Dziwne historie na randkach. Czy miałyście takie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dziwne historie na randkach. Czy miałyście takie?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1 Ostatnio edytowany przez IlonaB (2023-03-15 14:50:41)

Temat: Dziwne historie na randkach. Czy miałyście takie?

W 2020 rozwiodłam się po kilku latach bardzo nieudanego małżeństwa. Po rozwodzie dałam sobie trochę odpoczynku od związków, randek itp.  Jak już trochę doszłam do Siebie postanowiłam ponownie poszukać miłości, w końcu robię się coraz starsza a nie młodsza (w tym roku 34).
W ubiegłym roku założyłam konto na portalu randkowym. Na chwilę obecną bez efektu. Większość nieudanych randek było „standardowych”, po prostu widzieliśmy że do Siebie nie pasujemy i każdy grzecznie szedł w swoją stronę. Miałam też niestety kilka śmieszno-przykrych przygód związanych z randkowaniem. Gdybym Sama tego nie doświadczyła, aż ciężko byłoby mi uwierzyć że można takich ludzi poznać.
Oto moje najgorsze randki na kich kiedykolwiek byłam.
1.    Lato ubiegłego roku. Pisaliśmy ze sobą około dwóch tygodni, w końcu zgodziłam się na spotkanie. W wymienianych wiadomościach (nazwijmy go Pan X) wydawał się bardzo grzeczny, na żywo było już zupełnie inaczej. W ogóle miałam wrażenie że nie jest to rozmowa a jakaś ankieta, a po każdej odpowiedzi On mnie krytykował i się przechwalał. Zapytał gdzie kupiłam mieszkanie, ja na to że w wielkiej płycie, X na to że to obciach i w ogóle to nie opłaca się kupować używanego mieszkania, On oczywiście ma super apartament, bardzo drogie meble itp. Mój samochód oczywiście „bida wersja” i jak można czymś takim jeździć,  jego full wypas w ogóle to strach usiąść na fotelu żeby tego luksusu nie  uszkodzić. Moja praca (według niego) marna i najlepiej żebym ją zmieniła, On oczywiście ma super pracę dużo lepsze zarobki i tym podobne. Po 20 minutach nie wytrzymałam. Po prostu wstałam, powiedziałam że mam dość i to koniec naszej znajomości. Tego samego dnia przysłał mi dwie wiadomości. Jedną, jaka to jestem zła, i że w ogóle jak śmiałam wyjść ze spotkania z Nim, a w drugiej wysłał mi numer swojego rachunku bankowego i poprosił bym przelała mu połowę kwoty za kawę!

2.    Też sytuacja z ubiegłorocznych wakacji. Pisaliśmy prawie dwa tygodnie, Pierwsza randka super, druga też, w końcu spotkaliśmy się u mnie i też bardzo miło spędziliśmy czas. Był naprawdę miły, przystojny , bardzo kulturalny. Mówił że jest w takiej samej sytuacji jak ja (po rozwodzie). Naprawdę narobiłam już sobie nadziei na poważny związek.   Czar prysł i to w bardzo niespodziewany sposób. Pracuję jako pielęgniarka na SOR. Pewnego dnia mąż przywiózł do nas żonę która gorzej się poczuła. To akurat no SOR  nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt że mężem owej kobiety był mój…. Luby rozwodnik. Gdy mnie zobaczył zrobił się dosłownie purpurowy, ja też się zagotowałam ale udało mi się powstrzymać emocje i nic nie powiedziałam. Tego samego wieczoru napisałam SMS-a że to koniec bo po pierwsze bezczelnie mnie okłamał, po drugie nie chcę być przyczyną rozpadu czyjejś rodziny. Przeprosił i więcej się już nie odezwał.

