netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Co nas zniechęca do seksu?

107 odpowiedzi20 232 wyświetleniazałożony przez Delicious, 10.05.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Co nas zniechęca do seksu?

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 108 z 108 ]

66

Odp: Co nas zniechęca do seksu?
szirina napisał/a:

mówię mojemu rób tak jeszcze rób a on w tej ekstazie nie rozumie mnie do końca wkońcu krew z mózgu mu odpłynęła i na koniec kiedy skończy pyta " coś mówiłaś ??" hehehehe

agu napisał/a:

Tylko skąd w ogóle u facetów taki odruch pozostawania w tych cholernych skarpetkach?

Nigdy tego nie rozgryzę, przecież nie ma bardziej komicznego widoku... Facet z erekcją jak Pałac Kultury, a tu na dole... Czarne skarpetki big_smile

pennylane napisał/a:

A ja nienawidzę całowania sutków. A już najbardziej na świecie ich ssania. Doprowadza mnie to do szału i mam ochotę mu przywalić. Nie jest to dla mnie przyjemnie a wręcz przeciwnie a po ssaniu sutki bolą mnie jeszcze prze dwa dni potem.
Oczywiście nieraz już powiedziałam mu, żeby trzymał się od nich z daleka tongue ale on mówi, że nie może się powstrzymać i w rezultacie nieraz muszę przed nim niemalże uciekać.

Nie myli mu się ssanie z gryzieniem? big_smile

kwiatuSia napisał/a:

Zaczeliśmy się kochać i nie było by w tym nic dziwnego ,ale gdy on już dochodził komar usiadł mi na rękę po czym powiedziałam głośno:komar mnie rżnie!!I nasz zapał równie szybko opadł jak się pojawił...
Do tej pory mi to wypomina... hmm

youngwind napisał/a:

A co do tematu. Mnie do seksu zdecydowanie zniechęcają głośne bąki wink Dziewczyny, trzymajcie się, ale coś Wam powiem.

Pewnego razu, gdy kochałam się z moim narzeczonym w pozycji na jeźdźca, nagle imć kochający zrobił dość dziwną minę, po czym po prostu puścił tak głośnego bąka, że w trymiga ryknęliśmy śmiechem big_smile Wiecie czym się to skończyło? Ja leżałam obok niego zwinięta w embrion i płacząca ze śmiechu, a mojemu biednemu facetowi opadł wink Myślę, że każdemu by opadł po tak, ekhm, niekonwencjonalnej akcji wink

Ja też jestem bliska popłakania się ze śmiechu big_smile

Tak jeszcze mi się przypomniało... Kiedyś właśnie byliśmy z facetem w trakcie akcji (on w spodniach, skarpetkach, bieliźnie) - schylił się, żeby ściągnąć te nieszczęsne skarpetki... I spodnie puściły mu na szwie big_smile Ubaw był nie do opanowania, a atmosferę szlag trafił... tongue

67

Odp: Co nas zniechęca do seksu?

Dobra powiem Wam co mnie wkurza: ciiiisza... Lubię w trakcie gadać takie wiecie no... rózne rzeczy smile I oczekuję od partnerki tego samego. Dlatego "niemy" seks odpada tongue

Yvette też dobre big_smile

68

Odp: Co nas zniechęca do seksu?
Don Pedro napisał/a:

Dobra powiem Wam co mnie wkurza: ciiiisza... Lubię w trakcie gadać takie wiecie no... rózne rzeczy smile I oczekuję od partnerki tego samego. Dlatego "niemy" seks odpada tongue

Uuuu, Don Pedro lubi dirty talk? big_smile Ja w sumie też... big_smile

A jeszcze mi się przypomniało, odnośnie postu Sziriny. Razu pewnego, podczas kochania się od tyłu, miałam podobną sytuację. Powiedziałam do mojego faceta coś bardzo sprośnego (przy okazji oczywiście będąc w mocarnej ekstazie). Nagle mój mężczyzna, wciąż wykonując ruchy posuwisto-zwrotne wink, pochyla się nade mną i pyta: "co mówiłaś?" ;>  No, witki opadają, jednym zdaniem wink

