netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Znienackowy foch

262 odpowiedzi40 181 wyświetleńzałożony przez pitagoras, 05.06.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Znienackowy foch

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 263 ]

196

Odp: Znienackowy foch
antykobieta napisał/a:
moniaCo napisał/a:

Ok panowie, skoro jest tak jak piszecie odnośnie wieku.
W zwiazku z tym wyczuwam jakąś frustrację w Waszych wypowiedziach i żal, ze sobie nie " pouzywaliscie" za szczeniaka.

Twoja wypowiedź w najmniejszym stopniu mnie nie zaskoczyło - teoria z wiekiem nie trafiona, to trzeba stworzyć inną. Zasłonić oczy, uszy i krzyczeć "Mikołaj istnieje naprawdę!". Przykro mi, nie istnieje. Ale w sumie dobrze, że w niego wierzycie.

Ale to Wy panowie krzyczycie, że trzeba przerzucić trochę towaru, zanim się zwiąże z jakąś na stałe.
Nie tworzę żadnych teorii, po prostu stwierdzam fakt zaobserwowany.

197

Odp: Znienackowy foch
antykobieta napisał/a:

Z perspektywy czasu patrzę na moich szkolnych znajomych, który owego czasu oburzali mnie swoim zachowaniem, seksem na imprezkach, "poniżającym" dla dziewczyn zachowaniem typu klepnięcie w tyłek, które to ku mojemu zaskoczeniu wcale tych dziewczyn nie oburzało, co najwyżej w sposób teatralny. Wyszaleli się za młodu i teraz są przykładnymi ojcami i mężami, kiedy już stwierdzili, że pewien etap w ich życiu się skończył. Wielu w rozmowach prywatnych mówiło - wiesz, wyszalałem się już, jestem już tym zmęczony, z kobietą, z którą jestem, chciałbym już stworzyć trwały związek. Znam też kilku takich, którzy zostawili swoją "starą" żonę dla nowej i wcale nie są to te imprezowe chłopaki, ale ci spokojni "marcinkiewicze".

Czyż z tej wypowiedzi nie przebija nuta żalu, że nie byłeś taki, jak Twoi szkolni znajomi? Wtedy Cię oburzali, a dziś po prostu im zazdrościsz...

198 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-06-14 20:27:12)

Odp: Znienackowy foch
antykobieta napisał/a:

Z perspektywy czasu patrzę na moich szkolnych znajomych, który owego czasu oburzali mnie swoim zachowaniem, seksem na imprezkach, "poniżającym" dla dziewczyn zachowaniem typu klepnięcie w tyłek, które to ku mojemu zaskoczeniu wcale tych dziewczyn nie oburzało, co najwyżej w sposób teatralny. Wyszaleli się za młodu i teraz są przykładnymi ojcami i mężami, kiedy już stwierdzili, że pewien etap w ich życiu się skończył. Wielu w rozmowach prywatnych mówiło - wiesz, wyszalałem się już, jestem już tym zmęczony, z kobietą, z którą jestem, chciałbym już stworzyć trwały związek. Znam też kilku takich, którzy zostawili swoją "starą" żonę dla nowej i wcale nie są to te imprezowe chłopaki, ale ci spokojni "marcinkiewicze".

No akurat tutaj jest tak, że ci co szaleli, to potem są (i może będą do końca związku) wierni, a ci spokojni pokazali "pazurki", ale co z tymi, którzy zdradzają dla "sportu" (czyli od okazji do okazji podczas trwania związku)? Bo taki typ jest dla mnie najgorszy. Co wy o takich myślicie? Dlaczego tak robią? Jaka teoria do nich pasuje?

Wiem, że odchodzę od tematu (zresztą już odeszliśmy), ale tutaj sporo facetów jest, więc się tak was pytam, chcę poznać akurat wasz punkt widzenia, swój znam.

199

Odp: Znienackowy foch
moniaCo napisał/a:

Czyż z tej wypowiedzi nie przebija nuta żalu, że nie byłeś taki, jak Twoi szkolni znajomi? Wtedy Cię oburzali, a dziś po prostu im zazdrościsz...

Nie chodzi o żal, ale o wskazanie prawidłowej kolei rzeczy.

200

Odp: Znienackowy foch
antykobieta napisał/a:
moniaCo napisał/a:

Czyż z tej wypowiedzi nie przebija nuta żalu, że nie byłeś taki, jak Twoi szkolni znajomi? Wtedy Cię oburzali, a dziś po prostu im zazdrościsz...

Nie chodzi o żal, ale o wskazanie prawidłowej kolei rzeczy.

Skoro to prawidłowa kolej rzeczy, dlaczego nie stosowałeś się do tej prawidłowości?
Widocznie wtedy uznałeś to nie za prawidłowość, a raczej za głupotę, brak zasad, sama nie wiem jeszcze za co?

Traktowanie kobiet przedmiotowo uważasz za prawidłową kolej rzeczy?
Bo to co uznajecie za rzecz oczywistą, inni mogą postrzegać zgoła inaczej...

201

Odp: Znienackowy foch

może nie każdy chce się przyznać do zazdrości ale zadaj pytanie kto by nie chciał mieć takiego życia za młodu a potem spokojnie rodzinę założyć co równa się i tak wybranie dla siebie "tej jedynej" (bądź tego jedynego) co oznacza najlepszą możliwą opcję

202

Odp: Znienackowy foch
moniaCo napisał/a:

Skoro to prawidłowa kolej rzeczy, dlaczego nie stosowałeś się do tej prawidłowości?

Bo słuchałem kobiet.

203

Odp: Znienackowy foch
pitagoras napisał/a:
ZaubererDE napisał/a:
chaber05 napisał/a:

Jak to syn powiedział: "no i co z tego, że dziewczyna jest tą decyzyjną, będę szczęśliwym pantoflarzem, a macho niech się szarpią."

Niezłą kluchę odhodowałaś big_smile
Czeka już z utęsknieniem na emeryturę?
Podejście zawarte w tej wypowiedzi jest obiektywnie beznadziejne, zdegenerowane.

Nie żadną kluchę, ale chłopak mając w chałupie takiego Chabra od maleńkości uczy się, że z kobietą nie ma co dyskutować.
Jeśli jej zachowanie w domu odpowiada temu z forum, to ma rację.
A więc zasada : dać się wygadać - przytaknąć - olać - robić swoje  znajduje pełne zastosowanie w praktyce.

PS. jestem po trzydziestce Moniu.

