netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Żona sądzi że jestem niewierny

276 odpowiedzi21 397 wyświetleńzałożony przez filmowiec, 09.02.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Żona sądzi że jestem niewierny

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 277 ]

196

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny
Janix2 napisał/a:
poly28 napisał/a:
Janix2 napisał/a:

Koleżanka ma 68 lat... ale seans był boski. smile

Acha.. smile wolę nie pytać ile Ty masz?..

A po co Ci to? Jak to się  mówi: psy na lata się nie gryzą".
A tak poza tym to Kowalczyk złoty medal zdobyła smile

No tak serio to taka zwykła kobieca ciekawość mnie zżera ile ma lat facet,któremu trzeba postawić pomnik(Janix bez przesady,wyrzuć te myśli wink) za te wszystkie życiowe wypowiedzi,za sposób myślenia który ujmuje kobiety.

No ale ok nie chcesz to nie pisz, najwyżej mnie zeżere smile

197 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2014-02-13 15:03:15)

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny
poly28 napisał/a:
Janix2 napisał/a:
poly28 napisał/a:

Acha.. smile wolę nie pytać ile Ty masz?..

A po co Ci to? Jak to się  mówi: psy na lata się nie gryzą".
A tak poza tym to Kowalczyk złoty medal zdobyła smile

No tak serio to taka zwykła kobieca ciekawość mnie zżera ile ma lat facet,któremu trzeba postawić pomnik(Janix bez przesady,wyrzuć te myśli wink) za te wszystkie życiowe wypowiedzi,za sposób myślenia który ujmuje kobiety.

No ale ok nie chcesz to nie pisz, najwyżej mnie zeżere smile

1. Postawić coś trzeba, niekoniecznie pomnik.
2.Ciekawość -1 stopień do piekła.
3"ujmuje kobiety" - powiedz to mojej bezdusznej żonie smile
Jedna z tych liczb jest prawdziwa: 18,28,38.48,58,68,78.
I jeszcze jedno: ile byście chciały żebym miał lat? smile

198 Ostatnio edytowany przez Dolly85 (2014-02-13 15:06:27)

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny

heheh.. myślę że pierwsza i ostatnia liczba na pewno odpada, mam rację prawda?

38? chciałabym żebyś miał tyle lat smile jakkolwiek to zabrzmi

199 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2014-02-13 15:09:00)

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny
poly28 napisał/a:

heheh.. myślę że pierwsza i ostatnia liczba na pewno odpada, mam rację prawda?

Masz rację, prawda. Mało tego, następna para też odpada. Dać Wam linka do mojego profilu na FB albo NK? smile

200

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny
Janix2 napisał/a:
poly28 napisał/a:

heheh.. myślę że pierwsza i ostatnia liczba na pewno odpada, mam rację prawda?

Masz rację, prawda. Mało tego, następna para też odpada. Dać Wam linka do mojego profilu na FB albo NK? smile

dać dać wszystko się wyjaśni wink

201 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2014-02-13 15:18:09)

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny
poly28 napisał/a:
Janix2 napisał/a:
poly28 napisał/a:

heheh.. myślę że pierwsza i ostatnia liczba na pewno odpada, mam rację prawda?

Masz rację, prawda. Mało tego, następna para też odpada. Dać Wam linka do mojego profilu na FB albo NK? smile

dać dać wszystko się wyjaśni wink

Podać też inne smile wymiary i rok produkcji mojego Porsche/ smile
A może założyć topic na forum : ile lat ma Janix2 ? smile
Chyba pójdę napić się piwa smile
Poly, mam wrażenie że chętnie jakiś filmik byś obejrzała u mnie (z własną piżamą)? smile

202

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny
Janix2 napisał/a:
poly28 napisał/a:
Janix2 napisał/a:

Masz rację, prawda. Mało tego, następna para też odpada. Dać Wam linka do mojego profilu na FB albo NK? smile

dać dać wszystko się wyjaśni wink

Podać też inne smile wymiary i rok produkcji mojego Porsche/ smile

rok produkcji co najmniej smile Janix inne wymiary już przecież podałeś! wink

203

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny

Ehhh te żony. One zawsze są bezduszne:)

204 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2014-02-13 15:21:53)

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny
baziula napisał/a:

Ehhh te żony. One zawsze są bezduszne:)

No...idealnie trafiłaś smile. A tak dla ciekawych i serio to z kobitą ostatni raz kochałem się w marcu 2013 roku.

205

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny

Oj chyba Janix czuje że go napastuję smile

206 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2014-02-13 15:25:53)

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny
poly28 napisał/a:

Oj chyba Janix czuje że go napastuję smile

Sorry ale bez pastowania, wolę na sucho i w moim związku kobieta opiera się tylko o szafę smile
https://www.facebook.com/22cmdlugiigrubywpotrzebienatychmiast smile

207

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny
Janix2 napisał/a:
baziula napisał/a:

Ehhh te żony. One zawsze są bezduszne:)

No...idealnie trafiłaś smile. A tak dla ciekawych i serio to z kobitą ostatni raz kochałem się w marcu 2013 roku.

Bożesz Ty Mój.. to musiałeś być niegrzeczny,że tak surowo Cię ukarała

208 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2014-02-13 15:30:07)

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny
poly28 napisał/a:
Janix2 napisał/a:
baziula napisał/a:

Ehhh te żony. One zawsze są bezduszne:)

No...idealnie trafiłaś smile. A tak dla ciekawych i serio to z kobitą ostatni raz kochałem się w marcu 2013 roku.

Bożesz Ty Mój.. to musiałeś być niegrzeczny,że tak surowo Cię ukarała

Noo...Tylko w związku seks nie może być jak kara i nagroda. Nieprawdasz?
Zresztą Poly nie ciąg mnie za język. smile

209

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny
Janix2 napisał/a:
poly28 napisał/a:
Janix2 napisał/a:

No...idealnie trafiłaś smile. A tak dla ciekawych i serio to z kobitą ostatni raz kochałem się w marcu 2013 roku.

Bożesz Ty Mój.. to musiałeś być niegrzeczny,że tak surowo Cię ukarała

Noo...Tylko w związku seks nie może być jak kara i nagroda. Nieprawdasz?

No właśnie problem w tym,że może...  ale nie powinien.

210 Ostatnio edytowany przez Dolly85 (2014-02-13 15:33:20)

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny
Janix2 napisał/a:
poly28 napisał/a:
Janix2 napisał/a:

No...idealnie trafiłaś smile. A tak dla ciekawych i serio to z kobitą ostatni raz kochałem się w marcu 2013 roku.

