netkobietyWszystkie działy
Samotność

samotność, która najbardziej doskwiera wieczorami;)

91 odpowiedzi14 367 wyświetleńzałożony przez Aquamaryna, 25.08.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » samotność, która najbardziej doskwiera wieczorami;)

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 92 z 92 ]

66

Odp: samotność, która najbardziej doskwiera wieczorami;)

Zasnąłem szybciej od Ciebie, więc mogę życzyć miłego dnia wink

Aquamaryna napisał/a:

Tylko żebym to ja nie musiała jego bronić;P

Czyli odstraszasz wyglądem i olbrzymim wzrostem? wink

Aquamaryna napisał/a:

Niech dopisze w tym roku, termin u Ciebie już w każdym razie mam;)

Zaklepane.

Aquamaryna napisał/a:

Nein. Zgaduj dalej;)

Nigdy nie byłem dobry w zgadywaniu. Intuicja podpowiada mi, że jest to lato, mam rację?

Aquamaryna napisał/a:

Typowe turystyczne miejscowości;) A tak w dalekiej przyszłości to marzą mi się Indie i Japonia...aha no i Gruzja też jest na tej liście;) Taki mały rozrzut;P

Kilkanaście godzin spędzisz w samolotach, nie powiem. Interesujesz się tamtejsza kulturą czy wyjazd tak o, bo kraj ładny i warty zwiedzenia?

Aquamaryna napisał/a:

Nie tak często, tylko jak mam czas i ochotę;) Phelps jest nie do pobicia, w każdym razie ja się nawet nie zabieram za to;P

smile

Aquamaryna napisał/a:

Co Ci przeszkadza w życiu singla? Czego brakuje?/ A jakie są takiego stanu plusy?
Ja np lubię zasypiać wtulona w kogoś, mnie teraz tego osobiście najbardziej brakuje, może misia sobie kupię;D
A plusy? Mam dużo czasu dla siebie i mogę go zagospodarować jak JA chcę:)

Zamiast misia, nie byłoby lepsze?
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Nic mi nie przeszkadza, no poza uwagami w stylu: 'Masz jakąś bliższą koleżankę?' itd. Mam cięty język i moje odpowiedzi brzmią: 'czekam aż zalegalizują związki partnerskie tej samej płci' tongue Najbliższa rodzina już o to nie pyta, bo spodziewa się głupiej odpowiedzi, z dalszą to inna bajka. Staram się, żeby jednym uchem wlatywało, drugim wylatywało. Nie skutkuje, to odpowiedź taka jak wyżej.
Brakuje wspólnego leżenia na łóżku, wpatrywania się w siebie i nic nie robienia smile
Plusy, hmmm. W mieszkaniu wszystko odnajduję bez problemu, szklanki/kubki są poustawiane tak jak lubię - uszami w prawo tongue Nie ma pytań, o której wrócisz (a żebym to wiedział), robię co chcę i kiedy chcę (pisałem już o tym wyżej) nie konsultując się z nikim, jestem panem swojego czasu wink Coś tam jeszcze jest, ale w tak piękne popołudnie nie chce mi się dumać nad tym bez celu.

67 Ostatnio edytowany przez Tomek87 (2013-09-04 16:44:26)

Odp: samotność, która najbardziej doskwiera wieczorami;)
Aquamaryna napisał/a:
Tomek87 napisał/a:

Dziewczyna twierdzi ze od ponad połtorej roku jest zakochana w innym ktory ją zostawil, a że ją zostawił on, a nie ona jego, to niestety w tym wypadku jest duża szansa ze do niego wroci tym bardziej ze wiem ze utrzymują ze sobą kontakt cały czas i to byloby ryzyko wiązać sie z kims kto ma taką sytuację.

No to faktycznie kiepska sytuacja:/ Istnieje jednak szansa, że dziewczyna się kiedyś odkocha w tamtym, chyba, że lubi cierpieć;P Wszystko zależy od tego czy Ci się podoba na tyle i czy chciałbyś z nią stworzyć coś stałego, jeśli tak- to ja myślę, że warto o nią zawalczyć:)

Nie wiem czy chcę. Raczej nie bardzo z kilku innych powodów...

Aquamaryna napisał/a:
Tomek87 napisał/a:

A jak ci sie nie bedzie chciało to zawsze mozemy skoczyć na soczek, a później pospacerować i pogadac sobie smile

Hehe, nieźle rozegrane;) I Ty z takim podejściem nie masz jeszcze nikogo, nie wierzę;)

Jak widac jestem sam. Gdyby to bylo takie latwe, to nie siedzial bym tutaj na forum i nie pisał hmm Niezwykle trudno jest kogoś poznać(szczególnie przez neta), a już w ogóle by było coś wiecej. Samo podejscie to za mało. No i ja mowiłem całkiem serio, ze chętnie wyskoczył bym na jakąś kawkę albo soczek, pospacerował i pogadał z Tobą tongue . Propozycja jest aktualna jakby co. Pozostaje tylko pytanie czy z niej skorzystasz wink

68

Odp: samotność, która najbardziej doskwiera wieczorami;)
nbm napisał/a:

Czyli odstraszasz wyglądem i olbrzymim wzrostem?

Wręcz przeciwnie;P Chociaż na wzrost nie narzekam to jednak mój kolega jest sporo wyższy ode mnie;) Chodziło mi raczej o to, że on do odważnych raczej nie należy:D

nbm napisał/a:

Zaklepane.

wink

nbm napisał/a:

Nigdy nie byłem dobry w zgadywaniu. Intuicja podpowiada mi, że jest to lato, mam rację?

