netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

kochanek

78 odpowiedzi10 429 wyświetleńzałożony przez dorota111, 24.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 79 z 79 ]

66

Odp: kochanek
Airuf napisał/a:
dorota111 napisał/a:

...Na dzień dxisiejszy bym tego nie zrobila...

Widzisz, postanowienia masz dobre, ale... one nie wynikają z faktu że sie opamiętałaś, że zrozumiałałas że nie chcesz niszczyc życia męża bo go kochasz... tylko dlatego że kochanek Cię zawiódł... z tego powodu z resztą założyłaś ten temat... jeszcze 2 dni temu pisałaś że kochasz kochanka... jak czytając to wszystko można wierzyć w to co teraz piszesz? I co najważniejsze - zastanów się czy sama jesteś szczera w tym momencie wobec Ciebie... Bo taki "kochanek" zapewne znowu się znajdzie... będzie komplementował, mówił czułe słówka i będzie ta chemia z początku znajomości której w małżenstwie juz nie osiagniesz... jak sobie z tym wtedy poradzisz?

Mnie się wydaje, że właśnie dlatego, że rzucił ją kochanek, zaczęlo do niej docierać ile zła wyrządza swojej rodzinie, teraz kiedy ją samą zabolało. Dotarło do niej, że przez takie romanse, to co się z mozołem tworzyło, przez wiele lat, w jednej chwili może runąć jak domek z kart.
A co do komplementów. Hm, mąż mówił schudnij, a tu znalazł się ktoś, komu nie przeszkadzała fałdka na brzuchu, pelniejsze ksztaty, poczuła się piękna, chciana i pożądana. A potem już poszło, przekroczyła granicę, zakochała się i wszystko tym sobie tłumaczyła. Nie widziała, że kochanek wcale nie jest idealny. Była jak w oku cyklonu, dookoła trwało spustoszenie, a jej było ciepło i przytulnie. Nie myślała wtedy, że jest w środku ogromnego wiru.
Teraz już widzi że kochanek nie jest idealny, że traktuje kobiety jak zabawki, że ona sama była jedną z nich. Jeszcze chwila i jej wielka milość, przerodzi się w nienawiść, wszak mawiają że od miłości do nienawiści, bardzo którtka doroga.
Jeśli ma szacunek dla samej siebie, już mu nie uwierzy. W tej chwili już wie, że zbyt wiele dla niego nie znaczyła.
Od niej tylko zależy jak pokieruje swoim życiem.
Niema co na siłę jej przekonywać by przyznała się do romansu. I tak to mija się z celem, bo ona nie jest na to gotowa i takich rad nie bierze pod uwagę.

