Wolność finansowa. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 56 do 97 z 97 ]

56

Odp: Wolność finansowa.

Benita72
Może nie do końca są to pozycje z zagadnienia omawianego w tym wątku, ale czytałam i gorąco polecam:

"Magia myślenia kategoriami sukcesu" - David J. Schwartz

Joseph Murphy - "Moc przyciągania pieniądza"

Rick Jarow - "Antykariera. W poszukiwaniu pracy życia" - alternatywne spojrzenie na pracę

One pomagają zmienić postrzeganie siebie i rzucają nowe światło na to, czym w moim życiu/dla mnie jest sukces, pieniądze i praca.

marioosh666, jeśli masz coś, jakąś książkę którą możesz polecić, albo portal o inwestowaniu w nieruchomości, to mi podaj. Chętnie coś więcej na ten temat poczytam. Wiesz, znam osoby, które od lat inwestują w giełdę, nie ryzykując zbyt dużo (więc i ich zyski nie są oszałamiające), ale oni znają się na tym, kończyli studia w pewnym sensie związane z inwestowaniem, zawodowo też to robią, obsługując korporacje. Ale jeden mój znajomy po prostu popłynął na giełdzie, tyle że nie miał ani wiedzy, ani doświadczenia, ani niestety nie jest zbyt rozgarnięty.

Zobacz podobne tematy :

57

Odp: Wolność finansowa.

@Emilia, niestety takiej wiedzy nikt nie rozdaje za darmo sad W książkach są tylko ogólniki. Trzeba zapłacić człowiekowi, który ma o tym pojęcie albo zaufać własnej intuicji. A co do giełdy i funduszy to świat dzieli się na tych, którzy już popłynęli i na tych, którzy dopiero popłyną wink Inna opcja to kruszce, ale to raczej jako dodatek do portfela.

Nobody Is Born Gay - GOD

58 Ostatnio edytowany przez Benita72 (2014-03-19 15:14:26)

Odp: Wolność finansowa.

Emilia, bardzo dziekuję.

Jesli chodzi o inwestowanie w nieruchomosci i ziemie (zastanawiam sie, jakie mozna miec stale wplywy z posiadania ziemi - chyba tylko spekulowanie, bo raczej nie doplaty z UE) to moim zdaniem wygalda to dobrze, ale tylko w teorii - nieruchomosci tez generuja koszty, o ktorych czesto sie zapomina, a i nie mozna byc pewnym wzrostu ich wartosci.

59 Ostatnio edytowany przez Emilia (2014-03-19 15:41:18)

Odp: Wolność finansowa.
Benita72 napisał/a:

Jesli chodzi o inwestowanie w nieruchomosci i ziemie (zastanawiam sie, jakie mozna miec stale wplywy z posiadania ziemi - chyba tylko spekulowanie, bo raczej nie doplaty z UE) to moim zdaniem wygalda to dobrze, ale tylko w teorii - nieruchomosci tez generuja koszty, o ktorych czesto sie zapomina, a i nie mozna byc pewnym wzrostu ich wartosci.

No więc właśnie - najlepiej inwestować w coś, co przynosi zyski, a koszty powinny być minimalne. W nieruchomość zawsze musisz pakować kasę, choćby przez podatki. Jak dostajesz w spadku, a już masz mieszkanie, to musisz zapłacić podatek, jeden spadkowy a drugi dochodowy, a potem podatek od nieruchomości. Pół biedy, jak to jest mieszkanie, które można potem wynająć, coś tam zawsze się zwróci. Ale jeśli to kawał ziemi nieurodzajnej, które leży gdzieś w środku Polski, setki kilometrów dalej niż się mieszka, z dala od dróg szybkiego ruchu, w środku zabitej dechami wiochy? To się płaci podatek i ziemia przechodzi z pokolenia na pokolenie. Sprzedać się nie da, bo nikt tego nie kupi.

Inwestuje w nieruchomości moja koleżanka, która skupuje mieszkania z licytacji komorniczych, obojętnie czy z byłymi właścicielami, czy nie (czasem trzeba wyrzucić staruszka na bruk, no ale to jest kwestia sumienia, jedni mają, inni nie), doprowadza do stanu używalności i odsprzedaje. Na licytacjach najczęściej są dwa typy mieszkań: albo deweloperka (ktoś wziął kredyt, stracił pracę i komornik siadł mu na mieszkanie), albo stare budownictwo w uroczych zakątkach (dziadek z maleńkiej emerytury nie płaci podatków, opłat, zadłuża się coraz bardziej, reszta scenariusza do przewidzenia). I jedno i drugie po remoncie sprzeda się w 5 minut.

60

Odp: Wolność finansowa.
Benita72 napisał/a:

Jesli chodzi o inwestowanie w nieruchomosci i ziemie (zastanawiam sie, jakie mozna miec stale wplywy z posiadania ziemi - chyba tylko spekulowanie, bo raczej nie doplaty z UE) to moim zdaniem wygalda to dobrze, ale tylko w teorii - nieruchomosci tez generuja koszty, o ktorych czesto sie zapomina, a i nie mozna byc pewnym wzrostu ich wartosci.

Zarówno nieruchomości jak i ziemia zyskują na wartości. Oczywiście nie wszystkie i nie wszędzie. W Polsce jest dużo ziemi, którą można kupić za bezcen, a w 2016 roku kończą się okresy przejściowe, więc obywatele tzw. starej Unii będą mogli ją wykupić i... wykupią, bo mają technologię, a brakuje im ziemi u siebie pod uprawy. Na tym można dobrze zarobić tak samo jak na nieruchomościach.

Co do giełdy to zarobić bez większego ryzyka można praktycznie tylko w dużym dołku, bo wtedy wrzuca się kasę, a za pół roku się podwaja i można sprzedać z tym, że takie okazje nie zdarzają się często. Poza tym szkoda nerwów i czasu na zabawę. Pominęliśmy gdzieś ważne aspekty, czyli wielkość portfela, perspektywę czasową i skłonność do ryzyka.

