stres zwiazany z jazda samochodem :( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » stres zwiazany z jazda samochodem :(

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 129 ]

Temat: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Witam:)
Tak jak w temacie, czyli boje sie jezdzic, ale od poczatku.
Zamierzam zapisac sie na kurs prawa jazdy. Kiedys zaczelam, ale to bylo dawno z 9 lat temu, nie skonczylam przez wlasna glupote.
Mam stres zwiazany z jazda np., ze sie nie zmieszcze, ze wjade w kogos, ze nie zahamuje w odpowiednim momencie.
Juz sama sie zastanawiam czy sie nadaje, ale nie powiem troche mnie ciagnie i tak sobie mysle, ze przeciez nikt mi nie da prawa jazdy jak nie bede umiala jezdzic.
Ale jak poradzic sobie z tym stresem?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Weź zrób prawko i małymi kroczkami odwaga sama przyjdzie . Wiem o tym , bo tak samo miałam . Teraz po 9 latcha jazdy samochodem wydaje mi sie , że za duzo myślałam . Stres przeszkadza na w wielu sprawach , najlepiej kup sobie persen i wsiadaj za kółko . Zobaczysz , że jak juz bedziesz miała prawko zaczniesz  być odważniejsza. Tez miałam obawy co do pomieszczenia sie miedzy samochodami ,teraz jestm lepszym kierowcą niż mój mąż .

Nic nie zadowoli tych, których niewiele też nie zadowala.

3

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Dziekuje Roxana dodalas mi nieco otuchy :*
Ale na kurs prawa jazdy zapisze sie chyba na wiosne bo pewnie u mnie troche potrwa a nie chce jezdzic jak bedzie zimno i szaro smile
Dziekuje jeszcze raz smile

4 Ostatnio edytowany przez nancymw (2009-10-11 18:01:54)

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

A ja myślę że pora jesienna jak i zimowa jest właśnie bardzo dobra do zdobywania prawa jazdy. Na kursie nauczysz się jeździć podczas różnych warunków atmosferycznych, deszcz, mgła, może śnieg. Instrukytor zawsze będzie obok Ciebie w razie czego i w ten sposób nabędziesz umiejętności jakich nie będziesz mogła zdobyć idąc na kurs latem. Ja osobiście też zdawałam zimą.

Moim strachem były ronda, bałam sie ich panicznie, ale powiem szczerze i taka jest prawda, że im więcej będziesz jeździła tym mniej się będziesz bała. Ja akurat się nie bałam bo bardzo lubiłam jeździć samochodem, zanim zrobiłam prawo jazdy ładnych kilkaset kilometrów narobiłam w ciągu miesiąca, raz nawet uciekałam przed policją tongue z dobrym efektem.

A skoro boisz się parkowań to zawsze możesz poprosić instruktora o zwrócenie większej uwagi na te manewry i ich przeszkolenie, możesz też wykupić sobie dodatkową liczbę godzin nauki, jeśli nie będziesz się czuła jeszcze pewnie.
Co do hamowania to raczej potem staje się to już odruchem.

Kochana uwierz w siebie, odrzuć obawy na bok i może właśnie powinnaś potraktować to mniej serio i nie przejmować się tak.

Nadzieja nie jest marzeniem, lecz sposobem przekształcania marzeń w rzeczywistość.

5 Ostatnio edytowany przez Bożena (2009-10-11 19:24:27)

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Albo sie postawisz samej sobie i będziesz myśleć pozytywnie, po to masz te jazdy by sie tego wszystkiego nauczyć i dojdziesz do wprawy albo sobie odpuść. Nie czujesz sie ok za kółkiem to siedź w domu, chodź na piechotę albo rowerem - prosta piłka

Laleczka Mruczy

6

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Dziekuje:)))
To nie jest to, ze sie nie czuje dobrze za kolkiem, ja poprostu tego niewiem.
Mam nadzieje ze to tylko lek przed czyms nowym, nieznanym.

7

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

lady-in-black nawet nie wiesz , jak bardzo rozumiem Twoje rozterki smile Tez kiedyż miałam takie.Mój mąż miał ze mną Krzyż Pański.Poważnie.Ale pisałam już o tym w innych wątkach.Nawiązując do poprzednich postów: akurat nie uważam , żeby zbytnia pewność siebie za kółkiem była super sprawą.
Nigdy nie będę się uważała za Super Kierowcę , chociaż nie wiadomo jak pewnie bym się czuła za kółkiem.Niejednego już to zgubiło.
na początku tez bałam się wjeżdżać na rondo.Ale jeśli chodzi o takie jednopasmowe , to nie widzę nic lepszego smile
Jeśli o mnie chodzi , to nawet jak już miałam prawko , ciągle mówiłam , że się do tego nie nadaję.Miałam różne wpadki podczas jazdy , ale to była dla mnie niezła szkoła, doświadczenie.Trening  czyni mistrza smile Trzeba coś robić , żeby się czegoś nauczyć.Wiadomo , są ludzie , którzy mają smykałkę do różnych rzeczy we krwi ( tak jak mój mąż ) , albo muszą się z czasem oswajać z nowymi rzeczami ( jak np.ja ).
Wiecie jak w banalny sposób przekonałam się od jazdy samochodem ? W  sposób , wymyślony przez mojego męża.Dzisiaj się z tego śmieję, ale to na prawdę miało na mnie ogromny wpływ. Jechaliśmy sobie kiedyś późnym wieczorem.Było już zupełnie ciemno.Droga nie była przez miasto , tylko przez zadupia.Serducho waliło mi jak oszalałe , prawie nie oddychałam big_smile Nagle na drodze zauważyłam jeża ! Szedł sobie w poprzek drogi.A jak jak głupia zahamowałam i ominęłam : Gościa " big_smile Wtedy mój mąż powiedział tak: " Będziesz dobrym kierowcą" .A ja na to : " Akurat ! ".Wtedy on: " a co ty , nie słyszałaś o tym , że jak ktoś w nocy zauważy na drodze jeża i go nie rozjedzie , to od tej pory będzie super jeździł ? Mało tego , będzie to lubił ?
Siła tych słów była niesamowita .I choć wiem , że to był pic na wodę , bo mój mężulo już nie miał do mnie męskiej siły, to jednak podziałało jak nic innego smile

8

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Dziekuje Jeanne smile Fajna ta historyjka z Jezem wink
Mam nadzieje, ze i ja kiedys pozbede sie tego stresu, najpierw musze sie nauczyc jezdzic smile
Pozdrawiam.