Bożesz Ty Mój.. to musiałeś być niegrzeczny,że tak surowo Cię ukarała

Noo...Tylko w związku seks nie może być jak kara i nagroda. Nieprawdasz?
Zresztą Poly nie ciąg mnie za język. smile

Dobrze, jak nie chcesz to nie będę Cie ciągnąć za język, ach zapomniałam o uśmiechu smile

211 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2014-02-13 15:38:03)

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny
poly28 napisał/a:

[
No właśnie problem w tym,że może...  ale nie powinien.

Poly, nie może. Jak seks jest karą i nagrodą to ja wolę robótki ręczne smile.

212 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2014-02-13 17:51:39)

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny
poly28 napisał/a:
Janix2 napisał/a:
poly28 napisał/a:

Bożesz Ty Mój.. to musiałeś być niegrzeczny,że tak surowo Cię ukarała

Noo...Tylko w związku seks nie może być jak kara i nagroda. Nieprawdasz?
Zresztą Poly nie ciąg mnie za język. smile

Dobrze, jak nie chcesz to nie będę Cie ciągnąć za język, ach zapomniałam o uśmiechu smile

No bez obrazy... mówiłem tylko o nieciągnięciu za język, inne partie ciała jak najbardziej. smile

213

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny

Przypominam, że off top jest sprzeczny z naszym regulaminem. Miejsce na luźne pogawędki jest w netkafejkach, a tutaj mamy z góry narzucony temat. Proszę o powrót dyskusji na właściwe tory. Jednocześnie zachęcam do zapoznania się z regulaminem, w którym wyraźnie zostało zaznaczone, aby nie pisać postów jeden pod drugim. Chcąc coś dopisać do poprzedniej wypowiedzi, należy skorzystać z funkcji ,,edytuj".
Z góry dziękuję i pozdrawiam. Mod. Olinka

214

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny

Dla mnie seks nie jest nagrodą- bo niby za co??
A jego brak karą w zasadzie mógłby być,sama jestem na etapie wielkiej chęci ukarania w taki sposób swojego męża.

215

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny
Janix2 napisał/a:
poly28 napisał/a:
Janix2 napisał/a:

Noo...Tylko w związku seks nie może być jak kara i nagroda. Nieprawdasz?
Zresztą Poly nie ciąg mnie za język. smile

Dobrze, jak nie chcesz to nie będę Cie ciągnąć za język, ach zapomniałam o uśmiechu smile

No bez orazy... mówiłem tylko o nieciągnięciu za język, inne partie ciała jak najbardziej. smile

No tak, to daj palec pociągnę za rękę

216

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny

A wracając do tematu. Coż w sumie trudno już coś więcej dodać.

Filmowiec ma wspaniaą przyjaciółkę. Upierdliwą żonę, która niczego nie rozumie.
Uważa że to żona ma się dostosować do wszystkiego. Z ostatnich postów wynika, że przyjażń kwitnie, małżństwo niekoniecznie. No i tak.

217

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny
Olinka napisał/a:

Przypominam, że off top jest sprzeczny z naszym regulaminem. Miejsce na luźne pogawędki jest w netkafejkach, a tutaj mamy z góry narzucony temat. Proszę o powrót dyskusji na właściwe tory. Jednocześnie zachęcam do zapoznania się z regulaminem, w którym wyraźnie zostało zaznaczone, aby nie pisać postów jeden pod drugim. Chcąc coś dopisać do poprzedniej wypowiedzi, należy skorzystać z funkcji ,,edytuj".
Z góry dziękuję i pozdrawiam. Mod. Olinka

Moderatorka ma rację. Odbiegamy od tematu. Kiedyś napiszę post jak kobiety patrzą na mężczyzn po paru postach. Dla wnikliwych "detektywów"-po przeczytaniu moich postów macie jak na tacy podane: wiek, status w związku, potrzeby i oczekiwania.
Do filmowca. Co robisz aby podreperować związek? Rozmawiasz ze swoją "dziecinną" żoną, czy ciche dni?
Nie tłumacz jej tak jak nam że wszystko jest OK bo tylko po....sz sprawę. Pisałem już - "paliłem ,ale się nie zaciągałem".
Szanuj swoją żonę, jej poglądy, wartości, uczucia. Nie neguj, staraj się zrozumieć, i rozmawiać. Ale skoro rozumujesz tak

filmowiec napisał/a:

Janix, nie, nie czaję. Nie czaję, że moim błędem jest odebranie telefonu od przyjaciółki i wysłuchanie, że - jak twierdzi - przejmuje się, że moja żona się do niej nie odzywa. Chyba, że chodziło o błąd z nocą, to już napisałem, że następnym razem będę się konsultował z małżonką, bez względu na porę.

to sorry kolego. Brnij dalej w to, już niedługo będziesz singlem. sad

218

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny

Wydaje mi się,że autor wątku jest zadowolony z tego,że żonka wróciła i tylko zagląda tu z czystej ciekawości co kto dodał i nie będzie się tu więcej udzielał

219

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny
poly28 napisał/a:

Wydaje mi się,że autor wątku jest zadowolony z tego,że żonka wróciła i tylko zagląda tu z czystej ciekawości co kto dodał i nie będzie się tu więcej udzielał

Normalnie tepota Filmowca tak mnie zrazila, ze myslalam ze juz sie nie odezwe...
ale moze on NAPRAWDE jest tak glupi w tej kwestji, ze tego nie rozumie.


A wiec Filmowiec:

Twoja zona to madra, ceniaca swoja wartosc i rozsadna kobieta.
Jej zachowanie jest jak najbardziej normalne.

Jej ex przyjaciolka , jest falszywa, bo zostala na noc sam na sam z jej mezem.

Jestes atrakcyjny dla przyjaciolki wlasnie dlatego ze jestes mezem i poznala Cie jako meza przyjaciolki, jesli nadal nie bedziesz lojalny w stosunku do wlasnej zony i utrzymywal z ,,przyjaciolka" jakikolwiek kontakt, to Twoja zona Cie porzuci, co za tym idzie przestaniesz byc atrakcyjny dla przyjaciolki i ostatecznie zostaniesz SAM....

wez pod uwage, ze ta ,,przyjaciolka" to wydmuszka ktora w oczach naiwnego mezczyzny wyglada fajnie, a w srodku co ?... panienka do towarzystwa dla zonatych facetow...fuj!