Nobody Is Born Gay - GOD

61

Odp: Wolność finansowa.

Giełda... jak najbardziej! Szczególnie jak ktoś się w to wkręci. Trzeba sporo czytać, można zacząć od inwestowania na platformach z wirtualną kasą dla treningu. Wiadomo przychodzi czas kiedy wkładamy prawdziwe pieniądze, większość osób na początku trochę straci ale jak się nie poddamy to powinno później iść coraz lepiej.
Przeczytałam trochę książek o giełdzie ale nie podjęłam się inwestowania na GPW głównie ze strachu... jakby nie było zgadzam się trochę ze zdaniem że na giełdzie jest w tej chwili tak wiele spekulacji że można łatwo dużo stracić na wydawałoby się całkiem logicznych posunięciach. Być może kiedyś się w końcu przekonam...
W tej chwili odwiedzam klub inwestora w którym nowi członkowie oraz starsi wyjadacze słuchają i dyskutują o biznesach. Jak pomysł się spodoba ktoś może zainwestować w Twój biznes. Dużo się mówi o nieruchomościach, doświadczeni inwestorzy dają możliwość zarobienia na nieruchomościach osobą bez kapitału, więc jest ciekawie.

Emilia --> i jak koleżance idzie? (oczywsicie nie pytam sie o konkretne sumy ;P) nie narzeka? Jak ma się odpowiedni kapitał to jest ciekawa opcja zarabiania na licytacjach komorniczych.

W tej chwili czytam "obudź w sobie olbrzyma" by Anthony Robins a później w kolejce jest "tipping point" by malcolm gladwell.

62

Odp: Wolność finansowa.
Meg321 napisał/a:

jakby nie było zgadzam się trochę ze zdaniem że na giełdzie jest w tej chwili tak wiele spekulacji że można łatwo dużo stracić na wydawałoby się całkiem logicznych posunięciach.

Dokładnie to miałem na myśli! Dzisiaj ktoś kupuje tanio, pompuje bańkę i wyprzedaje wszystko na górce po czym bańka pęka albo wywołuje zadymę, żeby tanio kupić. Giełda miała sens jak były niezależne media i mniej globalizacji, a dzisiaj wyniki spółek giełdowych to zabawa korporacji. Oczywiście są wyjątki, ale dla przeciętnego człowieka naprawdę szkoda czasu i emocji. Przejechałem się i zarobiłem na różnych inwestycjach i od tego czasu unikam spekulacji.

Nobody Is Born Gay - GOD

63

Odp: Wolność finansowa.
Benita72 napisał/a:

Podajcie, prosze jeszcze jakies ciekawe propozycje ksiazkowe.

4 godzinny tydzien pracy - Timothy Ferriss
Obudź w sobie olbrzyma - Anthony Robbins

Poza tym na youtubie można znaleźć fajne darmowe wykłady i szkolenia z ogólnie pojętego rozwoju osobistego.

64

Odp: Wolność finansowa.
Meg321 napisał/a:

Emilia --> i jak koleżance idzie? (oczywsicie nie pytam sie o konkretne sumy ;P) nie narzeka? Jak ma się odpowiedni kapitał to jest ciekawa opcja zarabiania na licytacjach komorniczych.

Idzie zayebiście. Nie tylko kupuje i sprzedaje dla siebie, ale i reprezentując inne osoby i zarabiając na prowizji. Ale mówi, że to od wewnątrz wygląda trochę jak mafia. Większość licytacji po prostu jest ustawiona, a "handlarze", jak ich nazywa umawiają się między sobą. Jednemu zależy mniej, drugiemu bardziej. Za jednym razem kupi, za drugim nie, bo "odda" koledze.

65

Odp: Wolność finansowa.
Meg321 napisał/a:

Np. co myślicie o mlm? Coraz więcej osób z którymi rozmawiam uważają że to dobra droga.

Uważam MLM za najlepszy obecnie sposób na beznakładowe rozkręcenie własnego biznesu (w moim przypadku nie było żadnych starterów). Należy dobrze wybrać firmę, a także trafić na właściwych ludzi, którzy umiejętnie pomogą budować grupę. Ja trafiłam dobrze w obu przypadkach i była to jedna z najlepszych decyzji w moim życiu smile

66

Odp: Wolność finansowa.
Jennifer33 napisał/a:
Meg321 napisał/a:

Np. co myślicie o mlm? Coraz więcej osób z którymi rozmawiam uważają że to dobra droga.

Uważam MLM za najlepszy obecnie sposób na beznakładowe rozkręcenie własnego biznesu (w moim przypadku nie było żadnych starterów). Należy dobrze wybrać firmę, a także trafić na właściwych ludzi, którzy umiejętnie pomogą budować grupę. Ja trafiłam dobrze w obu przypadkach i była to jedna z najlepszych decyzji w moim życiu smile

Mam nadzieję, że żadna z was nie próbuje na tym wątku werbować do swojej grupy. Byłoby trochę przykro, bo wątek jest ciekawy i inspirujący, a MLM to zwykły szit i naciąganie. Dostajesz kasę za rekrutowanie, a nie z prowizji od sprzedaży, ponieważ nie jesteś w stanie sprzedać odpowiednio dużo. Stąd ten wątek i zachwyty nad MLM - chcesz znaleźć tu osoby, dzięki którym wydaje ci się, że zarobisz. Moja droga, nikt nigdy nie dostał niczego za nic, bez nakładów, za samo siedzenie przed kompem i pisanie bzdur na forach. Zysk generuje wyłącznie sprzedaż, obojętnie czy usług czy produktów. A wasze produkty są zbyt drogie w porównaniu z tym, co jest dostępne w sklepach. Stąd potrzeba werbowania nowych ludzi do piramidki. A zarabia tylko góra, garstka osób. Dlatego póki nie weźmiesz się do porządnej ciężkiej pracy, to zobaczysz guzik a nie pieniądze.

