Miłość przez portal? Duże ryzyko ...? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 467 ]

196

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
Pytajka napisał/a:

Miss,

Ja nie chce Ciebie oceniać, daleko mi do tego. Może źle sformułowałam to co myślę, chodzi mi o to, że wg mojej opinii podejście takie jak Twoje nie sprzyja zawieraniu znajomości.

Co do mnie to tak jak pisałam wcześniej (może nie zauważyłaś) mam w swoim opisie na portalu, że jestem w związku, że szukam towarzystwa do rozmowy, wymieniania poglądów. Chłopak o tym z resztą wie.

Jasno dałam do zrozumienia, że jestem zajęta i przygód nie szukam smile Nie atakuj mnie proszę, bo nie masz powodu. Nie staram się Ciebie atakować, ani sprawiać przykrości. Ja autentycznie wierzę, że każdy jest w stanie sobą zainteresować, tylko podejście do tego jest ważne.

Zobacz jak mi odpisałaś.

missnowegojorku napisał/a:

Twoja wiara nie ma dla mnie znaczenia.

albo

missnowegojorku napisał/a:

A dlaczego akurat Ty masz dokonywac oceny mojego postepowania, skoro sama piszesz na takim portalu będąc związku, to jest niewłasciwe

Te dwie odpowiedzi są nasiąknięte złością w moim kierunku, bo pozwoliłam sobie na wyrażenie opinii, że Twoje podejście do zawierania znajomości przez portal jest mhm ... zastanawiające, delikatnie mówiąc.

Dlaczego się nad tymi słowami nie zastanowisz, zamiast przystępowac do ataku na moją osobę? smile

mam duże pokłady empatii, cierpliwości, nie jest tak łatwo sprowokowac mnie,ale  próbe sprowokowania kłotni jestem w stanie dostrzec. Spokojnie Miss ... Tylko spokojnie smile

Ależ ja cię nie atakuję, tylko wyrażam swoją opinię, uważasz, że odmienny pogląd to atak?

Zobacz podobne tematy :

197 Ostatnio edytowany przez Pytajka (2013-10-04 18:03:34)

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
missnowegojorku napisał/a:

Ależ ja cię nie atakuję, tylko wyrażam swoją opinię, uważasz, że odmienny pogląd to atak?

Nie absolutnie nie, Ale w Twoich wypowiedziach jest złość skierowana w moim kierunku smile Skoro moje zdanie Ciebie nie interesuje, to dlaczego ze mną korespondujesz? smile To się kłóci.

Jak wspomniałam, zastanów się nad tym co napisałam, bez atakowania mnie.

198

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
Pytajka napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Ależ ja cię nie atakuję, tylko wyrażam swoją opinię, uważasz, że odmienny pogląd to atak?

Nie absolutnie nie, Ale w Twoich wypowiedziach jest złość skierowana w moim kierunku smile Skoro moje zdanie Ciebie nie interesuje, to dlaczego ze mną korespondujesz? smile To się kłóci.

Jak wspomniałam, zastanów się nad tym co napisałam, bez atakowania mnie.

Wiesz Pytajko, sama chyba na wszelka cenę chcesz tej złości sie dopatrzeć, bo ja jej nie okazuję, a Ty chcesz mi ją na siłę wmówić. Mnie np. nie wydaje się stsosowne pisanie na portalu randkowym do męzczyzn, gdy jest się w związku. Ja bym po prostu tak nie robiła i tego samego wymagałabym od partnera. Poza tym to, że nie wierzysz w cos tam co napiszę, naprawde jest tylko Twoją sprawą. Pytajko, to jest wyrażenie mojej opinii, a nie złosci. Proszę przemysl to dokładnie.

199

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

34latek zaproponował mi cyberseks...przez kamerkę, buhahaha......
Kiedy mam napiszane że jestem panną, nikt nowy sie nie odzywa.

200

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
missnowegojorku napisał/a:
Pytajka napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Ależ ja cię nie atakuję, tylko wyrażam swoją opinię, uważasz, że odmienny pogląd to atak?

Nie absolutnie nie, Ale w Twoich wypowiedziach jest złość skierowana w moim kierunku smile Skoro moje zdanie Ciebie nie interesuje, to dlaczego ze mną korespondujesz? smile To się kłóci.

Jak wspomniałam, zastanów się nad tym co napisałam, bez atakowania mnie.

Wiesz Pytajko, sama chyba na wszelka cenę chcesz tej złości sie dopatrzeć, bo ja jej nie okazuję, a Ty chcesz mi ją na siłę wmówić. Mnie np. nie wydaje się stsosowne pisanie na portalu randkowym do męzczyzn, gdy jest się w związku. Ja bym po prostu tak nie robiła i tego samego wymagałabym od partnera. Poza tym to, że nie wierzysz w cos tam co napiszę, naprawde jest tylko Twoją sprawą. Pytajko, to jest wyrażenie mojej opinii, a nie złosci. Proszę przemysl to dokładnie.

Czyli jak znajdziesz partnera to z Yogim, Peterem przestajesz się kontaktować na skype, na forum, czy w jakikolwiek inny sposób się kontaktujecie?

To  że się ma partnera powoduje, że nie można porozmawiać o muzyce, książkach, polityce, ekonomii z ludzmi którzy się interesują tym, bo poznaje ich w internecie? Na gruncie wysyłanych wiadomości? O czym oni wiedzą? mhm ... mam inne zdanie, ale szanuję Twoje.

Nie wierzę, że oni napisali bo zmienilłaś info w prrofilu, albo nie rozumiesz sensu mojej wypowiedzi albo udajesz ze nie rozumiesz. Ty nie wiesz co nimi (tymi 6 panami) powodowało. Chyba że prosto Ci napisali " ok jestes mężatką, szukasz przygód, zaszalejmy". Jesli tak napisali, zwracam honor, ale nie wydaje mi się.

201

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Czekaj, za krótko jesteś.A z reszta trzeba wrzucić na luz.Dalam sobie spokoj.Co będzie to będzie.
Zajelam się innymi rzeczami.

202

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

I powiem szczerze, dawno temu jeszcze na studiach miałam na portalu randkowym profil, szukałam facetów, miłości, przygód czy co tam mozna było wybrać.

