netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

ŚLUBY INNYCH

95 odpowiedzi8 146 wyświetleńzałożony przez escada84, 05.09.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 96 ]

1

Temat: ŚLUBY INNYCH

Witajcie dziewczynki.
Dawno nie zerkałam na forum....jakoś tak się złożyło....
Ciekawi mnie czy macie takie same odczucia jak ja... otóż, czy nie jest Wam smutno jak widzicie jak Wasi znajomi lub nieznajomi zawierają związki małżeńskie a Wy nie??
Ja mam 25 lat...i żadnych perspektyw na normalny związek, dom, dziecko itd..... I jak dzis patrzyłam jak na moim osiedlu dwie dziewczyny młodsze ode mnie wychodzą za mąż to ryczeć mi się za chciało.... Czemu tak jest?? Wszystkie moje koleżanki założyły już tę białą suknie a ja czekam i czekam.... Smutne to jest... Mam swoje marzenia , których nie mogę spełnić bo brak tej drugiej połowy.... sad

2

Odp: ŚLUBY INNYCH

Jak widzę taką parę, pytam mojego kochanego: kiedy mi się oświadczysz? a on stale odpowiada: będzie na to czas.
wtedy też mi smutno.

3

Odp: ŚLUBY INNYCH

Mi czasem jest smutno, bo myślę sobie że przecież oni teraz układają sobie życie, są pewni swej miłości, i wiele z tych osób będzie ze sobą zawsze na dobre i na złe...
CookieBitch wiesz u mnie z oświadczynami jest znowu tak ze mój chłopak nie dawno dowiedział się ze tacy znajomi zaręczyli się w Paryżu, on oświadczył się jej pod wieżą eifla, jak się dowiedział to prosił innych by mi nie mówili(bo ze przykro mi będzie i będę oczekiwała może tego), a oni w naszym wieku się zaręczyli więc tym bardziej jest trochę przykro ze do naszych zaręczyn to pewnie kopa lat... Ale śluby lubię i wesela jeszcze bardziej, ale łza się kręci w oku...

4

Odp: ŚLUBY INNYCH

Ja też lubię wesela i śluby...ale przykre jest dla mnie to że co chwila dowiaduje się o zawieranych małżeństwach a u mnie dalej nic!!!
Zero jakichkolwiek planów...a rodzice pytają czasem kiedy będą dziadkami??? sad

5

Odp: ŚLUBY INNYCH

Mi nie chodzi o miejsca jak z bajki itd. ( Tobie pewnie też, ale oni myślą, że każda kobieta tylko o tym marzy) Miło by było jakby zrobił to w oryginalny sposób... Kurcze nawet w domu ale jakaś niebanalna sytuacja, że a się kąpię a on wpada do łazienki i pada na kolana... i nawet o pierścionek mi nie chodzi... Tylko o tą gwarancję. Bo jeśli mi się oświadczy to taki krok do przodu, że nasza miłośc jest dojrzalsza, wspólne plany itd a to taka gwarancja..

6

Odp: ŚLUBY INNYCH

50% malzenstw sie rozpada ,wiec nie moge pojac do czego tak dziewczyny tesknicie? Jakbyscie byly samotne , mialy po 35 lat i kilka powaznych zwiazkow za soba to mozna dramatyzowac.. W waszym wieku jedynym problemem powinna byc wlasna kariera. Powinniscie dziekowac Waszym partnerom ze im sie nie spieszy - bedziecie miec dluzej okazje sie "dotrzeć", poznac i upewnic. No chyba ze chodzi tylko o "zabawe w ślub" , ktory zawarty zbyt wczesnie odpowiada za takie wlasnie statystyki rozwodow.
Chill out!

7

Odp: ŚLUBY INNYCH

Po części się zgodzę z Numenorian-w kwestii tego ze ponad polowa zawieranych małżeństw się rozpada.... a miało być tak pięknie...
Natomiast mam inne zdanie co do tego, ze najważniejsza powinna być kariera.... owszem jest ważna, aby mieć dobrą pracę, dużo kasy (wiadomo każdy tego chce), ale rodzina, dzieci także są ważne. Dlatego dla niektórych ludzi na pierwszym miejscu jest właśnie ślub, rodzina-a nie pogoń za pieniądzem.

Ja osobiście jetem już po ślubie-ale przed nigdy nie zazdrościłam nikomu. No ok-może tej sukni tongue i tego ze w tym dniu wszystko się kręci w kolo Ciebie.
Ale tak naprawdę można być szczęśliwym bez ślubu, na kocią łapę, w konkubinacie. Znam bardzo dużo par, które w taki sposób ułożyły sobie życie, mają dzieci i ślub im do szczęścia nie jest potrzebny.  Kłóci się to oczywiście z kościołem, ale każdy swój rozum ma.

8

Odp: ŚLUBY INNYCH
CookieBitch napisał/a:

Mi nie chodzi o miejsca jak z bajki itd. ( Tobie pewnie też, ale oni myślą, że każda kobieta tylko o tym marzy) Miło by było jakby zrobił to w oryginalny sposób... Kurcze nawet w domu ale jakaś niebanalna sytuacja, że a się kąpię a on wpada do łazienki i pada na kolana... i nawet o pierścionek mi nie chodzi... Tylko o tą gwarancję. Bo jeśli mi się oświadczy to taki krok do przodu, że nasza miłość jest dojrzalsza, wspólne plany itd a to taka gwarancja..

wiesz ja np. mam marzenie inne niż wszystkie bo mogła bym zaręczyć się w Brukseli pod Atomium, ale nawet i to nie jest mi potrzebne, mi by się podobało w domu w pabie, byle z zaskoczenia i z serca... nic wymuszone, może kiedyś się doczekamy, tego wspaniałego momentu

9

Odp: ŚLUBY INNYCH

Escada, jestem, w związku już het het, a perspektyw na rychły ślub brak. Początkowo bardzo odpowiadał mi taki układ. Ale teraz zaczynam się zastanawiać nad całą atmosferą jaką otoczona jest młoda para, nad sukienką, weselem..... Na razie nic z tego. Koleżanki jedna za drugą stają przed ołtarzem - trudno, ja poczekam - chociaż mnie również zaczyna drażnić fakt, że niedługo jako jedyna będę panną.

