netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

ŚLUBY INNYCH

95 odpowiedzi8 147 wyświetleńzałożony przez escada84, 05.09.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 96 z 96 ]

66 Ostatnio edytowany przez CookieBitch (2009-09-09 22:08:17)

Odp: ŚLUBY INNYCH

Moim zdaniem gdy oboje rodziców pracuje dzieci są zaniedbywane. Tzn. rodzice nie mają czasu na nic, nic tylko codzienność: praca, dom, posprzątać, wyprawić do szkoły itd. A gdzie czas dla dzieci? Dlaczego dzieci są jakie są, 13latki wytapetowane, 13latkowie szlugersi...? Rodzice są w pracy a dzieci uczą się wszystkiego od starszych kolegów. A na dzieci trzeba mieć czas, trzeba z nimi rozmawiać, chodzić na spacery itd. Kobieta zajmuje się domem a mąż na ten dom zarabia. To jest powołanie kobiety. Nie mówię tego z lenistwa, na studia chcę iść i się uczyć ale moim zdaniem tak powinno być. I w zakładaniu rodziny przde wszystkim miłość się liczy. Pieniądz to rzecz nabyta. Poza tym skończyły się czasy pewnej pracy. w tej sytuacji nikt by nie brał ślubów i nie zakładałby rodziny. Miłość moja droga :]

67

Odp: ŚLUBY INNYCH

W wielu rodzinach oboje rodzice pracują. Za coś przecież trzeba żyć. A żeby brać ślub, to jednak wypada mieć wykształcenie i wieksze możliwości znalezienia pracy, a jeszcze lepiej- mieć własne mieszkanie. Mówisz,że kobieta zajmuje sie domem a mąż pracą.A co jak miłość wygaśnie? kobieta zależna finansowo od męża ma problem. Zresztą kto powiedział,że praca trwa niewiadomo ile? załóżmy idą rodzice na 8 godzin do pracy,lub choć jedno z rodziców, a dziecko w tym czasie do szkoły. Dziecko wraca,za niedługo przychodzi rodzic/rodzice i jaki problem? moi rodzice,gdy byłam w podstawówce obydwoje pracowali, w w czasie ich pracy byłam w szkole. I nie byłam wytapetowaną 13stką, nie upijam sie do nieptrzytomności,nie ćpam, nie puszczam sie tongue miłość miłością a rozsądek rozsądkiem :]

68

Odp: ŚLUBY INNYCH
CookieBitch napisał/a:

Przyznaję się bez bicia- tak chcę być kura domową. Ja nie walczyłam o możliwość głosowania czy noszenia spodni. Głosować i tak nie głosuję bo mnie to nie obchodzi, tzn nie znam się na tym wszystkim a spodni nosić nie muszę.

No cóż jeżeli zamierzasz przekazać swoje ograniczone myślenie swoim dzieciom to już im wpółczuję.


CookieBitch napisał/a:

Moim zdaniem gdy oboje rodziców pracuje dzieci są zaniedbywane. Tzn. rodzice nie mają czasu na nic, nic tylko codzienność: praca, dom, posprzątać, wyprawić do szkoły itd. A gdzie czas dla dzieci? Dlaczego dzieci są jakie są, 13latki wytapetowane, 13latkowie szlugersi...? Rodzice są w pracy a dzieci uczą się wszystkiego od starszych kolegów. A na dzieci trzeba mieć czas, trzeba z nimi rozmawiać, chodzić na spacery itd. Kobieta zajmuje się domem a mąż na ten dom zarabia. To jest powołanie kobiety. Nie mówię tego z lenistwa, na studia chcę iść i się uczyć ale moim zdaniem tak powinno być. I w zakładaniu rodziny przde wszystkim miłość się liczy.

Miłością nie nakarmisz dzieci. Jeżeli nie będzie pieniędzy na żarcie to umrą z głodu.
Jest emancypacja i facet nie musi zarabiać na utrzymanie rodziny. Poza tym emeryturę musisz sobie wypracować. Pomyśl o tym zanim obudzisz sie z reką w nocniku.

