netkobietyWszystkie działy
Ciąża i poród

surogatka

87 odpowiedzi7 929 wyświetleńzałożony przez martulcia, 06.10.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » surogatka

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 88 z 88 ]

66 Ostatnio edytowany przez bbasia (2014-10-07 14:45:32)

Odp: surogatka
onTAKIsobie napisał/a:

To logiczne i normalne że antykoncepcja hormonalna ma za zadanie wpływać na hormony, ale bez przesady. Dzisiaj tabletki, plastry, obok prezerwatyw to najpopularniejszy środek antybaby, i jakoś kobiety mają dzieci. Więc nie przesadzaj. Myślę, że dzisiejsze problemy współczesnych kobiet w tych sprawach,  są spowodowane innymi czynnikami niż hormony.

To powiedz mi, dlaczego patologia nie ma zazwyczaj problemów z zajściem w ciążę? Że mimo alkoholu, złego odżywiania, tragicznego stylu życia - zazwyczaj "co rok prorok"?

67

Odp: surogatka
martulcia napisał/a:

Witam:) Co sadzicie o kobietach wynajmujacych swoj brzuch? Czy to faktycznie pomoc dla rodzin które nie moga mieć dzieci czy łatwa kasa? Jak sądzicie?

Jesli jest to w zgodzie z prawem (nie wiem), kobieta jest pod stala opieka lekarza i psychologa to nie widze zadnego problemu. Jestem na TAK. Sa banki spermy, a nie moze byc wypozyczalni brzuchow?

Tylko obie strony musza byc swiadome i przygotowane (psychologicznie) do tego zadania. Plus jakas tam umowa na wypadek checi odstapienia od wyznaczonej roli przez ktorakolwiek ze stron.

68 Ostatnio edytowany przez ONA1977 (2014-10-07 14:49:29)

Odp: surogatka

dzisiaj mozliwe że tak, ale 20 lat temu te tabletki były takie jakie były.. kobiety po 10 latach łykania pigułki nagle po jej odstawieniu chcą dziecka a tu psikus i lipa.. dziwisz się?? pigułka to ingerencja w organizm kobiety jednak..
onTAKi sobie piszesz z przekory po prostu czy dlatego że sam masz w planie taką osobę wynająć???
bbasia patologi nie stac na tabsy antywłamaniowe

69

Odp: surogatka
bbasia napisał/a:
onTAKIsobie napisał/a:

To logiczne i normalne że antykoncepcja hormonalna ma za zadanie wpływać na hormony, ale bez przesady. Dzisiaj tabletki, plastry, obok prezerwatyw to najpopularniejszy środek antybaby, i jakoś kobiety mają dzieci. Więc nie przesadzaj. Myślę, że dzisiejsze problemy współczesnych kobiet w tych sprawach,  są spowodowane innymi czynnikami niż hormony.

To powiedz mi, dlaczego patologia nie ma zazwyczaj problemów z zajściem w ciążę? Że mimo alkoholu, złego odżywiania, tragicznego stylu życia - zazwyczaj "co rok prorok"?

Może zdrowy tryb życia to mit ? big_smile

70

Odp: surogatka
ONA1977 napisał/a:

dzisiaj mozliwe że tak, ale 20 lat temu te tabletki były takie jakie były.. kobiety po 10 latach łykania pigułki nagle po jej odstawieniu chcą dziecka a tu psikus i lipa.. dziwisz się?? pigułka to ingerencja w organizm kobiety jednak..
onTAKi sobie piszesz z przekory po prostu czy dlatego że sam masz w planie taką osobę wynająć???
bbasia patologi nie stac na tabsy antywłamaniowe

Nie, nie piszę z przekory. Ja z zasady mało przekorny jestem. Jeżeli miałbym wybór, wynająć surogatkę, czy starać się o adopcję ( a nie mam żadnych, prawnych przeszkód ku temu), wynająłbym surogatkę. I moja żona jest podobnego zdania.

