Jak wspominacie swój poród? Moja historia... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Jak wspominacie swój poród? Moja historia...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24 ]

Temat: Jak wspominacie swój poród? Moja historia...

Chciałabym się wam wyżalić, bo ostatnio dowiedziałam się że jestem w ciąży i wpadłam w okropną panikę. Otóż mój pierwszy poród - bardzo dawno temu był tragedią. Męczyłam się dwa dni i dwie noce, nie było przy mnie niestety nikogo z bliskich, tylko sami nieżyczliwi ludzie.  Jak poczułam pierwsze bóle to bałam się jechać do szpitala. Jak dostałam mocniejszych skurczy to poszłam do łazienki i tam przez około 6 godzin męczyłam się z bólami. Nie będę już opisywała szczegółów, ale po przyjeździe do szpitala, położono mnie na łóżku i położne były bardzo nieżyczliwe, krzyczały, że mam leżeć spokojnie, że ciekawe czy też tak jęczałam podczas stosunku. Ból podczas parcia to najgorsza rzecz jaka mnie spotkała - położne krzyczały, że nie umiem przeć. Ja rzeczywiście nie umiałam - krzyczałam i wyłam z bólu a nie parłam. Rana po rozcięciu goiła mi się pół roku - ból okropny. Mam chyba jakąś traumę, bo jak pomyślę, że będę znowu musiała urodzić to płaczę i nie mogę się opanować. Dotykam brzucha i zaczynam płakać. Co ja mam robić?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak wspominacie swój poród? Moja historia...

Nie wiem jak dawno rodziłaś, ale dużo się teraz zmienia przynajmniej jeśli chodzi o podejście położnych. W moim szpitalu wszystkie położne były super. W szpitalu obok, gdzie rodziła koleżanka również.

Po drugie możesz skorzystać ze znieczulenia, rodzić w wodzie itp. tylko czasem trzeba trochę dalej poszukać.

Może wybierz się do szkoły rodzenia. Mimo że już rodziłaś, może Ci pomóc opanować strach.

Co do gojenia rany. Nie każda rana goi się tak samo... A często przy kolejnym porodzie wcale nie nacinają lub w ogóle możesz trafić do szpitala, który ma wprowadzone procedury ochrony krocza.

Kolejny poród też z reguły przebiega dużo szybciej.

Ja osobiście wspominam poród dobrze.

3

Odp: Jak wspominacie swój poród? Moja historia...

Ja też niestety nie wspominam porodu dobrze.... Męczyłam się 19 godzin, położna przyszła tylko dwa czy trzy razy jak mój eks ją zawołał, żeby dały mi coś przeciwbólowego. Niestety mnie kiepsko zszyli, bo szwy się rozeszły i ogólnie nie ciekawie to wyglądało, więc miałam problem z siadaniam aż cztery miesiące po porodzie. Prawda jest taka, że dziecko wynagradza cały ból i cierpienie:-).
Co nie zmienia faktu, że jak pomyślę o drugim porodzie to też się strasznie boję. Moją córkę rodziłam w 2005 roku, więc mam nadzieję, że się trochę zmieniło

To nie kwestia tego, kto mi pozwoli. Kwestia tego, kto mnie powstrzyma.

Ayn Rand

4

Odp: Jak wspominacie swój poród? Moja historia...

Ja już zapomniałam o bólu porodowym choć od tego czasu minęło 7 miesięcy. Położna  co prawda się nie spisała i gdyby nie poród rodzinny to też różnie mogłoby być. Dzisiaj wiem na pewno że radziłabym w innym szpitalu ale też naturalnie.

W twoim przypadku prosiłabym lekarza o cesarskie cięcie. Masz ku temu powody. Taka trauma może się odbić na twoim i dziecka zdrowiu a przecież wiemy że zdrowie psychiczne podczas ciąży jest równie ważne jak fizyczne.

Tracąc niektórych z pola widzenia, rozszerzamy sobie horyzonty.

09.03.2014r. - Il Mio Nuovo Inizio Sei Tu smile

5

Odp: Jak wspominacie swój poród? Moja historia...

Dla mnie cały poród wymuszany przez 8 godzin miesiac przed terminem bez akcji jakiejkolwiek akcji byl masakra na szczescie zakonczyl sie cesarka...

Nie wiem jaki masz stosunek do cesarskiego ale skoro masz taka traume to idz do psychiatry po wskazanie do cesarki i bedziesz spokojniejsza

6 Ostatnio edytowany przez LeeBee (2014-10-10 18:56:56)

Odp: Jak wspominacie swój poród? Moja historia...

