netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

8 664 odpowiedzi771 507 wyświetleńzałożony przez iceman, 31.03.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 … 134 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 8 665 ]

196

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

hejka, jak minął dzionek?
ja uważam swoj za udany smile za to teraz wieczorem włącza się tęsknota... ojj ciężko jest ...
na necie znalazłam etapy żałoby - ponoć odnoszą się również do rozstań...
I. Faza szoku i zaprzeczenia
II. Dezorganizacja zachowania.
III. Złość/ bunt.
IV. Smutek
V. Akceptacja/ pogodzenie się ze stratą.
trzeba przejść przez wszystkie etapy aby dojść do stanu akceptacji...

197

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Ja juz nie pamietam nawet bym miał takie etapy. Szok na pewno, smutek i od razu akceptacja (choc raczej nigdy sie z tym nie pogodze).

198

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

To na czym polega Twoja "akceptacja" ?:)
Akceptacja = pogodzenie z faktami..tzn. że nie doszedłeś do tego etapu, samooszukujesz się.

Najgorsze jest jednak to, że dopóki do niego nie dojdziesz nie stworzysz satysfakcjonującego związku z żadna inna kobietą, bo po prostu się na nią nie otworzysz.

199

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Taka, że juz sie nie smuce z tego powodu, a jestem radosny, ze spotkalem kogos takiego i ze pewnie jest juz szczęśliwa.

Moim zdaniem są tylko 2 wyjscia
a) do innej poczuje cos mocniejszego [wieksze dopasowanie niz z nią]
b) dokoncze z nia kiedys dzieło i zacznie mnie tak irytowac, ze zauwaze, ze nie jest kims dla mnie

200

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Ok.
Coś mocniejszego.. A to nie jest trochę tak, że fakt, że to ona Cię poderwała (jak sam pisałeś) spowodował, że brakuje Ci tego poczucia bycia adorowanym i pożądanym najbardziej? Niekoniecznie jej jako osoby, ale chodzi o sposób w jaki się przy niej czułeś?

201 Ostatnio edytowany przez redapples (2014-04-12 22:42:22)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Po poprzednim związku przeszłam wszystkie etapy trwało to ponad rok, masakra.
Jak na ten moment jeszcze mój "związek" jest w zawieszaniu, już niedługo poniedziałek, zastanawiam się jak powinnam się zachować, jak facet oleje poniedziałek i się nie odezwie(wysłać sms'a że to już koniec, bez tłumaczenia się, czy olać sprawę i zacząć układać sobie życie)Teraz cisza z obydwu stron i dezorientacja. Potrzebuję trochę poprowadzenia za rączkę, bo to moje pierwsze świadome zerwanie kontaktów.

202 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-04-12 22:30:54)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Tyle że to nie jest ważne czy ona coś mi daje, czy nie, ale coś ciągnie mnie do niej. Nawet jej zapach. Wszystkie rozmowy, zachowanie, reakcje, wspolne cele, oczekiwania, podobny poziom inteligencji, taki tez mocny charakter. Nie poznalem nikogo takiego nigdy, ktory by mnie odzwierciedlał, a to że mnie też tak pożądała czy przekonywała do związku, to drugie (jak dwie osoby sie kochają to chyba tak jest zawsze, że odwzajemnienie daje duzo wiecej). Teraz też mam takie dziewczyny i bardzo sie "zloszczą" gdy mowie im, że sie tylko lubimy, czyze jestesmy tylko kolegami. Nie czuje tego co trzeba po prostu, mimo ze nieba by mi przychyliły. A od tej nie chce NIC. Chce ją podziwiać jak dzieło sztuki, choc wiem, że powie jedno słowo, popatrzy na mnie i musze uciekać, bo tchu mi brakuje z tej chęci na nią. By ją chociaz złapać za ręke. Jestem zawieszony w próżni i to sie nie umie u mnie zmienić.

Tak jakbym miał bardzo niski wybór w doborze partnerki.

203

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Rozumiem.
A to nie jest trochę tak, że sam sobie (Twój mózg konkretnie - a Ty mu na to pozwalasz) stworzyłeś 'mistykę' wokół waszej relacji, co blokuje Cię przed poznawaniem tych innych kobiet?
Nadal mocno działa mechanizm idealizacji poprzedniego 'obiektu' , w związku z tym z racji, że łącza Cię z nią wspomnienia i wspólny czas (dużo czasu), to wredność tego mechanizmu polega na tym, że on nie dostrzega takiego drobnego "szczegółu" jak fakt, że z inna partnerką możesz stworzyć masę nowych wspomnień, bo z marszu ją filtruje i szereguje jako mniej atrakcyjna emocjonalnie, nie dając Ci nawet szansy.
Tobie, bo te kobiety znajda zaraz kogoś na Twoje miejsce, ale Ty wciąż jesteś sam. To Twoja krzywda, kumasz?
Tak jakbyś wywalał na śmietnik kolejne lata swojego życia, samobiczował się że tamten związek nie wyszedł i samo-karał się pozostawaniem w samotności. W oczekiwaniu na cud z zewnątrz, który uwolni Cię od wspomnień, bo tak naprawdę to one są źródłem Twojego trwania w miejscu i rozpamiętywania.
Pytanie dlaczego chcesz tą iluzję "idealnej połówki" podtrzymywać? Bo to, że chcesz w to wierzyć to nie ulega najmniejszej wątpliwości.
Kluczem do zmiany przekonań są chęci, Ty póki co ich nie masz. Trwasz w inercji.

