Czy ty kobieto oszalałaś ???
Czego ty się spodziewałaś pisząc tutaj, ze ktoś cię rozgrzeszy?? Zagłuszy twoje wyrzuty sumienia ??
Nie rozumiem twojej decyzji i w ogóle nie chce jej zrozumieć
Wiesz co ty w ogóle zrobiłaś?? ZABIŁAŚ własne dziecko a to zalicza cię do najbardziej nieczułych istot jakie tylko mogą chodzić po tym świecie, zastanawiam się czy w ogóle jesteś dobrą matką skoro tak postąpiłaś....
Tyle jest osób, które oddały by wszystko żeby mieć dziecko, a ty ?? Echhhh.... nawet nie chce mi się to tobie tłumaczyć
Mam nadzieję, ze do końca swojego życia będziesz miała wyrzuty sumienia, ze nie prześpisz spokojnie ani jednej nocy
Podobne tematy
Czy ty kobieto oszalałaś ???
Czego ty się spodziewałaś pisząc tutaj, ze ktoś cię rozgrzeszy?? Zagłuszy twoje wyrzuty sumienia ??
Nie rozumiem twojej decyzji i w ogóle nie chce jej zrozumieć
Wiesz co ty w ogóle zrobiłaś?? ZABIŁAŚ własne dziecko a to zalicza cię do najbardziej nieczułych istot jakie tylko mogą chodzić po tym świecie, zastanawiam się czy w ogóle jesteś dobrą matką skoro tak postąpiłaś....
Tyle jest osób, które oddały by wszystko żeby mieć dziecko, a ty ?? Echhhh.... nawet nie chce mi się to tobie tłumaczyć
Mam nadzieję, ze do końca swojego życia będziesz miała wyrzuty sumienia, ze nie prześpisz spokojnie ani jednej nocy
Dziewczyno patrzyłaś dzisiaj w lustro ?
Na pewno zwierzając się przed kimś ze swoich dawnych czynów nie oczekuje się z ktoś mu będzie życzył że nie prześpi spokojnie ani jednej nocy ... Widocznie skoro piszę tego typu rzeczy na tym serwisie to ma świadomość tego że popełniła błąd zresztą kto z nas ich nie popełnia czy jest sens aby jeszcze bardziej kogoś publicznie upadlać ? czujesz dzięki temu jakąś chorą satysfakcję ?
Dla sweetness23 spróbuj odkupić jakoś swój czyn jest wiele sposobów na to ...
Dziewczyno patrzyłaś dzisiaj w lustro ?
Na pewno zwierzając się przed kimś ze swoich dawnych czynów nie oczekuje się z ktoś mu będzie życzył że nie prześpi spokojnie ani jednej nocy ... Widocznie skoro piszę tego typu rzeczy na tym serwisie to ma świadomość tego że popełniła błąd zresztą kto z nas ich nie popełnia czy jest sens aby jeszcze bardziej kogoś publicznie upadlać ? czujesz dzięki temu jakąś chorą satysfakcję ?
Tak patrzałam w lustro dla twojej wiedzy
Nie mam zamiaru jej w jakiś sposób rozgrzeszać, czy w ogóle podtrzymywać na duch...
Ja również jestem matką... całą ciąże również wymiotowałam, czułam się fatalnie, a poród również nie był sielanką, miałam dwa razy robioną rewizję, straciłam mnóstwo krwi, czekała mnie transfuzja... i to miał być powód do tego, ze następne dziecko miałabym usunąć ??? Nie sądzę!!!! Gdyby tylko było to możliwe całą ciąże mogłabym przeleżeć, wymiotować jak kot, żeby tylko mieć to drugie maleństwo...W moim przypadku jest to, ze nie mogę mieć dzieci, zresztą jest mnóstwo takich kobiet... a założycielka tego posta, tak dla własnej wygody, postąpiła z własnym dzieckiem, jak z jakąś niepotrzebną rzeczą w imię czego?? Skoro współżyje ze swoim facetem, to niech poniesie konsekwencje swoich czynów
A ty aarr nie masz powodu do mojej krytyki, bo nie masz w ogóle pojęcia co może czuć kobieta mająca świadomość, ze może już w ogóle nie będzie miała dziecka
aarr jak to napisałeś (aś) czy jest w ogóle możliwość odkupienia swojego czynu ???
Nie sądzę
Jakby człowiek wiedział czym może sobie spieprzyć życie to by tego nie robił...
Wydaje mnie się że to niewiedza sweetness23 doprowadziła ją do tego stanu... pewnie wydawało się jej, że ból szybko minie... tak jak u tej dziewczyny którą ona znała... Zresztą nieważne jest już to ci sweetness23 myślała wcześniej...
Nie rozumiem też zachowania twojego faceta, powinien być stale przy tobie i cię teraz wspierać abyś mogła się pogodzić z tym co się stało... Daj mu jakoś bardziej do zrozumienia, że go potrzebujesz... On nie zdaje sobie sprawy co ty teraz przeżywasz, bo on nie przeżył tego fizycznie tak jak Ty. Porozmawiaj z nim...
Nie zapominaj o tym, że także Kubuś Cię potrzebuje... Nie pozwól aby dziecko zauważyło, że mamusia jest stale smutna...
Co się stało to sie nie odstanie...więc skup się na tym co masz...
Głowa do góry;)
sasha iden wyjdzcie stad bo mam juz dosc skoro przecztatlyscie wiekszosc postow to przeczytajcie calosc a jak sie wam nie chce to poczytajcie inne historie przeciez jest ich tu wiele jaka satysfakcje ci daje to ze tak piszesz ???????i to pisze niedbale akurat chyba nikogo tu nieinteresuje a najmniej mie wiadomo o czym pisze .najlatwiej czlowieka upodlic ..teraz juz nie potrzebuje co by bylo gdyby ...takie pisanie nie jest w stanie pomoc jedynie dobic .najlepiej skonczmy temat niech jedynie bedzie przestroga dla innych matek i dzeiwczyn aby tak nie robily jak to ktos powiedzial ile charakterow tyle komentarzy ..mam juz dosc i tak sowje przechodze nie ppotzrebuje waszej laski na to jak mnie pograzacie !ja sie tu nie zale nie chcecie nie czytajcie ...
72 2009-08-03 12:46:38 Ostatnio edytowany przez PurBlanca <3 (2009-08-03 12:48:39)
Sweetness,czasu już nie cofniesz.
Nie denerwuj się.Każdy ma inne podejście do sprawy.
Ja potrafię Cię zrozumieć,dlatego nie chcę Cie dobić tylko życzyć Ci wielu sił,byś mogła w całości oddac się synkowi i obdarzyć go podwójną miłościa.
tysiace ludzi latami stara sie o dzieci.. gdyby to był gwałt to moze nie uslyszałabys tyle obelg i złych słow:( Ale TO BYLA ZWYKLA WPADKA!! i co??
nie lepiej było porozmawiac o tym ze swoim partnerem?? przeciez to WASZE dziecko sie poczęło..sama w ciaże sie zaszlaś..a z tego co piszesz to nie możesz powiedziec o tym nikomu bliskiemu... to przykre ale dlaczego tak jest?? bo tego szczerze nie rozumiem:/ nawet partner Ci nie może pomoc?? to od czego go masz wogóle?? tyle kobiet, młodych dziewczyn ma takie wpadki jak Ty, tyle że ich zostawiają partnerzy i wypierają sie ojcostwa a one co?? one walczą, ponoszą konsekwencje sowich zachowań, nieopowiedzialności a czasem nawet i głupoty...SAME z tym walczą!! a Ty? masz faceta który jestz Toba? czy pomyślałaś o tym,że koleś może gdyby się dowiedział że jestes w ciazy to byłby w siódmym niebie?? bo przecież nowe życie.. mały dzidzius to najwieksze szczescie jakie tylko możesz dostać od losu:) wiec WEZ się w garśc i pogadaj z nim o tym.. lepiej byloby gdybys zrobiła to przed aborcjom ale juz za poźno niestety:(
Gosia czytaj uważnie. Bo widzę, że umknęła Ci dosyć istotna sprawa. sweetness23 rozmawiała o tym ze swoim partnerem przed zabiegiem. O wszystkim wiedział, więc czytaj ze zrozumieniem.
75 2009-08-03 13:05:47 Ostatnio edytowany przez sweetness23 (2009-08-03 13:17:50)
ja juz nie moge !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!czytajcie TEMAT OD POCZATKU DO KONCA!!!!!!!!!!!GOSIA 1989!!!!!