Nigdy nie doszłam do takiej wymiany korespondencji w której ktos mi zaproponował seks, cyberseks czy inne tego typu czynności. Więc chyba jestem bardzo nieatrakcyjna, skoro nie miałam takiego wzięcia ... Albo zwyczajnie moja osoba dawała jasno do zrozumienia w komunikacji czego szuka a czego nie ...

Nastawienie jest szalenie ważne przy poznawaniu ludzi. Liczy się nie tylko komunikacja werbalna ale również niewerbalna przy bliższym poznaniu.

203 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-10-04 18:24:20)

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
rossanka napisał/a:

Czekaj, za krótko jesteś.A z reszta trzeba wrzucić na luz.Dalam sobie spokoj.Co będzie to będzie.
Zajelam się innymi rzeczami.

Ale ja tymi innymi rzeczami zajmuję się już 6 lat. I wrzuciłam sobie na luz do czasu kiedy mieisąc temu młody zaczął mi dawać sygnały....I pewnie ten luz będzie mi towarzyszyć do ....końca, bo z kazdym dniem moje ułamki procentów sznasy umykają ....Cóż...trza starzec się z godnością, choć to smutne...Wiem, że to użalanie, ale tak mnie ten gnojek zranił...że codziennie przez niego płaczę, wiem, że to głupie...ale co z tego., że wiem ...:)

204 Ostatnio edytowany przez rossanka (2013-10-04 18:29:57)

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
missnowegojorku napisał/a:

Ale ja tymi innymi rzeczami zajmuję się już 6 lat. I wrzuciłam sobie na luz do czasu kiedy mieisąc temu młody zaczął mi dawać sygnały....I pewnie ten luz będzie mi towarzyszyć do ....końca, bo z kazdym dniem moje ułamki procentów sznasy umykają ....Cóż...trza starzec się z godnością, choć to smutne...

To dobrze,ze masz zajęcie,Gorzej byloby,jakbys zamartwiala się codziennie z powodu braku faceta i popadała w rozpacz z tego powodu.I szukała desperacko.Ale jak piszesz ,ze jest jak jest,to bardzo dobrze.

A czytalam cos o tym. jak to mówisz 'młodym',ale cos mi się nie widział. A sygnały?Było z nim rozmawiać i rozmawiać,umawiać się, to byś wiedziała mniej więcej na czym stoisz,a nie obserwować tylkonsygnaly(chyba ,ze cos przeoczylam,bo wszystkiego mogłam nie doczytac).

Zranił? Mogłam nie doczytac i trochę nie jestem w temacie o co chodzi.

205 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-10-04 18:33:04)

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
rossanka napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Ale ja tymi innymi rzeczami zajmuję się już 6 lat. I wrzuciłam sobie na luz do czasu kiedy mieisąc temu młody zaczął mi dawać sygnały....I pewnie ten luz będzie mi towarzyszyć do ....końca, bo z kazdym dniem moje ułamki procentów sznasy umykają ....Cóż...trza starzec się z godnością, choć to smutne...

To dobrze,ze masz zajęcie,Gorzej byloby,jakbys zamartwiala się codziennie z powodu braku faceta i popadała w rozpacz z tego powodu.I szukała desperacko.Ale jak piszesz ,ze jest jak jest,to bardzo dobrze.

A czytalam cos o tym. jak to mówisz 'młodym',ale cos mi się nie widział. A sygnały?Było z nim rozmawiać i rozmawiać,umawiać się, to byś wiedziała mniej więcej na czym stoisz,a nie obserwować tylkonsygnaly(chyba ,ze cos przeoczylam,bo wszystkiego mogłam nie doczytac).

Zranił? Mogłam nie doczytac i trochę nie jestem w temacie o co chodzi.

Widać faktycznie przeoczyłaś, chodzi o to, że ja juz byłam pogodzona z samotnościa, a on mi zabrał spokój ducha. Chodzi o to, że on sam się zaczął ze mna umawiać, a potem po trwajacej smsowej komunikacji, slad po nim zaginął. A ja zostałam taka rozwalona, znowu porzucona bez słowa ....I nie mogę sie do kupy pozbierać, tylko ryczę jak bóbr.

206

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Jak to sms-owej komunikacji?

207 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-10-04 18:38:45)

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
rossanka napisał/a:

Jak to sms-owej komunikacji?

On w zeszły czwartek wyszedł z wypisem i zaczął do mnie smesować, że chciałby się ze mna umówic, potem przez parę dni wymienialiśmy się informacjami o sobie i swoim samopoczcuiu, a od zeszłej soboty zamilkł i przestałn odp. na moje smsy. Nie wiem czy cos się stało...nie wiem...nic...czuję się poprostu zlekceważona, taka mało ważna, że nie warto mnie nawet poinformować o zmianie zamiaru.

208

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
missnowegojorku napisał/a:
rossanka napisał/a:

Jak to sms-owej komunikacji?

On w zeszły piatek wyszedł z wypisem i zaczął do mnie smesować, że chciałby się ze mna umówic, potem przez parę dni wymienialiśmy się informacjami o sobie i swoim samopoczcuiu, a od zeszłej soboty zamilkł i przestałn odp. na moje smsy. Nie wiem czy cos się stało...nie wiem...nic...

Ale samymi smsami porozumiewaliscie się?Czy głosowi albo oko w oko?

A co się stało?Wariantów jest dużo.Od zgubienia telefonu,chorobę,poprzez planie,albo on ma kogoś....tego nie wiem.Dopóki nie wyjasnisz ,nie ma co gdybac.A jak przepadnie jak kamień w wodę,to tez nie masz na to wpływu.

209

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
rossanka napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:
rossanka napisał/a:

Jak to sms-owej komunikacji?

On w zeszły piatek wyszedł z wypisem i zaczął do mnie smesować, że chciałby się ze mna umówic, potem przez parę dni wymienialiśmy się informacjami o sobie i swoim samopoczcuiu, a od zeszłej soboty zamilkł i przestałn odp. na moje smsy. Nie wiem czy cos się stało...nie wiem...nic...

Ale samymi smsami porozumiewaliscie się?Czy głosowi albo oko w oko?

A co się stało?Wariantów jest dużo.Od zgubienia telefonu,chorobę,poprzez planie,albo on ma kogoś....tego nie wiem.Dopóki nie wyjasnisz ,nie ma co gdybac.A jak przepadnie jak kamień w wodę,to tez nie masz na to wpływu.