Pinky tak z ciekawości.  Czemu miałaś wywoływany poród tyle wcześniej?

Ja w sumie ten miałam wywoływany poród z tym że w terminie i u mnie akurat poszło to szybko. Ale powiedziałam sobie że na drugi raz poczekam aż się samo zacznie no chyba że samo się zacząć nie będzie chciało

7

Odp: Jak wspominacie swój poród? Moja historia...

Poszukaj szpitala z dobrymi opiniami. Bo niestety ale nie w każdym szpitalu można już rodzić po ludzku. Ja specjalnie jechałam kawałek dalej i cieszę się niesamowicie. Mój poród i cały pobyt w szpitalu wspominam super. Położne do rany przyłóż, lekarze na wizytach po porodzie świetni, mili, kompetentni i zabawni smile
Ja chyba bardziej bałam się samego pobytu w szpitalu ponieważ nigdy nie leżałam a nasluchałam sie cudów. Poród miałam znieczulany. A leżeć mogłabym i z tydzień smile

Mała Dama wywraca nasz świat do góry nogami :*
Michasia 18.05.2014

8

Odp: Jak wspominacie swój poród? Moja historia...

Ja już gdzieś wspominałam w innym temacie, że o ile szpital wybrałam sobie beznadziejny, o tyle rodziłam błyskawicznie - bóle wstępne przespałam w nocy, rano spokojnie poszłam pod prysznic, ubralam się, zadzwoniliśmy po taksówkę a za 1,5 h miałam dziecko na ręku. Sama akcja porodowa trwała 15 minut czyli jakies 4-5 parć.

9

Odp: Jak wspominacie swój poród? Moja historia...

Pretty to ja z nastepna ciaza wpadam do Ciebie smile

A mialam wywolywany porod bo mialam zatrucie ciazowe i malemu strasznie tetno szalalo

10

Odp: Jak wspominacie swój poród? Moja historia...

Dziękuję za odpowiedzi. Szczerze mówiąc nie chcę cesarskiego cięcia, ponieważ rana na brzuchu goi się dłużej, źle wygląda i boję się trochę narkozy. Operacja to jednak operacja i też nie jest mi łatwo się na to zdecydować. Myślałam nad znieczuleniem po prostu, ale w szpitalu, który mam najbliżej i w którym chciałabym rodzić, muszę zapłacić. Ok, uzbieram pieniądze, ale czy aby na pewno dostanę znieczulenie. Mam wątpliwości czy nie przegapią tego momentu rozwarcia.
Muszę się na coś zdecydować, bo za bardzo się stresuję. Może powinnam wynająć sobie indywidualną położną, której zapłacę? Jak myślicie?

11

Odp: Jak wspominacie swój poród? Moja historia...

Znieczulenie jest bezplatne i szpitale pobieraja oplaty bezprawnie zeby zniechecac pacjenta
Jak bedziesz brala znieczulenie to bierz rachunek lub fakture ze szpitala i pisz odwolanie do zusu bo maja obowiazek zwrotu obciazenia

12

Odp: Jak wspominacie swój poród? Moja historia...

Słyszałaś może o hipnoporodzie? Za granicą jest bardzo znany. Zapoznaj się z tym tematem, kup płyty lub po prostu zapisz sie na taki kurs. Na pewno będziesz zadowolona. Dodatkowo może jakieś środki znieczulające. Ja nie stosowałam jeszcze tej metody ale dużo osób twierdzi że dzięki hipnoporodowi ból był do zniesienia. Dam ci artykuł do przeczytania http://www.edziecko.pl/ciaza_i_porod/1,79332,14142115,_Kilka_skurczow_i_moje_dziecko_doslownie_wyskoczylo.html
Poczytaj.

13

Odp: Jak wspominacie swój poród? Moja historia...

Marianna, Pinky ma rację, szpitale bezprawnie pobierają opłaty za znieczulenie. Ja rodziłam w szpitalu, gdzie znieczulenie zewnątrzoponowe było bezpłatne, ale np. moja koleżanka w tym samym mieście w innym szpitalu dowiadywała się i kosztowało 600 zł "jako cegiełka na szpital" tak obchodzą prawo w ten sposób hmm
Co do cesarskiego cięcia, to jeśli jest bez żadnych komplikacji wykonuje się w znieczulenie podpajęczynówkowym, więc jesteś świadoma wszystkiego co się dzieje. Ja miałam cesarkę i byłam nią pozytywnie zaskoczona. Bałam się, że rana będzie mi uniemożliwiać chodzenie, a cięcie było wykonane tuż nad wzgórkiem łonowym, teraz nawet nie widać, bo jest pod bielizną i bardzo ładnie się szybko zagoiło.
Jeśli masz wątpliwości co do podawania znieczulenia, itd. wybierz się do tego szpitala i porozmawiaj z lekarzem / położną. Ja się też tak denerwowałam, ale lekarka bardzo mnie uspokoiła, pokazała mi porodówkę, opowiedziała o znieczuleniu i rozwiała wszelkie wątpliwości.
Powodzenia!