71

Odp: surogatka
onTAKIsobie napisał/a:
bbasia napisał/a:
onTAKIsobie napisał/a:

Jakoś to u nas nie zafunkcjonowało. Po pierwszym porodzie, żona zaczęła brać tabletki, brała bez przerwy przez 3 lata, odstawiła i normalnie zaszła i normalnie, bez komplikacji urodziła drugą córkę.
nie wiem skąd bierzecie takie przykłady, z nieba?
Co ma antykoncepcja i promocja nowoczesnej kobiety do tego, że się chce mieć własne dziecko, z własnych genów a nie z domu dziecka? Nic. A problemy z zajściem, kobieta może mieć bardzo różne i z różnych powodów.

To, że akurat Twoja żona nie miała problemów z zajściem w ciążę nie znaczy, że antykoncepcja hormonalna nie rozregulowuje gospodarki hormonalnej innych kobiet.
Skąd wobec tego coraz powszechniejsze problemy z zajściem i donoszeniem ciąży wśród współczesnych młodych kobiet? I to raczej wśród tych wykształconych, świadomych swojego ciała i potrzeb?
Sama brałam tabletki antykoncepcyjne przez parę lat. I powiem Ci, że cykl po ich odstawieniu nie uregulował się nawet po trzech latach.

To logiczne i normalne że antykoncepcja hormonalna ma za zadanie wpływać na hormony, ale bez przesady. Dzisiaj tabletki, plastry, obok prezerwatyw to najpopularniejszy środek antybaby, i jakoś kobiety mają dzieci. Więc nie przesadzaj. Myślę, że dzisiejsze problemy współczesnych kobiet w tych sprawach,  są spowodowane innymi czynnikami niż hormony.

Dzisiaj tak, ale jeszcze 5 lat temu te tabletki wcale nie były takie "super ekstra", a weź pod uwagę, ze są kobiety, co biorą je ponad 15 lat, a między tymi sprzed 15, a tymi teraz jest olbrzymia różnica, a te pierwsze już swoje w organizmie zrobiły. Proponuję trochę poszukać i się poduczyć, a nie opierać się jedynie na doświadczeniach Twojej żony, o której dalej nie wiemy nic, czyli ile brała przed pierwszą ciążą tabletek i ile miała lat jak urodziła pierwsze dziecko.

72

Odp: surogatka
Teo napisał/a:
onTAKIsobie napisał/a:
bbasia napisał/a:

To, że akurat Twoja żona nie miała problemów z zajściem w ciążę nie znaczy, że antykoncepcja hormonalna nie rozregulowuje gospodarki hormonalnej innych kobiet.
Skąd wobec tego coraz powszechniejsze problemy z zajściem i donoszeniem ciąży wśród współczesnych młodych kobiet? I to raczej wśród tych wykształconych, świadomych swojego ciała i potrzeb?
Sama brałam tabletki antykoncepcyjne przez parę lat. I powiem Ci, że cykl po ich odstawieniu nie uregulował się nawet po trzech latach.

To logiczne i normalne że antykoncepcja hormonalna ma za zadanie wpływać na hormony, ale bez przesady. Dzisiaj tabletki, plastry, obok prezerwatyw to najpopularniejszy środek antybaby, i jakoś kobiety mają dzieci. Więc nie przesadzaj. Myślę, że dzisiejsze problemy współczesnych kobiet w tych sprawach,  są spowodowane innymi czynnikami niż hormony.

Dzisiaj tak, ale jeszcze 5 lat temu te tabletki wcale nie były takie "super ekstra", a weź pod uwagę, ze są kobiety, co biorą je ponad 15 lat, a między tymi sprzed 15, a tymi teraz jest olbrzymia różnica, a te pierwsze już swoje w organizmie zrobiły. Proponuję trochę poszukać i się poduczyć, a nie opierać się jedynie na doświadczeniach Twojej żony, o której dalej nie wiemy nic, czyli ile brała przed pierwszą ciążą tabletek i ile miała lat jak urodziła pierwsze dziecko.

Pierwsze dziecko urodziła w wieku 26 lat. Wcześniej brała pigułki od 20 roku życia. Później przez trzy i pół roku brała pigułki. i po odstawieniu, po trzech miesiącach zaszła w ciążę.

