netkobietyWszystkie działy
Stres, lęk, nerwica, depresja

jazda samochodem i ja = ...

27 odpowiedzi21 944 wyświetleniazałożony przez beata169, 26.02.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Jeśli przeżywasz kryzys, porozmawiaj z kimś od razu: Telefon zaufania dla dorosłych 116 123, w nagłym zagrożeniu 112. Wypowiedzi na forum nie zastępują pomocy specjalisty.


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » jazda samochodem i ja = ...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 28 ]

1

Temat: jazda samochodem i ja = ...

Witam wszystkich! Piszę, ponieważ nie potrafię poradzić sobie z problemem, a głupio mi powiedzieć wprost innym, czego się boję. Otóż jakieś 2 miesiące temu zdałam (za 4 razem) egzamin na prawo jazdy. Jazdy na kursie szły w mi dobrze, lubiłam je, nie stresowały mnie. Ale od kiedy posiadam własne prawo jazdy bardzo boję się jeździć. Od 2 miesięcy jechałam samochodem może z 6 razy. Oczywiście z kimś (po na początku samemu to nie bardzo), ale nie mam najmniejszej ochoty jezdzic samochodem! Wcześniej bardzo się cieszyłam, łał, super będę jeźdżic. A teraz czuję strach, stres i niechęć do auta. Dlaczego tak jest? Bardzo mi to przeszkadza. Ale ciągle widzę jak obcieram czyjś samochód, powoduję wypadek, wymuszam pierwszeństwa...nie wiem co robić. Pomocy.

2

Odp: jazda samochodem i ja = ...

Mam identycznie jak Ty. Też zdałam prawko za 4 razem. I boje się wsiąść teraz do samochodu. Wszyscy mi dają samochody a ja się boje jeździć. Boje się tego że kogoś przejadę ;p

3

Odp: jazda samochodem i ja = ...

Dziewczyny, to normalne ze nie jesteście pewne, brak Wam po prostu wprawy. Musicie się przemóc i jeżdzić, mam kilka koleżanek które tak jak Wy czuły i nie jeżdzą, a do wszystkiego potzebna jest praktyka, czym będziecie częściej jeżdziły tym będziecie pewniejsze, przestaniecie się bac, a zaczniecie odczuwac przyjemnośc jazdy. Powodzenia.

4

Odp: jazda samochodem i ja = ...

W tym przypadku, absolutnie nic na siłę! Nie dość, że niekomfortowe, to przede wszystkim niebezpieczne!

A nie myślałyście o wykupieniu jazd doszkalających i poćwiczeniu na spokojnie sytuacji, które są dla was trudne?

Być może wystarczy poprosić męża, kolegę, brata, tatę o pomoc. Wyjechać parę razy wieczorem i poćwiczyć manewry, by oswoić się z samochodem?

5

Odp: jazda samochodem i ja = ...

Obawa przed jazda jest jak najbardziej normalna, zwlaszcza, ze bedziesz w samochodzie sama i nie bedziesz miala nikogo, kto moglby ci powiedziec czy robisz cos zle czy nie.
Jak juz bylo powiedziane to tylko praktyka ci pomoze. Ja odwozilam moja mame do pracy codzinnie rana i potem przywozilam ja do domu. Do pracy bylo jakies 8-10 minut samochodem wiec nie tak daleko, ale dzieki temu oswoilam sie z samochodem.
zacznij jezdzic albo wczesnie rano, albo wieczorem, kiedy nie ma takiego ruchu i zobaczysz, ze jazda zacznie ci sprawiac przyjemnosc.
Do tej pory pamietam jak za kazdym razem jak tylko musialam gdzies jechac, to brzuch mnie bolal strasznie z nerwow, ale po jakims czasie wszystko przeszlo i teraz uwielbiam jezdzic samochodem smile

Glowa do gory, kazdy poczatkujacy kierowca tak ma smile

6

Odp: jazda samochodem i ja = ...

Kochane ja też tak miałam a było to 11 lat temu smile jak miałam jechać to delirka i ból brzucha smile
Musicie częściej jeżdzić,nawet za róg bloku po bułki smile nie możecie przestać bo będzie jeszcze trudniej wrócić .
Częste jeżdzenie likwiduje strach.
Przełamać się i hajda na drogi smile
Ja teraz nie wyobrażam sobie dnia bez jazdy ,za kółkiem się odprężam smile
Życzę przyjemności z jazdy samochodem big_smile

7

Odp: jazda samochodem i ja = ...

