Tak trzymaj, ciągle pozytywne myślenie
Nie ma dziewczyny = nie ma problemu!
Pozytywnego myślenia można się ode mnie uczyć
Hehe ![]()
W sumie jak nie ma się dziewczyny to zawsze jest ta wolność i kilka stówek więcej w portfelu, same pozytywy ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
Strony Poprzednia 1 … 5 6 7 8 9 … 12 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Tak trzymaj, ciągle pozytywne myślenie
Nie ma dziewczyny = nie ma problemu!
Pozytywnego myślenia można się ode mnie uczyć
Hehe ![]()
W sumie jak nie ma się dziewczyny to zawsze jest ta wolność i kilka stówek więcej w portfelu, same pozytywy ![]()
Podobne tematy
... Nie ma dziewczyny = nie ma problemu!
thepass... myślę, że to zbyt duże uproszczenie ![]()
W sumie jak nie ma się dziewczyny to zawsze jest ta wolność i kilka stówek więcej w portfelu, same pozytywy smile
hmmm.... na pewno? same pozytywy?? ![]()
No wlasnie Tom94 bierzesz tylek w troki i myslisz o sobie a pozniej kobieta. Pozdrawiam.
Chłopaku ty jeszcze masz czas na to by spotkać odpowiednią dziewczynę . I problem nie tkwi w twoim wyglądzie tylko może w tym że na siłę chcesz znaleźć sobie dziewczynę . A to nie na tym polega. Musisz trochę wrzucić na luz . Napewno znajdzie wspaniałą kobietę . Ale daj sobie czasu
thepass napisał/a:... Nie ma dziewczyny = nie ma problemu!
thepass... myślę, że to zbyt duże uproszczenie
W sumie jak nie ma się dziewczyny to zawsze jest ta wolność i kilka stówek więcej w portfelu, same pozytywy smile
hmmm.... na pewno? same pozytywy??
Tak na pewno ![]()
Muszę zacząć się cieszyć z tej sytuacji co jestem, brak dziewczyny to nie koniec świata i muszę to sobie powtarzać za każdym razem, nauczyłem się wiele rzeczy ale jedna z nich jest najważniejsza, MUSZĘ SZANOWAĆ SAMEGO SIEBIE, sprawa jest prosta, jak mnie dziewczyny nie chcą to ich strata a nie moja.
No wlasnie Tom94 bierzesz tylek w troki i myslisz o sobie a pozniej kobieta. Pozdrawiam.
Wiem ![]()
Czas spełniać pasje, a dziewczyny już nie chce bo skoro w trakcie poznawania były takie toksyczne to aż strach pomyśleć co by było w związku ![]()
Pozdrawiam
Tak na pewno
Muszę zacząć się cieszyć z tej sytuacji co jestem, brak dziewczyny to nie koniec świata i muszę to sobie powtarzać za każdym razem, nauczyłem się wiele rzeczy ale jedna z nich jest najważniejsza, MUSZĘ SZANOWAĆ SAMEGO SIEBIE, sprawa jest prosta, jak mnie dziewczyny nie chcą to ich strata a nie moja.
Powiem Ci tak, zadowolony z siebie facet jest po prostu bardziej pewny siebie, jest bardziej zadowolony z siebie, a to przyciąga... także kobiety ![]()
Tak po prostu jest
Jestem pewna, że trafisz na tą swoją, zobaczysz ![]()
Chłopaku ty jeszcze masz czas na to by spotkać odpowiednią dziewczynę . I problem nie tkwi w twoim wyglądzie tylko może w tym że na siłę chcesz znaleźć sobie dziewczynę . A to nie na tym polega. Musisz trochę wrzucić na luz . Napewno znajdzie wspaniałą kobietę . Ale daj sobie czasu
Ja już nie szukam, muszę definitywnie z tym skończyć.
Mam marzenia a dziewczyny już nie chcę, tyle cierpień z płcią piękną doznałem że doszedłem do wniosku że z tym koniec, czas spełnić swoje marzenia ![]()
Chce być aktorem, bokserem i zwiedzić jak najwięcej krajów na świecie a to tylko jedne z wielu moich pasji ![]()
Tak na pewno
Muszę zacząć się cieszyć z tej sytuacji co jestem, brak dziewczyny to nie koniec świata i muszę to sobie powtarzać za każdym razem, nauczyłem się wiele rzeczy ale jedna z nich jest najważniejsza, MUSZĘ SZANOWAĆ SAMEGO SIEBIE, sprawa jest prosta, jak mnie dziewczyny nie chcą to ich strata a nie moja.Powiem Ci tak, zadowolony z siebie facet jest po prostu bardziej pewny siebie, jest bardziej zadowolony z siebie, a to przyciąga... także kobiety
Tak po prostu jestJestem pewna, że trafisz na tą swoją, zobaczysz
Dziękuje za słowa otuchy ale ja już nie chce mieć dziewczyny ![]()
Wiem że może was to zdziwić ale jak się coś chce ale to bardzo chce a nie może się tego dostać to aż przestaje się tego chcieć ![]()
Tak jest teraz u mnie, chciałem mieć dziewczynę, naprawdę bardzo chciałem, tak bardzo że aż już nie chce jej mieć ![]()
Od wakacji lecę spełniać swoje marzenia, a zacznę od zwiedzenia wszystkich miejscowości nad naszym morzem ![]()
Tom, powodzenia
to tak fantastycznie jest mieć 20 lat
Wszystko przed Tobą
Także Twoja "połówka" przed Tobą.
Nie piszę to jako słów otuchy... tak jest ![]()
A morze jest boskie... polecam ![]()
Popieram Nine. Gdy poznalem Swoja byla z ktora bylem ponad 7 lat mialem dokladnie 20 lat i 5 miesiecy takze ona ma racje wszystko przed Toba. Teraz ziomek podwijasz rekawy i do roboty.