73

Odp: surogatka

nie bardzo rozumiem, po co te rozważania o antykoncepcji ...

a jeżeli chodzi o spadek płodności to przyczyn jest wiele - skutki rozwoju cywilizacji ...
a dla tych, co pragną zbawić świat może powrót do natury? rodzić dzieci młodo, karmić piersią, unikać chemii, prać w rzece, gary szorować piaskiem, w wieku 40 lat być staruszką, żadnych kremów itp. która ma na to ochotę, acha i jeszcze "co rok prorok" wink

74

Odp: surogatka

zacznijmy od tego, ze surogatka, bardzo często nie sprzedaje swojego jajeczka, ona sprzedaje swoją macicę, do której jest aplikowane juz zapłodnione jajeczko pochodzące od zainteresowanej pary. Zatem pod względem prawnym, taka kobieta, nie ma żadnych praw do dziecko, bo biologicznie nie jest jej. Ba w niemczech wielu gejów korzysta z opcji wynajęcia surogatek z Indii. Niemiecka firma daje im możliwość kupna jajeczka z katalogu. Kobiety oddają swoje jajeczka, które kupują faceci, w warunkach laboratoryjnych dane jajeczko zostaje zapłodnione dzięki plemnikom pobranym od jednego z przyszłych ojców i potem przetransportowane do Indii, gdzie jest ono zaaplikowane surykatce- i to dopiero jest biznes i dziwactwo.


Czy to jest etyczne? Nie mnie to oceniać, ja jedynie wiem, ze chętnie bym skorzystała z usług takiej surogatki, bo jeżeli ona chce rodzic, a ja nie, to po co ja mam się męczyć?

75

Odp: surogatka

Nirvanka87 - według prawa polskiego matką dziecka jest kobieta, która je urodziła. Nie ma znaczenia to czyj jest materiał genetyczny dziecka.
Jak ktoś chce sobie przybliżyć temat polecam bardzo fajną powieść Moniki Szwai - "Zupa z ryby fugu". smile

76

Odp: surogatka
onTAKIsobie napisał/a:
Teo napisał/a:
onTAKIsobie napisał/a:

To logiczne i normalne że antykoncepcja hormonalna ma za zadanie wpływać na hormony, ale bez przesady. Dzisiaj tabletki, plastry, obok prezerwatyw to najpopularniejszy środek antybaby, i jakoś kobiety mają dzieci. Więc nie przesadzaj. Myślę, że dzisiejsze problemy współczesnych kobiet w tych sprawach,  są spowodowane innymi czynnikami niż hormony.

Dzisiaj tak, ale jeszcze 5 lat temu te tabletki wcale nie były takie "super ekstra", a weź pod uwagę, ze są kobiety, co biorą je ponad 15 lat, a między tymi sprzed 15, a tymi teraz jest olbrzymia różnica, a te pierwsze już swoje w organizmie zrobiły. Proponuję trochę poszukać i się poduczyć, a nie opierać się jedynie na doświadczeniach Twojej żony, o której dalej nie wiemy nic, czyli ile brała przed pierwszą ciążą tabletek i ile miała lat jak urodziła pierwsze dziecko.

Pierwsze dziecko urodziła w wieku 26 lat. Wcześniej brała pigułki od 20 roku życia. Później przez trzy i pół roku brała pigułki. i po odstawieniu, po trzech miesiącach zaszła w ciążę.

No widzisz, to zupełnie nie mamy o czym rozmawiać, bo Twoja żona nie zaszła w ciążę bez problemów w wieku 35 lat tylko 26, jeśli chodzi o płodność kobiety to różnica tych 9 lat jest gigantyczna. I nie brała też tabletek od 15 roku życia.

in_ka napisał/a:

nie bardzo rozumiem, po co te rozważania o antykoncepcji ...

a jeżeli chodzi o spadek płodności to przyczyn jest wiele - skutki rozwoju cywilizacji ...
a dla tych, co pragną zbawić świat może powrót do natury? rodzić dzieci młodo, karmić piersią, unikać chemii, prać w rzece, gary szorować piaskiem, w wieku 40 lat być staruszką, żadnych kremów itp. która ma na to ochotę, acha i jeszcze "co rok prorok" wink

A to rodzenie dzieci młodo, odstawienie chemii i karmienie piersią musi się wiązać z myciem garnków piaskiem?! To dla Ciebie jest "średniowieczne podejście", jeśli kobieta urodzi młodo (dla mnie to jest do 30 tak pierwsze dziecko) i karmi je piersią? Do tego nie faszeruje się nagminnie chemią? Zawsze powtarzam, że biologii i organizmu nie oszukasz choćbyś była najbardziej nowoczesną kobietą na świecie.

