netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Problemy z chłopakiem

251 odpowiedzi21 564 wyświetleniazałożony przez rosalinda08, 26.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Problemy z chłopakiem

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 252 ]

131

Odp: Problemy z chłopakiem
dziwna napisał/a:

Życzę w takim razie powodzenia, bo ciężko znaleźć takową firmę, a i tak to nie wygląda tak kolorowo jakby się mogło wydawać (czytaj mój wcześniejszy post). Jak lubi jeździć to będzie ciągle jeździł.

u nas kierowcy są codziennie w domu.... poza sezonem groszku fasolki i szpinaku

132

Odp: Problemy z chłopakiem
majka1986 napisał/a:

u nas kierowcy są codziennie w domu.... poza sezonem groszku fasolki i szpinaku

A może nie trafi akurat do Was, napisałam, że ciężko o taką firmę a nie że to nie jest niemożliwe. Wiem to bo jest bo mój facet też jeździł "tylko" na tydzień. W trakcie dłuższych tras więcej zarabiają.

133

Odp: Problemy z chłopakiem
rosalinda08 napisał/a:

Kochane, wyobrazcie sobie, że poznajecie fajnego, miłego, wartościowego chłopaka. Super się dogadujecie, świetnie Wam się spędza czas. No, ale chłopak pracuje jako kierowca TIRa, wiąże przyszłość z taką pracą na stałe, ponieważ ją lubi, może dużo zwiedzić, a przy tym zarobić. Proponuje związek. Czy zgodziłybyście się ?
Czy praca przekreśliłaby wszystko ?i uważacie , że to nie ma sensu, bo jednak rzadko będzie w domu.
Czy miałyście tak, że zawód spowodował, że nie chciałyście się z kimś związać? TYLKO zawód ? Mimo, że byłyście no w tej osobie zakochane, pokochałyście nawet,ale niestety z powodu wykonywanego zawodu zrezygnowałyście?

Ja patrze bardzo na zawód i wykształcenie i kierowca tira nie miałby u mnie szans.

134 Ostatnio edytowany przez majka1986 (2015-03-08 22:16:12)

Odp: Problemy z chłopakiem
dziwna napisał/a:
majka1986 napisał/a:

u nas kierowcy są codziennie w domu.... poza sezonem groszku fasolki i szpinaku

A może nie trafi akurat do Was, napisałam, że ciężko o taką firmę a nie że to nie jest niemożliwe. Wiem to bo jest bo mój facet też jeździł "tylko" na tydzień. W trakcie dłuższych tras więcej zarabiają.

bo diete mają.... ale motogodzin więcej nie zrobią, bo czas pracy jest ściśle okreslony

135 Ostatnio edytowany przez dziwna (2015-03-08 22:22:15)

Odp: Problemy z chłopakiem
majka1986 napisał/a:

bo diete mają.... ale motogodzin więcej nie zrobią, bo czas pracy jest ściśle okreslony

Przy zagranicznych wyjazdach maja więcej to raz a dwa, na dietę kierowcy też patrzą bo nie wydają jej przecież na wyjazdach.... robią zapasy i oszczędzają = więcej zarabiają.

Po za tym stawka nie jest za godziny tylko za kilometry zrobione.

136

Odp: Problemy z chłopakiem
dziwna napisał/a:
majka1986 napisał/a:

bo diete mają.... ale motogodzin więcej nie zrobią, bo czas pracy jest ściśle okreslony

Przy zagranicznych wyjazdach maja więcej to raz a dwa, na dietę kierowcy też patrzą bo nie wydają jej przecież na wyjazdach.... robią zapasy i oszczędzają = więcej zarabiają.

Po za tym stawka nie jest za godziny tylko za kilometry zrobione.

nie zawsze stawki są od kilometra... bo jak kierowca wozi groszek z pola do przetwórni to robi dziennie np. 100km... jakby miał płacone za km to by na chleb nie zarobił big_smile

137

Odp: Problemy z chłopakiem

No cóż, zobaczymy smile Najważniejsze, że On chce coś w tym kierunku robić smile Postaram się być dobrej myśli, bo zwariuję.
Ja na wykształcenie akurat nie patrzę. Zresztą uważam, że taka praca wymaga też wiele odpowiedzialności i wysiłku.
Nie każdy może być wykształcony, ale to nie wykształcenie świadczy o człowieku.
Sama mam skończone studia i wiem, że często ludzie bez studiów więcej zarabiają smile Różnie to jest.

138

Odp: Problemy z chłopakiem

majka z tego co piszesz to dobry taki układ, a gdzie to takie firmy ? To są firmy w Polsce ?

139

Odp: Problemy z chłopakiem
majka1986 napisał/a:

nie zawsze stawki są od kilometra... bo jak kierowca wozi groszek z pola do przetwórni to robi dziennie np. 100km... jakby miał płacone za km to by na chleb nie zarobił big_smile

Piszesz tylko i wyłącznie o swojej firmie, tylko bierz pod uwagę, że taki kierowca może zwyczajnie nie chcieć wozić groszku po Polsce, bo bardziej mu się opłaci jeżdżenie zagranice...

140

Odp: Problemy z chłopakiem
dziwna napisał/a:
majka1986 napisał/a:

nie zawsze stawki są od kilometra... bo jak kierowca wozi groszek z pola do przetwórni to robi dziennie np. 100km... jakby miał płacone za km to by na chleb nie zarobił big_smile

Piszesz tylko i wyłącznie o swojej firmie, tylko bierz pod uwagę, że taki kierowca może zwyczajnie nie chcieć wozić groszku po Polsce, bo bardziej mu się opłaci jeżdżenie zagranice...

piszę, że nie zawsze kierowca ma płacone od kilometra big_smile że dieta jest uzależniona od godzin pracy... więc za granicą będzie codziennie naliczana
wiadomo, zę jak jeździ za granice to więcej zarobi big_smile ale i więcej przeje smile a nie daj boże mandat zaliczy...
kierowca to wcale nie jest łatwy zawód... i jak ktoś mysli, że taki kierowca tylko za babkami się ogląda w trasie to jest w błedzie. Oni czasami są tak zmęczeni i znużeni tą jazda, że jedyne o czym marzą to sen big_smile