Tak, ta chabrowa wraz z mężem, wpoiła synom szacunek do kobiet, do innych ludzi oraz wiele innych wartości, które uważamy za kluczowe. Nie wstydzę się tego.

204

Odp: Znienackowy foch
antykobieta napisał/a:
moniaCo napisał/a:

Skoro to prawidłowa kolej rzeczy, dlaczego nie stosowałeś się do tej prawidłowości?

Bo słuchałem kobiet.

Może raczej szanowałes je wtedy?

205

Odp: Znienackowy foch
moniaCo napisał/a:

Ale to Wy panowie krzyczycie, że trzeba przerzucić trochę towaru, zanim się zwiąże z jakąś na stałe.
Nie tworzę żadnych teorii, po prostu stwierdzam fakt zaobserwowany.

To też jest mega uproszczenie dostosowane do kobiecych kryteriów myślowych.
''Przerzucanie towaru''(boskie te eufemizmy) nie jest ciągotą wynikającą z wieku, etapu życiowego itp. itd.
Jak by tu chciały niewiasty uważać- niedojrzałości.
Ta ochota towarzyszy każdemu facetowi non stop.Podobnie, jak cały czas tli się ochota do związania z jedną na stałę.Taki paradoks.
W jakich proporcjach te obie ochoty występują, to zależy od miliona czynników, ale każdy facet odczuwa obie.

206

Odp: Znienackowy foch

Poraz kolejny generalizujesz Pitagoras... To wielkie nadużycie uważać, że wszyscy faceci to czy tamto.
To, ze Ty masz taki światopogląd, nie oznacza jeszcze, że cala męska część świata mysli i robi tak samo.
Pojawiają sie i na tym wątku męskie głosy, negujące Twoje poglądy. Ale zaszczekujecie je jak sfora psów.
A co do " przerzucania towarów" i innych temu podobnych określeń...
No cóż... To slownictwo zasłyszane wśród facetów niestety.

207

Odp: Znienackowy foch
moniaCo napisał/a:

To wielkie nadużycie uważać, że wszyscy faceci to czy tamto.

to jest realizm nie nadużycie.Pod pewnymi względami wszyscy faceci są tacy sami, kobiety też.

208

Odp: Znienackowy foch
moniaCo napisał/a:

Poraz kolejny generalizujesz Pitagoras... To wielkie nadużycie uważać, że wszyscy faceci to czy tamto.
To, ze Ty masz taki światopogląd, nie oznacza jeszcze, że cala męska część świata mysli i robi tak samo.
Pojawiają sie i na tym wątku męskie głosy, negujące Twoje poglądy. Ale zaszczekujecie je jak sfora psów.
A co do " przerzucania towarów" i innych temu podobnych określeń...
No cóż... To slownictwo zasłyszane wśród facetów niestety.

Bo najlepiej ukryc się w tłumie pod wymownym: wszyscy mężczyźni są tacy.

Nie tylko na tym forum zepchnięto na margines tych, którzy nie klaskali alfom. Kilku fajnych mężczyzn już tu nie pisuje, a szkoda. Wypowiadali się w różnorakich tematach, było interesująco. Romantyka zadziobią, mającemu udany związek wcisną masę głupot, będą ustawiali na "własciwe" tory, snuli jedynie słuszne teorie.

209

Odp: Znienackowy foch

poczytałam i musze przyznać że zabawny ten temat big_smile

autor zaczął od pytania "po co ten foch" a forumowicze oburzyli się o "bo wszystkie kobiety się ciągle fochają bez powodu".. Ciekawie się też czyta ludzi kompletnie się nie rozumiejących.

Thepasss! Ty draniu! big_smile Jak śmiałeś być taki niedobry dla tej lekko natrętnej kobietki próbującej Cię tylko troszkę wychowywać? No wiesz... Ja tam Cię nadal lubię wink

Pitagoras jak to pod pewnymi względami wszystkie kobiety są takie same! To nie prawda! Każda jest jedyna w swoim rodzaju i wyjątkowa pod każdym względem! big_smile Zapamiętać i zacząć stosować wink

A ten syn co tak sie cieszy ze będzie pantoflarzem, to mam nadzieje, ze powiedział tak bo mama to właśnie chciała usłyszeć, bo niewiadomo czy czasem ten maczo mu kiedyś tej decyzyjnej kobiety nie wyszarpie, albo czy za jakiś czas ona nie założy tematu "jestem zmęczona i wypalona bo to ja ciągle decyduje o wszystkim, jego nic nie obchodzi"

a będąc poważną już, co do fochów, ja ich kiedys nie stosowałam podobno.. panowie nawet się dziwili i wiecie co? Nauczyli mnie! smile
Większość panów jednak zgodnie twierdziła, że je lubi i lubi z nimi walczyć czy je zwalczać.. czy jakoś tak, że to takie kobiece, a oni uwielbiają wszystko co kobiece.. Moje fochy jednak zwykle trwają minutę i są żartobliwe tych na serio jeszcze nie umiem, przyjdzie z czasem zapewne big_smile. Jednakże nawet takie żartobliwe mają cel, raz owszem sprawdzenie na co i na ile można sobie pozwolić, co mozna nimi zyskać i ustalenie pewnych granic hmmm opartych na mojej wrażliwości, których facet nie może przekraczać.

210

Odp: Znienackowy foch
pitagoras napisał/a:
moniaCo napisał/a:

To wielkie nadużycie uważać, że wszyscy faceci to czy tamto.

to jest realizm nie nadużycie.Pod pewnymi względami wszyscy faceci są tacy sami, kobiety też.

Takie uogolnienia to możesz wciskać naiwnej nastolatce Pitagoras.
Kazdy patrzy i wypowiada sie z perspektywy własnych doświadczeń, więc nie ma tu miejsca na teksty w stylu, wszystkie koboety, albo wszyscy faceci..
Nie wszyscy, nie wszystkie...

211

Odp: Znienackowy foch
moniaCo napisał/a:
antykobieta napisał/a:
moniaCo napisał/a:

Skoro to prawidłowa kolej rzeczy, dlaczego nie stosowałeś się do tej prawidłowości?

Bo słuchałem kobiet.

Może raczej szanowałes je wtedy?

Może. I słabo na tym wyszedłem.

212 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-06-15 18:55:31)

Odp: Znienackowy foch

Kurcze Madzia my to byśmy się widze dogadali na tym poziomie wyższym. Z szacunkiem.
Ale to chyba ten wiek, w koncu rok młodsza od owej smile

A co do tamtego "zazdroszczenia" naszym młodym bumelantom - każdy facet ten etap musi przejść, by coś zrozumieć i posiąść wiedzę. Oczywiście ten, kto w zwiazki (a nawet same romanse) wchodzi, obserwuje i wyciąga wnioski.