bbasia napisał/a:

Nirvanka87 - według prawa polskiego matką dziecka jest kobieta, która je urodziła. Nie ma znaczenia to czyj jest materiał genetyczny dziecka.
Jak ktoś chce sobie przybliżyć temat polecam bardzo fajną powieść Moniki Szwai - "Zupa z ryby fugu". smile

No i dla mnie to jest bzdura totalna, bo równie dobrze, można by uznać, ze ojcem jest dawca spermy, a nie człowiek wpisany w dokumentach i opiekujący się dzieckiem...

77

Odp: surogatka
Teo napisał/a:
onTAKIsobie napisał/a:
Teo napisał/a:

Dzisiaj tak, ale jeszcze 5 lat temu te tabletki wcale nie były takie "super ekstra", a weź pod uwagę, ze są kobiety, co biorą je ponad 15 lat, a między tymi sprzed 15, a tymi teraz jest olbrzymia różnica, a te pierwsze już swoje w organizmie zrobiły. Proponuję trochę poszukać i się poduczyć, a nie opierać się jedynie na doświadczeniach Twojej żony, o której dalej nie wiemy nic, czyli ile brała przed pierwszą ciążą tabletek i ile miała lat jak urodziła pierwsze dziecko.

Pierwsze dziecko urodziła w wieku 26 lat. Wcześniej brała pigułki od 20 roku życia. Później przez trzy i pół roku brała pigułki. i po odstawieniu, po trzech miesiącach zaszła w ciążę.

No widzisz, to zupełnie nie mamy o czym rozmawiać, bo Twoja żona nie zaszła w ciążę bez problemów w wieku 35 lat tylko 26, jeśli chodzi o płodność kobiety to różnica tych 9 lat jest gigantyczna. I nie brała też tabletek od 15 roku życia.

in_ka napisał/a:

nie bardzo rozumiem, po co te rozważania o antykoncepcji ...

a jeżeli chodzi o spadek płodności to przyczyn jest wiele - skutki rozwoju cywilizacji ...
a dla tych, co pragną zbawić świat może powrót do natury? rodzić dzieci młodo, karmić piersią, unikać chemii, prać w rzece, gary szorować piaskiem, w wieku 40 lat być staruszką, żadnych kremów itp. która ma na to ochotę, acha i jeszcze "co rok prorok" wink

A to rodzenie dzieci młodo, odstawienie chemii i karmienie piersią musi się wiązać z myciem garnków piaskiem?! To dla Ciebie jest "średniowieczne podejście", jeśli kobieta urodzi młodo (dla mnie to jest do 30 tak pierwsze dziecko) i karmi je piersią? Do tego nie faszeruje się nagminnie chemią? Zawsze powtarzam, że biologii i organizmu nie oszukasz choćbyś była najbardziej nowoczesną kobietą na świecie.


bbasia napisał/a:

Nirvanka87 - według prawa polskiego matką dziecka jest kobieta, która je urodziła. Nie ma znaczenia to czyj jest materiał genetyczny dziecka.
Jak ktoś chce sobie przybliżyć temat polecam bardzo fajną powieść Moniki Szwai - "Zupa z ryby fugu". smile

No i dla mnie to jest bzdura totalna, bo równie dobrze, można by uznać, ze ojcem jest dawca spermy, a nie człowiek wpisany w dokumentach i opiekujący się dzieckiem...

Niestety, ale to ty wymyślasz. Szczególnie jak ktoś z własnego doświadczania obala twoje mity.

78

Odp: surogatka
onTAKIsobie napisał/a:
Teo napisał/a:
onTAKIsobie napisał/a:

Pierwsze dziecko urodziła w wieku 26 lat. Wcześniej brała pigułki od 20 roku życia. Później przez trzy i pół roku brała pigułki. i po odstawieniu, po trzech miesiącach zaszła w ciążę.

