netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

747 odpowiedzi121 817 wyświetleńzałożony przez Tom94, 26.02.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Strony Poprzednia 1 … 9 10 11 12 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 651 do 715 z 748 ]

651 Ostatnio edytowany przez Michst (2014-07-17 16:23:00)

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Widze ze podczas mojej nieobecnosci zrobil sie niezly bigos w temacie Toma nie majacym nic wspolnego z glownym tematem.

652

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Mój temacik właściwie został oddany do użytku innym forumowiczom z podobnym problemem wink

653

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Może niepotrzebnie odgrzewam temat. ALe puki co mam czas na to tongue ( przerwa świąteczno-noworoczna) ... Od razu mówię nie nazywam się Marek Kurek ... Do rzeczy ,niestety różnie bywa,  jak nie urok to sraczka  ...W gimnazjum byłem ładny wręcz ciastko , w połowie liceum byłem jeszcze ładny, ale zaczęło się to zmieniać ze stresu ( bardzo trudna dla mnie sytuacja w domu i w szkole) zaczęło się objadanie , dużo słodkich napoi na tzn stres. Brak ruchu ( operacja ) ...   Bardzo zbrzydłem . Ale zanim byłem brzydki poznałem fajną dziewczynę/ ładną ... Ale niestety nie podjąłem dalszej znajomości. Nie byłem gotowy z różnych względów i odpuściłem.. I chyba to był największy mój  błąd.. Obecnie w zasadzie  żadna mnie nie  chce, na dodatek straciłem pewność siebie, były po drodze jeszcze  niepowodzenia ( w których byłem wyszydzany) raczej się już  kobiet boję tongue   ....  A do wcześniej  poznanej dziewczyny , chyba nie będę odgrzewał znajomość  po kilku latach niewidzenia  , bo  to by było chyba chore z mojej strony ......   Ogólnie jest wiele czynników które się nakładają na związki (mówię ogólnie ) .....  Obecnie co mnie dobija to ciągłe pytanie z różnych stron ,, a ty kawaler czy masz tam jakąś ''no k***a szlaka można dostać ..... No nic  pozdrawiam wszystkie tu zgromadzone Panie i Panów ..

654

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

A co robisz w życiu? Tak ogólnie. Masz pasje, zainteresowania? smile
Jeżeli chodzi o tuszę, to schudnięcie nie jest trudne. W tej materii wystarczą chęci, zwłaszcza, że nadbagaż nie jest spowodowany np zaburzeniami hormonalnymi albo przyjmowanymi lekami.
Ciągłe pytanie? Aż tak Cię maglują? wink
Czy sytuacja w domu się już poprawiła?

655

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
daenerys7 napisał/a:

A co robisz w życiu? Tak ogólnie. Masz pasje, zainteresowania? smile
Jeżeli chodzi o tuszę, to schudnięcie nie jest trudne. W tej materii wystarczą chęci, zwłaszcza, że nadbagaż nie jest spowodowany np zaburzeniami hormonalnymi albo przyjmowanymi lekami.
Ciągłe pytanie? Aż tak Cię maglują? wink
Czy sytuacja w domu się już poprawiła?

Tak już jest o kilka epok  lepiej od liceum  , jestem na studiach już ( dość cieżkich) .Chudne już ważę coś 118kg na 180 wzrostu wow tongue

Mam zainteresowania ogólnie motoryzacja. .....  Może ciągle nie jest pytanie,  co co jakiś czas wspominanie smile , przy jakis rodzinnych spotkaniach
.

656

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Brak zainsteresowania kobiet nie jest problemem ani powodem do narzekania. Wystarczy posłuchać żonatych kolegów; żaden nie uważa, że było warto.

657

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Nie ma obowiązku hajtania się. wink

658 Ostatnio edytowany przez AstaLaVista (2014-12-30 17:54:16)

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Nie chodzi tu o samo hajtanie, tylko o związek z kobietą. Zawsze jest tak jak nie powinno być, szczególnie po czasie, więc nie warto przykładać uwagi do uczuć, związków. Procent rozwodów jest wielki, a co dopiero gdyby rozwodziły się także osoby które
- nie mają innych opcji (braku laku)
- nie rozwodzą się dla zasady/religii
- nie mogą z różnych przyczyn, ale chcą (kasa, uzależnienie)

Do tego dodać związki, które nie są formalizowane. Tu procent rozstan jest wybitny, a nie uwzględniony w badaniach.
Jaki sens, jak ludzie nie potrafią ze sobą to i owo, albo potrafią ale na krótki czas.

Także nie znam mężczyzny który byłby zadowolony z malzenstwa (kobiety/seksu), a juz szczegolnie jak ma papierek na to + ma dzieci.
Z dzieci moglby byc zadowolony, ale w atmosferze oschłości z kobietą - ciezko wychować poprawnie dzieci.

659 Ostatnio edytowany przez Klinga92 (2015-01-02 00:29:10)

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Żaden facet nie uważa że było warto się żenić ale oni sami się zdążyli zabawić (nie mówię tylko o seksie) w okresie szkolnym albo narzeczeńskim z dziewczynami a tu są kolesie (tacy jak ja) którzy nawet z nimi 10 minut nigdy nie rozmawiali. Jakby ich odstawić na boczny tor to też by się podle czuli a nie zachwalali taki stan rzeczy. Syty głodnego nie zrozumie nigdy.


Zastanawiam się co ja mogę zrobić żeby polepszyć swój status, znaleźć kogoś. Szczerze mówiąc nie mam ochoty chodzić na 20+ zajęć dodatkowych (bo wiąże się to też z nieprzyjemnymi porażkami). Swoje zainteresowania mam i sam wyznaczam sobie ich rytm. Brak (stałych) znajomych też na pewno nie ułatwia poznania osób trzecich. Rzygać mi się chcę na tą sprawę.

660

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Ja też samotny od zawsze (pewnie na zawsze hmm ), w tym wieku już dawno powinienem mieć jakieś doświadczenia w obcowaniu z płcią przeciwną, a ja nic nie umiem z tym zrobić... z desperacji założyłem profil na portalu randkowym, ale czekam aż któraś dziewczyna da oznakę zainteresowania, sam się pierwszy nie odzywam nigdy, bo mam wrażenie, że będę przeszkadzać tylko....pfff sad Raz tylko w wakacje udało mi się umówić z jedną dziewczyną przez net no i spotkałem się z nią w parku, gadaliśmy chyba 1,5h i było ok, umówiliśmy się na następne spotkanie, ale ja debil gdzieś w środku poczułem się zagrożony, obawiałem się, że coś z tego może wyniknąć, utracę swoją wolność (tu kłania się syndrom DDA) ....no i już się więcej do niej nie odezwałem... walnijcie mnie sad , gdybym normalnie pociągnął znajomość, to przynajmniej miałbym jakąś kumpelę, a tak ciągle siedzę sam i nie ma do kogo się odezwać. Powiem nieskromnie, że wielu dziewczynom się podobam (regularnie chodzę na siłownię, dbam o wygląd jako tako) i czasem gdy idę przez miasto to widzę, że się niektóre uśmiechają, ale ja za nic nie umiem tego wykorzystać, ogarnia mnie stres i tak tylko mijam kolejną, kolejną i kolejną...... tyleee zmarnowanych okazji o.O

661

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Ja powiem tak gadanie że żaden facet nie jest szczęśliwy w związku jest co najmniej chorym podejściem. Sama znam wielu facetów co są szczęśliwi. I mój chłopak sam chce wziąć ze mną ślub i mnie do tego namawia. Więc są pewne wyjątki od waszej reguły.
Zresztą małżeństwo masz też swoje plusy,chyba że faktycznie trafiło się na niewłaściwą osobę. Ale jak to się mawia :"widziały gały co brały" a w końcu to facet się najczęściej oświadcza,a nie kobieta więc sam sobie w brodę pluć może.A takie uogólnianie do niczego nie prowadzi.