No patrz, a jednak umiesz zgadywać;)

nbm napisał/a:

Kilkanaście godzin spędzisz w samolotach, nie powiem. Interesujesz się tamtejsza kulturą czy wyjazd tak o, bo kraj ładny i warty zwiedzenia?

Przeżyję te kilkanaście godzin w samolocie:) Wiesz co, interesuje to za dużo powiedziane, ale czytam sobie przewodniki i zamarzyły mi się właśnie te konkretne kraje. To nie jest tak, że kraje są ładne i tyle, ale coś mnie tam po prostu ciągnie;) Ty na pewno też masz takie miejsca.

nbm napisał/a:

Zamiast misia, nie byłoby lepsze?

No bomba, ale gdzie takie coś można kupić;D?

nbm napisał/a:

Nic mi nie przeszkadza, no poza uwagami w stylu: 'Masz jakąś bliższą koleżankę?' itd. Mam cięty język i moje odpowiedzi brzmią: 'czekam aż zalegalizują związki partnerskie tej samej płci' tongue Najbliższa rodzina już o to nie pyta, bo spodziewa się głupiej odpowiedzi, z dalszą to inna bajka. Staram się, żeby jednym uchem wlatywało, drugim wylatywało. Nie skutkuje, to odpowiedź taka jak wyżej.
Brakuje wspólnego leżenia na łóżku, wpatrywania się w siebie i nic nie robienia smile
Plusy, hmmm. W mieszkaniu wszystko odnajduję bez problemu, szklanki/kubki są poustawiane tak jak lubię - uszami w prawo tongue Nie ma pytań, o której wrócisz (a żebym to wiedział), robię co chcę i kiedy chcę (pisałem już o tym wyżej) nie konsultując się z nikim, jestem panem swojego czasu wink Coś tam jeszcze jest, ale w tak piękne popołudnie nie chce mi się dumać nad tym bez celu.

Hmm...tak teraz to czytając zastanawiam się w jakim jesteś wieku;)
Moja rodzina też mnie bardzo denerwuje pytaniami o faceta, ale ja już to generalnie olewam;) Najgorsza jest Wigilia, wszyscy mi życzą tylko jednego xD W sumie nie chciałabym być niegrzeczna dla nikogo, ale co ich to obchodzi? Kiedy będzie, wtedy będzie i już.
Wpatrywania się w siebie? To faceci też to lubią? Ja chyba miałam pecha pod tym względem xD
Wspólne leżenie w łóżku- też mi tego brakuje.
Szklanki mnie rozwaliły:D Ale każdy ma swoje "przyzwyczajenia".
Ogólnie zastanawiam się czy więcej jest plusów czy minusów bycia samym? Ja obstawiam, że minusów...

Tomek87 napisał/a:

ak widac jestem sam. Gdyby to bylo takie latwe, to nie siedzial bym tutaj na forum i nie pisał hmm Niezwykle trudno jest kogoś poznać(szczególnie przez neta), a już w ogóle by było coś wiecej. Samo podejscie to za mało. No i ja mowiłem całkiem serio, ze chętnie wyskoczył bym na jakąś kawkę albo soczek, pospacerował i pogadał z Tobą tongue . Propozycja jest aktualna jakby co. Pozostaje tylko pytanie czy z niej skorzystasz wink

A może powinieneś mniej siedzieć na forum, a więcej wychodzić do ludzi?;) Ja właśnie taką metodę zamierzam obrać...
Propozycję przyjmuję do wiadomości, na razie mam z kim soczek pić, ale jakby coś to będę o Tobie pamiętać;)

69

Odp: samotność, która najbardziej doskwiera wieczorami;)
Aquamaryna napisał/a:

Wręcz przeciwnie;P Chociaż na wzrost nie narzekam to jednak mój kolega jest sporo wyższy ode mnie;) Chodziło mi raczej o to, że on do odważnych raczej nie należy:D

Skromność przez Ciebie przemawia - sama pisałaś, że piękno to pojęcie względne, więc jak to jest? tongue Doskonale wiem, co miałaś na myśli. To taka delikatna prowokacja wink

Aquamaryna napisał/a:

No patrz, a jednak umiesz zgadywać;)

Łut szczęścia, przypadek, zrządzenie losu. Zwał jak zwał.

Aquamaryna napisał/a:

Przeżyję te kilkanaście godzin w samolocie:) Wiesz co, interesuje to za dużo powiedziane, ale czytam sobie przewodniki i zamarzyły mi się właśnie te konkretne kraje. To nie jest tak, że kraje są ładne i tyle, ale coś mnie tam po prostu ciągnie;) Ty na pewno też masz takie miejsca.

Oczywiście.

Aquamaryna napisał/a:

No bomba, ale gdzie takie coś można kupić;D?

Wygląda na azjatycki wynalazek. Zdecyduj się na lot do Japonii szybciej, to kupisz sobie taką poduchę smile

Aquamaryna napisał/a:

Hmm...tak teraz to czytając zastanawiam się w jakim jesteś wieku;)
Moja rodzina też mnie bardzo denerwuje pytaniami o faceta, ale ja już to generalnie olewam;) Najgorsza jest Wigilia, wszyscy mi życzą tylko jednego xD W sumie nie chciałabym być niegrzeczna dla nikogo, ale co ich to obchodzi? Kiedy będzie, wtedy będzie i już.
Wpatrywania się w siebie? To faceci też to lubią? Ja chyba miałam pecha pod tym względem xD
Wspólne leżenie w łóżku- też mi tego brakuje.
Szklanki mnie rozwaliły:D Ale każdy ma swoje "przyzwyczajenia".
Ogólnie zastanawiam się czy więcej jest plusów czy minusów bycia samym? Ja obstawiam, że minusów...