Generalizowanie w sprawach damsko-męskich było, jest i będzie. Nadal jesteśmy wciąż mężczyznami i kobietami, dzięki czemu mamy przypisane pewne stałe cechy.

213

Odp: Znienackowy foch
MagdaK25 napisał/a:

poczytałam i musze przyznać że zabawny ten temat big_smile

autor zaczął od pytania "po co ten foch" a forumowicze oburzyli się o "bo wszystkie kobiety się ciągle fochają bez powodu".. Ciekawie się też czyta ludzi kompletnie się nie rozumiejących.

Thepasss! Ty draniu! big_smile Jak śmiałeś być taki niedobry dla tej lekko natrętnej kobietki próbującej Cię tylko troszkę wychowywać? No wiesz... Ja tam Cię nadal lubię wink

Pitagoras jak to pod pewnymi względami wszystkie kobiety są takie same! To nie prawda! Każda jest jedyna w swoim rodzaju i wyjątkowa pod każdym względem! big_smile Zapamiętać i zacząć stosować wink

A ten syn co tak sie cieszy ze będzie pantoflarzem, to mam nadzieje, ze powiedział tak bo mama to właśnie chciała usłyszeć, bo niewiadomo czy czasem ten maczo mu kiedyś tej decyzyjnej kobiety nie wyszarpie, albo czy za jakiś czas ona nie założy tematu "jestem zmęczona i wypalona bo to ja ciągle decyduje o wszystkim, jego nic nie obchodzi"

a będąc poważną już, co do fochów, ja ich kiedys nie stosowałam podobno.. panowie nawet się dziwili i wiecie co? Nauczyli mnie! smile
Większość panów jednak zgodnie twierdziła, że je lubi i lubi z nimi walczyć czy je zwalczać.. czy jakoś tak, że to takie kobiece, a oni uwielbiają wszystko co kobiece.. Moje fochy jednak zwykle trwają minutę i są żartobliwe tych na serio jeszcze nie umiem, przyjdzie z czasem zapewne big_smile. Jednakże nawet takie żartobliwe mają cel, raz owszem sprawdzenie na co i na ile można sobie pozwolić, co mozna nimi zyskać i ustalenie pewnych granic hmmm opartych na mojej wrażliwości, których facet nie może przekraczać.

Primo, jeżeli kobieta prawdziwie kocha "pantoflarza" macho nie wzbudzi w niej zainteresowania.
Secundo, a może niektóre z kobiet podejmują decyzje za swoich partnerów, bo tak lubią? A "pantoflarze" pozwalają im na to, z tego samego powodu?

214

Odp: Znienackowy foch
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:
MagdaK25 napisał/a:

poczytałam i musze przyznać że zabawny ten temat big_smile

autor zaczął od pytania "po co ten foch" a forumowicze oburzyli się o "bo wszystkie kobiety się ciągle fochają bez powodu".. Ciekawie się też czyta ludzi kompletnie się nie rozumiejących.

Thepasss! Ty draniu! big_smile Jak śmiałeś być taki niedobry dla tej lekko natrętnej kobietki próbującej Cię tylko troszkę wychowywać? No wiesz... Ja tam Cię nadal lubię wink

Pitagoras jak to pod pewnymi względami wszystkie kobiety są takie same! To nie prawda! Każda jest jedyna w swoim rodzaju i wyjątkowa pod każdym względem! big_smile Zapamiętać i zacząć stosować wink

A ten syn co tak sie cieszy ze będzie pantoflarzem, to mam nadzieje, ze powiedział tak bo mama to właśnie chciała usłyszeć, bo niewiadomo czy czasem ten maczo mu kiedyś tej decyzyjnej kobiety nie wyszarpie, albo czy za jakiś czas ona nie założy tematu "jestem zmęczona i wypalona bo to ja ciągle decyduje o wszystkim, jego nic nie obchodzi"

a będąc poważną już, co do fochów, ja ich kiedys nie stosowałam podobno.. panowie nawet się dziwili i wiecie co? Nauczyli mnie! smile
Większość panów jednak zgodnie twierdziła, że je lubi i lubi z nimi walczyć czy je zwalczać.. czy jakoś tak, że to takie kobiece, a oni uwielbiają wszystko co kobiece.. Moje fochy jednak zwykle trwają minutę i są żartobliwe tych na serio jeszcze nie umiem, przyjdzie z czasem zapewne big_smile. Jednakże nawet takie żartobliwe mają cel, raz owszem sprawdzenie na co i na ile można sobie pozwolić, co mozna nimi zyskać i ustalenie pewnych granic hmmm opartych na mojej wrażliwości, których facet nie może przekraczać.

Primo, jeżeli kobieta prawdziwie kocha "pantoflarza" macho nie wzbudzi w niej zainteresowania.
Secundo, a może niektóre z kobiet podejmują decyzje za swoich partnerów, bo tak lubią? A "pantoflarze" pozwalają im na to, z tego samego powodu?

Ale przecież to nienormalne! Tak mówio gazety i telewizjo! Facet nie może dawać się kobiecie, bo inaczej to nie faceto to dupo, a tylko samce alfa mają szczęśliwe życie pełne rozkoszy i pieniędzy big_smile

215 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2014-06-15 21:46:46)

Odp: Znienackowy foch

A ja uważam, że każda potwora znajdzie swojego amatora.
Jeśli kobieta lubi rządzić, to poszuka sobie takiego mężczyzny, któremu to będzie odpowiadało.
I z drugiej strony silny maczo poszuka sobie slabej kobietki, takiej, przed którą bedzie prężył muskuły, i bronił przed całym złem tego świata. Bo skoro ona taka delikatna i bezbronna :-)

216 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-06-15 21:51:46)

Odp: Znienackowy foch

Naprawde w to wierzysz? Kobieta która lubi rządzić ma bardzo duże problemy ze sobą. I tak to jest maska, bo zycie ją tego nauczyło.
W srodku i tak często przeżywać będzie histerie i pociągnie do silniejszego od siebie faceta, którą ją rozpracuje. Pantoflarz moglby byc dla dowartosciowania, ale na pewno nie do spełnienia. Porządzi i sie wypali, predzej czy pozniej. End of the line.

