netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zostawiła mnie po kilku latach

159 odpowiedzi29 987 wyświetleńzałożony przez darek90, 03.05.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zostawiła mnie po kilku latach

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 160 z 160 ]

131

Odp: Zostawiła mnie po kilku latach

Ostatnia dygresja. Czytam różne tematy na tym forum i doradzacie innym żeby walczyli, choś może nie maja identycznej sytuacji jak ja, ale i podobne. Tylko nie traktujcie tego że teraz za wszelką cenę chcę was przekonać do mojej racji, tylko chcę na spokojnie wszystko rozważyć. Podkreślam że nie ma 3 osoby, bo bym się dowiedział bo piszę z jej koleżanką i ona też mówi że nie ma. Ona nie chce wracać bo nie jest pewna bo dużo złego się działo przez ostatni rok. Coś tam naprawiłem przez ten czas ale i też zepsułem przez naciskanie żeby podjeła decyzję. I wiem że jest jej dobrze w takiej sytuacji i ona o tym wie. Trzeba podjąć decyzję i od kilku tyg skłaniam się do tej żeby jej pow że już nie będę czekał że skoro postanowiła nie byc razem to nie będziemy i koniec. Tylko że ja gdzieś cały czas mam nadzieję że ta decyzja sprawi że ona przemyśli sprawę i za jakiś czas się odezwie. Jeżeli dalej pierniczę trzy po trzy, to zjedźcie mnie z góry na dół żeby to wkońcu do mnie dotarło że nie ma innej opcji. Dodam że teraz rozmawiamy jak przyjaciele tylko że szkoda że ona się zaczęsto nie odzywa, jeżeli już to z jakąś sprawą ale rozmawia ze mną pyta się co tam u mnie i wogóle. To wszystko już więcej nie piszę.

132

Odp: Zostawiła mnie po kilku latach

Nasze doradzanie innym by walczyli opiera się głownie na tym, by walczyli ALE nie zapominali o sobie i nie zatracali się z kretesem w tej walce. Ty robisz wszystko na opak i jeszcze szukasz u Nas poklasku swojej głupoty, będącej w upartej opozycji do tego, co My Ci pisalismy, piszemy i doradzamy też innym. Nawet inne wątki czytasz bezmyślnie.

Jestes wręcz ksiązkowym przykladem, że tylko głupiec oczekuje innych rezultatów, robiąc na okrągło to samo.

133

Odp: Zostawiła mnie po kilku latach

Przeczytaj mój post jeszcze raz bo nie dotarło widzę. Cytuje co powiedziała Twoja dziewczyna :" NIE WIDZĘ RÓŻNICY JAK JESTEM SAMA A JAK BYŁAM Z TOBA"

Chyba jasno i prosto Ci powiedziała.  Do tego dodała ze jest teraz lepiej bo nie musi się tłumaczyć czyli wolność.
Ma Ciebie i wolność,  ma chłopaka i jednocześnie jest sama. Dla niej układ idealny,  nie zrezygnuje z niego czyli nie wróci..

JEDYNA szansa,  jedyna,  to pokazać jej że jest różnica.  Ze będą sama traci chlopaka
Jezeli ma wrócić to musi mieć do czego wracać, na razie nie ma do czego bo ma Ciebie cały czas.

Kobiety chcą mężczyzny a Ty zachowujesz się jak chłopczyk.

I litości,  ile Ty masz lat żeby koleżanek słuchać?  Gdzie Ty się uchwałę?  W szafie siedziałem?  Sorki ale chyba rozpacz Ci rozum zjadla

Rob jak chcesz tylko nie płacz później ze mieliśmy racje

134

Odp: Zostawiła mnie po kilku latach
Poprostu Daniel napisał/a:

JEDYNA szansa,  jedyna,  to pokazać jej że jest różnica.  Ze będą sama traci chlopaka
Jezeli ma wrócić to musi mieć do czego wracać, na razie nie ma do czego bo ma Ciebie cały czas.