Tak, smsowo. Ale jak ja mam towyjasnić...On nie odpisuje, więc ja tego nie jestem w stanie wyjaśnic.

210

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

34latek napisał przed chwila że chciałby się ze mną kochać. Nikt inny nadal nie pisze. Eksperyment trwa.

211

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

A nie możesz zadzwonić?BTW,smsowo rozmawiać to dla mnie dziwne w takiej sytuacji,ale jak kto woli.

Ależ nie bierz tego zniknięcia tak do siebie,ze Cie olal. Cos za szybko się chyba angazujesz. Powodów mogło być milion.Jak również brutalny,ze dla niego to tyulko zwykla znajomość.Nie wiem nie znam go.
Na razie koncze bo ide  pocwiczyc.

212

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Rossanko byłaś kiedyś 6 lat sama?6 lat bez randki, bez jednego bardzziej zainteresowanego męskiego spojrzenia, 6 lat bez przytulania, piesczot i seksu?
Pytajko osobiście będąc w związku nie będę ciągneła znajomości z facetami z netu.A już na pewno nie będę szukać tych znajomości na randkach.Zapytam niedyskretnie , ile masz lat?

213

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
Asterka10 napisał/a:

Rossanko byłaś kiedyś 6 lat sama?6 lat bez randki, bez jednego bardzziej zainteresowanego męskiego spojrzenia, 6 lat bez przytulania, piesczot i seksu?
Pytajko osobiście będąc w związku nie będę ciągneła znajomości z facetami z netu.A już na pewno nie będę szukać tych znajomości na randkach.Zapytam niedyskretnie , ile masz lat?

28 lat. Dziewczyny, przesadzacie. Naprawqde zerwiesz kontakty z Yogim? Z Peterem? Z tego co wiem on ma zone i nic w tym zlego ze udziela się na forum i rozmawia z Wami na skype big_smile dlaczego Wam się wszystko tak jednoznacznie kojarzy? Poznawanie ludzi, komunikacja, nie jest niczym zlym. Nie mam zamiaru nawiazywac romansow,chlopak o tym wie,w profilu napisalam o tym jasno. Nie przesadzajcie proszę z ta hermetycznoscia. Dopóki mozna komus ufac a moj partner moze mi ufac w 100% to nie ma niczego zlego w rozmowach z innymi, chociazby na forach, portalach.

214

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

I widzisz te 28 lat wszystko tłumaczy. Pytajko, jakbym z kimś była nie miałabym potrzeby spędzania czasu w necie.Mam w realu znajomych i przyjaciół.Oni mają swoje rodziny, więc nie mogę z nimi godzinami siedzieć na telefonie czy widywać się codziennie.Jesteśmy z innego pokolenia .Jak człowiek ma rodzinę, partnera to wieczory spędza z rodziną, a nie ludzmi z netu.Nie miłabym takiej potrzeby, mając u boku mężczyznę.

215

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
Asterka10 napisał/a:

I widzisz te 28 lat wszystko tłumaczy. Pytajko, jakbym z kimś była nie miałabym potrzeby spędzania czasu w necie.Mam w realu znajomych i przyjaciół.Oni mają swoje rodziny, więc nie mogę z nimi godzinami siedzieć na telefonie czy widywać się codziennie.Jesteśmy z innego pokolenia .Jak człowiek ma rodzinę, partnera to wieczory spędza z rodziną, a nie ludzmi z netu.Nie miłabym takiej potrzeby, mając u boku mężczyznę.

I ja też nie. I nie byłabym zadowolona gdyby partner tak je spędzał.

216

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Bez randki może 6ciu lat nie byłam,ale bez seksu tak. Marny ze mnie kompan do ponarzekania będzie,ale do normalnej rozmowy jestem chętna.Chcialaby juz ulozyc sobie zycie,ale Nie czuje potrzeby do narzekania z powodu braku faceta.No sorry. :-)

Ale wiem ze bywa ciężko i człowiek zastanawia się,dlaczego tak jest ze jemu nikt i nigdzie.Ale nie ma sensu tak myśleć.
offtop:
Ale się nacwiczylam.Ciekawe,czy będą zakwasy.A tu jeszcze spacer z psem mnie czeka.Wskoczył mi na kolana i cos mruczy.I zerka  spod oka na kiełbasę na talerzu,gdyż siedzimy w kuchni....Chyba zima się zbliża,bo on ciągle głodny....:-) :-)

217 Ostatnio edytowany przez N4VV (2013-10-04 22:07:55)

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
missnowegojorku napisał/a:
Pytajka napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Asterka jest podobna osobowościowo i trochę wizualnie.

Nadal nic mi to nie mówi. Ma dwie głowy? Uszy na policzkach? Cyklop z niej? A Osobowość? Zrzędliwa? Malkontentka? Kłótliwa?

Konkretnie ...

Jesteśmy duże, a zarazem posiadamy silne osobowści, ....

Raczej bezrefleksyjne osobowości.
Inaczej mówiąc: betonowe.

missnowegojorku napisał/a:

A drugi interlokutor, kiedy dowiedział się, że nie mam obecnie pracy, to przestał korespondować bez wyjaśnienia.

Jest nieźle.

Z czego wynika wniosek o zaprzestaniu?

218 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2013-10-05 07:33:32)

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Ehh? Ja tam ani bez randki ani bez seksu nie byłam, ale tez nie wkrecałam się idiotycznie w znajomości od pierwszego klikniecia. Jestem singlowa teraz bo rozstałam się z facetem rok temu i tak mi się nie spieszy wpadac w następny związek. Mam swoja pracę w firmie. Mam swoje mieszkanie. Kazdego wieczora mogę nogi na kanapie polozyć, wypić kieliszek wina i się wyluzować, a do tego nikt mi nie smeci nad glowa.

219 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-10-05 09:43:24)

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
N4VV napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:
Pytajka napisał/a:

Nadal nic mi to nie mówi. Ma dwie głowy? Uszy na policzkach? Cyklop z niej? A Osobowość? Zrzędliwa? Malkontentka? Kłótliwa?

Konkretnie ...

Jesteśmy duże, a zarazem posiadamy silne osobowści, ....

Raczej bezrefleksyjne osobowości.
Inaczej mówiąc: betonowe.

missnowegojorku napisał/a:

A drugi interlokutor, kiedy dowiedział się, że nie mam obecnie pracy, to przestał korespondować bez wyjaśnienia.

Jest nieźle.