76 2009-08-03 13:10:52 Ostatnio edytowany przez Delicious (2009-08-03 13:19:05)
sweetness23 rozumiem nerwy, ale używanie wulgaryzmów nie jest ani fajne, ani dozwolone. Więc proszę abyś edytowała swój post
Dodano:
Dziękuję bardzo
za pewną stroną....10 tygodni życia nienarodzonego dzieciaczka....
"19 października
Niektórzy twierdzą, że jeszcze wcale nie jestem osobą i że tylko moja mama istnieje. Ale przecież ja jestem prawdziwą osobą, tak samo jak okruszynka chleba jest chlebem. Mama istnieje i ja też istnieję.25 pażdziernika
Dziś zaczęło bić moje serduszko. Odtąd będzie bez chwili odpoczynku bić przez całe moje życie. Pow wielu latach zmęczy się ustanie, i wtedy umrę.2 listopada
Codziennie jestem troszeczkę większa. Zaczynają się kształtować moje rączki i nóżki. Ale będę musiała długo czekać, zanim zdołam stanąć na tych nóżkach i pobiec w ramiona mamy, albo zanim te małe rączki potrafią narwać kwiatów i objąć tatusia.12 listopada
Na rączkach zaczynają mi się tworzyć paluszki. Jakież są śmiesznie mała! Będę nimi mogła głaskać mamę po włosach.20 listopada
Dopiero dzisiaj mama dowiedziała się od lekarza, że żyję tutaj, pod jej sercem. Ach, jakże musi być szczęśliwa! Cieszysz się mamo?25 listopada
Mamusia i tatuś chyba już myślą o tym, jakie mi dać imię. Ale przecież nie wiedzą, że jestem dziewczynką. Chciałabym mnieć na imię Kasia. Robię się już taka duża.10 grudnia
Rosną mi włoski. Są miękkie i błyszczące. Ciekawe jakie włosy ma mamusia?13 grudnia
Już niedługo będę widzieć. Wokół mnie jest ciemno. Gdy mamusia wyda mnie na świat, będzie tam pełno słońca i kwiatów. Ale najbardziej chciałabym zobaczyć mamę. Jak wyglądasz, mamusiu?24 grudnia
Ciekawe, czy mama słyszy szmer mojego serduszka? NIektóre dzieci rodzą się chorowite. Ale moje serce jest silna i zdrowe. Bije tak równo: puk-puk, puk-puk. Bedziesz mieć zdrową córeczkę mamusiu!28 grudnia
Dzisiaj moja matka mnie zabiła."Od siebie dodam, iz nigdy nie chciałbym mieć do czynienia z kobietą która nie musiała , a jednak usunęła ciąże....Taka kobieta musi być strasznie wyrachowana.....modelowa egoistka....
Nie przekonasz mnie że jakikolwiek facet wie co kobieta czuje i co przeżywa , widzisz tylko tyle że ktoś coś zrobił złego ,a ty co zrobiłeś dobrego?
nie no facet ma tu najwiecej do powiedzenia co czuje kobieta !!
Tak też m się wydaje .
Niech pokaże mi faceta ,który będzie tak samo twardy jak kobieta a osobiście pojadę i złoże mu pokłon .
80 2009-08-03 14:09:19 Ostatnio edytowany przez Malgosiaczek (2009-08-03 14:10:27)
Racja, żaden facet, niestety, w pewnych sytuacjach nie jest w stanie czuć tego co Kobieta. Ja również nie osądzam nikogo, to co o tym myślę muszę zachować dla siebie. Niezwykły smutek ściska mnie za serce, kiedy czytam, że w jakimś tam kraju (nie ważne gdzie, tylko, że w ogóle) jest takie przyzwolenie na tego typu zbrodnie. Do autorki postu: dziecko to największy skarb - żyj dla Kubusia i kochaj go całą miłością tego Świata:) powodzenia
sweetness23- nie bierz sobie do serca słów ludzi którzy myślą, że ich problem nie dotyczy .Nikt nie zrozumie problemu ,jeśli przemyśli go tylko z jednej strony ,z tej negatywnej strony.
Forum powinno nam doradzać ,pomagać a nie linczować . Niektórzy tutaj nigdy nie napiszą co złego zrobili ,bo ich nie stać na to ,nie maja odwagi . Wiesz ilu jest ludzi na świecie, którzy nawet sobie sprawy nie zdają ,że są źli ? ,uważają się za idealnych .
W twoim przypadku stało się ,ty musiałaś podjąć decyzję za siebie i partnera ,nikt ci nie poradził co masz zrobić . Najlepiej jak zakończysz ten wątek bo znów ktos może sie na tobie wyżywać ,nie znając życia.
masz racje Roxana koncze ten temat dziekuje Ci wystarczy juz na ten temat ...
słuchajcie.. generalnie temat aborcji jest burzliwy.. nie dziwcie się więc że padło tu tak wiele mocnych słów... forum to miejsce rozmów, wymiany poglądów, często takich zs którymi osobiście się nie zgadzamy...
wg mnie to co zrobiła sweetness to jej sprawa i sprawa jej sumienia.. cierpi i to przeżywa.. nie dziwię się ale i nie potępiam... wg mnie to wybór kobiety.. i zdania nie zmienię.. dlatego nie linczuję kogoś komu powinnam współczuć.. bo tak się właśnie czuję..
wiadomo za błędy się płaci ale tak samo się za nie odpowiada.. i nikt poza osobą która do tego błędu się przyzna nie wie co ona przeżywa..
84 2009-08-03 16:51:24 Ostatnio edytowany przez Sasha (2009-08-03 16:58:50)
sasha iden wyjdzcie stad bo mam juz dosc skoro przecztatlyscie wiekszosc postow to przeczytajcie calosc a jak sie wam nie chce to poczytajcie inne historie przeciez jest ich tu wiele jaka satysfakcje ci daje to ze tak piszesz ???????i to pisze niedbale akurat chyba nikogo tu nieinteresuje a najmniej mie wiadomo o czym pisze .najlatwiej czlowieka upodlic ..teraz juz nie potrzebuje co by bylo gdyby ...takie pisanie nie jest w stanie pomoc jedynie dobic .najlepiej skonczmy temat niech jedynie bedzie przestroga dla innych matek i dzeiwczyn aby tak nie robily jak to ktos powiedzial ile charakterow tyle komentarzy ..mam juz dosc i tak sowje przechodze nie ppotzrebuje waszej laski na to jak mnie pograzacie !ja sie tu nie zale nie chcecie nie czytajcie ...
Sweetness23, po pierwsze mam prawo sie wypowiadac jak chce i kiedy chce, wiec twoje nakazy i zakazy sa bardzo nie na miejscu. Po drugie, przemysl to co ty wypisujesz. Jednym postem zaprzeczasz drugiemu. Nie interesujesz mnie ty, nie interesuja mnie twoje problemy. Zal jest mi tylko tego dziecatka. My cie upodlamy? Zrobilas to sama pare dni temu. My po prostu wyrazamy swoja opinie, i nie mam zamiaru nigdy glaskac takich ludzi jak ty po glowce i wspolczuc, bo na to nie zaslugujesz. Bylas na dwoch wizytach, widzialasc bicie serduszka, mialas czas to przemyslec, powiedziec NIE. Ale ulatwilas sobie zycie. W koncu znowu przechodzic przez to wszystko? Ciaza, porod, 24godzinna opieka? Tyle w tym temacie.
Masz wyrzuty sumienia, tego co sie stalo nie zmienisz. Potepianiem ciebie nie odwrocimy czasu. Moge ci jedynie doradzic abys udala sie jak najszybciej do psycholog, psychiatry. Masz jedno dzieciatko w domu, ktore polega na tobie. Nie pozwol aby odbilo sie to na nim.
ja juz nie moge !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!czytajcie TEMAT OD POCZATKU DO KONCA!!!!!!!!!!!GOSIA 1989!!!!!
Ty jakaś niezrównoważona jesteś.....nawet tutaj nie potrafisz opanować krzyku? Nie kazdy musi Cię głaskać po głowie.Każdy sam buduje sobie swój własny los. Nikt Ci go nie zgotował.Więc miej pretensje do siebie a nie do całego świata.W końcu masz rozum i wolną wolę.Ten jak to określiłaś uśmiechnięty lekarz nie zrobił Ci tego wbrew Twojej woli.
Jesteś niewiarygodna.Pigułki i plaster dodatkowo? To chyba jakiś nowy miks.
Krytykujesz inne kobietki a sama nie czytasz z uwagą Zbysiu nie napisał co czuje kobieta, tylko co czuje dziecko.