67

Odp: kochanek

Przepraszam że się wtrącę.
Facet taki jak ja, ale chyba z cięższym doświadczeniem.
Czemu takich histroii nie czytają zwłaszcza młode dziewczyny gdy jeszcze nie znają co to sex. Tu media i otoczenie daje przyzwolenie. Ba, wskazuje kierunek. Czuję tu maczanie palców demona. Powiem czemu. Moim zdaniem wykorzystuje on tzw nisze. Pustkę w człowieku i dziury w sercu. My poszukujemy naszego nieba, spełnienia, ukrytego z nas zakodowanego pragnienia miłości. Każdy musi wiedzieć że cielesność NIGDY nie prowadzi do szczęścia. W miłości jest seks który cementuje, ale seksie nie ma miłości i nigdy nie było. To egoizm. Masz pragnienie i masz je z kim zaspokoić. Prawda? Ale "PO" znów stajesz się pusty(a). Przepraszam że wplotę tu religię, ale moim zdaniem Bóg nie bez powodu dał przykazania a my im się im przeciwstawiamy. Bo chyba źle je interpretujemy. Czytam dosłownie. A może przykład. Nie cudzołóż. Zakaz. W oryginale brzmi to; Nie będziesz cudzołożył. A może odczytajmy to tak że To może jest obietnica. Gdy będziesz wierna, wtedy nie będziesz cudzołożyć. Nie będziesz mieć tego problemu. Wiem ze swojego doświadczenia. Gdy człowiek TYLKO RAZ zakosztuje cielesności pozamałżeńskiej już przegrał. Demon oddaje mu wstyd, zabiera godność,zabija go w środku do końca życia. Rana pozostanie na zawsze. Z tym chyba zgodzi się prawie każdy. Gdy już się to stało pozostaje walczyć by nie upodlić się i nie dać zniszczyć swojego życia czy małżeństwa. Ale ono już nigdy nie będzie takie same. Ciche obietnice które demon nam podsuwa iż zapuszczając się w ramiona kochanka pozwoli nam uciec od problemów i poczuć się szczęsliwym są kłamstwem takim samym jak zerwane jabłko przez Adama i Ewę.
Nie będziesz kradł. Czyli gdy, uwierzcie mi, pokusy choćby drobnej kradzieży są niewielkie, zwalczymy, a będziemy wolni od tego grzechu i nałogu. Gdy ulegniemy iluzji, otworzymy - ba, wyważymy nasze drzwi i staniemy się niewolnikami grzechu. Konsekwencje są opłakane. A dziś społeczeństwo daje przyzwolenie na ucieleśnienie dzieci które nie są zdolne obronić się przed....KONSEKWENCJAMI.... To stanie się ich raną gdy będą szukać ratunku w swojej sytuacji. Nie wspomnę już o HIV. On istnieje i zabije cię nie fizycznie ale będziesz gnić od środka, umierać...powoli. Uwieżcie mi. Gdy byłem po latach na badaniu krwi, przeżywając istne piekło, widziałem pełno młodych ludzi, dzieci, które anonimowo robiło sobie badania. Nie mogłem na to patrzeć. To niewidoczny skutek propagowania w masmediach seksu. Patrzyłem na młodego chłopaka który po zapewne pozytywnym wyniku z drżącą ręką podawał lekarce swoje numery telefonów. On skończył swoje życie. Nigdy nie będzie miał rodziny. Będzie do końca życia żył z tym ciężarem bo NIKT go przed takimi konsekwencjami nie obronił. I nie wystarczy w szkole powiedzieć że jest takie coś. To nie pomoże gdy będzie nieświadomie wkraczał w świat erotyki.    Tego nie ma w wierności małżeńskiej. Czy to nie obietnica? Ale gdy przyjdzie nuda w małżeństwie co robić? Tu jest pole do popisu. Lepiej przeciwdziałać niż leczyć nieuleczalne.
Moim zdaniem w łóżku małżeńskim szczytem nieba jest oddawać się współmałżonkowi całym. Oczekiwać jego rozkoszy a nie swojej. A gdy oboje tak podchodzą....uwierz mi...będziesz w niebie. Tu na ziemi. Warunek? Małżeństwo musi być z tej prawdziwej miłości. Tej która nie narodziła się z pożądania. To jest to za czym tęskni moja dusza.....dać siebie komuś by był szczęśliwy ze mną. Gdy jest ta miłość prawdziwa ona nie potrzebuje sexu. Gdy seks pojawi się po ślubie jest prawdziwym spoiwem mężczyzny i kobiety. I jak to jest chyba napisane? Stają się jednym ciałem. Och.....marzenia..... Jak to ktoś czyta i jeszcze jest PRZED....przestroga. Zwalczyć każdą pokusę. Bo puki nie został popełniony grzech damy radę! Pokusa jest nam dawana w formie ciekawostki. Demon nie ma takiej siły. Może jednak zapędzić subtelnie ale musimy mieć to pod kontrolą.
Jestem z tego powodu PRZECIWNY wyjazdom małżonków na pracę za granicę samemu. To wykorzysta napewno demon tworząc idealne ku temu warunki dla duszyczki która będzie opuszczona i samotna.
Nie ma co sie tu mądrzyć. Już swojego życia nie naprawię. Można jedynie uchronić dzieci i młodzież przed tym niebezpieczeństwem. To jest poważne!!! Bo tylko w zdrowej rodzinie rodzi się zdrowe społeczeństwo. A to właśnie ludzie na ziemi są najważniejsi. Stają się jakby koroną wszechświata. Cała materia jest martwa i nie ma sensu bez istnienia człowieka.