Popieram Nine. Gdy poznalem Swoja byla z ktora bylem ponad 7 lat mialem dokladnie 20 lat i 5 miesiecy takze ona ma racje wszystko przed Toba. Teraz ziomek podwijasz rekawy i do roboty.
Michst...
no tak motywujesz kolegę, że jestem pod wrażeniem ![]()
ale tak... to wszystko prawda... 20 lat to dopiero początek samego początku ![]()
To co napisalem jest najswietsza swieta prawda. Chcialbym aby Tomowi sie ulozylo w zyciu.
Nie wątpię w to Michst, naprawdę ![]()
Dzieki Nina :)
Michst i Nina, dziękuję wam bardzo za miłe słowa ![]()
Też wam życzę abyście wiedli szczęśliwe życie ![]()
Pozdrawiam
Damiann napisał/a:@Tom94 W takim razie możesz się przerzucić na chłopców nie można mieć i jednocześnie zjeść ciasteczka, no chyba że podejdzie to pod mechanikę kwantową
![]()
Zazwyczaj ci co mają dziewczyny mają już inne podejście do nieudaczników, choć wcześniej sami nimi byli, widzą w kimś swoje dawne błędy. Mówię ci tom masz mentalność starego kawalera co pewnie by obmawiał swoją dziewczynę w imię przy kolegach no chyba że się mylę bo akurat znałem takie indywiduum nazywał się Bartek miał ksywę
skarga.Pierwszej linijki nawet nie skomentuje.
A co do reszty, to prawda jest taka że "syty głodnego nie zrozumie", gdyby osoby które zmieniają dziewczyny jak rękawiczki znalazły się w mojej sytuacji to prawdopodobnie by się pocięły.
I dziewczyny nie będę obgadywać a wiesz czemu? Bo nie będę mieć nigdy okazji aby być w jakimkolwiek związku.
To ja mogę tak napisać o sobie, że nigdy nie będę w żadnym związku, a nie Ty chłopaku masz jeszcze dużo czasu przed sobą ![]()
blank napisał/a:Tom, szczerze to wolałbym zaprzyjaźnić się z gościem który ma jaja, żeby wygarnąć mi prosto z mostu jeżeli robię coś nie tak ( kogoś takiego mam i vice versa
). Może i Metyl nie czytał całego wątku ale ja tak. Od samego początku jak powstał. I to co mi również rzuca się w oczy to jęczenie. Przede wszystkim. Nie mów, że w rzeczywistości taki nie jesteś i tylko na forum wyrzucasz swoje żale. Niestety to tak nie działa. Wiem z własnego doświadczenia
Ja cenię sobie szczerość ale jeśli miałbym jakieś problemy i ciągle bym słyszał że wszystko robię źle i że cały czas popełniam błędy to z kimś takim bym się nie dogadał.
Dla mnie w przyjaźni liczy się choćby wsparcie a od kogoś takiego jak Pitagoras to w życiu na coś takiego nie mógłbym liczyć.Dam taki przykład:
Załóżmy że mam 10 lat stażu małżeńskiego i nagle nakrywam żonę że mnie zdradzała od dawna.
Normalny przyjaciel by mnie w takiej sytuacji pocieszył, napił się piwa i był wsparciem duchowym w tych trudnych chwilach.A z kolei Pitagoras zaczął by mnie krytykować i mówić że za rozpad małżeństwa odpowiedzialny jestem tylko ja i że winę mam się doszukiwać tylko w sobie, bo żona miała prawo zdradzić.
O czymś takim mówię, znam tu wielu chłopaków z forum i żaden z nich by się kimś takim jak on nigdy nie zaprzyjaźnił, a jeśli chodzi o dziewczyny to jeśli są głupie to spoko nie wnikam, jeśli wolicie kogoś takiego to wasza sprawa.
Czyli wolisz żeby ktoś Cię poklepał po plecach i powiedział będzie dobrze niż wytknął Twoje błędy?
Widzisz dla mnie Pitagoras to konkretny facet,ktory nie slodzi bez potrzeby.
Myślę,że gdyby był sondaż z kim się umowię na randkę nie widząc obu panów większość kobiet wybierze Pitagorasa,Tom bez obrazy bo jego posty są rzeczowe,konkretne,czasem z ironią i przez to ciekawę a nie pełne żalu do świata,że mam 20 lat i ciagle jestem sam.
Zrozum wszyscy na forum chcą dobrze dla Ciebie,myślę że gdybyś napisał poznałem kogoś i jest cudownie wszyscy byśmy sie ucieszyli. ![]()
Fajnie że wątek powoli zaczyna być o mnie, ale w ramach zmuły powrócę do meritum...
i wiem już że kobieta to tylko dodatek do mojego życia a nie główny jego sens.
Tylko że to zajebiście najfajniejszy dodatek i nie ma co sobie mydlić oczu auto-hipokryzją gatunku ''jak nie, to nie''.
Masz Gościu mega fuksa, że możesz sobie pogaworzyć z babami na necie i poznć ich tok rozumowania.
Jak ja miałem 20 lat i podobne rozterki, to takich luksusów jeszcze nie było.Tylko jak Ci kobiety piszą nieskończoną ilość razy co je pociąga w facetach, to Ty że głupie i że powinny lubić coś innego.
Nosz kurde; to tak jakbym się uparł, że kobieta powinna mieć trzy cycki, bo ja uważam że powinna.A wszystkie pozostałe niech się walą, bo nie spełniają oczekiwań.No można i tak.
Gdzieś tam napomknąłeś coś o boksie...Mniemam, że to ciągle w sferze marzeń.Szczerze polecam wziąć się za to.Ciosa charakter.I z młodym wyglądem problem się skończy, bo po 3 sparingach będziesz miał bezprofilową twarz zunifikowaną z innymi bokserami.
I tak się zastanawiam, jak by zareagowali moi przyjaciele bokserzy, na wieść że żona mnie od dawna zdradza...
Każdy jeden
wyśmiałby za frajerstwo.
Ja też.
