wlasnie jak regularnie bede karmic regularnie tez bedzie pojawail sie pokarm co oznacza ze piersi ciagle bede ciezkie i ciagle beda coraz bardziej obwisac prznajmniej tak to zrozumialam i to, to ja wiem dlatego wlasnie jesli zaniecham karmienia piersia i bede brac tabletki o ktorych tu byla mowa na poczatku to ten pokarm automatycznie moze nie z dnia na dzien ale z tyg na tydzien zaniknie .

Wniosek jest Taki ze jesli nie bede kramic piersia i brac leki mleko zaniknie szybciej i piersi nie beda zwisac bo nie uwierze ze zwisna nagle po jednym ich napelnieniu sie mlekiem ew paroma razami bo bede musiala mleko odciagnac ale minie to napewno szybciej niz przy polroczNm ciaglym napelnianiu sie mlekiem piersi  - boszeeeeeee ale nagmatwalam rozumicie o co mi chodzi:)))))))))

Jeszce jednoo czym chcialam namienic ,widzer ze tu wszytskie Panie skupily sie strasznie na biuscie a tu nie chodzi tylko o biust i jego zwis , chodzi tez glownie o czas i w pewnym sensie wygode przy karminiu butelka.

Ja wyobrazam sobie jednak butelke jako dosc wygodniejszcy i nie tak czasochlonny proces co z cyckiem

164

Odp: Nie chce karmic piersia

W mojej miejscowości gdzie rodziłam rownież szpital dawał butelki oraz mleko dla dziecka.

Chociaż widziałam ze matki miały swoje buteleczki i przelewaly mleczko.


Nie rozumiem i nie wierze własnym oczom czytając pisty niektórych kobiet tu.
Zamiast wspierać, rozumieć, służyć dobrą radą ryle w Was jadu i niechęci że brak słów .

Każda inteligentna kobieta czytając post autorki o niewiernym mezu powinna zorientować się że jest to wymysł na potrzeby zaspokojenia co niektórych z Was tutaj.

Opanujcie się trochę.

A ja miałam pokarm. Może nie tyle by wykarmić całą murzyńską wioske ale miałam i cycki mi nie obwisły. Tylko troche straciły na jędrności więc nie jest powiedziane że skoro nie karmisz a pokram jest to zawsze Ci się skóra rozciągnie.

165

Odp: Nie chce karmic piersia
Koniusia napisał/a:

W mojej miejscowości gdzie rodziłam rownież szpital dawał butelki oraz mleko dla dziecka.

Chociaż widziałam ze matki miały swoje buteleczki i przelewaly mleczko.


Nie rozumiem i nie wierze własnym oczom czytając pisty niektórych kobiet tu.
Zamiast wspierać, rozumieć, służyć dobrą radą ryle w Was jadu i niechęci że brak słów .

Każda inteligentna kobieta czytając post autorki o niewiernym mezu powinna zorientować się że jest to wymysł na potrzeby zaspokojenia co niektórych z Was tutaj.

Opanujcie się trochę.

A ja miałam pokarm. Może nie tyle by wykarmić całą murzyńską wioske ale miałam i cycki mi nie obwisły. Tylko troche straciły na jędrności więc nie jest powiedziane że skoro nie karmisz a pokram jest to zawsze Ci się skóra rozciągnie.

Dzieki Konius za wsparcie smile))

Wiadomo licze sie z tym ze pewnie mi troche obwisna bo tego sie nie da przeskoczyc i to jest ok, nie chce tylko jeszcze bradziej poglebic tego jak by to ujac zwisu:)))

A teraz takie pytanie z innej beczki jestem ciekawa waszego zdanie ew moze macie juz dowiadczenie na tym polu .

Ja to u was bylo z antykoncepcja po ciazy?

Powiem tak nie chce stosowac ani pigulek ani plastrow ani zastrzykow generlanie niczego hormonalnego i zastanawiam sie nad spirala czy ktoras ma jkaies doswiadczenie na tym polu???? czy moze ma zalozona spirale.

Dziekuje za wszytskie wskazowki

166

Odp: Nie chce karmic piersia

Czasochłonne karmienie piersią? Nie... Butelkę trzeba przygotować czy podgrzać, potem ją wymyć
- tu 3 minuty, tam 3 minuty i w sumie wyjdzie tyle samo co przy jednorazowym karmieniu piersią.
Pomijając juz fakt, że jak siedzisz akurat na kanapie i ogladasz film to zeby  nakarmic butelką musisz wstac i przygotowac - a tak to po prostu karmisz. I tym podobne sytuacje.

Owszem, karmienie butelka jest szybsze, ale za to przez to częsciej się dziecku ulewa, wiecej powietrza lyka podczas ssania  butelki wiec wiecej czasu bedziesz musiala poswiecic na czekanie az sie maluszkowi odbije itd.
Pamietac o tym zeby miec zawsze zapas przegotowanej wody, czystych butelek itp.

Jak sie zbierze to wszystko razem, to czas poswiecony na karmienie i tak jest podobny bez wzgledu na metode.

