netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

"Zasady dotyczące ubioru według wieku czy figury są głupie"

76 odpowiedzi11 112 wyświetleńzałożony przez Olinka, 01.03.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » "Zasady dotyczące ubioru według wieku czy figury są głupie"

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 77 z 77 ]

66

Odp: "Zasady dotyczące ubioru według wieku czy figury są głupie"
WitchQueen napisał/a:

Vian - jak staję przed lustrem w czymś, co może i w szafie albo zamyśle wyglądało spoko, ale na mnie mi się już kompletnie nie podoba, to zakładam coś, co wygląda lepiej właśnie po to żeby się przez cały dzień czuć jak milion dolców. Muszę się sobie podobać po prostu.
Ja akurat jestem z tych nielicznych, że jak mnie się coś podoba, to reszta może się wypchać, a ja będę w tym chodzić. Poza tym w moim wypadku jest tak, że raczej się gapię w lustro z samozachwytem, niż nie zakładam czegoś z powodu kompleksów.

Wiedźmo, ja wiem, że W TWOIM tak jest. ;-)
Tamten post pisałam raczej z myślą o dziewczynach, które 2 godziny analizują, czy  mogą założyć jakąś bluzkę czy się "ludzie będą śmiali" żeby wreszcie ją odłożyć, bo "na pewno mi w niej będzie źle".

A czy ktoś z Was lubi jakieś ekscentryczne,  mniej typowe dodatki?
Ja np. uwielbiam swój melonik z wpiętym, małym słonecznikiem. Od pół roku mam też zegarek z dewizką.

67

Odp: "Zasady dotyczące ubioru według wieku czy figury są głupie"
Vian napisał/a:
WitchQueen napisał/a:

Vian - jak staję przed lustrem w czymś, co może i w szafie albo zamyśle wyglądało spoko, ale na mnie mi się już kompletnie nie podoba, to zakładam coś, co wygląda lepiej właśnie po to żeby się przez cały dzień czuć jak milion dolców. Muszę się sobie podobać po prostu.
Ja akurat jestem z tych nielicznych, że jak mnie się coś podoba, to reszta może się wypchać, a ja będę w tym chodzić. Poza tym w moim wypadku jest tak, że raczej się gapię w lustro z samozachwytem, niż nie zakładam czegoś z powodu kompleksów.

Wiedźmo, ja wiem, że W TWOIM tak jest. ;-)
Tamten post pisałam raczej z myślą o dziewczynach, które 2 godziny analizują, czy  mogą założyć jakąś bluzkę czy się "ludzie będą śmiali" żeby wreszcie ją odłożyć, bo "na pewno mi w niej będzie źle".

A czy ktoś z Was lubi jakieś ekscentryczne,  mniej typowe dodatki?
Ja np. uwielbiam swój melonik z wpiętym, małym słonecznikiem. Od pół roku mam też zegarek z dewizką.

Ja lubię moją obrożę z ćwiekami, melonik też mam, ale z broszką w kształcie czaszki wink, uwielbiam moją motocyklową chustkę, którą noszę przywiązaną za róg do szlufki w spodniach, koronkowe rękawiczki i kilka dziwnych par butów smile i męskie jedwabne szelki.
Zamierzam sobie sprawić ramoneskę i ponabijać na klapach ćwieki, a na plecach naszyć wielki motyw skrzydeł.

68

Odp: "Zasady dotyczące ubioru według wieku czy figury są głupie"

Myślę że przesada jest zła w każdą stronę.
Natomiast dużo osób która ubiera się tak nie robi tego dla tego że czuje się w tym dobrze. Należy zauważyć iż w naszej edukacji nie ma żadnych podstawowych zasad ubioru, klasy, zachowania etc. Wiele tych osób nie wie że robi sobie krzywdę, poprzez ślepe podążanie za kreowanymi wzorcami urody.

Starsze pokolenie powojenne mówiło biednie ale schludnie dziś to słowo odeszło w zapomnienie a szokowanie i niechlujność również można nazwać stylem i jest to ciekawe podejście..... tylko nie wiem tylko do czego doprowadzi.

69

Odp: "Zasady dotyczące ubioru według wieku czy figury są głupie"
fashionway napisał/a:

Myślę że przesada jest zła w każdą stronę.
Natomiast dużo osób która ubiera się tak nie robi tego dla tego że czuje się w tym dobrze. Należy zauważyć iż w naszej edukacji nie ma żadnych podstawowych zasad ubioru, klasy, zachowania etc. Wiele tych osób nie wie że robi sobie krzywdę, poprzez ślepe podążanie za kreowanymi wzorcami urody.

Starsze pokolenie powojenne mówiło biednie ale schludnie dziś to słowo odeszło w zapomnienie a szokowanie i niechlujność również można nazwać stylem i jest to ciekawe podejście..... tylko nie wiem tylko do czego doprowadzi.