No widzisz, to zupełnie nie mamy o czym rozmawiać, bo Twoja żona nie zaszła w ciążę bez problemów w wieku 35 lat tylko 26, jeśli chodzi o płodność kobiety to różnica tych 9 lat jest gigantyczna. I nie brała też tabletek od 15 roku życia.

in_ka napisał/a:

nie bardzo rozumiem, po co te rozważania o antykoncepcji ...

a jeżeli chodzi o spadek płodności to przyczyn jest wiele - skutki rozwoju cywilizacji ...
a dla tych, co pragną zbawić świat może powrót do natury? rodzić dzieci młodo, karmić piersią, unikać chemii, prać w rzece, gary szorować piaskiem, w wieku 40 lat być staruszką, żadnych kremów itp. która ma na to ochotę, acha i jeszcze "co rok prorok" wink

A to rodzenie dzieci młodo, odstawienie chemii i karmienie piersią musi się wiązać z myciem garnków piaskiem?! To dla Ciebie jest "średniowieczne podejście", jeśli kobieta urodzi młodo (dla mnie to jest do 30 tak pierwsze dziecko) i karmi je piersią? Do tego nie faszeruje się nagminnie chemią? Zawsze powtarzam, że biologii i organizmu nie oszukasz choćbyś była najbardziej nowoczesną kobietą na świecie.


bbasia napisał/a:

Nirvanka87 - według prawa polskiego matką dziecka jest kobieta, która je urodziła. Nie ma znaczenia to czyj jest materiał genetyczny dziecka.
Jak ktoś chce sobie przybliżyć temat polecam bardzo fajną powieść Moniki Szwai - "Zupa z ryby fugu". smile

No i dla mnie to jest bzdura totalna, bo równie dobrze, można by uznać, ze ojcem jest dawca spermy, a nie człowiek wpisany w dokumentach i opiekujący się dzieckiem...

Niestety, ale to ty wymyślasz. Szczególnie jak ktoś z własnego doświadczania obala twoje mity.

Ale Ty nie obalasz żadnego mitu, a inne forumowiczki potwierdzają moje założenia. Nigdzie nie pisałam, że jest to powód jedyny i nic innego nie ma na bezpłodność wpływu, ale jest to jeden z wiodących powodów.

79

Odp: surogatka
Teo napisał/a:

A to rodzenie dzieci młodo, odstawienie chemii i karmienie piersią musi się wiązać z myciem garnków piaskiem?! To dla Ciebie jest "średniowieczne podejście", jeśli kobieta urodzi młodo (dla mnie to jest do 30 tak pierwsze dziecko) i karmi je piersią? Do tego nie faszeruje się nagminnie chemią? Zawsze powtarzam, że biologii i organizmu nie oszukasz choćbyś była najbardziej nowoczesną kobietą na świecie.

rodzenie dzieci młodo  - to nie do 30 lat pierwsze ... to rodzenie przed 20 rokiem życia

widzę, że nie zrozumiałaś mojego postu, doprecyzuję ...
bardzo chętnie to, co nam pasuje z współczesności, rozwoju cywilizacji sobie ... zostawiamy a co nie to ... "zasypmy w śmietniku"
a tak się nie da, no nie da
jeżeli chcemy korzystać z przywilejów - ponosimy za to koszty i jednym z nich jest problem prokreacyjny
dlatego należy wprowadzać nowe rozwiązania i medyczne i prawne ... bo inaczej nas nie będzie wink

80 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-10-08 11:44:22)

Odp: surogatka

Nie wiem co, kto i po co  tu wymyśla, ale odeszliście od tematu zupełnie.

To ja sobie pozwolę (dziękuję smile )  wrócić do tematu.

Pamiętam jak kiedyś, lata temu, pojawił się ten temat wsród moich znajomych i jakoś wtedy pomyślałam, że w sumie to ja bym chętnie taką surogatką została tongue

Dla mnie ciąża była świetnym stanem, choć w ciążę zaszłam w koszmarnym dla mnie momencie, żadnych przykrych dolegliwości typu wymioty, puchnięcie nóg itp. Jedynie mnie brzuch bolał na początku, ale ponoć tak bywa przy pierwszej ciąży kiedy narządy muszą się rozsunąć by zrobić miejsce rosnącej macicy.