141

Odp: Problemy z chłopakiem
majka1986 napisał/a:

piszę, że nie zawsze kierowca ma płacone od kilometra big_smile że dieta jest uzależniona od godzin pracy... więc za granicą będzie codziennie naliczana
wiadomo, zę jak jeździ za granice to więcej zarobi big_smile ale i więcej przeje smile a nie daj boże mandat zaliczy...
kierowca to wcale nie jest łatwy zawód... i jak ktoś mysli, że taki kierowca tylko za babkami się ogląda w trasie to jest w błedzie. Oni czasami są tak zmęczeni i znużeni tą jazda, że jedyne o czym marzą to sen big_smile

No to faktycznie zupełnie "zmienia" postać rzeczy...głownie info z tymi babkami ;] A jak więcej zarobi to i więcej przeje, aha, tylko nie przeje wszystkiego tego co dodatkowo zarobi ( we wcześniejszym poście nie napisałam tego wyraźniej?).. tylko nie wiem czy to wszystko pomoże w nadrobieniu czasu przez partnera autorki, a chyba głowie o to chodzi. Ja już napisałam że życzę powodzenia, ale jeżeli porwie się na taki tryb pracy o którym myślę to wcale nie będzie łatwiej.

142

Odp: Problemy z chłopakiem

kierowca to zawsze będzie kierowca, bo żeby wykonywać taki zawód to moim zdanie trzeba to na prawdę lubić...
decydując się na związek z kierowcą tira trzeba mieć swiadomośc, że nie zawsze będzie obecny w domu... ale nigdzie nie jest powiedziane, że jak będzie wykonywał inny zawód to w domu będzie go więcej, albo równie dobrze może w pracy siedzieć 8godzin a po przyjściu do domu legnąc się na kanapie przed TV i mieć wszystko gdzieś...
to raczej nie od zawodu zależy tylko od charakteru człowieka... bo może być kierowcą tira i dzwonić kilka razy dziennie a może być urzędnikiem i nie interesować się niczym dotyczącym domu...

143

Odp: Problemy z chłopakiem

Całkiem możliwe, że znajdzie typa który po 8h nic tylko będzie leżał, to akurat zależy od człowieka. Ale po 8h jest dużo większa szansa, że jednak ten czas spędza razem... w zawodzi kierowcy tej szansy nie ma.

144

Odp: Problemy z chłopakiem
dziwna napisał/a:

Całkiem możliwe, że znajdzie typa który po 8h nic tylko będzie leżał, to akurat zależy od człowieka. Ale po 8h jest dużo większa szansa, że jednak ten czas spędza razem... w zawodzi kierowcy tej szansy nie ma.

tu się nie zgodzę. Jak facet kocha to może być i kierowcą tira a czas znajdzie

145

Odp: Problemy z chłopakiem
majka1986 napisał/a:
dziwna napisał/a:

Całkiem możliwe, że znajdzie typa który po 8h nic tylko będzie leżał, to akurat zależy od człowieka. Ale po 8h jest dużo większa szansa, że jednak ten czas spędza razem... w zawodzi kierowcy tej szansy nie ma.

tu się nie zgodzę. Jak facet kocha to może być i kierowcą tira a czas znajdzie

Tak oczywiście, co wieczór będzie doprawiał sobie skrzydła i frunął do swojej Luby z drugiego końca europy.

146

Odp: Problemy z chłopakiem
dziwna napisał/a:
majka1986 napisał/a:
dziwna napisał/a:

Całkiem możliwe, że znajdzie typa który po 8h nic tylko będzie leżał, to akurat zależy od człowieka. Ale po 8h jest dużo większa szansa, że jednak ten czas spędza razem... w zawodzi kierowcy tej szansy nie ma.

tu się nie zgodzę. Jak facet kocha to może być i kierowcą tira a czas znajdzie

Tak oczywiście, co wieczór będzie doprawiał sobie skrzydła i frunął do swojej Luby z drugiego końca europy.

boże a czy czas dla ukochanej to tylko bycie w domu? hmm

147

Odp: Problemy z chłopakiem
majka1986 napisał/a:

boże a czy czas dla ukochanej to tylko bycie w domu? hmm

A nie, faktycznie, czas spędzony z nią na telefonie to też w sumie czas dla niej. A przecież związek przez telefon to marzenie każdej kobiety;]

148

Odp: Problemy z chłopakiem

Z AZS da się żyć, trzeba tylko używać odpowiednich dermokosmetyków. Pomyśl, jak on się męczy z chorobą. Mogę polecić wam bardzo dobre dermokosmetyki, które bardzo dobrze radzą sobie z trudnościami jakie niesie za sobą AZS. Jest to linia produktów Lipikar z La Roche-Posay. Dziś dzień chłopaka się już kończy, ale przy innej okazji możesz mu kupić coś z tej serii w prezencie. Faceci często mają problem z tym by odpowiednio zadbać o siebie, ale przy Twojej pomocy, może udać wam się pokonać nie przyjemne jej skutki.

149

Odp: Problemy z chłopakiem
rosalinda08 napisał/a:

Kiedy zaczęłam spotykać się z moim chłopakiem (wtedy jeszcze nie byliśmy razem) byliśmy na etapie poznawania się, początków randkowania. Było ciepłe lato , teraz już jesteśmy ze sobą pół roku i zauważyłam , że zimą Jego skóra jest strasznie wysuszona. Wyznał mi, że od dziecka miał poważne problemy ze skórą, leczył się , ale nic nie pomagało.  Teraz jest uczulony na wodę, która jest w moim mieście, wygląda koszmarnie, czerwone krosty, z których leje się ropa , na twarzy i na ciele.
Wybiera się po raz kolejny do lekarza. Wygląda to obrzydliwie.
Czy któraś z was ma podobne problemy z  chłopakiem?
Czy również wzbudza w Was to taką niechęć?
Czy nie przeszkadzałaby Wam taka sytuacja w związku ??
Co gdybyście się zorientowały o chorobach skórnych chłopaka? Czy to by miało wpływ na Wasz związek ? albo nawet doprowadziło do Jego rozpadu?