Po przeczytaniu której wypowiedzi zaczęłaś się zastanawiać nad wiekiem? Mało istotny szczegół, on jak i wygląd nie ma przecież większego znaczenia.
Racja, mi się nigdzie nie spieszy.
Jakiś odsetek na pewno lubi, jak pech to po całości tongue
Ja z przekory powiem, że więcej jest plusów.

70

Odp: samotność, która najbardziej doskwiera wieczorami;)
nbm napisał/a:

Skromność przez Ciebie przemawia - sama pisałaś, że piękno to pojęcie względne, więc jak to jest? tongue Doskonale wiem, co miałaś na myśli. To taka delikatna prowokacja wink

Raczej to kwestia dystansu do siebie i braku fałszywej skromności;) I podtrzymuję- piękno to pojęcie względne.

nbm napisał/a:

Wygląda na azjatycki wynalazek. Zdecyduj się na lot do Japonii szybciej, to kupisz sobie taką poduchę

Wolę jednak poszukać prawdziwego ramienia, które mnie obejmie w nocy:) Ale jak już zawitam do Japonii to mogę Ci przywieźć damski odpowiednik;P

nbm napisał/a:

Po przeczytaniu której wypowiedzi zaczęłaś się zastanawiać nad wiekiem? Mało istotny szczegół, on jak i wygląd nie ma przecież większego znaczenia.
Racja, mi się nigdzie nie spieszy.
Jakiś odsetek na pewno lubi, jak pech to po całości tongue
Ja z przekory powiem, że więcej jest plusów.

Po przeczytaniu czy "masz jakąś bliższą koleżankę". Mnie tak pytali w wieku 17 lat;P Tzn czy mam bliższego kolegę, nie koleżankę, żeby było jasne;P Ale jeśli Cię uraziłam tym pytaniem to przepraszam, nie musisz oczywiście odpowiadać jeśli nie chcesz.
A co do wyglądu to dla Ciebie on ma duże znaczenie o ile dobrze pamiętam;)
Ja słyszałam, że romantycy lubią, a Ty mi na takiego nie "wyglądasz";)
Plusów jest dużo, ale minusów jak dla mnie więcej. To zależy od tego jak się osoby dobiorą.

71

Odp: samotność, która najbardziej doskwiera wieczorami;)
Aquamaryna napisał/a:

Raczej to kwestia dystansu do siebie i braku fałszywej skromności;) I podtrzymuję- piękno to pojęcie względne.

Jak to było, tylko winny się tłumaczy? wink

Aquamaryna napisał/a:

Wolę jednak poszukać prawdziwego ramienia, które mnie obejmie w nocy:) Ale jak już zawitam do Japonii to mogę Ci przywieźć damski odpowiednik;P

Szukasz już tyle czasu, taki stan może trwać w nieskończoność, a tak będziesz miała 'faceta' pod ręką, nie marudzi, nie ogląda tv, nie pije, wcale nie je tongue

Aquamaryna napisał/a:

Po przeczytaniu czy "masz jakąś bliższą koleżankę". Mnie tak pytali w wieku 17 lat;P Tzn czy mam bliższego kolegę, nie koleżankę, żeby było jasne;P Ale jeśli Cię uraziłam tym pytaniem to przepraszam, nie musisz oczywiście odpowiadać jeśli nie chcesz.
A co do wyglądu to dla Ciebie on ma duże znaczenie o ile dobrze pamiętam;)
Ja słyszałam, że romantycy lubią, a Ty mi na takiego nie "wyglądasz";)
Plusów jest dużo, ale minusów jak dla mnie więcej. To zależy od tego jak się osoby dobiorą.

Tak się napisało, po prostu. To już jakiś znak, że jesteś starsza... Jesteś przeciwna związkom homoseksualnym?
Nie ma o co się obrażać ani urażać.
Jaaaa, oceniasz ludzi po wyglądzie i po tym co piszą? big_smile
Dobierać trzeba się tak, żeby bilans był dodatni - jak to w życiu.

72

Odp: samotność, która najbardziej doskwiera wieczorami;)
nbm napisał/a:

Jak to było, tylko winny się tłumaczy?

A czy ja się tłumaczę? To Twoja interpretacja;)

nbm napisał/a:

Szukasz już tyle czasu, taki stan może trwać w nieskończoność, a tak będziesz miała 'faceta' pod ręką, nie marudzi, nie ogląda tv, nie pije, wcale nie je.

Skąd wiesz ile czasu szukam?;) Poza tym mnie nie przeszkadza, że facet ogląda tv (mogę z nim przecież;P), pić też może, byle z umiarem, a co do jedzenia to sama go chętnie nakarmię, no problem;P Ja Tobie chcę kupić- nie zrzędzi, nie pyta "o której wrócisz" i nie ustawia kubków uszami w lewą stronę;P

nbm napisał/a:

Tak się napisało, po prostu. To już jakiś znak, że jesteś starsza... Jesteś przeciwna związkom homoseksualnym?
Nie ma o co się obrażać ani urażać.
Jaaaa, oceniasz ludzi po wyglądzie i po tym co piszą? big_smile
Dobierać trzeba się tak, żeby bilans był dodatni - jak to w życiu.