14

Odp: Jak wspominacie swój poród? Moja historia...

Ja mialam znieczulenie od pasa w dol i przez cala cesarke tryskalam szczesciem i radoscia ze nie boli i nic nie czuje smile

15

Odp: Jak wspominacie swój poród? Moja historia...

Oj, to ja jestem przykładem, że cesarka to samo zło. Czułam się po niej jak przejechana przez samochód; nie mogłam się ruszać; wszystko mnie bolało. Dwa tygodnie spałam w pozycji półsiedzącej....

Jeśli poród to była dla ciebie taka trauma, to może - do czasu porodu - spróbuj to przepracować z jakimś psychologiem? Znieczulenia w czasie porodów naturalnych nie miałam, więc się nie wypowiem smile Zastanów się jeszcze nad wybieraniem szpitala "bo jest najbliżej". Czasem warto pojechać 20km dalej i mieć kompleksową opiekę smile

16

Odp: Jak wspominacie swój poród? Moja historia...

No mnie pół roku po cesarce dalej ciagnie glownie przy zmianje pogody
A ruszac sie moglam po tygodniu smile
A wczoraj wlasnie moja kumpela miala cesarke i mowi ze czuje sie jak by miala zakwasy smile

17

Odp: Jak wspominacie swój poród? Moja historia...

Ja niezbyt przyjemnie wspominam ten zastrzyk (znieczulenie podpajęczynówkowe), do tej pory na samą myśl mnie boli tongue
Ale potem faktycznie nic nie czułam, bałam się tylko, że przestanie działać big_smile no i czułam takie szarpanie jak wyjmowali córeczkę. Potem ciężko mi się oddychało, miałam odczucie takich ciężkich ramion. Przez 2 dni po cięciu brałam przeciwbólowe, ale normalnie śmigałam po korytarzu, a później było już w ogóle coraz lepiej. Ogólnie miło wspominam cesarkę wink tylko nie ten zastrzyk, dla Was też był nieprzyjemny?

18

Odp: Jak wspominacie swój poród? Moja historia...

Dziękuję za wszystkie wypowiedzi. Stwierdziłam, że raczej nie wezmę cesarki, bo nie wiem jak wy, ale ja się naczytałam i nasłuchałam od położnej, że dziecko bez skurczów urodzone, wyjęte w brzucha, bez tego przeciskania się, może mieć różne problemy zdrowotne. Wynajęłam sobie położną i rozmawiałam z nią wyżaliłam się. Trochę mnie nastraszyła także, że znieczulenie może prowadzić do cc i teraz tego cc się panicznie zaczęłam bać. Chociaż porodu nieturlanego też się boję. Z tego stresu, prawie co noc mam bóle brzucha. Byłam u lekarza i stwierdził, że to macica się rozciąga. A ja nie mogę nieraz wytrzymać i płaczę, bo tak się boję tych prawdziwych bóli. Nawet na myśl o seksie mi się jakoś słabo robi. Zapisałam się do psychologa na przyszły tydzień, myślicie że to coś pomoże? O hipnozie poczytam, może to także mi coś da, dzięki.

19

Odp: Jak wspominacie swój poród? Moja historia...

Co prawda ja jestem dopiero na początku ciąży. Ale ja zdecydowałam się na cesarkę na życzenie. Skłoniło mnie do tego między innymi to ,że moja siostra rodziła 2 razy naturalnie. Z tego powodu teraz wszystko się jej sypie w środku. Moczu utrzymać nie może. Chodzi non stop w podpaskach. Jedynym ratunkiem jest operacja. Do tego więcej dzieci mieć nie może bo lekarz zabronił. A inny dodał że mogła takich dużych dzieci nie rodzić... Drugim powodem było to ,że znam kilka przypadków jak dziecko rodziło się przez tak długi czas. Lekarz nie zlecił cesarski, dziecko niestety urodziło się niepełnosprawne. Rodzice sądzą szpital ale dziecko zdrowia to nie przywróci. Więc mimo gadania że poród naturalny jest najlepszy dla dziecka. Uważam że cesarka jest bezpieczniejsza dla dziecka.

Odp: Jak wspominacie swój poród? Moja historia...