Jestem pewna, ze taki typ jak Janix rozeznal by sytuacje na starcie i nawet by nie dopuscil,
do zaistnienia tak banalnej sytuacji ktora niestety moze byc oplakana w skutkach sad
Moze wez cos dziobnij od niego , bo jak to sie mowi:,, zdechniesz glupi".

Najwazniejsze Filmowiec:

PRZESTAN GADAC O WLASNEJ ZONIE Z OBCA BABA;
najlepiej wogole przestan z nia gadac z wiadomych przyczyn i pozwol, ze te sprawe zalatwia obie panie miedzy soba!

220 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2014-02-14 12:15:12)

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny
Doonna napisał/a:

,,przyjaciolka" to wydmuszka

Dokładnie, jakby nie patrzeć na to słowo smile

Doonna napisał/a:

ze taki typ jak Janix

Jaki znowu "TYP", z pod ciemnej gwiazdy? smile

221

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny
Janix2 napisał/a:

Jaki znowu "TYP", z pod ciemnej gwiazdy? smile

Nie wiem czy z pod ciemnej,
ale musiala byc tlusta, bo jednak troche oleju Ci przez czapke nasiaklo big_smile

222 Ostatnio edytowany przez filmowiec (2014-02-14 14:15:56)

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny
Doonna napisał/a:

Twoja zona to madra, ceniaca swoja wartosc i rozsadna kobieta.
Jej zachowanie jest jak najbardziej normalne.

Dzięki, miło mi, że doceniasz moją żonę. Tylko jestem ciekaw na jakiej podstawie, skoro jej nie znasz. Aczkolwiek masz rację.

Doonna napisał/a:

Jej ex przyjaciolka , jest falszywa, bo zostala na noc sam na sam z jej mezem.

Znów: na jakiej podstawie oceniasz przyjaciółkę? Możesz ją ocenić tylko na podst. moich subiektywnych przekazów, które pewnie zaprezentowały ją w Twoich oczach w ten bardzo negatywny sposób. Prawdopodobnie fałszywie.

Doonna napisał/a:

Jestes atrakcyjny dla przyjaciolki wlasnie dlatego ze jestes mezem i poznala Cie jako meza przyjaciolki, jesli nadal nie bedziesz lojalny w stosunku do wlasnej zony i utrzymywal z ,,przyjaciolka" jakikolwiek kontakt, to Twoja zona Cie porzuci, co za tym idzie przestaniesz byc atrakcyjny dla przyjaciolki i ostatecznie zostaniesz SAM....

Dosyć mocno wybiegłaś w przyszłość. Wątpię bym był atrakcyjny dla jakiejkolwiek kobiety,a tym bardziej tylko przez wzgląd bycia mężem. A może rzeczywiście to mój jedyny atut. Ale wtedy przyjaciółka musiałaby być w naprawdę ciężkiej desperacji. A to bardzo karkołomna próba oceny takiej osoby tylko po przeczytaniu kilku, nacechowanych subiektywnie, krótkich postów.

Doonna napisał/a:

wez pod uwage, ze ta ,,przyjaciolka" to wydmuszka ktora w oczach naiwnego mezczyzny wyglada fajnie, a w srodku co ?... panienka do towarzystwa dla zonatych facetow...fuj!

To po Twoich postach można raczej wyczuć sporą wrogość do "przyjaciółek". Mógłbym się nawet pokusić o przypuszczenie, że jakaś "przyjaciółka" wyrządziła Ci dużą krzywdę. Ale Cię nie znam, więc nawet nie ośmielę się zapytać, aby Cię nie urazić.

Doonna napisał/a:

Jestem pewna, ze taki typ jak Janix rozeznal by sytuacje na starcie i nawet by nie dopuscil,
do zaistnienia tak banalnej sytuacji ktora niestety moze byc oplakana w skutkach sad
Moze wez cos dziobnij od niego , bo jak to sie mowi:,, zdechniesz glupi".

Jestem pewny że Janix wyciska jeszcze 200 kg na klatę i pachnie fiołkami po treningu. Więc dziobanie do niego i tak nie sprawi, że będę taki super jak on. Daruję więc to sobie.

Doonna napisał/a:

Najwazniejsze Filmowiec:

PRZESTAN GADAC O WLASNEJ ZONIE Z OBCA BABA;
najlepiej wogole przestan z nia gadac z wiadomych przyczyn i pozwol, ze te sprawe zalatwia obie panie miedzy soba!

Nie gadam o żonie z obcymi babami. Rozmawiałem póki co to raz od tamtej nocy z przyjaciółką, że żona nie chcę z nią rozmawiać, bo straciła do niej zaufanie. I że ja nie będę przekazywał między nimi informacji. Jeśli chce się coś dowiedzieć, to niech do niej uderza. Tyle.

Jestem straszny, nie nadaję się na męża i w ogóle, cały bebe.
Ale nie oceniać mi nieznanych wam osób: przyjaciółki, tym bardziej mojej żony. Amen.

223

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny

Wyciskam na klatę 220 kg. I gadaj dalej z przyjaciółką-na zdrowie Ci to nie wyjdzie.
Filmowiec-powiedz mi, ile Ty masz lat?

224

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny

Sorry za 200. Wierzę że w marcu wyciśniesz 230.

Co mój wiek powie Tobie o moim problemie w związku?

225 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2014-02-14 14:39:48)

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny
filmowiec napisał/a:

Co mój wiek powie Tobie o moim problemie w związku?

Bo zachowujesz się jak 15-to latek.
Zaczynam myśleć że to ściema.

226

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny

czesc filmowiec
i ja sie wypowiem.

Wedlug mnie i mojego pojmowania swiata :-)) byles troche jakby to powiedziec... niedelikatny.
Istnieje przeciez cos takiego jak MY.To takie niepisane MY, ale doskonale wiemy jak sie to czuje.
I to My wlasnie zostalo naruszone. Rozumiesz co chce powiedziec?

Dzieje sie cos, obojetnie co, ale ta wiez , to niepisane prawo ( jak ja wyjezdzam takze go nie naruszasz z wlasnej , nieprzymuszonej woli )zostalo naruszone.
I dlatego Twoja zona zareagowala, jak zareagowala.
Z pewnoscia byla pewna, ze Ty tez to tak rozumiesz i Twoja lojalnosc nie pozwoli Tobie na to, by inna kobieta nocowala pod jej nieobecnosc w WASZYM domu.

Tu nie chodzi o seks, czy nieseks.
Tu chodzi o cos bardziej delikatnego.Niuanse to sa.
I albo sie to ma , albo sie tego nie ma. Tego zrozumienia

227 Ostatnio edytowany przez filmowiec (2014-02-14 15:10:21)

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny
Janix2 napisał/a:
filmowiec napisał/a:

Co mój wiek powie Tobie o moim problemie w związku?

