netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Problemy z chłopakiem

251 odpowiedzi21 565 wyświetleńzałożony przez rosalinda08, 26.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Problemy z chłopakiem

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 252 z 252 ]

196

Odp: Problemy z chłopakiem

szirmina a Twój chłopak ma rodzeństwo? czy oni też nie piją tak jak on? nie bałaś się o geny? większość DDA to abstynenci czy idą jednak w większości w ślady ojca/matki?jak wam się wydaje?

197

Odp: Problemy z chłopakiem
rosalinda08 napisał/a:

No ale np brat chłopaka przegina, nie powiecie chyba że to normalne wypijać po 8-10 piw co tydzień i jeszcze pracę zawalać przez to.

Nie raz zdarzyło mi się że wypiłem sporo big_smile 10 piw to jest mój rekord jeżeli chodzi o piwko  (w 5h) Kiedyś kiedyś jak mieliśmy po 22l miałem tak że z chłopakami zaczynaliśmy z piatku na sobotę po pracy, następnie z soboty na niedzielę poprawka. Cała niedziela była przeznaczona na "parowanie". Pić mi już się nawet nie chciało, nie było siły big_smile. W poniedziałek normalnie do pracy.
Generlanie mogę pić codziennie po 2-3 piwka lub w weekend mocniej lub wogóle nie pić przez jakiś czas, tydzień miesiąc pół roku - jak np. miałem zajawkę na siłownię. Najważniejsze jest to że raczej nie lubię pić sam, jak już to z dobrymi znajomymi lub na imprezach bo takie picie szczególnie mocniejszych trunków (piwo mało groźne) może prowadzić do uzależnienia - np. mój sąsiad hmmm w sumie nie jeden smile

W temacie alko jestem raczej mistrzem i możesz mi wierzyć hehehehe big_smile

198 Ostatnio edytowany przez Wayne (2015-08-28 00:16:17)

Odp: Problemy z chłopakiem

2 piwka i drink w weekend powodem do kłótni.Mnie byś musiała powiesić big_smile

199 Ostatnio edytowany przez Katerine (2015-08-28 00:24:01)

Odp: Problemy z chłopakiem

Ze mna kiedyś facet zerwał na pierwszej wspolnej imprezie bo napiłam sie wódki (pierwszy raz w roku ) ale śadze że prawdziwy powod pewnie był inny np. tak beznadziejny że aż głupio było go podawać.
ROSALINDA08 : Ja jestem  DDA i mój brat. Mój brat w ogóle nie pije. Ostatnio pił na 18 urodzinach a ma już 31 lat. A ja też unikam  pije tylko tak 3 razy w roku ale ale czasem nawet jedynie w sylwestra.  Nie smakuje mi nie lubie zapachu piwa bo  przypomina mi on dzieciństwo.
Zwracam uwage czy facet z którym chce sie związać pije i jak dużo. Niestety czesto sie zdarza że DDA wiąże sie z alkoholikami i znowu powtórka z rozrywki.
DDA moga unikać alkoholu aby nie powtarzać tego wszystkiego  co mieli w domu ale  inna grupa DDA może popasc w alkoholizm  bo to jest dla nich coś znajomego.

200

Odp: Problemy z chłopakiem

Jak kochasz chłopaka, to namów go, żeby w weekendy zamiast piwa pił wódkę. Brat twojego chłopaka niech też nie przesadza z tym piwami. Od piwa rośnie brzuch (to wszyscy wiemy) i zawiera w sobie estrogeny - rosną cycki i facet się robi zniewieściały, śpiący. Od czasu jak zamieniłem na weekendowych imprezach piwo na wódkę to się o wiele lepiej bawię smile Piwo to jest dobre jako zapojka do wódki.

201 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2015-08-28 07:50:19)

Odp: Problemy z chłopakiem
rosalinda08 napisał/a:

Sama jestem abstynentką i nie ciągnie mnie absolutnie do alkoholu. Wypiję raz czy dwa  w roku piwo z sokiem wersja light. Martwi mnie , bo mój chłopak coraz częściej w weekendy sięga po drinka czy dwa piwka. Ostatnio była kłótnia o to. Jego zdaniem robię z niego alkoholika, a On zna granice.Jak to jest w Waszych związkach? Ile piw czy alkoholu uważacie za normę dla faceta i jak często.Brat mojego chłopaka np co weekend imprezuje i wypija do 8-10 piw ! Martwię się i boję, że mój chłopak wpadnie w taki ciąg. Z drugiej strony ufam MU. Nie mógłby być tak głupi. Gdyby miał problem pewnie by to ukrywał, prawda? Gdzie kończy się granica na piciu jak facet potrzebuje a uzależnieniu? czy łatwo to przekroczyć ? Ile piw czy wódki np na weselu i na codzień i jak często jest wg Was dopuszczalne i w   zdrowych granicach ? czy macie kłótnie z tego powodu? I czy wybaczyłybyście chłopakowi gdyby upił się na weselu czy innej uroczystości rodzinnej? czy to byłby powód do rozstania? czy testujecie tak swoich chłopaków>czy jest ktoś z DDA w związku?

