[Zielony_Domek]smutna2441 nie wiem co mam Ci powiedzieć, być może wychowanie Twojego męża w domu, w którym rządzi ojciec i panuje jego dyktatura to klucz do sedna sprawy, może on się go boi mimo, że dorosły chłop z niego, może innego stylu nie zna...
Przykro czyta się to co piszesz.
Olać tych jego rodziców, olać to co myślą, ich problem, szkoda tylko, że to wpływa na Wasze małżeństwo, on żeniąc się z Tobą z Tobą stworzył rodzinę, to Wy powinniście być mu najbliżsi.
Chcesz z nim być, a on swoim zachowaniem pokazuje, że po prostu nie jest Ciebie wart, kochającej żony, z tego co piszesz bardzo oddanej.
Kochana, przede wszystkim nie ma tu Twojej winy, chcesz stworzyć z mężem dom w którym będziecie Wy i dzieci i słusznie, że się tego trzymasz. Stosowanie szantaży, gróźb to nie dialog między dorosłymi ludźmi.
Przykro mi.
Tak,właśnie w tym problem że on zamiast nas uważać za rodzinę to nagle rodziców uważa. Bardzo bym chciała z nim być,by ta rodzina się nie rozpadła ale ja już na prawdę marnie to widzę :-( on mi pisał żebym zakładała sprawę o rozwód,no tylko że on nie zapłaci za to bo już nie ma. i jak tu mieć nadzieje?