204 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-04-12 23:14:20)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Nie wiem. Nie przeszkadza mi to, że jestem sam. Nigdy na mnie kobiety dobrze nie działały. Nie tak, jakbym chciał. Dziś jestem w tym samym miejscu. Kiedys filtrowałem z tego samego powodu co dziś, tylko dziś mam porównanie mieć chemie, a kiedys nie myslalem, ze w ogole cos takiego istnieje. Dla mnie myśli o niej są mega przyjemne i nie umiem wyrzucić ich. Nie umiem jej nienawidzić, albo przypisać jej jakiś dodatkowych wad. Wiem tylko, że naobiecywała i zostawiła. To dla mnie za mało, bym mogl poczuc cos negatywnego i zapomnieć. Skonczyla to na etapie, gdy u mnie uczucia były na prawie maksymalnym poziomie i to zostało w pamięci. Pozniej juz jej nie widziałem. Ja inne kobiety poznaje, jest miło, jest tak samo jak przed NIĄ. Moglbym sie z nimi wiązać (bo i sie wiązałem przed nią też z innymi), ale to jest wciaz oszustwo, bo one kochają, a mi sie tylko podobają. Ba, nawet mało co je pożądam, a tą... moglbym z nia 10 razy dziennie w kazdym miejscu i kazdej sytuacji. Nie wiem, piątej klepki mi pewnie brak, bo to bardzo specyficzna dziewczyna. Prezentowala moj poziom rozmowy, moj poziom namiętności. Tyle ile ją poznałem, to spełniła 8/10 moich oczekiwań (statystycznie, bo nie liczylem tego). Ideałem jej nie nazwe więc. Stad pisze o tym, ze jakbym dalej ją poznał, to moze bym też sie wyleczył z tego, ale pewność jest żadna. Ba, predzej to by sie pogłębiło i jakos czuje, że z obu stron. Wiem, ze lepszego ode mnie nie znajdzie w sensie dopasowania umysłowo-fizycznego. Ale tez ciesze sie kazdym jej szczesciem, powodzeniem. Jesli ma innego nie ma problemu, nie boli mnie to wcale. I jakos jestem doglebnie przekonany, ze jesli jej w nowym zwiazku sie nie bedzie ukladac, to pomysli o mnie. Nie zeby wrocila, ale pomysli. Pozwoliłem jej poznac cos nowego i ona mi tez. Taka wdziecznosc. Jestem w innym swiecie.

205

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Chyba wiem o co Ci chodzi. Z chemią zabawy nie ma, to jedno trzeba przyznać wink

Ja tylko raz w życiu poczułam coś takiego do faceta, że dosłownie "zwalało mnie z nóg", gdy był obok, nie musiał nic mówić, wystarczyło że był. Jak wchodził do pomieszczenia serce waliło mi jak przed zawałem i trudno mi było wydusić jakieś sensowne słowo. Nie wspominając już o dreszczach gdy był w pobliżu i nieprzespanych nocach wink Ale to było..z 8 lat temu? Najlepsze (a może najgorsze?) jest to, że nawet nie doszło między nami do intymności, bo z różnych względów nie był to czas, miejsce ani on nie był wolny, a ja gotowa. W każdym razie potwierdzam, że tego uczucia jakiejś dzikiej fascynacji trudno zastąpić byle spotkaniami. Jednak nigdy nie myślałam o tym jako o kimś "przeznaczonym" czy drugiej połóweczce itp.
Ot, to prostu cholernie mnie pociągał.
Co do związków takich 'związków', to nigdy nie było chemicznie, po prostu stawiałam albo na czas - że przyjdzie z czasem i chemia, a nie przychodziła. Albo kończyłam, gdy nie dało się już wytrzymać.
Czasem się zastanawiam czy będzie mi dane poznać i być w związku, gdzie jest to "wszystko", o co chodzi i być szczęśliwa.

Bo czasem czytając choćby Was czy z opowieści znajomych, ba - byłych partnerów, czuje jakby mnie coś omijało..

206 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-04-12 23:40:44)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Ja będe czekał na coś takiego. Chocbym miał umierać w samotności. Taki moj cel zyciowy (jeden z wielu). Choc oczywiscie nie będe bronił się przed "normalną" miłością, jeśli uda mi sie takową znaleźć (czy znajdzie mnie sama jak ta...).
Tak czy siak boli mnie to, że i tak podswiadomie czuje, ze będe oszukiwał moją przyszłą, bo będe wciąż pamiętał tamtą z którą miałem raj w piekle.

Mam tez takie objawy mi sie wydaje jak kobieta. Serce mi wali, ciezko mi sie oddycha, trace głowe, MIĘKNĄ MI NOGI(!), ale równocześnie czuje sie przy niej tak ze 1000 razy bardziej męski. Co to za uczucie! Tak wlasnie tęsknie do tego, ale jest to budujące a nie jakoś duszące.

207

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

"Normalna miłość" - zabrzmiało pogardliwie wink

Ale chyba wiem co masz na myśli.
Cóż, pozostaje Ci dać jeszcze czasowi działać, dla niektórych lata to za mało by wspomnienia wyblakły, inni - tak jak Ice i osoby powiedzmy o braku skłonności do martyrologii wink wybierają drogę przeprogramowania podświadomości, a więc aktywnego udziału w zmianie perspektywy patrzenia na związek/osobę, z która się było. Jest to do zrobienia, ale muszą być chęci i wiara, jak ze wszystkim.

Na szczęście jest coś takiego jak wolna wola smile

208 Ostatnio edytowany przez redapples (2014-04-12 23:51:31)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Jak tam Was sobie czytam, to wydaje mi się że jest to etap abstrakcji nieosiągalny dla mnie, by poczuć chemię o jakiej piszecie. Zastanawiam się teraz czy mnie w życiu coś nie omija, czy definicją mojej miłości nie jest wypatrzona, pewnie tak i to bardzo. Jedno wiem na pewno, zawsze tęskniłam za bratnią duszą i chemią, tylko potrafię sobie to wyobrazić, ale realnie nigdy tego nie poczułam.

209 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-04-12 23:57:17)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Mysle, ze takie cos jak my przezylismy to sie trafia tak ze 3 razy w zyciu i to przy dobrych wiatrach. Mam jeszcze 2 podejscia i miliony kobiet do poznania. Albo i innego miasta smile mnie po prostu cieszy to jak o tym mysle. Jestem nabuzowany pozytywna energią. Nie wiem czy mozna cos piekniejszego przezyc.

I łzy szczescia. Tak jej dziękuje za to. Obdarowałbym ją wszystkim i sobie poszedł nigdy jej juz nie widząc.
Czuje sie jak romantyk, choc nigdy nim nie byłem. Zawsze sie smialem z takich osób, a juz szczegolnie mężczyzn.

210 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2014-04-12 23:57:03)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Nie wiem czy jesteś zaznajomiony z teorią tzw. "soul mates" - bliźniacze dusze i "twin flames" - to bardziej wypada na związki romantyczne, bo tu jest aspekt pierwiastka męskiego i żeńskiego, przy bliźniaczy duszach relacja nie musi mieć charakteru miłosnego.
Myślę, że w Twoim wypadku może chodzić o jedno z powyższych.
Jest to ciekawy i piękny temat, ale to dla tych, którzy interesują się ezoteryką, a to raczej nie miejsce na to.

211

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Wlasnie, zwiazek romantyczny. Nie znam tych okreslen. Nie ma jej przy mnie, a ja i tak odpływam.