68

Odp: kochanek
Marianne napisał/a:

Dla mnie to naiwność, a nie mądrość.
Facet ma prawo się dowiedzieć, i sam zdecydować.
Wszystkie inne działania będą po prostu zgubne.

A kobieta nie dlaczego inaczej traktujecie mężów niż mężatki.

69

Odp: kochanek
robertina napisał/a:

Przepraszam że się wtrącę.
Facet taki jak ja, ale chyba z cięższym doświadczeniem.
Czemu takich histroii nie czytają zwłaszcza młode dziewczyny gdy jeszcze nie znają co to sex. Tu media i otoczenie daje przyzwolenie. Ba, wskazuje kierunek. Czuję tu maczanie palców demona. Powiem czemu. Moim zdaniem wykorzystuje on tzw nisze. Pustkę w człowieku i dziury w sercu. My poszukujemy naszego nieba, spełnienia, ukrytego z nas zakodowanego pragnienia miłości. Każdy musi wiedzieć że cielesność NIGDY nie prowadzi do szczęścia. W miłości jest seks który cementuje, ale seksie nie ma miłości i nigdy nie było. To egoizm. Masz pragnienie i masz je z kim zaspokoić. Prawda? Ale "PO" znów stajesz się pusty(a). Przepraszam że wplotę tu religię, ale moim zdaniem Bóg nie bez powodu dał przykazania a my im się im przeciwstawiamy. Bo chyba źle je interpretujemy. Czytam dosłownie. A może przykład. Nie cudzołóż. Zakaz. W oryginale brzmi to; Nie będziesz cudzołożył. A może odczytajmy to tak że To może jest obietnica. Gdy będziesz wierna, wtedy nie będziesz cudzołożyć. Nie będziesz mieć tego problemu. Wiem ze swojego doświadczenia. Gdy człowiek TYLKO RAZ zakosztuje cielesności pozamałżeńskiej już przegrał. Demon oddaje mu wstyd, zabiera godność,zabija go w środku do końca życia. Rana pozostanie na zawsze. Z tym chyba zgodzi się prawie każdy. Gdy już się to stało pozostaje walczyć by nie upodlić się i nie dać zniszczyć swojego życia czy małżeństwa. Ale ono już nigdy nie będzie takie same. Ciche obietnice które demon nam podsuwa iż zapuszczając się w ramiona kochanka pozwoli nam uciec od problemów i poczuć się szczęsliwym są kłamstwem takim samym jak zerwane jabłko przez Adama i Ewę.
Nie będziesz kradł. Czyli gdy, uwierzcie mi, pokusy choćby drobnej kradzieży są niewielkie, zwalczymy, a będziemy wolni od tego grzechu i nałogu. Gdy ulegniemy iluzji, otworzymy - ba, wyważymy nasze drzwi i staniemy się niewolnikami grzechu. Konsekwencje są opłakane. A dziś społeczeństwo daje przyzwolenie na ucieleśnienie dzieci które nie są zdolne obronić się przed....KONSEKWENCJAMI.... To stanie się ich raną gdy będą szukać ratunku w swojej sytuacji. Nie wspomnę już o HIV. On istnieje i zabije cię nie fizycznie ale będziesz gnić od środka, umierać...powoli. Uwieżcie mi. Gdy byłem po latach na badaniu krwi, przeżywając istne piekło, widziałem pełno młodych ludzi, dzieci, które anonimowo robiło sobie badania. Nie mogłem na to patrzeć. To niewidoczny skutek propagowania w masmediach seksu. Patrzyłem na młodego chłopaka który po zapewne pozytywnym wyniku z drżącą ręką podawał lekarce swoje numery telefonów. On skończył swoje życie. Nigdy nie będzie miał rodziny. Będzie do końca życia żył z tym ciężarem bo NIKT go przed takimi konsekwencjami nie obronił. I nie wystarczy w szkole powiedzieć że jest takie coś. To nie pomoże gdy będzie nieświadomie wkraczał w świat erotyki.    Tego nie ma w wierności małżeńskiej. Czy to nie obietnica? Ale gdy przyjdzie nuda w małżeństwie co robić? Tu jest pole do popisu. Lepiej przeciwdziałać niż leczyć nieuleczalne.
Moim zdaniem w łóżku małżeńskim szczytem nieba jest oddawać się współmałżonkowi całym. Oczekiwać jego rozkoszy a nie swojej. A gdy oboje tak podchodzą....uwierz mi...będziesz w niebie. Tu na ziemi. Warunek? Małżeństwo musi być z tej prawdziwej miłości. Tej która nie narodziła się z pożądania. To jest to za czym tęskni moja dusza.....dać siebie komuś by był szczęśliwy ze mną. Gdy jest ta miłość prawdziwa ona nie potrzebuje sexu. Gdy seks pojawi się po ślubie jest prawdziwym spoiwem mężczyzny i kobiety. I jak to jest chyba napisane? Stają się jednym ciałem. Och.....marzenia..... Jak to ktoś czyta i jeszcze jest PRZED....przestroga. Zwalczyć każdą pokusę. Bo puki nie został popełniony grzech damy radę! Pokusa jest nam dawana w formie ciekawostki. Demon nie ma takiej siły. Może jednak zapędzić subtelnie ale musimy mieć to pod kontrolą.
Jestem z tego powodu PRZECIWNY wyjazdom małżonków na pracę za granicę samemu. To wykorzysta napewno demon tworząc idealne ku temu warunki dla duszyczki która będzie opuszczona i samotna.
Nie ma co sie tu mądrzyć. Już swojego życia nie naprawię. Można jedynie uchronić dzieci i młodzież przed tym niebezpieczeństwem. To jest poważne!!! Bo tylko w zdrowej rodzinie rodzi się zdrowe społeczeństwo. A to właśnie ludzie na ziemi są najważniejsi. Stają się jakby koroną wszechświata. Cała materia jest martwa i nie ma sensu bez istnienia człowieka.