No właśnie, skąd mam wiedzieć czy jestem starsza?;)
Nie jestem przeciwna związkom homoseksualnym i chyba nawet tego wątku nie poruszałam, ale skoro pytasz to wnioskuję, że jest jakiś powód;) Każdy kocha kogo chce:)
Jaaaa? O matko, teraz to pojechałeś podstawówką;D Nie oceniam nikogo, sam pisałeś, że wygląd odgrywa dla Ciebie dużą rolę, a mniemam, że piszesz szczerze.
W życiu różnie bywa;)

73

Odp: samotność, która najbardziej doskwiera wieczorami;)
Aquamaryna napisał/a:

A czy ja się tłumaczę? To Twoja interpretacja;)

Nadinterpretacja.

Aquamaryna napisał/a:

Skąd wiesz ile czasu szukam?;) Poza tym mnie nie przeszkadza, że facet ogląda tv (mogę z nim przecież;P), pić też może, byle z umiarem, a co do jedzenia to sama go chętnie nakarmię, no problem;P Ja Tobie chcę kupić- nie zrzędzi, nie pyta "o której wrócisz" i nie ustawia kubków uszami w lewą stronę;P

Nie wiem, szukasz jakiś czas, bliżej nieokreślony. Co znaczy z umiarem? Jedno piwo i koniec, bo ktoś pościelić łóżko musi? wink
Im dłużej myślę, co rzadko się zdarza, tym coraz bardziej zastanawiam się nad zakupem takiego gadgetu.

Aquamaryna napisał/a:

Nie jestem przeciwna związkom homoseksualnym i chyba nawet tego wątku nie poruszałam, ale skoro pytasz to wnioskuję, że jest jakiś powód;) Każdy kocha kogo chce:)
Jaaaa? O matko, teraz to pojechałeś podstawówką;D Nie oceniam nikogo, sam pisałeś, że wygląd odgrywa dla Ciebie dużą rolę, a mniemam, że piszesz szczerze.
W życiu różnie bywa;)

Powodu nie ma, ale wtrąciłaś, że rodzina pyta o kolegę a nie koleżankę, żeby była jasność tongue Jasne, ja nikomu nie zaglądam do portfela ani sypialni.
Podstawówką pojechałem, nawet nie wiem co odpisać. Może tyle, że muszę już kończyć, bo jutro mam pierwszą plastykę na 8? wink
Pisałem, że jest ważny, ale nie najważniejszy - to chyba Twoje słowa.
Piszę jak najbardziej szczerze, a życie bywa przewrotne.

74 Ostatnio edytowany przez Aquamaryna (2013-09-05 01:35:16)

Odp: samotność, która najbardziej doskwiera wieczorami;)
nbm napisał/a:

Nadinterpretacja.

wink

nbm napisał/a:

Nie wiem, szukasz jakiś czas, bliżej nieokreślony. Co znaczy z umiarem? Jedno piwo i koniec, bo ktoś pościelić łóżko musi? wink
Im dłużej myślę, co rzadko się zdarza, tym coraz bardziej zastanawiam się nad zakupem takiego gadgetu.

Powiedzmy, że "jakiś czas" jest dobrym określeniem;) I to "szukam" tak nieładnie brzmi, strasznie desperacko;P
Co znaczy z umiarem? Tak, żeby nie pomylił mnie ze stolikiem nocnym jak będzie kładł się spać;P
Z myśleniem u Ciebie chyba nie najgorzej;)
Tak, taki gadżet byłby dla Ciebie idealny:)

nbm napisał/a:

Powodu nie ma, ale wtrąciłaś, że rodzina pyta o kolegę a nie koleżankę, żeby była jasność tongue Jasne, ja nikomu nie zaglądam do portfela ani sypialni.
Podstawówką pojechałem, nawet nie wiem co odpisać. Może tyle, że muszę już kończyć, bo jutro mam pierwszą plastykę na 8? wink
Pisałem, że jest ważny, ale nie najważniejszy - to chyba Twoje słowa.
Piszę jak najbardziej szczerze, a życie bywa przewrotne.

To co napisałam nie było z wydźwiękiem homofobicznym absolutnie;)
Powodzenia jutro na plastyce;)
Gdzie napisałam, że najważniejszy? "Duże znaczenie" to nie to samo;)
Właśnie na szczerość liczę:)

A propos biegania to buty już kupione:))) Chyba się jutro przebiegnę jednak;)....albo jednak dzisiaj xD

75

Odp: samotność, która najbardziej doskwiera wieczorami;)
Aquamaryna napisał/a:

Powiedzmy, że "jakiś czas" jest dobrym określeniem;) I to "szukam" tak nieładnie brzmi, strasznie desperacko;P
Co znaczy z umiarem? Tak, żeby nie pomylił mnie ze stolikiem nocnym jak będzie kładł się spać;P
Z myśleniem u Ciebie chyba nie najgorzej;)
Tak, taki gadżet byłby dla Ciebie idealny:)

Jak nie szukasz to co, rozglądasz się? wink
Na stoliku zawsze można przybić gwoździa.
Po czym wnioskujesz, że z myśleniem nie jest najgorzej? Zapomniałem wcześniej zapytać się też o jedną rzecz, a mianowicie z jakich fusów wywróżyłaś moją pewność siebie i nie bycie romantycznym?
Trudny charakter, nic nie poradzę. Poduszka zamówiona wink

Aquamaryna napisał/a:

To co napisałam nie było z wydźwiękiem homofobicznym absolutnie;)
Powodzenia jutro na plastyce;)
Gdzie napisałam, że najważniejszy? "Duże znaczenie" to nie to samo;)
Właśnie na szczerość liczę:)

A propos biegania to buty już kupione:))) Chyba się jutro przebiegnę jednak;)....albo jednak dzisiaj xD

smile
Przetestowałaś buty? Udany zakup?