Ja miałam tak samo po zdaniu na prawo jazdy, bałam się strasznie, moja wyobraźnia jeszcze mnie dodatkowo nakręcała, pewnego razu los sprawił, że musiałam usiąść za kierownicą, daleko od domu, bardzo ruchliwa droga, całkowicie mi nieznana, ale innego wyjścia nie było, oczywiście sytuacja wynikła niespodziewanie ... i co? Od tego momentu jeżdżę codziennie, nie powiem czasami mam jakieś dziwne myśli, ale szybko przechodzą, trzeba być ostrożnym i uważnym, najlepiej oswajałam się z samochodem jeżdżąc sama, bez doświadczonych kierowców - którzy nie szczędzą swoimi radami i czasami nie potrzebną krytyką.
Znam osoby które nie jeżdżą po kilka lat, ale w końcu się decydują i wsiadają za kółko ... to trzeba po prostu czuć i chcieć, myślę, że z jeżdżenia na siłę nic dobrego też nie wyniknie.

8

Odp: jazda samochodem i ja = ...

moja mama ma prawko od ponad 20 lat, i mniej wiecej Tyle nie jezdzila autem, ostatnio zmienila prace, pojawila się koniecznośc dojazdu, wykupila pare godzin, i już rok jezdzi sama do pracy, wszystko jest dla ludzi, i kazdy jest w stanie dac sobie rade smile

9

Odp: jazda samochodem i ja = ...

Ja do dwoch skrzyzowan w moim miescie mam uprzedzenie. Pierwsze pokonalam-wyksztalcil je we mnie... instruktor, ktorego pozniej "wymienilam".
Drugie nadal omijam, jest trudne nawet dla dobrego kierowcy.
Jest jeszcze jedno, ktore raz pokonalam ot tak, dla samej siebie.

Pierwsze jazdy samej nie byly latwe. W dzien odebrania prawka pojechalam do Cinema z moja corka. Nie szlo mi jakos dobrze. Pozniej ze 3 dni jezdzilam max 40 km/h...
Dzis jest juz dobrze. Mam nawet za soba pierwsza dluzsza trase.
Nie lamcie sie. Pocwiczcie, gdy jest mniejszy ruch np w niedziele lub poznym popoludniem. Ja teraz cwicze jazde wieczorami, bo to malo kiedy mam szanse robic. Po prostu wsiadam w auto i gdzies sobie jade.
Dacie rade, ale musicie sie przelamac. Powoli, powoli i bedzie ok. Jesli nie dacie same rady kupcie godziny i wraz z instruktorem jezdzijcie swoim autem-w koncu macie juz prawko smile

10

Odp: jazda samochodem i ja = ...

Nie wiem czy czytałyście mój poprzedni wpis, ale pisałam w nim, że mam odrzut do auta, boję się jeździć itp. Dzisiaj mam za sobą pierwszą samotną jazdę, wiadomo, niedziela, do południa - ruch praktycznie zerowy, ale dla mnie to ważny przełom  faktycznie, dużo lepiej jeżdzi się samej, chociaż z chłopakiem też nie tak źle  trzymajcie kciuki za moje dalsze przygody z samochodem, mam nadzieję, że będzie dobrze trzymajcie się!

11

Odp: jazda samochodem i ja = ...

Wy sie boicie jezdzic, a ja sie boje, ze nie jezdze sad Prawko zdalam za 1szym razem 1 grudnia 2011 i co... od tamtej pory tylko raz jechalam, dopoki nie uzbieram na wlasne auto moge tylko pomarzyc... ale wtedy chyba wezme pare jazd doksztalcajacych w jakiejs szkole bo na pewno polowe zapomne sad

12 Ostatnio edytowany przez miedziana302 (2012-12-27 12:15:45)

Odp: jazda samochodem i ja = ...

Ja tez strasznie bałam sie jeździc . Prawko mam pięć lat a jezdzę moze od roku.... zmusiła mnie do tego nowa praca i twardo postawione warunki ze bez auta nie mam pracy. Bylam przerazona i musiałam szybko podjac decyzje, oczywiscie chcialam przyjac ta prace ale jazda mnie przerazała.
kolezanka poleciła mi zebym zapisala sie na dodatkowe jazdy, niestety we wszystkich szkołach nikt nie traktował mnie indywidualnie tylko tak aby odjezdzic godziny z czego w ogole nie bylam zadowolona i nic mi to nie pomogło sad
Dopiero pozniej trafiłam na instruktora który prowadził lekcje tylko prywatnie dla osób które maja prawojazdy i boja sie jezdzic smile szczerze mowiac nie wiedzialam ze az tyle jest takich osób:) troche mi wtedy ulzyło.
Grunt to trafic nie do szkoły jazdy tylko do odpowiedniej osoby , lekcji było chyba z 6 i co najwazniejsze smiało jezdze i mam fajna pracę smile:) takze polecam wszystkim.
Gdyby ktos miał jeszcze jakies pytania podaje maila miedziana302@o2.pl , a i namiary na instruktora tez mam takze polecam.

