netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

25 listopada Dniem bez Futra

155 odpowiedzi9 722 wyświetleniazałożony przez Olinka, 25.11.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » 25 listopada Dniem bez Futra

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 156 z 156 ]

131

Odp: 25 listopada Dniem bez Futra
nightwatcher napisał/a:
Mussuka napisał/a:
nightwatcher napisał/a:

Dodam jeszcze, że mój młody wygląd na pewno zawdzięczam również ograniczeniem do minimum chemii wokół mnie, również w kosmetykach. Z reguły używam ekologicznych lub robię je sama (ekologiczne do nich składniki, olejki, wyciągi - można zakupić w sieci).

Ja mam wrazenie, ze troche dzis przesadzilas z eukaliptusem usunięte przez moderatora, ale nic to, milego bujania ..w oblokach:)) Ide po kanapke, ze swiezutka, wedzona padlina, mniam:)

Z toba już nie dyskutuję. Sama bredzisz, widocznie tłuszcze nasycone zapychają ci żyły. Niestety to, jak wyglądam nie jest tylko moją opinią i musisz się z tym pogodzić smile

musi to na Rusi, w Polsce jak kto chce:)) rowniez w kwesti wyboru ulubionej diety.

132 Ostatnio edytowany przez Olinka (2013-11-29 16:15:16)

Odp: 25 listopada Dniem bez Futra

usunięte przez moderatora - post obraźliwy, poniżej poziomu forum

133 Ostatnio edytowany przez Olinka (2013-11-29 16:16:18)

Odp: 25 listopada Dniem bez Futra

usunięte przez moderatora - post obraźliwy, poniżej poziomu forum

134

Odp: 25 listopada Dniem bez Futra
Snake napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Snake- widziałam jeden.I odbywał się tak jak opisałam.

I tak sobie wyrabiasz pojęcie o świecie? No to gratuluję. Co jeszcze widziałaś sztuk raz?

No,Ty jesteś wsiowy chłopak i pewnie nie raz widziałeś zarzynanie świni.A ile razy widziałeś rytualny ubój? Pewnie tylko o nim słyszałeś.I na tej podstawie wyrabiasz sobie swoją opinię?No to gratuluję:)O czym jeszcze tylko słyszałeś? Czy żeby wyrobić sobie o czymś opinię MUSISZ to zobaczyć? Czy musisz zobaczyć aborcję by wyrobić sobie o niej zdanie? Czy widziałeś kiedykolwiek brutalny gwałt? Czy musisz go zobaczyć by wyrobić sobie o nim opinię?

Co do agresji- i wy- mięsożercy i ci- nie jedzący mięsa nie ustępujecie sobie.Z tego mogę wywnioskować,że wynika to z charakterów a nie z diety:)

135 Ostatnio edytowany przez Iceni (2013-11-29 16:12:08)

Odp: 25 listopada Dniem bez Futra
nightwatcher napisał/a:

Tja, Iceni, zapewne również biedactwo anemii się nabawiłaś na tym okropnym wegetarianizmie.
Można wiedzieć jak wyglądała twoja dieta?

Nie, anemii się jeszcze nie nabawiłam : )))

Za to rozregulował mi się okres - tzn z 29-28 dni cykl mi się skrócił do 21-22 dni.  I nie była to wina choroby, a własnie diety, bo po zwiększeniu ilości białka i ŻADNEJ  innej modyfikacji okres mi wrócił do normy w kolejnym cyklu i tak jest do dziś smile

A jak wyglądała moja dieta? Jadłam wszystko to, co jest zalecane w diecie wege - właściwie wszystkie kasze - od tych popularnych do tych mniej znanych, mnóstwo nasion strączkowych - a ponieważ kilka metrów od mojej pracy jest sklep ze zdrową żywnością z całego świata nie miałam tez problemu z zakupem amarantusa, komosy, ciecierzycy, wszelkich odmian soczewicy, orzechów, i wszelkich innych nasion.