3.    Trzecia moja bardzo nieudana randka.  Zimny jesienny dzień, na zewnątrz plucha. Jako że tuż przed randką mój samochód zaniemógł, miałam podjechać pociągiem do Jego miasta a stamtąd mieliśmy wybrać się do jakiegoś lokalu. Przyjechałam, przywitaliśmy się. Od początku rozmowa się nie kleiła. I co najgorsze do żadnego lokalu mu się nie spieszyło, siedliśmy na ławce na peronie i w przenikliwie zimny dzień przy padającym deszczu ze śniegiem „romantycznie” spędzaliśmy czas.  Opowiadał mi jak to poprzednie dziewczyny go skrzywdziły a jaka ja jestem idealna i w ogóle. W końcu zaproponowałam byśmy gdzieś wyszli bo jest na naprawdę okropna pogoda. Pojechaliśmy na rynek, obeszliśmy wszystkie knajpy i wszędzie było dla niego za drogo. Wreszcie powiedziałam że ja stawiam chodźmy gdziekolwiek bo zaraz zamarznę . Zamówiłam herbatę i coś na słodko dla mnie i dla niego. Mój gentelman trochę się rozkręcił i stał się bardziej rozmowny. Po godzinie znajomości miał już ambitne plany co do mnie. W ogóle to już byłam miłością jego życia, będziemy cudowną rodziną itp. Powiedziałam że trochę się zapędza bo nawet się nie znamy. On na to że „Ma przeczucie że czeka nas wielka miłość”. 
Po powrocie do domu zadzwoniłam do Niego  i powiedziałam że nie pasujemy do Siebie, nic z tego nie będzie. Męczył mnie jeszcze trzy tygodnie. Po pewnym czasie stało się to tak uciążliwe że powiedziałam mu że jeśli nie przestanie pozwę go o stalking, dopiero wtedy się uspokoił.


Mam jakiegoś ogromnego pecha w randkowaniu, naprawdę nie oczekuje by facet był rycerzem na białym koniu, po prostu chcę kogoś normalnego. Wierzę że z czasem się uda, pomimo takich przygód.
Czy Któraś z was też miała takie dziwne przygody związane z randkowaniem? Jakieś bardzo nieudane randki?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Dziwne historie na randkach. Czy miałyście takie?

Nie sądzę, że masz pecha.

Anegdota jest taka: otwierasz szufladę pełną długopisów, chcesz znaleźć piszący. Bierzesz pierwszy i nie pisze. Bierzesz drugi i nie pisze. Trzeci też nie. No i co? Trzeba sprawdzać dalej, aby znaleźć jakiś jeden dobry. smile

3

Odp: Dziwne historie na randkach. Czy miałyście takie?

Kilka lat temu jeszcze przed covidem, byłam na randce z podobnym szpanerem, rozmawiamy już nie pamiętam o czym, a ten nagle zdejmuje sobie z ręki zegarek, pokazuje mi go i mówi: to jest Paul Newman z 1972 roku, dostałem go od ojca gdy zdałem magisterkę, chcesz przymierzyć? Mnie zamurowało, a on wziął moją rękę i nałożył mi ten zegarek na nadgarstek yikes Po czym wyjął telefon, wszedł  na jakąś stronę z zegarkami, wpisał w wyszukiwarkę ten konkretny model i pokazuje mi, a pod spodem cena 150.000$. Potem się chwalił że kiedyś gdy był na wakacjach w Rzymie to chcieli mu rękę uciąć żeby mu ten zegarek ukraść big_smile To było nasze ostatnie spotkanie XD

4

Odp: Dziwne historie na randkach. Czy miałyście takie?

Wierzę że uda Ci się kogoś normalnego poznać, historie które przytoczyłaś to żadna nowość z aplikacji randkowych. Masa niewyżytych zboczeńców oraz desperatów, trzeba mieć naprawdę szczęście żeby nie trafić na dziwoląga. Nie poddawaj się, potrzeba tylko chęci i dystansu. Staraj się nie podawać zbyt szybko numeru telefonu albo fb/ insta żeby przynajmniej stalkerówz tej listy odhaczyć. Wymienić się można dopiero po pierwszym spotkaniu. Jak Pan Ci odpisuje w określonych godzinach, ma zdjęcie bez twarzy albo widzisz profil częściowo ukryty to jest żonaty smile

5

Odp: Dziwne historie na randkach. Czy miałyście takie?

Zapamiętałam jedna taka randkę. Poznaliśmy się przez wspólnych znajomych,było kilka imprez na których byliśmy oboje więc nie był to ktoś zupełnie obcy. Też był po rozwodzie jak ja,coś tam o nim wiedziałam więc zgodziłam się żeby na pierwszą prawdziwa randkę przyjechał po mnie i mieliśmy jechać do miasta obok do kina i na kawę. Wszystko było cacy dopóki w połowie drogi między polami auto stanelo-skonczyla się wacha big_smile. Oczywiście nie miał w kanistrze,nikt ze znajomych nie mógł dowieźć więc skończyło się na spacerze do stacji benzynowej w padającym deszczu,kilka kilometrów. Żeby tego było mało,zatankował za 15zl bo tyle miał luźnych pieniędzy big_smile. Do kina i na kawę poszliśmy ale do domu wróciłam pociągiem i kolejnej randki nie było.