167

Odp: Nie chce karmic piersia

Zlakobieta nio można ukryć że genetyka robi swoje. Jeśli jesteście z siostrą bardzo podobne fizycznie, to jest możliwe że twoje piersi będą wyglądać podobnie.
Ja też mam duży biust (nosilam przed ciążą 75 E), który bardzo mi sie podobał. W ciąży strazznie urósł i był cały w rozstepach.  Zapewne dlatego dziś już nie ma tej jędrności.  No ale może po zakończeniu karmienia będzie całkiem ok. A jak nie to jeszcze przed ciążą powiadomilam męża że jak mi cycki obwisną to będzie zbierać na operację smile

168

Odp: Nie chce karmic piersia
Iceni napisał/a:

Czasochłonne karmienie piersią? Nie... Butelkę trzeba przygotować czy podgrzać, potem ją wymyć
- tu 3 minuty, tam 3 minuty i w sumie wyjdzie tyle samo co przy jednorazowym karmieniu piersią.
Pomijając juz fakt, że jak siedzisz akurat na kanapie i ogladasz film to zeby  nakarmic butelką musisz wstac i przygotowac - a tak to po prostu karmisz. I tym podobne sytuacje.

Owszem, karmienie butelka jest szybsze, ale za to przez to częsciej się dziecku ulewa, wiecej powietrza lyka podczas ssania  butelki wiec wiecej czasu bedziesz musiala poswiecic na czekanie az sie maluszkowi odbije itd.
Pamietac o tym zeby miec zawsze zapas przegotowanej wody, czystych butelek itp.

Jak sie zbierze to wszystko razem, to czas poswiecony na karmienie i tak jest podobny bez wzgledu na metode.

Jakos mnie twoje argumenty nie przekonuja smile)))

Nadal twierdze ze butelka jest szybsza jak dziecko urosnie i bede je karmic juz jakas papka to tez bede musiala umyc miseczke i lyzeczke oprocz tego myje naczynia w domu codziennie  wiec Taki Argument jest dla mnie rownie dobry jak zaden, jak bedzie glodne to i tak musze wstac z kanapy bo raczej dziecko nie bedzie do mnie przyspawanae non stop tylko bedzie tez choc troche spalo i bede musiala podejsc do niego do lozeczka nieprawdaz.

Co do przegotowanej wody tu gdzie mieszkam nawet niemowleta pija wode z kranu:) a nawet jesli juz sie upre przegotowanie wody w czajniku to raptem 2 minuty troche te argumenty na sile



Nastepne to to ze nie mam zamiaru po urodzeniu dzidzi zamknac sie z nim na 2 miesiace z domu i niegdzie z nim nie wychodzic i co wtedy z karmieniem chcac nie hcac musze wziasc butelke bo wybacz ale nie bede cyca w metrze wywalac i karmic malego przy wszytskich dla mnie to jednak dosc intymna sprawa, i nie kazdy musi byc tego swiadkiem.

169

Odp: Nie chce karmic piersia
Cynicznahipo napisał/a:
ladybird 27 napisał/a:

to może doga Iceni za dziesięć lat powie swojemu dziecku że co prawda miała w możliwości j wyskobać,ale wspaniałomyślnie postanowiła jednak pozwolić mu przyjść na świat,a żeby nie czuło sie pokrzywdzone i traktowane jak kolejny towar na taśmie jej łona,postanowiła jak każda kochająca i dbająca matka karmić je piersią

Zagalopowałaś się. Po co? Iceni nikogo w swoich postach nie obraziła, a Ty już tak.

P.S To jest temat o karmieniu piersią, a nie o aborcji, więc nie rób offtopu.

Słucham?! ja kogoś obraziłam? mam takie samo prawo jak każdy wyrazić swoją opinię i ją wyrażam...pozatym jak czytałam w innych dyskusjach,Iceni potrafi się sama bronić więc myślę że powinnaś się zająć docelowym tematem dyskusji,o co tak walczysz, a nie za adwokata robić...dyskusja w wielu miejscach ''nieco'' odbiega od głównego tematu,a ja odnoszę się do wcześniejszych wpisów...i może właśnie mnie obraża że ktoś,kto w sprawie aborcji jest tak nowoczesny i wyzwolony jednocześnie POŚREDNIO,co już wcześniej napisałam,udowadnia jakimi to złymi i nieodpowiedzialnymi matkami są kobiety,które piersią nie karmią,napisała z resztą też że powinny się zastanowić czy wogóle mieć dzieci a to już ja uważam za ''zagalopowanie się'' jak to zgrabnie napisałaś...

170

Odp: Nie chce karmic piersia
Iceni napisał/a:

Czasochłonne karmienie piersią? Nie... Butelkę trzeba przygotować czy podgrzać, potem ją wymyć
- tu 3 minuty, tam 3 minuty i w sumie wyjdzie tyle samo co przy jednorazowym karmieniu piersią.
Pomijając juz fakt, że jak siedzisz akurat na kanapie i ogladasz film to zeby  nakarmic butelką musisz wstac i przygotowac - a tak to po prostu karmisz. I tym podobne sytuacje.