Aż przykro się robi na takie pytania. Stawiasz fizyczność niezależną od niego ponad uczucie? Też fakt, że nic Ci o tym nie powiedział, ale może myślał, że mu przeszło, bo się leczył, rozmawiałaś z nim o tym? Ja mam np. alergię bardzo silną, zwykle wyglądam normalnie, tylko w paru miejscach mnie wysypuje, ale zimą dostałam takiego wysypu, że wyglądałam jak trędowata. Gdyby facet mnie z tego powodu zostawił, to bym straciła chyba wiarę w ludzi. On mi smarował te rany wszelkimi specyfikami, maściami i jeszcze po nich całował, latał za emaliowanymi garnkami po sklepach (muszę unikać niklu), teraz zakłada podgrzewacz przepływowy wody w kabinie prysznicowej, bo też mi szkodzi woda z sieci. Zobacz, ile starań i dobrej woli, jeśli człowiek kocha -.- Zastanów się, na ile go kochasz (o ile w ogóle zdążyłaś się zakochać, pół roku to niewiele), bo facet się załamie, jak się dowie, że jego problemy skórne wzięły górę nad Twoim uczuciem. Pomyśl w drugą stronę, gdyby Tobie coś takiego się przytrafiło, leczyłabyś się z marnym skutkiem, a partner by Cię zostawił, bo wstyd przed znajomymi albo coś, nie wiem, czy tam się kierujesz.

150

Odp: Problemy z chłopakiem

Trochę niedojrzałe podejście do związków, ale nie mnie to oceniać wink
Idąc tym tokiem myślenia mój związek z synem musiałby się rozpaść wink
Ja do tego podchodzę już inaczej, AZS jest uciążliwe, ale cieszę się, że to tylko AZS. Postawienie diagnozy u nas trochę trwało, bo  objawy nie były klasyczne, ale jak już się udało i zaczęliśmy leczenie, to choroba jest praktycznie nieaktywna, kwestia odpowiedniej pielęgnacji skóry, dermokosmetyków i podania leków (na alergię i maść ze sterydem), kiedy zajdzie taka potrzeba.
BTW. Lucyme, jakiś czas temu zgłosiłam się do rodziny lipikaru, fajny program wink

151

Odp: Problemy z chłopakiem
Lucyme napisał/a:

Z AZS da się żyć, trzeba tylko używać odpowiednich dermokosmetyków. Pomyśl, jak on się męczy z chorobą. Mogę polecić wam bardzo dobre dermokosmetyki, które bardzo dobrze radzą sobie z trudnościami jakie niesie za sobą AZS. Jest to linia produktów Lipikar z La Roche-Posay. Dziś dzień chłopaka się już kończy, ale przy innej okazji możesz mu kupić coś z tej serii w prezencie. Faceci często mają problem z tym by odpowiednio zadbać o siebie, ale przy Twojej pomocy, może udać wam się pokonać nie przyjemne jej skutki.

Po co odswierzasz watek z przed 2 miesięcy? Takie działanie nie ma sensu. A już na pewno nie dla autorki tematu.

152

Odp: Problemy z chłopakiem

Może nie dla autorki, ale dla innych osób z tym problemem mogą się przydać takie informacje. Na AZS choruje coraz więcej osób, trzeba zrozumieć problem choroby, zamiast się jej brzydzić. Zachorowalność na atopowe zapalenie skóry z roku na rok jest coraz większa. W ostatnim dziesięcioleciu wzrosła o około 15 proc. Sama też mam taki przypadek w rodzinie i wiem jaki jest to problem nie tylko dla samej osoby chorującej.

153

Odp: Problemy z chłopakiem

Kochane, czy zerwałybyście z chłopakiem, jeśli okazałoby się, że opowiedział swojemu rodzeństwu wszystko o Was, o tym, że zaczęliście współżyć, o formach zabezpieczenia i ze się martwił że zostanie tatą?
Czy Waszym zdaniem to powód do rozstania? Chłopak byłby dobrym człowiekiem i miałby super kontakt z rodziną, ale czy to nie przegięcie? co z zaufaniem i prywatnością? jak byście to odebrały i czy to przyczyniłoby się  do rozpadu związku>

154

Odp: Problemy z chłopakiem

Proszę o opinie i wypowiedzi.
Pozdrawiam.

155

Odp: Problemy z chłopakiem

Bez przesady. Facet ma dobry kontakt z rodzina ale wystarczy porozmawiać. Powiedz mu wprost ze to są wasze prywatne sprawy i nie chcesz aby cala rodzina o tym wiedziała. Ale żeby zrywać z takiego powodu? To ze powiedział ze wspolzyjecie to nic strasznego. Ważne żeby nie wdawał się w szczegóły. Zamiast robić awanturę wytłumacz mu wszystko. Pamiętaj ze w życiu mogą być różne sytuacje które nie będą Ci sie podobały i sukcesem jest dojść do porozumienia a nie uciekanie smile

156 Ostatnio edytowany przez Pawel87 (2015-04-28 13:30:40)

Odp: Problemy z chłopakiem

Jeśli chodzi o to, że powiedział, że współżyjecie to jest to chyba normalne skoro jesteście w związku więc po co miałby to ukrywać? No chyba, że opowiada ze szczegółami to już inna sprawa... Ja osobiście nie poruszam z bliskimi tak intymnych tematów, po prostu uważam, że "co to kogo obchodzi".... Nie jest to powód do zerwania, ale jeśli Ci to przeszkadza to powinnaś mu to to powiedzieć i on to uszanować... 
PS:a tak szczerze? czy Ty nie poruszasz takich tematów ze swoimi bliskimi? nie mówię, że chodzi o sprawy łóżkowe, ale o inne kwestie, które on nie chciałby by były przez Ciebie poruszane z osobami trzecimi

157

Odp: Problemy z chłopakiem

ja bym się nie przejmowala. Widocznie ma dobry kontakt z rodzina co może oznacza ze pewnie jest cieply i będzie rownie fair postepowal wobec Ciebie. Mój chłopak tez dużo mowi rodzinie.