67

Odp: Wolność finansowa.
Emilia napisał/a:
Jennifer33 napisał/a:
Meg321 napisał/a:

Np. co myślicie o mlm? Coraz więcej osób z którymi rozmawiam uważają że to dobra droga.

Uważam MLM za najlepszy obecnie sposób na beznakładowe rozkręcenie własnego biznesu (w moim przypadku nie było żadnych starterów). Należy dobrze wybrać firmę, a także trafić na właściwych ludzi, którzy umiejętnie pomogą budować grupę. Ja trafiłam dobrze w obu przypadkach i była to jedna z najlepszych decyzji w moim życiu smile

Mam nadzieję, że żadna z was nie próbuje na tym wątku werbować do swojej grupy. Byłoby trochę przykro, bo wątek jest ciekawy i inspirujący, a MLM to zwykły szit i naciąganie. Dostajesz kasę za rekrutowanie, a nie z prowizji od sprzedaży, ponieważ nie jesteś w stanie sprzedać odpowiednio dużo. Stąd ten wątek i zachwyty nad MLM - chcesz znaleźć tu osoby, dzięki którym wydaje ci się, że zarobisz. Moja droga, nikt nigdy nie dostał niczego za nic, bez nakładów, za samo siedzenie przed kompem i pisanie bzdur na forach. Zysk generuje wyłącznie sprzedaż, obojętnie czy usług czy produktów. A wasze produkty są zbyt drogie w porównaniu z tym, co jest dostępne w sklepach. Stąd potrzeba werbowania nowych ludzi do piramidki. A zarabia tylko góra, garstka osób. Dlatego póki nie weźmiesz się do porządnej ciężkiej pracy, to zobaczysz guzik a nie pieniądze.

Czy ktoś tu werbuje? Nie wymienię nawet nazwy firmy w ktorej pracuję, bo nie mam potrzeby nikogo rekrutować na forum, mam wystarczająco dużą grupę klientów smile Odniosłam się do wypowiedzi koleżanki która pytała o opinię na temat MLM a spotykam się z oskarżeniami o werbunek. Troszkę trzeźwego spojrzenia zalecam.
W MLM można zarabiać i zarabia się pieniądze a produkty są często wyższej jakości niż te dostępne w drogeriach, tylko że jeśli się nie przetestuje na sobie, ciężko wypowiadać obietywne opinie. Nie dziwi mnie nagonka na ten sposób zarabiania ponieważ bardzo mało osób jest świadomych że jest to sprzedaż jak każda inna, po prostu sprzedajemy w sposób bezpośredni, polecając produkty, a nie w sklepie z nakładem na wynajem lokalu, transport i reklamę. Ot i cała filozofia którą wielu tak jak Ty, demonizuje nie znając się na rzeczy smile Kasy za rekrutowanie nie dostaję żadnej, dostaję zysk ze sprzedaży własnej i grupowej. Piszesz że nikt nie dostał niczego za nic, a czy ktokolwiek w branży MLM dostaje coś za nic? Ja pracuję na swój sukces, choc nie mogę powiedzieć że ciężko bo jest to bardzo przyjemne zajęcie. Skąd wiesz że "nasze produkty" są drogie w porównaniu ze sklepowymi? Nawet nie wiesz co sprzedaję wiec może nieco ostrożności w ferowanych wyrokach smile

68

Odp: Wolność finansowa.
Emilia napisał/a:
Jennifer33 napisał/a:
Meg321 napisał/a:

Np. co myślicie o mlm? Coraz więcej osób z którymi rozmawiam uważają że to dobra droga.

Uważam MLM za najlepszy obecnie sposób na beznakładowe rozkręcenie własnego biznesu (w moim przypadku nie było żadnych starterów). Należy dobrze wybrać firmę, a także trafić na właściwych ludzi, którzy umiejętnie pomogą budować grupę. Ja trafiłam dobrze w obu przypadkach i była to jedna z najlepszych decyzji w moim życiu smile

Mam nadzieję, że żadna z was nie próbuje na tym wątku werbować do swojej grupy. Byłoby trochę przykro, bo wątek jest ciekawy i inspirujący, a MLM to zwykły szit i naciąganie. Dostajesz kasę za rekrutowanie, a nie z prowizji od sprzedaży, ponieważ nie jesteś w stanie sprzedać odpowiednio dużo. Stąd ten wątek i zachwyty nad MLM - chcesz znaleźć tu osoby, dzięki którym wydaje ci się, że zarobisz. Moja droga, nikt nigdy nie dostał niczego za nic, bez nakładów, za samo siedzenie przed kompem i pisanie bzdur na forach. Zysk generuje wyłącznie sprzedaż, obojętnie czy usług czy produktów. A wasze produkty są zbyt drogie w porównaniu z tym, co jest dostępne w sklepach. Stąd potrzeba werbowania nowych ludzi do piramidki. A zarabia tylko góra, garstka osób. Dlatego póki nie weźmiesz się do porządnej ciężkiej pracy, to zobaczysz guzik a nie pieniądze.

MLM to nie piramida kobieto.
Po drugie nie w każdym biznesie MLM jest drogo, też nie znaczy że tanio to dobry produkt. W MLM nie jest najważniejsze ile sprzedaż sam, tylko w grupie. Oczywiście MLM to bardzo wyczerpujący Biznes, nie mniej daje możliwości osiągnięcia sukcesu a przynajmniej doświadczenie. Zgodzę się z tobą, jak nie weźmiesz się do pracy ale nie ciężkiej, to zobaczysz efekty. Jeszcze bez robienia nic nie przychodzi.
Jeżeli chodzi o ceny produktów w sklepach, to też nie są tanie, wręcz bardzo drogie lub ewentualny bubel.
Kończąc, Biznes to ciągła nauka, porażki i wzloty.