Owszem, karmienie butelka jest szybsze, ale za to przez to częsciej się dziecku ulewa, wiecej powietrza lyka podczas ssania  butelki wiec wiecej czasu bedziesz musiala poswiecic na czekanie az sie maluszkowi odbije itd.
Pamietac o tym zeby miec zawsze zapas przegotowanej wody, czystych butelek itp.

Jak sie zbierze to wszystko razem, to czas poswiecony na karmienie i tak jest podobny bez wzgledu na metode.

Mając porównanie niestety Iceni nie zgodzę się z Tobą.

Mając kilka butelek,wyparza się je własciwie raz dziennie,mycie ile trwa minutę? Przegotowana woda zawsze jest,wystarczy dolac goracej i jest mleko gotowe.
Karmienie piersią przez pierwszy miesiąc ,dwa moze twać jednorazowo 15 minut a moze i godzinę,dzieci są różne
tyle że przy karmieniu butlą miałam przerwę 3 godzinną,a tu pół godziny i znowu godzinne karmienie.
I żeby nie było wink nie jestem przeciwna karmieniu piersią,mimo wszytko uważam że autorka powinna chociaż spróbowac

171

Odp: Nie chce karmic piersia
lena812 napisał/a:
Iceni napisał/a:

Czasochłonne karmienie piersią? Nie... Butelkę trzeba przygotować czy podgrzać, potem ją wymyć
- tu 3 minuty, tam 3 minuty i w sumie wyjdzie tyle samo co przy jednorazowym karmieniu piersią.
Pomijając juz fakt, że jak siedzisz akurat na kanapie i ogladasz film to zeby  nakarmic butelką musisz wstac i przygotowac - a tak to po prostu karmisz. I tym podobne sytuacje.

Owszem, karmienie butelka jest szybsze, ale za to przez to częsciej się dziecku ulewa, wiecej powietrza lyka podczas ssania  butelki wiec wiecej czasu bedziesz musiala poswiecic na czekanie az sie maluszkowi odbije itd.
Pamietac o tym zeby miec zawsze zapas przegotowanej wody, czystych butelek itp.

Jak sie zbierze to wszystko razem, to czas poswiecony na karmienie i tak jest podobny bez wzgledu na metode.

Mając porównanie niestety Iceni nie zgodzę się z Tobą.

Mając kilka butelek,wyparza się je własciwie raz dziennie,mycie ile trwa minutę? Przegotowana woda zawsze jest,wystarczy dolac goracej i jest mleko gotowe.
Karmienie piersią przez pierwszy miesiąc ,dwa moze twać jednorazowo 15 minut a moze i godzinę,dzieci są różne
tyle że przy karmieniu butlą miałam przerwę 3 godzinną,a tu pół godziny i znowu godzinne karmienie.
I żeby nie było wink nie jestem przeciwna karmieniu piersią,mimo wszytko uważam że autorka powinna chociaż spróbowac

No tak tylko ze jak sprobuje to nie bede mogla brac zednych lekow zeby to zachamowac bo moga zaszkodzic malemu,pokarm bedzie sie samoistnie produkowal bo jak jest popyt to jest i podaz, a co za tym idzie zostane pry karmieniu piersia a za pol roku obudze sie z rka w nocniku bo mam zwis po kolana a na operacje plastyczne nie mam najmniejszej ochoty , gdybym wiedziala ze mi wsadza sylikony z ktorymi bede sie bujac do smierci to ok ale z tego co wiem takie wkladki trzeba co 5 lat wymieniac ew regenerwoac a na to mnie nie stac smile)))))

Po 100tne nie mam najmniejszej ochoty zeby jakas opasla pielegniara sciskala moje cyce bo mi pokarm nie leci a ja nie umiem bo sama bylam swiadkiem takiego zachowania

172

Odp: Nie chce karmic piersia
Cynicznahipo napisał/a:

Chyba opisujesz jakąś prywatną klinikę, albo szpital z serialu telewizyjnego.
W szpitalu powiatowym, w którym rodziłam, trzeba było kupić i przynieść mieszankę. Nie można również było mieć swoich butelek. O sterylizator nie pytałam, ale nie zauważyłam go na oddziale.

Rodziłam w szpitalu państwowym w Łodzi, a nie w prywatnej klinice. Dostępne było takie mleko

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Nie trzeba było mieć ani własnych butelek, ani mm. Położne jak trzeba było to dawały mleko i smoczki. Sterylizatora też nie widziałam, ale smoczki wyparzałam wrzątkiem w szpitalnej kuchni.

173

Odp: Nie chce karmic piersia
lena812 napisał/a:
Iceni napisał/a:

Czasochłonne karmienie piersią? Nie... Butelkę trzeba przygotować czy podgrzać, potem ją wymyć
- tu 3 minuty, tam 3 minuty i w sumie wyjdzie tyle samo co przy jednorazowym karmieniu piersią.
Pomijając juz fakt, że jak siedzisz akurat na kanapie i ogladasz film to zeby  nakarmic butelką musisz wstac i przygotowac - a tak to po prostu karmisz. I tym podobne sytuacje.