Pilnowałam, żeby wszystko ze sobą mieszać, uzupełniać np zboże fasolą czy fasole orzechami, mnóoooostwo warzyw jadłam na surowo (zawsze tak robiłam - zjedzenie buraka ćwikłowego na surowo, kapusty, papryki itp nigdy dla mnie problemem nie było)

Mleko stosowałam tylko do kawy - innej nie lubię, czasem stosowałam śmietanę do zabielania zup oraz czasami jadałam żółty ser i jajka jako dodatek do ciasta - samych jajek - np jajecznicy nie jadałam.

Mam kiełkownicę i mnóstwo z tych nasionek jadałam również w postaci kiełków  smile

I co? I wcale nie czułam sie rewelacyjnie. Oczywiście na początku było fajnie - pierwsze trzy lata przeszły bez problemu - potem dopiero zaczęły się schody - skóra wcale nie była ładniejsza, było mi często zimno, znowu zaczęłam się przeziębiać, często bywałam głodna - nie byłam w stanie najeść się samymi warzywami - mogłam zjeść miskę surówki, mieć wypchany żołądek i czuć się głodna. za to jak zaczęłam zwiększać kaloryczność potraw to automatycznie zaczęłam tyć - więc miałam do wyboru - albo jeśc normalnie i czuć się głodna i zmarznięta, albo jeść więcej i tyć.

Więc pewnego dnia się wkurzyłam i rzuciłam cały ten wegetarianizm w diabły, a żeby było ciekawiej przestawiłam się na dietę Kwaśniewskiego - tak ze skrajności w skrajność big_smile Zajadałam się jajkami, rybami, i czerwonym mięsem - i nagle poczułam się świetnie - silna, zdrowa, powrócił mi i dobry nastrój i energia big_smile i jakoś do dziś czuję się świetnie jedząc mięso tongue

A skórę mam nadal ładniejsza niż na diecie wege tongue

136

Odp: 25 listopada Dniem bez Futra

Nightwatcher, Twoje ostatnie posty nie mają nic wspólnego z kulturalną dyskusją, dlatego zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią otrzymujesz oficjalne upomnienie.

137

Odp: 25 listopada Dniem bez Futra

Ciekawe, co znaczy "czasami", bo często później się okazuje, że ludzie jedli głównie sery.
Z tego, co opisałaś, wygląda na w miarę urozmaiconą dietę.
Ja w swojej mam zdecydowanie więcej naturalnych soków roślinnych i warzywnych oraz nie wzgardzę surowymi "superfoods" typu goji, do rozgrzewania organizmu stosuję przyprawy oraz imbir.
Suplementuję również pewne witaminy i minerały dla stuningowania organizmu.
Ponieważ nie robiłaś badań przed przejściem na wege, tak naprawdę nie wiadomo co się stało.
Również mam grupę krwi zero i chociaż na początku nie odżywiałam się zbyt dobrze, jadłam słodycze - długoletni weganizm procentuje.

138

Odp: 25 listopada Dniem bez Futra
Olinka napisał/a:

Twoje ostatnie posty nie mają nic wspólnego z kulturalną dyskusją, dlatego zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią otrzymujesz oficjalne upomnienie.

Skoro tak, to chyba nie tylko do mnie powinno pójść ostrzeżenie.

139 Ostatnio edytowany przez Iceni (2013-11-29 16:33:13)

Odp: 25 listopada Dniem bez Futra

Czasami to znaczy czasami - próbowałam wyeliminować wszystkie produkty pochodzenia zwierzęcego wiec "czasami" to dokładnie to u mnie znaczyło - czasami przez tydzień nie jadłam nic odzwierzęcego.

No i własnie z powodu łatwości z dostępem do produktów wege miałam dietę tak urozmaicona, ze chyba bardziej nie mozna big_smile

Przed przejściem na wege nawet nie wiedziałam o istnieniu niektórych roślin nie mówiąc o tym, ze są jadalne.

