Zyczliwa miala szczescie ze facet jej nie uderzyl i obydwie laski mialyby przekichane a potem z sincami do biur obydwie. Prawda jest taka ze kobiety nie umieja prowadzic aut i nie powinny sie za to brac. Daj droga znajomo znac jak potoczyly sie wypadki z Twoja pseudo kolezanka.
Podobne tematy
Prawda jest taka ze kobiety nie umieja prowadzic aut i nie powinny sie za to brac. Daj droga znajomo znac jak potoczyly sie wypadki z Twoja pseudo kolezanka.
Słabe prowo.
Zyczliwa miala szczescie ze facet jej nie uderzyl i obydwie laski mialyby przekichane a potem z sincami do biur obydwie. Prawda jest taka ze kobiety nie umieja prowadzic aut i nie powinny sie za to brac. Daj droga znajomo znac jak potoczyly sie wypadki z Twoja pseudo kolezanka.
Zgadzam sie w 100stu procentach.
Ręce opadają.
Michst, czyli jeśli stłukłbyś swojej partnerce ulubiony kubek, zalał czymś ukochaną książkę czy pomieszał kolory przy praniu i zafarbował jej najlepszą kieckę, to uważałbyś, że ona może zwyzywać Cię od ch... itd? Czy może powiesz, że "to nie to samo, co auto"? Tylko uprzedzam, dla niej dowolny przedmiot może mieć wartość sentymentalną czy jakąkolwiek inną dorównującą Twojemu przywiązaniu do samochodu. Ach, no i ta drobna różnica, że samochód można odstawić do lakiernika. Stłuczonego kubka nie.
Sama mam różne rzeczy, których straty bym "nie przeżyła", ale nadal nie odezwałabym się w ten sposób do nikogo. Przywiązanie do czegoś nie daje takiego prawa. Tzn. owszem, teoretycznie mogę puścić wiązankę w kierunku dzieciaka, który mnie popchnął, "powód" mam, ale to nadal oznaka prostactwa i kompletnego braku klasy.
Kolejna sprawa, dziwię się, że nikt chyba tego nie poruszył. Przecież ta dziewczyna nie porysowała mu samochodu specjalnie. W takim wypadku, owszem, można by zrozumieć reakcję faceta, ale litości... usłyszeć takie słowa po czymś, co zrobiło się niechcący, nawet jeśli przez nieuwagę?
Ktoś pisał o obiektywnej ocenie sytuacji. W takim razie proszę, same fakty: panna powoduje uszkodzenie przedmiotu należącego do jej faceta. Facet reaguje jak neandertalczyk. A te wszystkie gadki o samochodach tak ważnych w życiu itp. itd.... a jak dla mnie najważniejsze na świecie będą moje buty, to jak mi nadepniesz na stopę, to też mogę zrobić taką awanturę, a Ty uznasz, że moja reakcja jest adekwatna do sytuacji? Otrząśnijcie się, proszę.
A co do pary jako takiej... facet - poniżej poziomu, dziewczyna - pozbawiona rozumu. Nie żal mi jej, ma to, na co sobie pozwala. Jak jej tak dobrze, chce być w takim związku, to po co jej współczuć i pomagać?
Facet zareagował jak chamsko to fakt. Ale życzliwe postępowanie Zyczliwej też bez pomyslunku. Stanęła w obronie blondynek, wygarnela chamowi dobitnie co o nim myśli, zrobiło się zbiegowisko i ogolna awantura to co miała zrobić tamta laska żeby nie było jeszcze gorzej? Załagodzić sytuację
71 2014-07-18 08:09:51 Ostatnio edytowany przez Lexpar (2014-07-18 08:15:46)
Zyczliwa dziwisz sie facetom w biurze a ja dziwie sie Tobie. Jesli chcialas byc taka dobra to moglas zaplacic za blad tamtej laski. Po co w ogole sie wtracac gdzie facet kloci sie z laska. Najlepiej jest isc w Swoja strone i udac ze nic sie nie widzi jest swiety spokoj.
Chyba ciebie pogięło.
To może idź na lunch i wystaw Życzliwej rachunek.
Chłopaku ogarnij się.
Właśnie równasz do tego palanta z samochodu.
Dobrze, bardzo dobrze, już ci niewiele brakuje do niego.
Ja może jestem już stary, ale tak zostałem wychowany, że nie przejdę obojętnie obok sytuacji gdzie facet poniża kobietę.
Wiem, że narażam się w takich sytacjach na bluzgi czy nawet na obicie gęby, ale co mi tam.
Jestem już stary i nie mam zębów, więc nikt ich mi nie wybije 
Najgorsze co jest dla mnie to ZNIECZULICA.
Należy szanować kobiety i nie wiem dlaczego Michst w zasadzie chcesz stosować praktykę, że jak ktoś pluje to wycierasz twarz i mówisz, że pada.
Gdyby moja żona to zrobiła co " ta blondyna" to ja obróciłbym to w żart, pocieszył i nawet złego słowa jej nie powiedział. Taka sytuacja zawsze może się zdarzyć. Jednak to według mnie nie jest absolutnie powód do takiego zachowania ze strony palanta.
To jest moje zdanie.
A to, że ona jest totalnie uzależniona od tego palanta to jest zupełnie inna sprawa.
Pozdrawiam wszystkie blondynki i brunetki również ![]()
Opowiedziałam po wszystkim o tym kolegom w biurze, by poznać męski punkt widzenia i co słyszę "Na jakim ty świecie żyjesz? Albo ty jeb...esz, albo ciebie je...ią, najważniejsze to umieć się ustawić, jeszcze się nie nauczyłaś?"...no i nadal nic nie rozumiem
![]()
Męski mózg jest chyba dla mnie nazbyt skomplikowany.
