netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

32 letni prawiczek

258 odpowiedzi54 517 wyświetleńzałożony przez samotny32, 29.04.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 259 ]

131

Odp: 32 letni prawiczek
_Nina_ napisał/a:
samotny32 napisał/a:

Jestem martwy za życia  wszystko mi już jedno.

jak się człowiek kieruje już tylko w dół, ciężko jest zauważyć, że można coś zmienić - bo zawsze można, naprawdę
patrząc ciągle pod nogi schodząc w dół łatwo jest nie zauważyć wschodzącego słońca...

samotny - absolutnie nie jesteś martwy za życia, bo ciągle czujesz i ciągle czekasz i ciągle chcesz... wiem, że chcesz
podnieś głowę

Zgadzam się w 100%! Samotny 32 zacznij żyć, ale tak prawdziwie. To jest wykonalne i możliwe.

132

Odp: 32 letni prawiczek
_Nina_ napisał/a:
samotny32 napisał/a:

Jestem martwy za życia  wszystko mi już jedno.

jak się człowiek kieruje już tylko w dół, ciężko jest zauważyć, że można coś zmienić - bo zawsze można, naprawdę
patrząc ciągle pod nogi schodząc w dół łatwo jest nie zauważyć wschodzącego słońca...

samotny - absolutnie nie jesteś martwy za życia, bo ciągle czujesz i ciągle czekasz i ciągle chcesz... wiem, że chcesz
podnieś głowę

Mam dość łudzenia się że znajdę kobietę która mnie pokocha i dołowania się ciągłymi porażkami. Staram się unikać ludzi , widok zakochanych wzbudza we mnie najpodlejsze myśli. Staje się aspołeczny.

133

Odp: 32 letni prawiczek

może warto właśnie zacząć szukać spokoju w sobie?
oj.. nie będę Ci pisać, ze miłość czeka za rogiem i że musisz się tylko tam przejść...nie
chce tylko, abyś dał sobie szanse - samemu sobie, a nie miłości czy wyobrażeniu o niej
wiem, że wszystko może się zmienić z dnia na dzień, w ciągu jednej chwili... zupełnie niepostrzeżenie

134 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-05-15 14:41:12)

Odp: 32 letni prawiczek

OMG!
Za to użalać nad sobą to ty się, autorze, potrafisz po mistrzowsku...

135

Odp: 32 letni prawiczek

samotny32, przed Tobą kilka pilnych i ważnych zadań do wykonania. Pierwszym jest wyznaczenie szybkiej wizyty u psychiatry, który albo zdiagnozuje, albo wykluczy depresję. Drugie zadanie z tym pierwszym powiązane, jest nim przypomnienie sobie tego wszystkiego, co kiedyś (tak, wiem, to było bardzo dawno) lubiłeś robić, co Cię cieszyło, wywoływało uśmiech i poczucie zadowolenia. Tak bardzo skoncentrowałeś się na poszukiwaniu kobiety, tak bardzo skoncentrowałeś się na byciu prawiczkiem, że zapomniałeś o... życiu.

Z jednym Twym stwierdzenie się zgadzam: nie żyjesz, ale wegetujesz. Tyle tylko, że po przeczytaniu Twych postów uważam, że wynika to z Twej decyzji. Uwierz mi, można żyć nie będąc w związku. Można być szczęśliwym nie będąc w związku. Tyle tylko, że szczęścia trzeba szukać w... sobie, nie zaś w drugiej osobie czy też zewnętrznych warunkach.

Zachęcam Cię do przeczytania zdań z mej sygnatury; odpowiedz sobie, które z nich jest Twym mottem życiowym.

136 Ostatnio edytowany przez Black_dragon (2014-05-15 14:55:59)

Odp: 32 letni prawiczek
soliter84 napisał/a:
samotny32 napisał/a:
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Jeżeli tak spostrzegasz świat, cóż mogę rzec na jego obronę. Zapewne niewiele. Natomiast odniosę się do Twych słów o samobójstwie. Jest ono rodzajem ucieczki. Od wszystkiego i wszystkich. To nie jest żadne rozwiązanie. Nie lepiej podnieść głowę, wyprostować plecy, uśmiechnąć się przez łzy i iść dalej przez życie? Pomimo samotności, pomimo bólu, pomimo cierpienia, pomimo krzywd, pomimo fałszu. Takich pomimo są doprawdy miliony, ale życie mamy tylko jedno. Szanujmy je i doceniajmy jego uroki. Rzymianie mówili: "carpe diem". Wiele można z tych słów wyczytać.

Cokolwiek byś w życiu nie robił jego kresem jest i tak śmierć. To jedyna sprawiedliwa rzecz na tym świecie. Nie boję się śmierci , nikt nie będzie też przez nią cierpiał bo nikt mnie nie kocha.

Idź do burdelu. Dobrze Ci radzę. Po Twoich postach widać, że już zaczynasz świrować a stąd już krok do alkoholu, narkotyków, samobójstwa. Dobra dziwka nie jest zła. Porozmawiasz, pośmiejesz się, pomacasz sobie to i owo, wsadzisz tu i tam. Miłość dzisiaj ciężko znaleźć. Kobiety są wyzwolone, robią kariery, nie chcą siedzieć w domu i rodzić dzieci a przynajmniej ja takich nie spotkałem. Zobaczysz pójdziesz kilka razy to stwierdzisz że to nie takie znowu złoto i nie ma sensu uzależniać od tego swojej wartości.