Don Pedro napisał/a:

I nie wiem już teraz która z dziewczyn powinna dzierżyć palmę pierwszeństwa: youngwind czy kwiatuSia? big_smile W każdym razie dziękuję Wam za wesoły wieczór big_smile

Hehehe, chyba obydwie dałyśmy radę big_smile No, śmiech śmiechem, ale nasze stosunki szlag trafił wink

yvette napisał/a:

Nigdy tego nie rozgryzę, przecież nie ma bardziej komicznego widoku... Facet z erekcją jak Pałac Kultury, a tu na dole... Czarne skarpetki big_smile

Yvette, żeby TYLKO czarne wink Trafiają się też takie obrzydliwie obleśne np. we wzorki karo, w kolorze pleśni. Yuck! big_smile

69

Odp: Co nas zniechęca do seksu?
youngwind napisał/a:

Yvette, żeby TYLKO czarne wink Trafiają się też takie obrzydliwie obleśne np. we wzorki karo, w kolorze pleśni. Yuck! big_smile

Czy wolno mi powiedzieć, nie bez dozy pewnego zniesmaczenia, że z facetem noszącym takie skarpetki nie zaszłabym dalej niż do przedpokoju? I bynajmniej nie z upodobania do numerków wśród butów... big_smile

70

Odp: Co nas zniechęca do seksu?
yvette napisał/a:

Czy wolno mi powiedzieć, nie bez dozy pewnego zniesmaczenia, że z facetem noszącym takie skarpetki nie zaszłabym dalej niż do przedpokoju? I bynajmniej nie z upodobania do numerków wśród butów... big_smile

Jak najbardziej wolno... Swego czasu widziałam pana, LATEM, noszącego właśnie takie skarpetki z sandałkami. Taki widok automatycznie wywołuje u mnie odruch wymiotny. I jak to nie czuć się zniesmaczoną, gdy facet ubrany w ten sposób próbuje poderwać kobietę?... Fuj... Już nie mówiąc o scenie miłosnej big_smile Nawiasem pisząc, widząc takie skarpety, kobieta już nosem wyobraźni czuje ich zapach wink

71

Odp: Co nas zniechęca do seksu?

ale sie uśmiałam z tych Waszych historii...
Nie wiem czemu nas tak irytuja skarpetki na nogach faceta bo ja chyba mam ten sam problem hehe ciekawe czy kiedys to zrozumiemy..

A i jeszcze drogie panie czy nie macie tak czasem ze to Wy puścicie baka??? Bo mi sie juz raz zdarzył big_smile big_smile

72

Odp: Co nas zniechęca do seksu?

Ze skarpetkami przyznam Wam rację. To nawet jak dla mnie żałosny widok tongue Dlatego jak ja ściągam fatałaszki to albo skarpetki w pierwszej kolejności albo tak kombinuję żeby za jednym zamachem pozbyć się ich wraz ze spodniami smile A tak na marginesie skarpetki i sandałki to dla mnie wieś śpiewa i tańczy big_smile

Co do dirty talk to jak najbardziej tongue Sam mi się język rozwiązuje wink

I jeszcze na koniec: co do mruczenia to kiedyś w czasie akcji słyszę jak partnerka coś szepcze.
No to ja: hmm?
Ona (ściszonym głosem): ....ście
Ja: że co?
Ona (na cały regulator): z-a-j-e-b-i-ś-c-i-e! big_smile
Ja: Aha...
Na szczęście zakończyliśmy happy endem smile

73 Ostatnio edytowany przez youngwind (2009-11-20 01:09:05)

Odp: Co nas zniechęca do seksu?
motylek napisał/a:

A i jeszcze drogie panie czy nie macie tak czasem ze to Wy puścicie baka??? Bo mi sie juz raz zdarzył big_smile big_smile