662

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi , sorry  że po praktycznie miesiącu .... Zgubiłem to forum i miałem też inne sprawy na głowie , poza tym zaglądanie tu to trochę bolesna sprawa ,nie ze wzg. że gadam z hołotą , tylko kiedyś po prostu było inaczej (lepiej) ...
Cóż , czytające niektóre odp. widać że ,, wszędzie dobrze gdzie nas nie ma '' ....  Ostatnio się kuzyn właśnie rozstał z dziewczyną , strasznie go wymęczyła psychicznie , raz jej dał już  szansę jak go kopnęła w d**ę i poszła sobie gdzieś  ..  No ale nie bedę o kuzynie pisał smile może sam napisze biedak na jakimś forum  tego już nie dojdę, albo kogoś nowego znajdzie    ..... No nic jak to mówią trawa u sąsiada zawsze jest lepsza czy zieleńsza  tongue .... Czas pokaże mi i innym na tym forum  .... Ważne że jesteśmy w miarę zdrowi ..  Też może napisze przy okazji , ( może to niesmaczne) ale najlepiej się dogaduje z kobietami tak 40 lat big_smile  ( np. zayebistą ładną   sąsiadka -mężata dzieciata )   nie mam obawy przed takimi kobietami , nie wiedząc czego , po prostu można pogadać o wszystkim i niczym  ... No ale wiadomo tonie jest dobry stan rzeczy ....  Oczywiście bez obawy nie dobieram się do sąsiadki i nawet o tym nie myślę  ... To tylko epizod , jednak nie tylko na sąsiadce  to ,,,działa'''' ...

663

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

A ja polecam nic nie robić. Jestem w podobnym wieku i też nigdy nie byłem w związku tylko na etapie.....przebierania big_smile
totalnie olewam jakies latanie, zagadywanie itp.  ale jak już to jestem jak z przedwojennych czasów plus dowcip......a, że mam total olewke to same za mną biegają bo większość kręcą tacy co mają gdzieś, szczególnie te ładne które są przyzwyczajone do adorowania a w sytuacji gdy ktoś je olewa muszą same sobie udowodnić, że tak nie jest big_smile
dlatego polecam olewac i przebierac big_smile

664

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Zakładasz że każdy tu ma na co dzień kontakt z kobietami a tak nie jest. Prosimy o bardziej merytoryczne rady, nie demagogie.

665

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

up

666

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Macie coś jeszcze do zakomunikowania w temacie braku dziewczyny, bo mnie on dotyczy dalej.

667

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
Klinga92 napisał/a:

Macie coś jeszcze do zakomunikowania w temacie braku dziewczyny, bo mnie on dotyczy dalej.

Poznawaj kobiety, umawiaj się z nimi, wyciągaj wnioski, poprawiaj swoje zachowanie. One nie gryzą, naprawdę. Jest mnóstwo wolnych kobiet, które czekają na swojego księcia.

+ higiena
+ ubrania
+ zainteresowania
+ samorozwój (studia, kursy itd)

To wpływa na atrakcyjność.

Myślę, że Tobie jest ciężko, bo jesteś mega potrzebujący i zdesperowany. One to wyczuwają i uciekają, bo żadna nie chce takiego faceta.

Chyba, że opiszesz swój jakiś ostatni kontakt z dziewczyną, przeanalizujemy co tam nie tak działasz.

668

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Ale ja nie miałem nigdy żadnego kontaktu z dziewczynami sad i zastanawiam się jak zacząć mieć. Nie wiem... Dziewczyny to nie jakiś towar ogólnodostępny, przynajmniej w moim odczuciu.

669

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Ja też jestem dość wysokim brunetem, w miarę wyglądam i też miałem tak jak Ty z tym, że jeszcze do tego od zawsze byłem nieśmiały. Pierwszy kontakt to była dziewczyna w której się nieziemsko zakochałem i to był problem bo później pojawiło się myślenie: muszę ją odszukać, bo nigdy nikogo nie pokocham, odszukałem spotkałem się - była super, ale miała faceta. Później kontakty na FB gdzie poznałem mnóstwo kobiet w krótkim czasie w końcu będąc trochę zdesperowany już tym, mając 21 lat poznałem pierwszą dziewczynę - sama do mnie napisała, bo wcześniej jej szukałem na spottecie, a poznałem na uczelni. Szybko została moją dziewczyną, jednak później się rozstaliśmy ale kontakt jest i dziś dostałem sms'a od niej czy nie chcę się jutro spotkać.

To, że jesteś nawet modelem to od razu nie znaczy, że będziesz miał dziewczynę, tutaj liczy się coś innego, ale nie będę się wymądrzał, bo sam nie jestem w tym dobry. big_smile

Zacznij kontakty z kobietami na czymś takim jak gochat, nauczysz się flirtować później będzie Ci łatwiej poderwać kobiety.

Ja mam trochę inny problem z kobietami, bo nie mogę znaleźć takiej jaką bym chciał jak masz czas to poczytaj:

http://www.netkobiety.pl/t86936.html

Niestety na tym forum widać nie można podyskutować, bo od razu jest paniczny strach przed polemiką i trzeba zamknąć temat.

P.S. Głupi i brzydki facet przy pięknej kobiecie - wiem o czym mówisz, też miałem tą nieprzyjemność takie coś widzieć, ale na pocieszenie powiem Ci, że t kobieta nie jak ani Ciebie ani mnie warta. smile

670

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Nie chcę przez internet.!

671

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

up

672

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Jestem bardzo ciekaw czy autor tego wątku znalazł partnerke...Przyznam sie, ze nie czytałem całego wątku, tylko początek, ale pojawiały sie m.in. rady typu "Na pewno do najblizszych wakacji sobie kogoś już znajdziesz" albo "Nie szukaj na siłe, znajdzie sie sama wcześniej niz myślisz". Minęł 3 lata od tych "cudownych" rad.  Nadeszła pora weryfikacji. Także autorze wątku,chyba spodziewasz sie jakie padnie teraz pytanie. Pytam sie przy wszystkich, znalazłeś do cholery sobie kobiete tak  jak ci wróżono ???

673

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Nie wiem jak u autora, ale u mnie kobieta znalazła się sama. W wieku 28 lat.

674 Ostatnio edytowany przez jogador (2016-12-26 21:46:35)

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Autor wątku jest dość aktywny na tym forum więc może się wypowie za jakiś czas jak zobaczy, że temat odkopany.
Ja w sumie chciałem założyć nowy ale widzę, że nie ma sensu. Mam 24 lata nigdy nie miałem dziewczyny. Ba! Nawet się o to nie otarłem. Przeciwnie jednak do wielu udzielających się tu facetów nie czekam na zbawienie tylko próbuję działać. Dlaczego nieskutecznie? Sam chciałbym wiedzieć. Przeczytałem tutaj wiele postów i wiele rad które udzielano i w wielu przypadkach mógłbym odbić piłeczkę. Ale zacznę od początku. W sumie już w liceum nie wychodziło mi podrywanie dziewczyn ale wtedy jakoś bagatelizowałem ten problem licząc, że moje życie zmieni sie kiedy pójde na studia. Niestety, myliłem się. Jestem na ostatnim roku, przez moje życie przewinęło się kilkanaście dziewczyn i z żadną nie umiałem zbudować trwalszej relacji niż jedno spotkanie. Czy to była moja wina? Być może, ale w którym momencie, nie wiem. Za pół roku kończę studia i najprawdopodobniej wróce do rodzinnej miejscowości bo nic mnie tutaj (gdzie studiuję) nie trzyma, a samotność coraz bardziej mnie dobija. Jak miałem 19/21 lat to kumple przeżywali, że chcieliby mieć dziewczynę. Nie powiem, tez chciałem ale po części nie robiłem sobie żadnej presji, po części udawałem, że po mnie to spływa choć wcale tak do konca nie było ale wiadomo facet musi być twardy, choć we wnętrzu jest zazwyczaj bardziej kruchy niż przeciętna kobieta. Niestety od mniej więcej roku zauważam, że ten syndrom z opóźnieniem dotarł też do mnie i to chyba ze skumulowaną siłą.