158

Odp: Problemy z chłopakiem

Kobietki , czy cieszyłybyście się gdyby Wasz facet powiedzial Wam, że jak dotąd z żadną dziewczyną nie czuł się tak dobrze jak z Wami? że może być sobą, otwierać się, mówić o swoich problemach z przeszłości? itd> a nawet podrapać się tu i tam wink podłubać w nosie big_smile
Jak byście na to zareagowały, co byście poczuły? radość czy obawę?? , że może z tamtymi bardziej się liczył itd.
Czy to są szczere słowa z ust chłopaka? też coś takiego kiedyś usłyszałyście? też tak się czułyście skrępowane z niektórymi partnerami a z niektórymi o wszystkim można było mówić i luzno się czuć?

159

Odp: Problemy z chłopakiem

Ucieszyłabym się poza tym "dłubaniem w nosie". To jest niedozwolone moim zdaniem.

160

Odp: Problemy z chłopakiem

Mój czasem, jak chce mnie wkurzyć to wkłada palucha do nosa. No mam ochotę przywalić mu wtedy patelnią, ale skubany ma tę przewagę, że to on jest kucharzem w domu.
Co do reszty, taaak, mój tak mówi i stanowimy młodziutki, świeżutki, czasem szalony ale udany związek smile

161

Odp: Problemy z chłopakiem

a ja to odbieram jako wstep do "przyjazni"

przy osobie o ktorej wzgledy sie zabiega, nie czuje sie tak swobodnie, jak przy rodzenstwie, np.

162

Odp: Problemy z chłopakiem

Zdecydowanie jako plus smile no chyba, że jesteście bardzo krótko, a on dłubie w nosie w miejscach publicznych wink

A poważnie - życie to nie tylko cud, miód i orzeszki i ciągłe spijanie sobie nektaru z dzióbków. Kiedyś przychodzi zamieszkanie razem, widzi się partnera/ -kę w niekoniecznie pochlebnych sytuacjach, on np. na kacu albo wkurzony po pracy, ona rano bez makijażu z opuchniętą twarzą....I najpiękniejsze jest to, jak wtedy czuje się i widzi akceptację, że każdy z nas jest tylko (i aż) człowiekiem.

A po to ma się dom,a w nim kochających ludzi, żeby czuć się w nim sobą i czuć się w nim swobodnie.

163

Odp: Problemy z chłopakiem
Elede napisał/a:

Zdecydowanie jako plus smile no chyba, że jesteście bardzo krótko, a on dłubie w nosie w miejscach publicznych wink

A poważnie - życie to nie tylko cud, miód i orzeszki i ciągłe spijanie sobie nektaru z dzióbków. Kiedyś przychodzi zamieszkanie razem, widzi się partnera/ -kę w niekoniecznie pochlebnych sytuacjach, on np. na kacu albo wkurzony po pracy, ona rano bez makijażu z opuchniętą twarzą....I najpiękniejsze jest to, jak wtedy czuje się i widzi akceptację, że każdy z nas jest tylko (i aż) człowiekiem.

A po to ma się dom,a w nim kochających ludzi, żeby czuć się w nim sobą i czuć się w nim swobodnie.

tez prawda..

zalezy czy ten facet jest w zwiazku, czy "chodza ze soba", czy mieszkaja razem, czy sie tylko czasem spotykaja...
i ile ten zwiazek trwa....

164

Odp: Problemy z chłopakiem
oldorando napisał/a:
Elede napisał/a:

Zdecydowanie jako plus smile no chyba, że jesteście bardzo krótko, a on dłubie w nosie w miejscach publicznych wink

A poważnie - życie to nie tylko cud, miód i orzeszki i ciągłe spijanie sobie nektaru z dzióbków. Kiedyś przychodzi zamieszkanie razem, widzi się partnera/ -kę w niekoniecznie pochlebnych sytuacjach, on np. na kacu albo wkurzony po pracy, ona rano bez makijażu z opuchniętą twarzą....I najpiękniejsze jest to, jak wtedy czuje się i widzi akceptację, że każdy z nas jest tylko (i aż) człowiekiem.

A po to ma się dom,a w nim kochających ludzi, żeby czuć się w nim sobą i czuć się w nim swobodnie.

tez prawda..

zalezy czy ten facet jest w zwiazku, czy "chodza ze soba", czy mieszkaja razem, czy sie tylko czasem spotykaja...
i ile ten zwiazek trwa....

Związek trwa prawie rok. Na początku na pewno się troszkę krępował, ale krótko. twierdzi, że od początku czuł, że pasujemy do siebie i że ogólnie może być sobą przy mnie.Nie mieszkamy razem , spotykamy się co drugi weekend, czasem co tydzień, zależy.

165

Odp: Problemy z chłopakiem
rosalinda08 napisał/a:
oldorando napisał/a:
Elede napisał/a:

Zdecydowanie jako plus smile no chyba, że jesteście bardzo krótko, a on dłubie w nosie w miejscach publicznych wink

A poważnie - życie to nie tylko cud, miód i orzeszki i ciągłe spijanie sobie nektaru z dzióbków. Kiedyś przychodzi zamieszkanie razem, widzi się partnera/ -kę w niekoniecznie pochlebnych sytuacjach, on np. na kacu albo wkurzony po pracy, ona rano bez makijażu z opuchniętą twarzą....I najpiękniejsze jest to, jak wtedy czuje się i widzi akceptację, że każdy z nas jest tylko (i aż) człowiekiem.

A po to ma się dom,a w nim kochających ludzi, żeby czuć się w nim sobą i czuć się w nim swobodnie.

tez prawda..

zalezy czy ten facet jest w zwiazku, czy "chodza ze soba", czy mieszkaja razem, czy sie tylko czasem spotykaja...
i ile ten zwiazek trwa....