76

Odp: samotność, która najbardziej doskwiera wieczorami;)
nbm napisał/a:

Jak nie szukasz to co, rozglądasz się? wink
Na stoliku zawsze można przybić gwoździa.
Po czym wnioskujesz, że z myśleniem nie jest najgorzej? Zapomniałem wcześniej zapytać się też o jedną rzecz, a mianowicie z jakich fusów wywróżyłaś moją pewność siebie i nie bycie romantycznym?
Trudny charakter, nic nie poradzę. Poduszka zamówiona wink

Rozglądam się- od razu lepiej brzmi;)
Gwoździa? Jeszcze by sobie coś uszkodził, aż tak złośliwa nie jestem;P
Z myśleniem nie najgorzej, tak wnioskuję po udzielanych przez Ciebie odpowiedziach;)
Pewność siebie i brak romantyzmu wywróżyłam z kart, nie fusów;P A chcesz mnie wyprowadzić z błędu?
To mi kiedyś pożyczysz tej poduszki;)

nbm napisał/a:

Przetestowałaś buty? Udany zakup?

Przetestowałam, na razie bez większych zastrzeżeń. Co zabawne, wybrałam się do sklepu po zupełnie inne buty do biegania, a wróciłam z innymi, namówiona przez panią, że TE są świetne dla początkujących biegaczy. Tylko rozmiar mnie martwi, wzięłam ten sam, który noszę na co dzień, nie powinno się brać o rozmiar większego, żeby mieć trochę luzu? Nie znam się na tym...

77 Ostatnio edytowany przez nbm (2013-09-07 00:35:16)

Odp: samotność, która najbardziej doskwiera wieczorami;)
Aquamaryna napisał/a:

Rozglądam się- od razu lepiej brzmi;)
Gwoździa? Jeszcze by sobie coś uszkodził, aż tak złośliwa nie jestem;P
Pewność siebie i brak romantyzmu wywróżyłam z kart, nie fusów;P A chcesz mnie wyprowadzić z błędu?
To mi kiedyś pożyczysz tej poduszki;)

Ja nawet tego nie robię, bo wiem, że to jak szukanie igły w stogu siana wink
Złośliwość wyssałyście z mlekiem matki tongue
O, w karty to mam zmienne szczęście, preferuję mimo wszystko fusy. Bardziej wiarygodne, różne rodzaje kaw itd. Zastanawiam się co jest lepsze: wyprowadzenie z błędu czy życie w nieświadomości big_smile
Po co mam pożyczać? I to jeszcze damską wersję?!

Aquamaryna napisał/a:

Przetestowałam, na razie bez większych zastrzeżeń. Co zabawne, wybrałam się do sklepu po zupełnie inne buty do biegania, a wróciłam z innymi, namówiona przez panią, że TE są świetne dla początkujących biegaczy. Tylko rozmiar mnie martwi, wzięłam ten sam, który noszę na co dzień, nie powinno się brać o rozmiar większego, żeby mieć trochę luzu? Nie znam się na tym...

Z rozmiarem to chyba jest tak, że na krótkie dystanse większe o 0,5 cm, dłuższe to 2/3 do 1 cm. Noga ma dobrze leżeć, nie latać. No i powinnaś je przymierzać po południu, jak noga trochę spuchła. Specjalistą nie jestem smile

78

Odp: samotność, która najbardziej doskwiera wieczorami;)
nbm napisał/a:

Ja nawet tego nie robię, bo wiem, że to jak szukanie igły w stogu siana wink
Złośliwość wyssałyście z mlekiem matki tongue
O, w karty to mam zmienne szczęście, preferuję mimo wszystko fusy. Bardziej wiarygodne, różne rodzaje kaw itd. Zastanawiam się co jest lepsze: wyprowadzenie z błędu czy życie w nieświadomości big_smile
Po co mam pożyczać? I to jeszcze damską wersję?!

Czemu jak szukanie igły w stogu siana?
Nie przesadzaj, faceci też potrafią być złośliwi;P
Co do kart to dziwi mnie powiedzenie "kto nie ma szczęścia w kartach, ten ma szczęście w miłości", zważywszy na to, że ja nie mam ani w tym ani w tym;D Fusy odpadają, nie piję fusiastej kawy;P Jak dla mnie lepsze jest wyprowadzenie z błędu.
Pożyczysz jak nie znajdę prawdziwego ramienia;) I nie szkodzi, że damska wersja, wtedy będzie mi już wszystko jedno;D

nbm napisał/a:

Z rozmiarem to chyba jest tak, że na krótkie dystanse większe o 0,5 cm, dłuższe to 2/3 do 1 cm. Noga ma dobrze leżeć, nie latać. No i powinnaś je przymierzać po południu, jak noga trochę spuchła. Specjalistą nie jestem smile

Nie jesteś specjalistą, ale biegasz dłużej niż ja:) Mierzyłam po południu, noga nie lata, dobrze leży, ale też nie czuję tego luzu, mam nadzieję, że moje paznokcie u stóp to przeżyją, jak nie to chyba będę musiała pokombinować. A może buty się jeszcze rozbiją?