Nie jestem jakimś chudzielcem. Wprawdzie nie mam kaloryfera ale nie wydaje mi się żebym był gruby. 182/81 i uważam, że kobieta mogłaby się czuć przy mnie bezpiecznie podczas wieczornego spaceru. Mam swoje zainteresowania, lubię sport, w szkole średniej byłem aktywny m.in. w grupie aktorskiej, reprezentowałem szkołę w zawodach w trzech dyscyplinach ale nie powiem żeby przysporzyło mi to sympatii pomimo prób zawarcia owych. Na studiach miałem swoją paczkę koleżanek, niestety kiedy tamte okrzepły znalazły sobie nowych, a mnie i moich kumpli po prostu olały. Teraz mam inne, generalnie na brak koleżanek nie narzekam, no ale to nie to samo. Mieszkam teraz z jednym kumplem na pokoju, on akurat ma dziewczynę. Nie żebym miał coś do gościa, jest mega spoko i jest jednym z bliższych mi kumpli na których mogę liczyć. Nie powiem, żeby był ode mnie przystojniejszy, moim zdaniem ubieram się też lepiej od niego, bardziej dbam o wygląd  (dopasowanie poszczególnych częsci garderoby, fryzura, perfumy itp.) a i tak laski w sklepie jak już to uśmiechają się do niego. Poznał kiedyś jakąś barmankę, za drugim razem jak poszliśmy sama mówiła, żeby dał jej buzi. Mnie nie chodzi w tym przykładzie o nią, po prostu się zastanawiam gdzie popełniam błąd, że ja zauważony nie jestem. Ostatnio po pijaku przyznał mi się, że był ze znajomymi w burdelu (i to mając dziewczynę). On sam wprawdzie nie skorzystał bo kobieta, która mu się podobała była "niedysponowana" ale niesmak i tak pozostał.  Sam mi proponował niedawno, że mnie może spiknąć z jedną koleżanką, którą ostatnio zostawił jeden z tych z którymi był w agencji (nota bene laski się do tamtego kleją jak opętane). Jak to powiedział, chodzić z nią nie musisz ale przynajmniej w łóżku sobie poużywasz i Cie trochę nauczy ale odmówiłem, bo chyba nie o to w tym wszystkim chodzi. On twierdzi, że ja jestem dla dziewczyn za dobry bo się staram a trzeba pokazać, że ma się wyrąbane. Niestety ja tego nie umiem, z resztą wątpię żeby w moim przypadku zdało to egzamin.

Wiem jedno, gdybym miał dziewczynę to zrobiłbym dla niej wszystko żeby tylko była szczęśliwa ale z tego co obserwuję to dziewczyny tylko mówią, że szukają takich troskliwych, a tak naprawdę podobają im  sie lanserzy albo jacyś inni łamacze serc. Nie jestem jakąś życiową fajtłapą i zerem. Osiągnąłem trochę w sporcie, jeździłem na konkursy aktorskie, mam własne auto, kasy mi też specjalnie nie brakuje, więc nie czuję się znowu jak jakiś życiowy tampon ale widać to nie wystarczy. Pomimo, że pochodzę z dużego miasta większość życia spędziłem na wsi. Krew mnie zalewa jak widzę z kim chodzą/biorą ślub moje koleżanki stamtąd. Zazwyczaj są to podręcznikowe przykłady buraków i w sferze wyglądu i co gorsza mentalności. 

Nie siedze w 4 ścianach, wychodze na spacery czy do pubu ale co z tego? Mam wrażenie, że te dziewczyny wszędzie szukają książąt w białych Porsche albo typów facetów, o ktorych pisałem wyżej (przepraszam tu wszystkie porządne dziewczyny, wiem,  że owe są ale niestety na nie, nie trafiam). Szukałem na portalach radkowych ale tam to samo, to, że dziewczyna na takim badoo albo symaptii odpisze graniczy z cudem.

Nie chcę tu wyjść na jakąś ofiarę, chciałem się po prostu wygadać bo ta sytuacja coraz bardziej mnie przytłacza.

675 Ostatnio edytowany przez RavenKnight (2016-12-26 22:09:07)

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Pewnie cały czas się kontrolujesz przed kobietami, bo nie chcesz wyjść na chama ani troglodytę, więc powstrzymujesz się przed pewnymi zachowaniami, boisz się pewne rzeczy powiedzieć, bo co o Tobie pomyślą, jesteś miły, zawsze się z nimi zgadzasz, przytakujesz, podlizujesz?
Dupa! Jak jesteś za dobry to dupa, bo jesteś wtedy dla nich jak flaki z olejem, może taka spokojna ugodowa klucha to dobra dla kobity w średnim wieku co chce spokoju, ale dla dziewczyn jesteś nudny, nie budzisz u nich żadnych emocji.
Chłopie, nie spinaj się jak gacie na tyłku jak kobieta koło Ciebie stoi i nie udawaj greka, tylko zachowuj się normalnie, nie podoba Ci się to co ona mówi? Powiedz jej, że pieprzy od rzeczy, nie bądź białym rycerzem, bo jak widać to co zostało Ci wpojone przez durnowate love story i mamę ma się nijak do rzeczywistości.


A może po prostu nie masz z nimi o czym rozmawiać?
Bo wiadomo że jak lubisz podyskutować na jakieś naukowe tematy, a w towarzystwie wszyscy rechocą z byle głupoty i jedyny ich temat do rozmowy, to to co robili na imprezce, albo co zrobił x znajomy, to lipa, żeś jest introwertyk i musiałbyś udawać aby wpaść w ich flow.

676

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

kb - "Nie wiem jak u autora, ale u mnie kobieta znalazła się sama. W wieku 28 lat".

Farciarz. Też mam 28 lat i... pogodziłem się już z tym raczej, że nic z tego. Tym bardziej, że nie otrząsnąłem się jeszcze po ostatniej sytuacji, w której mogłem coś zrobić, a nie zrobiłem nic. Załamanie totalne. Utkwiło mi to w pamięci na tyle, że ten wewnętrzny żal nie daje mi spokoju. Ciężko to pokonać. Można powiedzieć, że wpadłem w depresję. Tego pokonać nie idzie. Chyba, że to samotność czyni takie spustoszenie w psychice.

RavenKing - zgadzam się. "Pewnie cały czas się kontrolujesz przed kobietami, bo nie chcesz wyjść na chama ani troglodytę, więc powstrzymujesz się przed pewnymi zachowaniami, boisz się pewne rzeczy powiedzieć, bo co o Tobie pomyślą (...)". U mnie tak było. Do dziś tego żałuję, jak cholera.

677 Ostatnio edytowany przez jogador (2016-12-26 23:41:21)

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

RavenKnight
No cóż... masz chyba sporo racji. No, może oprócz tego ostatniego akapitu. Kiedyś też miałem problem z wymyslaniem tematów teraz już raczej cisze sie nie zdarzają. Ale na to jest akurat sposób nawet jak się nie ma pomysłu na rozmowę. 2-3 shoty i język się rozplatuje :-D. Byle tylko dziewczyna nie wyczuła ;-)

Ale co do reszty to niestety prawda. Może nie jest tak żebym im we wszystkim przytakiwal bo droczyc się też umiem ale faktycznie staram sie zawsze trzymać fason co może niekiedy zabić całe wrażenie i zaszufladkowac mnie jako krawaciarza. Ja po prostu jestem na każde skinienie jak mnie ktoś prosi o pomoc i to chyba jest mój główny "grzech".

678

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Ale czego macie żałować? Że postępowaliście tak, jak uważaliście za słuszne? Za to że byliście sobą? Za to że mieliście wpojony światopogląd nieadekwatny do panujących realiów?
Dajcie spokój. Zaczniecie robić coś na przekór sobie, czyli będziecie kombinować jak tu zagrać na emocjach kobiety żeby Was nie zostawiła, bo inaczej się znudzi jak zaczniecie być sobą, to i tak będziecie nieszczęśliwi, bo zobaczycie że to uja warte jest i tak.

679

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Opowiadacie swoje historie, ale ja chciałbym abyśmy skupili sie na autorze tematu !  Chce zweryfikować czy rady przez was udzielane były trafne. Jedni pocieszali, że sama sie znajdzie, autor miał co do tego wątpliwości. Mówi sie, że czas pokaże kto miał racje. Minęły 3 lata. Czekamy zatem na odpowiedź autorze. Jeśli to czytasz! Mam nadzieje, że sie biedak nie powiesił...a może jednak przeciwnie, zabawia sie teraz ze swoją sympatią? Może jakieś nocne figle, kto wie...:)

680

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Napisz do niego maila z prośbą o odpowiedź w tym temacie.