Życzliwa koledzy w biurze to chyba są takiego samego pokroju co ten cham z samochodu.
Wierz mi, że męski mózg nie jest skomplikowany 
Tutaj się pojawiły głosy, że "facet zapracował" na samochód, a w pierwszym wpisie Autorka cytuje, ze facet drze ryja, ze samochód dopiero co wzięty w leasing XD Więc NIE zapracował
Samochód ważniejszy od człowieka? Bywa, ale potem niech panowie pretensji nie mają i żali nie wylewają na forum, że nie mogą sobie znaleźć odpowiedniej kobiety
Och i wzruszył mnie wpis jednego z panów, że on się w swoim życiu zawiódł na 70 osobach, a jedna to mu nóż w serce wbiła! No tragedyja w 5 aktach, a w opisie widnieje wiek 20 lat XD
Towarzystwo i partnerów mamy takich, jakich sobie wybieramy, więc jedyny żal można mieć tylko i wyłącznie do siebie.
Życzliwa, a Ty to zwyczajnie pieniara jesteś i tyle
Też nie rozumiem, czemu się w ogóle wtrącałaś, zwłaszcza, ze widziałaś potem reakcje tej laski. Bo facet odniósł się do blondynek?! To znaczy, ze przy Tobie dowcipów o blondynkach też nie można opowiadać?
Za bardzo wszystko do siebie bierzesz i kiedyś oberwiesz za takie wtrącanie, ostrzegam przyjaźnie
Dopóki się nie tłuką i nie szarpią, to jedyna rekacja jaka powinna od Ciebie wyjść to rzucenie w eter "debile" i zajęcie się własnymi sprawami.
Może i jesteś obrończynią uciśnionych, ale wydaje mi się że wybierasz złe obiekty, bo Ty chcesz ratować wszystkich jak leci, czyli tych, co tego nie chcą, też.
Życzliwa, a Ty to zwyczajnie pieniara jesteś i tyle
Teo z całym szacunkiem dla Ciebie, ale nie mogę się z tym zgodzić.
Załózmy, że na ulicy leje Ciebie facet, wyzywa i obok ktoś przechodzi i odwróci głowę w drugą stronę, udaje, że nic nie widzi.
Czy to jest dobre?
A może powinien dołączyć się do niego abyś była bita przez dwóch, bo jeden to za mało.
Jak iść to iść na całość, prawda.
Teo napisał/a:Życzliwa, a Ty to zwyczajnie pieniara jesteś i tyle
Teo z całym szacunkiem dla Ciebie, ale nie mogę się z tym zgodzić.
Załózmy, że na ulicy leje Ciebie facet, wyzywa i obok ktoś przechodzi i odwróci głowę w drugą stronę, udaje, że nic nie widzi.
Czy to jest dobre?
A może powinien dołączyć się do niego abyś była bita przez dwóch, bo jeden to za mało.
Jak iść to iść na całość, prawda.
Ale Lexpar, tam nic nie ma o tym, że oni się lali. Facet nadarł morde na laske, która się tym nie przejęła, a Autorka włączyłą się TYLKO dlatego, że usłyszała niepochlebną opinię o blondynkach... Więc wytłumacz mi, gdzie tu nie ma pieniactwa? Wtrąciła i się i tyle, ja to w ogóle się dziwie, że jej się przy okazji nie dostało jeszcze i do tego faceta jak i od jego laski, miała dziewczyna farta.
W domu mnie wychowano, by reagować, by nie pozostawać obojętnym,
- gdy na ulicy leży osoba z cukrzycą i ma zapaść, a postronni uważają ją za pijaka,
- gdy za ścianą słyszę krzyki i płacz dziecka,
- gdy facet bije, szarpie, czy wyzywa kobietę, osobę starszą lub dzieciaka,
- gdy ktoś krzywdzi zwierzę.
I uwierz, nie boję się konsekwencji-żadnych.
Jestem pewna swych umiejętności siłowych, trenuję karate i uwierz, że gość nie zdołałby nawet zbliżyć się na odległość, zakłócającą moją osobistą przestrzeń. Potem krótka piłka powalam, blokuję i dzwonię na pały. Nie jestem taka, jak wszystkie bezbronne, ciche dziewczyny, nie dam sobie wejść na głowę, mam swoje zdanie i mam prawo je wyrazić, nawet wówczas, gdy innym może się to nie podobać, podobnie jak temu PANU.
Właśnie z takich powodów reaguję, a reaguję zawsze, bez względu na to, czy sprawa dotyczy pośrednio, czy też bezpośrednio mnie.
Babka z początku sprawiała inne wrażenie, była wystraszona i roztrzęsiona, w pewnym momencie myślałam, że gość jej przywali, a tego z pewnością bym nie darowała. Kolor włosów był tylko pretekstem rozpoczynającym zapłon. Jak wyżej napisałam chyba jestem Don Kichotem nie swoich czasów, co więcej nie boję się zainterweniować, bez względu na to, czy mam do czynienia z rosłym typkiem, czy ze zwykłym prostakiem. Teo, uwierz, że niejednokrotnie miałam "przyjemność" z takimi kozakami, czy to na przystankach, czy pod dyskoteką, gdzie gość ciągnął pannę za włosy do auta, a która nie chciała, bo go nie zna! Używałam siły fizycznej, nigdy jeszcze noga mi się nie powinęła, nigdy! Przeważnie te wszystkie napompowane kozaki, to nic innego jak mięśnie nadmuchane sterydem, zero sprytu, sprawności fizycznej i obeznania w podstawowych chwytach obezwładniających.