Ale o wiele bardziej denerwują mnie pytania znajomych albo nawet obcych mi osób. Szczególnie to: Czemu nawet się nie zaręczyliście? Pomijam już, że wg mnie to on powinien się oświadczyć. Uważam, że zaręczyny świadczą o konkretnych planach. Zaraz po nich należy podejmować decyzje związane ze ślubem. Pierścionek to znów przedsmak tego, co niedługo nastąpi, symbol oczekiwania na ten ważny dzień. Wolę mój związek taki jaki jest do tej pory niż paroletnie zaręczenie. Jeżeli oświadczyny nie miałyby wnieść nic nowego w nasze życie to po co ta szopka? Kochamy się i to najważniejsze.

10

Odp: ŚLUBY INNYCH

mi tez jest smutno jak widzę takie pary.



mimo, że jestem bardzo młoda, to czasami potrzebuję uczucia takiej silnej stabilności w uczuciach i życiu, czegos na pewno..

11

Odp: ŚLUBY INNYCH

Moi rodzice się rozwiedli i co? Dlaczego mam być zrezygnowana już na starcie? Właśnie chcę nie popełnić błędu rodziców. Krzysiek znów miał niepełną rodzinę, nie ma ojca... ja znów mam alkoholików w rodzinie i jedno wielkie szambo, mam ambicje mieć w życiu lepiej niż oni i krzysiek to rozumie on też ciągle mówi jakim będzie dobrym tatą dla naszego dzidziusia... po prostu chcemy stworzyć dom, którego nie mieliśmy i mamy tyle łatwiej, że wiemy jakie sytuacje ten dom niszczą.

12

Odp: ŚLUBY INNYCH

Mi właśnie chodzi o tę suknię...ten czas poświęcony tylko obojgu... no i później stabilizację...

13

Odp: ŚLUBY INNYCH

na każdego przyjdzie odpowiedni czas smile nie ma sie do czego kochane spieszyć big_smile ten dzień jest tak ważny ze opłaca sie czekać na tego Jedynego wink

14

Odp: ŚLUBY INNYCH

Każdy ma na to czas. Prędzej czy później i Ty ją założysz :-)

15

Odp: ŚLUBY INNYCH

To że założysz białą kieckę i podpiszesz kwit nic nie znaczy. To, że pytają kiedy będą dziadkami też nie ma znaczenia.
Nie uzależniaj swojego szczęścia od takich rzeczy bo to bardzo złudne. :-)

16

Odp: ŚLUBY INNYCH

Smutek z powodu widoku młodych par? Dziwne podejście... Ja widząc nowożeńców cieszę się tą ich CHWILĄ. Później zaczynają prawdziwe, i miejmy nadzieję, szczęsliwe życie. Jak jednak pokazują historie choćby z tego forum, róznie z tym szczęściem bywa. Ale w momencie ślubu przecież nikt nie zawraca sobie głowy troskami smile

17

Odp: ŚLUBY INNYCH
Don Pedro napisał/a:

Smutek z powodu widoku młodych par? Dziwne podejście... Ja widząc nowożeńców cieszę się tą ich CHWILĄ. Później zaczynają prawdziwe, i miejmy nadzieję, szczęsliwe życie. Jak jednak pokazują historie choćby z tego forum, róznie z tym szczęściem bywa. Ale w momencie ślubu przecież nikt nie zawraca sobie głowy troskami smile

Toteż właśnie, nigdy nie uwierzę w zapewnienia kobiet typu: nigdy nie myślałam o ślubie. Podświadomie my - dziewczyny marzymy o tym uroczym rozgardiaszu. Dlatego zazdrościmy pannom młodym. A posty na forum? Cóż, w końcu większość użytkowników wylewa tu swój żal, prosi o radę. Szczęśliwe tematy zdarzają się rzadko, ale to nie oznacza, że każdy ślub ma kończyć się rozwodem.

18

Odp: ŚLUBY INNYCH
blanche napisał/a:

Szczęśliwe tematy zdarzają się rzadko, ale to nie oznacza, że każdy ślub ma kończyć się rozwodem.

Absolutnie nie miałem intencji tak twierdzić smile Dziwię się smutkom dziewczyn bo to tak jakby już wiedziały, ze ten moment nie będzie im dany.

19

Odp: ŚLUBY INNYCH

Oj, nie o to chodzi, ze nigdy nie dostąpimy roli szczęśliwych mężatek. Problem w tym, że czujemy się (na pewno ja) gorsze, bo one już a my jeszcze nie. Panna młoda kojarzy z tą najpiękniejszą tego dnia, spełnioną w miłości kobietą. A gdy przed ołtarzem staje duża młodsza od nas dziewczyna - przygnębienie wzrasta. Dodatkowo gdy jest brzydsza, ma krótszy staż związku, czy jeszcze inny powód, który zdążymy wymyślić, pogłębia smutek. Nie ma co ukrywać - ja im zazdroszczę, jakiekolwiek by nie były przeżyły ten dzień jak księżniczki na pierwszym balu. Ale z drugiem strony, dziewczyny, wszystko przed nami! My możemy pomarzyć, a czerpiąc z ich doświadczeń udoskonalać nasz wyśniony wielki dzień smile A one już nie..

20

Odp: ŚLUBY INNYCH

Oj baby baby smile

Spokojnie na każda przyjdzie pora. Ale pamietajcie, że małżeństwo to nie tylko biała sukienka i przyjęcie weselne. Zwracam się tutaj głównie do tych młodych dziewczyn po 18-19 lat. Nie zasmucajcie się, że do waszego ślubu jeszcze daleko. Jesteście jeszcze BARDZO młode. Dajcie chłopakom drosnąc do tej decyzji.

