Patrząc tak na to co iceman robi, analizując jego, to poza tym, że wierzy bardzo w siebie, skupia się na sobie to przy okazji nie traci poczucia własnej wartości. A po rozstaniu pierwsze co, to upada nasza samoocena, jeszcze gorzej jak w związku ta druga osoba obniża naszą wartość, a po rozstaniu jeszcze bardziej sięgamy dna. Rzecz w tym, żeby odzyskać tą wartość, uwierzyć w siebie, i nagle przyciągamy wszystko do siebie co pozytywne. Tylko dlaczego boimy się odzyskać siebie? Takie egoistyczne pójście na łatwiznę, że dajemy rządzić naszemu/naszej ex partnerowi/partnerce.
Wiem, że to jest może i groteskowe, narcystyczne, ale co nam szkodzi po rozstaniu jak podbudowanie siebie, swojego ego? Oto mój sposób na odzyskanie siebie, nie myślę, o tych negatywnych rzeczach, że jestem do dupy, bo tylko staje się do dupy. Raczej przypominam sobie i utwierdzam się w tym przekonaniu, tzn. w tym co kiedykolwiek usłyszałem od innych ludzi na swój temat, mówie tutaj o szczerych słowach. Zabawne jest to, że te słowa potwarzają się z tym co mówiła moja ex partnerka, dlatego buduje mnie to jeszcze bardziej. Tak samo jak to, że ja siedze i rozpaczam, a wszyscy znajomi się śmieją, że zamieniła mężczyznę na chłopca, z mniejszymi jajami ode mnie (a wielkich nie mam).
http://i59.tinypic.com/11c8789.jpg
Wybacz iceman, że wstawiam to w Twoim temacie, ale stwierdziłem, że może komuś to pomoże, u mnie to działało, póki pamiętałem. Jak zapominałem o tym, bo łapała gorsza chwila no to dupa. Więc stwierdziłem, że spisze to sobie na kartce i będę ją wyciągać z kieszeni w gorszych chwilach..
![]()
Pozdrawiam i zachęcam do stosowania tej metody
wow to zaraz posypia ci sie propozycje matrymonialne ![]()