6

Odp: Dziwne historie na randkach. Czy miałyście takie?

Ahahahaha, super wątek. Trzymajcie dziewczyny poziom, a na pewno ktoś wartościowy się znajdzie smile.

7

Odp: Dziwne historie na randkach. Czy miałyście takie?
IlonaB napisał/a:

Mam jakiegoś ogromnego pecha w randkowaniu, naprawdę nie oczekuje by facet był rycerzem na białym koniu, po prostu chcę kogoś normalnego.

To nie pech.
Przecież to ty wybierasz.

8

Odp: Dziwne historie na randkach. Czy miałyście takie?

To i ja się dopiszę. Laaata temu umówiono mnie po znajomości z pewnym artystą muzykiem. Nie mam pojęcia, co "swatka" miała w głowie i czy w ogóle dobrze znała tego faceta, ale spędziłam z nim najbardziej żenujące 20 minut mojego życia lol W dużym skrócie: pan był świeżo po rozwodzie i przez całe spotkanie bardzo starał się mnie przekonać, że rozwód był jedyną słuszną decyzją w sytuacji, gdy u jego małżonki wystąpiła łuszczyca narządów intymnych roll Był uprzejmy bardzo obrazowo i dosadnie opisać mi objawy, z którymi zmagała się ta nieszczęsna kobieta oraz jego odczucia z tym związane. Bardzo mu zależało, żebym mu współczuła. I czułam, że bardzo, bardzo chciałby się dowiedzieć, już na tym jakże wczesnym etapie znajomości, czy może i ja mam jakieś problemy zdrowotne lol Wytrzymałam nad tą kawą z 20 minut i się zwinęłam w popłochu. Z 5 minut drogi powrotnej dochodziłam do siebie, a przez kolejne 10 śmiałam się w głos big_smile
Niczego nie żałuję, to moje wspomnienie do dziś robi furorę na imprezach big_smile

9

Odp: Dziwne historie na randkach. Czy miałyście takie?
Farmer napisał/a:
IlonaB napisał/a:

Mam jakiegoś ogromnego pecha w randkowaniu, naprawdę nie oczekuje by facet był rycerzem na białym koniu, po prostu chcę kogoś normalnego.

To nie pech.
Przecież to ty wybierasz.

Niestety nie da się wszystkiego dowiedzieć o drugiej osobie przez internet, czasami dopiero pierwsze spotkanie wszystko weryfikuje. Rzeczywistość a świat wirtualny potrafią być diametralnie różne.

10

Odp: Dziwne historie na randkach. Czy miałyście takie?
Kasssja napisał/a:

To i ja się dopiszę. Laaata temu umówiono mnie po znajomości z pewnym artystą muzykiem. Nie mam pojęcia, co "swatka" miała w głowie i czy w ogóle dobrze znała tego faceta, ale spędziłam z nim najbardziej żenujące 20 minut mojego życia lol W dużym skrócie: pan był świeżo po rozwodzie i przez całe spotkanie bardzo starał się mnie przekonać, że rozwód był jedyną słuszną decyzją w sytuacji, gdy u jego małżonki wystąpiła łuszczyca narządów intymnych roll Był uprzejmy bardzo obrazowo i dosadnie opisać mi objawy, z którymi zmagała się ta nieszczęsna kobieta oraz jego odczucia z tym związane. Bardzo mu zależało, żebym mu współczuła. I czułam, że bardzo, bardzo chciałby się dowiedzieć, już na tym jakże wczesnym etapie znajomości, czy może i ja mam jakieś problemy zdrowotne lol Wytrzymałam nad tą kawą z 20 minut i się zwinęłam w popłochu. Z 5 minut drogi powrotnej dochodziłam do siebie, a przez kolejne 10 śmiałam się w głos big_smile
Niczego nie żałuję, to moje wspomnienie do dziś robi furorę na imprezach big_smile


Masakra, współczuję.

