netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

On zaczął stwarzać między nami dystans - nie rozumiem co się dzieje

41 odpowiedzi9 198 wyświetleńzałożony przez rysa, 23.02.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » On zaczął stwarzać między nami dystans - nie rozumiem co się dzieje

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 42 ]

1

Temat: On zaczął stwarzać między nami dystans - nie rozumiem co się dzieje

Spotykaliśmy się od kilku (4) miesięcy. Zabiegał o mnie niesamowicie, starał się, wymyślał okazje by się spotkać. Czułam się wspaniale. Nagle wszystko się zmieniło. Nie wiadomo dlaczego On zaczął stwarzać między nami dystans. Mniej rozmawialiśmy, rzadziej się widywaliśmy, przestał odpowiadać na moje telefony, sms...Teraz praktycznie nie rozmawiamy, widujemy się jedynie przy okazji realizowania wspólnych zainteresowań. Ta ponura sytuacja trwa już prawie 2 tygodnie. Próbowałam to wszystko wyjaśnić w rozmowie. Tłumaczy, że ma bardzo dużo pracy. Rzeczywiście, wiem że pracy jest mnóstwo - także tej, związanej z wyjazdami. Jednak wątpię, że w ciągu całego dnia nie jest w stanie znaleźć 5 min by się skontaktować ze mną...:( Boję się, że daje mi do zrozumienia, ze to koniec. Chociaż gdy o to pytałam zaprzeczał. Oczywiście tłumaczył się brakiem czasu i mnóstwem pracy. Nie wiem co się dzieje sad Jestem załamana.

2

Odp: On zaczął stwarzać między nami dystans - nie rozumiem co się dzieje

Powinnaś wg. mnie szczerze z nim porozmawiać . Wypytaj , o co chodzi , bądź czujna i pamiętaj, że mężczyźni to mistrze ,jeżeli chodzi o kłamstwa . Moze być tak, że jest faktycznie zpracowany , ale może też się okazać , że wykazuje zainteresowanie inną panienką . Zaskocz go czymś , wypijcie szampana , może mu się język sam rozwinie , a ja k nie to musisz inteligentnie z niego wycisnąć o co biega . Życze Ci, aby wszystko było okey wink

3

Odp: On zaczął stwarzać między nami dystans - nie rozumiem co się dzieje

Jezeli w rozmowie z Tobą zapewmnia ze ma duzo pracy, a pomiędzy wami nic sie nie zmieniło i że to nie jest koniec, moze nie potrzebnie sie martwisz?  Popieram Viole, spróbuj go czyms zaskoczyc, wyjscie do kina, romantyczna kolacja? wink Zrób się na bóstwo i działaj wink
Trzymam kciuki wink

4

Odp: On zaczął stwarzać między nami dystans - nie rozumiem co się dzieje

Ja kiedyś miałam podobną sytuację, po prostu przestaje o Ciebie zabiegać... daj mu się na nowo zdobywać. Czasem odmów spotkania, nie pisz nie dzwoń tak do niego często a zoabczysz, że on znów zacznie się Tobą interesować tak jak wcześniej a nawet bardziej smile

Rozmowy nic nie dają kompletnie nic, usłyszysz, że wszytsko jest ok, i będziesz myślałam, że tak jest i zaczniesz starać się bardziej co może odnieść właśnie taki skutek, że on zacznie uciekać.

5

Odp: On zaczął stwarzać między nami dystans - nie rozumiem co się dzieje

Albo chce się byc z druga osoba albo nie,albo się kocha albo nie...Jesli jest cos po środku...niepewnośc,a wygląda na to ze coś takiego jest z jego strony to obawiam się że nic z tego nie będzie...
Może to typ zdobywcy zreszta jak każdy facet.Zdobyl Cie ale stwierdzil że nie chce z Toba spędzic reszty życia...Przykro mi,ale takie są moje odczucia.
Możesz troche sama się od niego odizolowac i sprawdzc czy mu zależy,czy znowu będzie zabiegal...

6

Odp: On zaczął stwarzać między nami dystans - nie rozumiem co się dzieje

zajmij sie swoimi zajęciami, znajdź coś co Ciebie pochłonie i spróbuj tą metodą zwrócić jego uwagę na to, że coś nie działa tak jak powinno. Kurcze i znowu utwierdzam się w tym, że z chłopem nie da się słowami ale trzeba niestety pokazać, zobrazować..... rozmowy nic nie dają nic a nic..........

