netkobietyWszystkie działy
Stres, lęk, nerwica, depresja

stres zwiazany z jazda samochodem :(

132 odpowiedzi81 799 wyświetleńzałożony przez lady-in-black, 08.10.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Jeśli przeżywasz kryzys, porozmawiaj z kimś od razu: Telefon zaufania dla dorosłych 116 123, w nagłym zagrożeniu 112. Wypowiedzi na forum nie zastępują pomocy specjalisty.


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » stres zwiazany z jazda samochodem :(

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 133 ]

66

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Frytka, parkowanie to jest blad instruktora, ktory Cie tego nie nauczyl. mnie tez tego nie nauczyla kobieta, dopiero jak przed egzaminem wzielam dodatkowe godziny w miescie gdzie zdawalam instruktor mnie nauczyl. odpowiednio wszystko wytlumaczyl. wiadomo, teraz juz az tak na to nie patrze czy uderze w kraweznik, ile razy wyjezdzam i wjezdzam, poprostu uda sie to sie uda, a jak nie to trudno, zawsze moge powtorzyc;)

WiecznieMloda, wiesz, ja sobie ustawilam za cel to prawo jazdy;) powiedzialam, ze jesli zdam prawko to juz moge wszystko;)
mialam juz 2razy tak, ze wyjechal mi na czolowke tir, raz bylam naprawde bardzo blisko tira:/ a najgorsze bylo to, ze wiozlam ze soba kolezanke i jej bobaska... ale najwazniejsze to w takich chwilach zachowac zimna krew, i jezdzic, przede wszystkim. ja mam o tyle dobrze, ze moja cytrynka bardzo malo pali, wiec moge nia jezdzic i jezdzic i jezdzic;) i bardzo duzo rzeczy sama sie nauczylam, niestety na kursie, przy 30stu godzinach nie wiele jestesmy w stanie sie nauczyc...

67

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

O tak, ja z parkowaniem też miałam problem, a jak wykupiłam przed egzaminem kilka jazd w innej szkole, to od razu załapałam o co chodzi i później już parkowałam bezbłędnie smile

Natomiast jeśli o samo jeżdżenie autem chodzi, to jakoś dotąd się nie przełamałam, ale teraz mam motywację (praca bardzo daleko od domu), to może jakoś w końcu się przekonam smile

68

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

jak sie nie czujesz zbyt pewnie jeszcze to wykup sobie godzinke z instruktorem i po tej godzinie wsiadz w swoje auto;) zobaczysz jakich w koncu nawykow sie nabawisz hehehe;)

69

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Taaa, gorzej, jak się na tej dodatkowej jeździe okaże, że nic nie umiem big_smile tongue

70

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

to wtedy zamiast godziny kupisz dwie;)

71

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Oby się na tych dwóch skończyło wink)

72

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Ja wiem, że na początku jest to ogromny stres. Ale powinnaś mniej myśleć nad tym co robisz a więcej robić:) Dasz w końcu radę. Ja uważam, że wszystkiego da się nauczyć wystarczy chcieć. A po za tym praktyka czyni mistrza.

73

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Dokladnie, praktyka czyni mistrza.
Ja jeszcze nie jezdze autem tak legalnie, swoim, tylko tyle co mialam 30godzin na kursie. Zawsze Snilam, ze jezdze samochodem, ale zeby mnie niewiadomo jak do tego ciągnęło , to nie. Jednak zdecydowałam sie zrobic prawo jazdy- aktualnie czekam na drugi egzamin:)
Pierwsza jazda, stres. Kolejne, frajda, ale super. Kolejne i kolejne coraz większy stres- po prostu mi sie Odechciewało isc na te jazdy, nie sprawiało mi to przyjemności, bałam sie. To wszystko za sprawa sporych przerw w praktyce. Po jakimś czasie znow mialam płynne jazdy i teraz odkąd, to opanowałam, przyzwyczaiłam sie, nie moge sie doczekac aby wsiąść do auta. Fakt, ze między ostatnia jazda, a ta ktora bede miec dopiero za niespełna dwa tygodnie jest również spora przerwa, ale Dzieki tamtemu okresowi, kiedy sie z tym oswoiłam jakos mi to nie przeszkadza i mnie nie przeraża.
Chce strasznie juz miec swoje prawo jazdy i spędzać godziny za kółkiem!

74

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Tak, mam świadomość tego, że będę musiała się w końcu przełamać. Mieszkam w najdalej wysuniętej dzielnicy, właściwie to już taka wieś, wszędzie jest daleko i jak będę mieć małe dziecko, to nie wyobrażam sobie tłuc się autobusami do lekarza. Ech, tylko jak zacząć... Te początki są najgorsze!

75

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Wyrzucić ten caly strach, stres przed wejściem do auta.
Nabrać pewnosci, bo przeciez, to wszystko znasz, trzeba po prostu nie bać sie zmienic biegu, zmniejszyć predkosci kiedy trzeba, ustąpić pierwszeństwa.
Takie podejście jest ok. Mnie tak nastawiał moj instruktor, zawsze ma pretensje i sie wydziera- Paula, nie wyglupiaj sie, przeciez znasz, to wszystko, wiesz co robic. Przestan sie mnie pytac, zacznij sama reagować.
I praktyka, praktyka, im jej wiecej, tym wiecej tej pewnosci siebie za kierownicą....