11

Odp: Dziwne historie na randkach. Czy miałyście takie?
IlonaB napisał/a:

Mam jakiegoś ogromnego pecha w randkowaniu, naprawdę nie oczekuje by facet był rycerzem na białym koniu, po prostu chcę kogoś normalnego. Wierzę że z czasem się uda, pomimo takich przygód.

Wspomniałaś, że większość z randek, które odbyłaś, było standardowych, po spotkaniu oboje wiedzieliście, że do siebie nie pasujecie, więc kulturalnie rozchodziliście się każde w swoją stronę. To jest zupełnie normalne, zwłaszcza jeśli każdy czegoś już w życiu doświadczył, ma świadomość własnych oczekiwań i potrzeb. Tych kilka opisanych sytuacji warto potraktować jak wpisane w ryzyko randkowania właściwie w ciemno, a pozostałe spotkania jak nabywanie doświadczenia po wejściu na nowo na rynek matrymonialny i - jak słusznie wspomniał Gary - uzbroić się w cierpliwość i szukać dalej.

To naprawdę nie jest proste, by znaleźć swoją drugą połówkę, zwłaszcza że z wiekiem stajemy się bardziej siebie świadomi, a jednocześnie mniej elastyczni, co dosyć mocno zawęża grono interesujących kandydatów na partnera/partnerkę. Osobiście uważam, że to jest bardzo zdrowe i nawet jeśli bywa trudno, to naprawdę warto zaczekać na kogoś, z kim nam będzie po drodze. Do tego czasu zajmuj się sobą, miło spędzaj czas, rób to, na co masz ochotę, naucz się satysfakcjonującego życia w pojedynkę, w przeciwnym razie wpadniesz w pułapkę dotkliwej samotności, a zaraz za tym możliwe, że również wynikającej z niej desperacji.

Kassja napisał/a:

Wytrzymałam nad tą kawą z 20 minut i się zwinęłam w popłochu. Z 5 minut drogi powrotnej dochodziłam do siebie, a przez kolejne 10 śmiałam się w głos big_smile
Niczego nie żałuję, to moje wspomnienie do dziś robi furorę na imprezach big_smile

Randka koszmarna, za to bardzo podoba mi się Twoje podejście.

12

Odp: Dziwne historie na randkach. Czy miałyście takie?
jeneste92 napisał/a:

Kilka lat temu jeszcze przed covidem, byłam na randce z podobnym szpanerem, rozmawiamy już nie pamiętam o czym, a ten nagle zdejmuje sobie z ręki zegarek, pokazuje mi go i mówi: to jest Paul Newman z 1972 roku, dostałem go od ojca gdy zdałem magisterkę, chcesz przymierzyć? Mnie zamurowało, a on wziął moją rękę i nałożył mi ten zegarek na nadgarstek yikes Po czym wyjął telefon, wszedł  na jakąś stronę z zegarkami, wpisał w wyszukiwarkę ten konkretny model i pokazuje mi, a pod spodem cena 150.000$. Potem się chwalił że kiedyś gdy był na wakacjach w Rzymie to chcieli mu rękę uciąć żeby mu ten zegarek ukraść big_smile To było nasze ostatnie spotkanie XD

O matulu, padłam hahaaaa...... Co za typ! big_smile

13

Odp: Dziwne historie na randkach. Czy miałyście takie?

Kiedys spotkalem sie z p0lka która na randce opierdolila mnie ze na kubku z kawa ze starbucks jest moje imie a nie jej.  big_smile
Autentycznie, dziewucha dostała szalu ze sprzedawca napisalem moje a nie jej imie big_smile
Yebnieta dziewczyna tongue poza tym kłamczuch z niej bo na zywo miala z 10 kg wiecej niz na zdjeciach..

14

Odp: Dziwne historie na randkach. Czy miałyście takie?

Kiedys spotkalem sie z p0lka która na randce opierdolila mnie ze na kubku z kawa ze starbucks jest moje imie a nie jej.  big_smile
Autentycznie, dziewucha dostała szalu ze sprzedawca napisalem moje a nie jej imie big_smile
Yebnieta dziewczyna tongue poza tym kłamczuch z niej bo na zywo miala z 10 kg wiecej niz na zdjeciach..

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dziwne historie na randkach. Czy miałyście takie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024