7

Odp: On zaczął stwarzać między nami dystans - nie rozumiem co się dzieje

Dziękuję. Jesteście wspaniałe...Macie rację, rozmowy nie dają nic. Trzeba pokazać czynami. Wydaje mi się, że w rozmowie był szczery...Pracy mają dużo - wiem zupełnie przypadkowo, z obiektywnego źródła. Ale czy można być tak zaharowanym by nie mieć chwili na telefon? Bo przecież "albo chce się być z drugą osobą albo nie"...Podobno jak ktoś chce, to i spod ziemi czas wyciągnie. Może, nie chce i daje mi "delikatnie" do zrozumienia, ze powinnam zniknąć?
Naprawdę, wolała bym usłyszeć wprost: Jesteś fajną dziewczyną, ale nie widzę nas razem. W rozmowie poprosiłam by wyjaśnił dystans, który powstał i poprosiłam by powiedział wprost czy chce się ze mną spotykać. Wytłumaczył sie oczywiście nawałem pracy oraz powiedział, ze dopóki nie upora sie ze swoimi sprawami (praca) będziemy się widywać jedynie realizując wspólne zainteresowania. Te zainteresowania to także jego praca więc łączy przyjemne z pożytecznym.
Zajęć mam dużo, dzielimy jednak pasje i żadne z nas nie jest w stanie z nich zrezygnować, więc będziemy się widywać.
Mam mętlik w głowie. Boję się, że to koniec sad

8

Odp: On zaczął stwarzać między nami dystans - nie rozumiem co się dzieje

Nie chcę Cie martwić , ale ja miałam dokladnie taką samą sytuację . Ciągle mówil że praca , praca , praca , że nie ma czasu itd. Że za miesiac będzie lepiej , anie było . I później znowu że za miesiąc będzie lepiej a nie bylo . I tak czekałam na to lepiej . I też się zastanawiałam jak można być tak zapracowanym że nie ma się chwili na telefon czy chociaz na krótkie spotkanie. To jakieś głupie . A na początku było nam ze sobą super. Wręcz rewelacyjnie. Czułam że to jest ten. A teraz juz go nie ma. I rozmowy też nic nie dały , bo cały czas mi powtarzał że wszytsko jest ok, że mu zależy tylko nie ma czasu. I co się później okazało że mnie okłamywał . I chociaż się do tego nie przyznał bo myślę że mial inną. Teraz to już nie ważne. A jak sie rozstawaliśmy to powiedzila mi że nie chce żebym cierpiała i nie może patrzeć jak się zadręczam, i że lepiej będzie jak się rozstaniemy bo jego sytuacja z praca się nie zmieni . Więc odpuściłam. A teraz nie mogę przestać o tym myśleć . I jak tu dalej żyć ...........

9

Odp: On zaczął stwarzać między nami dystans - nie rozumiem co się dzieje

Normalnie żyć.... ja po rozstaniu, nagle dostrzegłam, że On potrafił normlanie kończyć pracę, miał czas podjechać do znajomych..... no i miał czas znaleźć szybko pocieszycielkę..........
Rysa w Twoim przypadku może być inaczej, ale lepiej jak zajmiesz sie sobą..... jeśli jemu zależy to On coś z tym zrobi, jeśli nie to szkoda Twojego czasu.....

10

Odp: On zaczął stwarzać między nami dystans - nie rozumiem co się dzieje

Rysa, to nie jest optymistyczna wizja, ale mężczyźni często chcąc zakończyć jakiś związek unikają niemiłej konfrontacji sosując "wycofanie się". Nie narażają się, że usłyszą coś niemiłego, jakieś zarzuty, oskarżenia. Powiedzą, że wcale nie o Ciebie chodzi a o pracę, obowiązki itd. A to taki unik.
Czasem pojawia się nowa kobieta- facet może wtedy wycofywać się powoli, badając nowy grunt i nie paląc mostów za sobą bo jak co- ma gdzie wrócić.
To brutalne i nie mówię, że tak jest w Twoim przypadku, tak jednak może być i lepiej przygotować się mentalnie również na taką opcją za wczasu.

Aha, nigdy nie ustosunkowuję się jakoś zdecydowanie co do faktu, że natłok spraw i obowiązków nie pozwala komuś na skontatkowanie się z dziewczyną- może to kwestia podzielności uwagi, którą kobiety mają a mężczyźni nie, ale jako kobieta widzę i odczuwam to tak: nawet gdyby było przysłowiowe trzęsienie ziemi i huragan również wtedy, a może i tym bardziej, pomyślałabym o bliskiej osobie i w miarę możliwości dała jej to odczuć.

11

Odp: On zaczął stwarzać między nami dystans - nie rozumiem co się dzieje

są także pewne fakty. Kiedy zaczyna się znajomość i jemu zależy to znajduje czas, jest w stanie wygospodarować więcej niż chwilę na telefon, spotkanie, noc.... więc jak się później można oszukiwać, że nagle trudno mu zorganizować chwilę dla Ciebie? to jest obrzydliwe jakim człowiek może stać się tchórzem.... Rysa, poprostu nie daj się skrzywdzić... niech to będzie Twoim przeświadczeniem: że nie dasz mu się skrzywdzić.