CookieBitch napisał/a:

Pieniądz to rzecz nabyta. Poza tym skończyły się czasy pewnej pracy. w tej sytuacji nikt by nie brał ślubów i nie zakładałby rodziny. Miłość moja droga :]

Jeżeli chodzi o śluby to tendencja jest spadkowa moja droga.

69 Ostatnio edytowany przez CookieBitch (2009-09-09 22:32:13)

Odp: ŚLUBY INNYCH

W życiu nie są najważniejsze pieniądze. Dziś pracę traci się ot tak z dnia na dzień, nie jak kiedyś, że niemal dożywotnio się pracowało. A ludzie często zanim sie pobiorą już dawno ze sobą mieszkają i powiem więcej, że chyba większośc jest w trakcie studiów. Rozumiem... nie mam jeszcze wykształcenia, nie mam pracy ale kochamy się, mieszkamy razem... i właśnie akurat ważniejsze są wykształcenie i praca nie miłość więc ślubu nie będzie... ale zaraz zaraz.. skończę 25 lat i pracy od razu mieć nie będę. mija rok dwa trzy zanim znajdę coś konkretnego. mija kolejne dwa lata zanim będę pewna że tę pracę będę miała na tyle długo by zarobić na ślub.. ok na ślub starcza, teraz dziecko, muszę zmienić pracę by zarabiać więcej.. mija kolejne pare lat i próbujecie ale wam nie wychodzi, po pół roku staracie się znów o jest.. ale to była pierwsza ciąża a stres w pracy sprawił, że poroniłam, za pół roku zachodzisz w ciążę ponownie i pierwsze dziecko rodzisz w wieku ok 32 lat i nie masz zbytnio czasu na zajmowanie się nim bo wybrałaś sobie dobrze płatną pracę, która wymaga mega wielkiego wysiłku i dyspozycyjności.. cho_lera jasna dlaczego większośc ludzi dziś to materialiści i ciągle chcą więcej i więcej?! Ludzie się kochają, biorą ślub i tyle. Nie pytają czy mają kasę na utrzymanie swojego małżeństwa.

70

Odp: ŚLUBY INNYCH
CookieBitch napisał/a:

W życiu nie są najważniejsze pieniądze. Dziś pracę traci się ot tak z dnia na dzień, nie jak kiedyś, że niemal dożywotnio się pracowało. A ludzie często zanim sie pobiorą już dawno ze sobą mieszkają i powiem więcej, że chyba większośc jest w trakcie studiów. Rozumiem... nie mam jeszcze wykształcenia, nie mam pracy ale kochamy się, mieszkamy razem... i właśnie akurat ważniejsze są wykształcenie i praca nie miłość więc ślubu nie będzie... ale zaraz zaraz.. skończę 25 lat i pracy od razu mieć nie będę. mija rok dwa trzy zanim znajdę coś konkretnego. mija kolejne dwa lata zanim będę pewna że tę pracę będę miała na tyle długo by zarobić na ślub.. ok na ślub starcza, teraz dziecko, muszę zmienić pracę by zarabiać więcej.. mija kolejne pare lat i próbujecie ale wam nie wychodzi, po pół roku staracie się znów o jest.. ale to była pierwsza ciąża a stres w pracy sprawił, że poroniłam, za pół roku zachodzisz w ciążę ponownie i pierwsze dziecko rodzisz w wieku ok 32 lat i nie masz zbytnio czasu na zajmowanie się nim bo wybrałaś sobie dobrze płatną pracę, która wymaga mega wielkiego wysiłku i dyspozycyjności.. cho_lera jasna dlaczego większośc ludzi dziś to materialiści i ciągle chcą więcej i więcej?! Ludzie się kochają, biorą ślub i tyle. Nie pytają czy mają kasę na utrzymanie swojego małżeństwa.