Pisywał jeszcze tu na forum, chociaż:
"Ostatni post: 2016-10-27 01:38:05"

Ale z jego postów raczej wielkiej przemiany wyczytać nie można było.

681

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
underdog napisał/a:

Napisz do niego maila z prośbą o odpowiedź w tym temacie.

Pisywał jeszcze tu na forum, chociaż:
"Ostatni post: 2016-10-27 01:38:05"

Ale z jego postów raczej wielkiej przemiany wyczytać nie można było.


Dobry pomysł smile Ale chciałbym, żeby tu odpisał, a nie prywatnie. Teraz naprawdę sie zacząłem martwić, że biedaka nie widać i nie słychać...Może naprawde targnął sie na swoje życie?

682

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Widzę że komuś chciało się odgrzebywać tak stary temat, jestem pod wrażeniem.
Bez względu na to czy odgrzebano mój temat ze względu na trolling czy nie to tak czy siak dostałem kilka maili z zapytaniem o to jak dalej potoczyła się moja historia tak więc pozwolę sobie na krótkie wyjaśnienie.

Tak więc pomimo tego iż od założenia tematu minęło prawie 3 lata to ja w dalszym ciągu pozostałem w tym samym miejscu gdzie byłem przedtem.
Mimo chęci i zmiany nastawienia i wielu prób w dalszym ciągu zaliczałem porażkę za porażką co spowodowało iż w tym roku kompletnie odpuściłem sobie próby znalezienia dziewczyny, chyba najzwyczajniej w świecie trochę spuściłem z tonu.
Co prawda jakieś nadzieje się pojawiały od czasu do czasu jednakże tylko na tym się kończyły i tak naprawdę nic nie zmieniły.

Tak teraz za 2h będziemy mieć nowy rok i lada moment stuknie mi 23 lata więc moim noworocznym postanowieniem będzie całkowita rezygnacja z prób znalezienia dziewczyny.
Najwidoczniej ta sfera nie jest dla mnie i niezależnie od tego co bym zrobił to wynik byłby i tak ten sam a że człowiek ma coś cennego zwanym zdrowiem tak też nienajlepszym pomysłem jest świadome torturowanie psychicznie, najzwyczajniej tkwienie w błędnym kole jest bez sensu.

Kończąc pragnę pozdrowić wszystkich i życzyć szczęśliwego nowego roku.
Szkoda że bez happy endu kończy się moja historia ale cóż, nie zawsze triumfuje te najlepsze zakończenie prawda?

Pozdrawiam

683

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
Tom94 napisał/a:

Tak teraz za 2h będziemy mieć nowy rok i lada moment stuknie mi 23 lata więc moim noworocznym postanowieniem będzie całkowita rezygnacja z prób znalezienia dziewczyny.

I pewnie teraz sama ni stąd, ni zowąd się znajdzie - czego Ci życzę smile Mimo że nie masz prawa jazdy, jesteś już stary, bo masz 23 lata i mnie nie lubisz tongue

Wszystkiego dobrego w nowym roku, Tom smile

684

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Tak czytam i czytam ten wątek i wszystko fajnie i kolorowo, ale problemem tak naprawdę nie jest znalezienie dziewczyny. Byle jaką dziewczyną to można dosyć szybko znaleźć. Schody się zaczynają kiedy chcesz znaleźć wartościową, ładną i do tego ogarniętą kobietę. To jest dopiero problem i już łatwiej chyba 6 w lotka trafić, patrząc jakie tałatajstwo się kręci. Tom dam Ci jedną banalną radę, chłopie nie poddawaj się ! Najgorsze co w życiu zrobić można to się poddać. Stań na nogi i znajdź swoją laskę i udowodnij sobie i wszystkim, że potrafisz.

685

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
nicebatman napisał/a:

(...) problemem tak naprawdę nie jest znalezienie dziewczyny. Byle jaką dziewczyną to można dosyć szybko znaleźć. Schody się zaczynają kiedy chcesz znaleźć wartościową, ładną i do tego ogarniętą kobietę. (...)



Zamiast komentarza:

Pewien mężczyzna długo szukał właściwej partnerki. Przychodzi do mędrca i żali się, że tyle razy szukał, tyle razy się rozczarował, no i co ma zrobić, żeby znaleźć wreszcie idealną żonę. Mędrzec odpowiada:
- To jest bardzo proste, tylko powiedz mi, jakiej kobiety szukasz.
- Mądrej, kochającej, ciepłej, pogodnej, wiernej, samodzielnej, silnej. I jeszcze przez dłuższą chwilę rozmaite jej cechy wyliczał.
Na to mędrzec:
- To naprawdę świetny wybór, znakomity, ale jeśli chcesz znaleźć taką kobietę, to musisz sam się taki stać. I wtedy znajdziesz z całą pewnością.

686

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

nicebatman, niebylejakie dziewczyny mają niebylejakich chłopaków, a bylejakim pozostają utyskiwania smile

687 Ostatnio edytowany przez nicebatman (2017-01-02 19:20:16)

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Tak tak. Wystarczy wejść na to forum i poczytać trochę, żeby wiedzieć, że tak nie jest. Dzisiaj większość ludzi nie kieruje się żadnymi zasadami moralnymi. Nieważne czy ktoś jest w wieloletnim związku albo też jest już po ślubie i ma dzieci. Pojawią się zaraz jakieś problemy to zamiast to próbować naprawić to leci się do kochanki/kochanka. Zdrada na zdradzie itd. Ludzie sami nie wiedzą czego chcą i żyją chwilą. Jak wszyscy są tacy cudowni i wspaniali to niech te niebylakie kobiety nie wchodzą tutaj z płaczem, że mąż jej po twarzy skacze, albo że ma wątpliwości bo zostawiła chłopaka dla innego, a ten nowy okazał się dupkiem.

688

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
nicebatman napisał/a:

Tak czytam i czytam ten wątek i wszystko fajnie i kolorowo, ale problemem tak naprawdę nie jest znalezienie dziewczyny. Byle jaką dziewczyną to można dosyć szybko znaleźć. Schody się zaczynają kiedy chcesz znaleźć wartościową, ładną i do tego ogarniętą kobietę. To jest dopiero problem i już łatwiej chyba 6 w lotka trafić, patrząc jakie tałatajstwo się kręci. Tom dam Ci jedną banalną radę, chłopie nie poddawaj się ! Najgorsze co w życiu zrobić można to się poddać. Stań na nogi i znajdź swoją laskę i udowodnij sobie i wszystkim, że potrafisz.

No cóż, nie od dziś wiadomo że na tym świecie a zwłaszcza w tym kraju prędzej trafimy na zepsutą jednostkę niż tę normalną ale w każdym razie dla mnie jest już za późno i decyzję już podjąłem.
Szkoda że tak się skończyło ale mimo złego zakończenia niczego nie żałuję.

689

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Zgadzam się z nicebatman'em, zwłaszcza z jego ostatnim zdaniem w ostatniej wypowiedzi.
Choć też spokojnie można przyjąć, że te kobiety wcale nie są takie "niebylejakie" skoro wybierają samych gnojów i żalą się/płaczą na forach, bo ci ją poniewierają, bądź została sama z dzieckiem.

690

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
X77 napisał/a:

Zgadzam się z nicebatman'em, zwłaszcza z jego ostatnim zdaniem w ostatniej wypowiedzi.
Choć też spokojnie można przyjąć, że te kobiety wcale nie są takie "niebylejakie" skoro wybierają samych gnojów i żalą się/płaczą na forach, bo ci ją poniewierają, bądź została sama z dzieckiem.

Jak macie takie mniemanie o kobietach i tak zjeżdżacie ewentualne błędy życiowe, to co do cholery robicie na kobiecym forum??

Widzę tu poziom frustracji w wersji hard.

691

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
Husky napisał/a:
X77 napisał/a:

Zgadzam się z nicebatman'em, zwłaszcza z jego ostatnim zdaniem w ostatniej wypowiedzi.
Choć też spokojnie można przyjąć, że te kobiety wcale nie są takie "niebylejakie" skoro wybierają samych gnojów i żalą się/płaczą na forach, bo ci ją poniewierają, bądź została sama z dzieckiem.