Możecie mówić, że to nie moja sprawa, mogłam odwrócić się na pięcie i pójść, gdy w międzyczasie panna wyłapywała liścia, bądź była pchnięta na chodnik rozwalając głowę, całkiem możliwe, że mogło tak być,gdyby gościu nie miał zwróconej uwagi, gdyby nie ludzie wokół. Różnie mogło być, ja nie będę udawała, że pada deszcz, skoro ktoś ewidentnie pluje mi w twarz.
Masz racje, od jakiegoś czasu jestem pieniarą, cwaniarą i zawadiaką, powiem Ci, że teraz lepiej mi z tym w życiu, nie pozwolę już nigdy, by ktoś zrobił ze mnie popychadło, praczkę, sprzątaczkę, czy dziwkę na życzenie. Nigdy. Jeżeli komuś to nie w kolorki, to ma problem. tyle.
Zniszczyla facetowi auto tez bym sie wkurzyl. Auto dla kazdego faceta jest mega wazne a laska powinna sie przyznac do bledu.
I też byś kobiecie na ubliżał w taki sposób? Normalnie facet marzenie xD ja bym dała w pysk i mu powiedziała co o nim myśle i ani mnie ani kasy by nie zobaczył. Bo SORRY każdemu może się coś takiego zdarzyć. Żal mi kobiet które pozwalają się poniżać (obojętnie czy publicznie czy też nie). Dobrze że jej nie zabił bo i taki może się trafić facet co agresją reaguje.
Życzliwa, ok, dajesz rade i kopiesz tyłki i zajebiście! Tak trzymać. Ale po co ten cały wątek? Pytasz, co te dziewczyny w nich widzą, co nimi kieruje, a naprawdę nie zauważasz, ze w 99% przypadków ciągnie SWÓJ DO SWEGO?!
No sorry, ale ja naprawdę nie widziałam inteligentnej, oczytanej dziewczyny z tępym burakiem... Zwykle "Kozaki" prowadzają się z pustymi lalami i tyle w temacie.
Od głupoty świata nie uwolnisz niestety.
Michst napisał/a:Zniszczyla facetowi auto tez bym sie wkurzyl. Auto dla kazdego faceta jest mega wazne a laska powinna sie przyznac do bledu.
I też byś kobiecie na ubliżał w taki sposób? Normalnie facet marzenie xD ja bym dała w pysk i mu powiedziała co o nim myśle i ani mnie ani kasy by nie zobaczył. Bo SORRY każdemu może się coś takiego zdarzyć. Żal mi kobiet które pozwalają się poniżać (obojętnie czy publicznie czy też nie). Dobrze że jej nie zabił bo i taki może się trafić facet co agresją reaguje.
A mi wcale ich nie żal, bo "widziały gały co brały", a jak się dają, to już ich sprawa. Wcale nie muszą się dawać, ale widać tak lubią.
Zdumiewaja mnie wypowiedzi niektorych uzytkownikow. Moze tak kazdemu z Was zniszczyc auto,telewizor lub inna materialna rzecz ciekawy jestem ile osob wtedy podejdzie do tego ze zrozumieniem. Laska dostala to na co zasluzyla bo nie umie jezdzic i w dodatku parkowac reakcja faceta byla jak najbardziej na miejscu. Nadal podtrzymuje opinie ktora mialem prawo wyrazic wczesniej lepiej udac ze sie nic nie widzi i zyc Swoim zyciem niech inni sie wykrwawiaja.Ci ktorzy chca zwalaczac tzw znieczulice nigdy z nia nie wygraja bo ona jest i nadal bedzie i to zjawisko bedzie sie tylko rozszerzac.Mam nadzieje ze laska zaplaci ze Swojej kieszeni za szkode ktora zrobila i podejdzie od nowa na kurs prawa jazdy.
Zdumiewaja mnie wypowiedzi niektorych uzytkownikow. Moze tak kazdemu z Was zniszczyc auto,telewizor lub inna materialna rzecz ciekawy jestem ile osob wtedy podejdzie do tego ze zrozumieniem. Laska dostala to na co zasluzyla bo nie umie jezdzic i w dodatku parkowac reakcja faceta byla jak najbardziej na miejscu. Nadal podtrzymuje opinie ktora mialem prawo wyrazic wczesniej lepiej udac ze sie nic nie widzi i zyc Swoim zyciem niech inni sie wykrwawiaja.Ci ktorzy chca zwalaczac tzw znieczulice nigdy z nia nie wygraja bo ona jest i nadal bedzie i to zjawisko bedzie sie tylko rozszerzac.Mam nadzieje ze laska zaplaci ze Swojej kieszeni za szkode ktora zrobila i podejdzie od nowa na kurs prawa jazdy.
Ooo proooszę, jakby faceci tak pięknie jeździli i nic nie przycierali... żal normalnie...
Można się wkurzyć, pewnie, ale reakcja faceta była chamska i buracka, jak tak drżał o swoje autko wzięte w leasing to mógł sam je prowadzić, proste.
Michst napisał/a:Zdumiewaja mnie wypowiedzi niektorych uzytkownikow. Moze tak kazdemu z Was zniszczyc auto,telewizor lub inna materialna rzecz ciekawy jestem ile osob wtedy podejdzie do tego ze zrozumieniem. Laska dostala to na co zasluzyla bo nie umie jezdzic i w dodatku parkowac reakcja faceta byla jak najbardziej na miejscu. Nadal podtrzymuje opinie ktora mialem prawo wyrazic wczesniej lepiej udac ze sie nic nie widzi i zyc Swoim zyciem niech inni sie wykrwawiaja.Ci ktorzy chca zwalaczac tzw znieczulice nigdy z nia nie wygraja bo ona jest i nadal bedzie i to zjawisko bedzie sie tylko rozszerzac.Mam nadzieje ze laska zaplaci ze Swojej kieszeni za szkode ktora zrobila i podejdzie od nowa na kurs prawa jazdy.