79

Odp: samotność, która najbardziej doskwiera wieczorami;)
Aquamaryna napisał/a:

Czemu jak szukanie igły w stogu siana?
Nie przesadzaj, faceci też potrafią być złośliwi;P
Co do kart to dziwi mnie powiedzenie "kto nie ma szczęścia w kartach, ten ma szczęście w miłości", zważywszy na to, że ja nie mam ani w tym ani w tym;D Fusy odpadają, nie piję fusiastej kawy;P Jak dla mnie lepsze jest wyprowadzenie z błędu.
Pożyczysz jak nie znajdę prawdziwego ramienia;) I nie szkodzi, że damska wersja, wtedy będzie mi już wszystko jedno;D

Nie jest to takie hop siup, hula hop - sama widzisz po sobie czy po wpisach tutaj na forum.
Faceci są złośliwi, żeby odgryźć się kobietom za ich złośliwe zachowanie. Zawsze, ale to zawsze one są wszystkiemu winne wink
Więc wyprowadzam Cię z błędu tak samo, jak pijanego kolegę z lokalu - szybko, sprawnie i bez gadania tongue
Nie lepiej już kota kupić zamiast poduchy?

Aquamaryna napisał/a:

Nie jesteś specjalistą, ale biegasz dłużej niż ja:) Mierzyłam po południu, noga nie lata, dobrze leży, ale też nie czuję tego luzu, mam nadzieję, że moje paznokcie u stóp to przeżyją, jak nie to chyba będę musiała pokombinować. A może buty się jeszcze rozbiją?

Jeśli nie masz pół metrowych tipsów to przeżyją. Generalnie nie powinno się liczyć na rozbicie, jak już to w marginalnym stopniu.

80

Odp: samotność, która najbardziej doskwiera wieczorami;)
nbm napisał/a:

Nie jest to takie hop siup, hula hop - sama widzisz po sobie czy po wpisach tutaj na forum.
Faceci są złośliwi, żeby odgryźć się kobietom za ich złośliwe zachowanie. Zawsze, ale to zawsze one są wszystkiemu winne wink
Więc wyprowadzam Cię z błędu tak samo, jak pijanego kolegę z lokalu - szybko, sprawnie i bez gadania tongue
Nie lepiej już kota kupić zamiast poduchy?

Hop siup to nie jest, ale skoro inni znajdują to nie może być aż tak ciężko. Jeszcze pozostaje tylko kwestia dopasowania...
Paskudny stereotyp z tą złośliwością;) Poza tym wina ZAWSZE leży po obu stronach.
Bez gadania nie da się wyprowadzić z błędu w tym przypadku;) Czyli dalej w nim tkwię;P
Nie lubię kotów.

nbm napisał/a:

Jeśli nie masz pół metrowych tipsów to przeżyją. Generalnie nie powinno się liczyć na rozbicie, jak już to w marginalnym stopniu.

Zapewniam Cię, że nie mam pół metrowych tipsów;D Tak serio, mój kolega zły rozmiar butów przypłacił czarnymi paznokciami, bolesny widok:/
Racja, właśnie przeczytałam, że buty do biegania z reguły się nie rozbijają...

81

Odp: samotność, która najbardziej doskwiera wieczorami;)
Aquamaryna napisał/a:

Hop siup to nie jest, ale skoro inni znajdują to nie może być aż tak ciężko. Jeszcze pozostaje tylko kwestia dopasowania...
Paskudny stereotyp z tą złośliwością;) Poza tym wina ZAWSZE leży po obu stronach.
Bez gadania nie da się wyprowadzić z błędu w tym przypadku;) Czyli dalej w nim tkwię;P
Nie lubię kotów.

Znaleźć to żaden problem, kwestia dopasowania, dogadania się, ogólnie partnerstwo to wyższa szkoła.
Tak, leży po obu stronach, ale po jednej zawsze bardziej tongue
Rozmowa w cztery oczy, zachowanie w stosunku do drugiej osoby wszystko weryfikuje, aczkolwiek znajdą się przypadki niezłego aktorstwa, godne Oscara.
Jak nie kot, to świnka wietnamska? big_smile

Aquamaryna napisał/a:

Zapewniam Cię, że nie mam pół metrowych tipsów;D Tak serio, mój kolega zły rozmiar butów przypłacił czarnymi paznokciami, bolesny widok:/
Racja, właśnie przeczytałam, że buty do biegania z reguły się nie rozbijają...

Auć.
Jak dobrze leżą, to problemu nie ma wink

Odbiegamy od tematu coraz bardziej i bardziej, w zasadzie od dwóch stron praktycznie wypowiadamy się tylko my. Na pewno czytają to inni, bo 2k wyświetleń o czymś mówi, dlatego nie krępujcie się, podpowiedzcie Aquamarynie to i owo, podzielcie się swoim doświadczeniem smile

82

Odp: samotność, która najbardziej doskwiera wieczorami;)
nbm napisał/a:

Znaleźć to żaden problem, kwestia dopasowania, dogadania się, ogólnie partnerstwo to wyższa szkoła.
Tak, leży po obu stronach, ale po jednej zawsze bardziej tongue
Rozmowa w cztery oczy, zachowanie w stosunku do drugiej osoby wszystko weryfikuje, aczkolwiek znajdą się przypadki niezłego aktorstwa, godne Oscara.
Jak nie kot, to świnka wietnamska? big_smile

Nie ma ludzi dopasowanych idealnie, ale fakt- to jest ważne. Dogadać się można zawsze, zależy od charakteru, są osoby, z którymi nie idzie się dogadać w żaden możliwy sposób;)
Zgadzam się, po jednej stronie bardziej.
Ja bym przyznała jednak tego Oscara;)
Za świnkami też nie przepadam, idealnym rozwiązaniem byłby pies:)

nbm napisał/a:

Odbiegamy od tematu coraz bardziej i bardziej, w zasadzie od dwóch stron praktycznie wypowiadamy się tylko my. Na pewno czytają to inni, bo 2k wyświetleń o czymś mówi, dlatego nie krępujcie się, podpowiedzcie Aquamarynie to i owo, podzielcie się swoim doświadczeniem smile

Fakt. Może ktoś nie chciał przerywać naszej wymiany zdań, aczkolwiek bardzo by mi się przydały jakieś rady i chętnie je przeczytam:) Może komuś podobnie jak mnie doskwiera ta samotność?
Nie wiem na ile to istotne, ale nie tak dawno temu posypał mi się związek, który oczywiście już przetrawiłam...
Najgorsze jest to, że ja wcześniej miałam ochotę gdzieś wychodzić i kogoś poznawać, w tym momencie jest stagnacja i nie widzę nawet żadnych perspektyw na nowe znajomości. Nic lepszego mnie już nie czeka- takie mam w tej chwili myślenie.