Głupia jesteś? Czy głupią udajesz?

http://www.rp.pl/artykul/17,358228_Roza … omu__.html

Głośna sprawa ostatnio. Poczytaj sobie jaka patologia bierze się z biedy. Może coś dotrze do twojej pustej głowy.

71

Odp: ŚLUBY INNYCH

Wiecie co? W du_pie mam Was. Mam trudne życie i psycholog mówi, że mam prawo do marzeń nawet jeśli dla innych są one prymitywne. I moim marzeniem jest być szczęśliwą i mam gdzieś, że ktoś uważa, że nie mam wykształcenia, bo jak nie będę miała wykształcenia to nic, przecież się kochamy a bez miłości co mi po wykształceniu. Będę kolejną pracoholiczką, którą praca zjada bo nie ma własnego życia. I umrę w samotności czego nie chcę. Nigdy nie będę zgorzkniała jak wy i nigdy moje szczęście nie zależało od tego ile mam pieniędzy ja czy ktoś. A wiecie dlaczego? Bo wychowałam się w nędzy, wśród alkoholików, w rodzinie, w której nie było miłości i umiem doceniać drobne rzeczy i cieszyć się z nich. Nawet jeśli mój przyszły mąż nie będzie miał żadnego wykształcenia a będę go kochała i on będzie kochał mnie i tak za niego wyjdę bez względu na to. Wiecie, że w pewien sposób wyśmiałyście moje marzenia? Chcę być szczęśliwa i tyle. I gów_no was to kiedy wyjdę za mąż ile będę miała kasy w portwelu i czy będę magistrem.

72 Ostatnio edytowany przez CookieBitch (2009-09-09 22:48:35)

Odp: ŚLUBY INNYCH

Trafiłaś nie na tą osobę co trzeba... nie mam pustej głowy, wiem co to bieda idiotko. Jestem w trakcie terapii a Ty mi z takimi tekstami... i przez takie hipokrytki jak Ty ludzie płaczą, wiesz? i ja mam się z tego obłędu wyleczyć...

73 Ostatnio edytowany przez Kami90 (2009-09-09 22:56:54)

Odp: ŚLUBY INNYCH

jeśli nie ma się pieniędzy nie trzeba decydowac sie na dzieci, w Polsce wbrew pozorą pracy jest sporo, a małżeństwo moze utrzymać sie nawet i studiując, mało jest takich ludzi?...wiele i sa szczęśliwi, a po za tym pieniądze szczęścia nie dają, jesli sie kocha to brak kasy nie rozwali małżeństwa, a co do dzieci jeszcze to dziecko za nim do szkoły pójdzie musi mieć któreś z rodziców w domu, najlepij strać sie o takie stanowisko gdzie prace można wykonywac w domu lub tez na zmianę gdy mężczynza pracuje od rana to kobieta po południu a weekendy poświęcać sobie, tak smao  trzeba dzielić macierzyński na początku kobieta bierze macierzyński a potem mężczyzna(takie prawo ma, dla dobra dziecka)

Wiadomo pieniądze sa wazne, ale biorąc ślub  nie można kierowac się interesami ale miłością racjonalizmem pozycia i to jest najwazniejsze... jesteśmy młodzi mamy pełno sił i gdy będziemy chcli o sobie poradzimy...
A po za tym zaręczyny nie świdczą o tym ze za tydzień ślu tylko zaręczyny świdczą o tym ze chce się z tą osobą być a ślub moze być i za kilka lat...

74

Odp: ŚLUBY INNYCH
escada84 napisał/a:

Jesli chodzi o znalezienie tej odpowiedniej osoby, partenra to uważam że to jest koło fortuny lub wygrana w totka.
Nie ma ideałów.... Zauważyłam, że w swoim krótkim doświadczeniu z facetami odbieram ich inaczej niż kiedyś.
Mój pierwszy, drugi lub trzeci facet w jakiś drobnych sprawach sobie przeskrobali to wybaczałam im itd a teraz spotkam się z jakimś nowo poznanym mężczyzną (np. do kina lub na kawę) i jak coś ma on w sobie takiego co mi sie choć trochę nie widzi to jest skreslony od razu i nie mam ochoty na kolejne randki.
Nie podoba mi się to moje zachowanie i chyba przesadzam ale z drugiej strony jak mam spotykać się na przymus bo "może" mi sie jednak spodoba to wolę unikać takich osobników i nie robic nic na przymus.

