netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

747 odpowiedzi121 812 wyświetleńzałożony przez Tom94, 26.02.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 … 12 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 748 ]

131

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Ja mam same dobre doświadczenie z młodymi koleżankami (jakkolwiek by to zabrzmiało), nie wiem szczerze mówiąc w czym problem. Kobiety w wieku 20-23 lat są już z reguły dosyć ogarnięte i fajnie się z nimi gada. Co prawda jednak obracam się w towarzystwie akademickim, więc nie wiem jaki to ma na rzecz wpływ.

132

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
Pingwinen napisał/a:

To nie jest niesprawiedliwe. Wiele rzeczy jest niesprawiedliwych, ale raczej nie coś takiego. Twoi rówieśnicy nie starają się o względy kobiet, a jednak są w związkach - może to powinna być jakaś wskazówka...? Kobiety też lubią zdobywać. Ty jesteś dla nich oczywisty i przejrzysty jak otwarta książka, nieinteresujący niezależnie od zawartości. Masz bardzo silne podświadome i okazywane potrzeby kontaktu intymnego, na tyle duże że przyszedłeś z tym tutaj, radząc się anonimów w internecie. Sądzisz, że na żywo tego nie widać?

Moim zdaniem powinieneś zmienić podejście. Zachowujesz się tak jakby kobieta Ci się należała i na dodatek do wielu podchodzisz z pogardą, np. do młodszych od siebie. To jest droga donikąd.

PS: Rzucasz patetyczne słowa o miłości, a nie zaznałeś faktycznego, prawdziwego życia w związku. To brzmi, wybacz, trochę śmiesznie.

Czyli co? Mam mniej się starać? Dać kobietom pole do popisu? Nie chce mi się wierzyć że dziewczyny lubią zdobywać raczej wolą być zdobywane.
Nie gardzę młodszymi dziewczynami po prostu one są na zupełnie innym etapie życia niż ja.
I co do ostatniego to nie muszę być w związku aby wiedzieć co zrobić aby było w nim dobrze itp.

133

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
Tom94 napisał/a:

to jest trochę niesprawiedliwe że każdy chłopak w moim wieku kogoś ma a ja nie, a ci chłopacy nawet za specjalnie się nie starają o to aby zainteresować sobą dziewczynę.

Tom, Twoje wypowiedzi brzmią, jakby były autorstwa rozdygotanej emocjonalnie gimnazjalistki.Ciągłe bajania o sprawiedliwości, pechu, szczęściu.To naprawdę nie ''pachnie'' młodym mężczyzną, jakim formalnie jesteś.I nie zasłaniaj się romantyzmem, bo to nie ma nic do rzeczy.
I zauważ- w Twoich wątkach na tym , KOBIECYM forum- kobiety już praktycznie przestały się udzielać...Nie zastanawia Cię to..?
Żeby było śmieszniej- w swoich wypowiedziach zawierasz nieświadomie rozwiązania problemów, które Cię nurtują, ale ich nie dostrzegasz.''Chłopacy się nie starają o to aby zainteresować sobą dziewczynę''.Piszesz to jakby mimochodem i nawet się nie zastanowisz nad głębią tego spostrzeżenia...
Osobna rzecz- uparcie, natrętnie trwasz w przekonaniu że to i tamto robisz dobrze; nawet nie bierzesz pod uwagę, że możesz się mylić.Bo to, że nie masz dziewczyny w wieku 20 lat jest normalne i nie ma powodu do niepokoju.Ale fakt, że dziewczyny wcale nie są zainteresowane gadaniem z Tobą jest już mocno niepokojący.Ja w sumie tego nie rozumiem.Laski zasadniczo uwielbiają gadać i naprawdę nie trzeba się wysilać, aby je do tego skłonić.Więc powtarzam po raz enty: musisz robić jakiś spektakularny błąd na samym początku i zapewne dotyczy on kwestii, co do której sądzisz, że jest w Twoim wykonaniu zajebista.

134

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Dziewczyny szukaja chlopakow, ktorzy sa przystojni i najlepiej z kasa.. Nie patrza na to, co ma w srodku (charakter). Zawsze mnie to nudzilo, jak kolezanki przedstawialy mi swoich, jacy to oni byli piekni.. I jacy niemadrzy.. Najpierw wydaja kase na dziewczyny, potem one ich zostawiaja.. Fsaceci, ktorzy pisza jacy to oni sa piekni, powinni sie liczyc z tym, ze jak spotkaja dziewczyne, to poleci na wyglad.. 1 na 100 moze i mniej, patrzy na charakter..
Masz 20 lat i nikogo nie miales. Ja jestem rok mlodsza i tez nikogo nie mialam. Ake nie szukam na sile kogos.. Owszem, chcialabym miec.. Ale na pewno nie kogos, kto by patrzal tylko na moj wyglad. Czasami sie odwaze i pytam chlopakow, czy maja ideal. Kazdy ma.. Pytam nastepnie, czy mogliby mi napisac, jaki. 90% ludzi (facet) pisze 'Musi byc ladna, zgrabna' albo cos w tym stylu... On ladny, ona ladna i mysla ze beda idealna para..

Na swiecie nie ma idealow, ale wiekszosc ludzi o tym zapomina..
Nie szukaj kogos na sile. Przeczytalam troche i wiem, ze gdybys mogl, wlasnie bys to robil.. Owszem, kazdy moze szukac.. Ale po co komu na sile cos robic?.

135

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
pitagoras napisał/a:

Laski zasadniczo uwielbiają gadać i naprawdę nie trzeba się wysilać, aby je do tego skłonić.

To sie nazywa 'meskie rozumowanie'. -,-
Dam Ci przyklad czegos..

Jestes w pomieszczeniu z 1000 dziewczynami. Dziewczyny gadaja miedzy soba. Co rusz jakas cie zagaduje. Skad mozesz wiedziec, ze WSZYSTKIE sa rozmowne?. A moze wlasnie jest tam jakas jedna, ktora siedzi sama, bo nie przepada za rozmowami?. Przypuscmy, ze Ci na niej wlasnie zakezy. Szok. Musisz sie wysilic, zeby sklonic ja do rozmowy.

A wiec powinniscie dojsc do zrozumienia, ze czasami to chlopak powinien zagadac.

136

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
Sena napisał/a:

A wiec powinniscie dojsc do zrozumienia, ze czasami to chlopak powinien zagadac.

Oj dzieci dzieci:p
Oczywiście, że to chłopak - nie tylko powinien- ale musi zagadać.Chodzi o to, że utrzymanie rozmowy z niewiastą jest banalnie łatwe.Zwłaszcza na początku facet może przyjąć rolę moderatora i podrzucacza tematów.I być spokojnym- panna będzie sama nawijać...

137

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
zagubionyfajny napisał/a:

zgadzam  sie z tymi slowami a raczej z tymi procentami
ciekawe ile osob z tego forum jest w tym klubie romantykow

pipka, która boi się wyrazić swoje zdanie to nie romantyk.

138

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
Tom94 napisał/a:
Pingwinen napisał/a:

To nie jest niesprawiedliwe. Wiele rzeczy jest niesprawiedliwych, ale raczej nie coś takiego. Twoi rówieśnicy nie starają się o względy kobiet, a jednak są w związkach - może to powinna być jakaś wskazówka...? Kobiety też lubią zdobywać. Ty jesteś dla nich oczywisty i przejrzysty jak otwarta książka, nieinteresujący niezależnie od zawartości. Masz bardzo silne podświadome i okazywane potrzeby kontaktu intymnego, na tyle duże że przyszedłeś z tym tutaj, radząc się anonimów w internecie. Sądzisz, że na żywo tego nie widać?

Moim zdaniem powinieneś zmienić podejście. Zachowujesz się tak jakby kobieta Ci się należała i na dodatek do wielu podchodzisz z pogardą, np. do młodszych od siebie. To jest droga donikąd.

PS: Rzucasz patetyczne słowa o miłości, a nie zaznałeś faktycznego, prawdziwego życia w związku. To brzmi, wybacz, trochę śmiesznie.

Czyli co? Mam mniej się starać? Dać kobietom pole do popisu? Nie chce mi się wierzyć że dziewczyny lubią zdobywać raczej wolą być zdobywane.
Nie gardzę młodszymi dziewczynami po prostu one są na zupełnie innym etapie życia niż ja.
I co do ostatniego to nie muszę być w związku aby wiedzieć co zrobić aby było w nim dobrze itp.

Jeśli Ci się wydaje, że kobiety nie umieją zdobywać mężczyzn i nie chcą tego robić, toś nigdy chyba w życiu kobiety nie widział, tylko jakieś podróbki. Wydaje mi się, że wiem w czym problem. Ty po prostu nie rozumiesz kobiet. W ogóle. pitagoras już Ci powiedział - w tym wątku tylko, za przeproszeniem, trujesz dupę jaki to nie jesteś biedny i pokrzywdzony przez los, a przecież jesteś taki mądry, przystojny i honorowy, ludzie z twarzami po przejeździe tira rwą a Ty nie rwiesz, niesprawiedliwość, upadek kultury, fatum... Tylko kilku facetów zostało żeby z Tobą gadać, kobiety już się albo zmęczyły albo znudziły. Zacznij wreszcie wyciągać jakieś wnioski.