217

Odp: Znienackowy foch

No dobra jak już mam być poważna to ok, dodam coś, pomiędzy samcem alfa a pantoflarzem pozostaje ogromna przestrzeń, myślę ze nikt nie lubi mieć u boku dzieciaka, a pantoflarz z takim dzieciakiem którego trzeba ciągnąć za raczkę mi się kojarzy. każdy tu pisze ze chce związku partnerskiego, jednakże nie da się takiego stworzyć jeśli to jedna ze stron jest tą "decyzyjną" owszem może komuś pasować taki układ.. pytanie czy na całe życie, ja obserwuje i widzę, że jeśli to jedna strona była tą co prowadziła non stop, zaczyna się męczyć tym i może nie zawsze pozwala się wyszarpnać.. bo czasem nawet tracąc szacunek do partnera i tak z nim zostaje, a czasem po latach, po prostu się z tym godzi, marudzac coś ciągle pod nosem i narzekając wszystkim, chyba nie takich relacji większość osób szuka? ale to obserwacje w starszym gronie, biorąc pod uwagę to że młodzież dosć szybko się poddaje i nie chce się za bardzo wysilać dla związków to szanse takie są marne. Wyjątki zawsze się zdarzają wink w końcu one potwierdzają regułę. Ja osobiście pantoflarzom mówię NIE, facet który zrobi wszystko jak ja chce i będzie na każde moje zawołanie jest.. kimś kto hmm może sobie za mną pobiegać co najwyżej bo tego mu nie zabronie (choć samo to jest wkurzajace niesamowicie) musi umieć mi się postawić inaczej nie istnieje w moich oczach, przy czym dodam od razu również że pomiędzy "musi umieć mi się postawić" a "chamem" i "typowym samcem alfa" również pozostaje jeszcze duża przestrzeń. Ja sama wymagam od partnera pozostawienia mi dużej swobody i takową mu daję. Jakby facet zawsze się mnie słuchał, to uznałabym, że nie ma własnego zdania, a jak go nie ma to nie jest interesujący. Może mylnie pojmuję definicję słowa pantoflarz... Cóż w końcu swoje osądy i potrzeby oceniam na podstawie tego co mówią mi w telewizji wink

218

Odp: Znienackowy foch

Każda chce faceta z jajami, a jak już sie taki trafi to i tak źle, bo nie ulega, ma swoje zdanie, postawić sie umie itd. itp. No weź tu kobiete zrozum big_smile Ale co sie dziwić jak każda definicje tego słowa rozumie inaczej big_smile Wiadomo, związek to kompromisy, ale bycie pantoflarzem to chyba nie to,  nie na tym to polega. A niebycie pantoflarzem nie oznacza braku szacunku do kobiet.

219

Odp: Znienackowy foch
thepass napisał/a:

Naprawde w to wierzysz? Kobieta która lubi rządzić ma bardzo duże problemy ze sobą. I tak to jest maska, bo zycie ją tego nauczyło.
W srodku i tak często przeżywać będzie histerie i pociągnie do silniejszego od siebie faceta, którą ją rozpracuje. Pantoflarz moglby byc dla dowartosciowania, ale na pewno nie do spełnienia. Porządzi i sie wypali, predzej czy pozniej. End of the line.

A skąd wiesz? Byłeś kobietą?

220

Odp: Znienackowy foch
Majki napisał/a:

Każda chce faceta z jajami, a jak już sie taki trafi to i tak źle, bo nie ulega, ma swoje zdanie, postawić sie umie itd. itp. No weź tu kobiete zrozum big_smile Ale co sie dziwić jak każda definicje tego słowa rozumie inaczej big_smile Wiadomo, związek to kompromisy, ale bycie pantoflarzem to chyba nie to,  nie na tym to polega. A niebycie pantoflarzem nie oznacza braku szacunku do kobiet.

No tak... Znów teksty w stylu: każda kobieta to......

221

Odp: Znienackowy foch

Pewny siebie mężczyzna nie będzie miał problemu ze związaniem się z kobietą o silnej osobowości. Nad czym tu jeszcze dywagowac? Stąd słowa mojego syna. Szanuje mnie, ale nie boi się postawic, bronic swojego zdania. Nie mam też nic przeciwko zadziornej synowej, nieowijającej w bawełnę. Sto razy lepsza taka, niż stosująca bierną przemoc i manipulacje.

222

Odp: Znienackowy foch

Nie byłem, ale ile jest kobiet które noszą spodnie w związkach i powoli sie wypalają? Czują po czasie, że nie nadają się do takiej roli, choć zawsze w to wierzyły. Tak jak historia tutaj naszego kolegi z forum. Dziewczyna próbowała powielić na nim schemat rodzinny - uległość taty. Udało jej się to i go rzuciła. Dziś ma kolejnego i takze go urabia. Dopóki jednak tamten był niezależny i nieuległy, to się go trzymała. Ale ok, nie przecze. Może są kobiety które nadają się do tej roli i sprawują ją w pełnej, zdrowej miłości całe zycie.

223

Odp: Znienackowy foch

Nie wiem czy noszę spodnie w związku. Po prostu radzę sobie jak umiem, gdy męża nie ma w domu. Jestem zdana tylko na siebie, nauczyłam się zaradności. Co nie oznacza braku konsultacji ze staruszkiem.

Jezusiczku, jak wy się boicie tych kobiet. Żeby przypadkiem nie miała własnego zdania, żeby czegoś po swojemu nie przeforsowała, żeby nie wymagała.

I ta obsesja: rozpracowuje, manipuluje. Tak, nic innego baby nie mają do roboty, tylko dniami i nocami kminią jak was wokół palca owinąc.

Magdak25 poczytaj wszystkie posty naszych panów. Wszystko masz jak na tacy.

224 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-06-16 07:50:07)

Odp: Znienackowy foch

Gdzieżby tam. Ja uwielbiam właśnie konkretne kobiety z własnym zdaniem, bo mozna sie z nimi ładnie kłócic i pogodzic smile W sumie jedyne godne kandydatki do związku, bo coś od siebie dadzą. Chociazby wkład intelektualny, a nie zrzucanie całej odpowiedzialnosci na jedna osobe za wszystko.

225 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-06-16 07:59:19)

Odp: Znienackowy foch
moniaCo napisał/a:
Majki napisał/a:

Każda chce faceta z jajami, a jak już sie taki trafi to i tak źle, bo nie ulega, ma swoje zdanie, postawić sie umie itd. itp. No weź tu kobiete zrozum big_smile Ale co sie dziwić jak każda definicje tego słowa rozumie inaczej big_smile Wiadomo, związek to kompromisy, ale bycie pantoflarzem to chyba nie to,  nie na tym to polega. A niebycie pantoflarzem nie oznacza braku szacunku do kobiet.