Twojego stylu pisania nie skomentuję.
ja nie wiem ale wy jestescie jakies chore???????napisalam wyraznie KONIEC TEMATU!A jak chcecie to wstawcie nowy post i tam sie wyzywajcie ja juz skonczylam nie dam sie znecac wiecej pospoliitym polkom takim jak wy wy tylko potraficie obrazac i ponizac innych ciekawe czy wasze zycie i wy same jestescie takimi idealami??!!koniec tematu !!setny raz piszecie jedno i to samo jak chcecie ponizac znajdzcie sobie kogos poza internetem!!!!!!!!!
hej, zamiast krzyczec teraz po ludziach i ich wyzywac, po prostu zglos temat do zamkniecia, i wtedu jzu nikt nie bedzie mogl pisac
88 2009-08-03 17:54:16 Ostatnio edytowany przez noelle87 (2009-08-03 17:55:27)
zamykamy temat? nie da się tego czytać więcej... myslę że Admin zajmie się tym jak pojawi się na forum.
ja nie wiem ale wy jestescie jakies chore???????napisalam wyraznie KONIEC TEMATU!A jak chcecie to wstawcie nowy post i tam sie wyzywajcie ja juz skonczylam nie dam sie znecac wiecej pospoliitym polkom takim jak wy wy tylko potraficie obrazac i ponizac innych ciekawe czy wasze zycie i wy same jestescie takimi idealami??!!koniec tematu !!setny raz piszecie jedno i to samo jak chcecie ponizac znajdzcie sobie kogos poza internetem!!!!!!!!!
A kto Ci każe czytać? My jesteśmy pospolite polki za to Ty jesteś bardzo niepospolita.Ta Twoja niepospolitość daleko Cię zaprowadziła.A kto tutaj jest chory to bym się zastanowiła na Twoim miejscu. To jest forum.Każdy ma prawo do własnego zdania.Nie podoba sie to nie wchodz.Nikt Cię nie zmusza.
noelle a ty nie mozesz czegos z tym zrobic zamknac czy tylko admin ??ja juz nie mam sily sama zalozylam ten watek wiec nikt nie bedzie mi mowil czy mam tu wchodzic czy nie!
zgłosiłam raport-w tej części forum tylko Admin może usunąć bądź zamknąć wątek-spokojnie- temat jeszcze dziś zostanie zamknięty.
dziekuje bardzo !
93 2009-08-03 18:36:42 Ostatnio edytowany przez uria (2009-08-03 18:37:12)
Ehh faktycznie czytać się nie da niektórych opinii mało kto z wypowiadających się w tym wątku przeczytał post sweetnewss23 ze zrozumieniem a post był m.in. przestrogą przed nierozważnym podejmowaniem decyzji o aborcji i dzięki Ci sweetness za niego może dzięki Tobie ktoś się poważnie zastanowi i tego nie zrobi.
A Tobie współczuje że nie znalazł się nikt w momencie gdy dojrzewała w tobie ta decyzja aby Cie od niej odwieść i mam nadzieje że sobie z tym jakoś poradzisz a tymi niektórymi- co podkreślę raz jeszcze niektórymi - głosami tutaj się przejmuj większość nie przeczytała całości część nie była w stanie zrozumieć i wznieść się ponad swoje ograniczenia i wyszło jak wyszło ale wiedz że są Tutaj osoby którym z tego powodu przykro i trzymają za Ciebie kciuki ....
ja nie wiem ale wy jestescie jakies chore???????napisalam wyraznie KONIEC TEMATU!A jak chcecie to wstawcie nowy post i tam sie wyzywajcie ja juz skonczylam nie dam sie znecac wiecej pospoliitym polkom takim jak wy wy tylko potraficie obrazac i ponizac innych ciekawe czy wasze zycie i wy same jestescie takimi idealami??!!koniec tematu !!setny raz piszecie jedno i to samo jak chcecie ponizac znajdzcie sobie kogos poza internetem!!!!!!!!!
sweetness23 to nie my jesteśmy chore, tylko ta cała sytuacja do której dopuściłaś.
Te pospolite polki, jak sama ujełaś nie znęcają się, nie wyzywają, nie poniżają czy bóg wie co jeszcze tylko tak po prostu wypowiadają własne zdanie, mimo, ze z tym się nie zgadzasz, zresztą czego ty oczekujesz ??
A tak po za tym nikt nie jest idealny, ale to nie daje nam, żadnego prawa, żeby postępować jak ty to zrobiłaś
Chyba, że ty sama uważasz, że jesteś wyidealizowana, twoje życie takie jest, a to nienarodzone maleństwo mogłoby ci tylko ten twój niby światek zakłócić
jedyne moje slowa do ciebie ideen pomijajac to co mnie spotkalo jestes najbardziej wyrachowana dziewczyna jaka tu spotkalam dzieki ...
sweetness23 ja jestem wyrachowana ??? Chyba ty nie wiesz co piszesz
Być może nie zgadzasz się ze mną ale o to cię nikt nie prosi, ja tylko pisze to co myśle ze względu na to czy to ci się to podoba czy nie
sweetness23 ja jestem wyrachowana ??? Chyba ty nie wiesz co piszesz
Być może nie zgadzasz się ze mną ale o to cię nikt nie prosi, ja tylko pisze to co myśle ze względu na to czy to ci się to podoba czy nie
No i dajesz w ten sposób jak najgorsze świadectwo o sobie. Brak Ci empatii i zrozumienia dla drugiego człowieka nie rozumiesz słowa dyskusja ... Nie potrafiłaś nawet zrozumieć pierwszego postu sweetness ... Argumenty w stylu nie zgadzasz się ze mną ale o to cię nikt nie prosi są co najmniej dziecinne ....
Sweetness, już trudno się domyślić, po co właściwie rozpoczęłaś ten wątek? Jeśli nie odpowiadają Ci odpowiedzi dziewczyn, nie kontynuuj tej awantury. ![]()
Ponadto, to forum stroni od wulgaryzmów i wyzwisk, więc to Ty tutaj przeginasz i to ostro.
Co ma znaczyć zwrot "pospolite Polki", że niby jakie??? Chyba nie zachłysnęłaś się na tyle Anglią (w którymś z Twoich postów przeczytałam, że przecież nienawidzisz Londynu!), żeby nas, które mieszkamy w Polsce, mieszać z błotem??
Poza tym, nie odstraszaj nowych forumowiczek na wątku "Poznajmy się" - to już przegięcie. ![]()
Uporaj się ze swoją sytuacją, Dziewczyno, a nie skupiaj się na prowokacji tutaj.
sweetness23 jeśli żałujesz że założyłaś tego posta po co prowadzisz polemikę? Przecież NOelle napisała że temat zostanie zamknięty.
Poza tym, nie odstraszaj nowych forumowiczek na wątku "Poznajmy się" - to już przegięcie.
tez uwazam, ze przegielas, bo wcale nie chodzi o to, ze jestes nowa!!! tylko o to co zrobilas. wiec nie zniechecej innych do forum, bo to akurat jets nie na miejscu
to ze Ty nie zostalas przyjeta cieplo przez wsyztskich, nie znaczy ze z innymi tez tak tu jest , a tymbardziej nie chodzi o to, ile kto jest na forum, czy jest nowy czy nie
witam! przeczytalam dokladnie kazdy post i ja rozumie ta dziewczyne sweetness23 nie twierdze ze zrobilas dobrze bo to jest okrutne ale patrzac z tej strony ze nie dalibyscie sobie rady z twoim chłopakiem wychowac kolejne dziecko zrobilas to ze strachu masz juz 1 dziecko i pewnie wiesz jak ciezko trzeba pracowac aby bylo was stac na wszystko nie bede pisala wszystkiego co chce napisac dodaje ci otuchy bo wiem doskonale co przechodzisz!! ale dodam jedno ze cierpisz z wlasnej winy i nie cofniesz czasu.
Przeczytałam wszystko. Jestem w szoku. Inne netkobietki napisały już wystarczająco dużo słów krytyki więc ja nie będę dokładać swojej zwłaszcza, że również jestem przeciw aborcji.
Życze Ci tego sweetness23 żebyś umiała dalej żyć. Twoja nieprzemyślana decyzja zapewne wynikła z tego, że nie masz oparcia w bliskich i jesteś bardzo młoda, brakuje Ci jakiegokolwiek doświadczenia życiowego. To co zrobiłaś już się nie odstanie. Każdy grzesznik ma jednak prawo do skruchy. Sumienie jest wystarczjącą karą dla Ciebie. Nie życzę sobie jaki i innym netkobietkom znalezienia się w takiej sytuacji.
Mam nadzieje, że przez ostrą krytykę niektórych netkobietek (choć często trafną) nie wpadniesz w depresje. Pamiętaj, że masz malutkiego Kubusia. Dla niego żyj i tak jak już któraś forumowiczka napisała - obdarz go podwójną miłością.