Owszem, karmienie butelka jest szybsze, ale za to przez to częsciej się dziecku ulewa, wiecej powietrza lyka podczas ssania  butelki wiec wiecej czasu bedziesz musiala poswiecic na czekanie az sie maluszkowi odbije itd.
Pamietac o tym zeby miec zawsze zapas przegotowanej wody, czystych butelek itp.

Jak sie zbierze to wszystko razem, to czas poswiecony na karmienie i tak jest podobny bez wzgledu na metode.

Mając porównanie niestety Iceni nie zgodzę się z Tobą.

Mając kilka butelek,wyparza się je własciwie raz dziennie,mycie ile trwa minutę? Przegotowana woda zawsze jest,wystarczy dolac goracej i jest mleko gotowe.
Karmienie piersią przez pierwszy miesiąc ,dwa moze twać jednorazowo 15 minut a moze i godzinę,dzieci są różne
tyle że przy karmieniu butlą miałam przerwę 3 godzinną,a tu pół godziny i znowu godzinne karmienie.
I żeby nie było wink nie jestem przeciwna karmieniu piersią,mimo wszytko uważam że autorka powinna chociaż spróbowac

Przegotowana woda zawsze jest? Z kranu ci taka leci? big_smile
Nie raz widziałam sytuację u mojej koleżanki lub siostrzenicy, kiedy były pewne, że w czajniku jest woda a tu nie dość, że gotować trzeba to potem jeszcze studzic na biegu.

To samo z częstotliwością karmienia - póki się dziecku pory nie uregulują to i na butelce mozesz karmic co godzinę - już widze jak czesto noworodek przesypia 3h po butelce - tak samo jak moja mloda potrafila i 6h nie jesc w pierwszym tygodniu po urodzeniu, ale nie dlatego ze karmilam ja tak a nie inaczej ale dlatego, że byla spiochem.

Nie mozesz porównywac karmienia tygodniowego i 3-miesięcznego dziecka bo to zupelnie inny etap.

Noworodki bez wzgledu na rodzaj karmienia moga fiksowac z porami karmienia i drzeć sie co dwie godziny jak i co pol - bez wzgledu na rodzaj karmienia.

Dziecko 3-miesieczne moze miec uregulowane pory karmienia przy karmieniu piersia bez wiekszego klopotu.


Ja widzę tylko u autorki wielki strach przed popsuciem sie wyglądu piersi " bo siostra tak miała" co nie jest zbyt dobrym aegumentem. Chyba że są blizniaczkami.

Tak jak wspomniałam mnie się biust nie popsuł, a mojej siostrze okropnie, choć ona zawsze miała B. I jej to B wyglada jak tzw uszy spaniela - cala piers to w zasadzie skora.

Reguły na to nie ma
Jednym karmienie piersi psuje a innym naprawia tongue

174

Odp: Nie chce karmic piersia
Iceni napisał/a:
lena812 napisał/a:
Iceni napisał/a:

Czasochłonne karmienie piersią? Nie... Butelkę trzeba przygotować czy podgrzać, potem ją wymyć
- tu 3 minuty, tam 3 minuty i w sumie wyjdzie tyle samo co przy jednorazowym karmieniu piersią.
Pomijając juz fakt, że jak siedzisz akurat na kanapie i ogladasz film to zeby  nakarmic butelką musisz wstac i przygotowac - a tak to po prostu karmisz. I tym podobne sytuacje.

Owszem, karmienie butelka jest szybsze, ale za to przez to częsciej się dziecku ulewa, wiecej powietrza lyka podczas ssania  butelki wiec wiecej czasu bedziesz musiala poswiecic na czekanie az sie maluszkowi odbije itd.
Pamietac o tym zeby miec zawsze zapas przegotowanej wody, czystych butelek itp.

Jak sie zbierze to wszystko razem, to czas poswiecony na karmienie i tak jest podobny bez wzgledu na metode.

Mając porównanie niestety Iceni nie zgodzę się z Tobą.

Mając kilka butelek,wyparza się je własciwie raz dziennie,mycie ile trwa minutę? Przegotowana woda zawsze jest,wystarczy dolac goracej i jest mleko gotowe.
Karmienie piersią przez pierwszy miesiąc ,dwa moze twać jednorazowo 15 minut a moze i godzinę,dzieci są różne
tyle że przy karmieniu butlą miałam przerwę 3 godzinną,a tu pół godziny i znowu godzinne karmienie.
I żeby nie było wink nie jestem przeciwna karmieniu piersią,mimo wszytko uważam że autorka powinna chociaż spróbowac

Przegotowana woda zawsze jest? Z kranu ci taka leci? big_smile
Nie raz widziałam sytuację u mojej koleżanki lub siostrzenicy, kiedy były pewne, że w czajniku jest woda a tu nie dość, że gotować trzeba to potem jeszcze studzic na biegu.