No tak... Znów teksty w stylu: każda kobieta to......

No wiesz, ciągle sie słyszy o tym. Jeszcze nie słyszałem żeby jakaś chciała takiego bez. No, ale zapewne i takie są, chociaż takiej opinii nie spotkałem jeszcze.

chaber05 napisał/a:

Jezusiczku, jak wy się boicie tych kobiet. Żeby przypadkiem nie miała własnego zdania, żeby czegoś po swojemu nie przeforsowała, żeby nie wymagała.

Właśnie o to chodzi żeby każdy miał własne zdanie i szukać kompromisu w razie gdy są odmienne, a nie ulegać za każdym razem kobiecie. Chociaż i czasem trzeba ustąpić i dać jej przeforsować swoje zdanie i w drugą strone też, ona czasem powinna ustąpić.

226

Odp: Znienackowy foch

Tylko jest jeden problem Majki - widzisz gdzieś tę chęc na kompromis u kolegów dyskutantów?
Ja dostrzegam jedynie obsesję na punkcie rządzenia w związku i strach przed kompromisem. A i zapomniałabym: każda kobieta knuje, manipuluje.

Tak jak nie znoszę leniwych, roszczeniowych i pazernych babsk, tak samo mierzą mnie te niby samce alfa.

227 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-06-16 08:22:42)

Odp: Znienackowy foch
chaber05 napisał/a:

Tylko jest jeden problem Majki - widzisz gdzieś tę chęc na kompromis u kolegów dyskutantów?
Ja dostrzegam jedynie obsesję na punkcie rządzenia w związku i strach przed kompromisem.

Powiem szczerze, że czytam ten temat wybiórczo i nie odniose sie konkretnie do tego, ale może coś w tym jest. Jeśli tak to ja mam inne zdanie na ten temat jak poprzednicy.

chaber05 napisał/a:

A i zapomniałabym: każda kobieta knuje, manipuluje

No ja osobiście takiej tezy bym nie postawił.

228 Ostatnio edytowany przez MagdaK25 (2014-06-16 09:04:33)

Odp: Znienackowy foch
chaber05 napisał/a:

Tylko jest jeden problem Majki - widzisz gdzieś tę chęc na kompromis u kolegów dyskutantów?
Ja dostrzegam jedynie obsesję na punkcie rządzenia w związku i strach przed kompromisem. A i zapomniałabym: każda kobieta knuje, manipuluje.

Tak jak nie znoszę leniwych, roszczeniowych i pazernych babsk, tak samo mierzą mnie te niby samce alfa.

przeczytałam cały ten wątek i ja po prostu wypowiedzi panów tutaj nie odbieram w ten sposób, cały temat miałam wrażenie że się nie rozumiecie, ale może to je nie rozumiem. Mi osobiście nie uwłacza tekst w stylu "bo kobiety rzucają fochy" i inne mało znaczące w stylu "manipulują" czy "kalkulują", wiem jaka jestem ja i nie piszą o mnie wink a takie o jakich piszą są, więc nie ma sie o co spierać i jest ich naprawdę sporo, ja sama w towarzystwie często sie na nie wkurzałam kiedyś (teraz olewam), zawsze któraś swoim fochem na faceta musiał popsuć cały wieczór reszcie towarzystwa.


i jak napisał Majki :
"Właśnie o to chodzi żeby każdy miał własne zdanie i szukać kompromisu w razie gdy są odmienne, a nie ulegać za każdym razem kobiecie. Chociaż i czasem trzeba ustąpić i dać jej przeforsować swoje zdanie i w drugą strone też, ona czasem powinna ustąpić."

Właśnie by były kompromisy i chęc współpracy w związku a nie ciągła próba sił i forsowanie jednej ze stron swoich racji, w takim układzie długo się nie da żyć. Albo Ja bym nie mogła.

I też całkiem normalnym jest to "rozpracowywanie" i "próby owijania sobie w okół palca" na początku znajomości robią to i kobiety i mężczyźni.

229

Odp: Znienackowy foch
moniaCo napisał/a:
pitagoras napisał/a:
moniaCo napisał/a:

To wielkie nadużycie uważać, że wszyscy faceci to czy tamto.

to jest realizm nie nadużycie.Pod pewnymi względami wszyscy faceci są tacy sami, kobiety też.

Takie uogolnienia to możesz wciskać naiwnej nastolatce Pitagoras.
Kazdy patrzy i wypowiada sie z perspektywy własnych doświadczeń, więc nie ma tu miejsca na teksty w stylu, wszystkie koboety, albo wszyscy faceci..
Nie wszyscy, nie wszystkie...

Gdzieś tak w połowie dziewiętnastego wieku na dobre dostrzeżono, że procesy myślowe zachodzące w głowach poszczególnych ludzi są porażająco do siebie podobne i przebiegaja wg. utartych, typowych schematów..
To odkrycie zaowocowało powstaniem takich nauk jak socjologia, psychologia i wielu podobnych, które nie istniałyby, gdyby każdy człowiek był inny.

230 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2014-06-17 15:43:09)

Odp: Znienackowy foch
pitagoras napisał/a:
moniaCo napisał/a:
pitagoras napisał/a:

to jest realizm nie nadużycie.Pod pewnymi względami wszyscy faceci są tacy sami, kobiety też.

Takie uogolnienia to możesz wciskać naiwnej nastolatce Pitagoras.
Kazdy patrzy i wypowiada sie z perspektywy własnych doświadczeń, więc nie ma tu miejsca na teksty w stylu, wszystkie koboety, albo wszyscy faceci..
Nie wszyscy, nie wszystkie...

Gdzieś tak w połowie dziewiętnastego wieku na dobre dostrzeżono, że procesy myślowe zachodzące w głowach poszczególnych ludzi są porażająco do siebie podobne i przebiegaja wg. utartych, typowych schematów..
To odkrycie zaowocowało powstaniem takich nauk jak socjologia, psychologia i wielu podobnych, które nie istniałyby, gdyby każdy człowiek był inny.

Domyślam się, że w/w przez Ciebie nauki nie nadużywają tych słów jak: każda kobieta, każdy mężczyzna....
No ewentualnie dział biologii może użyć tych słów...każda kobieta ma takie, a nie inne narządy, i każdy mężczyzna również.
Hmm...chociaż po namyśle stwierdzam, że również nie....bo rodzą się również osoby z obojnactwem....z cechami obu płci smile

231

Odp: Znienackowy foch

Oj monia,monia-toż to czysty gender!=D

232

Odp: Znienackowy foch
Zuza33 napisał/a:

Oj monia,monia-toż to czysty gender!=D

ups....:D big_smile

233

Odp: Znienackowy foch
chaber05 napisał/a:

Pewny siebie mężczyzna nie będzie miał problemu ze związaniem się z kobietą o silnej osobowości. Nad czym tu jeszcze dywagowac? Stąd słowa mojego syna. Szanuje mnie, ale nie boi się postawic, bronic swojego zdania. Nie mam też nic przeciwko zadziornej synowej, nieowijającej w bawełnę. Sto razy lepsza taka, niż stosująca bierną przemoc i manipulacje.