Nie usprawiedliwiam, ani nie potępiam - nie jestem Bogiem żebym miała do tego prawo.
ja mam dwoje nieplanowanych dzieci i sama je wychowuję. Kocham je nad życie. Gdy pierwszy raz zaszłam w ciąże chłopak zaproponował mi aborcję i, że jak spłece z nim jego kredyty wesele. Nie zgodzilam się powiedziałam, że jak chcesz sama to dziecko wychowam. Gdy córka miała rok znów zaszłam w ciąże, ale o aborcji już nie było nawet mowy. Ja mam za słabą psychikę i nie umiałabym z czymś takim żyć! Wszyscy ją krytykują, ale nikt nie krytykuje jej partnera założe się, że to on ją do tego namówił i jak kiedyś ja była osaczona mam koleżankę rumunkę która 8 razy usunęła ciąże i żyje z tym. Powiedziała mi jednak, że lepiej urodzić niż usunąć.
Nie oceniam Cię, choć nie popieram aborcji.
Wierzę, że jest Ci ciężko. Może nawet nie myślałaś, że tak się na Tobie odbije cała ta sytuacja. Przykre, że dokonałaś takiego wyboru. Sama mam jedno dziecko. Nie mam warunków mieszkaniowych, by mieć kolejne dziecko choć mieszkamy sami. Gdyby pojawiło się dziecko to pewne jest, że bym je wychowała.
Jeśli jesteś wierząca to wyspowiadaj się, może psycholog Ci pomoże?
Na forum można wypełnić krótką ankietą - aborcja- dla kobiet po... - wszystko w celach badawczych.Bo to niby nic trudnego.Wystarczy połknąć tabletkę która spowoduje spontaniczne usunięcie ciąży z macicy.
Przeczytałam Twoją historię i oby przeczytało ją jak najwięcej młodych kobiet które być może będą musiały dokonywać podobnych wyborów - pozbyć się kłopotu czy może przyjąć nowe życie.
Sama zaszłam w ciąże - nie miałam nawet pracy.Wszystko się poukładało.Nie zdecydowałam się na więcej dzieci bo moje małżeństwo okazało się porażką.A mój syn przelewa na papier swoje pierwsze miłosne rozterki.
Trzeba było się zastanowić wcześniej, teraz już zapózno i nic nie zwróci dziecka. Tak sie zezłościłam tą opowieścią, że pierwsze co chciałam zrobić to Cie bardzo skrytykować. Ale cóż to już nic nie pomoże. Następnym razem się dobrze zastanów Dziewczyno, bo to niedorzeczne, że Ty teraz to przeżywasz, a podjęłaś tą decyzje po przemyśleniu. I nie bądz śmieszna dziewczyno, że jesteś przeciwna aborcji. Ja będąc w gorszej sytuacji niż Ty w życiu bym tego mojemu dziecku nie zrobiła!!! Nie chciałabym mieć takiej Matki!!! Ogarnij się dziewczyno.
To stary post, nie przeczytałam wszystkich wpisów, ale jestem oburzona postawą niektórych forumowiczek. Pisze dziewczyna w cięzkiej depresji, a co dostaje? Wsparcie, współczucie, pociechę, próbę zrozumienia? Nie, obelgi i odrzucenie! Co to za pomoc???? Nie trzeba akceptować czynu, nikt tego nie wymaga, ale CZŁOWIEK zawsze zasługuje na szacunek, na wysłuchanie jego historii, na wsparcie. Niektóre forumowiczki oceniły autorkę z wyżyn własnej PYCHY. Pychy wynikającej z młodego wieku, małego doświadczenia i naiwnej pewnosci, że znają właściwe odpowiedzi na wszystkie trudne pytania, przed którymi stawia nas życie. Ludzką rzeczą jest błądzić i upadać. Ale kopanie leżącego to prawdziwa niegodziwość! Nie mogę tego pojąć. Nie życzę źle nikomu, bo jestem pewna, że samo życie i czas nauczy każdego pokory. Nikt nie wie co go spotka, jakie wyzwanie, jakie doswiadczenie przypadnie mu w życiu, z czym będzie musiał sobie poradzić, z czym pogodzić, jakie upokorzenia znieść, jakie zawody przeżyć i.....nadal żyć. To powinno sie wiedzieć nawet gdy ma sie tylko 18 lat! Chciałabym, żeby każdy spotkał się w swoim doświadczeniu z empatią tych, którym opowiada swoją historię. Czy to tak wiele?
marena7 popieram. Myślę, że po przeczytaniu takiej treści popadłabym w deprechę.
ja swojego sprawdziłam na zdrada.besttest.pl wyszło żebym uważała na niego.
po zastosowaniu otrzymanych porad oczy mi się otworzyły.
teraz nikt mi juz nie będzie więcej rogów przyprawiał.
Pozdrawiam was wszystkie Mariola
Popieram marenę.
Ten wątek zaniża poziom forum. Nie dość, że 80% forumowiczek nie przeczytało całego wątku przed wypowiedzią, tylko dostrzegły hasło "aborcja" i zaczęły obrażać autorkę, to jeszcze większość z nich zielonego pojęcia nie ma na temat aborcji i tego co się dzieje z kobietą po takim zabiegu. Ciekawa jestem ile z Was w trudnej sytuacji życiowej, będąc w ciąży by urodziło i zachowało dziecko.
Potrzeba sporo odwagi aby opowiedzieć prawdę o sobie ...Też kiedyś oceniałam,wydawałam opinie i wyroki i jaka byłam pewna "ja nigdy bym tak nie postąpiła". Czasem strach,lęk,bezsilność kieruje naszym postępowaniem bo w danej chwili nie widzimy wyjścia i chcemy jak najszybciej sobie ulżyć.I nie pomyślimy że może warto na spokojnie przeanalizować wszystkie za i przeciw.Albo po prostu porozmawiać z innym człowiekiem - z duchownym,psychologiem czy przyjacielem.
Mam ogromny szacunek do osób które mają powiedzieć "taka właśnie naprawdę jestem"
Moja starsza siostra zrobiła to samo dawno temu wspominałam to już tu na forum,to straszne nie rozumiem kobiet brak mi słów.
Widzę że to stary wątek, więc nie zamierzam pocieszać ani ganić autorki, bo na to już pewnie za późno, ale chciałabym się podzielić swoimi odczuciami na temat aborcji. Zawsze byłam przeciw aborcji, bo uważam że to zabójstwo człowieka, a nie tylko usunięcie płodu z macicy, ale z moich ostatnich doświadczeń przekonałam się, jak ciężko musi być kobiecie, która zabiła własne dziecko.
Ja swojego nie zabiłam, samo odeszło, w 9 tygodniu ciąży. Poroniłam samoistnie. To było rok temu. Mam już 2.5-rocznego synka, więc wiem, jak to jest być matką i kochać swoje dziecko nad życie. W połowie marca przypadał obliczony przez lekarza termin porodu, pamiętam, jak tego dnia coś we mnie pękło. Nawet teraz łzy mi płyną jak piszę te słowa..Dotarło do mnie, że tego dnia zostałabym mamą, a tak pragnę drugiego dziecka. Cały dzień przepłakałam, i choć już wszyscy tłumaczyli mi że nie ma w tym mojej winy, to ja jednak ciągle jej w sobie szukam. Że może stres, złe odżywianie, albo może coś ciężkiego podniosłam, choć nic takiego nie pamiętam. Ostatnio na nk zobaczyłam zdjęcia drugiego synka koleżanki, którą poznałam w szpitalu, jak rodziłam swoje pierwsze dziecko. Choć powinnam cieszyć się jej szczęściem, to coś mnie tylko bardzo mocno ukłuło w sercu, taka myśl, że ona urodziła, a moje umarło...
Od tego strasznego dnia przestaliśmy się starać o następne dziecko, bo choć strasznie tego pragnę, to boję się, że je stracę. Żebym chociaż mogła odwiedzić jego grób, może byłoby mi lżej.
Rozumiecie więc, skoro ja tak cierpię, choć nie miałam wpływu na to co się stało, to co muszą przeżywać kobiety, które same decydują o śmierci własnego dziecka? Oczywiście te, do których dociera wcześniej czy później jak straszną rzecz zrobiły.....
Widzę że to stary wątek, więc nie zamierzam pocieszać ani ganić autorki, bo na to już pewnie za późno, ale chciałabym się podzielić swoimi odczuciami na temat aborcji. Zawsze byłam przeciw aborcji, bo uważam że to zabójstwo człowieka, a nie tylko usunięcie płodu z macicy, ale z moich ostatnich doświadczeń przekonałam się, jak ciężko musi być kobiecie, która zabiła własne dziecko.