To samo z częstotliwością karmienia - póki się dziecku pory nie uregulują to i na butelce mozesz karmic co godzinę - już widze jak czesto noworodek przesypia 3h po butelce - tak samo jak moja mloda potrafila i 6h nie jesc w pierwszym tygodniu po urodzeniu, ale nie dlatego ze karmilam ja tak a nie inaczej ale dlatego, że byla spiochem.

Nie mozesz porównywac karmienia tygodniowego i 3-miesięcznego dziecka bo to zupelnie inny etap.

Noworodki bez wzgledu na rodzaj karmienia moga fiksowac z porami karmienia i drzeć sie co dwie godziny jak i co pol - bez wzgledu na rodzaj karmienia.

Dziecko 3-miesieczne moze miec uregulowane pory karmienia przy karmieniu piersia bez wiekszego klopotu.


Ja widzę tylko u autorki wielki strach przed popsuciem sie wyglądu piersi " bo siostra tak miała" co nie jest zbyt dobrym aegumentem. Chyba że są blizniaczkami.

Tak jak wspomniałam mnie się biust nie popsuł, a mojej siostrze okropnie, choć ona zawsze miała B. I jej to B wyglada jak tzw uszy spaniela - cala piers to w zasadzie skora.

Reguły na to nie ma
Jednym karmienie piersi psuje a innym naprawia tongue

Iceni juz mi sei tego nie chce dluzej tlumaczyc uwzielas sie na biust a dobrze wiesz chyba ze nie umiesz czytac ze to jeden z powodow, choc czesto przezmnie tu komentowany bo same sie na ten biust uwzielyscie choc dokladnie na poczatku wypisalam pare powodo biust byl jednym z nich,koniec i basta twoje argumenty do mnie nie przemawiaja i wybacz nie przemowia

175 Ostatnio edytowany przez kahaa (2014-10-13 17:06:04)

Odp: Nie chce karmic piersia

Oj dziewczyny przescigacie sie tu jak male samochodziki smile chyba logiczne jest to ze karmienie piersia jest mniej czasochlonne niz butla bo podnosze koszulke i juz jest mleczko i tu nie ma wogole o czym gadac, ale jesli chodzi o butelke to tez ma swoje plusy bo dzidzie moze nakarmic np. tata czy babcia a nie musi to byc matka wiec mozna gdzies wyskoczyc do sklepu czy fryzjera i pod tym wzgledem mozna ten sposob karmienia nazwac latwiejszym. I to i to ma swoje plusy i minusy tak naprawde. Przy karmieniu piersia jest sie przywiazanym do dziecka 24h na poczatku i nawet wykompac sie jest ciezko wieczorem. Mimo tych wszystkich "strasznych" rzeczy ktore czekaja mnie przy karmieniu piersia i tak decyduje sie na to bo dla mnie to jest fantastyczne uczucie i nie darowala bym sobie gdybym z tego zrezygnowala na wlasne zyczenie, ale kolezanka o cudnym nicku Zlakobieta moze sobie robic przeciez co chce i miec inne argumenty niz ja i szczerze mowiac to mi to powiewa co zrobi wink

..a co do biustu to mi sie z nim nic nie stalo a karmilam 15 miesiecy. Faktycznie szokiem bylo jak mleczko zniknelo i zrobil sie odrobine mniejszy big_smile ale nie mam rozciagnietej skory czy cos w tym stylu. Mysle ze kluczem do sukcesu jest dobry stanik i smarowanie piersi balsamem zeby ta skora byla napieta i nawilzona....a moze to ze mam poprostu male cycki smile

176

Odp: Nie chce karmic piersia

Tak, przytoczyłas trzy głowne powody - przemęczenie ciążą, obawa przed koniecznoscia utrzymywania specjalnej diety i biust. Wiec z glownych powodow biust stanowi 30%.
Nie widze zebym sie gdzies na ten twmat "uwziela" bo akurat biustu to moje posty dotyczyły chyba trzy - w ilosci postow jakie napisalam tutaj to raczej sprawa marginalna zatem big_smile

177

Odp: Nie chce karmic piersia
Iceni napisał/a:
lena812 napisał/a:
Iceni napisał/a:

Czasochłonne karmienie piersią? Nie... Butelkę trzeba przygotować czy podgrzać, potem ją wymyć
- tu 3 minuty, tam 3 minuty i w sumie wyjdzie tyle samo co przy jednorazowym karmieniu piersią.
Pomijając juz fakt, że jak siedzisz akurat na kanapie i ogladasz film to zeby  nakarmic butelką musisz wstac i przygotowac - a tak to po prostu karmisz. I tym podobne sytuacje.

Owszem, karmienie butelka jest szybsze, ale za to przez to częsciej się dziecku ulewa, wiecej powietrza lyka podczas ssania  butelki wiec wiecej czasu bedziesz musiala poswiecic na czekanie az sie maluszkowi odbije itd.
Pamietac o tym zeby miec zawsze zapas przegotowanej wody, czystych butelek itp.

Jak sie zbierze to wszystko razem, to czas poswiecony na karmienie i tak jest podobny bez wzgledu na metode.

Mając porównanie niestety Iceni nie zgodzę się z Tobą.