W czasie ciąży się ze sobą nie cackałam, przeżyłam 3 przeprowadzki, w tym jedną przez całą Polskę, pracowałam normalnie, choć w końcu poszłam na zwolnienie jak mi moja głupia szefowa kazała w 6 miesiącu po drabinie chodzić. A dziecko sobie urodziłam w 15 minut tongue

Dlatego jezeli miałabym możliwość to chciałabym być znowu w ciąży bo to mega przeżycie i niesamowity stan.

Ale nie chciałabym mieć więcej dzieci - pieluch, zupek, szarpania się z wózkiem w autobusie, ząbkowania itp... jako matka czuję się spełniona.

Natpmiast ciąża to zupełnie inna sprawa - i to by było idealne rozwiązanie ;P

81

Odp: surogatka

Iceni a nie tęskniłabyś potem po oddaniu dziecka? Ciąża  mi też się podobała, ale każdy ruch małego utożsamiałam z tym że we mnie jest człowiek... nie dałbym rady potem oddać.
Jeśli ktoś nie może mieć dziecka to jestem bliżej surogatki niż adopcji. Adopocja to nie taka kolorowa sprawa jak się wydaje. Wolałabym tylko żeby to było jakoś prawnie uregulowane

82

Odp: surogatka

Ale to nie byłby "mój" człowiek. Nie moja krew, nie moje geny. On tylko rósłby we mnie.
I przecież potencjalni rodzice kochaliby je równie mocno, a może nawet bardziej smile

83

Odp: surogatka

Ja na zostanie surogatka raczej bym sie nie zgodzila,szkoda mi figury na ciaze,ale co do sprzedazy jajeczka bez oporu bym sie zgodzila

84

Odp: surogatka

No to teoretycznie również mogłabym być surogatką. Jedynymi objawami w pierwszej ciąży była senność przez pierwsze tygodnie, w drugiej trochę zwiększony apetyt. Żadnych nudności, spuchniętych nóg i innych sensacji. Poród... hmmm... trochę zmęczył, ale też dało się przeżyć...
Poza tym w ciąży nie czułam jakoś jakiegoś emocjonalnego związku z tym człowieczkiem, który był w środku. Więc myślę, że oddanie nieswojego dziecka po porodzie też nie byłoby dla mnie problemem.

85

Odp: surogatka
bbasia napisał/a:

No to teoretycznie również mogłabym być surogatką. Jedynymi objawami w pierwszej ciąży była senność przez pierwsze tygodnie, w drugiej trochę zwiększony apetyt. Żadnych nudności, spuchniętych nóg i innych sensacji. Poród... hmmm... trochę zmęczył, ale też dało się przeżyć...
Poza tym w ciąży nie czułam jakoś jakiegoś emocjonalnego związku z tym człowieczkiem, który był w środku. Więc myślę, że oddanie nieswojego dziecka po porodzie też nie byłoby dla mnie problemem.

aż sie tego czytac odechciewa, jakie niektórzy maja poglądy..
niektórym dziecko równa się z oddaniem butów, makulatury czy butelek do skupu żałosne!!!!

86

Odp: surogatka

Skoro  Ci się odechciewa czytać to nie czytaj i już smile Każdy ma prawo do swojego zdania i po to jest to forum żeby je wyrazić a jeśli kogoś to bulwersuje to w prawym górnym rogu ekranu jest taki znaczek "X" wystarczy go nacisąć i już po problemie smile

87

Odp: surogatka

A ja jestem za.
Sama bym się nigdy nie zdecydowała na bycie surogatką, ale gdybym nie mogła mieć dzieci to podejrzewam, że rozważałabym opcję "wynajęcia brzucha".

88

Odp: surogatka

Ja bym się nie zdecydowala na surogatke. Jakos tak bym po prostu nie mogla? Jednak nie mam nic do par które wybraly te metode. Ja jednak wolalabym próbować In vitro i chciałabym sama zajsc w ciaze i przezywac to wszystko? Teraz jestem właściwie przed podjeciem decyzji o inseminacji. Razem z mezem poki co badamy dogłębnie temat jak np. poradniki i ksiazki typu 'In vitro. Wazne rozmowy na trudny temat? czy rozmawiamy z paramy, które tez przez to przechodza

Posty [ 66 do 88 z 88 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » surogatka

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026