I tak zrobię bo już i tak mnie to męczy. Jak coś  czuje to zrozumie jak nie to i tak by nic z tego nie było nawet jak bym nie odpuszczał. Dzięki

135

Odp: Zostawiła mnie po kilku latach

Darek
Ale po jaki gwint ty masz się jej teraz tłumaczyć?.No po co?
Czy ona ci cokolwiek sensownie wytłumaczyła?.Raczej nie bo w przeciwnym razie nie było by cię tutaj.
Nie mów jej że,już nigdy nie dasz jej szansy i takie tam.
Nie mów jej że,kochasz itd,itp
Poprostu odejdź i bądź sobą.
Może ona z czasem to zauważy i odezwie się do ciebie pierwsza.
Tego nie wie nikt.
Tak jak napisał Daniel
Odejdź by mogła zauważyć różnicę.
Jeśli ją zauważy to może zrozumie co traci
A jeśli nie to żyj i pozwól żyć innym

136

Odp: Zostawiła mnie po kilku latach

Dzięki wszystkim. Napiszę jak będzie już po.

137

Odp: Zostawiła mnie po kilku latach

Czyli kiedy?
A ja myślałem że,już jest po.

138

Odp: Zostawiła mnie po kilku latach
darek90 napisał/a:

Jej siostra też miała przerwę w związku po 5 latach tylko tam była 3 osoba, gościu po kilku miechach połapał się o co chodzi i dał sobie spokój, tylko u nich kobieta nie wiem czy ją facet żucił i wróciła a jej mąż obecnie, wybaczył jej. Maja dzisiaj dziecko. A moja cały czas nawiązywała do tego że jej siostra miała czas na zaszalenie i nawet jej powiedziała że tego nie żałowała że tak się stało.

To ja na miejscu jej męża zrobił badania DNA, bo może wychowuje nie swoje dziecka.
Takie gadanie to pieprzenie o Chopinie.
Ja to odbieram jakby ona chciała spróbować (albo już to robi) bzyknąć się z innym.
Jak to już robi to na pewno nie powie Ci o tym ba spali za sobą wszystkie mosty, czyli zacementuje drzwi awaryjne lub wyrzuci za burtę koło ratunkowe.
Chłopaku ogarnij się

139

Odp: Zostawiła mnie po kilku latach
Lexpar napisał/a:
darek90 napisał/a:

Jej siostra też miała przerwę w związku po 5 latach tylko tam była 3 osoba, gościu po kilku miechach połapał się o co chodzi i dał sobie spokój, tylko u nich kobieta nie wiem czy ją facet żucił i wróciła a jej mąż obecnie, wybaczył jej. Maja dzisiaj dziecko. A moja cały czas nawiązywała do tego że jej siostra miała czas na zaszalenie i nawet jej powiedziała że tego nie żałowała że tak się stało.

To ja na miejscu jej męża zrobił badania DNA, bo może wychowuje nie swoje dziecka.
Takie gadanie to pieprzenie o Chopinie.
Ja to odbieram jakby ona chciała spróbować (albo już to robi) bzyknąć się z innym.
Jak to już robi to na pewno nie powie Ci o tym ba spali za sobą wszystkie mosty, czyli zacementuje drzwi awaryjne lub wyrzuci za burtę koło ratunkowe.

Lexpar już nawet mniejsza o to, ale tak na chłopski rozum, to zdrowo myślący i szanujący - zaznaczam szanujący sie facet po takim newsie, wiałby gdzie pieprz rośnie a w ostateczności - po najmniejszej linii oporu - omijał partnerkę szerokim łukiem i spozierał na nią spod byka.
Jak tak czytam te elaboraty Darka to aż włosy stają mi same dęba i na myśl o jego "sparingu" w tej kwestii z Mark21, to Mark dostałby serię noży pod żebra...  a ja byłbym uczesanym na łyso yikes

140

Odp: Zostawiła mnie po kilku latach

Bagsiu nic dodać nic ująć.
Nóż się sam w kieszeni otwiera Obrazek dodany przez użytkowniczkę
A może jakby z całej siły Obrazek dodany przez użytkowniczkę to by oprzytomniał.
Dziewczyna sobie z niego jaja robi bo jemu zabrakło.

