netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nie rozumiem tego faceta :-)

15 odpowiedzi4 606 wyświetleńzałożony przez alter_ego_jego, 12.10.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie rozumiem tego faceta :-)

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: Nie rozumiem tego faceta :-)

Witajcie,

Piszę tu żeby poznać waszą opinię na temat sytuacji w jakiej się znajduję.
Od 8 miesięcy cieszę się wolnością po zakończonym związku.
3 miesiące temu poznałam na portalu randkowym ciekawego człowieka. Nasz kontakt szybko przeniósł sie do "reala". Mieszkamy blisko siebie. Oboje jesteśmy stanu wolnego, bez dzieci i jakichkolwiek zobowiązań. Mamy ciekawe zajęcia, swoje pasje i zainteresowania. Ja mam 30 lat- on o 4 więcej. Kontakt właściwie od pierwszej chwili zalapalismy bardzo dobry. Spotkaliśmy sie kilkanaście razy. Po kilku spotkaniach chłopak zaczął sie wyraźnie dystansować. Czuję, ze nie zachowuje sie naturalnie, jakby sie czegoś obawiał. Jego zachowanie nie jest jednoznaczne. Na którymś z kolei spotkaniu pocałowal mnie. Pozniej zachowywał sie jakby nic sie nie stało- ale juz tego nie powtórzył. Kolejne spotkania - przyjazne aczkolwiek trochę obojętne. Następne - kolejny pocałunek i znowu obojętność. Nie sypiamy ze sobą, nie przytulamy sie, rozmawiamy po prostują luzie. Powiem szczerze, ze dla mnie to bardzo niejasne jakie ten facet ma intencje. Powiedziałam mu o tym zresztą, bo stawiam na otwartość i szczerość. Powiedział mi wtedy, ze zmienił swoje zachowanie i stosunek do kobiet po tym jak ktoś go wykorzystał i zostawił. Tutaj pojawia sie problem. Za każdym razem kiedy chce sie do niego jakoś zbliżyć czuję opór. Bywa momentami nieprzyjemny jakby na siłę starał się mnie od siebie odepchnąć. Dystans niestety nie maleje. Nie wiem czy dać sobie z takim podejściem spokój. Uważam, ze chłopak jest wart uwagi i zainteresowania - niestety nie daje żadnych znaków, ze u niego wyglada to przynajmniej podobnie. Dziękuje za opinie smile miłego i ciepłego wieczora dla wszystkich smile.

2 Ostatnio edytowany przez piekny_nick (2015-10-12 18:23:16)

Odp: Nie rozumiem tego faceta :-)

To klasyczne zachowanie faceta, który szuka niezobowiązującego bzykania i dlatego na każdym kroku podkreśla ten dystans. Jednocześnie nakręca cię na "polowanie" na niego, bo wie, że pędząc za nim, on nagle się zatrzyma i wpadniesz prosto w jego szpony big_smile

jak interesuje cię seks bez zobowiązań, to ok, jak cos więcej, to z tym typem nie masz czego szukać. pewnie zaraz odezwą się głosy, że każdy jest inny, że na odległość nie da się przewidzieć, o co mu chodzi itd. ale ja wiem, że wcale ludzie nie są tacy oryginalni i nieprzewidywalni. Większość działa według oklepanych schematów i choć zdarzają się wyjątki, to cóż... są wyjątki potwierdzające regułę tongue a nawet, jeśli facet jest takim chlubnym wyjątkiem bajeranta o szlachetnych intencjach, to po co tracić na niego czas, skoro jest wielu facetów, którzy nie bawią się w dziecinne gierki. To tylko moja subiektywna wypowiedź, bo nie przepadam za bajerantami, a ty i tak zrobisz przecież co chcesz, ja jedynie sugeruję ze swojego pktu widzenia wink

jeszcze co do tego wielce zranionego serduszka - gdyby mial czyste intencje, to nie zawracałby babom głowy, dopóki nie stanie się gotowy na nową relację. A tu się zachowuje jak baba, która sama nie wie, czego chce - ale to tylko pozory. Taki facet doskonale wie, czego chce - namieszać babie w głowie i jak najmniej się określić, by kobieta zakochała się w wyidealizowanym obrazie, jaki wytworzy jej wyobraźnia podsycana niedopowiedzeniami i mieć otwartą furtkę ratunkowa, by potem móc wykręcić się sianem, że przecież nic nie obiecywał. To tak tani, oczywisty i oklepany trik, że dziwię się, że kobiety na to się tak często łapią. To chyba przez to wrażliwe serduszko i instynkt opiekuńczy - takie zagranie je po prostu rozbraja tongue

3

Odp: Nie rozumiem tego faceta :-)

To miałoby ręce i nogi- gdyby facet rzeczywiście był typem bajeranta. Natomiast nim nie jest według mnie. Podkreśla, ze dla niego najważniejsza jest rozmowa i poznanie drugiej osoby. On od 3 miesięcy nie powiedział mi ani jednego komplementu, co tez mi sie pierwszy raz w zyciu zdarza w kontakcie z mężczyzną. Tak więc to nie jest typowy przykład "bajeranta" przynajmniej w moim odczuciu.