Ooo proooszę, jakby faceci tak pięknie jeździli i nic nie przycierali... żal normalnie...
Można się wkurzyć, pewnie, ale reakcja faceta była chamska i buracka, jak tak drżał o swoje autko wzięte w leasing to mógł sam je prowadzić, proste.
Ktoś chyba ma jakieś kompleksy, albo uważa sie za alfe i omege
Mistrz prostej ![]()
A co do przykładu podanego, to jakby mi ktoś celowo auto zniszczył (np. jakieś gnojki urwały lusterko itp) to tak, nogi z du.. bym powyrywał jakbym dorwał, ale jakby ktoś przez przypadek uszkodził, np. na parkingu to raczej nawet bym sie mocno nie wkurzył o to. Zdarza sie każdemu i to nawet z długim stażem za kółkiem. No, ale że to kobieta, w dodatku blondynka (nie mam nic do blondynek
). to od razu hejt ![]()
83 2014-07-18 15:12:16 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2014-07-18 15:13:36)
Wiesz co Majki?
Wkurzyć to się można owszem, ale nic nie usprawiedliwia wyzywania swojej kobiety czy tez faceta...nieważne...od tępych idiotek, idiotów, poje....nych szmat itp. itd
Michst...Ciebie tez się to dotyczy! Masakra...jak można powiedzieć, że dostała, bo zasłużyła na to??
Przytarła samochód owszem, ale nie specjalnie przecież!
Nie wyobrażam sobie takich inwektyw ze strony mojego partnera, nawet jeśliby auto się nadawało do kasacji.
Ale chyba że u Was to normalne....takie odzywki w stosunku do swoich kobiet.
84 2014-07-18 15:16:46 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-07-18 15:25:17)
Wiesz co Majki?
Wkurzyć to się można owszem, ale nic nie usprawiedliwia wyzywania swojej kobiety czy tez faceta...nieważne...od tępych idiotek, idiotów, poje....nych szmat itp. itd
Dokładnie to samo pisałem wcześniej ![]()
Więc nie za bardzo rozumiem aluzje ![]()
Faktycznie...sorry....to nie Twoje słowa były
Zwracam honor
Spoko ![]()
85 2014-07-18 15:19:53 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2014-07-18 15:20:05)
moniaCo napisał/a:Wiesz co Majki?
Wkurzyć to się można owszem, ale nic nie usprawiedliwia wyzywania swojej kobiety czy tez faceta...nieważne...od tępych idiotek, idiotów, poje....nych szmat itp. itdDokładnie to samo pisałem wcześniej
Więc nie za bardzo rozumiem aluzje
Faktycznie...sorry....to nie Twoje słowa były ![]()
Zwracam honor ![]()
86 2014-07-18 16:37:11 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-07-18 16:37:20)
Masz racje, od jakiegoś czasu jestem pieniarą, cwaniarą i zawadiaką, powiem Ci, że teraz lepiej mi z tym w życiu, nie pozwolę już nigdy, by ktoś zrobił ze mnie popychadło, praczkę, sprzątaczkę, czy dziwkę na życzenie. Nigdy. Jeżeli komuś to nie w kolorki, to ma problem. tyle.
Cóż. Tego Ci życzę. Szczególnie jak sie zakochasz w takim cwanym, zawadiackim, przepełnionym nienawiścią do wszystkich ![]()
Normalnie mozna tak powiedziec do laski zniszczyla/uszkodzila auto zla odzywka jak najbardziej na miejscu i nie ma znaczenia czy to kobieta czy facet konsekwencje musza byc. A ten facet popelnil blad ale tylko jeden ze zaufal lasce za kolkiem ktora nie umie jezdzic oby go to cos nauczylo.
Normalnie mozna tak powiedziec do laski zniszczyla/uszkodzila auto zla odzywka jak najbardziej na miejscu i nie ma znaczenia czy to kobieta czy facet konsekwencje musza byc. A ten facet popelnil blad ale tylko jeden ze zaufal lasce za kolkiem ktora nie umie jezdzic oby go to cos nauczylo.
Zatem gdybyś podczas spaceru nadepnął niechcący na but swojej kobiety, za który dała mnóstwo kasy i który uwielbia, bo t jej ulubiona para, a ona publicznie zwyzywałaby Cię od tępych skur..., ch..., kretynów i innych palantów, uznałbyś, że Ci się należało? W końcu dała za te buty kupę forsy, dbała o nie, kocha je jak Ty swój samochód, a Ty ją nadepnąłeś i zdarłeś lakier z czubka.
...serio?
Powiem tak- do łóżka z autem nie pójdziesz, auto nie przytuli cię w newralgicznym momencie twojego życia, auto nie da ci miłości, płynącej prosto z serca...a potem niektórzy żalą się, że są sami... ![]()
Thepass-o mnie się nie martw, ja sobie radę dam doskonale, z resztą zawsze daję, nie mam wyjścia. Nota bene do złudzenia zaczynasz przypominać użytkownika o nicku marioosh...??? ![]()
Powiem tak- do łóżka z autem nie pójdziesz, auto nie przytuli cię w newralgicznym momencie twojego życia, auto nie da ci miłości, płynącej prosto z serca...a potem niektórzy żalą się, że są sami...
Ale auto nigdy cię nie zdradzi.
Życzliwa napisał/a:Powiem tak- do łóżka z autem nie pójdziesz, auto nie przytuli cię w newralgicznym momencie twojego życia, auto nie da ci miłości, płynącej prosto z serca...a potem niektórzy żalą się, że są sami...
Ale auto nigdy cię nie zdradzi.