Przesadzasz. Ja jestem kobietą, a lubię napić się piwa czasem tak po prostu, wieczorem, w ciągu tygodnia. Lubię ciemne, mocne piwo i czasem najzwyczajniej w świecie mam na nie ochotę i już.

202

Odp: Problemy z chłopakiem

Dzięki wink Niektórzy mnie rozbawili , ale pozytywnie, wszystkim z osobna dziękuję smile Ja po prostu boję się, że on że cała jego rodzina ukrywa , że mają problemy z alko. Z drugiej strony nie dał mi powodu bym mu nie ufała. Eh dziwne to. Chciałabym żeby mój chłopak nie pił tak jak ja i rodzina jego tak jak moja nie stawiała na stół trunków od weekendu do weekendu. Ale tak się nie da:) niestety

203

Odp: Problemy z chłopakiem
rosalinda08 napisał/a:

Dzięki wink Niektórzy mnie rozbawili , ale pozytywnie, wszystkim z osobna dziękuję smile Ja po prostu boję się, że on że cała jego rodzina ukrywa , że mają problemy z alko. Z drugiej strony nie dał mi powodu bym mu nie ufała. Eh dziwne to. Chciałabym żeby mój chłopak nie pił tak jak ja i rodzina jego tak jak moja nie stawiała na stół trunków od weekendu do weekendu. Ale tak się nie da:) niestety

Musisz go troche obserwować,bo alkohol,jak i inne używki wciągają i z czasem organizm chce coraz więcej,niejedni już tacy byli,
co twierdzili,że znają granice i skończyli na odwyku,alkoholik w każdym stadium wyprze się swojego uzależnienia,bo on "nie widzi problemu i wcale dużo nie pije"  wink
Z drugiej strony nie dramatyzowałbym,bo ilości które podajesz nie są duże,jednak dla kogoś,kto nie pije może być za dużo.
Spójrz bardziej w przyszłość,jeśli ją z nim wiążesz,czy chciałabyś kogoś takiego na męża,bo na pewno on nie przestanie sobie popijać i z czasem zacznie Ci to przeszkadzać,bardzo ważne jest też,czy jest agresywny po alkoholu,bo wiele osób jest,zwróć uwagę na to,
zobacz też ile wypija i jak sie zachowuje jego ojciec,bo najczęściej powiela się schemat...

204

Odp: Problemy z chłopakiem

Jesteś przewrażliwiona.
Ja też kiedyś byłam.

205 Ostatnio edytowany przez szirmina (2015-08-28 09:57:07)

Odp: Problemy z chłopakiem
rosalinda08 napisał/a:

szirmina a Twój chłopak ma rodzeństwo? czy oni też nie piją tak jak on? nie bałaś się o geny? większość DDA to abstynenci czy idą jednak w większości w ślady ojca/matki?jak wam się wydaje?

Mój "chłopak" ma 32 lata, ja kilka lat mniej. Ma rodzeństwo, żadne nie pije. Sam przez większość życia wychowywał się w bidulu. Ojciec się zapił na śmierć, matce (też alkoholiczce) ich odebrali. Nie boję się o geny. Przystałam na jego prośbę o zupełną abstynencję, choć nie rozumiem dlaczego uznał, że się rozczarował, bo ja przecież bardzo rzadko piję (głównie chodziło mu o wódkę) i to niewielkie ilości.

206

Odp: Problemy z chłopakiem

No tak, pewnie jestem przewrażliwiona na tym tle. Cóż pozostaje obserwować, narazie nic z tym nie zrobię, porozmawiam z chłopakiem na ten temat . Kiedy jest ze mną  to praktycznie w ogóle nie pije. Nie wierzę, że robi to po pracy, bo przed pójściem spać zwykle dzwoni. No cóż, mam nadzieję że jakoś to się poukłada wszystko. Fajnie, że tylu tu mądrych, życzliwych ludzi.JESTEŚCIE CUDOWNI :*

207

Odp: Problemy z chłopakiem
rosalinda08 napisał/a:

Kiedy jest ze mną  to praktycznie w ogóle nie pije

Nie piciem można nazwać wypicie dwóch piw na tydzień wink big_smile
Właśnie wróciłem z wieczornego piwka ze znajomymi, wypiłem 5 piwek.  I tak sie zastanawiam że chyba jednak jest lepiej egzystować samemu tak jak obecnie aniżeli jakby miała mi kobieta robić awanturę za wypicie  dwóch piw raz na jakiś czas heh

208

Odp: Problemy z chłopakiem

Może gdybyś był w związku to właśnie byś się ogarnął smile 5 piw to sporo. ja w przypadku chłopaka bardziej zmartwiłam się jego rodzinką, która przegina, bo wypicie 15 piw to już mega szaleństwo i do tego fajka jedna za drugą. Boję się, że wchodzę w beznadziejną rodzinę. Sam mój chłopak mówi że jego brat przegina. A przez to wszystko na chwilę przestałam ufać mojemu i skrzywdziłam go, wiem. No, ale trudno, może jakoś się poukłada. Oboje mieliśmy zły czas ostatnio i chyba o wszystko co tylko możliwe byśmy się posprzeczali.

209

Odp: Problemy z chłopakiem
rosalinda08 napisał/a:

Może gdybyś był w związku to właśnie byś się ogarnął smile 5 piw to sporo.