Co do reszty, nie smućcie się, w końcu ten najpiękniejszy dzień w życiu jeszcze przed wami smile

21

Odp: ŚLUBY INNYCH

dziwię się szczególnie 18/19latkom. Nie wiem, może ja niedojrzała byłam w tym wieku, ale o ślubie ani myślałam.
teraz jestem w kilkuletnim związku i będąc na ślubie koleżanki ze szkolnej ławy prawie się poryczałam ze wzruszenia i pewnie też zazdrości, że ona już i nie tylko ona bo sezon ślubny rozpoczęty a u mnie ani widu ani słychu. (no, po rozmowie może i po woli słychu jednak)

na każdego przyjdzie pora, jak dla mnie branie ślubu w młodym wieku jest bezsensowne, bo jeszcze młodzi się nie wyszaleli.

escada - jeszcze masz czas na znalezienie drugiej połówki, rozumiem że żal ściska serce, ale trzeba zęby zacisnąć, rodzinę pominąć milczeniem, albo reagować ostrzej pytając o pogrzeby (jeżeli natarczywe są osoby starsze). trzymaj sie dzielnie

22

Odp: ŚLUBY INNYCH

Dziękuję za pocieszenie Kobietki... najgorszy jest właśnie ten sezon ślubny.... Nie wiem czy to już ten wiek ale chciałabym również wyprowadzić się z domu... denerwują mnie rodzice... mieszkanie z nimi raz na jakiś czas (wyjeżdzają za granice do pracy i wracają na 2- 3 tyg urlopu po 2 miesiącach) i  rozkazywanie...(mieszkanie jest małe-dwa pokoje)...Niby mam wszystko ale jednak to nie to samo co życie samej lub z facetem ... jak rodzice są w domu to traktują mnie jak małe dziecko, kontrolują (zadają pytania typu gdzie wychodzę?? z kim?? itd) ....a jak ich nie ma to chcą bym była dorosła i opiekowała sie ich dzieckiem - czyli moja młodszą siostrą.. Odzwyczaiłam się od nich i na samą myśl o ich powrocie jest mi smutno....

23

Odp: ŚLUBY INNYCH

O no proszę ja byłam na ślubie przedwczoraj. I jak zapytałam mojego paskuda kiedy nasz to powiedział "myślę, że tak za rok będzie w sam raz" smile

24 Ostatnio edytowany przez katiuszka (2009-09-08 10:13:18)

Odp: ŚLUBY INNYCH

Cześc smile

Jak widzę taką parę, pytam mojego kochanego: kiedy mi się oświadczysz?

Nie chcę Cię urazić, ale uważam to za upokarzające...dziewczyna nie powinna o to pytać - mnie się to kojarzy z pytaniem: "co mi kupisz na urodziny?" oczywiście są panienki które się nie krępują, ale ja osobiście tego nie rozumiem.... no chyba że macie ustalone, że się pobierzecie, ale tylko termin do obgadania :> Facetowi WYPADA się oświadczyć , ale to zdecydowanie powinna byc jego inicjatywa... bez nacisków wink takie jest moje zdanie...jako dziewcyny.



Mi czasem jest smutno, bo myślę sobie że przecież oni teraz układają sobie życie, są pewni swej miłości, i wiele z tych osób będzie ze sobą zawsze na dobre i na złe...

Wlaśnie oni TERAZ ukladają sobie życie, TERAZ sa pewni swej milości....niedlugo ta pewność minie sad
Po fali ślubów jest fala rozwodów, wiesz o tym? Oczywiście jakiś tam odsetek malżeństw pozostanie jak napisalaś - na dobre i na zle, ale jednak skoro się mówi o FALI rozwodów, to chyba oczywiste że mówimy o większości... wink

Może zacznij odliczać wink - co 2/ co 3.a widziana przez ciebie para biorąca ślub, za 10 lat będzie już po rozstaniu. I nie mówię tego po to byście przestaly wierzyć w sens malżeństwa, lecz poto, byście nie idealizowaly .... smile

Nie wszystkim jest czego zazdrościć...bo nie każdy żeni się z milosci - niekótrzy z rozsądku (kasa partnera!), niekórzy z konieczności (ciążą!) , niektórzy z braku lepszej okazji (syndrom piątego roku - wzięcie pierwszego lepszego partnera często ze studiów, z leku przed samotnością), jeszcze inni poślubiają sie dla seksu itd.

Ludzie gloryfikują swój związek kiedy są mocno zakochani - u nastolatków za dowód milości uchodzi często seks, dla doroślejszych -ślub. (skoro mnie niby kocha to czemu nie chce iść ze mną do lóżka?! /skoro mnie kocha to czemu nie chce się ze ną ożenić?!)

i nawet o pierścionek mi nie chodzi... Tylko o tą gwarancję. Bo jeśli mi się oświadczy to taki krok do przodu, że nasza miłośc jest dojrzalsza, wspólne plany itd a to taka gwarancja..

Przykro mi , ale to żadna gwarancja....dalej trzeba się starać i walczyć. Konkurentki nie znikną, problemy nie znikną. lub to jest tylko obustronne zobowiązanie, a nie gwarancja wink

50% malzenstw sie rozpada

To dane "tak na oko" czy z jakiegoś źródla? smile


po prostu chcemy stworzyć dom, którego nie mieliśmy i mamy tyle łatwiej, że wiemy jakie sytuacje ten dom niszczą.

życzę Ci żeby Ci się to udalo smile


A gdy przed ołtarzem staje duża młodsza od nas dziewczyna - przygnębienie wzrasta. Dodatkowo gdy jest brzydsza, ma krótszy staż związku, czy jeszcze inny powód, który zdążymy wymyślić, pogłębia smutek

Brzydota panny mlodej nic dobrego nie zapowiada- nie ma czego zazdrościć, bo takowa panienka na pewno źle skończy. Po 1) prawdopodobnie zostala wybrana na żonę z braku lepszych okazji co sprawi że jej pozycja w związku będzie nieciekawa- będzie miala zapewne niewiele do gadania, przy zalożeniu że "trafilo się ślepej kurze ziarno", 2) bardzo mozlwie że zostanie zdradzona z ladną koleżanką pana mlodego (kwestia czasu) lub po prostu mąż stwierdzi że "już nic do niej nie czuje" - bo prawda jest taka że kobieta musi przytrzymać faceta CAŁĄ sobą- osobowością + wygladem!!! sama "fajność " nie wystarczy. Za kilka lat na tym forum jakiś facet będzie leczyl swoje wyrzuty sumienia w zalożonym przez siebie temacie typu: "przestalem kochać żonę".