Jak macie takie mniemanie o kobietach i tak zjeżdżacie ewentualne błędy życiowe, to co do cholery robicie na kobiecym forum??

Widzę tu poziom frustracji w wersji hard.


Czyżby to był przytyk do mojej skromnej osoby?
Ja tam z frustracji już dawno się wyleczyłem, nie warto się przejmować i dołować rzeczami na które nie mamy kompletnie wpływu.

692

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Bo lubimy patrzeć jak się burzycie, gdy się pisze prawdę na temat skłonności kobiet do pewnego typu mężczyzn, wchodzenia w chore układy i olewania facetów, którzy są "za mili", bo wam się po prostu zaczyna nudzić, trzeba ciągle stosować jakieś zagrywki żebyście się zbyt pewnie nie poczuły, bo inaczej wam się w dupach przewraca i zaczynacie wymyślać i szukać nowego łogiera big_smile

693

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
RavenKnight napisał/a:

Bo lubimy patrzeć jak się burzycie, gdy się pisze prawdę na temat skłonności kobiet do pewnego typu mężczyzn, wchodzenia w chore układy i olewania facetów, którzy są "za mili", bo wam się po prostu zaczyna nudzić, trzeba ciągle stosować jakieś zagrywki żebyście się zbyt pewnie nie poczuły, bo inaczej wam się w dupach przewraca i zaczynacie wymyślać i szukać nowego łogiera big_smile

Pozwolę sobie jednak przypomnieć, że zgodnie z Regulaminem Forum to miejsce zostało stworzone dla kobiet i to kobiety z samego założenia powinny czuć się tutaj komfortowo. Uszanujcie to, proszę, tym bardziej, że docierają do nas sygnały, że posty w typie powyższych naruszają strefę komfortu naszych Pań, czyli jedną z naczelnych zasad obecności mężczyzn na Netkobietach.
Jednocześnie zachęcam do zapoznania się ze skierowanym do Was apelem, który być może pozwoli lepiej zrozumieć nasze stanowisko w tej kwestii: http://www.netkobiety.pl/t53012.html
Z pozdrowieniami, Olinka

694 Ostatnio edytowany przez Olinka (2017-01-04 15:41:20)

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

[off top - usunięte przez moderację]

W przypadku pytań i wątpliwości dotyczących funkcjonowania forum, zapraszam do stosownego działu lub na maila.

695 Ostatnio edytowany przez lacrimosa (2017-01-04 15:42:00)

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Nie płacz, sfrustrowani faceci również mają swoje miejsce w sieci. smile Można tam bez żadnych ograniczeń wylewać jad i złośliwości do woli, a także głosić jedyną prawdę objawioną. Po co zatem tego typu faceci przesiadują na babskich forach, gdzie swobody dla odmiennych poglądów jest o niebo więcej? Co ich tu ciągnie? Już im nie wystarcza słodko-pierdzące klepanie po plecach i kiszenie się we własnym sosie? Każde miejsce ma określony regulamin oraz grupę docelową, więc prostackie teksty nie muszą być wszędzie mile widziane.

"Dobitna prawda" jest również taka, że wybieracie sobie nieodpowiednie kobiety lub też macie ze sobą jakiś problem, który widać już na pierwszy rzut oka, a później piszecie głupoty i wylewacie żale po internetach. Niby jesteśmy na kobiecym forum, a jednak o każdej porze roku pełno tu sfrustrowanych prawiczków, facetów z małymi penisami oraz niskim wzrostem, wszelakich miłośników dziewic i poławiaczy tzw. wartościowych kobiet, których już nigdzie nie ma, bo wyginęły. Można być cierpliwą raz, drugi i trzeci, ale jeśli te same bzdury czyta się w kółko, to cierpliwość prędzej czy później się wyczerpuje. smile

696

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Może wreszcie dostaną bana ktoś z takim jak oni podejściem nigdy nikogo nie znajdzie bo jak pomożesz komuś jak ten zamiast brać koło ratunkowe razem z tobą ściąga cię na dno...

697

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
authority napisał/a:

Może wreszcie dostaną bana ktoś z takim jak oni podejściem nigdy nikogo nie znajdzie bo jak pomożesz komuś jak ten zamiast brać koło ratunkowe razem z tobą ściąga cię na dno...

uffff, dziękuję! Jak miło to przeczytać, wreszcie męski głos rozsądku big_smile

698 Ostatnio edytowany przez X77 (2017-01-04 16:55:35)

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
Husky napisał/a:
X77 napisał/a:

Zgadzam się z nicebatman'em, zwłaszcza z jego ostatnim zdaniem w ostatniej wypowiedzi.
Choć też spokojnie można przyjąć, że te kobiety wcale nie są takie "niebylejakie" skoro wybierają samych gnojów i żalą się/płaczą na forach, bo ci ją poniewierają, bądź została sama z dzieckiem.

Jak macie takie mniemanie o kobietach i tak zjeżdżacie ewentualne błędy życiowe, to co do cholery robicie na kobiecym forum??

Widzę tu poziom frustracji w wersji hard.

"Ewentualne błędy życiowe"? Owszem, że można się raz pomylić.... ale ślepy pociąg do zepsutych moralnie facetów, który jasno nie nadają się na mężów i ojców trudno nazwać pomyłką, a raczej czystą głupotą. No ale są takie osoby, które pociągają toksyczne osoby płci przeciwnej które wcale nawet nie chcą wyciągać wniosków na przyszłość. Do tego głupie, wręcz naiwnie żałosne przekonanie, że ona takiego faceta zmieni/że się on dla niej zmieni, mimo iż nawet wiedziała o tym ile kobiet przed nią on skrzywdził.
A z tego, co już od dawna zauważyłem to spora większość wielce żalących się i płaczących kobiet, bądź samotnych matek, to właśnie takie osoby. A potem, wielkie pretensje do całego świata i zwalanie wszystkich win na wszystkich przedstawicieli płci męskiej. Bo rzadko kiedy w takich postach widzę jakąkolwiek samokrytykę,  czy przyznanie się do własnej części winy.
W przypadku takich samotnych(i toksycznych) matek jest jeszcze gorzej, bo oto taka nagle zaczyna(jawnie, bądź niejawnie)  wymagać od tych "miłych", "nudnych", "niemęskich" facetów(tych, których z góry odrzucały, nie raz śmiejąc się z nich), żeby stali się ojczymami ich dzieci, żeby zaczęli się dla nich poświęcać, żeby ponosili konsekwencje jej żałosnych wyborów. Oczywiście w razie czego jak taki facet odmówi, to zaczynają się wyzwiska, złorzeczenia pod jego adresem jak i wszystkich tych, którzy nie mają zamiaru ponosić konsekwencji za nie swoje winy.

Nie, już nie jestem sfrustrowany, bo już dawno przestało mi zależeć na takich kobietach powyżej opisywanych, widząc takie, zaczynam po prostu stwierdzać że "swój do swego ciągnie" oraz "widziały gały co brały". Takimi osobami po prostu nie warto się przejmować i tyle.

Bo jaki niby jest sens wspierania, pocieszania takich płaczących, żalących się kobiet(a nawet i facetów z upodobaniami do toksycznych kobiet), skoro i tak wiadomo, że potem i tak albo wróci do takiego gnoja, albo zwiąże się z innym mu podobnym. Naprawdę, szkoda na to czasu, nerwów i emocji.

authority Człowieku, nie wiesz co mówisz. Bronisz w ten sposób nieuczciwego postępowania kobiet, które ja właśnie wykazuję. No ale skoro to, że ktoś oczekuję od kogoś uczciwości jest czymś godnym bana, to ja nawet tego nie będę komentował.

Pytanie do Ciebie: Czy wg. Ciebie normalna kobieta zostawiając faceta powinna powiedzieć "Odchodzę od ciebie, bo jesteś za dobry. Nie pytaj dlaczego, nie dręcz mnie tym pytaniem, tylko rozstańmy się jak cywilizowani ludzie", czy po prostu powiedzieć mu naprawdę dlaczego od niego odchodzi oraz co w nim jej nie pasuje, ew. że poznała kogoś innego, wg niej lepszego od niego?

lacrimosa A ja widzę u ciebie wielką frustrację, bo bardzo przeszkadza co niektórym z was to, że robię wam niedźwiedzią przysługę, mówiąc wszystkich facetom których nie chcecie, żeby w razie czego nie dawali się wam wykorzystywać. big_smile
I wierz mi, dla mnie to żadną stratą nie będzie jak dostanę bana. smile
A tak.... prawiczkiem pragnącym dziewicy już dawno nie jestem.