13 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2012-12-27 14:32:46)

Odp: jazda samochodem i ja = ...

Ja też się boję trochę, większość ludzi zwyczajnie nie ma kompetencji żeby jeździć bo kursy i egzamin to żenada, i stwarzają poważne zagrożenie.
Szkoła Jazdy Subaru, Szkoła Jazdy Tomasza Czopika, bezpieczna szkoła jazdy Kuchara... Każdy powinien przejść trening w takim ośrodku.

14

Odp: jazda samochodem i ja = ...

Ja się przez parę lat broniłam rękami i nogami że nie pójdę na kurs. Do tego roku, zdałam sobie sprawę że prawo jazdy będzie mi potrzebne, że nie chcę się prosić faceta o to żeby mnie gdzieś zawiózł.
No i może zdam, za którym razem, no ale na pewno kiedyś zdam! smile.

Obawy są zawsze w naszej psychice, trzeba je wywalić a będzie lepiej smile.

15

Odp: jazda samochodem i ja = ...

prawko to fajna sprawa!

16

Odp: jazda samochodem i ja = ...
dorota.f napisał/a:

W tym przypadku, absolutnie nic na siłę! Nie dość, że niekomfortowe, to przede wszystkim niebezpieczne!

A nie myślałyście o wykupieniu jazd doszkalających i poćwiczeniu na spokojnie sytuacji, które są dla was trudne?

Być może wystarczy poprosić męża, kolegę, brata, tatę o pomoc. Wyjechać parę razy wieczorem i poćwiczyć manewry, by oswoić się z samochodem?

Dokladnie!
Nie ma sie czego wstydzić, to normalne. Ja mam drugie podejście niedlugo, a jak czasami jeszcze nielegalnie  wsiadam i jezdze swoim samochodem, to juz ta pewność, ktora byla podczas jazdy  Lka, gdzies umyka. Wtedy włącza sie świadomość, ze jestesmy sami. Nie ma instruktora, ktory Ci pomoze czy depnie po hamulcu w razie niebezpieczeństwa. Ale wtedy co robie? Wchodzę do tego auta z ta mysle, ze to wszystko przeciez wiem, ze potrafię. Wystarczy sie nieco skupic i nie bać, choc na chwile, bo po odpaleniu silnika ten strach sam znika, a pewność przychodzi, No bo przeciez potrafimy:)
Praktyka, praktyka, praktyka. Sam kurs to zaledwie początek. Na to potrzeba naprawde wiele czasu.
Dlatego nie wstydzić sie poprosić znajomego, wieczorem ćwiczyć Chocby na pustych ulicach, zeby sie z autem oswoić, badz dokupić w  takiej szkole doszkalajacej jazdy i jezdzic.

17 Ostatnio edytowany przez JustynaG (2012-12-27 21:32:34)

Odp: jazda samochodem i ja = ...

= jeszcze do niedawna częste ruszanie z ręcznego. nie,nie. bynajmniej nie na wzniesieniu,po prostej;p nie wiem czemu,ten ręczny umukał... Albo wydawało mi się że spuściłam,podczas gdy tata: a ręczny? no,albo jak zgasł,to sie łapałam;D ale jest już coraz lepiej. powoli,powoli,coraz dalsze trasy. Na miasto kiepsko samej,bo pewna się nie czuję,a nie ma co siebie i innych przede wszystkim narażać. Ale oj,dużo nerwów mnie to kosztowało. Prawda jest taka, że nawet cegła może spaśc Ci na glowę jak pójdziesz do pracy  więc i jadąc samochodem, różne rzeczy mogą się stać. Jasne, że nie każdy musi jeździć ale często to własnie jest psychika. Trzeba być ostrożnym i już, Nawet jeśli my będziemy jeździć ok, nie znaczy, że ktoś inny pojedzie tak samo i traumatyczna sytuacja gotowa.. Pozdrawiam świeżo upieczonych kierowców:)

18

Odp: jazda samochodem i ja = ...

Moja  siostra dzis  zdala egzamin praktyczny za 1 razem ,teraz ja nie moge byc gorsza i zdac ten cholerny 3 egzamin w styczniu.Oby kazal sie szczesliwy wink

19

Odp: jazda samochodem i ja = ...