A co do krótkiego stażu związku - też nie za dobrze...jeśli byl ekstremalnie krótki (np. 1 rok! od samego zapoznania..) to też czeka ich nieciekawa przyszlość...

denerwują mnie rodzice... mieszkanie z nimi raz na jakiś czas (wyjeżdzają za granice do pracy i wracają na 2- 3 tyg urlopu po 2 miesiącach)

To nie tak często z nimi mieszkasz wink nie jest źle... a jeśli masz koleżanki/przyjaciólki to możesz zamieszkać z nimi o ile jeszcze studiujesz- moje niekóre kolezanki tak zrobily. Mieszkają w tym samym mieście co rodzice, ale nie u nich lecz z przyjaciólkami. Uczą się samodzielności. A jeśli masz kasę to możesz kupić kawalerkę.... wink

Powiem jeszcze że mam 22 lata i nikogo nie mam. i nie jest to dla mnie problem- więc jak widzicie nie każda o tym "marzy" smile Dla mnie ślub sam w sobie nie stanowi wartości wink Nic nie trzeba robić dla zasady!

25

Odp: ŚLUBY INNYCH

Wiadomo że każda z nas marzy o tym wspaniałym dniu od zawsze (przynajmniej ja tak mam), białej sukni... wymarzonego faceta u boku... wspaniałego wesela... ale dziewczyny mamy przecież czas smile narazie cieszmy sie każdą chwilą spędzoną z ukochanym i bierzmy z życia to co najlepsze a w najmniej oczekiwanym momencie nasze "marzenia" sie spełnią do końca smile pozdrawiam

26

Odp: ŚLUBY INNYCH
katiuszka napisał/a:

Cześc smile

Jak widzę taką parę, pytam mojego kochanego: kiedy mi się oświadczysz?

Nie chcę Cię urazić, ale uważam to za upokarzające...dziewczyna nie powinna o to pytać - mnie się to kojarzy z pytaniem: "co mi kupisz na urodziny?" oczywiście są panienki które się nie krępują, ale ja osobiście tego nie rozumiem.... no chyba że macie ustalone, że się pobierzecie, ale tylko termin do obgadania :> Facetowi WYPADA się oświadczyć , ale to zdecydowanie powinna byc jego inicjatywa... bez nacisków wink takie jest moje zdanie...jako dziewcyny.



Mi czasem jest smutno, bo myślę sobie że przecież oni teraz układają sobie życie, są pewni swej miłości, i wiele z tych osób będzie ze sobą zawsze na dobre i na złe...

Wlaśnie oni TERAZ ukladają sobie życie, TERAZ sa pewni swej milości....niedlugo ta pewność minie sad
Po fali ślubów jest fala rozwodów, wiesz o tym? Oczywiście jakiś tam odsetek malżeństw pozostanie jak napisalaś - na dobre i na zle, ale jednak skoro się mówi o FALI rozwodów, to chyba oczywiste że mówimy o większości... wink

Może zacznij odliczać wink - co 2/ co 3.a widziana przez ciebie para biorąca ślub, za 10 lat będzie już po rozstaniu. I nie mówię tego po to byście przestaly wierzyć w sens malżeństwa, lecz poto, byście nie idealizowaly .... smile

Nie wszystkim jest czego zazdrościć...bo nie każdy żeni się z milosci - niekótrzy z rozsądku (kasa partnera!), niekórzy z konieczności (ciążą!) , niektórzy z braku lepszej okazji (syndrom piątego roku - wzięcie pierwszego lepszego partnera często ze studiów, z leku przed samotnością), jeszcze inni poślubiają sie dla seksu itd.

Ludzie gloryfikują swój związek kiedy są mocno zakochani - u nastolatków za dowód milości uchodzi często seks, dla doroślejszych -ślub. (skoro mnie niby kocha to czemu nie chce iść ze mną do lóżka?! /skoro mnie kocha to czemu nie chce się ze ną ożenić?!)

i nawet o pierścionek mi nie chodzi... Tylko o tą gwarancję. Bo jeśli mi się oświadczy to taki krok do przodu, że nasza miłośc jest dojrzalsza, wspólne plany itd a to taka gwarancja..

Przykro mi , ale to żadna gwarancja....dalej trzeba się starać i walczyć. Konkurentki nie znikną, problemy nie znikną. lub to jest tylko obustronne zobowiązanie, a nie gwarancja wink

50% malzenstw sie rozpada

To dane "tak na oko" czy z jakiegoś źródla? smile


po prostu chcemy stworzyć dom, którego nie mieliśmy i mamy tyle łatwiej, że wiemy jakie sytuacje ten dom niszczą.

życzę Ci żeby Ci się to udalo smile


A gdy przed ołtarzem staje duża młodsza od nas dziewczyna - przygnębienie wzrasta. Dodatkowo gdy jest brzydsza, ma krótszy staż związku, czy jeszcze inny powód, który zdążymy wymyślić, pogłębia smutek

Brzydota panny mlodej nic dobrego nie zapowiada- nie ma czego zazdrościć, bo takowa panienka na pewno źle skończy. Po 1) prawdopodobnie zostala wybrana na żonę z braku lepszych okazji co sprawi że jej pozycja w związku będzie nieciekawa- będzie miala zapewne niewiele do gadania, przy zalożeniu że "trafilo się ślepej kurze ziarno", 2) bardzo mozlwie że zostanie zdradzona z ladną koleżanką pana mlodego (kwestia czasu) lub po prostu mąż stwierdzi że "już nic do niej nie czuje" - bo prawda jest taka że kobieta musi przytrzymać faceta CAŁĄ sobą- osobowością + wygladem!!! sama "fajność " nie wystarczy. Za kilka lat na tym forum jakiś facet będzie leczyl swoje wyrzuty sumienia w zalożonym przez siebie temacie typu: "przestalem kochać żonę".

A co do krótkiego stażu związku - też nie za dobrze...jeśli byl ekstremalnie krótki (np. 1 rok! od samego zapoznania..) to też czeka ich nieciekawa przyszlość...