Związek trwa prawie rok. Na początku na pewno się troszkę krępował, ale krótko. twierdzi, że od początku czuł, że pasujemy do siebie i że ogólnie może być sobą przy mnie.Nie mieszkamy razem , spotykamy się co drugi weekend, czasem co tydzień, zależy.

no, to nie przyjazn...

odebralam opis, jako sam poczatek poznawania sie...

166

Odp: Problemy z chłopakiem
oldorando napisał/a:
rosalinda08 napisał/a:
oldorando napisał/a:

tez prawda..

zalezy czy ten facet jest w zwiazku, czy "chodza ze soba", czy mieszkaja razem, czy sie tylko czasem spotykaja...
i ile ten zwiazek trwa....

Związek trwa prawie rok. Na początku na pewno się troszkę krępował, ale krótko. twierdzi, że od początku czuł, że pasujemy do siebie i że ogólnie może być sobą przy mnie.Nie mieszkamy razem , spotykamy się co drugi weekend, czasem co tydzień, zależy.

no, to nie przyjazn...

odebralam opis, jako sam poczatek poznawania sie...

sam początek poznawania się był cudowny, ale widze, że z czasem niestety to słabnie smile To oczywiste, nie dałoby się żyć wciąż będąc zakochanym, ale mam nadzieję że będziemy oboje dbać o to, pielęgnować itd.

167

Odp: Problemy z chłopakiem

Dziewczyny ostatnio zastanawia mnie jak to jest z tymi kobietami, wiem, że tu raczej szczerze odpiszecie.
Gdybyście poznały fajnego, opiekuńczego faceta , ale miałby długi bądz np wspomagał rodziców, rodzeństwo, bo byliby bardzo biedni to  zdecydowałybyście się na związek z Nim , na wspólną przyszłość/ Coraz częsciej słyszę, że dziewczyny to materialistki, a jakie jest Wasze zdanie ??

168

Odp: Problemy z chłopakiem

Czy waszym zdaniem gdy dpotkają się biedny chłopak z biedną dziewczyną , będą zdani TYLKO na siebie to nie poradzą sobie? są skazani na klęskę?
coraz częsciej słyszę, że ludzie skreślają takie pary i zaczęło mnie to zastanawiać. dziś słyszałam w parku jak dziewczyna narzekała że jej chłopak teraz ma wybudować dom swoim rodzicom bo ten który mają jest stary i że ona go z tego powodu rzuca. dało mi to do myślenia.Przywiązuję uwagę do ludzi , których spotykam czy usłyszanych słów. Co sądzicie o tej sytuacji?
dziewczyna zostawia chłopaka bo on wspomaga rodziców i rodzina jest dla niego najważniejsza. zresztą fakt nie słyszalam by to dzieci budowały dom rodzicom. Proszę o refleksje.

169

Odp: Problemy z chłopakiem

dobra...moje refleksje:

jesli dziewczyna jest mloda- planuje rodzine, chce wiedziec, ze partner bedzie ja wspomagal finansowo...
ze w ogole cos zarobi, ze nie rozwali tego co zarobi na gry, gadzety dla siebie, ze bedzie umial lozeczko zlozyc...

jesli kobieta jest starsza, i nie planuje rodziny, szuka kogos, kto nie zawisnie na niej finansowo....
ze nie bedzie na jej utrzynaniu, ze bedzie samodzielny.
np. on zamieszkuje u mnie, cos tam doklada na zarcie, a reszte inwestuje w swoje potrzeby...
(wychodze taniej niz wynajem pokoju- jest ze mna, bo mu sie to kalkuluje)
nie ma my- jest on, ja i potrzeby moje, lub jego.
np, cos sie w domu psuje- moj dom, moj problem, moj koszt.

170

Odp: Problemy z chłopakiem
rosalinda08 napisał/a:

Czy waszym zdaniem gdy dpotkają się biedny chłopak z biedną dziewczyną , będą zdani TYLKO na siebie to nie poradzą sobie? są skazani na klęskę?
coraz częsciej słyszę, że ludzie skreślają takie pary i zaczęło mnie to zastanawiać. dziś słyszałam w parku jak dziewczyna narzekała że jej chłopak teraz ma wybudować dom swoim rodzicom bo ten który mają jest stary i że ona go z tego powodu rzuca. dało mi to do myślenia.Przywiązuję uwagę do ludzi , których spotykam czy usłyszanych słów. Co sądzicie o tej sytuacji?
dziewczyna zostawia chłopaka bo on wspomaga rodziców i rodzina jest dla niego najważniejsza. zresztą fakt nie słyszalam by to dzieci budowały dom rodzicom. Proszę o refleksje.

Kolezanka na spolke z bratem wybudowali rodziców dom.  Jak to kolezanka powiedziala rodzice zawsze byli biedni ale dbali o nas jak mogli,  kochali,  wychowali zapewnili dobre wyksztalcenie.  Teraz nasza pora by im podziekowac.  I tak rodzina jest najwazniejsza

171

Odp: Problemy z chłopakiem
rosalinda08 napisał/a:

Dziewczyny ostatnio zastanawia mnie jak to jest z tymi kobietami, wiem, że tu raczej szczerze odpiszecie.
Gdybyście poznały fajnego, opiekuńczego faceta , ale miałby długi bądz np wspomagał rodziców, rodzeństwo, bo byliby bardzo biedni to  zdecydowałybyście się na związek z Nim , na wspólną przyszłość/ Coraz częsciej słyszę, że dziewczyny to materialistki, a jakie jest Wasze zdanie ??

Jak mężczyzna (czy kobieta) jest zaradny, i okazuje się że wspomaga rodzinę, bliskich, to nie stanowi żadnego problemu dla zdrowej osoby. Problemem czy też efektem wcześniejszych problemów jest sytuacja gdy nie chcemy wspomagać nam bliskich.

Jak ktoś ma problemy i kiepskie wzorce w tej kwestii wyniesione z domu, nie jest istotne na co wydaje pieniądze bo nie wydaje na nią. To nie materializm, ale wiele z nas ma bardzo złe wzorce zakodowane w głowie i zachowaniu, plus to my jesteśmy  bardziej zależne materialnie od mężczyzny gdy pojawiają sie dzieci (najczęśćiej).

