Bags, to sobie wyobraż, że Cię rwie pani o 10 lat starsza, z nadwagą, niedoborami w uzębieniu i potrzebami mieszkaniowymi.Pewnie przyjmiesz ją z otwartymi ramionami?
10 latek sa to progi zbyt wygorowane dla mnie i na moj gust. Nie zebym od razu wybrzydzal, ale druga matka za zone. to juz po swojej toksycznej trojkatnie "podrywczej" przez tesciowa autopsji mowie stanowcze pass.
Jesli by sie dalo jej nadwagi deka ujac a mi dodac, to czemu nie
poza tym bardziej cenie wnetrze niz "opakowanie", nad ktorym parterka sama od siebie chce dopracowac sie do perfekcji "przed" uzyskanym dociazeniem przytlaczajacego ja codziennego zycia. Zaznaczam ze z wlasnej nieprzymuszonej woli.
Problem ortodontyczny to raaaczej nie problem w obecnych czasach udoskonalic, gdzie sam mam arsenal zebow po wielu przegladach i specjalistycznej diagnostyce dentystycznej.
Poza tym potrzeba mieszkaniowa jest matka wynalazku jak ktos ma obrotne lapki i o sporych parametrach wydajnosci IQ procesorek pod czuprynka. I nie jest jak przyslowiowa nadzieja matka glupich, ale matka takiej kategorii ludzi, co to rozumem wciaz nie grzesza. O ile tez w miejscu procesorka nie ma bezkresu morza, ktore nomen omen wiecznie faluje, bo wtedy nie ma zmiluj jak palnac taka delikwentke w czerep deska serfingowa, ripostujac przedprocesowe uzasadnienie czynu karalnego niczym innym jak powstaniem wysokiej fali.
Ciekawe czy podejście tej kobiety też nazwałbyś apetytem na życie czy żałosnym przejawem nimfomanii.
Menu do ustalenia a;la jak rollercoaster. Majac zawodowe doswiadczenie hotelarsko - gastronomiczne z checia pomoge ustalic nawet srodziemnomorski "jadlospis". ![]()
Podobnie te poniżej 35 przyjmą tego pana.
de gustibus non disputantum est & in vino veritas.
Jedyne co przypuszczam czeka tego pana to porządny kop w cztery litery i śmiech,śmiech, śmiech.Król życia?Nie przywiędły lovelas z problemami z prostatą i nierealnymi wymaganiami.Od 7 lat sam, po tym jak mądra żona kopnęła go w...Król życia za 1300 zł dochodu, pomieszkujący z mamusią.
Czyzby??? Nie zdziwilbym sie gdyby zmienil pulap lotu, zmienil target i trafil na rowna sobie wiekowo, a metoda prob i bledow stworzyliby zgrany zespol, bedacy zaprzeczeniem toksycznego trojkata. A i takie przypadki znam z wlasnego "podworka".
Wszystko jest po cos a nie dla czegos jak i partner jest dla Nas droga a nie celem w zyciu. Jest cos dane i zadane... bo czy to od kostuchy czy u bram tego siwego Pana u gory to My dostaniemy rachunek - kazdy z osobna a nie zespolowo. ![]()