ja mam bardzo podobnie. Przy pierwszym czy drugim facecie zupelnie nie zwracalam uwagi na jakies glupoty ktore teraz mi przeszkadzaja w obecnym facecie. Jak sobie tak pomysle to u obecnego czepiam sie o wiele rzeczy i zwracam mu uwage a wczesniej nawet takiego czegos nie zauwazalam. Tyle ze ja mam problem z tym ze kazdego faceta idealizuje z moim bylym. Mam w glowie pewien wzor i kazdy facet musi jemu odpowiadac. Chcialabym sie tego pozbyc ale nie umiem. Jesli jakikolwiek facet zrobi cos inaczej niz mi to odpowiada to wedlug mnie to jest zle i nie pasuje mi to, w ten sposob zraza mnie do siebie. Ciezko sie z tym zyje sad

75

Odp: ŚLUBY INNYCH

Mniszka po pierwsze nie pisz posta pod postem-używaj opcji EDYTUJ. A po drugie proszę, uszanuj poglądy innych osób.

76

Odp: ŚLUBY INNYCH
CookieBitch napisał/a:

Wiecie co? W du_pie mam Was. Mam trudne życie i psycholog mówi, że mam prawo do marzeń nawet jeśli dla innych są one prymitywne. I moim marzeniem jest być szczęśliwą i mam gdzieś, że ktoś uważa, że nie mam wykształcenia, bo jak nie będę miała wykształcenia to nic, przecież się kochamy a bez miłości co mi po wykształceniu. Będę kolejną pracoholiczką, którą praca zjada bo nie ma własnego życia. I umrę w samotności czego nie chcę. Nigdy nie będę zgorzkniała jak wy i nigdy moje szczęście nie zależało od tego ile mam pieniędzy ja czy ktoś. A wiecie dlaczego? Bo wychowałam się w nędzy, wśród alkoholików, w rodzinie, w której nie było miłości i umiem doceniać drobne rzeczy i cieszyć się z nich. Nawet jeśli mój przyszły mąż nie będzie miał żadnego wykształcenia a będę go kochała i on będzie kochał mnie i tak za niego wyjdę bez względu na to. Wiecie, że w pewien sposób wyśmiałyście moje marzenia? Chcę być szczęśliwa i tyle. I gów_no was to kiedy wyjdę za mąż ile będę miała kasy w portwelu i czy będę magistrem.

Ej luuz po co te nerwy porpostu napisalam co sądze o myśleniu o ślubie w naszym wieku.Wg mnie lepiej poczekać z tym.. I z tego wniosek że jestem zgorzkniała? W ogóle czy ja zabraniam komukolwiek się kochać? przecież miłość nie znaczy odrazu ślubu w wieku 19 lat. Jak dla mnie, to możesz robić co chcesz,ale tak sie składa,że tu się wyraża własne poglądy i zdanie.

77

Odp: ŚLUBY INNYCH

no proszę, okazuje sie ze nie tylko ja w wieku 25 lat jestem singlem w dodatku zaczynam  byc zdeklarowanym singlem, gdyż związki które oststnio starałam sie zbudowac trwają jakies dwa tygodnie. Pewnie cos jest nie tak z moją osobą, choc jestem wykształcona kobietą, sama na siebie zarabiam i stac mnie na prawie wszystkie zachcianki to jednak jestem sama, śmieszy mnie także to ze przez większosc znajomych jestem uwazana za atrakcyjna....Zaczynam sie zastanawiac czy gdybym była troche głupsza i mniej zaradna to czy na miom palcu lsniłaby juz obrączka ? hahahaha pwenie tylko taka , którą sama sobie zakupiłam . Dziewczyny co sie dzieje z facetami ? i co jest z nami, ze jestesmy same ?