699

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
X77 napisał/a:

lacrimosa A ja widzę u ciebie wielką frustrację, bo bardzo przeszkadza co niektórym z was to, że robię wam niedźwiedzią przysługę, mówiąc wszystkich facetom których nie chcecie, żeby w razie czego nie dawali się wam wykorzystywać. big_smile
I wierz mi, dla mnie to żadną stratą nie będzie jak dostanę bana. smile
A tak.... prawiczkiem pragnącym dziewicy już dawno nie jestem.

To chyba Ci się fora pomyliły, bo tutaj siedzą w większości kobiety. Nauczaj na forum dla frustratów, jaśnie oświecony. Jeśli ban nie będzie stratą, to po co jeszcze tu siedzisz? Nudzi Ci się?

700 Ostatnio edytowany przez derridianka (2017-01-04 17:08:13)

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

X77, jedziesz po kobietach, że są głupie i naiwne i wybierają głównie na partnerów gnojów, ale jakoś zupełnie obojętnie przechodzisz obok faktu, że sporo facetów to gnoje :- ) I niestety faceci też dokonują fatalnych, płytkich wyborów, kierując się urodą, a potem po iluś tam latach, kiedy zauroczenie przeminie, okazuje się, że nie mogą znieść tych swoich żon, że kompletnie nic ich z nimi nie łączy, że nawet ich nie lubią! Przypomniało mi się jak jeden użytkownik założył ostatnio temat, że chciałby mieć dziewczynę, która będzie ładna, czuła i będzie go podziwiać. No jeśli faceci kierują się takimi kryteriami przy wyborze partnerek to nie rozumiem totalnie późniejszego zdziwienia, że związki tak szybko się rozpadają - no bo jak mają się utrzymać skoro są puste, płytkie i tych ludzi tak naprawdę nic nie łączy...?

701 Ostatnio edytowany przez Husky (2017-01-04 17:15:31)

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Ja powiem tylko, że jest to zwyczajnie przykre, że musimy się na tym forum użerać z tak prymitywnymi, prostackimi i zwyczajnie chamskimi postawami, jak na przykład ta prezentowana przez X77.
W innym wątku trwała dyskusja o tym jakie kobiety są niedobre, bo popychane przez pijanego faceta, śmią się bronić, zamiast go uszanować.
Coś tu jest mocno nie tak, koniec, kropka.

702

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
lacrimosa napisał/a:
X77 napisał/a:

lacrimosa A ja widzę u ciebie wielką frustrację, bo bardzo przeszkadza co niektórym z was to, że robię wam niedźwiedzią przysługę, mówiąc wszystkich facetom których nie chcecie, żeby w razie czego nie dawali się wam wykorzystywać. big_smile
I wierz mi, dla mnie to żadną stratą nie będzie jak dostanę bana. smile
A tak.... prawiczkiem pragnącym dziewicy już dawno nie jestem.

To chyba Ci się fora pomyliły, bo tutaj siedzą w większości kobiety. Nauczaj na forum dla frustratów, jaśnie oświecony. Jeśli ban nie będzie stratą, to po co jeszcze tu siedzisz? Nudzi Ci się?

Może dlatego, że jeszcze pozostało mi jeszcze ta resztka dobrej woli... chociaż, może też powinienem dać sobie z tym spokój, bo jak młodych chłopców doświadczenie nie nauczy, to chyba nic im nie pomoże. Podobnie jak z większością kobiet płaczących na tym forum czy nawet w realu. W realu właśnie miałem sytuację... ale nie będę tego opowiadał to i tak przeczytanie tylko to co chcecie przeczytać przeciwko mnie. Zresztą już nie muszę się wam tłumaczyć. Myślcie sobie o mnie co chcecie.

A co do wartościowych kobiet, to owszem istnieją jeszcze takie które:
- Nie zwalają całych win i pretensji za wszystkich facetów za popełniony błąd
- Nie powtarzają po raz n'ty popełnionych błędów
- Potrafią zrozumieć, że nie każdy facet chce być ojczymem i nie wyzywają go za to ani mu nie złorzeczą.
- Nie wykorzystują innych, tym bardziej wiedząc że któremuś się ona podoba
- Uczciwie podchodzą do drugiej osoby w związku i są szczere zawsze, a nie tylko wtedy gdy chcą komuś dopiec.
- Widząc kogoś kto ma problemy, nawet jeśli mu nie pomoże, to nie próbuje go dobijać, kpić się z niego itp.
- Nie stosują fałszywych gierek czy kłamstw by coś osiągnąć od kogoś itp.
- Nie traktują innych instrumentalnie
- Atakują tylko tego kto naprawdę jest winny danej sytuacji a nie kogoś innego tylko dlatego że jest "słabszy" i że trzeba się na kimś wyżyć.
- Nie są hipokrytkami, nie stosują wybiórczej moralności, czy moralności Kalego.
itp.

Nawet na tym forum widziałem takie kobiety. Tyle, że stanowią mniejszość. Ja do takich nic nie mam.

703

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Ale dlaczego kierujesz to do KOBIET, podczas kiedy takimi samymi "wadami" charakteryzują się obie płcie, bo po prostu LUDZIE są różni.
Tutaj często wypowiadają się kobiety, które doznały krzywdy czy wręcz przeżyły traumę i potrzebują wsparcia, a nie pogardy, że związała się z katem, bo "widziały gały co brały". Nie masz pojęcia o mechanizmach psychologicznych i kiepsko u Ciebie z empatią - ok. Ale to chociaż nie mów o ogólnoludzkich przywarach, jak o kobiecej przypadłości, bo to jest właśnie seksizm w czystym wydaniu.

704 Ostatnio edytowany przez X77 (2017-01-04 18:10:10)

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
derridianka napisał/a:

X77, jedziesz po kobietach, że są głupie i naiwne i wybierają głównie na partnerów gnojów, ale jakoś zupełnie obojętnie przechodzisz obok faktu, że sporo facetów to gnoje :- ) I niestety faceci też dokonują fatalnych, płytkich wyborów, kierując się urodą, a potem po iluś tam latach, kiedy zauroczenie przeminie, okazuje się, że nie mogą znieść tych swoich żon, że kompletnie nic ich z nimi nie łączy, że nawet ich nie lubią! Przypomniało mi się jak jeden użytkownik założył ostatnio temat, że chciałby mieć dziewczynę, która będzie ładna, czuła i będzie go podziwiać. No jeśli faceci kierują się takimi kryteriami przy wyborze partnerek to nie rozumiem totalnie późniejszego zdziwienia, że związki tak szybko się rozpadają - no bo jak mają się utrzymać skoro są puste, płytkie i tych ludzi tak naprawdę nic nie łączy...?

Kiedyś jeździłem też i po facetach-gnojach, bardzo przejmowałem taką czy inną kobietą, pocieszałem, wspierałem... ale wiesz, za dużo mnie to wszystkiego kosztowało, zwłaszcza jak kiedyś byłem w jednej z nich zakochany. Nie będę opisywał co czułem jak dziewczyna, poza którą świata, po raz kolejny wróciła do tamtego śmiecia mimo iż ten ją pobił. Nie będę dalej się nad tym rozwodził. Po prostu pewnego dnia coś we mnie pękło i zrozumiałem, że takimi kobietami nie warto się przejmować ani poświęcać dla nich czasu, nerwów, ani być dla nich "za dobrym".
Bo skoro tacy ją pociągają, to należy przyjąć że coś z nią jest nie tak, że ona nie jest taka cudowna, jak by się wydawało.