Jest też trzeci przypadek, gdzie ta skala problemu ujawnia uzależnienia od rodziców, pantofla i inne niezdrowe relacje, ale to inny temat.

172

Odp: Problemy z chłopakiem

Nie ma problemu, ale powinien być zaradny.
Wyobraź sobie, że kobieta idzie na macierzyński, wtedy to facet jest dla niej wsparciem finansowym i dla ich wspólnego dziecka.

Ja nie mam problemu w tym, by spotykać się z mężczyzną, który nie zarabia kokosów, ale na pewno nie chciałabym być z leniem, który myśli, że "jakoś to będzie".

173

Odp: Problemy z chłopakiem

Zależy..
Jestem samodzielna i z dziećmi jesteśmy samowystarczalni..
Mężczyzna w domu to wspólne życie,wspólne koszty.
Najzdrowiej byłoby ustalić jakąś stałą kwotę, która z obu pensji by była brana na życie,rachunki..itd
Pozostałe pieniążki każdy sobie jak uważa..no chyba, że razem coś poplanujemy..
Wówczas proszę bardzo..jak najbardziej

174 Ostatnio edytowany przez bbl (2015-06-03 00:39:16)

Odp: Problemy z chłopakiem

typowo babski post ale dodam coś od siebie.... a jak Drogie Panie ustosunkowujecie się do takiej sytuacji opisanej obok ?? Facet zaradny bo pracuje, ale oprócz pracy ma ambicje, więc zaciąga kredyt otwiera swoją firmę i.... no i efekt jest taki że większość czasu nie ma go w domu, i nie ma czasu na wyjścia w weekendy bo przeważnie pracuje, a jak już jest w domu to albo dokształca się w tym co robi albo pracę z firmy przynosi do domu. A przecież żadnej kobiecie nie podoba się to że jej facet nie ma dla niej czasu....... i co wy na to ? smile

Jeżeli chodzi o wspominane wyzej pieniądze to w sumie nie ma większego problemu ale..... albo kasa albo poświęcony czas... co jest według Was dla Was ważniejsze ??

175

Odp: Problemy z chłopakiem
bbl napisał/a:

typowo babski post ale dodam coś od siebie.... a jak Drogie Panie ustosunkowujecie się do takiej sytuacji opisanej obok ?? Facet zaradny bo pracuje, ale oprócz pracy ma ambicje, więc zaciąga kredyt otwiera swoją firmę i.... no i efekt jest taki że większość czasu nie ma go w domu, i nie ma czasu na wyjścia w weekendy bo przeważnie pracuje, a jak już jest w domu to albo dokształca się w tym co robi albo pracę z firmy przynosi do domu. A przecież żadnej kobiecie nie podoba się to że jej facet nie ma dla niej czasu....... i co wy na to ? smile

Jeżeli chodzi o wspominane wyzej pieniądze to w sumie nie ma większego problemu ale..... albo kasa albo poświęcony czas... co jest według Was dla Was ważniejsze ??

to tez zalezy od pani...
jesli ona planuje z nim rodzine, to chce zaangazowania jego czasu...
jesli ona juz ma swoje dzieci, prace- to w czasie kiedy jego nie ma, ona zajmuje sie swoimi sprawami...i wrecz nie chce, zeby jej caly czas "siedzial na glowie"

"zadnej kobiecie nie podoba sie, ze jej facet nie ma dla niej czasu"
to chore uogolnienie- znasz wszystkie kobiety????

mnie to wyraznie przeszkadza, ciagle smsy, pytania co u ciebie, co porabiasz, "przyklejanie sie"
ale w wieku 20 lat pewnie by mi to odpowiadalo....

176

Odp: Problemy z chłopakiem

Uwazam, ze w dzisiejszych czasach, gdzie kobieta i mezczyzna sa rowni sobie, maja taki sam dostep do wyksztalcenia oraz mozliwosci w rozwijaniu sie zawodowo, to nie wazne jest kto ile zarabia, bo kazdy jest w pierwszej linii odpowiedzialny za siebie.
Owszem, wazne jest abysmy sie dobrali pod wzgledem charakteru, ambicji i swiatopogladu. Jesli widze, ze mezczyzna z ktorym jestem zwiazana od pracy stroni ma deficyty w osobowosci i jest przyslowiowym darmozjadem to taki do zycia w zwiazku nie nadaje sie. Moze na chwile do zaspokojenia moich zachcianek pomijajac te zwiazane z finansami wink.
Jesli widze, ze mezczyzna lub kobieta pomagaja finansowo swoim rodzicom lub najblizszym, poniewaz oni znalezli sie w ciezkiej sytuacji materialnej, nie spowodowanej wlasna glupota (hazard, pijanstwo, itp...) to jest to jak najbardziej zachowanie rycerskie i swiadczy tez o tym, ze taki czlowiek i mnie w ciezkiej chwili wesprze. Takze trzeba, odroznic chorbliwa chec pomocy wszystkim dookola, na koszt wlasny oraz swojej najblizszej rodziny od zwyklej pomocy, ktora bylaby wskazana, poniewaz ktos na kim mi zalezy jej potrzebuje.
Kazdy sam musi sobie na to pytanie odpowiedziec, czy dla niego strona materialna partnera jest wazna czy tez nie i czego od zycia oraz partnera oczekuje.
Osobiscie jestem zdania, ze musze byc w stanie, siebie i moje dziecko sama utrzymac jesli nastanie taki moment i wymagam tez tego od partnera, gdyby cos mi sie przydazylo (pomijajac jak juz wczesniej wspomnialam problemy finansowe spowodowane przez wlasna glupote: nalogi, brak checi do pracy, etc...)