Ja nie jestem wierząca  w każdym razie nie katoliczka może gnostyczka deistka ale w tym co piszesz jest ziarno prawdy, tyle że za granica zarobi się więcej a czasem to jedyna szansa by pracować w swoim zawodzie i spełniać swoje marzenia.
Prada jest że jak już ktoś raz to zrobi to potem jest kiepsko ja to nazywam karmą.

70

Odp: kochanek

Fakt, niezaprzeczalny. Za granicą są szanse dla osób które nie mają w kraju zawodu i pracy. Ale pamiętajcie, człowiek potrzebuje prócz pieniędzy partnera który będzie przy tobie. Jego brak będzie pogłębiać pustkę którą w naturalny sposób będziemy sobie wypełniać wszystkim by przetrwać. Ale po 2..6 m-cach każdy dzień będzie koszmarem. I wtedy pojawi się ktoś na którego nigdy nie zwracaliśmy uwagę. On to wykorzysta subtelnie. Mechanika umysłu zadziała w momencie kiedy wszystko nam się wymknie spod kontroli i będzie już za późno. Wiecie co to znaczy za późno? Czym to będzie? Jaki to ból, ból który będzie wiercił w sercu zepsucie. Kobieta która raz zdradziła podobno jeszcze jest w stanie się otrząsnąć. Ale organizm przyzwyczajony po długim czasie postu gdy otrzyma "pokarm" w postaci uczuć i seksu już po krótkiej chwili domagać się będzie więcej. Zacznie się domagać a tym samym zacznie się koszmar walki ze sobą. Jest już po małżeństwie. Przynajmniej pojawi się ogromna rana. Jeżeli to możliwe niech każdy jak musi wyjechać za granicę i ma tam zapewnioną stałą prace zabierze ze sobą swoją miłość. Niech robi wszystko by mieć ją przy sobie. Zabrać ją do swojego rodzinnego gniazda gdzie nikt nie zdoła zniszczyć ich świętego prawa tylko do siebie i swojej intymności. Często jest tak, że partner wyjeżdża na krótko, potem zostaje na jeszcze "chwilę" i trzeba szybkiego wyczucia puki jeszcze nic się nie dzieje by REAGOWAĆ. Domagać się siebie. Po kilku takich "postojach" uczucie może wygasać a pojawić się pasja nowym środowiskiem. Dla mnie to zmora współczesnego systemu zatrudniania. Może trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie ile naprawdę potrzebuję kasy by zaspokoić swoje potrzeby i zrewidować je do minimum by przez to nie wpakować się w długi przez które potem nieświadomie szukamy absorbującej pracy. Co do marzeń. Czasem jeśli to mozliwe odpuścić sobie te najambitniejsze. Bo czasu nikt już nie wróci. Korporacje kupują nasz bezcenny czas. Oni to wiedzą. Tylko po latach czuć w takiej rodzinie pustkę, brak relacji i najczęściej kobieta oddała by to wszystko co zdobyła za jeden łyk miłości. Ale tego nie da się kupić. Znam ludzi którzy zostając tu nie mają lekko. Pojawiają się kłótnie ale powodem są niedostatki środków do życia i incydentalne problemy. Jednak są razem i mają siebie zawsze przy sobie. Czasem tęsknią za światem, ale idąc spać kładą się do łóżka razem i mają siebie do dyspozycji. Cóż więcej. Co do pracy. Mozna temu zaradzić ale ludzie muszą się zmienić i powinien pojawić się ktoś kto bezinteresownie pokieruje ich sercami, zapewne będzie to bolesne ale gdy obierze się właściwy kierunek powinno być wydać cel.