78

Odp: ŚLUBY INNYCH

Escada84 - wiesz mam te same odczucia.. moje 2 przyjaciółki ślubowały niedawno - z odstępem tygodniowym.
Cieszę się ich szczęściem, ale gdzieś tam w środku boli mnie bardzo to, że u mnie też żadnych perspektyw na założenie rodziny, stworzenie prawdziwego związku (jestem też sama) podczas gdy mój krąg znajomych układa sobie to życie jakoś.
Ale z drugiej strony.. małżeństwo to nie idylla, a dopiero czas pokazuje, ile małżeństw ze sobą wytrwa naprawdę na dobre i złe.
Ktoś powiedział mądre zdanie: LEPIEJ BYĆ Z KIMŚ SZCZĘŚLIWYM PÓŁ ŻYCIA, NIŻ NIESZCZĘŚLIWYM CAŁE. I gdy dopada mnie dołek, staram się sobie to powtarzać.

79

Odp: ŚLUBY INNYCH

Speed- Nie mam pojęcia co się dzieje z facetami. Może po prostu zaczęli być wygodni...a może obawiają się sprostać zadaniom (uważają, że nie dadzą rady np. majatkowo- bo wiadomo jakie dziewczyny w ostatnich czasach mają wymagania)....
W obecnych czasach mężczyźni nie potrafią być romantyczni...Randki z pomysłem??? NIE!!!!! Najlepiej odwalić spotkanko w samochodzie sziedząc i gadając lub na spacerze po mieście... Masakra.... I gdzie te starania są???

80

Odp: ŚLUBY INNYCH

Ja uważam,że sprawa jest dość prosta. Faceci chcą po prostu mieć pewność że zanim wezmą slub, będzie was stać na życie. Wynajem mieszkania czy spłata kredytu to na prawde ogromny wydatek przy obecnych zarobkach. A co z reszta?
Do ślubu obie strony muszą dojrzeć, a do tego trzeba popatrzeć racjonalnie. Na wspólne życie nieststy trzeba miec kase

81

Odp: ŚLUBY INNYCH

A w pojedynkę jest łatwiej żyć?? Moim zdaniem NIE!! Lepiej jak są dwie pensje, wtedy bardziej możliwy jest wynajem lub kupno mieszkania na kredyt...Ja aktualnie mieszkam z rodzicami i przy mojej pensji nie stać mnie na wyfrunięcie z domu choć bardzo bym chciała...

82 Ostatnio edytowany przez aga2448 (2009-09-17 19:18:09)

Odp: ŚLUBY INNYCH

powiem ci escada84 ze jak czytam twoje posty to tak jakbym siebie w nich widziala. Mamy taki sam problem i podobne spojrzenie na wiele spraw no i ten sam wiek smile

83

Odp: ŚLUBY INNYCH

Cieszę się, że myślisz podobnie jak ja!!! smile Czyli jestem normalna tongue

84

Odp: ŚLUBY INNYCH

Hej dziewczyny chyba mogę się z Wami również utożsamic niedługo kończę 24 lata i niestety jeszcze mieszkam z rodzicami co strasznie mnie irytuje:( Chcemy zamieszkać razem z chłopakiem ale nie mogę znaleźć pracy a wiadomo jak jest, mieszkanie trzeba wynająć itp.Poza tym już raz się sparzyłam w związku i niby nie spieszno mi do ślubu a jednak jak patrzę na innych to kłuje mnie serduszko. Troszkę dziwie się dziewczynom ,które w wieku 18 lat chcą wychodzić za mąż ale życzę im jak najlepiej tylko żeby nie żałowały,że zmarnowały sobie młodość bo nie wiem do czego im tak spieszno ?Na początku to jest fajne gotowanie obiadków dla ukochanego itp. ale nie zaniedbujcie siebie kosztem faceta, ważne jest wykształcenie i praca bo nie wiadomo co nas czeka w życiu.