Może lepiej pogodzić się z samotnością? nbm w końcu twierdzisz, że singielstwo ma więcej plusów...

83

Odp: samotność, która najbardziej doskwiera wieczorami;)
Aquamaryna napisał/a:

Nie ma ludzi dopasowanych idealnie, ale fakt- to jest ważne. Dogadać się można zawsze, zależy od charakteru, są osoby, z którymi nie idzie się dogadać w żaden możliwy sposób;)
Zgadzam się, po jednej stronie bardziej.
Ja bym przyznała jednak tego Oscara;)
Za świnkami też nie przepadam, idealnym rozwiązaniem byłby pies:)

Bardzo szanuję odmienne zdanie u innych na dany temat.
I o to chodziło, przyznałaś mi rację wink
Masz wśród znajomych takiego 'aktora'?
W przyszłości psa kupię, póki co to obowiązek nie do pogodzenia - nudziłby się biedak sam w domu.

Aquamaryna napisał/a:

Może lepiej pogodzić się z samotnością? nbm w końcu twierdzisz, że singielstwo ma więcej plusów...

Pisałem o mojej sytuacji i zdanie podtrzymuję. Obecnie widzę więcej plusów, a czy z czasem się zmieni - nie wiem, za dużo zmiennych. Kiedy za dużo myślę i się zastanawiam, to zaczyna boleć mnie głowa od miliona pomysłów tongue

84

Odp: samotność, która najbardziej doskwiera wieczorami;)
nbm napisał/a:

Bardzo szanuję odmienne zdanie u innych na dany temat.
I o to chodziło, przyznałaś mi rację wink
Masz wśród znajomych takiego 'aktora'?
W przyszłości psa kupię, póki co to obowiązek nie do pogodzenia - nudziłby się biedak sam w domu.

Ja szanuję każdego kto ma własne zdanie. Jeżeli jednak mówimy o związku z kimś to czasami trzeba iść na kompromis;)
Lubisz jak przyznają Ci rację, ale szanujesz odmienne zdanie u innych na dany temat;P
Wśród znajomych nie...znałam jednego bardzo dobrego aktora, Oscar za pierwszoplanową rolę murowany;P
Każdy zwierzak to obowiązek, chociaż faktycznie z psem najwięcej roboty. Ja kocham psy i też chcę mieć jednego w przyszłości, ale zobaczymy jak będzie z czasem.

nbm napisał/a:

Pisałem o mojej sytuacji i zdanie podtrzymuję. Obecnie widzę więcej plusów, a czy z czasem się zmieni - nie wiem, za dużo zmiennych. Kiedy za dużo myślę i się zastanawiam, to zaczyna boleć mnie głowa od miliona pomysłów

Nawet gdyby było więcej plusów to plus minusowi nierówny. Jeden potężny minus potrafi przeważyć więcej plusów. Ja jestem zdania, że nic nie zastąpi bliskości z drugą osobą. Jeżeli za bardzo gmatwam to przepraszam, ale o tej godzinie już mi się ciężko myśli;)

Tak mi się zdaje, że jednak nikt nie ma żadnych rad dla mnie. Chyba się muszę sama jakoś uporać z samotnością. Poducha+pies i jakoś przeżyję;D

85

Odp: samotność, która najbardziej doskwiera wieczorami;)
Aquamaryna napisał/a:

Ja szanuję każdego kto ma własne zdanie. Jeżeli jednak mówimy o związku z kimś to czasami trzeba iść na kompromis;)
Lubisz jak przyznają Ci rację, ale szanujesz odmienne zdanie u innych na dany temat;P
Wśród znajomych nie...znałam jednego bardzo dobrego aktora, Oscar za pierwszoplanową rolę murowany;P
Każdy zwierzak to obowiązek, chociaż faktycznie z psem najwięcej roboty. Ja kocham psy i też chcę mieć jednego w przyszłości, ale zobaczymy jak będzie z czasem.

wink
No to chłopak ma szczęście dołączyć do nielicznego grona Polaków nagrodzonych Oscarem tongue

Aquamaryna napisał/a:

Nawet gdyby było więcej plusów to plus minusowi nierówny. Jeden potężny minus potrafi przeważyć więcej plusów. Ja jestem zdania, że nic nie zastąpi bliskości z drugą osobą. Jeżeli za bardzo gmatwam to przepraszam, ale o tej godzinie już mi się ciężko myśli;)

Nie wiem jak Ciebie, ale mnie w szkole uczyli, że minus i minus daje plus, minus z plusem to dalej minus. Widzę, że pora nie ta, bo już takie dyrdymały piszesz, nic tylko za głowę się złapać wink

Aquamaryna napisał/a:

Tak mi się zdaje, że jednak nikt nie ma żadnych rad dla mnie. Chyba się muszę sama jakoś uporać z samotnością. Poducha+pies i jakoś przeżyję;D