Innym etapie życia? O czym Ty mówisz, że to ujmę łagodnie...? Gówniarz jesteś. Gówniarz. Masz 20 lat i jesteś gówniarz. Jak będziesz mieć tych lat 30 to może faktycznie będziesz mógł spojrzeć na osiemnastki i powiedzieć, że są na zupełnie innym etapie życia. Weź trochę przyhamuj.

Nie musisz? To skąd się dowiesz? Z internetu?

139

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
pitagoras napisał/a:
Tom94 napisał/a:

to jest trochę niesprawiedliwe że każdy chłopak w moim wieku kogoś ma a ja nie, a ci chłopacy nawet za specjalnie się nie starają o to aby zainteresować sobą dziewczynę.

Tom, Twoje wypowiedzi brzmią, jakby były autorstwa rozdygotanej emocjonalnie gimnazjalistki.Ciągłe bajania o sprawiedliwości, pechu, szczęściu.To naprawdę nie ''pachnie'' młodym mężczyzną, jakim formalnie jesteś.I nie zasłaniaj się romantyzmem, bo to nie ma nic do rzeczy.
I zauważ- w Twoich wątkach na tym , KOBIECYM forum- kobiety już praktycznie przestały się udzielać...Nie zastanawia Cię to..?
Żeby było śmieszniej- w swoich wypowiedziach zawierasz nieświadomie rozwiązania problemów, które Cię nurtują, ale ich nie dostrzegasz.''Chłopacy się nie starają o to aby zainteresować sobą dziewczynę''.Piszesz to jakby mimochodem i nawet się nie zastanowisz nad głębią tego spostrzeżenia...
Osobna rzecz- uparcie, natrętnie trwasz w przekonaniu że to i tamto robisz dobrze; nawet nie bierzesz pod uwagę, że możesz się mylić.Bo to, że nie masz dziewczyny w wieku 20 lat jest normalne i nie ma powodu do niepokoju.Ale fakt, że dziewczyny wcale nie są zainteresowane gadaniem z Tobą jest już mocno niepokojący.Ja w sumie tego nie rozumiem.Laski zasadniczo uwielbiają gadać i naprawdę nie trzeba się wysilać, aby je do tego skłonić.Więc powtarzam po raz enty: musisz robić jakiś spektakularny błąd na samym początku i zapewne dotyczy on kwestii, co do której sądzisz, że jest w Twoim wykonaniu zajebista.

Ja zawsze jak popełniam jakieś błędy to staram się je eliminować, kiedyś miałem w ogóle problem aby się do kogoś odezwać i wiedziałem to że mam problem więc otworzyłem się i zacząłem rozmawiać jak najwięcej się da, dziś moja nieśmiałość to już przeszłość. Jak rozmawiam z dziewczynami i dostaje kosza za koszem to analizuje swoje błędy, staram się ciągle je poprawiać ale gdy poprawie stare błędy to przychodzą nowe i tak w kółko, ja ideałem nie będę zawsze jakieś błędy pozostaną ale mimo tych błędów to naprawdę uważam że moje podejścia jakieś tragiczne nie są, no naprawdę nie jestem nachalny ani nic z tych rzeczy.
Wychodzi na to że jestem mistrzem spieprzenia każdej sytuacji odnośnie rozmów z dziewczynami w pewnym sensie to fenomen, sam nie wiem, może to głupie ale czasami naprawdę myślę że dziewczyny mają zakodowane w głowie aby ode mnie uciekać.

140

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
Sena napisał/a:

Dziewczyny szukaja chlopakow, ktorzy sa przystojni i najlepiej z kasa.. Nie patrza na to, co ma w srodku (charakter). Zawsze mnie to nudzilo, jak kolezanki przedstawialy mi swoich, jacy to oni byli piekni.. I jacy niemadrzy.. Najpierw wydaja kase na dziewczyny, potem one ich zostawiaja.. Fsaceci, ktorzy pisza jacy to oni sa piekni, powinni sie liczyc z tym, ze jak spotkaja dziewczyne, to poleci na wyglad.. 1 na 100 moze i mniej, patrzy na charakter..
Masz 20 lat i nikogo nie miales. Ja jestem rok mlodsza i tez nikogo nie mialam. Ake nie szukam na sile kogos.. Owszem, chcialabym miec.. Ale na pewno nie kogos, kto by patrzal tylko na moj wyglad. Czasami sie odwaze i pytam chlopakow, czy maja ideal. Kazdy ma.. Pytam nastepnie, czy mogliby mi napisac, jaki. 90% ludzi (facet) pisze 'Musi byc ladna, zgrabna' albo cos w tym stylu... On ladny, ona ladna i mysla ze beda idealna para..

Na swiecie nie ma idealow, ale wiekszosc ludzi o tym zapomina..
Nie szukaj kogos na sile. Przeczytalam troche i wiem, ze gdybys mogl, wlasnie bys to robil.. Owszem, kazdy moze szukac.. Ale po co komu na sile cos robic?.

Niestety większość dziewczyn tak ma jak piszesz ale ciągle mam głupią nadzieje na to że na tej planecie kryją się gdzieś jakieś normalne dziewczyny.
I nie martw się ja na siłę już nie szukam, teraz jak jest jakaś sytuacja to zagadam, nie jak kiedyś że latałem za dziewczynami na ulicy, teraz zagaduje tak przy okazji np. jak byłem na castingu, więc chciałem z jakąś dziewczyną porozmawiać o tym projekcie w którym mieliśmy brać ewentualnie udział ale pewnie was to nie zdziwi ( mnie już też nie) olała mnie i nawet nie chciała zamienić kilku zdań.

141

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
Pingwinen napisał/a:
Tom94 napisał/a:
Pingwinen napisał/a:

To nie jest niesprawiedliwe. Wiele rzeczy jest niesprawiedliwych, ale raczej nie coś takiego. Twoi rówieśnicy nie starają się o względy kobiet, a jednak są w związkach - może to powinna być jakaś wskazówka...? Kobiety też lubią zdobywać. Ty jesteś dla nich oczywisty i przejrzysty jak otwarta książka, nieinteresujący niezależnie od zawartości. Masz bardzo silne podświadome i okazywane potrzeby kontaktu intymnego, na tyle duże że przyszedłeś z tym tutaj, radząc się anonimów w internecie. Sądzisz, że na żywo tego nie widać?

Moim zdaniem powinieneś zmienić podejście. Zachowujesz się tak jakby kobieta Ci się należała i na dodatek do wielu podchodzisz z pogardą, np. do młodszych od siebie. To jest droga donikąd.

PS: Rzucasz patetyczne słowa o miłości, a nie zaznałeś faktycznego, prawdziwego życia w związku. To brzmi, wybacz, trochę śmiesznie.

Czyli co? Mam mniej się starać? Dać kobietom pole do popisu? Nie chce mi się wierzyć że dziewczyny lubią zdobywać raczej wolą być zdobywane.
Nie gardzę młodszymi dziewczynami po prostu one są na zupełnie innym etapie życia niż ja.
I co do ostatniego to nie muszę być w związku aby wiedzieć co zrobić aby było w nim dobrze itp.

Jeśli Ci się wydaje, że kobiety nie umieją zdobywać mężczyzn i nie chcą tego robić, toś nigdy chyba w życiu kobiety nie widział, tylko jakieś podróbki. Wydaje mi się, że wiem w czym problem. Ty po prostu nie rozumiesz kobiet. W ogóle. pitagoras już Ci powiedział - w tym wątku tylko, za przeproszeniem, trujesz dupę jaki to nie jesteś biedny i pokrzywdzony przez los, a przecież jesteś taki mądry, przystojny i honorowy, ludzie z twarzami po przejeździe tira rwą a Ty nie rwiesz, niesprawiedliwość, upadek kultury, fatum... Tylko kilku facetów zostało żeby z Tobą gadać, kobiety już się albo zmęczyły albo znudziły. Zacznij wreszcie wyciągać jakieś wnioski.

Innym etapie życia? O czym Ty mówisz, że to ujmę łagodnie...? Gówniarz jesteś. Gówniarz. Masz 20 lat i jesteś gówniarz. Jak będziesz mieć tych lat 30 to może faktycznie będziesz mógł spojrzeć na osiemnastki i powiedzieć, że są na zupełnie innym etapie życia. Weź trochę przyhamuj.

Nie musisz? To skąd się dowiesz? Z internetu?