Sporo może dla kobiety, chociaż znam takie co spokojnie mogą i z facetami stawać w szranki jeżeli mówimy o alkoholu big_smile
Twierdzisz że ten kto wypija taką ilość alko ma problem, jest alkoholikiem i potrzeba mu się ogarnać?
Znasz może powiedzenie "Nie chcę ale muszę"?
Ja bym je przekształcił i powiedział - Nie muszę ale chcę.
If you know what i mean wink

210

Odp: Problemy z chłopakiem
On-WuWuA-83 napisał/a:
rosalinda08 napisał/a:

Może gdybyś był w związku to właśnie byś się ogarnął smile 5 piw to sporo.

Sporo może dla kobiety, chociaż znam takie co spokojnie mogą i z facetami stawać w szranki jeżeli mówimy o alkoholu big_smile
Twierdzisz że ten kto wypija taką ilość alko ma problem, jest alkoholikiem i potrzeba mu się ogarnać?
Znasz może powiedzenie "Nie chcę ale muszę"?
Ja bym je przekształcił i powiedział - Nie muszę ale chcę.
If you know what i mean wink

Sympatyczny Kolego, wydaje mi się, że jak to się powtarza w każdy weekend to trochę dziwne. Skąd mam mieć pewność, że po pracy tak nie jest dzień w dzień? Tak, uważam, że to może byc początek problemu. Szkoda kasy i zdrowia. Nie ogarniam facetów:D Może mam z tym problem bo sama nie pije ;/
Poza tym, jeśli dziewczyna tak dużo pije to chyba dobrze o Niej jakoś nie świadczy , jak co weekend albo i częściej zalicza zgon i zdycha bo się upiła.

211

Odp: Problemy z chłopakiem

rosalinda08, to dobrze że nie pijesz, ale odnoszę wrażenie, że jesteś bardzo młoda. O 2 piwa w weekend też nie robiłabym problemu jak inni tez stwierdzili, jednak może się wciągnąć... i te 2 piwka już nie będą tylko przy weekendzie. Ja ogólnie nie uważam, że np kieliszek wina do obiadu to coś złego, albo piwo czy kieliszek na imprezie.. trzeba znać jednak granice i nie popaść w nałóg. Jeden ze znajomych palący papierowy zadał mi pytanie: jakie jest gorsze uzależnienie od fajek czy alkoholu? W końcu to ten drugi odbiera "rozum", papierowy "tylko" zdrowie.. ale każde jest złe, szczególnie u ukochanej osoby...
Kiedyś mój tata powiedział bardzo mądre słowa - upij chłopaka zanim się z nim zwiążesz... niektórzy robią się wręcz nie do poznania, agresywni, nieprzewidywalni... inni weseli i jak widzą że im już wystarczy idą grzecznie spać ...i powiem Ci - święta rada.

212

Odp: Problemy z chłopakiem

Jak dla mnie wypicie 2 razy w tygodniu po 2 piwa to nic złego.

213

Odp: Problemy z chłopakiem
rosalinda08 napisał/a:

mój chłopak coraz częściej w weekendy sięga po drinka czy dwa piwka.

Nie martw się. Serio to nie jest jakaś duża ilość wink

214 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2015-08-30 12:06:56)

Odp: Problemy z chłopakiem
rosalinda08 napisał/a:

Sympatyczny Kolego

smile
Sympatyczna Koleżanko wink

rosalinda08 napisał/a:

Nie ogarniam facetów:D Może mam z tym problem bo sama nie pije ;/

Jesteś kobietą i możesz to właśnie inaczej odbierać aniżeli "my" a to że jesteś totalną abstynentką "pogarsza" jeszcze sprawę tongue

rosalinda08 napisał/a:

Poza tym, jeśli dziewczyna tak dużo pije to chyba dobrze o Niej jakoś nie świadczy , jak co weekend albo i częściej zalicza zgon i zdycha bo się upiła.

Ja nie rozliczam nikogo za to jaki jest ale za to jaki jest dla mnie. Jeżeli jest wporzo to akceptuje jego poczynania, one nie mają wpływu na całokształt wink big_smile
Uważam że wypicie dwóch piw w tygodniu jest napewno sporo mniej szkodliwe aniżeli to jakbym miał zapalić fajka. Na szczęście nie palę, wg. mnie nic to nie daje a tylko ubranie śmierdzi ale z drugiej strony nie skreślam takich ludzi jeżeli chodzi o kontakty z nimi. Potrafię nawet "asystować" im. Jesteśmy gdzieś w lokalu w którym się nie pali, wychodzą na papierosa na zewnątrz to ja idę z nimi, przecież nie będę siedział sam 5min hehehe

Dzisiaj od rana pije wodę wink wink

215

Odp: Problemy z chłopakiem
On-WuWuA-83 napisał/a:
rosalinda08 napisał/a:

Sympatyczny Kolego

smile
Sympatyczna Koleżanko wink

rosalinda08 napisał/a:

Nie ogarniam facetów:D Może mam z tym problem bo sama nie pije ;/

Jesteś kobietą i możesz to właśnie inaczej odbierać aniżeli "my" a to że jesteś totalną abstynentką "pogarsza" jeszcze sprawę tongue

rosalinda08 napisał/a:

Poza tym, jeśli dziewczyna tak dużo pije to chyba dobrze o Niej jakoś nie świadczy , jak co weekend albo i częściej zalicza zgon i zdycha bo się upiła.