Ja ubiór traktuję jako jeden ze sposobów na wyrażenie siebie i podkreślenie swojej odmienności jeżeli akurat mam ochotę.
Ja uważam, że nie należy się przejmować tym, co sądzą o tym inni ludzie i tego się zamierzam trzymać. Ja mam znajomą, która na zajęcia na uczelni zawsze przychodzi w dresie. Ja bym się czuła źle ubrana w ten sposób, a ona się czuje dobrze i ma w nosie, czy to się komuś podoba. Nie mam problemu z tym, że tak się ubiera, a ona nie ma problemu z moim strojem. Należy mieć dystans do świata i siebie samej.

70

Odp: "Zasady dotyczące ubioru według wieku czy figury są głupie"

Moim zdaniem ważne, żaby ubrać się adekwatnie do okazji, miejsca itp. Chyba nikt nie chciałby, żeby 50-letnia urzędniczka chodziła w bluzce z odsłoniętym pępkiem i plażowym kapeluszu, a nauczycielka w miniówie, obcisłej bluzce i bez stanika smile lub, żeby na wesele przychodzić w dresie...

Razi mnie jak niektórzy chcę na siłe odmładzać się za pomocą ubrań. Np. Kiedy sąsiad 40+ ubiera się jak jego 18letni syn... Dziwnie to wygląda, no ale nie każdy robi tak jak uważa

71

Odp: "Zasady dotyczące ubioru według wieku czy figury są głupie"
WitchQueen napisał/a:
Vian napisał/a:

A czy ktoś z Was lubi jakieś ekscentryczne,  mniej typowe dodatki?
Ja np. uwielbiam swój melonik z wpiętym, małym słonecznikiem. Od pół roku mam też zegarek z dewizką.

Ja lubię moją obrożę z ćwiekami, melonik też mam, ale z broszką w kształcie czaszki wink, uwielbiam moją motocyklową chustkę, którą noszę przywiązaną za róg do szlufki w spodniach, koronkowe rękawiczki i kilka dziwnych par butów smile i męskie jedwabne szelki.
Zamierzam sobie sprawić ramoneskę i ponabijać na klapach ćwieki, a na plecach naszyć wielki motyw skrzydeł.

Ja muszę sobie kiedyś sprawić cylinder z fantazyjną wstążką z różnymi dodatkami. Broszka w kształcie czaszki raczej nie mój styl obecnie, ale myślałam o czymś wzorowanym na voodoo klimatach. Może mała ptasia czaszka? W sumie poddałaś mi fajny pomysł. Chciałam też mieć laskę z ukrytym ostrzem póki się nie dowiedziałam, że raczej będzie z tym problem, bo są w Polsce nielegalne. Idiotyczny przepis - dlaczego mogę mieć nóż ukryty np. w bucie, a w lasce już nie... ;/

A szelek nie mogę nosić, bo mam biust za duży. sad Tzn mogę, ale idiotycznie wygląda. Noszę za to czasem krawaty.

72 Ostatnio edytowany przez Marietta54 (2014-04-15 00:42:03)

Odp: "Zasady dotyczące ubioru według wieku czy figury są głupie"
Beyondblackie napisał/a:

Polskie społeczeństwo wydaje mi sią bardzo nietolerancyjne i "wtącjańskie". Co kogo obchodzi, że puszysta kobieta nosi miniówę? Jak się dobrze w takowej czuje, to co komu do tego. Niech nosi i się cieszy.

I o to chodzi . BRAWO !!!!!!!!!

73

Odp: "Zasady dotyczące ubioru według wieku czy figury są głupie"
ola_15 napisał/a:

Razi mnie jak niektórzy chcę na siłe odmładzać się za pomocą ubrań. Np. Kiedy sąsiad 40+ ubiera się jak jego 18letni syn... Dziwnie to wygląda, no ale nie każdy robi tak jak uważa

Moja mama nosi czasem bardziej młodzieżowe ciuchy niż ja i wygląda świetnie. Nie robi tego, żeby się "na siłę odmładzać", po prostu rockowy styl jej się podoba i pasuje. Zresztą takiej muzyki też słucha, chodzi na koncerty. Jako jedna z niewielu w jej wieku nosi długie rozpuszczone włosy.

Mówiąc szczerze nie rozumiem skąd to ciśnienie wśród pań 60+ na to, że w tym wieku to "WYPADA" nosić babciną spódnicę do ziemi i nijakie bluzeczki. No i koniecznie krótkie włosy a najlepiej to jeszcze trwała do tego, wtedy się wygląda nobliwie i elegancko. Moja mama prędzej by padła niż się tak ubrała i chwała jej za to.

74

Odp: "Zasady dotyczące ubioru według wieku czy figury są głupie"
Vian napisał/a:

Moja mama prędzej by padła niż się tak ubrała i chwała jej za to.