Nie idź do burdelu, bo jak się uzależnisz to ciężko będzie przestać xD Stracisz całą kasę na kurtyzany xD

137

Odp: 32 letni prawiczek

Drogi autorze, skoro z kobietami ci nie wychodzi to może te kwiestie w życiu warto odstawić na jakiś czas (powiedzmy 1 rok), chyba że chcesz się ciągle dołować, zresztą szukałeś przyczyn swoich niepowodzeń, może od tego należałoby zacząć i próbować ponownie.
Proponuje tak jak parę tu osób zanużyć się w jakiejś swojej pasji, czymś co ci daje radość, u mnie to podziałało, też czasem mnie boli że nie mam dziewczyny, ale nie narzekam bo dziewczyny to nie jest całe moje życie, mam swoją pasje jak robie to co lubie to zapominam o całym świecie.
Tak więc proponuje wyluzować i poszukać innych dobrych stron życia
I autorze jeśli dasz rade to więcej wytrwałości, cierpliwości, w życiu walczy się do końca, nie poddawaj się

138

Odp: 32 letni prawiczek

No i tu muszę się zgodzić z Przemusiem, pasje to dobra rzecz ale niestety przychodzi taki czas w życiu mężczyzny że nie może się skupić na swoich hobby bo cały czas jest myślami gdzie indziej. Czy to podczas ćwiczeń, grania czy oglądania filmu myśli ile mógłby pożyteczniejszych rzeczy robić w tej chwili. Ale prawdą jest że w większości przypadków poznając kobietę, zakładając rodzinę cały czas się oddalamy od tego co lubimy aż wreszcie całkowicie pasja zanika, niewiele jest związków które potrafią razem całe życie coś robić. Może autor sam zdaje sobie z tego sprawę i nie jest do końca pewny tak na prawdę czy chce kogoś poznać bo obawia się że skończy się jakiś etap w jego życiu.

139

Odp: 32 letni prawiczek
adamajkis napisał/a:
samotny32 napisał/a:

Jestem żołnierzem zawodowym . Ciemnooki brunet . 182 cm , 71kg . Lubię muzykę rock , metal , czasami słucham techno gł. Prodigy. Jestem agnostykiem , antyklerykałem , religia to dla mnie opium ludu kolejny sznur władzy nad społeczeństwem .  Pasjonuje mnie astronomia , fizyka , chemia i matematyka. W wolnych chwilach lubię malować , podróżować w nieznane miejsca (nie zurbanizowane jeszcze przez człowieka) oraz grać w gry komputerowe. Lubię kolczyki i tatuaże u kobiet , nadają im charakteru i ozdabiają ich piękne ciała.

Wolę blondynki od brunetek.

A może sie przełam i pomódl sie do Boga. Pośrednictwo św. Antoniego też by było wskazane. smile

a co mówisz że to działa? wink mnie mama radzila do świetego Judy... ale mam nadzieje ze zartowala wink

140

Odp: 32 letni prawiczek
Revenn napisał/a:

No i tu muszę się zgodzić z Przemusiem, pasje to dobra rzecz ale niestety przychodzi taki czas w życiu mężczyzny że nie może się skupić na swoich hobby bo cały czas jest myślami gdzie indziej. Czy to podczas ćwiczeń, grania czy oglądania filmu myśli ile mógłby pożyteczniejszych rzeczy robić w tej chwili. Ale prawdą jest że w większości przypadków poznając kobietę, zakładając rodzinę cały czas się oddalamy od tego co lubimy aż wreszcie całkowicie pasja zanika, niewiele jest związków które potrafią razem całe życie coś robić. Może autor sam zdaje sobie z tego sprawę i nie jest do końca pewny tak na prawdę czy chce kogoś poznać bo obawia się że skończy się jakiś etap w jego życiu.

Przyznaje racje, mężczyzna który chce się zaangażować na poważnie w relacje, będzie musiał skrócić czas poświęcony na rozwijanie pasji na rzecz czasu poświęcanego kobiecie, to zrozumiałe wspólne spędzanie czasu ważne jest, pielęgnować relacje trzeba. Doba ma 24 godziny i póki co nic z tym się nie da zrobić. Czasu nie dokupi

A co do autora, to przeglądając jego wypowiedzi nie doszukałem się stwierdzeń że autor ma problem wyboru pomiędzy kobietą a swoimi zainteresowaniami, narzeka natomiast bardzo że nie udaje mu się zapoznawanie kobiet, ja radząc mu żeby skupił się bardziej na pasji miałem na myśli to że może przez realizowanie pasji nie będzie tak pochłonięty tym zamartwianiem się swoimi niepowodzeniami.
Autorze a próbowałeś podrywu bez słów, tak na czysty pełen energii uśmiech, mnie się ostatnio udało, może tobie się uda, co ci szkodzi spróbować.

141

Odp: 32 letni prawiczek

A mi mama mówi, że ładny i fajny ze mnie chłopak, widać kłamie żeby mi przykro nie było tongue
Siedzę na tym forum dobre 2-3 lata i większość rad, zarówno dla kobiet jak i facetów sprowadza się do "masz jeszcze czas", "zajmij się sobą", "znajdź jakąś pasję", "nie myśl o tym", "wszystko przychodzi gdy o tym nie myślisz/się nie spodziewasz" - tak, życie to jedno wielkie zrządzenie losu i nie mamy na nie wpływu, jak czeski film - siedź i zastanawiaj się dlaczego jest tak a nie inaczej. Przykry jest fakt, że to jednak nie działa i niestety nie ma prawa zadziałać. Gdyby autor bał się, że skończy się jego wolność i niezależność, nie zakładał by tak desperackiego wątku na forum dla kobiet, z pytaniem co zrobić, żeby w końcu kogoś ciekawego poznać i się ustatkować.