Ja za niedlugo rodze i osobiscie pozostawilam ta decyzje leakrzom, chcialam by oni zadecydowali co dla mnie i dziecka jest lepsze.
No i po ostatniej wizycie zadecydowali ze 10 .11 ustalamy Termin cesarskiego ciecia bo dzidzius jest za duzy i nie dam rady naturalnie

GG 11140055

21 Ostatnio edytowany przez Koniusia (2014-11-05 16:42:45)

Odp: Jak wspominacie swój poród? Moja historia...

Rodziłam w marcu zeszłego roku.

Poród wspominam bardzo źle. Pojechałam do szpitala po północy, mimo że planowałam z Mężem poród rodzinny położne oraz lekarka się na to nie zgodzili. Powód? Rzekoma epidemia grypy, o dziwo po wszystkim wszedł na sale. Urodziłam po godzinie 4 , w tym czasie położna była u mnie ze dwa razy i w ciągu 15 min gdy już miałam bóle parte.
Poród miałam szybki lecz bolesny , gdy zapytałam o znieczulenie bo prawie nie kontaktowałam z bólu położna wręcz mnie wyśmiała ze takie rzeczy to w wielkich miastach i za duże pieniądze. Leżałam we krwi i w wodach płodowych bo nie dowieźli mi wkładek a szpital mi ich szczędził więc łaskawa położna dała mi między nogi prześcieradło.
Nacieli mnie nawet nie pytając o zdanie, nie pamiętam jak pokazli mi synka bo zemdlałam.
Ogólnie coś strasznego.
Dodam że do tego szpitala jechałam specjalnie 45 km bo jest on w mojej rodzinnej miejscowości.
Dziś żałuje swojej decyzji. Cieszę się jednak że synek 10/10 zdrowy a i ja byłam dzielna wink

25.03.2013 r. <3

22

Odp: Jak wspominacie swój poród? Moja historia...

Ja rodzilam 11 godzin
Ale wspominam dobrze pomijając bóle. Ale lekarze,położne super. Lekarze widząc ze już bardzo sie męcze na moją prośbe dostałam znieczulenie w kręgosłup( nie pomógł). Ale położna super zero krzyku. Cały czas do mnie zaglądała. Pozwoliły mi isc pod prysznic zeby złagodzić bóle zaglądając do mnie w między czasie i mierząc tętno dziecka. Po nacięciu ładnie mnie zszyli goiło sie 2 tygodnie.Jeżeli będe kiedys jeszcze w ciąży to wybiore ten sam szpital. Polecam zrobic wlasne sprawdzenie szpitali.

Mateuszek urodzony 17.01.2014 3090 53cm;))Mój skarb;*
Tam, gdzie nie ma dzieci, brakuje nieba.

23

Odp: Jak wspominacie swój poród? Moja historia...

Pamiętam jeszcze dobrze panikę przed porodem, panikowałam do tego stopnia, że budził mnie w nocy strach. Ale kiedy przyszedł "ten" moment zupełnie się wyluzowałam, nad ranem obudziły mnie skurcze, poszłam do łazienki wykąpałam się spokojnie, spakowałam ostatnie rzeczy i pojechaliśmy do szpitala. Tam przez kilka godzin męczyłam się ze skurczami, kiedy przyszły te parte akcja na porodówce trwała 2 godziny, położne były super, żadna nie uraziła mnie złym słowem, dopingowały mnie i powtarzały że muszę pomóc temu małemu człowieczkowi wydostać się na świat, to było bardzo mobilizujące. Ból wiadomo, silny, ciężki do opisania ale moja głowa była zupełnie zajęta tym aby pomóc dziecku, nie krzyczałam, nie jęczałam, może to kwestia wytrzymałości a może nastawienia. W trakcie ciąży dużo czytałam o nacięciu i byłam bardzo przeciwna ale dziś jestem wdzięczna bo moje dziecko było dość duże (4 kg) i nacięcie ułatwiło mu wyjście a ja zupełnie nie wiem, w którym momencie mnie nacięto i dziś nie mam już po tym śladu ani nie odczuwam żadnej różnicy "przed" i "po". Kiedy mój maluszek był już na świecie zostałam wyłyżeczkowana ( niekompletne łożysko) i szyta przez godzinę z powodu pękniętej szyjki macicy. Mimo wszystko nie mam traumy i uważam że wszystko jest do przeżycia. Z perspektywy czasu to była chwila, która dała mi najcenniejszy skarb. Gorsze były późniejsze kolki mojego maluszka, ale to już inna historia...

Posty [ 24 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Jak wspominacie swój poród? Moja historia...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018