Dobra, zadam ostateczny cios. Mi też się zdarzył wink I to w sytuacji cięższej niż mojemu facetowi, bo podczas pieszczot oralnych big_smile Mój mężczyzna z zapałem mnie tam lizał, a że byłam już na szczytach rozkoszy, podczas przeżywania puściłam bąka. To naprawdę było nieprzewidywalne posunięcie ze strony mojego organizmu- w końcu podczas rozluźniania mięśni luzują się także zwieracze, więc ten bąk z mojej strony nie był moją winą wink Mój B. do dzisiaj wypomina mi tę nieszczęsną sytuację big_smile

Spalę się chyba ze wstydu zaraz. Ale co tam. Jak już każda z nas pisze o swoich przygodach, to dlaczego by nie pojechać z bolesną szczerością? wink

Don Pedro napisał/a:

Ze skarpetkami przyznam Wam rację. To nawet jak dla mnie żałosny widok tongue Dlatego jak ja ściągam fatałaszki to albo skarpetki w pierwszej kolejności albo tak kombinuję żeby za jednym zamachem pozbyć się ich wraz ze spodniami smile A tak na marginesie skarpetki i sandałki to dla mnie wieś śpiewa i tańczy big_smile

Dokładnie. Duet nie do przełknięcia...

Don Pedro napisał/a:

Co do dirty talk to jak najbardziej tongue Sam mi się język rozwiązuje wink

I jeszcze na koniec: co do mruczenia to kiedyś w czasie akcji słyszę jak partnerka coś szepcze.
No to ja: hmm?
Ona (ściszonym głosem): ....ście
Ja: że co?
Ona (na cały regulator): z-a-j-e-b-i-ś-c-i-e! big_smile
Ja: Aha...
Na szczęście zakończyliśmy happy endem smile

Hahaha, takie sytuacje często się zdarzają, bo gdy skupiamy się na rozkoszy, nieraz po prostu nie dosłyszymy, co tam nam partner w ekstazie szepcze wink Ale, jak mniemam, taki krzyk na cały regulator zadziałał na Ciebie jeszcze bardziej motywująco? wink

74 Ostatnio edytowany przez Don Pedro (2009-11-20 01:12:19)

Odp: Co nas zniechęca do seksu?
youngwind napisał/a:

Spalę się chyba ze wstydu zaraz. Ale co tam. Jak już każda z nas pisze o swoich przygodach, to dlaczego by nie pojechać z bolesną szczerością? wink

Oj tam, nie bądźmy znowu tacy nomen omen sztywni smile W końcu jak widać przygody łóżkowe mogą być czasami jak jajka z niespodzianką big_smile

youngwind napisał/a:

Ale, jak mniemam, taki krzyk na cały regulator zadziałał na Ciebie jeszcze bardziej motywująco?

Dokładnie tak smile Jak jest głośno i wyraźnie to nie trzeba mi dwa razy powtarzać smile

75

Odp: Co nas zniechęca do seksu?

hehe to sie usmiałam nie spodziewałam sie tego youngwind ale nie ma sie co smiac bo to naprawde moze byc bardzo kłpotliwa sytuacja nie wiem co bym zrobiła na Twoim miejscu dlatego staram sie unikac stosunku oralnego i wogole czasem sie boje ze puszcze tego baka bo ciezko wtedy panowac nad soba podczas normalnego stosunku big_smile

76 Ostatnio edytowany przez youngwind (2009-11-20 01:48:09)

Odp: Co nas zniechęca do seksu?
Don Pedro napisał/a:

Oj tam, nie bądźmy znowu tacy nomen omen sztywni smile W końcu jak widać przygody łóżkowe mogą być czasami jak jajka z niespodzianką big_smile

Dokładnie! Było nie było, sytuację wspominamy z uśmiechem wink big_smile Incydent zdarzył się na 2 miesiące, odkąd zaczęliśmy być razem, zatem wtedy poczułam jeszcze dyskomfort i poliki spłonęły czerwonym rumieńcem wink Momentalnie przyszło mi do głowy: "geez, co on sobie o mnie pomyśli?!". Teraz puszczanie bąków to norma- myślę, że poczucie swobody w związku to podstawa wink 

Don Pedro napisał/a:

Jak jest głośno i wyraźnie to nie trzeba mi dwa razy powtarzać smile

Otóż to big_smile Im głośniej, tym lepiej. Też nie lubię, gdy facet jest zbyt cicho. Lubię czasami powiedzieć: "pojęcz mi do uszka, żebym wiedziała, jak bardzo ci dobrze". Wtedy sytuacja również z mojej strony się zmienia i takie pomruki mnie napędzają.

motylek napisał/a:

hehe to sie usmiałam nie spodziewałam sie tego youngwind ale nie ma sie co smiac bo to naprawde moze byc bardzo kłpotliwa sytuacja nie wiem co bym zrobiła na Twoim miejscu dlatego staram sie unikac stosunku oralnego i wogole czasem sie boje ze puszcze tego baka bo ciezko wtedy panowac nad soba podczas normalnego stosunku big_smile

Widzisz, spytałaś, to odpowiedziałam- szczerze i prosto z mostu wink big_smile

Swoją drogą, stworzyliśmy mały offtopic, ale mam nadzieję, że w tym temacie żadna z moderatorek nie spuści nam manta...

77

Odp: Co nas zniechęca do seksu?

widze,ze nie tylko ja nie lubie gdy on jest cicho,a tak jest niestety zawsze.

A co do Waszych opowiesci - macie szczescie,ze to zdarzylo sie miedzy Wami,i nikt
inny o tym nie wie(poza nami na forum;).A ja zrobilam cos takiego,ze do tej
pory wstyd;)
Pewnego dnia wybralam sie z moim Panem nad zalew.Oczywiscie bylo to
lato,ok godz.12.Wybralismy odludne miejsce,zeby sie opalac.Lezelismy sami i 'myzialiśmy sie',
bo bylismy pewni,ze nikt na nas nie patrzy(siedzielismy miedzy takimi krzakami).
Nagle zachcialo mi sie czulosci,siadlam na mojego partnera i zaczelam wyjmowac
jego klejnoty ze slipek w celu...umilenia mu czasu;)))a tu przechodzi obok
nas jakis facet z dzieckiem na reku!;) Dobrze,ze dziecko patrzylo calkowicie
w innym kierunku,no ale ten facet to zrobil takie oczy,ze szok;))))

78

Odp: Co nas zniechęca do seksu?

Yvette - nie myli ssania z gryzieniem. Ja po prostu nie znosze i jednego i drugiego, moje sutki są turbo czułe i to nie w przyjemny sposób.

A co do dyskusji skarpetkowej - wam przeszkadzają kolorowe skarpetki u faceta? My z moim mamy wszystkie skarpety wspólne skutkiem czego nieraz się zdarza, że l. wraca z pracy, zdejmuje buty a tam... żółte skary z hello kity smile))) dla mnie to urocze big_smile

79

Odp: Co nas zniechęca do seksu?

a teraz mam pytanie przeciwne do tematu.
Jak myslicie co facetów zniecheca do sexu z nami???
na to juz chyba bedzie trudiej odpowiedziec tongue

80

Odp: Co nas zniechęca do seksu?

Ja wiem!
Podkolanka.
Moja przyjaciólka mówi na nie anty-gwałtki smile

81

Odp: Co nas zniechęca do seksu?
Beatrycze napisał/a:

Ja wiem!
Podkolanka.
Moja przyjaciólka mówi na nie anty-gwałtki smile

To jest takie cienkie, cieliste coś? Jeśli tak, to faktycznie, potwierdzam big_smile

82

Odp: Co nas zniechęca do seksu?
Beatrycze napisał/a:

Ja wiem!
Podkolanka.
Moja przyjaciólka mówi na nie anty-gwałtki smile

O matko i córko! Dokładnie tak! Antygwałty to akt przeciw kobiecości wink Pamiętam, gdy jedna z dziewczyn z mojej eks-szkoły założyła sobie takie do spodni rybaczek latem. To była absolutna pożoga! Gdy usiadła na jednej z przerw na podłodze, rybaczki w trymiga się podwinęły jeszcze wyżej i ukazały brzydotę podkolanówek w całej okazałości wink Musiałyśmy z przyjaciółką się odwrócić, bo o mały włos nie pękłyby nam brzuszne sprężyny po czymś takim wink Nawiasem pisząc, te całe antygwałty pod długimi jeansami są jeszcze strawne, ale gdy kobieta ubierze coś takiego do wyżej wspomnianych przeze mnie rybaczek, czy spódnicy za kolana, to może mieć pewność, że takie coś skutecznie odstraszy faceta i- jak sama nazwa wskazuje- uchroni noszącą ową część garderoby od gwałtu wink Yuck, na samą myśl przewraca mi się w żołądku big_smile

83

Odp: Co nas zniechęca do seksu?