Ja nie rozliczam nikogo za to jaki jest ale za to jaki jest dla mnie. Jeżeli jest wporzo to akceptuje jego poczynania, one nie mają wpływu na całokształt wink big_smile
Uważam że wypicie dwóch piw w tygodniu jest napewno sporo mniej szkodliwe aniżeli to jakbym miał zapalić fajka. Na szczęście nie palę, wg. mnie nic to nie daje a tylko ubranie śmierdzi ale z drugiej strony nie skreślam takich ludzi jeżeli chodzi o kontakty z nimi. Potrafię nawet "asystować" im. Jesteśmy gdzieś w lokalu w którym się nie pali, wychodzą na papierosa na zewnątrz to ja idę z nimi, przecież nie będę siedział sam 5min hehehe

Dzisiaj od rana pije wodę wink wink

Hehehe jaki agent z Ciebie, oj nie mogę wink dzięki smile)) ubawiłeś mnie i ogólnie już OK big_smile Wszystkiego dobrego wink Tą wodę to pewnie spijasz , bo suszy big_smile. A może i nie. Miłej niedzieli Tobie oraz wszystkim życzę. Ja chyba uraziłam dumę mojego chłopaka, zraniłam choć nie chciałam. Nie odzywamy się już od 2 dni, ale w sumie prosiłam Go o to, żebyśmy się uspokoili i nie rozmawiali bo znów się pokłócimy , za dużo spraw nam się zebrało , a chłop inaczej rozumie pewne sprawy big_smile i powstał problem. No cóż, narazie się nie odzywam, może on to zrobi wink i jakoś się poukłada smile ważne, że się uspokoiłam. Nie chciałam Jemu robić jazdy tylko uczepiłam się rodziny a On to wziął bardzo do siebie. Trudno, kłótnie też potrzebne.Zależy jeszcze jakie i jak często smile Już sobiew miarę poukładałam i jest OK.

216

Odp: Problemy z chłopakiem

Drogie Kobietki, wyobrazcie sobie, że jesteście w związku z fajnym chłopakiem, dgadujecie się w miarę, rozumiecie , to dobry człowiek z jakimiś tam wadami mniejszymi bądz większymi jak każdy z nas. Nagle dowiadujecie się, że On ma dość poważną chorobę np dziedziczną . W przyszłości jest ryzyko, że Wasze dzieci zapadną na to np jakaś choroba skórna lub coś poważniejszego, coś co zagraża nawet Jemu życiu. Co w takiej sytuacji robicie??Tak szczerze jakie wyjście z sytuacji widzicie? czy zostajecie przyjaciółmi, czy dalej tkwicie w związku ale nie decydujecie się na ślub a tymbardziej dzieci?
Taką sobie refleksję na dziś wymyśliłam. Intryguje mnie Wasze zdanie.

217

Odp: Problemy z chłopakiem

Myślę, że to nie refleksja, ale twój lub z twojego otoczenia przypadek.

Odpowiadając na pytanie - to zależy. Trudno się postawić w takiej sytuacji. Wszystko zależy od długości związku, uczuć itd.

218

Odp: Problemy z chłopakiem

Co to za choroba?
Czy HIV, czy stwardnienie rozsiane, czy genetyczna  skołonność ku nowotworom? Różne objawy, różne sposoby leczenia, różne zagrożenie. Nie można uogólniać. Powiedz nam.

219

Odp: Problemy z chłopakiem

Chodzi o choroby skórne, prawdopodobnie egzemy skórne czy odmiana łuszczycy. Dokładnie nie stwierdzono.

220

Odp: Problemy z chłopakiem

Jeśli bym kochała to oczywiste, że nie zostawiam go z powodu choroby. Nawet pomagałabym w znalezieniu odpowiednich lekarstw i innych takich by było lepiej.

221

Odp: Problemy z chłopakiem

Za pewne wiele z Was Drogie Kobietki żyje bądz żyło jakiś czas w związku na odległość, gdzie widzicie się nieregularnie, raz na dwa tygodnie, niekiedy wypadnie że co weekend ale rzadko, a bywa że i raz na 3 tygodnie z różnych powodów. Jaki to ma wpływ na wasze relacje, więz?
ja zauważyłam, że gdy widzę chłopaka co weekend, mamy dłuższy weekend(ale to rzadkie zjawisko) czuję się cudownie, fajnie i dobrze mi z Nim, bezpiecznie się czuję itd. Czuję całą sobą wtedy, że Go kocham, jest dla mnie ważny. Natomiast, gdy tak jak teraz nie widzę Go 2 weekend z rzędu zaczynam dziwnie się czuć. W sumie nie wiem co czuję, czuję że nie ma już takiej więzi, słabnie wszystko. Telefon nie zastąpi niczego. Czy to normalne? Może powinnam usychać z tęsknoty itd. Chociaż miałam taką fazę że płakałam gdy Go długo nie widziałam, cierpiałam. Ostatnio mam sporo zajęć, pracy , ale jednak dziwnie się z tym czasem czuję, niby jestem w związku ale jednak jest jak jest. Czy naprawdę w związku nie można mieć wszystkiego? jak już się spotyka fajnego, dobrego chłopaka to zawsze coś , w naszym przypadku Jego praca. Ja chcę to zaakceptować, nie chcę Go ograniczać, ani zostawiać z powodu pracy. Ale czy to normalne że jakoś wszystko słabnie gdy Go nie widzę długo? niby też mi na Nim zależy itd ale jakoś tak dziwnie ;/

222

Odp: Problemy z chłopakiem

Uważaj na to, że w pewnym momencie możesz się "nauczyć" żyć oddzielnie. Na dłuższą metę to jest lipa.

