Tom94 napisał/a:tykwer napisał/a:Właściwie to trudno wytknąć ci jakieś błędy, gdyż nie podałeś żadnych szczegółów dotyczących tego, jak zachowujesz się wobec dziewczyn w klubie. Podejrzewam, że krępujesz się na otwartym forum pisać dokładnie o swoich poczynaniach.
Jeżeli jesteś tak zdeterminowany, żeby poznać bliżej jakąś dziewczynę, to może rzeczywiście dobrym pomysłem jest sięgnięcie po jakieś materiały szkoleniowe dotyczące uwodzenia, chociażby te które zaproponował ci Gary.
Twoje niepowodzenie mogą wynikać z nieumiejętności prowadzenia rozmowy. Jest to sztuka szczególnie trudna, gdy trzeba wdać się w konwersację z osobą nieznajomą. Nie każdy ma dar zagadywania innych. Niektórym potrzeba dużo czasu, aby się tego nauczyć. Zauważ, że w komunikacji miejskiej czy w pociągu najłatwiej kontakty z innymi nawiązują osoby starsze z pewnym bagażem doświadczeń.
Problem ten niejako rozwiązuje się sam, gdy charakter twojej pracy polega na nawiązywaniu kontaktów z innymi (nie mam tu na myśli pracy telemarketera). Wtedy nabywasz umiejętność w jaki sposób poprowadzić rozmowę, jakie podjąć tematy, by wzbudzić zainteresowanie, jak modulować swój głos, itd. W dodatku rozwijasz w sobie pragnienie, ochotę, żeby poznawać nowych ludzi. Niepotrzebnie od razu rzucasz się na głęboką i bierzesz się za podryw. Na początku staraj się zagadywać ludzi w różnym wieku na neutralne tematy. Zagadnij sprzedawczynię sklepie, a nuż wywiąże się z tego jakaś interesująca konwersacja. Takie codzienne kontakty mogą budować poczucie twojej wartości. Krok po kroku podejmuj większe wyzwania:)
I jeszcze jedno, ludzi przyciągają te osoby, które mają w sobie mnóstwo pozytywnej energii. Krótko mówiąc musisz być przepełniony szczęściem, chcąc się nim podzielić ruszasz by podbić serca niewieście:)
Ostatnio chciałem zagadać do dziewczyny która czytała książkę w empiku, plan miałem dobry ponieważ udałem że owa książka mnie interesuje i chciałem się spytać czy mi ją poleca, i tak od słowa do słowa planowałem się umówić np. na kawę, ale ledwo co podszedłem a już dostałem kosza, w klubach to zazwyczaj chce zaprosić dziewczynę do tańca ale albo mam ogromnego pecha albo już nie wiem co ale każda nawet tańczyć ze mną nie chce
Owszem gadka to mój problem, mam wiele tematów do rozmowy ale jak się stresuje to gadam trochę nudnawo, już od dłuższego czasu uczę się podrywu i oglądam wiele materiałów ale działa na mnie to źle, ponieważ gdy słyszę ile kursantów czy chłopaki pod filmikami chwalą się ile to nie mieli dziewczyn to łapie lekkiego doła. Nie mam problemu aby rozmawiać z np. sprzedawcą w sklepie ale gorzej już ta rozmowa idze z dziewczynami, i też przyznam bez bicia że ode mnie nie czuć pozytywnej energii, choćby ze względu na moją przeszłość, nigdy nie zaznałem szczęścia ani nic podobnego, właśnie teraz próbuje znaleźć to szczęście ale mam wrażenie że wszystkie dziewczyny mają zakodowane w głowie aby mnie unikać, nawet rozmawiać ze mną nie chcą.
No więc właśnie, czujesz się nieszczęśliwy i nie emanujesz pozytywną energią, co przekłada się na brak powodzenia u płci przeciwnej. Koniecznie musisz znaleźć coś co będzie dawało ci satysfakcję i dopiero wtedy zajmij się podrywem. A z tego co piszesz, wynika, że szukasz spełnienia i poprawy swojej samooceny właśnie w bliskiej relacji z dziewczyną. Nie tędy droga.
Twoje nastawienie musi być takie, że cokolwiek byś nie powiedział, jest to szalenie interesujące dla ciebie samego. Opowiadaj historie, które samego ciebie ciekawią bez analizowania czy to spodoba się drugiej stronie. Wtedy będziesz mówił z pasją i przekazywał emocje, które dziewczyny bardzo potrzebują.
W zasadzie to trudno mi uwierzyć, że przy zagadywaniu dużej ilości dziewczyn nadal odczuwasz stres, być może wynika to z tego, iż jesteś nastawiony na konkretny cel - umówienie się na kolejne spotkanie.
Tak jak napisała Arizona Dream, nie nastawiaj się od razu na to, żeby znaleźć dziewczynę, a na to żeby kogoś poznać, choćby to miałaby być krótka relacja. Dziewczyna w empiku olała cię, bo być może wyczuła, że jesteś spięty tym, iż chcesz ją poderwać. Kobiety są lepszymi obserwatorami od mężczyzn:)
Jak podchodzisz do dziewczyn, które siedzą przy stoliku, i proponujesz im taniec to nic dziwnego, że ci odmawiają. Być może przyszły do klubu w innym celu, na przykład pogadać. Nie lepiej "uderzyć" do dziewczyny, która tańczy na parkiecie i wtedy zaproponować jej wspólne podrygiwanie. Będąc w klubie można się zorientować, która z dziewczyn jest bardziej skłonna do tańca. Nie trzeba chyba do tego szczególnego zmysłu obserwacji.
I na koniec, staraj się zapamiętać tylko pozytywne rzeczy w kontaktach z dziewczynami. Nie analizuj swoich błędów, bo to nie ma sensu i może cię tylko zdołować. Nawiązuj jak najwięcej kontaktów z ludźmi. Nie będę wymieniał w jakich miejscach i sytuacjach, bo naprawdę każdy pretekst jest dobry, żeby uciąć sobie pogawędkę. Chyba że mam ci zaproponować przykład rozmowy...:P