85

Odp: ŚLUBY INNYCH

Napisze tak .......................... MAŁŻEŃSTWO TO NIE WSZYSTKO, to trudna sztuka przetrwania!!!

86

Odp: ŚLUBY INNYCH
zgnilamandarynka napisał/a:

Hej dziewczyny chyba mogę się z Wami również utożsamic niedługo kończę 24 lata i niestety jeszcze mieszkam z rodzicami co strasznie mnie irytuje:( Chcemy zamieszkać razem z chłopakiem ale nie mogę znaleźć pracy a wiadomo jak jest, mieszkanie trzeba wynająć itp.Poza tym już raz się sparzyłam w związku i niby nie spieszno mi do ślubu a jednak jak patrzę na innych to kłuje mnie serduszko. Troszkę dziwie się dziewczynom ,które w wieku 18 lat chcą wychodzić za mąż ale życzę im jak najlepiej tylko żeby nie żałowały,że zmarnowały sobie młodość bo nie wiem do czego im tak spieszno ?Na początku to jest fajne gotowanie obiadków dla ukochanego itp. ale nie zaniedbujcie siebie kosztem faceta, ważne jest wykształcenie i praca bo nie wiadomo co nas czeka w życiu.

No dokładnie. Tyle, że moim zdaniem wykształcenie jest najważniejsze. I samowystarczalność. Ale nie myślenie 18-latek o ślubie jest najgorsze, dziewczyny w tym wieku coraz częściej dzieci mają i jeszcze sie z tego cieszą. Taka jedna dziewczyna rocznikowo rok starsza odemnie, czyli 20-letnia ma dziecko i jest w ciąży z kolejnym. I jest z tego powodu wielce dumna. Nie wiem nawet czy szkołę skończyła. Teraz sie cieszy ale ciekawe co będzie za ileś tam lat. No ale to nie moja sprawa.
Prawda jest taka, że moje rówieśnice żyją jak w jakiejś bajce, jest miłość i to wystarczy...

87

Odp: ŚLUBY INNYCH

Każdy ma inne priorytety w życiu i każdy chce w życiu przeżyć co innego, sa osoby wychowane w miłości które chcą szybko sie ustatkować i również tą miłość ofiarowywać, i dać facetowi wszystko to co cenne, i szukając ich na drodze bardzo wielu... Może naukę łaczyć i z zaręczynami i ślubem, to w niczym nie koliduje. Ale jeśli ktoś nie chce to nie, ale gdy ktoś szczerze pragnie to nie powinno się ganić takiej osoby

88 Ostatnio edytowany przez CookieBitch (2009-10-07 08:42:59)

Odp: ŚLUBY INNYCH
karolciaaa225 napisał/a:
zgnilamandarynka napisał/a:

Hej dziewczyny chyba mogę się z Wami również utożsamic niedługo kończę 24 lata i niestety jeszcze mieszkam z rodzicami co strasznie mnie irytuje:( Chcemy zamieszkać razem z chłopakiem ale nie mogę znaleźć pracy a wiadomo jak jest, mieszkanie trzeba wynająć itp.Poza tym już raz się sparzyłam w związku i niby nie spieszno mi do ślubu a jednak jak patrzę na innych to kłuje mnie serduszko. Troszkę dziwie się dziewczynom ,które w wieku 18 lat chcą wychodzić za mąż ale życzę im jak najlepiej tylko żeby nie żałowały,że zmarnowały sobie młodość bo nie wiem do czego im tak spieszno ?Na początku to jest fajne gotowanie obiadków dla ukochanego itp. ale nie zaniedbujcie siebie kosztem faceta, ważne jest wykształcenie i praca bo nie wiadomo co nas czeka w życiu.