Kobiety które lubią zdobywać to zjawisko rzadko spotykane, znam wiele związków i w każdym z nich to facet zdobywał a kobieta była zdobywana, każde moje zdanie na tym forum nie jest rzucane od tak sobie, wszystko co tu piszę jest poparte moimi obserwacjami i doświadczeniem.
Kobiet nie rozumiem to przyznaje bo skoro one same siebie do końca nie rozumieją to jak ja mam je rozumieć? Ciągle dostaje od nich sprzeczne sygnały zainteresowania i nie mam już pojęcia jak mam rozpoznać to że się podobam dziewczynie.
A w realu taki nie jestem tylko tutaj daje upust swoim negatywnym emocjom, i dlaczego mam pisać że jest cudownie i wspaniale jak nie jest?
Są na innym etapie życia, o to parę przykładów, ja pracuje a one się uczą, ja myślę o poważnym związku a one o zabawie, ja chciałbym pójść z dziewczyną do restauracji a one na dyskotekę, i dodam jeszcze to że ja jestem niezależny od nikogo a one muszą się liczyć z rodzicami, np. będziemy chcieli wyjechać to czy rodzice pozwolą lub nie ja szukam kobiety niezależnej, myślącej poważnie o przyszłości.
I o związkach wiem bardzo dużo, choćby z moich okolic, znam dużo par, wiem co trzeba robić aby związek był udany i nie muszę w nim być aby to wiedzieć.

142

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
Tom94 napisał/a:

wszystko co tu piszę jest poparte moimi obserwacjami i doświadczeniem.

Taki niuansik: Twoje obserwacje są błędne, a doświadczenia nie posiadasz...
I zaprawdę, zaprawdę powiadam Ci- związek od środka wygląda całkiem inaczej niż z boku.
Choćby w temacie zdobywania, o którym tak dużo przebąkujesz: kobieta musi się nabiegać za facetem nie mniej niż on za nią.Tylko robi to inaczej, mniej widowiskowo.To tylko w komediach romantycznych jest tak że laska chodzi ofochana, ciągle jest na ''nie'' ,a facet za nią lata z bukietem róż i dopiero na 5 minut przed końcem ona wreszcie sobie uświadamia jaki on zajebisty.
W tematyce zdobywania- jak wszędzie- musi być (i jest!) równowaga.

143

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

No cóż, jest dokładnie tak, jak pisze Pitagoras. Nie znam ani jednej dziewczyny, która związałaby się z chłopakiem, który lata za nią jak piesek. Takie "pieski" zawsze były przeze mnie i przez wszystkie moje koleżanki traktowani jak natrętne insekty i zbywane wszelkimi możliwymi sposobami.

Trochę mnie już mdli od tych Twoich "dziewczyny są takie i takie", "dziewczyny lubią", "dziewczyny nie lubią". Nigdy nie miałeś dziewczyny, nie posiadasz koleżanek, a natłukłeś sobie do głowy jakieś teorie nie wiadomo skąd i na nich budujesz swój światopogląd. Proponuję więcej osobistych, wnikliwych obserwacji, więcej krytycyzmu w stosunku do stereotypów.

Strasznie sztywne i sztuczne jest to Twoje "szukanie dziewczyny". To rzadko przynosi skutek. Myślę, że dużo lepsze rezultaty byś osiągnął z nastawieniem, że chciałbyś po prostu poznać ciekawe osoby. Bez założeń co z tego wyniknie. W Twojej sytuacji każda znajomość (również z facetami smile ) jest na wagę złota. Dla mnie Twój brak znajomych jest niepokojący. Jak można, pracując i mając hobby, nie mieć żadnych znajomych? To znaczy, że jest w tobie coś zniechęcającego, czego przez monitor Ci nie zdiagnozujemy.

144

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
vinnga napisał/a:

Nie znam ani jednej dziewczyny, która związałaby się z chłopakiem, który lata za nią jak piesek. Takie "pieski" zawsze były przeze mnie i przez wszystkie moje koleżanki traktowani jak natrętne insekty i zbywane wszelkimi możliwymi sposobami.

Jakiś czas temu poznałem przypadkiem na necie ciekawą dziewuchę.Po długiej i fajnej pisaninie wymyśliłem spotkanie w realu. Odległość między nami- ok. godzina drogi.
Pochwaliłem się tym zamiarem kumpeli.Stwierdziła, że jechać taki kawał, żeby się spotkać z nieznajomą jeszcze panną jest żałosne i rzeczona panna bankowo uzna mnie za ''frajera''.I że- dla własnego dobra oraz dobra tej znajomości - powinienem umówić się z nią gdzieś w połowie drogi.Żeby ona też dała coś od siebie.
Ot, taka przypowieść w temacie ''zdobywania''.

145

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Masz dopiero 20 lat, na wszystko przyjdzie czas ;-) ja mam 19 . niedawno też rozpoczalam, że nie mam chlopaka...ok rok temu poznałam faceta, ot tak ktoregos tam maja, zwykly dzien. na początku nic nie wskazywalo ze coś z tego bedzie, ale bylo ;-) niestety nie przetrwalo...przed bylam zdolowana ze nikogo nie ma w moim zyciu, w czasie " zwiazku" szczesliwa, ale po tej przygodzie do tej pory nie moge się pozbierać :-(

co do portali randkowych i miłości internetowej- nie jestem przekonana ;-) imprezy? czasem się zdarza poznać fajnych ludzi, także moze się tak szybko nie zrazaj. najczęściej ludzie poznaja sie w szkole/ pracy/na uczelni. moja siostra poznała meza na chrzcinach...oboje byli rodzicami chrzestnymi :-D dość dziwna sytuacja, ale życie zaskakuje ;-)

powodzenia! i nic na siłę :-)

146

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
Laan napisał/a:
zagubionyfajny napisał/a:

zgadzam  sie z tymi slowami a raczej z tymi procentami
ciekawe ile osob z tego forum jest w tym klubie romantykow

pipka, która boi się wyrazić swoje zdanie to nie romantyk.

uwazasz mnie ze boje sie wyrazac swoje zadanie jestes w bledzie , nigdy nie balem sie wyrazac swojej opini nawet jesli to sie nie podobalo klasie czy komus innemu

147

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

nigdy nie balem sie wyrazac swojej opini nawet jesli to sie nie podobalo klasie czy komus innemu

No ja Cię proszę, kolego... "Klasie"...

148

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
Pingwinen napisał/a:

nigdy nie balem sie wyrazac swojej opini nawet jesli to sie nie podobalo klasie czy komus innemu

No ja Cię proszę, kolego... "Klasie"...

klasie jako grupie? nie chodziles do zadnej szkoly chyba

149

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Jeśli naprawdę swoje doświadczenia opierasz na klasach w szkole (średniej maksimum), to mało masz tego doświadczenia.

150

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
vinnga napisał/a:

W szerzeniu stereotypów za to jesteś świetny smile Na tym forum są setki tematów kobiet, którym jakoś żaden się "nie napatoczył" tongue

Potwierdzam big_smile

151

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
Pingwinen napisał/a:

Jeśli naprawdę swoje doświadczenia opierasz na klasach w szkole (średniej maksimum), to mało masz tego doświadczenia.

w studiach mam przerwe ,ale kolejny przyklad jesli idziemy ze znajomymi na impreze ,abo planujemy isc do jakiegos klubu to nie boje sie wyrazic swojej opini na dany temat , tak samo w sprawie pojscia na piwo z koegami oni pija sobie np. lecha a ja kupuje sobie ciechana smile
wiec mi nie mow ze boje sie wyrazac trzymac swojego zdania

152

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
zagubionyfajny napisał/a:

w studiach mam przerwe ,ale kolejny przyklad jesli idziemy ze znajomymi na impreze ,abo planujemy isc do jakiegos klubu to nie boje sie wyrazic swojej opini na dany temat , tak samo w sprawie pojscia na piwo z koegami oni pija sobie np. lecha a ja kupuje sobie ciechana smile
wiec mi nie mow ze boje sie wyrazac trzymac swojego zdania

Podejrzewam, że chodziło im raczej o wyrażenie swojego zdania w ważnych sprawach - gdy może Cię to coś kosztować.

Poza tym widziałeś na tym forum są tematy - koleżanka 26, ja 25 i jesteśmy również same. Są dziesiątki powodów odrzucenia faceta - nachalność, brak szacunku, brak faktycznego zainteresowania drugą osobą - chcą mieć "kogokolwiek"...
Być może Twoje naprawianie błędów nie zawsze działa na Twoją korzyść - szanuj innych i to co odstraszyło kobietę "a" i kobietę "b" - sprawi że kobieta "c" będzie zainteresowana. Nie mam na to żadnych gwarancji, ale to kwestia do przemyślenia.

Nie zaczepiaj kobiet które są czymś bardzo zajęte lub śpieszą się - to nie może się udać, odrzucą cię mimowolnie. Kobiety to też ludzie - staraj się postawić w ich sytuacji.