Zdradzi, myślałeś, że jest niezawodne, wyjedziesz rano i ciul...rozkraczyło się na środku drogi, a niby takie wierne, sprawdzone, niezawodne, myślałby kto. Wnerwiają mnie te wasze chore uogólnienia.
Tom94 napisał/a:Życzliwa napisał/a:Powiem tak- do łóżka z autem nie pójdziesz, auto nie przytuli cię w newralgicznym momencie twojego życia, auto nie da ci miłości, płynącej prosto z serca...a potem niektórzy żalą się, że są sami...
Ale auto nigdy cię nie zdradzi.
Zdradzi, myślałeś, że jest niezawodne, wyjedziesz rano i ciul...rozkraczyło się na środku drogi, a niby takie wierne, sprawdzone, niezawodne, myślałby kto. Wnerwiają mnie te wasze chore uogólnienia.
Zepsuć się wszystko może, to nie zdrada.
Auto raczej nie oznajmi mi że teraz jego właścicielem będzie ktoś inny.
Życzliwa napisał/a:Tom94 napisał/a:Ale auto nigdy cię nie zdradzi.
Zdradzi, myślałeś, że jest niezawodne, wyjedziesz rano i ciul...rozkraczyło się na środku drogi, a niby takie wierne, sprawdzone, niezawodne, myślałby kto. Wnerwiają mnie te wasze chore uogólnienia.
Zepsuć się wszystko może, to nie zdrada.
Auto raczej nie oznajmi mi że teraz jego właścicielem będzie ktoś inny.
Ot odkrycie, jakby miało usta, to by miało, bajki o gadających autach oglądałeś?
Masz 20 lat i 70 nieudanych związków za sobą?
Wiesz pożyjesz nieco dłużej, nabierzesz doświadczenia, wówczas pogadamy.
Tom94 napisał/a:Życzliwa napisał/a:Zdradzi, myślałeś, że jest niezawodne, wyjedziesz rano i ciul...rozkraczyło się na środku drogi, a niby takie wierne, sprawdzone, niezawodne, myślałby kto. Wnerwiają mnie te wasze chore uogólnienia.
Zepsuć się wszystko może, to nie zdrada.
Auto raczej nie oznajmi mi że teraz jego właścicielem będzie ktoś inny.Ot odkrycie, jakby miało usta, to by miało, bajki o gadających autach oglądałeś?
Masz 20 lat i 70 nieudanych związków za sobą?
Wiesz pożyjesz nieco dłużej, nabierzesz doświadczenia, wówczas pogadamy.
To nie były związki, to były krótkie relacje ![]()
Doświadczenie już teraz mam, możemy pogadać ![]()
Bądź co bądź, autko czy inna rzecz materialna nigdy nie zrobią ci krzywdy, w przeciwieństwie do kobiet.
95 2014-07-18 22:18:35 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-07-18 22:21:02)
Thepass-o mnie się nie martw, ja sobie radę dam doskonale, z resztą zawsze daję, nie mam wyjścia. Nota bene do złudzenia zaczynasz przypominać użytkownika o nicku marioosh...???
Spróbuj mnie nie porównywać z innymi. Na pewne tematy mam poglądy jak jedne osoby, a na inne jak drugie. Jak sie bede zgadzał z Tobą we wszystkim to powiesz, że przypominam Ciebie?
A ja sie tam martwie o ludzi, których lubie ![]()
Życzliwa napisał/a:Tom94 napisał/a:Zepsuć się wszystko może, to nie zdrada.
Auto raczej nie oznajmi mi że teraz jego właścicielem będzie ktoś inny.Ot odkrycie, jakby miało usta, to by miało, bajki o gadających autach oglądałeś?
Masz 20 lat i 70 nieudanych związków za sobą?
Wiesz pożyjesz nieco dłużej, nabierzesz doświadczenia, wówczas pogadamy.To nie były związki, to były krótkie relacje
Doświadczenie już teraz mam, możemy pogadaćBądź co bądź, autko czy inna rzecz materialna nigdy nie zrobią ci krzywdy, w przeciwieństwie do kobiet.
I zaś odbiję piłkę, auto krzywdę zrobić może, rozje...ie się na drzewie i skasuje wszystkich pasażerów w środku.
Dużo masz jeszcze takich porównań? Wiesz, uparta bestia ze mnie, mogę tak jeszcze dłuuugo, aż wyjdzie na moje.
Nie przekonasz mnie do wyższości auta nad kobietą, z autem np. dobrego porno się nie nakręci, right?
Życzliwa napisał/a:Thepass-o mnie się nie martw, ja sobie radę dam doskonale, z resztą zawsze daję, nie mam wyjścia. Nota bene do złudzenia zaczynasz przypominać użytkownika o nicku marioosh...???
Spróbuj mnie nie porównywać z innymi. A ja sie tam martwie o ludzi, których lubie
I mam myśleć, że jestem jedną z takich osób?
Głupio by zabrzmiało gdybym powiedział "tak masz myśleć" ?
Tom94 napisał/a:Życzliwa napisał/a:Ot odkrycie, jakby miało usta, to by miało, bajki o gadających autach oglądałeś?
Masz 20 lat i 70 nieudanych związków za sobą?
Wiesz pożyjesz nieco dłużej, nabierzesz doświadczenia, wówczas pogadamy.To nie były związki, to były krótkie relacje
Doświadczenie już teraz mam, możemy pogadaćBądź co bądź, autko czy inna rzecz materialna nigdy nie zrobią ci krzywdy, w przeciwieństwie do kobiet.
I zaś odbiję piłkę, auto krzywdę zrobić może, rozje...ie się na drzewie i skasuje wszystkich pasażerów w środku.
Dużo masz jeszcze takich porównań? Wiesz, uparta bestia ze mnie, mogę tak jeszcze dłuuugo, aż wyjdzie na moje.