Poza tym taka dieta jest bardzo droga - nawet same orzechy dobrej jakości do najtańszych nie należą. Nie wspominając o produktach z upraw eko.

Oczywiście to nie jest też tak, ze muszę jeść mięso - bo tak, jak pisałam - wystarczyło wzbogacenie diety w same jajka i wszystko wróciło do normy. Pierwsze tygodnie to było objadanie się jajkami, potem, stopniowo, było to 1-2 jajka dziennie.
Niemniej jednak jajka to najlepsze białko ZWIERZĘCE.

140 Ostatnio edytowany przez nightwatcher (2013-11-29 16:56:27)

Odp: 25 listopada Dniem bez Futra

Oczywiście w zależności od budżetu różnie może wyglądać taka dieta.
U mnie jest tak, że akurat jestem w trybie maksymalnego oszczędzania.
Inna kwestia, że drogich dodatków, typu np. orzechy brazylijskie, nie jem dużo.
Często również produkt do jedzenia np. masło kakaowe wykorzystuję również w celach kosmetycznych.
Nie kupuję produktów gotowych.
Mleko sojowe i tofu, które uwielbiam, robię sama. Tak samo pasztet z soczewicy do kanapek.
Sama kiełkuję oraz uprawiam zioła, rukolę itp. Robię sporo koktajli warzywnych i owocowych, resztki odciskam w prasie, suszę / odparowuję wodę, przyprawiam i mam chipsy.
Każdy wegus którego znam wypracował własne strategie, u mnie są to:
- kupowanie sezonowych warzyw i owoców u znajomego rolnika na bazarze (tylko niektórych),
- korzystanie z tzw. skrzynek od rolnika (cotygodniowa dostawa świeżych warzyw i owoców ekologicznych),
- zniżki w internetowych sklepach wegańskich itd. itd.

141 Ostatnio edytowany przez Vian (2013-11-29 16:55:51)

Odp: 25 listopada Dniem bez Futra
nightwatcher napisał/a:
Vian napisał/a:

Primo - a krowy czy świnie nie cierpią?
Secundo - są zabijane jakoś łagodniej?
Tertio - jak już tak wychwalasz swoją urodę, to może wstaw zdjęcia na poparcia swoich słów, bo na razie to wybacz, brzmi lekko głupio, kiedy sama w kilku postach piszesz jaka jesteś och ach piękna i zadbana i jeszcze zakładasz, że to na wiarę przyjmiemy. ^^'

Primo - pytałaś o lisy, ale widzę, że taraz rozmowa zeszłą na krowy, a zatem odpowiadam: cierpią i to bardzo.

Pytałam, dlaczego krowy można hodować na mięso a lisów na futro już nie. Średnio inteligentna osoba zorientowałaby się, że jest to pytanie do osób, które jedzą mięso, ale są przeciwne futrom, ergo nie jest do Ciebie. smile

nightwatcher do Mussuki napisał/a:

Jak na razie to twoje wypowiedzi nacechowane są agresją oraz lekceważeniem, używasz w stosunku do wegan pejoratywnych określeń.
Jeśli dalej będziesz tak robić, nie zamierzam dalej uczestniczyć w tej "dyskusji".

Trochę to bezczelne zważywszy na to, że sama w kółko piszesz w takim stylu jak do mnie:

o ile ścierwojady jakoś mogą przełknąć nieodziewanie się w skóry trupów - pozbawienie ich koryta powoduje nerwową mentalną sraczkę z pożogą

Suma summarum wychodzisz na agresywną fanatyczkę z klapkami na oczach.

Tertio - nie pisałam, że jestem piękna i zadbana, lecz, że wyglądam niesamowicie młodo. I to niestety możesz lecz nie musisz przyjąć na wiarę, bo nie zamierzam umieszczać mojego zdjęcia na tym forum. Powiedzmy, że idzie mi w tej kwestii równie dobrze, jak Jaredowi Leto, który również jest wieloletnim weganinem.

