filmowiec napisał/a:Ona tamtego poranka robiła śniadanie tak jak i ja robiłem. Ja zajmowałem się parówkami w garnku, a ona chlebem, masłem itp. Ale co to ma do rzeczy?
Janix, ok, Ty wolisz rzygać po knajpie, a ja wolę obejrzeć w domu film. Co kto woli i uważa za mniej uwłaczające żonie.
Nie manipuluję. Staram się logicznie i zdroworozsądkowo podjeść do sprawy.
Przy okazji: żona w nocy wróciła do domu. Ale nie chciała ze mną rozmawiać. Dopiero nad ranem wybuchła, gdy prosiłem by nie zachowywała się jak dziecko.Wypaliła, że 'albo ona, albo przyjaciółka'. No to powiedziałem, że nie ma przecież żadnego albo-albo, bo ona jest moją żoną, a przyjaciółka przyjaciółką. I że zdaję się, że jej też. No to powiedziała, że ona nie jest już jej przyjaciółką i że nigdy nią nie była. Dziwne, bo wydawało mi się, że dobrze się bawiły i przecież jeszcze niedawno nazywała ją przyjaciółką...
Ostatni raz Ci odpisze, chociaz watpie, ze cos przedrze sie jeszcze do Twojego mozgu.
1. Sniadanie ma to do rzeczy, ze nie zrozumiales aluzji.
2. Maz ktory sie porzyga nie uwlacza zonie... taki ktory umila sobie czas z przyjaciolka juz tak.
3. Nie podchodzisz do sprawy logicznie. Logiczne jest, ze jak ma sie zone, to bez jej wiedzy nie przenocowuje sie przyjaciolke we wspolnym mieszkaniu.
Rozsadnie bylo by przyznac sie przed zona o swojej bezmyslnosci, wytlumaczyc, przeprosic za gafe, a nastepnym razem uzyc zdrowego rozsadku.
4. W takiej sytuacji powiedziec zonie, ze zachowuje sie jak dziecko jest jak najbardziej nie na miejscu, kiedy wlasnie Ty zachowales sie jak gnojek.
5. Twoja zona uwazala ja za przyjacolke, ale kiedy ta odwalila z Toba taki numer to sie okazalo, ze to zadna przyjaciolka tylko falszywa dupa,
co tu nie rozumiec... ona doskonale wiedziala jakie swinstwo robi,
Ty oczywiscie nie wiedziales... no bo przeciez jestes facet,
nie masz wyobrazni, co Ty robisz nigdy nie jest zle, masz zawsze racje itd....
A wiesz co?
Tak sobie pomyslalam, ze Ty doskonale wiesz co za paskudztwo narobiles, moze nawet zabawiles sie z przyjaciolka, moze nie bylo sexu, ale chyba raczej nie piliscie tego piwka na odleglosc zachowujac dystans w dostojnej konwersacji 
Zal mi Twojej zony, ze musi teraz jeszcze znosic brak Twojego zrozumienia,
rob tak dalej, graj idiote, ale jesli Twoja zona ma leb na karku to mam nadzieje, ze jeszcze Ci oczy otworzy.