153

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Wątek niczym scenariusz "Trudnych spraw" . smile
@Tom94 Nic nie musisz i nic Ci się nie należy. Cały czas tylko wygłaszasz opinie dziewczyny są takie i takie. Młodsze to już nie w Twoim targecie blablabla... Z takim podejściem do życia to nawet jeśli z którąś udałoby Ci się jakąś relację to po dość krótkim czasie pozbyłaby się Ciebie, chyba że byłaby bardzo zdesperowana. Zmień swoje podejście, bo nie tylko w kontaktach z kobietami na stopniu towarzyskim masz/będziesz miał problemy. Wracając do młodych dziewczyn to akurat u nich masz na dzień dobry największe szanse. Właśnie ta ewentualna infantylność może również pomóc, bo wnioskując po Twoich wypowiedziach, raczej nie należysz do dojrzałych jak na swój wiek.

154 Ostatnio edytowany przez zagubionyfajny (2014-03-22 16:31:55)

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
maga164 napisał/a:
zagubionyfajny napisał/a:

w studiach mam przerwe ,ale kolejny przyklad jesli idziemy ze znajomymi na impreze ,abo planujemy isc do jakiegos klubu to nie boje sie wyrazic swojej opini na dany temat , tak samo w sprawie pojscia na piwo z koegami oni pija sobie np. lecha a ja kupuje sobie ciechana smile
wiec mi nie mow ze boje sie wyrazac trzymac swojego zdania

Podejrzewam, że chodziło im raczej o wyrażenie swojego zdania w ważnych sprawach - gdy może Cię to coś kosztować.

Poza tym widziałeś na tym forum są tematy - koleżanka 26, ja 25 i jesteśmy również same. Są dziesiątki powodów odrzucenia faceta - nachalność, brak szacunku, brak faktycznego zainteresowania drugą osobą - chcą mieć "kogokolwiek"...
Być może Twoje naprawianie błędów nie zawsze działa na Twoją korzyść - szanuj innych i to co odstraszyło kobietę "a" i kobietę "b" - sprawi że kobieta "c" będzie zainteresowana. Nie mam na to żadnych gwarancji, ale to kwestia do przemyślenia.

Nie zaczepiaj kobiet które są czymś bardzo zajęte lub śpieszą się - to nie może się udać, odrzucą cię mimowolnie. Kobiety to też ludzie - staraj się postawić w ich sytuacji.

wiedz ze podejmowalem dezycje w bardzo waznych sprawach podpisując rożne dokumenty ktore przez ktore moglem stracic własne zycie
jestem dawcą szpiku ,dosyc czesto kilka razy w miesiacu wspieram(happening , biore w nich udzial poprzez wystapienie przed jakas grupa) rożne akcje kilku fundacji .
nie obchodzi mnie to co o mnie myslą ludzie , robię co co uważam za słuszne
szanuje kazdego czlowieka ,nawet jak go nie lubie
co do zaczepiania kobiet , nie zaczepiam zadnych bo poprostu nie widze w ty wiekszego celu, no chyba ze w sytuacji gdy czegos szukam ,albo zeby mi doradzila co lepiej kupic np. jakis prezent dla kolezanki i wacham sie co bedzie lepsze

155

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
zagubionyfajny napisał/a:

wiedz ze podejmowalem dezycje w bardzo waznych sprawach podpisując rożne dokumenty ktore przez ktore moglem stracic własne zycie
jestem dawcą szpiku ,dosyc czesto kilka razy w miesiacu wspieram(happening , biore w nich udzial poprzez wystapienie przed jakas grupa) rożne akcje kilku fundacji .

W sensie, że oddałeś szpik czy jesteś po prostu w bazie? Poza tym co to ma do obrony własnego zdania gdy możesz coś stracić? Przy oddawaniu szpiku nie ryzykujesz swoim życiem. Co do akcji na rzecz fundacji to tu już nie widzę żadnego powiązania.

zagubionyfajny napisał/a:

nie obchodzi mnie to co o mnie myslą ludzie , robię co co uważam za słuszne
szanuje kazdego czlowieka ,nawet jak go nie lubie

A jednak twoje wypowiedzi na temat kobiet nie wyrażały szacunku - również w innych tematach - widzę, że jesteś siaka/owaka. Pełno tutaj bardzo nieprzyjemnych słów na temat kobiet w ogóle. Uprzejmość i ostrożność w wyrażaniu radykalnych sądów na temat innych ludzi to również oznaka szacunku.

156

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
maga164 napisał/a:
zagubionyfajny napisał/a:

wiedz ze podejmowalem dezycje w bardzo waznych sprawach podpisując rożne dokumenty ktore przez ktore moglem stracic własne zycie
jestem dawcą szpiku ,dosyc czesto kilka razy w miesiacu wspieram(happening , biore w nich udzial poprzez wystapienie przed jakas grupa) rożne akcje kilku fundacji .

W sensie, że oddałeś szpik czy jesteś po prostu w bazie? Poza tym co to ma do obrony własnego zdania gdy możesz coś stracić? Przy oddawaniu szpiku nie ryzykujesz swoim życiem. Co do akcji na rzecz fundacji to tu już nie widzę żadnego powiązania.

zagubionyfajny napisał/a:

nie obchodzi mnie to co o mnie myslą ludzie , robię co co uważam za słuszne
szanuje kazdego czlowieka ,nawet jak go nie lubie

A jednak twoje wypowiedzi na temat kobiet nie wyrażały szacunku - również w innych tematach - widzę, że jesteś siaka/owaka. Pełno tutaj bardzo nieprzyjemnych słów na temat kobiet w ogóle. Uprzejmość i ostrożność w wyrażaniu radykalnych sądów na temat innych ludzi to również oznaka szacunku.

wchodzisz aby zaprzeczac moje wpisy bo takie mam wrazenie ?
skoro ktos nie ma do mnie szacunku w jakims wpisie to odstaje taki sam wpis
nie widzisz powiazania ?naprawde?
mialem kilkadziesiat operacji w swoim zyciu wiec nie mowi mi ze nie wiem co to jest podejmować ciezka dezycję np. przy ratowaniu zycia stracenie pewnych czesci budowy ciala ..
naprwade przy odawaniu szpiku niczym nie ryzykujesz? jeden blad przy pobieraniu i...

157

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
zagubionyfajny napisał/a:

naprwade przy odawaniu szpiku niczym nie ryzykujesz? jeden blad przy pobieraniu i...

Też jestem w bazie i nigdy nie traktowałam tego jako dowód czegokolwiek. Przed podjęciem decyzji przybliżono mi dokładnie specyfikację jak pobranie przebiega, jakie mogą być komplikacje i ile czasu będę musiała spędzić w szpitalu. Także zdecydowanie mówię że przy oddawaniu szpiku nie ryzykujesz ani życiem ani ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu. Jest to trochę bólu i wyłączenie z aktywnego życia na parę dni - to wszystko.

158 Ostatnio edytowany przez zagubionyfajny (2014-03-22 17:19:03)

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
maga164 napisał/a:
zagubionyfajny napisał/a:

naprwade przy odawaniu szpiku niczym nie ryzykujesz? jeden blad przy pobieraniu i...

Też jestem w bazie i nigdy nie traktowałam tego jako dowód czegokolwiek. Przed podjęciem decyzji przybliżono mi dokładnie specyfikację jak pobranie przebiega, jakie mogą być komplikacje i ile czasu będę musiała spędzić w szpitalu. Także zdecydowanie mówię że przy oddawaniu szpiku nie ryzykujesz ani życiem ani ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu. Jest to trochę bólu i wyłączenie z aktywnego życia na parę dni - to wszystko.

jestes w bazie ,ale nigdy nie oddawalas:) koncze konwersacje z toba , bo co nie napisze to i tak powiesz ze nie widzisz powiazania czy cos

159

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Faktycznie, pobranie szpiku jest co najmniej tak groźne jak operacja na otwartym sercu... Czas rozwiązać umowę z poltransplantem tongue

160

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
vinnga napisał/a:

No cóż, jest dokładnie tak, jak pisze Pitagoras. Nie znam ani jednej dziewczyny, która związałaby się z chłopakiem, który lata za nią jak piesek. Takie "pieski" zawsze były przeze mnie i przez wszystkie moje koleżanki traktowani jak natrętne insekty i zbywane wszelkimi możliwymi sposobami.

Trochę mnie już mdli od tych Twoich "dziewczyny są takie i takie", "dziewczyny lubią", "dziewczyny nie lubią". Nigdy nie miałeś dziewczyny, nie posiadasz koleżanek, a natłukłeś sobie do głowy jakieś teorie nie wiadomo skąd i na nich budujesz swój światopogląd. Proponuję więcej osobistych, wnikliwych obserwacji, więcej krytycyzmu w stosunku do stereotypów.