Nie przekonasz mnie do wyższości auta nad kobietą, z autem np. dobrego porno się nie nakręci, right?
Powiem ci tak, trafiłaś na godnego siebie przeciwnika ![]()
Jak jest jakiś wypadek samochodowy to nie wina auta, tylko osoby która nim kieruje, tak jak w tym wątku, to nie auto samo z siebie spowodowało małą kolizję tylko blond dziewczyna.
Autko będzie i będzie, a kobieta jak jest dobrze to jest a jak źle to jakoś nagle ucieka ![]()
Jestes w bledzie kobieta tez kiedys bedzie starsza babcia w dodatku dzis jest i Cie kocha a jutro cos jej odbije i odejdzie. To ze facet ja zjechal bylo tak jak wspomnialem najlagodniejsza konsekwencja jej bledu za kierownica nie wspominajac ze bedzie musiala pokryc szkode.
Najłagodniejszą konsekwencją jej błędu?? Czyli co miałoby być ŁAGODNĄ konsekwencją? Nie pytając już o surową...
To że kiedyś kobieta będzie "starszą babcią" nie znaczy, że można ją tak traktować. Rozumiem zdenerwowanie, ale tak jak napisał bodajże Majki, każdemu kierowcy może się zdarzyć mniejsza bądź większa stłuczka, więc to nie powód by kobietę tak poniżać (w dodatku, w miejscu publicznym). Trochę szacunku.
Życzliwa bardzo dobrze zrobiłaś. Ta dziewczyna sobie o Tobie przypomni, kiedy się wreszcie obudzi ![]()
Wszyscy "normalni" faceci oczywiście są wolni, a takie chamidła mają sporo dziewczyn, ale to tylko o nich świadczy.
Taaaa? To gdzie Ci normalni się pochowali ![]()
Głupio by zabrzmiało gdybym powiedział "tak masz myśleć" ?
Nie, nie głupio, bardzo ciepło by to zabrzmiało i byłoby mi niezmiernie miło.
Fajnie, że tak myślisz, dziękuję z całego serducha.
Autko będzie i będzie, a kobieta jak jest dobrze to jest a jak źle to jakoś nagle ucieka
To musi być z Tobą coś nie tak, skoro trafiasz tylko na takie kobiety...
Tom94 napisał/a:Autko będzie i będzie, a kobieta jak jest dobrze to jest a jak źle to jakoś nagle ucieka
To musi być z Tobą coś nie tak, skoro trafiasz tylko na takie kobiety...
Ze mną i z setkami innych facetów jest wszystko ok ![]()
Tom, oby kiedyś ta logika nie wywiodła cię w pole.
A ja właśnie wróciłam od kosmetyczki, nakręciłam włosy, kupiłam nowe szpilki, kosmetyki i mini :-)
I wcale nie mam zamiaru ubolewać nad tym, że niektórzy traktują kobiety za nic, ja znam swoją wartość.
106 2014-07-19 13:35:19 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-07-19 13:35:28)
Taaaa? To gdzie Ci normalni się pochowali
W łóżku czekają na zbawienie ![]()
Lwica_ napisał/a:Tom94 napisał/a:Autko będzie i będzie, a kobieta jak jest dobrze to jest a jak źle to jakoś nagle ucieka
To musi być z Tobą coś nie tak, skoro trafiasz tylko na takie kobiety...
Ze mną i z setkami innych facetów jest wszystko ok
Zatem życzę powodzenia w układaniu sobie życia z samochodem, z pewnością będzie pełnowartościowe. ![]()
Może kiedyś uda Ci się spotkać normalną dziewczynę i przestaniesz uogólniać, bo aż się niedobrze robi.
Życzliwa, tak trzymaj! ![]()
Tom, oby kiedyś ta logika nie wywiodła cię w pole.
A ja właśnie wróciłam od kosmetyczki, nakręciłam włosy, kupiłam nowe szpilki, kosmetyki i mini :-)
I wcale nie mam zamiaru ubolewać nad tym, że niektórzy traktują kobiety za nic, ja znam swoją wartość.
Nie bój się, nie wywiedzie ![]()
Może kiedyś uda Ci się spotkać normalną dziewczynę.
Marzenie ściętej głowy ![]()
Lwica napisał/a:Może kiedyś uda Ci się spotkać normalną dziewczynę.
Marzenie ściętej głowy
Współczuję aż tak niskiego poczucia własnej wartości. Szczerze.
Tom94 napisał/a:Lwica napisał/a:Może kiedyś uda Ci się spotkać normalną dziewczynę.
Marzenie ściętej głowy
Współczuję aż tak niskiego poczucia własnej wartości. Szczerze.
Co ma do tego poczucie własnej wartości? Ono jest bez zarzutu ![]()
Normalne, wartościowe kobiety, które są warte aby o nie walczyć są zagrożonym gatunkiem ![]()
111 2014-07-19 15:35:38 Ostatnio edytowany przez Lwica_ (2014-07-19 15:38:29)
Lwica_ napisał/a:Tom94 napisał/a:Marzenie ściętej głowy
Współczuję aż tak niskiego poczucia własnej wartości. Szczerze.
Co ma do tego poczucie własnej wartości? Ono jest bez zarzutu
Normalne, wartościowe kobiety, które są warte aby o nie walczyć są zagrożonym gatunkiem
Może obracam się w dziwnych kręgach, ale w moim otoczeniu zawsze wartościowi i inteligentni faceci przyciągali wartościowe i inteligentne kobiety. Nikt bowiem, świadom swej wartości, nie spotykałby się z kimś poniżej swego poziomu.