141

Odp: Zostawiła mnie po kilku latach

Spoko już wiem, jutro to kończę. Szkoda jak huj bo tyle lat, ale trudno. Pozdrawiam wszystkich

142 Ostatnio edytowany przez Lexpar (2013-06-21 14:07:54)

Odp: Zostawiła mnie po kilku latach

Ty nie żałuj, bo szkoda czasu.
Ona Ciebie traktuje jak koło ratunkowe.
Do mnie nie dociera stwierdzenie, że ja nie wiem czy kocham.
Albo kocham albo nie kocham. Trzeciego stanu nie ma.
Nie zmusisz jej do kochania siebie.
Jedyny ratunek dla Ciebie to brak z nią jakiegokolwiek kontaktu.

143

Odp: Zostawiła mnie po kilku latach

Dzięki myślałem że uda mi się to naprawić, ale wczoraj usłyszałem że traktuje mnie jak przyjaciela, i jak się spytałem czy mysli że nam się jeszcze kiedyś uda to powiedziała że może tak być. A dzisiaj pow że to nie znaczy że tak napewno będzię. A ja już nie mam sił. Trzeba zapomnieć i już.

144

Odp: Zostawiła mnie po kilku latach

Zapomnieć to dużo powiedziane. Bo nie da się.
Zrobić grubą kreskę i rozpocząć nowy etap w życiu i zwyczajnie nie oglądać się za siebie. To jedyny sposób.
I mam nadzieję, że teraz już to zaakceptujesz. Powiedziała Ci to, co tak naprawdę chciałeś usłyszeć.
Więc teraz zacznij wreszcie żyć swoim życiem.

145

Odp: Zostawiła mnie po kilku latach

Lexpar i goshh... święte słowa. Brak kontaktu to jedyny ratunek. Przechodzę przez to samo. Próba jakiegokolwiek kontaktu to cierpienie od nowa.

146

Odp: Zostawiła mnie po kilku latach

Koniec. Powiedziałem że nie chce nic na siłę i że to nie ma sensu i że lepiej będzie w taki sposób. Nie wiem czy dobrze to zrobiłem bo się rozkleiłem ona też zaczęła płakać wpadła mi w ramiona i powiedziała czemu pozwoliłem na to że w niej to wygasło później znowu powiedziała że nie wie co czuje i że chciała by strasznie to znowu poczuć. Nie powiedziałem nic chciałem jej wygarnąć że też się nie starała przez ten rok i przez te 2 miesiące też nie robiła nić , nie dała nam szansy mimo że widziała że mi zajebiście zależy. Powiedziałem pa wyszedłem z pokoju ale wróciłem bo słyszałem że płacze, przytuliłem pocałowałem ostatni raz w usta zatrzymała mi powiedziała pocałuj mnie jeszcze raz powiedziałem że nie potrafię i wyszedłem. Miałem nadzieję że wyjdzie za mną co jakiś czas się odwracałem z nadzieją że pobiegnie za mną sad teraz chce mi się wyć do księżyca, ale wiem że innego wyjścia nie było. Nie mogłem być z nią na siłę. Przykro, żal, smutek i ból pozostał, ale mam nadzieję że z każdym dniem będzie lepiej. Dziękuje wszystkim za pomoc i za to że czytaliście moje posty. Trzymajcie się.