9

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Lady-in-black, jeśli chcesz być dobrym kierowcą, musisz przełamać strach przed jazdą. Teraz jeszcze nie wiesz, jak to jest jeździć, więc dlatego się obawiasz. Często boimy się rzeczy, których nie znamy, nie umiemy. Jak się już nauczysz, będzie wszystko ok. Poza tym, skoro chcesz mieć prawko, to i tak kiedyś będziesz musiała jeździć "jak jest zimno i szaro", więc po co to odkładać? smile

10

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Znam ten stres. Ja nie zdałam egzaminu na prawko. No cóż. Zawsze gdy siedziałam za kierownica bałam się tego, że to może być moja ostatnia podróż samochodem, że mogę spowodować wypadek śmiertelny w którym zginą niewinni ludzie a dodatkowo jeszcze mam chorobę lokomocyjną. Nie ujawnia się kiedy kieruje ale kiedy jestem na miejscu pasażera czasem wystarczy 15 minut drogi i jest mi nie dobrze. Zwykle po dwóch godzinach wymiotuję. Biorę zawsze tabletki i jest dobrze.

Never, never give up wink

11

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

każda z nas to samo przerabiała, ja nawet gdy zaczełam jeździć to obawiałam się przed nastepną jazda  nie będę potrafiła odpalić samochodu, że nie będę wiedziała gdzie są biegi i w ogóle takie głupoty, ale jak już się jest za tym kółkiem przychodzi oświecenie. W ogóle na kurs zmusił mnie mój Kotek bo po wypadku samochodowym bałam się wsiąść do auta, hamowałam nogami pomimo ze byłam pasażerką ale strach miną. Zobaczysz nie będzie tak źle!

12 Ostatnio edytowany przez kwiatuSia (2009-11-19 15:50:38)

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Ja teraz we wtorek zdałam teorię i mam się zapisać na praktyczny i na samą myśli dostaję rozwolnienia roll
Ale znajoma mówiła mi żebym kupiła sobie magnez+melisa(tabletki musujące) i zanim udam się na egzamin wypiła i będę jechać jak taksówkarz ze starzem 20letnim za kółkiem big_smile ile z tego prawdy przekonam się nie długo.

13

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

wiem co przezywacie,bo ja mam tak samo.
Co prawda jeszcze nie zapiasalam sie,ale zamierzam to zrobic
po nowym roku.Strasznie z tym zwlekam,a to dlatego,ze boje sie,ze
w ogole sobie nie poradze,ze obleje z 10 razy i sie w koncu poddam.
wiem,ze powinnam myslec pozytywnie,ale naprawde mnie to przeraza.

14 Ostatnio edytowany przez lady-in-black (2009-11-19 21:54:18)

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(
Amelia* napisał/a:

wiem co przezywacie,bo ja mam tak samo.
Co prawda jeszcze nie zapiasalam sie,ale zamierzam to zrobic
po nowym roku.Strasznie z tym zwlekam,a to dlatego,ze boje sie,ze
w ogole sobie nie poradze,ze obleje z 10 razy i sie w koncu poddam.
wiem,ze powinnam myslec pozytywnie,ale naprawde mnie to przeraza.

He he he to tak jak ja smile
Jakbym siebie widziala.
Tez chce po nowym roku zaczac, powiedz orientacyjnie kiedy to bedziemy sie razem wspierac Amelio smile

15

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

dopóki człowiek nie spróbuje, to nie wie
boisz się zanim zaczęłaś, ale jak juz zaczniesz, to strach minie
ja też na początku miałam obawy, ale chciałam iść na kurs,( lubię jazdę samochodem, motorem)
żeby całe życie nikt nie musiał mnie wozić, żebym nie musiała ciągle jeździć autobusem itd.
teraz w każdą dłuższą trasę jadę ja a mój siedzi z boku, bo lubi jak prowadzę i czuje się pewnie,
tak samo rodzina, zazwyczaj to mnie proszą na dłuższe trasy za kierowcę, bo jeżdżę pewnie i szybko łąpię zmiany przepisów, mam pamięć wzrokową (bardzo przydatna w czasie jazdy), no a ja cieszę się, że to prawo jazdy zdałam i że ludzie chwalą mnie jako kierowcę, staram się być coraz lepszym, mąż często pokazuje mi jazdę w trudnych warunkach (m.in. poślizg) dzięki czemu nie stresuje się, gdy wsiadam do samochodu

w każdej nowej sytuacji w naszym życiou pojawia się stres i wątpliwości:
- gdy na świat przychodzą dzieci stresujemy się, czy podołamy zadaniu - radzimy sobie
- gdy przychodzi pora na trudny egzamin np. matura - udaje się (oczywiście musimy się pouczyć, tak samo jak teorii na kurs prawka i praktycznej jazdy)
- gdy stajemy przed ołtarzem z mężczyzną naszego życia - to dopiero jest stres
przykładów jest tysiące, kobietki stres jest w nas i musimy go przezwyciężyć, jeśli nauczycie się jeździć, to już będzie z górki
mam nadzieję, że chociaż trochę pomogło:) pozdrawiam wszystkie przyszłe kursantki i te, które już borykaja się z jazdą - nie jest źle, gorsze stresujące sytuacje przytrafiają się nam w życiu, pomyslcie w ten sposób

każdego dnia człowiek walczy o przeżycie

16

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

No jasne, najbardziej boimy się tego, czego nie znamy. Z jazda samochodem jest dokładnie tak samo, zanim się nie spróbuje, to nie wie się tak naprawdę jak fajnie jest prowadzić samochód. Jeżeli wybierze się dobra szkołę jazdy, to wszystko będzie dobrze. Naprawdę nie ma się czego bać.