142

Odp: 32 letni prawiczek
blank napisał/a:

A mi mama mówi, że ładny i fajny ze mnie chłopak, widać kłamie żeby mi przykro nie było tongue
Siedzę na tym forum dobre 2-3 lata i większość rad, zarówno dla kobiet jak i facetów sprowadza się do "masz jeszcze czas", "zajmij się sobą", "znajdź jakąś pasję", "nie myśl o tym", "wszystko przychodzi gdy o tym nie myślisz/się nie spodziewasz" - tak, życie to jedno wielkie zrządzenie losu i nie mamy na nie wpływu, jak czeski film - siedź i zastanawiaj się dlaczego jest tak a nie inaczej. Przykry jest fakt, że to jednak nie działa i niestety nie ma prawa zadziałać. Gdyby autor bał się, że skończy się jego wolność i niezależność, nie zakładał by tak desperackiego wątku na forum dla kobiet, z pytaniem co zrobić, żeby w końcu kogoś ciekawego poznać i się ustatkować.

Zgadzam się niektóre porady są nieprzemyślane, o ile jeszcze dla wieku studenckiego całkiem dobre, o tyle dla mężczyzny po 30 żałosne.

143 Ostatnio edytowany przez Mirko_81 (2014-05-18 14:30:24)

Odp: 32 letni prawiczek

jak czytam takie tematy, których tu ostatnie jest mnóstwo to widzę oczami wyobraźni wrażliwych, wręcz neurotycznych,  łagodnych, cichych facetów, bojących się zwrócić na siebie uwagę, lub nawet spojrzeć jeszcze nie oswojonej kobiecie odważnie w oczy,
...takich jak ja,
niereformowalnych, co najgorsze

i pewnie założyłbym identyczny temat, gdybym nie pracował zawsze w silnie sfeminizowanych firmach, gdzie przewijają się tabuny młodych lasek, więc tylko dlatego, z mnogości materiału udawało mnie się czasami zaprzyjaźnić z jakąś  [głównie z ich inicjatywy, to one odważnie do mnie zagadywały...dotykały [!] ], po czym nawiązać "głębsze" relacje, bo pojęcie klasycznego podrywu w knajpie, klubie, na ulicy, na koncercie, czy wyjeździe to dla mnie istny kosmos,

144

Odp: 32 letni prawiczek
blank napisał/a:

A mi mama mówi, że ładny i fajny ze mnie chłopak, widać kłamie żeby mi przykro nie było tongue
Siedzę na tym forum dobre 2-3 lata i większość rad, zarówno dla kobiet jak i facetów sprowadza się do "masz jeszcze czas", "zajmij się sobą", "znajdź jakąś pasję", "nie myśl o tym", "wszystko przychodzi gdy o tym nie myślisz/się nie spodziewasz" - tak, życie to jedno wielkie zrządzenie losu i nie mamy na nie wpływu, jak czeski film - siedź i zastanawiaj się dlaczego jest tak a nie inaczej. Przykry jest fakt, że to jednak nie działa i niestety nie ma prawa zadziałać. Gdyby autor bał się, że skończy się jego wolność i niezależność, nie zakładał by tak desperackiego wątku na forum dla kobiet, z pytaniem co zrobić, żeby w końcu kogoś ciekawego poznać i się ustatkować.

No dobrze, ale co zmieni siedzenie i rozmyslanie o problemie? Wedlug mnie nic.
Rozumiem, ze jak jest ciezko a tym bardziej jak sie ma np. depresje to ciezko oderwac sie od problemu myslami. Ale czlowiek jest istota rozumna i jesli jest cos, co MOZE zrobic, moze poszukac pomocy to powinien to zrobic.

Nikt tu nie pisze "masz jeszcze czas". Na tyle, na ile zrozumialam wczesniejsze wypowiedzi roznych osob to rady o zainteresowaniach, skupieniu sie na swoich pasjach mialy raczej na celu a) odciagniecie uwagi od problemu, b) zajmujac sie pasjami czesto spotykamy innych ludzi o podobnych pasjach, c) kiedy w koncu spotkamy kobiete/mezczyzne, z ktora/ym cos zaiskrzy nie skonczy sie na tym, ze ta osoba stanie sie calym swiatem i uzaleznimy od niej cale swoje szczescie.

Tak mi sie przynajmniej wydaje.

145

Odp: 32 letni prawiczek
srebrny napisał/a:
blank napisał/a:

A mi mama mówi, że ładny i fajny ze mnie chłopak, widać kłamie żeby mi przykro nie było tongue
Siedzę na tym forum dobre 2-3 lata i większość rad, zarówno dla kobiet jak i facetów sprowadza się do "masz jeszcze czas", "zajmij się sobą", "znajdź jakąś pasję", "nie myśl o tym", "wszystko przychodzi gdy o tym nie myślisz/się nie spodziewasz" - tak, życie to jedno wielkie zrządzenie losu i nie mamy na nie wpływu, jak czeski film - siedź i zastanawiaj się dlaczego jest tak a nie inaczej. Przykry jest fakt, że to jednak nie działa i niestety nie ma prawa zadziałać. Gdyby autor bał się, że skończy się jego wolność i niezależność, nie zakładał by tak desperackiego wątku na forum dla kobiet, z pytaniem co zrobić, żeby w końcu kogoś ciekawego poznać i się ustatkować.

Zgadzam się niektóre porady są nieprzemyślane, o ile jeszcze dla wieku studenckiego całkiem dobre, o tyle dla mężczyzny po 30 żałosne.

Racja.