76

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Kurcze, ale ja z natury jestem w tej kwestii strachliwa, ciężko ot tak wyzbyć się lęku i stresu... Ale będę próbować, bo wiem, że mi się to w życiu przyda.

77

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Pewnie, ze ciezko. Rozumiem to w pełni, ale trzeba próbować, nie poddawać sie, to jest tez sprawdzona metoda!

78

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

a może nie jesteś stworzona do jazdy,nie każdy musi miec prawko.

79

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(
martynika88 napisał/a:

a może nie jesteś stworzona do jazdy,nie każdy musi miec prawko.

Masz rację, nie każdy musi mieć prawko, ale ja akurat jestem osobą, której bardzo przyda się korzystanie z niego... Mieszkamy na wsi oddalonej od miasta, wszędzie mam daleko - nawet na pocztę, czy do bankomatu, czy gdziekolwiek. Nie wyobrażam sobie całe życie biegać wszędzie pieszo albo jeździć autobusem z 3 przesiadkami, zwłaszcza, gdy pojawi się dziecko. Już w wyobraźni mam taki obraz, że mam malutkie dziecko, z którym muszę szybko dotrzeć do lekarza, a ja najpierw cisnę wózek przez całą wieś, a później tłukę się autobusem. Nie, zdecydowanie muszę się przemóc i jeździć. Skoro poszłam na kurs i jakoś mi szło, skoro zdałam egzamin, to znaczy, że potrafię, tylko po prostu się boję.

80

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

WieczenieMłoda- mialam podobnie;D jak wszyscy po 18tce rzucili ssie na kurs prawa jazdy,bo bylo mozna to ja nie,jako jedyna z klasy chyba. Bo sie bałam. I bałam sie dlugo po tym. Minelo troche czasu i za poleceniem wybralam sie do szkoły na kurs, nie wiem czemu,bo dalej ze strachem. W sumie niegdy za kółkiem nie siedziałam, wiec chyba po prostu musialam sprawdzic jak to jest. I w sumie tylko umocnic sie w przekonaniu,ze ja sie nie nadaje. A tu zdziwienie,pierwsza jazda super,instruktor zabral mnie od razu na miasto. Pozniej tylko kryzysy,coraz gorzej.. Na koncu jezdzilo mi sie juz super,ale to juz na dodatkowych jazdach dokupionych rpzed egzaminem. W koncu zdalam,dostalam wymarzone prawko,ale teraz tez walcze ze soba. Duuuzo lepiej ejzdzilo sie na Lce,na pewno dlatego ze lepszy samochod. I moze to poczucie ze instruktor jest obok. Teraz czuje,jakbym sie uczyła na nowo;/ ale nie poddaje sie,dam rade. Praktyka czyni mistrza,jak to juz ktos powiedzial. Wierze ze w koncu z usmiechem bez stresu,wsiade za kólko:) powodzenia.

81

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

JustynaG, to prawda, ze w Lce jeździ się lepiej. Bynajmniej mi też. Wczoraj Pojeździłam sobie trochę swoim samochodem. Już taka pewną nie byłam. W Lce jednak jest ten instruktor, który w razie czego zawsze Ci pomoże czy zapobiegnie kolizji. Ale bez sensu jest się poddawać we wlasnym aucie. Tak naprawdę samodzielne jeżdżenie, to kolejna szkoła. Pocwiczysz, Pocwiczysz i bedzie tylko lepiej, a pozniej juz nikt Ci nie bedzie potrzebny w samochodzie. Praktyka!

82 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2012-12-10 21:04:50)

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Samochodu nie należy się bać, samochodem należy jeździć bez kompleksów, a jedynie z rozwagą i wyobraźnią oraz teoretyczną i praktyczną znajomością tematu. Jestem zdania że aby jeździć bezpiecznie samochodem, trzeba (w kontrolowanych warunkach) zrobić z nim dużo niebezpiecznych rzeczy. To jest dopiero stres, ale trzeba się przełamać, żeby potem nie iść do piachu po byle poślizgu. Dlatego polecam wszystkim szkoły doskonalenia techniki jazdy, zwłaszcza że praktyka jest ważna, ale zła praktyka jest jak samodzielna nauka gry na pianinie. W prawdzie po miesiącach i latach zagramy kilka niezłych kawałków, ale przy próbie zagrania czegoś trudniejszego błędy techniczne tak będą się nawarstwiać że nic z tego nie wyjdzie. Różnica polega na tym że fortepian nie wrzuci nas na drzewa ani pod TIRa.