17

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Ja też przez długi czas przeżywałam ten stres, a zwłaszcza z tych powodów, o których piszesz - że się nie zmieszczę, że zahaczę o inne auto, że nie uda mi się poprawnie zawrócić na przełączce. Ważne jednak w tym wszystkim było to, że miałam świetną instruktorkę, która pomogła mi podejść na większym luzie i uwierzyć w siebie:). Jeśli jesteś z Krakowa polecam Ci zapisać się do spam, bo tam instruktorzy mają dobre podejście do uczniów, starają się do Ciebie dostosować z godzinami jazdy i przyjechać po Ciebie w to miejsce w Krakowie, w które Ci pasuje. I koniecznie - skoro Cię 'ciągnie do jazdy' zapisz się na kurs jeszcze raz, ale nie śpiesz się z tym zanadto, po prostu popracuj trochę nad swoim podejściem i kontynuuj naukę smile.

18

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Prawo jazdy robiłam w 2000 r. i od samego początku prowadzenie samochodu mnie... relaksowało big_smile Wtedy jeszcze byłam zdana na łaskę taty, który czasem pozwalał mi prowadzić w drodze na działkę a poza tym nigdzie nie jeździłam. Niedługo po zrobieniu prawka miałam nieprzyjemną sytuację na drodze i chociaż to nie była moja wina, bardzo się zraziłam i przez parę lat praktycznie nie wsiadałam za kółko, bo odczuwałam stres. Potem potrzebowałam samochodu, żeby jeździć do pracy ale odzwyczaiłam się, często silnik mi gasł na światłach, denerwowałam się. Wpadłam na pomysł, żeby poćwiczyć późnym wieczorem na trasach, które dobrze znałam. Było mało samochodów, mogłam spokojnie opanować technikę, zwracać uwagę na znaki itp. Gdy musiałam poruszać się po nieznanych trasach w mieście, bałam się jeszcze bardziej ale z nawigacją zaczęłam sobie radzić i nie martwię się już, że zgubię się i z nerwów wjadę komuś w tył tongue W miarę nabywania doświadczenia stres zanikał i teraz znowu prowadzenie mnie relaksuje big_smile Najważniejsze to jeździć, jeździć, kiedy się tylko da - jeździć!

19

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Trzeba nabrać zdrowego dystansu do całego pojęcia jazdy samochodem. To jest naprawdę przyjemne zajęcie a czasem z lekką nutką adrenaliny tongue Ja jeżdżę starym autem ale działającym. Jest dosyć dynamiczne a poza tym jest na gaz więc jednocześnie ekonomiczne. Aby jeździć trzeba ćwiczyć, ćwiczyć i ćwiczyć. A proszenie o auto np. rodziców i jazdę w asyście wcale nie jest takie złe. Można się zawsze czegoś dowiedzieć od bardziej doświadczonego kierowcy smile

20

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

ja miałam bardzo dużą przerwę. Czasami jeździłam ale to było w mniejszej miejscowości, ale jak mi przyszło jechać w daleką trasę to miałam niezłego stracha . Ale mus to mus i pojechała. Tak się rozjeździłam ,że teraz nie ma dla mnie trudnej drogi i miasta.

21

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Nie możesz się zablokować psychicznie, bo wtedy koniec, nakręcisz się i nic z tego nie będzie.

22

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

lady-in-black ja mam to samo...tyle że ja już mam prawko wink zrobiłam je dwa lata temu, zdałam za drugim razem ale do dzisiaj mam lęki..
może Tobie przejdzie jak będziesz dużo jeździć ale mi nie przeszło..

Wąska ulica..samochód z naprzeciwka..a ja już pewna jestem że się z nim nie zmieszczę..

Parkowanie..tak samo masakra.za koperte nawet się nie zabieram..

A na dodatek mega stres przejechania obok rozpędzonego tira..ale z tym to akurat mam problem nawet jak jestem pasazerem..potwornie boję sie tirów..one mają te koła takie wielkie..jak jestem obok to mam wrażenie ze mu sie odręci i wpadnie we mnie ;D

Jak tylko wiadam za kierownicę to mnie brzuch zaczyna boleć..:/

"You know You love me. X.O.X.O. GossipGirl"

23

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Haha gossipgirl

Skad ja to znam, moja droga ja niebawem będę miała rok za kierownicą.. takie lęki miałam przez pierwszych 6 miesięcy, a jak zaczełam jeździć i wyjechałam na trasę, oczywiście nie sama, gdy obok jechał tir.. i gdy poczułam jak silny jest podmuch wiatru to myślałam, że umrę! Bałam się jechać do pracy, dosłownie całą drogę mnie brzuch bolał.. tylko widzisz ja miałam przymus, mnie szef powiedziała, że jak tak będzie, to .. roboty nie będzie i dosłownie mnie zmuszono do jazdy autem. Trochę nietaktowne to było, ale stało się... strach miałam przez długi czas, ale minął w końcu smile

Koperty nie umiem, w ogóle to mam problem z parkowaniem wink jeżdżę jak baba! musisz przezwyciężyć lęk i stres. Pomyśl sobie że w sumie jazda autkiem jest przyjemna, parę minut i jesteś tam gdzie chcesz, a autobusem zajęłaby ci podroż np godzinę smile

... you make me feel like a natural woman ...