No co by nie mówić - ja też nigdy nie miałem tego typu szczęścia, ale przynajmniej pozbyłem się problemu "czystości przedmałżeńskiej" u "profesjonalistki". Nie warto przesypiać młodości w celibacie.

146 Ostatnio edytowany przez Przemuś (2014-05-19 12:39:33)

Odp: 32 letni prawiczek
GamerGirl napisał/a:
blank napisał/a:

A mi mama mówi, że ładny i fajny ze mnie chłopak, widać kłamie żeby mi przykro nie było tongue
Siedzę na tym forum dobre 2-3 lata i większość rad, zarówno dla kobiet jak i facetów sprowadza się do "masz jeszcze czas", "zajmij się sobą", "znajdź jakąś pasję", "nie myśl o tym", "wszystko przychodzi gdy o tym nie myślisz/się nie spodziewasz" - tak, życie to jedno wielkie zrządzenie losu i nie mamy na nie wpływu, jak czeski film - siedź i zastanawiaj się dlaczego jest tak a nie inaczej. Przykry jest fakt, że to jednak nie działa i niestety nie ma prawa zadziałać. Gdyby autor bał się, że skończy się jego wolność i niezależność, nie zakładał by tak desperackiego wątku na forum dla kobiet, z pytaniem co zrobić, żeby w końcu kogoś ciekawego poznać i się ustatkować.

No dobrze, ale co zmieni siedzenie i rozmyslanie o problemie? Wedlug mnie nic.
Rozumiem, ze jak jest ciezko a tym bardziej jak sie ma np. depresje to ciezko oderwac sie od problemu myslami. Ale czlowiek jest istota rozumna i jesli jest cos, co MOZE zrobic, moze poszukac pomocy to powinien to zrobic.

Właśnie trzeba działać, nie wszystkie problemy da się szybko przepracować, ale siedzenie i narzekanie to takie uwstecznianie się,

Ciekawe dlaczego autor się nie odzywa, chciałbym wiedzieć co myśli o tych naszych poradach, mógłby przedstawić swój sposób myślenia, jak te sytuacje zapoznawania dziewczyn wyglądają, tyle nas się tu udziela, każdy jakieś doświadczenia z kobietami ma, moglibyśmy jakieś konstruktywne porady podrzucić

147

Odp: 32 letni prawiczek

samotny... a co u Ciebie?

148

Odp: 32 letni prawiczek

Chyba... nie popełnił samobójstwa? yikes

149

Odp: 32 letni prawiczek

Chyba możemy już zapalić znicze sad

150

Odp: 32 letni prawiczek

a ja wciąż mam nadzieje, że autor się nie poddał i czymś nas tu zaskoczy

151 Ostatnio edytowany przez alpengold (2014-05-24 13:51:00)

Odp: 32 letni prawiczek

napisałam do niego email.Jak się odezwie to napisze tutaj.

152

Odp: 32 letni prawiczek

Spoko to był fałszywy alarm, widziałem jak wczoraj samotny był tu online czyli żyje wink

153

Odp: 32 letni prawiczek

Co ludzi straszysz? big_smile Tak czy siak email poszedł.

154

Odp: 32 letni prawiczek
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:
samotny32 napisał/a:
Revenn napisał/a:

blank ma racje, dlatego lepiej o tym kobiecie nie mówić, a autorki które piszą że dla nich nie było by to ważne są hipokrytkami.

cały świat to jedno wielkie kłamstwo

Jeżeli tak spostrzegasz świat, cóż mogę rzec na jego obronę. Zapewne niewiele. Natomiast odniosę się do Twych słów o samobójstwie. Jest ono rodzajem ucieczki. Od wszystkiego i wszystkich. To nie jest żadne rozwiązanie. Nie lepiej podnieść głowę, wyprostować plecy, uśmiechnąć się przez łzy i iść dalej przez życie? Pomimo samotności, pomimo bólu, pomimo cierpienia, pomimo krzywd, pomimo fałszu. Takich pomimo są doprawdy miliony, ale życie mamy tylko jedno. Szanujmy je i doceniajmy jego uroki. Rzymianie mówili: "carpe diem". Wiele można z tych słów wyczytać.

a na końcu czeka nas śmierć więc co za różnica kiedy to nastąpi

155

Odp: 32 letni prawiczek
burntime napisał/a:
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:
samotny32 napisał/a:

cały świat to jedno wielkie kłamstwo

Jeżeli tak spostrzegasz świat, cóż mogę rzec na jego obronę. Zapewne niewiele. Natomiast odniosę się do Twych słów o samobójstwie. Jest ono rodzajem ucieczki. Od wszystkiego i wszystkich. To nie jest żadne rozwiązanie. Nie lepiej podnieść głowę, wyprostować plecy, uśmiechnąć się przez łzy i iść dalej przez życie? Pomimo samotności, pomimo bólu, pomimo cierpienia, pomimo krzywd, pomimo fałszu. Takich pomimo są doprawdy miliony, ale życie mamy tylko jedno. Szanujmy je i doceniajmy jego uroki. Rzymianie mówili: "carpe diem". Wiele można z tych słów wyczytać.

a na końcu czeka nas śmierć więc co za różnica kiedy to nastąpi

Dla mnie, jednak ma to ważne znaczenie. Tak wiele jeszcze przede mną do zrobienia.

156 Ostatnio edytowany przez samotny32 (2014-05-25 15:52:43)

Odp: 32 letni prawiczek
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Dla mnie, jednak ma to ważne znaczenie. Tak wiele jeszcze przede mną do zrobienia.