Z czego wynika wniosek o zaprzestaniu?

Wiesz N4VV by dotrzeć do osobowości trzeba CHCIEĆ kogoś poznać.Trudno nie próbując - więc raczej nasi partnerzy nie mieli się możliwości zetknąć ani z bezrefleksyjnością, ani betonem.Odrzucało ich już to co widzieli na pierwszy rzut oka.
Ok, Beyondblackie kładę sobie te nogi na kanapie  i luzuję od 20 lat.Już mnie to nie bawi...

220

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
Asterka10 napisał/a:

I widzisz te 28 lat wszystko tłumaczy. Pytajko, jakbym z kimś była nie miałabym potrzeby spędzania czasu w necie.Mam w realu znajomych i przyjaciół.Oni mają swoje rodziny, więc nie mogę z nimi godzinami siedzieć na telefonie czy widywać się codziennie.Jesteśmy z innego pokolenia .Jak człowiek ma rodzinę, partnera to wieczory spędza z rodziną, a nie ludzmi z netu.Nie miłabym takiej potrzeby, mając u boku mężczyznę.

A tam, Asterka, jak zwykle dramatyzujesz. Można i siedzieć w realu i w internecie. To się tak mówi "jak ja bym miała, to bym..." Jedni spędzają całe dnie i wieczory z rodzinami, inni przed komputerem, a inni raz tak, raz tak. A to, że myślisz, że jakbyś miała faceta, to by się wszystkie Twoje bolączki skończyły, to zupełnie insza inszość ^^

221

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Gdzie ja piszę , że by się bolączki skończyły?Ale miałabym trochę więcej przyjemności w życiu. Teo 20 lat jestem sama.Potrzebuję odmiany.Chciałabym spędzić trochę czasu wieczorami w  inny sposób niż przed ekranem komputera.Nie twierdzę, że się nudzę sama z sobą, że nie potrafię sobie zagospodarować czasu.Ale mam tej wolności , niezależności  i SAMOTNOŚCI po dziurki w nosie.Znajomi z netu z Tobą pogadają, pośmiejesz się z nimi, ale ani się do nich nie przytulisz, ani nie,  potrzymasz za rękę.Nie zrobią ci herbaty.Nie utulą cię jak będziesz miała złe sny i nie pocałują cię na dzień dobry.
Pewnie jak ktoś ma okresy mieszane, albo ciągle z kimś jest to nie potrafi zrozumieć i ciągnie go do odmiany.
Ja się komputerem, netem i wszystkimi kombinacjami juz nacieszyłam.

222

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
Asterka10 napisał/a:

....Wiesz N4VV by dotrzeć do osobowości trzeba CHCIEĆ kogoś poznać.Trudno nie próbując - więc raczej nasi partnerzy nie mieli się możliwości zetknąć ani z bezrefleksyjnością, ani betonem.Odrzucało ich już to co widzieli na pierwszy rzut oka...

Tym niemniej któryś Ci dzieciaka zrobił w sposób naturalny. Trudno jest faceta zgwałcić.

223

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

He. To ja mam całkiem inne doświadczenia w zawieraniu znajomości przez sieć. Bywa, że mam "wzięcie". Nawet nie wiem skąd to się bierze, ale czasem tak mam, że przyciągam. Nie zawsze, nie wszystkich, nie wszędzie, ale jednak wciąż się to zdarza i czasem po raz kolejny wzbudza ochotę żeby znowu spróbować.

Ostatnio to było w  wakacje zeszłego roku - zamieściłam ogłoszenie w dziale towarzyskim jednego z lokalnych portali. Oczywiście całe mnóstwo odpowiedzi, ale to akurat żaden sukces, bo wiadomo, ze w takich miejscach na jedną kobietę przypada 5 facetów.

Zaczynam czytać, przebierać, oglądać zdjęcia. Wyłapuję najciekawsze propozycje, pierwsza wymiana maili, wzajemne obwąchiwanie się... no i tu się zaczyna... pojawia się facet - rozsądny, atrakcyjny, ustabilizowany życiowo, ciekawy zawód (fotograf) i od razu mi się włącza hamulec - ale co taki facet może zobaczyć WE MNIE? Co z tego może wyniknąć? Spotkamy się, spodoba mi się, narobię sobie smaka, a on powie ze dziękuje, ale to nie to, a  mnie zostanie rozczarowanie.

Następna propozycja, facet mieszkający trochę dalej, ale często bywający w mojej okolicy w związku z pracą (mają tu filię). no i znowu problemy - no bo jak będziemy się spotykać - u mnie odpada, a ja przecież też nie dam rady jeździć co weekend 120km.  - znowu rezygnuje, chociaż mam wielką ochotę.

kolejna oferta - zbyt młody, nie tyle on dla mnie, co raczej ja dla niego za stara - z mojego punktu widzenia (8 lat)

następny - zbyt dobrze wykształcony - znów nie rozumiem czym miałabym go zatrzymać.


no i w cholerę fajnych facetów - tylko ja do nich jakaś za mierna... Co ja im mam do zaoferowania oprócz kłopotów? Ani ładna nie jestem, anie zbyt mądra (o marnym wykształceniu nie wspominając) i na dodatek biedna jak mysz kościelna tongue Że siebie? To ładnie brzmi, ale kiepsko się sprawdza w życiu.

No więc co z tego, ze ci faceci są na wyciągnięcie ręki, jak mnie na nich nie stać? tongue

224

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Asterko, nie rozumiem. Jestes 20 lat sama a masz dziecko. Co, ono się z powietrza wzięło?

225

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
N4VV napisał/a:
Asterka10 napisał/a:

....Wiesz N4VV by dotrzeć do osobowości trzeba CHCIEĆ kogoś poznać.Trudno nie próbując - więc raczej nasi partnerzy nie mieli się możliwości zetknąć ani z bezrefleksyjnością, ani betonem.Odrzucało ich już to co widzieli na pierwszy rzut oka...

Tym niemniej któryś Ci dzieciaka zrobił w sposób naturalny. Trudno jest faceta zgwałcić.