Powiem jeszcze że mam 22 lata i nikogo nie mam. i nie jest to dla mnie problem- więc jak widzicie nie każda o tym "marzy" smile Dla mnie ślub sam w sobie nie stanowi wartości wink Nic nie trzeba robić dla zasady!

BRAWO! Jako facet na forum dla Pań nie mógłbym  tego napisać w tak bezpośredni sposób. Piękny reality check reminder. wink

50% rozwodów to liczba jaką gdzieś wyczytałem albo usłyszałem. Ale nie na oko.

27

Odp: ŚLUBY INNYCH
reni1087 napisał/a:

Wiadomo że każda z nas marzy o tym wspaniałym dniu od zawsze (przynajmniej ja tak mam), białej sukni... wymarzonego faceta u boku... wspaniałego wesela... ale dziewczyny mamy przecież czas smile narazie cieszmy sie każdą chwilą spędzoną z ukochanym i bierzmy z życia to co najlepsze a w najmniej oczekiwanym momencie nasze "marzenia" sie spełnią do końca smile pozdrawiam

Na szczęście wiele kobiet mądrzeje i dostrzega, że to co opisałaś nie jest receptą na szczęście.

28

Odp: ŚLUBY INNYCH

mi tez smutno jak wszystkie koleżanki biorą ślub  i do tego mamy dziecko w drodze

29

Odp: ŚLUBY INNYCH

Ja też zazdroszczę dziewczyną które już biorą ślub, mimo tego, że swój mam już zaplanowany, data ustalona, to mimo wszystko zazdroszczę bo nie mogę doczekać się swojego smile

30 Ostatnio edytowany przez reni1087 (2009-09-08 12:10:48)

Odp: ŚLUBY INNYCH

Masala, tylko że ja nie pisałam nic o recepcie... ciężko jest znaleźć swoją drugą połówkę ale jak już sie ją znajdzie to powinniśmy sie cieszyć z każdej wspólnie spędzonej chwili. Ślub to wiadomo, że jakiś krok do przodu ale nie gwarantuje nam tego że zawsze będzie idealnie bo zawsze trzeba walczyć o miłość i nie pozwolić jej wygasnąć. Ale rozumiem że sie możesz z tym nie zgadzać. Po to jest forum żeby wypowiedzieć swoje zdanie. Więc może Ty powiesz co jest receptą na szczęście?

31

Odp: ŚLUBY INNYCH

Co do mieszkania z rodzicami to nie mam możliwości w chwili obecnej wyprowadzić się bo mam mało płatną pracę... no i już nie studiuje od czerwca...
Z moimi rodzicami nie potrafię się dogadać... czasem nawet obawiam się wyjść ze swojego pokoju bo uważam że zaczną się czepiać bzdur... 6 lat temu zostawili mnie z siostrą o 6 lat młodszą i wyjechali za granicę w pogoni za lepszymi pieniędzmi... Doceniam to , że chcieli dla nas lepiej ale z drugiej strony nie rozumiem ich zachowania teraz...są w pracy- traktują mnie jak poważną osobę, przyjeżdżają do Pl - traktują jak dziecko, kontrolują, chcą miec wpływ na moje decyzje (a ja przecież odzwyczaiłam się od tego, zresztą mam 25 lat i swój rozum)
A... jeszcze muszę dodać, że nigdy nie dałam im powodu do tego by się martwili, żadnych problemów ze mną i siostrą nie mieli nigdy!!! Wręcz przeciwnie znajomi i rodzina do tej pory wspominają jak to my wspaniale we dwie dajemy sobie same radę!!!

32

Odp: ŚLUBY INNYCH

Jesli chodzi o znalezienie tej odpowiedniej osoby, partenra to uważam że to jest koło fortuny lub wygrana w totka.
Nie ma ideałów.... Zauważyłam, że w swoim krótkim doświadczeniu z facetami odbieram ich inaczej niż kiedyś.
Mój pierwszy, drugi lub trzeci facet w jakiś drobnych sprawach sobie przeskrobali to wybaczałam im itd a teraz spotkam się z jakimś nowo poznanym mężczyzną (np. do kina lub na kawę) i jak coś ma on w sobie takiego co mi sie choć trochę nie widzi to jest skreslony od razu i nie mam ochoty na kolejne randki.
Nie podoba mi się to moje zachowanie i chyba przesadzam ale z drugiej strony jak mam spotykać się na przymus bo "może" mi sie jednak spodoba to wolę unikać takich osobników i nie robic nic na przymus.

33

Odp: ŚLUBY INNYCH
reni1087 napisał/a:

Masala, tylko że ja nie pisałam nic o recepcie... ciężko jest znaleźć swoją drugą połówkę ale jak już sie ją znajdzie to powinniśmy sie cieszyć z każdej wspólnie spędzonej chwili. Ślub to wiadomo, że jakiś krok do przodu ale nie gwarantuje nam tego że zawsze będzie idealnie bo zawsze trzeba walczyć o miłość i nie pozwolić jej wygasnąć. Ale rozumiem że sie możesz z tym nie zgadzać. Po to jest forum żeby wypowiedzieć swoje zdanie. Więc może Ty powiesz co jest receptą na szczęście?

Twój wpis dobrze opisuje myślenie wielu kobiet odnosnie białej sukienki i ślubu - czyli rzeczy, które są bez znaczenia. Swoj spis mogłam wstawić pod wieloma innymi w tym wątku. Przypadkowo padło na Ciebie więc bez urazy. ;-)

Receptą na szczeście jest życie w zgodzie ze sobą.