I jak znam palantów oraz idiotki, tak nie wydaje mi się, by było ich więcej od tych wartościowych przedstawicieli obu płci ![]()
Cóż ja zawsze trafiałem tylko na mało wartościowe kobiety, to samo moi kumple, znajomi, bracia.
Cóż ja zawsze trafiałem tylko na mało wartościowe kobiety, to samo moi kumple, znajomi, bracia.
Ja również trafiałam na samych "nieudolnych"...:rolleyes:
Przez to mam do końca życia być sama? Never!
A może pora spróbować poszukać gdzieś indziej?
A może na tym forum?
Pewnie jest tu fajna, samotna kobietka, którą chciałbyś się zainteresować?
Bo to forum to baaaardzo fajne miejsce.
Są tu super ludzie, Assasin :*:*:*, Thepass, Teo, Majki i wielu wielu innych.
Nie warto całe życie marudzić, bo zmienisz się w takiego Peetera i co? ![]()
114 2014-07-20 14:45:04 Ostatnio edytowany przez Tom94 (2014-07-20 14:45:25)
Tom94 napisał/a:Cóż ja zawsze trafiałem tylko na mało wartościowe kobiety, to samo moi kumple, znajomi, bracia.
Ja również trafiałam na samych "nieudolnych"...:rolleyes:
Przez to mam do końca życia być sama? Never!
A może pora spróbować poszukać gdzieś indziej?
A może na tym forum?
Pewnie jest tu fajna, samotna kobietka, którą chciałbyś się zainteresować?
Bo to forum to baaaardzo fajne miejsce.
Są tu super ludzie, Assasin :*:*:*, Thepass, Teo, Majki i wielu wielu innych.
Nie warto całe życie marudzić, bo zmienisz się w takiego Peetera i co?
Poszukać gdzie indziej?
Hmm, cała Warszawa została zwiedzona, to samo tyczy się miast nad morzem, Kraków, Wrocław czy Zakopane również zwiedzone to.....pozostaje Wielkopolska
Spotkać kogoś z tego forum?
Z tego forum widziałem się na żywo z dwiema dziewczynami, a na gg pisałem z blisko 20stoma pannami, efekt? Wszystkie owe panny doprowadziły mnie do szewskiej pasji.
Nie warto całe życie marudzić, bo zmienisz się w takiego Peetera i co?
Peeter-em czy Metylem to ja nie zostanę dont' worry ![]()
A tak notabene, to nie jest marudzenie, tylko stwierdzam na zimno fakty.
Kobiety będą dobrymi kumpelami, dobrymi matkami ale słabe z nich partnerki życiowe.
Tom w Warszawie byłeś, ale mnie nie spotkałeś, więc nie truj ![]()
A może po prostu źle szukasz?
Tom w Warszawie byłeś, ale mnie nie spotkałeś, więc nie truj
A może po prostu źle szukasz?
A skąd wiesz że cię nie spotkałem?
Może mi dałaś kosza i jesteś tego nieświadoma?
Już nie szukam jeśli chodzi o to, i tak cała Warszawa zwiedzona ![]()
Wątpię, za młody jesteś ![]()
Swego czasu zagadywałem do kobiet w twoim wieku, wiem szaleństwo
Więc kto wie? Może się już widzieliśmy? ![]()
A ja właśnie wróciłam od kosmetyczki, nakręciłam włosy, kupiłam nowe szpilki, kosmetyki i mini :-)
I wcale nie mam zamiaru ubolewać nad tym, że niektórzy traktują kobiety za nic, ja znam swoją wartość.
Nic tak dobrze nie poprawia kobiecie samopoczucia, jak buszowanie po sklepach...
i tak trzymaj.
Bo to forum to baaaardzo fajne miejsce.
Są tu super ludzie, Assasin :*:*:*...
...ej, bo jeszcze ludziska zaczną gadać... ![]()
Akurat opinia ludzi na mój temat mnie nie obchodzi :-)
121 2014-07-22 16:31:54 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2014-07-22 19:38:20)
A tak notabene, to nie jest marudzenie, tylko stwierdzam na zimno fakty.
Kobiety będą dobrymi kumpelami, dobrymi matkami ale słabe z nich partnerki życiowe.
Buhaha....w wieku 20 lat na pewno ma się tak wielkie pojęcie o tym, że szok ![]()
Z tego forum widziałem się na żywo z dwiema dziewczynami, a na gg pisałem z blisko 20stoma pannami, efekt? Wszystkie owe panny doprowadziły mnie do szewskiej pasji.
Wiesz...ja na Twoim miejscu bym się zastanowiła, czy wszystko ze mną w porządku...i wypiła troszkę ziółek dla spokojności ![]()
Tom94 napisał/a:A tak notabene, to nie jest marudzenie, tylko stwierdzam na zimno fakty.
Kobiety będą dobrymi kumpelami, dobrymi matkami ale słabe z nich partnerki życiowe.Buhaha....w wieku 20 lat na pewno ma się tak wielkie pojęcie o tym, że szok
Tom94 napisał/a:Z tego forum widziałem się na żywo z dwiema dziewczynami, a na gg pisałem z blisko 20stoma pannami, efekt? Wszystkie owe panny doprowadziły mnie do szewskiej pasji.
Wiesz...ja na Twoim miejscu bym się zastanowiła, czy wszystko ze mną w porządku...i wypiła troszkę ziółek dla spokojności
Podpisuję się pod tym obiema rękoma.