O, a w moim otoczeniu anty-gwałty mówiło się zawsze na rajstopy wink Zawsze można się czegoś nowego dowiedzieć wink

Myślę, że facetów odstraszają też duże, gąbczaste/waciaste staniki push-up - na zasadzie: poznaje dziewczynę i myśli: "ta to ma fajny, duży biust", a potem jak przychodzi co do czego, ściąga stanik i wielkie rozczarowanie lol

84

Odp: Co nas zniechęca do seksu?

a nie ogolone nogi czy pachy ?? haha
wydaje mi sie ze to tez big_smile

85

Odp: Co nas zniechęca do seksu?
motylek napisał/a:

a nie ogolone nogi czy pachy ?? haha
wydaje mi sie ze to tez big_smile

Ja bym dopisała do całej tej listy tzw. okolice bikini... Chyba, że jakiś facet lubi szukać wśród gąszczu włosów kobiecości swojej partnerki... hmm Ale wydaje mi się, że każda pani powinna pamiętać, że era kamienia łupanego dobiegła końca, a jeżeli facet lubi gęste, długie włosy to raczej nie w majtkach kobiety... tongue

86 Ostatnio edytowany przez youngwind (2009-11-24 21:07:36)

Odp: Co nas zniechęca do seksu?
motylek napisał/a:

a nie ogolone nogi czy pachy ?? haha
wydaje mi sie ze to tez big_smile

Feeee! Myślę, że to jedna z wielu rzeczy, które z pewnością skutecznie odstraszają męskich osobników wink

yvette napisał/a:

Ja bym dopisała do całej tej listy tzw. okolice bikini... Chyba, że jakiś facet lubi szukać wśród gąszczu włosów kobiecości swojej partnerki... hmm Ale wydaje mi się, że każda pani powinna pamiętać, że era kamienia łupanego dobiegła końca, a jeżeli facet lubi gęste, długie włosy to raczej nie w majtkach kobiety... tongue

Tak, zdecydowanie kot między nogami jest niedopuszczalny wink Kiedyś, gdy rozmawiałam z moim facetem i pytałam się go, co by zrobił, gdyby przy pierwszym ze mną stosunku ujrzał gąszcz między moimi udami, odpowiedział: "po prostu kazałbym Ci pójść do łazienki i się ogolić, bo prawdopodobnie miałbym odruch wymiotny podczas prób lizania Twojego kwiatuszka... Kłaki między zębami to zdecydowanie coś, czego nie chciałbym doświadczyć" wink I jego znane i lubiane powiedzenie: "facet, który lubi owłosione okolice bikini, jest po prostu zoofilem". big_smile wink

87

Odp: Co nas zniechęca do seksu?

A mój facet uwielbia ten "gąszcz" i nie chce żebym się goliła wink

Ja się cieszę, on się cieszy i obydwoje jesteśmy zadowoleni i szczęśliwi big_smile

88

Odp: Co nas zniechęca do seksu?

Swoją drogą 3/4 facetów, którzy narzekają na "gąszcz" sami mają nie lada bory i lasy w swoich okolicach intymnych. A potem jest "a czy nie mogłabyś mnie tam na dole polizać?" (po jądrach an przykład).. i wielkie zdziwienie, że kobieta jakoś niespecjalnie ma na to ochotę tongue

89

Odp: Co nas zniechęca do seksu?