147

Odp: Zostawiła mnie po kilku latach

Masz 23 lata i to mlody wiek choc w kazdym wieku przezywa sie rozpacz podobnie...u mnie trwala dobre pol roku..Tez zostalem odzucony,pozucony,zostawiony itd..podobne teksty,podobne argumenty itd.....8 lat razem to dlugo fakt ale niestety,ona juz wie ze Ciebie nie chce,juz sie wypalilo to cos,szuka albo juz znalazla czegos nowego,odmiany,nowej pasji do innego mezczyzny,ciekawostka,chemia itd..to naturalne w mlodym wieku.Ale nie martw sie jesli wiesz ze jestes spoko,nie glupi facet to zapewniam Cie ze znajdziesz inna kobiete,jest ich tyle ze jest w czym wybierac.Ale pamietaj,dbaj o siebie i nie zrob ofiary bo zostawila Cie dziewczyna,w ten sposob stracisz na wlasnej wartosci i wlasnym wizerunku..Jesli chodzi o Twoija byla to daj se spokoj,nie wroci one nigdy nie wracaja,jeszcze w tym wieku..kiedy wie ze moze prawie wszystko..Nie dzwon,nie pros,nie pisz nie nie nie.Wykasuj wszystkie zdjecia,usun z portali,wypie.....l z zycia - tak bedzie Ci latwiej i rozgladaj sie za innymi laskami,wiem ze w sercu masz rozpacz i nie chcesz widziec innych po za ta jedna,to romantyczne ale malo skuteczne.Mniej jaja i przetrwaj to w miare normalnie,czas sam zrobi swoje i jeszcze bedziesz szczesliwy..TWOJEJ EX JUZ DLA CIEBIE NIE MA,CZEKA NA CIEBIE NOWA PRZEPIEKNA I MADRA KOBIETA,TYLKO WYCIAGNIJ REKE DO ZYCIA I ZLAP JA.:) pozdro.

148

Odp: Zostawiła mnie po kilku latach

Wiecie co jednak nie żałuję, że walczyłem. Bo usłyszałem od niej że wie że nikt nie będzie jej tak kochał jak ja i wiecie co mam czyste sumienie, że walczyłem, nie będę sobie pluł w twarz że odpuściłem. I niech sobie znajdzie wymarzonego księcia, naprawdę życzę jej jak najlepiej, ale nie chcę wiedzieć od dzisiejszego dnia co dzieje się w jej życiu. Ciężki okres jest już poza mną, wywaliłem wszystkie zdjęcia, numeru nie wywalę bo niestety znam na pamięc i to nic nie da. Sesja już prawie za mną, udało mi się przebrnąć bez żadnych popraw mam całe 3 miechy wakacji i będę korzystał z życia. I tak liczę że poznam dziewczynę która wie co oczekuje od życia i jest ogarnięta a nie tak jak moja była. pozdro smile

149

Odp: Zostawiła mnie po kilku latach

Przedstawie ci te sytuacje z tej drugiej strony, Ja tez zostawilam swojego faceta z tego samego powodu. BO przestał sie starac, bo zbyt rzadko sie widywalismy, coraz gorzej sie dogadywalismy. Miało byc  na chwile, zebysmy oboje cos zrozumieli. No i ja zrozumiałam ze juz nie chce, on sie starał, chcial ratowac ja tez, ale cos sie skończyło, cos bez czego nie da sie juz byc razem i to byla nasza wspolna decyzja, zostalismy przyjaciółmi i wiesz,  super sie dogadujemy, z kazdym problemem sie doradzamy. Pomyslisz ze sie tak nie da, da sie naprawde, cos sie skonczyło ale i cos zaczeło bo oboje jestesmy tteraz w szczesliwych zwiazkach i lubimy spotkac sie w czworke zeby pogadac,
Jedyne co teraz mozesz zrobic, to daj sobie czas, sobie dajcie czas. Moze oboje bedziecie chcieli,byc razem.

150

Odp: Zostawiła mnie po kilku latach

Wiesz Ty przynajmniej potrafiłaś powiedzieć wprost albo dojść do porozumienia i podjąć decyzję. A ja dostawałem jakieś ochłapy przez ponad 2 miesiące robiąc sobie nadzieję że się uda. A pod koniec usłyszałem że było jej smutno że to ja zerwałem 0.O   wtf?

151

Odp: Zostawiła mnie po kilku latach

Phi.. jasne, zawsze najłatwiej jest wszystko zwalić na te drugą osobę.... hmm

152

Odp: Zostawiła mnie po kilku latach

Po prostu Daniel i Bags, wy to jednak potraficie dać porządnego kopa w tyłek. czytam Wasze sugestie, wiem że macie stuprocentową rację jeżeli chodzi o odcięcie kontaktu. ale co zrobić, jak pojawiają sie co chwile jakieś myśli o tej drugiej osobie, że żal, że tęskno, co u niej....