Hehe Gomi, ja tez musze zdac kolejny za trzecim razem. Nie podejrzewałam, ze az tyle razy bede podchodzić... Masakra

20

Odp: jazda samochodem i ja = ...

Ja tak samo.Myslalam ze powiedzie mi sied za 2 razem.Oblalam na glupocie ktora tak byla rzeczywista.Po prosto wiedzialam ze powinnam postapic inaczej niz postopilam.Nerwy biora gore.5 min przed konce musialam sie przesiasc z egzaminatorem.Teraz kolejny egzamin od tej soboty za tydzien o 7 rano.

21

Odp: jazda samochodem i ja = ...

Dobra rada? Dla tych którzy mają prawo jazdy a boją się jeździć.
Po zdaniu egzaminu nie mogłam się doczekać kiedy je odbiorę i wsiądę  za kółko;) jeździłam sobie tu i tam ale jakoś mi się wzięło uczucie strachu za którymś razem...ale wszyscy mówili jeździj ćwicz bo w ogóle nie będziesz jeździć . Wszystkie zasady ruchu miałam i mam  w małym palcu ale to daleko się widzi od tego co jest w praktyce i każdy to przyzna . strach i nie doświadczenie na drodze wzięło górę . Pewien super wieczór jedziemy na dyskotekę ja siadłam za kierownice -samochód nie mój . Nie znałam drogi ale myślę no co to po co mi to prawko jade ,trzeba ćwiczyć Prędkość nikła 50 km?60 max..na trasie ...?wynik tego że się zmuszałam do jazdy ?  Wypadek samochodowy ;( 4 osoby poszkodowane , wyrok w zawieszeniu i strach który mam teraz to jest dopiero strach..;( nie życzę nikomu ..samochód kojarzy mi się tylko z jednym tak jak i każdy środek  transportu..;( kiedyś kochałam przebywać  w samochodzie dbać o niego , czy nawet siedzieć i słuchać muzyki -teraz? nie chce na niego patrzeć ,nie chce tam być , boje się jeździć z każdym z najbardziej doświadczonymi  ...sama poł roku za mna prosta droga na wsi ..o długości 2 km 2 razy za mną...ehh prawo jazdy było moim marzeniem ...tyle na nie zbierała..nie jestem zza możnej rodziny ..a teraz co mi zostało ?  długi za samochód  , grzywnę i wstręt do czegoś czego pragnęłam

Jeśli nie czujesz się pewnie , nie wiesz do końca   co robić w nie których sytuacjach powiedz to instruktorowi , dokup jazdy słuchaj co mówi , pytaj go o wszystko i nigdy się nie zmuszaj ...nigdy strach ma za dużą moc ..

22 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2013-01-08 01:55:13)

Odp: jazda samochodem i ja = ...

Bo kursy na prawo jazdy, nie uczą jazdy! One uczą jak zdać egzamin, a gdy chodzi o technikę jazdy, TO JEST PO PROSTU SKANDAL! Jak potrafisz lecieć bokiem przy 100km/h albo zmusić samochód żeby skręcił, kiedy on nie chce za ChRL skręcić, i wiesz z góry widząc drogę, kiedy to się może stać- to wtedy umiesz jeździć. Jeżeli masz wątpliwości czy poradzisz sobie ze spokojną jazdą, to absolutnie jeździć nie umiesz. I to jest wina systemu. Ale system swoje, a wolny rynek swoje, są szkoły które uczą jeździć, tylko że one nie zajmują się przygotowaniem do egzaminów i nie mają uprawnień do wydawania zaświadczeń o odbyciu kursu uprawniającego do egzaminu, bo np. w ogóle nie zajmują się przepisami ruchu drogowego i nie prowadzą kursu na mieście, tylko na płycie lotniska.

23

Odp: jazda samochodem i ja = ...

I dlatego cieszę się (z jednej strony), że tak długo zdawałam prawo jazdy i że wymieniłam instruktora. Strach był, ale wszystko przez to, że jeździłam z kimś i zawsze słyszałam, że nie powinnam jeździć (głównie brat, który w każdym moim ruchu widział niedoskonałość). Jeżdżę, bo muszę się jakoś do pracy dostać. Zanim zakupiłam własne małe auto jeździłam dużym i obudowanym dostawczym. Przekonałam się, że mam bardzo dobry refleks i jak tylko coś się dzieje na drodze potrafię odpowiednio szybko i sprawnie zareagować (strach był powodowany właśnie tym). Moje dwie koleżanki, które zdały za pierwszym razem nie jeździły przez kilka lat. Podobnie jak i mnie, zmusiła ich sytuacja transportu do pracy.
Albo się same przełamiecie albo wykupcie sobie jazdy doszkalające.
Tosia: bardzo mi przykro. Ja sobie nie wyobrażam, aby mogła coś komuś zrobić. A przecież mogę i dlatego bardzo uważam.
Pozdrawiam!