Mając kilka butelek,wyparza się je własciwie raz dziennie,mycie ile trwa minutę? Przegotowana woda zawsze jest,wystarczy dolac goracej i jest mleko gotowe.
Karmienie piersią przez pierwszy miesiąc ,dwa moze twać jednorazowo 15 minut a moze i godzinę,dzieci są różne
tyle że przy karmieniu butlą miałam przerwę 3 godzinną,a tu pół godziny i znowu godzinne karmienie.
I żeby nie było wink nie jestem przeciwna karmieniu piersią,mimo wszytko uważam że autorka powinna chociaż spróbowac

Przegotowana woda zawsze jest? Z kranu ci taka leci? big_smile
Nie raz widziałam sytuację u mojej koleżanki lub siostrzenicy, kiedy były pewne, że w czajniku jest woda a tu nie dość, że gotować trzeba to potem jeszcze studzic na biegu.

To samo z częstotliwością karmienia - póki się dziecku pory nie uregulują to i na butelce mozesz karmic co godzinę - już widze jak czesto noworodek przesypia 3h po butelce - tak samo jak moja mloda potrafila i 6h nie jesc w pierwszym tygodniu po urodzeniu, ale nie dlatego ze karmilam ja tak a nie inaczej ale dlatego, że byla spiochem.

Nie mozesz porównywac karmienia tygodniowego i 3-miesięcznego dziecka bo to zupelnie inny etap.

Noworodki bez wzgledu na rodzaj karmienia moga fiksowac z porami karmienia i drzeć sie co dwie godziny jak i co pol - bez wzgledu na rodzaj karmienia.

Dziecko 3-miesieczne moze miec uregulowane pory karmienia przy karmieniu piersia bez wiekszego klopotu.


Ja widzę tylko u autorki wielki strach przed popsuciem sie wyglądu piersi " bo siostra tak miała" co nie jest zbyt dobrym aegumentem. Chyba że są blizniaczkami.

Tak jak wspomniałam mnie się biust nie popsuł, a mojej siostrze okropnie, choć ona zawsze miała B. I jej to B wyglada jak tzw uszy spaniela - cala piers to w zasadzie skora.

Reguły na to nie ma
Jednym karmienie piersi psuje a innym naprawia tongue

Iceni przegotowaną wodę zawsze miałam bo to tylko zalezy od tego kto jak jest zorganizowany.

Mam 2 dzieci pierwsze tylko na butelce,od początku jadło co 3 godziny
drugiemu od 4 tygodnia kiedy zostało wprowadzone na stałe MM tez jadło co 3 godziny,wcześniej podając czasem butelkę z MM też 3 godziny wytrzymywało.
Oczywiście każde dziecko jest inne,są dzieci co na piersi będą jadły co 3 godziny,a są co na butelce wytrzymają godzinę,jednak ja piszę z punktu widzenia tego jak było u mnie.
Moje dzieci w ogóle były dziwne bo nie darły się,nie miały kolek,prawie że od urodzenia miały  regularne godziny snu itd


kahaa - karmienie piersią jakby nie było zajmuje sporo czasu,mówię o  samym karmieniu, a nie o podniesieniu koszulki i podaniu cyca.

Dalej uważam że jednak warto spróbować karmić piersią,wszak kobieta zmienną jest big_smile zwłaszcza po takiej burzy hormonów wink

178 Ostatnio edytowany przez LeeBee (2014-10-13 20:06:50)

Odp: Nie chce karmic piersia

Karmienie piersią wcale nie zajmuje dużo czasu. Nie mowie tu o noworodku, który i z butelki długo pije. Odkąd mój syn skończył 3 miesiące jedzenie zajmowało 10 min, a od 5 miesiaca najada się w 5 min i już pędzi przed siebie bo tyle ciekawych rzeczy w koło.

Dla mnie jako karmiącej piersią butelka jest zdecydowanie bardziej uciążliwa. Nieraz zdarza mi się dawać butelkę i jest z nią dużo wiecej roboty. Z pewnością to też kwestia wprawy, no ale tak czy siak bardziej problematyczne. A nocą to już w ogóle.  Na spaniu tylko podnosze się do łóżeczka, przekładam mlodego do łóżka i już. Nawet się rozplakac nie zdąży. A dodatkowo po mm wcale dłużej nie śpi (niestety).

No ale wiecej nie offtopuje smile

EDIT
A tak szczerze?
Uważam zlakobieta, że jest zdecydowanie więcej kobiet takich jak Ty, które nie chcą karmić "bo nie". Tylko takie argumenty nie są społecznie akceptowalne, bo jak to matka przedkłada swoją wygodę nad potrzeby dziecka i zaczyna się wymyślanie Wtedy kobiety wymyślają inne powody dla których nie karmią.