Z tego co pamiętam, Tomek87 proponował wspólnie spędzony czas na spacerze, ale delikatnie mówiąc spławiłaś go subtelnie tongue

86

Odp: samotność, która najbardziej doskwiera wieczorami;)
nbm napisał/a:

Nie wiem jak Ciebie, ale mnie w szkole uczyli, że minus i minus daje plus, minus z plusem to dalej minus. Widzę, że pora nie ta, bo już takie dyrdymały piszesz, nic tylko za głowę się złapać

Na logikę- skoro minus+minus=plus to czemu plus+plus=/= minus?
Poza tym gdzie w sytuacjach życiowych z dwóch minusów wychodzi Ci plus? Znowu piszę dyrdymały;)

nbm napisał/a:

Z tego co pamiętam, Tomek87 proponował wspólnie spędzony czas na spacerze, ale delikatnie mówiąc spławiłaś go subtelnie

Nie tylko mnie proponował, więc może któraś pójdzie na ten soczek;) Poza tym nieładnie jest pisać o osobie, która nie uczestniczy w rozmowie;P

Tak się zastanawiam czy coś się ruszy w moim temacie...zresztą ludzie mają chyba poważniejsze problemy;)
W każdym razie dzięki nbm za miłą pogawędkę:)

87

Odp: samotność, która najbardziej doskwiera wieczorami;)
Aquamaryna napisał/a:

Na logikę- skoro minus+minus=plus to czemu plus+plus=/= minus?
Poza tym gdzie w sytuacjach życiowych z dwóch minusów wychodzi Ci plus? Znowu piszę dyrdymały;)

Sam już nie wiem, przemęczony jestem wink

Aquamaryna napisał/a:

Nie tylko mnie proponował, więc może któraś pójdzie na ten soczek;) Poza tym nieładnie jest pisać o osobie, która nie uczestniczy w rozmowie;P

O nieobecnych nie pisze się w ogóle albo w samych superlatywach tongue Poza tym nie dasz gwarancji, że tego nie czyta smile

88

Odp: samotność, która najbardziej doskwiera wieczorami;)

Mnie też męczy samotność wieczorami, kiedy chciałabym się do kogoś przytulić. I też męczą mnie w urodziny i Wigilię, życząc "miłości i znalezienia kawalera" - jakby od tego zależało spełnienie życiowe. To mnie tylko przygnębiło teraz, bo już niedługo Wigilia i co roku sobie obiecuję, że to ostatnie Święta, które spędzam jako singielka.

89

Odp: samotność, która najbardziej doskwiera wieczorami;)
nbm napisał/a:

Sam już nie wiem, przemęczony jestem

Ja w niedzielę odpoczywałam, nie wiem jak Ty;P

nbm napisał/a:

O nieobecnych nie pisze się w ogóle albo w samych superlatywach tongue Poza tym nie dasz gwarancji, że tego nie czyta

Pewnie czyta;) W każdym razie nie znam Tomka87 osobiście, więc byłoby ciężko tak w samych superlatywach;P

marchewa91 napisał/a:

Mnie też męczy samotność wieczorami, kiedy chciałabym się do kogoś przytulić. I też męczą mnie w urodziny i Wigilię, życząc "miłości i znalezienia kawalera" - jakby od tego zależało spełnienie życiowe. To mnie tylko przygnębiło teraz, bo już niedługo Wigilia i co roku sobie obiecuję, że to ostatnie Święta, które spędzam jako singielka.

Super marchewa91, że włączyłaś się do dyskusji. Ja też mam dosyć samotnych Świąt. Chociaż spędzam je z rodziną to ich pytania czasami potrafią mnie zdołować:(
I te wieczory to jest tragedia...przez cały dzień jestem zajęta, przebywam wśród ludzi, więc siłą rzeczy nie mam czasu na myślenie o samotności, ale kiedy przychodzę do mieszkania to momentalnie żałuję, że ktoś w nim na mnie nie czeka:(
Do tego sentymentalność mnie czasami wykańcza, wystarczy, że usłyszę jakąś smutniejszą nutę to mam płacz na końcu nosa. Chociaż tak ogólnie to staram się być twardą babką;)

90

Odp: samotność, która najbardziej doskwiera wieczorami;)
Aquamaryna napisał/a:

Ja w niedzielę odpoczywałam, nie wiem jak Ty;P

W tygodniu też odpoczywam, ale to nie to samo co weekend wink

Aquamaryna napisał/a:

Tak się zastanawiam czy coś się ruszy w moim temacie...zresztą ludzie mają chyba poważniejsze problemy;)
W każdym razie dzięki nbm za miłą pogawędkę:)

Wiesz czego chcesz, masz pasje, nie siedzisz bezczynnie w domu, więc jestem pewien, że kogoś poznasz prędzej aniżeli później. Czego Ci oczywiście życzę.
Również dziękuję, powodzenia Aquamaryno smile

91

Odp: samotność, która najbardziej doskwiera wieczorami;)
nbm napisał/a:

W tygodniu też odpoczywam, ale to nie to samo co weekend

Też bym tak chciała;) Poza tym szkoła się już chyba zaczęła i dużo zajęć z plastyki, więc pewnie nie będziesz się nudził;)

nbm napisał/a:

Wiesz czego chcesz, masz pasje, nie siedzisz bezczynnie w domu, więc jestem pewien, że kogoś poznasz prędzej aniżeli później. Czego Ci oczywiście życzę.
Również dziękuję, powodzenia Aquamaryno

Dzięki za miłe słowa. Tobie też życzę wszystkiego dobrego:)

Posty [ 66 do 92 z 92 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » samotność, która najbardziej doskwiera wieczorami;)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026