177

Odp: Problemy z chłopakiem

Ostatnio zrobiło mi się głupio i jakoś wstyd, bo mieszkam z właścicielką mieszkania (wynajmuję pokój) i odwiedza mnie chłopak niekiedy. Zauważyłam, że właścicielka zamyka pokój na czas, gdy on jest u mnie. Dziś narzekała, że jak został wczoraj w  mieszkaniu, ja byłam w pracy a ona na przerwę z pracy przyjechała posprzatać to łaził za nią i zaglądał do pokoju, patrzył się co robi. Powiedziała że zamyka przed nim pokój, bo jest taki wścibski.Poza tym posprzątał mieszkanie , poprzestawiał trochę nasze buty, u mnie w pokoju ksiązki poukładał, poodkurzał.
Czy to wszystko jakiś nietakt czy rzeczuwiście wscibski charakter? co sądzicie o tym> czy coś powinnam chłopakowi powiedzieć na ten temat? Niby doceniam  że chciał posprzątać, ale ja tez nie jestem zdania żeby za kimś łazić, przyglądać się, podglądać. On taki otwarty czy wścisbski ? jak to skomentujecie?
jakoś mi teraz głupio jest, nie wiem co z tym zrobić.
Czy uważacie że to poważna wada?? czy bardzo by wam ona przeszkadzała? wiem, że to może się wydać błahe ale waż ne dla mnie. Proszę o obiektywną ocenę. dzięki z góry.

178

Odp: Problemy z chłopakiem

Dodam, że moja mama również nie znosi jego jak to określiła wścibskiej natury ;/

179

Odp: Problemy z chłopakiem

Was też denerwowałoby takie zachowanie chłopaka? Przeszkadzałoby Wam?
I czy wierzycie w to, że chłopaka można w pewien sposób zmienić?wychować jak to mówią wink?

180

Odp: Problemy z chłopakiem

A Ciebie to nie denerwuje?
Ja bym się megapiekielnie zdenerwowała, gdyby ktokolwiek ruszał moje rzeczy. Musisz porozmawiać z nim o tym, że nie wolno zachowywać się tak, jak on to robi w stosunku do obcej osoby (właścicielki mieszkania), w nie swoim mieszkaniu, a dodatek pod Twoją nieobecność yikes Poza tym, jeśli to nie Twoje mieszkanie, to dlaczego on został w nim sam? Ty sama nie widzisz w tym nic niestosownego?
Ja bym poważnie z nim o tym porozmawiała. To naruszanie cudzej prywatności i w moich oczach jest ono niedopuszczalne. A robicie to zarówno on jak i Ty, zostawiając go samego w czyimś mieszkaniu.

I jeszcze nie daj Bóg coś zginie..i od razu on będzie pierwszym podejrzanym.

I nie pisz posta pod postem. Jak chcesz coś dodać- opcja "edytuj" pod postem.

181

Odp: Problemy z chłopakiem

Zakładasz sporo infantylnych tematów. Może zacznij mieć własne zdanie na jakikolwiek temat i sprawy sie rozwiążą szybciej niż spytasz o każde pierdnięcie.

182

Odp: Problemy z chłopakiem

Na miejscu tej właścicielki to bym go wyprosiła z mieszkania. Nie rozumiem jak mogłaś go zostawić samego w nie swoim mieszkaniu,  w dodatku to jego zachowanie. Chyba powinnaś mu wyjaśnić jak powinien się zachowywać gdy przychodzi w gości.

183

Odp: Problemy z chłopakiem

Pytałam właścicielkę i się zgodziła żeby został. A jej nic nie ruszał, tylko moją szafkę i przez przypadek te buty.

184

Odp: Problemy z chłopakiem
Colt47 napisał/a:

Zakładasz sporo infantylnych tematów. Może zacznij mieć własne zdanie na jakikolwiek temat i sprawy sie rozwiążą szybciej niż spytasz o każde pierdnięcie.

A Ty jesteś b. przykry dla wielu osób z tego forum.
Może poczytaj o tzw. kulturze wypowiedzi?

Coś, co jest ewidentne dla Ciebie, nie musi być takie dla innych.

Autorko, myślę, że powinnaś mu na to zwrócić uwagę. Może nie zdaje sobie sprawy ze swojego wścibstwa?

185

Odp: Problemy z chłopakiem

Dzięki smile
A co do tekstu o infantylności to nie komentuję , bo nie widzę sensu.
Dziękuję wszystkim życzliwym osóbkom smile

186

Odp: Problemy z chłopakiem

Kochane i Kochani, co sprawia, że gdy widzicie pary to od razu nasuwa Wam się myśl , ze Oni nie pasują do siebie. Czy to tkwi w sylwetce, we wzroście? I co sprawiłoby w wyglądzie, że od razu na wstępie odrzuciłybyście kandydata lub kandydatkę na partnerkę?
Na pewno wygląd też jest troszkę ważny na początku i czy macie coś takiego co skreśla tą drugą osobę lub się nie podoba u innych par.
Ja np często słyszę, że taka para jak ja i mój chłopak nie pasujemy , a to dlatego, że ja mierzę 166 cm i 57 kg, a On ma 197 cm i teraz przytył , waży 110 kg, czy Wam również by to przeszkadzało? Jak to oceniacie między mną a nim?
Chciałabym żeby troszkę schudł ;/

187

Odp: Problemy z chłopakiem

Dodam, że mnie nie pociągają absolutnie niżsi ode mnie lub mojego wzrostu i łysi. Czekam na Wasze komentarze.
I czy przeszkadzałby Wam prawie dwumetrowy chłopak? Jakbyście się przy Nim czuły?

188

Odp: Problemy z chłopakiem

jesli wyglad to jedyne kryterium, to nie.
nie potrafie "na oko " powiedziec kto do mnie pasuje...
nie traktuje partnera jak przystawke do zdjecia....

189

Odp: Problemy z chłopakiem

Ja wiem, ale ludzie często tak oceniają po wyglądzie w sensie czy pasują i że niby dobrze jak partnerka i partner są podobni np.

