Niezaradność finansowa partnera - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Niezaradność finansowa partnera

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

Temat: Niezaradność finansowa partnera

Cześć smile
Mam spory dylemat. Uzbierałam na wkład własny, chcę kupić mieszkanie. Poza wkładem własnym musiałabym zdecydować się na kredyt na okres 15-20 lat. Tutaj pojawia się problem, ponieważ nie mam stałej pracy. Dobrze zarabiam, ale liczę się z tym, że to nie będzie trwało wiecznie. Mój narzeczony odkąd jesteśmy razem (6 lat) odłożył kilkaset złotych nie licząc wypłaty na koncie. Martwi mnie to, że w sobotę zrobił zakupy za prawie 400 zł a za dwa dni znowu muszę iść do sklepu, bo czipsami się nie najemy. Zasugerowałam mu, że może dobrym pomysłem byłby wyjazd zagranicę. Jego reakcja: Okej ale jak Ty jedziesz i zapierd*lasz ze mną. Dla mnie to oznacza pożegnanie się z dobrze płatną pracą, bo na moje miejsce nie brakuje chętnych w firmie. On zarabia dobrze, ale pieniądze się rozpływają. Paliwo kosztuje, jedzenie też. Zaproponowałam podział rachunków za zakupy na pół. Mógłby odkładać po te 800 zł miesięcznie. Ale on nie chce. Nie wiem już co myśleć. Mieszkanie wzięłabym na siebie, ale wiem że będą kłótnie, bo on chce w tym roku wziąć ślub cywilny. Znowu jeżeli wezmę na nas dwoje to jego wkład będzie 1:41 kredyt nie będzie duży (max tysiąc miesięcznie), ale dla kogoś kto może w każdej chwili stracić pracę to spory wydatek (mówię tu o sobie). Po 500 zł byłoby okej, ale wiem z drugiej strony, że w razie czego, to wkład własny przepadnie. Oczywiście nie planuję rozwodu, ale w życiu nie można byc niczego pewnym. Co Wy byście zrobili w takiej sytuacji?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Niezaradność finansowa partnera

Gdybyś miała stałą pracę, to bym Ci zalecał wzięcie mieszkania na siebie całkowicie, niezależnie od partnera. W przypadku ślubu całkowita rozdzielność majątkowa (po co ten ślub?).

Nie masz jednak stałej pracy, a twój facet nie jest nie jest mężczyzną, który utrzyma rodzinę gdybyś tę pracę straciła.

Dlatego NIE kupowałbym na twoim miejscu mieszkania. To taki luksus, ale bałbym się bankructwa.

Zabezpieczyłbym się finansowo na wypadek utraty pracy -- czyli zamiast wkłądu na mieszkanie, to obligacje/złoto/skarpeta.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

3 Ostatnio edytowany przez niski_facet (2021-01-11 18:04:29)

Odp: Niezaradność finansowa partnera

Trochę sytuacja bez wyjścia. Normalnie zasugerowałbym ci samodzielny kredyt i intercyzę skoro planujesz swoją przyszłość z facetem, który nie potrafi nic oszczędzić przez 6 lat. Ale w odwrotnej sytuacji gdyby to facet chciał intercyzy i samodzielny kredyt kobiety by go zwyzywały od chamów i skner, że intercyza to szczyt chamstwa i totalny brak szacunku, zaufania itd. Więc no w dwie strony powinno działać to tak samo.

Zresztą już nie jeden taki temat był, tylko w drugą stronę (gdzie facet lepiej zarabia, oszczędza) więc podejrzewam jakąś prowokację smile

4

Odp: Niezaradność finansowa partnera

Zaradność finansowa to coś, czego człowiek się uczy z czasem, kiedy potrzeba.

Rozumiem, że on nie musiał się tego uczyć do tej pory, skoro Ty swoimi pieniędzmi zaspokajałaś te jego potrzeby. Może warto przestać. Rozdzielcie zakupy, rachunki płaćcie po połowie, niech każde z Was przez miesiąc zajmuje się tylko swoimi wydatkami, ale też je to, co sam kupił.
Wtedy zobacz realnie ile kasy Ty odkładasz, a ile on przewala, a potem mu to podsumuj smile i zapytaj, czy tak sobie wyobraża życie.