4

Odp: Nie rozumiem tego faceta :-)

zedytowałam posta wyżej.

A skad masz taka pewnosc? Gatunków bajerantow jest tyle, ile bajerantow. Są i tacy, którzy i rok będą chodzić za kobietą i traktują to jako ambitne wyzwanie. Ale skoro jesteś pewna, że to nie bajerant, to po co ten temat? Nie potrzebujesz niczyjej opinii, bo wszystkiego jesteś pewna smile

5 Ostatnio edytowany przez piekny_nick (2015-10-12 18:36:32)

Odp: Nie rozumiem tego faceta :-)

Poza tym chyba nie jesteś w temacie, teraz w modzie jest tzw. negowanie kobiety (flirtowanie w taki sposób, by ją lekko zbywać, nie podbudowywać jej ego) i zgrywanie niedostępnego, by rozbudzić wyobraźnię kobiety i niejako odwrócić rolę - widać, kobiety się na to łapią.

Cytat z pierwszej lepszej stronki o uwodzeniu, perfectdating.pl

Negi są tak naprawdę całkowitym przeciwieństwem komplementów. Są to drobne uszczypliwości skierowane w stronę kobiety, które mają jej na celu pokazanie, że nie jesteś kolejnym mężczyzną, którego zainteresował jedynie jej wygląd i prawiąc niezliczoną ilość komplementów będziesz próbował zaciągnąć ją do łóżka.

I nie chodzi tu tylko o drobne uszczypliwości, ale ogólnie o dawanie kobiecie do zrozumienia, że rzekomo nie jest się wcale nią zainteresowanym w kontekście relacji damsko-meskiej.

Warto uczyć się strategii wroga tongue oni już wiedzą, że typowa bajera jest zbyt przewidywalna i ulepszają ciągle swoje strategie.

6

Odp: Nie rozumiem tego faceta :-)

Nie jestem pewna, stad moja obecność tutaj i ten wątek. Może to rzeczywiście bajerant "nietypowy". Więc tym samym bardziej niebezpieczny i zakamuflowany

7

Odp: Nie rozumiem tego faceta :-)

A może facet ma jakieś blokady psychiczne  inie bajeruje w żaden sposób? Bo chyba za długo stosowałby tę strategia "przytul-odepchnij".

8

Odp: Nie rozumiem tego faceta :-)
piekny_nick napisał/a:

To klasyczne zachowanie faceta, który szuka niezobowiązującego bzykania i dlatego na każdym kroku podkreśla ten dystans. Jednocześnie nakręca cię na "polowanie" na niego, bo wie, że pędząc za nim, on nagle się zatrzyma i wpadniesz prosto w jego szpony big_smile

jak interesuje cię seks bez zobowiązań, to ok, jak cos więcej, to z tym typem nie masz czego szukać. pewnie zaraz odezwą się głosy, że każdy jest inny, że na odległość nie da się przewidzieć, o co mu chodzi itd. ale ja wiem, że wcale ludzie nie są tacy oryginalni i nieprzewidywalni. Większość działa według oklepanych schematów i choć zdarzają się wyjątki, to cóż... są wyjątki potwierdzające regułę tongue a nawet, jeśli facet jest takim chlubnym wyjątkiem bajeranta o szlachetnych intencjach, to po co tracić na niego czas, skoro jest wielu facetów, którzy nie bawią się w dziecinne gierki. To tylko moja subiektywna wypowiedź, bo nie przepadam za bajerantami, a ty i tak zrobisz przecież co chcesz, ja jedynie sugeruję ze swojego pktu widzenia wink

jeszcze co do tego wielce zranionego serduszka - gdyby mial czyste intencje, to nie zawracałby babom głowy, dopóki nie stanie się gotowy na nową relację. A tu się zachowuje jak baba, która sama nie wie, czego chce - ale to tylko pozory. Taki facet doskonale wie, czego chce - namieszać babie w głowie i jak najmniej się określić, by kobieta zakochała się w wyidealizowanym obrazie, jaki wytworzy jej wyobraźnia podsycana niedopowiedzeniami i mieć otwartą furtkę ratunkowa, by potem móc wykręcić się sianem, że przecież nic nie obiecywał. To tak tani, oczywisty i oklepany trik, że dziwię się, że kobiety na to się tak często łapią. To chyba przez to wrażliwe serduszko i instynkt opiekuńczy - takie zagranie je po prostu rozbraja tongue


piekny_nick zgadzam się w 100% z Twoją wypowiedzią, czemu? z własnego doświadczenia smile miałam dokładnie ten sam przypadek, zraniony po poprzednim związku, najpierw sam nakręcał znajomość potem sam zaczął się wycofywać, pojawiła się obojętność, wszystko tłumaczone jakąś blokadą przed angażowaniem się w relacje... pie***lenie smile przy czym Ty tutaj rozgryzłaś typa idealnie... szkoda czasu... ja dałam się nabrać, a teraz ciężko się pozbierać po tym wszystkim... facet jak mu zależy na kobiecie, tak się po prostu nie zachowuje, a co ma pod deklem trudno stwierdzić bynajmniej nie jest to nic pozytywnego smile jak Ci zacznie na nim zależeć będziesz się tylko męczyć i zastanawiać o co mu chodzi... szkoda zachodu smile