12

Odp: On zaczął stwarzać między nami dystans - nie rozumiem co się dzieje
KGB napisał/a:

są także pewne fakty. Kiedy zaczyna się znajomość i jemu zależy to znajduje czas, jest w stanie wygospodarować więcej niż chwilę na telefon, spotkanie, noc.... więc jak się później można oszukiwać, że nagle trudno mu zorganizować chwilę dla Ciebie? to jest obrzydliwe jakim człowiek może stać się tchórzem.... Rysa, poprostu nie daj się skrzywdzić... niech to będzie Twoim przeświadczeniem: że nie dasz mu się skrzywdzić.

Dokładnie masz rację - na początku na wszystko jest czas o później go nie ma . I o co chodzi w tym wszystkim ? Że jak nie ma czasu to ma Cie gdzieś . Niestety tak jest . Co oczywiście nie dotyczy Ciebie Rysa. Ale nie daj się wrobić w jakieś kłamstwa bo czym dłużej tym gorzej . Wiem to na moim przykładzie smile

13

Odp: On zaczął stwarzać między nami dystans - nie rozumiem co się dzieje

może nie pytaj go, ale uczciwie powiedz, że nie odpowiada Tobie taka forma związku, że szanujesz jego zaangażowanie w pracę, ale chciałabyś mieć przy sobie mężczyznę, który widzi coś poza sobą - w tym wypadku WAS.... jeśli nie zrozumie to zadaj sobie pytanie czy chcesz tracić czas dla tłumaka? smile

14

Odp: On zaczął stwarzać między nami dystans - nie rozumiem co się dzieje

KGB - ja właśnie mojemu ex tak powiedziałam , że nie odpowiada mi taka forma związku - że nie ma dla mnie czasu i nie może nawet zadzwonić bo jest zajęty . On mi powiedział że nie chce mnie ranić i nie chce patrzec jak się zadręczam ciągłym czekaniem na jego telefon i jak się denerwuje kiedy on nie dzwoni. I wtedy się rozstaliśmy . A i powiedział że w najbliższym czasie nic się nie zmienijeśli chodzi o jego pracę . Myślisz że to była moja wina że już nie jesteśmy razem ? Że powinnam zaakceptować to wszystko ? Że nie powinnam być taka egoistką ( bo chyba tak o sobie teraz myślę ) . Ale z drugiej strony , on miał rację że się tylko męczyłam. Chodź chyba nadal go kocham i mi zależy .

15

Odp: On zaczął stwarzać między nami dystans - nie rozumiem co się dzieje

Sandro.... czym jest związek z kimś dla kogo ważniejsza jest praca? czym jest związek z kimś, kto nie umie pogodzić normalnych funkcji życiowych tak aby nie zaniedbywać. czym? porażką jest. My kobiety mamy taki szósty zmysł, że potrafimy wyczuć co jest na rzeczy, umiemy poczuć, że problemem nie jest praca tylko jego świadome unikanie naszej osoby. Jeśli nie czułbyśmy tego to zaakceptowałbyśmy fakt nawału pracy - cięzkiego okresu.... ale pod warunkiem, że czułbysmy bliskość, czułbysmy to, ze o nas dba.
Nie Sandro, to nie Twoja wina. Jeśli czułaś, że Ciebie unika to dobrze, że nie zaakceptowałaś chorego układu w którym byłaś pokrzywdzona. Przecież nie ma nic gorszego niż samotność w związku...

16

Odp: On zaczął stwarzać między nami dystans - nie rozumiem co się dzieje

Dziękuje Ci ! Teraz jest mi już trochę lepiej. No właśnie tak czułam, że mnie unika i to nie było raczej spowodowane pracą ( kobieca intuicja smile)

17

Odp: On zaczął stwarzać między nami dystans - nie rozumiem co się dzieje

Dlatego Sandro możesz być z siebie dumna i sobie pogartulować, nawet jeśli Go kochasz nadal to czas Tobie pokaże, że to zwyczajnie zła lokata uczuć, ale potrzeba czasu.

18

Odp: On zaczął stwarzać między nami dystans - nie rozumiem co się dzieje

Mam taką cichą nadzieję :)W końcu już od 1,5 miesiąca brak kontaktu. Ale nadal kurde pamiętam jego numer telef sad

19

Odp: On zaczął stwarzać między nami dystans - nie rozumiem co się dzieje

no i będziesz pamiętać....... ale co z tego? masz wyraźne przesłanki tego czy On jest wart kontaktu....

20

Odp: On zaczął stwarzać między nami dystans - nie rozumiem co się dzieje

Ani trochę nie jest wart kontaktu smile Nawet złamanego smsa za 1 gr smile

21

Odp: On zaczął stwarzać między nami dystans - nie rozumiem co się dzieje

Mam podobna sytuacje. Widzielismy sie w weeknedn, na dobranoc napisal smsa i do dzis cisza. Choc z doswiadczenia juz wiem ze sie odezwie, bo tak ma. I wiem ze ma duzo pracy i pozno konczy i zazwyczaj idzie spac od razu. Ale nie mam mu za zle tego. Poprostu sie nie odzywam tak samo, a jak on napisze ze przeprasza to mu mowie co i jak.
Zaden facet ni ejest idealny i czasem trzeba byc na dystans. Nie angazowac sie zbyt wczesnie w cos, zeby potem nie cierpiec.