Bo zachowujesz się jak 15-to latek.
Zaczynam myśleć że to ściema.

I mówi to ktoś, kto zrobił przez dwie strony OT w tym temacie...
I ani jednego całego posta z sensem, czy na temat. To chyba rekord

pomaranczowa 1, wielkie dzięki za post. W końcu odezwał się ktoś kto napisał coś z sensem i to bez oceniania innych, kiedy to wcale nie było potrzebne.
Myślę, że wreszcie zrozumiałem. Jeszcze raz - dzięki smile

228

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny
filmowiec napisał/a:

pomaranczowa 1, wielkie dzięki za post. W końcu odezwał się ktoś kto napisał coś z sensem i to bez oceniania innych, kiedy to wcale nie było potrzebne.
Myślę, że wreszcie zrozumiałem. Jeszcze raz - dzięki smile

prosze Cie bardzo.

Przekonaj ja teraz , ze to My jest Tobie wazne.Jak mezczyzna chce , to wie jak to zrobic.

Ale bez nachalnosci i patosu.
Pozdrawiam i powodzenia zycze

229 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2014-02-14 23:50:06)

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny
filmowiec napisał/a:
Janix2 napisał/a:
filmowiec napisał/a:

Co mój wiek powie Tobie o moim problemie w związku?

Bo zachowujesz się jak 15-to latek.
Zaczynam myśleć że to ściema.

I mówi to ktoś, kto zrobił przez dwie strony OT w tym temacie...
I ani jednego całego posta z sensem, czy na temat. To chyba rekord

Ten temat to jeden wielki OT. Dostałeś 150 postów z sensem ale oczywiście żadna odpowiedź Ci nie pasuje bo Ty czekasz na"...masz rację Filmowiec, Ty jesteś OK, tylko Twoja żona jakaś dziecinna i nie wiadomo o co jej chodzi"
Wszyscy Ci piszą że naruszyłeś pewne normy w związku i dlatego żona zachowuje się tak jak się zachowuje. Te normy to: zaufanie, wiara w partnera i w jego prawdomówność i po prostu wierność i poczucie bezpieczeństwa . Dla twojej żony związek to "my home is my castle"
czyli miejsce gdzie "  mój dom jest miejscem bezpiecznym, ciepłym i zawsze mogę tam wrócić, a nikt mnie nie wyrzuci. Jest to miejsce, gdzie mogę schować się przed swoimi problemami i przykrymi zdarzeniami, by odczuć spokój duszy. Jest to miejsce, gdzie moje największe sekrety mogą zostać nieodkryte przez otaczający świat." Tak jak Ci napisała Pomaranczowa 1 to jest to "MY". I do tego MY weszła Twoja przyjaciółka. Zona zaczęła myśleć że to MY przestało być ważne dla Ciebie. Zmień to i problem się rozwiąże.

230

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny

TAK, wszyscy Filmowcowi pisaliśmy w takim "duchu jak pmarańczowa", ale nasze wypowiedzi były chyba dla niego zbyt dużym szokiem. Stąd to stwierdzene , że nie znalazł żadnego posta z sensem. big_smile

No i szedł w zaparte. No miłe podziękowanie Filmowiec, za siedem stron wypowiedzi na założony przez Ciebie temat.

Teraz gdy wypowiedziała się pomarańczowa "nagle dostał olśnienia". No nie ma co. Jescze kilka takich osób a w ogóle prestanę się oddzywać na tym forum.

231

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny

Filmowiec chyba oczekiwał, aż ktoś pogłaszcze go po główce i napisze jak do 5- letniego chłopca.
Tak Filmowcu, jesteś fair. To tylko Twoja żona ma paranoje i jest dla Ciebie taka okropna.
Radzę zasięgnąć rad od wyrozumiałej, troskliwej przyjaciółki, a żonę posłać na terapię.

O to Ci chodziło? smile

232

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny

filmowiec, nie gratuluje toku twojego myslenia... badz facetem a nie portkami

233

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny
filmowiec napisał/a:

Witam. Mam problem z żoną, która sobie ubzdurała że zdradzam ją z jej przyjaciółką. Gdy przecież do niedawna za nią nie przepadałem. Żona poznała ją w pracy, a pracujemy w różnych miastach do których dojeżdżamy samochodami. Ją swoim, żona swoim. Małżonka zaczęła coraz więcej czasu przebywać z nią zamiast że mną. Jakieś wypady z nią i znajomymi z pracy, mocowania u niej a później wspólne zapisanie się na ćwiczenia, razem obiady, kino. Nie rzadko sam nocowałem w swoim mieszkaniu. Dałem jej znać oczywiście o tym że to chyba nie tak powinno być że więcej czasu spędza z nią niż że mną... Na następną imprezę żona zabrała mnie że sobą. Tam ją poznałem. Okazało się że mamy zbieżne charaktery i gust zarówno muzyczny jak i filmowy. Później także poglądy. Generalnie b. dobrze się nam rozmawiało. Nie tylko wtedy, się także na późniejszych wspólnych wypadach we trójkę.
Niedawno żona musiała pojechać wyprostować sprawy rodziców do rodzinnego miasta. Wzięła urlop i nie było jej tydzień. Znów zostałem sam. Jako że jej przyjaciółka stała się przecież również moją przyjaciółką nie ukrywam że poszliśmy razem do kina czy że spała u nas (nie, nie ze mną w łóżku) po maratonie filmowym.
Nie uważałem i nie uważam że to coś złego więc nie rozumiem histerii żony gdy się o tym dowiedziała. Zresztą przecież żona także z nią spędzała z nią dużo czasu. Beze mnie. I to częściej.

Czy zrobiłem coś złego że żona specjalnie wcześniej wróciła zabrać swoje rzeczy i wynieść się do hotelu??
Co mam zrobić i jej powiedzieć by tak nie świrowała jak utażona królewna?

Żartujesz??? Co z tego, że Twoja żona spędzała z nią więcej czasu yikes ? Przecież się przyjazniły!!! Trzeba było zaprosić sobie na maraton filmowy swojego kumpla a nie "urzędować" z jej koleżanką hmm Swoją drogą to gdyby była w porządku nie przyłaziła by do Ciebie pod jej nieobecność yikes Ja tez masz dobrego kolegę z którym się dogaduję lepiej niż z nie jedną dziewczyną a mimo tego nie wyobrażam sobie by mnie odwiedzał w domu pod nieobecność mojego narzeczonego! Przyjaznie damsko-męskie są możliwe ale niestety nie można przeginać by nie urazić swojego partnera!