34

Odp: ŚLUBY INNYCH

nie ma problemu, rozumiem Cie masala smile
dodam tylko że ta biała suknia i ślub to faktycznie rzeczy bez znaczenia, ale jak już jest sie pewnym swojej miłosci to w tym najważniejszym dniu obietnic małżenskiej fajnie czuć sie wyjątkowym smile tzn tak mi sie wydaję smile bo nie przeżyłam jeszcze takiego dnia i nic nie zapowiada że taki szybko bedzie ale mimo to i tak jestem szczęśliwa w związku smile

escada:
co do Twoich rodziców i tego traktowania na zmiane jak dorosła i jak dziecko to rzeczywiście niezbyt fajnie z ich strony... pociesze sie ze tym że pewnie jest tez sporo takich osób, np ja. mam dwie starsze siostry dlatego rodzice uważają mnie ciągle za małe dziecko które trzeba pilnować i podejmować za nie decyzje :x a w tych sytuacjach kiedy ich naprawde potrzebuje każą sobie radzić samej... niestety oni już tacy są i chyba nic tu nie zrobimy... tez bym sie najchętniej wyprowadziła z domu ale warunki mi nie pozwalają...
Natomiast co do facetów to może jednak nie skreślaj ich tak od razu bo może akurat mieli kiepskie wejście a tak naprawde są w porządku smile (ale tez i żadnego przymusu)

35

Odp: ŚLUBY INNYCH

Mi też jest smutno.... Bardzooo bym chciała już mieć to za sobą i pewnie by tak było gdyby nie ciągłe problemy wszelkiego rodzaju:/

36

Odp: ŚLUBY INNYCH

Na (prawie) każdego człowieka przychodzi taka chwila kiedy ma serdecznie DOSC mieszkania z rodzicami, nawet jezeli sa najcudowniejsi na swiecie. Po prstu z wiekiem zaczynamy odczuwac potrzebę samodzielnosci. I TO BARDZO DOBRZE!! Ale moim skromnym zdaniem lepiej dojść do samodzielności innymi drogami niż "wymuszanym" ślubem (chodzi mi o ciągle wypytywanie facetów kiedy sie oswiadczy). Jeśli facet jest normalny, odpowiedzialny (a mysle ze znacie na tyle swoich facetow) predzej czy pozniej sie oswiadczy ale wtedy, gdy bedzie na to gotowy (niestety, skoro to faceci sie oswiadczaja to oni decyduja kiedy). Wiec nie rozpaczajcie ze wasze kolezanki juz powychodzily za maz to przeciez nie koniec swiata, nie macie po 60 lat tylko dwadziescia pare. Idac waszym tokiem myslenia powinnam sie juz zalamac ;D

37

Odp: ŚLUBY INNYCH

A jak wy dziewczynki dogadujecie się z rodzicami??

38

Odp: ŚLUBY INNYCH

ja wzielam slub ( kochalam i kocham a przy okazji bylam w ciazy) 4 dni przed 21 urodzinami baaaardzo wczesnie ale czulam sie gotowa maz troszke mniej ale z czasem sie utwierdzil w przekonaniu ze bedziemy wspaniala rodzina .wzielismy slub cywilny teraz bardzo bym chciala wziasc slub koscielny bo podpisanie kwitka w  usc  to jedno a przysiega malzenska przed Bogiem to duzo wazniejsza sprawa i to nie sukienka mnie  doprowadzala do lez wzruszenia w dniu slubu tylko jego slowa "i uczynie wszystko aby nasze malzenstwo bylo zgodne i sczesliwe.." i mam nadzieje ze przysiegi dotrzyma

39

Odp: ŚLUBY INNYCH

masz racje Judytka, faceta nie można naginać i prosic bo to wkońcu on sie powinien oświadczyć nam a nie my jemu więc jak stwierdzi ze już nadszedł czas to to zrobi. hehe a że faceci dojrzewają później to na ślub trzeba troche poczekać tongue Wiekszośc moich koleżanek jest juz po ślubie, ale czy zazdroszcze... może tylko tego że napewno teraz więcej czasu spedzają ze swoimi facetami ale tak poza tym to jakoś mi sie nie spieszy, jeszcze mam czas smile

A co do rodziców... to w sumie im jestem starsza tym gorzej mi sie z nimi jakoś dogadac... bo wkońcu już dorosła jestem a traktują mnie jak 15latke... może to też dlatego że mnie jeszcze utrzymywali bo studiowałam dziennie i musiałam sie z wszystkiego tłumaczyć... ale teraz wybieram sie do pracy i dalej na studia zaoczne, mało czasu bede w domu to może sie coś zmieni i jednak stwierdze że nie są tacy źli smile

40

Odp: ŚLUBY INNYCH

Przewaznie to dziewczyna pierwsza zawsze mysli o slubie i robi powazne plany na pszyszlosc i marzy i juz widzi sie w roli zony i matki, a facet wprost przeciwnie odgania od siebie te mysli ;p dlatego tak trudno podjąc im decyzje "oświadczyc sie czy nie" Ja z moim chlopakiem jestesmy juz 2 lata, bylismy na wielu slubach i chcialabym w koncu zatanczyc na swoim slubie...ale niestety on nawet jeszcze mi sie nie oswiadczyl i nie zanosi sie na to sad

41

Odp: ŚLUBY INNYCH

Widze assi że dużo nas łączy smile ale spokojnie nie załamujmy sie bo i na nas przyjdzie kiedyś czas smile w sumie to nie wiem ile masz lat ale mi np naprawde sie nie spieszy do slubu, ciesze sie narazie z każdego dnia spedzonego razem, tez jestem prawie od 2 lat w związku i w sumie to może jeszcze sie tak do konca nie poznaliśmy... dlatego wydaje mi sie że teraz  powinniśmy korzystac z wszystkich uroków młodości. A jeśli naprawde mamy byc byc razem to tak bedzie i nie ważne za ile lat weźmimy ślub bo to jest tylko potwierdzenie miłości

42

Odp: ŚLUBY INNYCH

Ehhh tylko, ze tak trudno jest czekac jak sie kogos bardzo kocha smile Miłośc jest piękna , ale bardzo skomplikowana ;p

43

Odp: ŚLUBY INNYCH

i to czasem nawet bardzo skomplikowana... smile a może to my same nieświadome tak sobie niektóre sprawy komplikujemy tongue

44

Odp: ŚLUBY INNYCH

Któraś z kobiet tam wcześniej napisała, że oświadczyny nie są gwarancją bo konkurencja nadal istnieje czy coś takiego...

Ja sie nie obawiam konkurencji, że on mnie dla jakiejś zostawi...
Ja się obawiam tego, że jeśli w jakiś sposób go " nie naznaczę" to konkurentki będą nadal myślały " są ze sobą i co? nic poważnego, zawsze mogą się rozejść" a tak... jeśli się oświadczy widać na kilometr, że kocha i dadzą sobie spokój. Gadanie "mam dziewczynę"przecież nie odstrasza...