83

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Ale miałam dzisiaj przeżycia....Jadę sobie zarejestrować samochód na umówioną już godzinę, skręcam w lewo a tu jakiś młot we mnie wjeżdża!  no i co ...czekanie godzinę na policję ...plus 2 godziny spisywania co jak i kiedy...naprawdę bezcenne....dzień zmarnowany bo nic nie załatwione, samochód do naprawy...a mam go 3 tyg dopiero eh hmm

84

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(
lady-in-black napisał/a:

Witam:)
Tak jak w temacie, czyli boje sie jezdzic, ale od poczatku.
Zamierzam zapisac sie na kurs prawa jazdy. Kiedys zaczelam, ale to bylo dawno z 9 lat temu, nie skonczylam przez wlasna glupote.
Mam stres zwiazany z jazda np., ze sie nie zmieszcze, ze wjade w kogos, ze nie zahamuje w odpowiednim momencie.
Juz sama sie zastanawiam czy sie nadaje, ale nie powiem troche mnie ciagnie i tak sobie mysle, ze przeciez nikt mi nie da prawa jazdy jak nie bede umiala jezdzic.
Ale jak poradzic sobie z tym stresem?

Musisz mieć przede wszystkim dobrego, przyjemnego instruktora jazdy żeby sie nauczyć bezstresowo jeździć. Gdy będziesz miała z nim dobre relacje nie będziesz się stresować. A tak jak mówią, praktyka czyni mistrza - to jest w tym dużo prawdy. Podstawą jest pozytywne nastawienie!

85 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2012-12-27 03:34:03)

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(
frytka292 napisał/a:

Ale miałam dzisiaj przeżycia....Jadę sobie zarejestrować samochód na umówioną już godzinę, skręcam w lewo a tu jakiś młot we mnie wjeżdża!  no i co ...czekanie godzinę na policję ...plus 2 godziny spisywania co jak i kiedy...naprawdę bezcenne....dzień zmarnowany bo nic nie załatwione, samochód do naprawy...a mam go 3 tyg dopiero eh hmm

Moje liceum wydzwoniło wszystkie swoje pierwsze samochody jakie mieli, a niektórzy po 3 sztuki.

86 Ostatnio edytowany przez Gomi (2012-12-27 20:51:43)

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Witam kobietki.Ja niestety 5 min przed koncem oblalam .To byl moj drugi egzamin.kolejny zas 12.1. o 7 rano.Bylo kilka bledow ale chyba taki razacy a wiadomo w stresie mozna palnac taki blad ze glowa mala.Otoz nie przepuscilam rowerzysty z nad przeciwka ,a dla mnie bylo oczywiste ze tak trzeb apostapic jednak zrobilam inaczej.Wiadomo strs czasami bierze gore i czasem on niestety przeszkadza,Teraz mysle ze to bedzie moj ostatni szczesliwy egzamin.

Paula 777 wyslalam ci wiad.na emaila wink

87

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(
Pan Lewski napisał/a:
frytka292 napisał/a:

Ale miałam dzisiaj przeżycia....Jadę sobie zarejestrować samochód na umówioną już godzinę, skręcam w lewo a tu jakiś młot we mnie wjeżdża!  no i co ...czekanie godzinę na policję ...plus 2 godziny spisywania co jak i kiedy...naprawdę bezcenne....dzień zmarnowany bo nic nie załatwione, samochód do naprawy...a mam go 3 tyg dopiero eh hmm

Moje liceum wydzwoniło wszystkie swoje pierwsze samochody jakie mieli, a niektórzy po 3 sztuki.

już mi przeszło ...jak dostałam odszkodowanie to ten samochód jak za darmo big_smile

88

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

I ja się boję sad  już wszystko w tym temacie zostało napisane przeczytane i co i nic....   nadal sie boje
A zmieniam mijsce zamieszkania i MUSZE jeżdzić dodam tylko że prawo jazdy mam już z 13 lat i nigdy nie jechałam sama sad

89

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(
Mig napisał/a:

I ja się boję sad  już wszystko w tym temacie zostało napisane przeczytane i co i nic....   nadal sie boje
A zmieniam mijsce zamieszkania i MUSZE jeżdzić dodam tylko że prawo jazdy mam już z 13 lat i nigdy nie jechałam sama sad

Musisz się  przełamać to nic strasznego:) Wiem sama po sobie. Jak robiłam prawko mialam niesamowity lek przed jazdami, myslalam ze bedzie lepiej. Jednak jak dostalam juz prawko bylo tlyko gorzej i unikalam samochodu jak tylko moglam, zupelnie nie potrzebnie! Ciagalam zawsze kogos jak mialam gdzies jechac bo sama sie okropnie balam. Niemniej jednak postanowilam sie przelamac i jezdzilam sama (z poczatku unikalam ruchliwych drog) i jakos poszlo! Koniecznie musisz wsiadac za kolko i to sama bo inaczej nie dasz rady się przelamac. Bede trzymala za Ciebie kciuki!! Pozdrawiam:)