234

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny

w zwiazku sa pewne zasady, swiete...

235

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny

...i sorrki ale jak dla mnie nic Cie/ Was nie tlumaczy sad

236

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny

Znam ten scenariusz. Zaczniesz się kłócić z żoną, małżeństwo będzie się sypać, Ty będziesz żalił się przyjaciółce jaka żona zła i niedobra, potem się z nią prześpisz bo emocje Cię poniosą, następnie dotrze do Ciebie co zrobiłeś, zaczniesz żałować, że pozwoliłeś sobie na taki kontakt z "przyjaciółka", docenisz to, co straciłeś. Ale tedy będzie za późno.

To, że od teraz będziesz konsultował takie rzeczy z żoną nic Ci nie daj, bo żona na pewno się nie zgodzi, uzna, ze masz tupet i zacznie wierzyć, że coś jest na rzeczy( np. Twoje zauroczenie "przyjaciółką).

Inna wersja to taka, że zauroczysz się przyjaciółką, o ile już ta nie jest i ni z owąd Cię poniesie i będzie bara bara, albo chociażby pocałunek. Lub fantazje o niej gdy będziesz posuwał swoją żonkę.

237

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny

Już wszyscy to powiedzieli, ale niech tam: ja także się nie dziwię Twojej żonie. Może jednak dopuść do siebie, że źle zrobiłeś? No, ale jak teraz będziesz takie kwestie ustalał z żoną, to ok. Ja też uważam, że przyjaciółka może mieć niecne zamiary. Mam przyjaciółkę, znam ją dobrze i tutaj mogę powiedzieć w sumie na pewno: lubi mojego faceta, ale wiem, że nie dopuściłaby do takiej niezręcznej sytuacji, do domu by wróciła choć na piechotę, a wiesz czemu? No bo ona liczy się ze mną i nie zrobiłaby nic takiego wbrew mi. No i ogólnie jak jest z nami to w trójkę, a nie że sam na sam z moim facetem. Nie to, że nie ufam, ale gdyby dążyła, by spędzać z nim czas sam na sam to mogłoby coś nie tak być. No, ale ona taka nie jest, więc ja się nie mam co martwić smile To się nazywa przyjaźń moim zdaniem, że po prostu moja przyjaciółka liczy się z moim zdaniem w takich kwestiach smile A ta przyjaciółka żony nawet kasy na taksówkę nie chciała przyjąć, bo widać, że chciała nocować. Uwierz mi, takie fałszywe kobiety są.

238

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny
filmowiec napisał/a:
Doonna napisał/a:

Twoja zona to madra, ceniaca swoja wartosc i rozsadna kobieta.
Jej zachowanie jest jak najbardziej normalne.

Dzięki, miło mi, że doceniasz moją żonę. Tylko jestem ciekaw na jakiej podstawie, skoro jej nie znasz. Aczkolwiek masz rację.

Doonna napisał/a:

Jej ex przyjaciolka , jest falszywa, bo zostala na noc sam na sam z jej mezem.

Znów: na jakiej podstawie oceniasz przyjaciółkę? Możesz ją ocenić tylko na podst. moich subiektywnych przekazów, które pewnie zaprezentowały ją w Twoich oczach w ten bardzo negatywny sposób. Prawdopodobnie fałszywie.

Doonna napisał/a:

Jestes atrakcyjny dla przyjaciolki wlasnie dlatego ze jestes mezem i poznala Cie jako meza przyjaciolki, jesli nadal nie bedziesz lojalny w stosunku do wlasnej zony i utrzymywal z ,,przyjaciolka" jakikolwiek kontakt, to Twoja zona Cie porzuci, co za tym idzie przestaniesz byc atrakcyjny dla przyjaciolki i ostatecznie zostaniesz SAM....

Dosyć mocno wybiegłaś w przyszłość. Wątpię bym był atrakcyjny dla jakiejkolwiek kobiety,a tym bardziej tylko przez wzgląd bycia mężem. A może rzeczywiście to mój jedyny atut. Ale wtedy przyjaciółka musiałaby być w naprawdę ciężkiej desperacji. A to bardzo karkołomna próba oceny takiej osoby tylko po przeczytaniu kilku, nacechowanych subiektywnie, krótkich postów.

Doonna napisał/a:

wez pod uwage, ze ta ,,przyjaciolka" to wydmuszka ktora w oczach naiwnego mezczyzny wyglada fajnie, a w srodku co ?... panienka do towarzystwa dla zonatych facetow...fuj!

To po Twoich postach można raczej wyczuć sporą wrogość do "przyjaciółek". Mógłbym się nawet pokusić o przypuszczenie, że jakaś "przyjaciółka" wyrządziła Ci dużą krzywdę. Ale Cię nie znam, więc nawet nie ośmielę się zapytać, aby Cię nie urazić.

Doonna napisał/a:

Jestem pewna, ze taki typ jak Janix rozeznal by sytuacje na starcie i nawet by nie dopuscil,
do zaistnienia tak banalnej sytuacji ktora niestety moze byc oplakana w skutkach sad
Moze wez cos dziobnij od niego , bo jak to sie mowi:,, zdechniesz glupi".

Jestem pewny że Janix wyciska jeszcze 200 kg na klatę i pachnie fiołkami po treningu. Więc dziobanie do niego i tak nie sprawi, że będę taki super jak on. Daruję więc to sobie.

Doonna napisał/a:

Najwazniejsze Filmowiec:

PRZESTAN GADAC O WLASNEJ ZONIE Z OBCA BABA;
najlepiej wogole przestan z nia gadac z wiadomych przyczyn i pozwol, ze te sprawe zalatwia obie panie miedzy soba!

Nie gadam o żonie z obcymi babami. Rozmawiałem póki co to raz od tamtej nocy z przyjaciółką, że żona nie chcę z nią rozmawiać, bo straciła do niej zaufanie. I że ja nie będę przekazywał między nimi informacji. Jeśli chce się coś dowiedzieć, to niech do niej uderza. Tyle.

Jestem straszny, nie nadaję się na męża i w ogóle, cały bebe.
Ale nie oceniać mi nieznanych wam osób: przyjaciółki, tym bardziej mojej żony. Amen.

Dlaczego oczekujesz, ze bede Ci tlumaczyc oczywiste rzeczy jak dziecku?