Bo w takim przypadku mieszkanie bierz na siebie, a przy ślubie obowiązkowa intercyza.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.
Odp: Niezaradność finansowa partnera
niski_facet napisał/a:

Trochę sytuacja bez wyjścia. Normalnie zasugerowałbym ci samodzielny kredyt i intercyzę skoro planujesz swoją przyszłość z facetem, który nie potrafi nic oszczędzić przez 6 lat. Ale w odwrotnej sytuacji gdyby to facet chciał intercyzy i samodzielny kredyt kobiety by go zwyzywały od chamów i skner, że intercyza to szczyt chamstwa i totalny brak szacunku, zaufania itd. Więc no w dwie strony powinno działać to tak samo.

Zresztą już nie jeden taki temat był, tylko w drugą stronę (gdzie facet lepiej zarabia, oszczędza) więc podejrzewam jakąś prowokację smile

Nie to nie jest prowokacja. Masz rację, ja właśnie patrzę na to w ten sposób, że stawiam się na jego miejscu i faktycznie może pomyśleć że to brak zaufania, itp.

6

Odp: Niezaradność finansowa partnera

W jednym z wcześniejszych wątków wspomniałaś już o waszym finansowym rozjeździe; napisałaś też, że boisz się o swe finanse (wówczas nie było mowy o kupnie mieszkania, o kredycie), gdy zostaniesz sama. Niejednokrotnie rozmawiałaś o swych spostrzeżeniach i waszym finansowym rozjeździe, poza draką była jedna jego reakcja: prośba, byś zajęła się swymi finansami, jego zostawiając w spokoju.
Teraz problem powraca, jedyną zmianą jest tegoroczny termin ślubu.

Wniosek?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

7

Odp: Niezaradność finansowa partnera

Ja tylko dodam, że podpisywanie umowy zlecenie na 3 miesiące co 3 miesiące, jeżeli Twoja praca ma wszelkie znamiona pracy na etat, która powinna być regulowana umową o pracę, jest niezgodne z prawem pracy i może skończyć się karami finansowymi.
Ty jesteś tysiąc do przodu, ale nie nalicza Ci się staż pracy i nie naliczają Ci się stawki, będziesz potem płakać na emeryturze.

https://www.netkobiety.pl/t124628.html

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

8

Odp: Niezaradność finansowa partnera

Tutaj nie ma uniwersalnego i najlepszego rozwiązania. Wszystko zależy od tego, jakie Ty masz podejście do związki i oczekiwania wobec partnera.

W kwestii samego kredytu są różne opcje:
- mieszkanie tylko na Ciebie, Twój wkład i tylko Ty spłacasz kredyt, a na codzienne życie składacie się pół na pół
- jak wyżej, ale on rekompensuje Ci mieszkanie u Ciebie płaceniem za jedzenie, rachunki
- on spłaca mieszkanie dopóki nie spłaci swojej części wkładu, a potem na pół i mieszkanie na Was
- rozstajecie się i tyle tematu

Oczywiście to też nie są jedyne opcje, każda ma wiele wariantów gdzie jedne są korzystne tylko dla Ciebie, inne tylko dla niego, a inne są kompromisem. Pytanie czego Ty chcesz.

9

Odp: Niezaradność finansowa partnera

Wysokabrunetko25, założyłaś już wątek poświęcony Twojemu partnerowi i finansom w Waszym związku https://www.netkobiety.pl/t124628.html, co znaczy, że ten powinien zostać zamknięty, ponieważ zakładanie kolejnego sprzeczne jest z obowiązującym na Netkobietach regulaminem. Nie zrobię tego, bo tutaj pojawiło się już kilka odpowiedzi, ale uprzedzam, że kolejnym razem otrzymasz ostrzeżenie, tym bardziej, że byłaś już przez moderację upominana za dublowanie tematów.
W tym miejscu proszę o zapoznanie się z naszymi zasadami (z naciskiem na punkt 4 RF) i stosowanie do jego zapisów.
Z pozdrowieniami, Olinka

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj! smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Niezaradność finansowa partnera

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018