223

Odp: Problemy z chłopakiem

Tak, to normalne. Jak mój chłopak do mnie przyjeżdża, też jest cudownie, czuć tą więź, bliskość i w ogóle, kilka dni po wyjeździe też jest ok, natomiast czym dłużej się nie widzimy, tym gorzej. Tak jak piszesz, więź się rozluźnia, czasem trudniej się dogadać, czuć, że się od siebie oddalamy. Nic nie zastąpi przebywania z drugą osobą, dopiero wtedy naprawdę związek rozwija się i buduje. Na odległość na dłuższą metę stoi się w miejscu. Dlatego taka sytuacja jest dopuszczalna tylko tymczasowo, gdy w przyszłości jest pewna perspektywa, że będziecie razem mieszkać, będziecie blisko. Inaczej to się nie uda.

224

Odp: Problemy z chłopakiem

Mysle,ze.....
Ty go nie kochasz.Jak go widzisz, to ok, ale jak go nie ma, to tez dobrze.Jak sie kogos kocha, to sie chce z nim byc.
A jak to jest niemozliwe, to sie teskni, mysli...
Przemysl to sobie.Moze poznasz kogos,z ktorym dzien bez niego to dzien stracony...
Daj sobie szanse.Szanse na prawdziwe szczescie, a nie jego namiastke.

225

Odp: Problemy z chłopakiem

Wiecie co, dziękuję smile , ale to nie jest tak, że Go nie kocham, bo wiem, że jest to facet OK. Ideału nie znajdę. Tylko zastanawia mnie czemu akurat trafił mi się taki co to wyjeżdża do pracy. Trudno, dużo ludzi tak funkcjonuje, tak sobie tłumaczę, a z drugiej strony tak jak piszecie takie stanie w miejscu może nie być za dobre. On chce się dorobić i twierdzi że jeszcze z 2 -3 lata nas czeka taka rozłąka. Zastanawiam się czy to nie za długo , będzie to test, no cóż. Po tych 2-3 latach zamierza zwolnić, no i znależć coś żeby przynajmniej co drugi dzien pomieszkać w domu. Ciekawe ... to już fajna wizja. Ale też widzę że ciągnie go w świat , no i rozumiem że nie każdy ma wszystko od rodziców, jest ambitny wiec chce ciężko zapracować, to sprawia że nie mogę go skreślać.wręcz przeciwnie, a Wy czekałybyście w tej sytuacji? wiele osób mi mówi ze zdziwieniem że jak to czy będę czekać? ja stwierdziłam że tak , więc to chyba jest miłość

226

Odp: Problemy z chłopakiem

To nie tak, że nie myślę smile Po prostu ostatnio zaniedbałam myślenie troszkę bo mam nawał pracy ale znowu za dużo myśleć to też niedobrze wink żeby jeszcze coś wymyślić smile))narazie daje sobie czas i chodziło mi może bardziej o to, że wyluzowałam, nie płaczę tyle gdy Go nie ma ale tęsknię, chciałabym np się dziś przytulić ale cóż...nie mogę

227

Odp: Problemy z chłopakiem

To dobrze, że wyluzowałaś z myśleniem. smile Ciągła tęsknota i płacz działają destrukcyjnie na Ciebie i Twoja psychikę, a żeby przetrwać z takim związkiem trzeba być silnym. Dlatego fajnie jest sobie znaleźć zajecie, pracę, wychodzić z przyjaciółmi, żyć normalnie, żeby z tego czerpać tę siłę;). Wiadomo, że czasem pojawi się dół, myśli o nim, ale to też mija, trzeba sobie na takie chwile pozwolić i "life goes on" jak to mówią:).
A czy dasz radę? 2-3 lata to sporo. Dopiero czas zweryfikuje jak to będzie, czy się odnajdziecie w takiej sytuacji, czy Was to przerośnie. Bo nie ukrywajmy - ciężko będzie. Ale jeśli oboje będziecie wiedzieć, że warto...:)
Życzę Wam dużo siły i szczęścia.