Ja swojego nie zabiłam, samo odeszło, w 9 tygodniu ciąży. Poroniłam samoistnie. To było rok temu. Mam już 2.5-rocznego synka, więc wiem, jak to jest być matką i kochać swoje dziecko nad życie. W połowie marca przypadał obliczony przez lekarza termin porodu, pamiętam, jak tego dnia coś we mnie pękło. Nawet teraz łzy mi płyną jak piszę te słowa..Dotarło do mnie, że tego dnia zostałabym mamą, a tak pragnę drugiego dziecka. Cały dzień przepłakałam, i choć już wszyscy tłumaczyli mi że nie ma w tym mojej winy, to ja jednak ciągle jej w sobie szukam. Że może stres, złe odżywianie, albo może coś ciężkiego podniosłam, choć nic takiego nie pamiętam. Ostatnio na nk zobaczyłam zdjęcia drugiego synka koleżanki, którą poznałam w szpitalu, jak rodziłam swoje pierwsze dziecko. Choć powinnam cieszyć się jej szczęściem, to coś mnie tylko bardzo mocno ukłuło w sercu, taka myśl, że ona urodziła, a moje umarło...
Od tego strasznego dnia przestaliśmy się starać o następne dziecko, bo choć strasznie tego pragnę, to boję się, że je stracę. Żebym chociaż mogła odwiedzić jego grób, może byłoby mi lżej.
Rozumiecie więc, skoro ja tak cierpię, choć nie miałam wpływu na to co się stało, to co muszą przeżywać kobiety, które same decydują o śmierci własnego dziecka? Oczywiście te, do których dociera wcześniej czy później jak straszną rzecz zrobiły.....
To prawda, gdy się coś traci dopiero wtedy dociera do nas jak bardzo to kochamy.
116 2011-08-22 21:12:32 Ostatnio edytowany przez Kobietka89 (2011-08-22 21:46:36)
Ja naprawdę żyję. Dar życia otrzymałam.
O, braciszka z boku poznałam,
On też prawdziwie się raduje i świata oczekuje.
Dzięki Ci mamusiu i kochany Tatusiu.
Braciszku patrz, coś się stało,
jakieś światło się tu dostało,
jakieś narzędzie błyszczące.
Ała ! Jakieś kłujące.
Braciszku co oni Ci robią?
Dlaczego dziurę w brzuszku Ci skrobią?!
Mamusiu!
Braciszka rozrywają, rączki mu wyrywają !
Właśnie wykłuli mu oko i serduszko rozdarli głęboko.
Jestem krwią braciszka zbryzgana,
Mamusiu moja kochana.
Już nie ma nas dwoje - zostałam sama,
jak ja się Mamusiu boję!
Pocę się w kolorze krwi!
Mamusiu nie pozwól umrzeć mi.
MAMUSIU!
Ten potwór paluszki mi obcina!
Już jest kaleką Twoja dziecina.
Mamusiu, co ja takiego zrobiłam?
Ja tylko się życiem cieszyłam.
Mamusiu! Ja jestem miłością Boga do Ciebie,
On naprawdę chce mieć nas w niebie?
Jego miłość nigdy się nie kończy,
nawet po śmierci się sączy.
Ratunku Mamo!
On urwał mi już kolano.
Tatusiu!
Ja będę Twoim skarbeczkiem,
Będę Twoim aniołeczkiem, ale pomóż mi
Niech nie wyrywa drugiej rączki mi
Tatusiu, Mamusiu!
Ja mogę być głodna, nie potrzebuję pieniędzy!
Kochani ja mogę żyć w nędzy,
ale nie pozwólcie aby mnie zamordowali
i życie mi zabrali.
Mamusiu, ja jestem jeszcze mała,
Ja będę zawsze Cię kochała,
w Twojej starości będę promyczkiem słońca,
będę miłością Cię obdarzała do dni Twoich końca.
Mamusiu!
Mamusiu!
Czy ja umieram dlatego, że Tatuś Cię dręczy?
Że Cię nie kocha i męczy?
Ja Cię tysiąc razy mocniej będę kochała,
Ja Twoja córunia mała.
Ja będę Ci buzi na dobranoc dawała,
Ja będę się z Tobą bawiła i śmiała.
Mamusiu kochana!
Nie pozwól żebym została zmasakrowana.
MAMUSIU!
On teraz szczypcami oczy mi rozdusi,
Nie będę widziała mojej Mamusi,
ale Ty mnie Mamusiu będziesz widziała.
Spójrz do śmietnika, tam będę leżała.
Mamusiu!
Dlaczego życie mi dałaś
i tak okrutnie je odebrałaś?
Mamusiu patrz!
Twoją córunię w krematorium spalili,
ale duszy jej nie zabili,
ja w Twoim umyśle będę żyła,
będę po nocach Ci się śniła
i będę po nocach do Ciebie wołała,
Ja Twoja Córunia mała.
Mamusiu, dlaczego zatykasz uszy?
Przecież nikt Cię nie ogłuszy.
To przecież ja, Twój skarbek kochany,
ten co miał brzuszek rozerwany.
Mamusiu, pamiętasz jak się bałam?
Jak o pomoc do Ciebie wołałam?
A pamiętasz mamusiu oczy tego lekarza?
Co śmiercią dzieci obdarza?
Kto mu dał prawo, by zabił Twoja dziecinę?
Twoją niewinną kruszynę,
Mamo, czy ta powolnej śmierci porcja nazywa się ABORCJA?
Zapytaj rządzących o nazwiska,
poznaj tych ludzi z bliska;
sprawdź, czy oni tez swoje dzieci zabijają,
czy tylko Ciebie w pogardzie moją?
MAMUSIU.
W naszym kraju mordercy chodzą na wolności,
a niewinnym łamie się kości.
Ustawy ludobójcze podejmują i
Tobą się wcale nie przejmują.
Mamusiu moja kochana,
dlaczego cierpisz i jesteś załamana?
To przecież ja, Twoja Córunia Twoja,
Mamusiu moja, gdybyś wtedy mnie ocaliła,
MAMUSIU!
W Twoim sumieniu, będę ciągle żyła
i będę za Tobą bardzo tęskniła,
że Twoja córeczka najbardziej by Cię kochała.
Mamusiu moja,
ja nawet teraz jestem Twoja!"
ten wiersz mówi wiele. ......
[*] przykro
Nie sądźcie , a nie będziecie sądzeni!
Prawdę mówiąc przeczytałam tylko kilka pierwszych komentarzy i nie mogę pojąć dlaczego ludzie bywają tacy bezwzględni i uszczypliwi...
Polska to kraj zacofany, 100 lat przed murzynami i tok myślenia niektórych osób też jest do tego trochę zbliżony. Tutaj wrzeszczą że jak można usunąć ciążę, a jak są za granicą, to latają czy to mężatki czy nie i dają na prawo i lewo a mężowie w polsce czekają i myślą że ich żony są wierne itd... i niektóre mają ponad 30 lat i co też nie umieją się kochać?? Nie są już podlotkami jak ktoś wspomniał to wcześniej do autorki że za młoda i nie umie się kochać o ile się nie mylę. Potem e dobre żony i matki zachodzą w ciążę ale nikt ich nie potrzebuje bo były tylko potrzebne żeby sobie facet ulżył a że taka głupia się trafiła to niech sobie sama radzi a on umywa ręce, bo jak ma męża w domu a tutaj się bzyka z nim to pewnie z każdym innym też! A potem jest panika co tu zrobić bo mąż. Co on powie? Olaboga.
Więc nie czekając na nic idą strzelić sobie skrobankę, żeby się nikt nie dowiedział i co? One robią to żeby zatrzeć ślady zdrady a dziewczyna która opisuje swoją historię, nie zacierała ich przed nikim. A wiadomo co jest w polsce , człowiek po studiach nie może znaleźć dobrej pracy i utrzymać rodziny z 1 dzieckiem a co dopiero z 2. Zastanówcie się co piszecie, czasami emocje biorą górę to można zrozumieć ale żeby tak ryczeć na kogoś co widać w jej wpisie że nie jest jej z tym lekko ! A taka mężatka wraca do polski jakby nigdy nic i żyje sobie beztrosko bo zarobiła trochę kasy na zachodzie i między czasie jeszcze łączyła przyjemne z pożytecznym.
kurcze jak czytam takie posty to mnie szlag trafia cholera nie trzeba pocieszać jeśli nie zgadzamy się z jej wyborem ale nie dobijajmy!!!!!Bo to nie tędy droga chcecie żeby popełniła samobójstwo tłamszona wyrzutami sumienia???