A co do implantów to współcześnie już nie trzeba wymieniać jeśli się nic nie dzieje. smile

179 Ostatnio edytowany przez kahaa (2014-10-13 20:01:25)

Odp: Nie chce karmic piersia

Lena karmilam 15 miesiecy i wiem jak to wyglada i ile trwa. U mnie to moj syn decydowal kiedy skonczyc. Czasami chcial sie poprostu napic i trwalo to kilka minut. A jak to wyglada butelka powiedzcie mi czy to jest szybciej? Widze ze karmilas dzieci mm to masz doswiadczenie. Czy z butelki jakos super szybko leci ze dziecko pije w kilka minut? nie zachlysnie sie? z tego co pamietam smoczki do butelek dla niemowlala maja malenka dziurke to wytlumaczcie mi tak z czystej ciekawosci jak to jest.

a wspomnialam ze podanie piersi jest latwiejsze bo dziewczyny wyzej wyliczaly ile co trwa, nalanie wody, wyparzanie butelek i inne cuda wiec porownalam do tego, a nie do czasu ile dziecko pije.

180

Odp: Nie chce karmic piersia

Dzieci sa różne
Moje z butelkę wypijały nawet nie w 5 minut,znam takie co butelkę piły i 20 minut,
żeby nie było mówię tu już o noworodku.Zachłysnieć nie było.
Z butelki wiadomo że łatwiej leci,przy piersi dziecko musi popracowac trochę.

Ja nie potrafiłam karmić piersią na leżąco,więc właściwie cała noc schodziła mi na siedzeniu i karmieniu dziecka,bo zanim się najadło i usnęło,znowu się budziło i tak w kółko.

To jest tak że we wszystkim ktos znajdzie za i przeciw.CZy to z karmieniem,czy to z porodem,czy to ze szczepieniami tutaj np byłam za sczepieniami,ale teraz już pewna co do nich nie jestem po tym jak dziecko powiedzmy że czasowo zostało po nim sparalizowane.Ale to na inny temat.

181

Odp: Nie chce karmic piersia

Myslalam o zalozeniu watku o szczepieniach widze ze pewnie bys sie podzielila wiedza na ten temat bo zywo mnie to interesuje. Tylko obawiam sie znowu dziwnych wypowiedzi oczerniajacych czy obrazajacych jakis zagorzalych zwolenniczek tongue ale napewno bylby to temat na czasie.

182

Odp: Nie chce karmic piersia

załozyc mozesz wink
jak wiadomo znajdą się zwolennicy i przeciwnicy jak to w zyciu bywa smile

183

Odp: Nie chce karmic piersia
kahaa napisał/a:

Myslalam o zalozeniu watku o szczepieniach widze ze pewnie bys sie podzielila wiedza na ten temat bo zywo mnie to interesuje. Tylko obawiam sie znowu dziwnych wypowiedzi oczerniajacych czy obrazajacych jakis zagorzalych zwolenniczek tongue ale napewno bylby to temat na czasie.

A co z tymi szczepieniami jest nie tak????

Bo ja to wogole nie w temacie

184

Odp: Nie chce karmic piersia

Czytam tę dyskusję i czytam i wniosek nasuwa mi się jeden - wszyscy naukowcy (co bardzo rzadko się zdarza) są pewni co do tego, że karmienie piersią przez pierwsze pół roku jest dla dziecka najlepsze. Nawet koncerny nie reklamują mleka dla noworodków (tzw.1), tylko od 6 miesiąca, zaznaczając "kiedy przestaniesz karmić piersią", co jest praktyką niemal niebywałą, bo pomyśleć by można, że jednak wszędzie szukają konsumenta.
W związku z tym matka, która nie chce karmić piersią, bo nie (boi się o wygląd biustu, nie chce jej się wstawać, chce od pierwszego dnia po porodzie wcinać grochówę i zapijać piwem itd. itp.) jest po prostu w kwestii karmienia złą matką i tyle.
I zaznaczam, że nie piszę tu o matkach, które chciałyby karmić, ale nie mogą ze względów zdrowotnych. Tym bardziej, że każda matka jest w stanie wykarmić swoje dziecko, a nawet bliźniaki, niezależnie od tego jakimi są głodomorami.
Nie chcesz karmić piersią, to Twoja sprawa, ale miej świadomość, że pozbawiasz dziecka tego, co daje mu pod względem zdrowotnym pokarm naturalny, a faszerujesz sztucznym mlekiem. Chyba że sama nie masz pojęcia o zdrowym odżywianiu i wcinasz chemię każdego dnia. Jak zresztą większość ludzi.
Pozdrawiam smile!