W tej chwili żyjesz domysłami. Życie zweryfikuje.

234

Odp: Znienackowy foch
chaber05 napisał/a:

Tylko jest jeden problem Majki - widzisz gdzieś tę chęc na kompromis u kolegów dyskutantów?
Ja dostrzegam jedynie obsesję na punkcie rządzenia w związku i strach przed kompromisem. A i zapomniałabym: każda kobieta knuje, manipuluje.

Tak jak nie znoszę leniwych, roszczeniowych i pazernych babsk, tak samo mierzą mnie te niby samce alfa.

A ja mam wrażenie, że masz obsesję. Nie widzę nic złego w kompromisie i nie widzę też sensu w despotyzmie. Bo nie na tym polega męska dominacja, którą ja mam na myśli.

235

Odp: Znienackowy foch

Wbrew zwyczajom tego forum napiszę coś w temacie wątku...
Po niezłym już poznaniu bohaterki tegoż, uciąłem sobie z nią ciekawą rozmowę o tym i owym a zwłaszcza jej zachowaniu niejednokrotnie dziwnemu, acz u kobiet typowemu.No przynajmniej tych, które miałem honor poznać.
I tak.Ten konkretny foch tutaj to ona ''sama nie wie'' skąd się wziął, ale zapewne dlatego, że ma taki charakter, a nader dlatego że akurat była przed okresem.A wiadomo, że jak kobieta jest przed/po/albo w trakcie okresu to jej odwala, więc sorry taki mamy klimat.
Ale było też sporo innych zachowań, o których tu nie pisałem, a które też wpisują się w pewien rytuał.Nie chcę wdawać się w szczegóły.Ogólnie powiem, że od pierwszego zagadania do pierwszego spotkania minął dobry miesiąc.Zabawa w ciuciubabkę typu jesteśmy umówieni, ale jej coś wypada na godzinę przed i takie tam.Standard.
To zachowanie wytłumaczyła mi chęcią odstraszenia nazbyt wczuwających się adoratorów, którzy ''by potem łazili i zmęczali''.
Ot, taka ciekawostka.

236 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2014-06-19 16:03:59)

Odp: Znienackowy foch

Ło matko smile na niezły egzemplarz niedojrzałej niewiasty trafiłeś.
A co do odbijania kobietom w trakcie, przed i po... Chciałam coś napisać, ale stwierdziłam potem... Po co... Musialabym wszelkie andro przed, w trakcie i po przytoczyć.
Swoją drogą takimi stereotypami lecisz ze szok.

237

Odp: Znienackowy foch
moniaCo napisał/a:

Swoją drogą takimi stereotypami lecisz ze szok.

stereotypy nie biorą się znikąd

238

Odp: Znienackowy foch

Jeśli ona jest koło 30 to uciekaj chyba że bawi Cię takie zachowanie.
Co za durne tłumaczenie nie wiem dlaczego, i byłam przed okresem.

239 Ostatnio edytowany przez pitagoras (2014-06-20 16:15:37)

Odp: Znienackowy foch
Jozefina napisał/a:

Jeśli ona jest koło 30 to uciekaj chyba że bawi Cię takie zachowanie.
Co za durne tłumaczenie nie wiem dlaczego, i byłam przed okresem.

Tłumaczenie tyleż durne, co typowe.
Ja tu piszę wyłącznie o odpałach, bo taki temat wątku.
Ogólnie nie ma tego dużo, rzekłbym mniej niż zazwyczaj.Poza tym super dziewucha.
P.S.A na chwilę obecną znów jest fochnięta, ale tym razem słusznie.Zobaczymy co dalej/.

240

Odp: Znienackowy foch
pitagoras napisał/a:
Jozefina napisał/a:

Jeśli ona jest koło 30 to uciekaj chyba że bawi Cię takie zachowanie.
Co za durne tłumaczenie nie wiem dlaczego, i byłam przed okresem.

Tłumaczenie tyleż durne, co typowe.
Ja tu piszę wyłącznie o odpałach, bo taki temat wątku.
Ogólnie nie ma tego dużo, rzekłbym mniej niż zazwyczaj.Poza tym super dziewucha.
P.S.A na chwilę obecną znów jest fochnięta, ale tym razem słusznie.Zobaczymy co dalej/.

Ciekawe jakież to odpały ma szanowny Pitagoras. Napisz coś...będzie równowaga w przyrodzie smile

241

Odp: Znienackowy foch
pitagoras napisał/a:
Jozefina napisał/a:

Jeśli ona jest koło 30 to uciekaj chyba że bawi Cię takie zachowanie.
Co za durne tłumaczenie nie wiem dlaczego, i byłam przed okresem.

Tłumaczenie tyleż durne, co typowe.
Ja tu piszę wyłącznie o odpałach, bo taki temat wątku.
Ogólnie nie ma tego dużo, rzekłbym mniej niż zazwyczaj.Poza tym super dziewucha.
P.S.A na chwilę obecną znów jest fochnięta, ale tym razem słusznie.Zobaczymy co dalej/.

Nie no super. Jak juz wczesniej pisalam co to za dziewczyny poznajesz ze zwalanie fochow na okres uznajesz za typowe? Znowu fochnieta? Ty to faktycznie jakis straszny musisz byc.

242

Odp: Znienackowy foch

Dobrze jest.To normalne, że na początku znajomości się ''sonduje'' przeciwnika:p
Ma to swój nieodparty urok, poza tym lubię szukać granic.
Potem się wszystko stabilizuje.
Przeważnie.

243

Odp: Znienackowy foch

Ludzie (głównie kobiety ale nie tylko) robią "fochy" kiedy mają poważny problem z radzeniem sobie w życiu. Tacy właśnie ludzie są trochę u mnie skreśleni, nie ma czasu na takie jednostki. Po co wgl ktokolwiek nazywał te chorobę....

Na tym świecie są jeszcze kobiety myślące i nie spadają do poziomu reszty zakompleksionych panienek.. zastanawiam się co można zyskać fochem, jakieś profity?