Masz nierozwiniety tok rozumowania.
Logika jest Ci obca, napewno z tego tez powodu nie pojmujesz rzeczy,
ktore dla innnych sa oczywiste.

Dla potwierdzenia Twojej mylnej oceny osob i sytuacji poinformuje Cie, ze nigdy nie mialam zadnych przykrych doswiadczen z przyjaciolkami, a tym bardziej moimi smile

Myslalam, ze napisales na Forum, bo interesuja Cie szczere wypowiedzi odnosnie Twojej sytuacji
a nie jakies teksty ktore Cie utwierdza w Twojej racji, ktora w tym wypadku nie masz.

Pisalam pozytywnie o Twojej zonie, bo pokazala swoj honor i nie polknela Twoje marne tlumaczenia...
co do kobiety ktora zostaje u zonatego faceta na noc...
  jak najbardziej mam swoja negatywna ocene i nie mam zamiaru jej zmienic
tylko z tego wzgledu, ze Tobie sie taka wydmuszka spodobala.Amen.

239

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny
Doonna napisał/a:

Dlaczego oczekujesz, ze bede Ci tlumaczyc oczywiste rzeczy jak dziecku?

nie oczekuję

Doonna napisał/a:

Masz nierozwiniety tok rozumowania.
Logika jest Ci obca, napewno z tego tez powodu nie pojmujesz rzeczy,
ktore dla innnych sa oczywiste.

Dla potwierdzenia Twojej mylnej oceny osob i sytuacji poinformuje Cie, ze nigdy nie mialam zadnych przykrych doswiadczen z przyjaciolkami, a tym bardziej moimi smile

ot żelazna logika... a byłaś na Księżycu? sądzę, że nie bardzo. idąc Twoim tokiem rozumowania lądowanie ludzi na Księżycu to spisek.

Doonna napisał/a:

Myslalam, ze napisales na Forum, bo interesuja Cie szczere wypowiedzi odnosnie Twojej sytuacji
a nie jakies teksty ktore Cie utwierdza w Twojej racji, ktora w tym wypadku nie masz.

dokładnie. interesują mnie szczere wypowiedzi na temat mojej sytuacji, a nie oceny mojej żony, czy przyjaciółki. pomaranczowa udowodniła, że można w ten sposób się tutaj wypowiadać.

Doonna napisał/a:

Pisalam pozytywnie o Twojej zonie, bo pokazala swoj honor i nie polknela Twoje marne tlumaczenia...

odnośnie mojej żony zaraz napiszę...

Doonna napisał/a:

co do kobiety ktora zostaje u zonatego faceta na noc...
  jak najbardziej mam swoja negatywna ocene i nie mam zamiaru jej zmienic
tylko z tego wzgledu, ze Tobie sie taka wydmuszka spodobala.Amen.

i przyjaciółki również.

Wróciłem do domu po kilkudniowej nieobecności (wyjazd do klienta) w nocy z niedzieli na poniedziałek. Myślałem, że wszystko z żoną już ustaliłem - będę za każdym razem pytał o ew. przenocowanie danej osoby. Zgodziła się przecież.
No więc wróciłem, a w mieszkaniu jest moja żona, przyjaciółka i jakiś dwóch idiotów z ich pracy. W nocy. I grają w jakąś grę planszową, a na stole różnego rodzaju kolorowe alkohole. Oczywiście w tle jakiś bit. Żona tak pijana, że ledwo się trzymała na nogach, przyjaciółka ciut lepiej. Kolesiom niezbyt się przyglądałem, ale zaczęli się w lekkim pośpiechu zbierać. Przyspieszyli gdy chwiejnym krokiem podeszła do mnie żona na wyrażenie mojego zdziwienia "co się dzieje?" i walnęła mnie z plaskacza. Bełkotała, że "jak się ja teraz czuję?" i że "nienawidzi mnie" etc.
Dziwne, bo jeszcze parę dni temu to nienawidziła przyjaciółki a między nami sprawa była wyjaśniona.
Wczoraj rano się nic nie dowiedziałem, bo żona umierała na kaca, a wieczorem jak wróciłem, to jej nie było. Nie mogłem się też do niej dodzwonić. Do przyjaciółki również aby zapytać, czy nie wie gdzie żona i o co chodzi.

Co teraz mam robić?

240 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2014-02-18 11:29:44)

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny
filmowiec napisał/a:

No więc wróciłem, a w mieszkaniu jest moja żona, przyjaciółka i jakiś dwóch idiotów z ich pracy. W nocy.

Oczywiście w tle jakiś bit. Żona tak pijana, że ledwo się trzymała na nogach(...)

(...) na wyrażenie mojego zdziwienia "co się dzieje?" i walnęła mnie z plaskacza. Bełkotała, że "jak się ja teraz czuję?" i że "nienawidzi mnie" etc.(...)

witaj filmowiec,
na moj rozum , zona gra z Toba teraz w jakies gierki.
Nie popieram takich zachowan, bo nigdy w nic nie gram z mezem, (ale moje zdanie nie ma tu nic do rzeczy)

Prawdopodobnie zona chce Ci cos "pokazac ". Wiele kobiet tak reaguje,a jeszcze wiecej takie metody "radzi " w podobnych sytuacjach.

Tu, gdzie mieszkam mowi sie na to eine Kurzschlußreaktion. Tzn.- boli ja Twoje zachowanie, ale nie wie jak /nie umie  z tym sobie poradzic, wiec zastosowala niezbyt szszesliwie te metode.

Gdybys znalazl chwile , kiedy jestescie spokojni,najlepiej wieczorem razem usiasc , pozwolic jej "wygadac " czy wykrzyczec wszystko. Sluchaj i nie przerywaj.Badz bardzo delikatny w slowach.
Wez ja w ramiona i zapewnij o swoim uczuciu i o tym , ze ...ehm.. spier...les wszystko.

I na nieistniejacego boga -nie rob scen, patetycznych min

:-))
kazdemu sie moze noga powinac. Moze wybaczy Ci ten blad

241

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny

Przecież Twoja żona nie zrobiła nic złego.
Tylko piła w Waszym mieszkaniu z jakimiś gachami. Przecież nie będzie wydzwaniać jak jesteś w pracy. Nie daj Bóg Ci przeszkodzi...
Po co miała Ci się tłumaczyć? Zrobiła to samo co Ty. Z tą różnicą, że siebie usprawiedliwiałeś, a na nią wieszasz psy. smile

242

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny

Daliście sobie po razie...
I jeśli będziecie mądrzy...zaczniecie wreszcie rozmawiać.