Ciemno było XD

226

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Czy spłodzić dziecko to taki straszny problem?Szczególnie jak się "pociesza" faceta po rozwodzie.
Masz rację Teo , dla faceta ciemno było, bo się później wypierał znajomości ze mną za wszelką cenę.Bo jak stwierdził - "wstyd by mu się było ze mną pokazać".
Nigdy dziewczęta nie słyszałyście męskich dowcipów o przykrywaniu twarzy gazetą?Mężczyźni mają wyobraźnię , a w młodości w miarę sprawnie działający seksualizm.Żeby iść z kimś do łózka wcale nie potrzeba jakiejś fascynacji i zachwytów, wystarczy chętne ciało.Myslę, że w tamtym okresie tatuś mego syna nawet mnie lubił, tak jak się lubi psa , który się do nas łasi.Albo mamusię podsyłającą wiktuały i głąszczącą po główce.Albo kumpla, który przychodząc zagłusza naszą samotność.

227

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Mi kiedys chłopak na portalu bardzo powściąliwie odpowiadał na wiadomości, zapytałam go czy to powściągliwość wrodzona czy tak konkretnie wobec mnie big_smile odpisał że to drugie, że nie jestem w jego typie. Nie była to żadna tragedia ... nie ten, to inny

228

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
Pytajka napisał/a:

Mi kiedys chłopak na portalu bardzo powściąliwie odpowiadał na wiadomości, zapytałam go czy to powściągliwość wrodzona czy tak konkretnie wobec mnie big_smile odpisał że to drugie, że nie jestem w jego typie. Nie była to żadna tragedia ... nie ten, to inny

Pewnie, że to żadna tragedia.O ile się nie zakochasz w facecie, a tego akurat poznałam w realu więc niestety miałam szansę, bo byliśmy w stosunkach przyjacielsko-koleżeńskich.
Tragedia jest wtedy kiedy KAŻDY  potencjalny nie jest zainteresowany.Znowu różnica wieku - po 40 mało jest sensownych wolnych facetów i małę są szanse, że jeśli nie ten sensowny to innych.Bo 99% to totalna beznadzieja.

229

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Asterko, a próbowałaś na katolickich portalach randkowych? Sądzę, że tam szybciej znalazłabyś mężczyznę z wartościami.

230

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

HA, HA , uśmiałam się.Problem polega na tym, że nie jestem osobą wierzącą.A już na pewno praktykującą.Dlaczego wszystkim ludziom zasady i wartości  kojarzą się od razu z religią?I WCALE, ale to wcale portal katolicki nie gwarantuje tego, że ktoś będzie miał tzw. wartości.Równie dobrze , można spotkać hipokrytę, który będzie latał co niedzielę do kościoła i bzykał przygodne panienki.Znam takich.
A jeśli już nawet miałby te wartości to ja ich w jego rozumieniu nie mam.Mam nieślubne dziecko, kilku partnerów seksualnych, nie chodzę do kościoła, nie poszczę, nie modlę się.Ani się nie zmienię, ani nie będę udawać - a oszukiwałabym juz pojawiając się na takim portalu.

231

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Asterko, ale zakładając konto na takim portalu możesz zaznaczyć, że jesteś osobą niewierzącą, nikt nie będzie robił Ci z tego powodu problemów smile. Zaproponowałam Ci to, ponieważ sama kiedyś miałam konto na takim portalu i poznałam samotnych mężczyzn w różnym wieku (był całkiem sporo panów w wieku 40-50 lat), którzy pragnęli stworzyć trwały, lojalny związek. Tam raczej nie rejestrują się tacy, którzy chcą jedynie nawiązać romans, więc może warto spróbować?

232

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
Iceni napisał/a:

He. To ja mam całkiem inne doświadczenia w zawieraniu znajomości przez sieć. Bywa, że mam "wzięcie". Nawet nie wiem skąd to się bierze, ale czasem tak mam, że przyciągam. Nie zawsze, nie wszystkich, nie wszędzie, ale jednak wciąż się to zdarza i czasem po raz kolejny wzbudza ochotę żeby znowu spróbować.

Ostatnio to było w  wakacje zeszłego roku - zamieściłam ogłoszenie w dziale towarzyskim jednego z lokalnych portali. Oczywiście całe mnóstwo odpowiedzi, ale to akurat żaden sukces, bo wiadomo, ze w takich miejscach na jedną kobietę przypada 5 facetów.

Zaczynam czytać, przebierać, oglądać zdjęcia. Wyłapuję najciekawsze propozycje, pierwsza wymiana maili, wzajemne obwąchiwanie się... no i tu się zaczyna... pojawia się facet - rozsądny, atrakcyjny, ustabilizowany życiowo, ciekawy zawód (fotograf) i od razu mi się włącza hamulec - ale co taki facet może zobaczyć WE MNIE? Co z tego może wyniknąć? Spotkamy się, spodoba mi się, narobię sobie smaka, a on powie ze dziękuje, ale to nie to, a  mnie zostanie rozczarowanie.

Następna propozycja, facet mieszkający trochę dalej, ale często bywający w mojej okolicy w związku z pracą (mają tu filię). no i znowu problemy - no bo jak będziemy się spotykać - u mnie odpada, a ja przecież też nie dam rady jeździć co weekend 120km.  - znowu rezygnuje, chociaż mam wielką ochotę.

kolejna oferta - zbyt młody, nie tyle on dla mnie, co raczej ja dla niego za stara - z mojego punktu widzenia (8 lat)

następny - zbyt dobrze wykształcony - znów nie rozumiem czym miałabym go zatrzymać.


no i w cholerę fajnych facetów - tylko ja do nich jakaś za mierna... Co ja im mam do zaoferowania oprócz kłopotów? Ani ładna nie jestem, anie zbyt mądra (o marnym wykształceniu nie wspominając) i na dodatek biedna jak mysz kościelna tongue Że siebie? To ładnie brzmi, ale kiepsko się sprawdza w życiu.

No więc co z tego, ze ci faceci są na wyciągnięcie ręki, jak mnie na nich nie stać? tongue

Ty to na serio piszesz ?