A tak swoją drogą, zluzuj Tom, bo jednego Peetera juz tu mamy, drugiego forum nie zdzierży ![]()
123 2014-07-23 18:07:23 Ostatnio edytowany przez paulina20 (2014-07-23 18:12:07)
Przeczytałam cały temat, i powiem ci, Życzliwa - nie martw się, absolutnie nie jesteś sama z chęcią pomagania innym
Też bym zareagowała w opisanych przez ciebie sytuacjach (prawdopodobnie stchórzyłabym w sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia, ale chociaż zadzwoniła na policję). Co więcej, kompletnie nie rozumiem osób, które patrzą jedynie na czubek własnego nosa. Przecież inni ludzie czują tak samo, więc dlaczego nie postępować tak, jak sami chcielibyśmy, żeby wobec nas postępowano, a przynajmniej próbować? Uważam, że umiejętność wczucia się w sytuację innej żywej istoty to bardzo przydatna cecha.
Taka ciekawostka, która cię może pocieszy, bo na razie nie trafiałaś na zbyt fajnych facetów.
Czytałam artykuł (wyszukaj w google "The Best-Kept Secret of Highly Successful Couples", psychologytoday), który zakładał podział osób w relacjach na 3 typy: givers - dające coś od siebie bezinteresownie, dbające o innych, matchers - oczekujące na rewanż i pilnujące, czy dostają wystarczająco w zamian, takers - skupione na sobie, nastawione tylko na branie i wykorzystywanie innych.
Badania pokazały, że osoby typu Giver są zarówno najszczęśliwsze, jak i najmniej szczęśliwe w związkach. Najmniej szczęśliwe, bo łatwo je wykorzystać. Nabardziej, ponieważ jesli znajdą drugiego givera, to tworzą najszczęśliwszy związek. Givers są także postrzegani jako najbardziej atrakcyjni partnerzy, a ich związki trwają najdłużej. Więc szkopuł w tym, żeby umieć się bronić przed ludźmi toksycznymi (rozpoznawać i unikać), ale nie tracić swojej ''dobroci''.
Ja, na przykład, widzę w sobie cechy i Givera, i Matchera. Pilnuję, czy ktoś odnosi się do mnie dobrze i nie wykorzystuje, i jeśli tak jest, to jestem pomocna i potrafię wiele dać z siebie. Polecam przeczytać artykuł, jest dość krótki ![]()
@Tom94
Ja wiem, że generalizowanie zwalnia z myślenia, ale nie rób tego sobie w takim młodym wieku. Spróbuj rozejrzeć się wokół, ilu dobrych ludzi widzisz, z czasem będzie ci się udawało dostrzegać ich coraz więcej. No i pomyśl, że ty sam czasem mimo dobrych intencji postępujesz źle, bo chyba każdemu się to zdarza. (Ja tam myślę, że wielu ludzi ma dobre intencje, tylko czasem im nie wychodzi, są zbyt słabi - pewnie dlatego, bo sama taka jestem
I myślę, że większość ludzi jest właśnie taka, ''szara'', nie czarno-biała).
Dziękuję Paulina, "givers" są atrakcyjni i dużo dają od siebie, jednocześnie są najbardziej nieszczęśliwe w związku (niedopasowanym)-> to o mnie, bez wątpienia.
Czasami zastanawiam się czy to wszystko ma jakiś sens, czy się opłaca...
Bycie kochanym, niby nie tak dużo, ale....ale znaleźć taką osobę jest naprawdę trudne ![]()
125 2014-07-23 18:54:04 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-07-23 18:54:46)
No takie czasy, że dużo toksycznych ludzi którzy popadają w skrajności. Jeśli chodzi o mężczyzn to albo ciepłe kluchy, które rzeczywiście są ckliwe, empatyczne, wrazliwe i dają od siebie dużo, ale są nudni, a juz w drugą strone boscy alvaro nastawieni tylko na branie, zabawe i przygody, a empatii jak najmniej.
Ci pierwsi są pokrzywdzonymi, drudzy krzywdą. Po środku coś jest, ale już pozajmowane od młodych lat, a pozniej fart ![]()
Więc co, zostaje jedynie singielstwo?! Ja nie chcę tak do końca życia!
127 2014-07-23 18:57:29 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-07-23 18:58:49)
Spokojnie, jakiś rozwodnik sie znajdzie, dobry i po części empatyczny
jakaś zabawowa go rzuci i znajdzie Ciebie ![]()
Gdzies tez czytalem o kobietach takie artykuly: 10 typow kobiet ktorych nalezy unikac!
I tak czytam czytam, dopasowuje i na 500 poznanych kobiet wszystkie mają takie cechy, a reszta zajęta i nie zdazylem ich poznac. No i wez tu zyj z przekonaniem, ze bedzie dobrze:D
Thepass nie dobijaj mnie bardziej ![]()
Dziękuję Paulina, "givers" są atrakcyjni i dużo dają od siebie, jednocześnie są najbardziej nieszczęśliwe w związku (niedopasowanym)-> to o mnie, bez wątpienia.
Czasami zastanawiam się czy to wszystko ma jakiś sens, czy się opłaca...![]()
Bycie kochanym, niby nie tak dużo, ale....ale znaleźć taką osobę jest naprawdę trudne
I znowu smęcisz...
Ci pierwsi są pokrzywdzonymi, drudzy krzywdą. Po środku coś jest, ale już pozajmowane od młodych lat, a pozniej fart
E tam, wielu tych "po środku" jest wolnych. Zarówno kobiet jak i mężczyzn, kwestia jest taka żeby na siebie trafić i przypaść sobie do gustu ![]()
Życzliwa, no jak to jest, że masz tak pod górke cały czas (czytałem Twoje wątki i ogólnie posty)? Jeśli to Twoje zdjęcia pojawiają sie w awatarze to moge stwierdzić, że jesteś atrakcyjną kobietą, sama też tak o sobie piszesz, masz poukładane w głowie, a mimo to ciągle jakieś przykrości Cie spotykają. Możesz mieć wielu, a trafiasz na tych "złych", czemu?