I nie, wcale nie przechodzę obojętnie wobec gnojów, nie mam do nich szacunku itd. Tylko że już tak się tym nie przejmuję jak kiedyś, bo wiem, że normalna i mądra osoba to z takimi nie będzie chciała mieć do czynienia.
I zgadzam się, ze są faceci, którzy dokonują takich głupich płytkich wyborów... tylko zauważyłem też, że oni częściej wyciągają wnioski ze swoich błędów i szukają następnej osoby z większą ostrożnością, patrząc na coś więcej niż tylko urodę. W każdym bądź razie nie jestem w stanie sobie przypomnieć faceta, który po raz kolejny wraca do tej samej kobiety która go poniewierała. Choć możliwe że i tacy istnieją.

W sumie to dochodzę do wniosku, że każdy wybór należy uszanować o ile ktoś będzie gotów za niego ponieść ewentualne konsekwencje, a nie zwalać je na kogoś(czyt. na osoby trzecie) i jeszcze mieć do kogoś ogromne pretensje o to, że ktoś nie chce się poświęcać. Bo nikt takiego obowiązku nie ma. Właśnie o tym, często to powtarzam, za co głównie spotykam się z takimi komentarzami jak pierwsze zdanie z wypowiedzi 701 Husky.

705

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

To prawda, że są takie kobiety, których ciągnie do facetów - gnojków, ale to nie jest ogół kobiet, a tacy jak ty robiąc takie uogólnienia na podstawie wątków na forach, krzywdzą kobiety jak i młodych niedoświadczonych chłopców, którym krzywicie światopogląd. Młodzi chłopcy mają skłonność do pisania w internecie żaląc się na swoje pierwsze niepowodzenia, które zdarzają się każdemu, a tu takie sępy się zlatują od razu i tworzą "kółko wzajemnej adoracji w jadzie i frustracji", nakręcając się, pokazując sobie przykłady kobiet takich i owakich, zapominając, że na świecie jest całe spektrum różnych kobiet i ich różnych preferencji.


Jak ktoś prowadzi życie głównie internetowe, to nic dziwnego, że będzie miał do czynienia głównie z bajorem moralnym, intelektualnym, życiowym - bo ludzie szczęśliwi, spełnieni, rzadziej szukają forów, by się wyżalić. Tacy ludzie owszem, też używają internetu i forów, ale w innych celach. A zagubione jednostki będą tworzyć tematy o swoich nieszczęśliwych związkach, podczas, gdy szczęśliwe nie będą tracić czasu, tylko cieszyć się tym szczęściem na żywo...

706

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

STOP! Raz jeszcze proszę o uszanowanie faktu, że wszyscy jesteśmy na kobiecym forum i my, kobiety, NIE ŻYCZYMY SOBIE obrażania nas - ani w sposób bezpośredni, ani zawoalowany. Nikt nie ma obowiązku przebywania tutaj, nawet jeśli czuje ogromną potrzebę misji do spełnienia. Jeśli któryś z panów chce służyć swoją życiową wiedzą i dzielić się doświadczeniem, zawsze będzie mile widziany, jeśli jednak cel pobytu wyraźnie odbiega od regulaminu, którego znajomość i akceptację podczas rejestracji potwierdza każdy Użytkownik Netkobiet, to niestety będziemy zmuszone traktować to jak naruszenie obowiązujących zasad, co łączy się z określonymi konsekwencjami.

W tym miejscu bardzo proszę wszystkich uczestników dyskusji o merytoryczną, kulturalną wymianę zdań, powstrzymanie się od wzajemnych ataków, jak również o powrót do głównego tematu wątku. Najbardziej rażące posty zostaną usunięte, a równocześnie uprzedzam, że od tej chwili będziemy podejmować bardziej radykalne działania. 
Z pozdrowieniami, Olinka

707

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Nikt tutaj przecież personalnie nie obraża i nie odnosi się do konkretnej kobiety, chodzi o ogół, a nie o jednostkę. Winne są obie strony po równo i faceci i kobiety tak samo. Z obu stron są zdrady kłamstwa itd. Mi bardziej chodziło o to, że ludzie w dzisiejszych czasach nie potrafią stworzyć trwałej relacji, która by trwała latami i nie była oparta na jakiś gierkach, podstępach. Oczywiście nie wszyscy, ale zdecydowana większość się do tego nie nadaje. Wystarczy się rozejrzeć wokół siebie i samemu to można zobaczyć. Rozwodów jest masa przecież. Czy opisywanie stanu faktycznego jest frustracją ? No nie, chyba, że ktoś ma problem i myli pojęcia to już jego sprawa. Co do kobiet to cóż... Po prostu bardzo duża część z nich stosuje różnego rodzaju gierki i testy. Zazwyczaj podświadomie, nie zdając sobie z tego sprawy. Zazwyczaj usłyszymy od kobiety tekst, że szuka faceta dobrego, miłego i w ogóle do rany przyłóż powinien być. A gdy on jest taki to kobiecie się to nudzi i idzie do jakiegoś szalonego kolesia, który po czasie okazuję się zwykłym ch*jem i kopię ją w tyłek. I podkreślam nie wszystkie kobiety tak robią, ale większość tak. Gdzie tu sens i logika jest ? Nie ma jej w ogóle, ale taki jest stan faktyczny. Faceci też są winni i też odwalają takie numery. Co do jednych i drugich takich jednostek mam szczere obrzydzenie. Bo nie potrafię zrozumieć, jak można przeskoczyć od tak sobie z jednej osoby na drugą po kilku latach wspólnego życia. Dlatego też nie jest łatwym zadaniem znalezienie osoby, która się kieruje w życiu zasadami moralnymi i posiada honor i odwagę, żeby nawet jak zdradzi przyszła i powiedziała to w twarz i się rozstała jak człowiek, a nie kręciła jakieś głupoty i wymyślała bzdurne historyjki. Tak to już jest i tyle.

708

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
nicebatman napisał/a:

Nikt tutaj przecież personalnie nie obraża i nie odnosi się do konkretnej kobiety, chodzi o ogół, a nie o jednostkę. Winne są obie strony po równo i faceci i kobiety tak samo. Z obu stron są zdrady kłamstwa itd. Mi bardziej chodziło o to, że ludzie w dzisiejszych czasach nie potrafią stworzyć trwałej relacji, która by trwała latami i nie była oparta na jakiś gierkach, podstępach.

Częściowo się zgodzę, że spora część ludzi ma z tym problem. Moim zdaniem w związkach pojawia się zbyt dużo kalkulacji a zbyt mało wkłada się wysiłku w kształtowanie pewnych kompromisów. Należy jednak pamiętać, że o ile w związkach kompromisy są niezbędne to w miłości pojęcie kompromisu nie istnieje.


nicebatman napisał/a:

Wystarczy się rozejrzeć wokół siebie i samemu to można zobaczyć. Rozwodów jest masa przecież.

Moim zdaniem jest to spowodowane tym, że ludzie coraz częściej idą na łatwiznę. Z jednej strony czasem wychodzi niedojrzałość a z drugiej brak chęci naprawienia wzajemnych relacji. "JA" zastępuje "MY. Co nie znaczy naturalnie że należy rezygnować niejako z pewnych osobistych standardów.


nicebatman napisał/a:

Po prostu bardzo duża część z nich stosuje różnego rodzaju gierki i testy. Zazwyczaj podświadomie, nie zdając sobie z tego sprawy.

No niestety przykładem są choćby sławetne "shit testy", chociaż to czubek góry lodowej.

nicebatman napisał/a:

Zazwyczaj usłyszymy od kobiety tekst, że szuka faceta dobrego, miłego i w ogóle do rany przyłóż powinien być.

Co nie znaczy, że powinien być ciapą.

nicebatman napisał/a:

A gdy on jest taki to kobiecie się to nudzi i idzie do jakiegoś szalonego kolesia, który po czasie okazuję się zwykłym ch*jem i kopię ją w tyłek.

Tutaj należałoby zadać sobie pytanie dlaczego czasami kobiety wolą "dupków" (pardon)/ a mężczyzni czasami kochają zołzy.

nicebatman napisał/a:

Dlatego też nie jest łatwym zadaniem znalezienie osoby, która się kieruje w życiu zasadami moralnymi i posiada honor i odwagę, żeby nawet jak zdradzi przyszła i powiedziała to w twarz i się rozstała jak człowiek, a nie kręciła jakieś głupoty i wymyślała bzdurne historyjki.