Strasznie sztywne i sztuczne jest to Twoje "szukanie dziewczyny". To rzadko przynosi skutek. Myślę, że dużo lepsze rezultaty byś osiągnął z nastawieniem, że chciałbyś po prostu poznać ciekawe osoby. Bez założeń co z tego wyniknie. W Twojej sytuacji każda znajomość (również z facetami smile ) jest na wagę złota. Dla mnie Twój brak znajomych jest niepokojący. Jak można, pracując i mając hobby, nie mieć żadnych znajomych? To znaczy, że jest w tobie coś zniechęcającego, czego przez monitor Ci nie zdiagnozujemy.

Ja nie latam za dziewczynami jak piesek, chce tylko nawiązać kontakt a jak dziewczyna nie jest zainteresowana to daje sobie spokój i odchodzę.
Już nie od dziś obserwuje różne pary, wiele z nich znałem bardzo blisko, związki były różne, ale problemy często podobne. Mam jak najbardziej prawo mówić to co myślę, to co tu pisze jest efektem tego co widziałem (doświadczyłem).
Jedno co mogę przyznać to fakt że znajomi mi się przydadzą, ja to wiem, ale wbrew pozorom ich też nie jest łatwo poznać, pracuje samotnie więc raczej nikogo tam nie poznam, a czy jest coś we mnie zniechęcającego? Wiadomo sam na to pytanie dobrze nie odpowiem, jestem szczery do bólu, i nie śmieje się co sekundę tylko jak coś mnie rozbawi i poza tym to nie wiem, jestem normalną osobą jak wszyscy nie jestem odmieńcem, znajomych mogłem mieć ale byli z rodzin patologicznych więc uznałem że mogę mieć przez nich tylko kłopoty, zresztą już parę razy było blisko tego, tak więc zakończyłem z nimi znajomość.

161

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
tomek1986 napisał/a:

Wątek niczym scenariusz "Trudnych spraw" . smile
@Tom94 Nic nie musisz i nic Ci się nie należy. Cały czas tylko wygłaszasz opinie dziewczyny są takie i takie. Młodsze to już nie w Twoim targecie blablabla... Z takim podejściem do życia to nawet jeśli z którąś udałoby Ci się jakąś relację to po dość krótkim czasie pozbyłaby się Ciebie, chyba że byłaby bardzo zdesperowana. Zmień swoje podejście, bo nie tylko w kontaktach z kobietami na stopniu towarzyskim masz/będziesz miał problemy. Wracając do młodych dziewczyn to akurat u nich masz na dzień dobry największe szanse. Właśnie ta ewentualna infantylność może również pomóc, bo wnioskując po Twoich wypowiedziach, raczej nie należysz do dojrzałych jak na swój wiek.

Tym postem dojrzałością też nie grzeszysz, ja wychodzę z założenia że osoby dobre, sprawiedliwe i poukładane na te szczęście jednak zasługują.

162

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
Tom94 napisał/a:

Tym postem dojrzałością też nie grzeszysz, ja wychodzę z założenia że osoby dobre, sprawiedliwe i poukładane na te szczęście jednak zasługują.

Ale czy kiedykolwiek ktoś powiedział Ci   "w twarz " że jesteś dobry,sprawiedliwy i poukładany ?

Bo z tym pojęciem "dobry" to wiesz,masło maślane, dobry może być dżem na chlebie...

163

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
sarenka1990 napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Tym postem dojrzałością też nie grzeszysz, ja wychodzę z założenia że osoby dobre, sprawiedliwe i poukładane na te szczęście jednak zasługują.

Ale czy kiedykolwiek ktoś powiedział Ci   "w twarz " że jesteś dobry,sprawiedliwy i poukładany ?

Bo z tym pojęciem "dobry" to wiesz,masło maślane, dobry może być dżem na chlebie...

Mówiły mi to choćby ex dziewczyny mojego brata, jak on je wyrzucał z domu to one przychodziły do mnie i w tym czasie ja się nimi zajmowałem i dziećmi.

164 Ostatnio edytowany przez sarenka1990 (2014-03-22 19:12:22)

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Eee a w jaki sposób się "NIMI ZAJMOWALEŚ" jeśli mozna wiedzieć ? Bo skoro nie chcesz młodszej dziewczyny to może powinieneś z tymi "po przejściach" pokręcić ? wink

I wszystko by w rodzinie pozostało;]

165

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
sarenka1990 napisał/a:

Eee a w jaki sposób się "NIMI ZAJMOWALEŚ" jeśli mozna wiedzieć ? Bo skoro nie chcesz młodszej dziewczyny to może powinieneś z tymi "po przejściach" pokręcić ? wink

I wszystko by w rodzinie pozostało;]

Jedna z nich miała 35l, druga 33l a trzecia 32l smile
Więc biorąc pod uwagę nasze lata to środowisko by chyba nas zaszlachtowało big_smile
A jak się zajmowałem? Dałem im swój pokój do przenocowania, coś zrobiłem do jedzenia, bawiłem się z dziećmi i byłem wsparciem psychicznym.

166

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
blank napisał/a:

Faktycznie, pobranie szpiku jest co najmniej tak groźne jak operacja na otwartym sercu... Czas rozwiązać umowę z poltransplantem tongue

na otrawrtym sercu moze nie ,ale na jednym plucu juz tak mialem takich operacji kilka wiec nie mow mi ze nie grozne.

167

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
zagubionyfajny napisał/a:
blank napisał/a:

Faktycznie, pobranie szpiku jest co najmniej tak groźne jak operacja na otwartym sercu... Czas rozwiązać umowę z poltransplantem tongue

na otrawrtym sercu moze nie ,ale na jednym plucu juz tak mialem takich operacji kilka wiec nie mow mi ze nie grozne.

współczuje Ci problemów zdrowotnych i tego,co przechodziłeś,naprawdę, jednak chyba nie ma sensu tutaj licytować się kto ma racje i który  zabieg/operacja w jakim stopniu jest groźny dla życia -  bo nie o tym jest ten watek.

168

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
sarenka1990 napisał/a:
zagubionyfajny napisał/a:
blank napisał/a:

Faktycznie, pobranie szpiku jest co najmniej tak groźne jak operacja na otwartym sercu... Czas rozwiązać umowę z poltransplantem tongue

na otrawrtym sercu moze nie ,ale na jednym plucu juz tak mialem takich operacji kilka wiec nie mow mi ze nie grozne.

współczuje Ci problemów zdrowotnych i tego,co przechodziłeś,naprawdę, jednak chyba nie ma sensu tutaj licytować się kto ma racje i który  zabieg/operacja w jakim stopniu jest groźny dla życia -  bo nie o tym jest ten watek.

ja tylko napisalem odpowiedz do zarzutow ktore mi zostaly postawione i dalej na takie posty nie mam zamiaru odpowiadac

169 Ostatnio edytowany przez sarenka1990 (2014-03-22 21:17:31)

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
zagubionyfajny napisał/a:
sarenka1990 napisał/a:
zagubionyfajny napisał/a:

na otrawrtym sercu moze nie ,ale na jednym plucu juz tak mialem takich operacji kilka wiec nie mow mi ze nie grozne.

współczuje Ci problemów zdrowotnych i tego,co przechodziłeś,naprawdę, jednak chyba nie ma sensu tutaj licytować się kto ma racje i który  zabieg/operacja w jakim stopniu jest groźny dla życia -  bo nie o tym jest ten watek.

ja tylko napisalem odpowiedz do zarzutow ktore mi zostaly postawione i dalej na takie posty nie mam zamiaru odpowiadac

tylko nie zapominaj o  tym,że forum internetowe to takie magiczne miejsce gdzie nikt Ciebie nie zna, ta anonimowość jest z jednej strony fajna ale z drugiej otwiera furtkę tezom które Ty odbierasz jako zarzuty.

a co do oddawania szpiku - sama jestem zarejestrowana w bazie, dokonałam wyboru licząc się z tym,że przy ewentualnym zabiegu pobierania mogłyby wystąpić powikłania grożące mojemu życiu(to jest niewielki  procent  możliwości takowych komplikacji) , ale to była moja świadoma decyzja. Nie rozumiem zatem Twojego stosunku do wypowiedzi magi164.