244

Odp: Znienackowy foch
sosenek napisał/a:
witchmoth napisał/a:

To ja miałam chyba ciężki przypadek za faceta, bo raczej jestem gadułą i ciche dni nie są dla mnie, lubię wszystko wyjaśnić i mieć z głowy, on za to wolał machnąć ręką, udawać, że nie ma problemu, unikał zawsze wszelkiej konfrontacji. I co? I jak ja zaczynałam rozmowę to dla niego to były pretensje, wyrzuty, więc wtedy ja po części czułam się winna. Jeżeli traciłam nerwy i zdarzało mi się podnieść głos (podkreślam - podnieść głos, to nie był krzyk) to dla niego była to awantura (?!), a jeżeli już miałam totalnie w dupie, bo wiedziałam, że nieważne co zrobię to i tak będzie źle i zamykałam się w sobie, to dla niego był to foch. No to ja dziękuję za taką współpracę... i kurde co baba ma robić w takiej sytuacji? Chyba tylko udawać kota, czyli leżeć, nic nie mówić i zgadzać się na wszystko.

miałam IDENTYCZNIE! dokładnie taki sam schemat. ja taka jak ty. a mój już ex dokładnie jak twój facet.
jakbym miała opisać naszą pożal się boże "komunikację" to dokładnie opisałabym to tak jak ty:)
ZERO KOMUNIKACJI. ani prośby, ani groźby. ani spokojna rozmowa (!!), ani fochy, ani krzyki, ani łzy, ani błagania- nic nie działało na tego człowieka. foch i obraza mejestatu.
To była głowna przyczyna rozstania- brak komunikacji, jakieś chore fochy, oddalenie. W dupie mam taki związek. (mimo, że facet poza tymi chorymi akcjami zupełnie spoko)
Ja już znalazłam przyczynę jego zachowania. przeczytaj sobie o tzw. AGRESJI BIERNEJ, moj ex ją stosowal, nie tylko na mnie ale na innych (rodzinie) bo jego matka ja stosowała na nim. nie potrafi inaczej reagować na problemy. Kiedys się cieszylam ze mój ex nie krzyczy (przez 1,5 roku razem krzyknął na mnie 1 raz!!!!). dziś już wiem, że to byl OBJAW zaburzenia emocjonalnego tzn nieumiejętnosci wyrażania gniewu w zdrowy sposób, tylko tłumienie go w sobie i wyrażanie go za pomocą psychicznego znęcania na drugiej osobie. karał mnie swoim milczeniem ostentacyjnie bo wiedział, że to mnie BOLI. to był wyraz jego złości na mnie (należy pamiętać, że gniew i zlosc to sa uczucia które nie są same w sobie zle i niezdrowe- one są naturalnie- kwestia tylko tego jak je wyrażamy i jak dajemy im upust).

Moi drodzy a ja myślałam że tylko jeden taki egzemplarz jest na świecie

potrafił się przez miesiąc do mnie nie odzywać.

245

Odp: Znienackowy foch
bohinam napisał/a:

Ludzie (głównie kobiety ale nie tylko) robią "fochy" kiedy mają poważny problem z radzeniem sobie w życiu. Tacy właśnie ludzie są trochę u mnie skreśleni, nie ma czasu na takie jednostki. Po co wgl ktokolwiek nazywał te chorobę....

Na tym świecie są jeszcze kobiety myślące i nie spadają do poziomu reszty zakompleksionych panienek.. zastanawiam się co można zyskać fochem, jakieś profity?

Jak chłoptaś słaby to mozna mu wejść na głowe, rządzić nim, zacznie skakać jak w zegarku, byle nie było focha... to mozna ugrac.

246

Odp: Znienackowy foch

Proszę mi wytłumaczyć po co komu "urobiona " druga połówka ?

247

Odp: Znienackowy foch

Myślę że to działa tylko do czasu a potem ludzie się od siebie oddalają i przestaje im zależeć.

248 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-07-08 13:25:01)

Odp: Znienackowy foch

Po nic. To jest mechanizm autodestrukcyjny i jak się ktoś tego nie oduczy to nigdy nie stworzy nic trwałego - ale niestety wiekszosc woli zwalic wine na drugą stronę, niedopasowanie i inne bzdury, zamiast przestać się tak zachowywać (jak wczoraj od kolezanki usłyszałem to wina okresu i zakompleksienia - sama mi sie przyznała).
A co do mezczyzn nie wiem, pewnie tez jakas niska wartosc.

249 Ostatnio edytowany przez mamamija (2014-07-08 13:43:43)

Odp: Znienackowy foch
thepass napisał/a:

Po nic. To jest mechanizm autodestrukcyjny i jak się ktoś tego nie oduczy to nigdy nie stworzy nic trwałego - ale niestety wiekszosc woli zwalic wine na drugą stronę, niedopasowanie i inne bzdury, zamiast przestać się tak zachowywać (jak wczoraj od kolezanki usłyszałem to wina okresu i zakompleksienia - sama mi sie przyznała).
A co do mezczyzn nie wiem, pewnie tez jakas niska wartosc.

Moim zdaniem raczej przed okresem kobieta czasem bywa wybuchowa i płaczliwa, w trakcie wszystko się uspokaja a potem dostaje się energii do życia a nie strzela focha.

Mężczyźni - tutaj jest to zagadką albo faktycznie objaw bezsilności ale w stosunku do czego ? że coś powiesz lub zrobisz- nieświadomie zaznaczam nieświadomie - co w danej chwili nie podoba się drugiej osobie. A potem potrafi przez miesiąc się do Ciebie nie odzywać.
A Ty " kretynko" piszę o sobie próbujesz zrozumieć co zrobiłaś lub powiedziałaś nie tak.

250 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-07-08 13:53:22)

Odp: Znienackowy foch

Nie mam pojęcia jak to działa, możliwe właśnie że rano była wybuchowa bo zbliżał się okres - i wieczorem go dostała. Wtedy nagle zmiękła i już by płakała z byle powodu.

Bezsilność może w rządzeniu? W sensie chce by było 100% po jego myśli, a kobieta nie zachowuje się tak jakby on chciał.
Komunikacja werbalna ważna sprawa...

Albo to taki foch "przed zerwaniowy". Niby obraza majestatu, a tak naprawde to przygotowanie gruntu pod rozstanie (i tym samym w sumie zrzucenie odpowiedzialnosci na druga strone - bardzo nieładnie).

251

Odp: Znienackowy foch

Tak szybko u kobiet to nie działa nawet 4-5 dni przed bywają jak odbezpieczone granaty potem wybuch i dopiero dostajesz kopa do działania :-)) tak przynajmniej ja czasami miewam.