24

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Coz, ja prawko mam od prawie 4 lat i nie jezdze big_smile w sumie to nie mam czym, ale nawet jak chlopak chcial dac mi pojezdzic to sie nie zgodzilam. Po prostu sie boje. Pierwszy raz jechalam 9 miesiecy po zdanym prawku i to 60km, to byl dopiero stres! potem w sumie czesto jezdzilam przez krotki okres czasu. potem przestalam i tak zostalo do dzisiaj. Teraz boje sie naprawde wsiasc za kolko, mam jakas schize, ze spowoduje wypadek, nie zdarze wyhamowac czy cos. Koszmar. Prawko zdalam za pierwszym razem, ale to bylo swieto normalnie, upieklo mi sie:) czekam teraz na to, kiedy moj obceny chlopak zda prawko i wtedy moze sie przelamie i zaczne jezdzic:) najgorsze to jest parkowanie!! wyprzedzac tez sie boje hehe

Igor ur. 08.12.2013r. godz.18:10, 3400g, 54cm smile
Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Hej dziewczyny

U mnie tez tak jest, jak tylko pomyślę, że mam gdzieś jechać autem to od razu czuję ścisk w żołądku sad. Co prawda prawko mam krótko bo ponad dwa miesiące, jeżdżę ponad miesiąc. Jak szłam na kurs to się cieszyłam, że jak zdam i uda się kupić jakieś auto to będę miała wygodniej, szybciej, nie będzie trzeba się tłuc autobusem itp. A tu co? auto stoi pod blokiem bo jak np. mam angielski to wolę iść na nogach bo boję się, że jak już tam dojadę to nie dam rady zaparkować. I to jest też właśnie problem, ciągle słyszę od mamy, że mam często gdzieś jeździć żeby to ćwiczyć, wiem to i rozumiem ale co z tego bo  jak mam okazję gdzieś pojechać to nie jadę bo wiem, że będzie problem z zapakowaniem, no chyba, że do supermarketu gdzie parking jest duży. Kolejnym moim problemem jest to, że nie potrafię podejść do tego z dystansem, przejmuję się każdym najmniejszym błędem jaki popełnię i od razu nachodzą mnie myśli, że się nie nadaję hmm a przecież wiem, że nawet doświadczeni kierowcy popełniają błędy.

Jak już napisałam cieszyłam się gdy szłam na kurs, a teraz jazda samochodem nie kojarzy mi się z niczym fajnym i jak słyszę od znajomych, że po zdaniu prawka z auta nie mogą wyjść to się nadziwić nie mogę:/

" Może nie najważniejsze jest chcieć iść z kimś do łóżka, ale chcieć wstać następnego dnia rano i zrobić sobie nawzajem herbatę? "

26

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

karolina ale jak miałaś egzamin praktyczny to musiałaś zaparkowac świetnie skoro zdałaś:) Więc dlaczego boisz się parkowania? Dla mnie to też była udręka, ale zawsze mówiłam na jazdach że słabo mi idzie parkowanie i instruktor cwiczył ze mną parkowanie częściej. I to przyniosło efekty, zaczęłam wreszcie parkowac dobrze.
Dziewczyny musicie jezdzic! Postarajcie się przezwyciężyc lęk związany z jazdą, wsiadajcie i jedzcie gdzieś gdzie nie ma dużego ruchu i tak stopniowo aż się oswoicie z jazdą. Najgorsze co można zrobic to rezygnowac z jazdy kiedy macie okazję! Ja zdałam prawko za pierwszym razem pół roku temu. Jeździłam wtedy świetnie! I wyobraźcie sobie że od tamtej pory prawie wcale nie jezdze i już wyszłam z wprawy. Zaprzepaściłam to co już umiałam. Ale właściwie nie z mojej winy bo nie mam własnego auta, a nikt mi jeszcze nie pozwolił jechac do miasta tam gdzie zdawałam. A przecież nie będę się prosic o samochód. Dziewczyny także bierzcie sprawe w swoje ręce, to naprawdę wielka wygoda móc gdzieś pojechac autem! Także Karolina skoro boisz się że nie zaparkujesz to może wmawiaj sobie że dasz radę, jeżeli zobaczysz miejsca na parkingu to szybko pomyśl w którym miejscu będzie ci najłatwiej i parkuj, wiem że dasz radę:)

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(
gabisiula napisał/a:

karolina ale jak miałaś egzamin praktyczny to musiałaś zaparkowac świetnie skoro zdałaś:) Więc dlaczego boisz się parkowania? Dla mnie to też była udręka, ale zawsze mówiłam na jazdach że słabo mi idzie parkowanie i instruktor cwiczył ze mną parkowanie częściej. I to przyniosło efekty, zaczęłam wreszcie parkowac dobrze.
Dziewczyny musicie jezdzic! Postarajcie się przezwyciężyc lęk związany z jazdą, wsiadajcie i jedzcie gdzieś gdzie nie ma dużego ruchu i tak stopniowo aż się oswoicie z jazdą. Najgorsze co można zrobic to rezygnowac z jazdy kiedy macie okazję! Ja zdałam prawko za pierwszym razem pół roku temu. Jeździłam wtedy świetnie! I wyobraźcie sobie że od tamtej pory prawie wcale nie jezdze i już wyszłam z wprawy. Zaprzepaściłam to co już umiałam. Ale właściwie nie z mojej winy bo nie mam własnego auta, a nikt mi jeszcze nie pozwolił jechac do miasta tam gdzie zdawałam. A przecież nie będę się prosic o samochód. Dziewczyny także bierzcie sprawe w swoje ręce, to naprawdę wielka wygoda móc gdzieś pojechac autem! Także Karolina skoro boisz się że nie zaparkujesz to może wmawiaj sobie że dasz radę, jeżeli zobaczysz miejsca na parkingu to szybko pomyśl w którym miejscu będzie ci najłatwiej i parkuj, wiem że dasz radę:)

dzięki smile

Ja też zwracałam uwagę mojej instruktorce, że nie potrafię parkować no ale ona chyba wiedziała lepiej co potrafię a co nie hmm Zresztą z nią to też było ciężko, z tego co się teraz dowiedziałam to podobno odchodzi z szkoły jazdy (moim zdaniem na instruktora się nie nadaje, ale to nie ten temat). Ja zdałam egzamin za trzecim razem i właśnie pierwszym razem oblałam na parkowaniu, jak już zdawałam trzeci raz to z parkowaniem nie miałam problemu bo mi kazał zaparkować w miejscu gdzie było bardzo mało aut. Następnym razem muszę się jakoś zmusić żeby pojechać autem bo masz rację, to wszystko kosztowało za dużo nerwów, stresu i pieniędzy żeby teraz auto pod blokiem stało a prawko leżało w szufladzie:/