22

Odp: On zaczął stwarzać między nami dystans - nie rozumiem co się dzieje

No tak ale ile tak można. Spotykać się tylko w weekendy i to nie każde. miesiąc , dwa, trzy. Związek musi się rozwijać . Trzeba iść dalej . A jak nie można , jak on nie chce albo nie może to trzeba powiedzieć koniec .

23

Odp: On zaczął stwarzać między nami dystans - nie rozumiem co się dzieje
sandra 80 napisał/a:

Nie chcę Cie martwić , ale ja miałam dokladnie taką samą sytuację . Ciągle mówil że praca , praca , praca , że nie ma czasu itd. Że za miesiac będzie lepiej , anie było . I później znowu że za miesiąc będzie lepiej a nie bylo . I tak czekałam na to lepiej . I też się zastanawiałam jak można być tak zapracowanym że nie ma się chwili na telefon czy chociaz na krótkie spotkanie. To jakieś głupie . A na początku było nam ze sobą super. Wręcz rewelacyjnie. Czułam że to jest ten. A teraz juz go nie ma. I rozmowy też nic nie dały , bo cały czas mi powtarzał że wszytsko jest ok, że mu zależy tylko nie ma czasu. I co się później okazało że mnie okłamywał . I chociaż się do tego nie przyznał bo myślę że mial inną. Teraz to już nie ważne. A jak sie rozstawaliśmy to powiedzila mi że nie chce żebym cierpiała i nie może patrzeć jak się zadręczam, i że lepiej będzie jak się rozstaniemy bo jego sytuacja z praca się nie zmieni . Więc odpuściłam. A teraz nie mogę przestać o tym myśleć . I jak tu dalej żyć ...........

Miałam dokładnie tak samo, wypisz wymaluj moja historia:(

24

Odp: On zaczął stwarzać między nami dystans - nie rozumiem co się dzieje

A ja myślałam że tylko mnie spotykają takie historię . A tu widać więcej jest takich kretynów jak mój ex smile I co  Loona już się pozbierałaś ?

25

Odp: On zaczął stwarzać między nami dystans - nie rozumiem co się dzieje

Dziewczyny...to cholernie nie fair, że zdarzają się takie rzeczy. KGB - masz rację, to wstrętne tchórzostwo, takie wycofywanie się ukradkiem, zostawianie sobie furtki. Obrzydliwe...Mimo to...chciała bym żeby wrócił. I wiem Sandro co czujesz. Najgorsze, że mam złudzenia, ze coś sie zmieni. Że zatęskni, że znów będzie tak jak było. I znajdzie chwilę w nawale pracy.
Iskierko, postępowałam podobnie jak Ty. Nie byłam, nie jestem niewolnikiem telefonu. Sama też czasem z powodów pracowych nie byłam w stanie rozmawiać. Ale w końcu znajdowałam chwilę by się skontaktować - on też. A teraz - to zniknęło.
Dam radę. Nie będę się narzucać - chociaż mam okropną ochotę. Co złego zrobiłam, ze tak się to potoczyło. Nic, nie wskazywało na taki koniec.

26

Odp: On zaczął stwarzać między nami dystans - nie rozumiem co się dzieje

''Nie trać czasu z kimś kto nie ma go, aby go spędzać z tobą'' - chyba trafniej nie można tego ująć.
Teraz cierpisz, ale gdy minie trochę czasu, złapiesz się na tym, że nie czekasz już na telefon, spotkanie..
Brak codziennego kontaktu, brak ciągłego inwestowania w relacje ma to do siebie, że tworzy się pewien dystans i taka znajomość prędzej, czy później odchodzi w niebyt...

27

Odp: On zaczął stwarzać między nami dystans - nie rozumiem co się dzieje
sandra 80 napisał/a:

A ja myślałam że tylko mnie spotykają takie historię . A tu widać więcej jest takich kretynów jak mój ex smile I co  Loona już się pozbierałaś ?

Czy się pozbierałam, przyznam, że jest lepiej, dużo lepiej, ale nie do końca. Choć wiem pewne, że będąc ze mną okłamywał mnie i miał kogoś, nie umiem go tak do końca znienawidzić. Czasem ktoś pisze, że nie wierzy w to, że ktoś mógł z dnia na dzień przestać kochać i dalej ma nadzieje, że może wróci. To prawda, nie idzie tak w jeden dzień zakończyć to uczucie więc wyjaśnienie jest takie, że ta osoba już od pewnego czasu nie kocha, ale udaje do końca i dlatego myślimy, że przecież jeszcze wczoraj kochał bo tak mówił, ale wtedy to są tylko puste słowa.
Mój były też wiecznie był zapracowany, przeszkadzało mu jak zadzwoniłam czy napisałam, jednak na basen i inne swoje przyjemności umiał znaleźć czas. Praca, obowiązki i na końcu łańcucha ja (gdy miał na to ochotę). Dziś z perspektywy czasu gdy pomyślę jak on mnie traktował, dziwie się sama sobie, że tyle zniosłam. Wiem tylko jedno, ta cała sytuacja nauczyła mnie szacunku do samej siebie.