Ło matko, gąszcz na jądrach jest absolutnym demotywatorem (heh, modne słowo ostatnio wink) do ich lizania. Co prawda ogólnie wolę "gąszcz" w okolicach genitalnych faceta, ale sama moszna (i dół penisa, ale nie naokoło) powinna być wygolona na gładko - nie przycięta szczecina, tylko gładziutko wink Inaczej - żadnego lizania, fuj. Szkoda tylko, że mój facet niechętnie się tam goli... no bo przecież to "boli i kłuje" jak odrasta, no bo my kobiety jesteśmy oczywiście inaczej skonstruowane i nas nic nie kłuje... hmm Faceci i ich "odporność" na ból i dyskomfort, ech...

90

Odp: Co nas zniechęca do seksu?
pennylane napisał/a:

Swoją drogą 3/4 facetów, którzy narzekają na "gąszcz" sami mają nie lada bory i lasy w swoich okolicach intymnych. A potem jest "a czy nie mogłabyś mnie tam na dole polizać?" (po jądrach an przykład).. i wielkie zdziwienie, że kobieta jakoś niespecjalnie ma na to ochotę tongue

O, to do listy rzeczy, które mnie zniechęcają rzeczywiście mogę też doliczyć owłosienie - pod pachami i w okolicach intymnych. Dlaczego niektórym mężczyznom się wydaje, że włosy pod pachami - nie będące seksowne u kobiety - są seksowne u faceta...?

91

Odp: Co nas zniechęca do seksu?
Anemonne napisał/a:

sama moszna (i dół penisa, ale nie naokoło) powinna być wygolona na gładko - nie przycięta szczecina, tylko gładziutko wink Inaczej - żadnego lizania, fuj.

O, dokładnie! Ogólnie włosy nad penisem mi nie przeszkadzają (ot, dla mnie są męskie), ale worki i "area" wink pod nimi MUSI być ogolona, bo inaczej mam natychmiastowy odruch wymiotny. Tym bardziej, że włosy łonowe są sztywne jak te na męskiej brodzie, a to skutecznie odstrasza!

yvette napisał/a:

Dlaczego niektórym mężczyznom się wydaje, że włosy pod pachami - nie będące seksowne u kobiety - są seksowne u faceta.

Włosy pod pachami u mężczyzn mi jakoś specjalnie nie przeszkadzają, ale jeśli byłoby, powiedzmy, naprawdę gorące lato, a facet miałby dumnie kroczyć po mieście z kędziorami lśniącymi potem wink, to niech lepiej się ogoli... wink

92

Odp: Co nas zniechęca do seksu?
yvette napisał/a:

Dlaczego niektórym mężczyznom się wydaje, że włosy pod pachami - nie będące seksowne u kobiety - są seksowne u faceta...?

Bo są! big_smile
Dla mnie włosy pod męskimi pachami są fetyszem... Uważam, że to cholernie męskie (tak samo jak włosy na rękach, mrrrr, muszą być gęste, ciemne i zachodzić na wierzch dłoni). Mój facet parę razy zgolił, jak stwierdził, dla higieny, ale powiedziałam mu, że zdecydowanie wolę jak nie goli. Więc na mnie wręcz zniechęcająco działają gładkie męskie pachy - so gay... tongue

93

Odp: Co nas zniechęca do seksu?
Anemonne napisał/a:
yvette napisał/a:

Dlaczego niektórym mężczyznom się wydaje, że włosy pod pachami - nie będące seksowne u kobiety - są seksowne u faceta...?

Bo są! big_smile
Dla mnie włosy pod męskimi pachami są fetyszem... Uważam, że to cholernie męskie (tak samo jak włosy na rękach, mrrrr, muszą być gęste, ciemne i zachodzić na wierzch dłoni). Mój facet parę razy zgolił, jak stwierdził, dla higieny, ale powiedziałam mu, że zdecydowanie wolę jak nie goli. Więc na mnie wręcz zniechęcająco działają gładkie męskie pachy - so gay... tongue

Ile kobiet, tyle gustów. Zgodzę się co do rąk/nóg/klaty - tam nie preferuję golenia, ale pod pachami - nie, to mnie odstrasza tongue
Na szczęście w tej kwestii facet może się dostosować do upodobań konkretnej kobiety... wink

94

Odp: Co nas zniechęca do seksu?