243

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny

Dokładnie. Ona teraz próbuje Ci pokazac: "Chcesz sam się rządzisz swoim życiem, naszym mieszkaniem i spraszać przyjaciółeczki na filmeczek i nockę? Okej, więc ja też mogę to robić!". Przyjęła Twój tok myślenia, jest wolna, może u kolegów zostawać na noc i nic Ci nie mówić, bo przecież nie robi nic złego, prawda? smile

244 Ostatnio edytowany przez filmowiec (2014-02-18 13:34:09)

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny

dzięki pomaranczowa za znów na poziomie odpowiedź smile

otóż żona nie zrobiła tego samego co ja. My wcześniej już ustaliliśmy co i jak. po drugie nie sprowadzałem wobec niej obcych dwóch jakiś lafirynd. po trzecie nie schlałem się jak świnia. po czwarte ja jej nie policzkowałem ani w żaden inny sposób przy ludziach nie poniżałem. po piąte ja od niej jak tylko mogę odbieram telefony. po szóste obrażony nie wymykam się na noc nie wiadomo gdzie z domu bez informowania o tym żony.

ot takie niewielkie różnice, których panie nie dostrzegły.

245

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny

dostrzegly.

246

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny
pomaranczowa 1 napisał/a:

Prawdopodobnie zona chce Ci cos "pokazac ". Wiele kobiet tak reaguje,a jeszcze wiecej takie metody "radzi " w podobnych sytuacjach.

Tu, gdzie mieszkam mowi sie na to eine Kurzschlußreaktion. Tzn.- boli ja Twoje zachowanie, ale nie wie jak /nie umie  z tym sobie poradzic, wiec zastosowala niezbyt szszesliwie te metode.

Oczywiscie ze musi mu pokazac, bo inaczej on nie rozumie...
okazalo sie , ze do niego nawet pokaz nie dociera sad


Ps:  Tu gdzie mieszkasz to sie mowi Kurzschlußreaktion na nieprzemyslana , natychmiastowa reakcje smile

Ona to przemyslala, zrobila akce po paru dniach, metoda jak na moj gust za delikatna dla Filmowca.

247

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny

filmowiec a co poczułeś jak zobaczyłeś tych kolesi w swoim domu?

''My wcześniej już ustaliliśmy co i jak''
Wyście to ustalili Po twoim seansie filmowym z przyjaciółką. Zasady, które powinny was obowiązywać od początku małżeństwa. TY nie widziałeś w tym nic zdrożnego, żona owszem.
Skoro ciebie nie dotyczą te zasady to jej również. Miej pretensje do siebie.

Czarna Wilczyca jest dokładnie tak jak napisałaś.

Teraz macie wyjście: albo teraz ty z kolei sprosisz na chatę koleżanki, albo pogadacie sobie tak naprawdę na poważnie, bo za chwilę nie będzie co zbierać z tego małżeństwa.

248

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny
Doonna napisał/a:
pomaranczowa 1 napisał/a:

Prawdopodobnie zona chce Ci cos "pokazac ". Wiele kobiet tak reaguje,a jeszcze wiecej takie metody "radzi " w podobnych sytuacjach.

Tu, gdzie mieszkam mowi sie na to eine Kurzschlußreaktion. Tzn.- boli ja Twoje zachowanie, ale nie wie jak /nie umie  z tym sobie poradzic, wiec zastosowala niezbyt szszesliwie te metode.

Oczywiscie ze musi mu pokazac, bo inaczej on nie rozumie...
okazalo sie , ze do niego nawet pokaz nie dociera sad


Ps:  Tu gdzie mieszkasz to sie mowi Kurzschlußreaktion na nieprzemyslana , natychmiastowa reakcje smile

Ona to przemyslala, zrobila akce po paru dniach, metoda jak na moj gust za delikatna dla Filmowca.

doonna kazdy widzi, co chce widziec
:-)

249

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny
filmowiec napisał/a:

nie sprowadzałem wobec niej obcych dwóch jakiś lafirynd.

Dla ciebie ci faceci to lafirydy, ale kobieta, która tak pokrętnie tłumaczyła się z tego, że nie chce jechać do domu tylko nocować u ciebie to przyjaciółka?

Oj widok tych facetów ugodziło twoja męska dumę. Jak myślisz żona całowała się z którymś?

250

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny

sądzę, że nie. Nie ubodło mnie jakoś, że są jacyś jej znajomi. Zdziwiło, że się tak schlała. I jeszcze za to, że się spiła dostałem po twarzy...

251

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny
Aniaa34 napisał/a:

filmowiec a co poczułeś jak zobaczyłeś tych kolesi w swoim domu?

''My wcześniej już ustaliliśmy co i jak''
Wyście to ustalili Po twoim seansie filmowym z przyjaciółką. Zasady, które powinny was obowiązywać od początku małżeństwa. TY nie widziałeś w tym nic zdrożnego, żona owszem.
Skoro ciebie nie dotyczą te zasady to jej również. Miej pretensje do siebie.

Czarna Wilczyca jest dokładnie tak jak napisałaś.

Teraz macie wyjście: albo teraz ty z kolei sprosisz na chatę koleżanki, albo pogadacie sobie tak naprawdę na poważnie, bo za chwilę nie będzie co zbierać z tego małżeństwa.

Dokładnie, musicie poważnie porozmawiać. Nie popieram ani tego, że Ty zaprosiłeś na noc jej przyjaciółkę, ale nie popieram też tego co zrobiła żona, bo zemsta nic nie daje i nie ma sensu. No, ale jeśli porozmawiacie, to może uda Wam się wszystko poukładać, ważne, że zrozumiałeś co nieco (mam nadzieję). Żona w dobitny sposób chciała Ci pokazać jak się czuła, choć jeszcze dobitniej niż Ty, bo się upiła itp. Tyle, że widzisz to nie zmienia faktu, że Ty zawiodłeś jej zaufanie, bo nie ustaliłeś tego z nią. Ona teraz też nie ustaliła i widać po jej zachowaniu, że cierpi tylko właśnie w taki sposób to okazuje. Porozmawiajcie.

252 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2014-02-18 14:24:18)

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny

Filmowiec, Ty wciąż się wybielasz..to zona winna tak?
I co Ci da takie stopniowanie winy..ona dwóch przyprowadziła, a Ty tylko jedną...
Jak małe dzieci...na złość mamie, odmrożę sobie uszy...