No dokładnie. Tyle, że moim zdaniem wykształcenie jest najważniejsze. I samowystarczalność. Ale nie myślenie 18-latek o ślubie jest najgorsze, dziewczyny w tym wieku coraz częściej dzieci mają i jeszcze sie z tego cieszą. Taka jedna dziewczyna rocznikowo rok starsza odemnie, czyli 20-letnia ma dziecko i jest w ciąży z kolejnym. I jest z tego powodu wielce dumna. Nie wiem nawet czy szkołę skończyła. Teraz sie cieszy ale ciekawe co będzie za ileś tam lat. No ale to nie moja sprawa.
Prawda jest taka, że moje rówieśnice żyją jak w jakiejś bajce, jest miłość i to wystarczy...

Bo wiesz... dla jednej największym szczęściem będzie mieć magistra a dla innej gromadkę dzieci. Patrz obiektywnie. U każdego na wpływ tej decyzji moim zdaniem ma dzieciństwo. Bo to już wtedy każdy sobie myśli jak to będzie. u mnie w domu jest okropnie źle i mam dwa priorytety. Wychować moje dziecko w szczęśćie i mieć jakieś wykształcenie. Jedno drugiego nie wyklucza.

89

Odp: ŚLUBY INNYCH

Widzisz, ale u mnie w domu też nie jest jakoś fajnie, nie mam kochającej sie rodzinki, sama również nie kocham rodziców. Owszem, chciałabym dostać i ofiarować to czego sama nie znam. No ale po co mam marzyć wiecznie o czymś, czego nie będzie a bynajmniej nie w najbliższej przyszłości? może dlatego sie wkurzam jak słysze jakieś marzenia o ślubie dziewczyn w moim wieku i niewiele starszych, może podświadomie sama bym chciała mieć takie marzenia ale nie mam na to szans..nie wiem, a zresztą nieważne..
no ale faktem jest, że najpierw trzeba zainwestować w siebie, bo nigdy nie wiadomo, czy małżeństwo nie zakończy sie rozwodem i wtedy trzeba mieć dobrą pracę, by jakoś tam przeżyć w pojedynke, czy z dzieckiem. Zresztą nie należy być zbyt zależną( materialnie) od faceta, bo on to widzi i może wykorzystywać,wypomnieć. Prawda jest taka ze kobiety wykształcone z perspektywami są ogółem bardziej szanowane.
Jak dla mnie to ślub tylko po studiach i znalezieniu tej pierwszej pracy.

90

Odp: ŚLUBY INNYCH

My kobiety bardzo się usmaodzielniłyśmy w życiu i wielu facetów to przeraża.
Mi stuknie niedługo 27 lat i też nie mam partnera życiowego.
Nie ukrywam, że zdaża mi się o tym myśleć.
Ale jak widzę co się dzieje wokół mnie coraz rzadzej myslę o ślubie, a tym bardziej kościelnym...
Skończyłam studia, mam dwie prace, własne mieszkanie...... Staram się być szczęśliwa, ale czuję się pusta ponieważ nie mam z kim tej mojej radości dzielić
Moja poważną wadą jest to, że jestem zbyt wymagająca w stosunku do facetów. Cóż... Pwenie się znajdzie taki, który sprosta moim wymaganiom wink

Każda z nas patrzy na małżeństwo zupełnie z innej perspektywy...

91 Ostatnio edytowany przez karol_cia_s (2009-10-07 13:31:30)

Odp: ŚLUBY INNYCH

Ja natomiast dziwię się osobą które nie mają żadnych perspektyw i decydują się na ślub. Mam takich znajomych - ona(21l) mieszka w akademiku 500km od domu, a on(27l) mieszka z rodzicami którzy mu piorą, gotują, spełniają jego wszelkie zachcianki,a jemu wiedza jak uruchomić pralkę czy kuchenkę nie jest do niczego potrzebna. Po ślubie pewnie będą się gnieździć w 1 pokoiku, za ścianą mając ciekawskich rodziców. I na co im to?
Mnie się do ślubu nie spieszy bo jestem pewna swojego i mam tą swoją stabilizację i faceta który mnie kocha u boku. Dla nas wzięcie ślubu  oznacza tak na prawdę spełnienie oczekiwań i wymagań rodziców i wszystkich upierdliwych ciotek które co rusz wypominają mi wiek (a do 30-tki mi raczej dalej niż bliżej), albo lata stażu z moim R. Organizacja kosztownego wesela i stawanie na głowie by cioci i babci się podobało nie jest jakoś nam na rękę (o innym niż wielkim rodzinnym weselu niestety nawet nie mogę pomyśleć bo by mnie zlinczowali). Wolimy jakoś ten czas spędzić na wspólnym malowaniu lub fugowaniu mieszkania które już za 28 lat będzie w pełni nasze:)