90

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

ja pod koniec lutego mialam stluczke. niegrozna, naprawde. facet co jechal przede mna gwaltownie wychamowal, a ja juz nie zdarzylam... pozniej wyjechalam do pracy i mialam prawie7tyg przerwy w jezdzeniu. w piatek jechalam kolezanki autem i bylo ogolnie nie az tak zle. ale wczoraj jak musialam wsiasc do swojego samochodu, zeby go zawiesc do mechanika MASAKRA... nagle dostalam takich telepawek, serce malo co mi prez gardlo nie wyskoczylo... boje sie jezdzic, boje sie swojego samochodu, jak wsiadlam od razu poczulam uderzenie, poczulam to co w tamten dzien. w miedzy czasie dalam sobie wmowic, ze nie umiem jezdzic...:( moze jutro/pojutrze dostane spowrotem auto i bede walczyc z sama soba... wiem, ze ludzie mieli grozniejsze wypadki, zle z tego wychodzili, ale dalej jezdza. a ja poprostu dostaje telepawke na mysl o tym, ze mam wsiasc do swojego samochodu i go prowadzic...

91

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Witam niestety mam ten sam problem, strasznie sie denerwuje jezeli wiem ze ktos na mnie patrzy, ze moge zle zrobic ze odrazu jestem przeklinana przez wiekszosc kierwowcow

92

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Muszę się wziąść za siebie jeśli chodzi o jazdę ,tak mnie męczy ten problem  sad
Po świętach wykupuję jazdy. Z meżem raczej nie dam rady unosi sie szybko a pozatym ma donośny głos i on twierdzi że nie krzyczy a mnie wydaje sie że ryczy.
Jak ja zazdroszcze kobietą które mają ten dar i sie nie boją jeździć nawet tirem, autobusem itp

93

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Aha i dziekuję za te trzymane kciuki smile

94

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Niestety nie każdy może nauczyć się jeździć samochodem. Na pewno każdy może się nauczyć przepisów i zdać test. Każdy może nauczyć się wcisnąć gaz i zmieniać biegi. To prawda. Niestety żeby dobrze prowadzić auto trzeba potrafić jednocześnie je prowadzić, odczytać i zinterpretować znaki i ocenić sytuację na drodze. I to niekiedy błyskawicznie.
Mi też powtarzano że każdy może się nauczyć,że praktyka czyni mistrza itp.  No niestety w moim przypadku to g*** prawda.Tzn w końcu zadałam. Nawet uczyłam się wykonywać większość manewrów,pod warunkiem że nie jest za ciasno. Nauczyłam się też jeździć po znanych drogach. Niestety,wyjeżdżając poza dobrze znane sobie drogi wciąż popełniałam błędy, potencjalnie powodując zagrożenie. W końcu się poddałam... Ech, na smietnik z takim mózgiem sad

95

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Ale samochód masz....

96

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(
missnowegojorku napisał/a:

Ale samochód masz....

Do mnie mówisz?

97

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Tak

98

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

No coś Ty, nigdy w życiu nie miałam.

99

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

To ja mam omamy słuchowe.

100

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(
missnowegojorku napisał/a:

To ja mam omamy słuchowe.

No nie chcę Cię martwić...

101

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

smile

102

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Dziewczyny do wprawy dochodzi się pokonując tysiące kilometrów.

Ja zawsze chciałam prowadzić, ale nie miałam takiego ciśnienia. Prawo jazdy robiłam mając lat 21. Zdałam za 3 razem. Nie czułam się dobrym kierowcą. Z resztą należę do osób, które raczej są strachliwe (boje się prędkości na rowerze, boję się motorów, boję się szybko na nartach jeździć itp), i pamiętam pierwszy raz kiedy wyjechałam całkiem sama na miasto. Jaki to był STRES. Zdałam sobie sprawę, że nikt mi nie pomoże NIKT.

Później bałam się jeździć szybko, to wtedy jeszcze nie mąż, darł się na mnie, że się wlekę i wszyscy mnie wyprzedzają.

Dopiero po jakichś dwóch latach nabrałam pewności za kierownicą.

A teraz. UWIELBIAM KOCHAM jeździć. A zwłaszcza sama, bo na nikogo nie muszę uważać. Lubię jeździć szybko, dynamicznie.
Robię tysiące kilometrów, bo mój dom rodzinny znajduje się 500km ode mnie. Uwielbiam przejeżdżać przez Warszawę. Dynamika tamtejszych kierowców mnie powala.

Miałam tylko jedną stłuczkę. Na zalodzonej ulicy wjechałam w tył auta, ale wielkich szkód nie było. Wiele razy mnie obtrąbiono.


Trzeba ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć. trzeba pchać się za tą kierownicę najczęściej jak się da. Z czasem nawyk patrzenia przed siebie, na znaki i lusterka wejdzie w krew.

103

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

I w ramach trenigu zabić kogoś.

104

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(
missnowegojorku napisał/a:

I w ramach trenigu zabić kogoś.

Ojjj po co zaraz te czarnowidztwo smile

105

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Jeźdźę po tych moich wioskach smile sama na zakupy itp. nadal sie boję ale czuję sie coraz pewniej.

106

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Na początku zawsze jest ciężko, trzeba się przemóc i ćwiczyć, najlepiej z doświadczonym i cierpliwym kierowcą. Ja jeżdżę od 2 miesięcy i widzę dużą poprawę w porównaniu do pierwszych dni tongue.