Co do tej 100% kontroli to chyba masz rację jak się dobrze zastanowić to tak może o to chodzić.
Ale od początku widzimy czy dana osoba ma własne zdanie czy też będzie się cały czas podporządkowywać, chyba że traktujemy to jako wyzwanie.

252

Odp: Znienackowy foch

A w tym czasie (4-5 dni przed) jesteś optymistyczna? W sensie wesoła, aczkolwiek wybuchowa? Bo pozniej jak płacz, to juz raczej duza wrazliwosc i negatywne nastawienie.

Mieć własne zdanie to jedno, a narzucać komuś to też drugie. Tak bez słuchania co ktoś ma do powiedzenia. A nie będe mówił, że to utarło się, że to kobiety pragną faceta z własnym zdaniem, nie na odwrót. Tylko akurat focha być przy tym nie musi-  mam własne zdanie, ale toleruje też Twoje, mamy kompromis.

253

Odp: Znienackowy foch

Czasami przed czuję się jak odbezpieczony granat, chętnie bym komuś przywaliła ale potrafię nad tymi emocjami zapanować i nikomu krzywdy nie robię. Raczej jestem przyjazna ale lepiej mnie nie zaczepiać. Płacz to raczej reakcja na bezsilność ale za to potem cały świat należy do mnie :-))))

Podobają mi się mężczyźni z własnym zdaniem i swojego nikomu również nie staram się narzucać. Dlatego tego faceta wybrałam ale potem przestałam rozumieć o co chodzi przecież ja się nie zmieniłam, na początku byłam super extra a teraz jestem wk.......ca.

254

Odp: Znienackowy foch

Do takich osób, które nie mówią otwarcie o swoich uczuciach to trzeba strzelać jak kulą w płot - moze trafisz na właściwe rozwiązanie, a może zepsujesz jeszcze bardziej. Szkoda chyba siły...

255

Odp: Znienackowy foch

Masz rację, w zasadzie to już po wszystkim. Zrobiłam albo powiedziałam coś nie po myśli i się wyprowadził a ja do dzisiaj nie wiem o co poszło. Widocznie niektórzy tak mają.

256

Odp: Znienackowy foch

Napatoczył mi się ten wątek z zamierzchłej przeszłości....
Finał znajomości następujący:
Robiliśmy coś tam w kuchni i zaczęliśmy się wygłupiać.Jakieś ochlapywanie wodą, klepanie po tyłkach, łaskotanie itp.
Obustronna pochichawa taka, że trzeba było się tonować, żeby sąsiedzi nie zadzwonili na pały, bo noc.W takim nastroju i w takiej konwencji odprowadziłem ją do drzwi, bo rano do pracy się spieszyła.Na dowidzenia oboje z bananami na twarzach.
Następnego dnia dowiedziałem się że ją biję.
Nawet mi się nie chciało odpowiedzieć.
No.Taki folklor.

257

Odp: Znienackowy foch

Pitagoras, niezły mindfuck

258 Ostatnio edytowany przez Jozefina (2014-11-03 11:27:44)

Odp: Znienackowy foch
pitagoras napisał/a:

Napatoczył mi się ten wątek z zamierzchłej przeszłości....
Finał znajomości następujący:
Robiliśmy coś tam w kuchni i zaczęliśmy się wygłupiać.Jakieś ochlapywanie wodą, klepanie po tyłkach, łaskotanie itp.
Obustronna pochichawa taka, że trzeba było się tonować, żeby sąsiedzi nie zadzwonili na pały, bo noc.W takim nastroju i w takiej konwencji odprowadziłem ją do drzwi, bo rano do pracy się spieszyła.Na dowidzenia oboje z bananami na twarzach.
Następnego dnia dowiedziałem się że ją biję.
Nawet mi się nie chciało odpowiedzieć.
No.Taki folklor.

Dlaczego mnie to nie dziwi? A juz wiem, dlatego..

pitagoras napisał/a:

Wbrew zwyczajom tego forum napiszę coś w temacie wątku...
Po niezłym już poznaniu bohaterki tegoż, uciąłem sobie z nią ciekawą rozmowę o tym i owym a zwłaszcza jej zachowaniu niejednokrotnie dziwnemu, acz u kobiet typowemu.No przynajmniej tych, które miałem honor poznać.
I tak.Ten konkretny foch tutaj to ona ''sama nie wie'' skąd się wziął, ale zapewne dlatego, że ma taki charakter, a nader dlatego że akurat była przed okresem.A wiadomo, że jak kobieta jest przed/po/albo w trakcie okresu to jej odwala, więc sorry taki mamy klimat.
Ale było też sporo innych zachowań, o których tu nie pisałem, a które też wpisują się w pewien rytuał.Nie chcę wdawać się w szczegóły.Ogólnie powiem, że od pierwszego zagadania do pierwszego spotkania minął dobry miesiąc.Zabawa w ciuciubabkę typu jesteśmy umówieni, ale jej coś wypada na godzinę przed i takie tam.Standard.

I dlatego

pitagoras napisał/a:

Tłumaczenie tyleż durne, co typowe.
Ja tu piszę wyłącznie o odpałach, bo taki temat wątku.
Ogólnie nie ma tego dużo, rzekłbym mniej niż zazwyczaj.Poza tym super dziewucha.
P.S.A na chwilę obecną znów jest fochnięta, ale tym razem słusznie.Zobaczymy co dalej/.

259 Ostatnio edytowany przez pitagoras (2014-11-03 17:32:04)

Odp: Znienackowy foch

Józiu, czy Ty się uczysz moich postów na pamięć- sypiesz cytatami jak nie przymierzając studentka trzeciego roku prawa.
Ja podtrzymuję swoją opinię, że opisywana wyżej dama jest obiektywnie super dziewuchą i jak trafi na szukającego stałości faceta, to on będzie fuksiarzem.
Co do dziwnych zachowań, to teraz przerabiałem artystkę, która ciągle, stale i za wszystko przepraszała, względnie zasypywała tekstami ''to moja wina''.Też ładnie.
Aż się boję jaką broń ma w zanadrzu mój kolejny target.Ale coś czuję przez skórę, że jeszcze do tego wątku wrócę i z nią.

260

Odp: Znienackowy foch

Taką mam wadę matrycy. Co przeczytam to zapamiętam. Przekleństwo.
A tam boisz się. Bawi Cię to i tyle.

Posty [ 196 do 260 z 263 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Znienackowy foch

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026