Ja muszę żyć. Jako żołnierz jako jeden z nielicznych Polaków dożyję swojej emerytury. Jeszcze tylko 4 lata i będę się cieszył jak będziecie pracować na moją emeryturę. ;D

157

Odp: 32 letni prawiczek

Do emerytury to jeszcze daleko.:)

158

Odp: 32 letni prawiczek
samotny32 napisał/a:
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Dla mnie, jednak ma to ważne znaczenie. Tak wiele jeszcze przede mną do zrobienia.

Ja muszę żyć. Jako żołnierz jako jeden z nielicznych Polaków dożyję swojej emerytury. Jeszcze tylko 4 lata i będę patrzał jak będziecie pracować na moją emeryturę. ;D

ale co to za emerytura wink

159

Odp: 32 letni prawiczek

samotny32 dobrze, że zaskoczył znaczy, że zyje bo juz email do niego zdązyłam napisać big_smile wszyscy się obawiali, ze niedługo znicze przyjdzie nam zapalać wirtualne.

160

Odp: 32 letni prawiczek
lena812 napisał/a:
samotny32 napisał/a:
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Dla mnie, jednak ma to ważne znaczenie. Tak wiele jeszcze przede mną do zrobienia.

Ja muszę żyć. Jako żołnierz jako jeden z nielicznych Polaków dożyję swojej emerytury. Jeszcze tylko 4 lata i będę patrzał jak będziecie pracować na moją emeryturę. ;D

ale co to za emerytura wink

W sumie lepiej byłoby obalić wojskowo rząd i dorwać się do koryta.

161

Odp: 32 letni prawiczek

samotny32 doczytałam. Wow;0

162

Odp: 32 letni prawiczek

A co na tej emeryturze będziesz robił?

163

Odp: 32 letni prawiczek

Przemuś damy swego serca nadal szukał. big_smile Chyba to oczywiste w sumie

164

Odp: 32 letni prawiczek

Może do emerytury już sobie kogoś znajdzie, w końcu to 4 lata , szmat czasu na działanie.

Samotny jak ty się na to zapatrujesz? Idziesz w podryw czy będziesz chciał odpocząć od tego, naładować baterie? I znowu spróbować

165

Odp: 32 letni prawiczek

Ale i tak poszukaj jakiejś pracy, nie wiem może jako ochroniarz?

166

Odp: 32 letni prawiczek

Zycie zaskakuje w najbardziej nieoczekiwanych momentach, nigdy nie wiadomo kiedy spotka sie to wlasciwa osobe

167

Odp: 32 letni prawiczek

Oby tylko zaskoczyło pozytywnie Promykslonca

168

Odp: 32 letni prawiczek

Na emeryturze planuję wyjechać do Szwecji i pracować tam jako kierowca TIR-a. Zawsze lubiłem kraje skandynawskie. O Polsce można powiedzieć jedno: "Naród wspaniały, tylko ludzie ku...y"- J. Piłsudski.

169

Odp: 32 letni prawiczek
Revenn napisał/a:

Ale tak abstrachując od tematu, dlaczego tyle mężczyzn pisze o tym że nie miało kobiety, a mało która kobieta przyznaje się że jest dziewicą i pisze tutaj na forum. Czyżby było mniej dziewic niż dziewiców czy może bardziej się tego wstydzą?

No ok ja mam 27 lat i jestem dziewicą. Wstydzę się tego bardzo przed facetami, ale ja sama się w to wplątałam nieźle. Pierwsze próby były jak miałam 16-17 lat. Wtedy po prostu się bałam. Potem ..też się bałam a teraz to jest tak, że faceci mają mnie za doświadczoną, ja sama nie wyprowadzam ich z błędu i sama się pogubiłam. Dlaczego nie potrafię się przyznać?? Bo mam 27 lat  jest to żenujące moim zdaniem. Nie narzekam na powodzenie, gry wstępne przerabiałam tysiąc razy. Mam masę kompleksów i po prostu ja siebie nie akceptuję i chyba tu jest problem. Freak sad:(:(

170

Odp: 32 letni prawiczek

Samotny, może spotkanie?? wink

171

Odp: 32 letni prawiczek

Dlaczego jest to według ciebie żenujące? Żenująca jest kobieta z dużym przebiegiem.

172 Ostatnio edytowany przez alpengold (2014-07-08 10:26:33)

Odp: 32 letni prawiczek

samotny32co tam słychać. Jak się czujesz?

matylda_86 może wcześniej idz na terapie bo to niepokojące co napisałaś.

173

Odp: 32 letni prawiczek
matylda_86 napisał/a:
Revenn napisał/a:

Ale tak abstrachując od tematu, dlaczego tyle mężczyzn pisze o tym że nie miało kobiety, a mało która kobieta przyznaje się że jest dziewicą i pisze tutaj na forum. Czyżby było mniej dziewic niż dziewiców czy może bardziej się tego wstydzą?

No ok ja mam 27 lat i jestem dziewicą. Wstydzę się tego bardzo przed facetami, ale ja sama się w to wplątałam nieźle. Pierwsze próby były jak miałam 16-17 lat. Wtedy po prostu się bałam. Potem ..też się bałam a teraz to jest tak, że faceci mają mnie za doświadczoną, ja sama nie wyprowadzam ich z błędu i sama się pogubiłam. Dlaczego nie potrafię się przyznać?? Bo mam 27 lat  jest to żenujące moim zdaniem. Nie narzekam na powodzenie, gry wstępne przerabiałam tysiąc razy. Mam masę kompleksów i po prostu ja siebie nie akceptuję i chyba tu jest problem. Freak sad:(:(

Matylda to nie jest żenujące lecz urocze wink
Bycie dziewicą to skarb i nie ważne że masz 27 lat, dla mnie żenujące byłoby jakbyś w tym wieku miała już z 10chłopaków, a tak to nie masz czego się wstydzić, głowa do góry smile

174

Odp: 32 letni prawiczek
matylda_86 napisał/a:
Revenn napisał/a:

Ale tak abstrachując od tematu, dlaczego tyle mężczyzn pisze o tym że nie miało kobiety, a mało która kobieta przyznaje się że jest dziewicą i pisze tutaj na forum. Czyżby było mniej dziewic niż dziewiców czy może bardziej się tego wstydzą?