107

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Jeżeli chodzi o jazde jakimkolwiek pojazdem, czy to samochód, czy motocykl, najważniejsze to spokój, nie spiesz się, spokojnie rozglądaj się, nie przejmuj się klaksonami i gestami innych. Jest kilka najważniejszych rzeczy: spokój, życzliwość na drodze, lusterka, brak nerwowych ruchów, odpowiednie sygnalizowanie manewrów i przede wszystkim ROZUM. Po czasie dojdziesz do wprawy. wink

108

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

smile OPANOWANIE to też

109

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Jestem "blondynka za kierownicą".
Mimo że prawo jazdy mam od dwudziestu lat, a jeżdżę samochodem od dziesięciu to nadal:
- boję się zaparkować gdy jest mało miejsca. Szczególnie równolegle (to znaczy, że nie zaparkuję jeżeli nie ma miejsca na co najmniej dwa samochody) I wtedy też rzadko kiedy uda mi się zaparkować przy samym krawężniku. Na parkingu przed marketem najczęściej parkuję tak, żeby przejechać przez jedno miejsce i bez problemu wyjechać przodem. Parkuje tam gdzie jest dużo wolnego miejsca, czyli najczęściej dosyć daleko od wejścia. No, ale nogi mam jeszcze zdrowe, mogę się ten kawałek przejść....
- jeżdżę właściwie tylko po swoim mieście. Tam czuje się pewnie za kierownicą. Nawet denerwują mnie kierowcy wlokący się 30 km/h tam, gdzie spokojnie można jechać 50. Denerwują mnie kierowcy ruszający ze skrzyżowania długo po tym jak zapali się zielone. Ale jednocześnie jadąc wybieram taką trasę, żeby było łatwiej. Żeby nie trzeba było skręcić w lewo tam, gdzie wiem, że będzie jechał długi sznurek samochodów a ja będę czekała aż zrobi się dłuuuga luka i będę mogła się włączyć do ruchu. Wolę przejechać trochę dalsza trasą, ale nie przejeżdżać główną ulica miasta w godzinach szczytu (nie, żeby u mnie ruch był jak w Warszawie, ale zawsze trochę większy niż w godzinach wieczornych czy porannych)
- poza miastem niestety jestem raczej utrapieniem dla innych kierowców. Boję się rozwinąć większą prędkość niż 70, w porywach 80 km/h. Boje się wyprzedzać. Potrafię zjechać na stację benzynową, bo przede mną jedzie np. traktor i boję się go wyprzedzać. Trudno, poczekam chwilę, on sobie pojedzie dalej i na pewno gdzieś niedaleko zjedzie z drogi a ja nie będę się stresować...
Ale już przestałam się tym przejmować. Trudno, super kierowcy ze mnie nie będzie. Ale jazda samochodem sprawia mi już przyjemność i doceniam wygodę własnego auta. smile
Acha, podczas moich wyjazdów za miasto (krótkich, bo na odległość najwyżej 30-40km) zabieram czasem autostopowiczów. Lubię sobie porozmawiać i wtedy czas szybciej mija.
Dziewczyny, a czy radzicie sobie np. ze zmianą koła w samochodzie? Ja w tym zakresie tez jestem "blondynką". Nawet nie chciałam się uczyć jak mąż chciał pokazać. Co prawda jeszcze mi się nie zdarzyła taka konieczność, ale mam nadzieję, że jak się zdarzy, to ktoś pomoże... wink

110

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(
bbasia napisał/a:

Jestem "blondynka za kierownicą".
Mimo że prawo jazdy mam od dwudziestu lat, a jeżdżę samochodem od dziesięciu to nadal:
- boję się zaparkować gdy jest mało miejsca. Szczególnie równolegle (to znaczy, że nie zaparkuję jeżeli nie ma miejsca na co najmniej dwa samochody) I wtedy też rzadko kiedy uda mi się zaparkować przy samym krawężniku. Na parkingu przed marketem najczęściej parkuję tak, żeby przejechać przez jedno miejsce i bez problemu wyjechać przodem. Parkuje tam gdzie jest dużo wolnego miejsca, czyli najczęściej dosyć daleko od wejścia. No, ale nogi mam jeszcze zdrowe, mogę się ten kawałek przejść....
- jeżdżę właściwie tylko po swoim mieście. Tam czuje się pewnie za kierownicą. Nawet denerwują mnie kierowcy wlokący się 30 km/h tam, gdzie spokojnie można jechać 50. Denerwują mnie kierowcy ruszający ze skrzyżowania długo po tym jak zapali się zielone. Ale jednocześnie jadąc wybieram taką trasę, żeby było łatwiej. Żeby nie trzeba było skręcić w lewo tam, gdzie wiem, że będzie jechał długi sznurek samochodów a ja będę czekała aż zrobi się dłuuuga luka i będę mogła się włączyć do ruchu. Wolę przejechać trochę dalsza trasą, ale nie przejeżdżać główną ulica miasta w godzinach szczytu (nie, żeby u mnie ruch był jak w Warszawie, ale zawsze trochę większy niż w godzinach wieczornych czy porannych)
- poza miastem niestety jestem raczej utrapieniem dla innych kierowców. Boję się rozwinąć większą prędkość niż 70, w porywach 80 km/h. Boje się wyprzedzać. Potrafię zjechać na stację benzynową, bo przede mną jedzie np. traktor i boję się go wyprzedzać. Trudno, poczekam chwilę, on sobie pojedzie dalej i na pewno gdzieś niedaleko zjedzie z drogi a ja nie będę się stresować...
Ale już przestałam się tym przejmować. Trudno, super kierowcy ze mnie nie będzie. Ale jazda samochodem sprawia mi już przyjemność i doceniam wygodę własnego auta. smile
Acha, podczas moich wyjazdów za miasto (krótkich, bo na odległość najwyżej 30-40km) zabieram czasem autostopowiczów. Lubię sobie porozmawiać i wtedy czas szybciej mija.
Dziewczyny, a czy radzicie sobie np. ze zmianą koła w samochodzie? Ja w tym zakresie tez jestem "blondynką". Nawet nie chciałam się uczyć jak mąż chciał pokazać. Co prawda jeszcze mi się nie zdarzyła taka konieczność, ale mam nadzieję, że jak się zdarzy, to ktoś pomoże... wink