Pzdr:)
Jeszcze w wieku 18 lat mógłbym pisać pieśni miłosne, ale po tylu porażkach to powoli mój romantyzm się ulatnia, owszem pewna część jego zostanie ale tylko pewna część.
Poza tym romantycy najczęściej kończą jako męskie przyjaciółki dla kobiet, taki typ faceta im nie odpowiada, oczywiście zaraz ktoś napiszę że się mylę ale wiem że mam rację, niestety ale zaczynam powoli przejmować mentalność brata, to jest naturalna kolej rzeczy.
Ja natomiast mając lat 20 pisałem wiersze, bo lubiłem. I pamiętam, że nawet jeden i ten sam, tylko troszkę zmodyfikowany dałem 2 różnym kobietom. Oczywiście nie tak na dzień dobry, ale gdy gdzieś wyjeżdżałem na kilka dni, by wzmocnić znaczenie. I powiem Ci, że każda odebrała to pozytywnie bardzo. Jednej nawet potem kwiaty posłałem kurierem, była zachwycona.
Romantyczne bywają chwile, no nie można na okrągło bujać w obłokach, bo życie nie jest romantyczne. Poza tym, jako męskie przyjaciółki kończą ci, którzy nie wykazują seksualnego zainteresowania daną kobietą, a przy okazji są mało interesujący jako ludzie.
Za czasów studiów na ławce wyryłem kiedyś tekst - Lubię kobiety, bo są miłe, ładnie pachną i są bardzo wrażliwe. Po krótkim czasie pod nim pojawiły się napisy - jaki miły pan, o to coś przemiłego i numery telefonów... Romantycy akurat nie mają problemów z poznaniem kobiet...
Tom94 napisał/a:blank napisał/a:Tom, szczerze to wolałbym zaprzyjaźnić się z gościem który ma jaja, żeby wygarnąć mi prosto z mostu jeżeli robię coś nie tak ( kogoś takiego mam i vice versa
). Może i Metyl nie czytał całego wątku ale ja tak. Od samego początku jak powstał. I to co mi również rzuca się w oczy to jęczenie. Przede wszystkim. Nie mów, że w rzeczywistości taki nie jesteś i tylko na forum wyrzucasz swoje żale. Niestety to tak nie działa. Wiem z własnego doświadczenia
Ja cenię sobie szczerość ale jeśli miałbym jakieś problemy i ciągle bym słyszał że wszystko robię źle i że cały czas popełniam błędy to z kimś takim bym się nie dogadał.
Dla mnie w przyjaźni liczy się choćby wsparcie a od kogoś takiego jak Pitagoras to w życiu na coś takiego nie mógłbym liczyć.Dam taki przykład:
Załóżmy że mam 10 lat stażu małżeńskiego i nagle nakrywam żonę że mnie zdradzała od dawna.
Normalny przyjaciel by mnie w takiej sytuacji pocieszył, napił się piwa i był wsparciem duchowym w tych trudnych chwilach.A z kolei Pitagoras zaczął by mnie krytykować i mówić że za rozpad małżeństwa odpowiedzialny jestem tylko ja i że winę mam się doszukiwać tylko w sobie, bo żona miała prawo zdradzić.
O czymś takim mówię, znam tu wielu chłopaków z forum i żaden z nich by się kimś takim jak on nigdy nie zaprzyjaźnił, a jeśli chodzi o dziewczyny to jeśli są głupie to spoko nie wnikam, jeśli wolicie kogoś takiego to wasza sprawa.
Czyli wolisz żeby ktoś Cię poklepał po plecach i powiedział będzie dobrze niż wytknął Twoje błędy?
Widzisz dla mnie Pitagoras to konkretny facet,ktory nie slodzi bez potrzeby.
Myślę,że gdyby był sondaż z kim się umowię na randkę nie widząc obu panów większość kobiet wybierze Pitagorasa,Tom bez obrazy bo jego posty są rzeczowe,konkretne,czasem z ironią i przez to ciekawę a nie pełne żalu do świata,że mam 20 lat i ciagle jestem sam.
Zrozum wszyscy na forum chcą dobrze dla Ciebie,myślę że gdybyś napisał poznałem kogoś i jest cudownie wszyscy byśmy sie ucieszyli.
Oczywiście że krytyka jest ważna ale jak bym tylko i wyłącznie ją słyszał to bym się wściekł.
A co do tego sondażu to ja tam bym się nie zdziwił że Pitagoras miałby większe powodzenie, ba, jakbyście miały do wyboru kaczora Donalda a mnie to wybrałybyście kaczora ![]()
Doszedłem do wniosku że wy nie chcecie zaznać prawdziwej miłości, bo skoro takie osoby jak ja są ciągle odrzucane to wniosek jest prosty, zresztą ze mnie już całkowicie zeszło ciśnienie na to aby mieć dziewczynę, poznając wiele z was prawie zniszczyłem sobie psychikę, związek nie jest tego wart aby tak cierpieć, nie chce już mieć dziewczyny więc nie spodziewaj się że na forum ogłoszę że kogoś poznałem.
Tom94 jestes prze :). Codziennie inne zdanie wczoraj skonczyles z kobietami dzis znow mowisz co innego. Po prostu jak choragiewka na wietrze. Tak apropo wyrwales jakas panne z silowni?
Fajnie że wątek powoli zaczyna być o mnie, ale w ramach zmuły powrócę do meritum...
Tom94 napisał/a:i wiem już że kobieta to tylko dodatek do mojego życia a nie główny jego sens.
Tylko że to zajebiście najfajniejszy dodatek i nie ma co sobie mydlić oczu auto-hipokryzją gatunku ''jak nie, to nie''.
Masz Gościu mega fuksa, że możesz sobie pogaworzyć z babami na necie i poznć ich tok rozumowania.
Jak ja miałem 20 lat i podobne rozterki, to takich luksusów jeszcze nie było.Tylko jak Ci kobiety piszą nieskończoną ilość razy co je pociąga w facetach, to Ty że głupie i że powinny lubić coś innego.