212 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2014-04-13 00:06:39)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Bo jest przy Tobie, bo nie pozwalasz jej odejść. To czym ją przytrzymujesz to wiązanie energetyczne ("ściągasz" ją do siebie myślami/emocjami), robisz to intuicyjnie. Ale ściągasz ją wbrew jej woli, dlatego nic z tego nie wyniknie.
To dobre samopoczucie jest złudne i wiesz o tym. wink

dobranoc

213

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Jestem uzalezniony od przyjemnosci, a to dla mnie przyjemnosc najwyzsza. Nie widze sposobu na to, by odgonic te mysli, szczegolnie, ze jest to kobieta. A kobieta to pierwsze slowo, z ktorym wstaje rano i ide spac.

dobranoc

214

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Dzień dobry smile Jak samopoczucie w niedzielny poranek? Ja jak zwykle wstalam z myslami o Nim ale trudno...O 09:00 idę biegać z koleżanką a potem idziemy na basen. Doszlam do wniosku ze musze dostarczyc do organizmu endorfin aby nie dolowac sie za bardzo smile
zyczę przyjemnego dzionka!
Trzymajcie sie

215 Ostatnio edytowany przez szarykotek (2014-04-13 10:31:27)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Wysiłek fizyczny to ukojenie dla umysłu. Popieram Twoje działania taka_ja1, baw się dobrze i życzę przypływu endorfin.

Nie wiem na jakim etapie jestem z tego co tu wymieniliście, cieszę się, że z nim byłam i że było mi dane przeżyć wszystkie te chwile. Życze mu jak najlepiej. Nie tęsknie zanadto. Ale w tyle głowy ciągle siedzi we mnie myśl, że może to nie do końca stracone (pewnie dlatego, że powiedzial mi wczoraj, ze nadal kocha ;/)...Staram się jednak na niej nie skupiać, bo to może być ślepa uliczka. Żyje dalej po prostu. Taka na pół smutna, na pół wesoła wink

216 Ostatnio edytowany przez redapples (2014-04-13 10:47:07)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
taka_ja1 napisał/a:

Dzień dobry smile Jak samopoczucie w niedzielny poranek? Ja jak zwykle wstalam z myslami o Nim ale trudno...O 09:00 idę biegać z koleżanką a potem idziemy na basen. Doszlam do wniosku ze musze dostarczyc do organizmu endorfin aby nie dolowac sie za bardzo smile
zyczę przyjemnego dzionka!
Trzymajcie sie

Ponoć bieganie to najlepszy sposób na dobre samopoczucie, ja się przymierzałam i na tym skończyłam, brak motywacji.
W Krakowie uprawianie tego sportu do najzdrowszych nie należy, lepiej przed wyjściem z domu sprawdzić prognozy jakości powietrza big_smile. Ale uwaga, dzisiaj nie jest źle a do wtorku się zazieleni smile, wiec po obiadku rower, byle do jutra.

SzaryKotku, jestem pełna podziwu, że tak sobie radzisz, bardzo dobrze to ujęłaś, pół smutna, pół wesoła.
Jeżeli mi facet by powiedział że kocha, pewnie poszłabym za tym jak ćma do światła, nie patrząc na konsekwencje, ale nie mówi i już nie powie.
Smutna nie jestem dlatego że wiem że to już koniec, tylko dlatego że czuję że nie spotka mnie ta wielka miłość, stąd trzymałam się takich drani. Ehhh.

217

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Dobrze, tyle że ona zerwała, więc to jest inna sytuacja. On kocha, to tak jakby on nie chciał przekreślać, ale ona zrobiła ten krok. Tak jest łatwiej przecież. Dranie wszystkim wychodzą bokiem, tylko niektórym po 25 r.ż. a niektórym na emeryturze dopiero tongue

218 Ostatnio edytowany przez szarykotek (2014-04-13 17:29:59)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
thepass napisał/a:

Dobrze, tyle że ona zerwała, więc to jest inna sytuacja. On kocha, to tak jakby on nie chciał przekreślać, ale ona zrobiła ten krok. Tak jest łatwiej przecież.

Własnie sęk, w tym, że to on zerwał. A mówi, że kocha, troszczy się o mnie, odzywa, interesuje moimi sprawami... Tylko, że nie chce już ze mną być. Wiele słów padło z mojej strony by to uratować, ale przecież nie mogę błagać jeśli na pytanie czy jeszcze chcesz odpowiedział nie. Nie mogę doszukiwać się w tym, że może jednak miał na myśli 'tak', choć jego ciało i zachowanie zaprzeczało jego słowom..ale to mężczyzna w końcu, nie kobieta która mówi co innego a co innego myśli wink

redapples- Wiele osób tak czuje, że wielkiej miłości już nie będzie, pojawia się smutek, rozumiem to... Moja siostra niedawno rozstała się z facetem po 10 latach związku. Strasznie cierpiała, on okazał się 'draniem', obwiniał ją o rozpad małżeństwa a dzień po jej wyprowadzce zamieszkała z nim nowa dziewczyna, już z nim w ciązy... Siostra nie funkcjonowała prawie przez 2 miesiące. Poczucie zmarnowanego życia było u niej na porządku dziennym. W końcu udało się, przeszło, poznała po roku od tamtego rozstania fajnego faceta i na razie małymi krokami jakoś się układa. Jej przykład dodaje mi sił wink

219 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-04-13 18:55:22)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

szarykotek to przepraszam, pewnie pomyliłem osoby. "kocham ale nie moge z tobą być".

Tak sobie teraz mysle. Może ja ją wciąż kocham, tylko nie tak uzalezniająco? Tzn, że nie potrzebuje jej, by móc ją kochać i nie ma dla mnie to problemu co robi, z kim jest itd tylko oczywiście jest to mój problem, bo nie moge pokochać kogoś innego w tym momencie. Moze to jednak nie chemia? Nie wiem. Za bosko mi z nią było i tak wyglądała, a wcale jakimś ideałem piękności nie jest. Powiedziałbym nawet, że wcale nie ładniejsza niż moje byłe, a jednak jakaś siła mnie do niej pcha big_smile taki też głos ma, że co nie powie to dla mnie jak pieśń anioła. Jakby całą swoja kobiecość przy mnie zmaksymalizowała... a jednak nie chce tego znowu mieć. GRR.

220

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Po prostu nie doszedłeś do momentu, kiedy spadłyby Ci "różowe okularki", a ona doszła wink
Stąd mózg zatrzymał Ci się na wyidealizowanym obrazie na jakim zakończyłeś relacje, czyli totalnie zakochany.

Przewalone wink

221

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Chyba przewalone dla moich nowych kobiet, bo ja tam chciałbym o tym rozmawiac i rozmawiac. Najlepiej z nią, ale ona nawet nie chce tego słuchać tongue a nic nie wymagam innego, tylko jak ona to widziała, ale widocznie bardzo inaczej.