Wiesz, tylko ja też mogę napisać - łooo, wcinam kotlety 30 lat a mam buzię jak dupcia niemowlaka. tongue
Poza tym nie sądzę, żebyś wyglądała młodziej od mojej przyjaciółki, ona wygląda młodziej... o połowę (przez co ma masę problemów bo wszystkim musi udowadniać, że jest pełnoletnia ^^' ) a jej ulubionym jedzeniem są chipsy i kabanosy. Że np. o takim Deppie nie wspomnę, który wygląda od 25 lat tak samo, a na weganizm przeszedł parę miesięcy temu jak sfiksował na punkcie jakiejś młodej panienki. ;-)

142 Ostatnio edytowany przez nightwatcher (2013-11-29 17:00:21)

Odp: 25 listopada Dniem bez Futra

Mam odmienne wrażenie po tej dyskusji.
Johny wygląda jak stary dziad.
Ja również bywam legitymowana czasem, gdy idę do nieznanego sklepu po piwo haha, właśnie o tym piszę big_smile

143 Ostatnio edytowany przez Olinka (2013-11-29 20:47:09)

Odp: 25 listopada Dniem bez Futra

Post obraźliwy, poniżej poziomu forum

144

Odp: 25 listopada Dniem bez Futra

Po prostu nie lubimy jak ktoś wyzywa innych za to, że myślą inaczej i jeszcze się wykłóca, że ma do tego prawo, bo przecież ma rację. Tyle.

145

Odp: 25 listopada Dniem bez Futra
gojka102 napisał/a:

No,Ty jesteś wsiowy chłopak i pewnie nie raz widziałeś zarzynanie świni.A ile razy widziałeś rytualny ubój? Pewnie tylko o nim słyszałeś.I na tej podstawie wyrabiasz sobie swoją opinię?No to gratuluję:)

O przepraszam, nie mam opinii na temat uboju rytualnego albo inaczej - moja opinia jest taka, że nic mnie taki ubój nie interesuje. Jeżeli ktoś potrzebuje jeść mięso z takiego uboju, bo tak mu każe religia czy zwyczaj, to niech je. Mnie tylko żal, że skoro jest odbiorca mięsa z takiego uboju, a nas są chętni taki ubój przeprowadzać, to im się to uniemożliwiło. Jak zwykle Polacy są świętsi od papieża, nawet jeśli chodzi o innowierców big_smile, a przecież już starożytni Rzymianie udowodnili, że pieniądz nie śmierdzi.

146

Odp: 25 listopada Dniem bez Futra

Indywidualne wybory (jeść czy nie) niech się rozstrzygną w obrębie własnych sumień. Jednym pieniądz nie śmierdzi i zrobią dla niego wszystko, innym jednak nie jest obojętne cierpienie zwierząt. Każdy dobrze wie, że aby człowiek mógł zjeść mięso musi zginąć zwierzę, warto jednak przyjrzeć się w jaki sposób zabija się na przykład krowę "niereligijnie", a jak rytualnie. Po obejrzeniu filmików realnie pokazujących jak wygląda ubój rytualny, uważam, że jest to niehumanitarne i nieludzkie barbarzyństwo, którego nie może tłumaczyć żadna religia ani żaden biznes. Nie jestem wegetarianką, choć przyznaję, że coraz bardziej skłaniam się ku temu, ale i tak uważam, że jeśli już musimy zabijać, to tylko w sposób, który minimalizuje strach i ból - nie zadawajmy cierpienia większego niż jest to konieczne.