Nosz kurde; to tak jakbym się uparł, że kobieta powinna mieć trzy cycki, bo ja uważam że powinna.A wszystkie pozostałe niech się walą, bo nie spełniają oczekiwań.No można i tak.
Gdzieś tam napomknąłeś coś o boksie...Mniemam, że to ciągle w sferze marzeń.Szczerze polecam wziąć się za to.Ciosa charakter.I z młodym wyglądem problem się skończy, bo po 3 sparingach będziesz miał bezprofilową twarz zunifikowaną z innymi bokserami.
I tak się zastanawiam, jak by zareagowali moi przyjaciele bokserzy, na wieść że żona mnie od dawna zdradza...
Każdy jeden
wyśmiałby za frajerstwo.
Ja też.
Pzdr:)
Całkowicie z dziewczyn nie zrezygnuje, i właśnie też o to chodzi że poznałem ten tok rozumowania kobiet i mam dosyć
Zresztą ja się staram pracować na sobą ale nie od razu Rzym zbudowano
A co do boksu to na razie raczkuje, puki co o sparingach nie ma mowy ale i walki na pewno się jakiejś doczekam. ![]()
Tom94 jestes prze
. Codziennie inne zdanie wczoraj skonczyles z kobietami dzis znow mowisz co innego. Po prostu jak choragiewka na wietrze. Tak apropo wyrwales jakas panne z silowni?
Nie, nie,
Zdania nie zmieniam, z kobietami koniec. ![]()
A na siłowni to same koksy chodzą a dziewczyn nie zauważyłem ![]()
No nie gadaj ziomal u mnie to same nimfy chodza jest na czym oko zawiesic :)
No nie gadaj ziomal u mnie to same nimfy chodza jest na czym oko zawiesic
Owszem, nie raz oko zawieszę na jakiś nimfie ![]()
Szkoda tylko że muszę się tym zadowolić ![]()
Are you interested/Czy jestes zainteresowany- aplikacja a wlasciwie portal randkowy polaczony z Facebookiem jestem pewien ze fejsika masz. Sprobuj tam. Jeszcze nie wykupilem czlonkostwa ale planuje to zrobic w niedalekiej przyszlosci. Sprobuj Tom.
Are you interested/Czy jestes zainteresowany- aplikacja a wlasciwie portal randkowy polaczony z Facebookiem jestem pewien ze fejsika masz. Sprobuj tam. Jeszcze nie wykupilem czlonkostwa ale planuje to zrobic w niedalekiej przyszlosci. Sprobuj Tom.
Spróbować mogę ale w sumie po co? ![]()
Chce sobie już dać spokój z dziewczynami bo wychodzi na to że nie jestem dobrym materiałem na chłopaka.
No ale jak będę się nudzić to tam zajrzę, dzięki. ![]()
Nie pytaj po co tylko bierz byka za rogi.
Michst napisał/a:No nie gadaj ziomal u mnie to same nimfy chodza jest na czym oko zawiesic
Owszem, nie raz oko zawieszę na jakiś nimfie
Szkoda tylko że muszę się tym zadowolić
Za przeproszeniem życiowa p**** jesteś, nie potrafisz się zachować i tu leży problem, widzę, że ciągle zmieniasz zdanie. Raz mówisz co innego, na drugi dzień znowu co innego. Wiesz tak na serio to myślę, że może podobałeś się nie jednej dziewczynie ale one najpewniej wyczuły coś bardzo typowego dla takich jak Ty - desperację. Jak to wyczuje od Ciebie kobieta, to leżysz i kwiczysz i choćbyś zachowywał się jak najlepszy gentleman to nic z tego nie wyjdzie. Wspomniałeś o tym, że matka wychowała Ciebie abyś dobrze traktował kobiety - to bardzo miłe z jej strony ale nie powiedziała Ci, że wychowuje Twoje zachowanie tak, jak sama chciałaby być traktowana. Prawda młody jest zupełnie inna i im szybciej zdasz sobie z tego sprawę, to tym lepiej dla Ciebie i może jeszcze coś z tego wyjdzie.
Kobiety nie chcą słyszeć od Ciebie, tego co łatwe, trywialne i proste do przewidzenia. Nie oczekują tego abyś je traktował jak księżniczki bo dobrze wiedzą, że nimi nie są ale, że są dość płytkie, to mają o sobie takie zdanie. Ty masz pokazać, że dominujesz, że masz silną rękę, że potrafisz kobietę ustawić odpowiednio do pionu tak, że będzie chodzić jak zegarek.
Mama wychowała Ciebie na fajnego, grzecznego chłopca. To, że faceci są jacy są to wina tylko i wyłącznie ich matek. Głaskania, pobłażania, łatwego dawania synowi to na co ma ochotę, niańczenia i nie wiadomo jeszcze czego. To jest duży błąd i wcale się nie dziwię, ze takich jak Ty jest cała masa. Ale tym lepiej dla mnie. Im więcej takich, tym więcej lasek dla mnie. Przynajmniej wiem czego one oczekują a oczekują właśnie, że nawet na takiej siłowni podejdziesz do niej i zagadasz. Raz, drugi, trzeci a za czwartym razem jak będziesz ją ignorował to sama do Ciebie podejdzie i zarzuci temat albo coś zaproponuje. Ale nie będziesz tego miał, bo tylko ,,zawieszasz oko"
To Ty masz być dla kobiet króliczkiem, którego gonią a nie na odwrót. Skończ traktować kobiety jakby były z porcelany tylko jak żywe i prawdziwe istoty. Twój problem leży w głowie oraz w nastawieniu, dlatego ten wątek ma tyle stron.
Pozdrawiam
Życiowa piz... jestem tak?
Słuchaj w mym życiu osiągnąłem tyle że mógłbyś mi czyścić buty, ja co do kobiet zdania już nie zmienię NIGDY.