24 Ostatnio edytowany przez Tegan (2013-01-10 17:17:09)

Odp: jazda samochodem i ja = ...

Ja 7 lat nie moglam zdac prawka, podchodzilam nie wiem ile razy bo po 5 czy 6 przestalam liczyc, wydalam na to multum kasy i jednoczesnie strasznie balam sie jezdzic. co sie okazalo? ze po prostu mialam zlego instruktora, boja sie ludzie ktorzy nie do konca ufaja swoim umiejetnosciom=po prostu wiedza ze czegos nie potrafia za kierownica. Poszlam na tydzien codziennego skzolenia u innego instruktora i od razu po tym zdalam, teraz co prawda nie mam auta ale nie boje sie juz jezdzic, w koncu wiem ze sie nauczylam. Wszystkim osobom z problemami z prawkiem mowie to samo - cierpliwosci i znajdzcie najlepszego instruktora w swojej okolicy!

25

Odp: jazda samochodem i ja = ...

ja zdalam w czerwcu prawko, i dzis stluczka po raz pierwszy.... stres nieziemski...

26

Odp: jazda samochodem i ja = ...

Najważniejsze jest to by nie rozmyślać za dużo, bo po co się stresować niepotrzebnie. smile Wsiadasz i jedziesz bez stresu. Skup się na jeździe a nie na tym, że chwilę temu np. zgasł Ci silnik czy coś, nie wspominając już o puszczeniu migacza w lewo i skręcaniu w prawo. big_smile Znam takie agentki. big_smile

27

Odp: jazda samochodem i ja = ...

Ja zaczęłam jeździć od razu po zrobieniu prawka. Samochód kupiłam jeszcze w trakcie. Powiedziałam sobie , ze będzie najlepszym motywatorem smile. Opcji porażki na egzaminach nie brałam pod uwagę. W sumie gdybym zdała za pierwszym razem, to PJ robiłabym w ciągu 3 tyg. Niestety za drugim tez nie zdałam, dopiero za trzecim, wiec okres sie trochę wydłużył. W sumie otrzymałam PJ 3,5 miesiąca od rozpoczęcia kursu. Swoim autkiem od razu zaczęłam jeździć do pracy. Dziennie 50 km, przez duże miasto. Przez pierwsze dwa tygodnie, wyrzucałam sobie, ze głupia jestem i po co sie na własne życzenie na taki stres naraziłam. I to jeszcze za niego płacąc smile.

Rok później przejechałam Europe wzdłuż i wszerz big_smile.

Można sie przyzwyczaić. Trochę praktyki a juz intuicyjnie widzisz co inny kierowca czy pieszy zamierza zrobić. Wiesz np. ze będzie zmieniał pas pomimo tego, ze nie włączył kierunkowskazu, wiesz ze będzie chciał wyprzedzać, wiesz ze będzie hamował, wiesz, ze nie będzie cie chciał wpuścić na pas i musisz wymusi tongue hehehe.

Ehhh... marzą mi się kursy techniki jazdy, muszę kiedyś iść. Dopiero po nich człowiek może mówić, ze jako tako potrafi jeździć.

Miałam kilka akcji w stylu poślizg na oblodzonej drodze i dzięki bogu była to pusta droga:), a mnie sie jakoś bezboleśnie udało obrócić i zatrzymac auto. Na ruchliwej już by mnie dawno nie było.

Abstrahując od powyższego, jeśli ktoś odczuwa ciągły strach podczas jazdy i on nie mija. To znaczy ze jazda samochodem nie jest najlepszym pomysłem.

I rada dla wszystkich co są z małych miejscowości i robią prawko  w "Pcimiu Dolnym". Jak najszybciej udajcie sie do dużego miasta, wkrótce po odbiorze PJ. Ludzie z rejestracjami z małych miejscowości, czy wsi potrafią często stwarzać niebezpieczne sytuacje na drodze. Moze ja mam po prostu takiego pecha, ale co jestem świadkiem jakiejś dziwnej akcji na drodze, to jej sprawcą jest albo ktoś z małego miasta / wsi albo kierowca Skody smile.

Posty [ 28 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » jazda samochodem i ja = ...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026