netkobietyWszystkie działy
Wychowanie, zdrowie i edukacja dziecka

Jak to jest z tymi jedynakami? Fakty i mity

72 odpowiedzi9 032 wyświetleniazałożony przez Nataluszek, 22.07.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Jak to jest z tymi jedynakami? Fakty i mity

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 73 z 73 ]

66

Odp: Jak to jest z tymi jedynakami? Fakty i mity

Vian tongue
Chodzilo mi o to, ze jak pojde i kupie komus cos to nie mam problemu zeby to dac tej osobie.
Ale jak mialabym oddac cos swojego, albo podzielic sie podkladem do twarzy czy czyms takim to juz mam nerwa.

67 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-07-29 22:47:47)

Odp: Jak to jest z tymi jedynakami? Fakty i mity

Aaaa... Eeee... myślałam, że tak jak Robin Hood bardziej się dzielisz... ;-)

Może coś w temacie napiszę. tongue
Jestem jedynaczką, ale mam zupełnie inaczej niż Nina czy tam osoby, które nie lubią się dzielić. Nigdy z tym nie miałam problemów, ani jako dziecko, ani teraz, jako dorosła, jeśli już to przeciwnie - chętnie się dzielę, pomogę, dam coś, a ludzie się przyzwyczajają i potem potrafią wyskoczyć z pretensjami, jak czegoś robić dłużej nie chcę, nie mogę.

Ale faktycznie, źle się dogadywałam z dziećmi innymi jako dziecko, byłam tzw. "stara malutka". Frajdę z bycia dzieciakiem odkrywam raczej jako dorosła i nie mam problemu iść na sanki (zamiast na dorosłe narty), lepić bałwana, bić się na śnieżki, budować zamek z piasku, grać w gry planszowe typu monopol, chodzić po drzewach (no dobra, to zawsze lubiłam tongue ) itd.

68 Ostatnio edytowany przez Nataluszek (2014-07-30 10:07:57)

Odp: Jak to jest z tymi jedynakami? Fakty i mity

Nino, szczerze powiedziawszy rzadko zdarza się, aby córka musiała się z kimś dzielić, bo częściej my jesteśmy u kogoś, niż ktoś u nas.
Po prostu nie jesteśmy w stanie usiedzieć w domu. wink
Najczęściej dzielenie się wygląda tak, że ja-mama nie tylko jej daję np wafelki, tylko daję je jej i innym dzieciom.
Nie chcę, aby wyrosła na samoluba, dla którego wszystko, a dla innych nic. Nie lubię takich ludzi i nie chcę, aby moje dziecko takie było. smile

Co do dawania swoich rzeczy. Da się pobawić zabawkami, którymi aktualnie się nie bawi i które leżą, ale jeśli coś trzyma w rączce to zapomnij, żeby dała.

Co do męża jedynaka. Jak coś jest jego, to jest jego. Nawet mi nie da.
Jeśli np ma coś dobrego do picia, to zapomnijcie, żeby odlał mi szklaneczkę. Mam swoje. big_smile

Insurmountable_Woman, i co z tego, że będę miała jedno dziecko? Czy to powód do tego, aby je rozpieścić?
Córka jest dla nas najważniejsza, ale nie będę popadała w skrajność i traktowała ją jak pępek świata, bo w dorosłym życiu nikt nie będzie się z nią pieścił.
I co wtedy? Wtedy nie będzie mamy, która da nawet gwiazdkę z nieba.
Co do dzieci np na rodzinnej imprezie. To kwestia charakteru. Ja nie lubię w towarzystwie dawać mojemu dziecku słodyczy, wiedząc, że inne będą patrzyły.
Tak nieładnie.

69

Odp: Jak to jest z tymi jedynakami? Fakty i mity
Insurmountable_Woman napisał/a:

gojka102 ale to nie ja napisałam tylko autorka.

A to warto by zaznaczyć,że to JEST CYTAT.

70

Odp: Jak to jest z tymi jedynakami? Fakty i mity

Nataluszek no to bardzo dobrze robisz big_smile
Moim rodzicom udalo mnie sie wychowac tak, ze nie wyobrazam sobie, ze mi sie wszystko nalezy od tak , od reki. A innym nic.

71

Odp: Jak to jest z tymi jedynakami? Fakty i mity

Nino, cieszę się, że to napisałaś. smile
Ja w ogóle nie rozumiem jak można w ten sposób traktować inne dzieci w towarzystwie.
Swojemu dam czekoladę, a na inne będę patrzeć jak się ślinią...Okropna cecha charakteru moim zdaniem.

72 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-07-30 17:39:26)

Odp: Jak to jest z tymi jedynakami? Fakty i mity

smile
Mysle, ze bledem jest pokazywanie dziecku, ze jest najwazniejsza osoba w rodzinie - wazniejsza od matki i ojca.
Moja kuzynka jest jedynaczka i jest po prostu okropna, jak z podrecznika o zepsutych ksiezniczkach.
Rodzice tak ja nauczyli, ze jej potrzeby i zachcianki stoja przez potrzebami rodzicow.
Ze np mama nie moze sobie miec zachcianki zjesc calej tabliczki czekolady - bo musi jej dac.
A jak ona jadla, to nie musiala mamie dac.
I tak bylo, ze jak byla na studiach, to obrazila sie bo matka nie pytala jej jak tam w szkole jednego dnia i za kare nie kupila mamie prezentu na dzien matki.
Ale kase wydala na perfumy.

U mnie w domu bylo tak, ze rodzice nie byli do spelniania moich potrzeb. Moja mama miala jak kazdy czlowiek swoje zachcianki i zwyczaje. I ja musialam sobie z tego zdawac sprawe.
I mysle, ze to wlasnie dalo mi swiadomosc ze to nie ja jestem ciagle krolowa balu i ze inni ludzie tez maja swoje mysli i swoje potrzeby i je maja prawo spelniac.

Posty [ 66 do 73 z 73 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Jak to jest z tymi jedynakami? Fakty i mity

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026