" Może nie najważniejsze jest chcieć iść z kimś do łóżka, ale chcieć wstać następnego dnia rano i zrobić sobie nawzajem herbatę? "

28

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Ja jazdy samochodem się nie boję, raczej obawiam się innych nierozsądnych kierowców. Jak wiadomo trzeba mieć ograniczone zaufanie. Niedawno jak wracałam w nocy z imprezy, byłam kierowcą, facet wcisnął mi się na rondo tak, że aż musiałam ręczny zaciągnąć. Dobrze, że za mną nikt nie jechał. Boję się też wszelkiej zwierzyny jak jadę przez las, niby można jechać 90/h ale strach jest, bo jak jakiś dzik czy sarna wyskoczy (a u mnie to często się zdarza) to po aucie i kto wie czy nie po człowieku.

19.02.2017 - Oskarek, 62cm i 4600g

29

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Rzeczywiście, niektórzy kierowcy na drodze to udręka... Szczególnie na drogach szybkiego ruchu zdarzają się auta, które pędzą tak, że ich nie widać, wymijają kilka samochodów pod rząd, koszmar... Ale nie trzeba się chyba bać, wypadki się zdarzają i będą zdarzać, jedyne co możemy robić, to być ostrożne...

"Człowiek, który w głębi siebie nie kryje niespodzianki, z reguły nie bywa interesujący." M. Bułhakow

30

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Lady- in- black Twoje obawy związane z jazdą samochodem są zupełnie normalne. Kiedy czujemy, że nie radzimy sobie z czymś zawsze wywołują u nas wątpliwości. Uwierz mi, że większość osób które odbierają prawo jazdy w urzędzie nie są jeszcze kierowcami (tylko teoretycznie). Dopiero praktyka czyni mistrzem.... Kiedy zrobiłam prawko balam się wyprzedzać, zostawiałam auto na końcu parkingu by przypadkiem nie zaparkować koło innych aut. Moja przyjaciółka gdy widziała za sobą tira szybko zjeżdżała na pobocze, bo bała się, że ta będzie chciała ją wyprzedzić. Mam prawko jakieś sześć lat. Początki były straszne. Najchętniej jeździłabym maluszkiem. Kiedy musiałam przesiąść się do forda mondeo byłam przerażona, ale dzięki mojemu cudnemu i baaardzo cierpliwemu mężowi nauczyłam się wszystkiego i doszłam do wprawy. Dziś parkuję jak najbliżej wejścia do sklepu.

Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę powodzenia. Skuś się na te szaleństwo, bo naprawdę warto.

Kłamstwo nie staje się prawdą tylko dlatego, że wierzy w nie więcej osób.
                                      - Oscar Wilde

31 Ostatnio edytowany przez Solstafir (2011-08-07 15:13:23)

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

--

32

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(
Solstafir napisał/a:

I wiecie co? Jeszcze będę jeździł na ścigaczu, co więcej, kupię sobie jeszcze szybszego. Wiem że mnie jeszcze nie jeden wypadek czeka, a moja kariera na motorze skończy się wraz ze śmiercią na motorze, ale jakoś się nie boję.

Solstafir jedni boją sie zaparkować auto inni znowu boją sie masakrycznie pająków. każdy jest inny wiec nie ma sie tu co dziwić, ale ty to jesteś po prostu desperat totalny i to jak ch..j oraz bezmóg i egoista zarazem. Jak ty sie rozpierdzielisz na tym ścigaczu to cie nie bede żałował, ale wiem że do tego mozesz pozabijac niewinnych ludzi i to jest najgorsze w tym. Jak chcesz sobie poszaleć, to ale na jakimś torze czy w innym bezpiecznym miejscu do tego przeznaczonym, a nie tam gdzie ludzie chodzą!! Nienawidze motocyklistów oni sa najgrożniejsi na drodze to potencjalni mordercy.
W myśl twojego postu ty nie szanujesz sobie życia, podobno wszystko jest dla ludzi, może i tak jest, ale wiem, że należy postępować rozsądnie, a nie zachowywać sie tak jakby było sie śmieciem na tym świecie, którego można pozamiatać i wrzucić do kosza.

33 Ostatnio edytowany przez Solstafir (2011-08-07 15:13:53)

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

--

34 Ostatnio edytowany przez Solstafir (2011-08-07 20:35:20)

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(
Marcin84 napisał/a:

Jak ty sie rozpierdzielisz na tym ścigaczu to cie nie bede żałował, ale wiem że do tego mozesz pozabijac niewinnych ludzi i to jest najgorsze w tym..

A ja to czego jestem winny?

Marcin84 napisał/a:

Nienawidze motocyklistów oni sa najgrożniejsi na drodze to potencjalni mordercy.

1. Miażdżącą większość wypadków z udziałem motocyklistów powodują kierowcy samochodów.
2. W zderzeniu auta z motocyklem kierowcy w aucie prawie nigdy nic się nie dzieje, podczas gdy ten na motorze ma przerąbane.

To wy nas zabijacie.

----------------------------------------
Żałuję że zacząłem ten pod-wątek. Anemonne odmówiła usunięcia postów.
A napisało mi się posta pod postem przez pomyłkę.
-----------------------------------------------------------

Marcin84 napisał/a:

ty to jesteś po prostu desperat totalny i to jak ch..j

imponujesz inteligentnymi porównaniami

Marcin84 napisał/a:

Jak chcesz sobie poszaleć, to ale na jakimś torze czy w innym bezpiecznym miejscu do tego przeznaczonym, a nie tam gdzie ludzie chodzą!!

Przecież nie jeżdżę po chodniku.
-------------------------------
teraz tylko nie pomyślałeś nim się odezwałeś czy nigdy się nie zastanawiasz nad tym co mówisz?