147

Odp: 25 listopada Dniem bez Futra

Widzisz, a w Europie jedynie bodajże Szwajcaria, Szwecja i Norwegia nie zezwalają na ubój rytualny. Napiszę Ci tak, jak Polska będzie miała PKB na mieszkańca taki jak w którymkolwiek z tych krajów, to jestem za tym abyśmy przodowali w etyce i humanitaryzmie. Niestety daleko nam do tego i właśnie zlikwidowaliśmy w Polsce przemysł wart rocznie ok. 1,5 mld zł. A co tam, stać nas, tacy bogaci jesteśmy, zielona wyspa w końcu. Niemcy zacierają ręce, a głośno mówi się o tym, że to niemieckie firmy sponsorowały kampanię PR antyubojową. Nie dla bydełka, a dla własnych zysków. I dobra, niech będzie, że podtrzymujemy tradycję bycia biedakiem co wszystkim wokół prawi morały...

148

Odp: 25 listopada Dniem bez Futra

Niby masz rację, bo trudno się nie zgodzić, że finanse u nas leżą i kwiczą, ale i tak uważam, że nie wszystko można, a przede wszystkim należy, przekładać na pieniądze.

149

Odp: 25 listopada Dniem bez Futra

Oczywiście, że tak ale lepiej robić to z pozycji tego, który ma już obrzydliwie dużo pieniędzy...

150

Odp: 25 listopada Dniem bez Futra
Iceni napisał/a:

Jak to "skora odrasta co 3 miesiace?"
A jak oni sobie radza z zakazeniami? Przeciez to 3/4 odkrytego ciala.

Owszem, kroliki angory się wyczesuje co kilka miesiecy - moze i co trzy - normalnie specjalna szczotka na welne i z takiej czesanki (stad termin "welna czesankowa" robi się swetry i inne wyroby z wwelny.

Jakoś trudno mi sobie wyobrazic mozliwosc obdarcia ze skory zwierzecia wielokrotnie. Jak to jest mozliwe technicznie?

Iceni, wygląda to tak, jak na filmiku. Uprzedzam jednak, że jest to dratyczny widok, całość oglądałam na trzy razy, bo nie dałam rady, a jedyne, co przychodzi mi na myśl po jego obejrzeniu: ludzie są potworami!

       

Dodam do tego, że mam w domu króliczka miniaturkę, poza zgrzytaniem ząbkami i jakimiś drobnymi "pochrapywaniami" nie wydaje z siebie absolutnie żadnych dźwięków. Króliki prawdopodobnie krzyczą tylko raz w życiu - tuż przed śmiercią. Wyobraźmy sobie zatem, jak ogromny ból musi sprawiać im to obdzieranie futerka, skoro tak przeraźliwie krzyczą.
Ludzie to potwory...

151 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-01-07 19:49:51)

Odp: 25 listopada Dniem bez Futra

No to rozwiewa moje wątpliwości. Obrywanie z futra to jednak co innego niż obdzieranie ze skóry i że to jest możliwe co trzy miesiące nie wątpie. A właśnie to obdzieranie ze skóry mnie zastanowiło.

Ale po obejrzeniu tego filmu  tak się zastanawiam - czy pozyskiwanie pierza przez nasze babcie czymś się różniło? Sama wielokrotnie widziałam jak wyskubywane było pierze z gęsi - z pewnością wyrywanie piór ze skóry nie jest mniej bolesne od obrywania futra chociaż na szczęście dotyczy tylko fragmentu ciała, nie całości. Czy teraz z gęsiami robi się to inaczej?

edit:
chyba jednak nadal postępuje się tak samo ...

152

Odp: 25 listopada Dniem bez Futra
Iceni napisał/a:

Ale po obejrzeniu tego filmu  tak się zastanawiam - czy pozyskiwanie pierza przez nasze babcie czymś się różniło? Sama wielokrotnie widziałam jak wyskubywane było pierze z gęsi - z pewnością wyrywanie piór ze skóry nie jest mniej bolesne od obrywania futra chociaż na szczęście dotyczy tylko fragmentu ciała, nie całości. Czy teraz z gęsiami robi się to inaczej?