Może wykup sobie kilka godzin w szkole jazdy i poucz się manewrów ?  Kiedyś chyba inaczej ich uczyli albo wcale tongue .

111

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(
just.love.me napisał/a:

Może wykup sobie kilka godzin w szkole jazdy i poucz się manewrów ?  Kiedyś chyba inaczej ich uczyli albo wcale tongue .

Uczyli, uczyli. Na egzaminie były trzy obowiązkowe sposoby parkowania: tyłem prostopadle, po skosie i "koperta". I zdałam.
Ale teraz nie widzę powodu żeby się stresować czy się zmieszczę, czy nie uszkodzę auta za mną lub przede mną. Podjadę sobie kawałek dalej i zaparkuję spokojnie. To nie jest kilometr dalej, tylko 20-50m.  A zakupy jak większe to i tak wiozę wózkiem sklepowym. Jak mniejsze to nie biorę samochodu smile

112

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(
bbasia napisał/a:
just.love.me napisał/a:

Może wykup sobie kilka godzin w szkole jazdy i poucz się manewrów ?  Kiedyś chyba inaczej ich uczyli albo wcale tongue .

Uczyli, uczyli. Na egzaminie były trzy obowiązkowe sposoby parkowania: tyłem prostopadle, po skosie i "koperta". I zdałam.
Ale teraz nie widzę powodu żeby się stresować czy się zmieszczę, czy nie uszkodzę auta za mną lub przede mną. Podjadę sobie kawałek dalej i zaparkuję spokojnie. To nie jest kilometr dalej, tylko 20-50m.  A zakupy jak większe to i tak wiozę wózkiem sklepowym. Jak mniejsze to nie biorę samochodu smile

W sumie jak tobie to pasuje, to nie ma problemu smile A uczyli na placu czy na mieście ?

113

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(
just.love.me napisał/a:

W sumie jak tobie to pasuje, to nie ma problemu smile A uczyli na placu czy na mieście ?

Na placu. Na zasadzie: jak się w tym okienku pojawi pachołek, to trzeba kierownica mocno skręcić w prawo, a jak się zacznie pojawiać za słupkiem, to odbić w lewo smile big_smile
A teraz nie mam słupków, i samochód tez inny (tamten to był maluch. Który na rondzie jak sie za mocno skręcało to sobie sam z siebie trąbił ) smile

114

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(
bbasia napisał/a:
just.love.me napisał/a:

W sumie jak tobie to pasuje, to nie ma problemu smile A uczyli na placu czy na mieście ?

Na placu. Na zasadzie: jak się w tym okienku pojawi pachołek, to trzeba kierownica mocno skręcić w prawo, a jak się zacznie pojawiać za słupkiem, to odbić w lewo smile big_smile
A teraz nie mam słupków, i samochód tez inny (tamten to był maluch. Który na rondzie jak sie za mocno skręcało to sobie sam z siebie trąbił ) smile

Może w tym właśnie jest problem, bo nikt nie nauczył ciebie podstaw. Teraz uczą parkowania na mieście, może kilka jazd by ci pomogło, ale jak nie przeszkadza tobie to aż tak bardzo, to nie ma problemu smile

115

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Teraz większość szkół uczy tak samo. Zobaczysz gdzieś tam z tyłu coś, to skręć pół obrotu itd. wliczając nawet miasto i parkowanie równoległe. Kolejnym minusem jest to, że nie uczą korzystać z lusterek, tylko obracasz się do tyłu, ręka za fotel/zagłówek i cofasz.

116

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(
nbm napisał/a:

Teraz większość szkół uczy tak samo. Zobaczysz gdzieś tam z tyłu coś, to skręć pół obrotu itd. wliczając nawet miasto i parkowanie równoległe. Kolejnym minusem jest to, że nie uczą korzystać z lusterek, tylko obracasz się do tyłu, ręka za fotel/zagłówek i cofasz.