No ok ja mam 27 lat i jestem dziewicą. Wstydzę się tego bardzo przed facetami, ale ja sama się w to wplątałam nieźle. Pierwsze próby były jak miałam 16-17 lat. Wtedy po prostu się bałam. Potem ..też się bałam a teraz to jest tak, że faceci mają mnie za doświadczoną, ja sama nie wyprowadzam ich z błędu i sama się pogubiłam. Dlaczego nie potrafię się przyznać?? Bo mam 27 lat  jest to żenujące moim zdaniem. Nie narzekam na powodzenie, gry wstępne przerabiałam tysiąc razy. Mam masę kompleksów i po prostu ja siebie nie akceptuję i chyba tu jest problem. Freak sad:(:(

żenujące by było zrobienie tego z pierwszym lepszym, byle tylko pozbyć się ''balastu''.

175

Odp: 32 letni prawiczek
Revenn napisał/a:

Żenująca jest kobieta z dużym przebiegiem.

Za to facet z dużym przebiegiem to niezły ogier big_smile big_smile big_smile

176

Odp: 32 letni prawiczek

Potem się dziwisz Tom, że dziewczyny brutalnie spuszczają Cię z wodą, skoro dla każdej jesteś tym +1 do jej "przebiegu".
Aktywna towarzysko i seksualnie dziewczyna powinna się wstydzić, bo duża część społeczeństwa uzna ją potem za "żenującą"...

Poważnie nie czujesz głupoty i szkodliwości takich poglądów?

177

Odp: 32 letni prawiczek
Tom94 napisał/a:

Czy ja wiem czy net to dobre miejsce aby wywołać iskry? Według mnie to niekoniecznie, zdecydowanie łatwiej wywołać zauroczenie kobiety poprzez rozmowę w cztery oczy, jeśli ma się dobry podryw, męski ton głosu i ciekawy sposób mówienia to szansa na to że się pozna dziewczynę ( choćby na nockę ) jest bardzo duża, a co się zaś tyczy internetu to tam możemy zabłysnąć intelektem, to oczywiście też jest bardzo ważne ale tzw motylków w brzuchu nie wywołamy, do tego potrzebna jest jednak rozmowa w realu.

Tom94 to Ty też masz pecha. Nie wywołałeś zauroczenia kobiety przez rozmowę w cztery oczy, nie masz męskiego głosu i ciekawego sposobu mówienia etc.
Ale teraz na poważnie.
Do kobiety nie można podchodzić jak do zdobyczy na jedną noc.
Kobieta to wyczuje. Chyba żadna kobieta nie jest zainteresowana być zdobyczą na jedną noc, taką do zaliczenia. Nie tędy droga.
Kobieta szuka partnera który zapewni jej poczucie bezpieczeństwa, zapewnienia bytu i wychowania potomka. To jest stare jak świat ale prawdziwe.
Ja przypuszczam, że autor wątku przez to swoje poczucie samotności, odrzucania przez kobiety zamknął się w skorupce. To je wystrasza i zniechęca. Po co im taki partner do którego trudno dotrzeć. Z tego co pisze to jest dość wysokim facem, wojskowym więc posiada świetną postawę i dobrze się porusza. Dlatego nie jest Gargamelem czy też "pomocnikiemgargamela".
On stracił wiarę w siebie. On wszystkie niepowodzenia bierze na klatę, a to nie tędy droga.
Interesuje się fizyką i jeszcze tam czymś. Są koła zainteresowań, jakieś tematyczne kluby. To może tam się zakręcić i poznać jakąś kobietkę którą też kręci fizyka. Ja nie wierzę, że nie ma takich kobiet. A tam można poznać dziewczynę która nadaje na tych samych falach. Wtedy są wspólne tematy i do sukcesu już mały kroczek.
Tylko trzeba mieć wiarę w siebie.

178

Odp: 32 letni prawiczek
srebrny napisał/a:

Gdzie ty znajdujesz te inteligentne? Bo ja nie znalazłem ich nawet na studiach wink

Srebrny to gdzie Ty studiowałeś Obrazek dodany przez użytkowniczkę.

179 Ostatnio edytowany przez Lexpar (2014-07-08 18:21:34)

Odp: 32 letni prawiczek
GamerGirl napisał/a:

...... (nawet jak pojdziesz na dziwki i przetestujesz sprzet)

GameGirl tekst postu rewelacja Obrazek dodany przez użytkowniczkę.
Oplułem monitor.
"Sprzęt" posiada jeszcze fabryczne plomby, tylko chyba gwarancja jest już nie ważna Obrazek dodany przez użytkowniczkę.
Zgadzam się z Tobą w całości, no może prawie w całości.
Niestety teraz dla kobietek pieniądze mają dużą wartość (oczywiście nie dla wszystkich).
Znam tyle przypadków gdzie dziewczyna, żona, matka poszła na kasę, niestety i to jest przykre.

180

Odp: 32 letni prawiczek

A ja autora świetnie rozumiem.