69

Odp: Wolność finansowa.
Emilia napisał/a:
Benita72 napisał/a:

Jesli chodzi o inwestowanie w nieruchomosci i ziemie (zastanawiam sie, jakie mozna miec stale wplywy z posiadania ziemi - chyba tylko spekulowanie, bo raczej nie doplaty z UE) to moim zdaniem wygalda to dobrze, ale tylko w teorii - nieruchomosci tez generuja koszty, o ktorych czesto sie zapomina, a i nie mozna byc pewnym wzrostu ich wartosci.

No więc właśnie - najlepiej inwestować w coś, co przynosi zyski, a koszty powinny być minimalne. W nieruchomość zawsze musisz pakować kasę, choćby przez podatki. Jak dostajesz w spadku, a już masz mieszkanie, to musisz zapłacić podatek, jeden spadkowy a drugi dochodowy, a potem podatek od nieruchomości. Pół biedy, jak to jest mieszkanie, które można potem wynająć, coś tam zawsze się zwróci. Ale jeśli to kawał ziemi nieurodzajnej, które leży gdzieś w środku Polski, setki kilometrów dalej niż się mieszka, z dala od dróg szybkiego ruchu, w środku zabitej dechami wiochy? To się płaci podatek i ziemia przechodzi z pokolenia na pokolenie. Sprzedać się nie da, bo nikt tego nie kupi.

Inwestuje w nieruchomości moja koleżanka, która skupuje mieszkania z licytacji komorniczych, obojętnie czy z byłymi właścicielami, czy nie (czasem trzeba wyrzucić staruszka na bruk, no ale to jest kwestia sumienia, jedni mają, inni nie), doprowadza do stanu używalności i odsprzedaje. Na licytacjach najczęściej są dwa typy mieszkań: albo deweloperka (ktoś wziął kredyt, stracił pracę i komornik siadł mu na mieszkanie), albo stare budownictwo w uroczych zakątkach (dziadek z maleńkiej emerytury nie płaci podatków, opłat, zadłuża się coraz bardziej, reszta scenariusza do przewidzenia). I jedno i drugie po remoncie sprzeda się w 5 minut.

Twoja koleżanka inwestuje w nieruchomości a Ty, nie masz pieniędzy, czy coś innego Cię powstrzymuje.

70

Odp: Wolność finansowa.

Może z powodu "(czasem trzeba wyrzucić staruszka na bruk, no ale to jest kwestia sumienia, jedni mają, inni nie)" ;P

71

Odp: Wolność finansowa.

Jeżeli kogoś interesuje, to kolega z klubu inwestora właśnie otrzymał całkiem pokaźną sumkę za polecenie nieruchomości na którą go nie było stać. Fajna sprawa dla ludzi bez kapitału który chcą go zdobyć. To tak w związku z wychodzenia z zamkniętego koła braku pieniędzy o którym ktoś wcześniej wspominał. Jak się trochę poszuka i pomyśli to da się ;P

72

Odp: Wolność finansowa.
Meg321 napisał/a:

"Czyli zrobilas to, co robi wiekszosc ludzi bez czytania specjalistycznych ksiazek"
I tu się właśnie mylisz, tak myślałam na początku ale przeczytaniu odpowiedzi w tym wątku widze że większość robi inaczej:
"zarobiłam kase to kupie sobie coś fajnego, albo lepiej kupie mieszkanie na kredyt, nie inwestuje bo tak robią tylko naiwniacy z nie realnymi oczekiwaniami, a martwić się o przyszłość nie ma co, jakoś to będzie"

"zachlystywanie się "genialnymi" metodami ksiazkowymi" ?????? brak mi słów, to już 3 raz jak masz problem z poprawną interpretacją.

Powtarzam jeszcze raz: jeżeli nie podoba Ci się cel do którego dążę zostaw to dla siebie smile w pierwszym pości nie pytałam CZY SIE BOGACIĆ. Tylko jakie są możliwości i sposoby.
Czytaj ze zrozumieniem kochanie tongue

Książki to fajna rzecz, wiele podpowiadają, a to jak bardzo są specjalistyczne zależy od czytelnika, do którego są kierowane. Ten kto chce czytać powinien dobrze dobrać lekturę do swoich możliwości i aktualnych potrzeb.

Sposobów jak się bogacić jest wiele np. tak jak było powiedziane już w dyskusji miedzy innymi znaleźć źródło dochodu pasywnego.

Wg mnie wolność finansowa  = niezależność finansowa nie zależny od konkretnej ilości pieniędzy w posiadaniu lub dochodu jaki mamy tylko od tego  jak się jest wolnym od ograniczeń np. wiedzy, doświadczenia i uwikłań finansowych.

73

Odp: Wolność finansowa.

ciekawy temat, szkoda, że zrobiło się cicho... Też dążę do wolności finansowej, ale póki co trwa czas inwestowania w siebie, nauki i zwiększonych nakładów smile

74

Odp: Wolność finansowa.

W tych całych dywagacjach, trzeba wziąć pod uwagę, że od kilkudziesięciu lat, Europa i USA realizują politykę "zero growth".
Ma ona na celu utrzymanie status quo, powstrzymanie mechanizmów wolnego rynku, tak aby kto jest na górze, tam został.
Miliarderzy, którzy dorobili się od pucybuta dzięki wolnemu rynkowi, wcale go nie kochają, oni nienawidzą konkurencji, walczą z nią wszelkimi możliwymi sposobami.

marioosh666 napisał/a:

Nie musisz niczego wciskać. Wystarczy, że zgromadzisz odpowiednio wysoki kapitał i umiejętnie go zainwestujesz np.: w ziemie, nieruchomości, biznes, a nawet zostawisz na koncie i będziesz wypłacać co miesiąc same odsetki.

Faktycznie, tak kiedyś było, gospodyni domowa albo listonosz, mogli odkładać oszczędności na konto i po kilkudziesięciu latach procent składany robił swoje.
Teraz tak nie jest, to co zarobisz na tych procentach, zabiorą ci inflacją. Żeby się przypadkiem jakiś zwykły zjadacz chleba nie wzbogacił.