Widzicie że do końca nie przemyślała jak aborcja wpływa na psychę kobiety nikt o tym z nią nie porozmawiał a powinien bo to nie wizyta u dentysty. Też kiedyś stanełam przed takim wyborem usunąć czy nie...Na szczęście urodziłam dziś córcia ma 5 lat ,ale nie oceniam kobiety ona sobie nie daje z tym rady zaufała że ktoś jej tu pomorze bo to trauma a wy co; zabiła ,nie odpowiedzialna nie zgadzam się z jej wyborem ale dokonała go dlatego że nie wiedziała jak aborcja destrukcyjnie wpływa na kobietę łatwo cholera oceniać tylko czemu tak trudno pomóc skoro już to się stało.Rany jesteśmy kobietami nie zachowujmy się jak ksiądz i prokurator jednocześnie żadna z was nie poleciła jej psychiatry psychologa.
Dziecko to najcenniejsze co możemy dostać od losu zgadzam się z tym ale czasem wybory których dokonujemy są katastrofalne w skutkach przykro mi ze nie porozmawiałaś z nikim zanim dokonałaś aborcji bo to dla ciebie osobista tragedia polecam psychologa psychiatrę albo kogokolwiek do rozmowy bo gdy będziesz to tłumiła w sobie zwariujesz a nie tędy droga pozdro Muszka28
Ps.My nie musimy grać rolę jej sumienia ale możemy pomóc aby nie zrobiła sobie czegoś gorszego
macie racje mamy prawo do swoich opini tylko one już jej nie pomogą sprawią że gorzej się tylko poczuje zajrzyjmy w swoje sumienie bo być znajdzie się coś czego same się wstydzimy.
"KTO JEST BEZ GRZECHU TEN NIECH PIERWSZY RZUCI KAMIENIEM"
120 2011-09-27 11:50:54 Ostatnio edytowany przez Rudas1983 (2011-09-27 11:53:57)
Hej dziewczyny spokojnie.Kobieta popełniła błąd,myślała że robi dobrze i myślał że będzie to najlepsze dla JEJ rodziny wyjście.Po prostu sądziła że sobie z tym lepiej poradzi a nie poradziła sobie i potrzebuje wsparcia.Moje zdanie na temat aborcji jest takie :JEŚLI MASZ SUMIENIE I PORADZISZ SOBIE Z TYM TO ZRÓB TO , TO TWÓJ WYBÓR I TWOJE ŻYCIE,SUMIENIE.
Kobieto idź do jakiegoś terapeuty,inaczej będziesz z tym i to cię zniszczy,będziesz myślała o tym do końca życia.Może po terapii Twój ból będzie lżejszy,na pewno nigdy o tym nie zapomnisz ale może sobie trochę ulżysz.
Nie sądźcie , a nie będziecie sądzeni!
Prawdę mówiąc przeczytałam tylko kilka pierwszych komentarzy i nie mogę pojąć dlaczego ludzie bywają tacy bezwzględni i uszczypliwi...
Polska to kraj zacofany, 100 lat przed murzynami i tok myślenia niektórych osób też jest do tego trochę zbliżony. Tutaj wrzeszczą że jak można usunąć ciążę, a jak są za granicą, to latają czy to mężatki czy nie i dają na prawo i lewo a mężowie w polsce czekają i myślą że ich żony są (...)
Zgadzam się z tym w 100 %,ja mam niepełnosprawne dziecko i też uważam że w nasz kraj jest zacofany i nietolerancyjny.
121 2011-10-04 15:02:35 Ostatnio edytowany przez Kyntia (2011-10-04 15:22:46)
wogole ie macie pojecia o czym piszecie widac golym okiem ze nie czytacie tego co pisze !!!!
Czytamy ![]()
i wlasnie ten temat pokazuje jacy jestescie polacy !!!!!tylko polak potrafi ci taki cios w serce zadac mam jedynie mala informacje dla was !!!aborcja zostala przeprowadzona za darmo i to w szpitalu gdzie bylo nas dziesiec dziewczyn !i co ciekawe w angli kobiety ktore usuwaja dzieci jest o 70 procent wiecej !!!!!!!
Bo może własnie polacy, jak piszesz mają pojęcie co to jest zycie? Życie nienarodzone i je szanują, i uważają że 9 tyg. płód któremu bije serduszko to człowiek? A tam w anglii...nie zauważyłaś? Co się dzieje?
Wyobraz sobie że starasz się o dziecko 10 lat...długich, mieszkasz w ANGLII, w 8 tyg. dopada Cię krwawienie, tracisz dziecko, idziesz do lekarza...a on odsyła Cie do domu. Co ma się stać to się stanie. W Anglii nie dbają o ciąże, dbają o nia dopiero po 12 t.c, i to sporadycznie. A co polski lekarz by zrobił? Stanąłby na rzęsach aby tą małą fasolke zatrzymać, aby dać nowej cudnej istotce szansę na zycie. Abyś mogła cieszyć się jego gaworzeniem, uśmiechem, tuptaniem i nawet płaczem i marudzeniem.
Ot my tacy be Polacy.
wszystkie odczucia napisalam bo ejstem z tym sama i nie mam z kim porozmawiac a wy zachowujecie sie jak ksiadz w kosciele ...po drugiej stronie klawiatury najlepiej jest byc odwaznym..
Parsknęłam kawą na klawiaturę...każdy się tu wypowiada, każdy pisze co czuję....kobieto zabiłaś człowieczka.
Nie ganię cie i nie pocieszam. Wiedziałaś co robisz, byłaś swiadoma i "dorosłą" decyzję podjęłaś, teraz zle się z tym czujesz i szukasz rozgrzeszenia?
Smutne.
prosze was juz mam dosc waszych obelg czy juz nie mozna w tym swiecie porozmawiac z ludzmi normalnie??a do ciebie gabrielko paniusia nazywaj siebie po stylu twojego pisania ....zegnam was!!!
I tu widać żeś panno nie dorosła do bycia...po prostu dorosłym człowiekiem, poczekiwałaś czegoś innego, dostałaś co innego i foch i obrażenie.
Troszkę Ci współczuję, ale bronić Cię nie będę.
Gdybym ja usunęła ciąże to nie wiem...miałabym tak wielkie wyrzuty sumienia....że nie mogłabym chyba zyć.
Jeśli chcesz pocieszenia zaglądnij na jakies forum o aborcji? Jeśli takowe istnieje? Może tam wyciagną do ciebie łapki?
dziekuje wam wszystkim czuje sie jakbym nie miala juz sily zyc zalamalam sie i nawet nie potrafie poswiecic czasu mojemu synkowi zastanawiam sie jak mam zyc ale nikt mi juz tego nie umozliwa ani ja sama nawet ..czlowiek chcialby umrzec a nie moze nie mam do kogo buzi otworzyc ja nie chcialam pochwal nie chcialam krytyki ale nie chciec a zrobic to roznica..nie zycze nikomu z was tego co przechodze zycze wam wszystkiego co najlepsze jak to ktos napisal powyzej nie wiecie co sie dzieje ze mna w srodku ........nikogo ie mam zamiaru obrazac poprostu jak czytam jak ktos calkiem obcy studiuje moje zyc placze i mysle co ty czlowieku wiesz .....dziekuje juz nie mam sily wchodzic tu i myslec co przeczytam co mnie bardziej dobije...
Takie pytanko. Zaszłaś w ciąże z ojcem swojego syna? Jesli tak , gdzie on teraz do ....jest? Nie możesz mu powiedzieć że czujesz się okropnie, bestiaalsko zle?
Mężczyzna tego nie rozumie, nie czuje jak my. Dla niego fakt że jesteś w ciąży to nic...nic póki nie poczuję ruchów dziecka. dla niektórych to tez nie wystarcza, niektórzy muszą być z niemowlakiem 2-3 miesiące żeby poczuć się ojcem.
Oni nie rozumieją co to znaczy mieć małego groszka pod sercem, że to dla nas wiele znaczy,że to że nie widac brzucha nie znaczy że nie jesteśmy w ciąży.
Dla nich aborcja, skrobanka to puste słowo. Pokaż mu filmik o aborcji, nie jakiś tam z muzyczka do spania i tekstami które wyciskaja łzy z oczu tylko kobietom, ale suche krwawe fakty. I powiedz jak się po tym czujesz.
Jeśli nie znajdziesz w nim wsparcia...to wybacz....
kazdy z was ma racje w tym co piszecie bo ja pamietam siebie gdy nieraz czytalam o temacie aborcja filmy zdjecia poprostu myslalam ze rozszarpalabym te dziewczyny co to robia .....ale najgorzej jest sie znalesc w tej sytuacji i to zrobic jestem matka a nienawidze sie bo jedno dziecko mam a drugie juz nie i zrobilam cos tak zlego bo myslalam ze tak bedzie lepiej dla wszystkich to zle co pisze bo ja nawet juz niewiem co pisac ...uwierzcie mi gdybym mogla inaczej by sie to potoczylo tak starsznie zmarnowalalm sowje zycie ..antykoncepcja byla dobra zabezpieczalismy sie pigulkami prezerwatywami i dodatkowo plaster..i stalo sie i co mam dalej zrobic czy ktos jest w stanie mi powiedziec ?