228

Odp: Problemy z chłopakiem

Serdecznie Ci dziękuję Szpileczko smile))
Tak, to dużo czasu , ale z drugiej strony czas szybko mija, no a może coś się jeszcze zmieni, może On też będzie miał dość takiego życia smile Jeśli to prawdziwe uczucie to przetrwa tą próbę .
WSZYSTKIEGO DOBREGO SZPILKA wink

229

Odp: Problemy z chłopakiem

Swoją drogą, jestem bardzo ciekawa czy są tu kobietki, które czekały bądz czekają tyle na swojego księcia i nastąpił happy end smile może ktoś się pochwali, poczekam. Bądz napisze szczerze czy by się podjął  takiego oto trudu czekania wink, bo jednak 3 lata to jest kawałek z życia

230

Odp: Problemy z chłopakiem

Moim zdaniem jednak coś jest nie tak. Odległość weryfikuje uczucia. Byłam w związku na odległość. Wyjeżdżał na 2 miesiące. Przez cały wyjazd tęskniłam równie mocno, ale zauważyłam, że im dłużej go nie było tym uczucie wydawało mi się silniejsze. Jak był okres, że nie widywaliśmy się tydzień, to też bez przerwy tęskniłam. Fakt, gdy miałam dużo zajęć szybko leciało, ale tęsknota ciągle była.

I czekanie tydzień to żadne czekanie. Dużo par się tak widuje.

231

Odp: Problemy z chłopakiem

Mój chłopak mieszka ode mnie 45 km i przyjeżdża zazwyczaj tylko na weekend- myślę, że nasza więź jest silniejsza gdyż ta tęsknota wzmacnia nas związek.. Gdybyśmy się widzieli codziennie myślę, że byłoby nudniej i inaczej.

232

Odp: Problemy z chłopakiem

Czy ktoś/któraś z Was   ma pomysł jak zachęcić chłopaka do diety i rzucenia palenia?? oraz żeby kupił sobie trochę ciuchów?
Nie rozumiem, mój facet sporo przytył ostatnio, żywi się fast foodami, nie używa w ogóle grzebienia. Ostatnio latem udało mi się Go namówić na zakup koszulek, ale teraz ma 3 koszule na krzyż z długim rękawem , bo nie lubi swetrów, bluz, ani kurtek, ma jesionkę tak zwaną i ją lubi. Ja rozumiem, że każdy ma się dobrze czuć. Ale chciałabym żeby sobie pokupował rzeczy, schudł, itp itd. Nie chcę go absolutnie urazić, chcę delikatnie wszystko załatwić, nie chcę wywoływać awantur czy kłótni ale nie mam pomysłu jak to łagodnie załatwić, nigdy nie była m w takiej sytuacji. Wczoraj np był u mnie, patrzę a w skarpecie mega dziura. Troszkę się zdziwiłam ;/ powiem tak - zaczyna mnie to drażnić.

233

Odp: Problemy z chłopakiem

A długo jesteście razem?

234

Odp: Problemy z chłopakiem

1,5 roku

235

Odp: Problemy z chłopakiem

Jak tak dalej będzie to ja nie wiem czy nie będę się za niego wstydzić sad
Z drugiej strony nie chcę Go ranić słowami.I zastanawiam się jak z tego wybrnąć.
Wiem, że tu nie brakuje mądrych, życzliwych ludzi, więc tym razem liczę na Waszą podpowiedz i ocenę sytuacji.
Pozdrawiam

236 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-10-31 12:22:45)

Odp: Problemy z chłopakiem

Czyli pewnie poczuł się już zbyt pewnie i zaczyna zachowywać się tak jak na co dzień.
Wiadomo, że na początku związku,  każdy z nas chociaż w niewielkim stopniu udaje, żeby się przypodobać.
A jak już jesteśmy pewni związku, tej drugiej osoby, zaczynamy pokazywać swoją "prawdziwą twarz".

A jeżeli chodzi o Twój problem, to chyba nie masz wyjścia jak z Nim szczerze, otwarcie porozmawiać.
Albo zacznij zachowywać się, jak On, ubieraj się niechlujnie to może to go "otrzeźwi", chociaż wydaje mi się, że w związku szczerość to podstawa i powinnaś z Nim szczerze porozmawiać, ja wiem, że to jest trudne, ale "szczerość" to jeden z głównych "filarów" związku.

Aha i przypomniało mi się coś, że na początku związku jak jesteśmy zakochani to chudniemy, albo waga "stoi" w miejscu, a jak kochamy to "przybieramy" na wadze smile Gdzie coś podobnego kiedyś przeczytałam.

237

Odp: Problemy z chłopakiem

hehe dzięki krejzolka :*
Trochę mi głupio mu to wszystko powiedzieć. Hmm na początku niestety też nie miał ciuchów, z trudem po pół roku Go zaciągnęłam do sklepów, bo niby nie ma czasu itd, ale dla mnie to niechlujne, chłop który jedzie do panny w dziurawych skarpetach i 3 dzień z rzędu w tym samym podkoszulku i koszuli sad ale faktycznie muszę mu to powiedzieć, tylko wątpię by to coś zmieniło, nawet nie wiem jak mam mu to powiedzieć żeby też go nie urazić

238

Odp: Problemy z chłopakiem

Zabieraj go na zakupy, dziurawe rzeczy wyrzucaj (jeśli oczywiście mieszkacie razem), rób mu prezenty jakieś fajne koszule itd. A co do ochudzania, to już gorzej, możecie wspólnie gotować zdrowo. Zabieraj go na rower, basen, spacery.