Teraz trzeba się trochę znać na inwestowaniu, by zysk pokonywał inflację.

marioosh666 napisał/a:

Na Zachodzie niedługo może być gorzej niż u nas, bo Polska jeszcze ma na czym urosnąć, a oni już nie.

To jest bzdura, rozprzestrzeniana przez tych samych ludzi którzy opowiadają o "teorii zbitej szyby".
Stwierdzenie "Polska ma większy wzrost gospodarczy niż Niemcy, bo Niemcy są bardziej rozwinięte" to fundamentalnie błędna herezja.

Meg321 napisał/a:

co myślicie o mlm? Coraz więcej osób z którymi rozmawiam uważają że to dobra droga.

MLM to droga dla idiotów, którzy w zamian za obietnicę łatwego życia i bogactwa pozwalają się oskubać ze wszystkich pieniędzy.
Nie daj się wciągnąć w MLM, stracisz wszystkich starych przyjaciół, zrazisz do siebie rodzinę, będziesz musiała zaciągnąć kredyt żeby móc wyrobić normy, bo kupować i konsumować te produkty będziesz głównie ty.
W dodatku będziesz pracować całymi dniami, więcej niż na etacie. To nie jest ta twoja wymarzona wolność.

A może jesteś już w MLM i dlatego założyłaś ten temat? W takim razie, obudź się.

75

Odp: Wolność finansowa.
ZaubererDE napisał/a:
marioosh666 napisał/a:

Na Zachodzie niedługo może być gorzej niż u nas, bo Polska jeszcze ma na czym urosnąć, a oni już nie.

To jest bzdura, rozprzestrzeniana przez tych samych ludzi którzy opowiadają o "teorii zbitej szyby".
Stwierdzenie "Polska ma większy wzrost gospodarczy niż Niemcy, bo Niemcy są bardziej rozwinięte" to fundamentalnie błędna herezja.

Co w tym błędnego?

Nobody Is Born Gay - GOD

76 Ostatnio edytowany przez ZaubererDE (2014-04-11 15:23:34)

Odp: Wolność finansowa.
marioosh666 napisał/a:

Co w tym błędnego?

Założenie, że wzrost możliwy jest wyłącznie w tych krajach, w których trzeba jeszcze budować autostrady.

W Polsce jeżeli ludzie mają styczność z jakimiś ideami ekonomicznymi na uczelniach, to zwykle wbija im się do głów Keynesa. Nie ma sensu tracić energii na nawracanie ludzi. Dezinformacja jest w sumie na rękę, mniejsza konkurencja.

Wracając do tematu, wszelkie teorie o szybkiej i łatwej kasie bez wysiłku to ściema dla niewykształconych, naiwnych ludzi, żeby na nich zarobić albo zniewolić.

Albo albo:
- Trzeba ciężko pracować.
- Mieć znajomości, być w odpowiedniej sitwie, czyli mieć kapitał z nadania oraz informacje o istotnych wydarzeniach wcześniej niż 99% społeczeństwa, lub wręcz mieć możliwość kreowania sytuacji na giełdzie, jak Krauze.
- Dorobić się kapitału oraz umieć inwestować. Tego się trzeba nauczyć na własnych błędach i mieć głowę na karku. To nie przychodzi po przeczytaniu w weekend jednej książki od pana Kiyosaki.

77

Odp: Wolność finansowa.
ZaubererDE napisał/a:
marioosh666 napisał/a:

Co w tym błędnego?

Założenie, że wzrost możliwy jest wyłącznie w tych krajach, w których trzeba jeszcze budować autostrady.

Miałem na myśli biurokrację krępującą przedsiębiorczość i brak wysokiej technologii, a nie autostrady.

Nobody Is Born Gay - GOD

78

Odp: Wolność finansowa.

Hm...wiec moze obnizmy troche loty, i zamiast oczekiwac nierealnego (np tego, ze w pol roku zostaniemy miliarderami), podejdzmy do tematu bardziej elastycznie - dla mnie wolnosc finansowa to tez np. umiejetne, zdrowe i racjonalne zarzadzanie okreslonym budzetem, chocby najmniejszym, domowym - swiadome wydawanie pieniedzy i ich gromadzenie, kontrola wplywow - jednym slowem przekonuje mnie teza, ze mozna osiagnac wolnosc finansowa, nie zostajac od razu supergigantem finansowym smile. - w tym takie ksiazki moga pomoc.
Dla mnie wolnosc finansowa to rowniez uniezaleznienie sie od przymusu gromadzenia coraz to wiekszej ilosci pieniedzy - powyzej pewnego pulapu juz naprawde nie ma znaczenia, czy mamy tyle czy 10 razy wiecej. Mam wrazenie, ze czasem dostrzec to jest trudniej niz zarobic pierwszy milion wink

79

Odp: Wolność finansowa.

Polecam wszystkim książkę "obudź w sobie olbrzyma", jestem w połowie i uważam, że jest tam wiele ciekawych i przydatnych wskazówek, miedzy innymi jak się motywować do działania oraz jak zmieniać swoje przyzwyczajania.

80

Odp: Wolność finansowa.