28 Ostatnio edytowany przez wicherek (2011-02-24 12:56:04)

Odp: On zaczął stwarzać między nami dystans - nie rozumiem co się dzieje

widzę, że nie jestem sama smile

to normalne, że w pewnym momencie naszego życia są etapy kiedy jesteśmy zapracowani i marzymy tylko o ciepłym łóżeczku i obiadku jak tylko wrócimy z pracy.. dlatego rozumiem facetów, ktorzy w tygodniu nie mają czasu czy chęci na spotkanie się, są tylko ludzmi tacy jak my, więc postrajmy się troszeczke przymknąć na to oko, myslę że kamień im z serca spadnie kiedy choćby raz od nas usłyszą, kochanie jedź do domku, odpocznij zobaczymy się puźniej..

wtedy poczują się lepiej z samym sobą i nie będą nam kręcić, że dużo pracują czy szukać innych wymówek, żeby tylko pobyć sam i się zrelaksować, bo będą wiedzieć że mogą być wobec nas szczerzy, bo chcą uchodzić za silnych i zapracowanych facetów a nie za leni, którzy tylko by po pracy odpoczywali smile

po drugie, racja że po jakimś czasie faceci będący w stałych związkach moją etap "odsuwania" się od partnerki po to aby znów poczuć się "wolnym" bo ich to troche przytłacza.

oczywiscie, są tacy faceci co kręcą na boku czy uszukują, kłamią!!! trzeba postrać się wylapać i może słuchać się własnej intuicji, ty najlepiej wiesz jak wygląda twój związek i co czujesz.

ja na własnym przypadku zaobserwowałam "odsuniecie" się mojego faceta, po czasie zdobywania i szalenczej fascynacji przyszła codziennosc i rutyna, rzadziej sie spotykamy, juz nie kazda niedziela jest tylko nasza itd.
też w pewnym momencie poczułam się odtracona i zagubiona, ale nie dałam tego mu odczuć, zaczełam mniej sobie wyobrazac czy oczekiwac, bo tak na prawde sama siebie w trącałam w depresje, czekając na jego znak czy odwiedziny! wiec przestałam.... i jest mi z tym lepiej, równiez radze odpuścic, jeżeli to powazny związek to on też zateskni smile

jeszcze jedno, ja od jakiegos czasu rowniez slysze, jaki ja jestem zmeczony, jaki to ciezki dzien w pracy, ze tyle roboty itd. a nasze spotkania odbywaja sie raz na tydzien, tak jakoś ostatnio wychodzi.. mowi to miedzy wierszami jakby dać mi odczuć, że tak na prawde jest wiec staram się temu wierzyć.
ale mimo tego, codziennie są smsy i rozmowy na telefon, dlatego już nie czuje że mnie "odtraca" smile

wiecie co, postarajcie sie zrobic coś miłego dla weszego faceta, zaskoczcie go czyms, nawet jakims spontanicznym spotkaniem a poglaszczecie jego wewnetrzna potrzebe kochania i znow bedzie wasz! wink
ja kilka razy tak zrobiłam, zamiast siedziec i sie zamartwiac, po prostu wsiadłam w pociag czy przyszłam pod jego prace kiedy konczy, napisałam ze jade/jestem i chocby na godzinke ich porwać na spacer smile

konczac, miec oczy szeroko otwarte i słuchac sie wlasnego serca, przeczucia bo kazdy przypadek jest inny, a faceci to dodatkowo duze dzieci, ktore trudno zrozumiec, wiecej cierpliwosci i zrozumienia, postawmy sie z drugiej strony, jak on by sie zachowywał kiedy my nie mamy czasu, bo mamy kupe obowiazkow czy tez jestesmy zmeczone?
to ze my mimo, zmeczenia, braku czasu.. znajdujemy dla nich czas i niekiedy zmeczone, niewyspane lecimi jak tylko oni zadzwonia, nie znaczy ze oni tak mają smile wrecz przeciwnie, ale to ich naturalna reakcja, my jestesmy wrazliwsze i cuz na to poradzić smile

29

Odp: On zaczął stwarzać między nami dystans - nie rozumiem co się dzieje

No to dokładnie tak jak u mnie . Niby zapracowany ale na swoje przyjemności czas miał. A jak chciał się ze spotkać to ja zawsze musiałam mieć czas , a jak go nie miałam to już był zły że nie chce się z nim spotkać . Chodź zawsze robiłam tam żeby ten czas był. Nawet jak miałam jeszcze zajęcia w szkole w weekend to przyjeżdżałam do niego po zajęciach i zostawałam na noc a później następnego dnia wykończona smile jechałam na zajęcia . Nie rozumie tego . Wolałabym chyba spotkać go z jakąś laską i byłoby mi łatwiej zapomnieć .
Miriam masz rację nie trać czasu na kogoś kto nie ma go dla ciebie . Wiem że za jakiś czas przestane  o tym myśleć , tylko czemu to tak długo trwa ..........