153

Odp: Zostawiła mnie po kilku latach

No nie tak do konca przyjazn.Moze jesli 2 ludzi dochodzi do tego samego wniosku,porozumienia to i moze moga sie spotykac w czworke,ale gdy jedna ze stron odchodzi druga jest zraniona to ta droga strona nigdy nie bedzie przyjacielem co nie oznacza ze wrogiem.W pamieci zawsze bedzie ten dzien ostateczny,pamieta sie cale zycie a zwlaszcza to co wywarlo u nas traume,wiec przyjazni nie ma,moze byc kolezenstwo i nic wiecej z reszta szkoda czasu na przyjazn z kims kto tak zranil(choc nie mowie ze moglo to byc bez przyczyny)ale jednak krecha na sercu pozostaje do konca zycia.Wiec...lepiej skupic sie na nowej znajomosci i dbac o to aby bylo dobrze i w tej nowej osobie widziec przyjaciela.

sylwusia:) napisał/a:

Przedstawie ci te sytuacje z tej drugiej strony, Ja tez zostawilam swojego faceta z tego samego powodu. BO przestał sie starac, bo zbyt rzadko sie widywalismy, coraz gorzej sie dogadywalismy. Miało byc  na chwile, zebysmy oboje cos zrozumieli. No i ja zrozumiałam ze juz nie chce, on sie starał, chcial ratowac ja tez, ale cos sie skończyło, cos bez czego nie da sie juz byc razem i to byla nasza wspolna decyzja, zostalismy przyjaciółmi i wiesz,  super sie dogadujemy, z kazdym problemem sie doradzamy. Pomyslisz ze sie tak nie da, da sie naprawde, cos sie skonczyło ale i cos zaczeło bo oboje jestesmy tteraz w szczesliwych zwiazkach i lubimy spotkac sie w czworke zeby pogadac,
Jedyne co teraz mozesz zrobic, to daj sobie czas, sobie dajcie czas. Moze oboje bedziecie chcieli,byc razem.

154

Odp: Zostawiła mnie po kilku latach
Camelia005 napisał/a:

Po prostu Daniel i Bags, wy to jednak potraficie dać porządnego kopa w tyłek. czytam Wasze sugestie, wiem że macie stuprocentową rację jeżeli chodzi o odcięcie kontaktu. ale co zrobić, jak pojawiają sie co chwile jakieś myśli o tej drugiej osobie, że żal, że tęskno, co u niej....

Jednak, eksperci mieli rację i dzięki wam za wasze opinie sugestie. Po części przejrzałem na oczy dzięki wam i teraz wychodzę pomału na prostą. Mogłem od razu odpuścić zaoszczędził bym nerwów i czasu, ale każdy musi się przekonać na własnej skórze. Już tak nie boli to że nie mam z nią kontaktu, że szlaja się z gośćmi, pomału zaczyna mnie to walić. Są dni że robi się ciężko, ale jest coraz lepiej i będzie coraz lepiej. Teraz cały czas który jej poświęcałem inwestuję w siebie smile w znajomych w życie, a o niej nie chcę nic wiedzieć !!!!! I w sumie dobrze się stało bo żadnej przyszłości nie widziała dla siebie, studiowała coś żeby studiować i żadnych ambicji jesli chodzi o pracę, dalsze życie. Ktoś inny będzie ten ciężar niósł na swoich barkach.

155

Odp: Zostawiła mnie po kilku latach
Camelia005 napisał/a:

Po prostu Daniel i Bags, wy to jednak potraficie dać porządnego kopa w tyłek. czytam Wasze sugestie, wiem że macie stuprocentową rację jeżeli chodzi o odcięcie kontaktu. ale co zrobić, jak pojawiają sie co chwile jakieś myśli o tej drugiej osobie, że żal, że tęskno, co u niej....