185

Odp: Nie chce karmic piersia

nie można reklamować mleka początkowego 1, dopiero te następne, dlatego, ze zalecane jest karmienie piersią przez pierwsze pół roku

186

Odp: Nie chce karmic piersia
Eowina napisał/a:

Czytam tę dyskusję i czytam i wniosek nasuwa mi się jeden - wszyscy naukowcy (co bardzo rzadko się zdarza) są pewni co do tego, że karmienie piersią przez pierwsze pół roku jest dla dziecka najlepsze. Nawet koncerny nie reklamują mleka dla noworodków (tzw.1), tylko od 6 miesiąca, zaznaczając "kiedy przestaniesz karmić piersią", co jest praktyką niemal niebywałą, bo pomyśleć by można, że jednak wszędzie szukają konsumenta.
W związku z tym matka, która nie chce karmić piersią, bo nie (boi się o wygląd biustu, nie chce jej się wstawać, chce od pierwszego dnia po porodzie wcinać grochówę i zapijać piwem itd. itp.) jest po prostu w kwestii karmienia złą matką i tyle.
I zaznaczam, że nie piszę tu o matkach, które chciałyby karmić, ale nie mogą ze względów zdrowotnych. Tym bardziej, że każda matka jest w stanie wykarmić swoje dziecko, a nawet bliźniaki, niezależnie od tego jakimi są głodomorami.
Nie chcesz karmić piersią, to Twoja sprawa, ale miej świadomość, że pozbawiasz dziecka tego, co daje mu pod względem zdrowotnym pokarm naturalny, a faszerujesz sztucznym mlekiem. Chyba że sama nie masz pojęcia o zdrowym odżywianiu i wcinasz chemię każdego dnia. Jak zresztą większość ludzi.
Pozdrawiam smile!

Ciesze sie ze za to ty jestes matka roku smile bo ja to niczym  innym sie nie zajmuje jak wcinaniem  chemicznej grochowy i ppiciem piwa:).

Coz to by bylo za zycie bez zlych matek:), nie mialabys na kim cwiczyc swojego ego:))))))

187

Odp: Nie chce karmic piersia

Z moim ego wszystko w porządku i nie mam potrzeby, jak to ujęłaś, "ćwiczyć" go na nikim.

I masz rację - jestem Matką Roku smile. Tyle że takich Matek Roku jak ja są tysiące. Mają fajne rodziny i dzieci, i mimo że karmią piersią i rzeczywiście nie mogą na początku jeść i pić wszystkiego, mają chwile załamania podczas wielomiesięcznego karmienia, bywają niewyspane, a biust nieco inaczej już później wygląda, to jednak są szczęśliwe, bo spełniły swój obowiązek wobec Malucha, którego przecież chciały sprowadzić na ten świat.

Bo bycie Rodzicem niesie ze sobą obowiązki, ale to chyba przecież wiesz smile.

Więcej życzliwości - przecież nie spodziewałaś się, że każdy będzie miał zdanie zbliżone do Twojego smile.

Pozdrawiam smile!

188

Odp: Nie chce karmic piersia

ją nie karmilam i nie żałuję.minęło już trochę czasu i gdybym miała dziecko to także na butelce.

189

Odp: Nie chce karmic piersia

Witajcie dziewczyny

Melduje sie ponownie , moja dzidzia i ja jestesmy juz od 2 dni w domku i wszytsko u nas ok.

Moj synus przyszedl na swiat przez cesarskie ciecie ale o tym napisalam w watku pazdziernikowe mamusie:)))

Co do tematu karmienia piersia jak w temacie nie karmie piersia!!!!

Po 1 Moj lekarz w szpitalu widzac jak ciezko do siebie dochodze po zabiegu sam zadecydowal o zaaplikpwaniu mi tapletek ktore zatrzymaja laktacje, sorry ale wstalam po 3 dniach z lozka dopiero jak bylam w szpitalu bo tak to zle znioslam wiec niewiem jakbym miala jeszce masowac cycki zeby wogole cos polecialo.

Dla mnie caly okres po cesarce to byl czysty Horror wiec moja decyzja zostala podtrzymana.

Po  2 urodzilam calkiem niezlego paczka bo 4660 g ktory je mniej wiecej 100 ml 5x dziennie , chyba nawet krowa dojna by nie wyrobila z taka iloscia , smile))))

Mlody znosi mleko modyfikowane calkiem dobrze nie ma alergi, kolek ,,bolow brzucha, wzdec ani czyszcenia czy wymiotow.

Podsumowujac mysle ze podjelam sluszna decyzje

190

Odp: Nie chce karmic piersia

Gratuluję maluszka.

Współczuję cc. Widziałam nieraz, jak kobiety ciężko dochodziły do siebie po tym.
Fajnie, że już jesteście w domu.

191

Odp: Nie chce karmic piersia

Gratki zła kobieto smile
NO przy tej wadze malucha cc było wskazane wink

192

Odp: Nie chce karmic piersia

Spore dzieciątko... smile Również gratuluję , musisz jednak być przygotowana na to że kolki i te inne mogą się pojawić, na początku zazwyczaj ich nie ma u mnie np. po 2 tygodniach się pojawiły

193

Odp: Nie chce karmic piersia

Gratulacje Zlakobietko!!!! Zycze duzo zdrowia dla was smile Taka decyzje podjelas z karmieniem i decyzja jest tylko twoja smile Powodzenia

194

Odp: Nie chce karmic piersia

Przesylam wam jeszcze zdjecia mojego paczusia:)))

http://i62.tinypic.com/351yh4k.jpg
http://i57.tinypic.com/2qdx2k1.jpg

195

Odp: Nie chce karmic piersia

fajniutki,faktycznie paczuś wink

Posty [ 131 do 195 z 204 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Nie chce karmic piersia

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026