Jeśli czytałeś moje wpisy to powinieneś zauważyć że ja przejmuje już nastawienie brata, i powiem teraz dosadnie, pier... co kobiety już oczekują od faceta, mam to po prostu w du... Sorry że tak ostro ale nie mam najmniejszej ochoty przechodzić po raz kolejny przez to samo, wolałbym już wskoczyć do wanny pełnej piranii aniżeli wysłuchiwać humorków dziewczyn.
Więc powtórzę to jeszcze raz, ja już NIE CHCE mieć dziewczyny, naprawdę, za dużo bólu emocjonalnego doświadczyłem, życie w pojedynkę może nieść tyle samo radości, albo nawet i więcej, bo teraz nie muszę się liczyć z niczyim zdaniem i mogę robić co zechcę.
Tom, ale którego zdania nigdy nie zmienisz? Przecież Ty masz 5 razy dziennie inne zdanie ![]()
Tom, ale którego zdania nigdy nie zmienisz? Przecież Ty masz 5 razy dziennie inne zdanie
Nie chce ci tu dosadnie pisać bo bym dostał bana ![]()
Zawsze uważałem was za damy a teraz za ..... powiedzmy nie dobre dziewczyny chyba że ostrzej powiedzieć? ![]()
przecie to troll
przecie to troll
Chyba ty
frustrejszyn.
Tom94 jak rozstalem sie z 7tnia partnerka tez skonczylem z kobietami i to na bardzo krotko. Dla mnie i podejrzewam dla Ciebie i innych mezczyzn na tym portalu kobiety sa jak narkotyk. Ok moze i sa z Nimi klopoty i rozterki zyciowe ale bez Nich rowniez zycie nie wyglada kolorowo. Ciesz sie zyciem i zyj dla siebie!
Życiowa piz... jestem tak?
Słuchaj w mym życiu osiągnąłem tyle że mógłbyś mi czyścić buty, ja co do kobiet zdania już nie zmienię NIGDY.
Jeśli czytałeś moje wpisy to powinieneś zauważyć że ja przejmuje już nastawienie brata, i powiem teraz dosadnie, pier... co kobiety już oczekują od faceta, mam to po prostu w du... Sorry że tak ostro ale nie mam najmniejszej ochoty przechodzić po raz kolejny przez to samo, wolałbym już wskoczyć do wanny pełnej piranii aniżeli wysłuchiwać humorków dziewczyn.
Więc powtórzę to jeszcze raz, ja już NIE CHCE mieć dziewczyny, naprawdę, za dużo bólu emocjonalnego doświadczyłem, życie w pojedynkę może nieść tyle samo radości, albo nawet i więcej, bo teraz nie muszę się liczyć z niczyim zdaniem i mogę robić co zechcę.
Osiągnąłeś w życiu tyle, że jesteś na emocjonalnym dnie i tylko bardziej utwierdzasz w przekonaniu, ze jesteś...sam wiesz kim jesteś.
Nie przeczytałeś moje posta całego, do końca i ze zrozumieniem. twoim problemem jest to, że nie umiesz się zachować i tym wpisem pokazałeś to po raz kolejny.
wycieczki osobiste to do mamusi proszę i od niej zacznij rachunek sumienia
Tom94 jak rozstalem sie z 7tnia partnerka tez skonczylem z kobietami i to na bardzo krotko. Dla mnie i podejrzewam dla Ciebie i innych mezczyzn na tym portalu kobiety sa jak narkotyk. Ok moze i sa z Nimi klopoty i rozterki zyciowe ale bez Nich rowniez zycie nie wyglada kolorowo. Ciesz sie zyciem i zyj dla siebie!
Właśnie teraz będę żyć dla siebie, a z kobietami to są ciągle same kłopoty, więc po co sobie komplikować życie?
Teraz spełniam swoje pasje i niedługo pójdę na jakiś studium a w przyszłości studia, muszę tak sobie zaplanować życie aby nie myśleć o kobietach.
Czas szaleć i cieszyć się młodością.
Mozna sie cieszyc mlodoscia z kobietami, jak sie do nich odpowiednio podejdzie.
Tom94 napisał/a:Życiowa piz... jestem tak?
Słuchaj w mym życiu osiągnąłem tyle że mógłbyś mi czyścić buty, ja co do kobiet zdania już nie zmienię NIGDY.
Jeśli czytałeś moje wpisy to powinieneś zauważyć że ja przejmuje już nastawienie brata, i powiem teraz dosadnie, pier... co kobiety już oczekują od faceta, mam to po prostu w du... Sorry że tak ostro ale nie mam najmniejszej ochoty przechodzić po raz kolejny przez to samo, wolałbym już wskoczyć do wanny pełnej piranii aniżeli wysłuchiwać humorków dziewczyn.
Więc powtórzę to jeszcze raz, ja już NIE CHCE mieć dziewczyny, naprawdę, za dużo bólu emocjonalnego doświadczyłem, życie w pojedynkę może nieść tyle samo radości, albo nawet i więcej, bo teraz nie muszę się liczyć z niczyim zdaniem i mogę robić co zechcę.Osiągnąłeś w życiu tyle, że jesteś na emocjonalnym dnie i tylko bardziej utwierdzasz w przekonaniu, ze jesteś...sam wiesz kim jesteś.
Nie przeczytałeś moje posta całego, do końca i ze zrozumieniem. twoim problemem jest to, że nie umiesz się zachować i tym wpisem pokazałeś to po raz kolejny.
wycieczki osobiste to do mamusi proszę i od niej zacznij rachunek sumienia
W życiu osiągnąłem choćby to że jestem aktorem, pracowałem za granicą, znam język czy mógłbyś się czymś takim pochwalić?
Dogadać się potrafię, i na emocjonalnym dnie nie jestem, to właśnie częsty kontakt z kobietami prawie mnie doprowadził do dna.
Zresztą nie chce mi się z tobą kłócić, więc żegnam.
Czas szaleć i cieszyć się młodością.
Do tego trzeba mieć młodą duszę. Ty masz mentalność 80-letniej babci z Dolnej Pipidówki, która już wszystko przeżyła, wszystko widziała, ona wie najlepiej jaki jest ten świat i jacy na nim żyją ludzie. Jak Ty chcesz szaleć z takim nastawieniem?