30

Odp: On zaczął stwarzać między nami dystans - nie rozumiem co się dzieje

acha, kilka dni temu trafiłam na taki cytat, bardzo trafny smile

"Jeśli coś kochasz, puść to wolno. Jeśli wróci - jest twoje. Jeśli nie - nigdy twoje nie było."

31

Odp: On zaczął stwarzać między nami dystans - nie rozumiem co się dzieje

Wicherku!!! Dziekuje za ogroma empatie i powiew nadziei:) Chyba robie to co Ty robilas przez chwile. Zamartwiam sie, wymyslam, wtracam w depresje. Rzeczywiscie trzeba sobie powiedziec DOSC.

Niestety, nie widujemy sie w weekendy sad i jesli chodzi o tel czy sms, to rowniez glucho sad Spotykamy sie,tak jak powiedzial, tylko przy okazji realizowania wspolnych zainteresowan kilka razy w tygodniu (chcociaz nie wiem czy pobyt w tym samym miejscu i luzne pogaduchy o niczym (bo on w tym czasie tez pracuje!!!z jednej pracy przyjezdza do drugiej) mozna nazwac spotkaniem).

Mysle ze masz racje - trzeba odpuscic.  (Okropnie ciezko) I tak jak napisalas powyzej puscic wolno. Chodzi ten cytat za mna od kilku dni. smile
Staram sie sluchac serca ale ono ciagle zmienia zdanie. sad Bujam sie na hustawce nastrojow. Jednego jestem pewna - nie klamie jesli chodzi o prace. Ale z drugiej strony to okropnie przykre, ze nagle nie ma czasu (checi?) na drobne gesty, jak tel...

Co do braku czasu, tez mi sie zdarzalo nie odbierac tel, nie miec chwili by sie spotkac. Ale w koncu oddzwanialam, i znajdowalam chwile na spotkanie. Podchodzil do tego wyrozumiale smile
I chyba masz racje, ze oni w tej kwestii maja inaczej. Nie leca z wywieszonym jezykiem na kazdy tel. Gdy rozmawialismy mowil, ze tylko pracuje i spi.Ale ten stan ma trwac do listopada!!! sad

32

Odp: On zaczął stwarzać między nami dystans - nie rozumiem co się dzieje

Rysa_ przeczytałam raz jeszcze Twoje wypowiedzi i tak sie zastanawiam....

Jesteście z soba od 4 miesiecy a od 2 tygodni piszesz, że już pojawił się dystans... To chyba trochę za szybko (ale każdy facet jest inny) na ostudzenie namietnych zapędów i wzajemnej poczatkowej fascynacji. Chyba, że faktycznie teraz praca i praca i to przyspieszyło problem.

Bo z tego co piszesz, on zachowuje się jakbyś była jego "kolezanka" z którą miło spędza się czas i łączy was pasja, zamiłowanie do czegoś. Tak to zrozumiałam.
Nie wiem jak wyglądała wasza relacja sprzed tych 2 tygodni, czy faktycznie okazywał miłośc i zachowywał się jak "zakochany bez pamięci"?

Pomyśl też co się wydarzyło przed tymi 2 tygodniami. Może dostał już to o co się strał, mam na mysli seks i teraz po prostu odpuszcza. Zdobył i leci dalej.
Czy może dałaś mu 100% pewnośc, że jesteś jego i tylko jego, że bedziesz czekać. Więc przestał się starać. Bo po co skoro już Cię "zdobyl".
Może za bardzo poczul się jak na "uwiezi" i teraz stara się odsunąć, by poczuć wolność. Taki efekt "sprezynki" potem wroci do Ciebie jak zateskni.
A moze sie znudził i stwierdził, że to nie to i nie chcąc Cie ranić odchodzi pomału.

No ale, chyba z nim rozmawiałas i zapewnil Cię, że chce z Toba być? Więc mial okazje się przyznać, gdyby coś kombinował.