35

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

jejku a ja myslałam ze jestem z tym problemem sama..

ja równiez mam ogromny stres związany z prowadzeniem auta..

zdałam za 1 razem , byłam w ciązy z 2 dzieckiem...zwykły fart chyba

gdy ciaża była zaawansowana mąż stwierdził zebym lepiej nie jezdziła ..

pózniej zaczełam trochę , mielismy mniejze auto..

jezdziłam po meża do pracy , pakowałam dzieci i jechałam do kolezanki , nie było zle..

ale pózniej nie było okazji do jazdy ..

zmieniliśmy auto na długieee kombi..
i teraz jest masakra

nic nie widzę , wydaje mi się że jadę po krawęzniku ,

że spowoduję wypadek , a chyba najbardziej tego ze auto mi ucieknie jak stoję pod górkę ..

koszmar jakis..

mąż nie raz mnie namawiał , ale  miałam mega stresa za każdym razem odmawiałam , bałam się , mijania z tirem , nie mówiąc o wyprzedzaniu..

zaczęło mnie to denerwować..

teraz jestem w trakcie budowy muszę jezdzić!!!!!!!!a sie cholernie boję:(:(
dosżło do tego ze czekam na tatę żeby ze mna pojechał sad paranoja jakaś..

muszę zacząć a strasznie się spinam , zwyczajnie mi wstyd że tak mnie to blokuje..

a jak bede tam mieszkac muszę jezdzić ,dzieci do skzoły wozić koszmar.. muszę się przełamac , ojca posadziłam obok siebie i jechałam  dojechałam na budowe , ale miałam okropnego stresa..

zle sie z tym czuje.. widze dziewczyny śmigają a ja jak dziwaczka..

36 Ostatnio edytowany przez ilona123 (2011-08-07 21:55:30)

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Czytając Wasze posty dopowiem,,ze strach(przynajmniej na początku po zdaniu egzaminu i samodzielnej już jeździe jest i zawsze będzie. No, chyba że jazdę ma się już we krwi:-))
Nie boję ię siebie czy mojego auta(bo sprawdzam je regularnie u mechanika), ale tych po przeciwnym pasie ruchu. I nigdy, przenigdy nie wsiadam za kierownicę nawet wtedy, kiedy dzień wcześniej pobalowałam. Za drogo mnie to prawko kosztowało:-)A i życie moje i innych jest mi nadzwyczaj cenne:-)

37

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Mam 29 lat wszystkie moje kolezanki jezdza autami badz robia prawka a ja nie nadal nie twierdze ze nie nadaje sie na kierowce mam takie cos ze jak widze siuebie za kierownica to od razu ze bedzie pierwsze drzewo moje wjade komus w d... i w ogole takie tam czy rzeczywiscie mam sie czegos bac?moj maz ma prawko od 16 lat i on nie rozumie co to znaczy dla takiego laika jak ja ja nie wiem co do czego z czym to sie je z czym pije z testami nie bede miec problemow to mnie nie przeraza ale jak mysle o jazdach ludzie masakra czy moje obawy sa uzasadnione?chcialabym zrobic prawko byloby mi latwiej maz pracuje a ja siedze z maluchem najmlodszym w domu a kiedy pada to co wozek i moknac trzeba bo zakupy sie same nie zrobia nie wiem co mam myslec zawsze bylam na nie do prawka dzis stwierdzilam ze pojde ale cholernie sie boje to nie strach ale juz panika nie wiem co robic a moze po prostu zrobic i rzucic sie na gleboka wode?ale czy uda mi sie utrzymac na powierzchni???????

38

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Przyznaję się że mam fobię na tym punkcie!
Jako pasażerka, z dobrym kierowcą - nic się nie dzieje.
Jako kierowca - zrobienie prawa jazdy było dla mnie prawdziwą katorgą, o dziwo zdałam od razu, potem wsiadłam raz czy dwa razy za kierownicę i na tym się skończyło. Boję się odpowiedzialności, boję się że komuś zrobię krzywdę. Może to dlatego że brałam udział w kilku wypadkach samochodowych (jako pasażer)?

Jest już za późno, nie jest za późno...

39

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Nie wiem teraz nic im wiecej czytam waszych postow tym bardziej oswajam sie z decyzja o prawku stwierdzilam ze kupuje plyte do nauki i zobaczymy co z tego wyjdzie jak na razie nie panikuje juz nie mam takiego wielkiego stracha czy to normalne?nie wiem ale to na razie poczatek drogi czy ja przetrwam czy dotrwam?kto to wie bede pisac co i jak:))

40

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

tacharowa Nie ma się czego bać! Ja też przez parę lat po skończeniu 18-stki miałam straszne obawy i strach przed zrobieniem prawka. Za każdym razem wyobrażałam sobie siebie na drzewie wink. W końcu za namową rodziny i znajomych zdecydowałam się pójść na kurs. Trafiłam na wspaniałych instruktorów, którzy wszystko cierpliwie tłumaczyli, aż do znudzenia. Przed pierwszymi jazdami pojechałam z mamą na parking i się oswoiłam z kierownicą, z ruszaniem, hamowaniem. A potem na samych jazdach było lżej, bo nie była to dla mnie nowość. Tam Cię nauczą jak parkować, jak wykonywać manewry, jeździć po mieście...od tego są. A jeśli masz jeszcze faceta, który jest doświadczonym kierowcą, to tym lepiej dla Ciebie! Masz z kim ćwiczyć choćby parkowanie czy choćby elementy na placyku smile.
Najlepiej jakbyś poszła na kurs do poleconych instruktorów, tam gdzie Twoje znajome robiły i Ci zachwalają smile.