239

Odp: Problemy z chłopakiem

A  wiecie co jest najgorsze? Tracę Nim zainteresowanie jako chłopakiem i zaczyna mi się nasuwać myśl, że jak poznam kogoś , kto dba o siebie to będę zmuszona Go zostawić, z tym, że tego Mu powiedzieć nie mogę, to za mocne słowa, ale czasem, aż mnie język swędzi żeby Mu tak powiedzieć sad Chyba muszę Mu dać do zrozumienia że już mnie nie kręci przez to wszystko.

240

Odp: Problemy z chłopakiem

Wiem, że to się może wydawać mało wartościowe, ale to nie tak, ja nie patrzę na wiele spraw typu np kasa itd, ale uważam, że ważne jest żeby dbać o siebie, być atrakcyjną w miarę dla samej siebie a  co tu mówić dla drugiej osoby. Jeśli dalej będzie jadł tyle co wieprz i chodził tydzień w jednej koszuli to naprawdę koniec.

241

Odp: Problemy z chłopakiem
rosalinda08 napisał/a:

A  wiecie co jest najgorsze? Tracę Nim zainteresowanie jako chłopakiem i zaczyna mi się nasuwać myśl, że jak poznam kogoś , kto dba o siebie to będę zmuszona Go zostawić, z tym, że tego Mu powiedzieć nie mogę, to za mocne słowa, ale czasem, aż mnie język swędzi żeby Mu tak powiedzieć sad Chyba muszę Mu dać do zrozumienia że już mnie nie kręci przez to wszystko.

Powiedz mu że go zostawisz, ale nie mieszaj w to innych.
Co innego jak powiesz że przekroczył granicę i są rzeczy których nie tolerujesz więc wolisz być sama. Nie mów jednak nigdy nic co zasugeruje że czekasz przy nim na kogoś lepszego. Nic tym nie osiągniesz.

242

Odp: Problemy z chłopakiem

Czy przeszkadzałoby Wam, z e Wasz partner ma skazę białkową? U mojego niedawno wykryto. Martwię się o Niego, boję się, że to jednak dość grozne. Tylu produktów nie może jeść sad tylko jakimś mięchem się zajada. A co z Jego kościami w przyszłości i ogólnie? konsekwencje mogą być ciężkie. Jak podeszłybyście do sprawy po takiej info ?jakbyście Go traktowały, też nie chcę przyjmować jakiejś litującej się postaci. Oczywiście na myśl by mi nie przyszło, żeby Go zostawić, a dziś byłam świadkiem rozmowy jak dziewczyna wyzywała na koleżankę, że z chorym się zadaje, ona by zerwała. Też miał skazę białkową. Przykre to , bo każdy jest nosicielem bądz będzie czegoś.Wiadomo choroba chorobie nierówna, ale jakoś trzeba to wziąć na klatę.

243

Odp: Problemy z chłopakiem

Zdecydowałybyście się normalnie na założenie rodziny z taką osobą? Obawiam się, że dziecko może być w tej sytuacji obarczone genetycznie.Ryzyko jest duże pewnie.

244

Odp: Problemy z chłopakiem

A może ktoś z Was jest z osobą z tym problemem? czy życie z kimś takim jest trudne? ja to współczuję, tyle dobrych rzeczy, a można tylko sobie popatrzeć sad

245

Odp: Problemy z chłopakiem
rosalinda08 napisał/a:

Czy przeszkadzałoby Wam, z e Wasz partner ma skazę białkową?(...)

Gdybym byl zakochany to by mi nic nie przeszkadzało. Natomiast gdy nie kocham to w partnerce może mi przeszkadzać kolor swetra który zalozyla. To ze zadajesz sobie to pytanie świadczy o tym ze nie jesteś pewna swojego uczucia.

Mam kolegów dorosłych którzy nie trawią mleka i jego przetworów i jakoś żyją. W Azji np nietolerancja mleka jest bardzo popularna. Tak samo jak alkoholu. Te półtora miliarda Chińczyków radzi sobie jakoś bez mleka i alkoholu.

Ale na pytanie czy ty będziesz tolerować faceta z alergia musisz odpowiedzieć sobie sama.

246

Odp: Problemy z chłopakiem
rosalinda08 napisał/a:

Zdecydowałybyście się normalnie na założenie rodziny z taką osobą? Obawiam się, że dziecko może być w tej sytuacji obarczone genetycznie.Ryzyko jest duże pewnie.

A co jeśli urodzi Ci się dziecko i będzie miało skazę niezależnie od genów?

247

Odp: Problemy z chłopakiem

A jakie znaczenie ma czy ma skaze białkową czy jeździ na wózku inwalidzkim czy nie ma ręki? Nie kocha się za coś.
Mleko kozie jest dobre jak sie ma skaze i sojowe.
Moj bratanek miał i to nie jest wielka przeszkoda w zyciu

248

Odp: Problemy z chłopakiem

Bez przesady skaza białkowa nie jest jakąś poważną chorobą to po prostu alergia na białko znajdujące się w mleku. Konsekwencje zdrowotne żadne bo białko w mięsie też się znajduje. Mi by nawet przez myśl nie przeszło, żeby kogoś ze skazą traktować jak chorego. A ty podchodzisz do tego jakby jakąś epilepsje miał albo nie wiadomo co.