233

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
Asterka10 napisał/a:
Benita72 napisał/a:

Tez uwazam, ze portale sa niezle, ale na dobry poczatek. To po prostu wejscie miedzy (wielu) ludzi, tyle tylko, ze siedzac sobie wygodnie na kanapie smile Tak naprawde dosyc szybko mozna sie zorientowac, z kim mamy do czynienia - po sposobie pisania, wypowiedzi, błędach big_smile - tylko wazne chyba, zeby nie poprzestawac na wlasnych wyobrazeniach, tylko weryfikowac - isc dalej w real - tak jak tu napisano - komunikatory, a potem spotkania. I stosowac metode ograniczonego zaufania. To bardziej efektywne, bo zaczynamy wybierac z duzego zbioru wink A nie tracimy czas np wloczac sie po knajpach wink

Podzielę się 6 letnim doświadczeniem.Większość facetów z portali pologowanych jest na innych portalach randkowych i nie koniecznie randkowych takich jak erodata czy zbiornik.Nawet nicków się im nie chce zmieniać.Prawdę mówiąc należy wybierać osoby nowe, bo wieloletni bywalcy są zdemoralizowanie i zepsuci do granic możliwości.90% mężczyzn szuka darmowego sek su,  pozostałe 8 nie nadaje do związków.Myślę, że 2% normalnych , poukładanych facetów w tym bagnie to odpowiednia proporcja.Masa żonatych, albo przyznająca się otwarcie, albo skrupulatnie ukrywająca fakt posiadania żony.
Wielu panów wręcz zawodowo jeżdzących po całej Polsce od kobiety do kobiety.Spora ilość bijaczy, alkoholików, seksoholików i żygolaków, tudzież złodziei.
Kobieta przeciętna w wieku lat 40= praktycznie nie ma szans na spotkanie kogoś wartościowego i normalnego.
Osobiście nie polecam - logują się tam najczęściej osoby z bardzo wątpliwym morale.

Polecam serwis Sympatia, czy Edarling zbiornik i tp portale to dla swingersów więc Asterko10 dałaś zły przykład.
A to jest osobna grupa ludzi w cale nie zboczeńców tylko najczęstszej ludzi żyjących w dojrzałych związkach w których  DOBROWOLNIE seks oddziela się od miłości i przyjaźni wymieniając się żonami najczęściej jest to praktykowane wśród obcych ludzi bo najwięcej daje im to podniety.

234 Ostatnio edytowany przez Katarzynka82 (2013-10-06 18:05:52)

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Swoją droga jakoś mało facetów tu pisze może są tacy sami.....
Gdzie pan animus

vinnga napisał/a:

3. Wartość merytoryczna? A jaka? Czyżby informacja, że po 35 roku życia kobieta nie miała szans na zainteresowanie sobą mężczyzny jest najnowszym odkryciem naukowym?

A musi być odkryciem trzeba zerwać z hipokryzją i własnie oszukiwaniem samego siebie ona siebie nei oszukuje, większość z nas wierzy że znajdzie księcia z bajki ale tak nie jest.
Dotychczas w tym temacie nie było żadnych konkretnych rad dla niej.

Beyondblackie napisał/a:

Ehh? Ja tam ani bez randki ani bez seksu nie byłam, ale tez nie wkrecałam się idiotycznie w znajomości od pierwszego klikniecia. Jestem singlowa teraz bo rozstałam się z facetem rok temu i tak mi się nie spieszy wpadac w następny związek. Mam swoja pracę w firmie. Mam swoje mieszkanie. Kazdego wieczora mogę nogi na kanapie polozyć, wypić kieliszek wina i się wyluzować, a do tego nikt mi nie smeci nad glowa.

To zupełnie jak ja ale znalazłam faceta o uległym charakterze

235 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-10-06 19:35:44)

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
Katarzynka82 napisał/a:
Asterka10 napisał/a:
Benita72 napisał/a:

Tez uwazam, ze portale sa niezle, ale na dobry poczatek. To po prostu wejscie miedzy (wielu) ludzi, tyle tylko, ze siedzac sobie wygodnie na kanapie smile Tak naprawde dosyc szybko mozna sie zorientowac, z kim mamy do czynienia - po sposobie pisania, wypowiedzi, błędach big_smile - tylko wazne chyba, zeby nie poprzestawac na wlasnych wyobrazeniach, tylko weryfikowac - isc dalej w real - tak jak tu napisano - komunikatory, a potem spotkania. I stosowac metode ograniczonego zaufania. To bardziej efektywne, bo zaczynamy wybierac z duzego zbioru wink A nie tracimy czas np wloczac sie po knajpach wink

Podzielę się 6 letnim doświadczeniem.Większość facetów z portali pologowanych jest na innych portalach randkowych i nie koniecznie randkowych takich jak erodata czy zbiornik.Nawet nicków się im nie chce zmieniać.Prawdę mówiąc należy wybierać osoby nowe, bo wieloletni bywalcy są zdemoralizowanie i zepsuci do granic możliwości.90% mężczyzn szuka darmowego sek su,  pozostałe 8 nie nadaje do związków.Myślę, że 2% normalnych , poukładanych facetów w tym bagnie to odpowiednia proporcja.Masa żonatych, albo przyznająca się otwarcie, albo skrupulatnie ukrywająca fakt posiadania żony.
Wielu panów wręcz zawodowo jeżdzących po całej Polsce od kobiety do kobiety.Spora ilość bijaczy, alkoholików, seksoholików i żygolaków, tudzież złodziei.
Kobieta przeciętna w wieku lat 40= praktycznie nie ma szans na spotkanie kogoś wartościowego i normalnego.
Osobiście nie polecam - logują się tam najczęściej osoby z bardzo wątpliwym morale.

Polecam serwis Sympatia, czy Edarling zbiornik i tp portale to dla swingersów więc Asterko10 dałaś zły przykład.
A to jest osobna grupa ludzi w cale nie zboczeńców tylko najczęstszej ludzi żyjących w dojrzałych związkach w których  DOBROWOLNIE seks oddziela się od miłości i przyjaźni wymieniając się żonami najczęściej jest to praktykowane wśród obcych ludzi bo najwięcej daje im to podniety.

Katarzynka, nie koniecznie dla swingersów, są tam również panowie  pologowani na "normalnych" randkach. - na sympatii, o2 i innych.Tak ogólnie wielu facetów jest pologowanych wszędzie, gdzie tylko można w konkretnych celach.
Alfa, logowanie się na katolickich randkach, samemu nie będąc katoliczką jest bez sensu.Ci ludzie chcą mieć wierzącą i praktykującą żonę , a ja taką nie będę.Nie mam najmniejszej ochoty by mnie ktoś nawracał, moralizował i namawiał na zmianę patrzenia na świat.Z mojej strony byłaby to podobna hipokryzja, jak faceta , który chce sobie tylko pobzykać, a twierdzi , że szuka miłości.Uczciwość i odpowiedzialność względem drugiej osoby nie pozwala mi na oszukiwanie i udawanie kogoś kim nie jestem i nie bedę.