Tak czy siak, trzymaj się tego co postanowiłaś. Dbaj o sibie, zadbaj o wlasne szczescie i zainteresowania, nie myśl, nie oczekuj zbyt duzo. Niech życie Cię zaskoczy.
Jak wroci.... znaczy, że kocha.
Jak nie, wyjdziesz z tego dumna i z podniesiona głowa. Bo nie byl Ciebie wart, a palantami nie warto się zamartwiac, choć wiem gdy serce kocha... to nawet tych kretynów uwielbiamy i wybaczamy smile

33 Ostatnio edytowany przez Loona84 (2011-02-24 16:40:20)

Odp: On zaczął stwarzać między nami dystans - nie rozumiem co się dzieje

Cytuję: "ja kilka razy tak zrobiłam, zamiast siedziec i sie zamartwiac, po prostu wsiadłam w pociag czy przyszłam pod jego prace kiedy konczy, napisałam ze jade/jestem i chocby na godzinke ich porwać na spacer smile"


Niestety mój były, gdybym czekała na niego po pracy byłby zły, stwierdziłby, że go kontroluje, a on tego nienawidzi. Dla mnie nie miał czasu ani się spotkać ani zadzwonić, także nie bardzo umiałam go zrozumieć, tym bardziej, że widywaliśmy się nie za często.

Wicherek - święte słowa z tym powiedzeniem, mój były chyba nigdy tak naprawdę mnie nie kochał, bo po rozstaniu (po 5letnim) związku, nawet nie był ciekawy co u mnie słychać, nigdy się nie odezwał. Tłumaczę to sobie, że widocznie byłam dla niego dłuższą przygodą, która nic dla niego nie znaczyła.

34

Odp: On zaczął stwarzać między nami dystans - nie rozumiem co się dzieje

Spotykamy się, krótko ale zdecydowanie nie traktował mnie jak koleżanki. Zdobywał, troszczył się,okazywał uczucia. Czułam się przy nim pewnie, spokojnie, bezpiecznie. To, że mamy podobne zainteresowania zacieśniało chyba więź. I nagle wszystko prysło. Nie, nie dostał tego o co jak mówisz sie starał.

Podejrzewam raczej, że poczuł się jak na uwięzi. Wiem, że mam skłonność do "zagłaskiwania" sad hmm Albo, że się znudził i wycofuje się pomału...Tego się najbardziej obawiam sad sad Ale miał okazję powiedzieć wprost gdy rozmawialiśmy " Słuchaj, nie chcę tego ciągnąć nie widzę nas razem itd..." Prosiłam o to. Spokojnie, konkretnie, bez scen, łez itd. Zapewniał, że to tylko praca i że ma nadzieję, że później będzie jak było.
Chciała bym umieć nie myśleć, co do oczekiwań to staram się ich nie mieć. Przyjmuję to co jest.

35

Odp: On zaczął stwarzać między nami dystans - nie rozumiem co się dzieje
Loona84 napisał/a:

Cytuję: "ja kilka razy tak zrobiłam, zamiast siedziec i sie zamartwiac, po prostu wsiadłam w pociag czy przyszłam pod jego prace kiedy konczy, napisałam ze jade/jestem i chocby na godzinke ich porwać na spacer smile"


Niestety mój były, gdybym czekała na niego po pracy byłby zły, stwierdziłby, że go kontroluje, a on tego nienawidzi. Dla mnie nie miał czasu ani się spotkać ani zadzwonić, także nie bardzo umiałam go zrozumieć, tym bardziej, że widywaliśmy się nie za często.

Wicherek - święte słowa z tym powiedzeniem, mój były chyba nigdy tak naprawdę mnie nie kochał, bo po rozstaniu (po 5letnim) związku, nawet nie był ciekawy co u mnie słychać, nigdy się nie odezwał. Tłumaczę to sobie, że widocznie byłam dla niego dłuższą przygodą, która nic dla niego nie znaczyła.

Normalnie mogłabym to samo napisać na swoim przykładzie smile Wypisz, wymaluj - może to ten sam były co mój smile

36

Odp: On zaczął stwarzać między nami dystans - nie rozumiem co się dzieje

Sandra - wiesz, ja sama się sobie dziwię, że ja takie coś wytrzymałam. Długo by pisać o jego "ekscesach", a ja w tym tkwiłam...Myślę, że nie jedna osoba by nie uwierzyła to jak on mnie traktował

37

Odp: On zaczął stwarzać między nami dystans - nie rozumiem co się dzieje

Wiesz ja się najbladziej sobie dziwię dlaczego tyle o tym myślę i dlaczego tak się zmieniłam po tym rozstaniu skoro on taki był. Przed tym związkiem była inna osobą. Uśmiechnięta , żartowała , śmiałam się . A teraz to nie wiem. Nawet uśmiechać mi się nie chce. I to jest najgorsze . Nie wiem czy kiedykolwiek jeszcze będzie tak jak wcześniej . Ja sobie myślę że najlepiej byłoby gdybyśmy się w ogóle nie spotkali.I nawet trochę żałuję że spotkałam go na swojej drodze. Ale może coś mnie to nauczyło .  Ja na pewno byłabym teraz szczęśliwsza. Wiem że na początku było fajnie , nawet bardzo . Ale jakbym wiedziała że teraz będę taka - to nigdy w życiu .