Edit: ja już nie wiem czy śmiać się czy płakać. Kilka stron temu piszesz, że nie masz żadnych koleżanek i nigdy nie miałeś dziewczyny, teraz ciągle podkreślasz uprzedzenia po "częstym kontakcie z kobietami". Z jakimi kobietami Ty się kontaktowałeś? Z tymi, które nie raczyły odpowiedzieć na Twoje próby "zagadania"? A może wliczasz wszystkie ekspedientki w sklepach?
Tom94 napisał/a:Czas szaleć i cieszyć się młodością.
Do tego trzeba mieć młodą duszę. Ty masz mentalność 80-letniej babci z Dolnej Pipidówki, która już wszystko przeżyła, wszystko widziała, ona wie najlepiej jaki jest ten świat i jacy na nim żyją ludzie. Jak Ty chcesz szaleć z takim nastawieniem?
Haha ![]()
Ty to jednak jesteś małą wredotą Vinnga ![]()
A jak chce szaleć? Choćby chce zwiedzić cały świat, skoczyć ze spadochronu, zwiedzić najlepsze wesołe miasteczka i stoczyć kilka walk w boksie ![]()
Takie będą min moje szaleństwa ![]()
kasztan napisał/a:Tom94 napisał/a:Życiowa piz... jestem tak?
Słuchaj w mym życiu osiągnąłem tyle że mógłbyś mi czyścić buty, ja co do kobiet zdania już nie zmienię NIGDY.
Jeśli czytałeś moje wpisy to powinieneś zauważyć że ja przejmuje już nastawienie brata, i powiem teraz dosadnie, pier... co kobiety już oczekują od faceta, mam to po prostu w du... Sorry że tak ostro ale nie mam najmniejszej ochoty przechodzić po raz kolejny przez to samo, wolałbym już wskoczyć do wanny pełnej piranii aniżeli wysłuchiwać humorków dziewczyn.
Więc powtórzę to jeszcze raz, ja już NIE CHCE mieć dziewczyny, naprawdę, za dużo bólu emocjonalnego doświadczyłem, życie w pojedynkę może nieść tyle samo radości, albo nawet i więcej, bo teraz nie muszę się liczyć z niczyim zdaniem i mogę robić co zechcę.Osiągnąłeś w życiu tyle, że jesteś na emocjonalnym dnie i tylko bardziej utwierdzasz w przekonaniu, ze jesteś...sam wiesz kim jesteś.
Nie przeczytałeś moje posta całego, do końca i ze zrozumieniem. twoim problemem jest to, że nie umiesz się zachować i tym wpisem pokazałeś to po raz kolejny.
wycieczki osobiste to do mamusi proszę i od niej zacznij rachunek sumieniaW życiu osiągnąłem choćby to że jestem aktorem, pracowałem za granicą, znam język czy mógłbyś się czymś takim pochwalić?
Dogadać się potrafię, i na emocjonalnym dnie nie jestem, to właśnie częsty kontakt z kobietami prawie mnie doprowadził do dna.
Zresztą nie chce mi się z tobą kłócić, więc żegnam.
znajomość języka to nic szczególnego, ja znam je 3, wspaniale, ze pracowałeś za granicą, ja również, do tego w swoim zawodzie jestem jednym z lepszych na cały kraj ale profesji swojej nie podam abyś się przypadkiem nie popłakał.
może sporo potrafisz, dla ciebie to szczególne osiągnięcia, może i jesteś przystojny, wysoki i tak dalej ale masz mentalność frajera, brakuje ci wielu rzeczy w swoim zachowaniu...w tym brak odpowiedniego podejścia do kobiet.
to jest przyczyną twoich niepowodzeń.
również serdecznie pozdrawiam pana aktora
Tom94 sa z Nimi klopoty one z Nami facetami tez latwo nie maja. Ale pomysl chcesz miec dzieci i wnuki no wiec tylko z kobieta ![]()
Jakiś czas temu spotkałem się z dwiema koleżankami z tego forum, ale one zachowywały się tak obciachowo i tak było mi za nie wstyd że masakra jakaś.
Każda głębsza rozmowa z dziewczynami kończy się tym że już mam dosyć kontaktowania się z kimkolwiek o płci żeńskiej a dziewczyn z którymi gadałem można liczyć w setkach.
Co to za dziewczyny tak z ciekawosci ;o ?
Tom94 sa z Nimi klopoty one z Nami facetami tez latwo nie maja. Ale pomysl chcesz miec dzieci i wnuki no wiec tylko z kobieta
Pozostaje zawsze jeszcze adopcja ![]()
Cóż musze zmartwić moją mamę bo nie doczeka się ona wnuków z mojej strony.
Co to za dziewczyny tak z ciekawosci ;o ?
Dać ci ich nr gg czy tel? ![]()
Jak chcesz możesz je poznać ale pamiętaj o tym aby wcześniej umówić wizytę u psychologa bo one cię dobiją ![]()
Byłem np. z jedną z nich w metrze i darła się tak jakbym ja cierpiał na jakąś wadę słuchu, taką siarę mi zrobiła że weź, druga z kolei zapuściła z telefonu muze na całą ulicę i nic ją to nie obchodziło że mi takie coś nie odpowiada.
Podchodzac tak do sprawy Tomek niszczysz samego siebie i dodatkowo dolujesz pytanie po co? Ludzie staraja sie Tobie pomoc jedni dyplomatycznie i lagodnie drudzy moze zbyt dobitnie ale zawsze cos. Wez na chlopski rozum czy chcesz aby dziewczyna byla z Toba z litosci? Raczej nie. Dawalem Tobie rady bo tez kiedys mialem 20 lat i inne podejscie do pewnych spraw i sposob myslenia. Im bedziesz starszy tym zaczniesz sie uczyc z zycia i inaczej bardziej pragmatycznie podchodzic do wielu spraw. Ja Tobie dobrze zycze ale musisz zmienic podejscie bo inaczej nic sie nie zmieni i bedziesz przez kolejne 10 lat w tym samym miejscu co jestes teraz a tego chyba nie chcesz. Zmien strategie i naucz sie wyciagac wnioski. A zachowanie kobiet no trudno nie kazda da sie zrozumiec mozna tylko byc tolerancyjnym.