Proces zwany myślowym i emocjonalnym uzależnieniem od partnera... Jesteś teraz jak narkoman na odwyku a toksyczne związki są bardzo uzależniające, są jak narkotyk. Twoja separacja - o ile do niej dojdzie, nawet poprzez czasowe rozstanie -  jest jak odwyk, a na odwyku brakuje Ci tego, co was uzależniło. Ponadto przez cały okres trwania związku Twoje życie było podporządkowane i zorganizowane wokół "szalejących" emocji Twojego partnera. Teraz brakuje Ci po prostu czynnika, który (paradoksalnie) nadawał Twojemu życiu kierunek. Teraz jest czas, żebyś rozpoczęła swoje życie na nowo... BEZ NIEGO i z dala od uzależnienia!!!
Nawet jeśli związek nie miał znamion toksycznych, to paradoksalnie schemat jest ten sam. Byłaś nieświadomie uwiązana/uzależniona od partnera i doszukujesz się namiastki jego "obecności" poprzez wszelaką formę kontaktu, zaczepki.
Walisz głową w mur i w murze dziura, uderzasz głową w kauczuk z NASA i masz poranione ciało. Pora stopniowo się od tego odciąć - przerobić traumę zbliżoną do tej popogrzebowej - i systematycznie przestawiać myślenie z MY na JA.
Człowiek czuje się po zerwaniu jak po odcięciu od tlenu, odłączeniu od "respiratora" zwanego związkiem, że jedynie egzystencja przy partnerze daje mu siłę do życia. Paradoksalnie jednak bywa odwrotnie, gdzie to partner Nas odcina od maski tlenowej a my odbieramy to odwrotnie i po drastycznych cięciach z jego strony chodzimy jak naćpani. Stąd ta ciągła "chuć" i konwejer urojonych myśli "co tam, jak tam, co u niego/niej?"

156

Odp: Zostawiła mnie po kilku latach

Takie małe podsumowanie jeżeli ktoś, będzie w przyszłości w podobnej sytuacji smile Minęło parę miesięcy od kąd pisałem. Nie wróciliśmy do siebie, nie mamy żadnego kontaktu i chyba dobrze. Jedyną dobrą decyzją przez ten ciężki okres było powiedzenie sobie, że to koniec. Jak się pogodzimy z tym , że to nie ma sensu czas robi swoje i ten straszny ból, żal, rozczarowanie mija. Dzisiaj nie rusza mnie to ,że jej się dobrze wiedzie, że prawdopodobnie ma już innego itd. Z biegiem czasu to przechodzi i nie ważne czy się było dwa, trzy,dziesięć czy piętnaście lat razem. Trzeba mieć wyjebane na  ludzi dla których się nie znaczy nic smile Można żyć dalej i żyć o wiele lepiej smile Miłość to troszkę przereklamowane dla mnie słowo, bardziej liczy się dla mnie szacunek, szczerość i charakter innej osoby. I to mi wystarcza smile
Pozdro

157

Odp: Zostawiła mnie po kilku latach

nie czytalam Twojego watku, teraz tylko przeczytalam pierwszego  i ostaniego posta smile i mysle ze to najlepsza nadzieja dla tych, ktorzy dopieru tu trafiaja. Jestes mlody jeszcze bardzo i podejrzewam ze ta, ktora teraz poznasz, moze byc Twoja przyszla zona smile tazke glowa do gory i wybieraj ostroznie smile powodzenia

158

Odp: Zostawiła mnie po kilku latach

Co nas nie zabije to nas wzmocni smile Cieszę się że tak się stało, dużo zrozumiałem, mam inne podejście do wielu spraw. Ci którzy tutaj trafiają i tak pewnie nie zrozumieją tego , trzeba to przerobić samemu i już. Mi to zajęło jakieś 4 miesiące kiedy odpuściłem, kiedy dotarło do mnie że nie ma sensu tracić czas by zatrzymać kogoś kogo nie obchodzi to że Cię traci. Po prostu trzeba mieć wyjebane czasami i już smile
Dzięki wink jestem ostrożny, może aż za bardzo teraz, zobaczymy co przyniesie los.

159

Odp: Zostawiła mnie po kilku latach
Poprostu Daniel napisał/a:

Ze z Toba nie jest i robi co chce ale Ciebie ma. Je ciastko i ma ciastko.

otóż to !!!!!!!!!!!!!!!!

Posty [ 131 do 160 z 160 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zostawiła mnie po kilku latach

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026