38

Odp: On zaczął stwarzać między nami dystans - nie rozumiem co się dzieje

Ja tez tak mam, kiedyś byłam inna, interesowało mnie wszystko, dziś łapię się na tym, że jestem bardziej rozkojarzona, nie interesuję się czymś tak jak kiedyś. Żartuję bo lubię, ale to już nie jest to samo, on odszedł i zabrał część mnie. Najbardziej boję się, że nigdy nie uwolnię się od myśli o nim, od tęsknoty za nim. Boję się, że nikogo nie będę umiała pokochać, że zawsze będzie ON za pierwszym miejscu,a ja nie chcę tak. Ja tez uważam, że lepiej by było gdybym w ogóle go nie znała, a tak będę cierpieć już do końca, bo nie wierzę, że poznam kogoś kto będzie dla mnie jeszcze ważniejszy...To jest okropne:(

39

Odp: On zaczął stwarzać między nami dystans - nie rozumiem co się dzieje

Ja też się tego boję , że nie uwolnię sie od tych myśli. Co prawda minęło dopiero 1,5 miesiąca. Ale to i tak długo jak na mnie . Po poprzednich związkach zapominałam od razu - może dlatego że to ja powiedziałam zawsze koniec. Najgorsze jest to że on posiadał takie cechy faceta które mi odpowiadają ( chodzi oczywiście o te dobre , bo kłamstwa się do tego nie zaliczają ) a teraz boję się że każdy inny nie będzie taki jak on. Jak w ogóle będzie jakiś inny. Bo ja już chyba w miłośc nie wierzę sad

40 Ostatnio edytowany przez wicherek (2011-02-25 13:27:46)

Odp: On zaczął stwarzać między nami dystans - nie rozumiem co się dzieje

to nie jest tak, że go zaskakiwalam pod pracą smile kiedy bylam na miescie w pobliżu, pisałam sms-a, że jak ma ochote czy czas to jestem i moge dać mu na drogę buziaka wink
zawsze zostawiałam mu WYBÓR i bywało tak, że z chęcią leciał ze mna na spacer, a czasem słyszałam "na chwilke" (wiec myślę, że aby mnie nie urazic przychodził i wtedy widzialiśmy się dosłownie na godzinke)
nigdy się nie obrażałam, że nie ma na mnie czasu po pracy.. doceniam choćby te 40 min kiedy mogę dać mu buziaka i odprowadzić na dworzec.

bardziej bolało mnie kiedy w weekendy, mijała sobota.. niedziela a tu cisza.. rozmawiamy codziennie przez telefon i zero tematu o spotkaniu, słyszę że musi to i tamto... a że mecz smile tego akurat sama się domyslalam nie mówił w prost hehe
kiedyś każda niedziela była nasza, czy wieczor w sobote.. potem jakoś się to rozmyło, na początku bolało, bo ja nie umiem się narzucać i boję się sama wychodzić z inicjatywą, nie chcę nic wymuszać...
ale doszłam do wniosku, że raz na jakiś czas trzeba i...

dzwonie, że ide na kolejke, że jak chce to bedę u niego za pół godziny..
staram się podbudowac jego EGO i miedzy wierszami podpowiadać mu co sprawia mi przyjemnośc, co skutkuje smile a najsmieszniejsze, że on myśli iż sam na to wpadl..
trzeba dopingować i nagradzać te dobre zachowania a sami będą chcieli robić nam przyjemności, czy to spotkaniem czy miłym słowem wink

eh gadam jak nawiedzona, przez to że dużo o tym czytam w ksiakach hehe ale nie moja wina, że to kurcze sama prawda.

41

Odp: On zaczął stwarzać między nami dystans - nie rozumiem co się dzieje

jak tam autorko rozwineła się u Ciebie sytuacja?
pozdr

42

Odp: On zaczął stwarzać między nami dystans - nie rozumiem co się dzieje

szczerze? moim zdaniem naprawde chocby najbardziej zapracowany facet jesli czuje cokolwiek, to znajdzie chwile czasu zeby napisac sms czy zadzwonic. rozumiem ze mozna nie miec czasu na spotkanie, ale skoro on sie nie odzywa tzn ze nie teskni. takie jest moje zdanie. ja tesknie cholernie jak nie widze, dusi mnie od srodka, a on..? a on jest na tyle zapracowany ze nie ma czasu zeby nawet sie odezwac.. g***o prawda! jak jest uczucie to i jest tesknota i to jest silniejsze. dlaczego ja mam pisac pierwsza, dzwonic? skoro on tego nie robi tzn ze za bardzo sie mna nie interesuje. wiem wiem jak to jest, te glupie wymowki- nie kochana nic sie nie zmienilo, poprostu jestem zapracowany, to nie jest tak ze mam cie gdzies, zle to interpretujesz. jasne..

Posty [ 42 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » On zaczął stwarzać między nami dystans - nie rozumiem co się dzieje

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026