9

Odp: Nie rozumiem tego faceta :-)

O 34 letnim mężczyźnie piszesz jako o ,,chłopaku"??? Nie dziwie się, że facet się wycofuje. Pozdrawiam

10

Odp: Nie rozumiem tego faceta :-)

Dziewczyno, ewakuuj sie, zamin sie zaangazujesz smile przeczytaj sobie moj watek, mialam to samo. Taka sama sytuacja. Robilam jakies rozkminy i analizny, zupelnie bez sensu. Jak nie chce, to nie, nikogo na sile nie zminisz smile

11 Ostatnio edytowany przez MrSpock (2015-10-13 13:02:24)

Odp: Nie rozumiem tego faceta :-)

Myślę że on ma wrodzony brak umiejętności okazywania uczuć. Socjopatia. Na początku był podekscytowany bo to coś nowego ale szybko zauważył że nie wie jak ma z tobą rozmawiać. Znam to bo mój brat był socjopatą a jednocześnie miał doktorat więc dwie dziewczyny lgnęły do niego dopóki nie zauważyły że jest nienormalny, ale to się stało dopiero po wielu miesiącach. Zobaczcie na ogłoszenia. Dziewczyny piszą "poznam chłopaka z wyższym wykształceniem" a nie "poznam uczuciowego chłopaka". Potem trudno się dziwić że jest tyle rozwodów. Postawa roszczeniowa w celu związania się za wszelką cenę z chłopakiem o pewnych cechach które są nieodpowiednie dla dziewczyny.

12

Odp: Nie rozumiem tego faceta :-)
odlotowy napisał/a:

O 34 letnim mężczyźnie piszesz jako o ,,chłopaku"??? Nie dziwie się, że facet się wycofuje. Pozdrawiam

Moim zdaniem niepotrzebnie się czepiasz :-)

13

Odp: Nie rozumiem tego faceta :-)

Tak więc dziękuję za każdą odpowiedz.
W każdej z nich coś mogłoby pasować, jeśli szukałabym na siłę.
Zupełnie mnie zbiła z tropu teza, ze facet to bajerant. Wygląda i zachowuje sie raczej jakby był nieśmiały i skromny. Przyznam szczerze, ze myslalam na początku, ze to jest postawa obronna wynikająca z wcześniejszego rozczarowania. Niestety jego zachowanie jest dużo bardziej skomplikowane smile. Okaże się w praktyce co z tego będzie. Aktualnie facet sie do mnie nie odzywa bo powiedziałam mu ze jego zachowanie jest dla mnie dziwaczne, niejednoznaczne i nienaturalne :-) . Zrobił skrzywdzoną minę i zażądał by go zostawić w spokoju, co tez zrobiłam. Od piątku sie nawet nie odezwał. Mężczyźni, z biegiem czasu zauważam- wcale nie są tacy prości jak o sobie mówią

14

Odp: Nie rozumiem tego faceta :-)

Może więc pozwól żeby ta znajomość umarła śmiercią naturalną, może nie warto w nią więcej inwestować. Czy to przyjemne, że facet Cię odpycha, nie chce całować, buduje dystans?

15

Odp: Nie rozumiem tego faceta :-)

Wydaje mi się, że to właśnie robię:). Pozwalam tej znajomości umrzeć, bo sztuczne trzymanie jej przy udziale tylko jednej ze stron nie wróży nic dobrego. Od dawna nie staram się ludzi rozumieć na siłę, bo może sami nie wiedzą czego tak naprawdę chcą. Muszę przyznać, że z ciekawości poczytałam kilka informacji i technikach "zdobywania kobiet" i rzeczywiście stwierdzam, ze jestem nie na czasie. Bardzo mi z tym dobrze :-)

16

Odp: Nie rozumiem tego faceta :-)

A mnie dziwi ze od razu kazdy jest podejrzany jak kobieta sie dziwnei zachowuje bo zostala zraniona w poprzednim zwaizku np, to ok ale jak facet to juz nie. Co do tych porad i artykulow o podrywaniu to w wiekszosci bedzie tam prawda ktora wystepuje w normalnych relacjach miedzy ludzkich i nie zawsze one prowadza do oszustwa. Jak by facet chcial zbajerzyc zeby przeleciec kobiete nawet stosowaniem negacji  nie robiac komplementow to mysle ze trwalo by to szybciej nie az 3 miesiace chyab ze ja juz nic nie rozumiem i facet bedzie sie uganial pol roku zeby jakas przeleciec. Jezeli myslisz i uwazasz ze nie ejst bajerantem tylko naprawde mial zle doswiadczenie to mozesz poczekac porostu zdystansuj sie troche i poczekaj, ale mzoesz tez powiedzeic wprost czy chce sie zaangazowac w ta relacje. Rozni sa ludzie z roznymi doswiadczeniami zyciowymi.

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie rozumiem tego faceta :-)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026