236

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Asterko, ale wielu katolików jest w stanie zaakceptować niewierzącą partnerkę. Moim zdaniem zawsze warto spróbować, bo ja na tym portalu spotkałam naprawdę porządnych i ułożonych facetów w różnym wieku.

237

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Alfa, mając do wyboru katoliczki, młode i ładne wybacz raczej wybiorą je niż mnie.

238

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
Stev napisał/a:
Iceni napisał/a:

Ty to na serio piszesz ?

No a w jakim celu miałabym zmyślać? Tak, serio to pisze. Taka jestem.

239 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2013-10-07 13:45:29)

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Wracajac do tematu calego watku, bo widze, ze znowu tworzy sie personal cafe, to widzialam cos fajnego w ostatnia srode, siedzac sobie przy samotnej kolacyjce we Wroclawskim Sphinxie. Obok mnie usiadla para, na oko oboje powyzej 60. Zadbani, usmiechnieci, eleganccy ludzie w wieku balzakowskim. I w zasadzie na tym skonczylaby sie moja adnotacja czy obserwacja tej pary, gdyby nie ich pogawedka. Toczona na tyle glosno i wyraznie (pewnie akustyka lokalu w tym pomogla a moze tez slabszy sluch obojga), ze chcac nie chcac cos tam docieralo do mnie.. Okazalo sie, ze panstwo poznali sie ..w Internecie. Tak sobie gaworzyli, ja staralam sie jednak skupic na swoim talerzu i rozmyslaniach o nastepnym pracowitym dniu, ale jedno zdanie znow mnie wyrwalo "do tablicy". Pan spytal czy jego partnerka nie obawiala sie randkowania w ten sposob i czy miala obawy przed spotkaniem z nim. Ta starsza, acz przesympatyczna z wygladu, dama, tak ladnie sie rozesmiala, ze pare glow sie odkrecilo. I spytala - a jakiez to w moim wieku ryzyko ponosze umawiajac sie z eleganckim panem w znanej i dobrej (tu bym nieco polemizowala z ta pania;)) restauracji na rynku pelnym ludzi? Zanim do domu Cie zaprosze minie jeszcze sporo czasu wiec nie martwmy sie na przyszlosc tylko delektujmy wysmienitym stekiem z salata (Pani naprawde bardzo tolerancyjna):)
Pan sie usmiechnal, wzial jej dlon, UCALOWAL (w szoku bylam) i zabrali sie za konsumpcje.

Ja wyszlam, oni tam jeszcze zostali ale po tym jak pare sklepow obskoczylam, znowu mijalam te knajpke i widzialam, ze nadal tam siedzieli, usmiechnieci, zagadani, zapatrzeni..jakby swiata poza soba nie widzieli.

Pomyslec..60-latkowie poznani przez Internet. Swiat sie konczy:)) Takie historie naprawde dodaja otuchy i wiary w drugiego czlowieka.

240

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Mussuka, piękny, optymistyczny przykład.

241

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Nic dodać, nic ująć Mussu big_smile
Normalnie łezka w oku....

242

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
vinnga napisał/a:

Mussuka, piękny, optymistyczny przykład.

Vinnga, a jaki jest termin przydatnosci do milosci?;)

243

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

I co w tym dziwnego.Gdyby mieli po 90lat to internet mógłby być dla nich wyzwaniem.Ale 60cio latkowie?Nie są  juz co prawda młodzi,ale do zgrzybialych starców im daleko.

244 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2013-10-07 13:52:43)

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
Mussuka napisał/a:
vinnga napisał/a:

Mussuka, piękny, optymistyczny przykład.

Vinnga, a jaki jest termin przydatnosci do milosci?;)

No właśnie...a propos big_smile
Wczoraj oglądamy film, gdzie starszy pan oświadcza się starszej pani...a moje dziecko pyta....mama? to w tym wieku można brać ślub??
Boska mała smile...mówię jej...pewnie, że można....nawet w wieku 100 lat big_smile

245

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Mussu, przepiękny przykład! smile Przecież człowiek odczuwa potrzebę miłości w każdym wieku.

246

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
rossanka napisał/a:

I co w tym dziwnego.Gdyby mieli po 90lat to internet mógłby być dla nich wyzwaniem.Ale 60cio latkowie?Nie są  juz co prawda młodzi,ale do zgrzybialych starców im daleko.

mnie to rossanko tez nie dziwi ale wpisz to swoje ostatnie zdanie na paru watkach o "starych pannach" w wieku 20+ lat:)

I wiesz co najfajniejsze - oni naprawde ladnie razem wygladali:) Tacy ciut staroswieccy moze w ubiorze i zachowaniu, ale i pan i pani mieli takie ogniki w oczach jak nastolatkowie. Ba, nawet wiecej, patrzac po niektorych zblazowanych i znudzonych zyciem mlodych ludziach.

247

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Wiecie wszystko pięknie -ładnie.Tylko trzeba mieć czas i kasę na te "niezobowiązujęce" obiadki.60 latkowie mają raczej mało do stracenia, masę wolnego czasu i wolność.Przykład budujący i bardzo fajny, ale nijak się mający do mojej sytuacji.

248

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
Asterka10 napisał/a:

Wiecie wszystko pięknie -ładnie.Tylko trzeba mieć czas i kasę na te "niezobowiązujęce" obiadki.60 latkowie mają raczej mało do stracenia, masę wolnego czasu i wolność.Przykład budujący i bardzo fajny, ale nijak się mający do mojej sytuacji.

Naprawdę wszystko musisz negować i podważać? Chciałam się nie wtrącać, bo ewidentnie na innych falach odbieramy, ale nie mogłam się powstrzymać smile Asterka zrób coś, pójdź do psychologa, poczytaj poradniki na temat samooceny, optymizmy w życiu ...

Byłam na wykładzie Kasi Miller w weekend. Kobitka dużżżaaa a ma taki seksapil, odwagę, pewność siebie ... Wybierz się kiedyś na takie warsztaty, polecam.

249

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

No tak Asterka...wiedziałam, ze znajdziesz dziurę w całym.
To poczekaj, aż przejdziesz na emeryturę....będziesz miała więcej czasu na randki smile

250

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

A dajciez juz spokój z tymi randkami i facetami.Ja mam inny problem.Kupilam buty i wytrzymały trzy dni.Teraz SA w reklamacji i mam czekac dziesięć dni na decyzje.I tak pomykam w traperach,bo mi nogi marzna w bardziej eleganckich.