Przez wiele lat nie potrafiłem zdobyć zainteresowania ŻADNEJ kobiety. Pomimo niezłego ponoć wyglądu, inteligencji, pozycji społecznej (prowadzę z sukcesem własną firmę, skończyłem SGH i nawet dzienny doktorat podjąłem swego czasu), ZAWSZE lądowałem w szufladce "przyjaciel". Wyjątkiem była jedna babka która mnie potraktowała jako "cel zastępczy" po tym gdy jej facet ją rzucił ale jako że wcześniej mnie zlała i wybrała jego to jakoś nie potrafiłem jej zaufać.

Każda próba zaproszenia na spotkanie kończyła się sztandarowym "ok, ale to nie będzie randka".

Potem udało mi się nawiązać 7-letni związek ale tylko dzięki aktywnej pomocy przyjaciółki mojej ex, która bardzo mi pomagała (chociaż o tym nie wiedziałem). Zostawiła mnie w zeszłym roku po 7 latach, niemal w przeddzień ślubu bo "wypaliło się", traktowała mnie od jakiegoś czasu jak... przyjaciela (no niech to szlag!) i woli mieć kogoś, kto w niej będzie umiał rozbudzać namiętność niż taką fajtłapę jak ja.

Teraz nie mam nadziei na cokolwiek. Staram się o tym nie myśleć ale wiem, że nie mam szans u żadnej bo o ile jestem lubiany a dla kobiet jestem fajnym kolegą, o tyle nie jestem w ogóle atrakcyjny jako facet.

Brak zainteresowania kobiet MIAŻDŻY samoocenę. Przed pierwszymi "zakochaniami" byłem szczęśliwym facetem, teraz uważam się za nic. Myśli samobójcze i wręcz konkretne plany także zaliczyłem, ale nawet na to nie umiałem się zdobyć naiwnie licząc, że odzyskam kiedyś Ukochaną i że wolę żyć z nią niż żeby mnie miało nie być w ogóle.
Byłem u psychologa to nie miał pojęcia co zrobić, spytał się mnie wręcz "w czym ja mam Panu pomóc" LOL.

181

Odp: 32 letni prawiczek

A czemu fajtłapą? Na czym to polegało, że nie dałeś rady? Chciała ciągłej namiętności, a fajtłapa nie umie?

182

Odp: 32 letni prawiczek

Byłem mało zdecydowany, przerastało mnie zbyt wiele problemów związanych z firmą (problemy finansowe, niewypłacalni kontrahenci...), źle nam się razem mieszkało (kłótnie wieczorami, gdy np. jedno musiało pracować a drugie chciało abyśmy spędzili razem czas), nadmiar pracy i stresu - nawet na sex nie miałem siły ani ochoty w pewnym momencie. Potem był lepszy moment gdzie zaczęło nam się układać i po paru miesiącach jeb! "rozstajemy się, do widzenia".

Wybaczyłem jej nawet skok w bok (romans, do "zdrady" w formie seksu nie doszło) z jej wcześniejszym byłym, który jest prymitywem z wykształceniem zawodowym i mentalnością typowego Zdzicha-budowlańca, który gdy byli razem ją bił i poniżał - jak widać dla niej i tak był bardziej pociągający niż ja.

183

Odp: 32 letni prawiczek

nie mozna winic losu za to ze nie miales jeszcze kobiety tym bardziej siebie...przyjdzie czas ze znajdziesz ta jedyna

184

Odp: 32 letni prawiczek

Próbowałem dziesiątki razy, zawsze reakcja była taka sama, totalny brak zainteresowania. Jak wspominałem, swoją jedyną dziewczynę w życiu "poderwałem" (bardzo w cudzysłowiu) tylko dzięki jej przyjaciółce która jej poleciła spróbować, bo moja Ukochana chciała się wycofać i mnie posłać do stu diabłów (w końcu i tak to zrobiła).

185

Odp: 32 letni prawiczek

Ale wiesz juz czego to wina? Tego, że mało zdecydowany, słaba odpornosc psychiczna? Czy przez to, że masz taką pracę to nie mozesz pogodzic zycia z kobietą i spełnić "zachcianek"? A to tez dobre, że jeśli było dobrze, juz sie układało to nagle jeb i rozstanie.

186 Ostatnio edytowany przez Benny (2014-07-08 19:04:00)

Odp: 32 letni prawiczek

Że jestem "ciepłą kluchą". W liceum gdy mnie poznała i na studiach byłem inny - niską samoocenę maskowałem udawaną (jak widać dobrze skoro się nabrała) pewnością siebie - dużo luzu, sama radość, imprezki i dużo kolegów, ale jak założyłem firmę to okazało się, że nie wyrabiam psychicznie i np. potrafiliśmy się kłócić o pierdoły. Ona też miała dużo stresu - praca w korpo po 14h dziennie - i nieszczęście gotowe. Zrobiłem się wycofany i aspołeczny.

Nie radziłem też sobie z takimi codziennymi sytuacjami, np. gdy mieliśmy kolizję samochodem to ona musiała gadać z policją bo ja byłem w strzępkach nerwów.

187

Odp: 32 letni prawiczek

Ale w liceum i na studiach tez nie miales powodzenia, a niby teoretycznie miałeś lepsze cechy niz teraz? To co wtedy nie dawało rady?

188

Odp: 32 letni prawiczek

Nie wiem. Kobiety zawsze widziały we mnie kolegę ale nie faceta.

189

Odp: 32 letni prawiczek

Tez ciezko pojac mi ten fenomen, że w jednych sie widzi, mimo wielu braków, a w jednych sie nie widzi wcale mezczyzny. Wyglad, zachowanie? Gdzie ten szkopuł leży.