222

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Dopóki myślisz, że tylko Twoje nowe kobiety na tym cierpią, dopóty będziesz w tym tkwił.
Stoisz w miejscu. Tyle.

223

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Cześć frendżersi big_smile

  Trochę mnie wciągnął ten weekend, nie wiem czy akurat w dobrym tego słowa znaczeniu. W każdym razie wyszedłem wczoraj a obudziłem się przed kilkoma godzinami. Ostatnia rzecz jaką pamiętam to skaczący po nogawce moich spodni pies, no nic, przynajmniej komuś się jeszcze podobam, zawsze jakiś pozytyw lol

Wczoraj zmierzyłem się z zadaniem zawieszonym na bardzo wysokiej poprzeczce. Będąc w jednym z klubów trafiłem na taką "naszą" piosenkę, cholera, ciężka sprawa. W jednej chwili poczułem się jakbym dostał w głowę kamieniem, alkohol robi swoje i bardzo mocno po głowie biegała mi myśl że fajnie byłoby do niej zadzwonić. Nie mam numeru, więc jednak nic z tego nie wyszło.

Póki co muszę poszukać alkazelcera w szafce i uporządkować trochę papierków na jutro do pracy. Dzisiaj sobie dam siana z bieganiem i rowerem lol
Bardzo mi miło że temat jest żywy, szczególne podziękowania dla mądrze radzącej Elle, którą mogę spokojnie mianować na redaktorkę naczelną big_smile

redapples pytałaś co robić? Sama sobie odpowiedziałaś, cyt. -> "wydaje mi się że jest to etap abstrakcji nieosiągalny dla mnie, by poczuć chemię o jakiej piszecie"
mylisz się, każdy to może poczuć i każdy kto tutaj trafił chce to poczuć, trzeba po prostu dać sobie na to szansę. Jesteś coraz bliżej podjęcia słusznej decyzji.

Pozdrawiam

224

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Hah, bardzo dobrze, że nie miałeś numeru bo byś stracił kolejny etap odbudowy siebie.
Chociaz... moglbys pozniej tego nie pamiętać. If you know what i mean.

225

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

hej hej smile
widzę, że weekend Wam minął  pozytywnie smile pochwalę sie - przebiegłam dziś 11km. Mam nadzieję, że jutro będę mogła wstać do pracy...
Niestety cały czas o nim myślę - i chyba to jest ten pierwszy etap - faza zaprzeczenia... cały czas pytania: ale dlaczego? o co chodzi? czy ten wspólnie spędzony czas nic nie znaczył? Ajjj...
no ale dobrze - trudno - trzeba to teraz przeżyć...jakoś ... powolutku...
Tak czytam Wasze posty i widzę, że jesteście silnymi osobami - podziwiam i trochę zazdroszczę. Żalę sie tu trochę ale też dużo chowam w środku i boli...
Dziś jeszcze kilka rzeczy do zrobienia i uciekam spać bo o 6 rano trzeba wstać a jutro dosyć ciężki dzień mnie czeka.
Ściskam, kolorowych i spokojnych snów smile

226

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Redaktorka.. haha,niezłe.
Po prostu ogarniam Ci trochę "majdan" pod nieobecność, taka już ze mnie dobra dziewczyna wink


A z telefonem do ex to pojechałbyś i to grubo..Opatrzność czuwała nad Tobą smile

Jesteś teraz w newralgicznym momencie, bo zaczynają się "cykle", o które fajnie forumowa koleżanka opisuje na uciekamydoprzodu.
Grunt to żebyś nie popadł w sentymentalizm, jak Thepass m.in. wink (bez urazy) i rozwalał kolejne mechanizmy obronne (przed radykalną zmianą) i błędne wzorce, tak jak do tej pory to robisz i z każdym tygodniem będziesz dalej od tego.
Trust me wink

227 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2014-04-13 22:08:20)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Taka_ja1: 11 km yikes Konkret! <owacje> smile

Słuchaj, to nie jest tak, że ten czas dla niego nic nie znaczył.. Są osoby, które interpretują miłość przez pryzmat nieustającej adrenaliny i palpitacji serca. Gdy to się kończy albo tego od samego początku nie ma, zaczyna im się 'zjazd' i motywacja do działania zanika.
Poczytaj, wcześniej o tym pisaliśmy trochę w różnych wątkach.
Im wcześniej zrozumiesz, że to nie jest (wbrew pozorom oczywiście) nic osobistego, tym szybciej zaczniesz się odbudowywać.
Uwierz mi, ze nie bez powodu znalazłaś się w tym punkcie. To znak, że zaczynało brakować w waszej relacji równowagi, pewnie zaczęłaś więcej dawać nie oczekując wiele w zamian i facet uznał: "Złapałem króliczka i co ja mam teraz z nim dalej..? sad"
Ty dałaś mu szanse dojrzeć do związku, ale czy ją wykorzysta i jak szybko - na to już nie masz wpływu.
Więc po prostu pozwól mu wink

228

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Elle88 tak ... zdaję sobię z tego sprawę... gonienie króliczka ... tylko czasem chciałoby sie już nie uciekać i prostu odpoczać i zatrzymać sie na chwilę... no ale w tym aspekcie się nie dopasowaliśmy. Mimo że wiem że jesteśmy różni pod tym względem to i tak ciężko się pogodzić...

229

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
taka_ja1 napisał/a:

Elle88 tak ... zdaję sobię z tego sprawę... gonienie króliczka ... tylko czasem chciałoby sie już nie uciekać i prostu odpoczać i zatrzymać sie na chwilę... no ale w tym aspekcie się nie dopasowaliśmy. Mimo że wiem że jesteśmy różni pod tym względem to i tak ciężko się pogodzić...

Każdy rozwija się i uzyskuje świadomość pewnych spraw w swoim tempie. To oznacza, że nie da się ani tego procesu przyspieszyć (próbując tłumaczyć coś takiej osobie na tzw. "logikę"), ani spowolnić - w przypadku osoby, która już ma dany etap za sobą, już myśli szerzej,  bo nie tylko o własnych 4 literkach wink
Pogodzić się jest stosunkowo łatwo, tylko trzeba spełnić 1 warunek: Zmienić perspektywę, z tym jest najwięcej pracy.
Najczęściej nie chcemy się przyznać sami przed sobą, że to co utrudnia pójście dalej to fakt, że tak naprawdę wcale tego nie chcemy, wybieramy "czekanie". Paradoks polega na tym, że oprócz naszego zbolałego i tkwiącego w iluzji mózgu, nic nie stanęło w miejscu, więc to na co wydaje nam się że czekamy nigdy nie będzie tym w rzeczywistości, bo juz w momencie myślenia i wyobrażania sobie tego 'tamto' jest już gdzieś dalej wink

230 Ostatnio edytowany przez redapples (2014-04-13 22:49:35)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
taka_ja1 napisał/a:

Elle88 tak ... zdaję sobię z tego sprawę... gonienie króliczka ... tylko czasem chciałoby sie już nie uciekać i prostu odpoczać i zatrzymać sie na chwilę... no ale w tym aspekcie się nie dopasowaliśmy. Mimo że wiem że jesteśmy różni pod tym względem to i tak ciężko się pogodzić...