Z jego strony niczego się nie obawiam ale wiem jakie są kobiety/dziewczyny, zwłaszcza niektóre...

Może jestem dziecinna, może.
Może ten kawałek mojego świata jest wyidealizowany... może.
Ale jesli w życiu jedynym szczęściem jakie mnie spotkało był on, to dlaczego nie mogę zapytać kiedy mi się oświadczy, bo chcę być już tylko jego i aby on był tylko mój, chociażby na piśmie.
Moja psycholog powiedziała, że sytuacja w domu i doświadczenia życiowa stwarzają właśnie takie marzenia. Ktoś jest dorosły a na prawdę jest małą dziewczynką i marzy o tym rycerzu.. i właśnie moim marzeniem jest to, by uwolnić się z tego domu i mieć swój własny. Chcę gotować obiadki, prać sprzątać... wiem, że on to doceni a nie jak u mnie w domu...

Takie rzeczy biorą się z psychiki. Dla niektórych to idiotyzm, że mam 18 lat i już chcę brać ślub ale zrozumcie, że przez całe życie widziałam tylko to co złe i chcę tworzyć to co dobre...

45

Odp: ŚLUBY INNYCH

ja kiedyś usłyszałam ze jestem dobrym materiałem na żonę, i zawsze marzyło mi się coś takiego,  ja nie mam imprez zabawy beztroskiego życia młodej dziewczyny dlatego marzę o zaręczynach małej stabilizacji a w przyszłości po studiach ślubie... moze jestem młoda, ale to by na pewno uleczyło moja słabą psychikę, i już nie szukała bym możliwości beztroskiego życia bo miała bym swój kawałek nieba wink

46 Ostatnio edytowany przez CookieBitch (2009-09-09 20:15:08)

Odp: ŚLUBY INNYCH

smile

ja całe życie wysłuchiwałam kłótni, wyzwisk...
od zawsze alkohol i niemiły widok, czasem smród...
nasze mieszkanie to ruina, chlew...
matka zaciąga kredyt za kredytem, żeby spłacić kolejny kredyt...
mama nigdy nie okazała mi miłości...
tato dawał zawsze tylko pieniądze, z resztą straciłam z nim kontakt, nie wiem gdzie jest i jaki ma numer...

i to wszystko sprawia, że chcę by w moim życiu było wszystko inaczej. chcę założyć rodzinę idealną. wiem, że takiej nie ma, bo każdy ma jakieś problemy ale chcę uwolnić się od tego wszystkiego, chcę mieć życie o którym ja decyduję, w którym nie ma wyzwisk i bicia kobiet, ciągłego płaczu dzieci bo rodzice się kłócą, alkoholu...
ja chcę to wszystko już, po prostu chcę być szczęśliwa. Piszę to wszystko do tych dla których to głupota, zwykły papierek, biała sukienka... dla mnie to rozpoczęcie nowego życia, to wygrana nad tym wszystkim co złe.

47

Odp: ŚLUBY INNYCH

A ja w przeciwieństwie do was nie planuję wychodzić za mąż. Patrząc na moją rodzinę, widzę,że ślub= kłótnie,rozwód,problemy z mieszkaniem.A tak to można zawsze łatwo odejść od partnera. Może dlatego, że nie wierzę w coś takiego,jak prawdziwa miłość

48

Odp: ŚLUBY INNYCH

Jak zakochasz się tak na prawdę.... zmienisz zdanie.

49

Odp: ŚLUBY INNYCH

CookieBitch,  to piękne co mówisz, ja mam rodzinę jak to się mówi przykładową dobry dom, moze bywały problemy z kasa ale nigdy żadnych innych wink ale mi się marzy właśnie spokój stabilizacja taka miłość jak moich rodziców, na którą mówi się "taka miłość się nie zdarza" wile osób powtarza ze jeszcze partnera nie raz w tym wieku się zmieni, ale jeśli czuje się w sercu to coś to nic Ci tego nie powie tak by trafiło Ci to w serce głębiej niż nasze przeczucie, dla mnie będzie wspaniałe gdy będę mieć swoją życiową imprezę w sercu a nie imprezy których mieć teraz nie mogę wink

50

Odp: ŚLUBY INNYCH

W to akurat nieco wątpię.Znaczy w to pierwsze

51

Odp: ŚLUBY INNYCH

Niektórzy znajdują miłość na całe życie ale tylko Ci, którzy są na tę miłość otwarci. Z Twoim podejściem to szczęście może Cię ominąć.

52 Ostatnio edytowany przez Kami90 (2009-09-09 20:39:33)

Odp: ŚLUBY INNYCH
CookieBitch napisał/a:

Niektórzy znajdują miłość na całe życie ale tylko Ci, którzy są na tę miłość otwarci. Z Twoim podejściem to szczęście może Cię ominąć.

jak najbardziej się z tobą zgadzam, miłość przychodzi sama ale tylko wtedy gdy wiesz czym jest i gdy kochasz świt do o koła nawet pomimo niepowodzeń... Nie można zamykać się na świat...  bo miłość i zakochanie to najpiękniejszy stan w życiu człowieka w jego sercu i umyśle...

53

Odp: ŚLUBY INNYCH

CookieBitch,kwestia podejścia i charakteru.Ja jestem taką osobą ktora a miare upływu czasu i czekania porpostu przestaje wierzyć.Wiem, gadanie,przecież mam dopiero 19 lat, ale nie wyobrażam sobie nawet,żeby do mnie takie szczęście przyszło. Aktualnie jestem w trakcie leczenia ranek po dość toksycznej znajomości i uczuciu, teraz idę na studia, zobaczymy jak będzie.