A mi tam wszystko jedno z włosami pod pachami bo tam facetów nie liżę ani nie całuje wink Mój akurat ma i zgolić nie chce chociaż nieraz mu proponowałam, że sama mu je zgolę i będzie zabawa (;))))) ) w związku z czym nieraz się nimi bawię jak leżymy sobie i oglądamy telewizję na przykład heheh wink

95

Odp: Co nas zniechęca do seksu?

Pękam ze śmiechu, ale pod wpływem wątku o preejakulacie muszę dodać do listy zniechęcających mnie rzeczy sytuację, w której całujemy się z facetem, atmosfera się rozkręca, a ja zobaczyłabym na jego kroczu mokrą plamę (niektórym panom się wydaje, że taka ilość płynu mogąca zmoczyć spodnie to właśnie preejakulat) tongue

Podobnie jak zajście, w którym ściągnęłabym z faceta białe bokserki/slipki i odkryła brązowe ślady... big_smile

96

Odp: Co nas zniechęca do seksu?

hmm ... zniechęcają np mnie jak chłopak dziwnie przybiera pozycje podczas sexsu w której go nigdy nie widział. i dotykając robi to w szybki sposób sad(

97

Odp: Co nas zniechęca do seksu?

Mnie ostatnio spotkały cudowne wręcz słodziaśne majty mojego partnera cóż były całe białe w czerwone "mikołajki" to mnie jakoś nie za bardzo wzruszyło ,ale gdy powiedział ,że dostał je od mamy nie mogłam i wybuchłam śmiechem cóż do dziś nie wiem dlaczego.

A co do owłosienie mówię NIE!!

98

Odp: Co nas zniechęca do seksu?

Ja nie lubię jak on jest taki... Grzczny. Wolę zdecydowanych facetów. Jak mi się zdarza taki spokojny to sama się zastanawiam czego on tak naprawdę chce. Nie lubię też jak wzleka z czymś... Jak jestem rozgrzana to niech korzysta jaknajszybciej, bo później to już mi się odechciewa.

99

Odp: Co nas zniechęca do seksu?

Mnie zniechęca kłótnia z partnerem, zły nastrój, swojego czasu mój poziom libido był strasznie niski(tabletki), oraz czuję zniechęcenie jeszcze większe, gdy partner strasznie nalega a ja chwilowo nie mam ochoty.

100

Odp: Co nas zniechęca do seksu?

ja sie czasami wstydzę, że zrobię coś nie tak

101

Odp: Co nas zniechęca do seksu?

porzucenie przez faceta 2 tygodnie po pierwszym razie

dziewczyny- jeśli kocha to poczeka i zrobi to (stworzy aurę)  której byście chciały, pows3ma biologię (popęd seksualny) i nie zostawi po jednym razie

102

Odp: Co nas zniechęca do seksu?

Mnie do seksu zniechęca zły nastrój. Wszelkie kłótnie i nieporozumienia z moim mężczyną. Ogólnie kiedy w związku robi się niefajnie. Kiedy nie mam poczucia akceptacji ze strony mężczyzny, pewności jego uczuć.

Lubię czuć się piękna i seksowna dla mojego mężczyzny. Wszelkie uwagi, które odbierają mi to poczucie działają zniechęcająco. Niezauważenie moich starań, że mam ochotę na seks...

Mężczyzna wg mnie nie musi być wygolony! Oczywiście penis i wszytsko to co mogło by na niego narastać muszą te miejsca być gładkie. Ale włosy nad penisem mogą sobie być.
Pod pachami też mi nie przeszkadza, ale jeśłi ma duży zarost to mógłby je przyciąć. Takie wielkie wychodzące spod pach - ohyda. Włosy na rękach, nogach, klacie - to bardzo męskie!!! wink

103

Odp: Co nas zniechęca do seksu?

A co do golenia miejsc bikini u kobiet to mam pytanko! Czy za okolice bikini uważacie te miejsca, które po założeniu kusej bielizny pozostają nie osłonięte, czy macie na myśli całe wargi zewnętrzne?