Hejka,
Rozumiem to doskonale, w moim przypadku też z chęcią siadłabym na "laurach" i nie szukała na nowo, widzę w głowie kolejne randki, podchody, powolne poznawanie, to mam dość ;/. Może teraz o tym tak myślę. Napisałaś że jesteśmy twardzi, do końca tak nie jest, cały czas w głowie uświadamiam sobie że nie da się zmienić rzeczywistości, mimo pozytywnego nastawienia i pracy nad sobą, przychodzą wątpliwości i smutek. Czerpię dużo siły z Waszych postów i to mnie motywuje najbardziej. Nasz grupa wsparcia działa. smile

231

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

O i przypomniał mi się ten etap! Też tak miałem, że nie chciałem juz nikogo znowu tyle czasu poznawać. Znowu przechodzić te wszystkie etapy i jeszcze nie mieć pewności czy w ogóle przyjdzie jakieś uczucie. Dziś mam luz, poznaje i jest dobrze. Gorzej tylko że są porównania z aniołem big_smile

232

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Rzeczywistość jest sumą i wypadkową Twoich myśli i nastawień. Każde doświadczenie filtrujesz przez swoje przekonania i dorabiasz do niego historię. Bez tej "historii" nie byloby emocji, nie byłoby cierpienia - zostaloby 'czyste doświadczenie'.
W poznawaniu kogoś nowego nie ma niczego męczącego ani przytłaczającego. To co powoduje Twoją niechęć to wbita do głowy iluzja o wyjątkowości poprzedniego partnera. Ta wyjątkowość nie mogłaby powstać sama z siebie - musiałaś mu ja "nadać", nieważne na jakiej podstawie.
Tak samo tylko Ty możesz to wrażenie jego wyjątkowości i niepowtarzalności "zdjąć". to nie będzie znaczyło, że siebie oszukujesz.
Nie chodzi o to, że zakłamujesz swoje dobre wspomnienia - na pewno takie były, a on z momentem odejścia nie stał się nagle potworem.
Po prostu patrzysz na waszą relacje "z lotu ptaka" i zaczynasz rozumieć niedopasowanie i nieuchronność tego co się stało.
wtedy zaczynasz go postrzegać jako przyjemny i ważny na swojej drodze ETAP dla swojego rozwoju, ale etap własnie a nie cel i sens swojego życia.
Rozumiesz? wink

233

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Nie rozumiem, bo nie uważam tego za cierpienie, ani żaden cel ani żaden sens życia. Po prostu to było i będe o tym pamiętał jako najlepsze co mnie mogło spotkać. Teraz chce spotkać coś lepszego i tyle big_smile

234

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

To nie było do Ciebie Thepass, chociaż poniekąd.. wink
Wiem, że nie rozumiesz - widać to po tym jak wartościujesz to doświadczenie "coś lepszego", powodzenia smile

235 Ostatnio edytowany przez redapples (2014-04-13 23:26:28)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
Elle88 napisał/a:

Rzeczywistość jest sumą i wypadkową Twoich myśli i nastawień. Każde doświadczenie filtrujesz przez swoje przekonania i dorabiasz do niego historię. Bez tej "historii" nie byloby emocji, nie byłoby cierpienia - zostaloby 'czyste doświadczenie'.
W poznawaniu kogoś nowego nie ma niczego męczącego ani przytłaczającego. To co powoduje Twoją niechęć to wbita do głowy iluzja o wyjątkowości poprzedniego partnera. Ta wyjątkowość nie mogłaby powstać sama z siebie - musiałaś mu ja "nadać", nieważne na jakiej podstawie.
Tak samo tylko Ty możesz to wrażenie jego wyjątkowości i niepowtarzalności "zdjąć". to nie będzie znaczyło, że siebie oszukujesz.
Nie chodzi o to, że zakłamujesz swoje dobre wspomnienia - na pewno takie były, a on z momentem odejścia nie stał się nagle potworem.
Po prostu patrzysz na waszą relacje "z lotu ptaka" i zaczynasz rozumieć niedopasowanie i nieuchronność tego co się stało.
wtedy zaczynasz go postrzegać jako przyjemny i ważny na swojej drodze ETAP dla swojego rozwoju, ale etap własnie a nie cel i sens swojego życia.
Rozumiesz? wink

Mój poprzedni nie był wyjątkowy, miał sporo wad, na teraz wyparłam wszystkie dobre chwile i większość co widzę to wady.
Jestem tego świadoma że byłam w tym związku tylko po to by zaspokoić głód bliskości i pracę jaką podejmuję każdego dnia to zwalczam to emocjonalne uzależnienie. Udowadniam sobie że dobrze też być samemu, nie potrzeba mi tła, w postaci faceta. Po całe tej wykonanej pracy mam nadzieję że przyjdzie spokój i poznawanie facetów będzie wznoszącym doznaniem.
Najgorsze jest to że kiedyś nie byłam tak zachłanna na bliskość, chyba to jest efekt już wyżej wspomniany, jak czegoś nie możesz mieć to bardziej tego pragniesz.

Thepass, nie zawsze musisz być na świeczniku tongue

236 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-04-13 23:30:30)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

To trzeba cytować, bo odbieram post bezpośrednio niżej jako do mnie tongue

237

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Jestem tego świadoma że byłam w tym związku tylko po to by zaspokoić głód bliskości

Wiesz o tym, że od tego momentu jesteś już po drugiej stronie tego koszmarku?
Nie błądzisz już po omacku, bo wiesz z czego Twój głód jego osoby i uzależnienie wynikło. Czyli możesz poczuć się 100% bezpieczna, zajefajnie co? smile
Trochę ciągle nie doceniasz swoich własnych wniosków. To tak jakbyś nie ufała sobie do końca i to powoduje wątpliwości, które napędzają tęsknotę za iluzją. Ale zaufasz sobie z czasem do końca - iluzje prysną i co najlepsze, nagle najatrakcyjniejsi zaczną się wydawać ci dostępni emocjonalnie dojrzali faceci big_smile, którzy wcześniej byli podświadomie odpychający, bo ta bliskość za którą tak się tęskniło była równocześnie czymś, czego najbardziej na świecie się bałyśmy, a ci wieczni chłopcy dawali nam alibi żeby się z naszymi lekami nie konfrontować bo przecież problem jest w NICH.
A kto ich przyciągnął, dopuścił bliżej i nie chciał puścić, ha? wink