To może się odezwę, jako prowadzący firmę....
Książki książkami, czytać warto.Ale i na własnej d.... trzeba się tego i owego nauczyć.
Po pierwsze: zarobić pieniądze jest relatywnie łatwo.Sztuką jest ich nie zmarnować.
Prosta rzecz: weź kartkę, z jednej strony spisz swoje dochody z ostatniego tygodnia.Miesięczną pensję podziel na 4 mi masz.Z drugiej wydatki.Ale nie slogany ''jedzenie'' itp, tylko konkretnie, każdą najdrobniejszą rzecz.
Zobaczysz- różnica pomiędzy jedną a drugą rubryką wyniesie co najmniej 1/3.Tzn. jedna trzecia dochodów gdzieś się rozłazi.A to batonik, a to długopis bo fajny, a to serwetka z promocji bo pewnie się przyda, chociaż i tak się nie przyda.
Jeżeli codziennie kupujesz jednego snikersa, to rocznie wydajesz 500 zeta.Jak palisz pół paczki dziennie- 2000 rocznie.To dużo.BArdzo dużo.I tak dalej.
Tymczasem- 10 000 zainwestowane na 30% rocznie zamienia się w milion po 19 latach.
Więc jeśli jako maturzystka pojedziesz w wakacje na truskawki do Niemiec, to masz wybór- kupić sobie piętnastoletnie auto, albo zainwestować.W przypadku drugiej opcji na czterdzieste urodziny kupisz sobie pałac na Majorce.
Reasumując: NIE MARNOWAĆ kasy.
Jak pomnażać pieniądze- banalnie.Kupić teraz ukraińskie hrywny.Z powodu kryzysu są śmiesznie tanie.Jak się uspokoi podrożeją o połowę.
Albo brytyjskie funty.Niedługo referendum w Szkocji.Zaraz po ogłoszeniu wyników, że Szkocja zostaje w UK, cena funta podskoczy.Nieznacznie, ale na pewno.
I tak dalej.
No ale trzeba mieć co inwestować, to podstawa.A z tym ciężko,Jest taka śmieszna zasada- suma tzw. bieżących wydatków zawsze równa się dochodom.Myślisz, że jakbyś dostała podwyżkę 500 zeta, to za miesiąc pozostanie Ci 5 sówek w portfelu więcej.?Takiego wała!Zaraz znajdziesz dla nich przeznaczenie, nawet się nie zorientujesz.
   A co do prowadzenia własnej firmy- krew mnie zalewa jak czytam porady ''rób to co lubisz''.Oczywiście radzą to ludzie, którzy w życiu nic swojego nie prowadzili i prowadzić nie będą.Trzeba robić to, na co jest zapotrzebowanie, a nie co się lubi!
To tak w skrócie.
Aha, i bajania o unijnych funduszach radze sobie darować.Strata czasu. Umówmy się- to jest kasa dla ''swoich''.
Jeśli w ogóle jest.Nie wierzcie reklamom w TV.

81

Odp: Wolność finansowa.

Czym jest wolność finansowa?
Dla jednych 3000 zł a dla innej osoby 100 000 miesięcznie.
Jestem Ciekaw, czy znalazłyby się tu osoby aby osiągnąć wolność finansową w grupie, i nie mam na myśli MLM.

82

Odp: Wolność finansowa.

Paolo, niestety dochodzenie do wolności finansowej w grupie kojarzy mi się z jakąs sciemą lub manipulacją - w grupie jest zawsze lider, na którego wolność prawdopodobnie pracują inni. Moim zdaniem nie istnieje cos takiego jak prawdziwa grupowa wolność wink.

pitagoras, najfajniej jest robic to co się lubi, i dodatkowo mieć z tego pieniądze, niektórym chyba to się udaje. Z hrywnami pomysl warty przymyslenia.. wink.

83

Odp: Wolność finansowa.
pitagoras napisał/a:

To może się odezwę, jako prowadzący firmę....
(...)
   A co do prowadzenia własnej firmy- krew mnie zalewa jak czytam porady ''rób to co lubisz''.Oczywiście radzą to ludzie, którzy w życiu nic swojego nie prowadzili i prowadzić nie będą.Trzeba robić to, na co jest zapotrzebowanie, a nie co się lubi!
To tak w skrócie.
Aha, i bajania o unijnych funduszach radze sobie darować.Strata czasu. Umówmy się- to jest kasa dla ''swoich''.
Jeśli w ogóle jest.Nie wierzcie reklamom w TV.

No cóż, to niech cię ta krew zalewa, bo ja jestem żywym przykładem na to, że można robić to co się lubi i normalnie zarabiać smile. Moi znajomi tak samo. Koleżanka jest fotografem po ASP i zarabia na robieniu zdjęć i projektowaniu wszystkiego, co związane z grafiką. Druga uwielbia rolki, więc prowadzi sklep z rolkami, też na finanse nie narzeka. O tym co robię wolę nie pisać, bo nie będę nikomu podpowiadać, z czego można ciągnąć kasę big_smile. Btw działalność mam i mieć będę, a hobby mam tyle, że pomysłów na biznes starczy do końca życia smile. Oczywiście jeśli ktoś chce zarabiać na swojej pasji to musi być perfekcyjny w tym, co robi, mieć samozaparcie i potrafić się samodzielnie motywować i mobilizować. I w pierwszym roku pracować po 24h na dobę 7 dni w tygodniu smile.

Beneficjentów funduszy unijnych też znam kilku smile. Wnioski nie sa proste, nie wiele osób samodzielnie jest w stanie poprawnie iche wypełnić i może stąd twoja nieufność, pewnie próbowałeś, ale byłeś zbyt cienki i się nie udało sad... Następnym razem weź sobie firmę do tego, zapłacisz im te 4% i masz prawie pewne, że dotację dostaniesz. Przynajmniej nie będziesz wylewał swojej frustracji na forum. Dotacje są dla wszystkich, którzy mają świetny pomysł, potrafią go sprzedać i są na tyle bystrzy i rozgarnięci, że potrafią wypełnić wniosek.

84

Odp: Wolność finansowa.
Emilia napisał/a:

Dotacje są dla wszystkich, którzy mają świetny pomysł, potrafią go sprzedać i są na tyle bystrzy i rozgarnięci, że potrafią wypełnić wniosek.

Znam ludzi, którzy się zajmowali wymyślaniem tych świetnych pomysłów wink Zwykle trzeba znaleźć jakiś pasjonatów, którzy faktycznie rozwijają coś sensownego, wykorzystuje się ich projekty jako podbitkę.
Te firmy zazwyczaj tworzą swój "profil" pod wnioski i żyją z tych pieniędzy które dostawali od UE. Kończą się dotacje, okazuje się, że firma nie jest w stanie produkować realnej wartości, bez dotacji nie potrafią się utrzymać na rynku.

Jeden wielki syf na koszt europejskiego podatnika, nie mam do tego jakiegokolwiek szacunku.