Smutny wątek, bardzo smutny. Z każdego niemal posta wyziera desperacja.
Jeśli jesteś, autorze wątku, szczęśliwym, to czemu przekonujesz o tym wszystkich i czemu nikogo tutaj nie przekonałeś?
Jeśli nie jesteś szczęśliwym, to czemu oponujesz, gdy inni to zauważają?
Nie ma niczego złego w tym, że niektóre sfery życia nie układają się po naszej myśli. Można je jednak poprawić/ulepszyć jedynie wówczas, gdy znajdzie się przyczyny takiego stanu rzeczy tkwiące w sobie samym, bo tylko na swoje zachowanie mamy bezpośredni wpływ.
Zaprzeczanie nie robi wrażenia na rzeczywistości. Dzięki temu jednak zachowujemy status quo. Ale może to o to chodzi?
Podchodzac tak do sprawy Tomek niszczysz samego siebie i dodatkowo dolujesz pytanie po co? Ludzie staraja sie Tobie pomoc jedni dyplomatycznie i lagodnie drudzy moze zbyt dobitnie ale zawsze cos. Wez na chlopski rozum czy chcesz aby dziewczyna byla z Toba z litosci? Raczej nie. Dawalem Tobie rady bo tez kiedys mialem 20 lat i inne podejscie do pewnych spraw i sposob myslenia. Im bedziesz starszy tym zaczniesz sie uczyc z zycia i inaczej bardziej pragmatycznie podchodzic do wielu spraw. Ja Tobie dobrze zycze ale musisz zmienic podejscie bo inaczej nic sie nie zmieni i bedziesz przez kolejne 10 lat w tym samym miejscu co jestes teraz a tego chyba nie chcesz. Zmien strategie i naucz sie wyciagac wnioski. A zachowanie kobiet no trudno nie kazda da sie zrozumiec mozna tylko byc tolerancyjnym.
Michst, ja na prawdę biorę wszystkie rady do serca, zwłaszcza twoje, oczywiście że nie chce aby laska była ze mną z litości wiem że muszę być 100% facetem.
Ale puki co daje sobie spokój z kobietami, muszę odpocząć psychicznie.
Smutny wątek, bardzo smutny. Z każdego niemal posta wyziera desperacja.
Jeśli jesteś, autorze wątku, szczęśliwym, to czemu przekonujesz o tym wszystkich i czemu nikogo tutaj nie przekonałeś?
Jeśli nie jesteś szczęśliwym, to czemu oponujesz, gdy inni to zauważają?Nie ma niczego złego w tym, że niektóre sfery życia nie układają się po naszej myśli. Można je jednak poprawić/ulepszyć jedynie wówczas, gdy znajdzie się przyczyny takiego stanu rzeczy tkwiące w sobie samym, bo tylko na swoje zachowanie mamy bezpośredni wpływ.
Zaprzeczanie nie robi wrażenia na rzeczywistości. Dzięki temu jednak zachowujemy status quo. Ale może to o to chodzi?
Szczęśliwy nie jestem ale w drugą stronę też nie, tak po środku.
I cały czas wyciągam słabe strony z mojego charakteru, i staram się je eliminować, bo chce być najlepszą wersją samego siebie.
Najlepszą wersją? Po co to s o b i e robisz? Nie wystarczy Ci być dobrym? I co to znaczy, tak w konkretach, ta 'najlepsza wersja'? Co w sobie zmienisz i na co (ale też konkretnie)? W jaki sposób dokonasz tych zmian?
Odpowiedzi na te pytania są ważne jedynie dla Ciebie.
A może zobaczysz swe dobre cechy? Zobaczysz i uwierzysz?
Najlepszą wersją? Po co to s o b i e robisz? Nie wystarczy Ci być dobrym? I co to znaczy, tak w konkretach, ta 'najlepsza wersja'? Co w sobie zmienisz i na co (ale też konkretnie)?
Odpowiedzi na te pytania są ważne jedynie dla Ciebie.
A może zobaczysz swe dobre cechy? Zobaczysz i uwierzysz?
Chce wyeliminować jak najwięcej wad w sobie, wiem że ideałem nie będę bo takich nie ma ale zawsze mogę być jeszcze lepszy niż teraz jestem.
Wielokropek napisał/a:Najlepszą wersją? Po co to s o b i e robisz? Nie wystarczy Ci być dobrym? I co to znaczy, tak w konkretach, ta 'najlepsza wersja'? Co w sobie zmienisz i na co (ale też konkretnie)?
Odpowiedzi na te pytania są ważne jedynie dla Ciebie.
A może zobaczysz swe dobre cechy? Zobaczysz i uwierzysz?
Chce wyeliminować jak najwięcej wad w sobie, wiem że ideałem nie będę bo takich nie ma ale zawsze mogę być jeszcze lepszy niż teraz jestem.
Ty już masz zbyt przerośnięte ego jak na dwudziestolatka na dłuższą metę nic ci to nie da. Lepiej być po prostu sobą.
Taaak. Kilka gładkich zdań, z których NIC nie wynika. Ogólniki. Frazesy.
SOBIE, nie mnie ani innym na forum odpowiedz na te pytania. Albo nie odpowiadaj, ale oszukiwanie się sensu nie ma żadnego, bo Ty i tak znasz prawdę.
Przeczytaj ze zrozumieniem zdania z mej sygnatury. Podejmij też decyzję, które z nich jest Twym mottem życiowym. I pomyśl, dlaczego to właśnie.
Twoje życie, Twoje decyzje, Twoje konsekwencje.
thepass napisał/a:Co to za dziewczyny tak z ciekawosci ;o ?