Happiness is only real when shared...:)

41

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(
margaretka123 napisał/a:

tacharowa Nie ma się czego bać! Ja też przez parę lat po skończeniu 18-stki miałam straszne obawy i strach przed zrobieniem prawka. Za każdym razem wyobrażałam sobie siebie na drzewie wink. W końcu za namową rodziny i znajomych zdecydowałam się pójść na kurs. Trafiłam na wspaniałych instruktorów, którzy wszystko cierpliwie tłumaczyli, aż do znudzenia. Przed pierwszymi jazdami pojechałam z mamą na parking i się oswoiłam z kierownicą, z ruszaniem, hamowaniem. A potem na samych jazdach było lżej, bo nie była to dla mnie nowość. Tam Cię nauczą jak parkować, jak wykonywać manewry, jeździć po mieście...od tego są. A jeśli masz jeszcze faceta, który jest doświadczonym kierowcą, to tym lepiej dla Ciebie! Masz z kim ćwiczyć choćby parkowanie czy choćby elementy na placyku smile.
Najlepiej jakbyś poszła na kurs do poleconych instruktorów, tam gdzie Twoje znajome robiły i Ci zachwalają smile.

I pewnie tak zrobie ale z facetem nie ma szans facet jest ale od 16 lat jezdzi zreszta to pirat drogowy:)))wiec nie chce zeby mnie uczyl o nie wole obcych ludzi i chyba tak bedzzie najlepiej dzieki za dobre slowa na razie zabierac sie bede za testy ale powiedzialam sobie ze jesli zdam testy to i zrobie jazde bo jak cos zaczynac to trzeba skonczyc juz mniej sie boje zobaczymy jak bedzie:)))

42

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

mi pomogła stronka patentynamanewry blogspot com fajnie ucza jeździć samochodem

43

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Poradzisz sobie! smile ja właśnie jestem kilka dni przed egzaminem, nie boję się jeździć, czuję się pewnie i bardzo to lubię. Moja kumpela bardzo się tego bała, po pierwszych jazdach cały strach minął, teraz z przyjemnością chłonie nową wiedzę! ;D

44

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Nie wiem ,moim zdaniem osoba która tak panicznie boi się prowadzić nie powinna wsiadać za kierownicę ,przecież nie każdy musi mieć prawo jazdy .Oczywiście można próbować ,sprawdzić się czy to tylko był nie potrzebny lęk przed nieznanym jak pisały poprzedniczki i tak na prawdę jazda samochodem będzie sprawiać frajdę ,aaaale jeśli to nie mija ,jeśli cały kurs jeździcie w strachu ,na mega stresie to bym się zastanowiła,później są wypadki ,za kierownicą trzeba czuć się pewnie,umieć reagować w  trudnych sytuacjach nagłych które pojawiają się na ulicy i co wtedy stres was sparaliżuje i tragedia.Trzeba być na to odpornym ,dynamika jazdy też jest ważna ,a nie ślimaczenie się na ulicy ,to denerwuje kierowców .Nie należy się pchać na siłę gdzieś ,nie ma co,szkoda czyjegoś życia.Jakby nie było jazda autem jest zawsze ryzykiem,najwięcej wypadków jest właśnie na ulicach.Jak można jechać przykładowo do pracy codziennie autem ,dostawać jakiś rewolucji żołądkowych przed każdym wejściem do auta i aby dojechać ,może jeszcze się modlicie przed odpaleniem silnika:) Po co wam takie stresy .Jest jeszcze komunikacja miejska całkiem sprawna .

45

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

O jak dobrze wiedzieć, że jest nas wiecej smile. Ja też się boję jeździć i zwykle robię wszystko zeby jednak nie prowadzić, choć dobrze wiem, że to trening czyni mistrza i powinnam wsiadać za kierownicę.

46 Ostatnio edytowany przez narcissa (2012-09-06 14:37:23)

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

hej, również dołączam do tych, które obawiają się jazdy samochodem wink na początku tematu parę razy pojawiło się coś o środkach uspokajających, czy persenie, to naprawdę pomaga przy prowadzeniu samochodu? I nie 'ogłupia' przy tym (nie opóźnia reakcji), czy jest bezpieczne? Bo jesli miałyby te środki rzeczywiście swietnie działać uspokajająco, to możnaby się na nich przyzwyczaić chyba do prowadzenia? Z założeniem, że dałoby się po jakimś czasie stwierdzić, że jazda samochodem to rzeczywiście nic strasznego i odstawić.

Samotnym jest się tylko wtedy, kiedy ma się na to czas.

47

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

czy ze mna jest cos nie tak jestem kierowca od 25 lat i jak sama jezdze staram sie jezdzic ostroznie bo mialam wypadek i dosc mocno w nim uszkodzilam auto siebie tez ale nie tak bardzo ale od tamtej pory strasznie boje sie siedzac z boku mojego meza kiedy on wyprzedza pod gorke , mowi mi ze mam sie nie martwic ja robie sie blada bo nie wiem czy ktos z drugiej stroiny nie wyskoczy,albo jazdy na waskich drogach i ostrych zakretach z duza predkoscia mowie o tym mezowi ale on na mnie wrzeszczy ze mam jakies schizy i ze on jezdzic  przez to nie moze czy to normlane ze sie boje czy naprawde powinnam sie zaczac leczyc ,i ciagle mi powtarza ze on jezdzi bezpiecznie i ze do tej pory nie mial wypadku ale ja mu ze najpiewniejsi kierowcy zgineli i ostroznosci nigdy nie za wiele .Oczywiscie nie kazemu jezdzic 50 na godzine tylko normlanie jak jest ograniczenie 40 to 45 a jak mozna 100 to 100 .Dlaczego nie moze zorzumiec ze ja sie moge czegos bac

48

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Ja mam prawko od 8 lat i jeżdżę, ale nie we wszystkie miejsca. Boję się tak bardzo jak pająków dużego miasta, tych korków, świateł, masy skrzyżowań, rond, trąbienia, itp. a tym bardziej jeśli nie znam trasy i się trzeba "motać".
Wiem,że trzeba z czasem przezywciężyć te obawy.

Co do dyskusji o motocyklach, to zgadzam się z Solstafir. WIększość wypadków powodują kierowcy samochodów, a motocykliści są najbardziej poszkodowani z wiadomych względów.