190

Odp: 32 letni prawiczek
thepass napisał/a:

Tez ciezko pojac mi ten fenomen, że w jednych sie widzi, mimo wielu braków, a w jednych sie nie widzi wcale mezczyzny. Wyglad, zachowanie? Gdzie ten szkopuł leży.

Niektórzy faceci nie wysyłają jakichkolwiek sygnałów zainteresowania, nigdy nie flirtują, nigdy nie wyrażają przy kobiecie swojej seksualności, unikają tego tematu jak ognia, może i powiedzą komplement, ale zawsze w bezosobowym, obiektywnym stylu "ładnie wyglądasz" zamiast "podobasz mi się". Kastrują od samego początku relację wyłącznie do płaszczyzny koleżeńskiej, sami przyjmują taką rolę.

Niektóre kobiety też mają to wypisane na czole, ten ciągły dystans.

Nie widzę sensu w zgrywaniu niedostępnego. Szczególnie jeżeli ktoś jest nieśmiały (niedostępny z założenia).

Wyrazić zainteresowanie można samym spojrzeniem dziewczynie w oczy, nie trzeba nawet nic mówić...

191

Odp: 32 letni prawiczek
ZaubererDE napisał/a:

Potem się dziwisz Tom, że dziewczyny brutalnie spuszczają Cię z wodą, skoro dla każdej jesteś tym +1 do jej "przebiegu".
Aktywna towarzysko i seksualnie dziewczyna powinna się wstydzić, bo duża część społeczeństwa uzna ją potem za "żenującą"...

Poważnie nie czujesz głupoty i szkodliwości takich poglądów?

Może ciebie kobiety spuszczają z wodą lecz nie mnie.
Swój złoty środek odkryłem i moje problemy z kobietami to już na szczęście przeszłość.

A co do ostatniego, to każdy ma prawo do swojej opinii, dla mnie bardziej wartościowa jest 27 letnia dziewica niż panna z którą majstrowało pół miasta.

Lexpar, nie rozumiem po co cytujesz mój stary post.

U mnie już się wiele zmieniło, wiadomo że nie można podchodzić do kobiety z tylko chęcią jej zaliczenia, ja nie oczekuje niczego, chce tylko porozmawiać i to skutkuje bo nie włącza się owej pannie czerwona lampka ostrzegawcza wink

192

Odp: 32 letni prawiczek
ZaubererDE napisał/a:
thepass napisał/a:

Tez ciezko pojac mi ten fenomen, że w jednych sie widzi, mimo wielu braków, a w jednych sie nie widzi wcale mezczyzny. Wyglad, zachowanie? Gdzie ten szkopuł leży.

Niektórzy faceci nie wysyłają jakichkolwiek sygnałów zainteresowania, nigdy nie flirtują, nigdy nie wyrażają przy kobiecie swojej seksualności, unikają tego tematu jak ognia, może i powiedzą komplement, ale zawsze w bezosobowym, obiektywnym stylu "ładnie wyglądasz" zamiast "podobasz mi się". Kastrują od samego początku relację wyłącznie do płaszczyzny koleżeńskiej, sami przyjmują taką rolę.

Niektóre kobiety też mają to wypisane na czole, ten ciągły dystans.

Nie widzę sensu w zgrywaniu niedostępnego. Szczególnie jeżeli ktoś jest nieśmiały (niedostępny z założenia).

Wyrazić zainteresowanie można samym spojrzeniem dziewczynie w oczy, nie trzeba nawet nic mówić...

A jak dziewczyna nie rozpozna, że to jest ''to'' spojrzenie? O czym Twoim zdaniem to świadczy?

193

Odp: 32 letni prawiczek

@up dokładnie, ja jak raz patrzyłem w dziewczynie w oczy to dostałem na klatę tekst " czemu się tak patrzysz"

194 Ostatnio edytowany przez ZaubererDE (2014-07-08 22:38:21)

Odp: 32 letni prawiczek

Nie rozumiem pytania...

Mam na myśli sytuację, w której nieśmiałej osobie radzi się "nie pokazuj, że ci się podoba, nie okazuj zainteresowania, niech cię (osoba przeciwnej płci) zdobywa" :>
Początkowo jednak trzeba nawiązać więź na tej płaszczyźnie, obie strony muszą wyjść do siebie z tymi "różowymi" sygnałami wink

Nieśmiała osoba powinna wyrażać zainteresowanie słowami, żeby mieć 100% pewność, że jest zrozumiana. Żeby wyrażać intencje samą mową ciała i kontaktem wzrokowym jednak trzeba mieć trochę doświadczenia i obycia.

195 Ostatnio edytowany przez Revenn (2014-07-08 23:04:04)

Odp: 32 letni prawiczek

Tom94 zgadzam się z tobą w 100 %. Nie potrafiłbym pokochać taką kobietę. Jeżeli któraś by powiedziała mi że umówi się na spotkanie a nie na randkę to odpowiedziałbym żeby się goniła, bo naprawdę facetowi nie są potrzebne przapciółki.

Nieśmiała osoba nie powinna pokazywać że jej zależy na znajomości bo to częsty błąd który powoduje wylądowanie do friendzona. Nie można się starać za wszelką cenę poderwać dziewczyny bo to więcej przyniesie szkody niż pożytku. Wrażliwe osoby z problemami są narażone na wykorzystanie właśnie przez swoją uległość i chęć na jak najszybsze "zaliczenie". A później jeszcze większe cierpienia jak będąc po ślubie grubo wychodzą pewne rzeczy na jaw.

Posty [ 131 do 195 z 259 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026