Dać ci ich nr gg czy tel?
Jak chcesz możesz je poznać ale pamiętaj o tym aby wcześniej umówić wizytę u psychologa bo one cię dobiją
Byłem np. z jedną z nich w metrze i darła się tak jakbym ja cierpiał na jakąś wadę słuchu, taką siarę mi zrobiła że weź, druga z kolei zapuściła z telefonu muze na całą ulicę i nic ją to nie obchodziło że mi takie coś nie odpowiada.
nie, po prostu mnie ciekawi czy je znam i czy je widzialem gdzies tutaj. ja bym sie cieszył, że sie umowily. no chyba, ze jednak umawialy sie z litosci, ale nie wierze w takie rzeczy.
Tom94 dzis wieczorem otwierasz browca i siadasz przed kompem.Napewno lubisz muzyke odpal wideo tytul i nazwe piosenki Michael Mind Project " One more round."
Co widzisz? Piekne zjawiskowe kobiety.
Aby jedna z nich zdobyc zastanow sie czego nie robic aby nie zrazic do siebie plci przeciwnej a pierwszym krokiem jest wpisac na liste:
Przestac jeczec i brac kobiety na litosc.
Tom94 dzis wieczorem otwierasz browca i siadasz przed kompem.Napewno lubisz muzyke odpal wideo tytul i nazwe piosenki Michael Mind Project " One more round."
Co widzisz? Piekne zjawiskowe kobiety.
Aby jedna z nich zdobyc zastanow sie czego nie robic aby nie zrazic do siebie plci przeciwnej a pierwszym krokiem jest wpisac na liste:
Przestac jeczec i brac kobiety na litosc.
Idealnie przewidziałeś to że będę pić browarka
A co do muzy to bardzo mi się spodobała, lubię te klimaty, i ja wiem czego nie robić aby kobiety do siebie nie zrazić, problem w tym co zrobić aby ją do siebie przyciągnąć? ![]()
Zresztą puki co daje sobie spokój z laskami.
Tom94 napisał/a:thepass napisał/a:Co to za dziewczyny tak z ciekawosci ;o ?
Dać ci ich nr gg czy tel?
Jak chcesz możesz je poznać ale pamiętaj o tym aby wcześniej umówić wizytę u psychologa bo one cię dobiją
Byłem np. z jedną z nich w metrze i darła się tak jakbym ja cierpiał na jakąś wadę słuchu, taką siarę mi zrobiła że weź, druga z kolei zapuściła z telefonu muze na całą ulicę i nic ją to nie obchodziło że mi takie coś nie odpowiada.nie, po prostu mnie ciekawi czy je znam i czy je widzialem gdzies tutaj. ja bym sie cieszył, że sie umowily. no chyba, ze jednak umawialy sie z litosci, ale nie wierze w takie rzeczy.
Rzadko kiedy wypowiadały się na forum, a czy umawiały się z litości? Nie wiem, ale odniosłem takie wrażenie że ktoś je wysłał po to aby mnie wkurzyć ![]()
To i tak dobrze, że to w ogole dziewczyny były, bo nie były sprawdzone pod kątem "postowania". Moze chciały sprawdzic skąd sie biorą tacy jak Ty ![]()
To i tak dobrze, że to w ogole dziewczyny były, bo nie były sprawdzone pod kątem "postowania". Moze chciały sprawdzic skąd sie biorą tacy jak Ty
Może komuś już podpadłem na tym forum i to była zemsta?
Nie zdziwiłbym się ![]()
Tom skoro tak bardzo Ci przeszkadzają dziewczyny to może zastanów się nad swoją orientacją?
20-latek który na początku skarży się że nie może znaleźć dziewczyny.
Twierdzisz teraz ze to dziewczyny są problemem, ze humorki, są głupie itd...
Facet... to nie w nich leży problem. Gwarantuję. Tylko w Tobie.
Przede wszystkim nigdy na siłę nie szukaj dziewczyny. Po drugie, nigdy nie wmawiaj sobie że dajesz sobie spokój z dziewczynami. Wszyscy doskonale wiemy, że mówiąc tak, gdzieś tam w środku głęboko spowijają Ci się myśli i marzenia o kobiecie która Cie pokocha.
Możesz zaprzeczać i wyzywać mnie od ciot. Możesz się chwalić ile to w życiu nie osiągnąłeś. Dla mnie jesteś jakimś desperatem. Ale Cie rozumiem, choć od 2 lat mam wspaniałą dziewczynę i nie raz też mnie wkurzają humorki i dziwne typowo-kobiece zachowania.
Przydałoby się żeby po prostu jakaś dziewczyna mocno kopnęła Cię w tyłek i wytłumaczyła - że nie jesteś pępkiem świata, a żadna dziewczyna łaski Ci nie robi rozmawiając z Tobą.
I dodając jeszcze - nigdy nie staraj się wyeliminować wszystkich twoich wad. Bo nie będziesz sobą. Staniesz się zakompleksionym, zarazem zadufanym w sobie chłoptasiem. Nigdy nie będziesz bez wad. Bądź po prostu mężczyzną.
Widzę że humorek ci dopisuje, świadczy o tym pierwsza linijka, żałosne.
Ja już od dawana nie szukam na siłę dziewczyny, zawsze jak była okazja to zagadałem ale nic na siłę, wiem że we mnie jest coś odpychającego i mam problem ale dziewczyny też nie są bez winy.
I ty mnie nigdy nie zrozumiesz, jesteś młodszy ode mnie i już masz dwuletnie doświadczenie w związku a co ja mam powiedzieć?
I ja nie uważam się ze pępek świata, czemu niby tak twierdzisz? Jestem normalnym chłopakiem z Warszawy jak każdy, pracę, hobby, marzenia mam i ogólnie umiem odnaleźć się w tym świecie ale wyjątkiem są kontakty z dziewczynami, w tym leżę.
Strony Poprzednia 1 … 5 6 7 8 9 … 12 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026