Chyba jestem bardzo zakompleksiona ;( kompleks=zazdrość o chłopaka z jednym i z drugim mam problem sama nie wiem z czym większy. Oglądałam zdjęcia z imprez i tam były takie porozbierane dziunie które tańczyły na rurach (zawsze tam tańczą) mój chłopak chciał mnie tak zabrać ale ja bym tam nie pojechała bo zamiast sie bawić bym była bardzo rozzłoszczona, że on na nie patrzy i one są bardzo sexy a ja taka.. Dla niego staram sie być sexy ale nie mam takiej figury.. grubsze uda,fałdka na brzuchu, duże czerwone rozstępy na tyłku + cellulit jejku jak to brzydko wygląda to mój największy komples. Trudny mam charakter bo o wszystko potrafie być zazdrosna, facet chce jechać na impreze bezemnie to zaraz mam myśli, że będzie przebywał w towarzystwie jakiś panienek albo pożerał wzrokiem inne (nie chodzi mi tu o zdrade bo ufam) i mnie dowala ta myśl ale oczywiście nie zakazuje mu niczego i staram sie po sobie nie dać poznać o co mi chodzi bo bym go wykończyła chyba.. Także jego nie ograniczam ani nie truje mu głowy tylko wszystko dusze w sobie i jestem bardzo sflustrowana.. Kiedyś mi puścił pornola znaczy sie jak sie laska rozbierała i tańczyła jak mnie to zdenerwowało bo w myślach miałam to, że nie mam takiego ciała jakie zazwyczaj sie facetom podobają. Nigdy nie miałam z takimi rzeczami problemu teraz odkąd z nim jestem to zrobiłam sie taki samolub zakompleksiony i zły na cały świat. Co moge zrobić żeby znów być normalną?
Dodam, że mam humorki jak laska w ciąży. I troche problemy na tle psychiki ale daje rade tylko to mnie tak denerwuje.
Podobne tematy
Mirabella, co druga kobieta, nie ma ciała jak "laski w pornolach" ![]()
Ja też mam cellulit, tu i ówdzie małą fałdkę... ale jakoś nie świruje ![]()
Musisz sobie samej trochę odpuścić.
Nikt nie jest doskonały.
Twój facet jest z Tobą, bo kocha Cię taką jaka jesteś, kocha Cię za to jaka jesteś, a nie tylko za to jak wyglądasz.
Wyluzuj, a już na pewno nie wierć dziury w brzuchu facetowi, za samo patrzenie na inną dziewczynę, bo to każdego prędzej czy później doprowadzi do szaleństwa.
Sorry ale ja bym rzuciła takiego prostaka, który by mi włączył pornola albo jakąś tańczącą gołą babę i kazał to oglądać, to chore...
Sorry ale ja bym rzuciła takiego prostaka, który by mi włączył pornola albo jakąś tańczącą gołą babę i kazał to oglądać, to chore...
chyba to nie jest jeszcze powod do zerwania związku. Sama mam duże kompleksy, ale to, że mój luby ogląda takie filmy nie jest dla mnie problem, oglądamy je nawet razem, gdy czujemy taką potrzebę. natomiast jesli chodzi o takie rzeczy w realu to sama mam z tym problem, sprawia mi to przykrośc kiedy oglada się za innymi kobietami i komentuje ich walory. rozmawiałam z nim na ten temat i prosiłam, zeby chociaż pominął te komentowanie, niestety, usłyszałam, "ze on taki już jest", dlatego dalej sprawia mi przykrość, a ja udaję, że nic sie nie dzieje
Nadwrażliwość, wszystko zależy jeszcze od tego, jak wygląda to "oglądanie się" bądź "komentowanie walorów".
Jeśli to jest jedynie niewinne spojrzenie na ładną kobietę, bądź stwierdzenie "ładna dziewczyna", to na prawdę nic w tym strasznego. Co innego, gdy jest to nagminne odwracanie się za dziewczynami, głośne komentarze typu "niezła d..." To już delikatnie mówiąc, mało kulturalne.
Co do opinii Myszeczki, to powiem tak... Inaczej jest gdy jest się w dłuższym już związku, a inaczej jest gdy jesteśmy singlami. Będąc singlem, bardzo łatwo ocenić inną osobą. Będąc w związku, trzeba wszystko dobrze przemyśleć.