170

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
sarenka1990 napisał/a:
zagubionyfajny napisał/a:
sarenka1990 napisał/a:

współczuje Ci problemów zdrowotnych i tego,co przechodziłeś,naprawdę, jednak chyba nie ma sensu tutaj licytować się kto ma racje i który  zabieg/operacja w jakim stopniu jest groźny dla życia -  bo nie o tym jest ten watek.

ja tylko napisalem odpowiedz do zarzutow ktore mi zostaly postawione i dalej na takie posty nie mam zamiaru odpowiadac

tylko nie zapominaj o  tym,że forum internetowe to takie magiczne miejsce gdzie nikt Ciebie nie zna, ta anonimowość jest z jednej strony fajna ale z drugiej otwiera furtkę tezom które Ty odbierasz jako zarzuty.

a co do oddawania szpiku - sama jestem zarejestrowana w bazie, dokonałam wyboru licząc się z tym,że przy ewentualnym zabiegu pobierania mogłyby wystąpić powikłania grożące mojemu życiu(to jest niewielki  procent  możliwości takowych komplikacji) , ale to była moja świadoma decyzja. Nie rozumiem zatem Twojego stosunku do wypowiedzi magi164.

oddawalem 3 razy i ostatnio byly male powiklania:d
pozatym wracajmy do tematu
ja uwazam ze twoj problem autorze teamtu mzoe byc taki ze robisz wrazenie zbyt milego na sile

171

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
zagubionyfajny napisał/a:

ja uwazam ze twoj problem autorze teamtu mzoe byc taki ze robisz wrazenie zbyt milego na sile

może nazwijmy sprawę po imieniu - nie "zbyt miły na siłe" tylko po prostu nieszczery.

172

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Jestem miły ale bez przesady, nie podlizuje się dziewczynom i nie traktuje je jak boginie, i dlaczego Sarenka 1990 uważasz że jestem nieszczery? Słucham, rozwiń swą myśl, bo nie dokończyłaś.
Ja zawsze jestem szczery, często aż do bólu i czasami przez swoją szczerość miałem małe kłopoty.

173

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
Tom94 napisał/a:

Jestem miły ale bez przesady, nie podlizuje się dziewczynom i nie traktuje je jak boginie, i dlaczego Sarenka 1990 uważasz że jestem nieszczery? Słucham, rozwiń swą myśl, bo nie dokończyłaś.
Ja zawsze jestem szczery, często aż do bólu i czasami przez swoją szczerość miałem małe kłopoty.

ja odnosiłam sie do  poprzedniej wypowiedzi zagubionyfajny.

Nigdzie nie napisałam że TY, Tom94 jestes nieszczery, chodziło mi o aluzję zagubionegofajnego,że byc może jesteś "zbyt miły na siłe" - bo według mnie albo ktoś jest miły bo taki jest albo udaje i kreuje sie na siłe  na takiego , co niestety jest wyczuwalne lub zweryfikowane bardzo szybko.

174 Ostatnio edytowany przez Tom94 (2014-03-23 17:57:54)

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Czyli co? Koniec rad? Jeśli można je tak nazwać.
Widzę że się tu nie dowiem tego co chce wiedzieć, czyli jak poznać dziewczynę? Dlaczego wysyłają mi one sprzeczne oznaki zainteresowania? Dlaczego każda jest tak uprzedzona do nowych znajomości? Dlaczego jak nawet jest zainteresowana to czemu bawi się w te gierki? Czy naprawdę muszę być głośnym draniem aby zwrócić na siebie uwagę?

Uwierzcie mi proszę że ja na prawdę stosuje się do wielu rad, na prawdę podchodzę na luzie i nie oczekuje niczego ale ciągle jest tak samo.

175

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
sarenka1990 napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Jestem miły ale bez przesady, nie podlizuje się dziewczynom i nie traktuje je jak boginie, i dlaczego Sarenka 1990 uważasz że jestem nieszczery? Słucham, rozwiń swą myśl, bo nie dokończyłaś.
Ja zawsze jestem szczery, często aż do bólu i czasami przez swoją szczerość miałem małe kłopoty.

ja odnosiłam sie do  poprzedniej wypowiedzi zagubionyfajny.

Nigdzie nie napisałam że TY, Tom94 jestes nieszczery, chodziło mi o aluzję zagubionegofajnego,że byc może jesteś "zbyt miły na siłe" - bo według mnie albo ktoś jest miły bo taki jest albo udaje i kreuje sie na siłe  na takiego , co niestety jest wyczuwalne lub zweryfikowane bardzo szybko.

bycie miłym, oczekując w zamian sympatii kobiety(o to mi chodzilo)

176

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
zagubionyfajny napisał/a:
sarenka1990 napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Jestem miły ale bez przesady, nie podlizuje się dziewczynom i nie traktuje je jak boginie, i dlaczego Sarenka 1990 uważasz że jestem nieszczery? Słucham, rozwiń swą myśl, bo nie dokończyłaś.
Ja zawsze jestem szczery, często aż do bólu i czasami przez swoją szczerość miałem małe kłopoty.

ja odnosiłam sie do  poprzedniej wypowiedzi zagubionyfajny.

Nigdzie nie napisałam że TY, Tom94 jestes nieszczery, chodziło mi o aluzję zagubionegofajnego,że byc może jesteś "zbyt miły na siłe" - bo według mnie albo ktoś jest miły bo taki jest albo udaje i kreuje sie na siłe  na takiego , co niestety jest wyczuwalne lub zweryfikowane bardzo szybko.

bycie miłym, oczekując w zamian sympatii kobiety(o to mi chodzilo)

Czyli mam nie być miły? No ok jak mus to mus big_smile

177 Ostatnio edytowany przez Michst (2014-03-23 19:58:35)

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Tom94 jesli pozwolisz wyraze sobie opinie do Twojego problemu.
Po pierwsze jestem zdumiony faktem ze nie miales nigdy dziewczyny sprawiales wrazenie ze masz bogate doswiadczenie z laskami.
Po drugie masz 20 lat wiesz ile bym aby miec 20 lat stary bo jestem 10 lat starszy od Ciebie. Masz czas czekaj cierpliwie na Swoja okazje.
Po trzecie gdy mialem 20 lat owszem mialem kilka lasek za soba i pierwsze doswiadczenia z tym ze taka pierwsza szalona milosc przyszla nieoczekiwanie. Ciagnelo mnie cos do niej i to bylo z dnia na dzien. Poczekaj cierpliwie. Rozumiem ze pragniesz zwiazku i milosci ale masz ten atut ze jestes bardzo mlody. Przyjdzie tak jak mowia inni uzytkownicy NETKOBIETY znienacka. Ja mialem prawie 21 lat gdy porzadnie sie zakochalem tak na zaboj. Wtedy nie szukalem i wtedy gdy nie szukalem stalo sie!!!
Wychodz stary na imprezki i korzystaj z zycia. Wydajesz sie spoko kolesiem i napewno kogos poznasz. Powodzenia ziomek.

178

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Brak dziewczyny, to dziś dość powszechny temat. Często faceci noszą spodnie rurki, trampki, super modne fryzury i są oceniani jako mega nie atrakcyjni...

179

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
Remi napisał/a:

Brak dziewczyny, to dziś dość powszechny temat. Często faceci noszą spodnie rurki, trampki, super modne fryzury i są oceniani jako mega nie atrakcyjni...

ja np. nosze rurki bo niestety innych nie moge kupic w swoim rozmiarze wiec nie generalizuj, ze odrazu jestem jakis nie wiem..
najgorze jest to ze faceci o wygladzie bibera maja powodzenia...

180

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
zagubionyfajny napisał/a:
Remi napisał/a:

Brak dziewczyny, to dziś dość powszechny temat. Często faceci noszą spodnie rurki, trampki, super modne fryzury i są oceniani jako mega nie atrakcyjni...

ja np. nosze rurki bo niestety innych nie moge kupic w swoim rozmiarze wiec nie generalizuj, ze odrazu jestem jakis nie wiem..
najgorze jest to ze faceci o wygladzie bibera maja powodzenia...

Jedyna rurka jaką każdy facet powinien mieć, to ta, która wzbudza zmysły i kobiece pożądanie, hihi.
Bez generalizowania smile
4 tysięczny post mój. hahahaha

181

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
zagubionyfajny napisał/a:

ja np. nosze rurki bo niestety innych nie moge kupic w swoim rozmiarze wiec nie generalizuj, ze odrazu jestem jakis nie wiem..
najgorze jest to ze faceci o wygladzie bibera maja powodzenia...

ale nikt Cie przecież nie ocenia że jesteś "jakiś nie wiem" , wrzuć na luz bo chyba za bardzo sie spinasz i odbierasz  wszystko przez pryzmat swojej osoby jako atak.