Niestety nie jest to mniej bolesne. Zresztą to z tego powodu, jakiś czas temu, obrońcy praw zmierząt bojkotowali cały ten proceder i nawoływali, aby nie kupować odzieży wypchanej naturalnym puchem.
Z drugiej strony na przykład moja babcia obdzierała z puchu i pierza tylko martwe, zabite na mięso zwierzęta.

153

Odp: 25 listopada Dniem bez Futra
gojka102 napisał/a:

Małe przejęzyczenie- nie jest obdzierany ze skóry.Jest mu "na żywca" wyrywane futro.skóra pozostaje na miejscu.
Iceni- karakuły to ODMIANA owiec a nie mylnie uzywana nazwa futra z nienarodzonych  owiec tej rasy.

Iceni- czepiłaś się jak pijany płotu tego "obdzierania" podczas gdy nie zauważyłaś może, że się poprawiłam. I to nie przed chwilą tylko jakoś w listopadzie, kiedy o tym dyskutowaliśmy. Dlatego pozwoliłam sobie zacytować mój post.

154

Odp: 25 listopada Dniem bez Futra

Gojka - a czy ja w ostatniej wypowiedzi odwoływałam się do twojego postu? Olinka mnie zacytowała więc jej odpowiedziałam. Owszem, wtedy kiedy rozmowa się toczyła popełniłaś błąd określając proces jako obdzieranie ze skóry, co zwróciło moją uwagę. Potem się poprawiłaś i ok - temat się w zasadzie skończył. A wczoraj Olinka wkleiła mi link do filmu, obejrzałam i jej odpowiedziałam. Nie wracałam do tego tematu, nie odświeżałam go, nie powoływałam się na twoje wypowiedzi od dwóch miesięcy - po prostu odpowiedziałam,. bo niejako zostałam wywołana do tablicy. A skoro to wywołanie dotyczyło dokładnie moich wątpliwości co do tego procederu, to trudno oczekiwać, żebym "uczepiła się" produkcji ekologicznych jajek - jeżeli TO nazywasz czepialstwem, to wybacz, ale w takim razie ja czuję się usprawiedliwiona i pozwolę sobie napisać, ze jesteś przewrażliwiona na punkcie swoich wypowiedzi.

155 Ostatnio edytowany przez CrazyChild (2014-01-08 22:25:04)

Odp: 25 listopada Dniem bez Futra
gojka102 napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Małe przejęzyczenie- nie jest obdzierany ze skóry.Jest mu "na żywca" wyrywane futro.skóra pozostaje na miejscu.
Iceni- karakuły to ODMIANA owiec a nie mylnie uzywana nazwa futra z nienarodzonych  owiec tej rasy.

Iceni- czepiłaś się jak pijany płotu tego "obdzierania" podczas gdy nie zauważyłaś może, że się poprawiłam. I to nie przed chwilą tylko jakoś w listopadzie, kiedy o tym dyskutowaliśmy. Dlatego pozwoliłam sobie zacytować mój post.

Pozwolę sobie wtrącić smile
Karakuły to rasa owiec typu smuszkowego. Pozyskuje się od nich smuszki, czyli skórki charakteryzujące się skrętem włosia (loczki). Im zwierzę starsze tym mniej skrętów i są one słabsze, w związku z czym najczęściej wywołuje się poronienia u ciężarnych owiec, aby uzyskać smuszki o silnie skręconych lokach. Granicą jest 2-3 dzień życia jagnięcia, później loki zaczynają się prostować.

Osobiście nie uznaję futer. Mięso jemy głównie w celu zapewnienia sobie składników odżywczych pochodzenia egzogennego (np aminokwasy niezbędne do syntezy DNA), natomiast futra nosimy dla czystej próżności.

Posty [ 131 do 156 z 156 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » 25 listopada Dniem bez Futra

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026