Z lusterkami masz rację, ja się nauczyłam dopiero jeżdżąc z tatą czy dziadkiem, bo oni tak robią, i jest dużo łatwiej.

117

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

W takim razie z czym nie mam racji? wink

118

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(
nbm napisał/a:

W takim razie z czym nie mam racji? wink

źle zabrzmiało tongue odniosłam się jedynie do drugiej części wypowiedzi, a co do pierwszej to nie wiem, bo jeździłam tylko w jednej szkole jazdy.

119

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Ja też jeździłem w jednej, już dawno, ale wiem z pierwszej ręki jak to wygląda obecnie.
Faktycznie wydźwięk wypowiedzi mnie zmylił. Teraz wszystko jest jasne smile

120

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Jak sie cieszę ,że mogę tu powiedzieć co mnie boli podczas jazdy samochodem.Mam prawko od 2 lat ,ale niestety kilka razy prowadziłam samochód.Teraz mam swoje osobiste auto i niestety ogromny stres z jazdą.Robię wiele błędów.Jestem roztrzęsiona ,zestresowana podczas jazdy i coraz częściej przychodzi myśl,może się nie nadaję.Chociaż buntuje się przeciw temu i chce jezdzić.Tylko po jezdzie z mężem ,którego wyprowadzę z równowagi swoja jazdą,skrzydełka opadają.Wszyscy mówią,trenować ,trenować.....no i wstyd tyle dziewczyn  prowadzi ,a ja jak gamon....jednak będę cwiczyć dalej

121

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

auta są dośc twarde.

Weź młotek i spróbuj je rozwalić wink

I nie smiejcie się, musisz zaufać troche konstruktorom samochodu. Nic Ci sie w nim nie stanie.
Możesz również wykupić dodatkowy pakiet ubezpieczeń który w razie jeśli kogoś przerysujesz pomoże Ci spłacić szkody.

122

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(
daphny27 napisał/a:

A ja jeździć się nie boję, wręcz lubię szybką jazdę, ale mam inną fazę... Za każdym razem boję się, że zabiję po drodze jakieś zwierzę... Że przed maskę wyskoczy mi stado jeleni, dzików, lisów a w najgorszym wypadku całe możliwe zoo... Jak jeżdżę w dzień jest w miarę ok, bo staram się mieć oczy naokoło głowy i obserwuje pobocze, ale w nocy nie prowadzę w ogóle. Wyręczam się mężem, ale i tak panikuję. Najgorzej jak jedziemy koło lasów lub wiosek. Już mam wizję wyskakującego nam pod koła kota. To jest strasznie męczące, dlatego zazwyczaj, gdy nie prowadzę staram się spać lub grać w coś, żeby tylko nie patrzeć na drogę. Nie wiem skąd wziął się ten lęk. Może z mojej miłości do zwierząt? Zawsze bardzo przeżywam każde przejechane zwierzątko na drodze. Gdybym była świadkiem, lub w najgorszym wypadkiem sprawcą takiego wypadku, chyba wylądowałabym w wariatkowie... hmm

no kiedys przejechalam kotka bialego ale sam wlecial pod moje kola...nieprzyjemna sprawa ale bylo mi go zal...i widzialam jak auto przedemna potracilo sarne to tez bylo straszne:(

123

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Mimo,iż jestem lekowcem to jeżdżę autem z taką samą swobodą jak chodzę. Nie było tak od początku, ale jedyna droga to przełamywanie się.

124

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Choć minęło wiele lat, wciąż jak widzę "eLkę" albo samochód egzaminacyjny, mam skurcz w żołądku. To była dla mnie męka psychiczna nie do przezwyciężenia. Jak w końcu udało mi się zdać, nie mam problemów z jazdą, ale samo wspomnienie egzaminów (licznych) mnie dobija...

125

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(
Alunia1 napisał/a:

Jak sie cieszę ,że mogę tu powiedzieć co mnie boli podczas jazdy samochodem.Mam prawko od 2 lat ,ale niestety kilka razy prowadziłam samochód.Teraz mam swoje osobiste auto i niestety ogromny stres z jazdą.Robię wiele błędów.Jestem roztrzęsiona ,zestresowana podczas jazdy i coraz częściej przychodzi myśl,może się nie nadaję.Chociaż buntuje się przeciw temu i chce jezdzić.Tylko po jezdzie z mężem ,którego wyprowadzę z równowagi swoja jazdą,skrzydełka opadają.Wszyscy mówią,trenować ,trenować.....no i wstyd tyle dziewczyn  prowadzi ,a ja jak gamon....jednak będę cwiczyć dalej

Musisz trenować to oczywiste. Jeżeli mąż nie wykazuje wystarczająco dużo cierpliwości to może jakaś koleżanka/kolega/ktoś z rodziny kto dobrze prowadzi i jest cierpliwy pojeździ z Tobą? smile A i żaden wstyd! Nikt nie urodził się z genem super kierowcy!  Natomiast jednym idzie lepiej drugim gorzej (chyba tylko nieliczne przypadki nigdy nie powinny dostać prawka) Mi znajomi mówią, że dobrze jeżdżę, a uważam się za przeciętniaka drogowego też się stresuję smile

Głowa do góry!