238

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
Elle88 napisał/a:

Jestem tego świadoma że byłam w tym związku tylko po to by zaspokoić głód bliskości

Wiesz o tym, że od tego momentu jesteś już po drugiej stronie tego koszmarku?
Nie błądzisz już po omacku, bo wiesz z czego Twój głód jego osoby i uzależnienie wynikło. Czyli możesz poczuć się 100% bezpieczna, zajefajnie co? smile
Trochę ciągle nie doceniasz swoich własnych wniosków. To tak jakbyś nie ufała sobie do końca i to powoduje wątpliwości, które napędzają tęsknotę za iluzją. Ale zaufasz sobie z czasem do końca - iluzje prysną i co najlepsze, nagle najatrakcyjniejsi zaczną się wydawać ci dostępni emocjonalnie dojrzali faceci big_smile, którzy wcześniej byli podświadomie odpychający, bo ta bliskość za którą tak się tęskniło była równocześnie czymś, czego najbardziej na świecie się bałyśmy, a ci wieczni chłopcy dawali nam alibi żeby się z naszymi lekami nie konfrontować bo przecież problem jest w NICH.
A kto ich przyciągnął, dopuścił bliżej i nie chciał puścić, ha? wink

Pięknie to ujęte i dziękuję że na piśmie smile Tak jakbyś wiedziała co się dzieje w mojej głowie, niesamowite.

239

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Dostałem maila, bardzo konkretnego.

"Jutro godzina 20, przepraszam za wszystko, czy chcesz się spotkać?"

Moda na sukces lol najbardziej spodobał mi się ten ton oznajmujący - jutro godzina 20... Widać że moja postawa płaszczącego się facia wywołała u mojej ex przypływ poczucia dominacji. Pozostawiam to bez komentarza, decyzja w moim przypadku została podjęta jakieś trzy tygodnie temu.

Zacytuję Wam teraz kawałek bardzo ciekawego bloga na który natknąłem się bezmyślnie surfując dziś po sieci, myślę że może się spodobać niektórym wink

Irracjonalność

"Na przykład gubisz sto złotych i nagle zaczynasz myśleć o wszystkich rzeczach jakie mógłbyś zrobić wciąż mając tą stówę, gdzie byś poszedł i jak byś spędził dzień wydając ją na mieście. Albo jeszcze lepiej ? gubisz swoją komórkę! Proste urządzenie, mniejsze niż chihuahua, które towarzyszy ci od rana do wieczora i do którego nie przywiązujesz szczególnie wielkiej wagi. Zmienia się to po jego zgubieniu ? nagle uświadamiasz sobie, że z tą stratą wiąże się powstanie pustki w twoim życiu. W mgnieniu oka tracisz kontakty, wiadomości, nie wiesz jak zaplanować sobie dzień, prawdopodobnie poczujesz się jak bez ręki, co chwilę będziesz łapał się na tym, że chcesz po niego sięgnąć, ale jego nie ma, a będą temu towarzyszyć dolegliwości fizyczne i psychiczne.

Być może wtedy ktoś podsunie ci inny telefon, ale ty tylko spojrzysz na niego jak na idiotę, bo co ci po innym telefonie? Przecież nie jest taki sam! Nie znasz go, nie umiesz tak sprawnie na nim pisać SMS-ów, nie ma tam twoich zdjęć, kontaktów, wiadomości i wspomnień, więc jest bezużyteczny i go nie chcesz. To tamten był idealny! Był najlepszym smartfonem świata, a każdy inny jest za mały, za duży, za lekki, za ciężki, zbyt brzydki, zbyt ładny, zbyt łatwy albo zbyt prosty w obsłudze. Po prostu nie jest nim. Nawet będąc identycznym wciąż nie jest wystarczająco dobry i stary mógł się zawieszać, przerywać połączenia i mieć podrapany kluczami ekran, ale wciąż był świetny i to z nim łączyły cię wspomnienia, podróże, imprezy oraz setki kontaktów.

Znamy to? Pewnie tak, bo dotyczy to wszystkich osób i rzeczy, które mieliśmy na co dzień i poświęcaliśmy im dużo myśli, czasu i emocji, a które nagle tracimy. Dotyczy to też byłych partnerów, ale tak jak strata telefonu nie oznacza, że nie da się bez niego żyć albo że następny nie będzie lepszy albo chociaż równie dobry tak to samo dotyczy ludzi w naszym życiu. Powiedz że jestem bezdusznym ku*asem, ale to dokładnie to samo zjawisko odczuwania bolesnej pustki, idealizowania i pieczołowitego zacierania wad jak za pomocą gumki."

Więcej znajdziecie szukając wyrażenia "Volantification"

Pozdrawiam i miłego dnia życzę.

240

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Nie jesteś bezdusznym k....., tylko zaczynasz się budzić. A kto raz obudzony z koszmarków chciałby tam z własnej woli wracać?
Tekst Twojej eksi rzeczywiście nie pozostawia wiele do komentowania jeśli chodzi o jej podejście i skruchę: Pani się wyszalała i wraca, piesek ma rozradowany ja przywitać hmm

Co by Ci nie doradzić: iść/nie iść, wysłuchać wyjaśnień/nie wysłuchać (o ile padną, bo z tego co wcześniej pisałeś zamiast rozmowy i wyjaśnień potrafiła kleić się do Ciebie i grać na niskich emocjach..skąd ja to znam wink) to i tak nie zmieni się jedno - tak potężnie nadszarpnięte zaufanie odbudowuje się miesiącami, jak nie latami. A przy podejściu większości zdradzających - dla funu, oni nie mają minimum potrzebnego zaparcia żeby taka pracę nad sobą i związkiem wykonać.
Zresztą, sam skok w bok jest na to dowodem.

Masz moje wsparcie Ice, cokolwiek postanowisz. Nie daj się! wink

241 Ostatnio edytowany przez redapples (2014-04-14 11:43:02)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

I dla mnie kolejna nauka smile, ten pretensjonalny ton, tez kiedyś tak stawiałam sprawę(masz być, masz zrobić grrr, no cóż człowiek uczy się cale życie), w sumie obydwoje tak stawialiśmy sprawę. Taka postawa wynikała z mojej frustracji.
Co do irracjonalności, są sentymenty akurat je lubię, stary telefon, wytarte spodnie, czasem lepsza jest wiadoma, chociaż niewiadoma potrafi wywołać w Nas mały dreszczyk emocji, pokazać nam szersze perspektywy, pozwala ruszyć z miejsca i doświadczyć czegoś nowego.