182

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

napisalam na gadu smile

a do panów wyżej, nie szata zdobi człowieka wink

183

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
ciapciek napisał/a:

napisalam na gadu smile

a do panów wyżej, nie szata zdobi człowieka wink

tak, "piękne wnętrze i to co w środku " jest najważniejsze,wygląd zewnętrzny jest nieważny tongue

184 Ostatnio edytowany przez Tom94 (2014-03-23 22:03:48)

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
sarenka1990 napisał/a:
ciapciek napisał/a:

napisalam na gadu smile

a do panów wyżej, nie szata zdobi człowieka wink

tak, "piękne wnętrze i to co w środku " jest najważniejsze,wygląd zewnętrzny jest nieważny tongue

Akurat wygląd zewnętrzny jest moją mocną stroną tak samo jak ubiór, mógłbym być waszym stylistą big_smile Bo znam się na modzie smile

185

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
Michst napisał/a:

Tom94 jesli pozwolisz wyraze sobie opinie do Twojego problemu.
Po pierwsze jestem zdumiony faktem ze nie miales nigdy dziewczyny sprawiales wrazenie ze masz bogate doswiadczenie z laskami.
Po drugie masz 20 lat wiesz ile bym aby miec 20 lat stary bo jestem 10 lat starszy od Ciebie. Masz czas czekaj cierpliwie na Swoja okazje.
Po trzecie gdy mialem 20 lat owszem mialem kilka lasek za soba i pierwsze doswiadczenia z tym ze taka pierwsza szalona milosc przyszla nieoczekiwanie. Ciagnelo mnie cos do niej i to bylo z dnia na dzien. Poczekaj cierpliwie. Rozumiem ze pragniesz zwiazku i milosci ale masz ten atut ze jestes bardzo mlody. Przyjdzie tak jak mowia inni uzytkownicy NETKOBIETY znienacka. Ja mialem prawie 21 lat gdy porzadnie sie zakochalem tak na zaboj. Wtedy nie szukalem i wtedy gdy nie szukalem stalo sie!!!
Wychodz stary na imprezki i korzystaj z zycia. Wydajesz sie spoko kolesiem i napewno kogos poznasz. Powodzenia ziomek.

Nie dziwię ci się że jesteś zaskoczony ja sam tym faktem jestem zdumiony smile
W sumie to ja też dużo bym dał aby zaznać twoich doświadczeń z kobietami, wiem że większość związków miałeś nieudanych ale wiesz już jak smakuje zakochanie i trochę ci tego zazdroszczę.
Teraz już nie szukam, nie ma nic na siłę, skupię się teraz na swoich pasjach, na pracy i zrobię coś w kierunku studiów smile
Też wydajesz się spoko kolesiem i mam nadzieje że również poznasz miłość swojego życia.
Pozdrawiam

186

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
Tom94 napisał/a:
sarenka1990 napisał/a:
ciapciek napisał/a:

napisalam na gadu smile

a do panów wyżej, nie szata zdobi człowieka wink

tak, "piękne wnętrze i to co w środku " jest najważniejsze,wygląd zewnętrzny jest nieważny tongue

Akurat wygląd zewnętrzny jest moją mocną stroną tak samo jak ubiór, mógłbym być waszym stylistą big_smile Bo znam się na modzie smile

dziękuję za propozycję,jednak pozostane przy swoich stylizacjach ;]

187

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
Tom94 napisał/a:

i zrobię coś w kierunku studiów smile

To nie jest głupi pomysł- idź na jakiś babski kierunek w stylu polonistyka albo pedagogika.Będziesz miał ponad setkę lasek na roku z których każda będzie niejako Twoją koleżanką.No nie ma siły, żeby z Tobą nie gadały.
A swoją drogą, zainspirowany tym wątkiem, zrobiłem dziś eksperyment: jak kobiety regują na zaczepki.
Oczywiście nie latałem za nimi, a jedynie wykorzystałem okazje, które się nadrzały.
Pierwsza na siłowni- coś tam zagadałem do laski że ma buty w kolorze bluzy i że fajnie, i spytłem czy to przypadek czy celowa stylizacja.
Dziewucha z uśmiechem zaczeła się coś tam produkować o swoich gustach.
Drugi raz zkomplementowałem kasjerkę w obuwniczym, że ma pierścionek fajny i czy na walentynki dostała.Też banan na twarzy i słowotok...
I na wieczór, w biedronce przy owocach zapytałem jakąś dziewuszkę co lepsze do słatki owocowej- mandarynka czy pomarańcza.
Co ciekawe nie zauważyłem, że była na słuchawkach (mnie osobiście wkurza jak muszę wyjąć słuchawkę, żeby odpowiedzieć komuś); ale i tu znów był uśmiech i życzliwa odpowiedź.Co ciekwe, rzeczona niewiasta znalazła się tuż za mną w kolejce przy kasie i chyba nie był to przypadek, ale może..?
3 potencjalne znajomości w ciągu jednego dnia- nie wymęczone, tylko przypadkowo-sytuacyjne.Dodam, że zagadałem tylko do kobiet, które bardzo mi się podobały wizualnie, oraz nie miały nic na czwrtym palcu.Wyłączając powyższy filtr, byłoby ich z 10.A żigolakiem bynajmniej nie jestem

188

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
pitagoras napisał/a:

Oczywiście nie latałem za nimi, a jedynie wykorzystałem okazje, które się nadrzały.
Pierwsza na siłowni- coś tam zagadałem do laski że ma buty w kolorze bluzy i że fajnie, i spytłem czy to przypadek czy celowa stylizacja.
Dziewucha z uśmiechem zaczeła się coś tam produkować o swoich gustach.
Drugi raz zkomplementowałem kasjerkę w obuwniczym, że ma pierścionek fajny i czy na walentynki dostała.Też banan na twarzy i słowotok...
I na wieczór, w biedronce przy owocach zapytałem jakąś dziewuszkę co lepsze do słatki owocowej- mandarynka czy pomarańcza.
Co ciekawe nie zauważyłem, że była na słuchawkach (mnie osobiście wkurza jak muszę wyjąć słuchawkę, żeby odpowiedzieć komuś); ale i tu znów był uśmiech i życzliwa odpowiedź.Co ciekwe, rzeczona niewiasta znalazła się tuż za mną w kolejce przy kasie i chyba nie był to przypadek, ale może..?
3 potencjalne znajomości w ciągu jednego dnia- nie wymęczone, tylko przypadkowo-sytuacyjne.Dodam, że zagadałem tylko do kobiet, które bardzo mi się podobały wizualnie, oraz nie miały nic na czwrtym palcu.Wyłączając powyższy filtr, byłoby ich z 10.A żigolakiem bynajmniej nie jestem

Ooo takie podejście mi się podoba!Powinno być więcej takich męzczyzn  brawo ! ;D

189

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
Tom94 napisał/a:
sarenka1990 napisał/a:
ciapciek napisał/a:

napisalam na gadu smile

a do panów wyżej, nie szata zdobi człowieka wink

tak, "piękne wnętrze i to co w środku " jest najważniejsze,wygląd zewnętrzny jest nieważny tongue

Akurat wygląd zewnętrzny jest moją mocną stroną tak samo jak ubiór, mógłbym być waszym stylistą big_smile Bo znam się na modzie smile

Coraz mniej mnie dziwi, że nigdy nie byłeś w związku. No ale OK, przyjmuj dalej słowa uznania od podobnych sobie, słyszących o związku z kobietą od znajomych i krewnych...

190

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
pitagoras napisał/a:
Tom94 napisał/a:

i zrobię coś w kierunku studiów smile

To nie jest głupi pomysł- idź na jakiś babski kierunek w stylu polonistyka albo pedagogika.Będziesz miał ponad setkę lasek na roku z których każda będzie niejako Twoją koleżanką.No nie ma siły, żeby z Tobą nie gadały.
A swoją drogą, zainspirowany tym wątkiem, zrobiłem dziś eksperyment: jak kobiety regują na zaczepki.
Oczywiście nie latałem za nimi, a jedynie wykorzystałem okazje, które się nadrzały.
Pierwsza na siłowni- coś tam zagadałem do laski że ma buty w kolorze bluzy i że fajnie, i spytłem czy to przypadek czy celowa stylizacja.
Dziewucha z uśmiechem zaczeła się coś tam produkować o swoich gustach.
Drugi raz zkomplementowałem kasjerkę w obuwniczym, że ma pierścionek fajny i czy na walentynki dostała.Też banan na twarzy i słowotok...
I na wieczór, w biedronce przy owocach zapytałem jakąś dziewuszkę co lepsze do słatki owocowej- mandarynka czy pomarańcza.
Co ciekawe nie zauważyłem, że była na słuchawkach (mnie osobiście wkurza jak muszę wyjąć słuchawkę, żeby odpowiedzieć komuś); ale i tu znów był uśmiech i życzliwa odpowiedź.Co ciekwe, rzeczona niewiasta znalazła się tuż za mną w kolejce przy kasie i chyba nie był to przypadek, ale może..?
3 potencjalne znajomości w ciągu jednego dnia- nie wymęczone, tylko przypadkowo-sytuacyjne.Dodam, że zagadałem tylko do kobiet, które bardzo mi się podobały wizualnie, oraz nie miały nic na czwrtym palcu.Wyłączając powyższy filtr, byłoby ich z 10.A żigolakiem bynajmniej nie jestem

Co prawda bardziej myślałem o kierunku informatycznym ale pomyślę też nad pedagogiką smile
A co do reszty to ja chyba mam talent do spieprzenia każdej okazji do rozmowy z dziewczynami, ale czytając o twoim eksperymencie to aż zaszła mnie ochota aby przeprowadzić to samo smile Postaram się dać znać czy przynajmniej udało mi się porozmawiać smile

191

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
Pingwinen napisał/a:
Tom94 napisał/a:
sarenka1990 napisał/a:

tak, "piękne wnętrze i to co w środku " jest najważniejsze,wygląd zewnętrzny jest nieważny tongue

Akurat wygląd zewnętrzny jest moją mocną stroną tak samo jak ubiór, mógłbym być waszym stylistą big_smile Bo znam się na modzie smile

Coraz mniej mnie dziwi, że nigdy nie byłeś w związku. No ale OK, przyjmuj dalej słowa uznania od podobnych sobie, słyszących o związku z kobietą od znajomych i krewnych...