49

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Więc zapraszam spróbować to przezwyciężyć :-) I zapraszam na przejażdżkę na Symulatorze Bezpieczeństwa Jazdy w realistycznych warunkach w róznych warunkach drogowych  faros-sim.pl

EmiLka99 napisał/a:

Nie wiem ,moim zdaniem osoba która tak panicznie boi się prowadzić nie powinna wsiadać za kierownicę ,przecież nie każdy musi mieć prawo jazdy .Oczywiście można próbować ,sprawdzić się czy to tylko był nie potrzebny lęk przed nieznanym jak pisały poprzedniczki i tak na prawdę jazda samochodem będzie sprawiać frajdę ,aaaale jeśli to nie mija ,jeśli cały kurs jeździcie w strachu ,na mega stresie to bym się zastanowiła,później są wypadki ,za kierownicą trzeba czuć się pewnie,umieć reagować w  trudnych sytuacjach nagłych które pojawiają się na ulicy i co wtedy stres was sparaliżuje i tragedia.Trzeba być na to odpornym ,dynamika jazdy też jest ważna ,a nie ślimaczenie się na ulicy ,to denerwuje kierowców .Nie należy się pchać na siłę gdzieś ,nie ma co,szkoda czyjegoś życia.Jakby nie było jazda autem jest zawsze ryzykiem,najwięcej wypadków jest właśnie na ulicach.Jak można jechać przykładowo do pracy codziennie autem ,dostawać jakiś rewolucji żołądkowych przed każdym wejściem do auta i aby dojechać ,może jeszcze się modlicie przed odpaleniem silnika:) Po co wam takie stresy .Jest jeszcze komunikacja miejska całkiem sprawna .

50

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Więc zapraszam spróbować to przezwyciężyć :-) I zapraszam na przejażdżkę na Symulatorze Bezpieczeństwa Jazdy w realistycznych warunkach w róznych warunkach drogowych  faros-sim.pl  ul.Postępu 11

narcissa napisał/a:

hej, również dołączam do tych, które obawiają się jazdy samochodem wink na początku tematu parę razy pojawiło się coś o środkach uspokajających, czy persenie, to naprawdę pomaga przy prowadzeniu samochodu? I nie 'ogłupia' przy tym (nie opóźnia reakcji), czy jest bezpieczne? Bo jesli miałyby te środki rzeczywiście swietnie działać uspokajająco, to możnaby się na nich przyzwyczaić chyba do prowadzenia? Z założeniem, że dałoby się po jakimś czasie stwierdzić, że jazda samochodem to rzeczywiście nic strasznego i odstawić.

51

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

nie ma się czego bać wink pierwszy raz za kółkiem wprawdzie jest emocjonujący, ale nie należy się czego obawiać. Jeśli za kółkiem się uważa i jeździ bezpiecznie z zachowaniem przepisów nie powinno nam się nic stać wink

babakierowca. blogspot. com

52

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Uwielbiam jezdzic samochodem, ale tylko jako kierowca, jako pasazerka juz mniej. Nawet nie sadzilam, ze tak to polubie. Po wypadku, jak tylko wrocilam do domu, pierwsze co zrobilam to wsiadlam do samochodu (nie mojego, bo moj byl skasowany), i pojechalam na miasto. Chcialam sie przekonac czy nie bedzie mnie paralizowal strach, ale nie.

53

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Witam. Przepraszam ale nie przeczytalam wszystkiego co do tej pory zostalo napisany. Z tego jednak co udalo mi sie przeczytac dokladnie odpowiada temu co czuje. Zaczelam prawo jazdy 2 tygodnie temu. Jestem juz po egzaminie wewnetrznym i dzisiaj mialam pierwsze 2 godziny jazd. Oczywiscie, co wywolalo moje przerazenie, wiekszosc czasu na miescie. Do tej pory trzesa mi sie nogi i nie moge sie uspokoic a jutro kolejne 2 godziny jazd po miescie. Myslicie ze to kiedys minie? sad

54

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

_Ania_ oczywiście, że minie smile po prostu jeszcze nie czujesz się pewnie za kierownicom, chyba każdy na początku tak ma, jedni bardziej inni mniej, trzeba to przełamać! Uwierz mi, że z każdą godziną jazdy będzie coraz lepiej... Pomyśl o tym, że zawsze masz obok instruktora który czuwa nad całą sytuacją. Kiedy będzie trzeba przyhamuje, podpowie, wytłumaczy. Nie musisz od razu jeździć 90km/h, nikt Ci nie zarzuci mało dynamicznej jazdy po mieście. Spokojnie, powoli a nic złego się nie będzie działo. Wiem, że w mieście największy stres wywołują w nas inni kierowcy, którzy spieszą się, trąbią. Moja dobra rada: olej ich, ja też często wkurzam się na eLki kiedy się spieszę, ale nigdy, przenigdy nie poganiam, nie trąbię. Każdego trzeba zrozumieć, każdy z Nas się kiedyś uczył. Jeżeli trafi Ci się taka sytuacja to wiedz - trafiłaś na idiotę przez którego nie ma sensu się denerwować!

Szczęście jest jak motyl: spróbuj je złapać, a odleci. Usiądź w spokoju, a ono spocznie na twoim ramieniu.
Anthony de Mello

55

Odp: stres zwiazany z jazda samochodem :(

Dzieki Tajemnicza Lady za slowa otuchy. Na pewno masz racje. Poki co przeraza mnie wszystko. Nie potrafie skupic sie na wszystkim jednoczesnie. Ruszanie, zmiana biegow, hamowanie, oczy dookola glowy i jeszcze znaki i przepisy no i inni kierowcy i piesi. Mam wrazenie ze popelniam wszystkie mozliwe bledy ale moj instruktor zamiast mi mowic co robie zle tylko mi pomaga sprzeglem, hamulcem i troche kierownica. Wolalabym zeby mi powiedzial co zrobilam zle. Kilka razy zgasl mi dzisiaj samochod, raz przy skrecaniu zdarzylo mi sie wjechac na kraweznik. Ja naprawde boje sie ze sie do tego nie nadaje a tak bardzo chcialabym miec prawko bo jest mi bardzo potrzebne w pracy i nie tylko sad

Posty [ 1 do 55 z 129 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » stres zwiazany z jazda samochodem :(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018