Co do spotkania "spotkać się czy nie", Elle jest autorytetem w dziedzinie zawiłości Naszego umysłu smile... W moim przypadku zdrada definitywnie przekreśla związek.
Milego dnia.

242

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
Elle88 napisał/a:

Rzeczywistość jest sumą i wypadkową Twoich myśli i nastawień. Każde doświadczenie filtrujesz przez swoje przekonania i dorabiasz do niego historię. Bez tej "historii" nie byloby emocji, nie byłoby cierpienia - zostaloby 'czyste doświadczenie'.
W poznawaniu kogoś nowego nie ma niczego męczącego ani przytłaczającego. To co powoduje Twoją niechęć to wbita do głowy iluzja o wyjątkowości poprzedniego partnera. Ta wyjątkowość nie mogłaby powstać sama z siebie - musiałaś mu ja "nadać", nieważne na jakiej podstawie.
Tak samo tylko Ty możesz to wrażenie jego wyjątkowości i niepowtarzalności "zdjąć". to nie będzie znaczyło, że siebie oszukujesz.
Nie chodzi o to, że zakłamujesz swoje dobre wspomnienia - na pewno takie były, a on z momentem odejścia nie stał się nagle potworem.
Po prostu patrzysz na waszą relacje "z lotu ptaka" i zaczynasz rozumieć niedopasowanie i nieuchronność tego co się stało.
wtedy zaczynasz go postrzegać jako przyjemny i ważny na swojej drodze ETAP dla swojego rozwoju, ale etap własnie a nie cel i sens swojego życia.
Rozumiesz? wink

Elle, doskonale ujełaś w słowa to, co chodziło mi po głowie od dawna, a czego nie umiałam wyartykułować. Zgadzam się w 100%. Moim zdaniem uświadomienie sobie powyższego mechanizmu to krok milowy w wyleczeniu się ze skończonej miłości.

243

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

iceman

Jak Ty to zrobiłeś, że tak szybko do Ciebie chce przyfrunąć ? big_smile

244

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Ice od początku miał dużo większą świadomość tego co się dzieje, niż przeciętny forumowicz szukający pomocy tutaj.
I tak samo podszedł do tematu odwrotnie niż 99% porzuconych - zaczął od analizy siebie i poszukania wzorców w swojej podświadomości, nie obwiniając się jednocześnie za błędy, których nie był w stanie w tamtym czasie uniknąć.
I teraz, zadziałał klasyczny proces 'zakrzywienia czasoprzestrzeni' wink - im bardziej on stawał się świadomy, tym szybciej przecinał emocjonalne połączenia ze swoją ex i ona w krótkim czasie mogła to bardzo wyraźnie odczuć. On na nic nie naciskał, niczego od niej nie wymagał, żył swoim życiem, dając jej pełne prawo i przestrzeń dla jej decyzji. Ona zareagowała jak typowy kilkulatek, który chciał na moment poczuć się bardzo dorosły i puścił spódnicę mamy - oddaliła się parę kroków i zaczęła odczuwać brak wsparcia "mamy" i biegiem powrót w panice wink

Ja nie widzę tego związku z dwóch powodów. Pierwszy to zaufanie, o tym już mówiłam - ciężka to praca by je odbudować, ale..jest do zrobienia
Ale drugi powód jest ważniejszy: Zbyt duża różnica w poziomie mentalnego i emocjonalnego rozwoju między nimi. Ice rozumie i swobodnie mówi o rzeczach, które dla niej są zwykłym bełkotem i czysta abstrakcją. Ona nie musi nic mówić, ona pokazała kolejnymi wpadkami przez lata, co jej 'w duszy gra' i nie jest to piękny widok.
Dojście do punktu i priorytetów, jakimi kieruje się Ice zajmie jej..hoho, natomiast na pewno powrót nie będzie dla niej bodźcem do głębszych przemyśleń ani rozwoju.

245

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Mnie przez ostatni brak kontaktu strasznie kusi, by do niej napisać. Jednak tego nie robię. Szczerze powiem również, że są momenty, kiedy myślę co tam u niej słychać. Jednak w żaden sposób nie daję jej tego odczuć, nie odzywam się.

246

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
Cenaaa napisał/a:

Mnie przez ostatni brak kontaktu strasznie kusi, by do niej napisać. Jednak tego nie robię. Szczerze powiem również, że są momenty, kiedy myślę co tam u niej słychać. Jednak w żaden sposób nie daję jej tego odczuć, nie odzywam się.

Może właśnie na tym polega różnica. Ice się odciął naprawdę, a Ty to tylko markujesz wink
PP działa zgodnie z prawdziwymi intencjami, jeśli nie są spójne, nie zadziała.

247

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Kurde... Jestem typem człowieka bardzo przywiązującego się do ludzi, szczególnie w przypadku mojej ex o którą walczyłem ponad rok. Myślę w perspektywie własnego rozwoju w tym momencie, rozwijam swe pasje, nie mam nawet możliwości kontaktu, gdyż mail również zmieniłem.

248

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

To się odwiąż wink
Dostałeś szansę od "losu", ale widzisz ja bardzo jednowymiarowo - jako kłodę pod nogi. Nic więcej.

249

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Po prostu jest jeszcze troszkę za wcześnie. Na szczęście rozum powoli zyskuje przewagę nad sercem. To mnie cieszy.

250

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Iceman - trzymam za Ciebie po prostu kciuki. Cokolwiek wyjdzie. Jak na razie jesteś przykładem tego, że można się oderwać i odciąć od toksyczności. Że przy ciężkiej pracy i lekkim (?!) praniu mózgu można dużo osiągnąć smile . Jesteś inspiracją dla tych wszystkich ludzików, którym się wydaje, że nie są w stanie się uwolnić, podnieść. (Ale spoko, mam nadzieję, że nie czujesz presji)
BTW - jesteś świetny w elokwentnych epitetach. Do swojej listy dla potomnych dopisuję "ex-pomiot" (z innego wątku) big_smile

Elle88 - ja mam nadzieję, że nigdy nie znajdę się na takim rozstaju dróg, żebym zwątpiła w siebie i musiała zakładać tu jakiś dramatyczny wątek. Ale gdyby coś, to mam nadzieję, że na Ciebie trafię, bo Twój tok myślenia bardzo do mnie przemawia. Wiadomo, że patrzenie na świat to kwestia przekonań, ale jeśli będę potrzebowała, żeby mnie ktoś umocnił w moich, to uderzę do Ciebie big_smile:D:D (Nawet jeśli zgodność nie jest w 100% smile smile)
Ice, sorki za mini offtopic.