71

Odp: kochanek

Wracam tu ponownie .jest coraz lepiej ale nadal nie daje mi to spokoju za bledy trzeba placic mam nadzieję ze ja nie bede musiala. Rozmawialam z nim on zaczal w pracy od glupiego pytana przylecial na dol jak bylam I zapytal czemu skasowalam go z facebooka nie moglam nic odpowiediec bo ktos wszedl wiec po prscy znalazlam go na fb I napisalam ze to nie js tylko on on odpowiedzial ze tylko tak zapytal bo chcial mi hakos powiedziec ze to on . Ona mu kazala jego nowa poniewaz ktos jej powiedzual ze bylismy raxem on  sie wyparl podejrzewa ze to jego byla zona ona kiedys wiedziala o nas ale nie jest pewny .   
Powiedzial ze on mysli ze I tak nie beda razem bo jest zle ona mu nie ufa jak on prscuje ze mna ale ona chce mnie zapytac o to jak mnie spotka . Co mam jej powiedziec wyprzec sie czy co .

72

Odp: kochanek
dorota111 napisał/a:

Wracam tu ponownie .jest coraz lepiej ale nadal nie daje mi to spokoju za bledy trzeba placic mam nadzieję ze ja nie bede musiala. Rozmawialam z nim on zaczal w pracy od glupiego pytana przylecial na dol jak bylam I zapytal czemu skasowalam go z facebooka nie moglam nic odpowiediec bo ktos wszedl wiec po prscy znalazlam go na fb I napisalam ze to nie js tylko on on odpowiedzial ze tylko tak zapytal bo chcial mi hakos powiedziec ze to on . Ona mu kazala jego nowa poniewaz ktos jej powiedzual ze bylismy raxem on  sie wyparl podejrzewa ze to jego byla zona ona kiedys wiedziala o nas ale nie jest pewny .   
Powiedzial ze on mysli ze I tak nie beda razem bo jest zle ona mu nie ufa jak on prscuje ze mna ale ona chce mnie zapytac o to jak mnie spotka . Co mam jej powiedziec wyprzec sie czy co .

Nikomu nic nie musisz tłumaczyć ani się spowiadać. Niby w imię czego? Facet widać na zaufanie nie zasługuje.