85

Odp: Wolność finansowa.
Emilia napisał/a:

Dotacje są dla wszystkich, którzy mają świetny pomysł, potrafią go sprzedać i są na tyle bystrzy i rozgarnięci, że potrafią wypełnić wniosek.

Nieprawda.
W przypadku dotacji jest masa kruczków typu wiek, płeć, czy duża wieś, czy małe miasto itd, itp.
Mowa o rozpoczynających działalność.
Do tego totalna uznaniowość ich przyznania.
Najpierw wybierają X osób, te osoby idą na jakieś pseudo szkolenie prowadzone przez natchnione panie synowe samorządowych prominentów.Potem z tego X znów wybierają niby najlepszych wg. sobie znanych kryteriów.I ci dostają dotacje.Przy czym w warunkach przyznania jest podpunkcik, że w każdej chwili przyznający może zarządać zwrotu kasy.
No tak to wygląda.
Duże dotacje dla działających firm to inna bajka.

86

Odp: Wolność finansowa.

pitagoras
No i masz. "Nieprawda". Znam osoby, które takie dotacje dostawały i wcale nie dlatego, że były "krewnymi królika", ale oczywiście TY wiesz lepiej, kogo znam i co wiem. Nie ma sensu z tobą dyskutować.

ZaubererDE
Bywają takie firmy, jak piszesz, ale jeśli chodzi o moją branżę - internet - to dotyczy to portali, które dostawały grubą kasę, a potem nie były w stanie wyprodukować zysku, no bo z czego? Z reklam? Z unijnymi dotacjami było kiedyś tak (nie wiem jak teraz), że przez ileś lat trzeba było wykazywać zyski niemal co do grosza zaplanowane, ale wiadomo, że było ciężko i wtedy trzeba całą kasę zwrócić. Był taki portal o żeglarstwie. Dostał dotację i po kilku latach padł. Ale kasę musieli oddać. Trochę to przykre, bo mieli szansę się rozwinąć. Mogli zrobić jakieś aplikacje mobilne za kasę, choćby tę symboliczną złotówkę od użytkownika, a ich mieli sporo, więc coś by zarobili. Chyba zawinił brak chęci i kreatywności.
No ale nie ma się czym przejmować, trzeba wyciągać wnioski z cudzych błędów i iść do przodu smile.

87

Odp: Wolność finansowa.
Emilia napisał/a:

Znam osoby, które takie dotacje dostawały i wcale nie dlatego, że były "krewnymi królika", ale oczywiście TY wiesz lepiej, kogo znam

Czepiasz się pojedynczych przypadków, a ja mówię o ogólnej charakterystyce tych dotacji.
Też znam kolesi, którzy dostali dotację na założenie grupy inscenizacji historycznej. Wawalili kilkadziesiąt tyś. na miecze i zbroje.
Pomysł chwycił i zarabiają na tym ku zdziwieniu wszystkich wkoło, a najbardziej własnym bo to miał być wygłup na cudzy koszt.
   Co nie zmienia faktu, że te dotacje to w większości ściema i pic na wodę, a większość tzw. firm zostaje wyrejestrowanych dzień po upływie minimalnego terminu ich istnienia.

88

Odp: Wolność finansowa.

pitagoras może mieć troche racji z tym ze jakoś nie chcą dawać tej unijnej kasy na konkretne inwestycje...
przykład: dobry znajomy ma średnia firmę budowlaną i miał możliwość dużej roboty - oczywiście potrzebował sporo kasy głównie na maszyny i materiały. Powiedzieli mu że kase to może dostać na szkolenie dla ludzi... (i to też konkretne wymagania typu wiek/płeć pracownika) ale juz na inwestycje to nie.
Kasę z unii można dostać ale nie zależy to tylko od pomysłu i umiejętności wypełnienia formularza... zależy to też od urzędasa i od tego "na co sie teraz daje".

Miło, że padła konkretna propozycja inwestycji (waluty) plus uzasadnienie. Przemyślę ten pomysł bo mam trochę kasy na zainwestowanie, a nie chce wszystkiego ładować w jeden deal.

89

Odp: Wolność finansowa.
Benita72 napisał/a:

Paolo, niestety dochodzenie do wolności finansowej w grupie kojarzy mi się z jakąs sciemą lub manipulacją - w grupie jest zawsze lider, na którego wolność prawdopodobnie pracują inni. Moim zdaniem nie istnieje cos takiego jak prawdziwa grupowa wolność wink.

pitagoras, najfajniej jest robic to co się lubi, i dodatkowo mieć z tego pieniądze, niektórym chyba to się udaje. Z hrywnami pomysl warty przymyslenia.. wink.

No to jesteś w błędzie. Wszystko zależy od formy prawnej.

90 Ostatnio edytowany przez Benita72 (2014-04-28 14:39:25)

Odp: Wolność finansowa.

Paulo, no to może mnie oswiec i opowiedz bardziej szczegolowo, jak Twoim zdaniem mogloby to wygladac, bo na razie to jakos enigmatycznie brzmi, to co mówisz. Zalozenia prawne to jedno, a rzeczywiste intencje osob tworzących taką grupę to drugie. Ale bardzo chętnie się dowiem czegos więcej.
Nie MLM, a co?

91

Odp: Wolność finansowa.
Benita72 napisał/a:

Paulo, no to może mnie oswiec i opowiedz bardziej szczegolowo, jak Twoim zdaniem mogloby to wygladac, bo na razie to jakos enigmatycznie brzmi, to co mówisz. Zalozenia prawne to jedno, a rzeczywiste intencje osob tworzących taką grupę to drugie. Ale bardzo chętnie się dowiem czegos więcej.
Nie MLM, a co?

No cóż, nie będę Cię oświecał.
Niby dlaczego miałbym Cię szczegółowo informaować? To jest tylko forum.
Co do intencji osób, intencje to w biznesie nie istnieją, z intencjami można iść w inne miejsce.
W biznesie to odpowiednie umowy.