Wracając jednak do tematu,coby nie offtopowac, to dziwne ale przestalam się juz zastanawiać,jak to w przyszłości będzie. Czy kogoś poznam  ,czy przez portal,czy tez nie. Jakoś tak juz niczego nie oczekuje i się nie nastawiam.Pierwszy raz w życiu.

ps.znajoma na s..... poznała przyszłego Meza.Juz trzy lata są po ślubie. Ja z byłym w sumie tez z portale randkowego.Długo by pisać....

251

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Bo seksapil nie jest zarezerowany jedynie dla szczupłych i młodych kobiet. Seksapil nosi się w głowie i emanuje się nim od wewnątrz.

Asterko, czym się przejmujesz? Skoro teraz nie masz czasu i kasy na randki, to po co Ci w ogóle facet? Czekaj do sześćdziesiątki big_smile.

252 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2013-10-07 14:26:13)

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Tak sie sklada, ze piszac o tym przykladzie nie mialam zamiaru odnosic sie do niczyjej konkretnej sytuacji. Sa jeszcze na tym swiecie inni ludzie.
O ile wiem, 60-latkowie bedacy albo na emeryturze albo zblizajacy sie ku niej, czesto gesto niewiele maja na koncie. Emerytury polskie znam, wiem tez jak czesto starsi pomagaja finansowo i dzieciom i wnukom i na nich samych niewiele zostaje. To nie Dallas tylko Wroclaw byl.

Poza tym, porcja w tej knajpie kosztuje ca. 20 PLN. Mozna sie tez wybrac na kawe z rurka i wyjdzie jeszcze taniej. Jak sie chce to sie umie.

No prosze, rossanka to ma dopiero "powazny" problem. No bo jak to tak na randke, boso ale w ostrogach?;)

253

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Mussu, jak są problemy z kasą to i na zwykły spacer można się wybrać i też będzie wspaniale smile. Fajna randka z pomysłem nie musi wcale wiele kosztować. Raz były zabrał mnie po prostu na dłuuugi spacer w śniegu (rzucaliśmy się śnieżkami i ganialiśmy się) i też było fajnie smile.

254

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
AlphaWolf napisał/a:

Mussu, jak są problemy z kasą to i na zwykły spacer można się wybrać i też będzie wspaniale smile. Fajna randka z pomysłem nie musi wcale wiele kosztować. Raz były zabrał mnie po prostu na dłuuugi spacer w śniegu (rzucaliśmy się śnieżkami i ganialiśmy się) i też było fajnie smile.

jak juz kiedys wspominalam, mialam paromiesieczny epizod z jednym panem w momencie mojego rozwodu. Tez poznanym z portalu randkowego. E-kontakti dokladnie sie nazywa.

I nasze pierwsze randez vous po 2 tygodniach klikania i smsowania odbylo sie przy swiecach i dwoch piwach na osobe, w restauracji wlasnie. Przegadalismy ze 2 godziny i gdyby nie to, ze na mnie tez obowiazki w domu czekaly, to pewnie po polnocy bysmy sie rozstali. Bo bylo fajnie, wesolo i niesamowicie na luzie:) Tak jak u tych panstwa co ich wlasnie opisywalam. Z roznica wieku ok. 20 lat;))

255

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Swietna historia Mussuka i jakże prawdziwa smile Jestem teraz sama, ale nie tylko wcześniej poznałam miłych mężczyzn na necie, ale też wcale nie wątpie, ze poznam w przyszłości. No chyba, ze moja data przydatnosci upłynie za rok...w momencie uderzenia 35+tki.

256

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
Asterka10 napisał/a:

Wiecie wszystko pięknie -ładnie.Tylko trzeba mieć czas i kasę na te "niezobowiązujęce" obiadki......

Miła, empatyczna, inteligentna i rezolutna kobieta tak kieruje swoim życiem, że ma czas i kasę na co zechce. smile

257

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Ech, N4VV, nie każdy, co z dyskusji wynika, jest "empatyczny, inteligentny i relozultny".

258

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
Beyondblackie napisał/a:

Ech, N4VV, nie każdy, co z dyskusji wynika, jest "empatyczny, inteligentny i relozultny".

Nie wiem, czy kazdy jest.
Wiem, że Asterka tak siebie wielokrotnie opisywała.
Co wiec chcesz przekazać słowami: "z dyskusji wynika"?

259 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-10-07 22:35:38)

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?
N4VV napisał/a:
Asterka10 napisał/a:

Wiecie wszystko pięknie -ładnie.Tylko trzeba mieć czas i kasę na te "niezobowiązujęce" obiadki......

Miła, empatyczna, inteligentna i rezolutna kobieta tak kieruje swoim życiem, że ma czas i kasę na co zechce. smile

Doprawdy?Jakbyś nie zauważył, to ta kobieta ma niepełnosprawne dziecko.Na tyle niepełnosprawne, że nie zostawi go samego w domu.W takiej sytuacji czas i kasa to mrzonki, bo babci, cioci, niani nie posiada.Bo to dziecko wymaga rehabilitacji, na którą idzie większość dochodu i większość wolnego czasu mamusi.Ale ktoś, kto nie żył takim życiem nie ma zielonego pojęcia jak to jest.
Beyondblackie, zaprawdę powiadam  Ci, że lepiej nie czekaj do 35 urodzin, bo wtedy spada i liczba potencjalnych partnerów (jakoś tak ci sensowni już są w związkach), a dla tych co zostaną będziesz "starą dupą" niewartą zachodu.I nikogo nie będzie interesować jak empatyczna, inteligentna i rezolutna jesteś.Bo takich na pęczki będzie w młodszych rocznikach.

260

Odp: Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

N4VV, ano wynika tyle, ze jak widac z wypowiedzi powyżej, sa panie, ktore w wolny czas nie wierza. Nie wierza też w żadne atuty płci pieknej po przekroczniu magicznego progu trzydziestu pięciu lat, kiedy zostaje sie, cytuję, "stara d...". Pewnie w nieużywanie wulgarnego jęzka też nie wierzą.

Posty [ 196 do 260 z 467 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Miłość przez portal? Duże ryzyko ...?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024