54 Ostatnio edytowany przez Bożena (2009-09-09 22:57:54)

Odp: ŚLUBY INNYCH
assi napisał/a:

Przewaznie to dziewczyna pierwsza zawsze mysli o slubie i robi powazne plany na pszyszlosc i marzy i juz widzi sie w roli zony i matki, a facet wprost przeciwnie odgania od siebie te mysli ;p dlatego tak trudno podjąc im decyzje "oświadczyc sie czy nie" Ja z moim chlopakiem jestesmy juz 2 lata, bylismy na wielu slubach i chcialabym w koncu zatanczyc na swoim slubie...ale niestety on nawet jeszcze mi sie nie oswiadczyl i nie zanosi sie na to sad

I bardzo dobrze, że się nie zanosi. Wiązanie się z kimś to nie jest biała sukienka, ślub i wesele. To odpowiedzialność, zmaganie się z codziennością i utrata wolności. To życiowa decyzja i warto ją dokładnie rozważyć. Mam nadzieję, że teraz jest to dla Ciebie jasne.

karolciaaa225 napisał/a:

CookieBitch,kwestia podejścia i charakteru.Ja jestem taką osobą ktora a miare upływu czasu i czekania porpostu przestaje wierzyć.Wiem, gadanie,przecież mam dopiero 19 lat, ale nie wyobrażam sobie nawet,żeby do mnie takie szczęście przyszło. Aktualnie jestem w trakcie leczenia ranek po dość toksycznej znajomości i uczuciu, teraz idę na studia, zobaczymy jak będzie.

To mam propozycję. Bzyknij się z jakimś i będziesz mogła go zmusić do ślubu. To metoda wypróbowana przez wiele kobiet i podobno działa. :-)

niteczka:) napisał/a:

Ja też zazdroszczę dziewczyną

Powinno być: dziewczynom. :-)

A wracając do tematu. Nie ma czego zazdrościć. Też się możesz bzyknąć i temat się przyspieszy.

55

Odp: ŚLUBY INNYCH

My tu o uczuciach a nie zgrzytach macicy.

56

Odp: ŚLUBY INNYCH

To jakiś żart? przecież napisałam,że nie planuję ślubu. Jak już to nie tyle bzyknąć co zajść w ciąże i złapać faceta na dziecko- to jest metoda :]

57

Odp: ŚLUBY INNYCH

Mniszka, czy ty w ogóle wiesz co piszesz, dla większości z nas to bardzo ważna dziedzina życia i coś na co czekamy a ty robisz sobie z tego dość nie smaczne żarty i na dodatek piszesz post pod postem. Mówisz żebyśmy się z kimś bzyknęły to przyśpieszymy to,cześć z nas uprawia seks regularnie i bynajmniej z zabezpieczeniem, a branie kogoś na dziecko to głupota, a mowa jest o ślubie z miłości a nie z przymusu i rodzeniu dzieci po slubie

58

Odp: ŚLUBY INNYCH

z tym dzieckiem to była ironia,jakbyś nie zauważyła..

59

Odp: ŚLUBY INNYCH
karolciaaa225 napisał/a:

z tym dzieckiem to była ironia,jakbyś nie zauważyła..

wyrażam tu swoja opinie a nie odczytuje czy coś jest ironią czy nie, a po za tym , w pewnych sytuacjach ironia jest nie na miejscu...

60

Odp: ŚLUBY INNYCH

forum=wolność wypowiedzi, oczywiście z pełną kulturą

61

Odp: ŚLUBY INNYCH
karolciaaa225 napisał/a:

forum=wolność wypowiedzi, oczywiście z pełną kulturą

nie bądź ironiczna i nie miła bo offtopujesz nie potrzebnie...

Swoją drogą, jak uważacie, po jakim czasie można się zaręczyć i wsiąść ślub, np moja kochana chrzestna pobija rekordy w tydzień zamieszkała z facetem a w 3 miesiące bierze ślub, wcześniejszy ślub wzięła po roku, ale rozwiodła się bo facet okazał się gejem hmm
ja chciała bym ślub wziąś jakoś rok po studiach chyba ze nie będzie mnie na to stać, ale zaręczyny to marzą mi sie trochę wcześniej

62

Odp: ŚLUBY INNYCH
Kami90 napisał/a:

ja kiedyś usłyszałam ze jestem dobrym materiałem na żonę, i zawsze marzyło mi się coś takiego,  ja nie mam imprez zabawy beztroskiego życia młodej dziewczyny dlatego marzę o zaręczynach małej stabilizacji a w przyszłości po studiach ślubie... moze jestem młoda, ale to by na pewno uleczyło moja słabą psychikę, i już nie szukała bym możliwości beztroskiego życia bo miała bym swój kawałek nieba wink

Ze mną jest dokłądnie tak samo...pragnę tego, ale jak Mu o tym mówię (oczywiscie nie mowię "oświadcz mi sie, bo tego chce"), ale ogolnie gdy mowie o planach zyciowych...domu..rodzinie to zawsze kończy sie stwierdzeniem..."chcesz być kurą domową"

63

Odp: ŚLUBY INNYCH

Przyznaję się bez bicia- tak chcę być kura domową. Ja nie walczyłam o możliwość głosowania czy noszenia spodni. Głosować i tak nie głosuję bo mnie to nie obchodzi, tzn nie znam się na tym wszystkim a spodni nosić nie muszę.

64

Odp: ŚLUBY INNYCH

U mnie jest tak ze ja zazwyczaj porostu gadam o rodzinie o zaręczynach innych z nadzieja że domyśli się o co mi chodzi... on wtedy nie protestuje itp. ale zdarza mu się stwierdzić, na wszytko przyjdzie czas... dlatego nie moge sie domagać, i nawet nie chce wierze  w przeznaczenie może kiedyś się odważy, może kiedyś w najbliższej przyszłości wink a co do kury domowej, chcę być nowoczesną żoną łącząca kariere i dom, liczę na podział obowiązków tak jak u mnie w domu, a u mnie każdy szczęśliwy jest z tego podziału wink

65

Odp: ŚLUBY INNYCH

O ślubie powinno sie myśleć, gdy ma się wykształcenie, pracę. Bo inaczej cieńka granica między szczęsliwym życiem,a zależnością od męża. Jak dla mnie planowanie ślubu w wieku jeszcze kilkunastu lat jest troche dziwne. Kumam, miłość i te sprawy, ale na wszytsko jest czas a teraz czas skupić sie na szkole,studiach i inwestować w siebie.

Posty [ 1 do 65 z 96 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026