126

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(
lady-in-black napisał/a:

Witam:)
Tak jak w temacie, czyli boje sie jezdzic, ale od poczatku.
Zamierzam zapisac sie na kurs prawa jazdy. Kiedys zaczelam, ale to bylo dawno z 9 lat temu, nie skonczylam przez wlasna glupote.
Mam stres zwiazany z jazda np., ze sie nie zmieszcze, ze wjade w kogos, ze nie zahamuje w odpowiednim momencie.
Juz sama sie zastanawiam czy sie nadaje, ale nie powiem troche mnie ciagnie i tak sobie mysle, ze przeciez nikt mi nie da prawa jazdy jak nie bede umiala jezdzic.
Ale jak poradzic sobie z tym stresem?

Jak najbardziej rozumiem Twój stres, bo pamiętam, że sama jak pierwszy raz wsiadłam do samochodu to dla mnie trudne było do ogarnięcia lusterka, biegi, pedały, światła i to wszystko opanować i skoordynować za jednym razem.....

im częściej będziesz robić tym będziesz w tym czuła się sprawniejsza.
Już sporo lat mam prawo jazdy i nie raz już miałam mandaty, też zdarzyły się stłuczki...
ale generalnie lubię jeździć i życzę Ci żebyś zaakcpetowała to, że teraz tak jest to jest normalne.
kwestia czasu i pewnie przełamania się

trzymam kciuki!

127

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Witam może jeszcze ktoś tu zagląda. Zaczekam kurs. Teoria zdana za pierwszym razem ale jazda to jakiś dramat... Brakuje mi tej koordynacji... Mam za sobą 7h jazdy i ciągle te same błędy już mi głupio jest nawet przed instruktorem.... Nie mogę wyczuć kiedy zmienić bieg długo się zastanawiam z nad tym co mam zrobić... Chcę mieć prawko czuje ze mogę to zrobić tylko moje cialo i głowa nie chcą działać razem...

128

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(
lena29 napisał/a:

Witam może jeszcze ktoś tu zagląda. Zaczekam kurs. Teoria zdana za pierwszym razem ale jazda to jakiś dramat... Brakuje mi tej koordynacji... Mam za sobą 7h jazdy i ciągle te same błędy już mi głupio jest nawet przed instruktorem.... Nie mogę wyczuć kiedy zmienić bieg długo się zastanawiam z nad tym co mam zrobić... Chcę mieć prawko czuje ze mogę to zrobić tylko moje cialo i głowa nie chcą działać razem...

Podejdź do tego spokojnie. Ja w takich sytuacjach zwykle mówię, że gdybyś umiała jeździć, to nie robiłabyś kursu, prawda? 7 godzin to bardzo mało, szczerze dziwiłabym się, gdybyś jako osoba ucząca się od zera, już teraz opanowała sztukę bezbłędnego panowania nad samochodem.

Jeśli jednak czujesz, że zupełnie Ci to nie wychodzi, to poproś instruktora o ocenę i dodatkowe wskazówki. W ten sposób pokażesz, że masz świadomość, że powinno być lepiej, ale też jego postawa, o ile oczywiście będzie właściwa, powinna dodać Ci otuchy. To w końcu instruktor powinien wychwycić to wszystko z czym sobie nie radzisz i położyć na to większy nacisk.

129

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Moim zdaniem, zbytnie "chcenie" przeszkadza.
Co prawda, za pierwszym razem, dokładnie 40 lat temu już zaliczyłem i "B" i "A" bezterminowo.
W międzyczasie jednak, od mojego wychowawcy w szkole i instruktora jednocześnie ( bo prawko zrobiłem w szkole jeszcze), kilkakrotnie po łapach dostałem i wyzwisk trudnych dla ucha usłyszałem.
Bo to fachowiec był. I do dziś, bezkolizyjnie jeżdżę z wpojoną mi przez niego zasadą, że "... sam na drodze nie będziesz, a życie mamy tylko jedno..."
Zmarł przedwcześnie, ale doświadczenia z jego nauk nie zapomniałem.
Chcę przez to powiedzieć, że to doświadczenie czyni mistrza. A rozsądek z tremą zawsze wygra, gdyby coś.
Za moim przykładem chociażby. smile

130

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Przy planowaniu wyjazdu samolotem dobrze wcześniej zadbać o logistykę, żeby w dniu podróży nie martwić się dojazdem i parkingiem. Jeśli wylot jest z Warszawy, można sprawdzić Sun Parking przy Lotnisku Chopina. Warto porównać dostępne ceny i zaplanować postój z wyprzedzeniem, szczególnie przy dłuższym urlopie, kiedy samochód zostaje na kilka dni.

Posty [ 66 do 130 z 133 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » stres zwiazany z jazda samochodem :(

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026