249

Odp: Problemy z chłopakiem

Dziękować smile
Ja też nie uważam że to coś poważnego, współczuję jedynie, ale rodzina się martwi, gdera że on chory, że w przyszłości ewentualnie chore potomstwo. Im by przeszkadzało. A ja uważam - każdy coś ma , nosi w sobie, mniej lub bardziej groznego , tylko ludzie w moim wieku rzadko o tym wiedzą.

250

Odp: Problemy z chłopakiem

Moje Drogie Kobiety, ostatnio zastanawiałam się  bardzo głęboko nad swoim związkiem. W zasadzie tą fazę wow mamy za sobą, a teraz zależy nam by wszystko było ok i zdaje się, że jest dobrze. Mój chłopak dba o mnie, wspiera , jest naprawdę fajną osobą. Ale nie mogę zaakceptować tego, że pali. Nie sądziłam, że to aż tak mnie będzie męczyć.Na początku sądziłam, że ok , przyzwyczaję się bądz On rzuci. Okazuje się, że niełatwo Mu rozstać się z nałogiem.
A ja czesto smucę się z tego powodu, martwię się bardzo o Jego zdrowie, dla mnie to takie chore to palenie. Zupełnie nie wiem już  jak próbowac i czy próbować z tym walczyć, czy mówić Mu że mi smutno, że pali? On wie, że zadowolona nie jestem. Poza tym boję się że nie mówi mi prawdy co do ilości papierochów. Jeśli np pali dużo to nie chcę takiego chłopaka. Z drugiej str do niczego więcj się nie mogę przyczepić, to uczuciowy, dobry chłopak, tęsknię, lubię z NIm spędzać czas. To dobre oznaki. No , ale nie wyobrażam sobie w  przyszłości np założyć z kimś takim rodzinę, z kimś kto tak kopci.
Co byście zrobiły na moim miejscu w tej sytuacji? Pewnie oberwę, że wymyślam problemy. Sama nie palę i tak bym chciała żeby On też tego nie robił, czy to tak wiele? z 2 str zostawić Go z tego powodu też tak ciężko. Nic nie odwalił.Proszę Was Kochani doradzcie coś. Nie chcę Go zranić, ale też nie mogę obojętnie patrzeć jak  wciąga tą nikotynę :(Czy dla was byłby to duży problem czy jednak byście przymknęły oko? ja już nie mam ochoty się z nim caować przez tą myśl, że pali. Jego zęby, oddech sad

251

Odp: Problemy z chłopakiem

Scaliłam 18 Twoich wątków, w których omawiasz różne problemy dotyczące związku z tym samym chłopakiem. Na forum obowiązuje zasada "1 związek = 1 temat", więc jeśli cokolwiek będziesz chciała o swoim związku/facecie dopisać, to kontynuuj to w powyższym wątku i przestań zaśmiecać forum. Zapoznaj się w trybie pilnym z naszym regulaminem. Z pozdrowieniami, Cslady

252

Odp: Problemy z chłopakiem
rosalinda08 napisał/a:

Moje Drogie Kobiety, ostatnio zastanawiałam się  bardzo głęboko nad swoim związkiem. W zasadzie tą fazę wow mamy za sobą, a teraz zależy nam by wszystko było ok i zdaje się, że jest dobrze. Mój chłopak dba o mnie, wspiera , jest naprawdę fajną osobą. Ale nie mogę zaakceptować tego, że pali. Nie sądziłam, że to aż tak mnie będzie męczyć.Na początku sądziłam, że ok , przyzwyczaję się bądz On rzuci. Okazuje się, że niełatwo Mu rozstać się z nałogiem.
A ja czesto smucę się z tego powodu, martwię się bardzo o Jego zdrowie, dla mnie to takie chore to palenie. Zupełnie nie wiem już  jak próbowac i czy próbować z tym walczyć, czy mówić Mu że mi smutno, że pali? On wie, że zadowolona nie jestem. Poza tym boję się że nie mówi mi prawdy co do ilości papierochów. Jeśli np pali dużo to nie chcę takiego chłopaka. Z drugiej str do niczego więcj się nie mogę przyczepić, to uczuciowy, dobry chłopak, tęsknię, lubię z NIm spędzać czas. To dobre oznaki. No , ale nie wyobrażam sobie w  przyszłości np założyć z kimś takim rodzinę, z kimś kto tak kopci.
Co byście zrobiły na moim miejscu w tej sytuacji? Pewnie oberwę, że wymyślam problemy. Sama nie palę i tak bym chciała żeby On też tego nie robił, czy to tak wiele? z 2 str zostawić Go z tego powodu też tak ciężko. Nic nie odwalił.Proszę Was Kochani doradzcie coś. Nie chcę Go zranić, ale też nie mogę obojętnie patrzeć jak  wciąga tą nikotynę :(Czy dla was byłby to duży problem czy jednak byście przymknęły oko? ja już nie mam ochoty się z nim caować przez tą myśl, że pali. Jego zęby, oddech sad

Najpierw chcesz go rzucać, bo chodzi w dziurawych skarpetkach i jednej koszuli, potem bo ma skazę białkową a teraz bo pali.
Chcesz go rzucić i szukasz pretekstu?

Posty [ 196 do 252 z 252 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Problemy z chłopakiem

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026