Napisz mi jeśli mozesz, ile zarabiacie, ile macie miesięcznie i ile Wam zostaje po zapłaceniu wszystkiego łącznie nawet z długami.
chcę zrozumieć, bo dalej nie mogę.
Moje pierwsze dziecko to była wpadka i zyłam z 400zł!!!!!! miesięcznie i dałam kurdę rady i uczyłam sie. Drugie było przemyslane a i tak nam brakuje, a gdybym zaszła w ciążę z 3 to bym tylko skakała z radości że mam nową istotkę do kochania.
Pampersy zamieniłabym na tetrę, słoiczki na gotowane obiady w domu, zabawki z marketu na butelki wypełnione groszkiem i fasolą....uśmiech dziecka bezcenny...
ja prawie 3 miesiace wymiotowalam i walczylam zeby wstac z lozka i zajac sie synkiem starcilam prace przez moj stan no
To żaden powód....ja rzygałam że tak napiszę 6 miesięcy a przez następne miałam tragiczne problemy z kręgosłupem i zgaga przez którą nawet szklanki wody wypić nie mogłam.
Kotku nie byłaś gotowa na dziecko, nie chciałaś go - nawet tego pierwszego. Bo matka gdy pragnie dziecka to nawet nie trzymania moczu czy kału by zniosła byleby miec kruszynkę.
Ja również jestem matką... całą ciąże również wymiotowałam, czułam się fatalnie, a poród również nie był sielanką, miałam dwa razy robioną rewizję, straciłam mnóstwo krwi, czekała mnie transfuzja... i to miał być powód do tego, ze następne dziecko miałabym usunąć ??? Nie sądzę!!!! Gdyby tylko było to możliwe całą ciąże mogłabym przeleżeć, wymiotować jak kot, żeby tylko mieć to drugie maleństwo...W moim przypadku jest to, ze nie mogę mieć dzieci, zresztą jest mnóstwo takich kobiet... a założycielka tego posta, tak dla własnej wygody, postąpiła z własnym dzieckiem, jak z jakąś niepotrzebną rzeczą w imię czego?? Skoro współżyje ze swoim facetem, to niech poniesie konsekwencje swoich czynów
A ty aarr nie masz powodu do mojej krytyki, bo nie masz w ogóle pojęcia co może czuć kobieta mająca świadomość, ze może już w ogóle nie będzie miała dziecka
Brawo....Są ludzie którzy chą mieć dzieci i nie mogą.
Ja też drugi poród okupiłabym własną śmiercią. I co z tego? Ludzie?
Mam przy sobie wspaniałego malutka który nawet jak marudzi - tak jak teraz - (piszemy razem wiec przepraszam za bbledy)
I to jest najwaniejsze!
Co, z tego, że miałam niedotlenienie, co z tego że litry krwi ubyły, co z tego, że leżałam osobno aby dojść do siebie....ja nastepnego dnia kazałam ba...wrzeszczałam że ide do mojego syncia i koniec!
Mam problemy z sercem długo lezalam przed i po.
Nawet gwalt nie jest dla mnie powodem do zabicia...plodu.
Urodze i niech zyje niech ma szanse na adopcje, co w moim przypadku skonczyloby sie wychowaniem jak swojego wlasnego najukochanszego.
I wiem o czym mowie.
jedyne moje slowa do ciebie ideen pomijajac to co mnie spotkalo jestes najbardziej wyrachowana dziewczyna jaka tu spotkalam dzieki ...
Wyrachowana to jestes Ty dziewczyno...gdyby zgwalcili cie....gdybys miala 5 dzieci i zero naprawde kasy na utrzymanie,zylabys w chlewie z szczurami i karaluchami, zrozumiałabym...a tu młodka, jedno dziecko, pańcio się pania znudził, to zabiła życie...zamiast podnieśc głowę, donosić, urodzić, pozwać o alimenty, i radzić sobie.
Witam;-)
A ja myślę że każda kobieta powinna mieć prawo wyboru czy chce urodzić dziecko czy nie. Jeśli jest pełnoletnia świadoma i ma trudną sytuację, została zgwałcona lub dziecko ma urodzić się chore to jeśli przemyślała swoją decyzję to powinna poddać się aborcji. Do 12 tyg to tylko płód a nie żadne dziecko!!!!!!!!!!!!
Kobiety opanujcie się kościół wam wmawia herezje a wy w to wierzycię!!!!!!
Prawo w Polsce powinno się zmienić a jęśli ktoś nie ma sumienia zrobić aborcji to niech tego nie robi. Jeśli 9 tydzień to dziecko to plemniki waszych partnerów po porannym sexie to też morderstwo!!! Przecież plemnik też ma zarodek;-)))
Kobiety ochłońcie Proszę was.
Ja żałuje że lekarz który prowadził moją ciąże odmówił mi aborcji, wybrał za mnie i za moje chore dziecko. Świnia i h....!!!!!!!!!!!!!!!!
Jestem dorosła dojrzała i sama powinnam podjąć decyzjię!!
A teraz moje życie wygląda marnie i biednie bo mój syn będzie miał kilkanaście operacji i bardzo drogą endoprotezę.
I pytam się Was Kobiety katoliczki???
Co ja mogę zaoferować mojemu dziecku poza miłości matczynej????????????????????
G......... bo nie stać mnie na leczenie tego dziecka , jak będzie wyglądało jego życie?
Jak bedzie sobie radził w życiu bez mnie? Jak?
Ile przecierpi fizycznie i psychicznie? Ile? Ile razy ktoś zapyta się go co mu się stało??
IIIIIIIIIIIIIIILe? Ile razy będzie w życiu płakał przez swoją ułomność??? Jakie ma szanse zostać prawnikiem jeśli wszystkie pieniądze są wydawane n al eczenie??
Jakie ma szanse na założenie rodziny i posiadania zdrowego potomka skoro jego wada jest genetyczna???
ŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻŻadne więc nie piszcie farmazonów bo słuchać ani czytać się tego nie chce!!!!!
Mój syn wie co myśle na ten temat i uczę go odpowiedzialności i mam zamiar nauczyć go
zabezpieczania się przed niechcianą ciążą i planowaniem rodziny prenatalnym.
Ja nie mogę pojąc jak mozna dokonac aborcji świadomie. Jestem kobietą , która poroniła dwie ciąże, dzisiaj moje dzieci miały by 13 i 12 lat. W wyniku poronień nigdy nie będę matką . Boże ile bym dała aby nią byc. Nie mam łatwej sytuacji ale bym nie zabiła świadomie.Ktoś napisał , że kobieta ma prawo wyboru, zgadzam sie , ale czy to prawo daje nam wybór zabicia?Zanim podejmiecie świadomą decyzje o aborcji walnijcie sobie tak kilka razy głową w mór.
Jestem zdziwiona, że trafiłaś tu na taki wielki opór. Mimo iż te wszystkie posty nie były skierowane do mnie poczułam wielki ból, zadane cierpienie i atak.
Miałaś prawo i nie masz obowiązku się tłumaczyć. Przyjmuję Twój żal, cierpienie, smutek. Gdybym mogła, przytuliłabym Cię i pozwoliła się wypłakać. O ile dobrze rozumiem, nie otrzymałaś żadnej pomocy psychologicznej ?
Urodziłam się i wychowałam w kraju, gdzie aborcja jest legalna i jest oczywistością, że każda kobieta ma prawo decydować.
Dla mnie to co tu zastałam na forum to brak tolerancji.
Przykro mi,że Ty kobieta po przejściach, z bólem, zamiast zrozumienia ( nikt nie każe klepać po ramieniu ) otrzymałaś kolejny cios - od kobiet.
Nie można porównywać życie kobiety po poronieniu czy nie mogącej zajść w ciążę, z życiem kobiety, która dokonała aborcji. Nie można.
nie osądzam Cię, rozumiem, że w dniu kiedy podjęliście wspólną decyzję o usunięciu tej ciąży, był dla Was, najlepszym wyjście z sytuacji, dla Was, dla Waszej rodziny.
I jeszcze jedno, dla mnie, podkreślam dla MNIE ( bo zaraz się zaczną pytania, a co to jest jak nie zabójstwo ) to nie jest zabójstwo. I nie cierpię kiedy ktoś wciska mi do przeczytania jakieś wierszyki, historyjki, bo one nic nie mają wspólnego z prawdą. 9tc to zarodek, nie dziecko.