251

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

ribingirl: Nie wiem, co powiedzieć na tak duży kredyt zaufania smile Jasne, w razie jakichś zawirowań osobistych, śmiało uderzaj.

252 Ostatnio edytowany przez szarykotek (2014-04-14 15:52:49)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Jestem pełna podziwu dla Icemana. Jeszcze wczoraj pewnie i ja poleciałabym do mojego ex po przeczytaniu takiej wiadomości. Dzisiaj i we mnie coś się zmieniło. Mój były do mnie napisał, niby tak po prostu, w końcu to on zerwał.

Powstrzymałam się i nie odpisałam. Miałam napisać "Miałeś chamie złoty róg!":D ale uznałam, że po co bawić się w jakieś złośliwości, nienawiść to też uczucie, a ja nie chce by budził we mnie jakiekolwiek. Uśmiechnęłam się, w myślach zażyczyłam mu jak najlepiej i odłożyłam telefon. Wcale nie było mi z nim dobrze, próbowałam wcześniej znaleźć siłę by zerwać, zrobił to on, za czym więc tęsknie? Przecież wcale nie był centrum mojego świata, moje życie nie runęło bez niego, zawsze chodziłam swoimi drogami, widywaliśmy się rzadko, często kłociliśmy, na 2 tygodniowych wakacjach bez niego bawiłam się świetnie. Towarzyszy mi uczucie całkiem podobne do tego, które przytoczył Iceman w cytacie wink
Nasuwa więc się takie powiedzonko...Najlepsze są te owoce, które rosną za wysoko albo u sąsiada w sadzie...a trawa u sąsiada zawsze bardziej zielona...i wszędzie dobrze gdzie nas nie ma big_smile

253

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Szarykotek: CUDNE jest to co napisałaś.
Zwłaszcza to zdanie w cudzysłowiu smile
<piątka>

254 Ostatnio edytowany przez szarykotek (2014-04-14 19:43:09)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Piąteczka! Mam nadzieje, że wszystkim nam uda się wypracować silne podejście i już nie damy się tak łatwo wciągnąć w świat wyobrażeń ex związku wink


p.s. tak wkręciło mi się  - http://www.youtube.com/watch?v=8UVNT4wvIGY ;d

255

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.
szarykotek napisał/a:

Piąteczka! Mam nadzieje, że wszystkim nam uda się wypracować silne podejście i już nie damy się tak łatwo wciągnąć w świat wyobrażeń ex związku wink

Jeśli ktoś zdradził raz, na pewno zrobi to i drugi...

Podziwiam Cię... ale życzę wytrwałości !

256

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Mój plan zakończenia tej znajomości padł w gruzach, poukładałam sobie wszystko w głowie, dzisiaj miał być ostateczne rozmowa, umówił się i co i nie przyszedł, nie napisał co za złamana...grrr, nawet normalnie nie można zakończyć sprawy, bo królewicz ma już to gdzieś, a boi się konfrontacji. Jest cienki jak dupa węża a ja niepotrzebnie się denerwuję, chyba napiszę list, bo już nie widzę innej możliwości by to po ludzku zakończyć.

257

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Spróbuj napisać ten list. Nawet jeśli ostatecznie postanowisz jednak go nie wysyłać to w dużej mierze Ci ulży. Ja tak zrobiłam i po przeczytaniu swoich słów na kartce zeszło ze mnie co nieco emocji...

258

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

redapples: Żałosny bez jajeczny typ. Można być niedojrzałym, ale chamstwo to inna sprawa.
Kochana, nic do niego nie pisz. Zaciśnij zęby i przeczekaj te kilka dni. Jeśli czujesz, że musisz mu nawrzucać, napisz list, ale go nie wysyłaj - to nie ten przypadek. Zaufaj mi, że za kilka dni od tej chwili będziesz szczęśliwa, że tego nie zrobiłaś.

259

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Dzieki dziewczyny za trzymanie gardy za mnie, bez Was nie byłabym w tym miejscu którym jestem smile. Byłam jeszcze jednym małym palcem w tym związku, ale basta palec jest już mój, zabieram się do pisania.

260 Ostatnio edytowany przez Zyczliwy (2014-04-15 10:17:04)

Odp: Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Patrząc tak na to co iceman robi, analizując jego, to poza tym, że wierzy bardzo w siebie, skupia się na sobie to przy okazji nie traci poczucia własnej wartości. A po rozstaniu pierwsze co, to upada nasza samoocena, jeszcze gorzej jak w związku ta druga osoba obniża naszą wartość, a po rozstaniu jeszcze bardziej sięgamy dna. Rzecz w tym, żeby odzyskać tą wartość, uwierzyć w siebie, i nagle przyciągamy wszystko do siebie co pozytywne. Tylko dlaczego boimy się odzyskać siebie? Takie egoistyczne pójście na łatwiznę, że dajemy rządzić naszemu/naszej ex partnerowi/partnerce.

Wiem, że to jest może i groteskowe, narcystyczne, ale co nam szkodzi po rozstaniu jak podbudowanie siebie, swojego ego? Oto mój sposób na odzyskanie siebie, nie myślę, o tych negatywnych rzeczach, że jestem do dupy, bo tylko staje się do dupy. Raczej przypominam sobie i utwierdzam się w tym przekonaniu, tzn. w tym co kiedykolwiek usłyszałem od innych ludzi na swój temat, mówie tutaj o szczerych słowach. Zabawne jest to, że te słowa potwarzają się z tym co mówiła moja ex partnerka, dlatego buduje mnie to jeszcze bardziej. Tak samo jak to, że ja siedze i rozpaczam, a wszyscy znajomi się śmieją, że zamieniła mężczyznę na chłopca, z mniejszymi jajami ode mnie (a wielkich nie mam).
Dodam jeszcze, że warto taką kartkę zrobić w "lepszej chwili", więcej pomysłów i łatwiej nam to będzie spisać!

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Wybacz iceman, że wstawiam to w Twoim temacie, ale stwierdziłem, że może komuś to pomoże, u mnie to działało, póki pamiętałem. Jak zapominałem o tym, bo łapała gorsza chwila no to dupa. Więc stwierdziłem, że spisze to sobie na kartce i będę ją wyciągać z kieszeni w gorszych chwilach.. smile
Pozdrawiam i zachęcam do stosowania tej metody tongue

Posty [ 196 do 260 z 8 665 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 … 134 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Chłodne rozstania-podejście drugie, jak obudzić w sobie siłę.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026