190

Odp: Problemy z chłopakiem

Sama jestem abstynentką i nie ciągnie mnie absolutnie do alkoholu. Wypiję raz czy dwa  w roku piwo z sokiem wersja light. Martwi mnie , bo mój chłopak coraz częściej w weekendy sięga po drinka czy dwa piwka. Ostatnio była kłótnia o to. Jego zdaniem robię z niego alkoholika, a On zna granice.Jak to jest w Waszych związkach? Ile piw czy alkoholu uważacie za normę dla faceta i jak często.Brat mojego chłopaka np co weekend imprezuje i wypija do 8-10 piw ! Martwię się i boję, że mój chłopak wpadnie w taki ciąg. Z drugiej strony ufam MU. Nie mógłby być tak głupi. Gdyby miał problem pewnie by to ukrywał, prawda? Gdzie kończy się granica na piciu jak facet potrzebuje a uzależnieniu? czy łatwo to przekroczyć ? Ile piw czy wódki np na weselu i na codzień i jak często jest wg Was dopuszczalne i w   zdrowych granicach ? czy macie kłótnie z tego powodu? I czy wybaczyłybyście chłopakowi gdyby upił się na weselu czy innej uroczystości rodzinnej? czy to byłby powód do rozstania? czy testujecie tak swoich chłopaków>czy jest ktoś z DDA w związku?

191

Odp: Problemy z chłopakiem

Mnie osobiście do alkoholu tez nie ciągnie. Dla mnie wypić piwo to już wyzwanie. Na imprezach okolicznościowych to jak dla mniej 3 Kiliszki góra.
Natomiast mój facet na imprezach okolicznościowych za kołnierz nie wylewa big_smilebig_smile ale po nim nie widać, i nie ma kaca na drugi dzień.
Ale to ile wypije na imprezie bardzo trudno mi określić bo ja tego nie pilnuje, nie wyliczam. Z tego co widzę mój, nie przepada za piwem.  Tak żeby sobie w domu magazynował w lodowce to nie. Jak idzie kolegami do baru to wtedy się napije. Na tygodniu pracuje wiec nie pije nic. W weekend lubi gdzieś się wybrać z kolegami. No i na imprezach okolicznościowych tez nie odmawia. Ale ja nie mam z tym problemu. Co jest dla mnie najważniejsze nigdy nie jest wobec mnie agresywny i nie zachowuje się źle po alkoholu. Tak szczerze to ja bym się wstydziła i nie wypadałoby zwrócić uwagę facetowi w gościach żeby już nie pił to uraziłoby jego dumę i podważyło męskość. Mój jakby mu zrobiła jakaś scenę przy kimś o alkohol to chyba by się mnie wyrzekł do końca życia. Ale ja bardzo kochana taktowna kobieta dla niego jestem.

192

Odp: Problemy z chłopakiem

Daj spokój, ja potrafię wypić i z 200 w miesiącu, a następnego nic. Najgorsze jest po prostu jak ktoś wpada w taki nawyk, że musi walnąć jedno np przed snem, bo inaczej źle mu się śpi itd.

193

Odp: Problemy z chłopakiem
rosalinda08 napisał/a:

Martwi mnie , bo mój chłopak coraz częściej w weekendy sięga po drinka czy dwa piwka. Ostatnio była kłótnia o to. Jego zdaniem robię z niego alkoholika, a On zna granice.

Chyba kpisz albo żartujesz albo nie wiem naprawdę co wiecej napisać! Ręce poprostu opadajo big_smile big_smile
Chłopak wypije sobie przez cały weekend dwa browarki i awantura gotowa

Odniosę sieejszcze konkretniej do tego

Gdzie kończy się granica na piciu jak facet potrzebuje a uzależnieniu? czy łatwo to przekroczyć ? Ile piw czy wódki np na weselu i na codzień i jak często jest wg Was dopuszczalne i w   zdrowych granicach ?

Granica jest taka że jak chodzi normalnie do pracy i nie zawala jej przez alko to jest wszystko wporzo. Można wypić i ze 3 piwka CODZIENNIE jak przyjdzie się z pracy gdy ma się poprostu czas na to i być normalnym człowiekiem!
Taka imprezka jak wesele rządzi się swoimi prawami, raczej normalni faceci (nie uwięzieni za bardzo w sidłach big_smile) pozwalają sobie na więcej i nie jest to jakieś dziwne zachowanie w ocenie większości smile

194

Odp: Problemy z chłopakiem

Przesadzasz, drink, dwa piwka na weekend to bardzo niewiele. Czy ty jesteś z rodziny z problemem alkoholowym? Bo tak to wygląda. Takie osoby często są abstynentami i chcą, żeby partner/partnerka też nim był/a. Ja sama jestem w związku z chłopakiem z DDA. Jest całkowitym abstynentem. Ja piję kilka razy do roku (raczej wino lub piwo niż wódkę). Mój partner ostatnio poprosił mnie czy bym nie mogła obyć się  bez alkoholu, a jak mu powiedziałam, że kosztowałam kiedyś wódki, to zaraz był bardzo rozczarowany. Wszystko rozumiem, ale nie można popadać ze skrajności w skrajność.

195

Odp: Problemy z chłopakiem

Dobre pytania Kochana, tzn mój ojciec pił, nadużywał, ale ja tego nie pamiętam, byłam mała, mama rozwiodła się, a  ja tylko znam to z opowiadań. Dziadek nadużywał również. Nie wiem skąd mi się to bierze właśnie. zastanawiam się czy nie wybrać się na jakąś terapię bo zaczynam widzieć u siebie problem.
Może podejście mamy przejęłam ;/ moja mama jest surową kobietą, ma takie swoje zasady, a ja niby niepodobna zbytnio do niej ale pewne schematy widocznie mi zakodowała. No ale np brat chłopaka przegina, nie powiecie chyba że to normalne wypijać po 8-10 piw co tydzień i jeszcze pracę zawalać przez to.
Co byście zrobili gdyby cała rodzina chłopaka to były osoby które bardzo dużo piją, nie rozrabiają po tym ale jednak nie żałują? przeszkadzałoby wam to? czy wiałybyście z takiego otoczenia?

Posty [ 131 do 195 z 252 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Problemy z chłopakiem

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026