W dzisiejszych czasach chyba już prawie wszystkie kobiety golą okolice bikini, ale nie każda goli się na gładko! Czy według Was dla mężczyzny działa zniechęcająco ogolenie tylko miejsc bikini? Czy facetów zniechęcają do seksu te kobiety, które nie są idealnie gładkie (gołe) w tych miejscach?

Jeśli jakaś kobieta goli się na gładko i dobrze się z tym czuje to OK. Jednak wydaje mi się, iż jeśłi kobieta nie czuje się dobrze goląc się na gładko to mężczyzna powinien to zaakceptować! Co o tym sądzicie?

104

Odp: Co nas zniechęca do seksu?

Może jako mężczyzna odpowiem, że wszelkiej maści paseczki są równie podniecające jak gładka cipka (że tak powiem). W zasadzie wszystko ponadto to jakiś kudłaty koszmar....

105

Odp: Co nas zniechęca do seksu?

Podbijam temat smile
Mnie na przykład do szału doprowadza,kiedy jestem już nakręcona maksymalnie,a mojemu lubemu włącza się wygłup i tak,np.podczas całowania,kiedy ja sie wczuwam w rolę,on otwiera usta na wzór "karpia" i ma z tego radochę kiedy widzi mój dezorient smile
Tak samo jak ja mówię jedno,a on robi drugie-zero dialogu i słuchania z jego strony (może jest łóżkowym egoistą?) smile Albo kiedy w trakcie zaspokajania mnie pyta co chwilę "kochanie jesteś blisko?Dochodzisz już?" Totalnie mnie to wytrąca z pantałyku i nie mogę się skupić na przyjemności,wtedy to jest po zawodach.
A już gwoździem do trumny jest,kiedy chcę nasz seks urozmaicić a on wszystkie moje pomysły zbywa śmiechem,albo uparcie twierdzi,że nie ma fantazji (czytaj-kiedy wieje nudą)
Po takich akcjach na bardzo długo nie chce mi się igraszek.

106

Odp: Co nas zniechęca do seksu?
Amelia* napisał/a:

A co do Waszych opowiesci - macie szczescie,ze to zdarzylo sie miedzy Wami,i nikt
inny o tym nie wie(poza nami na forum;).A ja zrobilam cos takiego,ze do tej
pory wstyd;)
Pewnego dnia wybralam sie z moim Panem nad zalew.Oczywiscie bylo to
lato,ok godz.12.Wybralismy odludne miejsce,zeby sie opalac.Lezelismy sami i 'myzialiśmy sie',
bo bylismy pewni,ze nikt na nas nie patrzy(siedzielismy miedzy takimi krzakami).
Nagle zachcialo mi sie czulosci,siadlam na mojego partnera i zaczelam wyjmowac
jego klejnoty ze slipek w celu...umilenia mu czasu;)))a tu przechodzi obok
nas jakis facet z dzieckiem na reku!;) Dobrze,ze dziecko patrzylo calkowicie
w innym kierunku,no ale ten facet to zrobił takie oczy,ze szok;))))

Może pierwszy raz w życiu widział takiego dużego big_smile I dlatego ze zdziwienia zrobił takie wielkie oczy wink big_smile

107

Odp: Co nas zniechęca do seksu?
Yvette napisał/a:

Zdarzyło mi się, że facet opisywał wszystko, co ze mną robił i uwierzcie mi, że nie miało to nic wspólnego z nakręcaniem siebie nawzajem, on mi po prostu zdawał relacje, tak, jakbym sama nie czuła czy nie widziała, że np. ściąga mi spodnie. Nienawidzę też, gdy facet nie umie w łóżku używać normalnego słownictwa i straszliwie wszystko zdrabnia ("staniczek", "majtusie", "bluzunia") big_smile A i taki amant mi się kiedyś przytrafił big_smile

Tak jest Mirando,wystaw dupe dam Ci klapsa a tak dla zasady smile

Posty [ 66 do 108 z 108 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Co nas zniechęca do seksu?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026