Nie, to lepiej abym mówił jaki to jestem brzydki,beznadziejny i nie nadaje się do niczego.
Tobie już dziękuje

192

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
Tom94 napisał/a:
pitagoras napisał/a:
Tom94 napisał/a:

i zrobię coś w kierunku studiów smile

To nie jest głupi pomysł- idź na jakiś babski kierunek w stylu polonistyka albo pedagogika.Będziesz miał ponad setkę lasek na roku z których każda będzie niejako Twoją koleżanką.No nie ma siły, żeby z Tobą nie gadały.
A swoją drogą, zainspirowany tym wątkiem, zrobiłem dziś eksperyment: jak kobiety regują na zaczepki.
Oczywiście nie latałem za nimi, a jedynie wykorzystałem okazje, które się nadrzały.
Pierwsza na siłowni- coś tam zagadałem do laski że ma buty w kolorze bluzy i że fajnie, i spytłem czy to przypadek czy celowa stylizacja.
Dziewucha z uśmiechem zaczeła się coś tam produkować o swoich gustach.
Drugi raz zkomplementowałem kasjerkę w obuwniczym, że ma pierścionek fajny i czy na walentynki dostała.Też banan na twarzy i słowotok...
I na wieczór, w biedronce przy owocach zapytałem jakąś dziewuszkę co lepsze do słatki owocowej- mandarynka czy pomarańcza.
Co ciekawe nie zauważyłem, że była na słuchawkach (mnie osobiście wkurza jak muszę wyjąć słuchawkę, żeby odpowiedzieć komuś); ale i tu znów był uśmiech i życzliwa odpowiedź.Co ciekwe, rzeczona niewiasta znalazła się tuż za mną w kolejce przy kasie i chyba nie był to przypadek, ale może..?
3 potencjalne znajomości w ciągu jednego dnia- nie wymęczone, tylko przypadkowo-sytuacyjne.Dodam, że zagadałem tylko do kobiet, które bardzo mi się podobały wizualnie, oraz nie miały nic na czwrtym palcu.Wyłączając powyższy filtr, byłoby ich z 10.A żigolakiem bynajmniej nie jestem

Co prawda bardziej myślałem o kierunku informatycznym ale pomyślę też nad pedagogiką smile
A co do reszty to ja chyba mam talent do spieprzenia każdej okazji do rozmowy z dziewczynami, ale czytając o twoim eksperymencie to aż zaszła mnie ochota aby przeprowadzić to samo smile Postaram się dać znać czy przynajmniej udało mi się porozmawiać smile

wydaje mi się, że nie chodzi o to, byś zrobił dokładnie to samo i dokładnie tak samo. Będzie od razu widać, że jest "wymuszone". Pitagoras zrobił to w bardzo fajny sposób, bo nie wymuszając niczego tak jakby docenił kobietki wink tu zwrócił uwagę na ubiór, kobietka pomyślała "wow, w domu się szykowałam i on zwrócił na to uwagę", tu pierścionek pochwalił, kobietka od razu, że pewnie ma dobry gust wink tu zapytał o radę, kobietka mogła poczuć się mądrzejsza w tej sprawie i z chęcią doradziła. Taki ukryty komplement za prostym przekazem.

193

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
Tom94 napisał/a:

czytając o twoim eksperymencie to aż zaszła mnie ochota aby przeprowadzić to samo smile Postaram się dać znać czy przynajmniej udało mi się porozmawiać smile

Wiesz, w sumie dla mnie to była taka sobie zabawa przy okazji zakupów.Jakby mi zależało na poznaniu kogoś to bym się zabrał do sprawy inaczej, powiem po chamsku: metodycznie.
Tobie proponuję ''pewniaki'':
1.ekspedientka w sklepie.Ona pierwsza zagaduje, ona musi być miła i nie może Cię spławić.Idziesz do szmacianego sklepu, szukasz garnituru/kurtki/czortwieczego.Masz temat do rozmowy i pannę, która MUSI koło Ciebie tkwić.A Ty się radzisz i wymyślasz.Żyć nie umierać.
2.panna na spacerze z psem.Najlepiej w piątkowe/sobotnie popołudnie: skoro spędza je sama to bankowo jest wolna; a Ty masz bankowy temat: ukochany piesek, który mimo nerwowych szarpnięć właścicielki, koniecznie musi Cię obwąchać.Do tego dochodzi taki bajer, że możesz gadać do psa, a panna robi mu dubbing.
3.Kobieta z dzieckiem.Wiem, wiem- najpewniej zajęta.Ale my tu mamy trenować interakcje a nie szukać żony.Robisz głupią minę do dziecka, coś zagadujesz.Dalej tak smo jak w przypadku psa.Sorry młode mamy za skrót myślowy.
Kreatywności!

194

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
pitagoras napisał/a:
Tom94 napisał/a:

czytając o twoim eksperymencie to aż zaszła mnie ochota aby przeprowadzić to samo smile Postaram się dać znać czy przynajmniej udało mi się porozmawiać smile

Wiesz, w sumie dla mnie to była taka sobie zabawa przy okazji zakupów.Jakby mi zależało na poznaniu kogoś to bym się zabrał do sprawy inaczej, powiem po chamsku: metodycznie.
Tobie proponuję ''pewniaki'':
1.ekspedientka w sklepie.Ona pierwsza zagaduje, ona musi być miła i nie może Cię spławić.Idziesz do szmacianego sklepu, szukasz garnituru/kurtki/czortwieczego.Masz temat do rozmowy i pannę, która MUSI koło Ciebie tkwić.A Ty się radzisz i wymyślasz.Żyć nie umierać.
2.panna na spacerze z psem.Najlepiej w piątkowe/sobotnie popołudnie: skoro spędza je sama to bankowo jest wolna; a Ty masz bankowy temat: ukochany piesek, który mimo nerwowych szarpnięć właścicielki, koniecznie musi Cię obwąchać.Do tego dochodzi taki bajer, że możesz gadać do psa, a panna robi mu dubbing.
3.Kobieta z dzieckiem.Wiem, wiem- najpewniej zajęta.Ale my tu mamy trenować interakcje a nie szukać żony.Robisz głupią minę do dziecka, coś zagadujesz.Dalej tak smo jak w przypadku psa.Sorry młode mamy za skrót myślowy.
Kreatywności!

:-D każdą kobietę da się poderwać tylko trzeba wiedzieć jak

195

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
pitagoras napisał/a:
Tom94 napisał/a:

czytając o twoim eksperymencie to aż zaszła mnie ochota aby przeprowadzić to samo smile Postaram się dać znać czy przynajmniej udało mi się porozmawiać smile

Wiesz, w sumie dla mnie to była taka sobie zabawa przy okazji zakupów.Jakby mi zależało na poznaniu kogoś to bym się zabrał do sprawy inaczej, powiem po chamsku: metodycznie.
Tobie proponuję ''pewniaki'':
1.ekspedientka w sklepie.Ona pierwsza zagaduje, ona musi być miła i nie może Cię spławić.Idziesz do szmacianego sklepu, szukasz garnituru/kurtki/czortwieczego.Masz temat do rozmowy i pannę, która MUSI koło Ciebie tkwić.A Ty się radzisz i wymyślasz.Żyć nie umierać.
2.panna na spacerze z psem.Najlepiej w piątkowe/sobotnie popołudnie: skoro spędza je sama to bankowo jest wolna; a Ty masz bankowy temat: ukochany piesek, który mimo nerwowych szarpnięć właścicielki, koniecznie musi Cię obwąchać.Do tego dochodzi taki bajer, że możesz gadać do psa, a panna robi mu dubbing.
3.Kobieta z dzieckiem.Wiem, wiem- najpewniej zajęta.Ale my tu mamy trenować interakcje a nie szukać żony.Robisz głupią minę do dziecka, coś zagadujesz.Dalej tak smo jak w przypadku psa.Sorry młode mamy za skrót myślowy.
Kreatywności!

Ok, zrozumiałem, wiem że nic na siłę, ten eksperyment będę traktował tylko jako zabawę smile
Niedługo dam znać jako poszło smile

Posty [ 131 do 195 z 748 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 … 12 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026