I chwała jej za to wink. Ja też mam zamiar nigdy w swojej szafie nie zobaczyć żadnej nobliwej garsonki ani spódnicy do kostek, której zadaniem jest schowanie się pod spodem. Jeśli kobieta dobrze czuje się we własnej skórze, to - o ile nie przesadza, co mogłoby czynić ją śmieszną - spokojnie może, a nawet powinna ubiorem się odmładzać, a nie obwieszczać całemu światu, że powoli układa się do trumny wink. W mojej szafie jest sporo ciuchów, które spokojnie mogłaby pożyczyć nastolatka, a już na pewno dwudziestolatka, choć oczywiście to też nie jest tak, że założę wszystko. Niemniej nie po to dbam o sylwetkę, żeby sobie odmawiać opiętych jeansów, krótkich kurteczek czy innych elementów garderoby, stereotypowo uznanych za "niewypadające".

ola_15 napisał/a:

Razi mnie jak niektórzy chcę na siłe odmładzać się za pomocą ubrań. Np. Kiedy sąsiad 40+ ubiera się jak jego 18letni syn... Dziwnie to wygląda, no ale nie każdy robi tak jak uważa

Swoją drogą nie bardzo wiem czego miałby nie zakładać na siebie czterdziestolatek, co równocześnie pasuje do osiemnastolatka, a co czyni jego wygląd dziwnym. Koszulki sportowe, modne jeansy, trampki, luźne bluzy - w tym wszystkim facet 40+ wygląda bardzo, bardzo wink.

Marietta54 napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Polskie społeczeństwo wydaje mi sią bardzo nietolerancyjne i "wtącjańskie". Co kogo obchodzi, że puszysta kobieta nosi miniówę? Jak się dobrze w takowej czuje, to co komu do tego. Niech nosi i się cieszy.

I o to chodzi . BRAWO !!!!!!!!!

Oczywiście, że nikomu nic do tego, ale po prostu nie uwierzę, że jakakolwiek puszysta kobieta nie zdaje sobie sprawy, że w krótkiej spódniczce najzwyczajniej w świecie nie wygląda korzystnie, a skoro tak, to po co na siłę się w nią wbijać, jeśli jest tyle innych możliwości? Żeby coś komuś zademonstrować? Niemal każda kobieta, bez względu na wiek czy figurę, chciałaby wyglądać na swój sposób atrakcyjnie, dlatego właśnie NIE ROZUMIEM po co podkreślać i eksponować swoje mankamenty? I doprawdy nie ma to nic wspólnego ani z moją nietolerancją, ani "wtrącjaństwem", a wynika z czystego niezrozumienia takiego podejścia wink.

75

Odp: "Zasady dotyczące ubioru według wieku czy figury są głupie"
ola_15 napisał/a:

Razi mnie jak niektórzy chcę na siłe odmładzać się za pomocą ubrań. Np. Kiedy sąsiad 40+ ubiera się jak jego 18letni syn... Dziwnie to wygląda, no ale nie każdy robi tak jak uważa

A co to komu przeszkadza? Moja kuzynka ma 45 lat, przy okazji jest bardzo piękna, zgrabna i w ogóle laska nie z tej ziemi. Ubiera się młodzieżowo i modnie.
Co to po czterdziestce już zaraz trzeba chodzić w wyciągniętym swetrze, moherowym berecie i butach do trumny? Ja się tak nie ubiorę nawet jak będę mieć lat 70.

Moja mama też nie chodzi ubrana jak stara baba, a ma 57 lat. Zawsze ma modną fryzurę, ubrania i biżuterię, w życiu by się nie ubrała w jakieś nobliwe łachy.

76

Odp: "Zasady dotyczące ubioru według wieku czy figury są głupie"
Vian napisał/a:
ola_15 napisał/a:

Razi mnie jak niektórzy chcę na siłe odmładzać się za pomocą ubrań. Np. Kiedy sąsiad 40+ ubiera się jak jego 18letni syn... Dziwnie to wygląda, no ale nie każdy robi tak jak uważa

Moja mama nosi czasem bardziej młodzieżowe ciuchy niż ja i wygląda świetnie. Nie robi tego, żeby się "na siłę odmładzać", po prostu rockowy styl jej się podoba i pasuje. Zresztą takiej muzyki też słucha, chodzi na koncerty. Jako jedna z niewielu w jej wieku nosi długie rozpuszczone włosy.

Mówiąc szczerze nie rozumiem skąd to ciśnienie wśród pań 60+ na to, że w tym wieku to "WYPADA" nosić babciną spódnicę do ziemi i nijakie bluzeczki. No i koniecznie krótkie włosy a najlepiej to jeszcze trwała do tego, wtedy się wygląda nobliwie i elegancko. Moja mama prędzej by padła niż się tak ubrała i chwała jej za to.

Zgadzam się smile Tak lubi, to część jej stylu, kobieta na to powinna patrzeć, a nie na wiek smile Nie dajmy się zwariować smile Masz całkowitą rację Vian.

Posty [ 66 do 77 z 77 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » "Zasady dotyczące ubioru według wieku czy figury są głupie"

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026