92 Ostatnio edytowany przez dan_daki (2014-05-01 12:23:29)

Odp: Wolność finansowa.

Co człowiek, to inna opinia smile Jednak dziwi mnie lekceważący stosunek niektórych osób do kwestii posiadania pieniędzy. Chyba każdy biorący udział w tej dyskusji się zgodzi, że kasa sama w sobie dla nikogo nie powinna stanowić celu, a jej obsesyjne gromadzenie (bo wiecznie mało, bo chce się więcej!) raczej nie zaprowadzi do wolności finansowej. Z takim podejściem to człowiek staje się niewolnikiem mamony, a nie o to tu chodzi. Pieniądze stanowią tylko środek, który ma nam coś zapewnić, np. zabezpieczenie na wypadek choroby czy utraty pracy, umożliwić edukację naszych dzieci i rozwój naszych pasji itp., itd.

Bez pieniędzy nie można w dzisiejszym świecie funkcjonować, niestety. Taki jest ten nasz świat smile wyższe wartości wyższymi wartościami, ale nimi samymi nie wyżywi się rodziny, ani nie odbuduje spalonego domu.

Najbliżej mi do opinii przedstawionych w tym wątku przez marioosha666 i Emilię.
Dorzucę od siebie jeszcze kilka uwag oraz namiarów na książki/artykuły, które dotyczą poruszanych w tej dyskusji kwestii:

"Kupujesz dom na kredyt, splacasz go i w koncu go masz. Co zrobisz nie kupujac tego domu? Bedziesz musiala wynajmowac, bedziesz placic czynsz i odstepne w rezultacie ktos bedzie się bogacil na tobie - po 20 latach nie bedziesz miec ani pieniedzy, ani mieszkania."
Polecam artykuł "Bogaci wcale nie mieszkają na swoim" na portalu Bankier, można wyszukać w Google.

"A czy w tych ksiazkach daja rady jak np odmawiac dziecku kolejnych wakacji albo dodatkowych zajec? "
Pewnie. Zajrzyj do "Pieniądze nie spadają z nieba. Jak uczyć dziecko obchodzenia się z pieniędzmi" Karin Arndt.

"Ta big_smile bede cale dorosle zycie pracowac po 12h, oszczedzac, odkladac , inwestowac po to, żeby miec na emeryture.
A kiedy dozyje tej emerytury okaze się, ze na podrozowanie mi stan zdrowia nie pozwala, bo się wieloletnie przepracowywanie na zdrowiu odbilo i jedyny sposob w jaki mogę wykorzystac moje pieniadze to ekskluzywna sztuczna szczeka i pokoj w domu opieki z widokiem na park. "

Na emeryturę można przejść wtedy, kiedy daną osobę na to stać, a nie kiedy tego oczekuje państwo - czyli na starość ;-) polecam książkę "Fastlane Milionera" pana DeMarco.

"wiec moze obnizmy troche loty, i zamiast oczekiwac nierealnego (np tego, ze w pol roku zostaniemy miliarderami), podejdzmy do tematu bardziej elastycznie - dla mnie wolnosc finansowa to tez np. umiejetne, zdrowe i racjonalne zarzadzanie okreslonym budzetem, chocby najmniejszym, domowym - swiadome wydawanie pieniedzy i ich gromadzenie, kontrola wplywow - jednym slowem przekonuje mnie teza, ze mozna osiagnac wolnosc finansowa, nie zostajac od razu supergigantem finansowym smile. - w tym takie ksiazki moga pomoc."
Całkiem podobnie to widzę :-) Jeśli nie będzie mi brakować pieniędzy, a pracę mogę połączyć z pasją, to mogę nazwać się człowiekiem wolnym finansowo i spełnionym smile

BTW. Na wcześniejszych stronach tego wątku przewijał się temat MLM. Systemy MLM nie są dla wszystkich i nie gwarantują bogactwa smile chociaż będąc w nich umiarkowanie aktywną, da się z nich utrzymać na przyzwoitym poziomie. Działałam w MLM podczas studiów, zarobki były nieregularne, ale byłam w stanie osiągać dochód w okolicach 2 tys. zł netto, dla studenta to sporo kasy. Jednak na dłuższą metę to nie było dla mnie (pisałam o tym u siebie na blogu w notce "Kobieta bogata złapana w sieć", jakby kogoś interesowało, może wyszukać).

:::https://kobiecefinanse.pl::: - mój prywatny blog o oszczędzaniu, planowaniu budżetu domowego i dążeniu do niezależności finansowej - a wszystko to kobiecym okiem wink

93

Odp: Wolność finansowa.
dan_daki napisał/a:

Jednak dziwi mnie lekceważący stosunek niektórych osób do kwestii posiadania pieniędzy.

A mnie nie.Zawsze łatwiej udać, że się nie chce mieć pieniędzy, niż przyznać, że się nie chce/nie potrafi ich zdobywać.

94

Odp: Wolność finansowa.
paulo71 napisał/a:

[
Niby dlaczego miałbym Cię szczegółowo informaować? To jest tylko forum. .

Bo ja wiem.. moze dlatego, ze to Ty zacząles ten temat? smile Albo dlatego, ze diabel siedzi w szczegółach?

Ale nic na siłę, tak tylko sobie rozmawiamy wink

95 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2018-08-29 13:43:20)

Odp: Wolność finansowa.

Jak najbardziej jest możliwa i wiele osób jest wolnych finansowo i nie martwi się nigdy pieniędzmi, zobacz sobie fajny artykuł jak dojść do wolności finansowej na forum umieszczanie linków na forum jest niezgodne z regulaminem

96

Odp: Wolność finansowa.

Oj tak, to moje marzenie - pracować, bo się chce pracować, a nie dla pieniędzy. Jestem człowiekiem dość młodym, mam nadzieję, że to się w końcu uda smile

97 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2019-06-26 14:53:56)

Odp: Wolność finansowa.

Jak być wolnym finansowo? Zobacz spam

Posty [ 56 do 97 z 97 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018