253

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny

Dostałeś bo ci się należało.
A upiła się, bo może w ten sposób próbuje sobie z tym poradzić. Pewnie myśli o tym non stop.
Mam nadzieję, że tak mało wrażliwych facetów jak ty, nie chodzi zbyt dużo po świecie.
Jest mi przykro, bo po tym co twoja żona zrobiła powinieneś szaleć z wściekłości i zrobić jej awanturę. Powinno ugodzić w twoje męskie ego.
A ty się martwisz, bo się spiła? Często jej się to zdarza? Bo jak rzadko, to widać jedyną osobą w waszym związku, która umie okazywać uczucia jest ona.

254 Ostatnio edytowany przez filmowiec (2014-02-18 15:38:50)

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny
Aniaa34 napisał/a:

Jest mi przykro, bo po tym co twoja żona zrobiła powinieneś szaleć z wściekłości i zrobić jej awanturę. Powinno ugodzić w twoje męskie ego.
A ty się martwisz, bo się spiła? Często jej się to zdarza? Bo jak rzadko, to widać jedyną osobą w waszym związku, która umie okazywać uczucia jest ona.

Wyczytałem w innych tematach na forum, że kobiety narzekają, płaczą, że mężczyźni na nie wrzeszczą, robią im awantury, piekło, itp.
Dziwnie więc brzmią w Twoich ustach słowa, że Ci "przykro, że nie zrobiłem jej awantury, albo, że nie szalałem z wściekłości".
Wychodzę z założenia, że problemy można przedyskutować na spokojnie, bez niepotrzebnego unoszenia się czy przedstawienia. Nie jestem typem, który bije żonę, krzyczy na nią, itp. chamskie rzeczy. Sorry, ale tak mnie wychowano, że nie wszczynam awantur i nie "szaleję ze wściekłości". To nie w moim stylu. Są inne rozwiązania.
Czy to jest brakiem wrażliwości? Czy brakiem wrażliwości jest to, że nie urządzam wieśniackich burd w domu? Niepotrzebnie okazywane emocje nikomu nie wychodzą na zdrowie. Emocje są tak sądzę, że na wojnie, kiedy są niewyobrażalne zniszczenia, masowe tragedie, itp. Do takich rzeczy spooooro brakuje smile

255

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny

Żona utarła Ci nosa, a Ty prawie, że płaczesz tu jaką wielką krzywdę Ci wyrządziła.
Szkoda, że wcześniej nie pomyślałeś o krzywdzie jaką TY jej zrobisz spraszając na noc 'przyjaciółkę', która tak jak ktoś wyżej napisał robiła wszystko, aby zostać u Ciebie na noc. A wiesz co jest najgorsze? Że Ty nie protestowałeś i tańczyłeś dokładnie tak, jak ona Ci zagrała.

Teraz masz za swoje. To od Twojego wyskoku z 'przyjaciółką' wszystko się zaczęło.
I jeśli chcesz mieć pretensje do kogokolwiek, to miej je do siebie.

256

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny

No i znalazłem żonę. Na facebooku. Na zdjęciach właśnie wyrzuconych przez przyjaciółkę. Ja bym się na miejscu mojej mojej żony spalił ze wstydu...
Widać znowu imprezkę w nieznanym mi klubie. Więcej alko, więcej jakiś facetów. Ogólnie już był powiedział standard gdyby nie także zdjęcia w albumie na FB z jakiejś kawalerki gdzie znów jakiś dwóch gości (tym razem innych niż u mnie w mieszkaniu). Z twarzy widać że gimnazjum w ortalionie to max ich erudycji. A do tego słit focia żony pod jakimś otwartym prysznicem przykryta tylko małym ręcznikiem na dole a piersi drugą ręką. Domyślam się że fotka cykana przez przyjaciółkę.

Odpowiem od razu czy czuję złość. Otóż nie. Czuję coraz większa żenadę zmieszaną ze współczuciem nad jej mizerną  samooceną i chyba podobną inteligencją skoro daje sobie robić tego typu zdjęcia, za które to przecież ona się głównie wstydzić. Powoli się zaczynam zastanawiać czy ją też muszę... Czy tego nie zmienić.

257 Ostatnio edytowany przez Rockfor (2014-02-18 20:03:30)

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny

filmowiec czy o dokładnym terminie Twojego powrotu z delegacji żona wiedziała. Tzn. czy spodziewała się, że z soboty na niedzielę będziesz w domu?

Swoją drogą wygląda na to, że wasza "przyjaciółka", w waszym "trójkącie" pełni ważną rolę. Pytanie jaką? Druga kobieta z zazdrości jej by oczy wykluła by, a tu ... . Mając okazję na Twoim miejscu ją bym pogonił, po tym wszystkim - najpierw z Tobą w roli głównej, teraz z Twoją żoną w tej samej roli już po raz drugi. Pytanie o co chodzi w tym wszystkim Twojej żonie i jakie jej intencje? Szczerze życzę Ci aby to wszystko skończyło się dobrze. Ale w tej chwili sytuacja już nawet nie przypomina telenoweli.

258 Ostatnio edytowany przez Damiann (2014-02-18 20:13:44)

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny

No to se zrobiliście po równo, ja tak to widzę obaj postąpiliście idiotycznie, ty zainicjowałeś a teraz żona to kontynuuje. Może wcześniej w waszym małżeństwie wystąpiły jakieś problemy które powoli się nawarstwiały aż osiągnęły punkt kulminacyjny w momencie który opisałeś.

259

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny
filmowiec napisał/a:

Odpowiem od razu czy czuję złość. Otóż nie. Czuję coraz większa żenadę zmieszaną ze współczuciem nad jej mizerną  samooceną i chyba podobną inteligencją skoro daje sobie robić tego typu zdjęcia, za które to przecież ona się głównie wstydzić. Powoli się zaczynam zastanawiać czy ją też muszę... Czy tego nie zmienić.

Koniecznie zienić. Twoja żona zasługuje na normalnego mężczynę, a nie chodzący posąg.

260 Ostatnio edytowany przez filmowiec (2014-02-18 21:15:21)

Odp: Żona sądzi że jestem niewierny

Tak, tak. Moja żona zasługuje na to by była z kimś kto na nią wrzeszczy, zwymyśla od k***, kto będzie łoił alko jak ona i najlepiej niech jeszcze obije. Tak, to nie będzie taki obrzydliwy 'posąg' jak ja. Prawdziwy maczo:) Dokładnie jak te łyse, tępe karki ze zdjęć. Aż mnie śmiech ogarnia jak mojej żonie zmniejszył się mózg do rozmiaru orzeszka.

Posty [ 196 do 260 z 277 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Żona sądzi że jestem niewierny

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026