Przytulam Cię, szukaj pomocy dla siebie, szukaj psychologa lub psychiatry i nie pozwól się wpędzić w depresję.
Olimpia, strasznie Ci współczuję! Ktos zdecydował za Ciebie. Tak sie wszyscy troszczą o życie nienarodzone, ale gdy sie już narodzi, to wszyscy mają to gdzieś. Żadnego księdza, żadnego lekarza o katolickim "sumieniu", ani Rodziny Radia Maryja to nie obchodzi. Tak jakby narodziny były końcem wszystkiego, a nie początkiem. I teraz zostałaś sama ze swoim bólem na długie lata. Naprawdę chce się krzyczeć!!!!!!
Autentyczna smoczyca ??? Wyrazy uznania za to co napisałaś dla bohaterki naszej historii. Współczuje jej bólu po aborcji pomimo tego że jestem innego zdania. Ona akurat nie była przygpotowana do takiej decyzji którą podjeła dla dobra swojego i rodziny.
Podkreślam , że gdyby aborcja była w Polsce legalna, gdyby byli psychologowie, terapeuci którzy p[rzed podjęciem decyzji o aborcji przeanalizowali by z kobietą za i przeciw, gdyby dostępna była antykoncepcja po'' '', gdyby edukacja rodzinna i opiekuncza w pełni by funkcjonowała, kobiety może nie musiały by podejmować takich decyzji , które oczywiście dla nie których jest krzywdząca i konieczna.
Morena 7 dzięki ;-)))) za współczucie i zrozumienie, buziaki masz za to.;-*******
Mamy 21 wiek a kobiety dalej są traktowane jak łanie które służą mężczyzną do ... i urodzenia dziecka. Pomijam inne aspekty społeczne dyskryminacji kobiet. Cała ta otoczka że kobiety są szanowane, bzdura.
Mamy WSzyscy Rodzić dzieci tak?????????????????
To dajcie nam opiekę w ciąży,
MOżliwość cesarskiego cięcia na życzenie
Opiekę prenatalną i po urodzeniu
Gdzie terapeuci, gdzie specjaliści od wad wrodzonych? 2 lekarzy genetyków jest na województwo śląskie!! Chyba jakieś nie porozumienie??????
Gdzie badania genetyczne które nam się odmawia, bo poco robić, przecież są drogie? Nie?;-)))
Nie opłaca się inwestować w takie matki? Gdzie pieniądze z naszych składek na leczenie tych dzieci??? Ile miesięcy mamy czekać na wizytę u kardiologa lub neurologa???
Gdzie przedszkola dla dzieci niepełnosprawnych??? Gdzie??? Skoro dla zdrowych nie ma miejsc, a niektórzy rodzice mają prawo nie zgodzić się żeby dziecko niepełnosprawne chpodziło z ich dziećmi do przedszkola lub szkoły???
Gdzie zniżki dla tych dzieci które jeżdzą pociągiem np 500 km do lekarza???niby są ale niby?
Wszystko tu jest niby Kochane Kobietki>> Ostatnio jak jechałam pociągiem na drugi koniec Polski to Pan Konduktor nie uznał mi zniżki chociaż miałam orzeczenie, legitymacje i skierowanie. Po dziecku też widział że jest coś nie tak. Ale nie miałam zaświadczenia że właśnie w tym dniu jadę do lekarza. Proszę litości. Konduktor wezwał policje bo nie chciałam dopłacić za bilet!!!!!!!!!!
A gdzie wszyscy Dobrzy ludzie, którzy tak współczuli nam że przytrafiło nam się chore dziecko???? Gdzie jesteście Wszyscy??????????????????
Zapadliście się pod ziemię?? Szukam Was od wielu lat i ... nie mogę znaleść!!!
Byliście jak trzeba było zajrzeć bezczelnie do wózka i zobaczyć co to za dziwoląg???
OOOOOOOOOOch jakie współczucie widziałam na ich twarzy i politowanie.
'''Myśleli sobie w duszy//..."" jak to dobrze że mi się to nie przytrafiło, prawda!! Jak dobrze że ja nie urodziłam takiego dziecka?? Tak???
Jak się dzieci rodzą to żałują, chcą pomóc ale póżniej nikt już nie pamięta, no bo po co??? Przecież jakoś żyją, ''Radzi sobie'' słyszę nie raz od ludzi i scyzoryk mi się otwiera w kieszeni.
A no radzi, nie ma wyboru !! Ale czyja to zasługa??? Bo na pewno
nie ich?
Póżniej słyszę komentarze, '' no tak ale jej się trafiło ! Co roku jeżdzi z dzieckiem na wczasy!''
Pozostaje dodać; tak jeżdzę z dzieckiem niby na rehabilitację a tak na prawdę to na ku.. mać!!
NIedowiary że ludzie są tak okrutni i nieczuli na czyjąś krzywdę.
Inne matki posiadające zdrowe dzieci, niby znajome , koleżanki. Mówią '' Ładne dziecko ma powodzenie u płci przeciwnej, napewno szybko wyjdzie za mąż/ ożeni się.''
Jakąś chwilę póżniej , już inaczej reagują gdy im się mówi że może nasze dzieci za kilkanaście lat będą parą lub się ożenią. Cóż za konsternacja i zaczerwienienie na ich twarzy się maluje słysząc te słowa!!
Kończę bo łzy same spływają mi po policzkach z myślą jak dalej będzie wyglądało nasze życie i leczenie mojego dziecka!!
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAABORCJA NA ŻYCZENIE 1000% TAK!
Dziewczyny dlaczego krytykujecie sweetness23? Czy znacie jej życie ? Nikt nie może nikogo osądzać ! Czy któraś z was była kiedyś na miejscu sweetness23 ? Co ja i co wy możecie o tym wiedzieć ?
Nie jestem za aborcją ,ale pomyślcie o tym ,że kobiety psychika , która kiedyś została zgwałcona nie pozwala na racjonalne myślenie. A może któraś z was została zgwałcona , lub jako dziecko molestowana ?, nie? , to nie osądzajcie kobiety ,która do końca życia nie pogodzi się z myślą ,że zabiła swoje dziecko , która do końca życia będzie liczyć wiek swojego dziecka którego nie ma . Same nie wiecie co byście zrobiły w podobnej sytuacji . Nie osądzajcie a nie będziecie osądzane .
Teraz pewno za mnie się weźmiecie? Piszcie co chcecie ,powiem tylko tyle , jak ktoś nie poznał złych stron życia i nie upadł psychicznie przez wydarzenia których się cofnąć nie da ,to niech zamilczy .
Popieram w całej rozciągłości Twój post. Dobrze,że znalazła się chociaż jedna która ma w sobie cień zrozumienia, i nie widzi wszystkiego w dwóch barwach,bo w życiu nie wszytsko jest albo czarne albo białe jest mnóstwo odcieni pomiędzy.
Roxana napisał/a:Dziewczyny dlaczego krytykujecie sweetness23? Czy znacie jej życie ? Nikt nie może nikogo osądzać ! Czy któraś z was była kiedyś na miejscu sweetness23 ? Co ja i co wy możecie o tym wiedzieć ?
Nie jestem za aborcją ,ale pomyślcie o tym ,że kobiety psychika , która kiedyś została zgwałcona nie pozwala na racjonalne myślenie. A może któraś z was została zgwałcona , lub jako dziecko molestowana ?, nie? , to nie osądzajcie kobiety ,która do końca życia nie pogodzi się z myślą ,że zabiła swoje dziecko , która do końca życia będzie liczyć wiek swojego dziecka którego nie ma . Same nie wiecie co byście zrobiły w podobnej sytuacji . Nie osądzajcie a nie będziecie osądzane .
Teraz pewno za mnie się weźmiecie? Piszcie co chcecie ,powiem tylko tyle , jak ktoś nie poznał złych stron życia i nie upadł psychicznie przez wydarzenia których się cofnąć nie da ,to niech zamilczy .Popieram w całej rozciągłości Twój post. Dobrze,że znalazła się chociaż jedna która ma w sobie cień zrozumienia, i nie widzi wszystkiego w dwóch barwach,bo w życiu nie wszytsko jest albo czarne albo białe jest mnóstwo odcieni pomiędzy.
Nie jedna, jest nas tu więcej ![]()
zgadzam się z tym nie mamy prawa jej krytkować możemy tylko jej pomóc uporać się z tą tragedią
zgadzam się z tym nie mamy prawa jej krytkować możemy tylko jej pomóc uporać się z tą tragedią
Tragedia?????????
Na własne zyczenie.
Jakbym załozyła post pod tytułem:
"Witam jestem nowa,wepchnełam synka pod tira,nie zyje moj synek, i teraz bardzo załuje, pomozcie""
No ku.......rde proszę.......