73 Ostatnio edytowany przez vinnga (2013-11-19 07:26:22)

Odp: kochanek

Ten cyrk się nie skończy,partnerka kochanka będzie Cię nękać,on w pracy zagadywać,wydzwaniać.
A wiesz jaki będzie tego finał?
Mąż się o wszystkim dowie i wreszcie zostawi taką zdradziecką wulgaryzm

74

Odp: kochanek
eljola napisał/a:
dorota111 napisał/a:

Wracam tu ponownie .jest coraz lepiej ale nadal nie daje mi to spokoju za bledy trzeba placic mam nadzieję ze ja nie bede musiala. Rozmawialam z nim on zaczal w pracy od glupiego pytana przylecial na dol jak bylam I zapytal czemu skasowalam go z facebooka nie moglam nic odpowiediec bo ktos wszedl wiec po prscy znalazlam go na fb I napisalam ze to nie js tylko on on odpowiedzial ze tylko tak zapytal bo chcial mi hakos powiedziec ze to on . Ona mu kazala jego nowa poniewaz ktos jej powiedzual ze bylismy raxem on  sie wyparl podejrzewa ze to jego byla zona ona kiedys wiedziala o nas ale nie jest pewny .   
Powiedzial ze on mysli ze I tak nie beda razem bo jest zle ona mu nie ufa jak on prscuje ze mna ale ona chce mnie zapytac o to jak mnie spotka . Co mam jej powiedziec wyprzec sie czy co .

Nikomu nic nie musisz tłumaczyć ani się spowiadać. Niby w imię czego? Facet widać na zaufanie nie zasługuje.

Wien eljola ze nie musze ale jezeli ona się zapyta mysle ze dla mnie lepiejjak powiem ze nic nie było wiem ze ti nastepbe klamstwo.wiem ze sie kłócą miedzy innymi tez oto zrywaja I wracaja do siebie.wiec moze jak bedzie ona myslala ze nic nie bylo to może sie ułoży miedzy nimi . Teraz to juz życzę im jsk najlepiej ja juz nie chcę miec nic wspólnego z nim

75

Odp: kochanek
xYxAngelxYx napisał/a:

Ten cyrk się nie skończy,partnerka kochanka będzie Cię nękać,on w pracy zagadywać,wydzwaniać.
A wiesz jaki będzie tego finał?
Mąż się o wszystkim dowie i wreszcie zostawi taką zdradziecką dzi*kę!

Nie masz wrażenia, że się troszkę zagalopowałaś ze słownictwem?

76

Odp: kochanek
Cynicznahipo napisał/a:
xYxAngelxYx napisał/a:

Ten cyrk się nie skończy,partnerka kochanka będzie Cię nękać,on w pracy zagadywać,wydzwaniać.
A wiesz jaki będzie tego finał?
Mąż się o wszystkim dowie i wreszcie zostawi taką zdradziecką dzi*kę!

Nie masz wrażenia, że się troszkę zagalopowałaś ze słownictwem?

Napisała co mysli mimo ze mnie nie zna. Ja nie uważam sie za taka jak napisala widocznie innego slownictwa nie zna .

77

Odp: kochanek
dorota111 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
xYxAngelxYx napisał/a:

Ten cyrk się nie skończy,partnerka kochanka będzie Cię nękać,on w pracy zagadywać,wydzwaniać.
A wiesz jaki będzie tego finał?
Mąż się o wszystkim dowie i wreszcie zostawi taką zdradziecką dzi*kę!

Nie masz wrażenia, że się troszkę zagalopowałaś ze słownictwem?

Napisała co mysli mimo ze mnie nie zna. Ja nie uważam sie za taka jak napisala widocznie innego slownictwa nie zna .

Na Twoim miejscu nie mogłabym na siebie w lustrze patrzeć, ale to tylko moja opinia. Nazywanie kogokolwiek dziwką jest grubo nie na miejscu.

78

Odp: kochanek
Cynicznahipo napisał/a:
dorota111 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Nie masz wrażenia, że się troszkę zagalopowałaś ze słownictwem?

Napisała co mysli mimo ze mnie nie zna. Ja nie uważam sie za taka jak napisala widocznie innego slownictwa nie zna .

Na Twoim miejscu nie mogłabym na siebie w lustrze patrzeć, ale to tylko moja opinia. Nazywanie kogokolwiek dziwką jest grubo nie na miejscu.

Masz na mysli mnie .piszac ze nie moglabys na siebie w lustrze patrzec?

Posty [ 66 do 79 z 79 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026