Myślę, że wbrew pozorom to nie jest aż tak trudne... tyle że im więcej osób się poznaje tym większe szanse na spotkanie takiej osoby. Wielu ludzi narzeka że nie może spotkać takich osób ale zazwyczaj gdy zadaje im pytanie: Ile całkowicie nowych osób poznajesz tygodniowo... albo " Z iloma nieznajomymi dziewczynami rozmawiasz tygodniowo" to następuje konsternacja. Zasada jest trochę jak z loterią, chociaż to smutne porównanie. Im więcej losów kupisz tym bardziej zwiększasz swoje szanse. W tym przypadku płacisz swoim czasem.

Ale jak mówiłem, to moje skromne zdanie. smile

709

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
Tom94 napisał/a:

Widzę że komuś chciało się odgrzebywać tak stary temat, jestem pod wrażeniem.
Bez względu na to czy odgrzebano mój temat ze względu na trolling czy nie to tak czy siak dostałem kilka maili z zapytaniem o to jak dalej potoczyła się moja historia tak więc pozwolę sobie na krótkie wyjaśnienie.

Tak więc pomimo tego iż od założenia tematu minęło prawie 3 lata to ja w dalszym ciągu pozostałem w tym samym miejscu gdzie byłem przedtem.
Mimo chęci i zmiany nastawienia i wielu prób w dalszym ciągu zaliczałem porażkę za porażką co spowodowało iż w tym roku kompletnie odpuściłem sobie próby znalezienia dziewczyny, chyba najzwyczajniej w świecie trochę spuściłem z tonu.
Co prawda jakieś nadzieje się pojawiały od czasu do czasu jednakże tylko na tym się kończyły i tak naprawdę nic nie zmieniły.

Tak teraz za 2h będziemy mieć nowy rok i lada moment stuknie mi 23 lata więc moim noworocznym postanowieniem będzie całkowita rezygnacja z prób znalezienia dziewczyny.
Najwidoczniej ta sfera nie jest dla mnie i niezależnie od tego co bym zrobił to wynik byłby i tak ten sam a że człowiek ma coś cennego zwanym zdrowiem tak też nienajlepszym pomysłem jest świadome torturowanie psychicznie, najzwyczajniej tkwienie w błędnym kole jest bez sensu.

Kończąc pragnę pozdrowić wszystkich i życzyć szczęśliwego nowego roku.
Szkoda że bez happy endu kończy się moja historia ale cóż, nie zawsze triumfuje te najlepsze zakończenie prawda?

Pozdrawiam

No cóż. Ja i tak Cię podziwiam za samozaparcie bo w końcu powiedziałeś sobie, że odpuszczasz i się tego trzymasz. Ja bardzo często sobie to powtarzam (zwykle po nieudanej próbie) a potem i tak próbuję dalej by zebrać kolejny oklep ale to pewnie dlatego, że jakoś z wiekiem coraz ciężej radzę sobie z samotnością i naiwnie myślę, że jak jakaś nowa twarz się pojawi to może będzie to właśnie ta. A jestem rok starszy od Ciebie, za 2 miechy stuknie mi 24.  Do tego dochodzi presja rodziny, nie traktuję tego do końca poważnie ale gadanie, że taki facet jak ja, któremu nic nie brakuje nie może znaleźć sobie nikogo, coraz bardziej zaczynam frustrować. Nie jestem żadnym dupkiem, po prostu staram się nie być nachalny, ale może właśnie trzeba takim być?

710

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
alecrim napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Widzę że komuś chciało się odgrzebywać tak stary temat, jestem pod wrażeniem.
Bez względu na to czy odgrzebano mój temat ze względu na trolling czy nie to tak czy siak dostałem kilka maili z zapytaniem o to jak dalej potoczyła się moja historia tak więc pozwolę sobie na krótkie wyjaśnienie.

Tak więc pomimo tego iż od założenia tematu minęło prawie 3 lata to ja w dalszym ciągu pozostałem w tym samym miejscu gdzie byłem przedtem.
Mimo chęci i zmiany nastawienia i wielu prób w dalszym ciągu zaliczałem porażkę za porażką co spowodowało iż w tym roku kompletnie odpuściłem sobie próby znalezienia dziewczyny, chyba najzwyczajniej w świecie trochę spuściłem z tonu.
Co prawda jakieś nadzieje się pojawiały od czasu do czasu jednakże tylko na tym się kończyły i tak naprawdę nic nie zmieniły.

Tak teraz za 2h będziemy mieć nowy rok i lada moment stuknie mi 23 lata więc moim noworocznym postanowieniem będzie całkowita rezygnacja z prób znalezienia dziewczyny.
Najwidoczniej ta sfera nie jest dla mnie i niezależnie od tego co bym zrobił to wynik byłby i tak ten sam a że człowiek ma coś cennego zwanym zdrowiem tak też nienajlepszym pomysłem jest świadome torturowanie psychicznie, najzwyczajniej tkwienie w błędnym kole jest bez sensu.

Kończąc pragnę pozdrowić wszystkich i życzyć szczęśliwego nowego roku.
Szkoda że bez happy endu kończy się moja historia ale cóż, nie zawsze triumfuje te najlepsze zakończenie prawda?

Pozdrawiam

No cóż. Ja i tak Cię podziwiam za samozaparcie bo w końcu powiedziałeś sobie, że odpuszczasz i się tego trzymasz. Ja bardzo często sobie to powtarzam (zwykle po nieudanej próbie) a potem i tak próbuję dalej by zebrać kolejny oklep ale to pewnie dlatego, że jakoś z wiekiem coraz ciężej radzę sobie z samotnością i naiwnie myślę, że jak jakaś nowa twarz się pojawi to może będzie to właśnie ta. A jestem rok starszy od Ciebie, za 2 miechy stuknie mi 24.  Do tego dochodzi presja rodziny, nie traktuję tego do końca poważnie ale gadanie, że taki facet jak ja, któremu nic nie brakuje nie może znaleźć sobie nikogo, coraz bardziej zaczynam frustrować. Nie jestem żadnym dupkiem, po prostu staram się nie być nachalny, ale może właśnie trzeba takim być?

Myślę że i ty sobie odpuścisz na dobre jak twoja sytuacja się nie zmieni, to naturalna kolej rzeczy w końcu.
A co do tej presji to i ona kiedyś minie, mi rodzina do tej pory robi jakieś przytyki odnośnie braku dziewczyny znajomi tak samo ale mnie to już nie rusza ani nie denerwuje ani nie smuci, po prostu totalnie zobojętniałem na to a nawet czasem sobie z tej sytuacji pożartuje.
A w kwestii nachalności czy też jej braku to myślę że to nie ma wielkiego znaczenia, jeśli się podobasz dziewczynie to na wiele rzeczy przymknie oko, nawet na nachalność.

711

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Mam 25 lat i nigdy nie miałem dziewczyny. CO JEST GRANE SZANOWNI?

712

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

ja mam 23 lata i tez nigdy nie mialem dziewczyny i wcale z tego powodu nie narzekam,bo mam duzo czasu na hobby.A dziewczyny ni emam pewnie dlatego ze nie mam do tego warunkow(auta,pracy bo studiuje dziennie,i rodzicow albo dziadkow  ktorzy by mi dali jakies pieniadze).

713

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Chyba czegoś tu nie rozumiem...

W czym przeszkadza brak auta a tym bardziej studia, nawet dzienne? Kaman...

714

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(
Metyl napisał/a:

Chyba czegoś tu nie rozumiem...

W czym przeszkadza brak auta a tym bardziej studia, nawet dzienne? Kaman...

A brak rodziców albo dziadków rozumiesz? To mi wytłumacz big_smile

715

Odp: Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Brak auta -> biedak, ekhem dzisiaj dziewczyny na to mówią "brak zaradności".

Studia dzienne -> brak czasu jeśli ktoś naprawdę się rozwija, a nie klepie pedagogikę, czy inne bezpieczeństwo wewnętrzne.

Ale ogólnie szkoda strzępić ryja, bo im nie wytłumaczysz.

Posty [ 651 do 715 z 748 ]

Strony Poprzednia 1 … 9 10 11 12 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mam 20 lat i nigdy nie miałem dziewczyny :(

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026