92

Odp: ŚLUBY INNYCH
karolciaaa225 napisał/a:

Widzisz, ale u mnie w domu też nie jest jakoś fajnie, nie mam kochającej sie rodzinki, sama również nie kocham rodziców. Owszem, chciałabym dostać i ofiarować to czego sama nie znam. No ale po co mam marzyć wiecznie o czymś, czego nie będzie a bynajmniej nie w najbliższej przyszłości? może dlatego sie wkurzam jak słysze jakieś marzenia o ślubie dziewczyn w moim wieku i niewiele starszych, może podświadomie sama bym chciała mieć takie marzenia ale nie mam na to szans..nie wiem, a zresztą nieważne..
no ale faktem jest, że najpierw trzeba zainwestować w siebie, bo nigdy nie wiadomo, czy małżeństwo nie zakończy sie rozwodem i wtedy trzeba mieć dobrą pracę, by jakoś tam przeżyć w pojedynke, czy z dzieckiem. Zresztą nie należy być zbyt zależną( materialnie) od faceta, bo on to widzi i może wykorzystywać,wypomnieć. Prawda jest taka ze kobiety wykształcone z perspektywami są ogółem bardziej szanowane.
Jak dla mnie to ślub tylko po studiach i znalezieniu tej pierwszej pracy.

Nie warto skreślać marzeń, a po za tym to nic złego chcieć ślubu czy chodź zaręczyn... miłość to najpiękniejsze co można mieć, a studia można skończyć zawsze  o prace postarać się również i brak tutułów nie mówi ze jesteś zależna od męża, a po za tym wychodzenie za kogoś czy bycie z kimś widząc z góry ze i tak za jakiś czas to będzie koniec to bez sens, albo kochamy albo dajemy spokój.
Każda z osób w związku powinnam być jakoś tam niezależna ale bez przesady, trzeba też się kochać i chcieć być razem.
A inwestowanie w siebie, cóz w tym nie przeszkadza posiadanie rodziny bo nie trzeba od razu mieć dziecka można dziecko można mieć trochę później a jeśli już się tak zdarzy ze wcześniej to są możliwości uczenia sie tak i tak...

93

Odp: ŚLUBY INNYCH

Marzenia sie skreśla w momencie, gdy widzisz że ich spełnienie jest równe realne jak to ,że jutro polecisz w kosmos.
Zresztą powiedziałam, że ślub i owszem ale po studiach. Bo jak się wychodzi za mąż, to warto już pomyśleć o wspólnym życiu na swoim, a nie brać kasę od rodziców bądź mieszkać z nimi.
Sorki, ale dla mnie to co piszecie to takie jakby romantyczne opowiastki, nie mające niesttey nic wspólnego z życiem ( moja subiektywna ocena)

94

Odp: ŚLUBY INNYCH

Ja tez chce ślub po studiach ale np. zaręczyć chciała bym się wcześniej i już w trakcie studiów zacząć pracować i wynajmować mieszkanie
Ale jest coś takiego ze jak rezygnuje się z marzeń to one nigdy się nie spełnią, bo zaczyna się myśle w odwrotny sposób niż potrzeba

95

Odp: ŚLUBY INNYCH

Jeju. Każdy ma inaczej i każdy ma inne zdanie na ten temat, które należy szanować, a nie pisać, że ktoś jest głupi bo coś tam.

Posty [ 66 do 96 z 96 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026